Dodaj do ulubionych

Łódź. Operator ładowarki nie trafi do aresztu

29.05.05, 13:27
I bardzo słusznie - póki co jak rozumiem nie ma dowodów na to, że w ogóle
koparka uderzyła w ścianę i że to było przyczyną zawalenia. A stan techniczny
wielu budynków w Łodzi jest tak zły, że omal same się nie zawalają ...

Modlitwa.org
Obserwuj wątek
    • tempus Łódź. Operator ładowarki nie trafi do aresztu 29.05.05, 13:35
      No właśnie, skąd wziął się pomysł, że jakieś "uderzenia ładowarki"
      spowodowały zawalenie? Chyba trochę się pospieszono z szukaniem kozła
      ofiarnego!
    • pan.nikt Re: Łódź. Operator ładowarki nie trafi do aresztu 29.05.05, 13:57
      Inną maszyną jest koparka, inną zwałowarka, spycharka, czy ładowarka

      Jaki budynek wali się od przypadkowego uderzenia takiej maszyny?
      Na litość, przeciez nie walnął nią chyba z całej "epy".

      Pozostaja pytania:
      1. JAKI BYŁ STAN TECHNICZNY BUDYNKU,

      2. KIEDY BUDYNEK BYŁ REMONTOWANY, CZY ADOPTOWANY.
      CZY TE PRACE NIE NARUSZYŁY STABILNOŚCI BUDYNKU w wyniku spieprzonej
      dokumentacji, albo wykonawstwa. Pamiętajcie o modnych
      ostatnio "oszczędnościowych" metodach budowlanych.

      3. CZY JAKIEŚ BUDOWLE POSADOWINE OSTATNIO W POBLIŻU BUDYNKU, NIE NARUSZYŁY
      WARUNKÓW GEOLOGICZNYCH POSADOWIENIA BUDYNKU. Nawet budynki oddalone o
      kilkanascie metrów mogą zachwiać stabilność gruntu, np przez zmianę stosunków
      wodnych.

      4. JAKIE BYŁY UWARUNKOWANIA WŁASNOŚCIOWO-UBEZPIECZENIOWE BUDYNKU.
      Może ten budynek "musiał" się zawalić, aby ktoś wziął odszkodowanie, albo mógł
      sprzedać plac pod "market"?? Pamięatcie "Ziemię obiecaną"??


      Czy to nie jest tak, że "kowal zawinił, cygana powiesili"??
      • dianas1 Re: Łódź. Operator ładowarki nie trafi do aresztu 29.05.05, 14:09
        popieram mysl Pana NIKT - szukali kozla ofiarnego i go znalazli. Chwala
        sedziemu, ze pospiesznie nie wsadzil - byc moze zcalkowicie niewinnego - do
        aresztu. Na to zawsze jest czas. Trzeba najpierw zbadac sprawe i dopiero
        w.owczas osadzac. Brawo PAni SEDZINO - mysle, ze to byla KOBIETA z klasa.
        Kilka dni temu w centrum Bedzina (woj.slaskie) tez zawalila sie stara kamienica
        a nie bylo robot budowlanych, zadnych maszyn budowlanych. Tu wyraznie szukali
        kozla.
        • vinogradoff Chwala Sadowi.... 29.05.05, 14:22
          bardzo dobrze swiadczy to o wymiarze sprtawiedliwosci, ze nie ulega wszelkim
          wnioskom prokuratorskim i zada jednoznacznego wykazania zwiazku przyczno-
          skutkowego pomiedzy koparka, jej operatorem a ruina i jej runieciem. Jesli
          operator jest winien to zawsze jest czas aby go ukarac . A moze koparka byla
          niesterowalna?
        • wj_2000 Re: Łódź. Operator ładowarki nie trafi do aresztu 29.05.05, 22:40
          dianas1 napisała:

          > Brawo PAni SEDZINO - mysle, ze to byla KOBIETA z klasa.
          Może to i była sędzina (znane są małżeństwa kobiety sędzi z mężczyzną -
          sędzią), ale dużo prawdopodobniejsze, że to jednak była sędzia.
          Zresztą gdyby to była sędzia - sędzina, to wyrok wydawałaby jako sędzia, nie
          jako sędzina.
          Jako sędzina mogłaby zorganizować przyjęcie dla znajomych, gdyby jej mąż
          awansował - np. z sędziego rejonowego do okręgowego.
    • rupertgiles Re: Łódź. Operator ładowarki nie trafi do aresztu 29.05.05, 14:32
      Co za bzdura: budynek w fatalnym stanie technicznym, ale winny operator
      ładowarki? A kto pozwolił na korzystanie z tego budynku? Kto go wynajął tym
      instytucjom? Kto nie zrobił remontu?? Ale to na pewno wina kierowcy ładowarki, a
      nie nadzoru budowlanego i właściciela budynku :(

      Następnym razem oskarżą kogoś przechodzącego obok, bo od rytmu jego kroków
      budynek się mu zawali na głowę :(
    • gm Re: Łódź. Operator ładowarki nie trafi do aresztu 29.05.05, 15:01
      operatorzy koparek to przewaznie ludzie po podstawwowkach wcale sie nie dziwie
      ze dom sie zawalil
      • abba14 Re: Łódź. Operator ładowarki nie trafi do aresztu 29.05.05, 15:56
        Wydaje mi sie ze powinni byc pociagnieci do odpowiedzialnosci ludzie,ktorzy
        wydali opinie o technicznym stanie budynku !!!!! Nie wyobrazam sobie aby
        uderzenia jakiegos urzadzenia mogly spowodowac tak tragiczne nastepstwa.
        Zgadzam sie z decyzja sadu, a prokuratorowi polecam przestudiowanie niezbednych
        do prowadzenia slectwa przepisow budowlanych. Sadze ze eksperci sadowi wyjania
        spoleczenstwu przyczyny nieszczescia i oczyszcza z zarzutow obwinionego.
        Natomiast "gm' proponuje aby nie okreslal ludzi na podstawie wyksztalcenia.
    • tomekjeden Re: Łódź. Operator ładowarki nie trafi do aresztu 29.05.05, 15:14
      Włos na głowie z przerażenia staje. Skąd ten wniosek o areszt tymczasowy? Czy
      operator ładowarki rzeczywiście spowodował tę tragedię? Jeżeli tak, a do
      ustalenia prawdy jeszcze daleko, to czy zrobił to świadomie i z premedytacją? To
      znaczy, czy rzeczywiście postanowił zawalić ten budynek i spowodować śmierć i
      kalectwo? Oczywiście, nie. Pochopność w ferowaniu wyroków przy tego rodzaju
      tragediach nie licuje z krajem prawa. Czemu może służyć trzymanie w więzieniu
      człowieka, który jest być może niewinny, a który z pewnością nie zamierzał
      spowodować tego co sie wydarzyło? (W końcu po Łodzi chodzi bezkarnie wielu
      bandziorów winnych ciężkich przestępstw, którym pomagają skorumpowana
      prokuratura i policja. W prasie było o tym wiele.) W państwie gdzie kultura
      prawa i jego instytucji jest jeszcze na poziomie prymitywnym areszt taki może
      służyć jako dodatkowy element dla dynamiki oskarżenia - nasza ekspertyza była
      pierwsza, najlepsza, no bo przecież oskarżony został uwięziony parę dni po
      wydarzeniu; a teraz niech sąd tylko to szybko zatwierdzi i po sprawie. Nie ma w
      podejściu prokuratury łódzkiej szacunku dla żmudnego procesu myślowego, dla
      badań i rzetelnej pracy, czyli dla tych elementów, które w państwie prawa muszą
      wyraźnie zaistnieć w procesie prawnym, który ma zakończyć się ustaleniem winy,
      lub jej braku. Nie ma w podejściu tej prokuratury, widać to jak na dłoni,
      szacunku dla obrońców oskarżonego, dla ekspertów obrony, którzy być może będą
      mieli zdanie odmienne od ekspertów prokuratury. Zdarzają się ewidentne przypadki
      umyślnego najechania na budynek ciężkim sprzętem. I w takim przypadku areszt
      przed procesem, jeżeli są ofiary w ludziach, nie wydaje się czymś drastycznym
      czy prymitywnym. W tej jednak tragedii prokuratura wystąpiła o areszt w oparciu
      o myślenie dzikie azjatyckie, w oparciu o argumenty, które jak i zawalony
      budynek, mogą się okazać domkiem zbudowanym z kart.
    • domk1 A CO UCIEKNIE? DOZÓR POLICYJNY WYSTARCZY. 29.05.05, 16:34
      Jak to jest - prokurator chce zamknąć faceta, który pewnie jest w szoku po tym
      co zrobił. A pewnie ten sam prokurator nie widzi podstaw do zapuszkowania
      groźnego bandyty - bo ten ma zaświadczenie, że jest chory na serce.
      Ludzie - troche rozsądku!!!!
      Ten operator niech siedzi w domu i czeka na sprawe. Nie ma potrzeby, żeby ten
      czas spędzał w towarzystwie kryminalistów!!!!
    • ezpa7z9 A gdzie siedzą... 29.05.05, 17:00
      kierownik budowy,projektant,inspektor nadzoru?Walą dalej jakiejś knajpie w
      Łodzi.Mieli przerwę na zawalenie się budynku( opijali ,,oszczedności ''w
      projekcie).Teraz piją dalej .Ze smutku .że może ich wy..dolą i nie będzie
      złotych jajek(wykończeniówke wezmą inni).
    • wibednar Re: Łódź. Operator ładowarki nie trafi do aresztu 29.05.05, 18:28
      A ze donm sie zawalil sa dowody??
      Moze gazeta a za nia pozostale media ulegly kolejnej prowokacji??
      To przeciez ŁÓDŹ !!!!
      • zygmund Re: Łódź. Operator ładowarki nie trafi do aresztu 30.05.05, 00:08
        Już się obawiałem, że będzie kolejna nagonka typu "dlaczego go nie zamkneli -
        przeciez zabil 2 osoby - najlepszy dowód, że prokurator mu zarzuca". Ale widzę,
        że się pomyliłem - wszyscy na forum są jednomyślni.

        Czy pamiętacie sprawę dróżniczki, która nie opuściła szlabanu i zginął Kulig?
        Ją zapuszkowali nie wiadomo po co, biedną starą kobietę. Strasznie mnie to
        wkurzyło. Bo co? Ucieknie do Argentyny? Zastraszy świadków? Nie wiadomo. Ale
        była to wskazówka, że żyjemy w kraju, gdzie dal sędziów i prokuratorów człowiek
        jest niczym i każdy jest winien chyba, że sąd go uniewinini.

        Zazdroszczę Amerykanom. Tam nawet dziecko rozumie, że prawo do odpowiadania z
        wolnej stopy jest święte i trzeba być naprawdę podejrzanym o ciężką zbrodnię,
        żeby sędzia nie wyznaczył kaucji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka