ajsrod pieprzenie Idziaka 05.04.12, 23:53 Film Jerzego Hoffmana zobaczyło ponad 1,7 miliona widzów. Są to często widzowie, którzy w ogóle nie chodzą do kina, ale na film Hoffmana pójdą. Pójdą, bo muszą, uczniowie szkół. I tak z wszystkimi argumentami... Odpowiedz Link Zgłoś
epox84 Idziak: Czego chce Akademia Węży? 06.04.12, 09:33 Bezczelne partacze. Zrobić gó...any film i wmawiać ludziom, że to wina krytyków. Odpowiedz Link Zgłoś
framp Szanowny Panie Idziak! 06.04.12, 09:57 Pisuję amatorskie recenzje na portalu Film Gazety.pl i ośmieliłem się również skrytykować film Hoffmana jako denny, żenujący i kompletnie nie przystający do tego, co w światowym filmie uchodzi za wartościowe! W tej samej recenzji napisałem, że daję jedną gwiazdkę za pańskie zdjęcia, które według mnie były jedyną pozytywną stroną tej produkcji! Więc niech się Pan nie kompromituje takimi wypowiedziami i nie robi mi zawodu, bo cenię bardzo Pańską pracę od czasów "Helikoptera w ogniu". Wszyscy rozumiemy, że nie Pan jest reżyserem i nie miał Pan wpływu na całość tego gniotu, Hoffman natomiast niestety zaprezentował repertuar zgranych sztuczek, całkowicie już nieświeżych w porównaniu z tym, co można obecnie zobaczyć na ekranach. W dodatku zatrudnił aktorów - celebrytów o głośnych nazwiskach, którzy zagrali wręcz amatorsko źle, zwłaszcza ta nieszczęsna Urbańska - aktorka od siedmiu boleści, więc stając w jej obronie tylko się Pan ośmiesza. Jako widz mam do wydania na kino określoną pulę pieniędzy i jak decyduję jakie filmy obejrzę w danym miesiącu za swój budżet, to patriotyzm jest ostatnim z kryteriów, jakimi się kieruję przy wyborze. Ponieważ niestety wydałem pieniądze na bilet na "Bitwę Warszawską 1920" i przesiedziałem w kinie dwie godziny w towarzystwie widowni czującej się tak samo wydymaną jak ja, popieram więc w pełni ideę przyznawania Węży i Pawi filmom, które zwyczajnie nie szanują mnie jako widza i film Hoffmana niestety też do nich należy! Kupując bilet daję kredyt zaufania twórcom, jak Pan to ładnie określił, i kinematografii, która dane dzieło wytworzyła i raz zawiedziony długo odzyskuję zaufanie! Obecnie na polskie filmy już w ogóle nie chodzę, bo szkoda mi kasy. Dlatego też nie miałem nieprzyjemności obejrzenia "Weekendu", "Wyjazdu integracyjnego", "Zamiany" i jeszcze wielu innych filmów nominowanych do tych nagród i jestem wdzięczny krytyce, ze w porę mnie ostrzegli jakiej jakości są to produkcje. Jako aktywny kinoman uważam każdą inicjatywę zmierzającą do wyrugowania miernot z ekranów za słuszną i godną poparcia, chyba nikt kto obejrzał np. "Kac Wawa" nie ma wątpliwości jakiej jakości filmy są beneficjentami tych nagród. I najbardziej dziwne jest to, że akurat Pan - efekty Pańskiej pracy bronią się same - uważa za słuszne bronienie filmu kompletnie nieudanego, nastawionego ewidentnie na wyszarpniecie pieniędzy z kieszeni biednych emerytów i wycieczek szkolnych. Niech się Pan wstydzi! gwoli przyzwoitości powiem, że nie tylko polskie filmy Odpowiedz Link Zgłoś
ubrana_prawda A ja wolę 2D 06.04.12, 10:36 Nie oglądałem wzmiankowanego filmu, bo kinematografia bogoojczyźnianowojenna w polskim wydaniu się mi przejadła. Zbyt dużo takich filmów naoglądałem się w dzieciństwie. Zresztą uważam, że lepszych filmów wojennych od "Kanału", "Orła" czy "Ogniomistrza Kalenia" już się nie nakręci....Pragnę natomiast podjąć polemikę z poglądem, że kinematografia 3D to przyszłość. Otóż jedynym filmem, jaki widziałem w tej technice to "Avatar" i stwierdzam, że trójwymiarowość była dla mnie atrakcją jednorazową i w sumie efektem dość sztucznym. Wolę osobiście dobry, ostry obraz dwuwymiarowy, podobnie jak w przypadku muzyki, wolę stare dobre stereo od dźwięku wielokanałowego. Dla mnie w kinie bardziej liczy się fabuła i dobre aktorstwo niż efekciarstwo wizualne. Myślę, że wielu widzów ma podobny osąd - zarówno starszych, jak i młodszych. Pozdrawiam pana Idziaka i życzę mu sukcesów. Odpowiedz Link Zgłoś
dar10ko Czego chce Akademia Węży? 06.04.12, 11:12 Węże dla "Bitwy Warszawskiej" - dotyczą scenariusza, gry aktorskiej i chyba reżyserii. Trudno zgodzić się ze stwierdzeniem filmowca, że "Natasza jest piosenkarką, także tancerką, ale nigdy nie występowała przed kamerą" - to po co ją obsadzono w jednej z głównych ról i kto podjął taką decyzję? Jury nagrody przyznając je miało wyróżnić również producentów filmowych. Jak to możliwe, że 'PISF Agnieszka Odorowicz' sfinansowało tę artystyczną byle jakość? Jakie gremium z tego tzw. Instytutu podjęło ową decyzję i co najważniejsze, jakimi kierowało się kryteriami oceny? Warto by Ministerstwo Kultury skontrolowało działalność "PISF Agnieszka Odorowicz", by uniknąć podobnego marnowania pieniędzy z podatków na podobne artystyczne pomyłki. I ostatnia uwaga, o niepochopne składanie wniosków do Prezydenta RP o nadanie wysokich państwowych odznaczeń dla 'zasłużonych ludzi kultury' jak pani dyrektor Odorowicz. Odpowiedz Link Zgłoś
rexus.bis Idziak: Czego chce Akademia Węży? 06.04.12, 11:31 Otoz, wedlug mnie, pan Idziak ma racje demaskujac beznadziejną, polsja krytykę. Zadnych merytorycznych opinii, żadnych sensownie zdefiniowanych zarzutów. Odnoszę wrazenie, ze to nie krytyk a warszawski salon decyduje o tym co powinno, a co nie powinno sie podobac. I nie chodzi tu o film Jerzego Hofmana. Chodzi o krytyke polska w ogole. Prawdziwych krytykow juz nie ma. Ostatnim byl Zygmunt Kaluzynski. Mozna sie bylo z nim nie zgadzac, ale trzeba bylo docenic kaliber intelektualny, wiedze i sensowne wyłuszczanie swoich racji. Odpowiedz Link Zgłoś
thook Jak na utytuowanego filmowca 06.04.12, 11:42 to pan Idziak najwyraźniej zapomniał jak działa percepcja widza, odnoszę wrażenie że zachłysnął się technologią 3d - wypełnił wszystkie plany jakąś treścią i na dodatek dał widzowi czas na analizę tych wszystkich szczegółów zapominając, że efekt jest widoczny/najlepszy tylko w jednym punkcie filmowanej przestrzeni. Stąd wrażenie, że 3d jest do D. Do D jest cały film. Wiedziałem, że idę na gniota, ale tak słabego filmu się nie spodziewałem. Odpowiedz Link Zgłoś
ka-mi-la789 Idziak: Czego chce Akademia Węży? 06.04.12, 12:08 Idziak i wszystko jasne: projektor jest winny idiotycznemu scenariuszowi, realizacyjnej nieporadności i zatrudnieniu beztalenci w pierwszoplanowych rolach. Odpowiedz Link Zgłoś
niusiki A mi się ten film podobał 06.04.12, 12:18 jak ktoś nie lubi kina historycznego lub 3D to niech siedzi w domu i Klan ogląda Odpowiedz Link Zgłoś
dep2 Idziak: Czego chce Akademia Węży? 06.04.12, 12:22 Szanowny Panie, Skoro film jest takki dobry to skąd tyle negatywnych opinii. Rozumiem że za reżyserię, scenariusz i grę aktorską Pan nie odpowiada, ale za obrazy do filmu koncepcję i całość stworzone przez Operatora czyli Pana już tak. Dlaczego zatem wszelkie sceny plenerowe odbywały się na jednym polu ? Bolszewicy w lewo, wojsko polskie w prawo.Wiem, że w dzisiejszych czasach filmy kręci z mniejsza liczbą dni zdjęciowych, ale przepraszam bardzo. To widać, szczególnie w filmie z Polski. Dlaczego wojsko bolszewickie ciągle coś żuje podczas przemarszu.Czy dlatego, że reżyser chciał widzowi to wyraźnie przekazać, czy też zabrało czasu, pieniędzy, ochoty na duble i dlatego ogłupia się widza tą samą projekcją kilka razy. Dlaczego nie można usunąć na etapie postprodukcji elementów współczesności z kadru. Anteny satelitarne aż kłują w oczy kiedy widzimy wjazd konnicy do miasta. Ktoś je szmatami owinął (czyli jednak wcześniej zauważył), ale żeby komputerowo czy jakkolwiek inaczej usunąć, zabrakło czasu, pieniędzy a może ochoty ? Proszę spytać Pana Hoffmana jak było podczas kręcenia Potopu na Jasnej Górze kiedy w kadrze pojawiły się współczesne zabudowania.....Takich kwiatków jest więcej, ale widać że inne standardy obowiązują podczas kręcenia filmu polskiego a inne dla holyłód. Odpowiedz Link Zgłoś
31337b Idziak: Czego chce Akademia Węży? 06.04.12, 12:43 Niemoralne jest zabieranie pieniędzy ciężko pracującym na chleb ludziom i dawanie ich komuś na produkcję filmu. Proszę zapytać fryzjera hydraulika czy piekarza co sądzi o filmie 3d Bitwa Warszawska zrealizowanym za jego pieniądze zabierane mu pod przymusem w podatkach. Odpowiedz Link Zgłoś
tadeuszdwa poza tym uważam... 06.04.12, 21:42 ...że Urbanska, jak na kompletne aktorskie beztalencie, zagrała dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
aspiryn30 Występ Urbańskiej debiutem aktorskim?? 06.04.12, 23:49 Najpierw przeraziłem się, że to oznacza, że będzie jeszcze gdzieś "grać", a potem uświadomiłem, że to nie był jej debiut aktorski. Wystąpiła parę lat temu w "Fali zbrodni", jako Silene. Jak jej bohaterka zniknęła porwana przez ruską mafię, Młody zaczął jej szukać, a Urbańska prywatnie rozkręcała biznes wspólnie z Józefowiczem, to już wiedziałem, że Młody jej nie znajdzie :) A co do tekstu p. Idziaka... rozumiem, że ktoś uczestniczy w tworzeniu dzieła artystycznego czy rzemieślniczego i czuje się w pewnym sensie jego ojcem. Tak więc musi go bronić. Ale tekst jest taki trochę na wyrost. Urbańska nie dostała nagrody za żenującą scenę, tylko dostał ją film. Członkowie "Akademii" nie zjechali Bitwy Warszawskiej w zazdrości za frekwencję, tylko za pierwszą połowę filmu poprzetykaną reklamą umiejętności p. Urbańskiej i za zepsucie bitwy również przez tę panią, która dorwała się co cekaemu i przerwała chłopcom zabawę. Zgadzam się natomiast co do delikatnej sugestii, że ta "ceremonia" w Internecie, to również była żenada, obciach, suchar, twarożek i inne odcienie porażki. Ale może miała taka być, a może jej twórcy czekają teraz na opinie, żeby w przyszłym roku poprawić błędy? Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
swiniopas6 Do chlewa, Swinskie Ryje a nie oceniac filmy 08.04.12, 22:12 Pewnie was spienie, Polaczkowie, ale informuje, ze sprowadzilem DVD tego filmu i juz obejrzalem w kompanii film pare razy, w Anglii. Wspanialy politruk Bykowski, ladna panienka, udane sceny batalistyczne. Duzo wartosci poznawczych w temacie bedacym tabu przez dziesiatki lat. Film nie rosci sobie pretensji intelektualnych jak owi Panowie od Weza, ktorym sloma z butow wystaje. Jest latwy i przyjemny w ogladaniu, ma happy end i nadaje sie do zbiorowej konsumpcji przed domowym monitorem. Scierwojadow takie rzeczy denerwuja, no ale coz- pozdrawiam krytykantow krajowych tradycyjnym salutem angielskim, tym ze srodkowym palcem w gore. Odpowiedz Link Zgłoś
tadeuszdwa Re: Do chlewa, Swinskie Ryje a nie oceniac filmy 09.04.12, 22:10 No to już wiemy, ze film pogrzebało to jedno dodatkowe. nieszczęsne D. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaindiebuthan Idziak: Czego chce Akademia Węży? 08.04.12, 22:22 No tak przecież polską kinematografię trzeba bez względu na wszystko chwalić, a nie krytykować. Tak, jak upośledzone dziecko nie można ganić za to, że w wieku dwunastu lat mówi zaledwie "lala" i "gli", tak samo nie można krytykować złych polskich filmów, tylko głaskać po główce ich twórców. W żadnym wypadku nie można pisać krytycznych recenzji, bo te jelenie, widzowie jeszcze się znarowią i nie nabiją kabzy różnej maści celebrytom. Odpowiedz Link Zgłoś
tadeuszdwa A Charlie Chaplin? 09.04.12, 11:51 "Każdy dobry film - obojętnie czy w technologii 2D, czy 3D - będzie odebrany źle, jeżeli jakość projekcji będzie niedobra" Co by na to powiedział Charlie Chaplin? Odpowiedz Link Zgłoś