Dodaj do ulubionych

Debata o wolności w Internecie: Boni zaprasza d...

    • guru133 Żeby wziąć udział w dyskusji, trzeba mnieć 04.02.12, 22:10
      odpowiednią dozę inteligencji, żeby nie wyjść na głupka. Widocznie ci, którzy odmówili wzięcia udziału w debacie, doszli że im jednak tej inteligencji brakuje, więc po co się publicznie kompromitować?
      • nikodem_73 Re: Żeby wziąć udział w dyskusji, trzeba mnieć 04.02.12, 22:38
        Nie rozśmieszaj mnie. Nikt, nigdy i nigdzie nie organizuje jakichkolwiek rozmów z dnia na dzień.

        Nawet jak prowadzisz projekt i sytuacja jest napięta, to oficjalne spotkanie w terminie krótszym niż 5 dni jest odbierane jako brak kultury. Jest to dopuszczalne ale wyłącznie w sytuacji absolutnie kryzysowej, gdy przy podjęciu decyzji istotnym jest czas.

        Tu taka sytuacja nie występuje - rząd papier podpisał - teraz to jest już broszka sejmu, senatu i prezydenta. Rząd może sobie dywagować w dowolnych terminach.
    • marac Jak to z kim debatować? 04.02.12, 22:23
      Sławni "konsultanci społeczni" Sołtysiński, Kawecki i Szlęzak na pewno chętnie przyjdą.
    • kasprowiczlukasz Debata o wolności w Internecie: Boni zaprasza d... 04.02.12, 22:26
      Debata, też mi coś. Ludzie, którzy tak jak pan premier, którzy decydują o poważnych sprawach, jak wolność słowa, podpisują strategiczny dokument, a pod wpływem krytyki społecznej, przepraszają, mówią o potrzebie debaty, są dla mnie, mówiąc dosadnie śmieszni i żałośni. Bloger z Mosiny:)
    • nikodem_73 Debata o wolności w Internecie: Boni zaprasza d... 04.02.12, 22:32
      No cóż - w terminie "z dnia na dzień" to ja nie idę nawet na spotkanie za które miałby mi ktoś zapłacić.

      Podawanie takiego terminu to najnormalniejszy w świecie brak szacunku.
    • greg995 Debata o wolności w Internecie: Boni zaprasza d... 04.02.12, 22:33
      Korzenie ACTA to Dziki Zachód i cwany handełek ! :
      alinao21
      PiSZCIE O TYM CO SIE STAŁO W ISLANDII BO MEDIA O TYM MILCZĄ Islandczycy sprawili, że rząd, który aprobował pod dyktando światowej finansjery zubożyć islandzki naród zgodnie ze scenariuszem aktualnie "przerabianym" przez Grecję podał się w komplecie do dymisji! Główne banki w Islandii ... rozwiń całośćzostały znacjonalizowane i mieszkańcy zdecydowali jednogłośnie zadeklarować niewypłacalność długu, który został zaciągnięty przez prywatne banki w Wielkiej Brytanii i Holandii. Doprowadzono też do powołania Zgromadzenia Narodowego w celu ponownego spisania konstytucji. I to wszystko w pokojowy sposób. To prawdziwa rewolucja przeciw władzy, która doprowadziła Islandię do aktualnego załamania. Na pewno zastanawiacie się, dlaczego te wydarzenia nie zostały szeroko nagłośnione? Odpowiedź na to pytanie prowadzi do kolejnego pytania: Co by się stało, gdyby reszta europejskich narodów wzięła przykład z Islandii? Oto krótka chronologia faktów: Wrzesień 2008 roku: nacjonalizacja najważniejszego banku w Islandii, Glitnir Banku, w wyniku czego giełd zawiesza swoje działanie i zostaje ogłoszone bankructwo kraju. Styczeń 2009 roku: protesty mieszkańców przed parlamentem powodują dymisję premiera Geira Haarde oraz całego socjaldemokratycznego rządu, a następnie przedterminowe wybory. Sytuacja ekonomiczna wciąż jest zła i parlament przedstawia ustawę, która ma prywatnym długiem prywatnych banków (wobec brytyjskich i holenderskich banków) wynoszącym 3,5 miliarda euro obarczyć islandzkie rodziny na 15 lat ze stopą procentową 5,5 procent. W odpowiedzi na to następuje drugi etap pokojowej rewolucji. Początek 2010 roku: mieszkańcy zajmują ponownie place i ulice, żądając ogłoszenia referendum w powyższej sprawie. Luty 2010 roku: prezydent Olafur Grimsson wetuje proponowaną przez parlament ustawę i ogłasza ogólnonarodowe referendum, w którym 93 procent głosujących opowiada się za niespłacaniem tego długu. W międzyczasie rząd zarządził sądowe dochodzenia mające ustalić winnych doprowadzenia do zaistniałego kryzysu. Zostają wydane pierwsze nakazy aresztowania bankowców, którzy przezornie odpowiednio wcześniej uciekli z Islandii. W tym kryzysowym momencie zostaje powołane zgromadzenie mające spisać nową konstytucję uwzględniającą nauki z dopiero co "przerobionej lekcji". W tym celu zostaje wybranych 25 obywateli wolnych od przynależności partyjnej spośród 522, którzy stawili się na głosowanie (kryterium wyboru tej "25%u2033 - poza nieposiadaniem żadnej książeczki partyjnej - była pełnoletniość oraz przedstawienie 30 podpisów popierających ich osób). Ta nowa rada konstytucyjna rozpoczęła w lutym pracę, która ma się zakończyć przedstawieniem i poddaniem pod głosowanie w najbliższych wyborach przygotowanej przez nią "Magna Carty". Czy ktoś słyszał o tym wszystkim w europejskich środkach przekazu? Czy widzieliśmy, choćby jedno zdjęcie z tych wydarzeń w którymkolwiek programie telewizyjnym? Oczywiście - NIE! W ten oto sposób Islandczycy dali lekcję bezpośredniej demokracji oraz niezależności narodowej i monetarnej całej Europie pokojowo sprzeciwiając się Systemowi. Minimum tego, co możemy zrobić, to mieć świadomość tego, co się stało, i uczynić z tego "legendę" przekazywaną z ust do ust. Póki co wciąż mamy możliwość obejścia manipulacji medialno informacyjnej służącej interesom ekonomicznym banków i wielkich ponadnarodowych korporacji. Nie straćmy tej szansy i informujmy o tym innych, aby w przyszłości móc podjąć podobne działania, jeśli zajdzie taka potrzeba. kopiuj wklej gdzie sie da !
    • hieronim_kowalski Tusk dał sobie rok by przekonać internautów. 04.02.12, 22:34
      Tusk dał sobie rok by przekonać internautów. Z ACTA wycofać się nie może bo przyrzekł Amerykanom. Chyba, że się UE zbiesi i wtedy bedzie mógł wyjść z honorem. Amerykanie nie odpuszczą bo to dla nich ostatnia szansa na ograbienie reszty świata. Będą naciskać na Tuska i UE. Jedyne rozsądne rozwiązanie dla świata i Polski to redefinicja prawa autorskiego, o której wspominal Boni. Niestety jest on za cienki żeby to przeforsować. W efekcie i Amerykanie i Tusk liczą, że przez rok sprawa rozejdzie się po kościach.
      • pal666 Re: Tusk dał sobie rok by przekonać internautów. 05.02.12, 08:07
        Aż się prosi zadać pytanie: Panie premierze, skąd pochodzi Pańska władza ? Z woli wyborców czy z Ameryki albo z Brukseli ?
    • zenutek Blogerzy przesadzają... 05.02.12, 01:19
      Czyżby premier miał prosić na kolanach, by łaskawie zechcieli zaszczycić kancelarię premiera swoją najwyższą dostojnością? Chyba blogierzy już przesadzają w swojej "wyższości" nad innymi obywatelami tego kraju. Nie tylko internetem świat i kraj żyje, w Polsce są ludzie, którzy obchodzą się bez internetu, mają swoje problemy i kłopoty, by premier zajmował się tylko tymi, którzy mają czas całymi dniami przesiadywać przy komputerze i wypisywać swoje żale i urojone zagrożenia. Licząc nawet po demonstracjach, gdzie zaangażowani zostali młodzi, bardzo młodzi ludzie (kilkunastoletnie dzieci), by posłużyć się dziećmi w przelewaniu swojego rozgoryczenia i frustracji internetowej na władzę - najłatwiej życzyć śmierci swojemu przeciwnikowi, czy też obrzucić błotem interlokutora nie mając innych argumentów - jest Was, drodzy sfrustrowani blogerzy jedynie ok. 10% społeczeństwa. Premier za to ma obowiązek konstytucyjny dbać nie tylko o te 10%, ale także o pozostałe 90%, które nie ulega fascynacji internetu, woli porozmawiać z przyjaciółmi w realu, w kawiarni czy też na spotkaniach w klubach. Tam także można wypowiedzieć się ale nie kryjąc swojej tożsamości, z większą odpowiedzialnością za własne słowa. Myślę jednak, że Jaśnie Panowie blogierzy nie dlatego reagują negatywnie na zaproszenie premiera, ale nie mając rzeczywistych argumentów, wiedząc o transmisji w mediach, po prostu boją się ośmieszenia przez kogoś, kogo od kilku tygodni opluwają na łamach internetu. Tam łatwiej obracać ogólnikami, łatwiej straszyć młodzież zabraniem internetu, cenzurą czy też kontrolą, zdając sobie sprawę, że nic takiego nie może mieć w wolnej Polsce miejsca... Znudziło się Jaśnie Panom blogerom istnieć w wirtualnym świecie, tam już osiągnęli szczyty możliwości, za wszelką cenę chcą wedrzeć się siłą innych, do świata rzeczywistego, czyli na szczyty rzeczywistości i powrotu do świata "żywych".
      • sir_fred Re: Blogerzy przesadzają... 05.02.12, 12:24
        Skąd założenie, że premier zajmuje się czymkolwiek? Jakoś efektów rządzenia mało, a jak są, to wyglądają na zaprojektowane w 5 minut... Same niedoróbki, a Donald niedługo zmieni nazwisko z Tusk na Przepraszam, bo ciągle się kaja, że czegoś nie dopilnował...
    • taylex Debata o wolności w Internecie: Boni zaprasza d... 05.02.12, 01:38
      [ BLaGIERZY i kibole
    • gewurztraminer Debata o wolności w Internecie: Boni zaprasza d... 05.02.12, 01:43
      Skoro nie będzie Kominka, to i ja sobe odpuszczę. A Natala Hatalska?
    • vas-b Debata o wolności w Internecie: Boni zaprasza d... 05.02.12, 02:03
      to jest oczywista oczywistosc,ze latwiej dyskutuje sie siedzac przed ekranem niz patrzac adwersarzowi prosto w oczy,i to ma byc ten ruch spoleczny gdzie rozmawia sie na ulicy a unika rozmow na argumenty,jezeli to ma byc ta nowoczesnosc to ja dziekuje,nie jestem przeciwnikiem dyskusji w inernecie,twierdze tylko,ze wiecej odwagi wymaga spotkanie twarza w twarz,niz z ekranem komputera
    • yokem Debata o wolności w Internecie: Boni zaprasza d... 05.02.12, 03:18
      Na co ten Boni zaprasza? Przecież problemem nie jest wolność i prawa w "internecie", ale zamach na realną wolność i realne prawa obywatelskie.
      • vas-b Re: Debata o wolności w Internecie: Boni zaprasza 05.02.12, 07:29
        Jakie wolnosci i prawa obywatelskie? ja osobiscie nie czuje sie zagrozony,piszesz glupoty i mowisz o jakims zagrozeniu,moze to jest zagrozenie izuleryczne,czy nienawisc do rzadu przyslania racjonalne myslenie
        yokem napisał:

        > Na co ten Boni zaprasza? Przecież problemem nie jest wolność i prawa w "interne
        > cie", ale zamach na realną wolność i realne prawa obywatelskie.
    • rychorycho Do czego Boni zaprasza ? 05.02.12, 06:26
      Czy przeslal przetlumaczone na polski ACTA kazdemu uczestnikowi?
      Czy zalaczyl opinie prawnikow, co kazda definicja i pojecie prawne znaczy?
      Bo oficjalnymi jezykami jest angielski, franciski i hiszpanski.
      Zreszta dyrektywa unjna jasno mowi ze negocjacje powinny byc tajne. Utajniono je nawet a tak ze razem z raportemo rybolostwie opublikowano informacje.

      Wlasciwie dlaczego Polska ma podpisywac umowe, skoro do tej pory zadnych informacji o krzysciach dla panstwa nikt nie wspomnial.
      • vas-b Re: Do czego Boni zaprasza ? 05.02.12, 07:43
        rychorycho napisała: J ja w przciwienstwie do niektorych przeczytalem wersje angielska,nie jestem prawnikiem ale ja jako internauta nie czuje sie zagrozony,a co do korzysci to duze,przeszczeganie prawa,malo?

        > Czy przeslal przetlumaczone na polski ACTA kazdemu uczestnikowi?
        > Czy zalaczyl opinie prawnikow, co kazda definicja i pojecie prawne znaczy?
        > Bo oficjalnymi jezykami jest angielski, franciski i hiszpanski.
        > Zreszta dyrektywa unjna jasno mowi ze negocjacje powinny byc tajne. Utajniono j
        > e nawet a tak ze razem z raportemo rybolostwie opublikowano informacje.
        >
        > Wlasciwie dlaczego Polska ma podpisywac umowe, skoro do tej pory zadnych inform
        > acji o krzysciach dla panstwa nikt nie wspomnial.
    • terleo Re: Debata o wolności w Internecie: Boni zaprasza 05.02.12, 07:35
      bzbz666 napisał:

      > Przygnębiające jest to, że kolejne ekipy rzadowe, powołujące się na solidarnośc
      > iowy rodowód, wykazują się taką samą arogancją wobec obywateli, jak władze PRLu
      > . A jeszcze bardziej przygnębiające jest, że polscy wyborcy tak szybko zapomina
      > ją o kłamstwach i wciąż wybierają tych samych typków z PiS, PO, PSL....
      >
      > "Przygnębiające jest to", że następny byle *e-typek* w chamski sposób nazwie premiera "m***ą*, korzystając ze statusu *e-chuligana*; zachowa się jak anonimowy kibol z zasłoniętą twarzą. To jest generacja NOWYCH DZIKICH, jak ich określa dociekliwy psycholog. Typy absolutnie aspołeczne, "wychowane" w świecie wirtualnym, bez kontaktu z rzeczywistością prawną, anarchiści, ludzie bez elementarnej odpowiedzialności - bo taka nie istnieje "w sieci".
    • taylex Debata o wolności w Internecie: Boni zaprasza d... 05.02.12, 07:56
      BLaGIERZY i kibole to nowi wojownicy pis-u i jarka.k. malego prezesika ktory z wierchuszka zszedl do podziemia i na wzor Solodarnosci chce stworzyc drogi obieg i nort polityczny aby ROZWALIC POLSKE .
    • pal666 Re: Debata o wolności w Internecie: Boni zaprasza 05.02.12, 08:02
      zapomniałeś do tego katalogu typków dodać Ruch Palikota. Animator tego ugrupowania nie urodził się politycznie wczoraj i niczym się od innych nie różni, a bez niego jego ludzie są nikim.
    • krzysztof5426 Gówienko, a nie debata . 05.02.12, 09:48

      Z góry przygotowane wystąpienia.
    • 1sz-truten Debata o wolności w Internecie: Boni zaprasza d... 05.02.12, 10:16
      Tuskodoncie dajesz d..y na calej lini !!!
    • mediares Debata o wolności w Internecie: Boni zaprasza d... 05.02.12, 11:43
      ACTA była dla polskiego rządu idealnym pretekstem do wprowadzenia kontroli nad ostatnim bastionem wolności, jakim jest internet. Potęgi tego medium niedoceniono. Dopiero, kiedy nieskrępowana wymiana informacji zaczęła być uciążliwa zaczęto myśleć o wprowadzeniu ograniczeń...
      www.gazetaparlamentarna.pl/index.php/15-super-news/93-media-publiczne,-tusk,-schetyna.html
    • mediares Tusk gra Bonim 05.02.12, 11:44
      Oh cuda...ACTA była dla polskiego rządu idealnym pretekstem do wprowadzenia kontroli nad ostatnim bastionem wolności, jakim jest internet. Potęgi tego medium niedoceniono. Dopiero, kiedy nieskrępowana wymiana informacji zaczęła być uciążliwa zaczęto myśleć o wprowadzeniu ograniczeń...
      www.gazetaparlamentarna.pl/index.php/15-super-news/93-media-publiczne,-tusk,-schetyna.html
    • jacek.3 Debata o wolności w Internecie: Boni zaprasza d... 05.02.12, 12:03
      Tusk jest mistrzem kiwania.

      Dał ciała ("nie ugniemy się pod naciskiem internetowego motłochu") i teraz chce sprawę rozmydlić. Trochę konsultacji, trochę debat, trochę kupionych artykułów i przede wszystkim przeczekać aż sprawa ścichnie.

      T. Lis mówi, że Tusk się nie boi, bo nie ma alternatywy dla PO. Nie ma racji. Niech tylko 35% wyborców PO albo zbojkotuje wybory albo wybierze inne partie, nawet tak dla jaj i wtedy Tusk ze swoją ekipą zobaczą.

      Jedyna droga: oficjalnie wypowiedzieć ACTA i dopiero wtedy zacząć konsultacje. To oczywiście wstyd dla Tuska, ale nie trzeba było wcześniej dawać ciała lekceważąc i obrażając internautów. Więc teraz trzeba połknąć wstyd, przyznać się do porażki i zacząć dyskusję od zera.
    • daaarii Ten bloger będzie: 05.02.12, 14:00
      arnoldbuzdygan.com/?p=1834
    • kochanic.a.francuza Debata o wolności w Internecie: Boni zaprasza d... 05.02.12, 16:55
      Kopiujcie i wklejajcie gdzie sie da zanim to zdejma!!!:


      Re:Jak się dziś robi kariery
      Islandczycy sprawili, że rząd, który aprobował pod dyktando światowej finansjery zubożyć islandzki naród zgodnie ze scenariuszem aktualnie "przerabianym" przez Grecję podał się w komplecie do dymisji! Główne banki w Islandii zostały znacjonalizowane i mieszkańcy zdecydowali jednogłośnie zadeklarować niewypłacalność długu, który został zaciągnięty przez prywatne banki w Wielkiej Brytanii i Holandii. Doprowadzono też do powołania Zgromadzenia Narodowego w celu ponownego spisania konstytucji. I to wszystko w pokojowy sposób. To prawdziwa rewolucja przeciw władzy, która doprowadziła Islandię do aktualnego załamania. Na pewno zastanawiacie się, dlaczego te wydarzenia nie zostały szeroko nagłośnione? Odpowiedź na to pytanie prowadzi do kolejnego pytania: Co by się stało, gdyby reszta europejskich narodów wzięła przykład z Islandii? Oto krótka chronologia faktów: Wrzesień 2008 roku: nacjonalizacja najważniejszego banku w Islandii, Glitnir Banku, w wyniku czego giełd zawiesza swoje działanie i zostaje ogłoszone bankructwo kraju. Styczeń 2009 roku: protesty mieszkańców przed parlamentem powodują dymisję premiera Geira Haarde oraz całego socjaldemokratycznego rządu, a następnie przedterminowe wybory. Sytuacja ekonomiczna wciąż jest zła i parlament przedstawia ustawę, która ma prywatnym długiem prywatnych banków (wobec brytyjskich i holenderskich banków) wynoszącym 3,5 miliarda euro obarczyć islandzkie rodziny na 15 lat ze stopą procentową 5,5 procent. W odpowiedzi na to następuje drugi etap pokojowej rewolucji. Początek 2010 roku: mieszkańcy zajmują ponownie place i ulice, żądając ogłoszenia referendum w powyższej sprawie. Luty 2010 roku: prezydent Olafur Grimsson wetuje proponowaną przez parlament ustawę i ogłasza ogólnonarodowe referendum, w którym 93 procent głosujących opowiada się za niespłacaniem tego długu. W międzyczasie rząd zarządził sądowe dochodzenia mające ustalić winnych doprowadzenia do zaistniałego kryzysu. Zostają wydane pierwsze nakazy aresztowania bankowców, którzy przezornie odpowiednio wcześniej uciekli z Islandii. W tym kryzysowym momencie zostaje powołane zgromadzenie mające spisać nową konstytucję uwzględniającą nauki z dopiero co "przerobionej lekcji". W tym celu zostaje wybranych 25 obywateli wolnych od przynależności partyjnej spośród 522, którzy stawili się na głosowanie (kryterium wyboru tej "25%u2033 - poza nieposiadaniem żadnej książeczki partyjnej - była pełnoletniość oraz przedstawienie 30 podpisów popierających ich osób). Ta nowa rada konstytucyjna rozpoczęła w lutym pracę, która ma się zakończyć przedstawieniem i poddaniem pod głosowanie w najbliższych wyborach przygotowanej przez nią "Magna Carty". Czy ktoś słyszał o tym wszystkim w europejskich środkach przekazu? Czy widzieliśmy, choćby jedno zdjęcie z tych wydarzeń w którymkolwiek programie telewizyjnym? Oczywiście - NIE! W ten oto sposób Islandczycy dali lekcję bezpośredniej demokracji oraz niezależności narodowej i monetarnej całej Europie pokojowo sprzeciwiając się Systemowi. Minimum tego, co możemy zrobić, to mieć świadomość tego, co się stało, i uczynić z tego "legendę" przekazywaną z ust do ust. Póki co wciąż mamy możliwość obejścia manipulacji medialno informacyjnej służącej interesom ekonomicznym banków i wielkich ponadnarodowych korporacji. Nie straćmy tej szansy i informujmy o tym innych, aby w przyszłości móc podjąć podobne działania, jeśli zajdzie taka potrzeba. kopiuj wklej gdzie sie da ! niech ludzie sie dowiedzą !!""""

    • acta-suck Debata o wolności w Internecie: Boni zaprasza d... 05.02.12, 20:43
      Ok..przychodze na debate i zabieram głos: Panie premierze proszę o wycofanie podpisu rzadu RP pod paktem acta na podstawie pkt 41 tegoz paktu .

      Tusk: No nie mozemy tak..jak bysmy wygladali (w domysle -jak ja bym wygladał przed usa ) w oczach UE i USA...musimy znaleźć inne metody. Wycofanie podpisu to ostatecznosc.

      No to prosze sobie zakonotowac ze to jest ostatecznosc albo zadamy referendum ogolnonarodowego o przyjeciu badź nie acta!

      Tusk: nad referendum zastanowimy sie w spokojniejszej atmosferze...moze po Euro 2012 gdy nam sie nastroje poprawia?? moze na jesieni po urlopach (zwlaszcza moim) jak wrocimy opaleni z wakacji i pełni checi do wspolpracy....i moze...

      tu premier przerwal bo zorientowal sie ze mowi do opustoszałej juz sali i swojego odbicia w krysztalowym lustrze....
    • zb.bukowski Debata o wolności w Internecie: Boni zaprasza d... 05.02.12, 21:37
      A może ktoś świadomy treści ACTA opublikuje link do rzetelnego tłumaczenia na język polski
    • marek-lipski Zdrojewski: porozmawiamy o ACTA i emocje opadną? 05.02.12, 22:07
      ACTA to wstep do systemu jednego panstwa ,najpierw EUROPA a potem USA-EU?
      NWO - New World Order?

      Gdyby politycy i koncerny amerykanskie zaproponowaly referendum w USA i EU o
      stworzeniu jednego panstwa,z jednym perzydentem,z jednolitym
      prawem cywilnym,karnym,to wowczas nizej podpisany jest od zaraz-za takim
      wielkim panstwem.Novus Ordo Seclorum (z łaciny: Nowy Porządek Wieków)?Tak.
      Nie ukrywam swoich pogladow.Czy politycy mieli by prawo do decyzji?Nie.
      Jak w kazdej firmie ,okreslony kraj powinni reprezentowac tylko specjalisci.
      O.K:To nie na temat.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka