Dodaj do ulubionych

Od Calineczki do rozwodu

    • tersta Od razu widać wypowiedzi "panów". Poniewa matki w 13.03.12, 09:46
      Polsce wychowują synów na panów i córki na niewolnice tychże. Córki mają tylko obowiązki, synkowie TYLKO przywileje. To utrwalane jest od pokoleń i nic nigdy sienie zmieni jeśli nie zaczną tego zmieniać same kobiety - matki właśnie. tymczasem wśród dużej części matek właśnie pokutuje myślenie typu "moja córka nie może mieć lepiej niz ja", dlatego synkowie górą. W reklamach podobnie:L wieczny Adaś-lotnik i Krysia sprzątaczka. Dla niego laptop, a dla niej różowy (koniecznie!) mopik pod choinkę. Mama i córka nakrywają do stołu, a tatuś z synkiem graja w szachy. Itd., itd.,... I tak bez końca.
      • anty65 Re: Od razu widać wypowiedzi "panów". Poniewa mat 13.03.12, 10:40
        tersta napisała:

        > Polsce wychowują synów na panów i córki na niewolnice tychże. Córki mają tylko
        > obowiązki, synkowie TYLKO przywileje. To utrwalane jest od pokoleń i nic nigdy
        > sienie zmieni jeśli nie zaczną tego zmieniać same kobiety - matki właśnie. tymc
        > zasem wśród dużej części matek właśnie pokutuje myślenie typu "moja córka nie m
        > oże mieć lepiej niz ja", dlatego synkowie górą. W reklamach podobnie:L wieczny
        > Adaś-lotnik i Krysia sprzątaczka. Dla niego laptop, a dla niej różowy (konieczn
        > ie!) mopik pod choinkę. Mama i córka nakrywają do stołu, a tatuś z synkiem graj
        > a w szachy. Itd., itd.,... I tak bez końca.

        Oj tak ja wiem, że kobiety kochają czułych, partnerów, z którymi i o sukienkach można pogadać, tylko dlaczego do cholery zdradzają ich z macho, którzy nie wiedzą czy odkurzacz włącza się do ściany dzięki ogonowi czy trąbie.
        • fankaczek Re: Od razu widać wypowiedzi "panów". Poniewa mat 13.03.12, 11:04
          kto zdradza ten zdradza
    • tpcqc Od Calineczki do rozwodu 13.03.12, 09:47
      czytając wywiad miałem wrażenie, że żyjemy w innych światach. Mój syn ma zabawkową kuchenkę, często "gotuje", ostatnio dopadł się do szminki babci - wyglądał tak pięknie, że ma fotę na pamiątkę.
      Wydaje mi się, że dziecko nie odbiera bohaterów bajek jako facet-macho/kobieta-kura domowa i nie prowadzi tak głębokiej analizy tychże bajek i płciowości bohaterów.
      Jeszcze jedno: Ciągłe wypowiedzi w stylu: moi znajomi, czytałam, moi studenci sugerują brak własnych doświadczeń (z życia). z Pani dr. to teoretyk, a ja do teoretyków zaufania nie mam
      • a_weasley Pułapka "dowodu ze znajomych" 13.03.12, 12:16
        tpcqc napisał:

        > czytając wywiad miałem wrażenie, że żyjemy w innych światach.
        <ciach>
        > Jeszcze jedno: Ciągłe wypowiedzi w stylu: moi znajomi, czytałam,
        > moi studenci sugerują brak własnych doświadczeń (z życia).

        Przede wszystkim sugerują nieświadomość oczywistego faktu, że ani znajomi postępowej SOCJOLOŻKI, ani jej studenci nie są grupą reprezentatywną ani dla Polaków en masse, ani nawet dla mieszkańców Warszawy mających lub zdobywających wyższe wykształcenie.
        W 1990 r. bylem dość długo przekonany, że Mazowiecki ma zwycięstwo w kieszeni. Na palcach jednej ręki mogłem liczyć krewnych i znajomych zamierzających głosować na Wałęsę, a o Tymińskim w ogóle się nie mówiło.
    • kasiafabich2 Od Calineczki do rozwodu 13.03.12, 10:10
      Nie podobają mi się pani socjolog . Ja swoją córkę wychowuję tak , aby rozwijac w niej cechy kobiece , ale jednocześnie uczę ją ciekawości świata i przdsiębiorczości . Ta pani uważa , że jeżeli kobieta jest delikatna , opiekuńcza czy skromna , to już musi byc nudna i nieszczęśliwa . Walczy ze stereotypami , a sama je powiela i tworzy . Pseudonaukowy bełkot .
    • ilpadrino666 Ja wychowam swoje dzieci, pani socjolog - swoje. 13.03.12, 10:32
      I kropka.
    • anty65 Im więcej tytułów 13.03.12, 10:51
      przed nazwiskiem tym większa chęć dystansowania homo sapiens od natury ludzkiej. Sapiens jesteśmy tylko od jakiegoś czasu Pani doktor, a reszta wynik naturalnej historii. Ciekawe, że w okresie gdy ludzie zaczynali uprawiać ziemię, nie było feministek. To, że ona zajmowała się domem, a on pracą na roli znaczyło przeżyć.
      • fankaczek Re: Im więcej tytułów 13.03.12, 11:03
        Rolą zajmowali się wszyscy i baba i chłop bo dom to tylko strzecha i ubita ziemia, nie było co tam robić
        • a_weasley Jak mały Kazio sobie wyobraża wieś 13.03.12, 12:29
          fankaczek pisze:

          > Rolą zajmowali się wszyscy i baba i chłop bo dom to tylko strzecha i ubita ziem
          > ia, nie było co tam robić

          Prała pralka, pizzę dowozili, dzieci były w przedszkolu, a świnie, kury i cały ten domowy zoolog obrządzały się same.
    • anty65 Kopciuszek 13.03.12, 11:05
      Pani doktor dorobiła feministyczną ideologie do tego dlaczego Kopciuszek miał powodzenie:
      "Uroda jest lepszą rekomendacją niż jakikolwiek list polecający" Arystoteles. Ale, w dobie poprawności politycznej pasztety jakimi były przyrodnie siostry Kopciuszka nazywa się, że są "samodzielne i zdecydowane". Nie chcę oceniać, ale tak jesteśmy skonstruowani.
    • radnor To tylko część poblemu. 13.03.12, 11:21
      Jako ojciec 5-latki zauważyłem też jeszcze jedną smutną rzecz. W każdym dużym sklepie z zabawkami dział dla chłopców jest pełen rzeczy rozwijających wyobraźnię, podczas gdy w dziale dla dziewczynek stoją głównie różowe odkurzacze i kuchenki, w porywach klocki lego "Różowa panienka ma kucyka".

      Młoda na szczęście lubi składać ze mną roboty z lego czy kleić rakiety z kartonu i przeraża mnie, że większość kobiet od małego ma do głów pakowane "gotuj, sprzątaj i nie próbuj marzyć" przez idiotyczne zabawki w kolorach, po których zbiera się na wymioty.
    • polujacy_na_kaczki Od Calineczki do rozwodu 13.03.12, 11:24
      Uwielbiam, jak psycholodzy wymyślają takie bzdury. Jakież to nienaukowe. "Jest tak jak mówię, bo to brzmi sensownie". A gdzie dowody naukowe? Gdzie badania, które potwierdziłyby, że dziewczynki, którym w dzieciństwie czytano/opowiadano "Calineczkę" są mniej samodzielne i mniej "wyemancypowane" od tych, które wychowały się na "Pipi Langstrumpf"? Socjologia jest nauką i jako taka powinna posługiwać się metodami naukowymi. Teorie socjologów muszą być poparte badaniami, inaczej są TYLKO hipotezami. Na tym polega nauka- poznajemy świat badając go. Ale może właśnie tym różni się socjolożka od pani socjolog.
      • a_weasley Re: Od Calineczki do rozwodu 13.03.12, 12:01
        Polujacy_na_kaczki napisał:

        > Socjologia jest nauką i jako taka powinna posłuiwać się metodami naukowymi.

        Ale wyjątkowo podatną na manipulacje (przy okazji: dlaczego w sprawie PSYCHOLOGII rozwojowej GazWyb rozmawia z SOCJOLOcośtam?). A wszak różnych szwindli ideologicznych dokonano w naukach dużo ściślejszych, kiedyś biologia (Łysenko!), dziś klimatologia, żeby daleko nie szukać.
    • yaroszka Od Calineczki do rozwodu 13.03.12, 11:54
      Jest taka baśń ( moja ulubiona zresztą) gdzie dziewczyna wędruje przez świat pokonując różne przeszkody aby odnaleźć ukochanego. Pomaga jej słońce, księżyc i wiatr. Ma różne tytuły jeden z nich to żelazne trzewiczki
    • a_weasley Ukryte (płytko zresztą) założenia 13.03.12, 11:59
      Pani dr. mówi obszernie o tym, jak, a nie zadaje pytania, po co i w ogóle czy. Udziela rodzicom rad, jakie bajki wybierać, żeby uniknąć A, a osiągnąć B, i w ogóle nie bierze pod uwagę, że rodzice mogą nie uważać B za ważne, a A za groźne (np. nie widzieć potrzeby "oswajania z innością seksualną" i nie mieć nic przeciwko odmienności ról społecznych mężczyzny i kobiety), a nawet chcieć A i nie życzyć sobie B.
    • rayenne japońska Godzilla powinna jej to wynagrodzić 13.03.12, 12:05
      Zakładam że Godzilla była samicą, bo były odcinki z dzieckiem tejże Godzilli. Była jak wielka współczesna feministka: darła japę, plądrowała miasta, ryczała, była raczej odrażającej powierzchowności niesugerującej płci, niszczyła dzielnych japońskich wojaków w wojskowych maszynach, a wszystko to bez żadnego konkretnego powodu.
      • tpcqc Re: japońska Godzilla powinna jej to wynagrodzić 13.03.12, 12:10
        czytając omal nie spadłem z krzesła (ze śmiechu) dobre dobre
      • a_weasley Re: japońska Godzilla powinna jej to wynagrodzić 13.03.12, 12:17
        Może na drugi raz zanim coś takiego napiszesz, uprzedzaj w tytule "proszę przełknąć i odstawić kawę"? Oplułem sobie monitor.
      • nesihonsu Re: japońska Godzilla powinna jej to wynagrodzić 13.03.12, 13:34
        Przykro mi ale Godzilla był samcem.
        • rayenne co do płci Godzilli ;-) ależ 13.03.12, 15:41
          Ej, no ale Godzilla miał Godzillątko ;-) obstawiam samicę :-) Zobacz, poza tym, na technikę demolki - wszystko szast prast ogonem, budynki się walą. No przeca jakby miał dodatkową fujarkę, to mógłby też szast prast i bez zmiany kierunku kroczenia robiłby przecinkę o 360 stopni. To na pewno samica - to się nawet jakoś tak okazywało w 1 odcinku. Tak samo jak Zoltar, który też okazał się kobietą (ten z zalogi G")
          • joseph.007 Re: co do płci Godzilli ;-) ależ 13.03.12, 16:59
            Z tym Zoltarem to nawet niezły przykład genderowy, bo jako kobieta był(a) wszak całkiem normalna i przyjazna, a dopiero wtedy jak ją/go kosmiczny Wielki Duch zamienił w faceta-transwestytę, to się z niego taka straszna świnia zrobiła, że proszę siadać - taka, można powiedzieć, historia posłanki Grodzkiej a rebours. Z drugiej strony, mimo całego japońskiego mizoginizmu, Załoga G była dość poprawna politycznie jak na swoje czasy, bo z 5 członków tylko 2 było przystojnymi supermanami, a reszta to kobitka, niezdarny grubas i dzieciak upośledzony umysłowo...
            • rayenne a "Czterej pancerni i w dodatku PIES nie suka"?! 13.03.12, 22:57
              Kurna no zgroza czysta.


              BTW joseph - co ty mówisz - w Załodze G było dwóch gejów(jeden kryptogej pozujący na samca alfa - ten ze sportową furą i wypasiony sterydami i zniewieściały kolo z szybowcem który po TRANSFORMACJi miał takie same ciuchy jak ta lalunia której never nie próbował przelecieć).
      • lodzermensz1 Re: japońska Godzilla powinna jej to wynagrodzić 13.03.12, 13:55
        Genialne.
        Walczyła z samczą opresją reprezentowaną przez samcze zabawki militarne.
        Warto też podkreślić jak niszczyła falliczne symbole męskiej dominacji w postaci wieżowców w Tokio!
        • nesihonsu Re: japońska Godzilla powinna jej to wynagrodzić 13.03.12, 14:04
          powtarzam - oryginalna japońska godzilla to FACET!!!!!!!!!1
          • a_weasley Re: japońska Godzilla powinna jej to wynagrodzić 13.03.12, 14:12
            nesihonsu napisała:

            > powtarzam - oryginalna japońska godzilla to FACET!!!!!!!!!1

            To może jeszcze Rambo też?!
            • tanczacy.z.myslami Re: japońska Godzilla powinna jej to wynagrodzić 14.03.12, 17:06
              a_weasley napisał:

              > nesihonsu napisała:
              >
              > > powtarzam - oryginalna japońska godzilla to FACET!!!!!!!!!1

              Jeżeli oryginalna (oryginalny?), to Godzira (Gojira) - Godzilla to imię spolszczone :), Japończycy nie mają głoski L.

              > To może jeszcze Rambo też?!

              "A może Curie-Skłodowska też była kobietą?!" :)
              • dar61 Godzira vs Godzilla, wyższa vs niższa psychologia 14.03.12, 18:57
                {Tanczacy.z.myslami} :

                ... Godzira (Gojira) - Godzilla to imię spolszczone ...

                Ejże!
                Po 1. - nazwa 'Godzilla' nie jest spolszczona, tylko zhamerykanizowana pod wady zapamiętywania niehamerykańskich nazw przez Hamerykanów - co typowe i charakterystyczne dla anglosaskiej i hamerykańskiej angielszczyzny.

                ... Dr hab. Joanna Mizielińska, socjolożka ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej ...

                Po 2. - nazwa 'socjolożka' jest normalna, równoprawna - wbrew buntom mężczyzn i kobiet niechętnych schematom powstawania nazw w polszczyźnie.

                Po 3. - arcyciekawa jest nazwa owej szkoły - to jest Szkoła Wyższa = Wyższa Szkoła, czy szkoła Wyższej Psychologii, jeśli jest takowa niższa?

                Po 4. - pełna moja zgoda z treściwą - choć stronniczą - pani Doktorki analizą zawartości bajek i przypowieści, jakie są i były - i oby pozostały - obrazem przeszłej rzeczywistości [bajecznej, czy nie, ale społecznej].
                Przeznaczanie ich na ponowoczesny stos jest, Pani Doktorko, lekką przesadą - bo bajki się czyta współnie małemu dziecku, by jemu od razu wytłumaczyć to, czego dziecko nie rozumie - oraz dowiedzieć się przy tym też o sobie co nieco - od swego dziecka. Lub nieswego ;-)

                Ci z rodziców i opiekunów, którzy pominą etap rozmów z dzieckiem przy lekturze czy oglądaniu dziecięcych filmów, sami są sobie winni, a wynikła z tego zaniechania krzywda uczyniona dzieciom niech na nich, nie na dzieci, spada.
          • joseph.007 Re: japońska Godzilla powinna jej to wynagrodzić 13.03.12, 15:36
            nesihonsu napisała:

            > powtarzam - oryginalna japońska godzilla to FACET!!!!!!!!!1

            E tam, co to za facet co jaja znosi...
      • rayenne w JAponii była raz samcem raz samicą w USA samicą 13.03.12, 15:45
        ;-)))))))))))))))))))))))))))))))) znalazłam tytuł "Son of Godzilla" a u Emmericha to ewidentnie znosi jaja w Metrze :)
    • losiu4 Od Calineczki do rozwodu 13.03.12, 12:09
      czemu te wąsate babochłopy chca unieszcześliwiać kobiety?

      Pozdrawiam

      Losiu
    • mata68 piszcie jeszcze:) 13.03.12, 12:48
      bo dawno takiego kabaretu nie czytałam:) to drżące z rozpaczy męskie ego,które nikomu do niczego potrzebne nie jest,jeśli facet nie zarabia kasy,a większość z was nie zarabia.mężczyźni 21 w.są do bani ,do niczego-banda impotentów na lekach przeciwbólowych,w byle jakich ciuchach,z dużymi brzuchami i małymi jajeczkami.istny ropuch o wyimaginowanej wielkości,który marzy o Calineczce.Albo 7 krasnoludków-tez impotentów,bo dopiero książę dał radę obudzić Śnieżkę,a nie jakiś robol z kopalni,bez konia...I czego wy głąby bronicie?Feudalizmu?hehe....i to podobno kobiety nie nadają się matematyki,a wy do czego się nadajecie?Żeby zjeść to co wam kobiety ugotują,nawet jeśli u chińczyka lepiej karmią?Nic nie potraficie.Nawet wilka musi ukatrupić czerwony kapturek,bo jesteście tak do bani,że jak kobieta sobie sama nie pomoże,to może liczyć tylko na cud.a idźcie mi...pseudomężyźni ,specjaliści od siedmiu boleści i tyluż połamanych krzeseł...
      • chamski_post Re: piszcie jeszcze:) 13.03.12, 13:04
        Wytarłaś buzie i umyłaś rączki po rzyganiu ? :)
      • losiu4 Re: piszcie jeszcze:) 13.03.12, 13:34
        żaden chłop Cie nie chce? Biedna dziewczynka...

        Pozdrawiam

        Losiu
      • eisai Re: piszcie jeszcze:) 13.03.12, 16:07
        mata68 chyba brakuje Ci faceta...
        jesteś żałosna
      • kumple.best Re: piszcie jeszcze:) 13.03.12, 18:57
        O feminazistka z syndromem niedopchania :))
        Wasze poparcie w społeczństwie oscyluje gdzieś w okolicy promila więc nie macie się czym podniecać.
        Poproś jakiegoś prawdziwego faceta żeby cię porządnie zerżnał to ci przejdzie.
    • fisiamisiaponczoszanka Od Calineczki do rozwodu 13.03.12, 12:49
      Nareszcie ciekawy artykuł, w dodatku pobudza dyskusje - to dobrze dla pani doktor. Szkoda tylko, że niestety społeczeństwo nie chce walczyć ze stereotypami. Nie chodzi już tylko oto, by facet pomagał swej kobiecie przy garach, ale o to by sie tak nie dziwił, że owszem oprócz wspominanej macicy i mleka w brodawkach, ma taki sam jak oni - zbadali to naukowcy (nie pseudohumaniści wg tu niektórych) - mózg! Zdolny do przyswajania i zdobywania osiągnieć w naukach uważanych za meskie: matematyce, fizyce, wszelkich inżynieriach w tym np. budowlanych; a i w mieśniach czy zabijaniu też owa kobitka nie odstaje. Taka wiedza członków boli, owszem, a co dopiero gdy wiedza staje sie praktyką... (przykładem Merkel czy Clintonówka)Czasy sie zmieniają, geny też sie pokrzyżowały i może lepiej czas na rządy kobiet, skoro meżczyznom nie wszystko sie tak udało? Spójrzcie na świat arabski, gdzie dziewczyna dokładnie do tej pory gdy wchodzi do domu i rodziny meża - gdzie oprócz niego pomiata nią jego matka- jest tam zamykana, jesli nie urodzi dziecka to oczywiście jej wina (-o mescy mądrale!), praca tylko w domu, gdzie przy traktowaniu jak przedmiot w razie jej buntu można ją nie tylko zgwałcić, bo to nawet trzeba, ale i oblać kwasem, wyrzucić na ulice. To sie Wam podoba?! A jeśli jest z innej religii, to (już z góry uznana za dziwke: bo chodzi sobie w mini, odkryta głowa, nie dajcie Panie czerwona szminka, bo niechrzczona i z dziwki zrodzona) musi sie dostosować do nich, niejednokrotnie zmieniając imie...
      Może już wystarczy takiego kultu i chowania?! po ulżeniu sobie na dziewiczce, nadal nie można spokojnie przydzwigać sobie wody znad potoku, kosztuje to obciecie piersi i wagin?!!! Twórzcie dalej taki świat i takie dzieci.
      Ps. Mój syn 14letni nakrywa do stołu, swoim kolegom sam przyrządza z piekarnika, nie każe mu zmywać, bo jest zmywarka - uznajemy cywilizacje.
      • a_weasley Od słusznej tezy do szarlatanerii 13.03.12, 13:31
        Fisiamisiaponczoszanka napisała:

        > ma taki sam jak oni - zbadali to naukowcy (nie pseudohumaniści wg tu
        > niektórych) - mózg!

        Zbadali, zbadali. Tylko odkryli coś tak przeciwnego. Inną budowę. Na przykład mniejszą specjalizację półkul (stąd paraliż połowy ciała po wylewie jest przypadłością typowo męską).
    • peter.edward Od Calineczki do rozwodu 13.03.12, 12:50
      Artykuł tendencyjny. Typowy w dzisiejszych czasach. Wiem , że wiele kobiet cierpi przez stereotypy i jest to wina mężczyzn. Czytając jednak takie artykuły mam wrażenie, że słucham kogoś kto mówi, że "Kopernik była kobietą". Tak już jest ten świat ułożony, że kobiety rodzą dzieci i potem małe dziewczynki chcą naśladować swoje mamy, są dziewczynkami i kiedyś też będą mamami. Uważam, że to naturalne. Nie jest dobrze gdy mąż nie pomaga żonie przy wychowaniu dzieci od samego początku czyli urodzenia. Tylko dlaczego ? bo się boi ? wstydzi? nie chce mu się? żona mu nie pozwala, bo przecież sobie nie poradzi? czy może został tak wychowany przez swoją mamę (kobietę !!!) ? To właśnie matki głównie psuja swoich synów nie wymagając od nich niczego w domu gdy są jeszcze chłopcami. Ja na szczęście miałem taką mamę , dzięki której dobrze radzę sobie w kuchni ( i nie zostawiam po sobie bałaganu [w przeciwieństwie do mojej żony :-) ]. Nie lubię bałaganu w domu, ale nie czekam, aż żona posprząta sam mogę to zrobić. Mam 5 dzieci 4 córki i 1 syna czwórka się uczy i to bardzo dobrze. Jedna z córek jest świetna z matematyki i fizyki (wbrew temu co pisze w artykule) Moje dzieci nie spędzają czasu tylko na nauce. Mają tez obowiązki w domu, syn który ma 9 lat zmywa naczynia, sprząta po obiedzie, pierze swoje skarpetki. Moje córki gimnazjalistki nauczyłem wiercić dziury w ścianach. Bez problemu to zrobią w przyszłości jak będzie taka potrzeba. W kuchni wszystkie moje dzieci łącznie z synem prócz najmłodszej córki (4 latka) poradzą sobie z przygotowaniem obiadu jeśli jest taka potrzeba. Razem z żoną nauczyliśmy ich tego, a nawet żona to mniej, bo jak to mama najlepiej zrobiłaby za dzieci. Zostałem tak wychowany i sam tak wychowuję dzieci. I uważam to kwestia wychowania głównie w domu przez rodziców by nie było stereotypów, ale pewne zawsze będą i muszą być... bo mężczyzna nie będzie rodził dzieci, a kobieta jest z natury słabsza fizycznie od mężczyzny i do pewnych zawodów się nadaje. Mam ciocię (psychologa społecznego), która podobnie jak pani doktor w
      tym artykule się wypowiada... ale tylko na wykładach i gdy poucza innych. W domu samotnie wychowuje dwóch synów (jeden na studiach drugi w gimnazjum). Zrobiła z nich życiowych kaleków, którzy chlebka masełkiem nie potrafią posmarować, no bo mamusia to za nich robi.
      O innych obowiązkach nie wspominam nawet i kto ich tak wychował, kto jest winny temu, że ich żony nie będą miały z nich pożytku KOBIETA - ich mama. Więc kobiety niech mają głównie do siebie pretensje, że tak synów wychowują. A od bajek się odczepcie zwłaszcza tych tradycyjnych, a jak się komuś nie podobają to zawsze może sobie napisać o śpiącym królewiczu i pięknej męskiej księżniczce.
    • sunday Fiź Pończoszanek pani profesory 13.03.12, 13:11
      A, no tak. Dziecku od dziś będę czytał przygody Fizia Pończoszanka i Tomki Sawyery. Pan Samochodzika okaże się transwestytą (transwestytką?), a Tytus z Romkiem i A'Tomkiem będą tworzyć trójkąt idealny. Pani profesor (o przepraszam, raczej pani profesora) będzie zadowolona.
      • fisiamisiaponczoszanka Re: Fiź Pończoszanek pani profesory 13.03.12, 13:52
        sunday napisał:

        > A, no tak. Dziecku od dziś będę czytał przygody Fizia Pończoszanka i Tomki Sawy
        > ery. Pan Samochodzika okaże się transwestytą (transwestytką?), a Tytus z Romkie
        > m i A'Tomkiem będą tworzyć trójkąt idealny. Pani profesor (o przepraszam, racze
        > j pani profesora) będzie zadowolona.
        Dziecko Drogie! Nie sugeruj sie nazwa pseudo! Wszystkie bajki trzeba czytac! Ale nie wystarczy dziecku bajeczke przeczytac i niech idzie spac; rozmawiaj, dyskutuj, tlumacz! Nie kazdemu dziecku ma kto czytac... Notabene znajomosc wszelkich krolewien i calineczek pozwala sie smiac z Fizi itp. a niejednemu dziecku wybila z glowy ucieczki z domu. Dziekujmy wszelkim autorom za uswiadamianie dzieciom, ze nie zyjemy w swiecie idealnym
        • sunday Poważnie? 13.03.12, 15:23
          > Dziecko Drogie! [...] nie wystarczy dziecku bajeczke przeczytac i niech idzie spac;
          > rozmawiaj, dyskutuj, tlumacz!

          Poważnie? Nigdy bym się nie domyślił... :)
      • lodzermensz1 Re: Fiź Pończoszanek pani profesory 13.03.12, 13:57
        Brakuje jeszcze queer, transseksualistów i kilku innych "nie chorób" i "nie schorzeń".
        Najlepiej by Tytus zamiast się uczłowieczać postanowił zmienić płeć...
    • fisiamisiaponczoszanka Czerwony kapturek wilka? 13.03.12, 13:25
      Zdazylam przeczytac, swietna bajka! gdzie mozna znalezc? teraz to my chcemy napadac na przemadrzale wilki! Jeszcze na szczescie w naszym kraju matka z ojcem decycuje co dziecku czyta...
    • frozentime Moja córka ma i lalki, kuchenkę, żelazko, jak i 13.03.12, 13:29
      garaż z samochodami. Bawi się także klockami.

      Jak byłem małym chłopcem, też miałem kuchenkę, z plasteliny wyrabiało się różne produkty spożywcze.

      Może dlatego nie mam problemu dziś wziąć się za sprzątanie w mieszkaniu czy po obiedzie, a także pomagam żonie, gdzie się da.
    • optimistic różne gatunki literackie 13.03.12, 13:40
      proponuję poczytać najpierw czym jest bajka a czym baśń.. to dwa różne gatunki literackie, bardzo często (jak widać) mylone
      niby szczegół, ale w "ustach" Pani socjolog mocno mnie to razi...
    • adam_l27 Drogi rodzicu ! 13.03.12, 13:42
      Decyduj sam. Sam byłeś kiedyś dzieckiem i spróbuj sobie przypomnieć co wtedy oglądałeś, czytałeś, jakie te bajki wniosły w Twój świat wartości i czy warto było je czytać.

      Wychowując swoje dziecko staraj się mu przekazać właśnie te swoje najlepsze doświadczenia i wspomnienia z dzieciństwa a nie jakieś kompleksy biednej socjolożki.
      Nie pytaj się jej nawet o zdanie !
      • rannie.kirsted Re: Drogi rodzicu ! 14.03.12, 00:31
        a kimze ty jestes, anonimowy forumowy pluju, ze wmawiasz socjolozce kompleksy i nazywasz ją biedną? mozesz sobie poczytac informacje pod artykulem, ta babka posiada tytul doktora habilitowanego, jest wykladowca w cenionej szkole wyzszej.
        a ty masz jakiekolwiek sukcesy w zyciu? czy szczyt twojej dzialalnosci to gledzenie na forach?
    • tom.gorecki Od psycholożki do wnioskolożki... 13.03.12, 13:43
      Kolejna "-ożka" myląca skutek z przyczyną.

      Oczywiście założenie, że role społeczne wynikają z potrzeb tegoż społeczeństwa, które jako organizm tworzy pewnego rodzaju filozoficzno-społeczny ekosystem, swoistą umowę społeczną, nie przejdzie do "umysłu" -ożek, bo to nie jest trendi, nie jest feministyczne...

      Ludzie nie są głupi a zwyczaje społeczne się zmieniają, SAME, bez narzucania ich nikomu. Gdyby społeczeństwa chciały zmienić swoje role płciowe, to by to zrobiły.

      Podaje pani "ożka" przykład "silnej, niezależnej kobiety", która przed ślubem miałą na wszystko czas - i pewnie najmniej dla faceta - a po ślubie nie. No tak to się właśnie dzieje: żenimy się, wychodzimy za mąż, żeby mieć partnera blisko. Taki jest cel tych"kajdanek". Oczywiście pani "ożka" byłaby zbulwersowana facetem, który, pani kochana, ożenił się, ale, kochaniutka, po knajpach z kolegami łazi, zamiast w domu być...

      Kolejny facet, który nie chce robić niczego, czego nie musi: otóż tak to już jest, że facet żyje w symbiozie z pajęczynami a kobietom one przeszkadzają. Oczywiście to zue, opresyjne społeczeństwo każe nienawidzić dziewczynkom pajęczyn a chłopców zachęca się do ich hodowania, bo potem mogą się kreować na twardzieli. Tak to leciało, pani "ożko"?

      A to tylko męska niechęć do robienia czegoś, co nie jest potrzebne do życia.

      Fakt jest zatem taki, że jak komuś przeszkadza, to sprząta a jak nie, to nie. Mądre kobniety nie ustawiają świata pod siebie, akceptują wynikające z płci różnice w podejściu, rozumowaniu i postrzeganiu świata. "Istki" i "ożki" uważają, że facet musi się zmienić, oczywiście tak, żeby się od "ożki" nie różnił. Wtedy nareszcie odwieczny sen kobiet się ziści: wieeeelki tatuś będzie się opiekował małą dziewczynką dając jej gwiazdkę z nieba i w ogóle wszystko, co zechce. Także wolność od jego obecności.
    • a_weasley Co było nie tak? 13.03.12, 13:48
      Co było niezgodnego z prawem i/lub regulaminem w napisaniu, że Calineczka puściła w trąbę paru kolejnych gachów, bo jej się nie podobali, Kopciuszek załatwił wredne siostrzyce, a Jaś i Małgosia uratowali się dzięki Małgosi, bo to ona opracowała plan i wykończyła wredną czarownicę?

      Od siebie zauważę, że w pewnym sensie ta ostatnia bajka jest mega feministyczna, bo najistotniejsza część akcji rozgrywa się między dwiema kobietami.
      A także, że w bajkach, gdzie występuje wredna macocha, ojciec jest, a jakby go nie było. W ogóle nie ma wpływu na to, co jego aktualna żona robi z jego dzieckiem.
    • qura70 zakazać, zakazać, zakazać 13.03.12, 14:34
      Zakazać seksistowskich bajek, które z dziewczynek robią dziewczynki, a z chłopców czynią chłopców. Lewica ma ogromne doświadczenie we wprowadzaniu praw mających zmieniać (poprawiać) społeczeństwo (dosłownie i w przenośni). Na pewno by sobie z bajkami poradziła. Szkoda, że pani socjolog(żka) nie wspomina nic o kulturze, w której te bajki powstawały, której są świadectwem i owocem. Niedługo dowiemy się, że nie powinniśmy czytać potopu, bo Kmicic to niepopularny jak się okazuje twardziel. W młodzieńcach wzmacnia stereotyp silnego mężczyzny. Powinniśmy usunąć z literatury wszystkie książki prezentujące mężczyzn w rolach przywódczych: zacznijmy od "Mitologii" Parandowskiego, (Zeus i reszta bogów dominujących nad bogami-kobietami i ludźmi-kobietami). Przecież dzieci uczące się z tej książki otrzymują wypaczony obraz stosunków społecznych na Olimpie.
      Nawet Ślimak z "Placówki" był mężczyzną. Stasia Bozowska z "Siłaczki" nic w tej zdominowanej przez samców literaturze nie jest w stanie zmienić.
      Czy do tego dążą środowiska feministyczno-genderowo-jakieśtam? Mam jednak wrażenie, że kilka mniejszych i większych narodów na świecie już szło tą drogą. Ludziom mówiono w co mają wierzyć, w co nie, co czytać a czego nie, przeważnie czyniła to lewica. Zawsze kończyło się katastrofą.
      • a_weasley Ślimaczka była kobietą 13.03.12, 14:54
        Qura70 pisze:

        > Niedługo dowiemy się, że nie powinniśmy czytać potopu,

        W latach 50-tych w bibliotekach szkolnych z "Trylogii" byl TYLKO "Potop", bo pozostałe części były jeszcze bardziej niesłuszne, ale z innego paragrafu (miejsce akcji).

        > Nawet Ślimak z "Placówki" był mężczyzną.

        To jest bardzo ciekawy przyczynek do dyskusji o roli mężczyzny i kobiety.
        Ślimak był mężczyzną, ale kiedy już chciał się złamać, żona ustawiła go do pionu. Taka literacka prefiguracja roli Pieńkowskiej i Walentynowicz w utrzymaniu strajku sierpniowego.
      • a_weasley Prorok jaki czy co? 01.10.13, 15:09
        Qura70 scripsit:

        > Niedługo dowiemy się, że nie powinniśmy czytać "Potopu",

        no i co, długo było trzeba czekać?
        Jeszcze na poprzednim etapie Kisiel powiedział "Wymyśl coś dowolnie głupiego, a oni to kiedyś zrobią".
    • milena-schefs Od Calineczki do rozwodu 13.03.12, 14:43
      Bardzo dużo w tym artykule uproszczeń, ale ja też się przeraziłam, jak mnie dwuletnia córka poprosiła o przeczytanie Calineczki i zaczęłam czytać. Nie sięgałam do tej baśni od dzieciństwa i jak doszłam do momentu, w którym ta bezwolna ofiara z ochotą zmienia imię, głos mi uwiązł w gardle. W życiu już jej tego nie przeczytam. Chociaż z drugiej strony Andersen był dość demokratyczny w swoich baśniach i nie wszystkie istoty płci żeńskiej były tam takie bezwolne. A mnie osobiście dziecięcy kontakt z Calineczką nie zaszkodził - zdecydowanie więcej zależy od tego, w jakim środowisku rodzinnym obraca się dziecko.
    • zbychus1 Od Calineczki do rozwodu 13.03.12, 15:00
      Mam dwie corki. Czytalem im te same bajki, w domu zachowywalem sie podobnie w stosunku do nich, generalnie tak samo wychowane.

      Pierwsza uwielbia bawic sie lalkami, konikami, robic zakupy, sprzatac, miec przygody, ksieciow, krolewny itp, itd

      Druga ma same samochodziki, samoloty a najbardziej lubi pociagi. Ostatnio poukladala kredki w "kolejce" i powiedziala, ze kredki stoja w korku ...

      Ciekawe co na to Pani psycholog ? Pewnie powie, ze jedna przejela geny od pra-pra-pra babki co siedziala w jaskini, a druga od pra-pra-dziadka co uganial sie za Mamutami.

      Moim zdanie pani psycholog ma nasrane w glowie. Roznice plci sa i isnieja i maja indywidualne natezenie, natomiast swiadome ingerowanie w zachowania wynikajace z natury/temperamentu/cech charakteru i wmawiajace, ze nasze zachowanie wynika z przeczytanych bajek to KOMPLETNA BZDURA !!!!

      • no_nick Re: Od Calineczki do rozwodu 13.03.12, 15:15
        Po trzykroc brawo dla przedmowcy - nie moge juz zniesc tego kretynskiego belkotu wszelkiej masci socjolozek i psycholozek. Debilne dywagacje o wplywie bajek (czytanych OD POKOLEN) na zachowania dzieci. Nie wiem jak mozna miec tak kompletnie pusto we lbie, zeby poswiecac uwage tym wypocinom.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka