onuce 21.08.05, 09:15 jacht zaczepil bomem? a moze masztem... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
odysik Węgorzewo: żeglarza poraził prąd 21.08.05, 09:17 hmmm ciekawi mnie w jaki sposob mozna bomem zachaczyc o linie energetyczne ktore znajduja sie z gory a nie z boku....? Odpowiedz Link Zgłoś
roger45 Bom ? 21.08.05, 09:18 Bom zawadzil ?, moze maszt. By the way to dlaczego wyrzucaja siłą (jakie sceny !) tych osadnikow z Gazy ? przeciez wystarczyloby powiedziec, ze od jakiejs godziny wejda palestynczycy; Sami wtedy by uciekli. Odpowiedz Link Zgłoś
o90 Re : by the way 21.08.05, 16:15 chyba kolega nie wie jak sie walczy o ziemie. w tym caly klopot ze jakby armia izraelska pozostawila w gazie osadnikow to osadnicy wyrzneliby wchodzacych tam dzikich. a jest ten caly tzw proces pokojowy i tego wlasnie sie nie chce. natomiast z armia izraelska osadnicy nie beda walczyc, bo staneliby po jednej stronie z dzikimi jedynie protestuja jak moga. pozostajac w swoich domach. by the way : Piastowie tez kiedys zajeli tereny Prusow. ile lat trzeba byc na zdobytych ziemiach aby moc na nich zyc. czy tez potomkowie piastow nie powinni sie wycofac z terenow zdobytych ? Odpowiedz Link Zgłoś
gojot Ale niescisla informacja!!!! 21.08.05, 09:21 Dziennikarz PAP nie powinien napisac tak niejasnej notki prasowej! Przecierz "bom" jest drzewcem poziomym przebiegającym na wysokosci ok.1,5-2m nad ziemią (wodą)! Linia średniego napięcia w Węgorzewie jest zawieszona na wysokości 16m. Jestem strasznie ciekawy jak to sie stalo! Jesli ktoś ma jakieś info to prosze o kontakt! Odpowiedz Link Zgłoś
wmirowski Re: Ale niescisla informacja!!!! 21.08.05, 10:12 Bomu sie czepiacie. Bardziej mnie interesi to, że nad Węgorapą, którą dopływa sie do Węgorzewa, nie ma drutów wysokiego napięcia. Zawsze tamtędy płyne z masztem w górze i nigdy nie miałem problemów. Pozatym jestem ciekaw kto był armatorem tej łódki... mam nadzieje ze to nie moich znajomych podsmażyło.... Odpowiedz Link Zgłoś
very_martini Re: Ale niescisla informacja!!!! 21.08.05, 10:15 druty są przy wejściu do przystani, tuż za kanałem. 16%VOL 22%VAT -- takie tam... forum homeopatia Odpowiedz Link Zgłoś
witkacy1975 Są druty. I to bardzo nisko. nie pamiętam 21.08.05, 10:21 dokladnie, ale są na tyle nisko, że jak masz duży jacht (a Tango potrafi być spore) to może się okazać, że zahaczysz... to już kolejny taki wypadek. W zeszłym roku też ktoś zginął. Powinni te druty podnieść.... Odpowiedz Link Zgłoś
gojot Wysokość masztu na Twisterze 36 to ok 10m+2m jacht 21.08.05, 11:30 Wysokość masztu na Twisterze 36 to ok 10m+ 2m jacht. razem daje 12m a w Wegorzewie druty sa na 16m! W zeszlym roku wypadek byl nie w Wegorzewie tylko na przejsciu z Niegocina na Wojnowo (tu druty zeczywiscie nisko!). Z calej mojej wieloletniej kariery zeglarsko mazurskiej nie slyszalem o takim wypadku w Wegorzewie! Napewno zawinil tu czlowiek! Moglo nastapic zerwanie ktoregos izolatora i mogly opasc na 10m... Wielka tragedia! Wyrazy wspolczucia dla rodziny! Odpowiedz Link Zgłoś
kasia20055 Re: Wysokość masztu na Twisterze 36 to ok 10m+2m 21.08.05, 11:42 Do takich wypadków dochodzi regularnie. Energetyka niewiele robi aby zabezpieczyć te linie. Wystarczy przecież postawić po dwa słupy z każdej strony linii i przeciągnąć nisko uziemioną linę stalową. Tak jak jest np. przy przejściu na jez. Stręgiel. Odpowiedz Link Zgłoś
tomjani Re: Wysokość masztu na Twisterze 36 to ok 10m+2m 22.08.05, 10:58 kasia20055 napisała: > Wystarczy przecież postawić po dwa słupy z każdej strony linii i przeciągnąć > nisko uziemioną linę stalową. Tak jak jest np. przy przejściu na jez. > Stręgiel. A ponieważ na tych bardzo nisko (ok. 3m) zawieszonych linach wiszą tabliczki z trupią czaszką i napisem "Nie dotykać! Urządzenie elektryczne" to niektórzy spanikowani żeglarze nie tylko składają maszty ale i demontują wytyki, a nawet każą kłaść się załodze płasko na pokładzie! (przeczytane na pl.rec.zeglarstwo) :-DDD Naprawdę niebezpieczne są jednak druty 15kV zawieszone nad Narwią - drogą wodną łączącą Mazury z Warszawą. Tablice do niedawna określały ich wysokość na 11,4m - obecnie zardzewiały i stały się nieczytelne. Latem 2000r przy niskim stanie wody przeprowadzałem Oriona (top 8m nad wodą) pod samym prawym brzegiem, upewniwszy się wcześniej że nad topem będę miał około 1,5m luzu. Ale gdybym zawierzył tablicom i popłynął środkiem, do tego jeszcze przy wyższym stanie wody - zginąłbym marnie... Pozdrawiam Tomek Janiszewski Odpowiedz Link Zgłoś
az_mir Re: Ale niescisla informacja!!!! 21.08.05, 16:31 wmirowski napisał: ....> Pozatym jestem ciekaw kto był armatorem tej łódki.. ----------- .....projektanci warszawskiego tramwaju wodnego-chcieli sprawdzić poza stolycą jakie skutki będzie miało podłączenie pantografu do napowietrznej linii energetycznej ;((((( no i okazało sie że trzeba zmienić izolatory zwłaszca na zewnętrznym poszyciu łajby. Odpowiedz Link Zgłoś
akeley Re: Ale niescisla informacja!!!! 21.08.05, 10:20 To już nieistotne: bom, maszt, czy rumpel - można się domyślić, że chodzi o maszt, ale jak to jest w ogóle możliwe? To musiał być nielichy jacht, albo miał maszt teleskopowy - do nasłuchu ;) A może przewody oderwały się od któregoś izolatora i zwisały niżej nad wodą - to chyba jedyna rozsądna możliwość. Tylko dlaczego ja mam na ten temat spekulować, a nie jest to napisane w artykule? Odpowiedz Link Zgłoś
zbojnik Arogancja fachur z energetyki okazała się śmiertel 21.08.05, 10:59 Istotnie artykulik nie grzeszy nadmiarem informacji. Jednak ja zaobserwowałem (i obawiam się, że tak jest w całym kraju) super dobre samopoczucie pracowników energetyki (monopol !!!!) połączone z arogancją: to świat musi się do nich dopasowywać. Kto tak buduje linie energetyczne w jednym z trzech najpopularniejszych ośrodków na TURYSTYCZNYCH (uwaga uwaga to źródło pieniędzy na utrzymanie całej okolicy....), że przepływanie pod nimi zawsze wywoływało u załogi emocje? Może energetyka powinna jeszcze bilety sprzedawać na dreszczowiec? A może jak się wreszcie jakiegoś pana kierownika (inżynier???) wsadzi do pudła za nieumyśle zabójstwo to trochę przetrzeźwieją? Odpowiedz Link Zgłoś
wozimek Re: Arogancja fachur z energetyki okazała się śmi 21.08.05, 11:39 Tu jest precyzyjniej: wiadomosci.onet.pl/1151298,11,item.html Wychodzi na to, że nie jest to "słynna" linia energetyczna przy wejściu do portu an Węgorapie tylko inna na kanale Węgorzewskim. A poszkodowani poprostu zabłądzili Pod tą pierwszą przepływam niemal co roku, ale za każdym razem patrząc w góre, czuje drobny niepokuj. Ale ta linia znajduje się na wysokości 14m nad lustrem wody. Tylko duża łódka ma tam się czego "obawiać". Tangiem czy Twisterem 800 przechodziłem tamtędy wielokrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
very_martini Re: Arogancja fachur z energetyki okazała się śmi 21.08.05, 13:51 A moja drużyna (z niemałym doświadczeniem) zawsze składa masz w okolicy drutów. po co kusić los? 16%VOL 22%VAT -- takie tam... forum homeopatia Odpowiedz Link Zgłoś
lehoo Re: Ale niescisla informacja!!!! 21.08.05, 16:40 Pismakowi bom z topem się pochromoliły. Mała strata, bo jutro będdzie pisał o energetyce wiatrowej a pojutrze o damskiej modzie plażowej o żadnym z tych zagadnień ni cholery pojęcia nie mając. Odpowiedz Link Zgłoś
the_cause Re: Ale niescisla informacja!!!! 21.08.05, 19:09 To po ch... czytasz wypociny dyletantów, zamiast zaprenumerować miesięcznik "Maszt, bom i kabel"? Odpowiedz Link Zgłoś
jodlo Ludzka nieodpowiedzialność. 21.08.05, 17:50 Wpłynęli po prostu w boczny kanał, na którym jest zakaz pływania. Tam linie energrtyczne idą dosyć nisko i musieli zachaczyć. Mam jedną uwagę. Na czym oni płynęli? Przecież na Węgorapie pływa się na silniku. Czyżby już rano buli nakuci? Odpowiedz Link Zgłoś
konrad.ludwik02 Re: Ludzka nieodpowiedzialność lub brak .... 21.08.05, 18:36 ... kwalifikacji! Każdy kto płynął do Węgorzewa, zna ten kanał czy raczej starorzecze Węgorapy z lewej strony na zakręcie, jest tam dobrze widoczny zakaz wpływania, ale niektórzy jednak tam cumują (aby nie płacić postojowego na przystani lub też mieć większy spokój!). Jak płynęli nieszczęśnicy, oto pytanie; jest zakaz pływania po Węgorapie na żaglu, pływa się więc na silniku, ale oni może płynęli na pagaju i wiatr ich popchnął w nieszczęście? A tak wogóle: zanim zbudowano most przed przystanią miejską pod Zamkiem i Pocztą, było dużo fajniej, taniej i bliżej do miasta! No a masztu, to na Węgorapie nigdy się nie kładło, nie było i nie ma takiej potrzeby, to jeden z uroków zwiedzania Węgorzewa, Rynu, Sztynortu, Giżycka od strony Niegocina i Mikołajek od strony południowej. Odpowiedz Link Zgłoś
znawca_tematu Re: Węgorzewo: żeglarza poraził prąd 21.08.05, 12:04 Szkoda ludzi, ciekawe jakie były wszystkie okoliczności tego wypadku. Rozwiązanie takich problemów byłoby pewnie puszczanie kabli pod, albo po dnie kanału. Znając jednak naszych energetyków, narzekaliby, że to rozwiązanie za drogie. Prościej byłoby zrobić rodzaj "drutu ostrzegawczego", czyli kabla/liny stalowej zawieszonego przed właściwym kablem pod napięciem, na tej samewj wysokości co on. Możnaby dodać do tego jakieś oznakowania widoczne o zmroku. Żeglarz mógłby "bezpiecznie" zahaczyć o taki kabel, na pewno zostałoby to zauważone przez nawet niewprawnego żeglarza, może spowodowałoby to wywrócenie łódki, czy przerwanie tego kabla, ale na pewno uratowałoby to życie. Proste, tańsze, tylko woli brak. Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk Zaniedbanie opuszczenia masztu kosztuje ! 21.08.05, 12:52 Zeglarstwo nie jest ani sportem ani wypoczynkiem dla glupich i leniwych. Nie znam sprawy ale przy zeglowaniu w kanalach jest wskazane opuscic maszt tak ze wzgledu na liczne mosty jak i linie telefoniczne i energetyczne. Trzeba tez sie liczyc z glupimi zartami "miejscowych" ktorym zdarza sie instalowac wlasne "pulapki". Odpowiedzialnosc za takie wypadki spada tylko i wylacznie na prowadzacego zaglowke czy jacht. To, ze w polskiej energetyce nikt sie tym nie zajmuje, jest o tyle zrozumiale, ze maja obecnie tysiace wazniejszych problemow by w ogole byla, i pozostala ona polska! Nie znaczy to nie nalezy przewidywac instalacji ostrzegajacych w podobnych przypadkach.Moga sie jednak tym zajac wladze regionalne bo to one glownie korzystaja s dochodow z turystyki! Odpowiedz Link Zgłoś
elli_nika Re: Zaniedbanie opuszczenia masztu kosztuje ! 21.08.05, 16:25 No cóż - ja bym juz wolała energetykę w zagranicznych rękach, byle działającą jak w XXi wieku przystało! I wolę zagraniczną sprawną obsługę i bezpieczeństwo, niż bufonade i partactwo. a co do skłdania masztu - w swoim interesie warto. To niestety jeszcze nie jest kraj, w którym mozxna polegac na profesjonalizmie innych. Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk Re: Zaniedbanie opuszczenia masztu kosztuje ! 21.08.05, 16:59 "ja bym juz wolała energetykę w zagranicznych rękach" I w tym jest polski problem Czy telekomunikacja w rekach francuskich jest lepsza od tej jaka byla w polskich? Trzy tygodnie potrzebowalo EDF by wszedzie przywrocic prad po wichurach w grudniu chyba w 2003. Zagraniczna nie musi a czesto nie oznacza lepszej. Awarie systemow energetycznych w NY i winnych czesciach swiata dobitnie o tym swiadcza! Przed poleganiem na "profesjonalizmie" innych trzeba najpierw samemu reprezentowac cos co przypomina odrobine odpowiedzialnosci i znjomosci srodowiska w ktorym sie zegluje. Skad wsrod nas jest te stale szukanie "winnych" gdzie wsrod innych ? "To niestety jeszcze nie jest kraj, w którym mozxna polegac na profesjonalizmie innych." Albo nie ten kraj co by sie chcialo zeby byl, albo nie ten rzad, nie ta partia. Nigdy my sami.Najlatwiej jest sie chowac za krajem, rzadem, szefem i nie wiadomo czym jeszcze! Najczesciej zreszta sa to narzekania osob, ktore same w zmianach w tym kraju nie uczestnicza.Czekaja az ktos to wszystko dla nich zrobi. Odpowiedz Link Zgłoś
mr.bboy Re: Zaniedbanie opuszczenia masztu kosztuje ! 21.08.05, 18:48 > Czy telekomunikacja w rekach francuskich jest lepsza od tej jaka byla w > polskich? nie jest. ale moze najpierw otworz jakis "elementarz ekonomisty" i przeczytaj co sie dzieje z panstwowymi molochami bezmyslnie sprywatyzowanymi. > To, ze w polskiej energetyce nikt sie tym nie zajmuje, jest o tyle > zrozumiale, ze maja obecnie tysiace wazniejszych problemow by w ogole > byla, i pozostala ona polska! bzdura. za prad od lat sie w polsce przeplaca wielokrotnie. wszystko przez korzystne zapisy pod dyktando zwiazkow zawodowych i to od samego zrodla (kopalnie). prad z zagranicy jest duzo tanszy ale nikt nie pozwala go importowac. > Albo nie ten kraj co by sie chcialo zeby byl, albo nie ten rzad, nie ta partia. > Nigdy my sami.Najlatwiej jest sie chowac za krajem, rzadem, szefem i nie > wiadomo czym jeszcze! > Najczesciej zreszta sa to narzekania osob, ktore same w zmianach w tym kraju > nie uczestnicza.Czekaja az ktos to wszystko dla nich zrobi. ty zdaje sie "chowasz" sie za rozroznieniem wszystkiego na nasze - polskie i cala reszte. Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk Re: Zaniedbanie opuszczenia masztu kosztuje ! 21.08.05, 19:13 Nie naleze do wyznawcow zasady, ze jedynym sposobem na polepszenie jakosci zycia w Polsce jest oddac wszystko w zagraniczne rece. Po pierwsze dlatego, ze dobrze znam te "zagraniczne rece" po drugie mam dziwne wrazenie, ze generalnie chodzi o zyski jakie z tego beda mieli sprzedajacy, a nie o poprawe jakosci uslug swiadczonych przez "molochy". Historia PT tylko potwierdza moja teze! Wykorzystuje sie uproszczone schematy spoleczne (ze w zagranicznych rekach bedziemy mieli podobna jakosc uslug jak tam), by szybko oddac za pol darmo to, co w ostatecznosci mozna sprzedac komus pod warunkiem, ze znajdzie sie "ktos" kto odpowiednio zaplaci. Prywatyzacja moze byc pojeciem tak handlowym i jak i politycznym. U nas jest tym drugim. Na cene nikt nie patrzy, Dobrym przykladem sa stalownie sprzedane za pol darmo dlatego, ze zajmowali sie tym goscie, ktorzy znali sie na produkcji stali ale nie znali sie ani na swiatowym rynku stali, ani na handlu stalowniami ani na prognozowaniu swiatowego zapotrzebowania na stal.Mozna bylo posluchac tych "specjalistow" w komisji sejmowej.Byli po prostu zalosni.Jak mali chlopcy w piaskownicy. I profesorskie tytuownie wydluzalo jedynie przesluchania w niczym nie zmieniajc oceny! Domagam sie jedynie HANDLOWEGO a nie politykierskiego podejscia do prywatyzacji. <<ty zdaje sie "chowasz" sie za rozroznieniem wszystkiego na nasze - polskie i cala reszte.>> To zdanie raczej mi pochlebia zas tych co mnie dobrze znaja bardzo by rozbawilo swoja nietrafnoscia! Odpowiedz Link Zgłoś
alewi Re: Zaniedbanie opuszczenia masztu kosztuje ! 21.08.05, 21:07 1europejczyk napisał: > Nie naleze do wyznawcow zasady, ze jedynym sposobem na polepszenie jakosci > zycia w Polsce jest oddac wszystko w zagraniczne rece. Po pierwsze dlatego, ze > dobrze znam te "zagraniczne rece" po drugie mam dziwne wrazenie, ze generalnie > chodzi o zyski jakie z tego beda mieli sprzedajacy, a nie o poprawe jakosci > uslug swiadczonych przez "molochy". > Historia PT tylko potwierdza moja teze! > Wykorzystuje sie uproszczone schematy spoleczne (ze w zagranicznych rekach > bedziemy mieli podobna jakosc uslug jak tam), by szybko oddac za pol darmo to, > co w ostatecznosci mozna sprzedac komus pod warunkiem, ze znajdzie sie "ktos" > kto odpowiednio zaplaci. > Prywatyzacja moze byc pojeciem tak handlowym i jak i politycznym. > U nas jest tym drugim. Na cene nikt nie patrzy, > Dobrym przykladem sa stalownie sprzedane za pol darmo dlatego, ze zajmowali sie > > tym goscie, ktorzy znali sie na produkcji stali ale nie znali sie ani na > swiatowym rynku stali, ani na handlu stalowniami ani na prognozowaniu > swiatowego zapotrzebowania na stal.Mozna bylo posluchac tych "specjalistow" w > komisji sejmowej.Byli po prostu zalosni.Jak mali chlopcy w piaskownicy. > I profesorskie tytuownie wydluzalo jedynie przesluchania w niczym nie zmieniajc > > oceny! > Domagam sie jedynie HANDLOWEGO a nie politykierskiego podejscia do prywatyzacji > . > <<ty zdaje sie "chowasz" sie za rozroznieniem wszystkiego na nasze - po > lskie i > cala reszte.>> > To zdanie raczej mi pochlebia zas tych co mnie dobrze znaja bardzo by rozbawilo > > swoja nietrafnoscia! > Moim zdaniem powinno sie wszystko co panstwowe sprywatyzowac jak najszybcie w kilka lat po 1989 roku, no ale wtedy nie byloby stolków dla kolesi i to jest sedno sprawy a nie tam ekonomia. Ekonomia mowi prosto co panstwowe to 95 przypadkach na 100 jest zle zarzadzane i generuje dodatkowe koszty dla budzetu panstwa, na ktore kogo jak kogo ale nas podatnikow nie stac. Odpowiedz Link Zgłoś
alewi Re: Zaniedbanie opuszczenia masztu kosztuje ! 21.08.05, 21:03 1europejczyk napisał: > "ja bym juz wolała energetykę w zagranicznych rękach" > I w tym jest polski problem > Czy telekomunikacja w rekach francuskich jest lepsza od tej jaka byla w > polskich? > Trzy tygodnie potrzebowalo EDF by wszedzie przywrocic prad po wichurach w > grudniu chyba w 2003. Zagraniczna nie musi a czesto nie oznacza lepszej. > Awarie systemow energetycznych w NY i winnych czesciach swiata dobitnie o tym > swiadcza! > Przed poleganiem na "profesjonalizmie" innych trzeba najpierw samemu > reprezentowac cos co przypomina odrobine odpowiedzialnosci i znjomosci > srodowiska w ktorym sie zegluje. > Skad wsrod nas jest te stale szukanie "winnych" gdzie wsrod innych ? > "To niestety jeszcze nie jest kraj, w którym mozxna polegac na profesjonalizmie > > innych." > Albo nie ten kraj co by sie chcialo zeby byl, albo nie ten rzad, nie ta partia. > Nigdy my sami.Najlatwiej jest sie chowac za krajem, rzadem, szefem i nie > wiadomo czym jeszcze! > Najczesciej zreszta sa to narzekania osob, ktore same w zmianach w tym kraju > nie uczestnicza.Czekaja az ktos to wszystko dla nich zrobi. TP SA to nadal monopolista wiec tak naprawde sie nic nie zmieniło jak było drogo tak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
alewi Re: Zaniedbanie opuszczenia masztu kosztuje ! 21.08.05, 21:01 mam nadzieje, że sobie jaja robisz z ta polskoscia, bo jesli nie to albo w energetyce pracujesz, albo na LPR glosowac bedziesz. A tak po za tym, to co to ma wspolnego z artykułem czy energia to polska czy belgijska??? Odpowiedz Link Zgłoś
sentar zenada 21.08.05, 19:47 Powiem tylko: mazurscy zeglarze, dno totalne. 80% zeglujacych po mazurach to ludzie którzy nie maja pojecia o zeglarstwie, jada tam sie schalc, nie dziwne ze takie wypadki maja miejsce..... Odpowiedz Link Zgłoś
ginny22 Re: zenada 21.08.05, 21:05 To byli moi dalecy znajomi, od lat zapaleni żeglarze. Doświadczeni. Może trochę szacunku, w końcu człowiek zginął? Odpowiedz Link Zgłoś
critto Boze, jak mozna tak mowic?? 21.08.05, 22:56 generalnie nie odpowiadam na wypowiedzi wygladajace na prowokacje, ale tutaj czuje ze musze. nie jestem zeglarzem, ale turysta pieszym, a na wode wole generalnie patrzec z lądu (ew. z kajaka). Ale turystom pieszym tez zdarzaja sie wypadki i nie zawsze jest to ich wina. JAK MOZNA bez znajomosci faktow pisac, ze ktos, kto zginal sie schlal?? Chcialbys, aby ciebie tak ktos kiedys podsumowal? Na kazdego z nas przyjdzie kiedys ta chwila , aby "wziac sztormiak i sweter" (jesli nie wiesz co to znaczy, zapytaj jakiegos zeglarza), w jakikolwiek sposob bedzie to mialo kiedys miejsce, nie ma na to rady. Chcialbys, zeby ktos ciebie wtedy podsumowal jako pijaka i nieudacznika? wiecej empatii i myslenia. Odpowiedz Link Zgłoś
rush99 rok temu był podobny wypadek... 21.08.05, 20:06 ilu jeszcze ludzi musi zginąc zanim energetyka raczy zawiesić druty 1 metr wyżej ? Odpowiedz Link Zgłoś
e.v.q.a Re: Węgorzewo: żeglarza poraził prąd 21.08.05, 23:16 plyneli kanalem? to skoro byli takimi zapalonymi zeglarzami to powinni wiedziec ze na kanalach plywa sie przede wszystkim ze zlozonym masztem!! na silniku!! a jak nie ma, to na pagajach wioslowac i tyle! czasami myslenie sie przydaje... Odpowiedz Link Zgłoś