Dodaj do ulubionych

W poszukiwaniu utraconego sensu

26.08.05, 18:48
'Również intelektualiści i artyści uzyskali wszystkie prawa - nie dławi ich
żaden nakaz ideologiczny ani cenzura, piszą, co chcą, i publikują, co chcą,
ale burzą się, obserwując malejące nakłady na naukę i kulturę. Ich głos - tak
ważny i dobitny w epoce dyktatury - ginie dziś w kakofonii słów i dźwięków
kultury masowej'

Jak to wygląda w praktyce, żeby sprawę odnieśc jedynie do GW -
www.nauka-edukacja.p4u.pl/articles.php?id=42
Niestety z powodu cenzury GW nie da się tego poczytac na papierze GW, ktora
daje granat aby go rzucać w szambo !
Obserwuj wątek
    • mago13 Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 26.08.05, 18:59
      Panie Adamie, mam nadzieje że nie będzie to głos wołającego na puszczy[ list
      Vigla ,niby ma rację ale nie w tym miejscu i nie na temat]
      • vigla Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 26.08.05, 19:15
        No tak, jesli wina po stronie GW to nie na temat ! W takiej Polsce żyjemy.
        • funia81 Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 27.08.05, 22:05
          Ale co sie miotasz? Piszesz od rzeczy i potem dziwisz sie, ze ktos ci to
          wytknal. Poza tym nie wiem, czy zauwazyles, ale gazety nie maja obowiazku
          publikowac wypocin kazdego, kto ma na to ochote. Jesli ten pan cos ma do GW,
          ktora go publikowac nie chce, to niech sobie opublikuje swoj pocieszny liscik
          gdzie indziej. Ba, moze nawet zalozyc WLASNA GAZETE! I to jest wlasnie wolnosc
          slowa.
          • tequila57 AM pokazuje na palcach ile lat zycia mu zostało 28.08.05, 13:20
            lekarze często mówia nieprawdę - to może być i rok, a może mniej ?
            • lena133 Re: AM pokazuje na palcach ile lat zycia mu zosta 28.08.05, 14:51
              Czujesz się Bogiem? Stare powiedzenie mówi "nie życz nikomu co tobie nie miłe"
              ale nie martw się po takim .... jak ty nikt łezki nie uroni, a każdy pomyśli
              jednego ........ mniej i dobrze.
              • mariuszdz Re: AM pokazuje na palcach ile lat zycia mu zosta 28.08.05, 15:03
                lena133 napisała:

                > Czujesz się Bogiem? Stare powiedzenie mówi "nie życz nikomu co tobie nie miłe"
                > ale nie martw się po takim .... jak ty nikt łezki nie uroni, a każdy pomyśli
                > jednego ........ mniej i dobrze.

                Ale mimo to , to wielu utopiłoby go w łyżce wody :)
                • otopolo Re: AM pokazuje na palcach ile lat zycia mu zosta 30.08.05, 01:47
                  Odpowiedz sobie na pytanie - kto chciałby utopić Michnika w tej łyżce wody ?
                  Jeśli potrafisz, to sam zobaczysz,że Michnik ma rację. Na wszelkich rewolucjach
                  najgorzej wychodzą ich uczestnicy i im współcześni. Prawdziwe owoce zjadają
                  dopiero następcy - za dwa, trzy pokolenia. I u nas też tak będzie.Musimy my,
                  wszyscy uczestnicy czy obserwatorzy tamtych wydarzeń, zejść z tego
                  świata.Niestety. Innej drogi nie ma, by znikły echa o pełnym zatrudnieniu czy
                  sterowanym bezrobociu ( byle nie w moim zakładzie pracy), o tym, że coś mi się
                  należy, że państwo musi dać itp. Gdyby w tamtych latach ktoś powiedział
                  ludziom, że tak będzie wyglądała Polska za 25 lat, mało kto poparłby
                  Solidarność (poza postualtami o podwyżce płac).Sam Wałęsa, kiedyś, w jakiejś
                  rozmowie, mówił o liczbie osób, na które mógł tak naprawdę liczyć ( zwłaszcza
                  po stanie wojennym). Ci, którzy myślą inaczej, nie wiedzą co to wojna domowa.
                  Niech sobie popatrzą na byłą Jugosławię, na Bałkany. Niech sobie wyobrażą
                  karabin czy pistolet w każdym polskim domu, kto do kogo strzelałby wtedy, gdy
                  dziś mówi się o innych to, co się mówi o pachołkach Rosji, zdrajcach czy
                  agentach. Dziś się tylko pisze - wtedy by się strzelało. Pomijam fakt
                  ewentualnego wejścia Rosjan. Oni nie musieli wchodzić. Oni tu już byli - w
                  Legnicy czy innych miejscach. Po co były im potrzebne schrony w Pieszycach na
                  Dolnym Śląsku? Michnik ma rację - cudzoziemcy tego nie zrozumieją. Tylko głupi
                  małoletni, intelektualni frustraci lub zawistni przeciwnicy polityczni bedą
                  pluć na symbole. Ludziom z filmu "Arizonka" nie dziwię się - świat o nich
                  zapomniał, że żyją. Brutalna prawda jest taka, że tak być musi. To są
                  te "koszty". Zadaniem polityków jest, aby były one najmniejsze. Ale nie mogą to
                  być politycy, którzy mówią tym ludziom, że ich okradziono, że złodzieja trzeba
                  znaleźć i ukarać. Kto uwierzy, ten będzie znowu oszukany.
          • vigla Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 28.08.05, 19:57
            Rzeczywiście napsiane do zreczy. Widac że istnieje wolnośc slowa i rozumowania.
            O mozliwościach zakladania wlasnej gazety m.in patrz www.remuszko.pl/
          • wojna_w_iraku Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 28.08.05, 19:58
            Nalezy jeszcze miec fundusze na zalozenie gazety, a do tego najlepiej dogadac
            sie z tymi ktorzy je maja czyli z wladza przy okraglym stole.
          • mrrek No tak, własną, tylko Michnik w 89 dostał: 29.08.05, 06:14
            - papier od kumunistów,
            - pieniądze z Ameryki,
            - logo "Solidarności"
            - i czytelników "na tacy", miliony czytelników z olbrzymim kredytem zaufania.
            Inne gazety tego nie miały. I co? I co pozostało? Monopol Wybiórczej (najlepiej
            go słychać w TOK FM: niewygodnych informacji po prostu nie ma, a informacje
            podawane są w większości w formie komentarza). Inne gazety w rękach obcych,
            takich, które to z Kwaśniewskim się dogadywały (jak Dziennik Bałtycki w sprawie
            Kwaśniewskiego wakacji z agentem), no i monopol w TV, dalej, kompletny, mimo
            pozoru kilku stacji. Aha, jest jeszcze ustawa o ochronie "danych osobowych". To
            ostatnie piszę w cudzysłowiacj, bo jest to de facto ustawa o ochronie
            establishmentu: ja nie czuję się nijak chroniony, a o przestępcach pisze
            się "niejaki J. mąż posłanki Jakubowskiej". Paranoja! Knebel! No i jeszcze mamy
            stawiane przez Michnika wzorce: Jaruzelski, Kiszczak, teraz Komuszewicz.
            Wiecie, wysiadźmy z tego tramwaju, niech se Michnik jedzie nim sam, co najwyżej
            w towarzystwie Urbana z flaszeczką. Jestem im skłonny fundnąć zająca, biedaka.
            • felicia Re: No tak, własną, tylko Michnik w 89 dostał: 29.08.05, 07:35
              mrrek napisał:

              > Paranoja! Knebel! No i jeszcze mamy
              > > stawiane przez Michnika wzorce: Jaruzelski, Kiszczak, teraz Komuszewicz.
              > Wiecie, wysiadźmy z tego tramwaju, niech se Michnik jedzie nim sam, co
              najwyżej> w towarzystwie Urbana z flaszeczką. Jestem im skłonny fundnąć zająca,
              biedaka.

              Wyjedź, kolego. Dzięki Michnikowi nie musisz tu siedzieć, możesz wyjechać
              wszędzie, gdzie cię przyjmą!
              No a knebel, jeśli go jeszcze trzymasz, możesz wyjąć. Nic ci za to nie grozi,
              nawet jeśli przestaniesz być anonimem.
              F.
      • warta8 Sens utracił już dawno autor tego elaboratu 27.08.05, 12:02
        To jest od dawna widoczne gołym okiem. Jeżeli go oczywiście kiedykolwiek miał.
        Osobiście uważam, że to chorobliwy megaloman nastawiony wyłącznie na tkwienie w
        świetle reflektorów i na sukces fimansowy. Taki trochę ambitniejszy od Judasza.
        Tyle że Judasz summa summarum przynajmniej moralny.....
        • dr.kidler [...] 27.08.05, 23:45
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • dr.kidler Czyzby Rydzyk kupil Gazete? 28.08.05, 13:30
          • mariuszdz Reklamy do gazety daje pan Kulczyk 28.08.05, 15:05
      • elfhelm Bardzo dobry tekst 28.08.05, 17:15
        Daje do myślenia. To jest jednak poska mentalność - opluć i oskarżyć. O to że
        nakradli, dorobili się, złodzieje, agenci, itp...
        Trudno
    • osiolekporfirion Królowi już wiele razy powiedziano, że jest nagi.. 26.08.05, 19:02
      Ale on się nie łamie. Brnie dalej i gwizdy bierze za oznaki aplauzu. Dalej jak
      osiołek z bajki pana Perrault sypie spod ogona złotymi frazesami.... Tylko, że
      nikomu się już tego nawet czytać nie chce. Skończ Waść, wstydu sobie oszczędź.
      I-haaa-a-a-a!
    • janul1 Splugawiony i upaprany antybohater 26.08.05, 19:15
      To dlaczego sam plugawil Solidarnosc grzebiąc w esbeckich archiwach z innymi "historykami"? Czy to był czyn heroiczny? Okaleczony i upaprany Michnik przebiera ze strachu nozkami, bo zbliza sie dzien, w ktorym zaplaci za wszystkie nikczemnosci wyrzadzone Polsce przez ostatnich 15 lat. Ale zanim sie to stanie bedzie gardlowal i "cimoszyl", zeby tylko lajactwa jego formacji nie ujrzaly swiatla dziennego.
    • indris Sedno sprawy 26.08.05, 19:26
      Sam Michnik pisze:
      "...podstawowa idea rewolucji solidarnościowej, projekt Rzeczypospolitej
      samorządnej - od przedsiębiorstwa, przez gminę i miasto, do centralnych
      instytucji państwa - został zastąpiony ustrojem demokracji parlamentarnej i
      gospodarki rynkowej opartej na własności prywatnej"

      Czyli przyznaje, ze dokonano OSZUSTWA. Miała być sprawiedliwość - jest
      kapitalizm, zwany przez grzeczność "gospodarką rynkową". Kto nam to zafundował,
      krasnoludki ?
      Symbolem 1-szej "Solidarności" był Gdańsk. Symbolem III RP i najwłaściwszym
      miejscem na refleksję na 25-leciem jest Ożarów.
      Ale o losach Ożarowa Michnik nie napisał nic...
      • malywolter niczego nie zrozumieli, nic sie nie nauczyli.... 26.08.05, 19:55
        michnik jest po prostu jak burbonowie...

        bagno wokol to cena za ZDRADE REWOLUCJI przez jej elity.
        Prof.Kowalik, jeden z nielicznych intelektualistow
        wiernych demokratyczno-socjalistycznej Pierwszej Solidarnosci,
        niedawno napisal w przegladzie slusznie, ze nie pierwszy raz
        na robotniczej rewolucji do wladzy doszla inna klasa spoleczna...

        Tak dlugo, jak pracownicy i bezrobotni masowo nie zorganizuja sie w walce
        o podstawowe prawa spoleczne, jak pozwola sobie odbierac
        resztki zdobyczy socjalnych, mamieni przez neoliberalne media,
        ze to konieczne dla modernizacji, ta modernizacja bedzie taka,
        jaka jest - koslawa, i z pozytkiem tylko dla 20% najlepiej ustawionych.
        a frustracje beda wybijac takim czy innym, mniej lub bardziej
        oszolomskim czy endeckim szambem...
      • pendrek_wyrzutek O co walczyla Solidarnosc? 27.08.05, 23:24
        indris napisał:

        > gospodarki rynkowej opartej na własności prywatnej"
        >
        > Czyli przyznaje, ze dokonano OSZUSTWA. Miała być sprawiedliwość - jest

        O to, zeby byl wolny rynek, Biedronki i prywatyzacja.
        I aby Bagsiki i Chodorkowscy reprezentowali demokracje.
        • mariuszdz O co walczyla Solidarnosc? 28.08.05, 15:44
          Robotnicy ( Słowo robotnik ,tak jakoś w obecnych czasach dziwnie brzmi )
          walczyli , przecież to proste !! . O to żeby ich zwolniono z roboty !! I wówczas
          zakład pracy można było kupić za złotówkę , jak nie ma pracowników , to zakład bez
          pracowników jest wart JEDEN Złoty polski
      • qin Re: Sedno sprawy NOWY SYSTEM GOSPODARCZY?? 28.08.05, 17:04
        Szukałam i nie znalazłam takiego systemu gospodarczego "sprawiedliwość" albo
        jest sprawdzony system gospodarczy wzrost i powolny dobrobyt - kapitalizm albo
        socjalizm wszystkim równo g...no.tylko towarzyszom lepiej
    • abba15 Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 26.08.05, 19:37
      Czy warto było robić rewolucję, żeby MIchnik zyskał gazetę (plugawą zresztą), a
      Polacy popadli w niewolę ekonomiczna?
      • jendrek121 Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 27.08.05, 10:26
        abba15 napisał:
        > Czy warto było robić rewolucję, żeby MIchnik zyskał gazetę (plugawą zresztą), a
        > Polacy popadli w niewolę ekonomiczna


        Jesteś jakimś dupkiem albo idiotą do kwadratu. Jak ci źle to się cofnij do
        czasów talonów na wiecznie psujące się fiaty 126p lub do czasów kolejek po
        wszystko, czynów robotniczych i wyrzucania ze szkoły za długie włosy
        • abba15 Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 27.08.05, 10:36
          jendrek121 napisał:
          > abba15 napisał:
          >Czy warto było robić rewolucję, żeby MIchnik zyskał gazetę (plugawą zresztą), a
          > Polacy popadli w niewolę ekonomiczna
          > Jesteś jakimś dupkiem albo idiotą do kwadratu. Jak ci źle to się cofnij do
          > czasów talonów na wiecznie psujące się fiaty 126p lub do czasów kolejek po
          > wszystko, czynów robotniczych i wyrzucania ze szkoły za długie włosy


          Beneficjentami IIIRP jest komuna i żydokomuna, a społeczeństwu rośnie ale dług
          publiczny, który wynosi obecnie 480 miliardów złotych i 20% bezrobocie.
          Jeśli sytuujesz mnie między dupkiem a idotą
          to ja ciebie nazwę czerwoną UBecką chołotą.
          • jendrek121 Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 27.08.05, 16:01
            A to się zgadzamy kto jest beneficjentem.
            Ale za pytanie czy warto było robić rewolucję nadal należy ci się miano idioty
            • bengazeta Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 28.08.05, 06:55
              W poszukiwaniu utraconego sensu - to jest to co czuję, tak proszę pisać i mówić
              wszędzie gdzie to możliwe, może wreszcie dotrze do niezadowolonych.
          • funia81 Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 27.08.05, 22:10
            Tak, jestes idiota, jesli twierdzisz, ze teraz Polacy tkwia w niewoli
            ekonomicznej, a wtedy nie tkwili. Tak, jestes idiota, jesli dla ciebie GW jest
            plugawa gazeta. Tak, jestes idiota, piszac o zydokomunie. Tak, jestes idiota,
            porownujac owczesny i obecny dlug. Wystarczy?
            Mozesz mnie nazwac, jak chcesz; zdaniem idioty nikt sie nie przejmie.
            • abba15 Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 28.08.05, 09:32
              funia81 napisała:
              > Tak, jestes idiota, jesli twierdzisz, ze teraz Polacy tkwia w niewoli
              > ekonomicznej, a wtedy nie tkwili. Tak, jestes idiota, jesli dla ciebie GW jest
              > plugawa gazeta. Tak, jestes idiota, piszac o zydokomunie. Tak, jestes idiota,
              > porownujac owczesny i obecny dlug. Wystarczy?
              > Mozesz mnie nazwac, jak chcesz; zdaniem idioty nikt sie nie przejmie.

              Tak, jesteś idiota i zdaniem idioty ja się nie przejmuję.
          • zygmanski Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 28.08.05, 11:19
            A skad wedlug ciebie ten dlug w ogole sie wzial? Slyszales o chociazby Gierku,
            ktory nabral dlugow i przetrwonil pieniadze na nikomu niepotrzebne technologie
            i galezie gospodarki?
            Bezrobocie jest, tu sie zgadzam, ale nie tylko u nas, nawet w wysoko
            rozwinietych krajach. Trzeba nad tym pracowac, ale tego nie idzie zalatwic raz
            dwa. A pracowac na nizsze bezrobocie musza wszyscy, rzad dawac lepsze warunki
            pracodawcom, uproszczone warunki i bardziej przejrzyste ustawy, pracodawcy -
            unikajac wyzyskiwania swoich pracownikow, pracownicy - podwyzszajac swoje
            kwalifikacje.
            A tak swoja droga, co z tego, ze za PRL 'wszyscy' mieli prace, skoro za
            pieniadze, ktore dostawali niewiele, a czasem i nic nie mozna bylo dostac?
            • mmos Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 31.08.05, 13:17
              Tylko, że dug trochę od tego czasu urósł i to nie z powodu odsetek. Po prostu
              zaciągnęliśmy nowy, na to żeby nam się lepiej żyło :). 10 000 zł na każdego.
        • legenda17 Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 28.08.05, 09:40
          Jedrusiu,synku,dostajesz dwojke,bo nie zrozumiales pytania i piszesz nie na temat
      • apen43 Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 27.08.05, 21:32
        sam odpowiedz sobie na to pytanie.
        gdzie bys sobie pisal gdyby nie forum tej
        plugawej gazety.
        na inna zreszta nie zaslugujesz.
        • skun2 Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 28.08.05, 01:10
          apen - do szpitala dla wariatów, głupi jesteś, albo masz lat mało - wolność
          słowa o którą tu walczysz już jest i twoje piski i kwiki nie zmienią tego.
          Co gorsza może być tak, że ktoś ma inne poglądy niż ty!!!!
          lecz się waćpan!

          Żenada.
    • zetp ... by "nie było mówienia o zdrajcach". 26.08.05, 20:04
      Tego wlasnie oni pragna jak kania dzdzu! Czego nie da sie ukryc przepisami o
      tajemnicy trzeba zgnoic okresleniami typu "niegodny", "wichrzycielski",
      "warcholski" czy tez powiedzeniami typu: "granat ciśnięty w szambo: jednych
      zabije, innych okaleczy, wszystkich zasmrodzi." Mysle, ze owym "granatem" byla
      wlasnie zdrada idealow roku 1968, za ktore mnie palowano jako studenta PW, a
      pozniej piewrwszej Solidarnosci. "Okaleczylo" to ludzi uczciwych, a
      "zasmrodzilo" jedynie drani i sprzedawqczykow i to wowczas, kiedy ich dranstwo
      wyszlo na jaw, a nie dzis! Panie Michnik! Skorzystaj pan z lazienki swego
      przyjaciela Jerzego Urbana! Moze tam latwiej sie pan domyjesz ze smrodu i
      pozostalosci szamba, w ktore sam pan wrzuciles granat!
      • hawkmoon Re: ... by "nie było mówienia o zdrajcach". 26.08.05, 20:13
        Panie Andamie, niestety jest pan ślepy. Ślepy i zaślepiony własną wizją Polski.
        Jakże odległą od świata realnego. Niestety, jest pan również bezbrzeżnie naiwny.
        Gdy spróbował pan poznać Polskę nie zza okien pałaców - dużego i małego,
        salonów, limuzyn. Gdyby przestał się pan otaczać szubrawcami. Gdyby pan dał
        sobie spokój z czytaniem niskonakładowych pisemek i przestał karmić nimi swój
        strach, to by pan takich bzdur jak w tym tekście nie wypisywał.
        Proszę wybaczyć, ale to pan jest po częsci odpowiedzialny za to, że Polska nie
        ma prezydenta tylko prezia... A zresztą, nie che mi się pisać, bo i tak pan nie
        zrozumie...
      • loppe Re: ... by "nie było mówienia o zdrajcach". 27.08.05, 23:43
        Jurek Urban był najprawdomówniejszym przedstawicielem ówczesnego reżimu. Śmiało
        tłumaczył że rząd się wyżywi - co moim zdaniem potwierdzało jego wiarygodnosć -
        no ale drobnomieszczańsko usposobiona publicznosc wolała kretyńskie zapewnienia
        kłamliwych kacyków partyjnych w stylu: zaaabezpieczymy tarzysze dostawy da
        ludności...
      • temida3 Re: ... by "nie było mówienia o zdrajcach". 29.08.05, 08:58
        Do Pana Adama Michnika,
        "Zgorszenie przyjść musi, ale biada człowiekowi, który je sieje. Szczęśliwy
        ten człowiek, który zwycięży pokusę".
        Dziś Panie Adamie "przemówiłem" nie Jasienicą ani też nie naszym ( moim na
        pewno) Wielkim-Salomonem(SIC!)
        Czekałem na pańskie wspomnienia i refleksje. Wczoraj o godz. 6 tej rano już
        miałem odpowiedź. Jak zwykle, głęboką w treść aczkolwiek co do formy-styl (...)
        niech pozostanie milczeniem. Nie wysłałem jej, pojechałem na konwencję ...,
        ostatniego()z wielkich duchem(...) I -szej Solidarnośći-L. Kaczyńskiego!
        Teraz nie żałuję, że nie wysłałem ad hock przygotowanej repliki sprzed wyjazdu.
        Nie zacząłbym cytatem Sw. Mateusza, który tym razem najwierniej oddaje Wasze
        stany ducha( wewnętrzne) i zachowań na zewnątrz od 1980 roku.
        Mój Nauczyciel ( J.P. Jasienica)jest absolutnym kompendium :
        ocen, podsumowań, refleksji w stylu biblijnym-"niech mowa nasz będzie prosta".
        Pamięta Pan moje dość liczne uwagi jakie przelawszy na papier " cierpliwy"
        wysłałem-był w latach 1990-94 ok. 3-4 rech w formie kilkustronicowych pism.
        Jasienićą z nich emanowało i przypominało w formie przestróg z co trzeciego
        wersetu.
        Czytając pański tekst nie zawiodłem się w jednej części, jako " badacz "
        pańskiej maestrii dualistyczno-populistycznej". Swoim artykulem wypełnił Pan
        moją niezgłębioną próżność(...). Dawno już moje ciało nie zostało pokryte tak
        refleksyjną " gęsią skórką"( nie mylić z Jaskierni skórką).
        Pan miał i do dzis masz dar, którego nasz Pan nie skąpił " wybrańcom"-talent
        ujmowania w zdania podwójnie i potrójnie złożone tamtych wspaniałych przeżyć.
        Czego o sobie niestety nie mogę powiedzieć( zirbi i tim 7 aż ruszają wąsem(ami).
        Po tym co wiem, doświadczyłem, widziałem i czego jeszcze nie wiem ale wiem, że
        posiądę wiedzę i genezę odpowiem Panu, Wałęsie i pozostałym Wielkim
        Sierpnia '80 r:
        że nasze ideały nie przeminęły, nie zostały unicestwione i wrzucone do
        szamba, o którym z łatwością Pan rozprawia od lat. To jest kolejna pańska
        próba " rozmydlania " rzeczywistości i ucieczka od odpowiedzialności.
        Moja skromna osoba( żaden bohater solidarnościowy) zarówno Pana jak i Pana
        Wałęsę ostrzegała przed " gnojem moralnym", który nam już w 1990 r zagrażał
        mądrością ponadczasową, ostrzeżenim Jasienicy( nie tylko do Polaków):
        " Drogo się płaci za zwyczaj przerabiania historii w abstrakcję i za
        lekceważenie konkretów".
        Co wyście uczynili po 4 czerwca 1989 r? Tu jest odpowiedź na Wasze karkołomne,
        judaszowe postawy w dniu , ściślej NOCY HAŃBY-4 CZERWCA 1992R.
    • gazeciarz68 To się nazywa "poezja zaangażowana"! 26.08.05, 20:34
      >W domu - pejcz, poza domem plwocina. Trwało to długo - taki był dom polski<

      Adam Michnik to jednak niestety, niestety, nie Adam Mickiewicz. Flaki się przy
      czytaniu wywracają, dlatego przestaję - ten styl, panowie! ten styl!
      • funia81 Re: To się nazywa "poezja zaangażowana"! 27.08.05, 22:03
        Na szczescie przymusu nie ma :-)))
        No i zawsze mozesz po prostu siegnac po "Kod Leonarda da Vinci". To tez przejaw
        braku cenzury: mozna wydac kazdy szajs, jaki sie chce. Milej lektury.
        A do tekstow naczelndgo GW najwyrazniej nie dorosles - te paskudne zdania
        zlozone (czasem wiecej niz raz!), te przymiotniki, ktorych nie ma w
        ilustrowanych pisemkach kobiecych... Bywa i tak.
        • tekameka Michnik pokazuje palcami ile mu lat życia zostało 28.08.05, 07:55
          albo i mniej niż dwa, bo lekarze kłamią
        • legenda17 Re: To się nazywa "poezja zaangażowana"! 28.08.05, 09:31
          oprocz GW ,moze trzeba poczytac troche innych gazet co?to co powie Michnik to
          swiete ,tak?
          Historii sie uczyc,a nie bazowac na opiniotworczej GW.Michnik leje wode,a nie
          podaje konkretow.Jeden z wiekszych cwaniaczkow trzeciej RP.Boi sie lustracji jak
          ognia,bo pewnie kiedys wygrzebia brudy jego i jego kolezkow.A co do Okraglego
          Stolu,to tam wlasnie sprzedano Polske,a Michnik niczym hiena zbieral spod tego
          stolu ochlapy.
          Jestes jak wiekszosc spoleczenstwa,ktore uwaza za swoje,to co pomysli jakis
          obszczymur.Wazne ,ze wydrukowane.heheheheheh
          zal mi i wstyd
          • zygmanski Re: To się nazywa "poezja zaangażowana"! 28.08.05, 11:06
            A ty na czym bazujesz swoje oskarzenia? Piszesz: "Michnik leje wode, a nie
            podaje konkretow". Moze sam bys je podal? "Boi sie lustracji jak ognia, bo
            pewnie kiedys wygrzebia brudy jego i jego kolezkow" - a to skad wymysliles? W
            taki sposob mozna oczernic kazdego. Szczerze mowiac, bez obrazy, jak czytam
            twoje slowa, przypominaja mi sie niektore wystapienia Leppera. On tez wszystkim
            nawymyslal, bez zadnych dowodow, a jeszcze co dziesiaty Polak mysli, ze ma
            racje i mowi prawde.
            "Historii sie uczyc, a nie bazowac na opiniotworczej GW". A pan Michnik to nie
            historia? Od kogo mamy sie uczyc o czasach Solidarnosci, jak nie od jej
            dzialaczy? Jesli ktokolwiek moze cos wiecej powiedziec, o tym jak wygladala
            walka o demokratyczna Polske, to tylko ludzie podobni Michnikowi. Nie tacy,
            ktorzy teraz na nich pluja i oskarzaja bez najmniejszego powodu.
            Przeczytaj raz jeszcze artykul i zastanow sie co tak naprawde pan Michnik mial
            do przekazania.
            • sneer_rg Re: To się nazywa "poezja zaangażowana"! 28.08.05, 11:40
              to jest bełkot,5%treści reszta woda,a opinitwórczy Michnik nie jest,bo ktoś
              jeśli mówi o Kiszczaku i Jaruzelskim że to są ludzie honoru bliżej mu do katów
              niż do ofiar.A Michnik lubi wódkę z prominentami pić a niech poucza Kwacha i
              jego ferajnę.
            • jolan3 Re: To się nazywa "poezja zaangażowana"! 28.08.05, 23:53
              Po przeczytaniu Twego postu Zygmanski odczulam wielka ulge -
              jeszcze sa ludzie nie skazeni szambem...
              Wlosy sie jeza na glowie jak czyta sie te wszystkie
              ohydne oskarzenia, podejrzenia itp.
              Czy ludzie ktorzy to pisza zyli w Polscy w roku 1980 ???
              Mam wrazenie, ze pochodza z jakiejs innej, ohydnej planety !
              Dzieki za Twoj pôst Zygmanski
              • balcerowiczz naprzód Polki i Polacy!!! 29.08.05, 02:55
                Dzięki przemianom każdy może wyjechać na zachód i pracować tam.
                Panowie robić na budowie, a nasze piękne Polki, wiadomo w lodziarniach dla
                panów Turków pracować mogą:)
                To jest spore osiągnięcie.
                Więc: pan - bierze się za taczkę w UK, pani wiadomo za co i jak dobrze pójdzie
                to zarobicie na M3 i założycie rodzinę nawet.
                O TAKEM PRACEM W UK WALCZYLIMY.
      • mmil_82 [...] 27.08.05, 23:17
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • skun2 Re: Do polskiego motłochu 28.08.05, 01:06
          michnik to symbol głupoty dla większości Polaków, ciekawe dlaczego - głupi nie
          jest?
          • bengazeta Re: Do polskiego motłochu 28.08.05, 07:41
            możesz też spróbować, przecież mamy demokrację i wolność
      • ceniekceniek Do gazeciarza68 vel brukowca 28.08.05, 11:49
        "gazeciarz68 napisał:
        W domu - pejcz, poza domem plwocina. Trwało to długo - taki był dom polski
        Adam Michnik to jednak niestety, niestety, nie Adam Mickiewicz. Flaki się przy czytaniu wywracają, dlatego przestaję - ten styl, panowie! ten styl!"

        Oj facet facet. Nie wiesz co piszesz!
        Pomimo tego, że często jestem innego zdania niż GW i Jej reaktorzy to jednak z całą odpowiedzialnością twierdzę, iż to jeden z lepszych tytułów na naszym rynku a Adam Michnik jest super facet. On nie dzieli i nie judzi (jak zdecydowana większość) On chce iść do przodu.
    • zygfryd.okrutny Jest taka kraina 26.08.05, 20:34
      niektorzy jak pisze autor, spedzili w PRL zycie w ruderach, oplusci, wypaleni, a nawet bardzo opluci, innni a byla ich przewazajaca czesc 30 milionowego spoleczenstwa, maial okazje awansu spoleczengo, z parobka wioskowego na dyrektora przedsiebiorstwa. Tak, to byly dziwne i bulwersujace czasy. Potem przyszla Polska, dla ktorej to autor ramie w ramie walczyl z robotnikami, wywalczyl, dwa razy wieksza nedze dla nich niz byla w PRL. Oczywiscie nie dla autora, bo jest akcjonariuszem gazety, ktora w PRL nie istniala i nie mialaby szans istniec. Ot, takie to polskie losy, wiec skad to rozgorycznie autora, przeciez wygral na nowej Polsce, a inni opozycjonisci? Kij im w oko, ze nie maja gazet, ba nawet ich nie stac na ich kupno.

      • jendrek121 Re: Jest taka kraina 27.08.05, 10:28
        inni opozycjonisci jak są biedni to są wiarygodni, jak mają łeb to interesów to
        są źli. Trudno wybrać...
      • funia81 Re: Jest taka kraina 27.08.05, 22:14
        > niektorzy jak pisze autor, spedzili w PRL zycie w ruderach, oplusci, wypaleni,
        > a nawet bardzo opluci, innni a byla ich przewazajaca czesc 30 milionowego spole
        > czenstwa, maial okazje awansu spoleczengo, z parobka wioskowego na dyrektora

        Misiu,
        Po pierwsze wtedy warunkiem sine qua non byla przynaleznosc do PZPR lub
        satelickich SD i ZSL. Po drugie teraz tez sa szanse awansu, tylko zamiast
        legitymacji partyjnej potrzebna jest ciezka praca, a tej - poza harowka na roli
        - nie mieli sie powojenni Polacy kiedy i od kogo uczyc. A ci dyrektorzy
        awansowani z parobkow rozpieprzyli w polskiej gospodarce wszystko, co bylo do
        rozpieprzenia. Nie pisz, prosze, bzdur.
      • bengazeta Re: Jest taka kraina 28.08.05, 07:37
        ale jesteś mądry - dech w piersiach zapiera
    • rychoo01 jak ten sens znaleźć ? 26.08.05, 23:20
      Pozwolę sobie na początek zacytować Autora:
      "Wielu dawnych działaczy opozycji demokratycznej i "Solidarności", często
      bardzo zasłużonych, odczuwa gniew, spoglądając na błyskotliwe kariery finansowe
      ludzi dawnego reżimu. Widzą oni falę przestępczości zorganizowanej, szerzącą
      się korupcję, samozadowolenie i cynizm służalców dawnego reżimu - i szukają
      winnych tego stanu rzeczy. Często to właśnie oni mówią, że rewolucja
      solidarnościowa została zdradzona bądź niedokończona;"

      Powyższy cytat skłania mnie do zadania Autorowi dwóch pytań.

      Czy TYLKO owe błyskotliwe kariery finansowe i przekręty, porobili ludzie
      dawnego reżimu?

      Czy Wielce Szanowny Autor nie dostrzega karier i oszustw, które porobili dawni
      działacze opozycji demokratycznej, chociażby z Kongresu Aferalno -
      Demokratycznego?

      Odnoszę bowiem wrażenie, że tutaj właśnie zaczyna się problem, to między innymi
      populistyczne, acz bardzo przemawiajace wtedy, solidarnościowe hasła "równych
      żołądków" czy "socjalizmu z ludzka twarzą" brzmią jak echo w uszach i sercach
      wielu tych, co walczyli o lepszą Polskę, a dziś widzą wspomniane przez Autora
      kariery i porównują je do swego niedostatku, a często braku pracy.
      Uważają więc, że zostali wystawieni do wiatru, że ktoś ich oszukał, zawiódł,
      wykorzystał. To "kariery" swoich bolą ich najbardziej. . .

      Te nastroje podgrzewają szczególnie "wielcy naprawiacze" spod sztandarów LPR,
      PiS-u, Samoobrony i śmiesznych komisji śledczych, najzwyklejsi frustraci
      polityczni, znaczący jeszcze nie tak dawno nic lub prawie nic. Ludzie, których
      w tamtych czasach nie było, chowali sie za plecami innych albo znają opozycję z
      opowiadań...

      I nie wiem ile jeszcze podobnych mądrych artykułów napisze Adam Michnik, to
      żaden z nich nie spowoduje zmian w sposobiach myślenia tych
      ograniczonych "polityków".
      Co najwyżej wywoła kolejne tsunami agresji przeciwko sobie i zostanie jak to
      w "Gnoju" najzwyczajniej opluty.
      • ilka75 Tamten sierpień... 26.08.05, 23:50
        Rozumiem rozgoryczenie autora, bo nie tak miało być... Tylko kto jest temu
        winien? Samo jakoś się stało? Czy wierzono, ze wolność spowoduje
        automatycznie "przerobienie ludzi w aniołów" i nie będą grzeszyć wiecej?
        Pamietam euforię i reakcje studentów w czasie dyskusji A. Michnik - prof. Lang
        w auli UMK wiosną 1981 r. Szkoda, wielka szkoda.
      • majerolski Re: jak ten sens znaleźć ? 27.08.05, 01:34
        rychooo szacunek... antymichnikowe tsunami robi sie z artykulu na artykul
        coraz bardziej zenujace, .......zydolandia??? co to za gosc? wszystkiemu winien
        michnik? i gazeta? to po co pacanie jeden z drugim tu wchodzisz i czytasz i
        opluwasz? pracuj dla polski, spraw by byla lepsza, napraw ja po michniku...
        jeszcze raz rychu szacunek!!!
        • rychoo01 Re: jak ten sens znaleźć ? 27.08.05, 15:13
          Majerolskiemu . . .

          Może i jestem pacanem, chociaż nim w żaden sposób się nie czuję . . .

          Mam wrażenie, że ta Twoja odpowiedź jest na post kogoś innego i powinna znaleźć
          sie w innym miejscu, albo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.

          W żadnym miejscu nie użyłem słów "żydolandia", jak również nie napisałem, że
          wszystkiemu winien Adam Michnik . . . że o Gazecie Wyborczej nie wspomnę.

          Jestem również pewien, że moim postem nikogo nie oplułem . . .

          Coś się Tobie gościu p o z a j ą c z k o w a ł o, ale to nie mój problem.

          Nie zamierzam też niczego naprawiać "po michniku", gdyz uważam, ze niczego
          Michnik nie spieprzył.

          Z GW zaczynał w starym przedszkolu, a obejrzyj sobie teraz siedzibę GW . . .
          co? okradł kogoś?!
          Czy Adam Michnik zmuszał kogoś do kupowania GW?!
          Czy obowiązkiem było i jest czytać GW??
          Czy prenumerata GW, wiązała lub wiąże sie z nakazami???

          Więc co takiego spieprzył, że trzeba naprawiać???

          Problem w tym, że nie jest słuchany i chyba nie był, że nie każdy rozumie Jego
          słowa i przesłania, a to już taki nasz polski problem.

          Sam Adam Michnik nie zbawi Polski!!! Ale to co pisze, warto przemyśleć i w
          dużej części stosować w codziennym życiu.

          Ja tylko swoim postem, chciałem podpowiedzieć Autorowi, że taki, a nie inny
          stan naszego kraju, to nie wyłącznie wina "czerwonych" ale również wielu,
          którzy przykleili się do tych działających jak Adam Michnik w opozycji i
          narobili swoim postępowaniem niezłego bałaganu paprząc opinie takim jak On.

          Nie tak dawno wpadły w moje ręce stare gazety z lat 70 - 80 w których opisywano
          jak naczelnicy miast, gmin, sekretarze stawiali sobie płoty wokół działek
          rekreacyjnych z reglamentowanych materiałów, płacili za kafelki do łazienek II
          gatunku, a otrzymywali w I ... i wiele podobnych, za to lecieli ze stanowisk!!!

          Po przemianach wielu "opozycjonistów" przekręcało fabryki, milionowe kredyty i
          niestety mają się dobrze . . .
          Taki był sens mojego posta, czy obraziłem nim kogoś?

          Przecież o tym mówią i to widzą ci których nazywa sie "zwykłymi ludźmi", ja to
          tylko wyartykułowałem w trochę zawoalowanej formie . . .

          I tyle!
          • plopli Re: jak ten sens znaleźć ? 27.08.05, 18:49
            Rychoo,

            wydaje mi się, że Twoje zarzuty wynikają z nieporozumienia. Majerowski
            najwyraźniej szacunek kierował do Ciebie, a zarzuty pod adresem tych, którzy
            opluwali Michnika w postach powyżej.

            Do słów szacunku się dołączam :-).
            • rychoo01 MAJEROLSKIEGO PRZEPRASZAM . . . 27.08.05, 20:59
              wielkie sorrki!

              Zbyt dosłownie i zbyt jednoznacznie odczytałem wpis Majerolskiego . . .jest
              mnie głupio z tego powodu!

              Przepraszam Was!!!

              Na swoje usprawiedliwienie powiem tylko to, że w tej nagonce "lustratorów" z
              prawicy, przeciwko Adamowi Michnikowi można sie pogubić . . . czego mój
              powyższy post jest klasycznym przykładem . . .

              Plopli !!! Dziekuję za zwrócenie uwagi i jeszcze raz, przepraszam!
              • jolan3 Re: MAJEROLSKIEGO PRZEPRASZAM . . . 29.08.05, 00:08
                Mieszkam we Francji. Ta polska nagonka lustracyjna przypomina mi
                sytuacje zaraz po zakonczeniu II wojny :
                tchorze, ktorzy nie tkneli palcem, zeby przepedzic Niemcow,
                wyladowali swoja frustracje na kobietach podejrzanych
                o romans z zolnierzem niemieckim : gonili je po ulicach,
                bili, publicznie strzygli wlosy do golej skory !
                Nasuwa mi sie pytanie : co robili w roku 1980 wszyscy Ci,
                ktorzy teraz pluja na bohaterow ?
    • y00rek Devil and... 27.08.05, 00:51
      Cytat za:
      www.fastcompany.com/online/40/wf_agora.html
      'The Best Way to Keep the Devil at the Door Is to Be Rich.'

      Błyskotliwe stwierdzenie,ale... Czy czasem nie przesadziliście? Czy GW nie stała
      się przez swą finansową wielkość zakładnikiem kogoś, czegoś? Nie, nie mam tu na
      myśli żadnej teorii spiskowej, od których pełno na Waszym forum. Po prostu takie
      bolesne wrażenie, że po drodze do wybranego celu zgubliście parę ważnych rzeczy.
      Najważniejszych.

      Smutne to.

      y.

      • kpix Ludzie rozsadni dali sobie spokoj z tym forum? :) 27.08.05, 01:42
        z tego forum mozna wywnioskowac, ze Polska jest po prostu wiezieniem,
        sprzedanym przez postsolidarnosciowa katolewicka oligarchie bantustanem,
        ze cale 15 lat ewolucji zycia politycznego i ksztaltowania sie
        ekonomii zostalo wyznaczone przez tajny sojusz w Magdalence,
        ktory trwa do dzis ('Michnik sie cimoszy').

        Jak czytam takie wizje, wyplaszczajace rzeczywistosc do
        dwoch kolorow, to mam skojarzenia z Lotem nad Kukulczym
        Gniazdem, bez obrazy...
        • y00rek Autorem cytatu jest Łuczywo 27.08.05, 03:24
          i Rapaczyńska. Ja pozwoliłem sobie na osobisty i stonowany komentarz

          Ty napisałeś:
          kpix napisał:

          > Jak czytam takie wizje, wyplaszczajace rzeczywistosc do
          > dwoch kolorow, to mam skojarzenia z Lotem nad Kukulczym
          > Gniazdem, bez obrazy...

          Gdzie Ty tu masz wizję?? Wszystko w porządku? Może włącz fonię...
          Albo co tam chcesz.

          Bye!
          y.

          • kpix Nie, po prostu blednie podpialem post pod ciebie 27.08.05, 11:25
            zamiast podpiac go do glownego watku. Shit happens. Sorry.
        • janek-007 Masz dobre skojarzenia z Lotem nad Kukulczym... 28.08.05, 03:58
          Gniazdem tylko ze jak zwykle 'doktory' zrobily lobotomie nie temu co nalezy. A
          tak wlasciwie to mnie sie wydaje ze ta cala Solidarnosc to byla jakas tam
          balanga w domu oblakanych a dzisiaj po 25 latach wszyscy maja nadal kaca i to
          coraz mocniejszego.
        • bengazeta Re: Ludzie rozsadni dali sobie spokoj z tym forum 28.08.05, 07:40
          przeczyaj- jak wstaniesz - co napisałeś, trzym się
    • evaoko "Moje serce krwawi" czytając 27.08.05, 01:39
      • merrigold patrzycie na Solidarnosc i jej cele zasiankowo 27.08.05, 05:09
        Tak, to byl wielki ruch spoleczny w dazeniu do wolnosci, tyle, ze on byl od
        poczatku sterowany z zewnatrz przez swiatowe oligarchie pieniadza tak, zeby
        osiagnal cele przez nich wyznaczone i im sluzace. Chodzilo tu o przejecie
        polskich i wschodno-europejskich panstwowych przedsiebiorstw oraz rynkow zbytu.
        Chodzilo o legalna grabiez polskiego narodowego matku przez globalne korpo-
        mafie, dokonana rekami rzekomo demokratycznie wybranych przywodcow. Jest na ten
        temat duzo publikacji i ksiazek na zachodzie. Ostatnia to "Confessions of an
        economic hit man" napisana przez Johna Perkinsa. Plan grabiezy calego swiata
        przez te mafie zostal opracowany juz w latach 1970 i byl systematycznie
        realizowany. To co sie stalo w Polsce jest typowe. Ostatnim etapem tego planu
        byl atak na Irak. Od poczatku ogloszonym celem tego ataku byla prywatyzacja i
        grabiez irackiegio majatku. Tylko Polacy naiwnie jeszcze wierza, ze to oni
        sami dokonali przewrotu i ze on mial im sluzyc. On mial sluzyc globalnym mafiom
        i posluzyl, zgodznie z planem. Teraz mozna tylko zrobic kolejna
        antyglobalistyczna rewolucje i odzyskac nasz majatek, godnosc i ludzkie prawa.

        • tonieja10 Re: Confessions of an economic hit man 27.08.05, 05:18
          Na temat:
          ___________
          John Perkins w swej książce „Confessions of an economic hit man” opisuje, jak
          przez wiele lat pracował dla amerykańskich agencji powiązanych z
          Międzynarodowym Funduszem Walutowym (IMF) oraz Bankiem Swiatowym (SB),
          których celem było oszukiwanie krajów na całym globie na tryliony $. Agencje
          te od kilkudziesięciu zajmują się legalną kradzieżą pieniędzy z SB, z
          Amerykańskiej Agencji dla Pomocy Międzynarodowej (USAID) oraz innych
          organizacji „pomocy”, które przeznaczone są na pomoc dla biednych krajów.
          Ukradzione biednym pieniądze przelewane są na konta globalnych korporacji
          oraz konta kilku mafijnych rodzin, które kontrolują światowe zasoby surowców.
          Warto pamiętać, kto ostatnio został dyrektorem SB.
          Autor pisze: „Moim obowiązkiem było zachęcanie światowych przywódców, żeby
          stali się częścią kolosalnej sieci, która promuje interesy amerykańskich
          korporacji. Ostatecznie ci przywódcy łapią się w zastawione sidła długów i
          szantażu, co gwarantuje ich absolutną lojalność. Możemy posługiwać się nimi
          kiedykolwiek chcemy – żeby zaspokoić nasze polityczne, ekonomiczne lub
          militarne potrzeby. Oni sami wzmacniają swe polityczne pozycje poprzez
          budowanie parków przemysłowych, elektrowni lub lotnisk dla swych ludzi, co
          służy przede wszystkim obscenicznemu wzbogacaniu właścicieli amerykańskich
          firm konstrukcyjnych”.




          • gazeciarz68 Re: Confessions of an economic hit man 27.08.05, 07:47
            Czy to już wyszło po polsku?
            • tonieja10 Re: Confessions of an economic hit man 27.08.05, 14:56
              Wlasnie czytam to po angielsku (wyd. 2004) i wlosy mi staja deba, jak takie
              akcje jak Solidarnosc, pomaranczowa rewolucja i wszystkie inne podobne na calym
              swiecie byly i sa kierowane z USA przez Economic Hit Men (EHM), a planowane
              przez korporatokracje, czyli hybryde rzadu-bankow-korporacji. Ludzie,
              zrozumcie, bylismy i jestesmy tylko cytryna, z ktorej imperium ma wycisnac
              ostatnie soki kosztem wykorzystania i usmiercenia milionow Polakow. kiedy juz
              padniermy calkowicie i staniemy sie III swiatem, wtedy bedziemy wyrzuceni na
              smietnik. Ciekawe kto byl tym wzyznaczonym przez imperium EHM w Polsce. Mysle
              ze J. Sachs, a Balcerowicz zostal wybrany jako jego polski wspolnik, choc
              pewnie o tym nie wiedzial. Teraz Sachs ma za zadanie dobic Afryke, bo imperium
              ma chetke na afrykanska rope i bogactwa naturalne.
              • tonieja10 Re: Confessions of an economic hit man - namiar 27.08.05, 15:54
                www.amazon.com/gp/reader/1576753018/ref=sib_rdr_ff/102-1205085-5018560?%5Fencoding=UTF8&p=S002&j=0#reader-page
                • gazeciarz68 Re: Confessions of an economic hit man - namiar 27.08.05, 16:33
                  Co do Sachsa masz na pewno rację. Co do Balcerowicza także, choć sądzę, że
                  obrażasz jego inteligencję, twierdząc, że wykorzystano go do tej roli bez jego
                  wiedzy... Musiałby się sam siebie pytać, za co więc mu tak hojnie płacono...
                  Zapominasz jednak o tym, który stoi nagi przed Twoimi oczyma...o "doradcy
                  doradców do spraw wschodniej Europy Departamentu Stanu". Ale nie wolno
                  zapominać i o Carexie i o Belchu oraz jeszcze paru innych, którzy oddali
                  wybitne zasługi na polu objaśniania polskich słabości i zalet, jak np. p.
                  Kapuścińskim...
                  • tonieja10 Re: Confessions of an economic hit man - namiar 27.08.05, 18:03
                    Tak masz racje, co do doradcy doradcow oraz innych informatorow. Tragiczne
                    jest, jak wielka cene placa miliardy niewinnych ludzi na calym swiecie za te
                    polityke zorganizowanej globalnej grabiezy (rowniez Amerykanie). To sie
                    skonczy implozja imperium, jak przewiduje Perkins.
                    • nikodem123 Re: Confessions of an economic hit man - namiar 28.08.05, 00:24
                      Ty!

                      A co jeszcze ten spisek ma na celu?

                      Na pisałeś, że akcja w Iraku to była zaplanowana akcja już wcześniej. Plan
                      powstał w latach siedemdziesiątych.

                      Polska już była, Irak już był. Ale co ma się zdarzyć później?! Przecież już
                      wszystko jest z góry ukartowane.
                      • tonieja10 Re: Confessions of an economic hit man - namiar 28.08.05, 04:20
                        Jak zawsze idzie o kase i wladze. Przeczytaj ksiazke, to sie dowiesz. To samo
                        pisal amerykanski noblista J. Sliglitz, ale Perkins pisze jako osoba, ktora
                        byla tym najemnym ekonomicznum zbojem (czyli EHM), wiec on wie jak to wygladalo
                        od podszewki. Nie pisze, ze wojna w Iraku byla zaplanowana w latach 1970,
                        tylko, ze proces agresji ekonomicznej i militarnej amerykanskiej
                        korporatokracji na slabe kraje, ale bogate w surowce lub sile robocza zostal
                        rozkrecony w latach 1970, choc wczesniej wojna toczyla sie w Wietnamie i w
                        Korei.

                        W tej grze idzie o abslutna hegemonie amerykanskiej korporatokracji nad calym
                        swiatem. Nie wiadomo, co bedzie dalej, bo nasila sie globalny ruch oporu
                        przeciw tej hegemonii. Poza krajami arabskimi, powstaje on w Rosji, Chinach, w
                        Ameryce Pldn. Perkins przewiduje, ze imperium amerykanskie wkrotce padnie, jak
                        wszystkie inne, co bedzie korzystne dla USA, ktore stana sie normalnym krajem.
                        Pytanie, ile ofiar pochlonie jeszcze przed koncem.
              • apen43 Re: Confessions of an economic hit man 27.08.05, 21:36
                a pisza tam o zydach?
                bo jak nie pisza ,to nie jest to prawda.
          • mentice Re: Confessions of an economic hit man 28.08.05, 00:41
            Aaaa ..., zgadza sie. 50% udzialow w Sportfive maja wstretni Amerykanie, 25%
            Niemcy. To juz wiadomo kto nam kaze drogo placic za ogladanie pilki noznej :-)
          • jolan3 Re: Confessions of an economic hit man 29.08.05, 00:12
            Te teorie spiskowe sa smieszne - Rewolucji Solidarnosci Polacy dokonali SAMI
        • bengazeta Re: patrzycie na Solidarnosc i jej cele zasiankow 28.08.05, 07:33
          dobrze byłoby (w Twoim przypadku) zacząć od nauki pisania po polsku
    • yabanjin ja tam jestem optymistą... 27.08.05, 08:41
      Kiedyś pokolonie Sierpnia wymrze - właściwie nie mogę się doczekać... wtedy
      postawimy wam pomniki, opatrzymy je nową symboliką i bedziemy zgodnie świętować
      wasze dokonania... nie będziemy się truć waszymi komplekasami, ani czytać
      pierdół bohaterów...

      Tak a propos, dlaczego w dyskusji nad Sierpniem biorą udział tylko jego
      weterani? Dlaczego nie dopuściliście do głosu młodego pokolenia, które w końcu
      najwięcej zyskało?
      • jendrek121 Re: ja tam jestem optymistą... 27.08.05, 10:30
        yabanjin napisał:

        > Kiedyś pokolonie Sierpnia wymrze - właściwie nie mogę się doczekać... wtedy
        > postawimy wam pomniki, opatrzymy je nową symboliką i bedziemy zgodnie
        świętować wasze dokonania... nie będziemy się truć waszymi komplekasami, ani czytać
        > pierdół bohaterów...
        >> Tak a propos, dlaczego w dyskusji nad Sierpniem biorą udział tylko jego
        > weterani? Dlaczego nie dopuściliście do głosu młodego pokolenia, które w końcu
        > najwięcej zyskało?

        bo młode pokolenie czyta POpcorn i wypisuje takie posty jak TY
    • nielubiegazety2 Szukaj Pan dalej 27.08.05, 09:25
      Panie Michnik
      Szambo trzeba czyścić i to regularnie.
      Pan nie wpuszał przez 15 lat wozów asenizacyjnych.
      Teraz proszę się nie dziwić, że zawartość wycieka każdą szczeliną.
      Co najgorsze to pańscy kumple posiadają klucze do tajnych kanałów
      "ekologicznego" nawożenia i sterują kierunkiem płynącego gówna.

      Jest pan ślepym, i do tego durniem, żeby nie widzieć, że Ci którzy srali do
      szamba, wg Pana kałologocznej moralności "ludzie honoru" nie chcą oczyszczenia.
      Ta banda już nie w mundurach, ale w garniturkach, założyła na rączki,
      rękawiczki III generacji - ubrudzone w kale nie śmierdzą. Czasem tylko z NIE
      ktoś chlapnie, lub podzuci do innej redakcji materialik.

      Stefan Kisielewski powiedział: "Nic ludzi tak nie gorszy jak prawda. Czasem
      nasuwa się myśl, że dla uniknięcia publicznego zgorszenia trzeba unikać
      prawdy." Dla Pana prawo do prawdy w życiu publicznym, znaczy mniej niż prawo do
      pornografii w kiosku z gazetami .

      Tak naprawdę PAŃSCY ludzie honoru Jaruzelski Kisdzczak paląc akta, dokumenty
      Biura Politycznego, nie dbali o żadną agenturę. Gardzili i gardzą
      Szczypiorskimi i Maleszkami.
      Przecież pan wie co dawno temu o pana nowych przyjaciołach i ich donosicielach
      powiedział Tyrmand: "Każdy funkcjonariusz Zła zrobi wszystko, aby przedstawić
      się światu jako agent Dobra w służbie Zła."
      PAŃSCY ludzie honoru zacierali ślady zbrodni na Narodzie Polskim. Dzisiaj nie
      można dojść do ustaleń, w najbardziej spektakularnych zbrodniach PRL. Ile
      zbrodni nie zostanie odkrytych. Ilu najgorszych zbrodniarzy uninknie kary
      dzięki Pana 15-letniej agitacji na rzecz ukrycia zbrodniarzy. To dzieki temu
      nie można wytoczyć procesów, nie ślepym mieczom, ale rękom która nimi
      sterowała. Nie można wytoczyć prosesów ludziom, którzy przez nie jedną osobę,
      przez rok, ale przez 45 lat, trzymali w klatce kilkadziesiąt milionów ludzi. To
      dzięki Panu w glorii chodzą ci którzy łamali sumienia. Za wyrwanie się z klatki
      domagali się podpisania zobowiązania, instrukcji wyjazdowych. Za sprawstwo
      kierownicze ponoszą odpowiedzialność członkowie kierownictwa PZPR.
      UB, MSW to było tylko bijące serce Partii. Przede wszystkim oni są
      odpowiedzialni za zdradę interesów narodu i państwa polskiego.
      Domagamy się karania nazistowskich zbrodnirzy. Przywódców komunistycznych można
      najwyżej potępić za będy i wypaczenia.

      Gdy Pan kazałeś odpier..lić się od generała, pracowały młyny w Konstancinie
      Jeziornej i innych zakładach wybielania przeszłości. Stopień zniszczeń nie akt
      esbecji ale MATERIAŁU DOWODOWEGO, ŻRÓDEŁ HISTORYCZNYCH, sięga 90%.
      Producent Vanischa powinien wziąć pana do reklamy. Pierwszy wybielacz
      bezchlorowy.

      Słusznie Karel Čapek stwierdza,i ż królestwo kłamstwa nie jestdyplomacja tam,
      gdzie się kłamie, lecz tam gdzie się kłamstwo akceptuje."

      Mam szczerą nadzieję, że królestwo którego symbolem jest Adam Michnik legnie w
      gruzach już niedługo.

      -------------
      Postępowca nikt nie potrafi uzdrowić. Nawet powtarzająca się panika, w jaka
      wprawia go postęp.
      Mikołaj Gomez Davilla

      • abba15 [...] 27.08.05, 10:04
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • jendrek121 Re: Szukaj Pan dalej 27.08.05, 10:35
          Michnik czasów KOR tak, Michnik po Okrągłym Stole nie.
          To samo Wałesa. Jeden i drugi się nie lubią. Jeden i drugi nie są lubiani.
          Wszystko to ma swą przyczynę jeśli chce się patrzeć
          • abba15 Re: Szukaj Pan dalej 27.08.05, 10:42
            jendrek121 napisał:
            > Michnik czasów KOR tak, Michnik po Okrągłym Stole nie.
            > To samo Wałesa. Jeden i drugi się nie lubią. Jeden i drugi nie są lubiani.
            > Wszystko to ma swą przyczynę jeśli chce się patrzeć


            A przyczyna tej zmiany ich postawy jest taka
            że z każdego znich UBecja zrobiła agenciaka.
      • polonic Popieram 27.08.05, 23:05

    • leszek.sopot Kres solidarnosciowej rewolucji... 27.08.05, 13:10
      Doczytalem do polowy tekstu, ale juz sie nie moge powstrzymac przed
      skomentowaniem krotkiego, ale jakze znamiennego zdania: "rewolucja
      solidarnosciowa dobiegla kresu - rozpoczal sie czas transformacji".
      Nie wiem czy Adam tak myslal w 1989 roku czy to teraz tak posumowal, dla mnie
      jest pewne, ze jest to zupelnie inny sposob widzenia niz moj, a mysle, ze takze
      dla wiekszosci ludzi walczacych o "S" i wolna Polske. Walczylismy wlasnie o to
      by moc ta "rewolucje solidarnosci" wcielic w zycie. Wlasnie w 1989 roku
      pojawila sie mozliwosc realizacji wszystkich idealow, marzen i konkretnych
      postulatow. To, ze rozpoczela sie ogornie dekretowana transformacja ustrojowa,
      a przede wszystkim przebudowa gospodarcza bez wczesniejszego zadbania o
      demokratyczne procedury w samym ruchu solidarnosci i w panstwie przyczynilo sie
      moim zdaniem do zlamania kregoslupa zarowno legendzie "S", jak i wielu ludziom
      podziemia demokratycznego, z ktorych mniejszosc otrzymywala za swa prace w
      podziemiu pieniadze i dary z Zachodu. Wychodzac z podziami, albo tez powracajac
      do pracy w ruchu "S", ludzie oczekiwali, ze wlasnie nastapi realizacja
      idealu "samorzadnej Rzeczypospolitej", ze znowu wspolnie, oddolnie i solidarnie
      bedziemy zmieniac kraj. Tymczasem demokracji wewnatrz ruchu zabraklo. Zastapilo
      ja "zdjecie z Walesa", bohaterowie podziemia zaczeli "nominowac" na rozne
      funkcje swoich zaufanych ludzi (jak np. Michnik Jarka Kurskiego na
      rzecznika "S"). Nie spelnil swojej roli ani Komitet Obywatelski przy Lechu
      Walesie, gdyz byl powolany nie z oddolnego wyboru, ale przez odgorne
      zapraszanie do niego osob (podobnie bylo z lokalnymi komitetami obywatelskimi),
      a takze sam zwiazek "S", w ktorym nie zdecydowano sie - pomimo apeli - zwolac
      zebrania komisji krajowej w skladzie sprzed stanu wojennego.
      Adam Michnik twierdzi, ze w "trzech znakach rozpoznawczych trzech tendencji w
      obrebie Solidarnosci" (nurt narodowy i katolicki, nurt robotniczy i
      rewindykacyjny, nurt akcetujacy wartosci demokratyczne) kryl sie zalazek
      przyszlych podzialow. Jednak wowczas, w czasie 16 pamietnych miesiecy, to caly
      czas byl tylko zalazek. A dlaczego? Dlatego, ze pomimo wszystkich wad,
      wodzowskich zapedow Walesy, manipulacji esbecji, istnialy w ruchu solidarnosci
      demokratyczne procedury, z ktorymi kazdy nawet prowincjonalny watazka
      zwiazkowy, musial sie liczyc. W roku 1989 tych demokratycznych procedur
      zabraklo i to jest glowna przyczyna kleski Solidarnosci.
      Adam Michnik pyta, powolujac sie na pytania cudzoziemcow, dlaczego Polacy "nie
      umieja byc dumni z tego, co wspanialego i odwaznego, madrego i sensownego
      dokonali na oczach calego swiata?". I w odpowiedzi przytacza slowa Alexis de
      Tocqueville. Alexis mowi jak sie dzieje po wielkich przelomach, ale nie mowi
      dlaczego tak sie dzieje. Michnik obarcza wina tych, ktorzy skladali
      demagogiczne i populistyczne obietnice. To tylko czesc prawdy. Wypada bowiem
      dorzucic choc jeden kamyczek do tego niezadbanego ogrodka z 1989 roku. W
      skrocie opisujac stalo sie tak dlatego, ze Polacy nie poczuli sie juz w 1989
      roku wspoluczestnikami "rewolucji solidarnosci" i transformacji, a jesli tak,
      to tylko w malej czesci i przez krotki czas czerwcowych wyborow. Stalo sie tak
      dlatego, ze opozycyjni liderzy - wszyscy z tych "trzech tendencji" - nie zajeli
      sie odbudowa demokratycznych regul wewnatrz szeroko rozumianego ruchu "S". Sami
      chcieli byc liderami i autorami przemian. Stad dzis tyle smutku i goryczy bo ma
      sie poczucie, ze wszystko moglo byc zrobione lepiej i sprawiedliwiej, ze
      nieslusznie sobie ci "zasluzeni" przypisywali i przypisuja tyle zaslug, bo
      przeciez to nie oni sami obalili komune (karykaturalnie wypada Walesa, ktory
      mowi, ze to on sam z zona i dziecmi zwyciezyl totalitaryzm - czym zapewne
      wzbudza uczucie pogardy u wielu, ktorzy bezinteresownie narazalai sie na wiele
      szykan i represji, tak jak i Donald Tusk, ktory polecil zatrudnionemu w jego
      Fundacji Liberalow, Wojtkowi Dudzie, w spocie wyborczym mowic, ze Tusk byl ze
      wszystkich najodwazniejszy).
      Ruch solidarnosci wszedl w 1989 roku na niezbyt demokratyczna droge i wszystko
      co sie pozniej potoczylo byly glownie przyczyna tego pierworotnego grzechu,
      ktorego w 1980 roku udalo sie - mimo wielu klopotow - uniknac.

      PS
      Uwaga do edytora "GW". Dobrane zdjecie do tekstu Adama pochodzi ze strajku w
      1988 roku.
      • pyzol1 Re: Kres solidarnosciowej rewolucji... 28.08.05, 03:45
        "Doczytalem do polowy tekstu,")...)

        Dobry jestes.

        Mna zaczelo telepac juz po kilku pierwszych zdaniach i w zaden sposob nie moge
        sie zmusic do czytania reszty.
        ..............................................................

        NIKT tak nie zawodl nadziei jak podpisany pod artykulem wiadomy Redaktor
        Naczelny.

        Nie Jacek Kuron, ktory bardziej niz intelektualista byl dzialaczem spolecznym
        niereformowalym komunista ( jak sam o sobie mawial) i , mimo calej sympatii do
        niewatpliwie ciekawego czlowieka, zbyt wiele to po nim, z racji w/w
        przypadlosc, sie nie spodziewalismy.

        Nie Walesa, wobec ktorego zawsze mielismy rozne d y s t a n s e. Walesa jest
        w sumie prostym czlowiekiem i choc oczywiscie, przyzwoitosci od niego nalezy
        oczekiwac tak samo jak od kazdego, wszyscy zawsze zdawalismy sobie sprawe z
        jego wad, wsrod ktorych nieumiejetnosc wypowiadania sie byla bodaj najbardziej
        oczywista.

        Adam Michnik NIE zalega na taka slabosc, nie sposob tlumaczyc go, ze "zle sie
        wyrazil". Adam Michnik - natchnienie tysiecy mlodych ludzi, ktorym w Sierpniu
        urosly skrzydla.

        Kiedy W T E D Y jakies zardzewiale giertychowskie stare karabiny bruzdzily
        Adamowi bratem Stefanem, badz zydowskim pochodzeniem - rzucalismy sie na nich z
        piesciami!!! Ile ich, zreszta, bylo - jakies smieszne male glupkowate
        grupki,czyste posmiewisko, taki ot, zapyzialy skansen endecki....
        ..................................................................

        Tak, tak bylo Adamie... Idac za twoim przykladem ryzykowalismy zdrowiem,
        przesladowaniami, moze i zyciem, drukujac, rozprowadzajac, czytajac i
        powtarzajac TWOJE slowa. Wolnosci nie ryzykowalismy, bo juz wiedzielismy,ze
        poza wiezieniem tez jej nie ma. Byles jednym z najpilniej sluchanych
        nauczycieli, ktorzy otwierali oczy na te oczywistosc nam, "urodzonym w niewoli,
        okutym w powiciu".

        Tak bylo.

        NIKT, powtarzam nikt nie mial i nie zaprzepascil tak wielkiego zaufania, tak
        wielkiej wiary - jak ty wlasnie (a razem z toba - cala orientacja, ktorej
        jestes symbolem).

        Po pierwsze, umiales pisac ( nadal p r o b u j e s z u m i e c), po drugie
        dostales OD NAS w prezencie taka trybune, o jakiejs w najsmielszych marzeniach
        nie mogles marzyc - wlasna olbrzymia gazete. Widzisz, zaufanie to ... ogromna
        odpowiedzialnosc. Tego, najwyrazniej, nie przewidziales. Nie doczytales sie u
        medrcow, na ktorych tak chetnie sie powolujesz...

        Nie interesuje mnie w tej chwili w jakie szatanskie uklady z czerwonymi
        wszedles, dostajac dostep do maszyn, przydzial papieru etc. etc. To niewazne.
        Ten prezent dostales OD NAS. Milionow ludzi, ktorzy ci ufali, a ktorym
        sprzeniewierzyles sie jak Branicki, jak Targowica.

        Nie, nie przesadzam.

        Podczytuje sobie od czasu do czasu podziemne wydania twoich lektur, Adamie,
        przy slynnym "Liscie do Kiszczaka" ( tym z wiezienia) tylko wzruszam
        ramionami. No coz, jemu dotrzymales slowa: "umiales byc na miejscu w sama pore,
        kiedy zostal zagrozony" ( dla mlodziezy - to parafraza cytatu z tego listu).
        Nam? No coz - w sumie to nic nam nie obiecywales, to prawda... samismy sie
        nabrali.

        Tyle mam dzis dla ciebie: wzruszenie ramionami i niezdolnosc do czytania
        czegokolwiek co dzis piszesz. Bo:

        ...nie opuszcza mnie pogarda...

        Nie moze. Zdolnosc do tej pogardy stanowi o moim czlowieczenstwie, umiejetnosci
        odroznienia pomiedzy elementanym dobrem i zlem.

        Zamilczalbys juz Adamie... NIC, dkladnie NIC nie przywroci juz tego zaufania.
        Odejdziesz w nieslawie. Nie wierz kolegom z kanapy, nie zostaniesz klasykiem.

        Kiedys jakis kolejny mlody historyk wydobedzie z niepamieci twoje imie i
        napisze prace magisterska, ktora zainteresuje sie moze trzech-czterech jego
        kolegow.

        A moze to bedzie praca magisterska z psychologii? O p y s z e, ktora oslepia.



        Katarzyna Makowska



        Dzis, Adamie, czytaja cie dokladnei wylacznie TWOJE zardzewiale karabiny. To
        jest twoj dorobek - wlasna kanapa z zardzewialymi karabinami. I pomyslec, zes
        jeszcze w silne wieku!

        Odchodzisz w nieslawie, Adamie, nie ma slow, ktore bylyby w stanie wyrazic ten
        bezbrzezny zal tysiecy n a c i a g n i e t y c h przez ciebie. Sam juz
        pewnei ptrzec na siebie nei mozesz...pameitasz - Rakowski tak sie wyrazil kiedy
        wyprowadzano sztandar PZPR.

        Och, oczywiscie, ciagle jestes mocny i ustawiony ( jak Rakowski, zreszta).
        Tylko - co z tego, jesli akurat wcale ci na tym nie zalezy? Tego podziwu,
        modlitewnego wsluchiwania sie w kazde slowo juz nie masz i miec nie bedziesz,
        bos je zdeptal i ponizyl! Pozostaly ci obiadki, sympozja, bankiety - smiech na
        sali! Dobrze ci z tym? Do twarzy ci w tym?
        • leszek.sopot Re: Kres solidarnosciowej rewolucji... 28.08.05, 17:29
          pyzol1 napisała:
          > NIKT tak nie zawodl nadziei jak podpisany pod artykulem wiadomy Redaktor
          > Naczelny.


          Nie zgadzam sie z ta opinia. Najwazniejszy dla minionych 15 lat byl przelom
          1988/89 roku. Michnik byl wowczas jednym z wielu aktorow i ja mialem wowczas
          wrazenie, ze to wlasnie on byl jednym z nielicznych, ktorzy starali sie mowic i
          walczyc o demokratyczne reguly odradzajacego sie ruchu. Np. mimo iz Komitet
          Obywatelski byl powolany odgornie, to przeciez wlasnie srodowisko Adama
          Michnika, staralo sie by przynajmniej w jego ramach decyzje zapadaly
          demokratycznie, a nie by zapadaly gdzies za kulisami a decydowal o wszystkim
          Walesa i jego zausznicy. Nie byloby tych problemow - i z nieslawnym odwolaniem
          Henia Wujca i odebraniem GW znaczka "S", gdyby wczesniej powolanie i komitetu i
          redakcji odbylo sie w zgodzie z regulami demokratycznymi istniejacymi 8 lat
          wczesniej. Brak demokracji oddolnej umozliwial odgorne manipulacje i ograniczal
          obywatelska kontrole. Demo0kracja jest paskudna rzecza, moze opozniac niezbedne
          dzialania, ale z perspektywy czasu widac wyraznie, ze najlepiej zabezpiecza
          przed mogacymi pojawic sie awanturami i osobistymi konfliktami, ktore byly
          inicjowane odgornie przez zainteresowane osoby, ktory uzurpowaly sobie prawo do
          reprezentowania wiekszosci. Gdyby decyzje zapadaly oddolnie to do zmian
          dochodzilo by sie wolniej, ale mozna by sie ze spokojem pogodzic z tym, ze
          wiekszosc zadacydowala inaczej. Nie majac takiego demokratycznego mandatu
          zaufania wszelkie odgorne zamachy musialy byc traktowane jak obraza idealow
          sierpnia. Takim zamachem byl przeciez i krach komitetow obywatelskich, i
          mianowanie Lecha Kaczynskiego red. naczelnym "TS" czy odebranie znaczka "S"
          gazewcie. Takich sygnalow bylo jeszcze bardzo wiele. Natomiast wowczas to
          Michnik przeciwstawial sie tym antydemokratycznym decyzja i za to zaplacil duza
          cene - zwolennicy autorytarnego Walesy zaczeli niszczyc Michnika. Do czego ta
          nagonka rozpoczeta w 1990 roku doprowadzila widac po wpisach w tym watku.
          Pewnie, ze Michnik nie jest bez win. Ma ich wiele. Ma przede wszystkim okropne
          wady jako czlowiek. Latwo sie obraza (choc czesto zapomina), jest impulsywny,
          czesto nie liczy sie z podleglym sobie czlowiekiem... mozna wad wymieniac
          wiecej, ale kazdy z nas ma takie okropne wady, ktorych nie moze sie pozbyc.
          Znajac zas swoje wady nie mozna bezkrytycznie mowic tylko o wadach Michnika.
          NIech by tak kazdy krytykant zaczal najpierw od siebie (chocby w mysla, a nie
          na forum) to moze i stosunek do dzialan Michnika nie bylby tak emocjonalny.
          Michnik narazil sie tym swoim krytykantom, ktorzy tylko "po wierzchu" odczytuja
          jego zycie i przyczepiaja sie do michnikowych "ludzi honoru". A co to ma za
          zanaczenie? Nazwac swego najzaciekleszego przeciwnika "czlowiekiem honoru" to
          byla z jego strony duza odwaga. Malo kto dzis pamieta (zaloze sie, ze nikt), co
          mowil ks. prymas Glemp w kazaniu na rozpoczecie I Zjazdu "S". Michnik wlasnie
          postapil w mysl przeslania tego kazania... Powiedzeniem tym przeciez nie
          oczyscil nikogo z win, przyznal tylko, ze i przeciwnik z drugiej strony
          barykady zachowal sie w koncu honorowo by zakoczyc wzajemna walke
          porozumieniami przy OS i nastepnie dotrzymal porozumienia. Uzycie slowa "honor"
          razi, ale sens jest przeciez pozytywny - uznanie, ze nieprzyjaciel przyjal
          takze czesc naszych warunkow. Chyba razi to tylko tych, ktorzy maja w sohbie
          jakas rzadze krwi i sa dzis np. za przywroceniem kary smierci.
          Razi tez to, ze Adam i ludzie z GW sa dzis bardzo dobrze ustawieni. Coz GW
          dorobila sie swojego kapitalu na naszym zaufaniu, na legendzie podziemnej walki
          o wolna Polske i na tym, ze po prostu jest niezle robiona gazeta. Dzis jest to
          juz tylko komercyjna gazeta i sam Adam chyba sie w niej zle czuje, ale przeciez
          pewna swoja nonszalancja sam sie do tego przyczynil.

          Dziwia mnie glosy, ze Michnik najbardziej zawiodl nadzieje. Niby dlaczego on?
          Bardzo, bardzo wielu zawiodlo nadzieje. Moim zdaniem szczegolnie ci, ktorzy w
          1989 i 1990 roku twierdzili o sobie, ze to oni sa ta "prawdziwa solidarnoscia"
          i z nienawiscia na twarzy zaczeli niszczyc dawnych kolegow z opozycji by na tej
          nienawisci budowac swoja kariere.
          • pyzol1 Re: Kres solidarnosciowej rewolucji... 29.08.05, 05:13
            Dziwia mnie glosy, ze Michnik najbardziej zawiodl nadzieje. Niby dlaczego on?


            Bo byl najbardziej sluchany i mial najwieksza trybune.

            Sam sie na nia wdrapal. Nikt mu nie kazal.

            Kaska
    • herr7 W poszukiwaniu sensu...którego nie było 27.08.05, 13:33
      Czyli tryumf kłamstwa zwanego prawdą.

      "W tej stęchliźnie dogorywał dom Polski komunistycznej zwanej PRL. Był to kraj,
      którego polityka zagraniczna, armia i policja były podporządkowane decyzjom
      Związku Sowieckiego, którym rządziła komunistyczna nomenklatura, policyjna
      inwigilacja, narzucona ideologia, strach i hipokryzja. Człowiek obity i opluty
      był produktem tego systemu. Nabierał odwagi po wypiciu alkoholu, by wtedy dać
      wyraz swej nienawiści do wszystkiego i do wszystkich. System komunistyczny
      hodował tę utajoną wściekłość; sprawnie żerował na tym, co w każdym człowieku
      złe i słabe. Powszechna była lękliwa małoduszność, oportunizm, apatia i cynizm.
      Codziennie zanikał odruch wstrętu do wszechobecnego moralnego bagna. Tak, czuć
      było stęchlizną."

      Trzecia RP jest całkowicie suwerenna. Nawet orzeł ma koronę i paznokcie złote.
      Nasi agenci i inni spece specjalni podlegają jedynie naszym dysponentom, a nie
      Obcemu Mocarstwu. Jak wiadomo "Olina" wykręcili nam byli agenci Kremla, ale
      było to wszystko na co ich było stać. Od tej pory żadne Obce Mocarstwo nie
      ingerowało już w nasze sprawy wewnętrzne. Nasi żołnierze w Iraku bronią naszej
      racji stanu i naszych tam "narodowych" interesów. Elita jest jak jest, ale
      dawna elita komunistyczna rządząca PRLem nawet do pięt jej nie sięga, pod
      względem profesjonalizmu, uczciwości i sprawności w zarządzaniu krajem. Ludzie
      w porównaniu z PRLem są zadowoleni, młodzież (i nie tylko) jeździ na Zachód
      powodowana jedynie chęcią zwiedzania. Infrastruktura jest w stanie kwitnącym,
      co łatwo sprawdzić - wystarczy np. skorzystać z usług PKP. Bezrobocia i upadku
      przemysłu nie ma- to jedynie złe języki białoruskiej propagandy twierdzą
      inaczej. W sumie jest cool, no może półcool. O żadnej stęchliznie nawet mowy
      nie ma...
      • jendrek121 Re: W poszukiwaniu sensu...którego nie było 27.08.05, 16:09
        No właśnie. Ja uczciwą praca zarabiam jakies tam pieniądze nawet powyżej
        średniej krajowej a nikogo nie okradłem i nikt mi nie splunie w twarz.
        Zaczynałem od zera a nawet pod kreską. Miałem pomysł i ochote pracować 70
        godzin/tydzień. teraz jest luźniej. Ale jeśli mi się noga powinie to nie będę
        pił piwa i pierdział w stołek smęcąc na forum tylko wezmę się za co innego. Moge
        nauczyć się nowego zawodu, mogę robić w polu u Niemca.Napewno nie będę biadolił.
    • maciekm007 Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 27.08.05, 16:32
      Dla mnie przez działania M. wygrała (nie)stety demokracja a nie sprawiedliwość.
      Dzieki jego poczynaniom PZPR(SLD) mogło zostać wybrane w demokratycznych
      wyborach i rządzi do dzis(dobrze czy zle nie o to chodzi w tej wypowiedzi).
      Pozbawienei ludzi tego wyboru byłoby także złe. Wiec ostatecznie jacy ludzie
      tacy ich reprezentancji a narazie nie wymyslono lepszego systemu. Sami sobie
      zapracowalismy na to co mamy.
      get up stand up... pokoj
      • indris Wymyślono lepszy system ! 27.08.05, 17:49
        Jest odn w Szwajcarii.
    • wlodzimierz.salejda1 Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 27.08.05, 18:39
      Oto moje refleksje wywołane lekturą artykułu.
      1. W części V po zdaniach
      "Robotnicy żądający praw obywatelskich w sierpniu 1980 r. dysponują dziś
      wszystkimi prawami, choć warunki ich życia bywają dramatycznie trudne, a
      postępowanie prywatnych właścicieli przedsiębiorstw przypomina nieraz obyczaje z
      epoki wilczego kapitalizmu. Jednak robotnicy dysponują prawem do własnych,
      niezależnych od aparatu władzy związków zawodowych. Inna sprawa, czy związki
      potrafią umiejętnie z tych praw korzystać, czy potrafią na zawsze wyrzec się
      marzeń o dawnej potędze i powielania form protestu wypracowanych w epoce walki z
      dyktaturą."
      znajdują się uwagi dotyczące zachowań robotników, związków zawodowych, rolników,
      intelektualistów, artystów, kościoła katolickiego.
      Brakuje mi bardzo odniesienia się Autora do zachowań, zasad postępowania i etyki
      polityków oraz nowych właścicieli środków produkcji i banków! Dlaczego pod ich
      adresem Autor nie skreślił kilku zdań, zbywając ten bardzo ważny temat
      eufemizmem w stylu:
      "[...] postępowanie prywatnych właścicieli przedsiębiorstw przypomina nieraz
      obyczaje z epoki wilczego kapitalizmu". Czyżby Autor nie dostrzegał tego
      problemu? Czyżby uważał, że kapitalizm "jaki jest każdy widzi" i nie ma sensu
      nowych kapitalistów pouczać, przestrzegać i przypominać komu i co zawdzięczają?
      Uważam, że pouczanie związków zawodowych i innych jest pójściem na łatwiznę
      i uchylaniem się od podejmowania istotnych zagadnień społecznych, do których
      zaliczam m.in. oblicze polskiego kapitalizmu kształtowanego przez wąską grupę
      nowych właścicieli Polski. Nadużywanie wolności ekonomocznej jest o wiele
      groźniejsze w skutkach od nadużywania wolności obserwowanej w działalności
      związków zawodowych! Uważam, że to zagadnienie jest warte oddzielnego dużego
      artykułu. Ale kto go napisze? W tym względzie liczę na Autora, który zapewne ma
      wiele interesujących przemyśleń na ten temat. Zagadnienie to drążył m.in. Jacek
      Kuroń. Ale odszedł, a wraz z nim problem.
      2. Jestem zaskoczony i niepomiernie zdziwiony przestrogami i obawami Autora
      dotyczącymi tzw. dokończenia rewolucji jawiacymi mu się pod postaciami gilotyny
      lub plutonu egzekucyjnego. Wydają mi się one mocno przesadzone i mało
      wiarygodne. Możliwość dokończenia rewolucji zapewne spędza sen z powiek twórcom
      "rewolucji pokojowych", którzy czują oddech kata na karku. No cóż! Każdy
      odpowiedzialny człowiek powinien umieć ponosić konsekwencje swoich działań,
      nawet te najbardziej okrutne! C'est la vie mister Adam Michnik.
      Z pozdrowieniami
      W. Salejda
      • osiolekporfirion Drogi Panie Salejda, 27.08.05, 19:37
        do kogo ta mowa?! Od kogo domaga się Pan, żeby coś zobaczył?! Przecież autor
        tego "notatnika aktywisty" sam jest owym prywatnym zdziczałym kapitalistą!
        Jakie stosunki panują w jego firmach, każdy (z wyjątkiem pana!) wie!I co tam
        związki mają do powiedzenia, to też każdy wie! Czy nie żąda Pan zatem za dużo?
        Gdyby na tym polu cokolwiek przyznał, to SAM BY SIE PRZYZNAŁ!!!!! On taki głupi
        nie jest!
    • 1europejczyk Moze zle przeczytalem ale odnioslem wrazenie, ze 27.08.05, 20:46
      glownym argumentem AM by pozostawic archiwa w spokoju jest potrzeba,
      najaktywniejszych uczestnikow przemian do ktorych niewatpliwie nalezal AM,
      trwania w idealistycznych zludzeniach, ktore byly ich motorem napedowym.
      Nie mialbym nic przeciwko temu gdyby, z taka sama enegia, jaka obecnie wykazuje
      AM i duza czesc tych, co do tych przemian doprowadzilo, skuteczniej i
      konsekwentniej walczyli w przeszlosci z tym wszystkim ZLEM, ktore po 15 latach
      nowej rzeczywistosci doprowadzilo do takiej radykalizacji w spoleczenstwie.
      Mysle zreszta, ze akurat AM nie jest w pierwszym rzedzie tych do ktorych mozna
      miec najwiekszy zal. Ale czy "gruba kreska" nie okazala sie przyzwoleniem do
      nieprawdopodobnych naduzyc, ktorych koszty ponosimy my wszyscy. Czemu glosy
      rozsadku nie ostrzegaly wczesniej, ze cicha zgoda najwyzszych wladz
      panstwowych, demokratycznie wybranych, na powszechna grabiez mienia narodowego
      przez tych, ktorych gruba kreska bezposrednio dotyczyla, moze zakonczyc sie
      tragicznie.
      A przeciez ostatnie 15 lat nic inego nie mialo w Polsce miejsca, jak powszechna
      i zgodna redystrybucja majatku panstwowego pomiedzy tych, ktorzy bez grubej
      kreski w wiekszosci byliby wsrod bezrobotnych (gdyby mieli zakaz pracy na
      panstwowych stanowiskach kierowniczych.) "Kij ma zwykle dwa konce" i dzis
      niestety przyszedl czas na ten drugi, nie za sprawa tych co chca "opluwac" ale
      za sprawa tych co przez 15 lat nic innego nie robili tylko KRADLI jak tylko sie
      dalo i gdzie tylko sie dalo kosztem obywateli i panstwa. Odpwiedzialnosc za to
      spoczywa nie na tych co sie lustracji domagaja, nie na tych rowniez, ktorym sie
      zdawalo ze najgorsze juz minelo i teraz "swiat nalezy do nich", ale na wladzy
      ktora przez 15 lat nie zrobila nic aby ten "interes" ukrocic nieuchronnie
      pchajac nas w to szambo!


    • krzysio28 Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 27.08.05, 21:17
      "w polskim kotle mieszają na przemian diabeł z aniołem"

      no, w kazdym razie wiadomo kto robi za diabla....
    • ezpa7z9 Nie do przyjęcia jest twierdzenie ,że po ... 27.08.05, 21:19
      udadku kominizmu jedyną alternatywą jest kapitalizm.Kto to powiedział Panie
      Adamie Michnik ? Jan Paweł II nie był chyba oszołomem,frustratem,czy innym
      szaleńcem.Inna sprawa ,że wyciera sobie tym cytatem ...niejaka Samoobrona.
      • genewski Re: Nie do przyjęcia jest twierdzenie ,że po ... 27.08.05, 21:21
        A znasz jakas trzecia droge??? Slucham uwaznie!
        • ezpa7z9 Re: Nie do przyjęcia jest twierdzenie ,że po ... 27.08.05, 22:24
          Zapraszam np.na stronę www.obywatel.org.pl
          • nikodem123 Re: Nie do przyjęcia jest twierdzenie ,że po ... 28.08.05, 00:44
            Ale ja bym poprosił o jakąś zajawkę tego pomusłu. Jakoś mi trudno sobie
            wyobrazić wariant pośredni między: środki produkcji w rękach prywatnych, a
            środki produkcji upaństwowione.
            • ezpa7z9 Słyszałeś o słowie spółdzielczość? 28.08.05, 01:34
              Tylko nie pisz zaraz ,że to kołchoz ,,koliektywnoje choziajstwo''.Socjalizm
              piękny w idei(teoria) błyskawicznie przerodził się w zamordyzm i
              dyktaturę.Kapitalizm ,po krótkim okresie cywilizowania(dzięki !!!!związkom
              zawodowym),przechodzi w etap globalizmu czyli wraca do korzeni.
              Dlatego potrzebna jest trzecia droga.I nie będzie to odkrywanie ani
              eksperymentowanie tylko rozwinięcie formy własności istniejącej od 200 prawie lat.
              Chyba ,że globalizm,darwinizm społeczny .Tylko ,ze od tego prosta droga do
              rewolucji :faszystowskiej lub komunistycznej(już to świat przerobił),albo do
              anarchi.I nie pisz mi ,żeto się nie sprawdziło .Kapitalizm własnie sprawdza sie
              np. Polsce.Same sukcesy.A piedól o ,,niereformowalnym homo sovieticus''który
              przeszkadza też już były.
              Popatrz na problemy Europy,dzięki globalizmowi.
              • nikodem123 Re: Słyszałeś o słowie spółdzielczość? 28.08.05, 02:02
                Tak się złożyło, że nie tylko słyszałem, ale i widziałem na własne oczy, jak
                spółdzielnie działają.

                Moja matka była Głównym Księgowym w Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej -
                dzisiaj to by się jej stanowisko nazywało: Financial Director.

                Opuściła ona i ja tą spółdzilnię 20 lat temu - za komuny.

                Całkiem niedawno pojechałem tam - tak z sentymentu za dzieciństwem - to co ,
                zobaczyłem, to było wstrząsające!! Spółdzielnia upadła - rozkradli (tak tak
                rozkradli członkowie zarządu, co było wartościowego). Ruina!!
          • mentice Pasterze ubolewaja ? 28.08.05, 00:52
            Nie slyszalem aby pasterze ubolewali. Konkordat podpisany,
            interesy kwitna, podatki znikome. Panstwo w panstwie.
            Zyc nie umierac.
    • t-800 Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 27.08.05, 22:04
      Znowu o lustracji? Ciągle tylko o lustracji! Ale Pan Redaktor jest monotematyczny!
    • krzszy1 Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 27.08.05, 22:10
      Panie Adamie -o cudzie Solidarności w pana wykonaniu bardzo trafnie napisał
      W.Łysiak w " Rzeczpospolitej kłamców -Salon" jest pan tam prawdziwym bohaterem.
      -fragment recenzji...Okragly stol zorganizowali sowieci. Obnażenie łgarstw
      michników, geremków i innych mazowieckich agentów. Lektura dla patriotów, dla
      antykomunistów, dla europejczyków (ale nie socunijnych), dla ludzi z honorem,
      nie do zniesienia dla czerwonej lewicy. Tylko że ci pierwsi to wszystko wiedzą i
      nic nie mogą zrobić, a ci drudzy wiedzą i im z tym dobrze, lub nie wiedzą i się
      nie dowiedzą, bo nie chcą wiedzieć. Poki co, głupota, chamstwo, zdrada,
      nikczemność wygrywa wojnę, chociaż przegrywa wszystkie bitwy. Czy nie ma na to
      rady- w tym tempie za 20 lat koniec cywilizacji łacińskiej?
      • holyboy_666 Re: ałtorytet;-) 27.08.05, 22:37
        jeśli okrągły stół zorganizowali sowieci, to auschwitz oczywiście żydzi;-)

        (mr baldhead za komuny świetnie sobie radzil w biznesie, mial calkiem niezle
        uklady z władzą - nieźle pamiętam:-)
        • abba15 Re: ałtorytet;-) 28.08.05, 11:58
          holyboy_666 napisał:
          > jeśli okrągły stół zorganizowali sowieci, to auschwitz oczywiście żydzi;-)
          > (mr baldhead za komuny świetnie sobie radzil w biznesie, mial calkiem niezle
          > uklady z władzą - nieźle pamiętam:-)


          Masz rację!
      • peony W. ŁYSIAK 28.08.05, 12:29
        Jestem na tyle młoda żeby mieć dobra pamięć i na tyle stara,żeby pamiętać ,ze w
        czasach komuny p.Lysiak znakomicie sobie radził. Mając tez dobra pamięć
        wzrokową pamiętam min jak w ówcześnie modnym kożuszku tokował w reżimowej
        telewizji.
    • silesius.monachijski Troche samokrytyki redaktorze michnik 27.08.05, 22:14
      granat do szamba rzuca pan i pana gw codziennie. jak mozna dalej zatrudniac w
      redakcji super lajdaka maleszke, ktory - za duze pieniadze - nie tylko pomagal
      w "likwidacji" S.P. Staszka Pyjasa, ale tez "rozpracowywal" wszytskich innych
      opozycyjnych dzialaczy z Krakowa? Czy ochrona tego lajdaka to nie wrzucanie
      granatu do szamba? a nazwanie takiego zbrodniarzam jak kiszczak "czlowiekiem
      honoru"? To tez nie jest wrzuceniem - tym razem juz poteznej bomby - do szamba?
      wie pan, ilu ludzi - nie tak znanych i pod "ochrona" zagranicznym mediow
      kiszczak na tzw. prowincji zniszczyl? ilu usialo tulac sie latami po obozach
      przejsciowych w austrii, niemczech i wloszech, zeby ich w koncu wpuscili do
      australii, kanady, usa, a czasami nawet i do rpa? a pana komitywa z kwachem i
      cimoszenka to tez "owoc cudu Solidarnosci", czy moze bardziej plucie narodowi w
      twarz? bij sie pan w swoje piersi panie michnik. to co pan i pana gw robi, to
      juz naprawde wrzucenie poteznej bomby atomowej do szamba!
    • jasoz187 Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 27.08.05, 22:21
      Machlojnik, przestan sie wpieprzac na piedestal autorytetow moralnych. Rzygac
      sie chce. Sam zes sie grzebal (bezprawnie) w cudzych teczkach, cwaniaczku
      pospolity. Siedz w swojej gnojownicy z kolesiem urbanem i wreszcie przymknij
      sie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka