samb-a74
16.10.09, 22:52
Koleżanka i ja jesteśmy po przejściach. Obie płakałyśmy i nazywałyśmy od
najgorszych kobiety przez które nasi mężowie nas zostawili. Obie
identyfikowałyśmy się z bohaterką "Placu zbawiciela". Kto jest po przejściach
ten zrozumie...
Mój mąż do mnie wrócił i układa nam się całkiem świetnie. Koleżanka znalazła
sobie faceta i spotykają się od 3 lat.
Ale w ostatnim czasie ona spotyka się również z żonatym i dzieciatym facetem,
który jej ostro naskakuje.
Ja jestem zbulwersowana, bo chyba zapomniała już jak cierpiała?
Co o tym myślicie?