kombinerki.pinocheta
01.10.10, 21:30
To najbardziej mnie niszczy.
Doswiadczanie nowych sytuacji to dla mnie najwiekszy problem. Pisalem o tym przy okazji mojej wizyty w banku, wiec zeby nie podawac kilku nowych przykladow dla przypomnienia podaje zrodlo. KLIK
Stres pojawia sie w kazdej nowej sytuacji. Ostatnio wzialem fakture za paliwo i kobieta do mnie zebym jej podal nr rejestracyjny, a ja durny juz zestresowany, bo nie mialem pojecia, ze o to poprosi. Juz zmieszanie, ciapowata mowa ciala, w glowie chaos i zamiast spojrzec na rejestracje, to ja lece po dowod. Dopiero, gdy dochodzilem do samochodu zreflektowalem, ze wystarczy na tablice spojrzec, co i tak nie uchronilo mnie przed wyjsciem na idiote.
"Kazdy moj dzien sklada sie z jakichs takich gowien, no kazdy".
WTTM?