watersnakes2
06.04.12, 07:45
"I jak to jest, że z powodu wstawienia do muzeum rzeczy wartej, jak się szacuje, 50 mln funtów muzeum traci swą wyjątkowość? (...) Pokazując Hirsta, który z enfant terrible brytyjskiej sztuki stał się krajowym produktem eksportowym, muzeum rezygnuje z krytyczności, traci dystans."
Naprawde? Czy Tate stracilo dystans pokazujac naszego polskiego Balke czy Sasnala, ktorzy tez sa polskimi artystami eksportowymi?
Zupelnie nie rozumiem zdziwienia autorki prezentacja Hirsta w Tate Modern, bo to akurat jedno z tych muzeow gdzie Hirst pokazany byc powinien.
A moze wedlug autorki sztuke prawdziwa reprezentuja grzeczni bo martwi klasycy pedzla i dluta? Wtedy zdaje sie powinna udac sie do Luwru, choc i Luwr pewnie zbyt malo jest krytyczny, bo w koncu "Sloneczniki" to tez towar eksportowy?;)