Dodaj do ulubionych

Lekcja po katastrofie. Najpierw bezpieczeństwo

10.04.12, 01:31
Przecież L.Kaczyński był wybitnym prezydentem,więc mógł wydawać polecenia pilotom.Przecież Macierewicz lepiej potrafi kierować wyjaśnianiem katastrof lotniczych i zamachów ,a winika to z nominacji J.Kaczyńskiego.W Polsce obowiązuje prawda Kaczyńskiego,władza nominowana przez Kaczyńskiego,ideologia..,patriotyzm..,religia..,budżet..,no i szaleństwo też!!!
Obserwuj wątek
    • marek1846 Już widzę przestrzeganie "nowych" procedur. 10.04.12, 06:16
      Do następnego razu ani razu - to nasze motto życiowe.
      • asperamanka Re: Już widzę przestrzeganie "nowych" procedur. 10.04.12, 09:34
        I z tego właśnie względu nasi politycy w ogóle nie powinni mieć rządowych samolotów, tylko je czarterować w miarę potrzeb od cywilnych linii lotniczych, i to jeszcze najlepiej takich, które polecenia naszych "mężów stanu" mają w doopie, więc piloci bedą latać zgodnie z zasadami, a nie zgodnie z życzeniem pasażerów.

        A tak na marginesie, to nie mam poczucia, by niezbędny był zakup za kilkaset milionów zabawek, służących głównie rozwożeniu naszych polityków, wszystkich opcji jak wiemy, na weekendy do domu.
    • marek1846 Dodam jeszcze po zastanowieniu. 10.04.12, 09:38
      Z katastrofy wynika jeszcze jedno. Dwa lata temu, trzeba było czasu żeby rząd wrócił z rodzinnych pieleszy do Warszawy. Rozwiązaniem na przyszłość może być:
      - rezygnacja z cotygodniowych powrotów do domów rodzinnych i zamieszkanie na czas pełnienia najważniejszych funkcji w państwie tam gdzie mieszkają prawie cały tydzień.
      - ogłoszenie, że ewentualne napaści, katastrofy i klęski żywiołowe nie mają prawa zdarzyć się w weekendy.
      Nawet nie pytam który wariant zostanie wybrany, to znaczy już dawno został wybrany.
    • biheppy zrzucmy sie na samolot dla Tuska! Biedak lata 10.04.12, 09:53
      do Sopotu pewnie jakims zlomem!
    • mieszkaniec_wszechswiatow Czesi nie mają konkordatu a więc stać ich na takie 10.04.12, 16:42

      zakupy !!!
    • aekielski Nie oszczędzajmy na samolotach dla VIP-ów 10.04.12, 19:59
      Dajmy Polskę w zastaw, niech samoloty i wszelkie inne środki komunikacji dla VIP-ów będą po dziesięciokrotność zabezpieczone. Tylko jak je zabezpieczyć przed durnowatymi VIP-ami, którym się wydaje, że są wysłannikami niebios na ziemię.
    • mylittleponypompony Nie oszczędzajmy na samolotach dla VIP-ów 10.04.12, 21:09
      www.se.pl/wydarzenia/kraj/premier-donald-tusk-przylecia-z-urlopu-rzadowym-samolotem-ZDJECIA_221843.html
      JASNE NIE OSZCZEDZAJMY Boeingi dla władzy!!!!. Może kupmy im tu 154 ;)- żygać mi sie chce już tym krajem, rządem , zusem , polityką którą prowadzimy.
      Z jednej strony osczedzają za pomocą nas z drugiej rozdają za pomocą siebie - podwyżka dla budżetówki : policja. W końcu żyjemy w państwie policyjnym.
      Gdzie indziej też sa takie jaja jak w Polsce?
    • jaga.28 Nie oszczędzajmy na samolotach dla VIP-ów 10.04.12, 22:11
      Chyba źle pan rozpoznaje problemy. Nie chodzi o oszczędzanie na samolotach czy nawet szkoleniu pilotów. Tu chodzi o zmiany mentalne na poziomie szkolenia podstawowego pilotów dla których chęć wykonanie zadania w każdych warunkach i awans przysłania coś takiego ważnego w lotnictwie jak BEZPIECZEŃSTWO. To w polskiej armii pokutuje na każdym szczeblu i w każdym MRSZ a dało o sobie znać zarówno w Mirosławcu jak i później w Smoleńsku. Tam w Smoleńsku jak i Mirosławcu samolot nie zawiódł, tam zawiódł człowiek i system który kształtować powinien w nim takie cechy jak odpowiedzialność. Tam w smoleńsku dotyczyło to od prezydenta poprzez generałów a skończywszy na pilotach.
      • bzbz666 Bzdury panie Imielski 11.04.12, 05:13
        Wreszcie jakiś sensowny komentarz.


        Ta katastrofa to kompromitacja nie tylko polskiego rządu i wojska, ale także polskich mediów.
        Tekst Romana Imielskiego pokazuje to jaskrawo.
        Polscy dziennikarze - jak widać - nie szukają informacji u fachowców, tylko albo odpisują w kółko od siebie nawzajem, albo bezkrytycznie powtarzają bzdury i kłamstwa działactwa partyjnego. Gdyby Imielski spytał fachowców, to by nie powtarzał kłamstw Macierewicza.
        Bo śpiewka o "przestarzałym tupolewie" to pisowskie kłamstwo.
        Samolot Tu-154M nr "101" rozbity w Smoleńsku miał tyle samo lat, co samolot, który wozi prezydenta USA!
        Takie same samoloty Tu-154 wciąż służą obecnie w Rosji w jednostkach, które wożą rząd i wierchuszkę armii - i jakoś "się" nie rozbijają.
        To nieprawda, że samolot 20-letni jest mniej bezpieczny, niż nowy.
        Niedouczeni piloci, nieprzestrzegający przepisów, potrafią rozbić każdy - nawet najnowocześniejszy samolot.
        Udowodnili to polscy piloci, którzy w Mirosławcu rozbili najnowocześniejszy samolot polskiego lotnictwa wojskowego CASA C-295 - supernowoczesny samolot, nafaszerowowany elektroniką, prosto z fabryki! A że nawet bardzo stare samoloty mogą latać bezpiecznie - to pokazuje przykład naszych sojuszników z USA: tam wojsko wciąż używa bombowców i samolotów tankujących, wyprodukowanych w latach 60-tych - i tamte stareńkie maszyny wcale nie mają więcej awarii i wypadków niż nowe, pod warunkiem że latają na nich porządnie wyszkoleni, odpowiedzialni piloci.

        Opowiadanie o "awaryjności" Tu-154 to także kłamstwo.
        Gdyby Imielski spytał fachowców, to by mu powiedzieli, że owa rzekome "liczne usterki" którymi podniecali się dziennikarze, były po prostu dmuchaniem na zimne: po prostu w 36 pułku przyjęto zasadę, żeby samolot wożące dygnitarzy na wszelki wypadek uziemiać przy najbłahszych nawet problemach.

        Także gadanie w kółko o 36 pułku jest odwracaniem uwagi od istoty problemu.
        Patologia dotyczy całego lotnictwa wojskowego.
        Niedouczenie załóg i nieprzestrzeganie przepisów były przyczyną całej serii katastrof przed katastrofą w Smoleńsku:
        katastrofa CASA C-295 w Mirosławcu,
        Bryza lotnictwa Marynarki Wojennej,
        śmigłowiec Mi-24 rozbity pod Toruniem,
        Su-22 w Wielkopolsce
        i Iskra pod Otwockiem
        - wszędzie te same przyczyny - i ten sam brak reakcji "góry".
        Wina generała Błasika nie polegała na tym, czy był napity 10 kwietnia. Jego winą było zaniechanie: to on powinien po katastrofie w Mirosławcu zmusić podwładnych do przestrzegania przepisów, ale nie tylko tego nie zrobił, nawet gorzej: Błasik własnym przykładem zachęcał podwładnych do łamania przepisów
        (lądowanie w czasie śnieżycy - za które w normalnym kraju powinien pójść pod sąd).

        • marek1846 Re: Bzdury panie Imielski 11.04.12, 05:57
          Wszystko to szczera prawda ale czego można oczekiwać od dziennikarzy w sytuacji gdy i komisja Millera i teraz prokuratura stają na uszach żeby zostało jak było. Macierewicz jest dla nich wszystkich wybawieniem, gdyby nie było go mieliby problem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka