galba 23.08.05, 07:58 Ile razy w sumie WC się pomylił? 4? 5? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kropekuk Tusk w wycenie mieszkan pomylil sie ponoc DWA 23.08.05, 08:05 razy, za to dziesieciokrotnie:)) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr.roznowski Re: Tusk w wycenie mieszkan pomylil sie ponoc DWA 23.08.05, 08:23 CIMOSZEWICZ TEŻ POMYLIŁ SIĘ DWA RAZY W SPRAWIE WYCENY SWOJEGO MIESZKANIA (PATRZ KORESPONDENCJE DO STEFANIUKA) ALE NIKT NIE MA O TO DO NIEGO PRETENSJI BO SPRAWĘ WYJAŚNIŁ, A INFORMACJE O AKCJACH ORLENU ZATAIŁ. I TAKA JEST SUBTELNA RÓŻNICA. Odpowiedz Link Zgłoś
psotnyslon prokurator kłamie,WC PZPR jest czysty jak łza Joli 23.08.05, 09:34 Kwaśniewskiej Odpowiedz Link Zgłoś
obiektywista Re: Tusk w wycenie mieszkan pomylil sie ponoc DWA 23.08.05, 10:37 No ale Tuska udupiac nie warto. A Cimoszewicza trzeba by do łagru. Więc nie żonglujmy takimi wycenami i oswiadczeniami Odpowiedz Link Zgłoś
piotr228 Na Tuska naprawde nic nie ma 23.08.05, 11:40 Pomylil sie o jedno zero i sprostowal. Zas WC kreci. Przez to nie wiadomo czy wykorzystal wiedze o aresztowaniu prezesa Orlenu. Koniec tematu. Zreszta jedynie GW tak sie czepila tego zagadnienia. W RZ ta sprawa zeszla juz na dalszy plan. GW wie ze to jest nieustajaca reklama dla WC. Odpowiedz Link Zgłoś
antidotumm Qrcze jedyny uczciwy polityk 23.08.05, 12:34 Cimoszewicz charakteryzuje sie wyjatkowa uczciwoscia. Zal mi chlopa, ze padl ofiara takich napadow. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr228 O WC wszystko juz wiemy 23.08.05, 12:46 Znamy dokonania Cimoszewicza jako dzialacza PZPR, potem jako premiera i ministra. Jego ostatnie wsparcie dla Bialorusi i przeforsowanie ustawy o emeryturach gorniczych wyjdzie nam jeszcze bokiem. Lepiej nie miejmy takiego prezydenta. Odpowiedz Link Zgłoś
zooroo Re: Qrcze jedyny uczciwy polityk 23.08.05, 13:40 Masz racje!! A pan marszałek Cimoszewicz nigdy nie kłamie i w tej sprawie mówi tylko prawdę" - zaznaczył Nałęcz. Lepiej ch..em mieszać ciasto, niż z Nałęczem wyjść na miasto. Odpowiedz Link Zgłoś
szamoni ciągle tylko Cimoszewicz 23.08.05, 08:06 w Poznaniu dziecko zabite przez psa, znowu, ale po co o tym pisać, prezio pewnie i tak nie podpisze ustawy o badaniach psychologicznych dla właścicieli agresywnych psów, teraz każdy popapraniec musi mieć pittbulla i pająka ptasznika na kwadracie, czy ktoś może przez chwile pomyśleć o zwykłych ludziach w tym chorym kraju? nie bo 20 wiadomości dziennie dotyczy Włodzimierza. Odpowiedz Link Zgłoś
gadery Re: ciągle tylko Cimoszewicz 23.08.05, 08:33 Zauwaz, ze ustawy o posiadaniu ras niebezpiecznych dotycza tylko wlascicieli psow rasowych. Zaloze sie, ze psy ktore zabijly tych ludzi byly nierasowe (czyli nierodowodowe) czyli niepodlegajace rejestracji. Z tego co wyczytalem w artykule onetu wynika, ze pies mogl zabic z zazdrosci. Moze psy tez powinny byc w jakis sposob testowane przez psychologow? Odpowiedz Link Zgłoś
jarsieja [...] 23.08.05, 10:17 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
krakowiak47 Prokuratura łamie prawo? 23.08.05, 08:06 Prokuratura ujawnia treść poufnych dokumentów, które dopiero mają być odtajnione! Prokuratura ma ścigać osoby naruszające prawo. Czy naruszenia prawa przez prokuraturę podlega ściganiu? W tej samej GW jest artykuł o polowaniu na Cimoszewisza. Czy akcja z akcjami nie jest przejawem tego zjawiska? Składane oświadczenia majątkowe są jednolite - bez akcji Orlenu, których w chwili ich składania już nie miał - to huzia na Cimoszewicza "pomylił się cztery razy (???)". A jeszcze nie tak dawno główną tezą oskarżycieli było, że "oszukał, bo raz wpisał, a raz nie". Odpowiedz Link Zgłoś
alfredkujot Re: Prokuratura łamie prawo? 23.08.05, 08:18 krakowiak47 napisał: > Prokuratura ujawnia treść poufnych dokumentów, które dopiero mają być > odtajnione! Wiecej powiem prokuratura tresc jawnych dokumentow odtajni bo dokumenty staly sie tajnymi. Inaczej oswiadczenie majatkowe wysokich urzednikow mialyby byc jawne tylko okazalo sie sie staly tajne i poufne. > Prokuratura ma ścigać osoby naruszające prawo. > Czy naruszenia prawa przez prokuraturę podlega ściganiu? > W tej samej GW jest artykuł o polowaniu na Cimoszewisza. Czy akcja z akcjami > nie jest przejawem tego zjawiska? Składane oświadczenia majątkowe są > jednolite - bez akcji Orlenu, których w chwili ich składania już nie miał - > to huzia na Cimoszewicza "pomylił się cztery razy (???)". A jeszcze nie tak > dawno główną tezą oskarżycieli było, że "oszukał, bo raz wpisał, a raz nie". Z to skad wzieles ? Oszukal komisje bo utrzymywal ze zapomnial wpisac akcje w oswiadczeniu a okazalo sie ze nie zapomnial bo mu komisja etyczna przypomniala. Gdzie sa dowody na to ze pieniadze byly od corki-gdzie sa kwity-przelewy. Z Usa i do USA ? Odpowiedz Link Zgłoś
krakowiak47 Służę uprzejmie 23.08.05, 10:57 alfredkujot napisał: > > W tej samej GW jest artykuł o polowaniu na Cimoszewisza. Czy akcja z akcj > ami > > nie jest przejawem tego zjawiska? Składane oświadczenia majątkowe są > > jednolite - bez akcji Orlenu, których w chwili ich składania już nie miał > - > > to huzia na Cimoszewicza "pomylił się cztery razy (???)". A jeszcze nie t > ak > > dawno główną tezą oskarżycieli było, że "oszukał, bo raz wpisał, a raz ni > e". > > Z to skad wzieles ? > > Oszukal komisje bo utrzymywal ze zapomnial wpisac akcje w oswiadczeniu > a okazalo sie ze nie zapomnial bo mu komisja etyczna przypomniala. > Gdzie sa dowody na to ze pieniadze byly od corki-gdzie sa kwity-przelewy. > Z Usa i do USA ? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=28037956 I życzę odrobinę logiki. Jeżeli Ci ktoś jutro zwróci uwagę (alfredkujot pisze "komisja przypomniała"), że coś dziś błędnie powiedziałeś, to będzie to oczywisty dowód kłamstwa? A po "kwity" idź do banku! Odpowiedz Link Zgłoś
alfredkujot Re: Służę uprzejmie 23.08.05, 11:05 krakowiak47 napisał: > alfredkujot napisał: > > > > W tej samej GW jest artykuł o polowaniu na Cimoszewisza. Czy akcja > z akcj > > ami > > > nie jest przejawem tego zjawiska? Składane oświadczenia majątkowe s > ą > > > jednolite - bez akcji Orlenu, których w chwili ich składania już ni > e miał > > - > > > to huzia na Cimoszewicza "pomylił się cztery razy (???)". A jeszcze > nie t > > ak > > > dawno główną tezą oskarżycieli było, że "oszukał, bo raz wpisał, a > raz ni > > e". > > > > Z to skad wzieles ? > > > > Oszukal komisje bo utrzymywal ze zapomnial wpisac akcje w oswiadczeniu > > a okazalo sie ze nie zapomnial bo mu komisja etyczna przypomniala. > > Gdzie sa dowody na to ze pieniadze byly od corki-gdzie sa kwity-przelewy. > > Z Usa i do USA ? > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=28037956 > I życzę odrobinę logiki. Jeżeli Ci ktoś jutro zwróci uwagę (alfredkujot > pisze "komisja przypomniała"), że coś dziś błędnie powiedziałeś, to będzie to Nie plec bzdur. Przed komisja ORLENOWSKA utrzymywal cimoszewicz ze to bylo przez pomylke i zapomnienie itd tymczasem po tych opowiesciach sie okazalo ze o zapomnieniu nie moze byc mowy bo cimoszewiczowi komisja ETYCZNA przypomniala o akcjach . Pajol czy nie pajol ? > oczywisty dowód kłamstwa? A po "kwity" idź do banku! A dlaczego ja ? Od czego jest prokurator ? Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 "cimoszyć" -kręcić,mataczyć,plątać się... 23.08.05, 08:31 ...w zeznaniach. ---- "Carex" -ja ljublju tjebia...(Tow.Krupska) Odpowiedz Link Zgłoś
vlad.palownik [...] 23.08.05, 09:32 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg robi sie to juz nudne 23.08.05, 08:16 to krecenie z Cimoszewiczem Wymysliliby cos nowego. A. Odpowiedz Link Zgłoś
asz70 Re: robi sie to juz nudne 23.08.05, 09:04 Koń Giertych zaraz wymyśli nowe rewelacje poczekaj troszkę. ................................ cimoszewicz.hk.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
lubie_na_ostro asz70 jesteś lepszy niż Urban 23.08.05, 10:03 On udowadniał nam że mięsa brakuje bo go za dużo spożywamy a ty z tą samą zapalczywością "wcisakasz" nam że towarzysz Cimoszewicz jest "święty". Napisz do Benedykta niech go beatyfikuje... www.cimoszewicz.neostrada.pl Odpowiedz Link Zgłoś
yabool Diagnoza 23.08.05, 10:11 asz70 napisał: > Koń Giertych zaraz wymyśli nowe rewelacje poczekaj troszkę. > Perfumowane gó..! Odpowiedz Link Zgłoś
mike-great Wizyta w prokuraturze na coś się przydała... 23.08.05, 08:19 Wizyta w prokuraturze na coś się przydała... Odpowiedz Link Zgłoś
mcgoo Re: Prokuratura: oświadczenia Cimoszewicza bez ak 23.08.05, 08:44 nie badzmy tacy krwiozerczy - dajmy czlowiekowi prawo do pomylki nawet i szesciokrotnej jezeli trzeba ... coz za brak empatii, a co na to pokolenie JPII? Odpowiedz Link Zgłoś
boy_racer Insider Trading w wykonaniu p. Cimoszewicza ? 23.08.05, 08:49 Szkoda ze jak do tej pory nikt sie jeszcze nie doszukal mozliwosci tzw. "insider trading" a praktyce "inwestowania" w wykonaniu p. Cimoszewicza. Jest to rzecz doprawdy niespotykana by inwestor gieldowy np. na Wall Street, zdecydowal sie na tak pochopny krok by 100% udzialu gotowkowego, ulokowac w obligacje jednej jedynej firmy w danym czasie. No chyba, ze dzialal na "pewniaka" - ze dano mu cynk w odpowiednim czasie by dokonal tego zakupu (np. z wyprzedzeniem ogloszenia pozytywnych rezultatow finansowych), a nastepnie by pozniej zrealizowal ich sprzedaz (gdy podobnie firma moglaby oglosic slabsze wyniki w bierzacym kwartale). Biorac pod uwage rzekome jak i rzeczywiste "podladowe" powiazania wielu osob w sferach wladzy z firmami zwiazanymi z sektorem paliwowym, mozliwe jest ze p. Cimoszewicz byl bardzo dobrze poinformowany kiedy kupic/sprzedac akcje gieldowe firmy PKN Orlen. Pragne dodac ze ostatnimi czasy, gwiazda amerykanskich programow TV dla pan domu, znana osoba polskiego pochodzenia w USA, Pani Martha Stewart, spedzila w wiezieniu - ok. 6 miesiecy i w obecnym czasie dokancza kolejne 6 miesiecy tzw. "domowego aresztu" za "insider trading", czyli poslugiwanie sie informacjami poufnymi, niczym moga one byc ogloszone do publicznej wiadomosci. Pani Stewart, dokonala sprzedazy akcji firmy farmaceutycznej IMCLONE w przeddzien ogloszenia przez te firme negatywnych rezultatow w zakresie testow nowych, prototypowych lekow na podstawie informacji podanych jej przez brokera. Ktory to z kolei otrzymal informacje od wysoko postawionych pracownikow firmy IMCLONE. Sprzedajac natychmiast obligacje IMCLONE, (ktore w ciagu 24 godzin stracily kilkadziesiat procent na wartosci), Pani Stewart zaoszczedzila kilkadziesiat tysiecy dolarow, stracila jednak o wiele wiecej - dobre imie, 12 miesiecy swojej wolnosci no i wiele milionow dolarow na obrone adwokacka i straty w obrotach jej firmy - "Martha Stewart Omni Media" Jesliby sie stalo, ze p. Cimoszewicz korzystajac z posiadania informacji poufnych (insider trading) zdolal nabyc korzysc materialna plynaca z zakupu i sprezdazy akcji gieldowych firmy PKN Orlen - powinien odpowiadac za to przed sadem. W jurysdykcji kazdego demokratycznego kraju opartego na pryncypiach wolnego rynku i gield - dzialania oparte na handlowaniu/korzystaniu z informacji poufnych bardzo mocno wykracza poza ramy prawne i jest szczegolnie tepione. Odpowiedz Link Zgłoś
milton.friedman W całej sprawie chodzi o INSIDING TRADING 23.08.05, 09:28 Masz rację. Nikt tego nie zauważa (albo nie chce zauważyć?) A to właśnie jest kluczem do całej sprawy. Nie p. Jarucka, pieczęci, itd. Sam Cimoszewicz daje dowody, że chciał zataić moment sprzedaży akcji. Pisałem już o tym kiedyś, odpowiadając na post jednego z forumowiczów: > (...) Zakupione akcje wpisał do oświadczenia > majątkowego w październiku 2001r (na początku kadencji Sejmu), ale nie wpisał > do oświadczenia majątkowego wypełnianego na początku 2002roku. Więc popełnił > błąd polegajacy na tym, że wpisał stan majątkowy na dzień wypełniania > oświadczenia, a nie na koniec 2001 roku (jak powinien). (...) Przyznał się, że popełnił błąd. > (...) Z takiego o to wydarzenia zrobiono aferę wszechczasów - z powodu błędu formalnego." To nie był błąd, ale świadome pominięcie akcji Orlenu. Dowód: "Dnia 31 G R U D N I A ubiegłego roku moje oszczędności dewizowe wynosiły 608 dolarów 32 centy. Mam nadzieję, że tym razem poziom precyzji jest wystarczający. Natomiast byłem W T E D Y posiadaczem 700 szt. akcji spółki Agora, które wedle Ó W C Z E S N E G O kursu notowań giełdowych miały wartość 35 tys. 980 zł" Marszałek Cimoszewicz pytany o jego oświadczenie majątkowe doskonale zdawał sobie sprawę, że pytany jest o stan posiadania na dzień 31.12.2001. Przeliczał nawet wartość akcji Agory na ten dzień! Wówczas miał okazję złożyć sprostowanie i wpomnieć o akcjach Orlenu, które wówczas jeszcze posiadał zamiast besztać w sposób arogancji Marszałka Stefaniuka. Wówczas miał szansę przyznać się do błędu, a nie teraz po wykryciu przestępstwa. Akcje Agory wycenił na 31.12.2001. Przestępstwo insidingu w USA karane jest wyrokami od kilku do kilkudziesięciu lat więzienia. W tej sprawie jest dużo przesłanek ku temu, że takie przestępstwo zostało dokonane. I to jest klucz do odpowiedzi na pytanie, dlaczego akcje Orlenu zostały inaczej potraktowane w zeznaniu majątkowym niż akcje Agory. I to jest również problem Polski. U nas podchodzi się do takich sytuacji z przymrużeniem oka - że błahe, nieistotne. W rozwiniętych demokracjach są niedopuszczalne! "W USA głośny stał się proces Marthy Stewart, znanej w USA gwiazdy telewizyjnej, która wykorzystała informację poufną, a następnie utrudniała dochodzenie wymiarowi sprawiedliwości. Stewart sprzedała akcje firmy farmaceutycznej ImClone na jeden dzień przed ich znacznym spadkiem. Chociaż skala uzyskanych w ten sposób korzyści była niewspółmierna do posiadanego przez nią majątku, doprowadzono do jej oskarżenia i dowiedziono jej winę." ( cytat za: www.gazetaprawna.pl/dzialy/28.html?numer=1174&dok=1174.28.3.2.9.2.0.1.htm ) Została skazana na 5 miesięcy więzienia oraz 5 miesięcy aresztu domowego ( pl.wikipedia.org/wiki/Martha_Stewart ) To teraz zestaw to z informacją: "Wniosek Urzędu Ochrony Państwa o postawieniu zarzutów prezesowi PKN Orlen Andrzejowi Modrzejewskiemu został podpisany i skierowany od prokuratury 8 stycznia 2002 r. Pan Cimoszewicz sprzedał główny pakiet swoich akcji 9 stycznia 2002 r. i ta sytuacja powoduje uzasadnione podejrzenia, że informacja o postawieniu zarzutów stała się jedną z przyczyn, dla których zdecydował się on sprzedać swoje akcje" Alan Greenspan nie może samemu decydować, w jakie akcje i instrumenty finansowe lokuje swoje pieniądze. Jego oszczędnościami zarządza niezależny fundusz powierniczy. Wszystko po to, żeby nie mógł korzystać z przywilejów władzy i być podejrzanym o insiding - wykorzystywanie informacji niedostepnych dla innych uczestników rynku. U nas jest to normalne, że ludzie władzy są ponad zwykłymi śmiertelnikami. I właśnie o to chodzi w tych wyborach, żeby raz na zawsze zmienić ten układ i znieść większość przywilejów władzy! Cimoszewicz tego nie zrobi - jego życiorys pokazuje, że zawsze z nich korzystał. Polecam artykuł o insidingu w Gazecie Prawnej Nr 65/04 z dnia 01.04.2004: tinyurl.com/9co9s Odpowiedz Link Zgłoś
koneser10 Re: W całej sprawie chodzi o INSIDING TRADING 23.08.05, 10:07 to prawda. Problem w tym, ze na Cimoszewicza glosuja idioci albo kombinatorzy jeszcze wieksi niz on - argumenty o Insider Tradingu nie trafia do ich zakutych łbów. Zbieznosc dat w tej sprawie nie jest przypadkowa, pomylki Cimoszenki ukladaja sie w logiczna calosc. Oprocz sprawy Inside Tradingu nalezy wyjasnic sprawe podatkow od zysku ze sprzedanych akcji - akcje zostaly kupione rzekomo za pieniadze i na rzecz corki Cimoszenki - zamieszkujacej w USA - tam transakcje papierami wartosciowymi sa opodatkowane - czy corka Cimoszenki zaplacila podatek od zysku ? Ponadto czy Cimoszenko w jakikolwiek formalny sposob udowodnil skad wzial pieniadze na zakup akcji Orlenu ? Czy przedstawil dokument potwierdzajacy zrodlo tych pieniedzy ? Ciekawe kiedy Cimoszenko wyjasni jak to jest iz nie tak dawno twierdzil iz 20 kwietnia 2002 roku byla sobota, byl poza W-wa i nie mogl podpisac zadnego oswiadczenia - teraz okazalo sie, ze w MSZ jest oswiadczenie Cimoszenki datowane na 20 kwietnia 2002 roku..... Odpowiedz Link Zgłoś
pablo123 Ameryka, Ameryka, panie... 23.08.05, 10:01 Jak juz przytaczasz, co by sie stalo z Cimoszewiczem w Stanach, gdyby tam sie okazalo ze korzysta z poufnych danych, to wez pod uwage nastepujace rzeczy. W Stanach kazdy polityk, ktory dopuszcza sie klamstwa, prowokacji, gdy zostanie mu to udowodnione, ginie w otchlani niebytu. Wiec pokaz mi polskiego polityka, ktory w realiach amerykanskich by jeszcze istnial. Cimoszewicz zapewne krysztalowy nie jest (choc insider tradingu poki co nie udowodniono). Ale zacznijmy od tego, ze Miodowcze, Wassermanny i Giertychy, nie wspominajac o Macierewiczach, w normalnym kraju, jakim jest USA, by byly traktowane jako smieszny folklor i nie mialyby szansy gwiazdorzyc w jakiejkolwiek komisji sledczej. Natomiast w Polsce jest jak jest. Wladza oznacza wplywy i pieniadze. Tak bylo zawsze. Po to sie idzie do wladzy, by korzystac na tym. Zalatwiac sobie znajomosci, rozstrzygac przetargi z korzyscia dla siebie lub swoich poplecznikow, wiedziec wiecej niz szaraczki o tym co w trawie piszczy i na tym zarabiac. Tak bylo za PZPR, UW, AWS, SLD. Bedzie i za POPiS. Wiec wypominanie tego tylko jednemu jedynemu Cimoszewiczowi jest bezczelna obluda! Za gnoj, jaki mamy w polityce, odpowiedzialni sa wszyscy. Od lewa do prawa i z powrotem. Zachowajmy proporcje. Wybierzmy mniejsze zlo. Przez najblizsze kilkadziesiat lat jestesmy skazani na wybory mniejszego zla wlasnie. Dla mnie takim wyborem jest Cimoszewicz. Chcialem jeszcze do wczoraj glosowac na Tuska. Bo facet jest sensowny. Ale nie zaglosuje, bo Miodowicz. Tego gnoja nie scierpie w swoim sumieniu wyborczym. Trudno, musze przelknac sprawe gorniczych emerytur. Podpadles mi tym, Kwachu i Cimochu, ale inni maja wiecej za uszami. Macie moj glos, ale na poparcie musicie jeszcze dlugo pracowac. Odpowiedz Link Zgłoś
koneser10 pablo123 nie kompromituj sie.... 23.08.05, 10:10 Tusk jest bee z powodu Miodowicza..... Cimoszewicz jest lepszy razem z Ordynacka, Kwasniewskim, calym smierdzacym SLD i banda postkomunistow siedzacych w cieniu Cimoszenki. Gratuluje logicznego myslenia. Odpowiedz Link Zgłoś
goldilock Re: Insider Trading w wykonaniu p. Cimoszewicza ? 23.08.05, 10:46 Co ty sobie wyobrazasz !!!!! Pan Marszalek Wlodzimierz Cimoszewicz nigd nawet otakich rzeczach nie mysli !! Tego typu aluzje to sprowdzanie wszyskiego do bajora !!! Pan Marszalek nawe nie odpowie na tego typu nedzne dywagacje !!!! Co za bezczelnosc !!! Odpowiedz Link Zgłoś
chiphop Re: Człowiek który ma taką amnezję nie powinien 23.08.05, 08:53 Człowiek który ma taką amnezję nie powinien być Prezydentem RP, i w dodatku taki chamowaty, arogancki i z pogardą wyrażający się o innych. Odpowiedz Link Zgłoś
asz70 najnowsze "NIE" Urbana 23.08.05, 08:59 Kupcie najnowsze "NIE" Urbana o dowiecie się co Polskę już niedługo czeka. "NIE" Jarucka, Jarucka! "Anna Aferalna" - taki tytuł nosi publikacja Andrzeja Rozenka o nowej gwieździe mass mediów i komisarzy ze speckomisji ds. Orlenu. Anna Jarucka nie jest tak prawdomówna, jak by chciała i jak chcieliby komisarze. Ba - sami komisarze, szczególnie Miodowicz, też coś kręcą... Poprzez zamieszczenie reprodukcji dokumentów autor artykułu udowadnia, że mijanie się z prawdą pani Jaruckiej nie jest przypadkowe, lecz starannie wymierzone we Włodzimierza Cimoszewicza. Na razie wydaje się celne, ale Cimoszewicz już wkrótce powinien się wylizać z ran cimoszewicz.hk.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
pamin1 Re: najnowsze "NIE" Urbana 23.08.05, 09:06 Uwazaj, kompromitujesz siebie, twojego ponadpartyjnego kanydata i obrazasz wielu, powolujac sie na p. Urbana jako autorytet moralny. Odpowiedz Link Zgłoś
asz70 Re: najnowsze "NIE" Urbana 23.08.05, 09:08 > Uwazaj, kompromitujesz siebie, twojego ponadpartyjnego kanydata i obrazasz > wielu, powolujac sie na p. Urbana jako autorytet moralny. Tak się jakoś składa - ostatnio prawica nawet pokochała Urbana jak pisał prawde o Leszku M. Wtedy Urban pasował a teraz jak pisze prawde o nieczystej grze to już dla moherów jest zły i be be. Taka to moralność kalego Odpowiedz Link Zgłoś
milton.friedman Nawet najnowsze "NIE" nie uratuje Cimoszewicza :( 23.08.05, 09:40 Poczytaj wyżej komentarz o Insider Trading. Nie potrzeba zeznań Jaruckiej, nie potrzeba wciągać innych ludzi. Same oświadczenia i korespondencja z Marszałkiem Stefaniukiem wystarczą, by wiedzieć o co chodzi - chęć ukrycia transakcji insiderskiej! PS. W tytule błędnie napisałem "Insiding Trading", bo albo "Insiding" albo "Insider Trading". Przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
yabool [...] 23.08.05, 10:00 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
asz70 Zniszczyć lewice - o to chodzi 23.08.05, 09:02 Przegląd - "Kłamstwem w Cimoszewicza" autor: JERZY DOMAŇSKI Co kampania wyborcza w Polsce to nowa, coraz większa dawka brutalnych zagrywek, rosnąca góra kłamstw i oszczerstw. Coraz więcej w niej brudów i bezczelności. Skąd się bierze tak wielka agresja i nienawiść do przeciwników politycznych? Nienawiść, która zwalnia z przestrzegania jakichkolwiek norm moralnych. Czy tylko z chorych ambicji? Jak wielki jest wpływ na nasze życie ludzi ze służb specjalnych? Skąd się biorą ogromne pieniądze na puszczane na okrągło reklamówki telewizyjne czy tysiące billboardów? Ludzie służb, często ci sami, którzy montowali prowokacje w poprzednich kampaniach, dostarczają haki na politycznych przeciwników swoich mocodawców. Fałszywki i półprawdy trafiają od nich do tych mediów, w których dyspozycyjni dziennikarze nie mają skrupułów przed udziałem w takich grach. Łamie się normy demokratycznego państwa. Psuje się życie publiczne. I tak będzie, dopóki nie złamie się poczucia bezkarności u sprawców popełnianych przestępstw. Póki z imienia i nazwiska nie zostaną pokazani opinii publicznej. Póki prokuratura nie sformułuje wobec nich zarzutów, a sądy nie osądzą. Tak się dzieje we wszystkich państwach demokratycznych. Pora więc i na to, by tak się stało w Polsce. Bez tego nigdy nie oczyścimy życia publicznego. Wielką rolę w procesie sanacji obyczajów mogłyby odegrać media. Mogłyby, gdyby nie to, że część z nich - i to z grupy najbardziej wpływowych - dała się uwieść bliskim relacjom ze służbami specjalnymi. Pokusa zaprezentowania gotowych, przygotowanych przez oficerów materiałów jest ogromna. Niejeden z tego skorzystał. A teraz ma związane ręce i musi dalej współpracować. W mediach nie mam miejsca dla współpracowników służb. Role dziennikarza i oficera nie są do pogodzenia. Między nimi musi być mur. To oczywiście oczekiwanie zbyt idealistyczne w kraju, gdzie właścicielem dużego tytułu może być czynny agent, publikujący każdy śmieć, który dostanie. Do czego prowadzi tolerowanie tego stylu uprawiania polityki, jaki pokazała nam komisja orlenowska, a zwłaszcza Giertych, Miodowicz, Wassermann i Macierewicz, widać w kampanii prezydenckiej. Wielokrotny częstochowski kłamca Giertych stał się guru mediów, najczęstszym gościem programów telewizyjnych. Polityk, który po swoich kłamstwach powinien być już na marginesie życia publicznego, atakuje Cimoszewicza -jednego z najbardziej bezkompromisowych i uczciwych ludzi parlamentu. Wyeliminować Cimoszewicza za wszelką cenę. Ten cel połączył LPR, PO i PiS. Okazuje się, że można tak skonstruować intrygę, by skutecznie zbrukać wizerunek nawet takiego polityka jak Cimoszewicz. Skoro można tak postąpić z nim, to można z każdym. Dlatego przestępcy, którzy zorganizowali tę prowokację, muszą zostać wyeliminowani. To jest rozstrzygające starcie. Jeszcze można ich zatrzymać. Polska nie jest skazana na ich wszechwładzę. Przyzwoici ludzie nie mogą dziś milczeć i bezsilnie przyglądać się haniebnym działaniom. Odpowiedz Link Zgłoś
pamin1 Re: Zniszczyć lewice - o to chodzi 23.08.05, 09:03 Chodzi raczej o zniszczenie lewizny. A to jest mala roznica. Odpowiedz Link Zgłoś
asz70 Re: Zniszczyć lewice - o to chodzi 23.08.05, 09:06 > Chodzi raczej o zniszczenie lewizny. A to jest mala roznica. Jeszcze sie przekonasz, że rządy SLD były o wiele bezpieczniejsze o od dekretów Giertycha i Kaczora.Wcale nie jest powiedziane, ze bedzie koalicja POPIS Odpowiedz Link Zgłoś
pamin1 Re: Zniszczyć lewice - o to chodzi 23.08.05, 09:09 asz70 napisał: > > Chodzi raczej o zniszczenie lewizny. A to jest mala roznica. > > Jeszcze sie przekonasz, że rządy SLD były o wiele bezpieczniejsze o od dekretó > w > Giertycha i Kaczora.Wcale nie jest powiedziane, ze bedzie koalicja POPIS Przekonywalem sie dostatecznie dlugo, jakim dobrodziejstwem sa rzady PZPR i SLD. Wystarczy. Teraz chetnie sie przekonam jak niebezpieczne i zgubne dla Polski okaza sie rzady Kaczynskiego i Tuska. Za p. Giertycha dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
denver7 Cimoszewicz nie wejdzie nawet do II tury 23.08.05, 09:15 Więc daj juz sobie spokój z tą nędzną agitacją. To pokolenie nie może mieć już niczego wspólnego z rządzeniem. Jest skończone. Odpowiedz Link Zgłoś
palestrina2005 Cimoszenko nie wejdzie do II tury, ale ... 23.08.05, 10:10 ale dla pewności lepiej go jeszcze dobić... Poza tym trzeba rozprawić się z SLD aby nie przekroczyli progu wyborczego. Do tego potrzebna jest szeroko zakrojona antykomunistyczna kampania informacyjna. Każdy powinien dołożyć swoją małą cegiełkę do tej kampanii... Odpowiedz Link Zgłoś
yabool Re: Zniszczyć lewice - o to chodzi 23.08.05, 10:16 asz70 napisał: > Jeszcze sie przekonasz, że rządy SLD były o wiele bezpieczniejsze o od dekretó > w > Giertycha i Kaczora.Wcale nie jest powiedziane, ze bedzie koalicja POPIS To samo slyszalem od swojego wlasnego tatusia gdy obejmowali wladze Miller i spolka! Tylko wtedy text brzmial: Jeszcze sie przekonasz, ze rzady Buzka byly o wiele lepsze niz sytuacja, w ktorej do rzadów dojdzie koalicja SLD i PSL, z prezydentem tez z SLD... Widzisz roznice? Nie? To ci powiem: ojciec nie uzywa tutaj przezwisk, czy klamstw! Taka drobna roznica! Odpowiedz Link Zgłoś
sneer_rg Re: Zniszczyć lewice -wreszcie 23.08.05, 10:27 Dekretami to rzadziła lewica-takie przypomnienie z historii,imniej tej histerii anty prawicowej.Spoko chlopie,bo nic gorszego nie moze byc od zarazy lewicowej. Odpowiedz Link Zgłoś
fletniapana Nie przeczytałem, ZA DŁUGIE 23.08.05, 09:32 Jeżeli zależy Ci bym kiedyś czytał Twoje posty to proszę byś się streszczał(a). Odpowiedz Link Zgłoś
offon Re: Zniszczyć lewice - o to chodzi 23.08.05, 09:54 Ble,ble,ble,a o co tak napawdę Ci chodzi? Czy czasem nie o to,że pojęcia dobra/zła,prawdy/kłamstwa rozpatrujesz wg.wyborczych preferencji?Co oznacza,że każde kłamstwo,każde zwyczajne świństwo popełnione przez WC z założenia już kwalifikujesz jako zagrywkę przeciwników,prowokację etc?Doktor Włodzimierz jest unurzany w szambie swoich przekrętów po szyję,i nawet certyfikat czci i cnoty nadany mu przez Trybunę i GW nie zmieni tego.Prawda zawsze wyjdzie na wierzch,zwłaszca tak smierdząca jak w przypadku WC-doktora. Odpowiedz Link Zgłoś
yabool Dobrze by było! 23.08.05, 10:05 Niestety ta ku..ka hydra ma 100 głow Jedna z nich jest tygodnik przeglad, dla frajerow Odpowiedz Link Zgłoś
goldilock Re: Zniszczyć poskomune - o to chodzi 23.08.05, 10:23 padlem na ziemie i dlugo, dlugo sie smialem.... Po pierwsz jaka lewice ? W Polsce nie ma zadnej uczciwej lewicy. Nalezy zniszczyc zwiazek zawodowy bylych dzialaczy jedynej slusznej linii "Nasze Koryto" to moze bedzie szansa na zbudowania prawdziwej lewicy. Tak naprawde o wiele bardziej lewicowa partia jest PiS. Do momentu wejscia Polski do UE wszystka szanujaca sie prasa w UK okreslala te "lewice" jako POSKOMUNISCI !!!!!! Przestali to robic z grzecznosc po wejsci polski do klubu. T Odpowiedz Link Zgłoś
offon Towarzyszu Włodku weźcie się w garść!!! 23.08.05, 09:12 Gubicie się w zeznaniach,kluczycie,mataczycie,kręcicie.Jak taka postawa ma przysłużyć sie naszej Sprawie?Jak w taki sposób obronimy,należne nam przecież słusznie,korytko?Jak w takiej atmosferze utrącić mamy imperialistyczne elementy spod znaku Walta Disneya?Apelujemy towarzydzu,wzmóżcie czujność,zmobilizujcie zawsze wierne specsłużby,przywróćcie ład i porządek w Polszy. A jak nie,to pomożemy... Odpowiedz Link Zgłoś
palestrina2005 Czy Cimoszenko nie myli się zbyt często 23.08.05, 09:32 Czy gość, który myli się tyle razy może zostać prezydentem. A jak pomyli się co do budżedu i 1% przeleje na swoje konto w Szwajcarii, 2 % więcej na emeryturki dla górników i 5% dla kolesi z SLD ???? Budżet tego nie wytrzyma. A jak pomyli się w podatkach i nam ponalicz 80% ???? Skoro tak się często się myli (i nie chce poprawiać pomyłek - patrz korespondencja z Komisją Etyki) to ja bym nie ryzykował i nie głosował na niego. Odpowiedz Link Zgłoś
uu1 Re: Towarzyszu Palestrinow 23.08.05, 10:00 Nie musisz, mało tego, nikt na forum Cię nie namawia abyś głosował na Wł. Cimoszewicza. A treść postu tylko trochę lepsza od skeczy M. Dańca. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
yabool Re: Towarzyszu Palestrinow 23.08.05, 10:03 uu1 napisała: > Nie musisz, mało tego, nikt na forum Cię nie namawia abyś głosował na Wł. > Cimoszewicza. A treść postu tylko trochę lepsza od skeczy M. Dańca. Pozdr. To Cimoszewicz juz sie tylko do kabaretu nadaje? Biedne kabarety, nie beda mogly pieprzyc glodnych kawalkow o kelnerach i chinczykach, zajma sie polityka? Rany, toć to rewolucja - niekoniecznie moralnego niepokoju!!!!!11 Odpowiedz Link Zgłoś
palestrina2005 Cimoszenko - nie głosuję 23.08.05, 10:08 Ale chcę także uświadomic innych formumowiczów, aby na Cimoszenkę nie głosowali. Bo nie warto... Odpowiedz Link Zgłoś
palestrina2005 Cimoszenko musi odjeść 23.08.05, 10:17 Pośredno robię to dle kasy. Jak PO wygra to obniży podatki (PiS na jakąś obniżkę na pewno się zgodzi). Będę zarabiał "na rękę" więcej. czysta korzyść. Poza tym rozwój gospodarczy będzie szybszy - może jakiś interesik na boku rozkręcę ? Odpowiedz Link Zgłoś
uu1 Re: Towarzyszu Palestrinow 23.08.05, 10:23 Pytałem o aktualne płatności i przypominam, że chodzi o wybór prezydenta a nie parlamentu. Odpowiedz Link Zgłoś
palestrina2005 Cimoszenko będzie blokował prace PO 23.08.05, 10:31 Cimoszenko jako Prezydent blokował by prace koalicji PO-PiS i chronił kolesiów z SLD przed zasłużoną karą. Krytykuje Cimoszenkę bo jego wybór jest sprzeczny z moimi interesami finansowymi. Nie będę płacił za emeryturki górników. Odpowiedz Link Zgłoś
uu1 Re: Cimoszenko będzie blokował prace PO 23.08.05, 11:15 Te emerytury przyznał Wł. Cimoszewicz czy sejm? Odpowiedz Link Zgłoś
grali1 Re: Prokuratura: oświadczenia Cimoszewicza bez ak 23.08.05, 10:05 WC pomylił się tylko raz ale za to porządnie,wówczas gdy wogóle chciał politycznie zaistnieć. Z prostego Wałęsy śmiano się że "nie chce, ale musi" a tu wielce? wykształcony? prawnik? "chciał, ale nie umie" w dodatku ma krótką pamięć przeoczającą wybiórczo niewygodne dla siebie informacje. Odpowiedz Link Zgłoś
asz70 Pułkownik Miodowicz macza paluchy 23.08.05, 10:07 Pułkownik Miodowicz - autor prowokacji? Kulisy ataku na Cimoszewicza Robert Walenciak "Przegląd" www.przeglad-tygodnik.pl/ Kto zmontował aferę z Anną Jarucką? Kto za nią stoi? Ślady prowadzą do płk. Konstantego Miodowicza, posła Platformy Obywatelskiej, współpracownika Donalda Tuska. Wszystko wskazuje na to, że po raz kolejny ćwiczymy ten sam mechanizm: mamy przesilenie polityczne, wielką aferę, która lada chwila okaże się prowokacją, w sprawę zamieszani są ludzie ze środowiska służb specjalnych, ciągle ci sami, i towarzyszący im tygodnik „Wprost”. To się powtarza od lat. Tym razem główne role grają Anna Jarucka, płk Konstanty Miodowicz, który przyprowadził ją do Komisji ds. Orlenu, i kserokopia rzekomego upoważnienia do zmiany oświadczenia majątkowego, która miała pogrążyć Cimoszewicza, a która staje się dowodem na jego niewinność. Nasi reporterzy wzięli pod lupę całą sprawę. Sprawdziliśmy, kim jest Anna Jarucka i jakie mogą być motywy jej postępowania. Ustaliliśmy, że architektem całej afery jest płk Miodowicz i, być może, ekipa oficerów służb specjalnych, która z nim współpracuje. Przypominamy również, że w zdecydowanej większości afer z udziałem służb specjalnych czynny udział brali ludzie związani dziś z płk. Miodowiczem, przypominamy te afery i ich bohaterów. A chcielibyśmy zacząć od opisu dnia, który jak na dłoni pokazał, że w tej aferze gra toczy się znaczonymi kartami. Fałszywka To był wtorek, 16 sierpnia. Najpierw Anna Jarucka zeznawała przed Komisją Śledczą ds. Orlenu. Nagle w świat poszła informacja, że Jarucka przyniosła komisji dokument, z którego jednoznacznie wynika, że Cimoszewicz polecił jej zmienić swoje oświadczenie majątkowe. Miało to być upoważnienie napisane przez nią, ale podpisane przez niego. Posłowie z Komisji ds. Orlenu wychodzą z zadowolonymi minami do dziennikarzy. Zbigniew Wassermann z PiS, prokurator z zawodu, mówi, że jest to kserokopia upoważnienia i że jest to decydujący dowód. Widzi sceptyczne miny dziennikarzy. „Czy nie uważacie, że ksero może być dowodem?”, pyta. „Nie!!!”, słyszy odpowiedź tłumu. Więc czym prędzej się wycofuje. Bardziej pewny siebie jest płk Konstanty Miodowicz, były szef kontrwywiadu. Z rozpromienioną miną macha przed dziennikarzami kartką. „Niemożliwe stało się faktem!”, woła. Dla niego kserokopia jest decydującym dowodem. O godzinie 18.00 mamy całkowite odwrócenie sytuacji. Cimoszewicz na konferencji prasowej udowadnia, że kserokopia, którą dała komisji Jarucka, jest fałszerstwem: 1. Widnieje na niej nie podpis, ale faksymile (czyli pieczątka podpisu). Cimoszewicz pokazał dziennikarzom kilka kartek tym faksymile podbitych. 2. Nie jest to faksymile używane przez Cimoszewicza w MSZ. 3. Jest to faksymile używane przez Cimoszewicza, gdy był szefem Polskiego Komitetu Pomocy Społecznej. To faksymile zostało przesłane do MSZ w czerwcu 2002 r. Jak wynika z dokumentów MSZ, trafiło ono do rąk Anny Jaruckiej, wówczas zastępcy dyrektora departamentu. 4. Pismo, które przedstawiła Jarucka komisji, nosi datę 20 kwietnia 2002 r. 5. Ale faksymile z PKPS trafiło do MSZ dopiero w czerwcu, można więc w stu procentach założyć, że pismo, które pokazywała Jarucka, zostało „sporządzone” nie w kwietniu 2002, ale później. 6. 20 kwietnia 2002 r. była sobota i MSZ nie pracowało. 7. Cimoszewicz swoje oświadczenie majątkowe złożył w Sejmie 24 kwietnia 2002 r. Nie mógł więc dawać pełnomocnictwa zamiany oświadczenia jeszcze przed jego złożeniem. Dziennikarze wracają do redakcji. Katarzyna Piekarska, szefowa sztabu wyborczego Cimoszewicza, po raz pierwszy od wielu godzin się uśmiecha: „Chyba sprawa wyjaśniona jest do końca, prawda?”, pyta jednego z dziennikarzy. To był nieuzasadniony optymizm. Już godzinę później „Fakty” TVN, relacjonując sprawę, wiele minut poświęcają Jaruckiej i jej zeznaniom, konferencję marszałka kwitując krótko: zdaniem Włodzimierza Cimoszewicza, dokument Jaruckiej jest sfałszowany. Mamy więc wyłożoną kawę na ławę – dla wielu mediów prawda, fakty to rzeczy niepotrzebne. Jest czysta gra. Pułkownik Miodowicz Jeżeli płk Konstanty Miodowicz oglądał relację z konferencji Cimoszewicza, to raczej stracił dobry humor. Odzyskał go pewnie później, patrząc, jak cała sprawa jest relacjonowana przez największe media. Ale chyba przedwcześnie – bo wszystkie ślady związane z aferą Jaruckiej prowadzą do niego. Płk Miodowicz w czasach Andrzeja Milczanowskiego był szefem kontrwywiadu UOP. Potem, gdy prezydentem został Kwaśniewski, odszedł ze służby i oficjalnie wszedł do wielkiej polityki. Najpierw był posłem AWS, teraz jest w Platformie Obywatelskiej, zasiada w Komisji ds. Służb Specjalnych i w Komisji ds. Orlenu. Miodowicz przez cały ten czas pilnował, by zachować wpływy w środowisku oficerów służb specjalnych. Do dziś utrzymuje kontakty z byłymi podwładnymi, jeden z nich, Maciej Hunia, jest dziś szefem kontrwywiadu, drugi – Marek Szczur-Sadowski, szefem kadr. Równie ważne jest jego przełożenie na bezpieczniaków, którzy są dziś poza służbą. W Komisji ds. Orlenu w gronie ekspertów znaleźli się płk Zbigniew Nowek, szef UOP w czasach Buzka, i gen. Bogdan Libera, szef wywiadu w czasach Andrzeja Milczanowskiego, uczestnik afery Józefa Oleksego, za udział w której został nagrodzony przez Wałęsę generalskimi lampasami. I Libera, i Nowek mają zorganizowane własne zaplecze, obaj też uczestniczyli w bezpieczniackich aferach i włos z tego powodu z głowy im nie spadł. Miodowicz przyznał, że to on przyprowadził Jarucką do komisji, zresztą i tak by się to wydało. Jak opowiadał, Jarucka najpierw opowiedziała o „przestępstwach” Cimoszewicza swojemu znajomemu, który okazał się jego znajomym. Ale ani on, ani ona nie podali nazwiska tego pośrednika. Kto nim był? Czy był to funkcjonariusz służb specjalnych? Czy to Jarucka przyszła do Miodowicza, czy może on dotarł do niej? Czy wynosiła dokumenty Cimoszewicza z własnej inicjatywy, czy też na czyjeś polecenie? Czyje? Na te pytania nie mamy odpowiedzi. A jeżeli chcemy poznać mechanizm całej afery, musimy je otrzymać. Innym wątkiem, który trzeba rozwikłać, jest odpowiedź na pytanie, w jaki sposób Miodowicz weryfikował prawdomówność Jaruckiej. Jako poseł wielokrotnie składał oświadczenia majątkowe, więc wie, że nie można ich zmienić. Wie też, do kogo zadzwonić, by to dokładnie sprawdzić. Jako wieloletni szef kontrwywiadu wie też, jaką wartość mają kserokopie. „Ja sobie zadaję pytanie i publicznie zadaję pytanie panu Miodowiczowi, jak to jest możliwe, że dokument sfałszowany tak nieudolnie, że fałszerstwo tego dokumentu powinien odkryć student pierwszego roku historii, ten dokument nie jest zdemaskowany przez byłego pułkownika służb specjalnych, szefa kontrwywiadu, płk. Miodowicza (...)”, szydził z niego w radiowej Trójce Tomasz Nałęcz. Pozostaje tylko jedna odpowiedź – Miodowicz wiedział dobrze, kim jest Jarucka i jaką wartość mają jej zeznania. I świadomie rzucił je w Polskę. Czy była to forma podziękowań za to, że Donald Tusk umieścił go na pierwszym miejscu listy PO w Świętokrzyskiem? Od tygodni mówi się w Platformie, że układanie list wyborczych Donald Tusk wykorzystał jako najlepszy moment na osłabienie wpływów Jana Rokity. Ludzie Rokity, pisała o tym prasa, byli spychani na dalekie miejsca na listach, na ich czele Tusk plasował swoich zaufanych. Tej partyjnej rzezi wymknął się Miodowicz, człowiek ewidentnie związany z Rokitą, jeszcze z czasów działalności w krakowskiej organizacji Wolność i Pokój. Czym się zasłużył dla Tuska? Co przyniósł mu w wianie? Znając odpowiedź na to pytanie, bylibyśmy bliżsi wyjaśnienia afery Jaruckiej. Kampania Bo choć to, co ona mówi i przedstawia, nie ma wartości dowodowej, ma wartość polityczną. Eksperci od politycznego PR mówią jednym głosem: at Odpowiedz Link Zgłoś
lubie_na_ostro asz70 lubi fantastykę; jest lepszy niż Stasiu Lem 23.08.05, 10:12 asz70 napisał: > Pułkownik Miodowicz - autor prowokacji? > Kulisy ataku na Cimoszewicza > Robert Walenciak "Przegląd" www.przeglad-tygodnik.pl/ > Kto zmontował aferę z Anną Jarucką? Kto za nią stoi? Ślady prowadzą do płk. > Konstantego Miodowicza, posła Platformy Obywatelskiej, współpracownika Donalda > Tuska. Wszystko wskazuje na to, że po raz kolejny ćwiczymy ten sam mechanizm: > mamy przesilenie polityczne, wielką aferę, która lada chwila okaże się > prowokacją, w sprawę zamieszani są ludzie ze środowiska służb specjalnych, > ciągle ci sami, i towarzyszący im tygodnik „Wprost”. To się powtarz > a od lat. > Tym razem główne role grają Anna Jarucka, płk Konstanty Miodowicz, który > przyprowadził ją do Komisji ds. Orlenu, i kserokopia rzekomego upoważnienia do > zmiany oświadczenia majątkowego, która miała pogrążyć Cimoszewicza, a która > staje się dowodem na jego niewinność. > Nasi reporterzy wzięli pod lupę całą sprawę. Sprawdziliśmy, kim jest Anna > Jarucka i jakie mogą być motywy jej postępowania. Ustaliliśmy, że architektem > całej afery jest płk Miodowicz i, być może, ekipa oficerów służb specjalnych, > która z nim współpracuje. Przypominamy również, że w zdecydowanej większości > afer z udziałem służb specjalnych czynny udział brali ludzie związani dziś z > płk. Miodowiczem, przypominamy te afery i ich bohaterów. A chcielibyśmy zacząć > od opisu dnia, który jak na dłoni pokazał, że w tej aferze gra toczy się > znaczonymi kartami. > > Fałszywka > > To był wtorek, 16 sierpnia. Najpierw Anna Jarucka zeznawała przed Komisją > Śledczą ds. Orlenu. Nagle w świat poszła informacja, że Jarucka przyniosła > komisji dokument, z którego jednoznacznie wynika, że Cimoszewicz polecił jej > zmienić swoje oświadczenie majątkowe. Miało to być upoważnienie napisane przez > nią, ale podpisane przez niego. > Posłowie z Komisji ds. Orlenu wychodzą z zadowolonymi minami do dziennikarzy. > Zbigniew Wassermann z PiS, prokurator z zawodu, mówi, że jest to kserokopia > upoważnienia i że jest to decydujący dowód. Widzi sceptyczne miny dziennikarzy. > „Czy nie uważacie, że ksero może być dowodem?”, pyta. „Nie!!! > ”, słyszy odpowiedź > tłumu. Więc czym prędzej się wycofuje. > Bardziej pewny siebie jest płk Konstanty Miodowicz, były szef kontrwywiadu. Z > rozpromienioną miną macha przed dziennikarzami kartką. „Niemożliwe stało > się > faktem!”, woła. Dla niego kserokopia jest decydującym dowodem. > O godzinie 18.00 mamy całkowite odwrócenie sytuacji. Cimoszewicz na konferencji > prasowej udowadnia, że kserokopia, którą dała komisji Jarucka, jest fałszerstwe > m: > 1. Widnieje na niej nie podpis, ale faksymile (czyli pieczątka podpisu). > Cimoszewicz pokazał dziennikarzom kilka kartek tym faksymile podbitych. > 2. Nie jest to faksymile używane przez Cimoszewicza w MSZ. > 3. Jest to faksymile używane przez Cimoszewicza, gdy był szefem Polskiego > Komitetu Pomocy Społecznej. To faksymile zostało przesłane do MSZ w czerwcu 200 > 2 > r. Jak wynika z dokumentów MSZ, trafiło ono do rąk Anny Jaruckiej, wówczas > zastępcy dyrektora departamentu. > 4. Pismo, które przedstawiła Jarucka komisji, nosi datę 20 kwietnia 2002 r. > 5. Ale faksymile z PKPS trafiło do MSZ dopiero w czerwcu, można więc w stu > procentach założyć, że pismo, które pokazywała Jarucka, zostało „sporządz > one” > nie w kwietniu 2002, ale później. > 6. 20 kwietnia 2002 r. była sobota i MSZ nie pracowało. > 7. Cimoszewicz swoje oświadczenie majątkowe złożył w Sejmie 24 kwietnia 2002 r. > Nie mógł więc dawać pełnomocnictwa zamiany oświadczenia jeszcze przed jego > złożeniem. > Dziennikarze wracają do redakcji. Katarzyna Piekarska, szefowa sztabu wyborczeg > o > Cimoszewicza, po raz pierwszy od wielu godzin się uśmiecha: „Chyba sprawa > wyjaśniona jest do końca, prawda?”, pyta jednego z dziennikarzy. > To był nieuzasadniony optymizm. Już godzinę później „Fakty” TVN, re > lacjonując > sprawę, wiele minut poświęcają Jaruckiej i jej zeznaniom, konferencję marszałka > kwitując krótko: zdaniem Włodzimierza Cimoszewicza, dokument Jaruckiej jest > sfałszowany. > Mamy więc wyłożoną kawę na ławę – dla wielu mediów prawda, fakty to rzecz > y > niepotrzebne. Jest czysta gra. > > Pułkownik Miodowicz > > Jeżeli płk Konstanty Miodowicz oglądał relację z konferencji Cimoszewicza, to > raczej stracił dobry humor. Odzyskał go pewnie później, patrząc, jak cała spraw > a > jest relacjonowana przez największe media. Ale chyba przedwcześnie – bo > wszystkie ślady związane z aferą Jaruckiej prowadzą do niego. > Płk Miodowicz w czasach Andrzeja Milczanowskiego był szefem kontrwywiadu UOP. > Potem, gdy prezydentem został Kwaśniewski, odszedł ze służby i oficjalnie wszed > ł > do wielkiej polityki. Najpierw był posłem AWS, teraz jest w Platformie > Obywatelskiej, zasiada w Komisji ds. Służb Specjalnych i w Komisji ds. Orlenu. > Miodowicz przez cały ten czas pilnował, by zachować wpływy w środowisku oficeró > w > służb specjalnych. Do dziś utrzymuje kontakty z byłymi podwładnymi, jeden z > nich, Maciej Hunia, jest dziś szefem kontrwywiadu, drugi – Marek > Szczur-Sadowski, szefem kadr. Równie ważne jest jego przełożenie na > bezpieczniaków, którzy są dziś poza służbą. W Komisji ds. Orlenu w gronie > ekspertów znaleźli się płk Zbigniew Nowek, szef UOP w czasach Buzka, i gen. > Bogdan Libera, szef wywiadu w czasach Andrzeja Milczanowskiego, uczestnik afery > Józefa Oleksego, za udział w której został nagrodzony przez Wałęsę generalskimi > lampasami. I Libera, i Nowek mają zorganizowane własne zaplecze, obaj też > uczestniczyli w bezpieczniackich aferach i włos z tego powodu z głowy im nie sp > adł. > Miodowicz przyznał, że to on przyprowadził Jarucką do komisji, zresztą i tak by > się to wydało. Jak opowiadał, Jarucka najpierw opowiedziała o „przestępst > wach” > Cimoszewicza swojemu znajomemu, który okazał się jego znajomym. Ale ani on, ani > ona nie podali nazwiska tego pośrednika. Kto nim był? Czy był to funkcjonariusz > służb specjalnych? > Czy to Jarucka przyszła do Miodowicza, czy może on dotarł do niej? Czy wynosiła > dokumenty Cimoszewicza z własnej inicjatywy, czy też na czyjeś polecenie? Czyje > ? > Na te pytania nie mamy odpowiedzi. A jeżeli chcemy poznać mechanizm całej afery > , > musimy je otrzymać. > Innym wątkiem, który trzeba rozwikłać, jest odpowiedź na pytanie, w jaki sposób > Miodowicz weryfikował prawdomówność Jaruckiej. Jako poseł wielokrotnie składał > oświadczenia majątkowe, więc wie, że nie można ich zmienić. Wie też, do kogo > zadzwonić, by to dokładnie sprawdzić. Jako wieloletni szef kontrwywiadu wie też > , > jaką wartość mają kserokopie. „Ja sobie zadaję pytanie i publicznie zadaj > ę > pytanie panu Miodowiczowi, jak to jest możliwe, że dokument sfałszowany tak > nieudolnie, że fałszerstwo tego dokumentu powinien odkryć student pierwszego > roku historii, ten dokument nie jest zdemaskowany przez byłego pułkownika służb > specjalnych, szefa kontrwywiadu, płk. Miodowicza (...)”, szydził z niego > w > radiowej Trójce Tomasz Nałęcz. > Pozostaje tylko jedna odpowiedź – Miodowicz wiedział dobrze, kim jest Jar > ucka i > jaką wartość mają jej zeznania. I świadomie rzucił je w Polskę. > Czy była to forma Odpowiedz Link Zgłoś
asz70 Re: asz70 lubi fantastykę; jest lepszy niż Stasiu 23.08.05, 10:16 >Re: asz70 lubi fantastykę; jest lepszy niż Stasiu Zobaczymy co ów Pan Miodowicz powie jak ekspertyza dokumentu jaruckiej będzie jednoznaczna - FAŁSZYWKA !!! ................ cimoszewicz.hk.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
yabool Re: Śmierdzi siara z yaboola! 23.08.05, 10:36 avin napisał: > To Kwach. Dziekuje za wyrazenie opinii Odpowiedz Link Zgłoś
alfredkujot Re: Acha, znowu ty? 23.08.05, 10:38 yabool nie denerwuj sie;-))) to co nizej znalazlem pod felietonem michnika o Pawle Jasienicy mnie sie wydaja spostrzezenia Jasienicy bardzo trafne , wyjasniajce niemoznosc prokuratorow i sadow. Gość: gazeciarz68 21.08.2005 09:47 + odpowiedz Pisał Jasienica(proroczo o Cimoszewiczu, przyjacielu Michnika m.inn.): "Bezkarność na szczytach stanowiła zjawisko moralnie oburzające, lecz w pełni logiczne i zrozumiałe. Skazanie któregokolwiek z magnatów stworzyłoby precedens dla wszystkich fatalny. Krąg raz na zawsze uprzywilejowanych bronił się przed rozrachunkiem. Zażegnywał upiora odpowiedzialności. Skwapliwie odpuszczał grzechy popełnione przez swoich ludzi". > Odpowiedz Link Zgłoś
yabool Re: Acha, znowu ty? 23.08.05, 10:46 alfredkujot napisał: > yabool nie denerwuj sie;-))) Nie. ONI nie sa mnie w stanie zdenerwowac. Po prostu postanowilem zwalczac ich ICH wlasna bronia... Jak napisal co prawda klasyk: "Przemoc nie ch sie przemoca odcika rzekla dupa do mrowiska" ale czasem to skutkuje. Widocznej agresji w stosunku do niektorych politykow nalezy sie przeciwstawic "silom i godnosciom osobistom" jak napisal inny klasyk :)) > to co nizej znalazlem pod felietonem > michnika o Pawle Jasienicy mnie sie wydaja spostrzezenia Jasienicy bardzo > trafne , wyjasniajce niemoznosc prokuratorow i sadow. > > Gość: gazeciarz68 21.08.2005 09:47 + odpowiedz > > Pisał Jasienica(proroczo o Cimoszewiczu, przyjacielu Michnika > m.inn.): "Bezkarność na szczytach stanowiła zjawisko moralnie oburzające, lecz > w pełni logiczne i zrozumiałe. Skazanie któregokolwiek z magnatów stworzyłoby > precedens dla wszystkich fatalny. Krąg raz na zawsze uprzywilejowanych bronił > się przed rozrachunkiem. Zażegnywał upiora odpowiedzialności. Skwapliwie > odpuszczał grzechy popełnione przez swoich ludzi". > "Polska ..." Jasienicy powinna być lekturą obowiązkową w szkołach... Aż żal, że terz nie ma takich pisarzy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
rebelyell pomylil sie raz a potem tylko przepisal... 23.08.05, 10:09 bledne oswiadczenie... i o co to cale zamieszanie? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
goldilock Re: HARE KRISZNA 23.08.05, 10:11 No k... i po wszystkim. Towarzysze potrzebujemy kolejnej odnowy. Moze nazwijmy sie Demokraci 4 Rzeczplitej, moze Prawdziwi Spadkobiercy Solidarnosci, moze Hare Kriszna..... K... co robic!? Odpowiedz Link Zgłoś
prawopl a to biedaczysko może się pogubił lub był nachlany 23.08.05, 10:24 Tak, czy inaczej, wszystko rozejdzie się po kościach. Na dworze wyborczym jest p. Kwaśniewska - przecież nie poszła tam gotować obiadów, a w dodatku prokuratura jest NIEZALEŻNA, jak to wspaniałomyślnie zauważył p. Cimoszewicz. Taka NIEZALEŻNA prokuratura potrafi czynić cuda. www.czarnalista.com/1dariuszczajka.html Odpowiedz Link Zgłoś
tulipan52 Re: Prokuratura: oświadczenia Cimoszewicza bez ak 23.08.05, 10:27 Czyli złamał prawo i mając choć trochę honoru powinien wycofać się do puszczy i ze wstydu nie pokazywać Polakom. Odpowiedz Link Zgłoś
1normalnyczlowiek Złodzieje marzeń 23.08.05, 12:58 • Zniszczyć lewice - o to chodzi Przeczytaj komentowany artykuł » asz70 23.08.2005 09:02 + odpowiedz Przegląd - "Kłamstwem w Cimoszewicza" autor: JERZY DOMAŇSKI >>>>>1ncz : Cz.1 <<<<< "Co kampania wyborcza w Polsce to nowa, coraz większa dawka brutalnych zagrywek, rosnąca góra kłamstw i oszczerstw. Coraz więcej w niej brudów i bezczelności. Skąd się bierze tak wielka agresja i nienawiść do przeciwników politycznych? Nienawiść, która zwalnia z przestrzegania jakichkolwiek norm moralnych. Czy tylko z chorych ambicji? Jak wielki jest wpływ na nasze życie ludzi ze służb specjalnych? Skąd się biorą ogromne pieniądze na puszczane na okrągło reklamówki telewizyjne czy tysiące billboardów? Ludzie służb, często ci sami, którzy montowali prowokacje w poprzednich kampaniach, dostarczają haki na politycznych przeciwników swoich mocodawców. Fałszywki i półprawdy trafiają od nich do tych mediów, w których dyspozycyjni dziennikarze nie mają skrupułów przed udziałem w takich grach. Łamie się normy demokratycznego państwa. Psuje się życie publiczne. I tak będzie, dopóki nie złamie się poczucia bezkarności u sprawców popełnianych przestępstw. Póki z imienia i nazwiska nie zostaną pokazani opinii publicznej. Póki prokuratura nie sformułuje wobec nich zarzutów, a sądy nie osądzą. Tak się dzieje we wszystkich państwach demokratycznych. Pora więc i na to, by tak się stało w Polsce. Bez tego nigdy nie oczyścimy życia publicznego. Wielką rolę w procesie sanacji obyczajów mogłyby odegrać media. Mogłyby, gdyby nie to, że część z nich - i to z grupy najbardziej wpływowych - dała się uwieść bliskim relacjom ze służbami specjalnymi. Pokusa zaprezentowania gotowych, przygotowanych przez oficerów materiałów jest ogromna. Niejeden z tego skorzystał. A teraz ma związane ręce i musi dalej współpracować. W mediach nie mam miejsca dla współpracowników służb. Role dziennikarza i oficera nie są do pogodzenia. Między nimi musi być mur. To oczywiście oczekiwanie zbyt idealistyczne w kraju, gdzie właścicielem dużego tytułu może być czynny agent, publikujący każdy śmieć, który dostanie." >>>>>1ncz : To powyżej ^ chyba napisała zupełnie inna osoba niż to poniżej.<<<<< Cz.2 "Do czego prowadzi tolerowanie tego stylu uprawiania polityki, jaki pokazała nam komisja orlenowska, a zwłaszcza Giertych, Miodowicz, Wassermann i Macierewicz, widać w kampanii prezydenckiej. Wielokrotny częstochowski kłamca Giertych stał się guru mediów, najczęstszym gościem programów telewizyjnych. Polityk, który po swoich kłamstwach powinien być już na marginesie życia publicznego, atakuje Cimoszewicza -jednego z najbardziej bezkompromisowych i uczciwych ludzi parlamentu. Wyeliminować Cimoszewicza za wszelką cenę. Ten cel połączył LPR, PO i PiS. Okazuje się, że można tak skonstruować intrygę, by skutecznie zbrukać wizerunek nawet takiego polityka jak Cimoszewicz. Skoro można tak postąpić z nim, to można z każdym." >>>>>1ncz<<<<< Cz.3 "Dlatego przestępcy /1ncz: usunąłem fragment zdania/ muszą zostać wyeliminowani. To jest rozstrzygające starcie. Jeszcze można ich zatrzymać. Polska nie jest skazana na ich wszechwładzę. Przyzwoici ludzie nie mogą dziś milczeć i bezsilnie przyglądać się haniebnym działaniom." >>>>>1ncz : Powyższy artykuł jest przykładem nie tylko skrajnej manipulacj ale i przykładem skrajnego debilizmu jego autorów. Piszących część 1 i 3 mógłbym właściwie posądzić o plagiat moich postów. Natomiast treść części 2 zaprzecza intencjom wyrażonym w części 1 i 3/po usunięciu fragmentu zdania/. Czy ONI myślą, że ktokolwiek da się złapać na tak oczywisty sld-owsko pzpr-owski chwyt???<<<<< Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjeden Re: Prokuratura: oświadczenia Cimoszewicza bez ak 23.08.05, 14:23 Można sądzić, że cała sprawa nabiera rumieńców polsko-amerykańskich, związanych z niewyjaśnioną PODOBNO proweniencją ponad stu tysięcy dolarów, za które Pan Włodzimierz Cimoszewicz, kandydat na Prezydenta RP, człowiek o uczciwości kryształowej i wzorzec prawdomówności, zakupił akcje "Orlenu" dla swojej rodziny zamieszkałej na stałe w USA. Jeżeli pochodzenie tych dolarów prowadzi do USA, to powstaje pytanie, czy zostały spełnione ścisłe wymogi prawne obowiązujące w tym kraju w sprawach udokumentowania prawa do własności tych pieniędzy i do ich transferu. Następnie idzie o to, czy zysk uzyskany po sprzedaży tych akcji - a wedle człowieka uczciwości nieskazitelnej, jakim jest Pan Włodzimierz Cimoszewicz,jeden z filarów polskiego ruchu komunistycznego przecież, zysk był i został on przekazany właścicielom akcji po ich sprzedaniu - był odnotowany przez amerykański urząd podatkowy? Bo właścicielami akcji byli obawetele amerykańscy, na stałe w USA zamieszkali. No a co zrobić z tymi nieszczęsnymi uwagami o "insider dealing", których trafność w oczy kłuje tych, którzy w szczerość zapomnienia CZTEROKROTNEGO przez człowieka tej miary i zaufania jakim jest Pan Cimoszewicz nie wierzą. Może Pani Kasia mu coś pomoże? Przecież szkoda by postać tak wspaniała i szlachetna jaką jest Pan Włodzimierz Cimoszewicz, nie została następnym Prezydentem RP. Odpowiedz Link Zgłoś