Dodaj do ulubionych

Polska szkoła tylko dla grzecznych

13.02.12, 10:27
To jest właśnie wizja świata według "Wyborczej": nieważne, że szkodzisz innym, to oni się mają dostosować.

Niechże sobie ci wszyscy zatroskani dziennikarze, psycholodzy, pedagodzy i kto tam jeszcze założą własną szkołę dla takich niezrozumianych dzieciaczków i w ramach uspołeczniania poślą tam własne. Wtedy, owszem, będę mógł uznać ich racje. Na razie jednak zwala się odpowiedzialność na szkołę (a niby jak szkoła ma takie dziecko wychować?) i innych rodziców.
Obserwuj wątek
    • he1ku Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 10:43
      Nauczyciel wymaga wg Karty nauczyciela 18 godz pensum tygodniowo i kupę forsy poborów, 13 oraz 14, dwa tygodnie ferii, 2 miesiące wakacji, każde święto zgodnie z kościelnym prawem święcić oraz państwowe nawet dwa razy. Więc taki nauczyciel nie ma czasu zapoznać się z klasą. Program nigdy nie jest wypełniony, bo brak czasu na nauczanie podstawowe. Może by tak korepetycje, ale nie moze prowadzić dla swojej grupy, więc olewa to wszystko. Więc jak się zdaży niesforne dziecko , to przecież jest problem , najlepiej takie do szkoły specjalnej i po problemie.
      • intransigent Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 11:45
        > Nauczyciel wymaga wg Karty nauczyciela 18 godz pensum tygodniowo i kupę forsy
        > poborów, 13 oraz 14

        Wyczytałeś to zapewne w wybiórczej - bo na pewno nie w KN.
        • big.ot a gdzie są rodzice ? 13.02.12, 12:18
          Ok rozumiem, że w grupie dzieciaki zachowują się gorzej niż w domu, ale takie patologie to już ewidentna wina rodziców.

          Jeżeli nauczyciel jest kopany i opluwany to świadczy to tylko i wyłącznie o tym, że dziecku nie wpojono, że dorosłego trzeba się słuchać. Wynika to albo z tego, że rodzice nie cieszą się autorytetem, albo traktują innych (siebie nawzajem?) bez szacunku.

          Teraz lubi się zwalać wszystko na ADHD, niekompetentnych nauczycieli, a prawda jest taka, że wielu ludzi nie nadaje się na rodziców.
          • jazg1 Po to są szkoły specjalne 13.02.12, 12:27
            Jeżeli dziecko nie nadaje się do normalnej szkoły, to jego miejsce jest w szkole specjalnej, gdzie są odpowiednio przeszkoleni pedagodzy.

            Oczekiwanie, że nauczyciel, który uczy w klasie ponad 30 uczniów będzie miał czas i możliwości, aby zając się jednym chorym umysłowo uczniem, to typowe dla GW chciejstwo.

            Po to są szkoły specjalne, a nie szkoły dla normalnych uczniów.
            • manhu Re: Po to są szkoły specjalne 13.02.12, 14:12
              To niech ktoś ich tam skieruje i czy nie mają tu coś do powiedzenia rodzice bandyty?

              "czy nawet zatrudnienie stażysty, który pilnował tylko tego ucznia."
              "kierowała już chłopca na indywidualne nauczanie, ale rodzice szybko zrezygnowali. - To jest dziecko z zaburzeniami więzi społecznych. Chcemy, żeby się uspołecznił."
              "Gdy w Olsztynie szkołę terroryzował 12-latek, ojciec jednej z jego ofiar postanowił wziąć sprawę w swoje ręce i pobił chłopca. Sprawą zajęła się policja"
              "Matka twierdzi, że jej syn jest prowokowany, i składa skargi na szkołę."

              To są lewackie absurdy! Za czyny nieletnich odpowiadają rodzice, więc czemu nie odpowiadają?!!!
              Czemu policja wkracza do akcji po pobiciu bandyty, a nie reaguje wcześniej? Przecież już wcześniej matka powinna dostawać liczne grzywny np.po kilka tysięcy złotych, a potem do więzienia, a bandyta do szkoły specjalnej lub poprawczaka.
              Tak samo z tym 9-letnim bandytą, ojciec chce wymaga a od niego nikt nic nie wymaga, liczne grzywny i odsiadka w więzieniu zmieniłaby jego wymagania i by się zajął wychowaniem.
            • o_mamo To proste 13.02.12, 17:19
              To jest tak: Rano odstawiamy dziecko do żłobka/przedszkola, po południu odbiera je niania, która oczywiście dziecka nie wychowuje, tylko stara się w miarę bezkonfliktowo przetrwać do powrotu rodziców, ci wracają ok. 20-tej, też nie mają siły i chęci dziecko wychowywać, a potem, gdy trafia do szkoły i okazuje się, że nie jest pępkiem świata, że musi wykonywać polecenia, że nieustannie się od niego wymaga, to jest wielkie zdziwko i bunt i agresja, bo do tej pory buntem i agresją dziecko wymuszało wszystko na niani i zarobionych rodzicach. Ludzie, jak ktoś się decyduje na dziecko, to musi sobie zarezerwować na nie dużo jakościowego czasu!
          • jazg1 Po to są szkoły specjalne 13.02.12, 12:28
            Jeżeli dziecko nie nadaje się do normalnej szkoły, to jego miejsce jest w szkole specjalnej, gdzie są odpowiednio przeszkoleni pedagodzy.

            Oczekiwanie, że nauczyciel, który uczy w klasie ponad 30 uczniów będzie miał czas i możliwości, aby zając się jednym chorym umysłowo uczniem, to typowe dla GW chciejstwo.

            Po to są szkoły specjalne, a nie szkoły dla normalnych uczniów.
            • ahk4iepaiv8u każdy argument dobry 13.02.12, 13:14
              byle nie przyznać, że tzw. powszechna edukacja jest zbiorowym absurdem opartym na przymusie.. każdy argument dobry, byle nie negował fikcyjnej zbiorowej korzyści..
              • indywidualismus Re: każdy argument dobry 13.02.12, 14:21
                ahk4iepaiv8u napisał:

                > byle nie przyznać, że tzw. powszechna edukacja jest zbiorowym absurdem opartym
                > na przymusie..
                Tu akurat masz dużo racji. Tylko bez tego przymusu (wielu rodziców nie poradziłoby sobie z jakąkolwiek edukacją własnych dzieci) byłoby jeszcze gorzej!
                • b.ojciec Re: każdy argument dobry 13.02.12, 16:14
                  Mam propozycję: uczyć tylko wybranych, oczywiście bogatych, w klasztorach, i od razu na księdza.Dyskutujecie tak odważnie i ferujecie wyroki mając tylko artykuł w gazecie. Nie wiecie jak to wygląda na żywca. Niedługo zechcecie wieszać może za to. Dzieci b. często są okrutne dla "nowych". "Nowi" są wystraszeni i reagują agresją. Teraz modne jest od razu wzywanie policji, sędziego. Kiedyś też na pewno były podobne sprawy. Ciekawe, jak wtedy sobie radzono? 20,30, 40 lat temu. Dziś wszyscy uczniowie mają być jednakowi, a jak nie,to won.
            • marychna31 Szkoły specjalne to nie przechowalnie 13.02.12, 13:19
              Szkoły specjalne sa przystosowane do zajęć z dziećmi poniżej normy intelektualnej a nie w normie lub powyżej ale z problemami wychowawczymi. Tam, z takimi dziećmi też nikt nie będzie potrafił sobie poradzić.

              Rozwiązanie "niech idzie do szkoły specjalnej" w takiej sytuacji to tylko zamiatanie problemu pod dywan, wymyślone przez tych, którzy mają dzieci akurat w szkole masowej. Przypominam tylko, ze sytuacja może się bardzo łatwo zmienić-przykład córki Ewy Błaszczyk- wystarczy zachłyśnięcie i nasze zdrowe, ładne, mądre dziecko zmienia się w niepełnosprawne. Mając dziecko niepełnosprawne w szkole specjalnej tez chciałbyś w tam upychać dzieci z problemami wychowawczymi?
              • jazg1 Re: Szkoły specjalne to nie przechowalnie 13.02.12, 13:29
                Są szkoły dla dzieci normalnych oraz dla dzieci poza normą. Niekoniecznie poniżej normy intelektualnej. Dzieci nadpobudliwe, nadmiernie agresywne itp. to dzieci poza normą i nie mogą być prowadzone pedagogicznie jak normalni uczniowie. Dlatego powinny one trafić do szkół specjalnych, gdzie są odpowiednio wyszkoleni nauczyciele i psycholodzy.

                Zapewniam ciebie, że towarzystwo dzieci z obniżonym intelektem nie zaszkodzi dzieciom z nadpobudliwością czy nadmierną agresywnością.
                • marychna31 Re: Szkoły specjalne to nie przechowalnie 13.02.12, 13:57
                  > Zapewniam ciebie, że towarzystwo dzieci z obniżonym intelektem nie zaszkodzi dz
                  > ieciom z nadpobudliwością czy nadmierną agresywnością.

                  No oczywiście, że NIE! Za kogo ty mnie masz?! Ale chodzi mi o sytuację na odwrót: towarzystwo dzieci agresywnych, z problemami wychowawczymi dzieciom niepełnosprawnym zaszkodzi i będzie przeszkadzać dokładnie tak samo jak dzieciom w szkole masowej. Dzieci niepełnosprawne to nie są jakieś gorsze dzieci, których bezpieczeństwo i komfort pracy w szkole jest nieważny.


                  > Są szkoły dla dzieci normalnych oraz dla dzieci poza normą.
                  Szkoły specjalne są tylko dla dzieci poniżej normy intelektualnej. Żeby dziecko do takiej szkoły zostało przyjęte musi mieć na to dokumenty z Poradni psychologiczno-Pedagogicznej.
          • antrop Re: a gdzie są rodzice ? 13.02.12, 13:07
            Kiedy szkoła był "komunistyczna" powiedziano że rodzice mają prawo wychowywać dzieci według swoich wartości. Dla wsparcia dołożono zajęcia z religii. I co znowu nie tak? Indywidualne dzieci niech idą do prywatnej albo kościelnej szkoły. przypominam też że katecheci dostają pensje jak nauczyciele i oni nauczając religii mieli przynajmniej nauczyć dziecko co dobre a co złe. A tu co widzimy? Pieniądze idą na Kościół a młodzież nawet nie zna Biblii co widać na polskim!
            • stefeggg Wszystkie dzieci nasze są 13.02.12, 13:24
              "Indywidualne dzieci"?

              Co to za burżuazyjne przesądy, antrop?

              Więcej wspólnych dzieci!
          • banletka Re: a gdzie są rodzice ? 13.02.12, 13:09
            Jakim cudem nasi dziadkowie nie mieli takich problemów?

            Jak bachor nie słuchał, to był karany. Dostał w tyłek (dziś by mu rodziców odebrali), miał zakaz wychodzenia z kolegami (dziś to "terror psychiczny"), zamykano go w pokoju (dziś to znęcanie się) i podobnie.

            Dzisiejsze dzieci najczęściej są hodowane, a nie wychowywane; mało kto ma czas na wychowanie. Robi to telewizja (vide artykuł - lubi filmy, których nie widział), a rodzice pozbywają się kłopotu. Tyle, że ten kłopot, jak plotka w przysłowiu, wylatuje wróblem, a wraca wołem. I wtedy wszyscy dokoła są źli, a dzieciątko cacy, tylko nierozumiane.

            Rodzice są tacy wygodniccy, że nawet podczas podróży włączają dzieciakom filmy, zamiast pogadać i wspólnie pooglądać krajobrazy.
            • kixx Re: a gdzie są rodzice ? 13.02.12, 14:06
              teraz jest karany rodzic,ktory osmieli sie ukarac dziecko zwracajac mu uwage podniesionym glosem,lub dajac klapsa w pupe.Agresywne dziecko wg postempakow moze wszystko,ja w obronie swojego dziecka nie moge nic.
              A jesli ja nie mam ochoty na to,zeby moje dziecko bralo udzial w zbiorowym leczeniu takiego psychola ,wtedy jestem zly.
              Jednym zdaniem-moje dziecko moze byc bite,ale nie przeze mnie-do tego sie sprowadza postemp w nowoczesnym wydaniu
            • awm10 Re: a gdzie są rodzice ? 13.02.12, 16:32
              zgoda - mamy przegięcie ustawowe.
              Nie może być to norma, ale w wyjątkowych wypadkach porządna rżniętka, wyprostowałaby połowę tych niedostosowanych dzieciaków w jeden dzień.
              Jak zwykle gdy coś poprawiamy to mamy wahnięcie w drugą stronę.
              Jak byłem w podstawówce (za Gomółki) to nauczycielka lała linijką po łapach, jak ktoś nie umiał tabliczkli mnożenia - i nikt ją nie kopał, ani nie gryzł.
              Znów coś spiep...śmy
              • blacktractor Re: a gdzie są rodzice ? 13.02.12, 18:51
                >Nie może być to norma, ale w wyjątkowych wypadkach porządna rżniętka, wyprosto
                > wałaby połowę tych niedostosowanych dzieciaków w jeden dzień

                nie musi być nawet "porządna", jak kiedyś narozrabialiśmy (to była 6 czy 7 klasa i lata 70-te), to wychowawca Pan C. wystawił krzesełko pod tablicę kazał się oprzeć rączkami i wypiąć pupę, poczem wdzielił każdemu po trzy kije... nawet nie bolało, ale wstyd był jak cholera - pamiętam do teraz...
        • pyry_na_frytki Najpierw to bym się przyjrzał rodzicom tego asa... 13.02.12, 12:26
          .
      • pal666 Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 11:56
        Ile godzin tygodniowo pracowali Twoi nauczyciele języka polskiego ?
      • martazmijka Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 12:00
        A rodzice, którzy często nie widzą problemu? Bo ich dziecko jest najlepsze najgrzeczniejsze i na pewno winni są inni.... I źle pojmowane "bezstresowe wychowywanie"? Przecież najwięcej wynosi się z domu.
        • owrank Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 12:39
          problemem jest to że polska szkoła stała się miejscem przede wszystkim dla nauczycieli a dopiero później dzieci i może trochę rodziców
          • gosky Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 14:11
            gadasz jak typowy rodzic niesfornego dzieciaka
          • dobs89 Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 14:16
            Bardzo ciekawa, oparta na niczym i nic nie wnosząca myśl... Musze sie jednak nie zgodzic, dla mnie problemem sa rodzice tacy jak Ty, zrzucajacy wine na wszystko dookola, zamiast brac odpowiedzialnosc za wlasne dziecko.
        • net.stalin Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 12:59
          To bardzo przykre komentarze wobec dziecka niepełnosprawnego. Szkoła nie daje sobie rady z uczniem i to jest wina szkoły. Nauczyciele powinny być przeszkoleni z umiejętności radzenia sobie z zachowaniami agresywnych, aby do takich nie dochodziło u ucznia. Najlepiej oczywiście zwalić winę na rodziców, bo go urodzili. Nikt nie stara się im pomóc a są oni na pewno zaszczuci przez szkołę i rodziców tzw. zdrowych dzieci. Takich dzieci będzie niestety coraz więcej i nie ma tu nic pojmowane bezstresowe wychowanie. Nawet jakby ktoś próbował zatłuc do nieprzytomności to niepełnosprawne społecznie dziecko, to i tak nie uzdrowi to jego zachować. Potrzebny jest mu na pewno trening umiejętności społecznych, trening zastępowania agresji. Ale, który nauczyciel ma o tym pojęcie? Braki w wiedzy i doświadczeniu mają też pedagodzy specjalni.
          • gandalph Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 13:11
            "To bardzo przykre komentarze wobec dziecka niepełnosprawnego. Szkoła nie daje sobie rady z uczniem i to jest wina szkoły."

            Nazywajmy rzeczy po imieniu: to nie jest dziecko niepełnosprawne, lecz debil, przynajmniej w sensie społecznym. To nie jest wina szkoły, lecz rodziców; to "debilstwo" społeczne bachora nie wzięło się z powietrza. Przyszedł do szkoły bez elementarnego wyposażenia, jakie powinien był wynieść z domu (rodzinie należałoby przyjrzeć się w pierwszej kolejności). Szkoła nie jest w stanie załatwić wszystkiego, tego wszystkiego, co jest w gestii domu. Natomiast może i powinna wytyczyć wyraźną granicę tego, co wolno, czego nie wolno, i ją konsekwentnie egzekwować: nie wolno przeszkadzać na lekcjach, nie wolno bić kolegów itd. itp. Skoro stwierdzono, że ów bachor nie nadaje się do bycia w społeczności szkolnej, należy go jak najszybciej z tej szkoły wyp...! Dlaczego? Bo w ferworze nie zauważa się innych, normalnych dzieci, które tracą na tym wszystkim. Problem zrobił się dopiero, gdy rodzice tych dzieci zapowiedzieli bojkot.
            Dlatego potwierdzam tytuł artykułu: Tak, (Polska) szkoła tylko dla grzecznych! Resztę wywalić, niech się rodzice martwią.
            • true_lysander Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 13:27
              Popieram
            • eliot56 Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 13:37
              Jestem akurat matką takiego "bachora". Moje dziecko może nie posuwa się do aż takich zachowań, ale to tylko dlatego, że nie daliśmy zwariować się szkole. To, co robi ta machina jest niewybaczalne. Zdrową, normalną rodzinę może zapędzić w patologię. My na szczęście mieliśmy wparcie, ale nie obyło się bez kuratora. Mam przynajmniej dwie koleżanki, które swoje dzieci przeniosły ze szkoły, bo nie wytrzymały nagonki. Nie każdy jest odporny na presję, na agresję i zastraszanie niektórzy reagują tym samym. Agresja to czasami krzyk o pomoc, nie zawsze sygnał choroby.
              • pit_sam_pras Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 13:43
                Skoro sobie wyhodowałaś takiego bachora to znaczy, że jesteście rodziną patologiczną. Tu nikt nikogo w nic nie musi wpędzać.
                • gzesiolek Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 15:05
                  @pit
                  Nie wiem, czy zauważyłeś ale Twój post cechuje się agresją wcale nie mniejszą niż agresja nie ogarniającego życia 9-latka...
                  Nie znasz drugiej osoby i jej sytuacji, ale już ją słownie linczujesz, a do tego używasz obraźliwych słów...
                  Uważam, że powinno się Ciebie odseparować od reszty społeczeństwa i umieścić w jakimś pomieszczeniu specjalnym na reedukacji ;)

                  Ludzie litości, skąd w was tyle jadu... Można się nie zgadzać, można nie rozumieć, ale po co ta agresja... i dziwić się później dzieciom...
                  • pit_sam_pras Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 15:33
                    Ale co tu było obraźliwe czy agresywne? To było zwykłe stwierdzenie faktu.
                    • gzesiolek Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 15:50
                      A znasz fakty?
                      Bo ja nie...
                      Wiem tylko ze pewna niewiasta ma syna, ktory mialbyc przeniesiony do innej szkoly i nie zachowywal sie az tak jak ten w artykule... To sa jej slowa, wiec tez nie sa faktem...

                      Znajomosc tych slow nie uprawnia mnie do nazywania tegoz syna "Bachorem", ani jego rodziny "patologia"...

                      Sam te 25-30lat temu przeszedlem ostra szkole w podstawowce, gdy wsrod kolegow w klasie mialem osobnikow, ktorych byscie rozstrzelali patrzac na wasza agresje (m.in. pozostawiony sam sobie agresywny Cygan, o slusznych wymiarach tak na oko 2x szerszy od reszty chlopakow i wzrostem taki jak najwyzszy, ktory byl dwa lata starszy od nas... i ktory robil wszystko zeby sobie ze szkola dac spokoj) ale koniec koncow dalo sie do nich dotrzec... i nauczyciele dali rade i inni uczniowie... konczac podstawowke mielismy super zgrana klase mimo roznic miedzy nami... i nawet wspomniany gosc wyrosl na czlowieka ktorego patrzac na srodowisko w jakim wyrastal mozna nazwac porzadnym...
                      Drugi przyklad pewien bardzo stateczny obywatel... ojciec rodziny... 3 synow... kierownik regiony w jednej z najwiekszych firm ubezpieczeniowych w Polsce... Pogodny i zarazajacy entuzjazmem czlowiek... i nikt z was by nie przypuszczal, ze za mlody zwiedzil 3 podstawowki i 3 licea, ze wzgledu na problemy wychowawcze... po prostu jak dostaniesz raz latke, to pozniej musisz miec szczescie aby trafic na czlowieka ktory wskaze Ci droge... aha rodzina zadna patologia i dla dobra innych bez szemrania pozwalali na pomiatanie swoim synem... czy to byl "bachor"? Sa swie rzeczy... glupota i brak samokrytyki rodzicow, ale bezrefleksyjny atak na nich tylko rodzi agresje, miast ja wypleniac... a czytajac komentarze do tego watku stwierdzam, ze niestety wiekszosc z was nie jest duzo lepsza od tych agresywnych dzieci... I jak widze w tlumie bardzo latwo bylo by wam cisnac kamien...
                      • pit_sam_pras Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 17:08
                        Hej, może przeczytaj posta na którego odpowiadałem, co? Użyłem dokładnie tych samych słów, których użyła autorka poprzedniej wypowiedzi.
                        I przestań nadużywać słowa agresja, bo to słowo nie ma w tym przypadku żadnego zastosowania.
                  • kalebasa Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 14.02.12, 04:33
                    > Nie znasz drugiej osoby i jej sytuacji, ale już ją słownie linczujesz, a do teg
                    > o używasz obraźliwych słów...

                    Ta osoba przebiegle unikała konkretów, w opisie swojej sytuacji.
                    Broniła swojego dziecka przy pomocy nie mających uzasadnienia ogólników.
                    Jest manipulatorką. To samo cechuje pewnie jej dziecko.
              • gandalph Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 13:45
                eliot56 napisała:

                > Jestem akurat matką takiego "bachora". Moje dziecko może nie posuwa się do aż t
                > akich zachowań, ale to tylko dlatego, że nie daliśmy zwariować się szkole. To,
                > co robi ta machina jest niewybaczalne. Zdrową, normalną rodzinę może zapędzić w
                > patologię. My na szczęście mieliśmy wparcie, ale nie obyło się bez kuratora. M
                > am przynajmniej dwie koleżanki, które swoje dzieci przeniosły ze szkoły, bo nie
                > wytrzymały nagonki. Nie każdy jest odporny na presję, na agresję i zastraszani
                > e niektórzy reagują tym samym. Agresja to czasami krzyk o pomoc, nie zawsze syg
                > nał choroby.

                Nie zgadzam się!
                1.agresja jest chorobą, niezależnie od przyczyn, chorobą, od której cierpi otoczenie i to otoczenie NIE MA OBOWIĄZKU TOLEROWANIA PATOLOGII.
                2. skoro do takich patologii dochodzi, winien jest dom i jego należy w pierwszej kolejności prześwietlić.
                3. szkoła ma wiele różnych mankamentów ale biorą się one m.in. stąd, że usiłuje się ją "ubrać" w różne funkcje, których nie jest w stanie spełnić, kosztem funkcji podstawowej.
                • banletka Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 14:06
                  Kiedyś wystarczyło porządnie przetrzepać tyłek, a dziś są "same choroby". Twoje dziecko, twój problem. Nie wychowałaś, nie wykształciłaś właściwych odruchów, poczytałaś bzdury o "wychowaniu bezstresowym", to masz efekty.

                  Dlaczego z tego powodu mają cierpieć inne dzieci, ich rodzice, nauczyciele? My, jak społeczeństwo, mamy ponosić dodatkowe koszty czyjegoś wygodnictwa?
                  • gandalph Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 15:48
                    banletka napisała:

                    > Kiedyś wystarczyło porządnie przetrzepać tyłek, a dziś są "same choroby". Twoje
                    > dziecko, twój problem. Nie wychowałaś, nie wykształciłaś właściwych odruchów,
                    > poczytałaś bzdury o "wychowaniu bezstresowym", to masz efekty.
                    >
                    > Dlaczego z tego powodu mają cierpieć inne dzieci, ich rodzice, nauczyciele? My,
                    > jak społeczeństwo, mamy ponosić dodatkowe koszty czyjegoś wygodnictwa?
                    Zgadza się! Kiedyś problem szkolnego rozrabiacza załatwiał woźny będący zwykle emerytowanym sierżantem czy plutonowym, który wojskowym pasem wybił bachorowi z głowy (oops, przez tyłek) głupstwa. Dzisiaj nie wolno! No to mamy...
                    Mało tego, za śp. Franciszka Józefa i nieboszczki Austrii rodzic musiał płacić karę za każdą "pałę", jaką dostał bachor, a była to niemała kwota, bodajże 5 koron. Ojciec (przeważnie) był wzywany do szkoły, płacił karę, a po powrocie do domu była "wypłata": parę pasów na goły tyłek. (Ci, którzy oglądali "Sól ziemi czarnej"/"Perłę w koronie", wiedzą, o czym mówię; w niektórych rodzinach "wypłata" była co tydzień. Synkowie ustawiali się w kolejce, a w kuchni ociec czekał ze stołkiem i pasem).
                    • kalebasa Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 14.02.12, 04:40
                      Lepper bardzo sobie zachwalał takie rodzicielskie metody i czule wspominał matczyną ścierkę -
                      - zobacz jak skończył.
                      • gandalph Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 14.02.12, 13:13
                        kalebasa napisał:

                        > Lepper bardzo sobie zachwalał takie rodzicielskie metody i czule wspominał matc
                        > zyną ścierkę -
                        > - zobacz jak skończył.
                        I co, to ma być jakaś reguła?
                      • banletka Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 14.02.12, 14:53
                        A mój tata i jego bracia dziś z uśmiechem wspominają, jak to tatko - oficer przedwojenny, co tydzień robił przegląd notesików z wykroczeniami i rozdawał "nagrody". Synowie, jak to się mówi, wyszli na ludzi, wszyscy są wykształceni, po studiach, mają normalne rodziny, żony, dzieci, nikt się nie rozwiódł.

                        Dziś, dla wygodnictwa rodziców, byliby pewnie dziećmi specjalnej troski, z ADHD, dysleksją, agresją i podobnymi duperelami. Całe stulecia dzieci miały słuchać, jak nie słuchały, to były karane, a takiej przemocy i chamstwa nie było.

                        Za to dziś dziecko ma "prawa", a obowiązków żadnych. Zero kultury, wychowania. Za to króluje żądanie, żądza posiadania i rządzenia całym światem. Wystarczy słuchania dzikich wrzasków i histerii w sklepach. Ani za moich lat dziecięcych, ani za lat dziecięcych mojego dziecka tego nie było. A dziś- tak powszechne, że uszy bolą, a ręka sama ma ochotę takiemu wyjcowi porzyłożyć.

                        Sęk w tym, że świat ma jeden pępek, a nie tysiące.
              • jacek226315 Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 13:52
                eliot56 napisała:

                > Jestem akurat matką takiego "bachora". Moje dziecko może nie posuwa się do aż t
                > akich zachowań, ale to tylko dlatego, że nie daliśmy zwariować się szkole. To,
                > co robi ta machina jest niewybaczalne. Zdrową, normalną rodzinę może zapędzić w
                > patologię. My na szczęście mieliśmy wparcie, ale nie obyło się bez kuratora. M
                > am przynajmniej dwie koleżanki, które swoje dzieci przeniosły ze szkoły, bo nie
                > wytrzymały nagonki. Nie każdy jest odporny na presję, na agresję i zastraszani
                > e niektórzy reagują tym samym. Agresja to czasami krzyk o pomoc, nie zawsze syg
                > nał choroby.
                Pamietaj wrona sokola nie urodzi
                • freitag23 Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 14:27
                  Panie Jacku, kłaniam się nisko za tą wronę, znowu się czegoś nauczyłem. Dzięki.
                  • jacek226315 Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 15:25
                    freitag23 .
                    Mozna jeszcze inaczej: zmija tylko zmije urodzi.Pozdrawiam
              • smazonematwy Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 14:01
                eliot56 napisała:

                > Jestem akurat matką takiego "bachora". Moje dziecko może nie posuwa się do aż t
                > akich zachowań, ale to tylko dlatego, że nie daliśmy zwariować się szkole. To,
                > co robi ta machina jest niewybaczalne. Zdrową, normalną rodzinę może zapędzić w
                > patologię. My na szczęście mieliśmy wparcie, ale nie obyło się bez kuratora. M
                > am przynajmniej dwie koleżanki, które swoje dzieci przeniosły ze szkoły, bo nie
                > wytrzymały nagonki. Nie każdy jest odporny na presję, na agresję i zastraszani
                > e niektórzy reagują tym samym. Agresja to czasami krzyk o pomoc, nie zawsze syg
                > nał choroby.

                To, że ty masz problem z dzieckiem nie znaczy, że inni rodzice mają mieć problem z twoim dzieckiem. Jeśli twoje dziecko terroryzuje inne dzieci, bije nauczycieli, przeszkadza innym w nauce to twoje dziecko należy wyeliminować, a nie zmuszać resztę żeby była jego workiem treningowym lub by obniżano poziom nauczania żeby dostosować go do możliwości twojego pomiotu. Szkoła jest dla wszystkich dzieci, jak zaczniemy ją ustawiać pod różnej maści niedorozwoje to z każdej placówki zrobimy szkołę specjalną. I gdzie się wtedy podzieją normalni uczniowie?
              • anachita Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 14:02
                No tak, zawsze wszystkiemu winna szkoła. Pomyśl eliot co czuje rodzic którego dziecko co rano przed wyjściem do szkoły wymiotuje ze stresu, płacze i błaga, by go tam nie posyłać, bo wie, że snów będzie bite, kopane, wyzywane! Nawet nie prosze o to, byś wczuła się w sytuację samego dziecka. Inne dzieci to nie są worki treningowe do nauki "zachowań społecznych" dla takich bachorów jak twój! Niech się uczy w domu - spraw mu rodzeństwo, na którym będzie mógł się wyżywać.
              • warsz-awka Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 15:04
                Moje dziecko wróciło kiedyś ze szkoły z uwagą, jaką pani dyrektor kazała mu sobie wpisać do dzienniczka. "Postaram się nie bić tych, którzy mnie przezywają." Odpisałam pod uwagą: "Bardzo piękne postanowienie - będzie tym łatwiejsze do wypełnienia, jeśli nikt nie będzie cię przezywał." Na tych przezywających i używających innych form słownej agresji i wyszydzania chłopców mój syn skarżył się od kilku miesięcy. Mówił o tym swojej wychowawczyni, rozmawiali z wychowawczynią tamtych chłopaków. Bez skutku. Dopiero jak mój syn uderzył jednego z nich w odpowiedzi na zaczepki zrobiła się z tego sprawa. A tamci? No przecież nic strasznego nie robili... Przecież go nie bili... A to że wszyscy koledzy mojego syna potwierdzali, że jest "słownie" prześladowany przez tych trzech od kilku miesięcy, nie było żadnym argumentem dla szkoły. To jest właśnie sposób radzenia sobie szkoły z "agresją". I tak moje spokojne dziecko zostało dzieckiem - agresorem.
            • mama.smoka Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 13:42
              masz niepełnosprawne społecznie dziecko? jeśli nie, to nie wiesz co piszesz. kropka.
            • kontonaspam44 [...] 13.02.12, 14:00
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
              • mirrandel Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 18:30
                kontonaspam44 jak Ty możesz tak pisać- tak, należy takiemu dziecku poświęcić czas i uwagę i TAK DOKŁDADNIE- naprawić to, co spieprzyli rodzice. Bo inaczej za 10 lat, agresywny 9-latek zmieni się w agresywnego 19-latka z nożem i poczuciem bezkarności. Jak można w ogóle tak mówić- to jest człowiek, osoba, a nie odkurzacz, który zepsuli rodziece i społeczeństwo nie chce ponosić kosztów naprawiania uszkodzonego sprzętu. W interesie nas (jako społeczeństwa) jest wyprowadzenie takich dzieci "na ludzi", bo inaczej społeczne koszty pozostawienia ich samym sobie będą dużo-dużo-dużo wyższe!
                • indywidualismus Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 22:44
                  mirrandel napisała:

                  > kontonaspam44 jak Ty możesz tak pisać- tak, należy takiemu dziecku poświęcić cz
                  > as i uwagę i TAK DOKŁDADNIE- naprawić to, co spieprzyli rodzice.
                  Hej człowieku - NIE DA SIĘ naprawić tego, co spieprzyli rodzice, a na pewno nie bez całkowitego zabrania im praw i kontaktów z dzieckiem! Nawet godzina kontaktu z patologiczną matką raz na tydzień, zniweczy wszelkie pozytywne efekty pracy innych ludzi. I nie piszę tego bezpodstawnie - jestem praktykiem.
                  Bo inaczej za
                  > 10 lat, agresywny 9-latek zmieni się w agresywnego 19-latka z nożem i poczuciem
                  > bezkarności.
                  Tak, dokładnie tak będzie. Pytanie czy uda mu się kogoś zabić, czy tylko zranić zanim go złapią i posadzą. I nic, w naszym systemie, nie możemy z tym zrobić. Smutne, ale prawdziwe...
                • banletka Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 14.02.12, 00:22
                  Bzdura.
                  Dziecko i rodziców należy wysłać do psychologa. Najpierw testy, potem diagnoza. Potem leczenie czy też socjalizowanie. Ale, do diabła, nie kosztem innych dzieci i nauczycieli.
                  Skoro rodzice bachora olali wychowywanie, to muszą mieć sami bat nad głową. Albo się wezmą za to, wspólnie z psychologiem i na własny koszt, za to, co schrzanili, albo będzie kolejno kurator, poprawczak, więzienie. A oni będą narzekać, jaki to świat niesprawiedliwy i skrzywdził ich i dzieciątko.
            • samira33 Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 14:25
              Niestety takich debili społecznych jest coraz więcej. I winni są wyłącznie rodzice. Sama byłam obiektem ataku matki i babci takiego 6-letniego dziecka, ponieważ odważyłam się zwrócić dziecku uwagę - powiedziałam, że się źle zachowuje dziecku, które mnie kopało.
              Rodzicom niestety wydaje się, że ich dziecku wolno wszystko, że jest wyjątkowe, że szacunek się innym nie należy.
              • kalebasa Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 14.02.12, 04:49
                Co druga matka myśli, że jest matką boga.
            • sajm Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 22:02
              Jak rozumiem zawsze byłeś idealny, jestes idealnym rodzicem, byłes idealnym dzieckiem, nigdy nie byłes niegrzeczny, chodziłeś w parze na przerwie, na zaczepki nie reagowałeś, nie dokuczłeś słabszym, brałeś stronę słabszych i broniłes innych przed niesprawiedliwością? Prawda jest zazwyczaj taka, że otoczenie w którym znalazło się to dziecko z ewidentnymi problemami, takie idealne nie jest. Pamiętam ze szkoły i z przedszkola, że zawsze znajdował sie "kozioł ofiarny", dziecko które było bardziej niesforne i niestety, bardzo łatwo było mu przyprawić gębę, zwalić na niego i nauczycielom bardzo wygodnie było w to wierzyć, Tak samo może być w tym przypadku: dziecko reaguje agresja na zaczepki, może przezywac w związku z tym stresy i zachowywać się tak jak sie zachowuje. I żadne bicie tego nie zmieni. Potrzebna jest współpraca rodziców , nauczycieli i wszystkich uczniów. Szkoła ma nauczyć zachowań społecznych wszystkich uczniów, każdy konflikt powinno się dokładnie analizować. Dziecko nigdy nie jest agresywne bez powodu. Skąd to wiem? Bo pamiętam szkołę i potrafię obserwować i wyciągać wnioski. Jeśli ktos nigdy nie spotkał się z opisaną przeze mnie sytuacją to albo miał idealnych pedagogów albo idealne otoczenie - ani w jedno ani w drugie nie wierzę, ale nie wykluczam z góry że nie istnieje. A tym, którzy tak popierają owego ojca, który pobił " 12 letniego bandytę" chciałbym uświadomić że ten ojciec jest zwykłym bandytą, sadystycznym zwyrodnialcem znęcającym się nad słabszym. Skutek może być taki że 12 latek nie pobije już jego dzieci, ale za kilka lat może zaczai się na niego samego w ciemnej uliczce. I wymierzy "sprawiedliwość" w taki sam sposób. A teraz linczujcie mnie, jedyni sprawiedliwi...
              • kalebasa Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 14.02.12, 04:53
                sajm napisał:


                > Tak samo może być w tym przypadku: dziecko reaguje agresja na zaczepki, może >przezywac w związku z tym stresy i zachowywać się tak jak sie zachowuje.

                Przypominają się Przygody Tomka Sawyera i jego wredny kuzyn.
                W szkole nie brakuje także dzieci takich jak ten kuzyn - fałszywych świętoszków.
            • bogdantoronto Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 14.02.12, 01:34
              Racja!
          • divak2 Czy belfer to ochroniarz? 13.02.12, 13:44
            Czy musi mieć umiejętności obezwładniania agresywnych osobników, nawet jeżeli oni mają tylko 9 lat?
            Czy ktokolwiek z komentujących mówiących, że "szkoła powinna" ma pojęcie, że nauczycielowi w szkole nie wolno dotknąć palcem, bo to jest "naruszenie nietykalności" i sprawa w sądzie?

            A od kogo nasz tytułowy bohater się nauczył opisywanych zachowań? Czy jego rodzice bywają w szkole?
          • jacek226315 Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 13:48
            to do nat.stalin. Zapominasz,ze idac do szkoly w wieku lat 7(siedmiu) powinniem dzieciak miec wpojone co zle a co dobre,a jesli ,tego nie rozumie to dowod ,ze ma problemy,i rodzice maja czas na korekte,jesli tego nie naprostuja sami lub z pomoca z zewnaterz tzn.ze sami maja klopoty,nauczyciel moze tylko pomoc rodzicom bo idac do pierwszej klasy dziecko jest juz jako tako unormowane.No ale jak sie rodzicom nie chce wychowywac tylko czekac by to zrobila szkola to pozniej sa efekty.Czemu dawniej nie bylo ADHD-przeciez to wymysl bezstresowego wychowania.Rodzic nie jest li tylko od splodzenia i urodzenia.Co ma nauczyciel do tegoNajlepiej podrzucic komus zgnile jajo niech sie martwi. Widzial kto rodzica ktory watpi w geniusz swej pociechy.
            • mukazy1988 Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 13:57
              daremny trud net.stalin tego nie zrozumie, juz sam nick jaki sobie wybral sobie wybral swiadczy o dehumanizacji i amputacji mozgu. Szkoda slow, tacy ludzie sie jeszcze niestety rodza.
          • men_53 Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 13:54
            Owszem, szkoła powszechna tylko dla grzecznych.
            Ci grzeczni mają prawo uczyć się w normalnych warunkach, w klasie, w której nic nie zagraża ich zdrowiu i nie przeszkadza w nauce.
            Tzw wychowanie bezstresowe (inaczej mówiąc - brak jakiegokolwiek wychowania) skutkuje wyhodowaniem istot dysfunkcyjnych, które do czasu przywrócenia społeczeństwu powinny być nauczone podstawowych zasad i zachowań społecznych. Nie wiem gdzie, ale na pewno nie w szkole. I na pewno na koszt rodziców, którzy wyhodowali takie półdiablęta.
            Jeśli szkoła musi zatrudnić specjalnego "cienia" - to tylko na koszt "rodzinki", która wyprodukowała ananasa. Ale jeśli półdiablę zagraża innym, to nie wolno go między tych innych, normalnych, wpuszczać.
            Nauczyciel nie ma w polskiej szkole prawa stosować metod, którymi można poskromić takie dzieciątka. A gdyby ich jednak użył - wspaniali rodzice tychże postawiliby go przed sądem.
            Bo przecież ich bezstresowo wychowane dzieciątka nie mogą być ograniczane w swoich zachowaniach.
          • indywidualismus Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 14:11
            net.stalin napisała:

            > To bardzo przykre komentarze wobec dziecka niepełnosprawnego.

            Z artykułu wynika, że jest to dziecko jak najbardziej pełnosprawne, w normie intelektualnej. A syndrom zaburzenia więzi (na który najwyraźniej cierpi) to efekt drastycznych zaniedbań RODZICÓW ! Tylko i wyłącznie. Z kim niemowlę nawiązuje pierwsze, najważniejsze więzi?? Z panią pedagog ze szkoły???
            Czytać kolego Stalin, czytać!
            (ekstra nick ;)
          • gosky Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 14:18
            stek wielu bzdur, oczywista oczywistością jest wina rodziców w połączeniu z tzw. bezstresowym wychowaniem
            a dlaczego takich dzieci miałoby być więcej, jeśli nie wskutek błędów wychowawczych?
          • osmin.1 Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 14:32
            net.stalin napisała:

            > To bardzo przykre komentarze wobec dziecka niepełnosprawnego. Szkoła nie daje s
            > obie rady z uczniem i to jest wina szkoły. Nauczyciele powinny być przeszkoleni
            > z umiejętności radzenia sobie z zachowaniami agresywnych, aby do takich nie do
            > chodziło u ucznia.

            Czyli konkretnie - co można zrobić, gdy dzieciak robi co chce? Już ustaliliśmy, że nie można mu pacnąć w gębę. Słucham, czego chcesz nauczycieli nauczyć? Konkrety proszę?

            > Najlepiej oczywiście zwalić winę na rodziców, bo go urodzili
            > . Nikt nie stara się im pomóc a są oni na pewno zaszczuci przez szkołę i rodzic
            > ów tzw. zdrowych dzieci. Takich dzieci będzie niestety coraz więcej i nie ma tu
            > nic pojmowane bezstresowe wychowanie. Nawet jakby ktoś próbował zatłuc do niep
            > rzytomności to niepełnosprawne społecznie dziecko, to i tak nie uzdrowi to jego
            > zachować.

            Doświadczenie zdaje się wskazywać co innego - kiedyś czegoś takiego nie było. Ale kiedyś był też sojusz nauczyciele-rodzice (po to funkcjonowały uwagi i proszenie rodziców do szkoły - bo ojciec po czymś takim mógł dzieciakowi "wkroić" - i kurde nikt od tego nie zmarł). A dziś jeśli dzieciak czegoś nie umie (np. zachować się) to jest to wina szkoły.

            > Potrzebny jest mu na pewno trening umiejętności społecznych, trening
            > zastępowania agresji. Ale, który nauczyciel ma o tym pojęcie? Braki w wiedzy i
            > doświadczeniu mają też pedagodzy specjalni.

            Tja, trening. Przez bezdzietne singielki, które z dziećmi miały ostatni kontakt podczas własnego dzieciństwa.
      • nex_us Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 13:32
        Czytasz matole brednie wypisywane o pensum nauczyciela w Wyborczej i potem bredzisz na forach. Żenada.
      • oelefante Oto skutki państwowego przymusu 13.02.12, 14:00
        Gdybyśmy byli państwem bogatszym, a bogactwo zapewnia liberalizm, to szkoła szybko wywaliłaby agresywnego ucznia w obawie, że zbankrutuje, gdyż inni rodzice zabiorą swoje dzieci i nie będą płacili czesnego.
        • osmin.1 Re: Oto skutki państwowego przymusu 13.02.12, 14:35
          oelefante napisał:

          > Gdybyśmy byli państwem bogatszym, a bogactwo zapewnia liberalizm, to szkoła szy
          > bko wywaliłaby agresywnego ucznia w obawie, że zbankrutuje, gdyż inni rodzice z
          > abiorą swoje dzieci i nie będą płacili czesnego.

          Mógłbyś podać przykład państwa któremu (neo)liberalizm zapewnił bogactwo?
          A ze szkoły państwowej też powinno być można wyrzucić ucznia.
      • nameja Chodzi o to, że to dziecko jest niesforne właśnie 13.02.12, 14:12
        na lekcji, i żadne zajęcia dodatkowe(po lekcjach) nic nie dadzą. Poza tym dziecko ma zostawać po lekcjach i ma je wychowywać nauczyciel zamiast rodzice?
      • onefoks Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 14:43
        za moich czasów nauczyćiel lał trzciną bambusową po łepskach aż gwizdało a jak się poskarżyłeś w domu to najwyżej ojciec ći poprawił, dzisiaj nawet złego słowa nie może nauczyćiel powiedzieć takiemu rozwydżonemu bachorowi bo zarez rodzice straszą sądem i kuratorium ,pocieszające jest to że jak on dorośnie to wtedy rodzice za wszystko zapłacą z nawiązką.
        • slowmon Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 15:31
          Zapłacimy wszyscy, nie tylko rodzice. Schadenfreude to marna sprawa, bo wszystko jest połączone ze sobą.
        • jacek226315 Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 16:06
          onefoks napisał:

          > za moich czasów nauczyćiel lał trzciną bambusową po łepskach aż gwizdało a jak
          > się poskarżyłeś w domu to najwyżej ojciec ći poprawił, dzisiaj nawet złego słow
          > a nie może nauczyćiel powiedzieć takiemu rozwydżonemu bachorowi bo zarez rodzic
          > e straszą sądem i kuratorium ,pocieszające jest to że jak on dorośnie to wtedy
          > rodzice za wszystko zapłacą z nawiązką.
          Kolezanka syna bardzo szybko i skutecznie zalatwila sie z rozrabiaka w szkole. Miala syna w wieku 9 lat i byl przesladowany(nie jeden on) przez takiegoz "ADHD"". Ktoregos dnia poszla odprowadzila swego syna do szkoly jedna reka trzymajac syna na dlon a druga trzymajac smycz,a na koncu owej smyczy bokserke.Pod szkola kazala synowi pokazac ktory to chlopak dokucza innym i powiedziala do niego idz do szkoly. Sama podeszla do rozrabiaki i powiedziala"widzisz te zeby (wskazujac psa) jesli jeszcze raz dotkniesz moje dziecko lub mu dokuczysz,ten oto pies niechcacy mi sie wyrwie i zatopi swe dlugie kly w twej szyji i nikt ci nie pomoze. Poniewaz gnoj nie wiedzial czyja to matka wiec dal spokoj wszystkim,byl jak baranek,sami nauczyciele sie dziwili, i mowili ze sie zdarzyl cud
      • antropoid Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 19:02
        he1ku napisał:

        > Nauczyciel wymaga wg Karty nauczyciela 18 godz pensum tygodniowo i kupę forsy
        > poborów, 13 oraz 14, dwa tygodnie ferii, 2 miesiące wakacji, każde święto zgodn
        > ie z kościelnym prawem święcić oraz państwowe nawet dwa razy. Więc taki nauczyc
        > iel nie ma czasu zapoznać się z klasą. Program nigdy nie jest wypełniony, bo
        > brak czasu na nauczanie podstawowe. Może by tak korepetycje, ale nie moze prow
        > adzić dla swojej grupy, więc olewa to wszystko. Więc jak się zdaży niesforne dz
        > iecko , to przecież jest problem , najlepiej takie do szkoły specjalnej i po
        > problemie.
        ---------------
        Wpierw zostań nauczycielem cwaniaku, a dopiero potem wypowiadaj się o tym, jak to mają oni wspaniale. Zwłaszcza po "reformach" ostatnich lat.
        Zobaczymy, jak szybko zmienisz zdanie...

      • waldek8-1 Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 20:35
        jeżeli tak rozumieć niesforność, to gratuluję. Ale zrezygnuj z płodzenia swoich, bo Twoje ich wychowanie spowodujże przybędzie nam głupich kiboli.
    • he1ku Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 10:52
      gnom_opluwacz napisał:

      > To jest właśnie wizja świata według "Wyborczej": nieważne, że szkodzisz innym,
      > to oni się mają dostosować.
      >
      > Niechże sobie ci wszyscy zatroskani dziennikarze, psycholodzy, pedagodzy i kto
      > tam jeszcze założą własną szkołę dla takich niezrozumianych dzieciaczków i w ra
      > mach uspołeczniania poślą tam własne. Wtedy, owszem, będę mógł uznać ich racje.
      > Na razie jednak zwala się odpowiedzialność na szkołę (a niby jak szkoła ma tak
      > ie dziecko wychować?) i innych rodziców.
      A jak wcześniej wychowywano dzieci ?Ja zaczełem do podstawówki chodzić po wojnie, ze mną do klasy chodzili już prawie dorośli, oni już palili,pili ,dziewczyny w ciąży, ale nauczyciele potrafili zmotywować takich do uczenia się .Czy to przedwojenna szkoła tych nauczycieli była inna , bardziej frapująca.
      • gnom_opluwacz Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 11:24
        > A jak wcześniej wychowywano dzieci ?Ja zaczełem do podstawówki chodzić po wojni
        > e, ze mną do klasy chodzili już prawie dorośli, oni już palili,pili ,dziewczyny
        > w ciąży, ale nauczyciele potrafili zmotywować takich do uczenia się .Czy to pr
        > zedwojenna szkoła tych nauczycieli była inna , bardziej frapująca.

        =========

        Zakładam jednak, że nauczyciel mógł wówczas wywalić z wilczym biletem, albo przyłożyć. Nie mówię, że chciałbym powrotu tych metod, ale sytuacja, w ktorej szkoła ma "wychowywać", nie mając żadnych sankcji, musi prowadzić do powstawania takich małoletnich bandytów.
        • sverir Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 12:55
          > Zakładam jednak, że nauczyciel mógł wówczas wywalić z wilczym biletem, albo prz
          > yłożyć. Nie mówię, że chciałbym powrotu tych metod, ale sytuacja, w ktorej szko
          > ła ma "wychowywać", nie mając żadnych sankcji, musi prowadzić do powstawania ta
          > kich małoletnich bandytów.

          Ale Ty z góry zakładasz, że każde działanie każdego takiego dziecka jest świadomie ukierunkowane na szkodzenie innym i wynika m.in. z braku strachu przed karami. A może - oględnie mówiąc - takie dzieciaki cierpią na zaburzenia psychiczne i w żaden sposób nie dotrzesz do nich "sankcjami"?
          • gandalph Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 13:14
            sverir napisał:

            > > Zakładam jednak, że nauczyciel mógł wówczas wywalić z wilczym biletem, al
            > bo prz
            > > yłożyć. Nie mówię, że chciałbym powrotu tych metod, ale sytuacja, w ktore
            > j szko
            > > ła ma "wychowywać", nie mając żadnych sankcji, musi prowadzić do powstawa
            > nia ta
            > > kich małoletnich bandytów.
            >
            > Ale Ty z góry zakładasz, że każde działanie każdego takiego dziecka jest świado
            > mie ukierunkowane na szkodzenie innym i wynika m.in. z braku strachu przed kara
            > mi. A może - oględnie mówiąc - takie dzieciaki cierpią na zaburzenia psychiczne
            > i w żaden sposób nie dotrzesz do nich "sankcjami"?

            Jeżeli tak, jeżeli chodzi o zaburzenia psychiczne, to miejsce takich osobników jest w psychiatryku, a nie w szkole! Nauczyciel nie jest psychiatrą ani nie jest w stanie go zastąpić.
            • sverir Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 13:22
              > Jeżeli tak, jeżeli chodzi o zaburzenia psychiczne, to miejsce takich osobników
              > jest w psychiatryku, a nie w szkole! Nauczyciel nie jest psychiatrą ani nie jes
              > t w stanie go zastąpić.

              Może tak, może nie. Ale na pewno nie jest wtedy sankcją wyrzucenie ze szkoly czy zamknięcie w szkolnej izolatce, bo to niczego nie naprawi.
              • true_lysander Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 13:37
                Szczerze...? gdzieś mam czy dzieciak gryzący, kopiący, nie potrafiący posiedzieć spokojnie 3 minut, opluwający rówieśników i pyskujący nauczycielom, przeszkadzający innym uczniom, będzie się gdzieś dalej uczył. Jeżeli nie nadaje się do szkoły publicznej, a nie jest upośledzony, to należy mu zapewnić indywidualny tok nauczania w domu na koszt rodziców.
                Szkoła nie ma za zadanie wyręczyć w wychowaniu rodziców, a tutaj ewidentnie mamy problem z patologią w relacjach wewnątrz rodziny. Najlepszy nauczyciel nie nadrobi cierpliwością tego iż dzieciak po powrocie do domu pierwszą rzeczą jaką słyszy względem siebie i w relacjach rodziców między sobą to inwektywy i totalny brak zainteresowania.
                Rośnie na chwasta, chwasty trzyma się z dala od ogródka. Należy go odizolować odpowiednio szybko, zanim zrobi innym krzywdę, co z pewnością nastąpi za rok, dwa, trzy?... a jeżeli rodzice będą "skrzeczeć", to odebrać prawa, sądząc po tym jak mało uwagi poświęcali dziecku, tylko się z tego powodu ucieszą, a dzieciak będzie miał szanse oderwać się od patologii w domu.
                • gandalph Popieram! 13.02.12, 13:41

                  • freitag23 Re: Popieram! 13.02.12, 14:59
                    Zastanawiam się czy o tym wspomnieć, ale pal go licho,otóż pareę lat temu wyczytałem w jednej z Niemieckich gazet, że w Brazyli takie dzieci chwasty, wyzute z wszelkich ludzkich cech są likwidowane przez specjalnie do tego powołane brygady.
                    • gandalph Re: Popieram! 13.02.12, 15:49
                      freitag23 napisał:

                      > Zastanawiam się czy o tym wspomnieć, ale pal go licho,otóż pareę lat temu wyczy
                      > tałem w jednej z Niemieckich gazet, że w Brazyli takie dzieci chwasty, wyzute z
                      > wszelkich ludzkich cech są likwidowane przez specjalnie do tego powołane bryga
                      > dy.

                      Cóż, odpady produkcyjne procesu edukacji/wychowania. (A sprawa jest znana od co najmniej 30 lat, u nas też kiedyś o tym pisano).
                • sverir Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 14:25
                  > Szczerze...? gdzieś mam czy dzieciak gryzący, kopiący, nie potrafiący posiedzie
                  > ć spokojnie 3 minut, opluwający rówieśników i pyskujący nauczycielom, przeszka
                  > dzający innym uczniom, będzie się gdzieś dalej uczył. Jeżeli nie nadaje się do
                  > szkoły publicznej, a nie jest upośledzony, to należy mu zapewnić indywidualny t
                  > ok nauczania w domu na koszt rodziców.

                  Szczerze? Skąd wiesz, że się nadaje, skoro jedyna proponowana sankcja to wypieprzenie dzieciaka na ulicę? Nie pytam o ten konkretny przypadek, tylko o podobne przypadki w ogóle.

                  > Rośnie na chwasta, chwasty trzyma się z dala od ogródka.

                  Chwasty się pleni, a nie trzyma z daleka od ogródka. Jak proponujesz wyplenić chwasta w postaci dziecka, które nie jest produktywnym elementem społeczeństwa, a poprzez trwałą izolację, na pewno nigdy się takim nie stanie?

                  • true_lysander Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 15:04
                    "> Szczerze? Skąd wiesz, że się nadaje, skoro jedyna proponowana sankcja to wypiep
                    > rzenie dzieciaka na ulicę? Nie pytam o ten konkretny przypadek, tylko o podobne
                    > przypadki w ogóle."
                    Ja tez pisze o podobnych przypadkach w ogóle. I nie wypieprzenia dziecka na ulicę tylko wypieprzenia z powrotem do domu, dokładnie jak to opisałem i dokładnie tam, gdzie powinien od rodziców otrzymać podstawową wiedzę o normach społecznych, zanim wypuści się go "na ulicę".

                    "> Chwasty się pleni, a nie trzyma z daleka od ogródka. Jak proponujesz wyplenić c
                    > hwasta w postaci dziecka, które nie jest produktywnym elementem społeczeństwa,
                    > a poprzez trwałą izolację, na pewno nigdy się takim nie stanie?"
                    Mówię o ochronie społeczeństwa przed patologiczną jednostką, która to jest patologiczna "dzięki" złemu wychowaniu a właściwie jego braku, genów bym nie winił, bo dzieciak nie jest chory, a rozwydrzony. Jak proponuje wyplenić? Prosto, trzymając go z dala od innych do momentu gdy albo nauczy się żyć we względnej zgodzie z innymi ucząc się tego w domu od rodziców, mając zapewniony indywidualny tok nauczania na koszt rodziców, by tez zaczęli się przykładać do wychowania dziecka nieco staranniej (jeżeli to patologia, jestem za odebraniem praw i umieszczeniem dziecka w placówce, gorzej i tak nie może już trafić). Za jakiś rok, dwa możnaby próbnie znowu zapisać go do szkoły w innej dzielnicy.
                    • gandalph Popieram w całości! 13.02.12, 15:59

                    • bogdantoronto Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 14.02.12, 01:55
                      Takich nadpobudliwych za dawnych czasów wysyłało się do szkół wojskowych. Mogli się tam produktywnie pozbyć nadmiaru energii a skoszarowanie i musztra pozwalały utrzymywać porządek.
                    • pijaki Re: Nie popieram !!! 14.02.12, 14:08
                      Takie poglądy to otwarta droga do tego co dzieło się w Niemcczech za Hitlera.

                      Jeżeli będziemy separować, izolować dzieci, które sprawiają trudności w szkole to bardzo szybko zlikwidujemy powszechny dostęp do edukacji. Kto będzie decydował czy dziecko moze czy nie może chodzić do szkoły? Szkoły będą z wygody eliminować dzieci, które sprawiają jakiekolwiek problemy np często wagarują albo słabo się uczą.
                      Mam syna w 5 klasie podstawówki i jeszcze pamiętam jak chodził do 1 klasy. Nie rozumiem jak nauczyciel nie może sobie poradzić z takimi dziećmi. Jeżeli tego nie potrafi to niech się doszkoli albo zmieni zawód.
                      Tak naprawdę najgorsze problemy wychowawcze są w gimnazjum. Tam to dopiero jest szkoła przetrwania :-)
                      • gandalph Re: Nie popieram !!! 15.02.12, 00:03
                        Podziwiam dobre samopoczucie radosnego rodzica.
                • indywidualismus Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 22:51
                  true_lysander napisał:


                  > Rośnie na chwasta, chwasty trzyma się z dala od ogródka. Należy go odizolować o
                  > dpowiednio szybko, zanim zrobi innym krzywdę, co z pewnością nastąpi za rok, dw
                  > a, trzy?... a jeżeli rodzice będą "skrzeczeć", to odebrać prawa, sądząc po tym
                  > jak mało uwagi poświęcali dziecku, tylko się z tego powodu ucieszą, a dzieciak
                  > będzie miał szanse oderwać się od patologii w domu.

                  No tak, do emerytury mi pracy nie zabraknie, niestety...
              • gandalph Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 13:40
                sverir napisał:

                > > Jeżeli tak, jeżeli chodzi o zaburzenia psychiczne, to miejsce takich osob
                > ników
                > > jest w psychiatryku, a nie w szkole! Nauczyciel nie jest psychiatrą ani n
                > ie jes
                > > t w stanie go zastąpić.
                >
                > Może tak, może nie. Ale na pewno nie jest wtedy sankcją wyrzucenie ze szkoly cz
                > y zamknięcie w szkolnej izolatce, bo to niczego nie naprawi.

                Ależ jest, jak najbardziej! Bo nie chodzi wtedy o tego jednego bęcwała, lecz o ochronę interesów reszty, która z powodu tego osobnika cierpi. Może zechcesz i ten aspekt wziąć pod uwagę?
                • sverir Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 14:23
                  > Ależ jest, jak najbardziej! Bo nie chodzi wtedy o tego jednego bęcwała, lecz o
                  > ochronę interesów reszty, która z powodu tego osobnika cierpi. Może zechcesz i
                  > ten aspekt wziąć pod uwagę?

                  Owszem, biorę. Dlatego zaproponuję eutanazję. W ten sposób nie będą potrzebne szpitale psychiatryczne, a zaoszczędzone pieniądze będzie można przeznaczyć... Nie wiem jeszcze na co, ale na coś pożytecznego.

                  Dla odmiany jednak weź pod uwagę kontekst wypowiedzi mojej wcześniejszej. Ktoś powiedział, że kiedyś nauczyciele to potrafili. Ktoś odpowiedział, że kiedyś to przynajmniej mogli stosować sankcje. Na co odpowiedziałem ja, że w niektórych przypadkach to nie problem sankcji. Że też znów muszę tłumaczyć:/
                  • gandalph Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 15:57
                    sverir napisał:

                    > > Ależ jest, jak najbardziej! Bo nie chodzi wtedy o tego jednego bęcwała, l
                    > ecz o
                    > > ochronę interesów reszty, która z powodu tego osobnika cierpi. Może zechc
                    > esz i
                    > > ten aspekt wziąć pod uwagę?
                    >
                    > Owszem, biorę. Dlatego zaproponuję eutanazję. W ten sposób nie będą potrzebne s
                    > zpitale psychiatryczne, a zaoszczędzone pieniądze będzie można przeznaczyć... N
                    > ie wiem jeszcze na co, ale na coś pożytecznego.
                    >
                    > Dla odmiany jednak weź pod uwagę kontekst wypowiedzi mojej wcześniejszej. Ktoś
                    > powiedział, że kiedyś nauczyciele to potrafili. Ktoś odpowiedział, że kiedyś to
                    > przynajmniej mogli stosować sankcje. Na co odpowiedziałem ja, że w niektórych
                    > przypadkach to nie problem sankcji. Że też znów muszę tłumaczyć:/
                    Jak weźmiesz pod uwagę wszystkie moje wpisy w tym wątku, to zauważysz, że problem zaczyna się w niedostatkach wychowania w domu rodzinnym. Szkoła może/jest w stanie to skorygować tylko w ograniczonym zakresie, oczywiście pod warunkiem, że sama nie wnosi dodatkowych składników do postępującej deprawacji. Tymczasem, od wielu lat jest tak, że uczeń ma same prawa, zaś szkole niczego nie wolno. No to pytam: jakim cudem szkoła ma to naprawić?
                    Szkoła ma, jak wspomniałem, ograniczone możliwości korekcji, ale jedno jest w stanie zrobić: wytyczyć granice społecznej akceptacji postępowania bęcwałów (swoiste non possumus) oraz konsekwentnie to egzekwować. Jeśli to nie pomaga, pozostaje już tylko policja, prokuratura i wymiar sprawiedliwości. Odpady produkcyjne się utylizuje. Co konkretnie ma oznaczać ta utylizacja w tym przypadku, jest do dyskusji. Tolerować istniejącego stanu rzeczy nie wolno.
          • gnom_opluwacz Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 13:37
            Cieszy mnie niezmiernie, że lepiej niż ja wiesz, co zakładam i nawet oględne "nie chcę powrotu tamtych metod" nie zakłóca Twojego samozadowolenia.

            Co do założeń - po prawdzie, nie obchodzi mnie, czy jest to wynik złośliwości czy zaburzeń psychicznych. W tym pierwszym przypadku należy się kara, w drugim - leczenie. Ani jedno, ani drugie nie może się odbywać kosztem kilkudziesięciu dzieci, które przy okazji nauczą się, że pewne zachowania zostają bezkarne. Bo ujmie się za nimi pan dziennikarz, pan psycholog, pan pedagog.
            • sverir Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 14:27
              > Cieszy mnie niezmiernie, że lepiej niż ja wiesz, co zakładam i nawet oględne "n
              > ie chcę powrotu tamtych metod" nie zakłóca Twojego samozadowolenia.

              Przecież sam napisałeś, że coś zakładasz. Jeżeli sam nie wiesz co zakładasz, to po co piszesz, że to robisz, hmm?

              > Co do założeń - po prawdzie, nie obchodzi mnie, czy jest to wynik złośliwości c
              > zy zaburzeń psychicznych

              Jeżeli Cię nie obchodzi, to nie ma różnicy pomiędzy przyczynami złego zachowania, reakcja może być jedna.
          • samira33 Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 14:33
            sverir napisał:

            > Ale Ty z góry zakładasz, że każde działanie każdego takiego dziecka jest świado
            > mie ukierunkowane na szkodzenie innym i wynika m.in. z braku strachu przed kara
            > mi. A może - oględnie mówiąc - takie dzieciaki cierpią na zaburzenia psychiczne
            > i w żaden sposób nie dotrzesz do nich "sankcjami"?

            Tylko skąd nagle wysyp takich dzieci z zaburzeniami psychicznymi i to w rodzinach gdzie stosuje się tzw. wychowanie bezstresowe? Jakoś przedtem takie przypadki zdarzały się sporadycznie, a teraz to jest już jakaś epidemia. Chyba jednak wynika to z tego, że obecni rodzice nie wychowują dzieci i tolerują wszelkie zachowania. Takie dziecko nie radzi sobie potem w grupie.
            • osmin.1 Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 14:44
              samira33 napisała:

              > Takie dziecko nie radzi sobie potem w grupie.

              Bardzo eufemistyczne sformułowanie - "nie radzi sobie". A ja bym powiedział, że przyzwyczajone jest do modelu, w którym samo jest "pępkiem świata" i gdy się jednak okazuje, że tak nie jest zaczyna się agresja.
      • luni8 Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 11:59
        > A jak wcześniej wychowywano dzieci ?Ja zaczełem do podstawówki chodzić po wojni
        > e, ze mną do klasy chodzili już prawie dorośli, oni już palili,pili ,dziewczyny
        > w ciąży, ale nauczyciele potrafili zmotywować takich do uczenia się .Czy to pr
        > zedwojenna szkoła tych nauczycieli była inna , bardziej frapująca.

        Mieli też chyba większe możliwości działania, prawda?
        Były jakieś sankcje, a teraz? niedostateczny z zachowania?
      • freitag23 Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 11:59
        Szanowny he1ku, może dla uzasadnienia twoich rewelacyjnych informacji o swojej powojennej, elementarnej edukacji , zdrazisz nam w jakim rejonie Polski znajdowła się ta wyjątkowa szkoła powszechna, dająca sobie radę z ciężarnymi uczennicami. Jeżeli zacząłeś swoją edukację w 1945 r to znaczy, że jesteś z rocznika 1938 i w pierwszej klasie byłeś siedmiolatkiem a jeżeli byłeś ośmiolatkiem lub starszym to nie zaczynałeś swojej edukacji od pierwszej klasy w Polskiej szkole, chyba, że szkoła w Twoim zadoopiu była jednoizbowa. Na Sląsku np. dzieci od rocznika 1937 nie zaczynały Polskiej szkoły od pierwszej klasy, bo w czasie wojny chodziły do Niemieckiej.
        A co do tego dziewięcioletniego potwora to całą winę za jego zachowanie ponoszą jego rodzice. A tych wszystkich domorosłych pedagogów zapraszam do pierszej lepszej szkoły podstawowej lub gimnazjum, na jeden tydzień, i wtedy pogadamy o urlopach nauczycieli.
      • sayuri70 Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 12:37
        he1ku,
        Trzeba tkwić już w przedpolach amnezji, by nie pamiętać
        jaki status społeczny miał po wojnie nauczyciel, czy uczniowie
        bez względu na wiek skarżyli się na nauczycieli, a gazety pisały
        nieustannie artykuły obniżające jego ?
        Sam/jesteś ofiarą prasowej nagonki, nie umiesz samodzielnie ocenić
        sytuacji. Jakie 14 pensje ?
        A jaki Ty zawód wykonujesz ?
        Zaraz Ci opowiem co z gazetach o nim wypisują, z góry uprzedzam,
        to będzie przykre...
      • kalebasa Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 12:37
        he1ku napisał:

        > gnom_opluwacz napisał:
        >
        > > To jest właśnie wizja świata według "Wyborczej": nieważne, że szkodzisz i
        > nnym,
        > > to oni się mają dostosować.
        > >
        > > Niechże sobie ci wszyscy zatroskani dziennikarze, psycholodzy, pedagodzy
        > i kto
        > > tam jeszcze założą własną szkołę dla takich niezrozumianych dzieciaczków
        > i w ra
        > > mach uspołeczniania poślą tam własne. Wtedy, owszem, będę mógł uznać ich
        > racje.
        > > Na razie jednak zwala się odpowiedzialność na szkołę (a niby jak szkoła
        > ma tak
        > > ie dziecko wychować?) i innych rodziców.
        > A jak wcześniej wychowywano dzieci ?Ja zaczełem do podstawówki chodzić po wojni
        > e, ze mną do klasy chodzili już prawie dorośli, oni już palili,pili ,dziewczyny
        > w ciąży, ale nauczyciele potrafili zmotywować takich do uczenia się .Czy to pr
        > zedwojenna szkoła tych nauczycieli była inna , bardziej frapująca.

        Odpowiedź na twoje pytanie może być n.p. taka: Przede wszystkim ci twoi koledzy to byli normalni ludzie, którym, pechowo, wojna odebrała dzieciństwo.
        To nie były jakieś wyrzutki tylko młodzież przedwcześnie dojrzała.
        Najprawdopodobniej mieli całkiem normalnych rodziców (wychowanych przed wojną)
        w swoim dzieciństwie, którzy nie dawali i złego przykładu.

        Poza tym byli starsi od ciebie, wiec bardziej życiowo doświadczeni (wiedzieli co mogą robić bez żadnej szkoły) i podatni na logiczną perswazję.

        Natomiast w przypadku dzieci z artykułu mamy do czynienia z dziecmi, z których genami
        lub hormonami coś jest nie tak ewentualnie rodzice, w jakiś, tylko im znany, sposób,
        wypaczają charaktery tych dzieci.

        W każdym razie poszukując wyjaśnienia takich watpliwości nie próbujesz wyczerpać wszystkich nasuwających sie możliwości.

        Natomiast dotychczasowy model szkoły ewidentnie nie działa.
        Albo problem jest nierozwiązywalny albo jest źle rozwiązywany.
    • darekprzemyslto Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 11:02
      Prosba -pytanie o kontakt z Pania Aleksandra Karasowska .
      Moj email darekprzemyslto@yahoo.co.uk.
      Pracuje w londynskiej szkole- specialny unit dla dzieci z powaznymi problemami wychowaczymi. Pozycja - nauczyciel cien - nei wiem jak mozna by to inaczej nazwac bo w szkole RP nie ma takich ludzi. Interesuje mnie zagadnienie pracy z dziecmi z Trudnosciami... mam w tym duze doswiadczenie praktyczne zdobyte w miejscu gdzie problemowi temu na rozne sposoby staraja sie "Tubylcy" sprostac.

      reg.
      d.w.
      • gazetowy.mail Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 12:32
        panie Darku, google w Londynie nie działa? Wystarczy wpisać imię i nazwisko pani Oli.
    • cyniczne_oko Polska szkoła NIE dla młodocianych bandytów 13.02.12, 11:11
      Ma być zatrudniony nauczyciel cień co ma pilnowac trudnego dziecka? Jest prosty sposób by doprowadzić takiego młodocianego bandytę do porządku. Dokładnie tą metodą którą zastosował rodzic dziecka nad którym taki chuligan się znęcał. Pokazał mu co to znaczy być tym słabszym w napaści poczuc ból na sobie. A GWniana oczywiście uważa że 99,9% normalnego społeczeństwa ma pokornie znosić wyczyny 0,1 % A rodzice wychowujący "bezstresowo" uważają że cała klasa/szkoła ma się dostosować bo oni nie umieli wychować gó...arza.
      • harrison_bergeron Re: Polska szkoła NIE dla młodocianych bandytów 13.02.12, 11:54
        To może zadziałać, ale jeśli trafisz na bardziej cwanego to nauczysz go tylko że lać trzeba raczej tych którzy nie oddadzą tam gdzie nie widać.
        • cyniczne_oko Re: Polska szkoła NIE dla młodocianych bandytów 13.02.12, 12:14
          harrison_bergeron napisał:

          > To może zadziałać, ale jeśli trafisz na bardziej cwanego to nauczysz go tylko ż
          > e lać trzeba raczej tych którzy nie oddadzą tam gdzie nie widać.

          Ojca, który spuścił lanie nie bylo racej przy tym, jak chuligan zaatakował jego dziecko. Przyszedł do szkoły następnego dnia po tym jak kolejny raz zostało napadnięte/okradzione/pobite i sprał tak jak należy. Jeśli dodał na koncu "dostaniesz dwa razy mocniej jeśli tkiesz moją córkę/syna choćby małym palcem" to mogę się zalożyć że ten młodociany bandyta omija jego dziecko baaaardzo dużym lukiem.
    • tomaszkalota Nie "pobił" 12-latak ale wymierzył karę 13.02.12, 11:13
      małemu bandycie za to, że właśnie ten bandyta "pobijał" wszystkich dookoła. To jedno sformułowanie mówi wszystko o zdegenerowanym postrzeganiu świata dziennikarza, w którym to świecie nie ma miejsca na karę.

      Katowanie dzieci jest paskudne, ale teraz przegięto w drugą stronę, no i dzieci katują się same między sobą.
      • facelift Brawo za tę wypowiedź, 100% poparcia 13.02.12, 12:00
        jak w temacie
        • parazyd Kiedyś gnojek dostałby w skórę i po problemie. 13.02.12, 12:19
          Teraz nic się nie da zrobić bez udziału prasy, policji, prokuratury, brygady antyterrorystycznej, Sądu Najwyższego, Sądu Ostatecznego i detektywa Rutkowskiego. I jeszcze debata w TV u Lisa.
      • fastviper1978 100% poparcia 13.02.12, 12:12
        Jest dokładnie jak piszesz.

        Reakcją na przemoc może być tylko przemoc. Kto tego nie zrozumie ten będzie miał POBITE DZIECKO. I wytłumacz mu wtedy, że nie ma kary, że trzeba zrozumieć...
        • warsz-awka Re: 100% poparcia 13.02.12, 12:28
          fastviper1978 napisał:

          > Jest dokładnie jak piszesz.
          >
          > Reakcją na przemoc może być tylko przemoc. Kto tego nie zrozumie ten będzie mia
          > ł POBITE DZIECKO. I wytłumacz mu wtedy, że nie ma kary, że trzeba zrozumieć...
          Absolutnie nie. W klasie mojego syna był chłopak, którego w końcu szkoła się pozbyła, który bił inne dzieci. Tylko że szkoły nie interesowało, że jego agresja spowodowana była bierną agresją albo dobrze ukrytym biciem przez inne dzieci. Mojego syna, który zachowywał się wobec niego dobrze (podobnie jak kilku innych kolegów) ten chłopak NIGDY nie uderzył. Czego ta sytuacja nauczyła dzieci - że jak są sprytne mogą pozostać bezkarne a dobrze sprowokowany sam się szkole podłoży.
          Może ktoś z amatorów mocnych rozwiązań zastanowił by się czy "grzeczne" dzieci nie są tak samo agresywne, jak te, co biją, tylko swoją agresję sprytniej ukrywają.
          • sayuri70 Re: 100% poparcia 13.02.12, 12:43
            A powiedziałaś o tym wychowawcy, odezwałaś się na zebraniu ?
            • warsz-awka Re: 100% poparcia 13.02.12, 14:45
              Tak, wielokrotnie. Ale wszystkim - nauczycielom, rodzicom innych dzieci było wygodnie mieć w klasie takiego "kozła ofiarnego", na którego można było zwalać wszystkie problemy. Ponieważ sprawa odejścia tego dziecka jest całkiem świeża, już się boję kto następny zostanie wytypowany na tego złego.
      • kalebasa Re: Nie "pobił" 12-latak ale wymierzył karę 13.02.12, 12:26
        "Nie zgadzamy się, aby poprzez indywidualne nauczanie pozbawiano go możliwości kontaktu z rówieśnikami - tłumaczy ojciec dziewięciolatka. "

        Resocjalizować swojego synka to tatuś może, ale nie kosztem innych dzieci.
        Niech mu dorobi rodzeństwa. To jest w genach. Tatuś albo mamusia prawdopodobnie
        mieli podobne. Powinni to wiedzieć i się nie rozmnażać.
      • pijaki Re: nie zgadzam się 13.02.12, 13:17
        Pobicie 12-latka przez dorosłego faceta jest dużo gorszą rzeczą niż to co robił ten chłopak. Bo dorosły bardziej niż dziecko powinien odróżniać dobro od zła. Nie mówiąc już o przewadze fizycznej jaką ma facet nad chłopcem.
        Większość osób się tu wypowiadających uważa, że należy dać w skórę i po będzie problemie. Niby dlaczego uważacie, że biciem oduczy się dziecko od przemocy? Bite dziecko czuje się upokorzone i pokrzywdzone. A jednocześnie utrwala sobie wzorzec, że mozna bić.
        Wieszacie psy na rodzicach zapominając, że podstawowym obowiązkiem rodzica jest ochrona i obrona swoich dzieci.
        Absolutnie nie jestem zwolennikiem bezstresowego wychowania. Ale bicie to najgorszy rodzaj kary - przegrywają i rodzice i dzieci.
        • mukazy1988 Re: nie zgadzam się 13.02.12, 13:59
          ciekawe cwaniaczku co bys zrobil gdyby gnojek skatowalby twojego syna czy corke. Poszedlbys do niego z cukierkami? Pomysl troche, durniu!
          • pijaki Re: nie zgadzam się 13.02.12, 14:51
            mukazy1988 napisała:
            > ciekawe cwaniaczku co bys zrobil gdyby gnojek skatowalby twojego syna czy corke
            > . Poszedlbys do niego z cukierkami? Pomysl troche, durniu!
            —————————————
            Pewnie byłbym wściekły i żądny zemsty. Ale co to ma do rzeczy?
            A ty naprawdę nie potrafisz inaczej rozmawiać jak tylko wyzywając innych?
            Myslisz, że to powiększa moc twoich argumentów?
        • smazonematwy Re: nie zgadzam się 13.02.12, 14:13
          pijaki napisał:

          > Pobicie 12-latka przez dorosłego faceta jest dużo gorszą rzeczą niż to co robił
          > ten chłopak. Bo dorosły bardziej niż dziecko powinien odróżniać dobro od zła.
          > Nie mówiąc już o przewadze fizycznej jaką ma facet nad chłopcem.

          Zgadzam się, uważam że to nie 12-latkowi, czy 9-latkowi czy 7-latkowi należ spuścił łomot. Trzeba wziąć na stronę mamusię albo tatusia takiej chodzącej patologii i zrobić im dokładnie to samo, co ich synuś czy córeczka robią kolegom z klasy: poszturchać, poszczypać, opluć, za włosy wytargać, skopać... I tak po każdym wybryku słodkiego maleństwa.
          • pijaki Re: nie zgadzam się 13.02.12, 14:54
            smazonematwy napisał:
            > Zgadzam się, uważam że to nie 12-latkowi, czy 9-latkowi czy 7-latkowi należ spu
            > ścił łomot. Trzeba wziąć na stronę mamusię albo tatusia takiej chodzącej patolo
            > gii i zrobić im dokładnie to samo, co ich synuś czy córeczka robią kolegom z kl
            > asy: poszturchać, poszczypać, opluć, za włosy wytargać, skopać... I tak po każd
            > ym wybryku słodkiego maleństwa.
            —————————————
            I jaki byłby efekt takiego działania? Naprawdę uważasz, że zrozumieli by swój błąd, staliby się przykładnymi rodzicami i wpajali dziecku zasady społecznego współżycia? Szczerze wątpię.
        • flipvert Ci,ktorzy sa tacy skorzy do bicia dzieci 13.02.12, 16:28
          sami byli lani bez litosci w dziecinstwie,wiec to dla nich norma.
          To taka inna forma patologii,ktora tak ochoczo potepiaja w osobie tego "nieprzystosowanego spolecznie"(ale nie uposledzonego,lol!chociaz czymze innym jest uposledzenie jesli nie nieprzystosowaniem z takiego czy innego powodu?)dzieciaczka.
          I zeby bylo jasne,to uwazam,ze bachora nalezy ze szkoly wykopac i niech rodzice placa za indwyidualny tok nauczania.W domu niech sie przystosowuje.
          • indywidualismus Re: Ci,ktorzy sa tacy skorzy do bicia dzieci 13.02.12, 23:27
            Powtarzasz @flipvert zupełnie bezrefleksyjnie, najgorsze KŁAMSTWO tzw. antypedagogów, czyli prościej mówiąc ludzi, którzy postanowili rozpirzyć ludzkość poprzez skłonienie rodziców do NIEWYCHOWYWANIA dzieci! Wcale. Niech wyrosną na bandytów. Ale będzie wesoło. Przyjdą Arabi i niedobitki dorżną.
            Problem tylko w tym, że tego kłamstwa nikt nawet nie próbował udowadniać. Przecież sami wiedzieli, że kłamią. Amerykanie już dawno sie z tego wycofali.
            • flipvert To nie jest klamstwo. 19.02.12, 11:31
              Nigdy nie bylem bity jako dziecko i nie wyobrazam sobie bicia moich dzieci jako metody wychowawczej.To sie da zrobic i to z dobrym skutkiem.Trzeba tylko wlozyc w to sporo wysilku.
              I nie "Arabi" tylko Arabowie.
        • dust-on-the-wind Re: nie zgadzam się 13.02.12, 19:12
          aleś ty poprawny. No, to wyobraź sobie, że ten 12-letni dzieciaczek obił twoje dziecko, wielokrotnie, zabrał mu telefon i wymusza kieszonkowe. A ty - pogrozisz mu paluszkiem? A może to twój szczyl tak postępuje to jesteś taki wyrozumiały?
    • best.dezynwoltura Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 11:31
      A właściwie dlaczego nie ma takie coś iść do szkoły specjalnej? A jeszcze lepiej prosto do poprawczaka? Dorosłych, którzy nie umieją przystosować się do życia w społeczeństwie też się izoluje - w więzieniach. Propinuję to samo rozwiązanie dla dzieci! Jeśli rodzice takich "milusińskich" będą protestować, proponuję zamykać ich w odpowiednich placówkach razem z dziećmi... Sądzę, że takie postępowanie raz na zawsze rozwiąże problem.
      • janu5 Żądam demokracji w szkole 13.02.12, 12:19
        >Dorosłych, którzy nie umieją przystosować się do ży
        > cia w społeczeństwie też się izoluje - w więzieniach. Propinuję to samo rozwiąz
        > anie dla dzieci! Jeśli rodzice takich "milusińskich" będą protestować, proponuj
        > ę zamykać ich w odpowiednich placówkach razem z dziećmi..
        Bardzo cenna uwaga. Istotą demokracji jest ,lże mniejszośc musi podporządkować sie większości. Jezeli rodzice normalnych dzieci których jest wiekszość nie życzą sobie obecności w klasie dziecka które nie jest w stanie zapanować nad samym soba. To mają prawo niezgadzać się na jego obecność. Osoba dziwna ,która zagraża bezpieczeństwu grupy i nie respektuje przyjętych norm jest eliminowana. Koniec kropka.
        • camparis Re: Żądam demokracji w szkole 13.02.12, 12:48
          janu5 napisał:
          > Bardzo cenna uwaga. Istotą demokracji jest ,lże mniejszośc musi podporządkować
          > sie większości. Jezeli rodzice normalnych dzieci których jest wiekszość nie życ
          > zą sobie obecności w klasie dziecka które nie jest w stanie zapanować nad samym
          > soba. To mają prawo niezgadzać się na jego obecność.

          A następne będą dzieci na wózkach inwalidzkich albo takie, które nie mają ręki bo to "uraża uczucia estetyczne większości". A co potem? Dzieci jąkające się? A może takie które maja krzywe nosy?
          • tbernard Re: Żądam demokracji w szkole 13.02.12, 13:04
            Jąkające się, czy mające krzywe nosy nie stanowią fizycznego zagrożenia.
          • true_lysander Re: Żądam demokracji w szkole 13.02.12, 13:59
            Jeszcze nie słyszałem by jednorękie dziecko z powodu swojej niepełnosprawności stanowiło zagrożenie dla otoczenia. Artykuł jest o dziecku będącym takim zagrożeniem.
        • mali_kali Demokracja liberalna 13.02.12, 12:51
          To sie troszeczke przejedziesz, bo obecnie na kontynencie panuje demokracja liberalna (w angielskim znaczeniu tego slowa, czyli liberalna znaczy lewicowa).

          Glowna zasada demokracji liberalnej to ochrona mniejszosci przed wiekszoscia. Tak sobie tylko mowimy, ze wiekszosc podejmuje decyzje, ale nie moge one stac w sprzecznosci z interesami mniejszosci.

          Demokracja w stylu atenskim nie istnieje w zadnym duzym kraju.
          • tbernard Re: Demokracja liberalna 13.02.12, 13:10
            Jakiś mechanizm ochronny musi istnieć. Bo co kiedy większość demokratycznie zagłosuje, że tych niepasujących trzeba zagazować a ich rodziców kastrować? W całkiem niedalekiej historii niektóre państwa zastosowały taką "demokratyczną" procedurę i zgotowały piekło milionom ludzi. A wtedy jak lawina ruszy, to faktycznie zbyt duże nosy mogą stać się czynnikiem decydującym, czy ktoś może żyć, czy ma być utylizowany.
            • mali_kali Re: Demokracja liberalna 13.02.12, 13:44
              To sie zdecyduj w jaki sposob chcesz potraktowac tego malego tyrana, ktorzy radzi i dzieli w szkole podstawowej.

              Ma byc chroniony? - demokracja liberalna
              Ma byc usuniety? - demokracja atenska (czasami zwana bezposrednia)

              Na Twoje pytanie "bo co", ja takze odpowiem pytaniem: Bo co jezeli jakas mniejszosc powolujac sie na ochrone swoich praw sparalizuje funkcjonowanie calego spoleczenstwa? Patrz przyklad bankierow i ostatnich lat albo przyklad prowadzenia lekcji w szkole przy udziale malego bankiera-terrorysty :)

              Te panstwa, ktore przywolujesz stosowaly procedure demokracji reprezentatywnej, czyli majacej malo wspolnego z demokracja atenska. Nie zrzucaj tutaj winy na system, bo on nic nie mial do rzeczy, przy wprowadzaniu totalitaryzmu w III Rzeszy. Natomiast w przypadku wszystkich pozostalych panstw (innych niz III Rzesza) to totalitaryzm zostal wprowadzony droga wojny domowej.
              • tbernard Re: Demokracja liberalna 13.02.12, 13:51
                > zy. Natomiast w przypadku wszystkich pozostalych panstw (innych niz III Rzesza)
                > to totalitaryzm zostal wprowadzony droga wojny domowej.

                A kastrowanie w Szwecji tych gorszych (według urzędników) genetycznie? Czy to był wynik wojny domowej?
                • mali_kali Re: Demokracja liberalna 13.02.12, 14:23
                  Nie byl to wynik wojny domowej, bo w Szwecji nie bylo totalitaryzmu.

                  Byl to wynik dzialania demokracji liberalnej. Smutna prawda to taka, ze pod przykrywka ochrony praw mniejszosci tworzy sie liczne urzedy, nad ktorymi nie ma zadnej kontroli. I to jest wlasnie kasta, ktora robila eksperymenty z eugenika. Ten sam typ ludzi teraz zajmuje sie bankami oraz ochrona "wlasnosci intelektualnej". Absolutnie wiekszosc ludzi nie miala i nic nie ma do powiedzenia.

                  Demokracja atenska nie miala z tym nic wspolnego, poniewaz ta ustawa i poszczegolne decyzje urzednikow nie podlegaly glosowaniu bezposredniemu obywateli.
        • pijaki Re: Żądam demokracji w szkole 13.02.12, 13:20
          Hitler też proponował takie rozwiązania
        • babaqba Re: Żądam demokracji w szkole 13.02.12, 13:46
          Demokracja to nie jest dyktatura większości. Znaczy... w Polsce tak się ją rozumie, czyli nie rozumie...
      • indywidualismus Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 12:38
        best.dezynwoltura napisała:

        > [i]A właściwie dlaczego nie ma takie coś iść do szkoły specjalnej? A jeszcze le
        > piej prosto do poprawczaka?
        Niczego nowego nie wymyśliłeś. Tak już jest. Tylko poprawczak dla rozrabiaków, ale jeszcze przed wyrokiem nazywa się Młodzieżowy Ośrodek Socjoterapii albo inaczej w zależności od fantazji urzędników. I czasem lądują tam dzieci już tak zniszczone, agresywne, zdegenerowane, zagrażające wręcz życiu rówieśników, że nikt nie podejmuje się ich wychowania (oczywiście wbrew nazwie "ośrodka").
    • tojakierowca_bombowca Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 11:31
      Chyba mam rozwiązanie problemu. Teraz przytrzymuje moje spodnie, ale chyba ma też inne zastosowanie w takich "trudnych" przypadkach.
    • jsd1952 Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 11:44
      Bandytów - niezależnie od wieku - należy eliminować! Za wychowanie dziecka odpowiadają rodzice, jeśli tego nie potrafią to nie powinni mieć dzieci. Mamy, sami podobno wybraliśmy, kapitalizm, więc nie widzę powodów by pieniądze z moich podatków były wydawane na bezsensowne hołubienie i kształcenie przyszłych przestępców!
      • pal666 Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 11:59
        w latach '90 w Wielkiej Brytanii zdarzyło się że dwóch chłopców uprowadziło i zabiło młodszego kolegę. Dostali kary "dorosłe", adekwatne do wagi przestępstwa. U nas poszliby do poprawczaka....no comments.
        • olena.s Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 12:40
          Dostali lary dorosle, zdaje sie ze wyrokl brzmial, iz maja siedziec tak dlugo, jak spodoba sie to jej krolewskiej mosci, niemniej wyszli z wiezienia w okolicach 20 urodzin.
          • pal666 Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 16:47
            ale siedzieli w więzieniu ?
        • stary.gniewny Zgromadzić tych geniuszy w jednej klasie 15.02.12, 20:33
          i po kłopocie.
          Będą się nawzajem socjalizować a w przypadku agresji nikt do nikogo nie będzie miał pretensji.
        • stary.gniewny Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 15.02.12, 20:47
          pal666 napisał:

          > w latach '90 w Wielkiej Brytanii zdarzyło się że dwóch chłopców uprowadziło i z
          > abiło młodszego kolegę. Dostali kary "dorosłe", adekwatne do wagi przestępstwa.
          > U nas poszliby do poprawczaka....no comments

          Gdybyś wiedział jak było to byś nie pisał.
          Wydano na nich dziesiątki MILIONÓW funtów. Fundowano im bilety na mecze ManUtd i na koncerty gwiazd. Potem zmieniono im tożsamość i wyprawiono do Australii (o co wybuchł spór międzypaństwowy).
          Po latach okazało się że ta cała resocjalizacja na nic. Jeden z nich siedzi już jako dorosły za kolejne przestępstwo.
          Zaprawdę, powiadam, w Polsce system nie taki zły.
      • dickers więcej netu, tefałenu itd. 13.02.12, 12:00
        w sumie mnie to nie dziwi, "rodzice" tego dzieciak go nie wychowują a hodują, ot jak się hoduję kury, świnie, krowy itd. przyjdzie chwila że synalek spuści manto swojej matce, może i ojcu, ale niestety przez ten czas okaleczy fizycznie i psychicznie inne dzieciaki, rozsieje zło i ferment, sposób jest więc jeden albo izloacja, albo elimancja z taknki społecznej czyli jakiś oddział zamknięty
    • antidotumm Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 11:56
      No chyba się popłączę... podła szkoła i biedny, prześladowany chuligan
    • white_lake Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 11:56
      Zastanawia mnie, skąd się biorą takie choroby (wrodzone? nabyte?) i jaka jest tu rola rodziców, jak ogromne muszą być ich zaniedbania, żeby dziecko się tak zachowywało. Przecież nawet psa można łatwo nauczyć, żeby nie załatwiał się w domu czy na własnym podwórku. Więc jeśli dziecko robi coś takiego, to chyba robi to specjalnie, może jest w domu bite i tłamszone, więc w szkole wyżywa najgorsze instynkty, bo wie, że oprócz rozmowy z psychologiem nic go za to nie spotka?
      Nie można wymagać od nauczycieli cudów, dziecko w szkole musi umieć spełniać podstawowe standardy zachowania, bo inaczej cała idea klas 20-30 osobowych nie ma sensu. Ja bym takiemu łobuzowi w szkole aplikowała leki na uspokojenie, a prawdziwą pracę wychowawczo-terapeutyczną prowadziła w domu. Wyszkolony pracownik socjalny powinien pomagać rodzicom, może ustalić nową dietę dla dziecka (jak wiadomo za dużo sztucznych dodatków wzmaga zaburzenia uwagi), może zadbać o inne spędzanie wolnego czasu (agresywne gry komputerowe od maleńkości na pewno mogą stworzyć psychopatę).
      Weźmy się za źródło zła, a nie obwiniajmy rodziców innych dzieci, że się chcą odciąć, czy nauczycieli - że chcą normalnie pracować.
    • harrison_bergeron Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 11:58
      A ja popuszczę wodze wyobraźni. Ewolucja telewizji. Rok 2020, Battle Royale w wersji polskiej (produkcja oczywiście TVN).

      Zbieramy do domu wielkiego brata 20 dzieciaków 'z problemami'. Wychodzi tylko jeden, ktory przechodzi do kolejnej edycji.

      Można wysyłać smsy i oglądać przez internet jak problem sam się rozwiązuje.
      Nowa edycja co miesiąc.
    • vald Leczenie dziecka to za mało, rodziców także nalezy 13.02.12, 11:59
      leczyć. A w skrajnych wypadkach odebrać im prawa rodzicielskie, bowiem nie podołali przystosowaniu dziecka do społecznych norm i zachowań.
      Kar cielesnych prawdopodobnie już nie przywrócą, a szkoda. Kiedyś dobre lanie zawczasu prostowało takich gagatów.
      Teraz przede wszystkim sądy powinni się zając rodzicami dzieciaka.
      • freitag23 Re: Leczenie dziecka to za mało, rodziców także n 13.02.12, 14:20
        Vald, a jakie sądy masz na myśli ? Bo jeśli myślisz o polskich sądach (niezawisłych, samorządnych i bezkarnych) to sprawa będzie procedowana, czytaj leżała, przez 10 lat do emerytury sędziego albo do pełnoletności bachora.
    • nutel.la Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 11:59
      Mamy tu klasyczny przypadek pochodnych bezstresowego wychowania i wpajania dziecku od małego, że nauczyciel może mu skoczyć. Bo w sumie tyle może po zmianach systemu edukacji. Zero szacunku do siebie i innych, coraz bardziej typowe dla dzieci.
      Teraz czekamy na uznanie winy szkoły i niech dalej dziecię rośnie w poczuciu bezkarności, zobaczymy na kogo wyrośnie.

      Moje gratulacje.
      I nie wmawiajcie mi, że to wina nauczycieli.
      To rodzice i psycholodzy wychowują takich socjopatów.
      • babaqba Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 13:53
        nutel.la napisała:

        > Mamy tu klasyczny przypadek pochodnych bezstresowego wychowania (...)

        Ofiaro rekolekcji, szkoła która dała ci świadectwo ukończenia jest oszukańczą instytucją. Czy naprawdę już głupota do końca przejęła władzę nad naszym krajem? Nikt nie wie, co to "bezstresowe wychowanie"? Czy cała wiedza pochodzi tylko od kłamiącego księdza? "Eutanazja" jako mordowanie staruszków, "bezstresowe wychowanie" jako brak granic i przyzwolenie na chuligaństwo. Co ten kościół robi z Polakami!
        • nutel.la Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 14:19
          > Ofiaro rekolekcji...
          Strzał w powietrze.
          Do Kościoła nie chodzę, lekcje religii wspominam miło, choć bez emocji.
          Skąd w ogóle ten pomysł?

          > Nikt nie wie, co to "bezstresowe wychowanie"?
          Wiem dobrze, co to. Doświadczyłam na własnej skórze. A Tobie, ofiaro nagłego i ostrego kościołowstrętu polecam artykuły tematyczne, chociażby pl.wikipedia.org/wiki/Bezstresowe_wychowanie.

          Pozdrawiam
    • facelift Brawa dla ojca z Olsztyna 13.02.12, 11:59
      Zaburzenia więzi międzyludzkich mogą przybierać różne postacie, obnażanie się, przeklinanie na potęgę, bicie, wymuszanie, rwanie włosów itp. to oznaki socjopatii i rodzice tego dzieciaka powinni mieć gó... do powiedzenia w kwestii czy on powinien zostać w klasie czy nie. Gdzie cholerna demokracja? Mój syn ma mieć zepsute dzieciństwo bo jakiś socjopatyczny szczeniak robi syf? I z całym szacunkiem dla jego rodziców - wiem, że jest wysoce prawdopodobne, że nie zawinili, po prostu chłopak ma jakiś krzywy gen, który nie został w imię poprawności politycznej odpowiednio określony. A ojcu z Olsztyna gromkie brawa, podjął jedynie słuszną decyzję obliczu indolencji systemu. I dam sobie rękę uciąć, że wpie... który spuścił 12-latkowi przyniósł efekt.
      • quackie Re: Brawa dla ojca z Olsztyna 13.02.12, 12:04
        Uważaj, bo stracisz rękę. Nie sądzę, żeby lanie w Olsztynie odniosło efekt, z jednego prostego powodu - ojciec kolegi został przecież oficjalnie potępiony, "sprawą zajęła się policja" (szkoda, że dopiero wtedy, kiedy nie wytrzymał dorosły!). Następny, który będzie chciał wziąć sprawy we własne ręce, usłyszy od rozrabiaki "jak mnie tkniesz, naślę na ciebie policję!".
        • ka-mi-la789 Re: Brawa dla ojca z Olsztyna 13.02.12, 12:19
          Bo gościu źle się wziął do rzeczy. Trzeba była gnoja zdybać po zmroku w odludnym miejscu, a najlepiej nasłać na niego kogoś, kogo nie zna. Swoją drogą, niech mi ktoś wytłumaczy, jakim cudem w PRL nie było takich rakowatych narośli. Może dlatego, że nie było "bezstresowego wychowania, "wychowania bez przemocy", tylko po prostu wychowanie, nie było szkodników zwanych psychologami i pedagogami, a rodzice mieli w szkole gó... do powiedzenia, ich uprawnienia ograniczały się do wysłuchania zjeby ze strony belfra. Problemy zaczęły się wraz z "demokracją" i "prawami dziecka". Oczywiście, dziecka nienormalnego i zagrażającego otoczeniu. Dzieci nie hodowane na bandytów praw nie mają.
          • kosmosiki Re: Brawa dla ojca z Olsztyna 13.02.12, 12:50
            > niech mi ktoś wytłumaczy, jakim cudem w PRL
            > nie było takich rakowatych narośli.

            Ha no tylko na to czekałem - "a bo za nieboszczki PRL"... Otóż za PRL _były_ podobne sytuacje zdarzały się nagminnie tylko po prostu nie było systemowych metod czy nawet prób ich rozwiązywania. Również się o tym nie pisało.

            Za PRL (tzn. już w latach osiemdziesiątych) jak chodziłem do podstawówki to pamietam np. rodzeństwo braci Pająków - trzech braci, ojciec alkoholik, matka zmarła, na zmianę poprawczak/dom dziecka/patologiczny dom. Terroryzowali całą szkołę (well ja się z nimi znałem z podwórka to miałem chody). I nic z nimi nie robiono tzn. finalnie ich wywalili i skończyli w kryminale.

            Generalnie chyba lepiej byłoby aby nie skazywać takich dzieci na kryminał (potencjalnie wyrządzą jeszcze większe szkody) ale jednak próbować leczyć. Ekspertem nie jestem ale wydaje mi się aby takie dziecko miało szansę na wyleczenie to jednak kontakt ze zwykłymi dziećmi jest nieodzowny.
            • ka-mi-la789 Re: Brawa dla ojca z Olsztyna 13.02.12, 13:13
              > Ha no tylko na to czekałem - "a bo za nieboszczki PRL"... Otóż za PRL _były_ po
              > dobne sytuacje zdarzały się nagminnie tylko po prostu nie było systemowych meto
              > d czy nawet prób ich rozwiązywania. Również się o tym nie pisało.

              To dlaczego nie było takich przypadków w mojej szkole, w szkole, w której uczyła moja matka ani w szkołach moich kuzynów? Ze zjawiskiem nagminnym ex definitione musi się zetknąć każdy członek dotkniętej nim społeczności, a w tym przypadku tak nie było.

              > Za PRL (tzn. już w latach osiemdziesiątych) jak chodziłem do podstawówki to pam
              > ietam np. rodzeństwo braci Pająków - trzech braci, ojciec alkoholik, matka zmar
              > ła, na zmianę poprawczak/dom dziecka/patologiczny dom. Terroryzowali całą szkoł
              > ę (well ja się z nimi znałem z podwórka to miałem chody). I nic z nimi nie robi
              > ono tzn. finalnie ich wywalili i skończyli w kryminale.

              O, widzisz, wywalili. Dzisiaj śmieci nie wolno tknąć końcem palca.

              > Generalnie chyba lepiej byłoby aby nie skazywać takich dzieci na kryminał (pote
              > ncjalnie wyrządzą jeszcze większe szkody)

              Nie, no, jasne, lepiej skazywać dzieci normalne na kalectwo albo i śmierć.

              ale jednak próbować leczyć. Ekspertem
              > nie jestem ale wydaje mi się aby takie dziecko miało szansę na wyleczenie to j
              > ednak kontakt ze zwykłymi dziećmi jest nieodzowny.

              To może ze swoich dzieci rób worki treningowe dla psychicznie chorych bandytów. A tak na marginesie, nowotwory leczy się jedną metodą: wycinając.
              • babaqba Re: Brawa dla ojca z Olsztyna 13.02.12, 13:56
                ka-mi-la789 napisała:

                > To może ze swoich dzieci rób worki treningowe dla psychicznie chorych bandytów.
                > A tak na marginesie, nowotwory leczy się jedną metodą: wycinając.

                Kamilo, jak nauczycielka może mieć tak prymitywne dziecko, jak ty? Może to jest odpowiedzią, dlaczego w szkołach dzieje się tak źle? Od kiedy prostactwo stało się dominującym prądem intelektualnym w Polsce? Ja obstawiam początek indyktrynacji religijnej w szkołach. Odrzucenie rozumu, wiara w jezusiki - to musiało skończyć się upadkiem. Zresztą w historii zawsze się tak kończyło.
                • ka-mi-la789 Re: Brawa dla ojca z Olsztyna 13.02.12, 14:11
                  Argumentacja powalająca na kolana, typowa dla lewactwa, któremu politpoprawność przeżarła szare komórki. Nawiasem mówiąc, maturę zdałam na długo zanim komukolwiek zaczęło się śnić o lerygii w szkołach, więc twoje domysły są tylko kolejnym dowodem umysłowej niepełnosprawności wyżej wymienionej grupy.
          • gandalph To prawda! 13.02.12, 17:19
            ka-mi-la789 napisała:

            > Bo gościu źle się wziął do rzeczy. Trzeba była gnoja zdybać po zmroku w odludny
            > m miejscu, a najlepiej nasłać na niego kogoś, kogo nie zna. Swoją drogą, niech
            > mi ktoś wytłumaczy, jakim cudem w PRL nie było takich rakowatych narośli. Może
            > dlatego, że nie było "bezstresowego wychowania, "wychowania bez przemocy", tylk
            > o po prostu wychowanie, nie było szkodników zwanych psychologami i pedagogami,

            "Pedagogika to sztuka uczenia innych czegoś, czego samemu się nie umie" - cytat od kogoś mądrego.

            > a rodzice mieli w szkole gó... do powiedzenia, ich uprawnienia ograniczały się
            > do wysłuchania zjeby ze strony belfra.
            Też prawda! Pamiętam paręnaście lat temu wywiad w TV z bardzo już starszym panem, który przed wojną kończył renomowane liceum warszawskie, do którego uczęszczały latorośle ministrów, generałów itp. II RP. Mówił, że był świadkiem (mimowolnym) sceny, gdy jakiś znany minister II RP został wezwany do szkoły, bo synalek narozrabiał... Pan minister stał pokornie przed perorującym dyrektorem. Gdzie te czasy!

            Problemy zaczęły się wraz z "demokracją"
            > i "prawami dziecka". Oczywiście, dziecka nienormalnego i zagrażającego otoczen
            > iu. Dzieci nie hodowane na bandytów praw nie mają.
            Dla dewiantów i socjopatów miejsce jest albo w szkole specjalnej, albo w psychiatryku.
    • serwolatka5 Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 12:01
      Do dziecka macie pretensję ? jak już to do jego rodziców, do ojca, że nie użwał kondonów a do matki , że jak już zaszła nie wyskrobała się i coś takiego wydała na Świat.
    • kropka9991 Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 12:02
      Ależ my kochamy dzieci! Oczywiście wyłącznie te grzeczne.
      • babazygmunta Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 13:02
        Mój syn miał nieprzyjemność uczęszczać do klasy z podobnym przypadkiem, a nawet dwoma - nieszczęście zdublowane: bracia bliźniacy.

        Przez ponad rok panowie terroryzowali klasę, a myślę, że i szkołę, i nic nie dało się zrobić. Temat dyżurny każdej wywiadówki. Wychowawczyni rozkładała ręce, dyrektor bełkotała o programie socjalizacji, rodzice nie reagowali, a smarkacze robili, co chcieli.
        W drugiej klasie kolega mojego syna złamał jednemu z nich rękę. Świadków było co nie miara i wszyscy zgodnie twierdzili, że to był przypadek. Chłopak działał w obronie własnej. Rodzice "poszkodowanego" rozpętali aferę, dyrektor naskoczyła na chłopaka. Winny się znalazł!!!

        Rodzice stracili cierpliwość i przenieśli syna do innej szkoły. Wkrótce i my postanowiliśmy przerwać eksperyment pod nazwą: Nasze Rejonowe Gimnazjum. Podczas ostatniej rozmowy w starej szkole dowiedziałam się od pani dyrektor, że kolega syna "sprawiał problemy". Pytam się jakie????????? Że się bronił????

        W nowej szkole kolegi syna uczyła moja znajoma. Kiedyś zapytałam ją, jak on sobie radzi. Usłyszałam, że dobrze. Odrobił zaległości, uczy się świetnie, z zachowaniem na razie nie ma problemu.
        Na razie???
        "No, tak, bo wiesz, on z poprzedniej szkoły wyleciał za wybryki chuligańskie, coś komuś strasznego zrobił".

        Ręce mi opadły.


        • rockawy Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 13:51
          babazygmunta a czy o kaczych braciach tu mowa?Tak jakos mi pasuja .Jeden do dzis terror na narodzie stosuje.
    • falen Prawo jest chore 13.02.12, 12:03
      Szkoły powinny mieć możliwość wyrzucania takich bydlaków. Nie powinno być obowiązkowej edukacji. Ktoś nie chce się uczyć? Wypad! Bez prawa powrotu to publicznej szkoły finansowanej z kieszeni podatnika.
      • krawiec6661 Re: Prawo jest chore 13.02.12, 12:11
        Popieram, nie trzeba by nawet stosować żadnych zakazów powrotu, wystarczyłoby dać ludziom wolny wybór i nie zmuszać tej patologii do edukacji. Nic na siłę i tyle. W przypadku przymusowego wydalenia ze szkoły przestawiałoby się dzieciaka w tryb edukacji indywidualnej i niech się rodzice martwią dalej. Znając życie rodzice takich dzieci nie zorganizowaliby edukacji dzieciakowi na własną rękę i po roku by mocno zmiękli i zaczęli dziecko wychowywać a nie spychać to na szkołę. Znikłaby też od razu ta paskudna postawa roszczeniowa, polegająca na tym, że od państwa oczekuje się rozwiązywania wszelkich problemów.
        • pijaki Ludzie co z wami? Nie macie zdolności do refleksji 13.02.12, 13:23
          Wtedy dopiero byście krzyczeli, że odmawia się ludziom dostępu do nauki. I, że nad niewykształconym społeczeństwem łatwiej zapanować.
        • gandalph Re: Prawo jest chore 13.02.12, 17:24
          krawiec6661 napisał:

          > Popieram, nie trzeba by nawet stosować żadnych zakazów powrotu, wystarczyłoby d
          > ać ludziom wolny wybór i nie zmuszać tej patologii do edukacji. Nic na siłę i t
          > yle. W przypadku przymusowego wydalenia ze szkoły przestawiałoby się dzieciaka
          > w tryb edukacji indywidualnej i niech się rodzice martwią dalej. Znając życie r
          > odzice takich dzieci nie zorganizowaliby edukacji dzieciakowi na własną rękę i
          > po roku by mocno zmiękli i zaczęli dziecko wychowywać a nie spychać to na szkoł
          > ę. Znikłaby też od razu ta paskudna postawa roszczeniowa, polegająca na tym, że
          > od państwa oczekuje się rozwiązywania wszelkich problemów.

          Całkowicie zgadzam się!
    • guzikiewicz Mała korekta 13.02.12, 12:03
      Taki gó...arz dowiedział się chyba w stadium płodowym,że bezpłatna nauka do gimnazjum włącznie należy mu się jak psu zupa. I w stadium płodowym dokomponował sobie ,jakże polską resztę: 'I co mi qwa zrobią!"
      Wystarczy,aby jajogłowi naszych czasów wykreślili słowo "obowiązek szkolny".Mozna go zastąpić słowem "przywilej".
      Wie tam który w Wyborczej,w których to krajach można wysłać nieuka na bruk za nieprzystosowanie już po czwartej klasie?
      • gandalph Re: Mała korekta 13.02.12, 19:57
        "Wie tam który w Wyborczej,w których to krajach można wysłać nieuka na bruk za nieprzystosowanie już po czwartej klasie?"

        Przed wojną w Polsce "obowiązek szkolny" był do 14 roku życia.
    • hydrograf Źle wychowane bachory to wina rodziców. 13.02.12, 12:05
      Nie może być tak, że inne dzieci będą krzywdzone kontaktem ze źle wychowanym bachorem.

      Jeśli jego rodzicom nie chciało się wychowywać dziecka - niech ponoszą konsekwencje i płacą za indywidualne nauczanie takiego potwora. Dzieci same z siebie nie zachowują się źle - ich nieakceptowalne zachowanie to wynik "wychowania" przez rodziców, albo poprzez branie z nich przykładu, albo poprzez celowe kształtowanie dziecka na "pitbulla".

      Każde dziecko jest dziedzictwem rodziców - dzieci ludzi mądrych są na ogół mądre, bogatych bogate, biednych biedne, złych złe... Gdy dorosną mają szansę rozwinąć, zmarnować lub przewalczyć swoje dziedzictwo - na ogół to ostatnie jednak się nie udaje.

      Ale wracając do "pitbulli" w szkołach - ratowanie rozwoju takiego bachora nie może odbywać się kosztem innych, normalnych dzieci. Powinno się takie "złe" dzieci kierować do jednej "specjalnej" szkoły gdzie przygotowana na nie kadra mogła by próbować je wychować.

      Istnienie takiej "specjalnej" szkoły działało by również na inne dzieci i rodziców - dla których trafienie do takiej szkoły było by dobrą motywacją do zmiany zachowania.
      • tbernard Re: Źle wychowane bachory to wina rodziców. 13.02.12, 13:25
        > Jeśli jego rodzicom nie chciało się wychowywać dziecka - niech ponoszą konsekwe
        > ncje i płacą za indywidualne nauczanie takiego potwora. Dzieci same z siebie ni
        > e zachowują się źle - ich nieakceptowalne zachowanie to wynik "wychowania" prze
        > z rodziców, albo poprzez branie z nich przykładu, albo poprzez celowe kształtow
        > anie dziecka na "pitbulla".

        To jeszcze mi wytłumacz takie zjawiska jak czarna owca w rodzinie normalnej bez patologii. Wszystkie dzieci oprócz jednego są bezproblemowe. A to jedno to bez szczególnych reguł, czasem najstarsze, czasem najmłodsze a czasem to któreś pośrodku. Zapewne tacy rodzice przy narodzinach każdego z dzieci rzucali monetą i jak wypadł orzełek, to postanawiali wychowywać dobrze, jak reszka to odwrotnie?
        • gandalph I co z tego? 13.02.12, 17:23
          Wypuścili w świat niedoróbkę. Dlaczego inne dzieci mają z tego powodu cierpieć?
    • gall.anonim.pn Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 12:06
      "Przewiny dziewięciolatka? Bije, gryzie, szczypie, wyrywa włosy, wyzywa, przeklina, wymusza pieniądze, obnaża się publicznie, niszczy sprzęty, ucieka z klasy, załatwia się na podwórku szkolnym. Jest agresywny wobec siebie, nauczycieli, uczniów, rodziców innych dzieci."

      Czyżby to był opis małego Stefka Niesiołowskiego? Opis chyba pasuje jak ulał...
      • aramba Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 12:14
        A nie czasem o bulteriery Kaczyńskiego?
    • rondo.1 Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 12:07
      popieram gnoma_opluwacza
    • ulalosie Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 12:08
      Każdy debil ma swoją jednostkę chorobową - tak mawiałem do tej pory. Od tej chwili powiedzenie to dotyczy także małoletnich bandytów.
    • three-gun-max Wśród rodziców nie znajdzie się para jaj? 13.02.12, 12:09
      Naprawdę nie potrafią sami tego załatwić, zamiast robić bojkoty albo chodzić na policję jak cioty?
      • kotek.filemon Re: Wśród rodziców nie znajdzie się para jaj? 13.02.12, 12:24
        three-gun-max napisał:

        > Naprawdę nie potrafią sami tego załatwić, zamiast robić bojkoty albo chodzić na
        > policję jak cioty?

        A nie znasz porzekadła, że jak g*wno ruszysz, to śmierdzieć zacznie? Toż masz w artykule napisane czarno na białym, że w Olsztynie jeden wk*rwiony ojciec zastosował względem klasowego terrorysty stresujące metody wychowawcze i obecnie sam ma problemy z psiarnią.
    • quackie Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 12:09
      W równoległej klasie w podstawówce mojego syna był chłopak, który sprawiał podobne problemy, szkoła usiłowała sobie z tym poradzić, bezskutecznie (inna sprawa, że może nie wykorzystali wszystkich możliwości). Obecnie mój syn i tamten chłopak chodzą do jednego gimnazjum; tamten próbował wrócić do dawnych zwyczajów, ale wystarczyła jedna rozmowa z dyrekcją nowej szkoły, żeby się uspokoił. Nie wiem, jakich argumentów użyli, poza tym, że skutecznych.

      Ciekawe, co wyrośnie z tego kolesia. Na FB ma fotkę profilową w moro i z bronią. Będzie polskie Columbine?
      • quackie Re: Polska szkoła tylko dla grzecznych 13.02.12, 12:13
        Edit: miał taką fotkę, obecnie już nie ma. Może mu się wyprostowało?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka