Dodaj do ulubionych

Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis

    • qwerfvcxzasd Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 13:51
      No cóż. Taki job. Ja nie pracuje na kasie a stres nie opuszcza mnie nawet we śnie, żona też nie ma lepiej. Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma, a ludzie sami sobie gotują ten los.
      Tylko tych toreb szkoda. Dochodzi dodatkowy wydatek.
      • tymon99 Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 16:41
        qwerfvcxzasd napisał:

        > stres nie opuszcza mnie nawet we śnie

        ale rozumiem, że bardzo dobrze płacą?
    • kiszkow_salcesonow Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 13:56
      Wlasnie twoje rynsztokowe wypowiedzi swiadcza o tym jaki z ciebie burak. Odrąbana od pługa, ledwo to to wylazlo z czworaków, ale za to wiemy, ze internet trafil pod strzechy.

      Jak to mowia - chlop wyjdzie ze wsi, a wies z chlopa nigdy.
      • kaaarooll Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:00

        od wsi to sie odpier....

        najwieksze buractwo to mieszka w miastach, obserwuje to codziennie, a poniewaz sie wychowalem na wsi to mam porownanie. wiec ja obstawiam ze ta buceria powyzej to sie urodzila i wychowala w jakims miescie :)
        • mrtomekgumby Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:05
          Jako wieśniak z pochodzenia w pełni się zgadzam. Na wsi szanuje się ciężko pracujących ludzi.
          • przechrztaimason Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:40
            Wiesz jak jak jest. Na wsi chamidło nie miało życia, to się do miasta wyrwało i po trzech tygodniach słoik nadaje "U mie w mnieście..." Tylko dalej kartofle w wannie trzyma.
    • grabcio76 Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 13:57
      ewidentnie artykuł sponsorowany
      chodzi o to aby wytłumaczyć brak bezpłatnych torebek jednorazowych :(
    • biorytmix z drugiej strony wygląda to inaczej 20.04.12, 13:58
      naburmuszona kasjerka opiernicza i pogania klientów, jakby to oni byli na jej posługi.
      Sklep jej mało płaci, więc musi tak po polsku odreagować swoją wściekłość na ludziach robiących zakupy. Nie ma toreb? To niech sobie pomidorki w ... wsadzą!
      Klienci widząc codziennie inną cenę na półkach a inną przy kasie, też zadowoleni nie są.
      Mówiąc krótko sklepy w PRL-bis mają klientów w nosie a klienci nie czują satysfakcji - pełna równowaga chamstwa, bezczelności i frustracji.
      • rannie.kirsted Re: z drugiej strony wygląda to inaczej 20.04.12, 14:37
        chyba umyslowo nadal tkwisz w prlu. naburmuszona sprzedawczynie, chamska wobec klientow ostatni raz spotkalam we wczesnych latach 90tych. teraz role sie odwrocily i chamowe odwalaja milosciwie panujacy klienci
        • biorytmix Re: z drugiej strony wygląda to inaczej 20.04.12, 15:03
          po prostu mieszkam w Warszawie, a tu w sklepach o klientów się nie dba
          • sokolasty Re: z drugiej strony wygląda to inaczej 20.04.12, 16:15
            To nieciekawie masz w tej Warszawie. U mnie na prowincji na dzikim zachodzie kasjerki są uprzejme, ostatnim razem nieprzyjemną obsługę miałem nie w sklepie, ale w banku, i to sześć lat temu.
    • lillesult Powiem Ci tak... Gdyby wszyscy byli profesorami, 20.04.12, 13:59
      doktorami, biznesmenami, to kto wywozilby Twoje smieci, kto by Ci przetykal rury w toalecie, kto by Ci wykladal towar na regale, kto by zamiatal ulice, etc... Pomysl, zanim napiszesz cos rownie slabego....
      • zalobanarodowa Re: Powiem Ci tak... Gdyby wszyscy byli profesora 20.04.12, 14:03
        Widzisz różnicę między "chcę to robić" a "muszę to robić"?
        • lillesult Re: Powiem Ci tak... Gdyby wszyscy byli profesora 20.04.12, 14:06
          a gdzie wyczytales, ze musza to robic? Twoj komentarz z zalozenia mial wydzwiek negatywny....
        • rannie.kirsted Re: Powiem Ci tak... Gdyby wszyscy byli profesora 20.04.12, 14:47
          ale ty debil jestes.
          to kto ma isc do niskoplatnej pracy? osoby bogate "z domu"? osoby majace bogatych wspolmalzonkow? czyli np taka corka kulczyka swietnie nadaje sie na kasjerke.
      • robert6_666666 Re: Powiem Ci tak... Gdyby wszyscy byli profesora 20.04.12, 16:59
        imigranci z biednych krajow, roboty...
    • saper76 Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:00
      Dobrze że jakoś te kobiety sobie radzą... hołota jest w tym kraju, nowobogaccy którzy gówna żerli a teraz wielkie paniska i mają ludzi za nic, pogarda dla takich klientów to za mało, to jest polskie bydło... :/
    • abcfred Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:01
      jestem sprzedawcą , niejednokrotnie dziecko w wieku szkolnym wchodzi do sklepu, rzuca pieniądze na ladę i woła loda,woda itp bez słowa dzień dobry proszę dziękuje i co wymagać od już wyrośniętych małych i dużych mieszkańców naszego państwa.
    • kiszkow_salcesonow Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:01
      Dziki kraj burakow, ale tak to juz jest, ze tam gdzie duza kasa idzie na szarlatanow w czarnych sukienkach to narod ciemny, glupi i chamski. W koncu ciemniakami i buraczanymi chamami latwiej manipulowac.
    • apas13 Re: jak gw to nie mozna wierzyc 20.04.12, 14:02
      michaelus_maximus napisał:
      > a tak na serio, to czego oni jeszcze nie napisza.... przeciez to smieszajace po
      > kazac sie w gw i powiedziec cos o sobie, nikt ci nie uwierzy przeciez. takie me
      > dium. syf i kanal....

      Ty się właśnie w GW pokazałeś i coś powiedziałeś...
    • quiconque Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:03
      aż trudno w to uwierzyć. To jest haniebne. I powinno być karalne. Grzywna 200 zł za hamską i uwłaczającą godności kobiety odzywkę, powinna skutecznie wyleczyć z kompleksów tę "lepszą" część społeczeństwa...
      • gocha500 Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:12
        wszystko fajnie ladnie ja jestem uprzejma,nerwami reaguje na glupowatych klientow(kasjerka nie jestem tylko klientem)ale jednej rzeczy do dzis nie kumam-kasjerka w biedronce-sprawa sprzed kilku dni-stoje z corka ktor PRZEBIERA Z NOGI NA NOGE I MOWI MI ZE CHCE SIKU,KOBIETA SLYSZY co jest grane,ja mlodej tlumacze ze zaraz wyjdziemy tylko zaplacimy tej pani!dalam stowe,babka mowi ze nie ma!lata od kasy do kasy zeby rozmienic,mloda juz o malo co placze,otworzyla kase zerkam a tam caly plik kasy-roznych nominalow mialaby wydac z kilku takich stow ale nie letat jak popaprana i pyta czy ktos jej nie rozmieni!chore!!!wkurzylam sie i powiedizlam conieco do owej pani ktora jak widac ma nierowno pod sufitem!

        kiedy uprzejmoc to uprzejmosc ale czasem sie nie da!
    • fankaczek Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:03
      W twoim świecie na poziome może żyć lekarz, prawnik i polityk reszta won i dziękować że żyje. W dobrze funkcjonującym kraju sprzątaczka, kasjerka i niańka zarabia godne pieniądze.
      • pabian-2 Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 18:19
        znasz li taki kraj dobry czlowieku?
        • drzewko.szczescia Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 22.04.12, 10:05
          Irlandia.
          Minimalna pensja 8.65 / h, 1,500 miesięcznie. Czynsz za kawalerkę 300-700, benzyna 1.5 /l, chleb 99 centów. I kasjerka nie musi wyżywać się na klientach, a klient zarabia zresztą pewnie podobnie, jak kasjerka, więc nie ma poczucia wyższości kupowanego za 200 zł netto więcej miesięcznie.
    • mrtomekgumby Re: a mi ich nie zal bo to chamowy dlaczego mam s 20.04.12, 14:03
      To trzeba trochę pomyśleć i pakować na bieżąco, a nie blokować kolejkę.
    • koma_5 Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:05
      W każdej pracy twoje "być albo nie być" zależy od klienta, kontrahenta, podwykonawcy i musisz z kimś współpracować. Na ogół jesteś najniższym szczeblem i obrywasz za zarządców. Kontakty bezpośrednie są trudne, ale nie mamy wpływu na zachowania klientów, więc nie pielęgnujmy w sobie do nich złości. To w niczym nie pomaga. Możesz to dla własnego dobra zignorować i zająć się dobrze tym, na co masz wpływ. Nigdzie nie ma sielanki. Nie wszystko leży w naszych mocach. Po co to tak ciągle się użalać, wszędzie narzekać... i to na stronie głównej... Dla równowagi od hiperpozytywnych MLMów? Nie tylko panie kasjerki mają ciężko. ja w Biedronce zawsze spotykam miłą obsługę. Klienci też nieraz przy mnie komplementowali szczególnie sympatyczna wesołą panią kasjerkę - taki ma urok dziewczyna. Ale ja też doceniam poważnego kasjera, który stara się nie pomylić przy liczeniu kasy. Każdego. Tak jak my możemy się czasem wściec, tak i inni mają do tego prawo. Nic co ludzkie nie jest nam obce... A te panie rozjątrzają rany, pielęgnują urazy zamiast przejść nad tym do porządku dziennego. Zatruwają nam dzień swoimi frustracjami. A każdy ma przecież swoje problemy i też mu nielekko. co za pełne pretensji, roszczeniowe kobiety. Wytykać marginalne przypadki na światło dzienne, jak 90% wartościowych umyka uwadze. To jak poświęcać uwagę w szkole tylko rozrabiakom zamiast prymusom. Nagradzanie zła.
      • lelontm2 Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:36
        Dlatego w prasie radiu i telewizji powinna być tylko propaganda sukcesu. Nawet jeśli istnieje chamstwo to o nim nie wspominać nie zatruwać ci dnia cudzymi frustracjami. Widzę, że najbardziej odpowiadały by ci media sprzed 1989 roku.
    • jotamniymapon Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:05
      sonia.2009 napisała:

      > nie chodze do tesco matole
      > nie musze
      >
      > burakow i wsiokow, takich jak ty, unikam - nie tylko w sklepach

      Pozwoliłem sobie przeczytać Twoje wcześniejsze posty na forum gazety Soniu.2009 i powstał mi dość charakterystyczny profil osobowy. Podejrzewam, że nie trudno określić źródło i przyczynę Twoich frustracji. Ciekawe jaka jesteś na żywo...
      Pozdrawiam bez urazy oczywiście.
      • robert6_666666 Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:14
        Ja zupelnie nie jestem ciekaw jaka (a razej jaki - moge sie zalozyc) jest na zywo....
        • jotamniymapon Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:23
          robert6_666666 napisał:

          > Ja zupelnie nie jestem ciekaw jaka (a razej jaki - moge sie zalozyc) jest na zy
          > wo....


          Sądzisz, że to ON z zamiłowaniem do przesiadywania w kuchni?
          • robert6_666666 Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:52
            nie wiem czy w kuchni akurat... jak dla mnie zwykly sfrustrowany chamek prawdopodobnie na zasilku dla bezrobotnych...
      • globalneocipienie Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:24
        jotamniymapon napisał:

        > sonia.2009 napisała:
        >
        > > nie chodze do tesco matole
        > > nie musze
        > >
        > > burakow i wsiokow, takich jak ty, unikam - nie tylko w sklepach
        >
        > Pozwoliłem sobie przeczytać Twoje wcześniejsze posty na forum gazety Soniu.2009
        > i powstał mi dość charakterystyczny profil osobowy. Podejrzewam, że nie trudno
        > określić źródło i przyczynę Twoich frustracji. Ciekawe jaka jesteś na żywo...
        > Pozdrawiam bez urazy oczywiście.



        Pewnie to jest facet i cały dzień siedzi przed komputerem z opuszczonymi spodniami.
        • jotamniymapon Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:32
          > Pewnie to jest facet i cały dzień siedzi przed komputerem z opuszczonymi spodn
          > iami.

          To nie jest niestety facet. Przejrzyjcie sobie archiwum postów. Za dużo tematów o garach i dzieciach. Ot taka ostra dziewucha...
          • przechrztaimason Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:42
            Z tipsami i kilogramem brudu za nimi...
          • robert6_666666 Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:56
            Ok. Teraz rozumiem co miales na mysli z tym "przesiadywaniem w kuchni". Nie znalem jej wczesniejszych postow go ja akurat niezbyt sledze artykuly "o garach i dzieciach" :-)
            Tym bardziej to przykre.
    • kamelia04.08.2007 Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:05
      ja je rozumiem te kasjerki, bo sama praca jest upierdliwa, takie pikanie i kasowanie na czas - trudno, ktos tez to musi robic, ale chamstwo ludzi nie da sie juz obronić.
    • petras Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:07
      Tak, stosunkowo nietrudno jest wyrobić sobie empatię wobec kasjerek z Tesco. Rzeczywistość ma jednak i rewers: w moim Tesco w Warszawie przy ulicy Wolskiej 71/73 personel sklepu sprawia wrażenie, jakby w niewielkim stopniu był zainteresowany swoją pracą, jej jakością i wrażeniami, jakie wyniesie klient. Do standardu należą głośne rozmowy pomiędzy kasjerkami dotyczące zmęczenia pracą, znużenia, oczekiwania na godzinę zamknięcia i autobus powrotny do domu... Najfajniejsza była fraza bezpośrednio do klienta, jak to w ogóle io tej porze (21.45) można przyjść do sklepu... No i nabijanie sobie na własną kartę rabatową zakupów klienta bez karty to chyba też tak troszkę na granicy....
      • globalneocipienie Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:29
        petras napisał:

        > Tak, stosunkowo nietrudno jest wyrobić sobie empatię wobec kasjerek z Tesco. Rz
        > eczywistość ma jednak i rewers: w moim Tesco w Warszawie przy ulicy Wolskiej 71
        > /73 personel sklepu sprawia wrażenie, jakby w niewielkim stopniu był zaintereso
        > wany swoją pracą, jej jakością i wrażeniami, jakie wyniesie klient. Do standard
        > u należą głośne rozmowy pomiędzy kasjerkami dotyczące zmęczenia pracą, znużeni
        > a, oczekiwania na godzinę zamknięcia i autobus powrotny do domu... Najfajniejsz
        > a była fraza bezpośrednio do klienta, jak to w ogóle io tej porze (21.45) można
        > przyjść do sklepu... No i nabijanie sobie na własną kartę rabatową zakupów kli
        > enta bez karty to chyba też tak troszkę na granicy....



        Wow, to w Warszawie ktoś chce pracować za 1000 złotych? Myślałem, że u was to już tylko automatyczne kasy zostały.
      • ppo A ty byłbyś zainteresowany taką robotą? 20.04.12, 14:56
        I nie wyjeżdżaj mi z tekstami na poziomie nieznającego życia dziecka, w rodzaju "trzeba się było uczyć". Niejedna z nich się uczyła, być może dłużej i pilniej niż ty, ale żyje w takim kraju, że nie ma to znaczenia. Los się zawsze może odwrócić, twój także. Jeszcze sam możesz kiedyś na takiej kasie wylądować. Ciekawe, jak wtedy będziesz zaangażowany w pracę.
      • vogon.jeltz Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 21:10
        petras napisał:

        > personel sklepu sprawia wrażenie, jakby w niewielkim stopniu był zainteresowany
        > swoją pracą, jej jakością i wrażeniami, jakie wyniesie klient.

        Stara kapitalistyczna zasada mówi: "jaka płaca, taka praca".
    • klaviel Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:07
      Klientów też trzeba zrozumieć . Tak naprawdę nie maja pretensji do Pani , czy innych Pań kasjerek. Chodzi o to ,że supermarkety oszczedzaja na pracownikach ,zatrudniaja za mało np. kasjerek, ludzie muszą czekać w długich kolejkach ,są zmęczeni i niecierpliwi , szybko wpadaja w złość, a w sklepach często chaos większośc obsługi nie jest zainteresowana sprzedaniem towaru, bo pewnie mało im płaca , bo są przemęczeni nadmiarem obowiązków, no bo mało pracowników.. A Pani Kasjerka jest na końcu i jest jedyną osoba z obsługi z którą maja bezpośredni kontakt , więc dostaje się Pani Kasjerce.
      Sklep ściaga tłumy na gazetki , Pan X tłucze się autobusem , aby to kupić, przyjeżdża , a upatrzonego towaru nie ma. Jak tu nie wpaść w złość?
      Ostatnio podjechałam do carefura , tylko po mięso mielone, tam zawsze można było zmielić kawałak zakupiony, i tak zapewniają/zapewniały napisy na stoiskach . Niestety tym razem trafiłam na gorszy dzień Pani z obsługi i nie zmielo mi mięsa. No i zostałam z niczym. Jak tu nie byc złym ? Może jakbym była równie agresywna jak Pani z obsługi , dostałabym po co przyjechałam...ale że odpuściłam... to musiałam mieć inny pomysł na przyjęcie..I tak to jest
      • ppo Nie masz maszynki w domu? 20.04.12, 15:06
        Nie masz większych problemów? To właśnie o takich jak ty jest artykuł- roszczeniowe "vipy", którym się wszystko należy i z byle gówna robią problem. Przez takie osoby jak ty jest syf w tym kraju.
      • vogon.jeltz Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 21:14
        klaviel napisała:

        > Klientów też trzeba zrozumieć . Tak naprawdę nie maja pretensji do Pani , czy
        > innych Pań kasjerek. Chodzi o to ,że supermarkety oszczedzaja na pracownikach ,
        > zatrudniaja za mało np. kasjerek, ludzie muszą czekać w długich kolejkach

        Ktoś ich zmusza, żeby tam kupowali?
    • lukki69 Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:09
      pełno prostaków i chamów ,którzy dowartościowują się w spożywczaku w naszym kraju .Właśnie tym zawsze będziemy się różnić od europejczyków...tam ludzie maja zdrową osobowość i nikomu nie przyjdzie do głowy realizować się na zakupach..:))) wogóle człowieczek ,który ma wąziutki horyzont i nie potrafi sie postawic w połozeniu innych czasem to przykry partner w stosunkach miedzyludzkich..
      • dinki_red Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:41
        W spozywczaku rzadko kto zj....bie kasjerke , bo po pierwsze czesto to wlascicielka sklepu , po drugie robi sie tam zakupy dosyc czesto i glupio by bylo jednego dnia kogos zj.....bac a drugiego slodko poprosic o "buleczki"

        To wlasnie anonimowosc duzego marketu i bezkarnosc (bo ani kierownik a tez rzadko inny klient zwroci pieniaczowi uwage) pozwalaja chamom wyrzywac sie do woli.

        Poza tym jeszcze czesciej niz kasjerkom obrywa sie paniom obslugujacym 'punkt reklamacji' Tam to sie odgrywaja dantejskie sceny.
      • anna22290 Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:57
        to co napisales nie wiele ma wspolnego z tematem w kazdej pracy rowniez w sklepach trzeba pracowac SZYBKO I DOKLADNIE obojetnie czy to bedzie osoba w kasie czy ukladajaca towary na polce i jezeli pracuje to znaczy ze zgodzila sie na warunki pracodawcy a klijenta NIC nie obchodzi za ile dana osoba pracuje ma pracowac DOBRZE reklamy musza zawierac PRAWDE jezeli tak nie jest od tego jest ;gora; NIKT NIE MA PRACY ZAPEWNIONEJ DO KONCA ZYCIA Z KTOREJ NIE POTRAFI SIE WYWIAZAC
        • ppo Masz rację, nikt nie ma pracy zapewnionej do końca 20.04.12, 15:10
          życia. Ty też nie! Zawsze możesz na takiej kasie wylądować (tam są też ludzie z wykształceniem, lepszym niż twoje nawet, wiesz?), bo los bywa okrutny. I wtedy zapłaczesz baranim głosem, że ci każą pracować szybko i dokładnie za 1000 złotych na śmieciówce.
    • milseog co ma piernik do wiatraka? 20.04.12, 14:09
      głupiś. co Balcerowicz ma wspólnego z tym, że Polak to cham i prostak, że niczego i nikogo nie szanuje, bo jemu wszystko sie należy? rzygać się od tego chce. tak jak od postów takich jak ty zakompleksionych domorosłych filozofów.
    • grunberger A ile romansów w takich marketach!!! 20.04.12, 14:12
      Kolega z podstawówki pracuje na ochronie i opowiada, i współczuje mężom.
    • ppo Przecież to nie jest taka robota, żeby dawać się 20.04.12, 14:14
      szmacić! Za co? Za 1000 złotych? Wypie... cię z jednej, to jutro pójdziesz do drugiej. W takich stanowiskach jest duża rotacja, bo nikt długo nie wytrzyma. To nie jest zawód, którego ktoś się uczył kilka lat i ciężko mu się jest przekwalifikować, tylko dorywcze zajęcie, które może wykonywać każdy po 5-minutowym przeszkoleniu, z chwilowego braku czegoś lepszego do roboty. Tak więc więcej asertywności, panie kasjerki! Nie bać się zakompleksionych chamów, tylko lać i patrzeć, czy równo puchnie.

      P.S. Ja zawsze pierwszy mówię "dzień dobry" kobiecie. Bez względu na relacje służbowe, bo te są tylko chwilowe (życie jest długie i los się zawsze może odwrócić, nic nie jest dane raz na zawsze- nie ma już szlachty i "gorzej urodzonych").
    • harbour5 gratis 20.04.12, 14:15
      Czemu tu piszą sami frustraci ?
      Ja nie ma problemów z kasjerkami.
      Daj uśmiech to uśmiech otrzymasz w odpowiedzi.
      Podchodzę i właściwie moje " dzień dobry " spotyka się z "dzień dobry " kasjerki.
      Kasy nie blokuję bo zakupy pakuję do wózka a do torby pakuję w wolnym miejscu po odejsciu od kasy. Czy to takie trudne uśmiechać sie do wszystkich (moje prywatne problemy zostawiam na dworze) ?
      A może frustraci wolą się pokłócić przy kasie zamiast podejść do kasy samoobługowej. A może żona go nie chce ? A może mąż ją zwyzywa, że "zupka była za słona" ?
      Przecież maszyny nie zwyzywają.
      Kochane panie kasjerki.
      Tak mi przykro za wszystkich niespełnionych klientów.
      • koma_5 Re: gratis 20.04.12, 14:36
        A za niespełnione panie kasjerki Ci też przykro? Jaki ty jesteś empatyczny! Żeby tak wszyscy dbali o innych (i o Ciebie) jak Ty sam. Folklor miejski - nieodłączny element życia. Bez tego byłoby taaaak nudnooo. "Zaczepki" pań kasjerek mogą irytować tak samo jak wyskakujące w trybie zaczepnym okienka na portalach. Nie nad wszystkim ma się władzę, ale chce się mieć ;P Norma. Ale jak się te panie ucieszyły, że wreszcie ktoś wysłucha i opublikuje ich żale.. heheh. Klient pyskujący to też klient! Też płaci. A jak dobrze zareagujesz, to (chcąc, nie chcąc) wróci xD Ważne, by kupował!
        • ppo Klient pyskujący niech spie...! 20.04.12, 15:15
          Na jego miejsce przyjdzie 100 normalnych i też zapłacą. Nikt (a zwłaszcza duży supermarket, obracający milionami miesięcznie) nie musi się użerać z chamem, któremu się wydaje, że za parę złotych jest jakimś VIP-em. Nie podoba się, to wypie...j! Nie musisz u nas kupować, nie zbankrutujemy bez ciebie!
    • sushi2010 Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:15
      Niestety, ale wszedzie tam, gdzie pracuje sie w tzw. obsludze klienta, ma sie do czynienia z parszywcami. Tego nikt nie zmieni. Sa ludzie normalni i sa szuje; trzeba sie do tego przyzwyczaic. A to, ze Polska jest krajem, gdzie ludzie ciagle na siebie warcza, zamiast sie iusmiechnac, to juz inna historia. Pozostalosc po PRL'u, ktorej dlugo jeszcze sie nie wypleni.
      Pozdrawiam z usmiechem na twarzy
    • amancjuszka Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:18
      Szanowne Panie, pociesze Was ale gdziekolwiek sie pracuje z ludzmi tak jest. Ja pracuje w szkole, a ile sie naslucham to sie naslucham. Wyzwiska, postawa roszczeniowa, itp Niestety czlowiek tez ma ochote czasem ostro odpowiedziec, ale nie mozna, bo trzeab byc madrym. Uspokoic, ukoic, poglaskac po glowce, wtedy jest i slowo przepraszam chociaz rzadko. Coz, takie czasy, ze stres dookola, i kazdy kto mu sie nawinie pod reke to krzyczy. Ja staje w obronie ludzi nieslusznie niegrzecznie potraktowanych, czy w sklepie czy w autobusie (kierowcy). Uwazam, ze nalezy to do moich obowiazkow jako obywatela, a przede wszystkim czlowieka rozumnego.
    • mcavennie ale chołota mieszka w Tychach 20.04.12, 14:18
      w moim mieście nie widziałem takiego zachowania u klientów hipermarketów. A bywam regularnie w 3.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka