skubi6
03.06.12, 14:10
Stanowisko polskiego rządu było całkiem sensowne, gdyż Radio Maryja przedstawia się jako katolickie, a ojciec Rydzyk jest winien posłuszeństwo władzom kościelnym.
Zupełnie czym innym jest wolność prasy, która pozwala dowolnym osobom (w tym idiotom i oszołomom) pisać dowolne rzeczy łącznie z bzdurami, a czym innym jest, gdy radio stanowiące emenację tak poważnej instytucji, jak Kościół Katolicki, podaje bzdury. Gdy takie radio podaje bzdury, jest rzeczą normalną, że rząd zwraca się do tej poważnej instytucji z prośbą o uspokojenie sytuacji. O naruszeniu wolności słowa możnaby mówić, gdyby rząd w tej sprawie chciał użyć jakichś środków przymusu (np. wsadzić Rydzyka do więzienia lub chociaż odebrać mu koncesję na radio). Nic takiego nie nastąpiło. Władza tylko prosiła Kościół o rozsądek.
List nuncjusza fatalnie świadczy o hierarchiii kościelnej. Świadczy o tym, że hierarchia uważa Radio Maryja za zjawisko normalne, które można kojarzyć z Kościołem bez szkody dla Kościoła. Świadczy też o tym, że horrendalne bzdury można opowiadać w imieniu Kościoła i Kościól nie reaguje.
A fuj.
Dlaczego Rydzyk nie dostał multipleksu: www.skubi.net/multipleks.html