kuczynski2 22.07.05, 21:31 Gratuluję pani, bardzo piękny tekst, mądre wino. Waldemar Kuczyński Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
osiolekporfirion Wyjątkowo zgadzam się z przedmówcą! 22.07.05, 22:35 Po raz pierwszy od 25 lat zgadzam się z panem K., ale to nie jego zasługa, tylko Autorki. Tekst powyższy to majstersztyk na światowym poziomie! Nawet ślepy, głuchy i analfabeta by zauważył, cóż dopiero niejaki Kuczyński. Waldemar zresztą. I-haa-aa-a! Odpowiedz Link Zgłoś
osiolekporfirion Szczypta soli i... 22.07.05, 22:38 Nie "gnostyckiego", droga pani Profesor Janion, tylko GNOSTYCZNEGO. Anglicyzmy wychodzą mi już nie tylko uszami... Odpowiedz Link Zgłoś
mbishop etam 22.07.05, 23:41 osiolekporfirion napisał: > Nie "gnostyckiego", droga pani Profesor Janion, tylko GNOSTYCZNEGO. Katolickiego czy katolicznego? Odpowiedz Link Zgłoś
frank_drebin bishop mimo ze masz nicka, ktory lubie nawet nie 23.07.05, 13:29 wiesz pewnie za co. Przestan chlopie pieprzyc .... a zacznij zyc i nie czepiaj sie wszystkiego ...... Odpowiedz Link Zgłoś
otwarte-oko Re: Szczypta soli i... pora abys sie przyzwyczail 23.07.05, 10:34 Wlasnie okazja abys sie przyzwyczail do "anglicyzmow" - caly swiat juz sie przyzwyczail - biegnij z postepem!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
awiencek Re: Lewa strona gobelinu 23.07.05, 10:33 Znakomity tekst o czlowieczeństwie.Gratulję. Odpowiedz Link Zgłoś
otwarte-oko Re: Lewa strona gobelinu 23.07.05, 10:35 Wspanialy tekst, nareszcie GW sprawila nam mila niespodzianke. Gratulacje. Odpowiedz Link Zgłoś
frank_drebin Madre -jesli wszyscy dojdziemy do tego stanu wieku 23.07.05, 11:29 bedzie to nam dane. Nie wiem ile bede zyl, ale artykul cymes :) Zreszta jak powiedzial Deckard w filmie Blade Runner ... Roy Beatty go nie zabil bo w tej ostatniej chwili zycia pokochal zycie jakiekolwiek zycie. I myslal o tym co my "kim jestem" - "dokad ide" - "ile mi zostalo" ............... Odpowiedz Link Zgłoś
turecki4 A może jak Hemingway? 23.07.05, 11:57 ... trzeba wiedzieć kiedy odejść, po męsku. Odpowiedz Link Zgłoś
frank_drebin Re: A może jak Hemingway? 23.07.05, 13:04 Takich juz malo jest. Trzeba wiedziec kiedy odejsc ... Pozostane na razie jako Deckard :), ale jak cos przyjdzie nie bede klocil sie z zyciem ..... Odpowiedz Link Zgłoś
drugi_biegun Re: Drugi biegun życia 23.07.05, 12:11 kuczynski2 napisał: > Gratuluję pani, bardzo piękny tekst, mądre wino. > Waldemar Kuczyński taaak piękny tekst smakuje jak stare dojrzałe wino z dobrych winogron...a może dzikiej róży? dawnie...stary człowiek był...rarytasem i pewnie dlatego był szanowany jak na wiek dojrzały przystało. a teraz? przedłużaa się zycie i mądrym i głupim(dawniej naturalna selekcja)i mądrość przestała być atrybutem starości...a przecież...bez mąadrych staarych ludzi Naród nie ma szans na przetrwanie....poza "króliczym" rozmnazaniem....kto szybszy w tym wyścigu Odpowiedz Link Zgłoś
pianola2 Lipa 23.07.05, 13:46 Lipa, bo starosc w 80% to przede wszytskim niedołestwo umyslowe. A tu ludki ktorym wysiada cialo i moga snuc na ten temat refleksje. A prawdziwa starosc (znaczy przecietna) to brak mozliwosci snucia takich refleksji. Innymi slowy, jest znacznei gorzej niz tu napisano. Odpowiedz Link Zgłoś
mayta a co z kobietami? 23.07.05, 14:42 No tak, starsi panowie oczywiscie mowia - i sa pytani - o postrzeganie kobiet i mamy cala plejade minispodniczek, posladkow i innych atrybutow, natomiast zadna z prezentowanych pan nie zostala zapytana o postrzeganie seksualnosci, mezczyzn, mlodych mezczyzn itd. Wiec niech gazeta sama przestanie stosowac stereotypowe prezentowanie plci skoro sie tego domaga od prymitywnych reklam. Odpowiedz Link Zgłoś
acha6 Re: Lewa strona gobelinu 23.07.05, 14:47 Tekst dobry i głęboki. Warto, by przeczytało go zwłaszcza pokolenie powoli opuszczające przedział wiekowy zwany młodością. Lektura artykułu stanie się niewątpliwie pożywką dla moich przemyśleń. Dziękuję. A. Odpowiedz Link Zgłoś
lidiakar Re: Lewa strona gobelinu 23.07.05, 15:39 przejmujący tekst. najlepszy jaki czytalam od b dawna. jest mi przerazliwie smutno. Odpowiedz Link Zgłoś
gozal Re: Lewa strona gobelinu 23.07.05, 17:36 Napawa refleksją - kim jesteśmy teraz my, młodzi, wobec starszego pokolenia, kim będziemy, jak się kiedyś zmienimy, co ma prawdziwe znaczenie w życiu. Rzeczywiście, szkoda, że społeczeństwo nie szanuje starszych osób w stopniu, na jaki oni zasługują na ten szacunek. Odpowiedz Link Zgłoś
elwinga Re: Lewa strona gobelinu 23.07.05, 18:38 Piękny tekst, Pani Magdaleno. Dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
bwv godziwa starość 23.07.05, 19:01 Dziękuję autorce za dobry tekst. Dołączam się do gratulacji :) Widzę w nim szkołę profesor Marii Janion... Faktycznie, dawno takiego tekstu w gazecie nie czytałem. W tej dyskusji zabrakło mi tylko wypowiedzi człowieka pokroju profesor Anny Świderkówny. Wniołaby inny wymiar refleksji o przemijaniu... Odpowiedz Link Zgłoś
hrabia_saintgermain Re: Lewa strona gobelinu 23.07.05, 19:15 Piękny tekst. Warto posłuchać tych, którzy już bliżej drugiej strony lustra... Dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
ryszard_gw1 Re: Lewa strona gobelinu 23.07.05, 19:23 Kochani, artykul rzeczywiscie i piekny, i madry, i troche smutny, ale w sumie jednak nie do konca przeciez oddajacy rzeczywistosc, o co zreszta nie mozna miec do autorki pretensji. Watek Sandor Marai niestety wcale mnie nie zdziwil. Pisarz rzucony na koniec swiata, z dala od Ojczyzny, bliskich... Na dodatek Poludniowa Kalifornia - rzeczywiscie nienajlepsze miejsce na jesien zycia i gdzie latwo spotkac towarzyszke z trucizna w torebce (to tam obok przeciez nie tak dawno temu cala sekta mlodych ludzi wybrala sie w ostatnia podroz "na komecie"...). Ale goraco polecam inny przyklad z tamtych stron: www.latimes.com/news/obituaries/la-me-lillard23jul23,1,6489452.story?coll=la-news-obituaries Jest to wprawdzie nekrolog z dzisiejszego Los Angeles Times, ale mysle, ze wszyscy mozemy tylko marzyc, zeby tak podsumowano kiedys nasze zycie. Dla tych, ktorzy nie moga tego przeczytac, moze tylko wspomne, ze jest to nekrolog pani Louise Lillard, ktora wlasnie zmarla w wieku 86 lat, przez 30 lat byla nauczycielka francuskiego (napisala nawet podrecznik), a w 66 roku zycia skonczyla studia prawnicze i za pierwszym razem zdala egzamin prawniczy (uwierzcie - bardzo trudny), choc na drugim roku studiow zachorowala na raka piersi i musiala sie poddac terapii radiacyjnej. Zostanie prawnikiem bylo zawsze jej marzeniem, ale w latach powojennych kobiety w Stanach rzadko mogly sobie na to pozwolic, stad kariera nauczycielska. Po skonczeniu studiow prawniczych, p.Lillard pracowala jeszcze przez 10 lat, a w firmie nazywano ja Ciocia Louise. W nekrologu, jeden z jej bliskich napisal, ze miala setki przyjaciol, bo wszyscy mogli liczyc na jej zyciowe rady, troske i madrosc. Pani Lillard nie zyczyla sobie sobie zadnych uroczystosci pogrzebowych - poprosila tylko, zeby przyjaciele wyprawili sobie w jej imieniu ostatnie przyjecie (party). No coz, mam nadzieje, ze ta historia pozwoli Wam spojrzec na "jesien zycia" takze od innej strony. Tak sie stalo, ze najpierw przeczytalem artykul p.Grochowskiej, a zaraz potem nekrolog p.Lillard i pomyslalem, ze to przeciez moze byc wlasnie ten kawalek, bez ktorego lamiglowka nie da sie ulozyc... Odpowiedz Link Zgłoś
drugi_biegun Re: Lewa strona gobelinu 23.07.05, 20:07 ryszard_gw1 napisał: >Tak sie stalo, ze najpierw przeczytalem artykul > p.Grochowskiej, a zaraz potem nekrolog p.Lillard i pomyslalem, ze to przeciez > moze byc wlasnie ten kawalek, bez ktorego lamiglowka nie da sie ulozyc... bardzo ładne uzupełnienie czy to koniec łamigówki...lewej strony gobelinu? przeczytałam kiedyś zdanie, które bardzo mocno utkwiło mi w pamięci a które nawiązuje niejako do tytułu tego watku i mojego nicka a zdanie to brzmi:"Pan Bóg tka obraz Świata, ale my ,ludzie, widzimy tylko jego drugą stronę pełną poplątanych ścieżek życia i węzełków życie kończących,narodzin oraz wzajemnych splątań". mnie się wydaje, ze im człowiek starszy tym więcej ma cierpliwosci i czasu aby z tej drugiej strony gobelinu dopatrzyć się obrazu tkanego rękami samego Boga Życia aż...może się wie u kresu drogi, ze lewa i prawa strona gobelinu to cały czas ten sam obraz. Odpowiedz Link Zgłoś
asia.su Re: Lewa strona gobelinu 24.07.05, 20:55 Mi też bardzo się ten tekst podobał , często myslę o poruszanych w nim tematach chociaż mam dopiero 35 lat. W Polsce nie będzie jeszcze długo takich nekrologów jak nekrolog cioci Louis chociażby dlatego że w Polsce nie ma pracy ani dla młodych ani tym bardziej dla starych. A tekst naprawdę przejmujacy. Gratuluję Odpowiedz Link Zgłoś
asia.su Re: Lewa strona gobelinu 24.07.05, 20:58 Ciągle pamiętam ludzi z mojego dzieciństwa... moja młoda kiedyś mama dziś zalicza się do kategorii babć - za niedługo .... Ja jestem mamą , mój syn rośnie a czas......mija........... Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Lewa strona gobelinu 23.07.05, 20:01 Mądre i przejmujące, czytałam z zapartym tchem i łzą w oku... Gratuluję Autorce i proszę o więcej! Odpowiedz Link Zgłoś
cezzio Re: Lewa strona gobelinu 23.07.05, 23:54 Pani Magdo, gratuluję tekstu. Zmusza do refleksji. Na dłużej. Prof. Maria Janion nieustannie mnie zadziwia (Ślę ukłony). Upierdliwe komentarze niektórych forumowiczów przestały mnie dziwić (tak jak inwektywy pod adresem Jerzego Jedlickiego do Jego artykułu "Cywilizacja podłości). Jeśli czegoś brakuje w naszych czasach, to wysoce zindywidualizowanej, samdzielnej refleksji nad sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.krisk Dobry i madry artykul. 24.07.05, 00:02 Wlasnei sie przygotowuje do starosci. Bedzie trudno! KrisK Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Re: Dobry i madry artykul. 24.07.05, 00:54 Nie tak trudno, KrisK, naprawdę:) Trzeba tylko na to właściwie patrzeć. A piszę to chyba już z tej strony (mam 68 lat) Pozdrowienia MM I rzeczywiście - dobry i mądry Odpowiedz Link Zgłoś
isabar Re: Dobry i madry artykul. 24.07.05, 03:35 Dobry i mądry, inspirujący, pobudzający do przemyśleń, mam dokładnie połówkę tego co przedmówca, ale to nie ma większego znaczenia, już dużo wcześniej był we mnie ten smutek i dziwne uczucie, że to już było tylko tego nie pamiętam, jak przeczytałam, to odpamiętałam-dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Re: Dobry i madry artykul. 24.07.05, 10:24 Ach, Isa, to jeszcze masz tyle przed sobą. I smutków, i radości. A ile miejsca na wspomnienia:) Pozdrawiam MM Odpowiedz Link Zgłoś
drugi_biegun Re: Dobry i madry artykul. 24.07.05, 10:32 m.malone napisał: > Ach, Isa, to jeszcze masz tyle przed sobą. I smutków, i radości. A ile miejsca > na wspomnienia:) > Pozdrawiam > MM starość boi się, że wspomnienia zatrze....czas jak zatrzymać te najważniejsze? jaak ocalić je od zapomnienia bo są WAŻNE!? pismo? obraz? budowla? rzeźba? symbolika? jak swoje wspomnienia i swoją historię zapisać w symbolice, bo ona jest najbardziej uniwersalna i nie zna granic...państw,języka? Odpowiedz Link Zgłoś
drugi_biegun Re: Dobry i madry artykul. 24.07.05, 10:14 dr.krisk napisał: > Wlasnei sie przygotowuje do starosci. > Bedzie trudno! > KrisK jaa jestem chyba (tak mniemam) w połowie drogi w tych moich przygotowaniach. kiedy sobie zdałam sprawę, że...oto Starość nadchodzi-przygotuj się! chybaa to było jakieś 3-4 lata temu. moje wszystkie koleżaanki rówieśniczki i staarsze nawet wkroczyły wtedy w okres "zaganianych pięćdziesiątek" i dalej goniły odchodzące lata, a ja? STOP nie gonię nigdzie i za niczym, bo to pogoń za wiatrem tylko jest młodzi niech gonią wiatr a ja....sobie popatrzę na tą "gonitwę" bo i tak wiem już kto i co...czy wiem to ostatecznie? aależ nie! gdybym to wiedziała, to cóż bym tu na Tym Świecie jeszcze robiła? a przyglądać się "przekazywaniu pałeczki pokoleń" to bardzo ekscytujące i pouczające zajęcie. Odpowiedz Link Zgłoś
bogalfa Re: Podziękowanie autorce I GW oraz rada 24.07.05, 05:53 No taka rzadkość jak ten artykuł, i jeszcze w "Gazecie Wyborczej"! Może nie wszystko jeszcze stracone po tej stronie haftu. I mała rada: Mieć oczy otwarte do końca. Nawet jak się niedowidzi. Odpowiedz Link Zgłoś
sarna_z_pola Re: jutro nam 24.07.05, 05:54 Dobrze się to czyta, dobrze ,że sie widzi ekran, dobrze ,że moge wejść na górę Może to szept dyskusji- gdy wokół kult młodości i piękna? Odpowiedz Link Zgłoś
bogalfa Re: I jeszcze słowo 24.07.05, 06:20 Jak się ma charakter, a nie tylko urodę, to się pozostaje "pięknym" do końca. Odpowiedz Link Zgłoś
drugi_biegun Re: I jeszcze słowo 24.07.05, 07:04 bogalfa napisał: > Jak się ma charakter, a nie tylko urodę, to się pozostaje "pięknym" do końca. charakter ponoć z wiekiem cechy charakteru nabyte w młodości lub "z urodzenia" potęgują się. cechy dobre-stają się lepsze cechy niedobre-stają się jeszcze gorsze życzę sobie i wszystkim-nie tylko tu obecnym-aby z wiekiem te cechy dobre, czyli zalety charakteru dążyły do tego dodatniego bieguna i naturalną koleją rzeczy wtedy te cechy "gorsze" będą w zaniku Odpowiedz Link Zgłoś
eugenia5 Re: jutro nam 24.07.05, 08:18 Piękny, mądry artykuł.Dziękuję. Starszość też może być piękna.Ważne by być otwartym na ludzi i życzliwym. Wiele pozdrowień. Starsza Odpowiedz Link Zgłoś
petromarco Re: Lewa strona gobelinu 24.07.05, 09:49 Wazne slowa. Warto na nie trafic, nawet gdy sie jest,ufam, w polowie drogi. Piotr S. Odpowiedz Link Zgłoś
panpaniscus Re: Lewa strona gobelinu 24.07.05, 11:03 Bardzo dziękuje - piękny, dobry artykuł. Mądrzy ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
allegra13 Re: Lewa strona gobelinu 24.07.05, 14:27 artykul uświadomił mi , że to co nieuchronne , ale w moim mniemamiu jeszcze bardzo odległe , jest tuż tuż. Zauważyłam , ze z wiekiem stałam się "przeźroczysta" dla spojrzen męskich, że młodzi ludzie ustępuja mi miejsca w tramwaju , ze lekarz , któremu zglaszam jakies dolegliwości mówi " no cóz, w pani wieku ....." .Ludzie , jakim "wieku"... . Mam 55 lat ,noszę jeansy i podkoszulki , do dziś sądziłam , ze przede mną ta lepsza połowa życia ,bo jestem jeszcze na tyle młoda , aby czerpać z niego pełnymi garściami a rownocześnie na tyle dojrzała , aby dokonywać właściwych wyborów , a teraz, po przeczytaniu artykułu mam swiadomość , że coś sie kończy , że musze umieć się znaleźć w nowej dla mnie sytuacji ograniczeń i rezygnacji. Dziękuję za ten artykuł. Dał mi impuls do głębokiego zastanowienia się i przemyslenia , co dalej ...., co zrobić ,aby nie ciepieć patrząc na swoje niszczejące w zastraszajacym tempie "opakowanie" , w ktorym tkwi młoda dusza. Odpowiedz Link Zgłoś
allegra13 Re: Lewa strona gobelinu 24.07.05, 14:27 artykul uświadomił mi , że to co nieuchronne , ale w moim mniemamiu jeszcze bardzo odległe , jest tuż tuż. Zauważyłam , ze z wiekiem stałam się "przeźroczysta" dla spojrzen męskich, że młodzi ludzie ustępuja mi miejsca w tramwaju , ze lekarz , któremu zglaszam jakies dolegliwości mówi " no cóz, w pani wieku ....." .Ludzie , jakim "wieku"... . Mam 55 lat ,noszę jeansy i podkoszulki , do dziś sądziłam , ze przede mną ta lepsza połowa życia ,bo jestem jeszcze na tyle młoda , aby czerpać z niego pełnymi garściami a rownocześnie na tyle dojrzała , aby dokonywać właściwych wyborów , a teraz, po przeczytaniu artykułu mam swiadomość , że coś sie kończy , że musze umieć się znaleźć w nowej dla mnie sytuacji ograniczeń i rezygnacji. Dziękuję za ten artykuł. Dał mi impuls do głębokiego zastanowienia się i przemyslenia , co dalej ...., co zrobić ,aby nie ciepieć patrząc na swoje niszczejące w zastraszajacym tempie "opakowanie" , w ktorym tkwi młoda dusza. Odpowiedz Link Zgłoś
danutki Re: Lewa strona gobelinu 24.07.05, 16:00 allegra13 napisała: >..., co zrobić ,aby nie ciepieć patrząc na swoje > niszczejące w zastraszajacym tempie "opakowanie" , w ktorym tkwi młoda dusza. > > > w magazynach dla kobiet jest wiele porad jak utrzymać ciało aby dla mężzczyzn nie było "przeźroczyste" ja wybrałam inaczej czy dusza dojrzałej kobiety musi być "wiecznie młoda"? dlaa mnie nie musi, a jeśli dusza nie musi być wiecznie młoda to i ...ciało powinno być dopasowane do dojrzałej duszy. że nie jest już takie piękne i sprawne jak ....jeszcze rok temu? a czy nie byłoby z większym żalem odchodzić gdyby było inaczej? czy kazdy chciałby być Faustem? Odpowiedz Link Zgłoś
maria291 Re: Lewa strona gobelinu 24.07.05, 20:27 To piekny artykul. Dziekuje!!! Odpowiedz Link Zgłoś