palikottodno 08.03.13, 12:41 Prawdziwy businessman dalby tej pani mieszkanie w swojej inwestycji. Ale cóż, polscy businessmani rzadko potrafią się godnie zachować. Postępowanie tego pana jest poniżej krytyki. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mysliwek [...] 08.03.13, 12:45 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
leptosom Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 12:51 dużo wniosłeś do sprawy. pewnie sad z tego skorzysta. niech i tobie zamurują okna! Odpowiedz Link Zgłoś
napletekgandalfa Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 12:51 Bardzo dobrze Pani zrobiła wynajmując adwokata i posiadając dokumentację. Bardzo ciekawe że UM nie posiada dokumentacji (sprawa przyklepana,chyba nie?) Inwestor oczernia Panią?Założyć sprawę. Suma summa summarum zmięknie mu "rura". Ta proponowana kwota developera to na waciki? Odpowiedz Link Zgłoś
bhrt Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 14:03 Podejrzewam że "dokumentacja" Pani emerytki to rysunek - odręczny rzutu mieszkania, który wykonał poprzedni właściciel przy sprzedaży. Ot cała dokumentacja. Jeżeli okno byłoby zalegalizowane (w co wątpię bo prawo budowlane nie pozwala na tego typu rozwiązania na ścianach bocznych kamienic) to jakikolwiek wpis w ewidencji w urzędzie by pozostał. Jeżeli myślisz że urząd jest tak zdolny aby zgubić wszystkie dokumenty które należy złożyć przy takich przebudowach to przeceniasz możliwości nawet najgorszego z urzędników. A jeżeli Pani emerytka uważa że odszkodowanie za ciemną kuchnię w wysokości 500 000 zł jest wystarczające to już jej wierze że nie chodzi o pieniądze. Za tą sumkę kupi sobie drugie mieszkanie w centrum a ciemną kuchnię będzie mogła wynająć studentom. Odpowiedz Link Zgłoś
piggy1 Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 22:32 bhrt napisał: > Podejrzewam że "dokumentacja" Pani emerytki to rysunek - odręczny rzutu mieszka > nia, który wykonał poprzedni właściciel przy sprzedaży. Ot cała dokumentacja. > > A ja poderzewam, że nie czytasz ze zrozumieniem. Z tekstu wynika, że mieszkanie duże kwaterunkowe zostało podzielone i kuchnia zrobiona z oknem. Pani tam mieszkająca wykupiła potem to mieszkanie od miasta z opisem - widna kuchnia, a nie od jakiegos innego właściciela. Odpowiedz Link Zgłoś
bhrt Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 09.03.13, 07:33 Skoro ja nie czytam ze zrozumieniem to o czym jest ten fragment? "Dokumentacja dotycząca nieruchomości znajduje się w archiwum wydziału architektury i urbanistyki UMS. W dokumentacji jest wniosek o wydzielenie mieszkania, nie ma zaś wniosku na wybicie okna - mówi Anna Dyksińska z sopockiego magistratu. - W dokumentach dotyczących sprzedaży nieruchomości - a w szczególności w specyfikacji - nie ma wymienionego okna w kuchni. Można zatem domniemywać, że w chwili sprzedaży tam go nie było." Jak więc możesz sama przeczytać, w chwili sprzedaży nieruchomości tej Pani, okna w kuchni nie było. A to co sobie Pani emerytka naszkicowała w wolnej chwili w bibliotece i na jakiej podstawie okno powstało tam gdzie żadne przepisy budowlane na to nigdy pozwolić ne mogły rozstrzygnie już sąd. Odpowiedz Link Zgłoś
obywatelone Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 15:39 W 100% popieram ten wpis. Albo deweloper ma tutaj na forum klakierów płatnych, albo w Polsce wiekszość dalej ma mentalność jak za komuny. Deweloper kupując posesje ma się zapoznać ze stanem faktycznym, zastanym i albo sie dogadać z bibilotekarką , albo kupić inna posesje. Nikt mu nie kazał kupować. Ale arogancki cham z kolesiami w urzędzie założył , że emerytke bez problemu oszuka. A tu się cham przeliczył. Brawo biblotekarka !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
krystin9 Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 15:49 napletekgandalfa napisała: > Bardzo dobrze Pani zrobiła wynajmując adwokata i posiadając dokumentację. > Bardzo ciekawe że UM nie posiada dokumentacji (sprawa przyklepana,chyba nie?) > Inwestor oczernia Panią?Założyć sprawę. > Suma summa summarum zmięknie mu "rura". > Ta proponowana kwota developera to na waciki? Przesada! Kamienica była częścią zwartej zabudowy i należało się liczyć z faktem, że miasto DOBUDUJE BRAKUJĄCĄ KAMIENICĘ! Pani wprowadziła się w 1945 roku, a okno wybito w latach 60. (prawdopodobnie bez stosownych zezwoleń, bo nie ma dokumentów ) Odpowiedz Link Zgłoś
soyokaze Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 17:00 Nie "miasto" a deweloper, i nie ona ma się liczyć z "faktem", tylko deweloper z nią. Odpowiedz Link Zgłoś
jolunia01 Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 09.03.13, 09:46 krystin9 napisała: > Kamienica była częścią zwartej zabudowy i należało się liczyć z faktem, że mia > sto DOBUDUJE BRAKUJĄCĄ KAMIENICĘ! Tak, można sie było liczyć z tym faktem w 1945 r. Jednak przez dziesięciolecia nie dobudowało, więc reszta dywagacji jest bezprzedmiotowa. Teraz też miasto niczego nie chce tam budować. > Pani wprowadziła się w 1945 roku, a okno wybito w latach 60. (prawdopodobnie be > z stosownych zezwoleń, bo nie ma dokumentów ) Prawdopodobnie jesteś idiotą. Na to też nie ma (chyba) dokumentów. A jesli są to ktoś ich nie chce znaleźć. Odpowiedz Link Zgłoś
zazwyczaj_nieomylny Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 12:57 A Ty jesteś pewnie pedofilem. A że nie mam żadnych dowodów? No cóż skoro każdy może szkalować i wyzywać od SB-ków, to czasem też może chlapnąć i na niego. Odpowiedz Link Zgłoś
obywatelone Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 15:40 Popieram ! Popieram Odpowiedz Link Zgłoś
antekguma1 Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zamur... 08.03.13, 12:48 Raczej ta kobitka popełniła błąd zatrudniając cwaniaków zwanych adwokatami. Zwęszyli możliwość zarobku i mamią ja wygraną. A prawda jest taka, że nawet jak racja jest po jej stronie to widać, że Leżuchowski ma czym smarować i dzięki temu dalej zajedzie. Ot takie zderzenie dwóch cwaniactw, a w środku emerytka. Odpowiedz Link Zgłoś
palekh Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 14:41 Smarowanie więcej będzie kosztowało niż dogadanie się z właścicielką. Dobry prawnik bez problemu uzasadni że mieszkanie z ciemną kuchnią w tym rejonie traci na wartości 30 procent. Ta że racji kolego czy też koleżanko nie masz. Smarowanie + odszkodowanie > 200 000. Czysta arytmetyka. Jak w banku Odpowiedz Link Zgłoś
obywatelone Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 15:43 W środku nie tylko emerytka. W środku też TY - Antekguma, który w pełni akceptuje, że deweloper i urzędnik to cwaniaki i oszuści , i tak ma być w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
akrimein Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zamur... 08.03.13, 12:51 przecież okno może zostać - wystarczy w nowym budynku zrobić instalacje światłowodową lub odblaskową doprowadzającą dzienne światło i świeże powietrze kanałem do okna. Odpowiedz Link Zgłoś
tim7 Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 14:02 To oczywiście żart? Coś jak hel..? Odpowiedz Link Zgłoś
bhrt Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 14:05 Rozumiem że wyczytałeś to w młodym techniku dziesięć lat temu :D Odpowiedz Link Zgłoś
tim7 Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 14:07 Albo oglądał program o budowaniu nowoczesnych budynków w Dubaju... Odpowiedz Link Zgłoś
bhrt Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 14:11 Przez taki światłowód musi być piękny widok na okoliczne podwórko :D Odpowiedz Link Zgłoś
tim7 Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 14:16 A jak się końcówkę wiązki wetknie w otpowiedni otwór, to widoki mogą być przednie... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
bhrt Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 14:22 Z tego co wiem to ściany wzbogacone o światłowody są stosowane jedynie do doświetlania pomieszczeń ale na zasadzie luksferów. Czyli z drugiej strony muru musi być światło dzienne. Nie można sobie układać włókien to tak sobie. Rozwiązaniem dla tej Pani byłby ewentualnie świetlik w nowo projektowanej posesji, według mnie niestety dla emerytki nie ma ona żadnych podstaw do tego aby wymagać na deweloperze zmiany własnego projektu. Okno wygląda na ewidentną samowolę budowlaną więc powinna czym prędzej iść na kompromis. A kwotą 500 000 PLN ośmieszył się szanowny pran mecenas bo podejrzewam że całe mieszkanie Pani emerytki kosztuje w granicach tej sumy. Odpowiedz Link Zgłoś
obywatelone Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 15:50 Załamałeś mnie swoją świadomością i sposobem myślenia. A dom wybudowany 300 lat temu, który nie spełnia żadnych dzisiejszych przepisów budowlanych i został zbudowany bez zezwolenia, bo takich 300 lat temu nie było , to Twoim zdaniem też samowola budowlana?? Taki sposób myślenia jaki prezentujesz zaczoł sie w Polsce wraz z komunizmem, czyli 68 lat temu. 1945. Cieke ile Ty masz lat. Odpowiedz Link Zgłoś
bhrt Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 16:15 Bazując na wartości Twoich argumentów i błędach ortograficznych które robisz widać że jesteś człowiekiem pokrzywdzonym przez komunę w najgorszy z możliwych sposobów - ograniczeniem w dostępie do edukacji. Poczytaj prawo budowlane, poczytaj jak się ono zmieniało w przeciągu ubiegłych dziesięcioleci i wtedy wróć na forum bić pianę. Odpowiedz Link Zgłoś
obywatelone Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 15:45 E.. Tam 10. 50 lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
cameel.m Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 15:05 Hasło w googlach: Świetliki i naświetla rurowe. Pozwalają sztywnym lub elastycznym tunelem o długości nawet 6m doświetlić pomieszczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
cyklista W Polsce bibliotekarka ma mieszać w baraku 08.03.13, 12:56 Jasnej kuchni się jej zachciewa? Bibliotekarka, takie g. to powinno mieszkać w baraku albo ciemnej kuchni. Tutaj pan developer buduje rezydencję z tarasem dla jaśnie państwa. Bibliotekarka, nauczycielka, emerytka - na bruk. Taki kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
bhrt Re: W Polsce bibliotekarka ma mieszać w baraku 08.03.13, 14:10 No tak, bo jaśnie panu deweloperowi jak prowadzi inwestycje patrzy się na ręce przy każdym ruchu. A emerytka bibliotekarka za swoją naiwność (lub bardziej głupotę) że kupiła mieszkanie z bublem teraz jeszcze wyciśnie od inwestora pół bańki. Bezczelny deweloper opierając się na mocy prawa budowlanego "oszukał biedną panią". Skoro okno jest na 90% samowolą budowlaną to tak je traktujmy. Jeżeli deweloper wybudowałby samowolnie jakieś dodatkowe okna niezgodne z projektem tylko po to aby w nowych mieszkaniach doświetlić załóżmy salon, to też byś stanął w jego obronie? Odpowiedz Link Zgłoś
obywatelone Re: W Polsce bibliotekarka ma mieszać w baraku 08.03.13, 16:59 Okno jest na 90% samowolą budowlaną , a ty jestes na 100% komuchem w swej mentalności. Poczytaj sobie komuchu - okno zostało zrobione w latach 60tych , czyli ok 50 lat temu, jeśli nawet wtedy było samowolą budowlaną, co jest niemożliwe, bo było wykute przez, z nakazu miejskiego urzednika, a za komuny prawo jako prawo nie istniało, prawem był nakaz urzednika państwowego , czy lokalnego działacza parti, mimo , że nakazy te mogły być sprzeczne z prawem prawnym. Ale takie było "prawo" Komuna sama w sobie była nadrzędnym prawem. Ale pomijając to , po 50 latach okno staje się legalne z racji zasiedzenia i stanu faktycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
bhrt Re: W Polsce bibliotekarka ma mieszać w baraku 08.03.13, 19:16 Ostatnia moja polemika zcw...em bez wykształcenia. Samowola budowlana jako wykonanie obiektu bez pozwolenia na budowę nie przedawnia się i podlega postępowaniu legalizacyjnemu - w tym wypadku nie da się zalegalizować obiektu samowoli więc należy przywrócić budynek do stanu pierwotnego. Zapewne nieuku chodzi ci o karę z kodeksu karnego który mówi że za wykonanie samowoli grozi kara grzywny lub ograniczenia wolności. Ta kara przedawnia się po 5 latach. Odpowiedz Link Zgłoś
obywatelone Re: W Polsce bibliotekarka ma mieszać w baraku 08.03.13, 19:35 Widze , że w więzieniu też siedziałeś cw...u. Gdzie ? W Niemczech? Dlatego piszesz zcwelu? A może byłeś w Niemczech na saksach, to bez więzienia "pracowałeś" jakocw.... Mit Schwulen. Odpowiedz Link Zgłoś
mihaua Kulawe prawo po stronie bibliotekarki 08.03.13, 13:02 Nawet jeśli to okno jest tam od 50 lat to powstało wbrew zdrowemu rozsądkowi. Niestety prawo mamy takie, że nie można tej PRL-owskiej absurdalnej decyzji urzędu cofnąć (w przeciwieństwie do wywłaszczeń z tamtych lat)...a szkoda-bo więcej jest w Polsce takich spraw. Poza tym skąd urząd ma informacje o przebudowie układu wewnętrzego kamienicy? Przecież taką dokumentację przechowuje się kilka lat.(Z tego co pamiętam to 5) Developer może wybudować w obrysie okna ścianę p.poż z pustaków szklanych o odpowiedniej odporności pożarowej i doświetlać kuchnię pani bibliotekarki pośrednio przez swój budynek :) Kuchnia nie jest pomieszczeniem przeznaczonym na pobyt stały więc nie wymaga naturalnego oświetlenia. Odpowiedz Link Zgłoś
gburiaifuria Re: Kulawe prawo po stronie bibliotekarki 08.03.13, 14:42 owszem, kuchnia wymaga stalego oswietlenia. Ta pani mieszka tam od wielu lat i ma pierwszenstwo we wszystkim, wie jesli cos sie developerowi nie podoba, to moze zmienic projekt, albo zmienic lokalizacje, pani bibliotekarki nie musi obchodzic to, czy jemu jest z tym wygodnie, czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
bhrt Re: Kulawe prawo po stronie bibliotekarki 08.03.13, 14:45 Czyli, zgodnie z Twoim rozumowaniem, jeżeli wybuduje sobie dom z tarasem wchodzącym na 2 metry na Twoją działkę i zrobię to jako pierwszy, to później Ty na swojej działce musisz dostosować projekt Twojego nowego domu tak aby mi nie przeszkadzał? Odpowiedz Link Zgłoś
doora22 Re: Kulawe prawo po stronie bibliotekarki 08.03.13, 16:38 Myślę że o to mu właśnie chodziło, pod warunkiem, że jesteś bezrobotnym na zasiłku albo biednym emerytem. Jeżeli jesteś deweloperem to już absolutnie musisz działać zgodnie z prawem i nic ci nie wolno....albo jeszcze mniej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mariaelena.b Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zamur... 08.03.13, 13:02 Deweloper zaproponował zadośćuczynienie. Nikt nikomu nie wmówi, że okno było tam od początku. Ludzie są śmieszni - łącznie z komentującymi - myślą, że złapali Pana Boga za nogi i próbują sprzedać swoje okna za, daj boże, setki tysięcy złotych (o mój boże, napisałam to zanim zobaczyłam kwote setki tyięcy!!! haha) albo nowe mieszkanie! Adwokat się ośmiesza, kuchnia tej pani nie jest warta 500 tysięcy złotych... Chyba że ma 50 mkw, ale w wtedy miałaby i więcej okien :) W Warszawie był taki przypadek - latami nie można było poprowadzić normalnie ulicy Powstańców Śląskich bo właściciel szacował kawałek swojego podwórka na wartość kilku milionów złotych. Efekt finalny był taki, że dla dobra społecznego został wywłaszczony i nie dostał prawie nic z tego co wcześniej oferowało mu miasto. Nie jestem przeciwnikiem babć z jasnymi kuchniami, ale w interesie wszystkich byłoby, żeby pani dostała stosowne (ale nie z sufitu) odszkodowanie, a kamienicę obok dało się zrekonstruować. Odpowiedz Link Zgłoś
napletekgandalfa Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 13:08 Kij ma dwa końce,developer stwierdził stara emerytka,huknę tupnę to na własny kosz zamuruje okno. A tu zonk.Nikt nie chce "zdzierać pasów" z "biednego" inwestora.Należy się UCZCIWE zadośćuczynienie. Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 13:46 a 30 tys. to nie jest godziwe zadośćuczynienie za zamurowanie niezgodnego z przepisami okna? na pierwszy rzut oka budynek, w którym mieszka ta pani to rudera - jaka jest cena m2 lokalu w takim stanie w Sopocie? podejrzewam, że za 500 tys, których domaga się jej prawnik to można sobie kupić willę. Bez przesady - widać gołym okiem, że okno jest jedno w ścianie szczytowej - nawet laik wie, że to niezgodne z przepisami. Odpowiedz Link Zgłoś
tim7 Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 14:06 Pewie, że widać jaka to ściana. Ja się zastanawiam, czy "wybicie" tego okna nie naruszyło konstrukcji ściany nośnej... Odpowiedz Link Zgłoś
komorka25 Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 14:36 koronka2012 napisała: > podejrzewam, że za 500 tys > , których domaga się jej prawnik to można sobie kupić willę. Chyba w Koziej Wólce. W Sopocie to 2, góra 3, pokoje, oczywiście z jasna kuchnią. Odpowiedz Link Zgłoś
obywatelone Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 16:01 Panie komunista ! Nie zgodne z przepisami to może jest dzisiaj. Istotne jest to czy było zgodne z przepisami gdy zostało wykute, oraz jak długo to okno tam jest. W Polsce MORDERSTWO ulega przedawnieniu po 30 latach. Tym bardziej , jesli tam to okno jest juz 30 lat , to jest LEGALNE i faktycznym stanem. Odpowiedz Link Zgłoś
m_2011 Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 13:15 Zaraz zaraz... co Ty w ogole opowiadasz... babcia mieszka w domu od 1945 roku, ma dokumenty stwierdzające, że okno nie jest i nie było samowolką, i ma je tylko zamurować bo jakiś nadziany gościu ma kaprys wybudować apartamentowiec albo bóg wie co i sprzedać albo wynająć go za niebotyczne pieniędze. Jedynym problemem jest to, że zgodnie z prawem budowlanym nie może tego zrobić bo jest okno. Kij mu w oko ! Może Ty na miejscu babci zamurowałabyś swoje okno za darmo ale ja nie. Chce mieć luksusowy apartament to albo niech przestrzega przepisów albo zapłaci stosowną rekompensatę. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek37k Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 13:57 m_2011 napisał: > Zaraz zaraz... co Ty w ogole opowiadasz... babcia mieszka w domu od 1945 roku, > ma dokumenty stwierdzające, że okno nie jest i nie było samowolką, i ma je tylk > o zamurować bo jakiś nadziany gościu ma kaprys wybudować apartamentowiec albo b > óg wie co i sprzedać albo wynająć go za niebotyczne pieniędze. Jedynym probleme > m jest to, że zgodnie z prawem budowlanym nie może tego zrobić bo jest okno. Ki > j mu w oko ! Może Ty na miejscu babci zamurowałabyś swoje okno za darmo ale ja > nie. Chce mieć luksusowy apartament to albo niech przestrzega przepisów albo za > płaci stosowną rekompensatę. I tyle. Ta Pani mieszka tam od 45`i co z tego , mieszkanie dostali rodzice z nadania , a komuś zabrano własność . W latach 60 pozwolono wyodrębnić dopiero samodzielne mieszkania , co zrobiono , a okno pojawiło się później , już po wszystkich przeróbkach w kamienicy , tak to opisuje tekst Gazety . Wybili okno bez zezwolenia , nie byli jeszcze włascicielami mieszkania , przecież jest napisane , że Pani bardzo skrupulatna i wszystkie dokumenty trzyma....... to , że później jakiś głupek umieścił samowole w planie mieszkania , to wina głupka oczywiście , ale nie zmienia faktu , że pozwolenia dalej brak . Mam nadzieję , że dewloper ma czas i poczeka , mam nadzieję , że nie pójdzie na ugodę i mam nadzieję , że nie usankcjonuje samowoli budowlanej premią pieniężną . 30 tysięcy za okno to bardzo duzo , ta Pani nie wybudowała tej kamienicy własnym sumptem , zakupiła mieszkanie , z całą pewnością na bardzo preferencyjnych warunkach , a w zasadzie uwałszczyła się za psi grosz na mieszkaniu w kamienicy , z końca XIX , ktora miała kiedyś , z całą pewnością prawowitego własciciela . Z resztą w moim wywodzie ważne jest jedno ..... brak pozwolenia na zrobienia okna i kropka . Odpowiedz Link Zgłoś
garcia72 Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 14:44 Zgadzam się. Zresztą nie ma takiej formalnej możliwości, by okno w tym miejscu powstało legalnie. NIKT by na to zgody nie wydał. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
komorka25 Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 14:57 wojtek37k napisał: > Ta Pani mieszka tam od 45`i co z tego , mieszkanie dostali rodzice z nadania , > a komuś zabrano własność . W latach 60 pozwolono wyodrębnić dopiero samodzielne > mieszkania , co zrobiono , a okno pojawiło się później , już po wszystkich przeróbkach w > kamienicy , tak to opisuje tekst Gazety . Okno się nie pojawiło, tylko zostało wykonane za - co najmniej - wiedzą i zgodą Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych, a chyba nawet na jego zlecenie, skoro to właśnie ta instytucja była za zmiany (przeróbki) odpowiedzialna. O tym jest tekst. Naucz się czytać. > Wybili okno bez zezwolenia , KTO "wybili"? MZBM czy aniołowie pańscy? > to , że później jakiś głupek umieścił samowole w planie mieszkania , to wina głupka > oczywiście , ale nie zmienia faktu , że pozwolenia dalej brak . Ten głupek nazywa się architekt i robił inwentaryzację do sprzedaży. Na planie jest okno, a nie samowola. Odpowiedz Link Zgłoś
adam_l27 500 tysięcy za okno w kuchni ?? 08.03.13, 13:04 No niezłe ma ta pani żądania... Odpowiedz Link Zgłoś
introligator_snu Re: 500 tysięcy za okno w kuchni ?? 08.03.13, 13:32 ale oczywiście nie zależy jej na pieniądzach :) Odpowiedz Link Zgłoś
koll11 Re: 500 tysięcy za okno w kuchni ?? 08.03.13, 13:43 oczwiscie bo jej sie nalezy a nie temu dewepelorowi miliony a babka straci Odpowiedz Link Zgłoś
h4szi A ile by straciło na wartosci twoje mieszkanie 08.03.13, 14:07 A ile by straciło na wartosci twoje mieszkanie gdyby ci okno w kuchni zamurowali? A i jeszcze by ci dali 15- 30 tysi. Na pewno bys skakał pod sufit. Zreszta ciekawa ta przebudowa zabytkowej kamienicy tak że aż na okno bedzie siegać. Na pewno nie zakryje elewacji.... Odpowiedz Link Zgłoś
ashulka Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zamur... 08.03.13, 13:16 Niestety - takie okno nie ma prawa bytu, zostało wykonane w murze ogniowym i w granicy działki. Nie zostało zaprojektowane przez architekta tego obiektu, który bazował na ówczesnym prawie, nie mógł zrobić okna w murze ogniowym. Odpowiedz Link Zgłoś
tim7 Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 14:10 I tu właśnie jest pies pogrzebany. Tym tropem powinien iść ten deweloper. I pozamiatane, jak mówi Rutkowski, prawie-detektyw... Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 13:19 i kolejny pokaz dreczonej staruszki a tak naoprawde pieniaczki Odpowiedz Link Zgłoś
floryda77 Papugi zwęszyły kase i zleciały się. 08.03.13, 13:24 Samowola jest ewidentna. Ściana budynku jest na granicy działki i nie może mieć żadnych okien. Pełno takich wybitych okien - samowolek w Sopocie zaczynając od deptaku Monte Casino. Sopot na samowolkach stoi. Zaczynając od słynnego baru Przystań - rozbudowa była samowolką budowlaną. Po liczne komórki lokatorskie w budynkach substandardowych przerobione na mieszkania dla letników, dobudowane bez pozwoleń przybudówki do domów, garaże etc. Odpowiedz Link Zgłoś
qsaewasw Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zamur... 08.03.13, 13:27 Pazerność ludzka nie zna granic 500tyś za okno które ktoś samowolnie wybił w ścianie budynku ? W tej kwocie to można nabyć nowe mieszkanie lub domek .Na miejscu tego developera zaraz przy samej ścianie bym wybudował klatkę schodową dobrze prześwietloną a Tej pani piękny widok na nią mogła by obserwować ludzi po niej przemieszczających się. Odpowiedz Link Zgłoś
jkredman okno w ścianie szczytowej - to absurd 08.03.13, 13:32 to wbrew wszelkim zasadom budowlanym, to pozwolenie z lat 50 będzie miało wartość papieru na którym zostało sporządzone Odpowiedz Link Zgłoś
antekguma1 Re: okno w ścianie szczytowej - to absurd 08.03.13, 14:17 O czym ty bredzisz. Ściana szczytowa to zewnętrzna ściana konstrukcyjna na poziomie poddasza w domach o dachach dwuspadowych. Z reguły są to ściany niekonstrukcyjne, czyli nienośne i jak najbardziej wykonuje się w nich otwory okienne. To okno jest w ścianie bocznej, a nie szczytowej. Odpowiedz Link Zgłoś
korram Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zamur... 08.03.13, 13:33 Ten deweloper pani Janiny nie zna, nigdy nie wypozyczal ksiazek, to uzasadnia teraz jego glupote. Odpowiedz Link Zgłoś
r5k5 Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zamur... 08.03.13, 13:34 ...to jest ewidentna samowola budowlana, ta pani nie może mieć zatwierdzonej przez urząd dokumentacji z oknami bo nawet w 1945 to raczej nie był standard prawa budowlanego. Okno w ostrej granicy to ewidentne włażenie w szkodę sąsiadowi. Deweloper zachował się więcej niż dobrze ale skoro chcą się sądzić to teraz na jego miejscu zmarnowałbym te 2-3 lata na kopanie się po sądach a potem bym jeszcze wystąpił o odszkodowanie za wydatki na prawników, odsetki od kredytu i wszystkie inne obciążenia wynikające z tej hucpy. Ktoś w końcu powinien uciąć te sytuacje z samowolkami w ostrych granicach. To powinno być z automatu załatwiane bez żadnego sądzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
obywatelone Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 15:24 Jesteś cham ! Prostak i komunista !!1Cyt;"" bo nawet w 1945 to raczej nie był standard praw > a budowlanego."" Chodzi chamie o to RACZEJ . Raczej to ty jesteś bydle , a nie człowiek. Prawo się zmienia, naistotniejsze jest to jakie było prawo w danym momencie, a przyszły nabywca, sasiad MUSI sie dostosowac do tego co zastał z przeszłości. Jeżeli ten chciwy deweloper widział okno w murze to PO CO kupował działke??? Mógł nie kupować, kupic cos innego. Ale ty chamie, jesteś chamem i małymi krokami wymuszasz swoje chamskie cele. Odpowiedz Link Zgłoś
patpatafian Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 15:45 Zgadzam się. Z punktu widzenia tkanki miejskiej i dobra wspólnego, ważniejsze jest zapyziałe okienko babci niż trwale zasyfiona i śmierdząca działka sąsiednia, której nikt nie chce kupić, bo "okienko". Odpowiedz Link Zgłoś
obywatelone Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 16:03 Następny komunista ! To "wspólne" dobro , to stan portfela u dewelopera. Odpowiedz Link Zgłoś
patpatafian Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 16:06 Ty zaś jesteś debilem. Uzasadnienia nie trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
xaveri Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 22:05 Chciwa to jest ta stara baba. Ktoś jej proponuje 30 kafli za które może sobie zrobić generalny remont nie tylko kuchni ale i połowy mieszkania tak, że po miesiącu zapomni że tam kiedykolwiek było jakieś okno (zabudują jej oświetlenie energooszczędne - na ciul okno w kuchni?). Tymczasem ona typowo po polsku i katolicku złośliwie mówi "Nie bo NIE!". Odpowiedz Link Zgłoś
jolunia01 Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 09.03.13, 09:51 xaveri napisał: > Chciwa to jest ta stara baba. A ty jesteś młodym chamem. > Ktoś jej proponuje 30 kafli za które może sobie zrobić generalny remont nie tyl > ko kuchni ale i połowy mieszkania tak, że po miesiącu zapomni że tam kiedykolwi > ek było jakieś okno ... 30 kafli to ty sobie możesz w swojej kuchni połozyć. Tej pani znacznie pogorszą sie warunki mieszkaniowe. > ...(zabudują jej oświetlenie energooszczędne - na ciul okno w > kuchni?). Sobie możesz zamurować i zainstalować nawet światłość wiekuistą. Na ciul też jakąś lampkę. A okno w kuchni to raczej standard we współczesnym świecie, chyba, że ty mieszkasz w jakimś slumsie i tobie niepotrzebne. > Tymczasem ona typowo po polsku i katolicku złośliwie mówi "Nie bo NIE!". Tymczasem "pan deweloper" razem z jakimś urzędasem typowo po katolicku próbują tę panią oszukać. Jak urzędasy maja burdel w dokumentacji to won na bruk. Następni będą porzadku w papierach pilnować. A "pan deweloper" może zamówić sobie do swojej "inwestycji" taki projekt, który uwzględni istniejące okno. Odpowiedz Link Zgłoś
bhrt Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 09.03.13, 10:24 "Tymczasem "pan deweloper" razem z jakimś urzędasem typowo po katolicku próbują tę panią oszukać. Jak urzędasy maja burdel w dokumentacji to won na bruk. Następni będą porzadku w papierach pilnować. A "pan deweloper" może zamówić sobie do swojej "inwestycji" taki projekt, który uwzględni istniejące okno. " Typowo polskie podejście zaściankowego oszołoma. Jeżeli deweloper kupił działkę to od razu musiał komuś dać w łapę, kogoś zamordować i jeszcze biedną babcinkę oszukać. Fakt: Zgodnie z prawem budowlanym dzisiejszym, i każdym wcześniejszym w tym miejscu okna nie powinno być. Jeżeli babcia ma na to jakieś papiery to decyzja została wydana bezprawnie więc jest to samowola budowlana. A jeżeli ktoś wtedy komuś dał w łapę to jedynie poprzedni właściciel mieszkania. Samowolę należy usunąć. Przed kupnem mieszkania Pani bibliotekarka powinna upewnić się że nieruchomość nie ma wad prawnych i konstrukcyjnych, chyba każdy kto kupuje mieszkania i ma trochę oleju w głowie sprawdza księgi wieczyste itp. Fakt 2: Projekt dewelopera nie bierze się znikąd. Najpierw trochę poczytaj o miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego a później wróć na forum bić pianę. Jeżeli jedna z kamienic jest w zabudowie "bliźniaczej" to nowa inwestycja musi współgrać z wcześniejszym budynkiem inaczej miałabyś miszmasz w mieście. Nie można sobie teraz - tylko po to aby babcinka mogła dalej mieć bezprawnie wykute okienko - wybudować w tym miejscu byle jakiego budynku. Odpowiedz Link Zgłoś
jolunia01 Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 10.03.13, 09:24 bhrt napisał: > Typowo polskie podejście zaściankowego oszołoma. Jeżeli deweloper kupił działkę > to od razu musiał komuś dać w łapę, kogoś zamordować i jeszcze biedną babcinkę > oszukać. Jesteś typowym chamem. Ja NIE napisałam, że dał w łapę kupując, NIE napisałam, że kogoś zamordował, natomiast, owszem, napisałam, że chce tę kobietę oszukać - za parę tysięcy skazać ją na życie w niepełnowartościowym mieszkaniu może nawet przez kilkadziesiąt lat, czego nie są w stanie zrekompensować te pieniądze. > Fakt: Zgodnie z prawem budowlanym dzisiejszym, i każdym wcześniejszym w tym mie > jscu okna nie powinno być. Jeżeli babcia ma na to jakieś papiery to decyzja zos > tała wydana bezprawnie więc jest to samowola budowlana. To nie jest babcia, chamie. Co do decyzji - jakiej? - nie można się wypowiadać nie widząc jej. Ta PANI, chamie, nie żadna babcia, kupiła mieszkanie z oknem w kuchni. > A jeżeli ktoś wtedy komuś dał w łapę to jedynie poprzedni właściciel mieszkania. Poprzednim właścicielem było miasto. Samo sobie "dało w łapę"? > Samowolę należy usunąć. JEŚLI to była samowola. Trudno to udowodnić. Burdel w dokumentacji miejskiej wyklucza znalezienie dowodu. > Przed kupnem mieszkania Pani bibliotekarka powinna upewnić się że nieruchomość > nie ma wad prawnych i konstrukcyjnych, chyba każdy kto kupuje mieszkania i ma t > rochę oleju w głowie sprawdza księgi wieczyste itp. Owszem. Nie można twierdzić, że nie sprawdziła, bo tego nie wiesz. Za wady ukryte (np. info o samowoli) odpowiedzialność ponosi sprzedający, czyli miasto. Finito. > Fakt 2: Projekt dewelopera nie bierze się znikąd. Najpierw trochę poczytaj o mi > ejscowych planach zagospodarowania przestrzennego a później wróć na forum bić p > ianę. Sam poczytaj i prawo i jeszcze raz artykuł, a potem wróć na forum bić pianę. To cwane chamidło chce przebudować i ROZBUDOWAĆ to coś, co jest na sąsiedniej działce. Jeśli zamówił [projekt architektoniczny straszydła, które chce tam postawić PRZED uzyskaniem mozliwości takiej realizacji to jego problem. Może zamówić taki, który uwzglednia istniejace okno i nie narusza przepisów. Zapewniam cię, że jest to mozliwe. Niestety, to cwane chamidło próbuje sobie za parę tysięcy zapewnić mozliwośc milionowego zysku. > Jeżeli jedna z kamienic jest w zabudowie "bliźniaczej" to nowa inwestycja > musi współgrać z wcześniejszym budynkiem inaczej miałabyś miszmasz w mieście. > Nie można sobie teraz - tylko po to aby babcinka mogła dalej mieć bezprawnie wy > kute okienko - wybudować w tym miejscu byle jakiego budynku. HA, HA, HA!!! Widzę, co się dzieje i jaki pier-dol-nik architektoniczny robi sie w miastach. I raz jeszcze powtarzam - nie babcinka, nie babina, nie babcia, tylko PANI, chamie niemyty. I nie "okienko" tylko okno. Co do bezprawności - są jeszcze sądy, a nie tylko chciejstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
bhrt Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 10.03.13, 11:13 Widzę że twój iloraz inteligencji jest odwrotnie proporcjonalny do ilości obelg używanych w twoich wypowiedziach. Skoro nie jest to babcia to kto to jest dziadek? Nie wiedziałem że w twoich kręgach słowo babcia jest nacechowane negatywnymi emocjami - w smutnym otoczeniu żyjesz... > > Ja NIE napisałam, że dał w łapę kupując, NIE napisałam, > że kogoś zamordował, natomiast, owszem, napisałam, że chce tę kobietę oszukać - > za parę tysięcy skazać ją na życie w niepełnowartościowym mieszkaniu może nawe > t przez kilkadziesiąt lat, czego nie są w stanie zrekompensować te pieniądze. Deweloper chce oszukać tą kobietę. Ciekawe jak? Chcąc zgodnie z prawem wybudować się na własnej działce? Załóżmy że kupujesz działkę. Na sąsiedniej działce trwa budowa. Po jej zakończeniu okazuje się że deweloper wybudował niezgodnie z prawem/projektem taras wychodzący na 2 metry nad twoją nowa posesję. Taras ten koliduje z zaprojektowanym dla ciebie domem który miałaś tam postawić. Dom z tarasem kupiła rodzinka. Rozumiem że wtedy też będziesz trzymać stronę człowieka który kupił dom z samowolą budowlaną, niezgodnie z prawem wybudowanym tarasem na twojej posesji? Przecież karząc nowemu właścicielowi ten taras rozebrać jego dom stanie się niepełnowartościowy, spadnie wartość nieruchomości. Przecież to nie jest wina nowego właściciela. On o niczym nie wiedział jak kupował dom. Think outside the box. > Ta PANI, chamie, nie żadna babcia, kupiła mieszkanie z oknem w > kuchni. Rodzinka z mojego przykładu też kupiła dom z tarasem. Czyli zgodnie z twoim rozumowaniem skoro o niczym nie wiedzieli tarasu tknąć nie można. Co więcej, teraz musisz dostosować swój projekt domu od nowej sytuacji? Wspaniałomyślnie zrobisz sobie werandę pod ich tarasem? Nie sądzę. Zaczniesz raczej wyzywać ich od chamów i żądać rozebrania tarasu. Deweloper z Sopotu, choć nie musiał, zaoferował nawet pomoc finansową. > Poprzednim właścicielem było miasto. Samo sobie "dało w łapę"? Jeżeli kobieta ma jakiekolwiek papiery na tą samowolę to ktoś się pod nimi podpisać musiał. Kwestia weryfikacji przez sąd. Jeżeli wydana została decyzja niezgodna z prawem budowlanym to jakieś nieprawidłowości były na 100%, łapówka lub fałszerstwo dokumentu który ma w ręku ta BABCIA. > JEŚLI to była samowola. Trudno to udowodnić. Burdel w dokumentacji miejskiej wy > klucza znalezienie dowodu. Nie wiem co jest trudnego w zrozumieniu że prawo budowane nigdy nie pozwalało na wykucie otworu okiennego w takim miejscu. Jeżeli BABCIA ma dokumenty potwierdzające jej wersję to zostały one wydane na podstawie "dziwnej" decyzji niezgodnej z prawem budowlanym. Skoro przebudowa jest niezgodna z prawem to jest samowolą, a próba legalizacji samowoli poprzez jakieś "dziwne" pozwolenia powinna być zweryfikowana przez sąd. Choć odpowiedzialność karna uległa przedawnieniu, więc nikogo za kraty nie wyślą, to samowolę budowlaną należy albo zalegalizować (o ile to możliwe - w tym przypadku możliwe to nie jest) albo przywrócić budynek do stanu pierwotnego. PROSTE. > Owszem. Nie można twierdzić, że nie sprawdziła, bo tego nie wiesz. Za wady ukry > te (np. info o samowoli) odpowiedzialność ponosi sprzedający, czyli miasto. Fin > ito. Heh, jakie info o samowoli? Myślisz że Ci ktoś w księgę wieczystą wpisze "UWAGA TU JEST SAMOWOLA!" ?? Skoro dokumenty sporządzone przy wydzieleniu mieszkania nie mają żadnych wzmianek o oknie w kuchni to o czym w ogóle rozmawiamy? Jeżeli przy kupnie mieszkania kupująca zweryfikowałaby stan faktyczny to dodatkowe okno w kuchni raczej by zauważyła. > Sam poczytaj i prawo i jeszcze raz artykuł, a potem wróć na forum bić pianę. To > cwane chamidło chce przebudować i ROZBUDOWAĆ to coś, co jest na sąsiedniej dzi > ałce. Jeśli zamówił [projekt architektoniczny straszydła, które chce tam postaw > ić PRZED uzyskaniem mozliwości takiej realizacji to jego problem. Może zamówić > taki, który uwzglednia istniejace okno i nie narusza przepisów. Zapewniam cię, > że jest to mozliwe. Niestety, to cwane chamidło próbuje sobie za parę tysięcy z > apewnić mozliwośc milionowego zysku. Wracając do mojego przykładu. Widzę że chętnie akceptujesz samowolnie wybudowany taras sąsiada i wydajesz kolejne pieniądze na przygotowanie nowego projektu. Deweloper (a nie chamidło) ma projekt budowlany, więc ma wszystkie pozwolenia na wybudowanie tam nieruchomości. To że nie rozpoczął on budowy już teraz to tylko dobra wola dewelopera. Zgodnie z prawem może postawić mur nowej nieruchomości tuż przy oknie tej kobiety i nic z tym nie mogłaby zrobić. Dlatego MOŻLIWOŚCI ok których piszesz deweloper uzyskał z pozwoleniem na budowę. Co więcej. Skoro ma pozwolenie na budowę to przepisów ,o których piszesz, na 100% nie narusza, więc zmiany w jego projekcie nie będą konieczne. Komplikacja w postaci nielegalnego okienka to tylko mała komplikacja którą chciał polubownie załatwić z korzyścią dla tej kobiety i oskarżanie go o oszustwo jest nie na miejscu. > HA, HA, HA!!! Widzę, co się dzieje i jaki pier-dol-nik architektoniczny robi si > e w miastach. > [...] I nie "okienko" tylko okno. Co do bezprawności - są jeszcze sądy, > a nie tylko chciejstwo. Jak to elokwentnie nazwałaś "pie...ik" bierze się między innymi właśnie przez takie sytuacje. Jeżeli deweloper zmieni projekt na jakieś "coś" aby ocalić nielegalne okienko tej kobiety, to właśnie doklei w tym miejscu budynek zupełnie nie wpasowany w pierzeję. Przynajmniej w jednym się z tobą zgadzam. Sąd wyjaśni na jakiej podstawie okno zostało tam wykute. Bo na pewno nie na podstawie zapisów prawa budowlanego. Sprawdzi jakie dokumenty ma ta kobieta i skąd się one wzięły. Co będzie dalej? zobaczymy. Ale podejrzewam że 30 000 które oferował deweloper zostanie w jego kieszeni a wspólnota wraz z tą kobietą będą musiały wymyślić coś aby szybko znaleźć środki na zabudowanie okna i doświetlenie kuchni. A przez takie chciwe akcje (500 000k za nielegalne okno sic!) deweloper zgodnie z prawem może zażądać odszkodowania za poniesione straty w wyniku przestoju na budowie. Wtedy będziesz mogła wesprzeć tą PANIA nie tylko pieniactwem forumowym ale może i zapomogą finansową na odszkodowanie, choć wtedy już pewnie będziesz siedzieć cicho. Odpowiedz Link Zgłoś
mephirek Okno trzeba zamurować 08.03.13, 13:39 Według prawa w ścianie nie można wstawić okna, jeśli odległość od granicy działki jest mniejsza, niż 3 metry. Jest ono więc tam nielegalnie i kobieta popełniła ogromny błąd, nie zgadzając się na ugodę. Skończy się tak, że zamiast mieć 30 tys. zł w garści, zostanie z ciemną kuchnią i bez kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_swiderska Re: Okno trzeba zamurować 08.03.13, 13:48 Masz rację, mój kolega miał podobną sytuację i okno musiał zamurować, ponieważ granica sąsiedniej działki (niezabudowanej) przebiega 2 metry od jego budynku. Zamurował bez ŻADNYCH dyskusji i bez WYŁUDZANIA od sąsiada pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
patpatafian Re: Okno trzeba zamurować 08.03.13, 13:48 Bez odstępstwa zwykły otwór - 4m. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_swiderska Re: Okno trzeba zamurować 08.03.13, 13:51 Zgadza się 4 metry. > Bez odstępstwa zwykły otwór - 4m. Odpowiedz Link Zgłoś
patpatafian Re: Okno trzeba zamurować 08.03.13, 13:57 Żeby być już całkowicie precyzyjnym: "4m od granicy działki BUDOWLANEJ" (ludzie rzadko wiedzą, że odległości te nie dotyczą działek niebudowlanych) Odpowiedz Link Zgłoś
gogo2012 Re: Okno trzeba zamurować 08.03.13, 14:40 hmm, masz rację - według prawa w ścianie nie wolno wstawić okna. Ale co w sytuacji jeżeli ta ściana została wybudowana i od samego początku wyposażono ją w otwór okienny? Tej Pani to okno się należy bo ciemna kuchnia to nie kuchnia, wtedy można ją używać jako ciemni a nie jako miejsca w którym powstają posiłki i potrawy. Popieram tą Panią i życzę jej aby w najgorszym wypadku dostała przynajmniej 250 tysięcy złotych!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bhrt Re: Okno trzeba zamurować 08.03.13, 14:47 Umiesz czytać ze zrozumieniem? W artykule masz wprost napisane że okna nie było w planach budynku sporządzonych przed 45 rokiem, zresztą późniejszych też. Odpowiedz Link Zgłoś
viluli Re: Okno trzeba zamurować 08.03.13, 15:20 Plany planami... w planach mojego mieszkania (w wielkiej płycie z początku lat 80.) nie zgadza się: - liczba i umiejscowienie ścian działowych; - umiejscowienie okien, - przebieg instalacji wodnej i elektrycznej. Tak się budowało, takie się odbiory prowadziło. Ale podążając za ww. rozumowaniem... jeśli w tym momencie zapuka do mnie inspekcja budowlana, to odpowiem za samowolę budowlaną... Odpowiedz Link Zgłoś
bhrt Re: Okno trzeba zamurować 08.03.13, 15:25 Niestety masz rację, odpowiesz za samowolę budowlaną. Tylko w Twoim przypadku podejrzewam że sąsiadowi te "samowole" nie przeszkadzają i nie ograniczają możliwości wykorzystania jego nieruchomości. Odpowiedz Link Zgłoś
viluli Re: Okno trzeba zamurować 08.03.13, 15:36 Byłoby to niemniej niezmiernie interesujące, gdyby w tej sytuacji organ nadzoru budowlanego nakazał przywrócenie "stanu poprzedniego": wybijanie nowych otworów drzwiowych i okiennych w ścianie nośnej na 2. piętrze 10-piętrowego budynku. Tylko... w takiej sytuacji okno będzie w 1/3 w mieszkaniu sąsiada :) Odpowiedz Link Zgłoś
viluli Re: Okno trzeba zamurować 08.03.13, 15:24 Tylko jeszcze należy zadać pytanie, jak przebiegała granica działki, kiedy budynek był oddawany do użytku. W PRL różne się rzeczy działy z gruntami i bywało, że człowiek nagle przypadkiem odkrywał, że jego ogród jest o połowę mniejszy, a dokumenty w KW niekompletne/zaginęły. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Okno trzeba zamurować 08.03.13, 16:57 viluli napisał(a): > Tylko jeszcze należy zadać pytanie, jak przebiegała granica działki, kiedy budy > nek był oddawany do użytku. To akurat może być trudne do ustalenia. Nie wiadomo, na ile kompletna jest dokumentacja archiwalna. > > W PRL różne się rzeczy działy z gruntami i bywało, że człowiek nagle przypadkie > m odkrywał, że jego ogród jest o połowę mniejszy, a dokumenty w KW niekompletne > /zaginęły. Fakt! Znacznie ważniejsze jest to, jak przebiegała granica parceli w momencie, gdy ta pani kupowała mieszkanie od miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
ukos Ale prawdziwy byznesmęt nie da! 08.03.13, 13:40 palikottodno napisał: > Prawdziwy businessman dalby tej pani mieszkanie w swojej inwestycji. Taki zawsze chce się wzbogacić cudzym kosztem. Odpowiedz Link Zgłoś
sb_slav Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zamur... 08.03.13, 13:44 Skończy się tak, że cwaniak deweloper i tak jej to okno zamuruje. Proces się będzie ciągnął, stać go na prawników, babcia w międzyczasie odwali kitę czym zaklepie cwaniactwo biznesmena, tu jest Polska, nie liczcie na sprawiedliwość. Kobieta sama zadbała o dokumenty, te z urzędu w cudowny sposób "zniknęły" nie wiadomo czy nie dzięki sugestiom pana dewelopera. Pieprzyć slajdy, pieprzyć połączenie fejsbuka i gazety. Odpowiedz Link Zgłoś
tim7 Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 14:14 Jaki "cwaniak"? Czytałeś powyższe posty o prawie budowlanym? Nawet taki laik jak ja i ty zakuma o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
patpatafian Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zamur... 08.03.13, 13:46 "Doniesienia prasowe", dotyczące medycyny, inżynierii, chemii, czy budownictwa, należy czytać z przymrużeniem oka, tu dochodzi jeszcze zaangażowanie ideologiczne, związane z koniecznością dokopania "bogaczom, co kradnom". Prawo, zarówno w 1945, jak i późniejsze z 1961, 1974, 1994 zakazywały budowania w ostrej granicy ścian z otworami. Ewentualnie dopuszczając otwory nieprzezierne, nieotwierane i (obecnie) w klasie pożarowej minimum EI60. Jakieś enigmatyczne "plany graficzne" nie są dokumentami w rozumieniu Prawa budowlanego i KPA. "Plan graficzny" to sobie każdy może na srajtaśmie naszkicować, I też jakiś "plan graficzny" to będzie. Zgodnie z prawem budowlanym właściciel sąsiedniej nieruchomości ma prawo zrealizować inwestycję w ostrej granicy z istniejącym budynkiem usytuowanym w ten sam sposób, z zachowaniem przepisów szczególnych. Babcia nie ma "dobrych prawników", tylko prawników bardzo złych (albo nie wiedzą, że przegrają, albo wiedzą, że przejście wszystkich instancji w naszych pokomuszych sądach to 4-5 lat i doskonała okazja do dojenia babci, dopóki nie przegra) Niech babcia bierze, co daje deweloper (który daje dla "świętego spokoju" i ze względu na przewlekłość orzecznictwa), bo jak już przegra w NSA, to jeszcze dostanie pozew za ograniczanie wykonywania prawa własności i o odszkodowanie o utracone zyski. Jej "dobrzy prawnicy" oczywiście "podejmą się walki". Za odpowiednie honorarium ma się rozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
plus_minus_zero powinna zażądać od dewelopera w zamian... 08.03.13, 13:54 pocałunku w d..... Odpowiedz Link Zgłoś
artur74 Skąd w Was taka zazdrość? 08.03.13, 13:55 Czytając większość waszych komentarzy można dojść do wniosku, że poszkodowana była tak zapobiegliwa, że w latach 60-tych specjalnie kazała wstawić okno, by w 2013 roku mieć pretekst do naciągania na kasę praworządnego dewelopera! Ludzie, co z Wami? Zero empatii dla poszkodowanej kobiety? Mamy tutaj wyraźnie do czynienia z wszechobecnym w Polsce zjawiskiem, gdzie bogatemu wszystko wolno! Deweloper sobie wymyślił stawianie domu w miejscu, gdzie jest "pewien" problem. I próbuje załatwić to jak najmniejszym kosztem. Na miejscu poszkodowanej zachowałbym się identycznie a sprawa ewentualnego odszkodowania to forma negocjacji. Zaakceptowałbym jedynie takie odszkodowanie, które zezwoliłoby mi na kupno nowego mieszkania. Nie wyobrażałbym sobie mieszkać w kuchni bez okna! Odpowiedz Link Zgłoś
skaflok Re: Skąd w Was taka zazdrość? 08.03.13, 14:10 twarde prawo, ale prawo. okno babci jest nielegalne i babcia dostanie guano a nie setki tysiecy odszkodowania. deweloper moze sobie wszystko "wymysleć", aby tylko działał w granicach swojej własności i prawa. babcia nie jest winna, ale okno jest nielegalne i nalezy je usunąć. co bys zaakceptował to możesz sobie popisać tu na forumie - na zdrowie xD. o reszcie decyduje prawo i sądy. Odpowiedz Link Zgłoś
patpatafian Re: Skąd w Was taka zazdrość? 08.03.13, 14:10 Zapisane w konstytucji "prawo własności" oraz prawo budowlane i prawo o zagospodarowaniu przestrzennym jako jedną z nadrzędnych zasad wskazują, że sposób zagospodarowania działki nie może ograniczać sposobu zagospodarowania działek sąsiednich; łopatologicznie: 1. Kamienica babci ma 5 kondygnacji - sąsiad może mieć 5 kondygnacji. 2. Kamienica babci stoi po granicy - sąsiad ma prawo stanąć w tej samej granicy. 3. Okno babci, raz że na 99% powstało w warunkach samowoli budowlanej (w poście wyżej pisałem dlaczego; tu sąd może co najwyżej rozstrzygać, czy z winy babci, czy skarbu państwa), dwa: ogranicza w drastyczny sposób możliwości zagospodarowania działki sąsiedniej. Sąd może uznać, że okno babci, że względu na ważny interes społeczny, stoi wyżej niż konstytucja (nie takie orzeczenia pokomusze sądy wydawały), ale wtedy ze strony skarbu państwa (sprzedawcy działki) należy się sute odszkodowanie deweloperowi, za sprzedaż wadliwej nieruchomości (bez odpwoiednich zapisów w KW). Odpowiedz Link Zgłoś
wenge1 To nie jednostkowy przypadek. 08.03.13, 15:29 Myślę, że w każdym większym mieście, ma miejsce "wybite okienko" w "ślepej ścianie" w granicy działki, a to w łazience, a to w naprędce zorganizowanej kuchni , rzadziej w pokoju. Ściana w budynku stuletnim była od samego początku "ślepa" więc przepisy w tym temacie nie zmieniły się od 100 lat , póżniej dokonano samowoli tworząc w niej "okienko". Jeszcze później sprzedano takie mieszkanko z pełną świadomością "wady prawnej". Ze względu na to, roszczenie o odszkodowanie jest źle skierowane, bo powinno być skierowane do poprzedniego właściciela (zapewne miasta). Teoretycznie jak w żadnej dokumentacji nie ma "okienka", to ono poprostu nie istnieje i nie powinno być uwzględniane w żadnym postępowaniu. Deweloper wykazał się dobrą wolą polubownego załatwienia sprawy i dlatego narazie "przegrywa" sprawę (przedłużenie postępowania, eskalacja roszczeń). Zadziwia mnie tylko brak rezolutnego prawnika wynajętego przez dewelopera. Mógł działać aspołecznie, metodą faktów dokonanych i postawić swoją "ślepą ścianę" w granicy swojej posesji zamurowując nią skutecznie "okienko". Pozwolenie na budowę powinien dostać bo nigdzie w dokumentacji "okienka" nie ma, a nawet doprowadzając do samowoli budowlanej, w temacie "okienka" mieściłby się w przepisach budowlanych. Inaczej to jest to usankcjonowanie samowoli ("wybite okienko"), kosztem sąsiada. Kamienica zapewne jest dzisiaj w rękach wspólnoty i sąsiad deweloper mógłby wystąpić wobec niej z roszczeniem (i jak się nie dogada to zapewne wystąpi) o odszkodowanie za obniżenie wartości jego działki (lub przywrócenia budynku do "porządku prawnego") z przyczyn dokonanej na budynku samowoli i nie ma tu znaczenia, że tej samowoli dokonał poprzedni właściciel (dalej jest to "wada prawna"). Współwłaściciele sami zamurują wtedy pani "okienko". Odpowiedz Link Zgłoś
piggy1 Re: Skąd w Was taka zazdrość? 08.03.13, 22:43 patpatafian napisał(a): > > > 1.> . > > >> ze strony skarbu państwa (sprzedawcy działki) należy się sute odszkodowanie de > weloperowi, za sprzedaż wadliwej nieruchomości (bez odpwoiednich zapisów w KW). Przecież ten dom, który nowy właściciel chce rozbudować, został kupiony od poprzedniego właściciela a nie od miasta, więc co skarb państwa ma do tego? Przejedź się do Sopotu i zobacz ten kupiony dom i tę kamieniczke przy Chopina 25. Człowiek widział co kupował, dopiero po kupnie ujawnił, że chce robić rozbudowę. A ta nieruchomość, twoim zdaniem wadliwa, wybudowana została w końcu 19. wieku. To jeden z najstarszych domów w Sopocie. Odpowiedz Link Zgłoś
patpatafian Re: Skąd w Was taka zazdrość? 09.03.13, 10:29 Wydaje mi się, że w poprzedniej wersji art była mowa, że kupił od skarbu. Jesli nie to nie. Co nie zmienia zasady: SPOSÓB ZAGOSPODAROWANIA DZIAŁKI NIE MOŻE OGRANICZAĆ MOŻLIWOŚCI ZABUDOWY (w uproszczeniu: proporcjonalnej do istniejącej) SĄSIEDNIEJ DZIAŁKI BUDOWLANEJ. Przemyślcie sobie to zdanie, specjaliści od P.B. i potem sadźcie kasztany o "jest okienko". Dopóki w KW nie ma zapisu: "możliwość zabudowy nieruchomości nr YYY ograniczona przez otwór okienny w ścianie w ostrej granicy z działką XXX" (bo np OBIE strony-właściciele OBU nieruchomości kiedyś tam tak się umówiły). Nie można JEDNOSTRONNIE polepszać sobie warunków, kosztem kogoś innego. Odpowiedz Link Zgłoś
patpatafian Re: Skąd w Was taka zazdrość? 09.03.13, 10:33 Zdanie mi się urwało: Dopóki w KW nie ma zapisu (...) "jest okienko" jest wadą prawną nieruchomości. Odpowiedz Link Zgłoś
wenge1 Re: Skąd w Was taka zazdrość? 11.03.13, 13:00 Nie ma znaczenia od kogo nabył nieruchomość! Nie ma również znaczenia do kogo należy sąsiadująca posesja. Ważne , że w KW nie miał wpisu o którym wspominasz, sankcjonującego "istniejącą" sytuację. Brak wpisu, dowodzi o samowoli "jest okienko". Właściciel przy "złej woli" mógłby zamurować okienko swoją ślepą ścianą. Blokują go urzędnicy, którzy wstrzymują pozwolenie na budowę z racji "istnienia okienka", którego tam oficjalnie "nie ma", w imię "sprawiedliwości społecznej". W relacji biedna babcia- bogaty inwestor, medialnie opinia społeczna zawsze będzie stała po stronie słabszej. Tylko "babcia" nie jest stroną w sporze "wady prawnej", a właściciele całej sąsiadującej posesji. Inwestor chciał polubownie załatwić sprawę (odszkodowanie dla babci), bo zależało mu na czasie. Wszystko jest jednak rachunkiem zysków i strat, jak roszczenia rosną (a rosną nieproporcjonalnie) i przedłuża to czasowo cały proces, to inwestorowi sprawę będzie się bardziej opłacało załatwić na ścieżce prawnej (dłużej, ale prawo jest po jego stronie). W rezultacie końcowym "odszkodowania" od inwestora nie będzie, właściciel (właściciele) sąsiedniej posesji (tej z "okienkiem") będą albo musieli przywrócić budynek do "porządku prawnego", albo będą narażeni na wypłatę odszkodowania, a dochodzić swych praw (poniesionych szkód) będą mogli od poprzedniego właściciela, który sprzedał im posesję z "wadą prawną" (wchodzi tu wtedy roztrzyganie czy poprzedni właściciel wiedział czy posesja taką wadę miała i do tego potrzebne są wszelkie projekty i dokumentacje). Przy urzędniczej indolencji i opieszałości sądów temat na kilka lat. Inwestor oceni czy mu się to opłaci. Odpowiedz Link Zgłoś
mercx Re: Skąd w Was taka zazdrość? 08.03.13, 14:15 dokładnie tak! skad sie biorą tacy ludzie jak komentujący tutaj, chyba same cwaniaczki i do tego drobne.. deweloperzy to najwięksi złodzieje i przechery w Polsce!!!! marża w budowlance w takich miastach jak warszawa gdzie mieszkania kosztuja drożej niż w paryzu czy w rzymie jest niebotyczna!!!! DEWELOPERZY TO CWANIACZKI KTÓRE MYŚLA ŻE JEDNĄ INWESTYCJA USTAWIĄ SIĘ DO KOŃCA ZYCIA!!! kupia ziemie za bezcen, potem łapówa, pozxwolenie za pozwoleniem, budynek zamiast 3 pieter ma 15, mieszkania po 15 tyś za metr.. jedno kosztuje prawie 2 miliony.. przykład pierwszy z brzegu- inwestycja PACIFIC RESIDENCE W WARSZAWIE. to jest skandal ze takie rzeczy dzieją się w państwie prawa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tim7 Re: Skąd w Was taka zazdrość? 08.03.13, 14:25 Po stylistyce (a własciwie błędach ortograficznych) oraz po słowie "przechery" wnioskuję, że, panie "mercx", jesteś pan starym komunistą po 60-ce, wiele lat pracującym w tzw. "administracji państwowej", tudzież w komitecie miejskim PZPR, który dorobił sie po tylu latach merca i sam wykupił mieszkanie za 1% wartości. A którego dzisiaj boli, że ktoś ma prawo wybudować za pożyczone z banku pieniądze budynek i bez żadnego "prikazu" z Komitetu narzucić taką marżę, jaka mu się podoba, a mimo to mieszkania udaje mu się sprzedać i uzyskać niezły zysk. To Cię boli prawdopodobnie najmocniej... Odpowiedz Link Zgłoś
patpatafian Re: Skąd w Was taka zazdrość? 08.03.13, 14:35 Niestety "starzy komuniści po 60-tce" wyhodowali progeniturę, która rozpełzła się po uniwersytetach oraz organizacjach "pozarządowych" i żrąc rządowe dotacje, ma za złe wszystkim, którzy próbują robić coś więcej, niż wyciągać łapkę "po pensje z trzynastkom". Także nie był bym do końca pewien tożsamości autora wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
tim7 Re: Skąd w Was taka zazdrość? 08.03.13, 14:41 Ale kto z młodych dzisiaj zna pojęcie "przechera"? A tym bardziej by go używał. Tak więc, możesz mieć rację, może to młody roszczeniowiec, ale to jedno słowo mówi dość sporo, IMHO oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
patpatafian Re: Skąd w Was taka zazdrość? 08.03.13, 14:46 Moje dzieci znają... lubimyczytac.pl/ksiazka/61713/lis-przechera Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek37k Re: Skąd w Was taka zazdrość? 08.03.13, 14:28 artur74 , w Polsce zadużo ludzi z roszczeniowo nastawionych , ktorzy g.... mają ale chca wykorzystać syatuację , taka jest ta Pani i taki jesteś Ty ..... KOMUNE macie we krwi , a liczy się prawo . A dewloper , bandyta i złodziej ;) napewno nakradł wcześniej ;) , no nie ma sprawiedliwości społecznej ;) Ktoś złamał prawo , bo pozwolenia wybił okno . Odpowiedz Link Zgłoś
artur74 Re: Skąd w Was taka zazdrość? 08.03.13, 14:39 Wojtek, za przeproszeniem, głupoty piszesz! Czyli wg. Ciebie babka powinna natychmiast zamurować sobie okno i jeszcze być szczęśliwa, że to ona nie musi płacić biednemu deweloperowi odszkodowania? Ta kobieta mieszka tam od 1945 roku! I nagle ktoś w poważny sposób narusza jej prywatność. Jestem w stanie zrozumieć, że w świetle obecnego prawa deweloper ma rację ale co ma zrobić ta kobieta? Odpowiedz Link Zgłoś
bhrt Re: Skąd w Was taka zazdrość? 08.03.13, 14:42 Już Ci mówię co ma zrobić a raczej co powinna: Powinna zrobić to samo co wszyscy rozsądni ludzie w tym kraju. Kupując mieszkanie upewnić się że nie ma ono wad konstrukcyjnych i "prawnych". To że wtedy tego nie zrobiła nie zwalnia jej z myślenia i ponoszenia odpowiedzialności za lekkomyślność w latach czterdziestych. Odpowiedz Link Zgłoś
gburiaifuria Re: Skąd w Was taka zazdrość? 08.03.13, 15:00 jestes tym developerem i smarujesz tutaj pod wieloma nickami? To przygotuj sie do wyplacenia porzadnego odszkodowania, a nie marnych 30000 tysiecy. Odpowiedz Link Zgłoś
bhrt Re: Skąd w Was taka zazdrość? 08.03.13, 15:14 Hehehe rozbawiłęś mnie w piątkowe popołudnie! Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek37k Re: Skąd w Was taka zazdrość? 08.03.13, 14:58 artur74 napisał: > Wojtek, za przeproszeniem, głupoty piszesz! > Czyli wg. Ciebie babka powinna natychmiast zamurować sobie okno i jeszcze być s > zczęśliwa, że to ona nie musi płacić biednemu deweloperowi odszkodowania? > Ta kobieta mieszka tam od 1945 roku! I nagle ktoś w poważny sposób narusza jej > prywatność. > Jestem w stanie zrozumieć, że w świetle obecnego prawa deweloper ma rację ale c > o ma zrobić ta kobieta? Jak to co ma zrobić , przestawić pozwolenie na wybicie okna , ma przecież zapobiegliwie całe mnóstwo dokumentów , albo przywrócić stan prawny ...... ten bez okna . Żyjemy w wolnych czasach , zdaje się , że Pani się już uwłaszczyła za grosze , w latach 90 , na tym mieszkaniu , powinna wziąć odszkodowanie , sprzedać mieszkanie , kupić takie z dwoma oknami w kuchni :) , miałaby jak sama chce ...... ale przecież tej Pani nie chodzi o okno :( .... i własnie w tym problem . Odpowiedz Link Zgłoś
zawirowany Re: Skąd w Was taka zazdrość? 08.03.13, 14:37 Czytając twój komentarz nasuwa się jeden wniosek. Jeżeli ktoś nie zna prawa powinien milczeć. Prawo budowlane zakazuje budowania otworów okiennych w ścianie budynku, jeżeli znajduje się ona w granicy działki. Dlatego nikt nie wydał zgody i jest to klasyczna samowolka budowlana. Plany , które zostały sporządzone przy niewydzielaniu oddzielnego lokalu mieszkalnego pokazały tylko stan faktyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
hank_chinaski Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zamur... 08.03.13, 14:05 W powyższym artykule w całości została obnażona bezsilność Państwa Polskiego. Nielegalny otwór okienny zatrzymuje inwestycję! Zgodnie z warunkami technicznymi, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, popularną 75 czyli podstawowym dokumentem stosowanym przy projektowaniu budynków 100% racji leży po stronie dewelopera. Tylko kogo to interesuje? Jest historia i jej rzekoma ofiara. A czy ktoś się zastanowił ile inwestor traci pieniędzy na opóźnieniu inwestycji, ile traci miasto na ewentualnych podatkach, jaki to sygnałwysyła do potencjalnych inwestorów itp? Typowa sytuacja gdzie całe zamieszanie powinno zostać zakończone w ciągu pół godziny bo czasami czarne jest czarne a białe po prostu białe. To tak jak gdyby ktoś zaparkował na trawniku i zażądał odszkodowania za zlą nawierzchnię, potem sądził się prze kilka lat. Niestety jest to kolejny przypadek gdzie tak naprawdę chodzi o szantażowanie dewelopera poprzez nierealne stawki stosując równocześnie presję czasu. Jeżeli cały proces rzeczywiście będzie trwał 2-3 lata to de facto przekreśla cel i zamierzenie finansowe inwestycji. Jestem zaskoczony jego bardzo szczodrą ofertą zadośćuczunienia gdyż okno to jest nielegalne i ww. pani powinna zastać ukarana grzywną przez wydział architektury za samowolę budowlaną. Jestem architektem, dlatego jestem zbulwersowany ww faktem, bezczynnością lokalnego wydziału architektury w tej sprawie oraz stronniczością opisujacych ten proceder. Deweloper nie zawsze jest katem a słabszy nie zawsze ofiarą. Odpowiedz Link Zgłoś
patpatafian Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 14:40 Jesteś architektem i jesteś zbulwersowany faktem oraz bezczynnością organów administracji budowlanej? To chyba krótki staż w zawodzie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
hank_chinaski Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 15:24 Bardzo śmieszne. Jedyne 20 lat, kolego "doświadczony". Odpowiedz Link Zgłoś
patpatafian Re: Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zam 08.03.13, 15:41 Po dwudziestu latach się ciągle bulwersować? To niezdrowe. Odpowiedz Link Zgłoś
wenge1 swój swemu ogona nie urwie 08.03.13, 17:39 Wydział architektury to miejska instytucja, nabyte mieszkanie zapewne od miasta, otwór okienny (nielegalnie) wykonany na zlecenie ZBK (Zarząd Budynków) czyli przez instytucję miejską i z taką "samowolą" sprzedane. Istnieje ryzyko domagania się odszkodowania od miasta, więc póki co lepiej utrzymywać obecne status-quo, przeciągając planowaną inwestycję. Poszkodowany jest inwestor, który mimo wszystko próbuje polubownie załatwić sprawę (a nie musi!), poszkodowana jest właścicielka mieszkania, której sprzedano mieszkanie z "wadą prawną". Wina leży po stronie miasta, więc co się dziwić, że przeciąga sprawę, tymbardziej, że w chwili obecnej nikt miasta za winnego nie uznaje, a poszkodowani gryzą się między sobą. Tutaj potrzeba dobrego adwokata, który chciałby wyjaśnić i uleczyć sytuację, a nie papugi chcącej przeciągać sprawę w nieskończoność. Odpowiedz Link Zgłoś
obywatelone Re: swój swemu ogona nie urwie 08.03.13, 18:38 jeden z nielicznych rozsądnych wpisów. Tutaj nie trzeba dobrego adwokata, tylko tutaj potrzeba dobrego rządu i dobrych posłów , żeby ustanowic dobre prawo. Prawo rozsądnie rozwiązujące takie problemy. Bo sa ich tysiace. Za komuny urzędnicy robili co chcieli, i niestety trzeba to zakwalifikować jako istniejace wtedy prawo (bezprawie) mimo że mogło byc niezgodne z obowiazującymi wtedy przepisami. Winne jest państwo polskie lat 45-89, ale winne też jest państwo obecne III RP, że nie potrafi i nie chce naprawić szkód (prawnych) poczynionych w czasach PRLu. A najprostrza naprawa to wprowadzenie dwóch pojęć. 1) legalne zgodne z przepisami 2) legalne nie zgodne z przepisami. Oraz stworzenie wytycznych jak z takimi przypadkami postępować. Tutaj mamy do czynienia z 2) legalne , nie zgodne z przepisami. Legalne bo istnieje przez 50 lat i zostało stworzone przez państwo , miasto za PRL, oraz nie zgodne z przepisami , jeśli faktycznie jest niezgodne. Dweloper zna przepisy budowlane (powinien) , widzi , że okno jest niezgodne, ale jednocześnie okno jest legalne. ZANIM kupi działke, to robi polubowna umowe z biblotekarka, a dopiero wtedy inwestuje w kupno działki. Może np. kupić całe mieszkanie od emerytki, zamurować okno i nastepnie mieszkanie sprzedać. Ale PAŃSTWO, powinno tez stworzyc przepisy prawne pozwalajace w takim przypadku na wywłaszczenie emerytki za GODZIWE odszkodowanie. Godziwe odszkodowanie, to jest kupno podobnego mieszkania w okolicy, pokrycie kosztów przeprowadzki, oraz premia w wysokości ok 20% do 50% ceny mieszkania wywłaszczonego. Tak sie to robi w USA. Odpowiedz Link Zgłoś
wenge1 Re: swój swemu ogona nie urwie 09.03.13, 01:21 Nie zgodzę się z tezą, aby lata 45-89 usankcjonować jako okres panującego prawa (bezprawia) i ustalać szczególne przepisy dla tego okresu. Istnieje ciągłość prawa (usankcjonowana konstytucyjnie), a za wszelkie bezprawne działania z tego okresu (wg obowiązującego wtedy prawa) odpowiada (niestety) państwo! Wystarczy opisywaną sytuację przedstawić w inny sposób. Jestem od lat właścicielem działki sąsiedniej do opisywanej kamienicy i dzisiaj chcę budować na niej dom. Dlaczego mam się "dogadywać" z właścicielem jednego mieszkania sąsiadującej działki tylko z powodu czyjejś samowoli, choć nigdy nie było to zgodne z prawem. Odszkodowanie za zaistniałą sytuację (samowolę) powinien ponosić decydent czyli urzędnik, a za jego pośrednictwem ten kto za urzędnikiem stoi. Odpowiedz Link Zgłoś
1-mark-adams Deweloper żąda od właścicielki mieszkania zamur... 08.03.13, 14:15 Okno w granicy działek jest nielegalne, chyba że jest wpis w księdze wieczystej. W przeciwnym wypadku, to tak, jakby komuś ukraść kawałek nieruchomości. Odpowiedz Link Zgłoś
jedwabnymajdanek po wojnie i później aby upchać jak najwięcej ludzi 08.03.13, 14:18 po mieszkaniach to wybijało się okna, bo musiał być jakiś standard, jedni żeby nie dopuścić do tego aby im przydzielić nowych lokatorów to zamurowywali okna, i babka ma rację, nie chodzi o pieniądze tylko o okno, Odpowiedz Link Zgłoś