mikolajkowicz 19.02.12, 19:04 GW bierze aktywny udział w kampanii "nie ucz się pisać na papierze". Dawno już dowiedziono, że kto dużo pisze długopisem, ten nie robi byków ortograficznych i lepiej zapamiętuje wiedzę, niż na sraptopku. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anubd Re: Szkolne cuda z laptopa 19.02.12, 19:33 Moze tak, ale pewnie ci, ktorzy pisza na laptopkach tez sa w czyms lepsi, moze lepiej kojarza albo moga robic wiecej rzeczy na raz - tak zgaduje, bo nie znam zadnych badan. Odpowiedz Link Zgłoś
mikolajkowicz Nie wierz w to! 19.02.12, 19:37 GW bierze udział w nagonce jakichś chinoli chcących opchnąć swój szit. Dlaczego to my mamy płacić za brewerie jakiegoś producenta? Niech on psia mać rozdaje swoje odpady produkcyjne. Dokąd uczyłem się języków czytając lekcję po lekcji z książki i przepisując czytanki - czyniłem postępy. Odkąd mam internet - przeżywam załamanie. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Przewrót kopernikański w nauce języków obcych,WOW! 20.02.12, 10:20 mikolajkowicz napisał: > Dokąd uczyłem się języków czytając lekcję po lekcji z książki i przepisując > czytanki - czyniłem postępy. Naprawdę???! I może nauczyłeś się w ten sposób mówić, (np. po angielsku)??? Odpowiedz Link Zgłoś
mikolajkowicz Angielskiego nie znam 20.02.12, 11:31 Po pierwsze: nigdy nie uczyłem się angielskiego, uczyłem się francuskiego i rosyjskiego i tak jest mi dobrze. A co do uczenia się przy pomocy podręczników do gramatyki i zeszytów - w ten sposób nauczyłem się gramatyki węgierskiej oraz pewnego zasobu słownictwa. Potem, znając już gramatykę i pewien zasób słownictwa, zacząłem jeździć na Węgry, gdzie mi było łatwo wzbogacać słownictwo. Pragnę dodać, że gramatyka węgierska jest prosta w porównaniu z chaotyczną "gramatyką" j.polskiego, który zupełnie nie nadaje się do nauczania jako język obcy... Nie ma rodzajów, nie ma przypadków, które w j.polskim są jakimś totalnym bajzlem, dziwnego podziału na czasowniki dokonane i niedokonane. A zresztą co ja będę rozmawiać z kreaturą, która potrafi tylko szydzić i się wyśmiewać! Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 I bardzo słusznie! 21.02.12, 08:56 mikolajkowicz napisał: > A zresztą co ja będę rozmawiać z kreaturą, (podkreśl. moje) która potrafi tylko szydzić i się wyśmiewać! Wyłącznie, kiedy ma ewidentny powód. A cham - patrz wyżej, podkreślone - aż się prosi... Odpowiedz Link Zgłoś
mikolajkowicz Co to znaczy "wow"? 20.02.12, 11:32 Czy może tak jak w piosence piersio "My już są Amerykany"? Każdy kuma już na wieki "ooo łał"? Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszkalota Artykuł też sponsorowany przez Apple/ 19.02.12, 19:46 Przecież taka "laptopowa" nauka dla takich małych dzieci to koszmarne kretyństwo! Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Artykuł też sponsorowany przez Apple/ 20.02.12, 10:21 tomaszkalota napisał: > Przecież taka "laptopowa" nauka dla takich małych dzieci to koszmarne kretyństwo! Bo...? Odpowiedz Link Zgłoś
fatality1515 Only in the land of idiots.. 19.02.12, 19:51 Kto zna doskonale angielski, dobrze wie że USA to kultura-kraj debilów.. Dlatego większość świata nabija się z nich. Przy laptopach ten kraj jeszcze bardziej zgłupieje. Poza tym, to nie chodzi o naukę i dzieci, tylko o duże korporacje i ich zyski z sprzedaży miliony laptopów. Odpowiedz Link Zgłoś
fatality1515 ** Only in the land of idiots.. 19.02.12, 20:03 Jeszcze coś dodam.. Nawet jeśli te laptopy byłyby rozdane za darmo albo za bardzo niską cenę małym dzieciom. Firmy takie jak Apple lub Microsoft upewniają się że te dzieci zostaną wychowane przy ich produktach, a kiedy dorosną będą dalej je używały. Odpowiedz Link Zgłoś
fatality1515 Jeszcze coś dodam.... 19.02.12, 20:40 Firmy takie jak Apple lub Microsoft upewniają się że te dzieci zostaną wychowane przy ich produktach, po to, gdy dorosną, istnieje większa szansa że będą dalej je używały. Odpowiedz Link Zgłoś
blackpieter Only in the land of idiots.. Really? 20.02.12, 16:05 Says who? Zjezdzilem Ameryke wzdluz i wszerz. Srednia ilosc kultury na lepek jest na pewno nie gorsza w "kulturalnej" Europie. Widzialem szkolne orkiestry w zapadlych dziurach; obrazy mistrzow w muzeach w zapomnianych przez Boga miescinach. Porownajmy ceny ksiazek w Ameryce i w Europie, ceny plyt itd. Kto ile doklada sie do ratowania zabytkow kultury swiatowej? Ludzie z fatalnym (nomen omen) kompleksem nizszosci widza to co chca widziec. Inni widza co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
blackpieter Only in the land of idiots.. Really? 20.02.12, 16:14 PS "USA to kultura-kraj debilów.. ." Fatalnym zbiegiem okolicznosci swoj znajdzie swego. Ja spotkalem tam zupelnie fajnych ludzi. "Dlatego większość świata nabija się z nich." Tak jak powiedzialem - kompleks nizszosci jest wlasnoscia sporej czesci ludzi, ale na szczescie nie wszystkich. Jak sie nie ma tego co oni, to mozna sie przynajmniej z nich ponabijac. Odpowiedz Link Zgłoś
fatality1515 Really! 20.02.12, 22:38 Says me.. I live in north america for a very long time, so I know first hand how pathetic this country is.. A so called democracy without a democracy, where corporations or special interest groups run the government through lobbying. The greed of USA is disgusting, whether it's in the legal system, the healthcare or in the movie industry -that's why we have a sequel after sequel, quadrilogy, octology, spin-off's, remakes of the old and of the new, director's cuts, definitive cuts, final cuts, ultimate cuts... and.. let's not forget the "special edition cut".. Don't you love how US laws become global laws? ACTA SOPA PIPA.. One of the reasons why the US tosses money around the world, is so it can later on get signatures on BS like ACTA. Let's also not forget the lame shallow media and culture that comes out of this apesh!t country.. If you don't see it blackpieter, it's probably because you're either poorly educated or just simply indoctrinated by this garbage. No blackpieter, I don't hang around idiots, but it's quite obvious you must since you can't see the mediocrity the US swims in. Poza tym, zdechlaku widzę że z biedy nie dawno wyszedłeś, masz teraz wizję materialisty i p!erdol!sz o "Jak sie nie ma tego co oni" i porównujesz ceny książek. Zresztą, po co to piszę.. szkoda czasu na głupich turystów.. Odpowiedz Link Zgłoś
blackpieter Really! Co ma piernik do wiatraka? 21.02.12, 16:43 Moze i jestem kiepsko wyksztalcony - doktorat z fizyki w koncu o niczym nie swiadczy, tak jak praca na uniwersytecie (University of Windsor), czy pozniej w szkole (UCC i RSGC w Toronto). Moze sie dalem zaindoktrynowac, ale nie na tyle, ze kiedy mowa o komputerach w szkole, zeby wyjezdzac z argumentami ze slaba opieka spoleczna, sluzba zdrowia czy przekretach w korporacjach albo slabych filmach w Hollywood. Mozna bylo jeszcze dodac slawetne "ale u was bija Murzynow". Co te argumenty maja wspolnego z komputerami w szkole? Poniewaz pracowalem wiele lat w szkole z dzieciakami, wiem jakie sa zalety i wady uzywania komputerow w szkole. Nie wdajac sie w szczegoly - komputer jest NARZEDZIEM takim jak kazde inne narzedzie i mozgu nie zastapi, ale na pewno sporo rzeczy USPRAWNI. Tak jak samochod nog nie zastapi ale pewne rzeczy niewatpliwie ulatwi. Od komputerow nie ma odwrotu i dzieciaki trzeba uczyc jak sie owych uzywa i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
blackpieter laptop? nie pioro! tylko jakie? 19.02.12, 19:57 Wszystkim zwolennikom dlugopisow, a zarazem przeciwnikom komputerow, chcialbym przypomniec opinie z polowy XIX w "Strzezcie sie pior stalowych - wykoslawiaja charakter: pisma i moralny. Tylko gesie!" Moze tak w XXI w wrocic do gesich albo kaczych ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mikolajkowicz Głupie porównanie 19.02.12, 20:09 Bo przejście z piór stalowych do długopisów nie jest przejściem z pisania ręcznego na automatyczne. Dziecko musi się uczyć pisać normalnie, ręką. PS: o wiele głupsze jest bezmyślne wkuwanie tabliczki mnożenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kawiusz Re: laptop? nie pioro! tylko jakie? 19.02.12, 20:14 > Wszystkim zwolennikom dlugopisow, a zarazem przeciwnikom komputerow, chcialbym > przypomniec opinie z polowy XIX w > "Strzezcie sie pior stalowych - wykoslawiaja charakter: pisma i moralny. Nie chodzi o to żeby się bać komputera, ale żeby się od niego nie uzależniać i nie pchać go tam gdzie jest kwiatkiem do korzucha. Odpowiedz Link Zgłoś
blackpieter Re: laptop? nie pioro! tylko jakie? 19.02.12, 23:30 " kwiatkiem do korzucha." A komputer poprawilby odreczna ortografie i by nie bylo takich kwiatkow w ortografii i na kożuchu :-) Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: laptop? nie pioro! tylko jakie? 20.02.12, 10:30 kawiusz napisał: > Nie chodzi o to żeby się bać komputera, ale żeby się od niego nie uzależniać i > nie pchać go tam gdzie jest kwiatkiem do korzucha. (podkreśl. moje) A co z nauką ortografii? Odpowiedz Link Zgłoś
pran Szkolne cuda z laptopa 19.02.12, 21:59 Intelektualnie może lepiej, społecznie / zdrowo ? na pewno nie. Odpowiedz Link Zgłoś
krzychs4 laptopowy przekręt 20.02.12, 00:33 Przecież tu chodzi o zwykły, ordynarny ale ogromny szmal! Nic więcej! Pomysł z laptopami to sposób na zarobienie forsy. Sama idea jest debilna, typowa dla tego imperialistycznego opartego na ciemnocie mas kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
lukilukk Szkolne cuda z laptopa 20.02.12, 01:12 Na własnym przykładzie dobrze wiem, że gdy mam zamiar kupić coś na co od dawna mam ochotę to znajdę tysiąc argumentów "za". I na odwrót, gdy coś mi się nie podoba choć jest potrzebne znajdę tysiąc "przeciw" Na tym przykładzie widać jak fantastycznie w Apple sprawuje się dział promocji i maketingu. Oni juz wiedzą, że w sklepach więcej tego upchnąc się nie da bo ci na których stać juz kupili a kolejny iphone10 wiele nie różni się od iphone 8 a tym bardziej 9 a skoro tak to trzeba przekonac władze oświatowe że iphone potrzebny jest uczniom do komunikowania się z nauczycielem. Wystarczy udowodnić że dziecko dzwoniąć do nauczyciela na komórkę z tego własnie urządzenia osiąga wyniki lepsze o około 5% niż gdyby spotkało się z nim face to face. 5% to nie tak wiele, zapewne o podobny wynik można podnieść wyniki wietrząc sale lekcyjne na przerwach ale kto zapłaci aby udowodnić że wietrzenie daje taki spektakularny efekt? W przypadku lapropów ta "darowizna" czy promocja (jak zwał tak zwał) jest przemyślaną inwestycją. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Jezusmaria! 20.02.12, 10:35 lukilukk napisał: > 5% to nie tak wiele, zapewne o podobny wynik można podnieść wyniki wietrząc sale > lekcyjne na przerwach Bo normalnie, to wietrzenie sal na przerwach jest zakazane, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
lukilukk Re: Jezusmaria! 20.02.12, 14:38 > Bo normalnie, to wietrzenie sal na przerwach jest zakazane, prawda? Nigdzie nie napisałem, że jest zabronione. Przypomniałem że prosta czynność daje podobny efekt co powszechna, przymusowa informatyzacja. Odpowiedz Link Zgłoś
galaxy2099 Re: Jezusmaria! 21.02.12, 00:47 A skad wiesz, ze daje? Masz jakies dane na ten temat czy tylko ssasz brudnego palca i pleciesz co ci sklina na jezyk przyniesie ... bo to robi roznice. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Jezusmaria! 21.02.12, 09:09 lukilukk napisał: > Bo normalnie, to wietrzenie sal na przerwach jest zakazane, prawda? > > Nigdzie nie napisałem, że jest zabronione. Przypomniałem że prosta czynność daj > e podobny efekt co powszechna, przymusowa informatyzacja. Aha... Zatem, gdyby okna były otwarte na okrągło, to już w ogóle uczyć by nie było trzeba. Wiedza by sama się wwiewała do głów, o! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
galaxy2099 Panie Zawadzki cuda ... 20.02.12, 06:49 "Choć Ameryka jest ostoją wolnego rynku i kapitalizmu, to w edukacji wytworzył się przyczółek socjalizmu. Pensje nauczycieli zależą głównie od wysługi lat, a nie od wyników uczniów. Zwolnienie kogokolwiek jest bardzo trudne. Związki zawodowe zdobyły w szkolnictwie bardzo silną pozycję i zaciekle bronią status quo." Oniemialem. To naprawde napisal korerspondent Zawadzki? Nie wierze. Krytyka zwiazkow zawodowych. Jak to mozliwe - ile i co pan wypil? Po takich slowach nie powiem ani slowa krytyki, moge tylko bic brawo. Ale tez nie bede chwalil rzetelnosci dziennikarskiej aby nie zapeszac. W koncu wyjatki sie zdarzaja i z reguly tylko potwierdzaja regule. Odpowiedz Link Zgłoś
g00sman Re: laptop? nie pioro! tylko jakie? 20.02.12, 07:19 W edukacji się wytworzył przyczółek socjalizmu, bo tam są związki zawodowe? Panie Zawadzki, w USA związków wszelkich jest od cholery - same przyczółki, bym powiedział. NIKOGO się praktycznie nie da wyrzucić, jeżeli nie udowodni się ewidentnego poważnego wykroczenia. Zwykłe lenistwo w pracy zazwyczaj nie wystarczy. Nie jest też niczym dziwnym, że podwładni z odpowiednią wysługą lat zarabiają więcej niż ich niezwiązkowi przełożeni, posiadając przy tym jakiś ułamek umiejętności i lejąc ciepłym moczem na całą robotę. Są nie do ruszenia i jeszcze się śmieją, że ktoś potrafi być tak durny, żeby za mniejsze pieniądze brać większą odpowiedzialność na siebie. Przyczółek socjalizmu? W USA jest Socjalizm Pełną Gębą! I gdzie tu jaki wolny rynek... Bernanke by się posikał ze śmiechu, gdyby to przeczytał. Odpowiedz Link Zgłoś
galaxy2099 Re: laptop? nie pioro! tylko jakie? 21.02.12, 00:43 Ale jak cos sie wali to OCZYWISCE wszystkiemu winien KAPITALIZM. Bredzi taki jeden z drugim, sam nie wie o czym, wielu tzw specjalistow i profesorow nie wylaczajac, i daje recepty. Na bledy socjalizmu trzeba WIECEJ SOCJALIZMU. No i oczywisce nalezy opodatkowac bogatych ... ta metoda na dobrobyt to jest szlagier od tysiacleci. Tylko skad wziac tylu bogaczy aby te dzesiatki milionow zwiazkowych darmozjadow zaspokoic ... a ci hamulcow w dojeniu nie maja zadnych ... przyklad walki tej szaranczy z gubernatorem Wisconsin jest znamienny. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Szkolne cuda z laptopa 20.02.12, 10:10 mikolajkowicz napisał: > Dawno już dowiedziono, że kto dużo pisze długopisem, ten nie robi byków ortogra > ficznych i lepiej zapamiętuje wiedzę, niż na sraptopku. Gdzie, gdzie to dowiedziono? Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Szkolne cuda z laptopa 20.02.12, 10:19 Jakieś przygotowania do kręcenia lodów - toż przecież wiadomo, że w dzikim kraju po ogłoszeniu przez Ministerstwo Głupich Kroków przetargu na laptopy uczniowie otrzymają hipermarketowe odrzuty Asrusa w cenie stacji roboczych SGI. Kasa musi się kręcić. PS: Nie zapominajmy, że gumiaki mają długą tradycję w robieniu wałów na przetargach komputerowych, co było przecież jednym z głównych powodów odejścia w niesławie koalicji SLD-PSL 93-97. Odpowiedz Link Zgłoś
gnom_opluwacz Metodologia - powala. 20.02.12, 11:55 Skoro rozdano laptopy i jest lepiej, znaczy, że lepiej jest od laptopów. A wydawałoby się, że "efekt Hawthorne" jest znany od 80 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
tanczacy.z.myslami "Po czymś" # "Na skutek czegoś" 21.02.12, 16:05 gnom_opluwacz napisał: > Skoro rozdano laptopy i jest lepiej, znaczy, że lepiej jest od laptopów. "Po czymś" nie znaczy od razu "na skutek czegoś". Myślę, że dopiero gdyby losy absolwentów zostałyby prześledzone przez ileś lat, można by ocenić czy rzeczywiście stosowanie takich a nie innych metod nauczania miały pozytywny wpływ na edukację. Teraz po prostu za wcześnie na to. Odpowiedz Link Zgłoś
ta-dziewczynka Szkolne cuda z laptopa 20.02.12, 12:30 Zdanie roku z tego artykułu: "Mooresville nie jest bogatym dystryktem. 27 proc. mieszkańców stanowią Latynosi lub Murzyni" Wiadomo, tam gdzie czarno, tam brudno i biednie. Odpowiedz Link Zgłoś
hubert1454 Szkolne cuda z laptopa 20.02.12, 15:00 Pan Zawadzki coś nie po liniii GW pojechał, bo powinno być napisane "Afro-Amerykanie", a nie "Murzyni" o czym sama GW pisała już wielokrotnie.... Korekta jak zwykle do d.... Odpowiedz Link Zgłoś
johansson44 Szkolne cuda z laptopa 20.02.12, 15:19 Ta miejscowość leży na pewno w Karolinie Południowej ? Może chodzi o Północną ? Odpowiedz Link Zgłoś
tehuana Szkolne cuda z laptopa 21.02.12, 14:43 A ja to widze inaczej: po otrzymaniu laptopow - dzieci poczuly sie wyroznione i zmotywowane do przykladania sie do nauki, a nauczyciele wzieli sie ostrzej do pracy, by nie stracic etatu (tak jak ich koledzy) i dodatkowo pokazac, ze sam laptop nie wystarcza do nauczania. Co to zreszta za eksperyment? Zeby wynik byl godny uwagi -trzeba wyposazyc tysiace szkol i przebadac mnostwo uczniow, w dluzszej perspektywie czasu. Na razie to tylko producent laptopow ma darmowa reklame. Odpowiedz Link Zgłoś
tanczacy.z.myslami Raczej "de-socjalizacja" uczniów? 21.02.12, 15:59 "Odpada element wstydu, kiedy słabszy uczeń przy tablicy czuje, że ośmiesza się przed klasą. Błędy popełnia się intymnie, przy swoim laptopie, dzięki temu nie ma takiego stresu i łatwiej je korygować. (...) Powstały nowe formy socjalizowania uczniów. Niektórzy wstydzą się występować publicznie i np. dyskutować o Deklaracji Niepodległości, ale łatwiej im czatować z innymi (pod okiem nauczyciela)." Socjalizowanie uczniów? Raczej "desocjalizowanie". Nauka tylko sam na sam z komputerem? Przecież szkoły mają nie tylko pełnić funkcję edukacyjną ale i mają wychowywać do życia w grupie. Co będzie potem z uczniami tej szkoły - będą wykształceni ale na samą myśl o stanięciu na forum klasy lub dyskusji z kimkolwiek "w realu" dostaną drgawek? Odpowiedz Link Zgłoś