Dodaj do ulubionych

Brat Roger z Taize nie żyje

    • avenarius78 Siostra Łucja, JPII, Brat Roger 17.08.05, 14:22
      Najpierw Siostra Łucja, potem Ojciec Święty , teraz brat Roger...
      Ten rok jest straszny.
      • tabed Re: Siostra Łucja, JPII, Brat Roger 17.08.05, 14:35
        nie zapomnij o Janku Muzykancie
    • p.e.d.r.o Dowód na istnienie szatana. 17.08.05, 14:47
      Zabójstwo postaci tak pełnej pokoju jak brat Roger, inspiratora
      międzynarodowych i międzywyznaniowych spotkań młodzieży, właśnie teraz, w
      czasie trwania ŚDM w Kolonii, jest dosyć namacalnym dowodem na istnienie
      szatana, tak negowanego we współczesnym świecie. Mamy oto niemal biblijny
      przykład jak osoba obłąkana, nawiedzona przez złego ducha reaguje w zetknięciu
      z apostołem Chrystusa. Chyba z wielkiej zazdrości za to, że tylu młodych, także
      za sprawą brata Rogera, przyznaje się dziś do Jezusa, szatan zaatakował w tak
      bezpośredni i odrażający sposób.
    • siuil_a_run Re: Brat Roger z Taize nie żyje 17.08.05, 14:48
      jako osoba bardzo blisko zwiazana z Taize (jezdze tam co roku, na ESM tez,
      zylam tam jakis czas jako wolontariuszka, tzw. permanentka i tam poznalam
      mojego meza, ktory tez byl permanentem), czuje ogromny bol i niedowierzanie...
      dlaczego ktos moglby zabic takiego czlowieka? :((( wczoraj przez cala noc
      dzwonilismy do siebie nawzajem, ex-permanenci z calego swiata, rozmawialam z
      bratem Samuelem, ktory prosil wszystkich, ktorych sercu bliska jest wspolnota z
      Taize, o modlitwe... jest im teraz bardzo ciezko...

      [']['][']
    • darl nie był nawet katolikiem, a co dopiero "bratem" 17.08.05, 14:55
      wszystko to jest wielka lipa, chodził do komuni, a do spowiedzi w ogóle.
      • zdrowy_dystans I co z tego ? Zdobyl serca wielu katolikow. 17.08.05, 15:18
        Byl protestantem. I co z tego ?

        Zdobyl serca wielu katolikow.
      • siuil_a_run Re: nie był nawet katolikiem, a co dopiero "brate 17.08.05, 17:18
        o rrany, jak ja lubie jak sie "znawcy" autorytatywnie wypowiadaja... nie trzeba
        byc katolikiem, zeby byc bratem, to nie jest stopien w hierarchii koscielnej,
        jak biskup czy kardynal.

        a ocene tego, czy zaslugiwal, by przyjac Komunie Sw. zostaw z laski swojej Panu
        Bogu. On szczesliwie do Siebie prowadzi roznymi drogami, nie jedynie sluszna.

        PS: zeby nie bylo watpliwosci, jestem katoliczka. ale jak slysze takie
        faryzejskie gadanie, to mi sie slabo robi :/
    • pankasztelan Re: Brat Roger z Taize nie żyje 17.08.05, 14:58
      Tacy ludzie sa tak bardzo potrzebni, a musza odchodzic...
    • wojten A gdy tak wielbicielka ojaca Rydzyka zechce 17.08.05, 15:12
      zwrócic na siebie jego uwagę...Oj zanadto wielbieni powinni być ostrożniejsi.
    • grzespiecu1 Re: Brat Roger z Taize nie żyje 17.08.05, 15:17
      To smutna wiadomosc, spotkalem Go osobiscie w 1990 roku we Wroclawiu podczas
      Swiatowych Dni Mlodziezy. Chwile rozmawialismy gdy wital sie w Katedrze z nami
      w tlumie. Od tego czasu pomimo ze juz nie jestem mlody czesto nuce modlitwy z
      Taize. W tym roku to druga strata dla zywych a radosc u Ojca Niebieskiego, bo
      ma dwoch wspanialych synow u Siebie.
    • fomp Gdzie diabeł nie może... 17.08.05, 15:19
      Gdzie diabeł nie może tam babe pośle.
    • vitokrilp Wymowne jest milczenie Naszego Dziennika. 17.08.05, 15:23
      W dzisiejszym numerze nie ma wzmianki o smierci b. Rogera, ani kto to byl. Mamy
      za to informacje o smierci dwoch kaplanow z reki lewackiej partyzantki. Ci
      ludzie nigdy nie potrafia zachowac sie przyzwoicie, na swiat patrza chyba
      oczyma tej nieszczesnej Rumunki.
      • fletniapana Re: Wymowne jest milczenie Naszego Dziennika. 17.08.05, 18:42
        Skoro to się stało wieczorem (ok.21) to chyba zrozumiałe, ze nie ma. Nie wiem
        jaki jest cykl produkcyjny ND ale o 21 to już chyba się drukuje. Bardziej
        niepokojące jest to, że na ich stronach internetowych też nie ma wzmianki na ten
        temat. Szkoda. Ciągle mam nadzieje, że kościół w Polsce może być jednością.
    • cham_i_prostak [...] 17.08.05, 15:41
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • husyta Serdeczne wyrazy współczucia 17.08.05, 16:07
    • martamaria2 ŻAL, NIEZROZUMIENIE, TĘSKNOTA 17.08.05, 16:41
      Wstrząs. 5 lat temu pojechałam do Taize i spędziłam tam 14 miesięcy.
      Najważniejszych, mających ogromny wpływ na to jaką osobą się stałam, na to w
      jaki sposób postrzegam świat. W trudniejszych momentach wracam myślami do tego
      doświadczenia wspólnoty, serdeczności. Taize jest dla mnie oazą spokoju,
      harmonii, równowagi. Od czasu zakończenia permanenckiego życia nie byłam jeszcze
      w Taize,nie utrzymuję kontaktów z osobami, które tam poznałam (choć żal), bo w
      pewien sposób obawiam się konfrontacji wspomnień z rzeczywistością "1 tygodnia w
      Taize". A teraz już niczego nie rozumiem, jest we mnie haos, niezrozumienie,
      żal. Teraz bardzo potrzebuję Wspólnoty. I ogromnie współczuję Braciom, jakże
      osamotnieni muszą być, przeciż stracili ojca, swojego Tatę.
    • lutecja Re: Brat Roger z Taize nie żyje 17.08.05, 16:53
      > Umarł Święty Człowiek

      Przepraszam, ale przy cały szacunku dla Zmarłego, nie można mówić o Nim, że jest
      święty, jeżeli przez cały życie było On protestantem i nigdy nie wyrzekł się
      kalwińskiej herezji. Przynajmniej publicznie tego nie uczynił, więc należy
      domniemywać, że nie wyznawał Świętej Wiary Katolickiej. Jak zatem można mówić o
      Jego świętości.
      Oczywiście szkoda, że został zamordowany, ale powszechny płacz nie zwalnia od
      myślenia.
      • liley11 Re: Brat Roger z Taize nie żyje 17.08.05, 17:27
        Zycze Ci Lutecjo zrozumienia, ze jestesmy wszytscy jednoscia. Zycze tego tez
        Wam wszytskim. Kiedy kazdy czlowiek na ziemi to zrozumie, nie bedzie wtedy
        podzialow i krzywdy, bo ktoz chcialby krzywdzic siebie samego lub dzielic swoje
        cialo na czesci?
        • lutecja Re: Brat Roger z Taize nie żyje 17.08.05, 17:36
          liley11 napisała:

          > Zycze Ci Lutecjo zrozumienia, ze jestesmy wszytscy jednoscia. Zycze tego tez

          Zapewne jesteś miłym i sympatycznym człowiekiem, ale, wybacz, słowa "wszyscy
          jesteśmy jednością" mają pustą treść. Czy jesteś jednością z ludźmi, o których
          nie masz pojęcia, nie wiesz, że istnieją, albo z takimi, którzy np. ciężko
          skrzywdzili Ciebie i Twoją Rodzinę? Zastanów się nad tym abstrahując od osoby
          Zmarłego. Tylko proszę - unikaj sloganów...

          > Wam wszytskim. Kiedy kazdy czlowiek na ziemi to zrozumie, nie bedzie wtedy
          > podzialow i krzywdy, bo ktoz chcialby krzywdzic siebie samego lub dzielic swoje
          >
          > cialo na czesci?

          Powiedz mi, jak ma się ta "jedność" do zasygnalizowanego przeze mnie problemu -
          osoba, która nie jest katolikiem, nie może być uznawana za świętą. Zastanów się
          na tym, co naprawdę zostało napisane.
          • liley11 Re: Brat Roger z Taize nie żyje 17.08.05, 17:49
            Tak. Uwazam ze jestem.

            Dziekuje:) Tez zapewne jestes mila osoba. Wnioskuje, ze twardo stapasz po ziemi
            i lubisz "konkrety".
            Aby uniknac sloganow, podam ci interesujacy temat do zglebienia. Pozornie
            calkowicie odbiegajacy od duchowosci. Zagadnienie to odnosi sie do fizyki
            (nauke uznawana do tej pory, jako nauka o materii). Zajrzyj prosze do nowych
            odkryc fizyki kwantowej. Sa tam zastanawiajace odkrycia na temat budowy materii
            i oddzialywania czasteczek. Nie jestem fizyczka, wiec nie potrafie przytoczyc
            tutaj naukowego wywodu na ten temat. Ale odnosze wrazenie, ze nauka zbiega sie
            z duchowoscia.
            • lutecja Re: Brat Roger z Taize nie żyje 17.08.05, 18:11
              liley11 napisała:

              (...)

              Wybacz, ale fizyka to dla mnie czarna magia, więc potrzebuję odniesień do
              konkretnych materiałów, artykułów. W każdym razie trzymam się katolickiego
              pojęcia świętości, więc wątpię, czy fizyka kwantowa może je zmienić.
              • liley11 Re: Brat Roger z Taize nie żyje 17.08.05, 22:35
                Zmieni, nie zmieni. Na pewno rozjasnilaby widok. Skoro, bedac zatwardziala
                katoliczka, traktujesz fizyke na rowni z czarna magia, wiec nie oplaca mi sie
                wkladac wiekszego wysilku w wyszukiwanie konkretnych numerow czasopism i
                odniesien do literatury.

                A co powiesz o muzulmanach i ich pojeciu o swietosci?
      • abyss Czy pojęcie świętości zarezerwowane jest 17.08.05, 17:32
        tylko dla katolików?
        Twoja wypowiedź, lutecjo, nie świadczy dobrze o jakości Twojego myślenia...
        • lutecja Re: Czy pojęcie świętości zarezerwowane jest 17.08.05, 17:38
          abyss napisał:

          > tylko dla katolików?
          > Twoja wypowiedź, lutecjo, nie świadczy dobrze o jakości Twojego myślenia...

          Tak, osobą świętą może być tylko osoba wierna Bogu, czyli wierna Świętej Wierze
          Katolickiej. "Unam Sanctam" - poza Kościołem nie ma zbawienia.

          I po co te osobiste wycieczki?
          • liley11 Re: Czy pojęcie świętości zarezerwowane jest 17.08.05, 17:51
            Czy rzeczywiscie tak myslisz, czy tylko podkrecasz temat?
            • lutecja Re: Czy pojęcie świętości zarezerwowane jest 17.08.05, 18:04
              liley11 napisała:

              > Czy rzeczywiscie tak myslisz, czy tylko podkrecasz temat?

              Zapraszam na stronę www.ultramontes.pl - ona jest reprezentatywna dla moich
              pogladów. Pozdrawiam :-)
              • fletniapana Re: Czy pojęcie świętości zarezerwowane jest 17.08.05, 18:28
                Muszę cię zmartwic. Nie masz racji. Takie wskazywanie, kto może a kto nie może
                byc zbawiony (czyli święty) przypomina kłótnię pcheł o to czyj jest pies na
                którym siedzą. Intencja Boga jest by zbawieni byli wszyscy. Od nas zależy czy z
                zaproszenia skorzystamy. I tak na prawdę sądzeni będziemy z wyłącznie miłości.
                • lutecja Re: Czy pojęcie świętości zarezerwowane jest 17.08.05, 18:45
                  > Muszę cię zmartwic. Nie masz racji. Takie wskazywanie, kto może a kto nie może
                  > byc zbawiony (czyli święty) przypomina kłótnię pcheł o to czyj jest pies na
                  > którym siedzą. Intencja Boga jest by zbawieni byli wszyscy. Od nas zależy czy z
                  > zaproszenia skorzystamy. I tak na prawdę sądzeni będziemy z wyłącznie miłości.

                  To raczej powinieneś stwierdzić, że Magisterium Kościoła "nie ma racji". Według
                  mnie przyjęciem zaproszenia jest obecność w Kościele Katolickim. Jeśli ktoś
                  odrzuca Kościół Katolicki, odrzuca zaproszenie.
                  • sapere Re: Czy pojęcie świętości zarezerwowane jest 23.08.05, 23:50
                    Lutecjo,
                    bardzo martwi mnie Twoje podejście. Czyż nie jest tak, że dla Boga nie ma
                    rzeczy niemożliwych? Czy podważasz prawo kard. Ratzingera do udzielenia br.
                    Rogerowi sakramentu komunii, na 11 dni przed wyborem na Stolicę Piotrową. Czy
                    uważasz, że udzieliłby najświętszego sakramentu człowiekowi, co do którego nie
                    miałby przekonania, że jest w stanie łaski uświęcającej - mimo pełnej
                    świadomości że człowiek ten jest protestantem? Jeśli zatem domniemujemy że Br.
                    Roger był w stanie łaski w momencie modlitwy, podczas której został
                    zamordowany, to przeniósł się do Domu Ojca. Czyli jest święty - niezależnie od
                    tego co Ty na ten temat sądzisz. Bo widzisz... nasz Pan Bóg jest bogaty w
                    miłosierdzie - bardziej niż Ty, ja i wszyscy razem tu obecni. Bo on potrafi
                    obdarowywać wyłącznie miłością.
              • liley11 Re: Czy pojęcie świętości zarezerwowane jest 18.08.05, 10:45
                Zajrzalam na polecana przez Ciebie strone. Mimo, ze umiem czytac i troche
                mysles...to jednak trudno mi bylo przejsc przez nawet krotki fragment tekstu.

                Bog jest miloscia i dal nam 10 przykazan, zrozumialych, prosto i jasno
                wyrazonych. Po co wiec taka gmatwanina cytatow i tekstu? To chyba odbiega
                troche od prostoty milosci?
                Czlowiek z natury lubi komplikowac i im bardziej pokomplikuje, to mysli, ze
                jest madrzejszy. A najglebsze prawdy zawieraja sie w najprostrzych rzeczach.
                Czy kochasz (kochalas) swoja mame? Czy jest (bylo) to jakies skomplikowane
                uczucie, uwarunkowane spelnieniem jakichs warunkow? Czy po prostu ja kochasz
                (kochalas) bezwarunkowo? Jak przemawiala do Ciebie mama, jak bylas mala?
                Niezrozumielym uczonym jezykiem, czy w taki sposob, abys ja zrozumiala? Jestemy
                dziecmi Boga.
                Bog jest moim ojcem i matka.
          • yo_r Re: Czy pojęcie świętości zarezerwowane jest 17.08.05, 18:17
            Po pierwsze - "katolicki" oznacza powszechny. Jest tam miejsce dla wielu. Po
            drugie - czy rzeczywiście nie ma zbawienia poza Kościolem? Nie jestem
            teologiem, ale zdarzyło mi się czytać Karla Rahnera i on chyba twierdził co
            innego.
            Pax et bonum.
            • lutecja Re: Czy pojęcie świętości zarezerwowane jest 17.08.05, 18:23
              yo_r napisała:

              > Po pierwsze - "katolicki" oznacza powszechny. Jest tam miejsce dla wielu. Po
              > drugie - czy rzeczywiście nie ma zbawienia poza Kościolem? Nie jestem
              > teologiem, ale zdarzyło mi się czytać Karla Rahnera i on chyba twierdził co
              > innego.
              > Pax et bonum.

              Ave. Czy Karol Rahner miał władzę zmieniania Magisterium Kościoła? Różni ludzie
              pisali różne rzeczy. I nie sądzę, żeby w każdym slowie drukowanym kryła się
              Prawda. ;-)
              • yo_r Re: Czy pojęcie świętości zarezerwowane jest 17.08.05, 19:11
                Na szczęście to Bóg jest Tym, który podejmuje ostateczną decyzję kto będzie
                zbawiony a kto nie. Bóg który jest miłością, więc jest nadzieja dla nas.
                Pozdrawiam
                • lutecja Re: Czy pojęcie świętości zarezerwowane jest 17.08.05, 19:18
                  Ale też Bóg dał nam wskazówki, czym należy kierować się w drodze do Niego, czyli
                  na drodze świętości.
              • liley11 Re: Czy pojęcie świętości zarezerwowane jest 17.08.05, 22:50
                lutecja napisała:

                I nie sądzę, żeby w każdym slowie drukowanym kryła się
                > Prawda. ;-)

                .... i tym zdaniem droga siostro Lutecjo przeczysz sama sobie, gdyz wierzysz w
                to, co zostalo napisane przez czlowieka...oh...chyba ze byly to rekopisy
                • lutecja Re: Czy pojęcie świętości zarezerwowane jest 17.08.05, 22:53
                  Droga Liley11, wierzę w objawione przez Boga niezmienne nauczanie Kościoła
                  Katolickiego i odrzucam to, co jest z tym nauczaniem sprzeczne. Pozdrawiam
                  • andybla Oh Lutecjo... 17.08.05, 22:57
                    Niegdyś sprzeczna z nauką kościoła była też astronomia uprawiana przez
                    niejakiego Kopernika...
                    • andybla Oh Lutecjo... 17.08.05, 23:01
                      Nie wszystko co jest napisane jest tylko tym czym myślimy że jest.
                  • andybla Re: Czy pojęcie świętości zarezerwowane jest 17.08.05, 23:18
                    lutecja napisała:

                    > Droga Liley11, wierzę w objawione przez Boga niezmienne nauczanie Kościoła
                    > Katolickiego i odrzucam to, co jest z tym nauczaniem sprzeczne. Pozdrawiam

                    Prostowanie błędnych ścieżek to najtrudniejsze zadanie każdego kościoła.
                    Wierzę, że prawda jest jedna - to ta do którj prowadzili ludzie tacy jak Jan
                    Paweł II i o.Roger czy Matka Teresa z Kalkuty. To prowadzenie nas
                    wg "niezmiennego nauczania Kościoła Katolickiego" i innych drogą ekumenizmu ku
                    jedności wszystkich ludzi w Jednym Bogu.
                    • lutecja Re: Czy pojęcie świętości zarezerwowane jest 17.08.05, 23:39
                      andybla napisał:

                      > Prostowanie błędnych ścieżek to najtrudniejsze zadanie każdego kościoła.
                      > Wierzę, że prawda jest jedna - to ta do którj prowadzili ludzie tacy jak Jan
                      > Paweł II i o.Roger czy Matka Teresa z Kalkuty. To prowadzenie nas
                      > wg "niezmiennego nauczania Kościoła Katolickiego" i innych drogą ekumenizmu ku
                      > jedności wszystkich ludzi w Jednym Bogu.

                      Pozwól, że po raz kolejny zachęcę do odwiedzin strony www.ultramontes.pl, która
                      w najpełniejszy sposób wyraża moje poglądy religijne.
                      • sapere Re: Czy pojęcie świętości zarezerwowane jest 24.08.05, 00:00
                        teraz już rozumiem... rozumiem już Lutecjo skąd w Tobi tyle żółci...
                        po lekturze kilku artykułów z polecanej przez Ciebie strony, pojąłem że Ty nie
                        jesteś "ultrakonserwą" tylko po prostu schizmatyczką. Bo jeśli nie uznajesz
                        zwierzchności papieża (cyt. "Samego Ratzingera bardzo trudno uważać za
                        katolika. (...) Stan rzeczy jest taki, że bez względu na to jak konserwatywny
                        by się nie wydawał, to Benedykt XVI pozostaje w radykalnej opozycji do
                        prawdziwej apostolskiej katolickiej Wiary."

                        Ale nie martw się, mimo że nie masz szans zostać wyniesioną na ołtarze, Pan Bóg
                        bogaty w miłosierdzie również Ciebie nazywa swym dzieckiem i bardzo bardzo Cię
                        kocha.
                  • liley11 Re: Czy pojęcie świętości zarezerwowane jest 18.08.05, 10:31
                    Rozumiem i doceniam. Uwazam, ze niezaleznie jakiego jest sie wyznania, dobrzy
                    ludzie i ich dobre czyny pozostaja w naszej pamieci i sercach. I oby wiecej
                    takich ludzi bylo na ziemi.

                    Ludzie stworzyli podzialy, te zas prowadza do wasni. Bog nie dzieli. Bog kocha.
          • abyss Re: Czy pojęcie świętości zarezerwowane jest 17.08.05, 22:28
            Jeśli chodzi o osobiste wycieczki, to sama prowokujesz do nich piszac o
            zwalnianiu od myslenia.
            A teraz może coś co pozwoli przewietrzyc nieco Twoją skołowaną główkę.
            Patrząc na Twoje posty widzę że kierujesz się dogmatami i tym co zostało gdzieś
            tam napisane, a nie masz odwagi mysleć i decydować.
            Jesteś jak Świadek Jechowy, któru musi mieć na wszystko cytat z Biblii.
            Świętą osobą może być każdy, niezależnie od wyznania.
            Stwierdzenie o którym mówisz, że poza Kościołem nie ma zbawienia, jest raczej
            stwierdzeniem politycznym niż religijnym. Gdyby kościół tego nie powiedział, to
            by znaczyło że nie zależy mu na wiernych. Jednak tego typu doktrynalne
            stwierdzenia trzeba odróżnić od Prawdy. A do rozpoznania Prawdy mamy umysł i
            sumienie. Zachęcam do używania!
            • lutecja Re: Czy pojęcie świętości zarezerwowane jest 17.08.05, 22:56
              abyss napisał:

              > Jeśli chodzi o osobiste wycieczki, to sama prowokujesz do nich piszac o
              > zwalnianiu od myslenia.

              Tylko to, że nic nas nie zwalnia od myślenia.

              > Jesteś jak Świadek Jechowy, któru musi mieć na wszystko cytat z Biblii.

              To już raczej Jehowy. ;-)

              > Świętą osobą może być każdy, niezależnie od wyznania.

              Jakieś rewolucyjne teorie.

              > Stwierdzenie o którym mówisz, że poza Kościołem nie ma zbawienia, jest raczej
              > stwierdzeniem politycznym niż religijnym. Gdyby kościół tego nie powiedział, to
              >
              > by znaczyło że nie zależy mu na wiernych. Jednak tego typu doktrynalne
              > stwierdzenia trzeba odróżnić od Prawdy. A do rozpoznania Prawdy mamy umysł i
              > sumienie. Zachęcam do używania!

              Zachęcam do odwiedzenia www.ultramontes.pl - super strona. :-) Pozdrawiam
    • future_phd Re: Brat Roger z Taize nie żyje 17.08.05, 17:23
      Choc nie znalem Go osobiscie, wspolnota Taize zawsze byla mi bliska. Brat Roger
      chcial WSPOLNOTY, WSPOLZROZUMIENIA.
      A co do Komunii sw. Kościół katolicki bowiem dopuszcza przyjmowanie Komunii
      przez niekatolików, jeśli może być pewny, że podzielają oni wiarę katolików.
      Do zobaczenia Bracie, Tam.
      • lutecja Re: Brat Roger z Taize nie żyje 17.08.05, 17:31
        future_phd napisał:

        > A co do Komunii sw. Kościół katolicki bowiem dopuszcza przyjmowanie Komunii
        > przez niekatolików, jeśli może być pewny, że podzielają oni wiarę katolików.

        W jaki sposób wyznawca Kościoła Ewangelicko-Reformowanego może dzielić wiarę
        Kościoła Katolickiego?
        • sapere Re: Brat Roger z Taize nie żyje 24.08.05, 00:07
          No teraz to już naprawdę przegięłaś, Lutecjo. Katechizm Kościoła Katolickiego
          mówi, że protestantowi, który dzieli wiarę w to, że hostia jest Ciałem
          Chrystusa, może zostać udzielona Komunia Św. I zapewne to miał na myśli future-
          phd .

          Przepraszam, Lutecjo, ale Twoje uwagi czyta się niczym slogany nadludzi,
          przekonanych o swej wyższości. Trochę to faszystowskie.



          lutecja napisała:

          > future_phd napisał:
          >
          > > A co do Komunii sw. Kościół katolicki bowiem dopuszcza przyjmowanie Komun
          > ii
          > > przez niekatolików, jeśli może być pewny, że podzielają oni wiarę katolik
          > ów.
          >
          > W jaki sposób wyznawca Kościoła Ewangelicko-Reformowanego może dzielić wiarę
          > Kościoła Katolickiego?
    • tomekjeden PRZESŁANIE ŚMIERCI GODNE WARTOŚCIOM ŻYCIA 17.08.05, 17:36
      Ta wielka tragedia ma swoje znaczenie głębokie. Mianowicie Brat Roger zginął z
      ręki osoby niespełna rozumu. Tak mocne obniżenie władz umysłowych związanych z
      wolicjonalnością nakazuje krótkie modlitewne skupienie nad tą osobą, która
      popełniła to zasztyletowanie, i nad ofiarą tego czynu. Miłość, wedle wykładni
      Ewnangelii Świętej opartej na nauczaniu naszego Pana Jezusa Chrystusa, jest tu
      kluczem do rozumowania o tej wielkiej tragedii.
    • constance7 Teraz razem z Janem Pawłem II modlą się z Nieba 17.08.05, 17:43
      Wierzę że teraz brat Roger i Jan Paweł II wstawiać się będą za nami u Boga.
      • tomekjeden Re: Teraz razem z Janem Pawłem II modlą się z Nie 17.08.05, 19:34
        constance7 napisała:

        > Wierzę że teraz brat Roger i Jan Paweł II wstawiać się będą za nami u Boga.

        xxxxxxxxxxxxxxxx
        Kochana constance7,

        "brat Roger i Jan Paweł II wstawiać się będą za nami u Boga."

        będą?????????????????????????????

        Oni już to robią.



        • lutecja Re: Teraz razem z Janem Pawłem II modlą się z Nie 17.08.05, 19:45
          tomekjeden napisał:

          > constance7 napisała:
          >
          > > Wierzę że teraz brat Roger i Jan Paweł II wstawiać się będą za nami u Bog
          > a.
          >
          > xxxxxxxxxxxxxxxx
          > Kochana constance7,
          >
          > "brat Roger i Jan Paweł II wstawiać się będą za nami u Boga."
          >
          > będą?????????????????????????????
          >
          > Oni już to robią.

          Drogi Tomku, taką pewność możemy mieć tylko w przypadku osób beatyfikowanych
          /kanonizowanych. Pozdrawiam
          • luccio1 Re: Teraz razem z Janem Pawłem II modlą się z Nie 17.08.05, 21:10
            lutecja napisała:
            > taką pewność możemy mieć tylko w przypadku osób beatyfikowanych
            > /kanonizowanych.
            W przypadku innych osób - poczynając od własnych Rodziców - wolno żywić w takim
            przypadku niezłomną nadzieję.
            Pozdrawiam. Łukasz.
          • tomekjeden Re: Teraz razem z Janem Pawłem II modlą się z Nie 17.08.05, 21:33
            lutecja napisała:

            > tomekjeden napisał:
            >
            > > constance7 napisała:
            > >
            > > > Wierzę że teraz brat Roger i Jan Paweł II wstawiać się będą za nami
            > u Bog
            > > a.
            > >
            > > xxxxxxxxxxxxxxxx
            > > Kochana constance7,
            > >
            > > "brat Roger i Jan Paweł II wstawiać się będą za nami u Boga."
            > >
            > > będą?????????????????????????????
            > >
            > > Oni już to robią.
            >
            > Drogi Tomku, taką pewność możemy mieć tylko w przypadku osób beatyfikowanych
            > /kanonizowanych. Pozdrawiam

            xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

            Droga Konstancjo,

            Tu nie idzie o pewność określoną prawem kanonicznym. Tu idzie o miłość. Wedle
            kryteriów ontologii chrześcijańskiej pewność jest niczym wobec miłości.




          • andybla Re: Teraz razem z Janem Pawłem II modlą się z Nie 17.08.05, 22:49
            lutecja napisała:

            > tomekjeden napisał:
            >
            > > constance7 napisała:
            > >
            > > > Wierzę że teraz brat Roger i Jan Paweł II wstawiać się będą za nami
            > u Bog
            > > a.
            > >
            > > xxxxxxxxxxxxxxxx
            > > Kochana constance7,
            > >
            > > "brat Roger i Jan Paweł II wstawiać się będą za nami u Boga."
            > >
            > > będą?????????????????????????????
            > >
            > > Oni już to robią.
            >
            > Drogi Tomku, taką pewność możemy mieć tylko w przypadku osób beatyfikowanych
            > /kanonizowanych. Pozdrawiam

            Niepoprawna Lutecjo. Twoje niedowierzanie jest wręcz biblijne. Nie jest
            oczywiście nieważnym przez co wierzysz w ale naprawdę ważne jest w co wierzysz.
            • tomekjeden Re: Teraz razem z Janem Pawłem II modlą się z Nie 18.08.05, 00:04
              andybla napisał:

              > lutecja napisała:
              >
              > > tomekjeden napisał:
              > >
              > > > constance7 napisała:
              > > >
              > > > > Wierzę że teraz brat Roger i Jan Paweł II wstawiać się będą z
              > a nami
              > > u Bog
              > > > a.
              > > >
              > > > xxxxxxxxxxxxxxxx
              > > > Kochana constance7,
              > > >
              > > > "brat Roger i Jan Paweł II wstawiać się będą za nami u Boga."
              > > >
              > > > będą?????????????????????????????
              > > >
              > > > Oni już to robią.
              > >
              > > Drogi Tomku, taką pewność możemy mieć tylko w przypadku osób beatyfikowan
              > ych
              > > /kanonizowanych. Pozdrawiam
              >
              > Niepoprawna Lutecjo. Twoje niedowierzanie jest wręcz biblijne. Nie jest
              > oczywiście nieważnym przez co wierzysz w ale naprawdę ważne jest w co wierzysz.


              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

              Droga Konstancjo,

              zaufaj nauczaniu w Piśmie Świętym. A zwłaszcza zaufaj przesłaniu Pawłowemu,
              które jest oparte bezpośrednio na nauczania naszego Pana Jezusa Chrystusa, Syna
              Bożego Jedynego w Trójcy Świętej.
    • potter05 Re: Brat Roger z Taize nie żyje 18.08.05, 11:34
      [´]Dobro naszego Pana, ktore przez niego splynelo na ziemie i ludzi na pewno
      przyniesie dobre owoce. Poza tym mam wrazenie, ze Brat Roger tej kobiecie
      przebaczyl, wiec i my powinnismy idac za jego nauka przyjac sytuacje z pokora i
      przbaczyc.[´]
    • kraka3 Re: Brat Roger z Taize nie żyje 18.08.05, 13:19
      przebywalam w taize 2 lata temu jako wolontariusz przez ponad poltora roku.
      moja üpraca byla rowniez obecnosc przy bracie Rogege na zakonczenie wieczornej
      modlitwy. Jestem wstrzasnieta. Czlowiek ktorego twarz znalam tak dobrze nie
      zyje. Nie wiem co powiedziec.
      • monw Re: Brat Roger z Taize nie żyje 18.08.05, 15:13
        wiem, co możesz czuć...
        Ostatnio byłam 2 lata temu na Wielkanoc...
        Brat Roger powiedział mi "you will receive peaceful" tyle tylko pamiętam...
        Brak słów, trudno w to uwierzyć
        • folkatka Re: Brat Roger z Taize nie żyje 19.08.05, 01:15

          Droga Lutecjo, pod rozwagę:
          "Do tej katolickiej jedności Ludu Bożego powołani są wszyscy ludzie, należą lub
          są do niej przyporządkowani zaówno wierni katolicy, jak inni wierzący w
          Chrystusa, jak wreszcie wszyscy w ogóle ludzie z łaski Bożej powołani do zbawienia."
          Katechizm Kościoła Katolickiego,II wydanie poprawione,Pallotinum2002, str. 214,
          • folkatka Re: Brat Roger z Taize nie żyje 23.08.05, 21:22

            Ehhhhh, podbije watek w nadziei ze jednak mi odpiszesz. Przejrzałam stronę
            Ultramontes i musze swterdzić ze z nauczaniem Kościoła ma ona niewiele
            wspólnego. "Martylorogium rzymskie" chyba nie jest ksiegą kanoniczną? NIe wiem
            czy wiesz, ale stawianie sprawy w ten sposób ma wiecej wspólnego z mysleniem
            sekciarskim("bedzie koniec swiata i tylko nasza 20 osobowa grupa ocaleje bo
            przyleca UFOludki i zabiora nas na Marsa:) niz z rzeczywistą nauka o Zbawieniu.
            • sapere Re: Brat Roger z Taize nie żyje 24.08.05, 00:12
              Fotokatka,

              pozwól, że podzielę Twoje przerażenie treściami strony polecanej przez Lutecję.
              We dwójkę zawsze raźniej.

              <>< Bonum est confidere in Domino, bonum sperare in Domino

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka