tojajurek
14.11.12, 21:50
Kiciuś popatrzył sobie właśnie na kawałek mecza naszych z Urugwajcami i z uznaniem stwierdził, że oni strzelili bramkę, ale nasi też. A potem skonstatowała, że trawę mają w tym Gdańsku zieloną, jak nigdzie. No to ja mówię, że to angielska trawa, przywieziona za ciężkie pieniądze. To Kiciuś się pyta czy u nas taka trawa nie rośnie i zaraz sobie sama odpowiada, że pewnie nie, bo u nas w trawę krowy srają, albo psy, a i ludzie tyż nierzadko, to by się gracze ślizgali i krzywdę by sobie mogli zrobić. No to ja przytakuję, bo byłem w Anglii i nikt tam w trawę nie srał, a krowy to oni sobie z Argentyny w połciach przywożą, to mogą trawę eksportować do krajów trawiaście zacofanych.
I tak żeśmy sobie pogwarzyli towarzysko, bo mecz też towarzyski, więc wypada skomentować nasze wyczyny stadionowe.