Dodaj do ulubionych

Groźba polityki historycznej

22.04.05, 23:49
A co ma wspólnego okrągły stół z przestępstwem popełnionym 8 lat wcześniej?
Gdyby nie stan wojenny to takie porozumienie można by zawrzeć wiele lat
wcześniej! A Jaruzelski z pomagierami, dlatego usiedli do okrągłego stołu, że
grunt usuwał im się z pod nóg. Gdyby nie to, skończylo by się jak w Rumunii.
Obserwuj wątek
    • klkak A co z Pinochetem? Czy do niego stosowac to samo 22.04.05, 23:55
      rozumowanie?
      Moze red. Beylin wypowie sie na ten temat publicznie...
      • andrzej.sz Polemika na Prawicy.net 24.04.05, 22:15
        Myślę, że ciekawe jest dowiedzieć się, co o takich argumentach myślą bardzo
        młodzi ludzie
        www.prawica.net/modules.php?name=News&file=article&sid=1155
    • insite Michnik znowu broni kumpli. 23.04.05, 01:58
      a to sa zwyczajni kryminalisci. Zlamali prawo i powinni byc osadzeni, pozniejsze
      "zaslugi" okraglego stolu w niczym aspektu prawnego nie zmienia. beylin maci.

      WSTYD, ale wstydu Michnik nie zna.
    • piotr9619 Re: Groźba polityki historycznej 23.04.05, 05:45
      Sprzeciwianie i wystepowanie przeciwko praworzadnemu panstwu w okresie PRL-u to
      nlezy osadzic winnych. Czy nie nalezy osadzic winnych, ktorzy krwawo stlumili
      wystapienia robotnikow w latach 1936-1938? W tej chwili sytuacja robotnikow tez
      moze dojrzec do buntu.Czy obecna wypasiona wladza rowniez bedzie krwawo tlumic
      ich wystapienia? Tez bedziemy ich sadzic?
    • ermellina W IPN PRACUJE 100 PROKURATORÓW KAŻDY MA 9 tys.mies 23.04.05, 06:48
      W IPN pracuje prawie 100 prokuratorów. Każdemu z nich podatnik płaci miesięczne
      wynagrodzenie w wysokości ok. 9 tys. zł. Teoretycznie powinni oni ścigać
      przestępców podejrzanych o zbrodnie popełnione m.in. w czasach II wojny
      światowej. W praktyce – czego dowodzi choćby sprawa deportacji Polaków z Ziemi
      Żywieckiej –ę prowadzą często badania naukowe, którymi zainteresowani być
      powinni historycy a nie wymiar sprawiedliwości. Tak jak w przypadku umorzonego
      śledztwa, gdzie podejrzanymi byli m.in. Hitler i Himmler. Prokuratorzy odwalili
      kawał roboty, którą w normalnym kraju wykonują historycy – rozmawiali z 702
      pokrzywdzonymi, zrobili kwerendę wielu zbiorów archiwalnych dokumentów i
      zbadali akta starych spraw sądowych prowadzonych w latach 40. Co jest wymiernym
      efektem 7-letniej pracy? 38-stronicowy dokument o umorzeniu śledztwa, dokładnie
      opisujący proces decyzyjny na szczytach nazistowskiej władzy i sposób wykonania
      decyzji podjętych przez Hitlera i jego współpracowników. W sam raz na niezłą
      rozprawę historyczną.
      IPN – a dokładniej znajdująca się w jego strukturach Komisja Ścigania Zbrodni
      przeciwko Narodowi Polskiemu – prowadzi wiele postępowań, którymi, ze względu
      na upływ czasu i związane z tym minimalne prawdopodobieństwo znalezienia
      sprawców zbrodni, powinni zająć się naukowcy.
      Białostocki oddział komisji badał sprawę zamordowania 22 Polaków we wrześniu
      1939 r. w Lerypolu i Budowli przez grupę Białorusinów. Śledztwo dotyczące
      sprawy sprzed lat zakrojono na wielką skalę, bo w jego ramach m.in. zwrócono
      się o kwerendę archiwów Studium Polski Podziemnej w Londynie, Instytutu i
      Muzeum im. gen. Władysława Sikorskiego w Londynie oraz Fundacji Archiwum Polski
      Podziemnej w Warszawie. O pomoc poproszono białoruską prokuraturę oraz polskie
      placówki dyplomatyczne w Toronto i Londynie, by przesłuchały rodziny ofiar.
      Podobnie postąpiono w sprawie śledztwa dotyczącego zabójstw kilkuset obrońców
      Grodna przez żołnierzy rosyjskich we wrześniu 1939 r.
      Trudno oszacować, ile konkretnie kosztowały podatników wszystkie te żmudne i
      długotrwałe śledztwa. Finansowane są one głównie ze środków na bieżącą
      działalność IPN, które wynoszą rocznie ok. 74 mln zł. Z tego 54 mln zł idzie na
      wynagrodzenia pracowników instytutu.
      Między lipcem 2003 a czerwcem 2004 r. prokuratorzy IPN przeprowadzili 646
      śledztw – w tym 142 dotyczyły zbrodni nazistowskich, a 487 komunistycznych.
      Przesłuchano 8.882 świadków, skierowano 28 aktów oskarżenia dotyczących 49
      osób. W sądach zapadło jednak tylko dziewięć wyroków, w tym siedem skazujących.
      Do połowy ub.r. IPN miał do załatwienia 1.359 śledztw, w tym 363 dotyczące
      zbrodni nazistowskich. Sam instytut w swoim sprawozdaniu przedkładanym co roku
      w Sejmie przyznał, że niewiele z tych spraw rokuje szanse na postawienie przed
      sądem.
    • klakierr GW najzagorzalszym obrońcą komunistycznych przestę 23.04.05, 08:50
    • witek.bis Skomplikowane ścieżki Beylina 23.04.05, 10:34
      "Pozornie to jasne, skoro złamali prawo, nawet PRL-owskie, powinni stanąć przed
      sądem. [...] Jednak pomysł, by ich sądzić, budzi wielkie wątpliwości."

      To jak to w końcu będzie, królu złoty?! Mają stanąć przed sądem, ale ten ma ich
      nie sądzić? To co oni będą tam robić? Dykteryjki sobie opowiadać?

      "Rachunki z przeszłością chadzają bardziej skomplikowanymi ścieżkami, niż
      wynika to z kodeksowych paragrafów."

      Z pewnością. Szczególnie wtedy, gdy za przewodnika służy im Marek Beylin. I po
      co nam te wszystkie kodeksowe paragrafy, skoro każdy proces karny jest swoistym
      rozrachunkiem z przeszłością i w związku z tym powinien chadzać z Beylinem
      bardziej skomplikowanymi ścieżkami?

      "Sądzenie go za wprowadzenie stanu wojennego, skoro sam go potem rozmontował i
      jako prezydent współtworzył wolną III RP, byłoby nie aktem historycznej
      sprawiedliwości, lecz spektaklem politycznym."

      No, faktycznie. Za co tu sądzić takiego poczciwca? Pannę co prawda porwał,
      osiem lat więził, używał sobie na niej ile wlezie, ale przecież ostatecznie ją
      wypuścił ( kiedy mu policja drzwi w chałupie wyważała).

      "Tym mniejszy sens miałoby stawianie przed sądem jego pomagierów z Rady
      Państwa."

      Nie tylko tych z Rady Państwa, ale i wszystkich innych. Przecież oni "tylko
      wykonywali rozkazy".

      "Jednak dekomunizacyjne projekty oraz radykalna krytyka Okrągłego Stołu
      wychodzące z opozycji, zwłaszcza PiS i LPR, wskazują, że urząd prokuratorski i
      sąd mogą coraz częściej ciążyć nad sporami o przeszłość. Grozi nam "polityka
      historyczna", która karze i wyklucza ze wspólnoty narodowej niemałą część
      Polaków."

      To zdanie nawet pozornie nie jest jasne. Może trochę rozjaśniłoby się, gdyby
      Autor zechciał wytłumaczyć pospólstwu co ma Okrągły Stół do sądzenia ludzi,
      którzy dopuścili się przestępstw. Ja tu żadnego związku nie dostrzegam. No,
      chyba że... ale przecież to już tyle razy było dementowane. Aż dziw bierze, że
      pan Beylin tego nie zauważył. Może akurat dumał nad tym, co stanie się z
      niemałą częścią Polaków - czy zostaną oni zamienieni w Chińczyków czy może
      raczej w Hindusów?

    • mini22 Obrona ewidentnych przestępców to tolerancja? 23.04.05, 11:35
      Beylin juz przeszedł sam siebie, w rozpędzie gotów pobratać się z ludżmi,
      którzy spełniając żądania Moskwy wysłali na naród polski czołgi. Niech się
      brata nawet z "Baraniną" to jego sprawa, tylko niech nie ogłupia opinii
      publicznej - bo właśnie przez taki relatywizm moralny mamy tyle afer i zero
      społeczeństwa obywatelskiego. To jest już groteskowe i za długo trwa w "GW";
      wszystko wskazuje, że nie chodzi tu o tolerancję tylko o obronę
      interesów "Agory".
      Trzeba wodę zmącić, by w mętnej wodzie ryby łowić!
      Kiedyś wierzyłam w ten kit o tolerancji, ale teraz jasno widzę, że to układ
      a'la mafia przykrywa sprawiedliwość. Tylko 4-letnie dzieci mogą w te bajki o
      dobrym wilku uwierzyć! Czyżby pan Beylin zdziecinniał? Pewno zaraz zacznie
      żądać tolerancji dla dr.Mengele i innych kanalii. Dziwię się, że mu to drukuje
      duża polska gazeta. Oburza mnie, że nie czujecie się odpowiedzialni za bajzel
      jaki stworzyliście z Polski gdy chcieliśmy zbudować kraj oparty na prawdzie,
      uczciwości i sprawiedliwości - dalej wypisując bzdury o tolerancji.
      • sz.debski Re: Obrona ewidentnych przestępców to tolerancja? 23.04.05, 14:42
        zgadza się, też kiedyś w te bzdury wierzyłem. teraz jednak koniec, cała
        fałszywość tych teorii została uwidoczniona...
    • mini22 ZBRODNIA KATYŃSKA TO BYŁ SPEKTAKL ? 23.04.05, 11:51
      ja przepraszam, ale muszę jeszcze dodać że w światła, tolerancyjna myśl
      beylinowska zapewne głosi iż:

      wszelkie próby osądzania zbrodni katyńskiej równałyby się ze spektaklem
      historycznym.

      właściwie to bliżej mu do umysłów CCCP niż RP.
    • frank_drebin Stawiam najdalej idace wnioski w dyskusji: 23.04.05, 14:03
      1.Proponuje, aby GW za pomoca zlotoustego p. Beylina wystapila o beatyfikacje
      za zycia Jaruzelskiego. Ja nawet mam juz dowody jego meczenstwa. Zobaczcie
      przeciez oficjalnie jest taki chory, ze przed sadem sie nie moze stawic, a do
      Moskwy kosztem swojego zycia i zdrowia pojedzie. Czyz to nie meczenstwo ?
      2. Rodziny ofiar z kopalni "Wujek" i innych ofiar stanu wojennego wsadzic do
      wiezienia za rozrabiactwo i narazanie polskiego wymiaru sprawiedliwosci na
      nieuzasadnione koszty procesow do wiezienia.
      3. Oglosic 13-go grudnia swietem narodowym. Proponuje nazwe "Swieto pojednania
      narodowego i narodowej amnezji". Patronowac temu swietu beda sw. A. Michnik i
      namaszczeni przez niego ludzie honoru. Kazdorazowo obchody beda odbywac sie pod
      haslem "Odp............. sie od generala".
      4. W kazdym miescie wystawic pomnik koksownika. W koncu to byl najbardziej
      strzezony przedmiot za czasow stanu wojennego.
      5. Kazda holote w moim rodzaju gardlujaca na forum bezlitosnie karac dozywotnim
      zakazem dostepu do internetu.
    • kataryna.kataryna Re: Groźba polityki historycznej 23.04.05, 14:35
      Jaaaasne. Odpieprzmy się od generała, Michnik już dawno mówił, że władza
      czasami musi strzelać do obywateli. No i przecież nie jest tak, że winni stanu
      wojennego pozostali niepotępieni. Sama czytałam w Gazecie kilka artykułów
      piętnujących starego Giertycha za udział w radzie przy generale, więc chyba
      samego generała można zostawić w spokoju. Mamy winnego i nim się cieszmy. A
      generał to człowiek honoru.
    • frank_drebin A co tam doloze jeszcze cos. Insite napisal/a 23.04.05, 15:07
      w swoim poscie o wstydzie ponizej jest dopiero wstyd. Dobry link mam nadzieje,
      ze politpoprawni nie wykasowali jeszcze tej wiadomosci. W koncu kazdy pieniadz
      sie liczy panie i panowie moralizatorzy z GW ...

      info.onet.pl/1086367,11,1,0,120,686,item.html
    • niemiec.niemiec lamance intelektualne 23.04.05, 18:24
      "Sądzenie go za wprowadzenie stanu wojennego, skoro sam go potem rozmontował i
      jako prezydent współtworzył wolną III RP, byłoby nie aktem historycznej
      sprawiedliwości, lecz spektaklem politycznym."

      Ciekawe, ze Gazeta ma takie mile podejscie tylko do niektorych dyktatorow, a do
      innych juz nie stosuje taryfy ulgowej. Przeciez te powyzsze slowa pasuja
      idealnie rowniez do Pinocheta! I co? Byl jakis artykul w Gazecie, ze Pinocheta
      trzeba zostawic w spokoju? Jezeli juz piszecie takie lamance intelektualne to
      przynajmniej starajcie sie byc w tym konsekwentni.

      "Jednak dekomunizacyjne projekty oraz radykalna krytyka Okrągłego Stołu
      wychodzące z opozycji, zwłaszcza PiS i LPR (...)"
      Panie redaktorze prosze mi pokazac jakas radykalna krytyke w wykonaniu
      Kaczynskiego nt. Okraglego Stolu jako takiego.
      Jak by sie Pan czul, gdyby wkladano Panu w usta jekis radykalne hasla, ktorych
      Pan nigdy nie powiedzial?
    • wifan Re: Groźba polityki historycznej 24.04.05, 07:58
      wicie co! a ja sie zgadzam z tezami tego artykolu, mysle podobnie! nic nie
      zmini proces w sprawie wprowadzenia stanu wojennego! nic! a o braku podstawy
      konstytucyjnej do jego wprowadzenia to czytalem opinie historykow i politykow
      na poczatku lat 90-tych, no to po co bylo to sledztwo jak wynik od dawna
      wiadomy, to jest szopka z tym IPN-em, wyzej czytalem ze sledzwo z sprawie
      zbrodni hitlerowskich umozono po paru latach bo sprawca czyli Hitler nie zyje,
      przeciez to kabaret albo zewne jaja!! nawet Laskowik z Pietrzakiem by tego nie
      wymyslili hehehehe smiech ale na smutno, z samego siebie hehehehe!!!
      • witek.bis Re: Groźba polityki historycznej 24.04.05, 09:53
        Z jedną Twoją tezą mogę się zgodzić - proces w sprawie wprowadzenia stanu
        wojennego nie zmieni nic, a przynajmniej w tym sensie, że nie cofnie czasu i
        nie sprawi, że stan wojenny i jego opłakane skutki uda się w jakiś cudowny
        sposób anulować. Ale tego to chyba nikt nie oczekuje. Tak samo jak nikt nie
        spodziewa się, że efektem procesu o zabójstwo będzie zmartwychwstanie ofiary
        zbrodni. Po wyroku w sprawie o nielegalne wprowadzenie stanu wojennego ani kury
        nie będą się lepiej nieść ani krowy więcej mleka dawać. Natomiast można będzie
        mieć nadzieję, że Polska jest rzeczywiście państwem prawa, w którym żadna kasta
        społeczna albo grupa towarzyska nie stoi ponad tym prawem. I to niezależnie od
        tego czy pochodzi z lewa, z prawa, z dołu czy z góry.
        Z opiniami na temat nielegalności stanu wojennego zapoznałem się dziesięć lat
        wcześniej niż Ty, choć przyznaję, że nie były one publikowane w Trybunie Ludu
        ani w Żołnierzu Wolności. Nie bardzo jednak rozumiem dlaczego „starodawność”
        tych opinii ma przemawiać przeciw śledztwu i procesowi w tej sprawie. Chyba nie
        chcesz przez to powiedzieć, że sprawców tego przestępstwa powinno się wtrącić
        do więzienia nie zawracając sobie głowy takimi duperelami jak śledztwo i
        uczciwy proces? A może jesteś zwolennikiem zupełnie innego poglądu. Takiego
        mianowicie, że skoro opinie na temat nielegalności zabijania znane są co
        najmniej od czasu publikacji mojżeszowych tablic, to wszystkie śledztwa i
        procesy o morderstwo stają się automatycznie zbędne.
        I jeszcze na koniec wielka prośba – rzuć link do tego artykułu, w którym
        wyczytałeś, że „sledzwo z sprawie zbrodni hitlerowskich umozono po paru latach
        bo sprawca czyli Hitler nie zyje”. To musi być pasjonująca lektura.
        Rzeczywiście ani Pietrzak ani Laskowik by tego nie wymyślili.
        • wifan Re: Groźba polityki historycznej 24.04.05, 20:29
          ten artykol jest tu www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2005042304,
          wprawdzie to trybuna ale ja czytam w necie rozne dzienniki, co sie tyczy
          odpowiedzialnosci za stan wojenny to ja sie zgadzam z kazdym Twoim slowem,
          jesli mamy byc panstwem prawa to za bezprawie nalezy pociagnac do
          odpowiedzialnosci! tu jest zgoda ale mi chodzilo o to ze IPN w kilkuletnim
          sledztwie ni odkryl nic nowego, tych gosci z Rady Panstwa trzeba bylo postawic
          przez sadem na poczatku lat 90-tych!
          • wifan Re: Groźba polityki historycznej 24.04.05, 20:31
            przepraszam za "artykol" hehehe artykuł oczywiście!!!!!
    • z0rr0 A co z Pinochetem? 24.04.05, 11:47
      Dlaczego GW nie stanęła jeszcze w obronie Pinocheta?
      Przecież on też dobrowolnie oddał władzę (do czego zresztą zachęcał go JPII), a
      teraz ciągają go po sądach.
      Panie MB - masz Pan temat na kolejny artykuł - do roboty!

      • karuul Re: A co z Pinochetem? 24.04.05, 13:16
        Bo Pinochet reprezentuje prawą stronę, na którą GW jest jakoś uczulona, a dawna PZPR i jej przedstawiciele są bliscy Ideowo (i przypuszczam że towarzysko również) redakcji.
    • jacekkedzlodz Re: Groźba polityki historycznej 24.04.05, 17:31
      Skoro obowiazujące obecnie prawo traktuje tamten zamach stanu Rady Państwa,
      Jaruzelskiego i jego Wrony jak zbrodnię to żyjący jeszcze członkowie Rady
      Państwa i Wrony powinni ponieść odpowiedzialność karną.
      Nawet to, że Jaruzelski był kiedyś praezydentem nie stoi tu na przeszkodzie. (A
      swoja drogą to warto przypomnieć kto głosował za tym, aby był prezydentem.)
      Ale najważniejsza jest świadomość w społeczeństwie, której ja nie widzę.
      Wprowadzenie stanu wojennego było najwięszym naruszeniem prawa przez najwyższy
      organ państwowy w dziejach Polski. I chyba bardziej chodzi o uswiadomienie
      społeczeństwa w tej kwestii niż o odpowiedzialność karną.
      • jelop75 obawy beylina 24.04.05, 23:02
        Wiesz co? jak sie boisz wykluczenia niemalej czesci spoleczenstwa, to nie
        zapominaj o tych co kroja na osiedlach. Ich tesz jest niemalo, a prokuratura
        ich sciga a procesy zamieniaja sie wwidowiska. Przeciez trzeba temu
        zapobiec, trzeba cos zrobic!!!!!!
    • markmig Re: Groźba polityki historycznej 24.04.05, 23:24
      Znów ten dupek broni komuchów...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka