Dodaj do ulubionych

Rasizm technologiczny, czyli po co stada leming...

23.09.12, 19:52
Żenujące że świat zmierza w tym kierunku. Mam "lepszy" telefon = "jestem lepszym człowiekiem". W dodatku ten "gorszy" może posiadać technicznie i cenowo lepszego Samsunga Galaxy, co już jest zupełnie śmieszne... ;)

Całkiem beznadziejne jest to, że być może kilku zaledwie ludzi na świecie, jest w stanie wykorzystać w pełni możliwości współczesnego smartfona. To w końcu silny przenośny komputer, a służy do robienia głupot. Albo zupełnie do niczego, poza budowaniem "wizerunku". Dno.

Kiedyś ludziska wyciągali z takiej "Amigi" więcej niż fabryka dała. Zdziwieni byli nawet projektujący ją inżynierowie... Teraz co rok zastępujemy "stary" sprzęt czymś, co praktycznie niczym się nie różni (vide porównanie iphone4 z iphone5) i nie wykorzystujemy nawet 10% możliwości tego urządzenia...

Zaiste, perły przed wieprze...

Podobnie niestety jest z całą elektroniką, która zaczyna zjadać własny ogon, opierając swój postęp na wciskaniu ludziom marketingowo uzasadnionych, całkowicie zbędnych potrzeb. Czego najlepszym dowodem, że jeszcze parę lat temu wszyscy doskonale radzili sobie bez iphone'a, czy w ogóle bez jakiegokolwiek "phona"!
Budowali nawet całe cywilizacje czy inne bomby atomowe... ;) Co niepojęte, zupełnie bez udziału Apple i ich produktów...

Jak mawiał Asterix: "ale głupi ci Rzymianie..." ;)
Obserwuj wątek
    • chwdpcccp wulgarne ale trafne: 23.09.12, 20:55
      kwejk2.pl/obrazek.php?8260
      lub to samo
      kwejk2.pl/img/upload/20120919231447.gif

    • kotek.filemon Re: Rasizm technologiczny, czyli po co stada lemi 23.09.12, 21:40
      Właśnie wczoraj widziałem wywieszkę u dilera komórek w okolicy - w DE w sieci O2 fajfon kosztuje 199 ojro przy umowie 24 mies./50 ojro. Tyle a propos niesamowitej elitarności cenowej. OK, w Bulandzie może być inaczej, zapewne jedyne 1999 zł przy abonamencie 249 zł, ale to w końcu bogaty kraj...
      • znowumizablokowalikonto Re: Rasizm technologiczny, czyli po co stada lemi 24.09.12, 17:30
        Uważasz, że 1000zł(prawie) + ponad 200/miesiąc przez 2 lata to mało? Toż to razem prawie 6 tysi w dwa lata!
        Ja mam abonament 40zł + telefon z ICS za 200zł i również działa internet, mapy z korkami, wyszukiwarki cen i tysiące innych aplikacji...
    • stux Rasizm technologiczny, czyli po co stada leming... 23.09.12, 22:35
      Nie generalizujmy, takie zabawki najbardziej kręcą ludzi młodych z natury otwartych na różne bodźce. Teoria o rasizmie technologicznym jest śmieszna i płytka, wyobraźmy sobie jaką przewagę technologiczną w średniowieczu, miał jeździec nad pieszym.
    • zwo3119 Oczywiście lepiej stać po kwaszone ogórki i papier 24.09.12, 09:37
      Bo ja pamiętam stanie nie tylko po telewizory i pralki ale i po pomarańcze (a można jeść cebulę) czy alkohol (a można pić denaturat). Albo po karpia czy zdechłą szynkę.
      Nie widzę najmniejszej różnicy między tymi i tamtymi. Nie widzę też żadnej różnicy między tymi, co stoją i tymi, którzy tutaj tak rzucają mięsem. Jesteście dokładnie tacy sami bo chcecie pokazać innym, że jesteście niby lepsi. Tamci posiadaniem czegoś a wy pluciem na nich. Ten sam wózek drobnomieszczaństwa. Ten sam brak tolerancji.
      • leming.nr1 Re: Oczywiście lepiej stać po kwaszone ogórki i p 26.09.12, 09:47
        zwo3119 napisał:

        > Bo ja pamiętam stanie nie tylko po telewizory i pralki ale i po pomarańcze (a m
        > ożna jeść cebulę) czy alkohol (a można pić denaturat). Albo po karpia czy zdech
        > łą szynkę.

        Po te artykuły stało sie z trochę innych powodów niż po ojfona.
    • nazimno A ile bylo tomow "Harry-Pottera"? 24.09.12, 10:09
      Ile bylo serii "Rocky"?
      Ile bylo "Psow"?
      A miala byc "2-ga Japonia"?

      Nawet RP miala byc "Nr 4".

      Przezyjemy.

    • gobi05 Rasizm technologiczny, czyli po co stada leming... 24.09.12, 10:47
      "telefon kosztuje do 3 tys. zł. A mieszkanie lub samochód potężną wielokrotność"

      Rzadko się zdarza przeczytać w Gazecie wywiad z myślącą osobą. Tym razem miałem szczęście. Od siebie tylko dodam, że koszt wytworzenia telefonu to kwota rzędu stu złotych bardziej niż tysiąca.

      Druga moja opinia jest taka, że niestety - w Nowym Yorku raczej nie ma naszych Lemingów. W każdym razie śladowe ilości.
      Lemingowość zwolenników Tuska polega na ich ślepym poparciu dla lidera wbrew wszelkim argumentom, na niedopuszczaniu do siebie informacji o przekrętach i niedotrzymanych obietnicach, o zepsuciu władzy. Nie tylko na uleganiu marketingowi.
      Co by nie mówić, to iPhone (którego zwolennikiem nie jestem), to całkiem przyzwoita komóra, w odróżnieniu od PO.
      • eduardo70 Re: Rasizm technologiczny, czyli po co stada lemi 24.09.12, 13:22
        Nowy iPhone to nie nowinki tylko odcinanie kuponów po najlepszym DILERZE komórek w historii :) Nowinki znajdujemy w azjatyckich komórkach też drogich jak na polską kieszeń.
      • etatowyszyderca Re: Rasizm technologiczny, czyli po co stada lemi 24.09.12, 13:25
        Co śmieszy jeszcze bardzej, pogardliwego określenia leming, na wyborców PO, zwykle używa zaślepiona banda wyznawców Kaczora z ich ślepym poparciem dla lidera wbrew wszelkim argumentom, niedopuszczająca do siebie informacji o przekrętach, populizmie i niedotrzymanych obietnicach.

        Ta sama banda nie myśli, tylko powtarza bzdury wypisywane przez dziennikarzy niepokornych. A bezwiedne powtarzanie bzdur za Kaczyńskim nazywa samodzielnym myśleniem.

        Co najlepsze w swoim ślepym istnieniu zostali oni tak zindoktrynowani, że będąc bezmyślnymi tłumanami dali sobie wmówić że to właśnie oni są inteligencją a bezmyślnymi lemingami nazywają tych którzy mają odrobinę zdrowego rozsądku.

        To tak jakby ślepi utrzymywali, że to oni właśnie widzą doskonale. Albo gdyby paranoik uważał że to on jest normalny a reszta zwariowała, co zresztą jest typowym objawem paranoi.

        Stąd zanim nazwiesz kogoś lemingiem baranie, zrób przegląd swoich poglądów i pokaż który jest twój a który został ukształtowany przez głupią prasę "niezależną", lub któregoś z tych populistów z PiS.

        Sam jesteś lemingiem Kaczora a wmawiasz innym naiwność (sic!).

        PS. Iphone to drogi szmelc porównywalny z telefonami które konkurencja wydała 2 lata temu.
        • maaac Lemingi w GW. 24.09.12, 13:58
          Dla mnie problemem jest to, że GW zatrudnia tak głupich dziennikarzy, że uwierzyli w bajeczkę o "lemingach". Podczas gdy grupa,którą opisują ma już od dawna nazwę znaną na całym świecie i powszechnie stosowaną - yuppie. Za wiki to: "młody wielkomiejski przedstawiciel wolnego zawodu" albo "młodzi pnący się do góry profesjonaliści". U nas to grupa bardziej z rozbuchanymi ambicjami i co za tym idzie konsumpcją niż realnie odnoczacy sukces ale pod względem "psychicznym" to to samo.

          Lemingi zaś to grupa ślepo wierząca w ideologię swojego wodza, gotowa za nia iść nawet na śmierć. To zupełnie coś innego i jest to cecha, którą się przypisuje zwolennikom PO podczas gdy słusznie zauwazyłeś jest to cecha głównie PiSowców.

          Jedno jest pewne - Yuppies są zwolennikami PO. Chyba, że jest to yuppie, który albo widzi miałkość swojego zycia ale nie chce mu się "spocić" i naprawdę coś porządnego zrobić (to sobie poprawia sampoczucie wiecowym i internetowym "patriotyzmem") albo jest cynikiem widzącym, że w partii, w której jest pełno takich jak on - PO, nie ma szansy się wybić więc woli kręcić się wokół tej gdzie raczej jest pełno starszych osób (młody ma szanse wykazania się) - wtedy popiera PiS.
          • znowumizablokowalikonto Re: Lemingi w GW. 24.09.12, 17:35
            No jasne. A Ty tak samo dałeś się zmanipulować POPISowi, że to tylko oni istnieją.
            Prawda jest taka, że jest też świat poza nimi...
            Podobnie jak są inne telefony niże iPhone5 i Galaxy S3...
            • maaac Re: Lemingi w GW. 26.09.12, 10:38
              znowumizablokowalikonto napisał:

              > No jasne. A Ty tak samo dałeś się zmanipulować POPISowi, że to tylko oni istnieją.
              > Prawda jest taka, że jest też świat poza nimi...
              > Podobnie jak są inne telefony niże iPhone5 i Galaxy S3...

              Ech. Czy istnieją inne systemu operacyjne na komputery PC niż cała rodzina MS Windows i rodzina Linuksów? No istnieją. Wszyscy to wiedzą. Jaki jednak mają udział, ilość zainstalowań na komputerach? Więc czy naprawdę wielkim grzechem jest mówiąc o różnych sprawach dotyczących systemów operacyjnych skupiac się wyłącznie na tych dwóch rodzinach?

              Czy mamy inne partie w Polsce? No oczywiście mamy! I to różniące się "rangą". Mamy PO i PiS przodujące głównie dzięki większościowej ordynacji. Mamy PSL, SLD i RP utrzymujące się w Sejmie tylko dla tego, że mimo większościowości jest to ordynacja częściowo proporcjonalna (jak wejdą JOW to i one stracą na znaczeniu). No i mamy partie, o których słyszymy tylko jak zorganizują jakiś protest lub mają "medialnego" polityka w swoich szeregach (jak np JKM).

              Jednak główny spór ideologiczny pomiędzy opcjami politycznymi przebiega na linii "prawica" i "lewica/liberałowie" (abstrahując oczywiście od idiotyczności twierdzenia, że ludzie o typowo lewackich poglądach to "prawica" oraz, że można wrzucac do jednego kosza tak skrajne ideologie jak lewicowość i liberalizm). Skrzydło "prawicowe" symbolizuje PiS, skrzydło "liberalno/lewicowe" symbolizuje PO. No i chcesz czy nie chcesz jakoś się ustawiasz wtym sporze. No a jak są wybory w których masz możliwość wybierania tylko jednej osoby - tak jak w wyborach przezydenckich (czy będzie w JOWach) to się sprowadza realnie do decyzji PO czy PiS, PiS czy PO.

              Także jak wyżej wspomniałem to NIE jest decyzja czy iPhone5 czy Galaxy S3, a raczej czy smartfon czy normalny telefon choć istnieją i różne konstrukcje mieszane czy oparte na zupełnie innej ideologii.
              • znowumizablokowalikonto Re: Lemingi w GW. 26.09.12, 12:06
                No i widzisz, wg mnie wciąż nie rozumiesz istoty problemu. Na rynku jest naprawdę cała masa alternatywnych rozwiązań, opartych na Androidzie, Windows Phone i kilku bardziej niszowych systemach. Wszystkie w kategorii smartfonów i spokojnie mogących konkurować z iPhone i Galaxy.
                Podobnie w polityce. To, że 80% ludzi wybiera POPIS nie oznacza, że ty też musisz. O wiele lepiej dla nas wszystkich byłoby, żebyś wybrał to co jest najbardziej zgodne z Twoimi przekonaniami, światopoglądem itp. Im więcej ludzi tak postąpi tym więcej będzie alternatywy. I to właśnie jest porównanie do lemingów, które wszystkie ślepo idą w tym samym kierunku...
                • maaac Re: Lemingi w GW. 26.09.12, 15:46
                  znowumizablokowalikonto napisał:

                  > No i widzisz, wg mnie wciąż nie rozumiesz istoty problemu.
                  Obawiam się, że to raczej twój problem

                  > Na rynku jest naprawdę cała masa alternatywnych rozwiązań, opartych na Androidzie,
                  > Windows Phone i kilku bardziej niszowych systemach. Wszystkie w kategorii smartfonów i
                  > spokojnie mogących konkurować z iPhone i Galaxy.
                  Tyle, że ten przykład w wypadku oceny polskiej polityki kompletnie jest nie na miejscu. Napisałem ci to już, a ty się go trzymasz jak pijany płotu.
                  Więc jeszcze raz (repetitio est mater studiorum):

                  Świat polskiej polityki jest podobny do Windowsa i Linuxa (PO i PiS). Prócz nich istnieją jeszcze inne systemy operacyjne (partie) ale ze względu na trudności w ich stosowaniu z powodu małej ilości programów i kiepskiego wsparcia (z powodu tego że w ordynacji większościowej i tak nie mają szansy wprowadzić swoich przedstawicieli do parlamentu) liczą się tylko te dwa główne. Fakt istnienia "świata poza Windowsem/Linuxem (PiS/PiS) może służyć do dowodzenia że masz alternatywę, ale korzystanie z tej alternatywy w OKREŚLONYCH warunkach (konieczność wsparcia i posiadania programów wykonawczych - partie do cholery są po to by miały szanse zdobyć władzę a nie dla przyjemności jej członków a w obecnej sytuacji nawet nie mogą wyrażać swojej opinii).

                  Jak ci się obecna sytuacja NIE podoba (bo mi się nie podoba) to nie zajmuję się zaklinaniem rzeczywistości i twierdzeniem, że nie jest tak jak jest tylko będę doszukiwał się powodu tej sytuacji. Takim powodem jest większościowa ordynacja wyborcza. Póki będziemy taką mieli to liczba partii "liczących się" będzie ograniczona.

                  Więc szanowny "lemingologu" WIEM dlaczego piszę tylko o układzie PiS/PO. Wiem też, że "modne" w pewnym gronie zaklinanie rzeczywistości i twierdzenie, że PO=PiS i trzeba wybierać "trzecią drogę" jest TEŻ postawą lemingowatą tyle, że "lemingów outsiderów". To takie lemingi, które na ślepo gnają tyle, że w stronę inną niż pozostali (którzy albo gnają na ślepo albo robią to całkiem świadomie). Nie myślą dlaczego tak robią - robią to tylko po to by się "wyróżniać" i są z tej inności cholernie dumni (mniej więcej tak jak użytkownicy Apple'a myślą, że są czymś lepsi, bo nie uczestniczą w sporze Windows/Linux).
                  • znowumizablokowalikonto Re: Lemingi w GW. 26.09.12, 16:25
                    Chyba jednak pomyliłeś wątki. Bo to akurat jest wątek telefoniczny i przykład polityczny był tu podany do porównania.
                    Ale wracając do polityki ;) To niby w jaki sposób pozostawanie przy wyborze POPIS zbliża cię do rozwiązania istoty problemu, czyli zmiany ordynacji? PIS jest otwarcie przeciwko, a PO wyrzuciła do kosza kilkaset tysięcy podpisów poparcia dla nowej ordynacji wyborczej...
                    Przy okazji czegoś nie rozumiem. Wydawało mi się, że ordynację wyborczą (do sejmu) to mamy proporcjonalną a nie większościową - patrz art. 96 ust. 2 Konstytucji RP
                    • maaac Re: Lemingi w GW. 26.09.12, 19:35
                      znowumizablokowalikonto napisał:

                      > Chyba jednak pomyliłeś wątki. Bo to akurat jest wątek telefoniczny i przykład polityczny był
                      > tu podany do porównania.
                      Chyba ty pomyliłeś wątki bo ja cały czas pisze o idiotyzmie opowieści o lemingach które zapanowało również w GW. Polecam sięgnąć do mojego pierwszego wpisu.
                      forum.gazeta.pl/forum/w,904,139120889,139136065,Lemingi_w_GW_.html
                      Dla mnie problemem jest to, że GW zatrudnia tak głupich dziennikarzy, że uwierzyli w bajeczkę o "lemingach". Podczas gdy grupa,którą opisują ma już od dawna nazwę znaną na całym świecie i powszechnie stosowaną - yuppie.
                      To ty zacząłeś ciągnąć sprawę polityki.

                      > Ale wracając do polityki ;) To niby w jaki sposób pozostawanie przy wyborze POPIS zbliża
                      > cię do rozwiązania istoty problemu, czyli zmiany ordynacji? PIS jest otwarcie przeciwko, a
                      > PO wyrzuciła do kosza kilkaset tysięcy podpisów poparcia dla nowej ordynacji wyborczej...
                      Po pierwsze już nie raz tu wspominałem, że ta nowa ordynacja wyborcza tylko by WZMOCNIŁA duopol POPiSu. Naprawdę tego nie zauważyłeś? Więc osobiście się CIESZĘ z tego, że PO oszukało frajerów, które przedtem pracowicie okłamywało co do tego jakie by były efekty tej ordynacji i jak to partie są "be" i należy "głosować na ludzi".

                      Głosowanie na "trzecią" partię, zwłaszcza taką z zerową szansą na wejście do parlamentu, podczas gdy z dwóch "wiodących partii" (które mi nie pasują) jedna zagraża mi prawie osobiście (nigdy nie będę tzw. "prawdziwym Polakiem" chociażby dla tego, że nie umiem chlać wódki) jest IDIOTYZMEM. To prosta droga na dopuszczenie tych, których nie lubisz do władzy, bo ten twój głos może być decydującym. Więc osobiście wolę kiepskiego wróbla w garści (czyli brak PiSu w rządzie) niż jakiegoś pięknego gołębia na dachu (czyli moją wymarzoną partię.... której i tak nie ma).

                      > Przy okazji czegoś nie rozumiem. Wydawało mi się, że ordynację wyborczą (do sejmu) to
                      > mamy proporcjonalną a nie większościową - patrz art. 96 ust. 2 Konstytucji RP
                      Dobrze stwierdziłeś - "wydawało ci się". Naprawdę mamy ordynację większościowo - proporcjonalną. Ilość mandatów jakie uzyskują poszczególne partie NIE są wprost proporcjonalne do ilości głosów jak by było w wyborach czysto proporcjonalnych.

                      pl.wikipedia.org/wiki/Metoda_d%27Hondta
                      :) Zabawne bo w tym, tekście są logiczne absurdy -

                      Metoda D'Hondta – metoda stosowana do podziału mandatów w systemach wyborczych opartych na proporcjonalnej reprezentacji z listami partyjnymi.

                      Faworyzuje ona duże ugrupowania w większym stopniu niż druga spośród najpopularniejszych metod przeliczania głosów – metoda Sainte-Laguë.

                      Albo coś jest proporcjonalne albo coś kogoś faworyzuje. No a u nas może być na raz :) (tak jak i być liberalno-lewicowym).

                      Efekt tej metody liczenia głosów jest taki, że PO i PiS dostało WIĘCEJ mandatów niż dostało procent głosów, a PSL i SLD MNIEJ. Dodatkowo efekt większościowy naszych wyborów powiększa 5% próg wyborczy dla partii. Jedynymi którzy NIE podlegają progowi wyborczemu - są mniejszości narodowe dla tego Niemcom udaje się co wybory wprowadzić 1-2 posłów.

                      Nie martw się w Konstytucji jest więcej "pobożnych życzeń", które nie całkiem są realizowane w życiu.
                      Art. 25.
                      1. Kościoły i inne związki wyznaniowe są równouprawnione.
                      2 Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.
                      3. Stosunki między państwem a kościołami i innymi związkami wyznaniowymi są kształtowane na zasadach poszanowania ich autonomii oraz wzajemnej niezależności każdego w swoim zakresie, jak również współdziałania dla dobra człowieka i dobra wspólnego.
                      4. Stosunki między Rzecząpospolitą Polską a Kościołem katolickim określają umowa międzynarodowa zawarta ze Stolicą Apostolską i ustawy.
                      5. Stosunki między Rzecząpospolitą Polską a innymi kościołami oraz związkami wyznaniowymi określają ustawy uchwalone na podstawie umów zawartych przez Radę Ministrów z ich właściwymi przedstawicielami.

                      Najpierw deklaracja, że wszystkie kościoły i związki wyznaniowe są równe, a potem okazuje się, że nie bardzo - bo inaczej traktowany jest Kościół katolicki a inaczej "inne Kościoły i związki wyznaniowe".

                      A co powiesz o realizacji Art. 68. "1. Każdy ma prawo do ochrony zdrowia."? :)
                      • znowumizablokowalikonto Re: Lemingi w GW. 26.09.12, 20:08
                        Nie musisz mi tłumaczyć (choć dziękuję za przykłady) absurdów naszej konstytucji. W referendum głosowałem przeciw.
                        Dziękuję również, że drobiazgowo wyjaśniłeś zawiłości ordynacji wyborczej :) Nie zmienia to jednak faktu, że ordynacja większościowa nie jest. Fakt również, że koncepcję ordynacji większościowej PO przekształciło w JOWy.
                        Nie zgadzam się jednak z tym, żeby PO to było jakoś bardzo "mniejsze zło". Szczerze mówiąc to już wolę oszołomów, którzy przynajmniej próbują rozwalić "układ". Nie uważam również, że głos oddany na "trzecią" partię jest stracony. Jest przynajmniej zgodny z moimi przekonaniami. Pewnie jeszcze dużo wody upłynie, zanim będziemy mieli rządzących, którzy będą naprawdę chcieli zrobić coś dobrego dla Polski... Politykom to tak naprawdę dałem się nabrać jak PO i PIS szli do wyborów celem "wspólnego rządzenia", zmian konstytucji itp. Jak się w 3 tygodnie nie mogli dogadać to od razu wojna na noże. W Belgii rządu nie mieli (albo dalej nie mają) przez chyba 2 lata (ale mogę źle pamiętać) i jakoś kraj się nie walił. W Szwajcarii od 70 lat do parlamentu wchodzą 4 partie zwykle bez jednego zdecydowanego zwycięzcy, zamykają się na negocjacje na tak długo aż się dogadają. I dogadują się zawsze. No ale Polacy - nie ma szans...
                        • maaac Re: Lemingi w GW. 27.09.12, 06:40
                          > Nie musisz mi tłumaczyć (choć dziękuję za przykłady) absurdów naszej konstytucji.
                          > W referendum głosowałem przeciw.
                          Jak wiesz, ze konstytucja nie musi być wyznacznikiem tego co jest w rzeczywistości to po co się na nią powołujesz jako opis rzeczywistości? Może i konstytucja piszesz że mamy wybory proporcjonalne ale to NIE jest prawda. Mamy wybory większościowo-proporcjonalne i wyznacznikiem tego jest sposób przeliczania głosów na mandaty i TYLKO to, a nie jakieś deklaracje.

                          > Dziękuję również, że drobiazgowo wyjaśniłeś zawiłości ordynacji wyborczej :) Nie zmienia
                          > to jednak faktu, że ordynacja większościowa nie jest.
                          Jest większościowo-proporcjonalną nie większościową - cały czas tak twierdziłem i twoje oświadczenie, ze jest proporcjonalną, a nie większościową nic nie zmieni. Samo oświadczenie poparte stwierdzeniem "bo tak pisze w Konstytucji" bez próby udowodnienia niemożliwego, że istnieje liniowa zależność pomiędzy ilością głosów, a ilością mandatów - czyli proporcjonalność (w czystej postaci) nic nie daje. Poza moim stwierdzeniem, ze jesteś uparty, bo argumenty do ciebie nie docierają.


                          > Fakt również, że koncepcję ordynacji większościowej PO przekształciło w JOWy.
                          Nie, nie "przekształciło". To po prostu jedna z metod wyborczych o najsilniejszym charakterze większościowym, Ten charakter przy tym rośnie im mniej się wybiera członków parlamentu.

                          > Nie zgadzam się jednak z tym, żeby PO to było jakoś bardzo "mniejsze zło". Szczerze
                          > mówiąc to już wolę oszołomów, którzy przynajmniej próbują rozwalić "układ".
                          Odmrażanie sobie na złość mamie uszu naprawdę nie jest dobrym pomysłem. Zwłaszcza jak te "oszołomy" głównie zajmują walką z wymyślonym wrogiem. Nie twierdzę, że w Polsce jest idealnie - tyle, ze dla mnie walka "oszołomów" z "układem" jako przyczyną zła w Polsce jest identyczna jak walka komuchów z "wywrotowcami", "agentami imperializmu", "kułakami" itd. Tak samo nie to wtedy było przyczyną zła/braków na rynku ale głupia idea polityczna, a ci "wywrotowcy" itd. byli głównie mianowani przez ówczesną władzę spośród tych co im nie pasowali. PiS robił dokładnie to samo - nie łapówkarz czy agent był wrogiem, ale wróg polityczny stawał się łapówkarzem lub agentem. Żyłem przez dzieciństwo i jako nastolatek w takim kraju i nie mam zamiaru do niego wracać.

                          > Nie uważam również, że głos oddany na "trzecią" partię jest stracony. Jest przynajmniej
                          > zgodny z moimi przekonaniami.
                          Osobiście od "moralnego" zwycięstwa wolę realne choć znacznie mniejsze. Zwłaszcza jak to "moralne" oznacza dla mnie sporą realną klęskę. Tu dopuszczenie do władzy ludzi, którzy będą ze mnie za wszelką cenę chcieli zrobić przestępcę bo mam inne poglądy niż oni.


                          > Pewnie jeszcze dużo wody upłynie, zanim będziemy mieli rządzących, którzy będą
                          > naprawdę chcieli zrobić coś dobrego dla Polski...
                          Tu dedykuję cię bajkę "Wół minister". W roli jednak suwerena wybierającego tego kto ma rządzić Polską jesteśmy my wyborcy. Mieliśmy już partie będącą wołem - ale ludzie wolą albo małpę z brzytwą albo lisa złodzieja. Partia "wół" mówiła, że do bogactwa można dojść tylko dzięki pracy i raczej nie prędko to będzie. Naród ją odrzucił bo stwierdził głosami większości, że nie lubi jak ktoś ich "poucza" i "straszy". Dla mnie płacz wielu ludzi, ze nie ma tych co się troszczą o Polskę w Sejmie brzmi jak obłuda. Bo jak tacy się pojawiają to większość zamiast nich woli złotoustych picerów lub szalonych wizjonerów.

                          > Politykom to tak naprawdę dałem się nabrać jak PO i PIS szli do wyborów celem
                          > "wspólnego rządzenia", zmian konstytucji itp.
                          > Jak się w 3 tygodnie nie mogli dogadać to od razu wojna na noże.
                          Widziałeś jak skończyła Samoobrona i LPR? Widziałeś jak PiS jak tylko doszedł do władzy dzięki kontroli nad resortami siłowymi natychmiast zaczął knuć przeciwko swoim koalicjantom? Widziałeś jak PiS prowadził kampanię wyborczą głównie opartą na atakach na PO? I oni mieli się dogadać? Najpierw PiS podeptał PO w czasie wyborów (potem ze wzajemnością), a potem upierał się przy CAŁKOWITEJ własnej kontroli (PO chciało współrządzenia) w resortach siłowych. Politycy PO znali ich lepiej niż ci z SO i LPR wiedzieli wiec co taka kontrola oznacza i na opozycji mieli mniej do stracenia. To nie mogło się udać. Być może mieli byśmy POPiS jakby to PO mogło karty rozdawać, chociaż też nie za bardzo to wierzę.

                          > Jak się w 3 tygodnie nie mogli dogadać to od razu wojna na noże. W Belgii rządu nie mieli
                          > (albo dalej nie mają) przez chyba 2 lata (ale mogę źle pamiętać) i jakoś kraj się nie walił.
                          > W Szwajcarii od 70 lat do parlamentu wchodzą 4 partie zwykle bez jednego decydowanego
                          > zwycięzcy, zamykają się na negocjacje na tak długo aż się dogadają. I dogadują się zawsze.
                          Dla tego twierdzę, że czas na powrót w Polsce do zwiększonej proporcjonalności, a zmniejszonego charakteru większościowego wyborów. Tak jak w tych z 1991 kiedy to do parlamentu weszli przedstawiciele 29 partii. Wtedy głosowanie na "alternatywy" miało sens. To, że teraz mamy tylko 3-5 partii mających szansę na parlament NIE wynika z tego że ludzie/partie się zmieniły. To mocno większościowy charakter ordynacji a mniej proporcjonalny, którego istnieniu zaprzeczasz. Były partie co miały tylko po 1 pośle, ale wtedy mało kto mógł powiedzieć, że "głosowanie nie ma sensu". I niech się dogadują - nawet i 4 lata.

                          > No ale Polacy - nie ma szans...
                          Są - w 1989 się "dogadaliśmy". Tzn. dogadali się ci, którzy widzieli sens tego. Ci co chcieli wieszać swoich przeciwników z obu stron barykady zostali stłumieni przez resztę Polaków, który widział w tym dogadaniu się olbrzymią szansę na przyszłość. Jak strach minął dla wielu osób nagle okazało się to "zdradą" - no ale cóż. Tchórzom, głupcom i kłamcom wypada tylko współczuć.
                      • znowumizablokowalikonto Re: Lemingi w GW. 26.09.12, 20:18
                        > Dla mnie problemem jest to, że GW zatrudnia tak głupich dziennikarzy, że uwierzyli w bajeczkę o "lemingach". Podczas gdy grupa,którą opisują ma już od dawna nazwę znaną na całym świecie i powszechnie stosowaną - yuppie.
                        > To ty zacząłeś ciągnąć sprawę polityki.
                        No może jednak przeczytasz jeszcze raz swój wpis i znajdziesz fragment o Yuppies, PO i PIS:
                        Jedno jest pewne - Yuppies są zwolennikami PO. Chyba, że jest to yuppie, który albo widzi miałkość swojego zycia ale nie chce mu się "spocić" i naprawdę coś porządnego zrobić (to sobie poprawia sampoczucie wiecowym i internetowym "patriotyzmem") albo jest cynikiem widzącym, że w partii, w której jest pełno takich jak on - PO, nie ma szansy się wybić więc woli kręcić się wokół tej gdzie raczej jest pełno starszych osób (młody ma szanse wykazania się) - wtedy popiera PiS.

                        A wracając do lemingów. Nie zgodzę się z tobą, żeby koczowanie przed świątynią Apple celem nabycia nowego złotego cielca było przejawem kultury Yuppies. O wiele bardziej w tym zachowaniu widzę opisaną przez ciebie definicję lemingów.
                        • maaac Re: Lemingi w GW. 27.09.12, 06:47
                          > No może jednak przeczytasz jeszcze raz swój wpis i znajdziesz fragment o Yuppies, PO i PIS
                          Tyle, że meritum sprawy jest używanie idiotycznego hasła o lemingach w kontekście zwyczajów yuppies, a NIE kwestie politycznych rozważań. Oczywiście nikt ci nie bronił pójścia w tym kierunku. Jednak jak już poszedłeś to nie obciążaj mnie swoim wyborem.

                          > A wracając do lemingów. Nie zgodzę się z tobą, żeby koczowanie przed świątynią
                          > Apple celem nabycia nowego złotego cielca było przejawem kultury Yuppies.
                          > O wie> le bardziej w tym zachowaniu widzę opisaną przez ciebie definicję lemingów.
                          A może spróbujesz to udowodnić? Gdzie masz "wodza"? Gdzie masz ideologię tegoż wodza? Gdzie masz zaślepienie?
                          • znowumizablokowalikonto Re: Lemingi w GW. 27.09.12, 07:21
                            Ale limingi wcale nie muszą mieć wodza ani ideologii (choć jedno i drugie można spokojnie u Appla wskazać). Chodzi raczej o to, że bezmyślnie robią grupowo coś co obiektywnie nie ma większego sensu. Wystarczy jeszcze raz przeczytać artykuł i poznać opinię tych ludzi np. gdy pokazano im iPhona 4s mówiąc, że to 5tka.
                            • maaac Re: Lemingi w GW. 27.09.12, 12:46
                              > Ale limingi wcale nie muszą mieć wodza ani ideologii (choć jedno i drugie można
                              > spokojnie u Appla wskazać). Chodzi raczej o to, że bezmyślnie robią grupowo coś
                              > co obiektywnie nie ma większego sensu. Wystarczy jeszcze raz przeczytać artykuł
                              > i poznać opinię tych ludzi np. gdy pokazano im iPhona 4s mówiąc, że to 5tka.

                              I znów błąd. Lemingi są pojęciem politycznym wprowadzonym dla opisu określonych cech imputowanych wyborcom PO, które istnieją w rzeczywistosci głównie u wyborców PiSu. Co TEŻ pisałem.
                              To zajwisko jakie jest obecne u niektórych yuppie dotyczące ślepego kupowania czegoś co im naprawdę nie jest potrzebne TEŻ ma już starą nazwę - to tzw. "owczy pęd".

                              Dalej będę podtrzymywał tezę, ze dziennikarzom GW odbiło i zaczęli stosować kretyńską frazeologię dziennikarzy tzw. "prawicy (używanie nazwy lemingi na określenie jakiejś grupy społecznej) " mającą ośmieszać przeciwników poglądów tejże "prawicy".
    • jedrek07inc Rasizm technologiczny, czyli po co stada leming... 24.09.12, 11:19
      Nie wszedzie jest tyle przyglupow.Mieszkam 6 lat w Plymouth[Wlk.Bryt.]Ok. trzy lata temu zapowiadana szumnie inauguracja Iphona w sieci O2 przyciagnela do punktow sprzedazy po kilka osob,a w punkcie w ktorym ja go ogladalrm sprzedano JEDEN!! w ciagu ok.30 minut mojego przebywania.Ja na poczatku chcialem go wziasc na abonament ale jak przeczytalem ze na iphona jest 10 tys. aplikacji to od razu mi przeszlo.Obecnie wzialem 4-y mies. temu Nokie Lumie 800.Szczerze przyznaje skuszony oferta:150F cashback gotowka od reki i kilkadziesiat F w roznych gadzetach[m.in.:drugi tani telef.;karta sim prepaid z 10 F doladowaniem,ladowarka samoch.itp.]Telefon dziala dobrze,ma polskie menu,ma pare potrzebnych dla mnie funkcji i wystarczy!
    • professional_scoffer Rasizm technologiczny, czyli po co stada leming... 24.09.12, 16:25
      Gadżeciarstwo, szpanowanie to nic nowego - to było zawsze i pewnie nigdy nie zniknie. Głupotą jest natomiast stać kilka godzin przed otwarciem sklepu kiedy taki telefon można zamówić z dostawą do domu.

      A już najbardziej niepokojąuce jest to, że tą głupotą wykazują się ludzie aspirujący do bycia tzw. inteligencją, czyli studenci. Jeszcze jakieś wątpliwości skąd się wzięli oburzeni?
      • znowumizablokowalikonto Re: Rasizm technologiczny, czyli po co stada lemi 24.09.12, 17:36
        A najlepsze, że jeszcze myślą, że są unikalni...
        • billy.the.kid Re: Rasizm technologiczny, czyli po co stada lemi 26.09.12, 08:34
          taki sam szpan jak w latach 60 przechadzka po nowym świecie z longplayem BITELSÓW pod pachą.
          ale lp był le[piej widoczny.
          • znowumizablokowalikonto Re: Rasizm technologiczny, czyli po co stada lemi 26.09.12, 09:15
            Tylko w latach 60tych posiadanie płyty Beatlesów było faktycznie czymś wyjątkowym!
            • billy.the.kid Re: Rasizm technologiczny, czyli po co stada lemi 26.09.12, 09:50
              mam zwykly tel.za 90zl.
              to tak jakbym sie przespacerowal z lp ireny jarockiej.
    • profesorfilutek Rasizm technologiczny, czyli po co stada leming... 26.09.12, 21:48
      debile stojące w kolejkach
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka