Dodaj do ulubionych

Hiszpańska szafa pełna trupów

20.05.05, 16:17
Hiszpania zamknęła trupy do szafy, a one cuchną i psują demokrację

"Hiszpania jest dziś dojrzałą demokracją"
Mam niestety co do tego poważne wątpliwości. Hiszpanie nie poradzili sobie
nigdy z historią, oni o nie zamilkli, a wielu młodych ludzi nie wie nawet kim
był Franco.
Obserwuj wątek
    • homophob_and_racist dupek Zapatero 20.05.05, 17:52
      Ten przyglup doprowadzi Hiszpanie do upadku, nie doprowadzila Inkwizycja, ani
      komunisci, ani Franco, ale moze sie to udac temu lewackiemu polmozgowi!

      My mowiny ze Kwas to dupek (i slusznie), ale przy takim polglowku jak Zapatero
      wyglada jak prawdziwy maz stanu...
    • etienne_jacques BRAVO ZAPATERO! 21.05.05, 12:17
      • amdrzej11 Re: BRAVO ZAPATERO! 24.05.05, 11:04
        Brawo dla rozumu, ktorego Zapatero wyraznie brakuje! Nie dla glupoty
        i zaklamania!
    • obywatelpiszczyk Re: Hiszpańska szafa pełna trupów 21.05.05, 12:56
      Bardzo dobry artykuł. Ciekawy i na temat - więcej takich bezstronnych analiz na
      łamach GW poporszę!
      • abaddon_696 Re: Hiszpańska szafa pełna trupów 24.05.05, 17:35
        więcej takich bezstronnych analiz na
        >
        > łamach GW poporszę!

        Hihihihihihi...
    • indris Wybrzydzanie 21.05.05, 14:23
      Z jakichś powodów Maciej Stasiński bardzo nie lubi JLR Zapatero. Być może za
      dokonany przez niego zwrot w polityce zagranicznej. Ale nawet z jego tekstu
      wynika, że ten zwrot, to było właśnie to czego sobie życzyła większość
      mieszkańców Hiszpanii. Ja żałuję, że w Polsce nie ma takiego Zapatero i takiej
      partii jak PSOE.
      Ciekawostką jest tez nieukrywana wrogość M. Stasińskiego do niehiszpańskich
      narodów półwyspu. Widać to było już w jego niedawnym tekście o Baskach. Wtedy
      jednak można to było wziąć za niechęć wobec terroryzmu. Ale teraz ma do
      Zapatero wyraźne pretensje o sojusz z "nacjonalistami" z Katalonii, gdzie
      żadnego terroryzmu (porównywalnego z ETA) nie było i nie ma.
      • sebastian64 Re: Wybrzydzanie 21.05.05, 15:24
        ...polecam przeczytanie (bodajże z początku marca) "Le Monde"; opis sytuacji
        jest taki sam, a konkluzja równoznaczna: bankructwo ideowe lewicy w Hiszpanii,
        która straciła wszystkie swoje historyczne argumenty i szuka nowych modnych i
        kontrowersyjnych (vide adopcje gejowskie). Jak widzisz to wcale nie jest problem
        Stasińskiego a Zapatero jest bardzo słabym politykiem i nawet wśród częsci
        hiszpańskiej lewicy jest bardzo niepopularny.

        Fakt jest taki, że gdyby nie marcowe zamachy wogóle nie wygrałby tych wyborach,
        w sondażach lewica była daleko w tyle (głównie dzięki niezaprzeczalnym sukcesom
        gospodarczym prawicy).
        • abaddon_696 Re: Wybrzydzanie 24.05.05, 17:48
          bankructwo ideowe lewicy w Hiszpanii,
          > która straciła wszystkie swoje historyczne argumenty i szuka nowych modnych i
          > kontrowersyjnych (vide adopcje gejowskie).

          Bzdury, koleś. Obecny rząd socjalistów w Hiszpanii jest jednym z
          najmocniejszych pod względem ideologicznym w Europie. Jest:
          1.pacyfistyczny - wycofanie się z imperialnej awantury Busha
          2.internacjonalistyczny (zaciśniecie kontaktów z Europą kosztem
          durnego "umierania" dla Nicei, która cechowała Aznara)
          3.profeministyczny
          4.wspierający mniejszości
          5.antyklerykalny
          6.skrajnie antyfaszystowski
          7.wspierający pracowników (podniesienie płac minimalnych, również ustawa unijna
          o nieprzekraczaniu 48 h tygodnia pracy jest autorstwa hiszpańskiego socjalisty)

          To wszystko to sztandary lewicy. Jak widać, rząd JLR Zapatero z ideowością nie
          ma problemu.
      • nieomylny bzdury 21.05.05, 16:41
        indris napisał:

        " zwrot, to było właśnie to czego sobie życzyła większość mieszkańców Hiszpanii"

        ...większość mieszkańców Hiszpanii i to zdecydowana była za Aznarem a tylko
        krwawy zamach 11 III spowodował zmianę wyniku (zmiana spowodowana strachem nie
        jest racjonalnym wyborem) co zresztą terroryści wcześniej przewidzieli.

        "Ja żałuję, że w Polsce nie ma takiego Zapatero i takiej
        partii jak PSOE."

        ...dawno nie przeczytałem na forum równie głupiego życzenia.
        • tad9 Re: bzdury 21.05.05, 17:32
          nieomylny napisał:

          > "Ja żałuję, że w Polsce nie ma takiego Zapatero i takiej
          > partii jak PSOE."

          > ...dawno nie przeczytałem na forum równie głupiego życzenia.

          Ja też. Na szczęście puki co, żaden "Zapatero" mocno u nas nie zaistniał.
          • nickodem2 Czy napewno nie mamy i nie mieliśmy Zapaterów?? 21.05.05, 19:33
            Miller, Belka (popatrzcie na jego głowę i fryz, to zrozumiecie- nie mówiąc już
            co sobą prezentuje), Jaruga (Zapatero musi być jej dalekim kuzynem, brak słów na
            określenie jej wąskich horyzontów myślowych), ta od gejów, co wygląda jakby
            właśnie skończyła (albo i nie) 10 letnią libację alkoholowo- kompotową, idol
            Jarugi- Ikonowicz, który "raz palił trawę i dalej go trzyma". Długo by
            wymieniać- oszołomów i idiotów u nas nie brakuje.
            • indris Niestety... 23.05.05, 10:21
              Zapatero jest przywódcą dużej partii lewicowej, która dotrzymuje swoich
              przedwyborczych zapowiedzi. Polska "lewica" z SLD w ogóle nie jest lewicą i
              wpakowała kraj w iracką awanturę. O jej traktowaniu zapowiedzi przedwyborczych
              lepiej nie mówić.
              Unia Pracy zrobiła się w kwestii irackiej radykalna TERAZ, ale w debacie
              sejmowej w marcu 2003 tę awanturę wyraźnie poparła (ustami nieżyjącego już
              posła Małachowskiego). A Izabela J-N jakoś była wtedy cicho.
              Radykalna lewica, jak Ikonowicz, była wprawdzie przeciw irackiej drace od
              początku, ale ma poparcie - w przeciwieństwie do PSOE - niewielkie. Wynika to
              po części ze skutecznego zawłaszczenia szyldu lewicy przez SLD i ze słabości
              materialnej, a po części z jej sekciarskiego antyklerykalizmu.
              Polska wciąż czeka na swoją PSOE i swojego Zapatero.
              • abby43 Re: Niestety... 23.05.05, 11:10

                "Zapatero jest przywódcą dużej partii lewicowej, która dotrzymuje swoich
                przedwyborczych zapowiedzi."

                Brednie. Zapatero tylko kombinuje, co by tu jeszcze zniszczyc, bo nie moze
                wykazac sie zadnymi sukcesami, ani gospodarczymi, ani np. w walce o Gibraltar,
                ani w zmobilizowaniu spoleczenstwa wokol jakiejkolwiek idei.

                Bredzicie kolejne lewicowe klamstwo, towarzyszu. Zadne przedwyborcze obietnice
                dla Zapatero sie nie licza. Wszystko jest na zasadzie "jakos to bedzie, aby do
                wiosny".


                " Polska "lewica" z SLD w ogóle nie jest lewicą i
                wpakowała kraj w iracką awanturę.":

                SLD jest jedyna realistyczna lewica. Cala reszta to lewica bzdurna.
                "O jej traktowaniu zapowiedzi przedwyborczych
                lepiej nie mówić."

                Nie mozna powaznie traktowac obietnic gruszek na wierzbie. To, ze lewica bzdurna
                dalej wierzy w tysiace ton gruszek na wierzbach, to juz problem bzdurnej lewicy.
                SLD ma na tyle doswiadczenia, ze wie, ze ich wlasnych propozycji po prostu
                wprowadzic sie nie da.


                • indris Zapatero zapowiadał... 23.05.05, 11:37
                  ...wycofanie hiszpańskich wojsk z Iraku - i wycofał. Również kontrowersyjne
                  ustawy o małżeństwach gejów też były przez PSOE zapowiadane przed wyborami.
                  Niewątpliwie większości mieszkańców Hiszpanii nie odpowiadała projankeskość
                  Aznara. Zapatero zawrócił więc Hiszpanię z idiotycznej i odrzucanej przez
                  miazdżącą większość społeczeństwa drogi. A jego rząd jest obecnie bardziej
                  popierany, niż w chwili wyborów. Tego mu nie może wybaczyć i polska obłędnie
                  probuszowska prawica i farbowana "lewica" z SLD.
                  • abby43 Re: Zapatero zapowiadał... 23.05.05, 12:45
                    > ...wycofanie hiszpańskich wojsk z Iraku - i wycofał.

                    To wynik chwilowgo oportunizmu, nie zamierzonej polityki. Mogl skorzystac, to
                    zrobil to.

                    >Również kontrowersyjne
                    > ustawy o małżeństwach gejów też były przez PSOE zapowiadane przed wyborami.

                    Alez oczywiscie, bo co innego mogl zrobic? Trzeba sie "czyms" wykazac. A ze nie
                    moze sie wykazac niczym rzeczywistym, to moze wykonac dzialania pozorowane,
                    ktore dla nikogo oprocz grupki oszolomow, maniackich antyklerykalow czy
                    klerykalow nie maja dokladnie zadnego znaczenia.

                    > Niewątpliwie większości mieszkańców Hiszpanii nie odpowiadała projankeskość
                    > Aznara.

                    Niewatpliwie dorabiacie legende do tego, co chcecie zobaczyc.

                    > Zapatero zawrócił więc Hiszpanię z idiotycznej i odrzucanej przez
                    > miazdżącą większość społeczeństwa drogi.

                    Sprawiedliwa reka ludu!

                    Bredzisz jak pijany. Dorabiasz legende do rzeczywistosci. Byle poklamac sie
                    dalo, nie lewico? Byle ponaciagac rzeczywistosc.

                    Uprawiasz masturbacje intelektulna.

                    A jego rząd jest obecnie bardziej
                    > popierany, niż w chwili wyborów. Tego mu nie może wybaczyć i polska obłędnie
                    > probuszowska prawica i farbowana "lewica" z SLD.

                    Kretyn.
                    • indris "legendy" ? 23.05.05, 13:34
                      Przecież nawet Stasiński pisze, że proamerykańskiej polityce Aznara była
                      przeciwna większość mieszkańców Hiszpanii (to są nie tylko Hiszpanie, uwaga
                      moja). A i bez Stasińskiego wiadomo, że największe manifestacje wojenne były
                      własnie w Hiszpanii (ełącznie z Wyspami Kanaryjskimi). Liczbę przeciwników
                      hiszpańskiego zawanturowania się w Iraku szacowano różnie, ale nigdy poniżej
                      90%.
                      Eównież Stasiński przyznaje, że mieszkańcom Hiszpanii znacznie bardziej
                      odpowiadają związki z Europą i Ameryką Łacińską, niż z USA.
                      A prawicy w ogóle a polskiej w szczególności niemiło jest patrzeć jak
                      autentyczna lewica, i to jeszcze antybuszowska odnosi sukcesy. Więc obszczekują.
                      • galaxy2099 nawiedzony kretyn 24.05.05, 07:29
                        Blaznie czerwony. Ty potrafisz tylko na jedna antyamerykanska plyte grac.
                        Hiszpania moze sie zawalic ale i tak Zapatero jest jak bog bo jest
                        antyamerykanski.
                        Amerykanskosc Aznara to zle ale slepa, nawiedzona antyamerykanskosc Zapatero to
                        super.
                        Czy ty sam siebie widzisz blaznie !!!
                        Drugi taki blazen Schroeder wlasnie tonie i nic nie pomaga mu
                        antyamerykanskosc, bo jak nie ma na chlebus to wyborcy maja w du***ie
                        antyamerykanskosc.
                        A ciemnemu ludowi mozna wszystko wcisnac, a najlatwiej antyamerykanskosc
                        rozpetujac klamliwa propagande gdy sie nie ma spoleczenstwu nic innego do
                        zaoferowania.

                        To jak Bush wybral wybory, Blair tez a blazny antyamerykanskie ???
                        Schroder tonie z hukiem, a tow, Chirac tez nie ma zadnych szans na reelekcje.
                        No i gdzie te kochajace antyamerykanskich blaznow spoleczenstwa sie podzialy ???
                        Nie poszly do urn czy zle krzyzyk postwili analfabeci lewicowi.

                        • indris Kłamliwą propagandę... 24.05.05, 09:59
                          ..to prowadzila właśnie administracja Busha w sprawie Iraku: broń masowej
                          zagłady, "bezpośrednie zagrożenie dla USA przez Irak". Obecnie tych klamstw nie
                          podtrzymuje nawet sam Bush. Poza ciemnotą z amerykańskiej prowincji widział to
                          cały świat. Bush wygrał wybory dzięki ciemnocie amerykańskiej prowincji a także
                          słabości przeciwnika. Blair wybory wygrał nie dzięki a pomimo swojego poparcia
                          dla bushowskiego awanturnictwa - wszyscy sa zgodni, że gdyby nie ono wygrałby
                          jeszcze wyżej, dzieki osiągnięciom w polityce wewnętrznej.
                          Hiszpania, wbrew krakaniu Stasińskiego ma sie zupełnie nieźle, poparcie dla
                          Zapatero utrzymuje się. Zaś "atyamerykańskość" Zapatero nie była wcale ślepa.
                          Przeciwnie była to logiczna i zgodna zw społeczną opinią odmowa ucczstnictwa w
                          awanturnictwie opartym na oszustwie. To raczej "proamerykańskość" Aznara
                          była "ślepa i nawiedzona" i wątpię, żeby ktoś w Hiszpanii jej obecnie bronił,
                          włącznie z sympatykami PP.
                          Schroeder ma kłopoty nie przez sprzeciw wobec polityki Busha. Odwrotnie, gdyby
                          nie ten sprzeciw, to trudniej byłoby mu wygrać wybory w 2002, kiedy USA
                          szykowały agresję, a Niemcy chcieli mieć pewność, że ich kraj nie będzie w tę
                          awanturę wciągnięty. Obecne kłopoty SPD wynikają z powodów wewnętrznych, a nie
                          polityki zagranicznej. Jeżeli następne wybory wygra CDU, to i ona nie będzie
                          sobie mogła pozwolić na uczynienie z RFN amerykańskiego fagasa, jak to zrobiła
                          ekipa Kwasa/Millera.
                          Chirac istotnie nie ma żadnych szans na reelekcję, bo nie mozna być prezydentem
                          Francji więcej niż dwie kadencje, a obecna jest druga. Ale człowiek, który we
                          Francji powiedziałby -jak Kwas - że "Bushowi wierzy całkowicie i bez
                          zastrzeżeń", nie miałby szans nie tylko na wybór,ale nawet na rejestrację w
                          wyborach prezydenckich.
                      • amdrzej11 Re: "legendy" ? 24.05.05, 11:11
                        Wlasciwie nie powinno sie z toba dyskutowac bo uzywasz (w typowy dla
                        czerwonych) sposob "argumentowania", czyli bezczelnego klamstwa prosto w oczy.
                        Zapytam ciebie jednak o jedna rzecz: Skad wziales liczbe 90%?
                        • abaddon_696 Re: "legendy" ? 24.05.05, 18:10
                          news.bbc.co.uk/1/hi/world/middle_east/3250710.stm
                          Happy?


                  • abby43 Re: Zapatero zapowiadał... 23.05.05, 12:47
                    indris napisał:

                    Sluchaj, ja wiem, ze ty klamiesz przez pomijanie tego, co ci nie pasuje, takie
                    wybiorcze naciaganie starannie wybranych faktow po to, zeby osiagnac efekt
                    propagandowy.

                    Przyznaj sie po prostu, ze klamiesz, bo po prostu nie ma sensu udawac.
                  • amdrzej11 Re: Zapatero zapowiadał... 24.05.05, 11:08
                    Stuknij sie w glowe!
              • amdrzej11 Re: Niestety... 24.05.05, 11:08
                Przestan chrzanic!
      • tad9 Re: Wybrzydzanie 21.05.05, 17:31
        indris napisał:

        > Z jakichś powodów Maciej Stasiński bardzo nie lubi JLR Zapatero.

        Jak to z "jakichś"? Sam dajesz odpowiedź:

        > ma do
        > Zapatero wyraźne pretensje o sojusz z "nacjonalistami" z Katalonii, gdzie
        > żadnego terroryzmu (porównywalnego z ETA) nie było i nie ma.


        O nacjonalizm tu chodzi. Gdyby Zapatero robił to wszystko, co robi trzymając
        się zdala od nacjonalistów, byłby dla "GW" bohaterem.
      • amdrzej11 Re: Wybrzydzanie 24.05.05, 11:06
        A za co lubic Zapatero?
        • indris Za co lubić Zapatero ? 24.05.05, 11:26
          Chociażby za wycofanie Hiszpanii z irackiej awantury i zmiane jej pplityki
          zagranicznej. Czyli właśnie za to, co M. Stasiński ma mu chyba za złe
        • kobietka_ ZAPATERO "DA SIE LUBIC" niestety 24.05.05, 22:54
          Ze swoim natretnym populizmem i polityczna poprawnoscia Zapatero "da sie lubic"
          i chyba wlasnie w tym jest problem. Nie brakuje klakierow zachwyconych jego
          dzialaniami, nie zauwazajacych jak marny z niego maz stanu.
          Najwazniejsze ze Irak, geje, aborcja, no i da wreszcie popalic temu zacofanemu
          KK.
    • zooey_glass Re: Hiszpańska szafa pełna trupów 23.05.05, 01:38
      Kolejny artykul Stasinskiego z serii Hiszpania dzis - tym razem rozliczenie
      rzadu JLRZ po rocznym z gora rzadzeniu. Znow dosc pesymistyczna diagnoza i
      wizja przyszlosci, z ktora w wielu miejscach trzeba sie zgodzic. Nie we
      wszystkich jednak.

      ZP objal wladze zupelnie zaskoczony, "nie mial jej objac" w 2004, ale
      twierdzenie, ze dostal ja dzieki islamskim terrorystom jest o tyle prawdziwe,
      co pozbawione wszelkiego sensu. No bo co z tego? Ani mu to nic nie daje, ani
      niczego nie ujmuje, zwlaszcza, ze glosy ktore dostal to glosy tych, ktorzy
      normalnie nie chodza do wyborow, a 14 marca poszli. PP dostala niewiele mniej
      glosow niz w 2000.

      "gdy - zaledwie dziesięć lat po śmierci gen. Francisco Franco - Hiszpania
      znalazła się w Unii Europejskiej i NATO za obopólną zgodą socjalistycznej
      lewicy i postfrankistowskiej prawicy"

      "Zgodzono się, że racją stanu tego państwa jest zajęcie miejsca w instytucjach
      demokratycznej Europy i strukturach bezpieczeństwa euroatlantyckiego."

      Hiszpania weszla do NATO przy ogromnym sprzeciwie PSOE i wiekszosci
      spoleczenstwa w 1982. Byla to decyzja podjeta i wykonana w wielkim pospiechu
      przez rzad Calvo Sotelo, ktory wiedzial, ze zwyciestwo PSOE uniemozliwiloby
      integracje w ramach tej organizacji. Pozniej okazalo sie, ze nie taki diabel
      straszny i rzeczywiscie od 1984 roku Gonzalez optowal za pozostaniem z Sojuszu,
      jednakze poza struktura wojskowa. Badzmy precyzyjni jednak. Pamietajmy tez, ze
      USA w swiadomosci hiszpanskiej to nie USA w swiadomosci Polakow - nie tylko ze
      wzgledu na kulturowa bliskosc z narodami Ameryki Lacinskiej, gdzie w wielu
      krajach USA jest postrzegane przez szerokie kregi (nie tylko przez narwanych
      socjalistow) jak ZSRR w naszej czesci Europy, ale rowniez ze wzgledu na
      dwuznaczny stosunek Stanow do Hiszpanii frankistowskiej - nominalnego
      pietnowania autorytarnego rezimu i rozwijania wspolpracy wojskowo-gospodarczej
      za razem. Nie musze dodawac, ze zwlaszcza wowczas NATO to byly Stany
      Zjednoczone i "pare innych panstw".

      Natiomiast tezy o zakonczeniu transformacji w 1996 wraz z dojsciem do wladzy PP
      nigdy nie slyszalem nawet z ust najbardziej zagorzalych aznarowcow. Dodajmy, ze
      mimo naduzyc wladzy za rzadow Gonzaleza, nepotyzmu, korupcji, niejasnych
      ukladow - rzad JMA odziedziczyl gospodarke w calkiem niezlym stanie. Podwaliny
      rozwoju, jakiego doswiadczyla Hiszpania zostaly stworzone w latach 1993/4-96,
      co z kolei nie ujmuje niczego Aznarowi.

      W kwestii polityki zagranicznej Zapatero - owszem, popelnil on do spolki z
      ministrem Moratinosem kilka mniej lub bardziej powaznych bledow. Ale - mimo ze
      nie uwazam tej decyzji za sluszna, a na pewno nie w takiej formie - ZP
      zapowiadal PRZED wyborami, ze wycofa wojska "tak szybko jak sie da" z Iraku,
      wiec nie rozumiem tego "nagle" u Stasinskiego. Po drugie - wszystko ma swoj
      poczatek i problem iracki pojawil sie w 2002-3 roku, kiedy Aznar - w sposob
      calkowicie arbitralny i niezrozumialy dla wiekszosci spoleczenstwa postanowil
      nie tylko uczynic z USA i konkretnie administracji Busha najwiekszego
      przyjaciela Hiszpanii, ale rowniez podporzadkowac do tej pory niezalezna
      polityke zagraniczna Hiszpanii w Ameryce Lacinksiej i Basenie Morza
      Srodziemnego wytycznym Waszyngtonu. To Aznar zburzyl konsensus budowany za
      Polwyspie od 1976 roku, a ZP dostroil polityke zagraniczna do oczekiwan
      spoleczenstwa - i w przypadku Iraku zrobil to bardzo zle, ale zrobil i tak
      mysli wiekszosc ludzi. Przypomnijmy - przeciwko interwecji bylo 80-90%
      spoleczenstwa i ponad polowa wyborcow PP. Znowu - to nie Polska, gdzie w
      Warszawie manifestowalo 200 (?) osob przed ambasada USA. Tu wyszla na ulice
      miast 1/4-1/3 calego spoleczenstwa. To sa fakty - podoba nam sie to czy nie.

      Problem samego Aznara (z ktorego to tez wynika wiele problemow dzisiejszej PP
      pod kierownictwem namaszczonego przez poprzednika Mariano Rajoya) jest w ogole
      zlozony. Mial on szanse zapisac sie w historii jako maz stanu, nawet jesli
      troche nudny i flegmatyczny. Rozwoj gospodarki, sukces zwiazany z wejsciem do
      Euro, spelniona zapowiedz wycofania sie z polityki po dwoch kadencjach -
      przyklad dla potomnych. Tyle ze nagle w 2002 Aznarowi przychodzi do
      glowy "kapitalny" pomysl - zrobie z Hiszpanii potege swiatowa u boku mojego
      przyjaciela Busha i przyjaciela Tony'ego. Pomysl absurdalny, nawet nie dlatego,
      ze nikt w Hiszpanii Iraku nie chcial, ale dlatego, ze pomysl to nie do
      zrealizowania. Potem byly bomby w Madrycie, ktore sa wylaczna
      odpowiedzialnoscia terrorystow, proba manipulacji ze strony PP i Aznar pekl jak
      banka mydlana. Kolejne pokolenia z pewnoscia zrehabilituja jego osobe, tak jak
      docenia sie wielkie zaslugi Kohla, ale wrazenie niesmaku w jakims stopniu
      pozostanie.
    • abby43 Pajac Zapatero 23.05.05, 11:14

      www.spainherald.com/536.html
      Rajoy: Zapatero "seduced" by Schroeder, Chirac

      Spain Herald

      Opposition People's Party (PP) leader Mariano Rajoy yesterday criticized PM
      Zapatero for "having sacrificed Spain's interests and those of the European
      Union" in favor of those of France and Germany by supporting the reform of the
      stability pact at the March EU summit. Currently the pact obliges member states
      not to run a budget deficit of more than 3% of GDP. France and Germany have not
      been able to fulfill this obligation for several years, and with Zapatero's
      support they wanted to reform it in order to benefit their own interests.
      Rajoy said Zapatero "had supported reforming the Pact in exchange for nothing, a
      few pats on the back from German prime minister Schroeder and French president
      Chirac, the two most stagnant economies in the EU." Mariano Rajoy said José Luis
      Rodríguez Zapatero "had let himself be seduced" at the recent "spring summit" by
      Gerhard Schroeder and Jacques Chirac. According to Rajoy, the two are personally
      interested in overturning the stability pact and stopping the Lisbon Agenda, and
      Rajoy called on Zapatero "not to forget at these meetings that he's Spanish."

      On the floor of the Congress of Deputies, the lower house of Parliament, in the
      debate over the last EU summit at the end of March, Rajoy declared that the
      summit had been "of enormous importance for Spaniards and Europeans, and
      Zapatero didn't measure up. To be exact, no one would have noticed if he hadn't
      been there. He showed up with no definite ideas, with no criteria, but with the
      'best possible attitude' in order to let himself be led around. He didn't open
      his mouth on such essential subjects as the stability pact and the Lisbon Agenda
      except in order to smile for the photographers."

      Rajoy criticized Zapatero for "arriving at European summits as if they were
      cocktail parties or social events, not in order to work or avoid losses. Mr.
      Zapatero, we have come to the point where I don't bother anymore to demand that
      you be competent. I don't demand that you be serious because that would be
      demanding the impossible. What I earnestly beg you to do is, at least, when you
      act as our representative, to remember that you are Spanish."

      The PP president reviewed "all the economic achievements of the administration
      between 1996 and 2004, which cost the government a lot of political sacrifices
      and were roundly applauded by (former EU commissioner and current minister of
      economics) Pedro Solbes." He recalled that Spain had been able to enter the
      Eurozone during its first phase, which no one had predicted, and had accepted
      the stability and growth pact. "All of us in Europe agreed on this because today
      there is no right-wing or left-wing economics. There are good and bad economic
      policies, just and unjust, reasonable and senseless."

      Rajoy blamed Zapatero for taking part in a scheme together with Schroeder and
      Chirac in order "to wreck the stability pact and turn it into a useless
      instrument that feeds the deficit and fiscal indiscipline. You, Mr. Zapatero,
      can now fulfill the great Socialist dream of spending more than we earn and
      emptying the pockets of the Spaniards. However, your friends Chirac and
      Schroeder, the night's big winners, can do whatever they want without anyone's
      raising his voice at them."

      He said, in addition, "Both Chirac and Schroeder have reasons to want to sign
      the death certificate of the EU's budget stability, because obeying its rules
      would be tasks too bitter for their tastes and capable of very seriously
      annoying their citizens. They're playing in the short term. They know that in
      the long run their countries will suffer the consequences, but, for now, they're
      free of sanctions and of the effort the Lisbon Agenda and its reforms demanded.
      These are shortsighted policies of bread today and hunger tomorrow."

      Meanwhile, economics minister Pedro Solbes reaffirmed his support for the reform
      of the stability pact and stated that Spain might also accept a reduction in the
      EU budget, something that Germany has been calling for.
    • mirmilek az dziw bierze... 23.05.05, 16:47
      Ze na zlosc wszystkim dziennikarzom w hiszpanii nadal jest prad, kury znosza
      jajka, a socjalisci nad ludowcami maja niezmienna przewage 7 procent...
      • galaxy2099 Re: az dziw bierze... 24.05.05, 07:31
        Co ty nie powiesz.
        A w Rosji (ZSRR) chleba i gwozdzi strczylo w spadku po carze Mikolaju przez 70-
        lat.
        W Hiszpanii na tyle moj rozowiutki milmilku nie wystarczy.
        A w Niemczech na ile wystarczylo ???
      • amdrzej11 Re: az dziw bierze... 24.05.05, 11:14
        O co ci chodzi? Ze jeszcze nie jest tam tak jak na Bialorusi?
    • amdrzej11 Re: Hiszpańska szafa pełna trupów 24.05.05, 11:02
      Prawdziwa, zaklamana geba socjalistow ujrzala po raz kolejny, tym razem w
      Hiszpanii, swiatlo dzienne!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka