Dodaj do ulubionych

Certyfikat na wolności

26.03.12, 11:49
Permanentne zdziwienie światem to w ogóle cecha redaktorów GW. Zwłaszcza kiedy komuniści okazują się komunistami i "do krwi ostatniej" bronią socjalistycznych przywilejów, zdziwienie jest wyjątkowo duże. Bo przecież komunizmu nie ma, teraz jest ta, no, demokracja, to coś zupełnie innego. Komuniści to jednak komuniści, niesamowite! Jeszcze się Pani narazi red. Żakowskiemu jak się Pani zdziwi, że komuniści to jednak nie "najwięksi wrogowie podatków"... żeby się nie dziwić to trzeba sobie zdawać sprawę że komuna w mózgach jednak nie upadła, i że Wielkie Uwalnianie Zawodów Dla Dobra Ludu Oraz Dobrobytu praktykowane przez Ministra Gowina to przereklamowany pic na wodę. Ale to, oczywiście, jest poza linią politycznej poprawności Opiniotwórczych Mediów..
Obserwuj wątek
    • dragon113 Certyfikat na wolności 26.03.12, 11:51
      Bardzo dobry artykuł. Zasskoczyło mnie końcowe stwierdzenie z którego wynika iz to lewica jest hamulcowym przemian w Polsce. Czyżby ktos w GW wytrzeźwiał?
      • ahk4iepaiv8u Re: Certyfikat na wolności 26.03.12, 11:56
        Nie, teraz zamiast tuska forsują palikota, jedyną "prawdziwą" lewicę, tę, no, postępową i w ogóle
      • lateksowy_dzin Dominika to silna dziewczyna 26.03.12, 13:17
        Zmasakrowana przez fachowca dalej wypowiada się o czymś, o czym nie ma bladego pojęcia. Tu o kluskach, tam o deregulacji, gdzie indziej o leczeniu. A co!

        wyborcza.pl/1,75515,11383077,Notariusze__Wielowieyskiej_odpowiada_Lech_Borzemski.html
    • jsd1952 Certyfikat na wolności 26.03.12, 11:55
      Pani Redaktor kpiąc sobie z tematu, zapewne niechcący, dotknęła ważnego problemu - kto ma wychowywać dzieci? Rodzice nie mają czasu???? To może niania, najtańsza z krajów byłego ZSRR lub krajów 3 - świata. Niania za nic nie odpowiadając i nic nie umiejąca. Te braki możn by wybaczyć filmowej niani Pani Dygant, ale nie niani naszych dzieci. Rzeczywiście powinna mieć sprawdzalne kwalifikacje i staromodne referncje. A wracając do deregulacji to cały ten zgiełk niesłychanie mnie bawii, ale równocześnie odczuwam, że jest mi i śmieszno i straszno zarazem. Jestem wolny od zaowdowych lęków, gdyż mój zawód jest regulowany bardzo ściśle i to przez prawo międzynarodowe. O dziwo akceptowane przez wszystkich deregulatorów. Po to by móc wykonywać mój zawód potrzebuję /stan na dzień dzisiejszy/ 19 dokumentów/ certyfikatów itp. I jakoś mi to nie przeszkadza, choć muszę je odnawiać co pięć lat. A co do certyfikatu wolności to powtórżę się na tych łamach. Największy deregulator w historri Pan Poll Pot zderegulował wszystko i wszystkich kosztem ponad 10 milionów ofiar. Być może deregulator Gowin nie osiągnie tej liczby, ale przy ilości domorosłych lekarzy, prawników, premierów itp w naszych domach może sięgnąć po laury...
      • tymon99 Re: Certyfikat na wolności 26.03.12, 13:09
        jsd1952 napisał:

        > może niania, najtańsza z krajów byłego ZSRR lub krajów 3 - świata.
        > Niania za nic nie odpowiadając i nic nie umiejąca.

        czym taka niania różni się od matki? matka-polka przez sam fakt bycia nie z krajów b. zsrr staje się odpowiedzialna i umiejąca??
      • piggy1 Re: Certyfikat na wolności 27.03.12, 20:10
        Zapomniałeś, że to rodzice decydują kogo zatrudnią jako nianię. Jednak wykwalifikowana niania, jak każdy fachowiec z odpowiednimi umiejętnościami, kosztuje. A jeżeli rodzic za opiekę nad dzieckiem (dziećmi) proponuje 6-7 zł za godzinę i to na czarno - to nic dziwnego, że znajduje za te pieniądze najwyżej studentki niemające pojęcia o wychowaniu dzieci (same ich jeszcze nie mają) albo chcące dorobić emerytki czy osoby zza wschodniej granicy.
    • baalsaack Wielowieyska głupio jak zwykle 26.03.12, 12:02
      Polecam na ten temat analizę "Polityki": www.polityka.pl/kraj/analizy/1525197,1,akcja-deregulacja-czyli-wiele-halasu-o-nic.read
    • flat-ower Certyfikat na wolności 26.03.12, 12:04
      Pani redaktor lepiej tłumaczy tę 'reformę" niż minister. Czyżby Graś szukał zastępczyni? Tak na serio, to rozregulować można coś tylko w państwie prawa, nie w bałaganie gdzie nikt prawa nie przestrzega.
      przykłady?
      Taksówki - była komuna, nie było wolności, potem była wolność i co? Mafia jest jak była, robi co chce pod nosem Policji, tych przyciężkich Straszaków Miejskich . A teraz dojdzie do tego ,że byle psychol lub dewiant będzie woził ludzi !
      Notariusze- w każdym normalnym kraju są szkoły notarialne, egzaminy notarialne i specjalne przepisy co do prowadzenia biur. To nie jest zawód na 10-20 lat ! Tam się liczy ciągłośc w setkach lat. Dziwne to i może w Polsce gdzie dopiero co rodzi się własność prywatna ale nie chciałbym podpisywać aktu notarialnego w biurze u faceta będącego tylko "prawnikiem" . Chciałbym mieć pewność , że za 100 lat jacyś spadkobiercy będą mogli ten dzisiejszy akt zakupu trzymać w rękach...
      Nianie - tu nic nie da się zmajstrować. Jedynie jedno co można zrobić to wyciągnąć ten zawód z szarej strefy tak jak to kiedyś zrobili Francuzi z tzw. "Cheque emploi-service". Otóż rodzina szukająca niani kupowała książeczkę czekową z dwiema częściami. Jedna częśc to czek dla niani, druga częśc czeku to to co niania oddawała do ichniejszego zusu jako zapłacone składki. Zatrudniający płacił ciutek więcej ale: był ok względem przepisów, zatrudniał legalnie, i niania też miała opłacone składki. Na osłodę rodzina miała ulgę podatkową !
    • megaron2 cena taksy notarialnej - cena strachu 26.03.12, 12:18
      W chwili obecnej za sprzedaż domu wartego 1 mln zł płaci się taksy notarialnej maksymalnie 5000 zł? Sporo? Tak. Z tym, że obecnie 99% aktów sprzedaży jest rejestrowanych przez sądy, a w procesach udowadnia się nieważność mniej niż promila.
      Po zmianach zapłaci się z u "nowego" notariusza 2000 zł. Z tym, że sądy kwestionować będą co dziesiąty akt notarialny i wielokrotnie zwiększy się liczba aktów unieważnionych w procesach. Klient zaś miesiącami będzie trząsł się ze strachu, że podpisany akt notarialny będzie nieważny. Banki oczywiscie zażądają ekstraubezpieczenia od możliwej nieważności aktu notarialnego, albo stworzą listę zaufanych notariuszy.
      • najlepszygeorge Re: cena taksy notarialnej - cena strachu 26.03.12, 12:42
        Pytanie podstawowe: po co ci do tego notariusz? Czy strony umowy nie mogą same udać się do sądu i podpisać odpowiednich dokumentów? W końcu to sąd ostatecznie rozstrzyga o ważności dokumentu.
      • mmena Re: cena taksy notarialnej - cena strachu 26.03.12, 15:56
        megaron2 napisał:
        > Po zmianach zapłaci się z u "nowego" notariusza 2000 zł. Z tym, że sądy kwestio
        > nować będą co dziesiąty akt notarialny i wielokrotnie zwiększy się liczba aktów
        > unieważnionych w procesach.

        Prorok?
        A poważnie - nie bądź śmieszny. Przeczytaj, a jeśli już czytałeś to przeczytaj tym razem ze zrozumieniem, co oznaczają zmiany.

        flat-ower napisał:
        > Taksówki - była komuna, nie było wolności, potem była wolność i co? Mafia jest
        > jak była, robi co chce pod nosem Policji, tych przyciężkich Straszaków Miejskic
        > h . A teraz dojdzie do tego ,że byle psychol lub dewiant będzie woził ludzi !

        W przeciwieństwie do obecnych taksówkarzy - wzór opanowania, inteligencji i kultury osobistej. Zwłaszcza kultury osobistej!
        A poważnie - nic ci do tego kto mnie będzie woził. Jak zechcę to zadzwonię do legitymującej się tysiącem certyfikatów korporacji, zapłacę więcej i pojadę z szoferem w białych rękawiczkach. Ale jeśli chcę jeździć z pajacem nie znającym miasta to mój wolny wybór.

        Przestańcie nas chronić na siłę. Mam prawo kupić nieruchomość za milion, ale nie wolno mi jechać wybraną przez siebie taksówką za 50 zł! Poradzę sobie. I u notariusza, i z taksówkarzem, i każdym innym "uwolnionym" zawodem, który ma wielkie zęby i tylko czeka aby mnie oszukać, okraść i na koniec zjeść.
    • pio41 Certyfikat na wolności 26.03.12, 12:28
      Szanowna Pani Dominiko. Pani nie wie, o czym pisze, radze Pani, zeby sie Pani zderegulowala, jako dziennikarka i zaczela pisac fiction. Jest Pani osoba gazetowa, "czarne" z pewnoscia zacznie Pania wydawac.
    • nabati co z prostytutkami? 26.03.12, 12:35
      one tez nie placa podatkow...
      • ahk4iepaiv8u Re: co z prostytutkami? 26.03.12, 13:19
        Ano, na wszystko jest metoda, wkrótce zostaną zakazane transakcje gotówkowe poniżej jakiejś tam kwoty, w niektórych krajach taki zakaz już obowiązuje. W celu walki o społeczne dobro naturalnie.
        • piggy1 Re: co z prostytutkami? 27.03.12, 20:20
          ahk4iepaiv8u napisał:

          > Ano, na wszystko jest metoda, wkrótce zostaną zakazane transakcje gotówkowe pon
          > iżej jakiejś tam kwoty, w niektórych krajach taki zakaz już obowiązuje. W celu
          > walki o społeczne dobro naturalnie.
          W USA płacąc gotówką nie wypożyczysz samochodu (rent a car) nawet na 2 dni. Musisz mieć kartę kredytową. W Anglii w wielu sklepach, jak chciałbyś zapłacic gotówką powyżej 50 funtów - też spotkasz się z odmową. Bo w USA bez karty kredytowej jesteś niewiarygodny, więc samochodu nie pożyczysz, a w Anglii nie chcą mieć problemu z wiekszą gotówką w kasie (bezpieczeństwo).
    • orkakasa Certyfikat na wolności 26.03.12, 12:37
      kiedyś to nie było nic w sklepach ,a teraz są pełne sklepy tylko nie polskie.kiedyś mieliśmy polską markę samochodów ,stocznie ,huty --a teraz mamy mnustwo obcych banków ubezpieczycieli i bezproduktywnych urzędasów ,a zapomniałbym w poruwnaniu do godziny pracy (bo to jedyny logiczny przelicznik) najdroższą bęzynę w europie.Ci co mieli "coś" we łbie wyjechali z kraju --i przestańcie mówić że za pracą --uciekli by niezwarjować.Czyli dren totalny --a i jeszcze będziecie zapieprzać do śmierci ( ale to już chyba wiecie) Kończą się im już pomysły jakie jeszcze psychotropy wam do żarcia pakować bo w tym momęcie to nawet na kubie mają lepiej a nie wiecie dlaczego u was tak drogo żeby u nas w uni było tanio .pozdro pozdro czekamy aż przyjmiecie euro nikt w takiej sytuacji jak wasza nieodbierze takiej piłki .

      • tymon99 Re: Certyfikat na wolności 26.03.12, 13:11
        orkakasa napisał:

        > kiedyś mieliśmy polską markę samochodów ,stocznie ,huty

        ..i kartki na prawie wszystko. dziękuję bardzo.
      • piggy1 Re: Certyfikat na wolności 27.03.12, 20:26
        To pewnie nie wiesz, że poczciwy "polski" maluch czy duży fiat - były jednak patentem włoskim. Podobnie jak skonstruowany na ich bazie polonez. Chyba całkiem polska była syrenka - juz widzę, jak marzysz o jeżdzeniu nią. I cudowne radiomagnetofony Kasprzaka - tylko dlaczego na początku lat 90. nikt juz nie chciał ich kupować. Podobnie telewizorów Neptun. I dlaczego rolnicy wolą traktory importowane niż nasze poczciwe Ursusy. Wyliczać dalej?
    • komcionauta Krytykowanie tylko dla licencjonowanych krytyków 26.03.12, 13:00
      Nie może być tak, żeby głos zabierali jacyś przypadkowi amatorzy. Aby krytykować trzeba skończyć odpowiednie kursy, zostać zatwierdzonym, przyjętym do związku krytyków, mieć dyplom z krytykanctwa. Do czego to podobne, żeby pierwszy lepszy krytykował bez zezwolenia?
    • jottsp dziennikarze i wydawcy tez do "deregulacji" 26.03.12, 13:16
      - czemu nie mozna wydawac gazet, ksiazek, prowadzic w interecie stacji TV , sprzedawac sfilmow i inn. bez jakis papierkow, po co jakies studia czy kursy dziennikarskie - kazdy potrafi pisac. Czemu Minister musi regulowac przepisy dotyczace taksowek, trenerow - i to w calej Polsce, czy nie lepiej aby w kazdym miescie robila to rada miejska, podobnie jak i w przypadku wielu innych zawodow . A notariusze ?? - a moze oni sa w ogole zbedni, moze po prostu zniesc zawod notariusza ;) A co z zawodem kucharza - czy nie powinno byc panstwowych licencji , w koncu ci ludzie decyduja o zyciu innych , za to mozna by zniesc regulacje zwiazane z zawodem lekarza a zobowiazac tych ktorzy chca leczyc by wywiesli dane o ilosci swoich pacjentow ktorzy zyja i nie zyja a kazdy nastepny podejmie decyzje sam ;)
      • piggy1 Re: dziennikarze i wydawcy tez do "deregulacji" 27.03.12, 20:33
        jottsp napisał:

        > - czemu nie mozna wydawac gazet, ksiazek, prowadzic w interecie stacji TV , sp
        > rzedawac sfilmow i inn. bez jakis papierkow, po co jakies studia czy kursy dzie
        > nnikarskie - kazdy potrafi pisac.
        Żeby pracować jako dziennikarz wcale nie trzeba kończyć studiów dziennikarskich - wiekszość znanych nazwisk z mediów to absolwenci innych kierunków (np. Olejnik - rolnictwo, Miecugow - anglistyka, Mann - anglistyka) - wręcz przeciwnie, dobrze jest skończyć zupełnie inne studia, żeby mieć wiedzę z okreslonej dziedziny. Każdy też może, bez względu na wykształcenie, wydawać książki - jak wyda bestseller to może długo się utrzyma, jak same gnioty, to szybko splajtuje. Ale oczywiście, taki wydawca nie może sam w sobie być "analfabetą", bo nie potrafi ocenić co jest dziełem, a co czystą grafomanią.
    • pjpb Certyfikat na wolności 26.03.12, 13:21
      'Zdumiewa mnie, że przeciwko deregulacji protestują osoby o poglądach lewicowych. Lewica w tej sprawie działa raczej na rzecz samorządów korporacyjnych, a nie najmniej zarabiających obywateli, których interesów rzekomo broni. Zmiany ułatwiają bowiem młodym start i obniżają ceny usług, dzięki czemu są one dostępne dla osób niezamożnych. '

      Dziwi mnie to zdziwienie. 'Lewica' koncentruje się na dwóch zagadnieniach
      1. nietykalność już zatrudnionych
      2. podwyższanie świadczeń - gwarantowanych minimów, zasiłków, warunków wypłaty powyższych
      Zwiększone ryzyko pracobiorcy wynikające ze zwiększonej konkurencji nigdy nie było tam w cenie.

      Rozbawiły mnie też głosy przedmówców. Notariusze, agenci nieruchomości.... Niby reglamentowane zawody dla zagwarantowania jakości usług i stosowne do tego opłaty - ale jeśli chce się mieć spokojny sen przygotować umowę i sprawdzić stan prawny trzeba samemu. Statystycznie za to odpowiedzialmi po prostu tego de facto nie robią (a przynajmniej nie robili lat temu kilka kiedy mnie temat dotyczył)

      Z nianiami akurat jest dobry temat aby prześledzić skutki braku regulacji. Są nianie bez doświadczenia, historii, psychologicznie niezdatne do zajmowania się dzieckiem. Pewnie że są - ale też albo mają problem ze znalezieniem zatrudnienia albo w pierwszym okresie są sazczegółowo monitorowane przez pracodawców (ze skutkiem - powrót do szukania pracy nierzadko). Standardem natomiast są nianie ze szkoleniami (z opieki nad dzieckiem, pierwszej pomocy, żywienia, itp itd) - stosownie wyżej wynagradzane. Jak na innych rynkach - albo wysokiej klasy specjalista z doświadczeniem i szkoleniami... albo trzeba zadbać o podstawowe przeszkolenie samemu i szczególnie na początku weryfikować umiejętności, doszkalać i kontrolować
    • rockier Certyfikat na wolności 26.03.12, 14:45
      "Notariuszem i tak stawałaby się osoba po studiach z prawa, której stawiano by dodatkowe wymagania (np. staż pracy przy tworzeniu prawa). Czy to straszne, że adwokat łatwiej przekwalifikuje się na rejenta?"

      Ciekawe czy Pani Redaktor w ogóle rozumie pojęcie "tworzenie prawa" i czy wie, kto je w Polsce tworzy. I nie o adwokatów chodzi, tylko o prokuratorów, którzy się bez odpowiedniego przygotowania nie nadają, bo zajmują się generalnie prawem karnym, a nie cywilnym. Ja wiem, że to dla Pani Redaktor nie problem (można pisać w gazecie o rzeczach na których się dziennikarz nie zna, to dlaczego notariuszem nie może być ktoś, kto nie ma pojęcia o prawie rzeczowym, zobowiązaniach, czy spadkowym?), ale dla funkcjonowania kraju problem jest.

      "W innych państwach UE w ogóle nie ma osobnych egzaminów na notariusza, prokuratora czy adwokata"

      W innych państwach UE jest niemożliwym, by ministrem sprawiedliwości był taki arogancki, pustogłowy i nawiedzony dyletant, jak Jarosław Gowin. Nic dziwnego, że przekonuje, świetnie wpisuje się w kult ingorancji, jaki kwitnie nad Wisłą.
      Austria - profesor prawa pracy (lub, jak pewnie Pani Redaktor woli, "profesorka")
      Bułgaria - prawnik z Instytutu Studiów Prawniczych przy Bułgarskiej Akademii Nauk;
      Cypr - adwokat;
      Czechy - dziekan Wydziału Prawa;
      Finlandia - sędzia;
      Francja - prokurator;
      Grecja - adwokat;
      Hiszpania - prokurator;
      Holandia - prawnik po Uniwersytecie w Lejdzie;
      Irlandia - adwokat;
      Litwa - doktor nauk prawnych;
      Luksemburg - adwokat;
      Łotwa - adwokat, wykladowca uniwersytecki;
      Malta - adwokat, wykladowca unwersytecki;
      Niemcy - prawnik;
      Portugalia - adwokat, wykładowca uniwersytecki;
      Rumunia - adwokat; wykładowca uniwersytecki;
      Słowacja - adwokat, wykładowca akademicki;
      Słowenia - profesor prawa administracyjnego;
      Węgry - sędzia; wykładowca uniwersytecki;
      Wielka Brytania - adwokat;
      Włochy - adwokat; profesor prawa karnego.
      A Polska to Polska.
      • michal_powolny12 Re: Certyfikat na wolności 27.03.12, 18:31
        Nie używaj trudnych słów bo dziecko D.W. nie zrozumie. A na poważnie. Czym zdaniem Pani Dominiki zajmuje się legislator którego chce dopuścić bez ograniczeń do wykonywania obowiązków notariusza? No czym? Czy Pani wie co to kodeks karny i czym się różni od kodeksu cywilnego? A kodeks spółek handlowych Pani zna?
    • rock73 Certyfikat na wolności 26.03.12, 14:51
      "Zdumiewa mnie, że przeciwko deregulacji protestują osoby o poglądach lewicowych."

      Lewica dba o interes pracowników, a nie pracodawców i klientów. Samorządy korporacyjne to odpowiedniki związków zawodowych. Dziwicie się, że lewica dba o interes związku zawodowego albo korporacji prawników na przykład?
    • rwakulszowa Zlikwidujmy testy IQ 27.03.12, 01:37

      Dlaczego ta Wielowiejska ciągle, od tylu lat , pisze te idiotyzmy ??????
      Przecież gdyby nie nazwisko po tatusiu, nie znalazła by pracy nawet w gazetce reklamowej Media Market !
      A co do deregulacji, to na poczatek zlikwidujmy prawa jazdy dla motocyklistów i kierowców TIR oraz maszynistów kolejowych. Gdyby zas zlikwidować testy IQ, to Wielowiejska nie mogłaby byc nawet salowa lub sprzątaczką, nie tylko nianią !



      ahk4iepaiv8u napisał:

      > Permanentne zdziwienie światem to w ogóle cecha redaktorów GW. Zwłaszcza kiedy
      > komuniści okazują się komunistami i "do krwi ostatniej" bronią socjalistycznych
      > przywilejów, zdziwienie jest wyjątkowo duże. Bo przecież komunizmu nie ma, ter
      > az jest ta, no, demokracja, to coś zupełnie innego. Komuniści to jednak komuniś
      > ci, niesamowite! Jeszcze się Pani narazi red. Żakowskiemu jak się Pani zdziwi,
      > że komuniści to jednak nie "najwięksi wrogowie podatków"... żeby się nie dziwić
      > to trzeba sobie zdawać sprawę że komuna w mózgach jednak nie upadła, i że Wiel
      > kie Uwalnianie Zawodów Dla Dobra Ludu Oraz Dobrobytu praktykowane przez Ministr
      > a Gowina to przereklamowany pic na wodę. Ale to, oczywiście, jest poza linią po
      > litycznej poprawności Opiniotwórczych Mediów..
    • piggy1 Certyfikat na wolności 27.03.12, 20:03
      Dodam do tego tekstu, że w większości krajów UE, sędzia - zanim zostanie mianowany sędzią - najpierw pracuje jako adwokat i/lub prokurator, po to żeby: zanim wyda wyrok potrafił spojrzeć na sprawę z każdej strony i był człowiekiem z juz jakimś doświadczeniem życiowym, a nie prawie świeżo po studiach. Sędzią najniższego szczebla zostaje sie tam zazwyczaj w wieku przynajmniej 32 lat, awans do sądów wyższej instancji następuje stopniowo i oczywiście nieliczni dotrą do sądu najwyższego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka