augustusmagnus Re:Jan Hartman praprawnuk rabina Izaaka Kramsztyka 04.04.12, 18:30 jego poglądy zupełnie nie dziwią Odpowiedz Link Zgłoś
bifka nawet szkoda to komentować ... 04.04.12, 19:49 na nogi się lecz, na głowę już za późno, przestań czytać Gazetę Polską i słuchać Radyja, bo mózg ci całkiem już zlasowało ... sprawdzałeś czy przypadkiem TY nie jesteś wnukiem jakiegoś pejsatego w siódmym pokoleniu? bo kto wie ... Odpowiedz Link Zgłoś
pampierosy Re:Jan Hartman praprawnuk rabina Izaaka Kramsztyk 05.04.12, 05:31 A w chemtrails, reptalian, czarną wołgę i porwane i ogolone w supermarkecie dzieci też wierzysz? Odpowiedz Link Zgłoś
zgrozazgroza Fikcyjne wykształcenie, śmieciowe umowy i wielk... 04.04.12, 18:41 Aby formułować opinie, aby dokonywać wyborów potrzebna jest wiedza. To co: uczyć czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
augustusmagnus Re: uczyc historii Polski i pielęgnować patriotyzm 04.04.12, 18:42 Pogląd Hartmana jest typowy dla Żydów, których pan profesor jest przedstawicielem i wnukiem krakowskiego rabina - można sprawdzic w wikipedii. Polska musi uczyć historii, uczyć o wielkich polskich bohaterach i ich wspaniałych czynach. To nie prawda , że po ukończeniu szkoły byli uczniowie niczego z historii nie pamiętają. Wiedzą wiele i czują sie Polakami. A chyba o to właśnie chodzi aby nie wiedzieli nic i czuli się we własnym kraju ludźmi drugiej kategorii. Artykuł jest skandalem . Odpowiedz Link Zgłoś
dyktator_bolandy Re: uczyc historii Polski i pielęgnować patriotyz 04.04.12, 18:50 o jakich to wspaniałych czynach piszesz? 1000 lat historii i zawsze bieda z nędzą, jeden wynalazek techniczny (lampa naftowa), bałagan, fatalne drogi opisywane już przez dawnych podróżników, pijaństwo, ciemnota, lenistwo, bezprawie. Polnische Wirtschaft. A moze idiotyczne powstania, wysyłanie dzieci do walki, to te wspaniałe czyny? Odpowiedz Link Zgłoś
perunin2 Re: uczyc historii Polski i pielęgnować patriotyz 04.04.12, 22:03 Jesteś typowym wyznawcą nurtu dezawuującego polskią tradycję odpowiedzialną rzekomo za brak jakichkolwiek osiągnięć, bałaganu i bezprawia. Jak rozumiem tylko Niemcy i Francuzi mają mieć prawo na wyznaczanie kierunków rozwoju na kontynencie. Żal mi wszystkich, którzy spuszczają głowę, bo są czują się gorsi. Hmmm, komu zależy, aby Polak wstydził się być Polakiem i wstydził się polskiej wielosetletniej tradycji. Odpowiedz Link Zgłoś
dyktator_bolandy Re: uczyc historii Polski i pielęgnować patriotyz 05.04.12, 09:32 to przedsatw te osiągnięcia... Odpowiedz Link Zgłoś
agulha Re: uczyc historii Polski i pielęgnować patriotyz 05.04.12, 00:13 Jeśli Hartman dla tutejszych co poniektórych internautów jest Żydem, no to Łukasiewicz jest Ormianinem. :-). Co drugi "wielki Polak" ma tę polskość wątpliwą taką. Królowa Jadwiga - Węgierka; Mikołaj Kopernik - Niemiec; Maria Curie - naturalizowana Francuzka; o Żydach nie wspomnę, bo tych b. dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
superjacenty Re: uczyc historii Polski i pielęgnować patriotyz 05.04.12, 01:16 Jesteś typowym przedstawicielem ignorancji i śmiecia "nowej szkoły"... Idż się zaćpaj,a później wonna zmywak. Odpowiedz Link Zgłoś
zgrozazgroza Re: uczyc historii Polski i pielęgnować patriotyz 04.04.12, 18:55 Przestań cymbale o tych żydach. Nic z tego nie wynika. Sami zadbajmy o wychowanie Polaków, ale nie przeciw komukolwiek tylko na chwałę Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
douglasmclloyd Re: uczyc historii Polski i pielęgnować patriotyz 04.04.12, 23:02 augustusmagnus napisał(a): > Pogląd Hartmana jest typowy dla Żydów, których pan profesor jest przedstawiciel > em i wnukiem krakowskiego rabina - można sprawdzic w wikipedii. Polska musi uc > zyć historii, uczyć o wielkich polskich bohaterach i ich wspaniałych czynach. No to powiedz który Polak miał ostatnio 5 promili? Odpowiedz Link Zgłoś
l666 Zrobic mature z obslugi FB i komorki! 04.04.12, 18:48 i bedziemy znowu na szczycie rankingow!!! Odpowiedz Link Zgłoś
augustusmagnus Re: Zrobic mature z obslugi FB i komorki! 04.04.12, 18:53 l666 napisał: > i bedziemy znowu na szczycie rankingow!!! I chyba o to chodzi Hartmanowi i jego podobnym - Polakom zmniejszyć nauczanie. A już zwłaszcza nie uczyć ich o historii - gdzie tak było wielu wspaniałych bohaterów. Żeby Polacy utracili godność i ambicję. Odpowiedz Link Zgłoś
tangerka Re: Zrobic mature z obslugi FB i komorki! 04.04.12, 19:39 w dzisiejszych czasach godność i ambicję buduje się nie ucząc historii, ale podając PKB na głowę mieszkańca - pod tym względem jesteśmy daleko za Europą i poczet bohaterów narodowych gonić jej nam nie pomoże! młodzi to doskonale rozumieją i wiedzą, że szkoda czasu na historię, bo to, że kiedyś wszczynaliśmy jakieś powstania, dzisiaj w bezwzględnym świecie globalnej konkurencji o pracę i dobrobyt nikogo już nie obchodzi. polityka historyczna uprawiana przez ugrupowania prawicowe tylko ośmiesza polską historię i ukazuje jej archaiczność, wręcz szkodzi polskim interesom i przyczynia się do jej całkowitego zohydzenia w oczach młodzieży zamiast czegokolwiek jej uczyć - taka jest prawda! Odpowiedz Link Zgłoś
joetf Historia to klucz do rozwoju ekonomicznego 06.04.12, 23:05 A wiesz dlaczego Japonia jest 3 gospodarką świata? Kraj, który po 45'tym miał dwa leje po bombach atomowych i gdzie _każde_ większe miasto zostało zrównane bombardowaniami dywanowymi w stopniu, przy którym bombardowanie Warszawy było przechadzką w parku? Dlaczego takie zadupie jak Korea jest 5-tą? Jak rozwijała się Wielka Brytania, USA, Australia, Szwecja, czy Singapur? Odpowiedzi na te pytania może dać Ci _tylko_ historia. Oczywiście, historia rozumiana jako zagadnienie globalne, a nie bezmyślne rycie dat powstań. Gdy przyjrzysz się historii innych krajów, rozwiązania wielu problemów stają się oczywiste (głównie dlatego, że Polska nie jest zasranym unikalnym płatkiem śniegu i z wieloma naszymi problemami borykały się już inne państwa). Ten kraj byłby o wiele lepszym miejscem, gdyby każdy Polak z dyplomem maturalnym w kieszeni o historii wiedział tyle, co ja (lub więcej) i mógł wykorzystać tę wiedzę np. w trakcie wyborów. Odpowiedz Link Zgłoś
kyyriad Re: Zrobic mature z obslugi FB i komorki! 04.04.12, 19:46 my będziemy mieli godność i ambicję oraz znajomość wszystkich naszych historycznych nieszczęść, a Amerykanie, Anglicy, Niemcy, Francuzi i im podobni będą mieli miejsca pracy, nowoczesne technologie, patenty, a co za tym idzie kasę, wpływy i znaczenie, poważanie w świecie, bo szanuje się silnych i bogatych a nie ambitnie grzebiących w śmietniku historii biedaków. Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: Zrobic mature z obslugi FB i komorki! 04.04.12, 21:19 I o to właśnie chodzi agentom wpływu jak "augustusmagnus". Biednym narodem łatwiej sterować. Odpowiedz Link Zgłoś
big.ot Re: Zrobic mature z obslugi FB i komorki! 04.04.12, 21:16 > l666 napisał: > > > i bedziemy znowu na szczycie rankingow!!! > I chyba o to chodzi Hartmanowi i jego podobnym - Polakom zmniejszyć nauczanie. > A już zwłaszcza nie uczyć ich o historii - gdzie tak było wielu wspaniałych b > ohaterów. Żeby Polacy utracili godność i ambicję. Jeśli historia ma uczyć ludzi o bohaterach to chyba zacznę być gorącym zwolennikiem wywalenia jej na zbity pysk z programu. Historia powinna uczyć rozumowania przyczynowo-skutkowego i możliwie obiektywnego. Każde wydarzenie historii poprzedza jakieś inne wydarzenie (lub wydarzenia) i każde wydarzenie może być inaczej oceniane w zależności od miejsca zamieszkania (vide Napoleon, vide Katarzyna Wielka). Odpowiedz Link Zgłoś
ae-ode Fikcyjne wykształcenie, śmieciowe umowy i wielk... 04.04.12, 18:55 Jest mnóstwo dziedzin, którymi młodzi są zainteresowani i którym poświęcają mnóstwo czasu po lekcjach. Dajmy spokój z historią tym, którzy nie są nią zainteresowani. Niech rozwijają swoje prawdziwe pasje. Odpowiedz Link Zgłoś
skilt praprawnuk rabina Izaaka Kramsztyka: no i co 04.04.12, 19:04 z tego? Przynajmniej mądry w odróżnieniu od tych obrońców "historii" made by IPN. Odpowiedz Link Zgłoś
miroo W Polsce historia jest zafałszowana na katolicko.. 04.04.12, 19:05 dlatego lepiej aby było jej mniej... o zdradach kościoła ani słowa w historii.. Odpowiedz Link Zgłoś
bogda35 Re: Fikcyjne wykształcenie, śmieciowe umowy i wie 04.04.12, 19:13 ponieważ historia jest moim hobby- chociaz z wyksztalcenia jestem inżynierem- wnuk ,kończący gimazjum poprosił o powtórzenie z nim materiału do testu z historii. Jestem nie tylko przerazona- ale w głowie mi sie nie mieści jaki poziom prezentuje jego nauczyciel. Głupota, niewiedza, zła wola,- nie wiem juz jak to okreslić- i szkoła to toleruje od lat !!! dowiaduje sie że Jagiełło to zdrajca litewski, wojny napoleońskie i Napoleon nie wart poświęcenia czasu , o wielkiej rewolucji francuskiej nie powinno sie uczyc dzieci- Piłsudski ,Slowacki i szereg innych typów spod ciemnej gwiazdy nie powinni byc na Wawelu i.t.d. Włosy stanęły mi na głowie- jak to jest mozliwe ????? gdzie nadzór kuratorium ???? dyrekcja szkoły wie o tym- ale przeciez to dziwak,trzeba mu... wybaczyc. Co robić ??? Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Fikcyjne wykształcenie, śmieciowe umowy i wie 04.04.12, 19:29 No widzisz, bo często dyrekcja szkoły prezentuje podobne poglądy i tradycyjnie konsultuje się w sprawach spornych księdza proboszcza. Ja miałem takiego nauczyciela historii w liceum - członek AWS, więc można sie domyślić jaką wersję historii prezentował. Możesz interweniować w kuratorium, ale pamiętaj, że tam też prawdopodobnie rządzą kościelne oszołomy. Odpowiedz Link Zgłoś
psiorgan A mnie uczyła zwolenniczka lewicy, wyobrażasz 04.04.12, 19:59 sobie jej zdegenerowaną wersję historii? Na to nie ma mądrych. Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: A mnie uczyła zwolenniczka lewicy, wyobrażasz 04.04.12, 20:18 I to jest właśnie sens wypowiedzi tego profesora: historia w szkole zawsze będzie nauczana bardziej w lewo lub w prawo, w zależności od rodzaju oszołoma, dlatego najlepiej niech każdy ją poznaje sam. Odpowiedz Link Zgłoś
psiorgan No ma książki? Z jakich korzystać? Nie ma autorów 04.04.12, 20:27 obiektywnych. Wezmę do ręki książkę, a okaże się, że autor oszołom i skrzywdził mnie swoimi wypocinami. Co robić? Odpowiedz Link Zgłoś
bogda35 Re: praprawnuk rabina Izaaka Kramsztyka 04.04.12, 19:19 augustusmagnus napisał(a): > Hartman praprawnuk rabina Izaaka Kramsztyka i co z tego ? wiesz cos o Kramsztyku ,wielkim polskim patriocie w czasach powstania Styczniowego ? Odpowiedz Link Zgłoś
augustusmagnus Re: dziadek rabin w grobie się przewraca 05.04.12, 02:04 dawno nie czytało się takich głupot z ust profesora Odpowiedz Link Zgłoś
satelitka1 Re: dziadek rabin w grobie się przewraca 05.04.12, 08:36 z ust kogokolwiek to można coś usłyszeć.. Czyta się "słowo pisane" - np. gazety czy literaturę większego formatu... ale skąd upośledzone rozumowo matołectwo z kompleksami narodowościowymi ma to wiedzieć... Odpowiedz Link Zgłoś
szmondak To już głupkom dają tytuły profesorskie? 04.04.12, 19:21 W demokracji wszystko jest możliwe... Odpowiedz Link Zgłoś
tangerka czemu ten człowiek nie pracuje w MEN? 04.04.12, 19:29 Dawno nie czytałam tak trafnej diagnozy! W Polsce mamy do czynienia z upadkiem nauczania na wszystkich frontach i totalnym obniżeniem rangi wykształcenia właśnie dlatego, że dyplom pseudowyższej uczelni stał się dostępny dla kompletnych gamoni i nieuków, którzy po kilku latach opłacania czesnego na uczelni seksu i byznesu za pieniądze rodziców stają się posiadaczami dyplomu ukończenia studiów wyższych i mają taki sam poziom wykształcenia jak absolwenci prawa, medycyny czy fizyki kwantowej! To kpiny z nauki i z ludzi faktycznie studiujących, zdobywających wiedzę i traktujących poważnie system nauczania. Polsce nie potrzeba kolejnych pseudo yntelygentów ale solidnych rzemieślników, dobrych fachowców, którzy potrafią zbudować dom, naprawić samochód czy instalację elektryczną. Zamiast nich produkuje się politologów, historyków i administratywistów, którzy powiększają rzeszę bezrobotnych. Zawsze i w każdych czasach opłacało się mieć porządny zawód, obecnie nic się pod tym względem nie zmieniło, pracowity hydraulik czy glazurnik zarabia więcej niż gryzipiórek w urzędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: czemu ten człowiek nie pracuje w MEN? 04.04.12, 20:24 "wyższych i mają taki sam poziom wykształcenia jak absolwenci prawa, medycyny czy fizyki kwantowej!" Bo w Polsce wciąż nie oddzielono nauki (science) od humanites to raz. Jak zaczniemy używać tytułów MSc lub MArts to się sprawa wyjaśnie. A dwa, szkolnictwo nie przeszło gruntownej reformy po upadku poprzedniego systemu, skutkiem czego masz rzeszę pracowników na uczelniach niedostosowanych pracy w warunkach konkurencji. Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Nauka historii jest bezuzyteczna 04.04.12, 19:35 Popatrzmy na Polske: gorzko doswiadczyla wielu okupacji a potem sama okupowala narody Iraku i Afganistanu. Odpowiedz Link Zgłoś
partyboi Re: Nauka historii jest bezuzyteczna 04.04.12, 20:13 Logika godna Arystotelesa. Gratuluję, łapiesz się do grupy, o której na początku wspomniał profesor. Odpowiedz Link Zgłoś
augenthaler Re: Fikcyjne wykształcenie, śmieciowe umowy i wie 04.04.12, 20:33 "Z kim graniczyła Polska przed 1989 r.?" Nie wierze, ze ktos moze tego nie wiedziec. NRD, Czechoslowacja i ZSRR. Tylko trzy panstwa. Trudno zapamietac? Jak mozna nie wiedziec kim byl Napoleon Bonaparte? Mozna nie zanc dokladnie dat okreslajacych poczatek i koniec Sredniowiecza, ale wie sie MNIEJ WIECEJ kiedy ta epoka byla. Hartman bezczelnie klamie. Odpowiedz Link Zgłoś
jjr44 Re: Fikcyjne wykształcenie, śmieciowe umowy i wie 04.04.12, 22:54 no ja też nie chce w to wierzyc ale to prawda. bo niby kiedy dzieci i gdzie ucza sie o historii najnowszej polski? chyba tylko w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
irakirakirak Re: Fikcyjne wykształcenie, śmieciowe umowy i wie 04.04.12, 23:04 Hartman najprawdopodobniej nie kłamie, ale cierpi na profesorską przypadłość polegającą na arogancji i protekcjonalizmie. Nie jest jedynym wykładowcą, któremu się wydaje, że gdy zapyta na zajęciach studentów o to, kim był Napoleon Bonaparte, rzucając pytanie w przestrzeń, i żaden z zebranych nie odpowiada, to niechybnie oznacza, że żaden z nich tego nie wie. A tymczasem najprawdopodobniej studenci nie lubią, gdy robi się z nich idiotów i po prostu nie odpowiadają na debilne pytania. Ja bym nie odpowiedziała. Nie chcę wyciągać pochopnych wniosków, ale te informacje o tym, jak to rzekomo studenci nigdy nie słyszeli o Napoleonie, połączone z postulatem obniżenia wieku obowiązkowej edukacji świadczą o tym, że pan profesor najpewniej oderwał się już zupełnie od rzeczywistości. Kto o zdrowych zmysłach i dysponujący wiedzą o współczesnej gospodarce może chcieć dla polskiej edukacji powrotu do wypuszczania tysięcy kilkunastoletnich robotników na rynek pracy, podczas gdy wiadomo, że w obecnym typie gospodarki nie tyle liczy się fach w ręku, co zdolność do szybkiego przekwalifikowania się - czyli wykształcenie ogólne, uzupełniane o specjalistyczną edukację ustawiczną byłoby modelem optymalnym. (Oczywiście w Polsce niemal nie istnieje powszechnie dostępna edukacja ustawiczna, mamy za to płatne studia zaoczne i gó...ane kursy realizowane głównie po to, by wykorzystać unijne dotacje.) Zapytam inaczej - czy on oszalał? Ci robotnicy będą mieli się świetnie przez pierwsze pięć - dziesięć lat. Co z pozostałymi czterdziestoma, które w myśl ostatnich decyzji rządu Tuska będą musieli przepracować? Przecież nie trzeba być mistrzem nauk o człowieku, żeby wiedzieć, że im szersze horyzonty, tym więcej możliwości w zakresie doszkalania się kierunkowego i zmiany kwalifikacji. A przeciętnie inteligentny osobnik X będzie mimo wszystko mądrzejszy po liceum, niż ten sam osobnik X po zawodówce. Oczywiście, pchając jak najwięcej osób przez szkoły ogólnokształcące i wyższe studia, ryzykujemy degradację magisterium, ale tutaj pałeczkę powinni przejąć nasi zatroskani akademicy i odsiewać debili lub obiboków, a pozostawiać ludzi inteligentnych lub pracowitych. Nie robią tego jednak i najpewniej nie będą, bo - forsa nie śmierdzi, a każdy student, choćby debil, to pieniążki dla zatroskanego akademika. Tymczasem ci debile mogliby po liceum (podstawowej dawce nauki ogólnokształcącej) udać się do nowo stworzonych szkół technicznych lub zawodowych i korzyść byłaby podwójna - mają podstawę w postaci wykształcenia ogólnego, wyuczony zawód i o kilka lat odroczone wejście na rynek pracy, co przy utrzymującym się w Polsce poziomie bezrobocia jest nie tylko pożądane, ale konieczne. Postulat Hartmana, by wrócić do kształcenia wykwalifikowanych robotników jest idiotyczyny , bo w ogóle nie przystaje do dzisiejszej rzeczywistości gospodarczej. Jemu się po prostu marzy powrót do dawnego podziału na roboli i inteligentów z krwi i kości, ale świat poszedł do przodu i stare modele przestały do niego przystawać. Dzisiejszy kapitalizm to nie kapitalizm okresu Forda i wypadałoby to wiedzieć, gdy się pisze artykuł o tym, jak to rzekomo inni mało wiedzą o świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
molto_bene Re: Fikcyjne wykształcenie, śmieciowe umowy i wie 04.04.12, 23:53 Świetna wypowiedź! Uczniowie i studenci bardzo często nie odpowiadają na zadane im pytania i rzeczywiście wcale nie dlatego, że nie wiedzą, tylko po prostu "nie chcą się odzywać" albo, jak słusznie powyżej napisano "nie lubią, gdy ktoś robi z nich idiotów" - potwierdzam, sama byłam wiele razem świadkiem takiego zachowania. Kto z nas nie był w takiej sytuacji w szkole?:) Pan profesor wyciąga całkowicie błędne wnioski z zachowań swoich studentów. Podejrzewam, że po prostu nie potrafi z nimi rozmawiać. Na miejscu studentów UJ, z których zrobił idiotów, na pewno już nigdy nie chciałabym z nim dyskutować.:) Odpowiedz Link Zgłoś
jjr44 Re: Fikcyjne wykształcenie, śmieciowe umowy i wie 04.04.12, 23:56 pracowałem na wyższej uczelni i uczyłem w lo. mógłbym ci z własnej praktyki opowiedziec lepsze kawałki niz prof. hartman. ten wielki elaborat ktory napisałaś wynika albo z naiwności albo niezrozumienia. nie można ludzi zmusic żeby się uczyli. nie każdy może skończyc maturę i studia wyższe. a obecnie każdy musi kończyc gimnazjum, szkołę średnia ba kazdy jak zacznie studia to może uzyskac tytuł magistra. (mógłbym podac kilka przydatnych tricków ktore minimalizuja wysiłek i zaangażowanie). i ty uwazasz że to rozdawnictwo papierków jest dla gospodarki korzystne. nic podobnego. potrzebujemy porzadnei wykształconych ludzi. jak czytam zale na forach ludzi którzy mają takie super wykształcenie i nie mają pracy to smiac mi się chce. firmy kóre znam mogą od ręki zatrudnić absolwenta / studenta za krotnośc średniej krajowej tylko nie można takich ludzi znaleźc. rekrutacje ciągną sięmiesiącami. ludzie nie potrafią używac pakietów biurowych, nie znaja języków obcych, nie potrafią czytac / pisac po polsku i liczyć. a już nie mówię o specjalistycznej wiedzy kórą powinni wyniesc ze studiów. najgorsze jest to ze nei mają swiadomości swoich mankamentów, obracając siew środowisku takich samych pólinteigentów nie zdają sobei sprawy ze swojej ignorancji, tak naprawdę to obecny system wypuszcza na rynek tysiące niewykwalifikowanych robotników z dyplomami magistrów. chcesz to utrzymywac? im szybciej zerwiemy z fikcją tym lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Fikcyjne wykształcenie, śmieciowe umowy i wie 05.04.12, 00:11 "jak cz > ytam zale na forach ludzi którzy mają takie super wykształcenie i nie mają pra > cy to smiac mi się chce. firmy kóre znam mogą od ręki zatrudnić absolwenta / st > udenta za krotnośc średniej krajowej tylko nie można takich ludzi znaleźc. rekr > utacje ciągną sięmiesiącami. ludzie nie potrafią używac pakietów biurowych, nie > znaja języków obcych, nie potrafią czytac / pisac po polsku i liczyć. a już > nie mówię o specjalistycznej wiedzy kórą powinni wyniesc ze studiów. najgorsze > jest to ze nei mają swiadomości swoich mankamentów, obracając siew środowisku t > akich samych pólinteigentów nie zdają sobei sprawy ze swojej ignorancji," Ludzie z dobrym wykształceniem raczej nie jojczą na forach. Podaj te nazwy firm, które dają krotność średniej krajowej i nie mogą znaleźć pracownika. Ciekawy jestem. Pytanie drugie: po cholerę ci te języki obce poza angielskim? Akurat przeciętny polski absolwent nie jest ani gorszy ani lepszy w obsłudze pakietu biurowego czy posługiwaniu się językiem ojczystem od typowego absolwenta innych uczelni. Poza tym to obsługi programu to na kursie się zazwyczaj uczy, a nie na uniwersytecie. Odpowiedz Link Zgłoś
agulha Re: Fikcyjne wykształcenie, śmieciowe umowy i wie 05.04.12, 00:23 "Pytanie drugie: po cholerę ci te języki obce poza angielskim? > Akurat przeciętny polski absolwent nie jest ani gorszy ani lepszy w obsłudze pa > kietu biurowego czy posługiwaniu się językiem ojczystem od typowego absolwenta > innych uczelni. Poza tym to obsługi programu to na kursie się zazwyczaj uczy, > a nie na uniwersytecie." Pytania nie do mnie, ale odpowiedzieć można łatwo. Są miejsca pracy, gdzie bywają potrzebne inne języki poza angielskim, choć może trudno, ach trudno to niektórym zrozumieć. Są branże, gdzie jeszcze ma się dobrze niemiecki. Są firmy współpracujące z Rosjanami - a w Rosji jest jeszcze sporo ludzi nieznających angielskiego (ja akurat pracuję w branży, gdzie króluje angielski - na konferencjach międzynarodowych Amerykanie zatrudniają jednak tłumaczy na język rosyjski). Są wreszcie zawody usługowe, nastawione na prywatne osoby - na przykład turystów. Co do posługiwania się językiem ojczystym, to nasz jest trudniejszy od większości. Osoby, których językiem ojczystym jest angielski, także robią błędy w tym swoim języku, ale to, co się teraz dzieje z polskim, jest przerażające. W samej tej dyskusji co druga osoba robi jakiś błąd, od którego mi się słabo robi. Widać, że pewne słowa są osobom (mającym się za wykształcone) znane chyba tylko ze słyszenia, bo źle je zapisują - a są to słowa, które ja i moja rodzina, znajomi zaczynaliśmy już poznawać w wieku lat dziesięciu. Dramat. Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Fikcyjne wykształcenie, śmieciowe umowy i wie 05.04.12, 00:47 Tak, są miejsca pracy w Polsce gdzie potrzebny jest język obcy inny niż angielski, tylko ile ich jest w skali wszystkich zatrudnionych? Przypuszczam, że to nawet nie jest mierzalne w procentach, a w promilach. To co Ty odczuwasz jako dramat jest po prostu skutkiem dostosywania młodszych ludzi do życia - za literacką polszczyzną nikt tobie nie zapłaci. A pojęcie wykształcenia jest obecnie zupełnie inne niż to było np. 30 lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Fikcyjne wykształcenie, śmieciowe umowy i wie 05.04.12, 11:41 A ja jednak klasycznego wykształcenia bym broniła. Niestety, tak to jest, że umiejętność posługiwania się językiem polskim wymiera. Sama łapię się na tym, że zaczynam chwilami używać polish pidgin, ale staram się z tym wlaczyć, m.in. czytając masę książek. Naród potrzebuje zarówno historyków z prawdziwego zdarzenia, jak i socjologów, jak i inżynierów, jai i monterów, spawaczy, fryzjerów. Nigdy nie było inaczej i nigdy nie będzie. Problemem Polski stał się mit, że jakikolwiek papier ze szkoły lansu i bansu jest ważniejszy niż jakikolwiek konkretny zawód. Przykro to pisać, ale lepszy dobry mechanik samochodowy, niż kiepski politolog. A u nas proporcje zostały całkowicie zaburzone. Inna sprawa, że rozmazanie po ścianach poprzedniego systemu (8-letniej podstawówki), a później rozniesienie w pył szkolnictwa technicznego spowodował, że coraz trudniej znaleźć FACHOWCA. Boom na licea ogólnokształcące musiał się skończyć dewaluacją wartości wykształcenia. Zwłaszcza, że po technikach (oczywiście przed zmianami w systemie edukacji), jeśli ktoś odkrywał w sobie jakąś poasję, bez trudu można było studiować. Z drugiej strony dziś magistrzy produkowani na pęczki wykonują tą pracę, którą kilkanaście lat temu wykonywali absolwenci techników (sama jestem po technikum hotelarskim i antropologii kultury). Ze szkoły średniej wyniosłam praktyczne umiejętności oraz znajomość trzech języków obcych, a ze studiów otwartość umysłu i "szeroko otwarte klapy". Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Fikcyjne wykształcenie, śmieciowe umowy i wie 05.04.12, 17:50 Nie zauważyłem, żeby umiejętność posługiwania się językiem ojczystym wymierała. Oczywiście, że język się zmienia, ale na pewno nie wymiera. A ci historycy, inżynierowie 'z prawdziwego zdarzenia' są i myślę, że jest ich nawet więcej niż jakieś 30 lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
agulha Re: Fikcyjne wykształcenie, śmieciowe umowy i wie 05.04.12, 20:37 Mnie płacą całkiem sporo w dużej mierze za posługiwanie się poprawną polszczyzną (tłumaczenia tekstów specjalistycznych: osoba pisząca z błędami ortograficznymi, pisząca przymiotnik "polski" wielką literą itd. nie ma szans na tym rynku). Odpowiedz Link Zgłoś
irakirakirak mówisz, że nie potrafią czytać i pisać po polsku? 05.04.12, 16:17 jj44 napisał: >nie każdy może skończyc maturę i studia wyższe. Nigdzie napisałam, że każdy musi zdać maturę i skończyć studia wyższe. >a obecnie każdy musi kończyc gimnazjum, szkołę średnia ba kazdy jak zacznie studia to może uzyskac tytuł magistra. (mógłbym podac kilka przydatnych tricków ktore minimalizuja wysiłek > i zaangażowanie). O roli nauczycieli akademickich w podniesieniu statusu magisterium czy choćby licencjatu tez pisałam. Pewnie przeoczyłeś. I ty uwazasz że to rozdawnictwo papierków jest dla gospodark > i korzystne. nic podobnego. Nie, uważam, że dla ludzi budujących gospodarkę korzystne jest takie wykształcenie, które da im jak największą (w ramach ich, czasem ograniczonych, możliwości) elastyczność, bo wszystko wskazuje na to, że to elastyczność i gotowość do ciągłego przekwalifikowywania się będzie (a właściwie już jest) ważną cechą pracownika. Trzeba tylko jeszcze tylko stworzyć odpowiednie warunki do kształcenia ustawicznego. Samo odroczenie wejścia na rynek pracy młodych ludzi także jest, niestety, korzystne. Nie pisałam też o "papierkach", a o kształceniu. Być może jako były wykładowca przestałeś dostrzegać różnicę. tak naprawdę to obecny system wypuszcza na rynek tysiące niewykwalifikowanych r > obotników z dyplomami magistrów. chcesz to utrzymywac? im szybciej zerwiemy z f > ikcją tym lepiej. Gdybyś uważnie przeczytał mój post, wiedziałbyś, że bynajmniej nie chcę utrzymania obecnego systemu. Podałam całkiem sporo rozwiązań, które uważam za lepsze niż dziś obowiązujące reguły. Ja po prostu uważam, że pomysł Hartmana jest jeszcze gorszy niż stan obecny. Odpowiedz Link Zgłoś
jjr44 Re: mówisz, że nie potrafią czytać i pisać po pol 05.04.12, 19:15 przeczytałem dokładnie oba twoje posty. obstawiam, że obracasz się w inteligenckim środowisku gdzie wręcz z założenia wykształcenie jest ważne i cenne. chciałabyś uszczęśliwić na siłę ludzi którzy w nosie mają szkołę a zamiast biletu do teatru wolą kupić pół litra. to naprawdę nie ma sensu. zdobycie wiedzy wymaga zaangażowania i pracy. jeśli nauczycielowi bardziej zależy niz uczniowi to jest to chore. i to co proponuje hartman to jest tylko powrót do normalności, żaden tam dziki kapitalizm: każdy powinien mieć możliwość kształcenia ale nie każdy musi szkołę skończyć. Poziom studiów wyższych nie może być dostosowany do poziomu przeciętnej w populacji. nie da się pogodzić masowości kształcenia z wysokim poziomem. Odpowiedz Link Zgłoś
irakirakirak Re: mówisz, że nie potrafią czytać i pisać po pol 05.04.12, 20:27 No tak, nie da się na siłę z nikogo zrobić intelektualisty, ale to nie znaczy, że jedyny wybór, który mamy, to albo odsiewanie ludzi bez aspiracji i uczenie ich zawodu, a następnie wypuszczanie tych kilkunastolatków (pomysł Hartmana) na trudny i przepełniony rynek pracy w nadziei, że przez kolejnych 50 lat pracy jakoś sobie poradzą, albo dawanie wszystkim jak leci dyplomów szkoły wyższej. Wystarczy przestawić się z myślenia skoncentrowanego na ubolewaniu nad upadkiem etosu inteligencji i uznać, że fakt, że nie każdy będzie myślicielem, nie oznacza od razu, że trzeba na niego machnąć ręką, nauczyć fryzjerstwa i puścić wolno. Może dobrze byłoby uznać, że choć nie każdy może być intelektualistą, to w ludzi - nawet tych mniej zdolnych i bez większych naukowych aspiracji - warto inwestować, warto dawać im tyle, ile się da (wykształcenia ogólnego) - choćby po to, by za piętnaście lat nie obudzić się (jako społeczeństwo) z ręką w nocniku i problemem rzesz bardzo ograniczonych intelektualnie robotników, którzy przez to, że nigdy od nich nie wymagano wysiłku intelektualnego, nigdy go nie podjęli i nie tylko nie mają pracy w zawodzie, ale są umysłowo niezdolni do nauczenia się czegokolwiek nowego. To będzie tragedia. Ludzi czasem trzeba zmusić do wysiłku. Nie po to, by stali się filozofami czy biologami molekularnymi, ale po to, by rozwinęli swoje prywatme maksimum. I akurat nie tylko dla ich własnego, ale dla naszego wspólnego dobra. A więc nie ograniczajmy ludziom możliwości, ale poszerzajmy je. Oczywiście niekoniecznie przez wymuszanie na uczniach zdobywania magisterium w wyższej szkole w Koziej Wólce. Kilkunastoletni robotnicy bez wykształcenia ogólnego to średni pomysł. Zyjemy w demokracji, to są wyborcy. No chyba że wraz z powrotem do elitarnych szkół ogólnokształcących, studiów dla najlepszych i masowego szkolnictwa zawodowego powrócimy do cenzusu wyborczego - o prawie do głosowania będzie decydował poziom wykształcenia. To miałoby sens w takim systemie, ale byłoby mało demokratyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
langston Moze pan Hartma zaproponuje to zydowskim pobratymc 04.04.12, 20:53 Moze pan Hartma zaproponuje to swoim zydowskim pobratymcom co proponuje Polakom i wtedy zobaczymy reakcje. NB. Dlaczego w notce o Hartamnie nie ma informacji ze jest on wiceprzewodniczacym zydowskiej lozy B'nai B'rth? pl.wikipedia.org/wiki/B'nai_B'rith_(Polska) Odpowiedz Link Zgłoś
jjr44 Re: Moze pan Hartma zaproponuje to zydowskim pobr 04.04.12, 23:12 tak, to argument ostateczny, hartman to żyd i należy do lozy B'nai B'rith. umiejętnośc czytania ze zrozumieniem umarła. nie dociera do ciebie że facet ma po prostu rację? studia wyższe może skończyc 5 - 10% ludzi w populacji. jesli w Polsce mamy tylu magistrów ilu mamy to oznacza tylko tyle że rozdajemy dyplomy. matury tez rozdajemy. rozdajemy papierki leniwym debilom którzy potem płaczą ze nie moga dostac pracy. tu masz link do wypowiedzi prof. Wolniewicza sympatyka radia maryja który mówi mniej więcej to samo: www.youtube.com/watch?v=QdBPp8TwASo&feature=related i co? łyso? Odpowiedz Link Zgłoś
trombozuh Niby profesor ma 100% racji, ale.... 04.04.12, 21:17 dlaczego młodym Żydom nie tylko wbija się historię do głów kołkiem, ale dodatkowo wysyła na prawie obowiązkowe wycieczki do Auschwitz, skąd bezpośrednio posyła się ich do wojska... i nikt tam jakoś nie próbuje ograniczać nauki historii. Wręcz przeciwnie. Wolałbym więc, żeby pan profesor swoje mądre rady zachował dla swoich rodaków, a Polskę zostawił w spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: Niby profesor ma 100% racji, ale.... 04.04.12, 21:26 Pierwszy przyklasnę, gdy każdy polski uczeń będzie musiał obowiązkowo odbyć wycieczkę np. pod Batoh czy Warnę. I obowiązkowo do Warszawy. Żeby takie klęski nigdy już nie powtórzyły się. Odpowiedz Link Zgłoś
douglasmclloyd Re: Niby profesor ma 100% racji, ale.... 04.04.12, 23:11 trombozuh napisał: > dlaczego młodym Żydom nie tylko wbija się historię do głów kołkiem, ale dodatko > wo wysyła na prawie obowiązkowe wycieczki do Auschwitz, skąd bezpośrednio posył > a się ich do wojska... W ramach zajęć praktyczno-technicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
pampierosy Re: Niby profesor ma 100% racji, ale.... 05.04.12, 05:37 ON JEST TEŻ TWOIM RODAKIEM!!! CZY UWAŻASZ ŻE TO NIE JEST POLAK? POKAŻ SWÓJ RODOWÓD, ZARAZ ZNAJDZIEMY JAKIEGOŚ RUSKA, NIEMCA LUB ŻYDA PRZODKA (ALBO WSZYSTKICH) Odpowiedz Link Zgłoś
trombozuh Re: Niby profesor ma 100% racji, ale.... 05.04.12, 10:05 No i tu się kolego, bardzo mylisz. Żydzi właśnie tym się różnią od innych nacji, że się nie asymilują. To nie przypadek, że pan Hartman pisze właśnie do Gazety, w której 90% zarządu i topowych dziennikarzy ma jedno i to samo pochodzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Niby profesor ma 100% racji, ale.... 05.04.12, 11:54 Nosz kurka wodna, faktycznie, nigdy się żaden nie zasymilował :) To dlaczego w moim własnym drzewie genealogicznym znajduję Francuzów, Ukraińców, Polaków, Węgrów (sama mam w spadku węgierskie nazwisko i rodzinę w Miskolcu) i, UWAGA UWAGA, Żydów??????? Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Re: Fikcyjne wykształcenie, śmieciowe umowy i wie 04.04.12, 21:22 smutny i jakże prawdziwy wywód z którym nie warto nawet polemizować,ale mamy jeszcze czas żeby coś w tym temacie zmienić Odpowiedz Link Zgłoś
jedzoslaw Re: Fikcyjne wykształcenie, śmieciowe umowy i wie 04.04.12, 21:56 "Ten drugi człon sugeruje odstępstwo od propagandowo-narodowej formuły nauczania, którą nazywa się dziś polityką historyczną, przedstawiającej dzieje narodu jako szereg dni chwały i bohaterstwa, bezprzykładną martyrologię, a milczeniem pomija się winy i hańby. W tym sensie niepokój prawicy jest słuszny..." Nie wiem, w jakiej szkole się Profesor kształcił, ale o winach i hańbach także uczy się w szkołach. Takie kwestie jak Bereza Kartuska czy operacja gen. Żeligowskiego, przez którego Litwini nas nie chcą polubić są dokładnie omówione w szkolnych podręcznikach. "- Większość uczniów nie zapamiętuje z liceum nic, również z historii. Nie obchodzi ich nauka i żadna reforma tego nie zmieni. Mam do czynienia z absolwentami, i to widzę. Pytam studentów, kiedy było średniowiecze - nie wiedzą. Kto to Napoleon - nie słyszeli. Z kim graniczyła Polska przed 1989 r.? Nie potrafią wymienić tych państw." Ciekawe, jak on to sprawdził. Zrobił im kolokwium na ten temat? Podejrzewam, że rzucił na zajęciach w przestrzeń sali parę pytań i oczywiście nikt się nie odezwał, bo się bał wygłupić. Jest to zatem nie problem wiedzy tylko charakterystycznej mentalności polskiego studenta. Polskie uczelnie, zwłaszcza te z "tradycją" (jak UJ, na którym Hartman pracuje) preferują nieco anachroniczny układ uczeń-mistrz, a stosunek ten studenci wynoszą ze szkoły. Choćby forma per "profesorze" do nauczyciela w szkole średniej, który ma tylko magistra. Oczywiście, Hartmanowi idealnie to pasuje do poglądu, według którego młodzi się nie chcą uczyć historii, więc trudno, niech się nie uczą. Po co młodzież katować tymi nacjonalistycznymi bzdetami, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Fikcyjne wykształcenie, śmieciowe umowy i wie 04.04.12, 22:09 "Bereza Kartuska czy operacja gen. Żeligowskiego, przez którego Litwini nas nie chcą polubić są dokładnie omówione w szkolnych podręcznikach. " U mnie o tym nie mówili, a podręczniki rzadko omawia się w całości. Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: Fikcyjne wykształcenie, śmieciowe umowy i wie 04.04.12, 23:06 No popatrz, u Ciebie nie mówili - to faktycznie zrezygnujmy z nauczania historii, George`a nie uczyli, wychodzimy. A. Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Fikcyjne wykształcenie, śmieciowe umowy i wie 05.04.12, 00:55 A na jakiej podstawie wysnuwasz wniosek o rezygnacji z nauczania historii? Jest jakikolwiek związek przyczynowo-skutkowy między moim postem, a twoim wnioskiem? Odpowiedz Link Zgłoś
ziomal101 Fikcyjne wykształcenie, śmieciowe umowy i wielk... 04.04.12, 22:23 Może lepiej iść w tym kierunku, że debile nie mają szansy na rynku pracy. A młodzież nie czyta i przychodzi na rozmowę z żądaniem 3 kawałków na łapę. Debilowi nikt tyle nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
kitikitik Fikcyjne wykształcenie, śmieciowe umowy i wielk... 04.04.12, 22:34 Racjonalne podejście. Statystycznie zawsze niektórzy mają uzdolnienia matematyczne, inni polonistyczne, a niektórzy interesują się historią albo geografią. Mnie najbardziej odpowiadałby zabór austriacki i ich obywatelstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
bpastuchewicz Fikcyjne wykształcenie, śmieciowe umowy i wielk... 04.04.12, 22:39 Dziwne jest to gadanie o masach...Jakieś brednie kompletne. Masa to jest w sklepie na wadze. A to, że uczniowie nie lubią historii, to wynika z tego, jak jest ona nauczana. Jakby np. o bitwie pod Grunwaldem nie robiło się propagandy, tylko opowiadało ja w tamtych czasach wszyscy tłukli się z wszystkimi, jak książę Witold skumał się z Krzyżakami i oblegał Wilno - jednym słowem, jakby o tym ciekawie opowiadać, to nie ma mowy, żeby się tym dzieciaki nie interesowały. Ja pamiętam, że w szkole na historii zasypiałem, ale ja czytam w GW że wielki nasz bohater o którym śpiewają słowa hymnu - generał Dąbrowski był masonem, ledwo co mówił po polsku i na polskość nawrócił się w ostatniej chwili, to raduje się me serce wtedy. Tylko, że w podręczniku tego akurat nie piszą. Mogą sobie gadać o tym, jak jesteście głupi, dzieciaki nie przejmujcie się tym. To klasyczne wapno, nie mające pojęcia o niczym. Odpowiedz Link Zgłoś
kontakt-gw Skandaliczna diagnoza!!! 04.04.12, 22:57 Poprawa jakosci ksztalcenia poprzez ograniczenie dostepu do studiow wyzszych i powszechnej edukacji? Doprawdy trudniej o bardziej skandaliczna wypowiedz w XXI wieku!!! Dedykuje fanbom opinii profeosra nastepujace cytaty dotyczace jednej z najsilniejszych gospodarek europejskich. ‘ A strategy based on over-educating some while leaving others to go horribly undereducated has led to ever growing pockets of social exclusion in some quarters and a chronic shortage of talent available to the German economy as a whole.’ 11. See Bertrand Benoit, “German Skills Gap Costs €20 Billion,” Financial Times, 20 August 2007. Panu Hartmanowi zdaje sie, ze jest bliskie podejscie profesury niemieckiej: German professors typically see their duty to be kicking out as many students as they can early on, in order to allow only the best to move on to a degree. Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Re: Skandaliczna diagnoza!!! 04.04.12, 23:28 Niech każdy robi to, do czego się nadaje i na swoją miarę. Tylko taki jest sens wypowiedzi Hartmana i żaden inny. Jasne, w Niemczech wymyślili niedawno, że właściwie, to nawet i bez matury można przyjmować na studia. Ciekawe dlaczego? Bo tacy mądrzy jak ten cały Benoit (i ty) bardzo by się oburzyli, gdyby przywrócić system sensownych egzaminów wstępnych na studia. Trzeba więc wymyśleć, jak obejść to święte oburzenie obrońców uciśnionych. przejściowo doprowadzi to do zupełnego demontażu sysytemu edukacji w Niemczech (który i tak leży i kwiczy), ale potem, na gruzach, będzie można spróbować coś sensownego wymyśleć. Oczywiście edukacja i nauka niemiecka tym różni się od polskiej, że w jej ramach zachowane wciąż są elitarne enklawy (trochę specjalnie profilowanych szkół, od podstawówek począwszy - nie da rady kupić sobie miejsce, trzeba zdać egzamin wstępny; jak już go zdasz, często w wieku sześciu lat, tak, tak, i potem uczysz się w zadowalający sposób, to ścieżkę nauki masz już w zasadzie do matury prostą) oraz niektóre instytuty uniwersyteckie, które pracują na opinię o całych uczelniach i systemie jako takim. W Polsce tego nie ma, a tak zwane elity finansowe wysyłają dziec do szkół, doktórych przyjmuje się nie po zdaniu egzaminu, tylko po zapłaceniu czesnego (obowiązkowo dość wysokiego, żeby elity finansowe dobrze się poczuły). W związku z tym niewiadomo czy uczniowie do tych szkół się nadają czy nie - sprawa wychodzi w praniu. No, ale skoro tata i mama zapłacili... Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Skandaliczna diagnoza!!! 05.04.12, 00:03 " Jasne, w Niemczech wymyślili niedawno, że właściwie, to nawet i bez matury można przyjmować na studia." Bo pewnie można. Wytłumacz mi jaki związek jest pomiędzy maturą a studiowaniem na uniwersytecie? A usilne tkwienie w przekonaniu, że co nie tak jak dawniej to gorsze, jest typowe dla pseudointeligencji. Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Re: Skandaliczna diagnoza!!! 05.04.12, 00:11 Żaden :), dla ciebie żaden. Mam nadzieję, że lepiej się poczułeś po napisaniu tych dwóch zdań, a szczególnie słowa "pseudointeligencja". Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Skandaliczna diagnoza!!! 05.04.12, 00:53 A może napisz w końcu coś merytorycznego? Dlaczego nie może studiować ktoś bez matury? Bardzo chciałbym się dowiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Re: Skandaliczna diagnoza!!! 05.04.12, 08:20 Bo nie można i już, i takich pytań nie powinieneś nawet zadawać. Niestety, to nieprawda, że nie ma głupich pytań... Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Skandaliczna diagnoza!!! 05.04.12, 17:53 I co? Niestandardowe pytanie wybiło już ciebie z rytmu? A pytanie jest proste: dlaczego nie można studiować bez matury? Odpowiedz Link Zgłoś
marek01949 Re: W USA wogóle nie ma matury!!!;-)Więc można! 06.04.12, 22:07 belferxxx napisał: > j.w. " W USA wogóle nie ma matury!!!;-)Więc można!" W USA jest "High School Diploma". Nie kazdy ja dostaje ... Odpowiedz Link Zgłoś
belferxxx 1.To zależy od stanu!2.Świdectwo ukończenia to nie 06.04.12, 22:23 to samo co matura!!! W Polsce też jest świadectwo ukończenia i też nie każdy je dostaje...;-) Odpowiedz Link Zgłoś
skilt Święta prawda, panie Hartman, święta prawda. 04.04.12, 23:45 Młodzi dali się wpuścić nie owsiakowemu "róbta co chceta" tylko wałęsowskim "milion dla każdego". Wyniki są jakie są. Każdy widzi. Wg mnie NIE MA ŻADNYCH SZANS aby RPjakiśtamnumer mogła byc miejscem cywilizowanym na miarę marzeń ŚWIADOMYCH obywateli. Nic z tych rzeczy. Jednak stanowimy część zachodniej Azji a nie wschodniej Europy (jak chcą zachodnioeuropejczycy - dla nich Europa kończy się na dworcu w Berlinie, skąd jadą pociągi do Moskwy!!!). Tutto. Odpowiedz Link Zgłoś
marek01949 Re: Święta prawda, panie Hartman, święta prawda. 06.04.12, 22:11 Nie popadajmy w desperacje. Trzeba sie wykopac z tego dolka. Ale to trudno zrobic, jesli prof. H opowiada takie bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
zenon444 prof H i jego teorie... 05.04.12, 00:16 Niestety "przegadać' prof. H. jest niezwykle trudno. Dlaczego? Ponieważ jest on osobą wybitną. I miał to szczeście, że jako jednostka wybitna rozwinął swoje talenty w bezpłatnym wykształceniu schyłku PRL i początku III RP. Z tego względu - jako "widzący" nie ma prawa mówić innym czy mają prawo "paczeć" W jego rozumowaniu jest pewien mały problem logiczny (ups ... prof. jest doskonały z logiki - w pierwszej 5 tce w kraju). otóż - przyjęty przez nas system masowej edukacji - wszystkich o wszystkim na w istocie jeden cel - UMOŻLIWIĆ WZRASTANIE I ŁOWIENIE TALENTÓW a nie szlifowanie diamentów - nawet z gówna - jak to wygląda w systemach elitarnych. Inwestując w masową edukację - teoretycznie mamy szanse na to, że wyłowimy więcej autentycznych talentów tworząc im szansę na poziomie nieco wyższym (lizną przynajmniej Mickiewicza) niż pisanie na gg o d...ceniu... Wielka szkoda że pan prof. tego nie dostrzega. Szkoda bo to wybitny człowiek. Ale czy to pierwszy przypadek że ktoś wybitny i wielki ma kontrowersyjne poglądy ? NIE! Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Re: prof H i jego teorie... 05.04.12, 00:24 Szkoda tylko, że wzniosła teoria rozmija się z całkiem szarą praktyką, a Hartman, niestety, o praktyce mówił. Odpowiedz Link Zgłoś
trajkotek depresja profesora ... 05.04.12, 01:40 Większość uczniów nie zapamiętuje z liceum nic, również z historii. Nie obchodzi ich nauka i żadna reforma tego nie zmieni. jeśli będą pamiętać więcej niż mniej, więcej niż nic, to już coś ... kto sądzi, że mogliby wszyscy zapamiętać wszystko, ten jest naiwniakiem ... ludzie nie są równi - nierownośc polega na tym, że jedni są zdolni i pracowici, potrafią się uczyć i korzystać z wiedzy, inni są inni (mówiąc delikatnie) - i tego żadna reforma nie zmieni! ___________________________ Witaj szkoło! Odpowiedz Link Zgłoś
trajkotek jakie studia wybierają durnie? 05.04.12, 01:45 jakie studia wybierają durnie? - Większość uczniów nie zapamiętuje z liceum nic, również z historii. Nie obchodzi ich nauka i żadna reforma tego nie zmieni. Mam do czynienia z absolwentami, i to widzę. Pytam studentów, kiedy było średniowiecze - nie wiedzą. Kto to Napoleon - nie słyszeli. Z kim graniczyła Polska przed 1989 r.? Nie potrafią wymienić tych państw. /Hartman/ no, kto zgadnie? Odpowiedz Link Zgłoś
maximus999 jakie studia ? 05.04.12, 02:11 Podstawowy problem teraz i w najblizszej przyszlosci to brak miejsc pracy.Co z tego ze bedziemy produkowac fachowcow/magistrow tasmowo,kiedy o jedno miejsce pracy bedzie ubiegac sie 50 glazurnikow,murarzy,cukiernikow/mgr czegos tam.I tak prace otrzyma tylko jeden a nie 49 pozostalych.Innym problemem jest to ,ze dobrzy fachowcy/mgr czesto poszukiwani sa nie tam gdzie wystepuja.Ksztalcenie to raczej dlugi proces a rynek sie zmienia jednak szybciej.Jest tez tak ,ze jak juz produkcja odpowiednich fachowcow dziala pelna para,efekt jest jeden :przestaja byc po czasie potrzebni -jest ich nadmiar lub rynek pracy sie zmienil i obecnie poszukiwani sa pracownicy z innym wyksztalceniem,ktorych obecnie brakuje. Super fachowcy/super uczeni i ponadprzecietne talenty tak najczesciej sa wylapywani przez zagraniczne firmy/uczelnie.Podobnie jest w zach. Europie,gdzie wiele talentow odplywa do USA.To nie jest takie proste i wyliczalne jakby to wielu chcialo.Ogolnie jest mniejszy lub wiekszy CHAOS.Jest jeszcze wiele innych zjawisk majacych wplyw na to,ze jest jak jest. Zlikwidowanie zas historii raczej nie poprawi ogolnej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
eryn_7 Re: Fikcyjne wykształcenie, śmieciowe umowy i wie 05.04.12, 02:23 Chyle glowe przed profesorem. A ja nie. Profesor chce moze odbudowywać szkolnictwo zawodowe, ale po co demontować szkolnictwo średnie i wciskać dzieciakom, które sa za młode na podejmowanie decyzji w sprawie czym chcą się w przyszłości zająć, wąskie specjalizacje? A jeśli interesuje je zarówno historia, jak i biologia, jak i matemetyka? Zwykle jest tak, że jak się młody człowiek nie interesują szkołą, to też we wszystkich dziedzinach na raz... A historia jest potrzebna, nie tylko by być "współczesnym endekiem", ale i po to by być dobrym, partycypujacym świadomie w procedurach demokratycznych, obywatelem. Natomiast niedouczona gawiedź świetnie się nadaje do manipulacji zarówno przez polityków, jak i speców od reklamy, które to dwie role zaczynają się coraz częściej nakładać. Odpowiedz Link Zgłoś