Dodaj do ulubionych

że żyję

23.09.11, 17:50
i że jak zza grobu.

Usiłuję zrozumieć jak tu się w ukeju zabrać za zrobienie prawka i nie mogę coś, im więcej o tym czytam tym mniej rozumiem, i w zasadzie nie wiem nic.

i długo mnie tu nie było... więc, ekhm, witam tak jakby :)
Obserwuj wątek
    • cafem Re: że żyję 23.09.11, 21:17
      > Usiłuję zrozumieć jak tu się w ukeju zabrać za zrobienie prawka i nie mogę coś,
      > im więcej o tym czytam tym mniej rozumiem, i w zasadzie nie wiem nic.

      Łatwo jest. Wrywasz testy na pamięć i jednocześnie bierzesz lekcje jazdy.
      Na egzaminie teoretycznym masz testy, które wrywałaś oraz symulację komputerową, na której masz klikać myszką za każdym razem, jak zauważysz sytuację, gdzie trzeba zareagować. Łatwe.

      Na praktycznym masz kilka pytań ze znajomości budowy samochodu (czyli gdzie nie wlewać paliwa i jak zamrugać wycieraczkami), a potem wsiadasz do samochodu, w którym uczyłaś się jeździć i jedziesz na miasto.
      Na mieście masz 2 lub 3 manewry do zrobienia (każą Ci między samochodami zaparkować itp), poza tym jeździsz przez ronda i może 3 światła i to tyle. Jak opanujesz ronda, to masz zdane jak w banku:)

      Acha - nie trzeba panom wręczać koperty. Jak dobrze pojedziesz, to zdasz:P
      • ryniena Re: że żyję 23.09.11, 22:21
        Mój problem jest bardziej od strony ogranizacyjnej, gdzie się zgłosić, co najpierw, bo sprzeczne informację znajduję :/

        Wrycie testów i jazda to w tym przypadku pikuś, w porównaniu z tą organizacją właśnie, bo nie mam zielonego - ani żadnego innego - pojęcia gdzie się powinnam zgłosić .... uh...
        • cafem Re: że żyję 23.09.11, 23:10
          Tutaj.

          Masz na dole linka - musisz się zaaplikować po provisional driving licence. To pierwsza i najważniejsza rzecz do zrobienia. Wniosek wypełniasz online, licencja przychodzi pocztą.

          Jak już provisional licence Ci przyjdzie, znajdujesz szkołę jazdy w swojej okolicy - przypatrz się, czy któryś z sąsiadów nie parkuje L-ki pod domem, najłatwiej zapukać do takiego sąsiada, może da Ci zniżkę i w ogóle łatwiej się na wszystko umówić.

          Zanim zaczniesz lekcje jazdy, możesz już zabukować sobie egzamin teoretyczny online tutaj. Potrzebny Ci do tego numer provisional licence.

          Nie ma limitów ani minimum wyjeżdżonych godzin. Jeździsz ile trzeba i zapisujesz się na egzamin. Trudno dostać się na wolny termin, więc egzamin praktyczny bukuj co najmniej 2 miesiące przed.
          To Ci powinno wystarczyć. Wszystko robi się online, więc powinno Ci pójść jak z płatka. Strona, którą Ci podałam jest wiarygodna, bo rządowa. Tutaj wszystko.

          Powodzenia:)
          • ryniena Re: że żyję 23.09.11, 23:17
            No właśnie też tą stronę wyczaiłam, ale coś się namotałam, ale mam nadzieję, że podołam, a co z dokumentami, wystarczy dowód, bo ja paszportu nie mam, a czytałam, że musi być, yyyy.

            I dziękuję za konkretne linki, postaram się to ogarnąć.
            • cafem Re: że żyję 23.09.11, 23:31
              > No właśnie też tą stronę wyczaiłam, ale coś się namotałam, ale mam nadzieję, że
              > podołam, a co z dokumentami, wystarczy dowód, bo ja paszportu nie mam, a czyta
              > łam, że musi być, yyyy.

              Kurcze, piszą, że ma być paszport. Mnie się wydaje, że ja dowód słałam, ale na 100% Ci nie powiem, bo to ze 3 lata temu było, jak nie więcej.
              O dowodzie nie piszą, bo w UK żadnych ID się nie stosuje, ale powinni zaakceptować. Ja bym albo słała na pałę licząc, że zaakceptują, albo zadzwoniła wcześniej, by się upewnić. Bo szkoda czasu tracić na starania o paszport, jeśli mieliby dowód jednak zaakceptować.

              > I dziękuję za konkretne linki, postaram się to ogarnąć.

              Niczym się nie przejmuj i z niczym nie motaj. Wyślij tylko ten wniosek, poczekaj na dokument, a potem pędź do pierwszego lepszego instruktora jazdy i się o wszystko pytaj:)

              Na wszelki wypadek nie wykupuj może od razu pakietu godzin, bo wtedy będzie dupa zbita, jak instruktor będzie kiepski. Ja z miejsca trafiłam na fajowego, a ponieważ mieszkał w domu naprzeciwko umawialiśmy się na jazdy w byle jakich godzinach i łatwo było jazdy odwołać lub przełożyć o 15 minut w te czy we wte:)
              • ryniena Re: że żyję 24.09.11, 19:23
                Zaraz to wszystko ogarniać będe, uzbroiłam się w kawę i w chwilę ciszy :) O paszport się zapytać musze, bo na to dziadostwo w razie czego się chyba tak z miesiąc czeka, no chyba, że coś się zmieniło.

                Za elkami już się roglądam, wyczaiłam ze dwie jeżdźące po okolicy :D
            • wilowka Re: że żyję 23.09.11, 23:31
              To ja Ci życzę powodzenia i niech moc będzie z Tobą :)
              P.S. Nie zapomnij przed jazd koni mechanicznych :)
              • redundant Re: że żyję 24.09.11, 00:43
                > ... i niech moc będzie z Tobą :)

                Oraz słupki łaskawe i niezatwarde. :P
              • wilowka Re: że żyję 24.09.11, 19:19
                Śpiąca byłam... Nie zapomnij przed jazdą koni mechanicznych POGŁASKAĆ :)
                • ryniena Re: że żyję 24.09.11, 19:24
                  Pogłaskam, jak ma pomóc to je nawet przytulić mogę :D
    • swiete.jeze Re: że żyję 24.09.11, 02:00
      Podobno w Jukeju zdawanie prawka jest bardziej przyjazne niż u nas.
      • nexstartelescope Re: że żyję 24.09.11, 18:09
        Zdecydowanie więcej osób zdaje za pierwszym podejściem. A jak już się ma prawko, to zamiast punktów karnych np. za przekroczenie prędkości można sobie wybrać kurs doszkalający, o czym się ostatnio na własnej skórze przekonał mój chop 8-)
        • ryniena Re: że żyję 24.09.11, 19:24
          O, to coś fajnego i przydatnego na przyszłość wtedy. Co prawda w najbliższym czasie się pewnie na samochód nie załapię, ale prawko kurczę jednak wypadałoby w końcu mieć, i na motór też :DD
          • swiete.jeze Re: że żyję 25.09.11, 11:02
            Na motór to nawet w Polsce ciężko oblać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka