Dodaj do ulubionych

To jeszcze nie nepotyzm

24.05.05, 09:07
Słownik Wyrazów Obcych PWN Nepotyzm , pierwotnie-system uprzywilejowania
przez papieży ich krewnych,póżniej-w ogółe faworyzowanie krewnych przy
rozdawaniu stanowisk przez osoby wpływowe.
Nepotysta człowiek wpływowy popierający krewnych ,przyjaciół.

A kolesiostwo ,plaga życia politycznego to co? Kumple różnej maści polityków
zatrudniani w ich sztabach ,biurach ,A Kaczyński ze swoimi kolesiami w
magistracie,a Lepper windujący kolesi do sejmu.a Giertych w zarządzie banku i
w partii itd.itp
Obserwuj wątek
    • kot.behemot Jakie ładne dynastie się pojawiają... 24.05.05, 09:22
      Starsze pokolenie powoli się usuwa, nadchodzą młodzi Gilowscy, Wałęsowie,
      Wielowiejscy...
      • mago13 Re: Jakie ładne dynastie się pojawiają... 24.05.05, 09:25
        kot.behemot napisał:

        > Starsze pokolenie powoli się usuwa, nadchodzą młodzi Gilowscy, Wałęsowie,
        > Wielowiejscy...

        A co ,zazdrość zżera?
        • kot.behemot Wręcz przeciwnie 24.05.05, 10:02
          Co osiągnąłem, osiągnąłem nie dzięki pozycji tatusia. Daje mi powód nie do
          zazdrości, a raczej do zarozumiałości, niedostępnej dla młodych Wałęsów,
          Wielowieyskich czy Passentów. :)
          • mago13 Re: Wręcz przeciwnie 24.05.05, 10:07
            kot.behemot napisał:

            > Co osiągnąłem, osiągnąłem nie dzięki pozycji tatusia. Daje mi powód nie do
            > zazdrości, a raczej do zarozumiałości, niedostępnej dla młodych Wałęsów,
            > Wielowieyskich czy Passentów. :

            A skąd Ty wiesz tyle o tym co myślą ludzie których wymieniasz.Powiedz kim jest
            Twój Tatuś to ocenię czy piszesz prawdę
            • kot.behemot Re: Wręcz przeciwnie 24.05.05, 10:17
              > A skąd Ty wiesz tyle o tym co myślą ludzie których wymieniasz.

              Z artykułu. Przekroczenie granic przyzwoitości przez Gilowską jest ewidentne, a
              że w obronie głos zabrała przedstawicielka innej dynastii... cóż, symptomatyczne.

              > A skąd Ty wiesz tyle o tym co myślą ludzie których wymieniasz.Powiedz kim jest
              > Twój Tatuś to ocenię czy piszesz prawdę

              A skąd będziesz wiedzieć, że napiszę prawdę o tym, kim jest mój Tatuś? :)
              • mago13 Re: Wręcz przeciwnie 24.05.05, 10:37
                kot.behemot napisał:

                > > A skąd Ty wiesz tyle o tym co myślą ludzie których wymieniasz.
                >
                > Z artykułu. Przekroczenie granic przyzwoitości przez Gilowską jest ewidentne,
                a
                > że w obronie głos zabrała przedstawicielka innej dynastii... cóż,
                symptomatyczn
                > e.
                >
                > > A skąd Ty wiesz tyle o tym co myślą ludzie których wymieniasz.Powiedz kim
                > jest
                > > Twój Tatuś to ocenię czy piszesz prawdę
                >
                > A skąd będziesz wiedzieć, że napiszę prawdę o tym, kim jest mój Tatuś? :)

                Nic dodać nic ująć
                • fritz.fritz A tak naprawde, pani Wielowieyska ma calkowicie 24.05.05, 13:06
                  racje.

                  Jest zasadnicza roznica miedzy zatrudnianiem kogos na stanowisku panstwowym a
                  wydawaniem przyznanych, a wiec w tym sensie "wlasnych" pieniedzy w celu
                  wykonania jakichs zadan.

                  Dokladnie o to chodzi w calej awnaturze. Dlatego Gilowska ma calkowicie racje
                  a Tusk niestety, dal sie zrobic w konia.

                  Mam smutne przeczucie, ze to moze byc wrecz kluczowo wydarzenia dla przyszlego
                  rozwoju PO. Rozwoju bardzo negatywnego dla PO scenariusza.

                  Zgdonie z teoria katastrof, uderzenie skrzydal motyla w odpowiednim momencie
                  moze wywolac orkan 1000 km dalej. Sprawa ta jest wlasnie takim uderzeniem
                  skrzydel motyla, no moze troche wiekszego owada.
                  • jacekkedzlodz Re: A tak naprawde, pani Wielowieyska ma calkowic 29.05.05, 11:35
                    Biuro poselskie jest urzędem (dyspomuje publicznymi pieniędzmi) i dlatego
                    zatrudienie w nim córki czy syna, dalszych krewnych lub powinowatych jest
                    największą patologią w działalności parlamentarnej.

    • ekazach Re: To jeszcze nie nepotyzm 24.05.05, 09:52
      jesli chodzi o Pawla G. to po prostu jest to d..a i maminsynek trzymajacy sie
      mamusi bo w zyciu sam by sobie nie poradzil. mamy tego przypadki wszedzie.
      niestety nawet w srdowisku, ktore powinno z tym zjawiskiem walczyć np. rodzina
      Dowborów – czym byłby synek bez mamusi.... i kilka innych przypadków, których
      nie chce mi sie tu przytaczac. takie jest życie, z w polskiej rzeczywistości
      niestety nie da się tego wyeliminować.
      • vegas Re: To jeszcze nie nepotyzm 24.05.05, 10:02
        znasz go, ze tak mowisz? rozmawiales z nim kiedys? ile o nim wiesz i z jakich
        zrodel, zeby wypowiadac sie z taka pewnoscia siebie?
      • mago13 Re: To jeszcze nie nepotyzm 24.05.05, 10:04
        ekazach napisał:

        > jesli chodzi o Pawla G. to po prostu jest to d..a i maminsynek trzymajacy sie
        > mamusi bo w zyciu sam by sobie nie poradzil. mamy tego przypadki wszedzie.
        > niestety nawet w srdowisku, ktore powinno z tym zjawiskiem walczyć np.
        rodzina
        >
        > Dowborów – czym byłby synek bez mamusi.... i kilka innych przypadków, któ
        > rych
        > nie chce mi sie tu przytaczac. takie jest życie, z w polskiej rzeczywistości
        > niestety nie da się tego wyeliminować.
        Jeżeli twierdzisz,że synkowie bez mamusi nie zrobili by kariery to pomyśl ile
        złego robi kolesiostwo rozplenione w naszym kraju ,ile forsy zarabiają bez
        żadnego potępienia ,bo faceci nic złego nie widzą w tym że dają kumlowi
        zarobić ,wręcz to wzmacnia męską przyjażn,ale można narazić nawet życie gdy to
        zacznie się tam drążyć,łatwiej dowalić kobiecie ,zresztą sam piszesz tylko o
        kobietach,łatwe to co nie?!
        • ekazach Re: To jeszcze nie nepotyzm 24.05.05, 10:12
          czepiasz sie bo chyba troche nierozgarnieta jestes - pisalem o mamusiach i ich
          synkach żby pokazac zjawisko, wcale nie bronie facetów, kobiet, zielonych
          czerwonych, czarnych czy marsjan. chodzi o problem obecny w polsce wszedzie. a
          jesli dla ciebie to pole walki miedzy kobietami a meżczyznami, to musisz byc
          bardzo nieszczesliwa. szkoda ze masz tak ograniczone pole widzenia.
          • mago13 Re: To jeszcze nie nepotyzm 24.05.05, 10:45
            ekazach napisał:

            > czepiasz sie bo chyba troche nierozgarnieta jestes - pisalem o mamusiach i
            ich
            > synkach żby pokazac zjawisko, wcale nie bronie facetów, kobiet, zielonych
            > czerwonych, czarnych czy marsjan. chodzi o problem obecny w polsce wszedzie.
            a
            > jesli dla ciebie to pole walki miedzy kobietami a meżczyznami, to musisz byc
            > bardzo nieszczesliwa. szkoda ze masz tak ograniczone pole widzenia.

            Dla mnie ?Przecież problemem w Polsce nie są synkowie zatrudniani przez mamusie
            ,a ja piszę właśnie o tym czego ty nie dostrzegasz.Czy jak ty się czepiasz to
            świadczy o czym innym i o jakiej walce ty piszesz ,Idąc Twoim rozumowaniem to
            powinnam też starać ci się dowalić ,a jakie Ty masz problemy,mam zgadywać?
    • ryzwan_kb Re: jacy pyskutanci, taki kraj 24.05.05, 14:17
      bardzo mila rozmowa, szanowni pyskutanci,
      az sie chce czytac i byc z wami
    • oxeven Jestem zdumiony komentarzami 24.05.05, 17:16
      Gilowska popełniła oczywisty błąd i dziwię się, że Wielowieyska tego nie widzi.
      Skoro nepotyzmem jest zatrudnianie krewnych w podległych sobie urzędach, to
      czym jest zatrudnienie synowej w podległym sobie biurze poselskim za państwowe
      pieniądze? Płacenie za ekspertyzy - z natury niewymierne - swojemu synowi z
      puli pieniędzy parlamentarnych (przecież nie swoich własnych!!!) jest co
      najmniej podejrzane, jeśli nie wprost naganne. Do tego dochodzi forowanie syna
      na pierwsze miejsce na liście wyborczej - to jest kwestia kultury politycznej i
      bardzo dobrze się stało, że Zarząd PO tak zareagował. Gilowskiej, którą zresztą
      cenię (ale chyba nie lubię) puściły nerwy, bo też i kto ma wyjaśniać
      narastające zastrzeżenia jak nie Sąd Koleżeński? Platforma dała przykład jak
      się czyści własne szeregi, zanim jeszcze obejmie sie władzę.
      Skądinąd ciekawe, kogo zatrudniła by w Ministerstwie Finansów Gilowska -
      spróbujcie zgadnąć.
      • 48matrix Jestem zdumiony zachowaniem Pani Gilowskiej, 24.05.05, 18:04
        ponieważ postepowanie lustracyjne przed Sądem Partyjnym PO być może oczyściłoby
        p. Gilowska. Wszak pod warunkiem, że to jej jednyne potknięcie.
        Natomist jej agresywne zachowanie a w tym rzucanie kalumni na partię, która
        bądź co bądź przez wiela lat dawała jej po prostu władzę i duże pieniądze dla
        mnie osobiscie jest działaniem wysoce podejrzanym.
        Zachodzi pytanie co pani Gilowska chce ukryć działając w ten sposób?
        To znaczy gwałtownie rezygnując z członkostwa w PO co w konsekwencji powoduje,
        że nie będzie ona podlegała kontroli!!!!
        Pani Gilowska jest osobą światową, znakomicie wykształconą, wielokrotnie
        dowiodła, że dokonale panuje nad emocjami. I nagle trach! Nerwy jej puściły?!
        Po prostu za jej takim a nie innym działaniem wiele się kryje.
    • kot.behemot O dzieciach prominentów. Nepotyzm czy nie. 24.05.05, 19:26
      Nie ma, oczywiście, podstaw do oczekiwania, że córka pana Wielowieyskiego będzie
      zarabiać na życie praniem skarpet. Albo że syn pani Gilowskiej znajdzie
      zatrudnienie jako mechanik samochodowy (zakładam, że potrafi). Jest naturalne,
      że rodzice starają się dzieciom zapewnić świetne wykształcenie i później te
      dzieci, o ile mają i trochę własnych zdolności, dochodzą do czegiś i ich
      nazwiska (oraz imię!) zaczynają być znane.

      Ot, można sobie wyobrazić, że młody Gilowski, pełen zdolności, zostanie
      profesorem astronomii. Młoda Wielowieyska - słynnym kompozytorem. Ale jeśli
      robią "kariery" w środowiskach, z którymi blisko są związani ich prominentni
      rodzice, to sprawa śmierdzi na kilometr nepotyzmem.
    • kesara A jak pani nazwie, pani Dominiko 24.05.05, 23:21
      O! Autorka p.Wielowieyska utworzy nowy słownik wyrazów obcych. Obcych - dla
      niej. Czekamy.
      • asp420 taki slownik juz istnieje... 26.05.05, 09:11
        ...a jego ukladaniem na lamach GW zajmuje sie Michal Ogorek. Zawsze myslalem, ze nalezy sie z tego smiac, a tu masz! nowa wykladnia rzeczywistosci!
    • maruda.r A co? 24.05.05, 23:29

      Jednak struktury partyjne to nie struktury państwowe.

      **************************************

      Struktury partyjne istnieją po to, by po najbliższych wyborach stać się
      strukturami państwowymi. Krętacz nie przestanie być krętaczem tylko dlatego, że
      przywdzieje ornat.



    • sothis666 No to ja jeszcze raz zacytuję... :) 25.05.05, 01:57
      "Posłem zostaje każdy, jak może. Najprostszą rzeczą jest oczywiście mieć ojca, który jest posłem. Wielu poprzestawało na tym, że mieli teścia posła."

      -Robert de Jouvenel
      RZECZPOSPOLITA KOLEŻKÓW ("LA REPUBLIQUE DES CAMARADES")
      1914

      Stare a brzmi znajomo, prawda? ;)
    • kot.behemot Definicja z Webstera: 25.05.05, 20:57
      Main Entry: nep·o·tism
      Pronunciation: 'ne-p&-"ti-z&m
      Function: noun
      Etymology: French népotisme, from Italian nepotismo, from nepote nephew, from
      Latin nepot-, nepos grandson, nephew
      • sothis666 Re: Definicja z Webstera: 25.05.05, 21:33
        W Wikipedia jest prościej:

        Nepotyzm

        Nepotyzm (łac. nepos siostrzeniec, bratanek) - faworyzowanie członków rodziny przy obsadzaniu stanowisk i przydzielaniu godności.

        Zobacz też:
        korupcja
        kumoterstwo
        Transparency International

        ;)
    • nonprofit Podwójne standardy ... dziennikarskie 26.05.05, 09:16
      Ciekawe czy pani Wielowieyska byłaby równie liberalna w ocenie gdyby chodziło
      nie o prominentkę PO, a jakiegoś działacza SLD? Jestem dziwnie przekonany, że
      kipiałaby wówczas świętym oburzeniem i nie widziała żadnych "okoliczności
      łagodzących".
      • sawa.com Re: Podwójne standardy ... dziennikarskie 26.05.05, 17:40
        Niestety. Niestety. Nepotyzm jest w naszej rzeczywistości tak codzienny, że ci
        którzy go popełniają nawet nie widzą w tym nic złego. I nawet nie wiedzą, że to
        się nazywa nepotyzm. Zatrudnianie dzieci swoich i znajomych, swoich kuzynów etc
        etc. Po polsku to się nazywa "mieć znajomości". Żeby dostać pracę dobrze
        płatną "trzeba mieć znajomości".

        Pani, dzisiaj bez znajomości ani rusz.

        Myślę, że te obyczje, złe obyczaje, mają bardzo negatywny wpływ na naszą
        gospodarkę i jakość życia społecznego. Kluczowe stanowiska zajmowane są przez
        ludzi, którzy w większości nie mają do tego kwalifikacji. Wielkim skandalem i
        nadużyciem ocierającym się o kodeks karny - paragrafy za niegospodarność - jest
        obsada rad nadzorczych w spółkach skarbu państwa. Tu dopiero odchodzi polityka
        prorodzinna i koleśowa. Moim zdaniem prace rad nadzorczych tych spółek
        , a szczególnie sposób ich powoływania powinien bardzo wnikliwie sprawdzić NIK.
        Powinien też sprawdzaić czy członkowie zasiadują w jednej czy w wielu Radach.

        Podoba mi się, że PO nie chowało głowy w piasek.

        Będę na nich głosować.
        • nonprofit Re: Podwójne standardy ... dziennikarskie 27.05.05, 11:28
          > Podoba mi się, że PO nie chowało głowy w piasek.
          > Będę na nich głosować.

          Ja nie będę na nich głosować, ale też mi się podobało.
    • jacekkedzlodz Re: Biuro poselskie jest urzędem. 29.05.05, 11:33
      Biuro poselskie jest urzędem (dyspomuje publicznymi pieniędzmi) i dlatego
      zatrudienie w nim córki czy syna, dalszych krewnych lub powinowatych jest
      największą patologią w działalności parlamentarnej.
    • jacekkedzlodz Re: To jeszcze nie nepotyzm 29.05.05, 11:34
      Biuro poselskie jest urzędem (dyspomuje publicznymi pieniędzmi) i dlatego
      zatrudienie w nim córki czy syna, dalszych krewnych lub powinowatych jest
      największą patologią w działalności parlamentarnej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka