Dodaj do ulubionych

W poszukiwaniu utraconego sensu

    • ko_bie_ta Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 27.08.05, 22:30
      Po plecach robotników ze stoczni Ungiery i tym podobne Czarzaste weszły do
      nowego świata jak paniska - z pieniędzmi, tytułami ministrów, bezkarnością
      nietykalnych i świetnym samopoczuciem. Kiedy patrzę jak rwą się do świętowania
      rocznicy sierpnia to chce mi się krzyczeć - wynocha, to nie wasze święto! Kiedy
      widzę jak płaszczą się przed arcybiskupem Dziwiszem to dostaję mdłości. Kiedy
      słyszę jak bronią demokracji przed „dyktatorami” Kaczyńskim i Rokitą, to nie
      wiem czy śmiać się czy płakać. A w dodatku kiedy Gazeta, która kiedyś była moją
      gazetą, podaje im rękę i ciągle popycha do przodu dbając o to, aby tylko nie
      wypadli z obiegu – to też zastanawiam się kto jest w tym polskim kotle diabłem,
      a kto aniołem……
    • obywatelgkar Moze trzeba zaczac szukac sensu na swoim podworku? 27.08.05, 22:33
      Moze warto sie zastanowic panie Adamie, co pan jako potencjalny pracodawca robi
      dla ludzi poszukujacych idealow S-80? Pan sam swoim dzialaniem zaprzecza, ze to
      mialo sens. Jako bezrobotny dziennikarz z niezlym dorobkiem, pozwolilem sobie w
      nieskonczonej naiwnosci wyslac list do Marcina Bosackiego z dzialu
      zagranicznego Gazety Wyborczej z prosba o prace w Gazecie. Odpowiedzi nie
      dostalem. I pies ganial to, ze dla szaraczka takiego jak ja nie znalazla sie
      praca w panskiej firmie. To prawo kazdego pracodawcy wypiac sie dupa do
      poszukujacych pracy. Szkoda tylko, ze w ramach elementarnej kultury nie potrafi
      sie odpisac chocby dwoch slow: ,,nie, dziekujemy".
      Idealem sierpnia 80 bylo przywrocenie pracownikom ich godnosci i praw
      pracowniczych. Tymczasem prawdziwi bohaterowie sierpnia gnija gdzies na
      smietniku historii. Polska jest chora na raka bezrobocia i wscieklego egoizmu
      tych co prace maja lub ja tworza. Dziennie do Warszawy przyjezdzaja pociagami,
      samochodami i samolotami ludzie, ktorzy tego miasta nienawidza, ale ktorzy
      przyszli zabrac Warszawiakom prace. Wydaje im sie, ze ul.Emilii Plater to Piata
      Avenue na Manhattanie a oni siebie uwazaja za vipow, yuppies i elity. A sa w
      gruncie rzeczy polskimi dziadami, zyjacymi w miescie o trzeciorzednym znaczeniu
      dla swiata. Podobnie rzecz sie ma z ta panska solidarnoscia, ktora ,,zmienila
      swiat". Obawiam sie drogi panie, ze to raczej gowno prawda.
      Sierpien byl klasycznym przewrotem stanu odsuwajacym od wladzy ekipe Gierka.
      Jej miejsce zastapila junta wojskowa, ktora w ciagu roku znalazla powod do
      przejecia wladzy absolutnej w tym kraju. Komunizmu nie zniszczyl ani sierpien,
      ani Walesa, ani pan, ani papiez. On skonal sam w rywalizacji z Zachodem.
      Zwyczajnie, poprostu i banalnie. Sierpien, masowki z papiezem czy tandetne msze
      z prymitywnymi przemowieniami Popieluszki byly tylko ozdobnikami eksponowanymi
      przez telewizje zachodnie. Jak glupia byla wladza w tamtym czasie dowodzi, ze
      wogole oni sie tym przejmowali. Oddali wam wladze przy okraglym stole, kiedy
      caly ten cyrk zaczal im sie walic na morde. Reszte juz znamy. Nieliczni up,
      cale rzesze ludzkie down. Nieliczni stali sie z dnia na dzien arcybogaci, cale
      masy zyly na granicy rozpaczy i nedzy. Jak w Brazylii czy w Sierra-Leone. Nie
      kocham PRL-u. Byl on gorszy od zadry w dupie. Ale to chrzanienie o sensie i
      ideale sierpnia jest zalosne. Sancta simplicita, panie Michnik, sancta
      simplicita!
      • nikodem123 Re: Moze trzeba zaczac szukac sensu na swoim podw 28.08.05, 00:55
        Ależ z Ciebie frustrat!

        "Dziennie do Warszawy przyjezdzaja pociagami,
        samochodami i samolotami ludzie, ktorzy tego miasta nienawidza, ale ktorzy
        przyszli zabrac Warszawiakom prace."

        Tyle osób co dziennie przyjeżdża do Warszawy do pracy, a Ty sobie pracy znaleźć
        nie możesz. Nawet jako rdzenny Warszawiak.

        Masz rację, winę za to ponosi Solidarność no i Michnik.

        • jjr44 Re: Moze trzeba zaczac szukac sensu na swoim podw 28.08.05, 16:07
          No właśnie - tutaj sami frustraci piszą. Ja w tamtych czasach nie działałem
          politycznie i w więzieniu nie siedziałem więc nie będę michnika pouczał i od
          zdrajców wyzywał. Mnie sie teraz żyje dużo lepiej niż dawniej i to bez
          szmacenia się. Do partyjnych ani kombatantów nie należę, nie musze też kraść
          żeby żyć przyzwoicie. Dawniej było zdecydowanie gorzej. Oczywiście nie sadzę
          żeby ktoś mi z tu piszących uwierzył - łatwiej biadolić niż się wziąć do
          roboty.
          • obywatelgkar Widac,ze faktycznie ten balagan zwany warszawka .. 28.08.05, 16:51
            sciaga rozne mendy z wioch i malych miasteczek. Dobrze wam jest Nikodem (nomen
            omen do sytuacji) i jjr w katolandzie? To wspaniale! Ten kraj jest dla ludzi
            tacy jak wy! Jak te dwie mrowki zyjace na gownie, lezacym na srodku pieknego
            ogrodu. Dookola sa kwiaty i kolory, a mrowki zyja na gownie i nim sie zywia.
            Powodzenia, budujcie sobie wasz polski manhattan na tym gownie, przeciez to
            wasza ojczyzna. Ja ja wale, ja mam w kieszeni US passport.
            • jjr44 Re: Widac,ze faktycznie ten balagan zwany warszaw 28.08.05, 23:13
              A tak poza tym co masz do powiedzenia oprócz inwektyw? Powodzenia tam po
              drugiej stronie oceanu przy azbeście :-)
          • majka688 Re: Moze trzeba zaczac szukac sensu na swoim podw 28.08.05, 20:47
            jjr44, stosuj właściwe związki frazeologiczne, bo wychodzą nonsensy.
            Piszesz: "nie musze też kraść
            żeby żyć przyzwoicie". Chodziło ci chyba o to, że nie musisz kraść, żeby żyć na
            przyzwoitym poziomie, czyli w miarę dostatnio?
            • jjr44 Re: Moze trzeba zaczac szukac sensu na swoim podw 28.08.05, 23:10
              tak faktycznie brzmiało to trochę śmiesznie :-) Spieszyłem się i mało
              kontrolowałem to co piszę. Chodzi mi o to że Polska jest teraz znacznie bliżej
              normalności niż była. Oczywiście nikt nie musi podzielac moich poglądów. Może
              rzeczywiście za komuny było lepiej :-)
    • paul1973 Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 27.08.05, 22:44
      Przeczytalem ten nostalgiczny artykul i gdybym nie mieszkal w Polsce, nie znal
      jej historii przynajmniej od 1980 roku pewnie zgodzilbym sie z autorem. Jak
      coraz wiecej osob przez dlugi czas nalezalem do wiernych czytelnikow Gazety,
      politycy dawnej UW potem UD mogli zawsze liczyc na moj glos. Wierzylem ze
      jedyna przyczyna nierozliczenia przeszlosci byly zniszczone badz sfalszowane
      archiwa, postepujaca anarchizacja zycia gospodarczego i politycznego efektem
      kompromisow jakie krystalicznie czysci i merytorycznie przygotowani do
      rzadzenia krajem politycy UW musieli zawierac z mniej rozgarnietymi politykami
      innych opcji, badz tez brakiem mozliwosciego samodzielnego rzadzenia krajem.
      Przebudzenie bylo bardzo powolne, zlozylo sie na nie kilka przyczyn. Po
      pierwsze zblizenie Adama Michnika oraz agresywna obrona osob odpowiedzialnych
      za faktyczny stan kraju do 1989 roku. Zastanawialem sie czy zasluguja na
      przebaczenie osoby, ktore o nie nigdy nie prosily, ktore nigdy do winy sie nie
      poczuwaly? Czy ktokolwiek, czy jedna osoba moze niejako w imieniu calego
      spoleczenstwa tego dokonac? Poza tym okazalo sie ze politycy tak forowani przez
      Gazete i AM okazywali sie kompletnie nieudolni vide Suchocka - minister
      sprawiedliwosci i wielu innych. A inni, do tej pory istniejacy na marginesie
      zycia politycznego gazety, najczesciej z przyczepionymi etykietami oszolomow,
      pieniaczy, ksenofobow, (zawsze w ostatecznosci antysemitow)okazywali sie
      zupelnie inni. Co ciekawe olbrzymia role w nowym spojerzeniu na nasza nowa
      historie odegral takze internet. Zauwazylem, ze te same fakty sa przedstawiane
      w zupelnie innym swietle w gazecie a w innym w wiekszosci innych portali. Czesc
      informacji niewygodnych, nie pasujacych do wizji, swiatopogloadu forowanego
      przez gazete sie tam nie pojawialo. Nie do przyjecia jest tez dla mnie sposob
      atakaowania ludzi Gazecie niewygodnych, tak daleki od obiektywizmu.
      Czytajac ten artykul zastanawiam sie ktory A. Michnik go pisal. Moze ten sprzed
      1989 roku zasnal i teraz sie przebudzil? Czy tez ten pijacy wodke z Urbanem?
      Przyjazniacy sie z Rywinem, podejmujacy z nim paskudna gre o wplywy? Przyjeciel
      Kiszczaka, Jaruzelskiego? Mogacy wybaczyc Maleszce a zwalczajacy praktycznie
      kazdego polityka opozycji z czasow PRL, oczywiscie poza scisla czolowka
      rozteoretyzowanej dawnej UD?
      Czlowiek ktory jako pierwszy, bez rzadnej kontroli uzyskal dostep do archiwow
      dawnej SB. Co tam zobaczyl? Co zdobyl? Co probowal zdobyc?
      Niestety ale za obecny stan odpowiada osobiscie Adam Michnik. Dysponawal przez
      dlugi okres czasu najbardziej opiniotworczym dziennikiem, zdobyl czwarta wladze
      i to wladze absolutna. Czy ktos moze mi odpowiedziec dlaczego nie mozna bylo w
      sposob jak najbardziej pokojowy rozliczyc sie z przeszloscia. Zaczac najprawde
      od nowa budowac kraj. Dlaczego jestesmy jedynym krajem dawnego bloku
      wszchodniego ktory tego nie zrobil? Nie slyszalem o przelewaniu krwi np w
      Republice Czeskiej, ktorego grozba w Polsce ciagle straszyla nas gazeta. Byc
      moze teraz na to jest za pozno, moze nie wiele to zmieni ale by to ocenic nie
      warto czekac nastepnych 10 lat by znowu stwierdzic ze nalezalo cos zrobic a nie
      zrobiono. Moze chociaz pewne rzeczy wydadza sie nam bardziej przejrzyste i
      wytlumaczalne
      • mordzinas MICHNIK - SYMBOL FAŁSZU OBŁUDY I ZAKŁAMANIA 27.08.05, 23:09
        Kiedyś Adam Michnik był dla mnie wzorem do naśladowania. Wzorem
        człowieka ,który walczy o niepodległość Polski. O uwolnienie naszego
        kraju z sowieckich i PZPR-owskich kajdanów.

        Z wypiekami na twarzy słuchałem Głosu Ameryki czy Wolnej Europy gdy
        mówili o Adamie Michniku...

        Dziś z perspektywy czasu wiem jaki byłem naiwny.
        Michnik okazał się człowiekiem fałszywym i obłudnym.
        Jego miłość do Jaruzelskiego , Urbana i reszty komuniustów jest bardzo
        wymowna.

        Nie wiem ,dlaczego tak jest. Jak to możliwe ,żeby przejść na stronę
        śmiertelnego kiedyś wroga???? A dziś złodzieja kłamcy i manipulatora
        jakim jest PZPR-SLD-SDPL.

        Zrozumiałbym, gdyby Michnik chciał wybaczyć winy komunistów. Ale przebaczać
        można komuś kto przyznaje się do winy i wyraża skruchę.
        Kto oczekuje tego wybaczenia.
        Żaden komunista z PZPR-SLD-SDPL nigdy nie wyraził skruchy ,żalu, za
        swoje zbrodnicze czyny z czasów komuny. Przeciwnie. Komuniści stają się
        coraz bardziej bezczelni. Do tego stopnia ,że próbują dziś np.
        zawłaszczyć 21 postulatów z Sierpnia 1980r....

        Ale Michnik przystał do nich. Broni ich zbrodniczej formacji w swojej
        gazecie...

        Adam Michnik to dzisiaj symbol obłudy ,zakłamania , totalnego skundlenia i
        zeszmacenia. Jego słyne picie wódki z tym szambonurkiem Urbanem jest
        wymowne nad wyraz...

        Jedynym uczuciem jaki wzbudza dziś Adam Michnik jest nieopisane
        obrzydzenie i odraza.
        • loppe Re: MICHNIK - SYMBOL FAŁSZU OBŁUDY I ZAKŁAMANIA 27.08.05, 23:40
          eee, nie przesadzasz? zawiedziona miłość?!
          są gorsi 100 razy a ty tak...
          a jenerał mówił że przeprasza, więc mijasz się z prawda głosząc że nie chcieli
          wybaczenia
        • nikodem123 Re: MICHNIK - SYMBOL FAŁSZU OBŁUDY I ZAKŁAMANIA 28.08.05, 01:07
          Miłość Michnika do Jaruzelskiego? Jeszcze bardziej kuriozalne: miłość do Urbana?

          Skąd o tym wszystkim się do wiedziałeś, że Michnik kocha ich obu? Podaj choć
          fragment z wypowiedzi Michnika.
          • silesius.monachijski Re: MICHNIK - SYMBOL FAŁSZU OBŁUDY I ZAKŁAMANIA 28.08.05, 01:18
            nikodem123 napisał:

            > Miłość Michnika do Jaruzelskiego? Jeszcze bardziej kuriozalne: miłość do
            Urbana
            > ?
            >
            > Skąd o tym wszystkim się do wiedziałeś, że Michnik kocha ich obu? Podaj choć
            > fragment z wypowiedzi Michnika.
            >
            stad, ze michnika zlapaly media, jak wychodzil of "zakrapianej" imprezy od
            urbana. zraszta urban sam sie tym chwalil. poza tym bylem we francji - bodaj
            rok 1993 albo i 1994 -, w samym paryzu, kiedy michnik prezentowal ksiazke
            jaruzela, i go (w telewizji) wysciskal, oznajmiajac, ze to nowy polski konrad
            wallenrod. krotko po tym - w wywiadzie w gw - okreslil chamskiego i wrednego
            zbrodniarza kiszczaka - "czlowiekiem honoru". potrzebujesz wiecej "faktow" a
            to, ze maleszka, cham i konfident ub, ktory zniszczyl zycie (takze i
            konkretnie: ubecja zabila Staszka Pyjasa), dalej w gw pracuje? to tez zaden
            dowod? co ciekawe: wtedy w Paryzu Michnik sie "wkur...", kiedy francuski
            dziennikarz nazwal jaruzela poskim "Petainem"
            • nikodem123 Re: MICHNIK - SYMBOL FAŁSZU OBŁUDY I ZAKŁAMANIA 28.08.05, 01:30
              Tak, być może Michnik tak Jaruzela nazwał.

              I to ma być miłość?!

              Ostatecznie Jaruzel okazał się Konradem Walenrodem dla komunizmu. Niby stan
              wojenny, ale potem okrągły stół i komunizm został w Polsce zdemontowany. Bez
              przelania kropli krwi - być może szkoda, bo mielibyśmy teraz stawiać kolejne
              pomniki.
              • silesius.monachijski Re: MICHNIK - SYMBOL FAŁSZU OBŁUDY I ZAKŁAMANIA 28.08.05, 01:37
                nikodem123 napisał:

                > Tak, być może Michnik tak Jaruzela nazwał.
                >
                > I to ma być miłość?!
                >
                > Ostatecznie Jaruzel okazał się Konradem Walenrodem dla komunizmu. Niby stan
                > wojenny, ale potem okrągły stół i komunizm został w Polsce zdemontowany. Bez
                > przelania kropli krwi - być może szkoda, bo mielibyśmy teraz stawiać kolejne
                > pomniki.
                .
                Trudno ci nie przyznac racji: to wlasnie za te twoja "konrado-wallenrodycznosc"
                jaruzela putin go tak holubil w moskwie. przeciez putin zawsze byl za
                solidarnoscia i rozwaleniem ukladu warszawskiego, ktorego jaruzel byl wiernym
                strozem (az do konca). ale sie czlowieku wyglupiles. lecz sie na lokcie, bo na
                glowe za pozno. jaruzel i wallenrod? cha, cha, cha!!!
                • nikodem123 Re: MICHNIK - SYMBOL FAŁSZU OBŁUDY I ZAKŁAMANIA 28.08.05, 01:50
                  Misiu!

                  Jakiś Ty naiwny! Ręcę opadają!

                  Putin zaprosił Jaruzela, żeby nam Poolakom zagrać na nosie. Putin zaprosił
                  Jaruzela, jako człowieka, który uosabiał przynależność Polski do Rosji, ale nie
                  do systemu komunistycznego.

                  Niestety Jaruzel dobiega już osiemdeziesiątki i siłą rzeczy nie połapał się w
                  czym rzecz. O, biedni - głupi starcy!

                  • silesius.monachijski Re: MICHNIK - SYMBOL FAŁSZU OBŁUDY I ZAKŁAMANIA 28.08.05, 01:58
                    nikodem123 napisał:

                    > Misiu!
                    >
                    > Jakiś Ty naiwny! Ręcę opadają!
                    >
                    > Putin zaprosił Jaruzela, żeby nam Poolakom zagrać na nosie. Putin zaprosił
                    > Jaruzela, jako człowieka, który uosabiał przynależność Polski do Rosji, ale
                    nie
                    >
                    > do systemu komunistycznego.
                    >
                    > Niestety Jaruzel dobiega już osiemdeziesiątki i siłą rzeczy nie połapał się w
                    > czym rzecz. O, biedni - głupi starcy!
                    .
                    cha, cha ,cha; jaruzel nie wiedzial; dobrze zdrajca wie, o co chodzi; widziales
                    go u lisa w programie (polsat) o zabitych gornikach z wujka, i o przebaczeniu;
                    ten stary cwaniak jest swiadomy tego co robi, i co mowi; on zawsze byl, i jest
                    i pozostanie zdrajca narodu polskiego, sowieckim poputczikiem; a michnik z nim
                    sie zaprzyjaznil; wiec ty sie zastanow, co mowisz; albo: poczytaj zrodla;
            • dr.kidler Re: MICHNIK - SYMBOL FAŁSZU OBŁUDY I ZAKŁAMANIA 28.08.05, 13:24
              silesius.monachijski napisał:

              > nikodem123 napisał:
              >
              > > Miłość Michnika do Jaruzelskiego? Jeszcze bardziej kuriozalne: miłość do
              > Urbana
              > > ?
              > >
              > > Skąd o tym wszystkim się do wiedziałeś, że Michnik kocha ich obu? Podaj c
              > hoć
              > > fragment z wypowiedzi Michnika.
              > >
              > stad, ze michnika zlapaly media,

              Te "media" oczywiscie nie maja nazwiska, tak ty i reszta szczekaczy.

        • dr.kidler Twoj mentor Łysiak przynajmniej pluje 28.08.05, 13:22

          pod własnym zasranym nazwiskiem.
      • wazari_kwantyzator Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 28.08.05, 00:28
        oj zgadzam sie z Toba w stu procentach. moze prawie w stu. odnosnie
        dekomunizacji mam chyba odmienny poglad. tez uwazam, ze to byl blad, ze nie
        zrobiono tego 15 lat temu. tez nie rozumiem powodow tego wciaz majacego swe
        negatywne skutki zaniechania. nie rozumiem..
        ale wydaje mi sie, ze powinno mimo wszystko nawet teraz, pietnascie lat po
        okraglym stole, nazwanie po imieniu, podanie do wiadomosci publicznej wszystkich
        nazwisk osob, ktore wspolpracowaly z ubecja, wywiadem wojskowym, a takze tych
        zasiadajacych na stanowiskach, od wojewody w gore w administracji panstwowej.
        marzeniem bylo by dodanie do tego prawnego zakazu pelnienia przez nich
        jakichkolwiek stanowisk publicznych (panstwowych) w Polsce, ale to chyba by juz
        nie przeszlo... w kazdym razie obwieszczenie spoleczenstwu kto kim byl jest moim
        zdaniem obowiazkiem panstwa. ludzie powinni miec swiadomosc kogo wybieraja, na
        kogo glosuja. powinni miec pelen obraz rzeczywistosci politycznej w tym kraju. a
        jakiego wyboru dokonaja to juz kwestia ich sumien.
        pozdrawiam.
        • nikodem123 Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 28.08.05, 01:36
          Daj spokój!

          Ja uważam, że trzeba raz na zawsze zamknąć całą tą martyrologię polską! Czy
          zawsze mamy żyć przeszłością?

          I teraz Giertych, który dla Polski nie zrobił nic - i nawet nie starał się
          zrobić nic - będzie nam rozpętywał wojnę na teczki?
        • jjr44 Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 28.08.05, 16:19
          Chyba nie pamiętasz 1990 roku. Po wyborach 1989 ludzie z opozycji sami byli
          przerażeni wynikami. Czyje było wojsko, policja, SB? jaka była prokuratura,
          sądy? Chciałbym widzieć jak oni wszyscy się dekomunizują w 1990. Prawda
          niepopularna jest taka że mogło być tak jak teraz albo wcale. No i wybierz
          sobie: tak jak teraz czyli Unia Europejska NATO i nie ma rosyjskich wojsk za to
          oglądasz zadowolone z siebie obleśne mordy gości którym się przed transformacją
          i po transformacji dobrze żyło albo narodowe powstanie, nowy stan wojenny czy
          rosyjska interwencja na prośbę polskich towarzyszy. ja wolę to co teraz mimo że
          nie jest to sprawiedliwe. Przynajmniej jest jakaś nadzieja na przyszłość.
      • nikodem123 Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 28.08.05, 01:20
        Widzę, że zagubiłeś się w świecie publikatorów.

        Ja tak dla sportu w wyszukiwaniu manipulacji dziennikarskich czytuję sobie i
        Wyborczą i Nasz Dziennik.

        Tak dla sportu, załóż sobie, że wszyscy kłamią, żeby przemycić jakąś swoją
        ideologię. I zacznik porównywać nie komentarze, ale fakty: kto co powiedział, a
        co przemilczał.

        Wkrótce zdasz sobie sprawę, że Michnik prowadzi dobrą gazetę dziennikarską.
        Inni prowadzą gazety ideologiczne.

        Dla mnie "dobra gazeta dziennikarska" to gazeta prezentująca wszystkie fakty.
        Gazeta ideologiczna - tylko fakty wygodne.

        A tak na marginesie? Co masz przeciwko rządom Suchockiej? Po niej nastał AWS,
        którego rządy doprowadziły do spektakularnego zwycięstwa SLD.

    • polonic Michnik szambonurek 27.08.05, 22:58

      Plugawienie rewolucji solidarnościowej i jej bohaterów poprzez esbeckie archiwa
      to dla jednych czyn heroiczny, dla innych zaś - to granat ciśnięty w szambo:
      jednych zabije, innych okaleczy, wszystkich zasmrodzi.

      Przecież sbeckie archiwa powstały na bazie pewnych wydarzeń, realnych działań,
      donosów... agent który donosił jest splugawiony sam przez siebie i plugawił
      swoich kolegów. To nie ujawnianie tego samosplugawionego osobnika jest zbrodnią
      tylko jego ukrywanie, tymwiekszą im wyższy urząd w państwie sprawuje bądź sprawował.

      Wiele Szechter pisze o szambie, wodospadach błota, tarzaniu sie w gnoju...
      doskonale, tylko co u licha zmusiło go do kapieli błotno-gó..anej w 1990 roku?
      Co skłania go dzisiaj do pisania na łamach gazety, która prowadzi dziką
      lustrację księży (ks Maliński, potencjalni ubecy na KUL)?? Przecież GW jest
      gazetą która w sprawie lustracji zabiera głos niemal codziennie!!! O co tu
      chodzi panie Szechter?
    • eller1 Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 27.08.05, 22:59
      Panie Adamie,to wszystko o czym Pan raczy czytelnikow jest niestety tak mocno
      oderwane od rzeczywistosci jak zycie kibucnika w Izraelu i Pan dobrze o tym
      wiesz.Po co te bzdury?Nie wolalem ``solidarnosc``i bedac w kraju lza mi sie w
      oku kreci nad ludzka bieda.Pan z kregu KOR,lewicowiec od pokolen mozesz spac
      spokojnie?Pozdrawiam z nowej ojczyzny Pana brata.Pawel S
    • wgj8515 Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 27.08.05, 23:05
      Panie Michnik!
      Pisze Pan: "... Intelektualiści mogą pisać bez cenzury ..." itd., itp. tyle
      tylko, że jak będą pisać co chcą to na przykład Pańska firma odmówi im
      publikacji, Rzepa też, i co pozostaje WPROST, które ma nieporównywanie mniejszy
      nakład i jest tygodnikiem. W związku z powyższaym z tym brakiem cenzury to bym
      tak nie przesadzał, jest tyle tylko że innego rodzaju.
      Napisał Pan również: " ... te ostatnie 15 lat to najleprze co przytrafiło się
      Polsce w ciągu ostatnich 300 lat ...". To już Pan z lekka przesadził, bo jednak
      okres 20-lecia międzywojennego był okresem dużo zdrowszym i to zarówno
      intelektualnie jak i gospodarczo a przede wszystkim moralnie był zdrowszy. Ale
      wtedy to tatuś Szanownego Pana był agentem kominternu i jako taki był przez
      władze ówczesnej Polski "represjonowany".

      Nie mam w zwyczaju czepiać się detali ale niech Pan wytłumaczy jeden drobiazg,
      tylko jeden z Pańskiego bogatego życiorysu. Jakim cudem udało się Panu ukończyć
      studia wyższe na Wydziale Historii Uniwersytetu Warszawskiego, no jakim cudem.
      Pragnę zaznaczyć, że znam ludzi, którzy za dużo mniejsze "przewiny" niż Pańskie
      byli ze studiów wyrzucani i nie było takiej możliwości aby zostali ponownie
      przyjęci. Ten drobiazg uświadomiłem sobie całkiem niedawno przy okazji pewnego
      spotkania towarzyskiego na którym był taki relegowany za politykę kolega.
      • paul1973 Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 27.08.05, 23:16
        Po zamknieciu KKK Michnik tworzy, za rada Jana Jozefa Lipskiego, mlodziezowy
        klub dyskusyjny. Pomaga mu prof.Adam Schaff, czlonek KC i czolowy ideolog
        partii komunistycznej: ...poszedlem do prof.Adama Schaffa i powiedzialem
        mu: "Panie profesorze, ja chce zalozyc klub dyskusyjny". ... powiedzial: "OK,
        jesli chcesz miec klub, to bedzie klub. Tu na uniwersytecie bedziecie mieli
        klub, wy uczniowie warszawskich liceow. A gdyby ktos wam robil klopoty, to
        powolaj sie na mnie." Wtedy nie bylo odwaznych,to byl rok 1962, zeby nie
        sluchac Schaffa. I w ten sposob pod egida Schaffa powstal klub dyskusyjny.
        Michnik spotyka sie jeszcze z owczesnym I sekretarzem komitetu uczelnianego
        Zwiazku Mlodziezy Socjalistycznej Stefanem Mellerem oraz Aleksandrem Smolarem.
        Po tych rozmowach powstaje przy uniwersyteckim ZMS Miedzyszkolny Klub
        Dyskusyjny, zwany rowniez Klubem Poszukiwaczy Sprzecznosci. Omawiano tam takie
        problemy jak wkroczenie wojsk sowieckich do Polski 17 IX, historie KPP, procesy
        moskiewskie, teorie nowej rewolucji proletariackiej itd.
        Prelegentami byli m.in. Zygmunt Bauman, Bronislaw Baczko, Jacek Kuron, Leszek
        Kolakowski, Karol Modzelewski. Klub skupial okolo stu osob m.in. Jana
        Litynskiego, Jana Kofmana, Jana Grossa, Andrzeja Titkowa, Irene Grudzinska.
        Michnik wszedl w sklad zarzadu klubu. Jerzy Eisler podaje, ze czlonkowie klubu,
        ktorzy wywodzili sie z walterowcow, zainteresowani byli mysla polityczna
        Trockiego. Latem 1963 r. klub zostal rozwiazany, a Michnika osobiscie
        zaatakowal Wladyslaw Gomulka
        W 1964 r. po zdaniu matury rodzice funduja mu wycieczke Wieden-Monachium-Rzym-
        Paryz. Poznaje wtedy m.in. Jerzego Giedroycia, Tadeusza Nowakowskiego oraz Jana
        Nowaka-Jezioranskiego, rozmawial takze z wloskimi komunistami i z francuskimi
        trockistami.

        No coz jak widac to zawsze byl swoj. Frakcjonista, ale zawsze swoj
      • nikodem123 Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 28.08.05, 01:41
        Kolejny zawiedziony dziennikarz, którego tekstów nie chce drukować ani GW, ani
        Rzepa.

      • jjr44 Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 28.08.05, 23:18
        ten kawałek biografii michnika jest dosyć dobrze znany. pewnie możesz nawet w
        googlu znaleźć. Nie sądzę żebyś szukał przecież michnik to żyd i dla ciebie
        wszystko jasne, prawda?
    • qwardian Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 27.08.05, 23:27
      Przepraszam, ale Pan był ubabrany po uszy w tym stalinowsko trokistowskim
      towarzystwie Panie Michnik po same uszy. Pana rodzina ma stalinowski,
      antypolski i antynarodowy rodowód, a Pan sam był zaangażowany w ruchu
      trockistowskim. Pan i ta reszta bandy utraciliście wpływy w latach 60-tych i po
      prostu dążyliście do władzy za wszelką cenę. Niech Pan się nie wygłupia z tymi
      ideałami, bo Pan masz ich zero. To wasz KOR ubabrał w łajnie Solidarność,
      podzielił opozycję i Polaków. To wasza Unia Wolności wyprzedała dobro Polaków
      za grosze, nie zbudowała kilometra autostrady, doprowadziła do 20% bezrobocia.
      • chaynik Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 28.08.05, 00:08
        Zolnierzyki z Urbanem zrobily swoje przeczytalem 2 strony i z niesmakiem
        zamknalem.
        Qwardian bardzo dobrze opisales go.
    • kozaczek3 Panie Michnik,Ja nie utraciłem sensu,Pana sprawa 27.08.05, 23:34
      Gdzie i kiedy pan go utracił?
      Ja pozostałem przy swoich poglądach!!
      Mimo że po drodze utraciłem godność.
      Amen.
    • skun2 Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 28.08.05, 00:13
      ach, to były piękne czasy, nowa, Polska , nowi ludzi, wielkie nadzieje, a
      skończyło się kompromitująco, dla przykładu: kolej nie działa, jedyny krAj w
      Euro, który nie ma kolei normalnej, najmniej medali od czasów powojennych na
      olimpiadzie , wszystko co funkcjonowało jako - tako - rypło, co mamy?
      szpitale w których chorym podają chleb ze smalcem na obiad (za komuny - nawet
      tej plajtującej był normalny obiad), zyskaliśmy korki na autostradach, bo w
      wolnym państwie tylko samochody są dobrym transportem, inne sposoby nie są
      rentowne (kpina), zyskaliśmy furę bezrobotnych,
      ale "przodowalimy" w przemianach gospodarczyc w tej części Europy!!!!!!!!
      Szkoda, ze teraz Polacy pracują w Czechach, a nie odwrotnie,
      michnik, jestes GŁUPI, Wałęsię (aktywnemu) niestety do pięt nie dorastasz.
      czeskie przedsiębniorstwa wciąż funkcjonują i wrzucają towar m.in. na .......
      to samo, co czeskie produkujące firmy w Polsce - padły w 90-tym i teraz, u nas
      co 3-ci bezrobotny, a w Czechach, tylko ten, któremu bardzo się nie chce jest
      bezrobotnym i w u nas na półkach czeskie wyroby...
      (mowa o n.p. specjalistycznych, czyli wg rządu polskiego niepotrzebnych
      produktak - nasze firmy poszły do piachu, a czeskie, jako najtańsze mają teraz
      40-to miulionowy kraj dla siebie)
      Żenada, zasntraNE ciotki.
      • skun2 Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 28.08.05, 00:25
        skun2 napisał:

        ach, to były piękne czasy, nowa, Polska , nowi ludzie, wielkie nadzieje, a
        skończyło się kompromitująco, dla przykładu: kolej nie działa, jedyny kraj w
        Euro, który nie ma kolei normalnej, najmniej medali od czasów powojennych na
        olimpiadzie , wszystko co funkcjonowało jako - tako - rypło.... co mamy?
        szpitale w których chorym podają chleb ze smalcem na obiad (za komuny - nawet
        tej plajtującej był normalny obiad), zyskaliśmy korki na autostradach, bo w
        wolnym państwie tylko samochody są dobrym transportem, inne sposoby transportu
        (n.p. dla nieposiadających "folkswagena" sprzed 20-tu lat, wyremontowanego) nie

        rentowne (kpina),
        zyskaliśmy furę bezrobotnych,
        ale "przodowalimy" w przemianach gospodarczyc w tej części Europy!!!!!!!!
        Szkoda, ze teraz Polacy pracują w Czechach, a nie odwrotnie,
        michnik, jestes GŁUPI, Wałęsie (aktywnemu kiedyś, bo teraz treż niestety robol
        się nie wykazuje) do pięt nie dorastasz.
        czeskie przedsiębniorstwa wciąż funkcjonują i wrzucają towar m.in. na .......
        polski rynek, bo polskie z tej samej branży plajtły i teraz, u nas
        co 3-ci bezrobotny, a w Czechach, tylko ten, któremu bardzo się nie chce jest
        bezrobotnym, ale u nas na półkach czeskie wyroby...
        (mowa o n.p. specjalistycznych, czyli wg rządu polskiego niepotrzebnych
        produktach - nasze firmy poszły do piachu, a czeskie, jako najtańsze mają
        teraz
        40-to milionowy kraj dla siebie - Polske)
        Żenada, zasntraNE ciotki.
    • mathyy jeszcze nie czas panie Adamie.... 28.08.05, 00:42
      wstyd czytac te komentarze...

      zycze panu, panie Adamie jeszcze wiele sily i zdrowia, wyglada na to ze bedzie
      pan brnal pod prad jescze dlugo. nienawisc znalazla bardzo dobry grunt w tym
      kraju i jak widac kupy gnoju lataja bez zadnych przeszkod...

      oczywiscie pewnie tez zaraz dostane jakas kupa gowna - to nic, jestem
      przekonany za lat 50, 80, kto wie moze nawet szybciej to wlasnie Adam Michnik
      znajdzie zasluzone, zaszczytne miejsce w podrecznikach do historii - nie
      zapomnijcie kiedys tego sprawdzic...
      • silesius.monachijski Re: jeszcze nie czas panie Adamie.... 28.08.05, 00:54
        oczywiscie, ze michnik znajdzie swoje miejsce: na smietniku historii; zastapi
        tam Macka, z "Popiolu i Siamentu", nieslusznie tam zeslanego przez
        Andrzejewsakiego, "czlowieka zniewolonego".
        • dr.kidler Zamierzacie restaurowac komune? 28.08.05, 13:34
          silesius.monachijski napisał:

          > oczywiscie, ze michnik znajdzie swoje miejsce: na smietniku historii; zastapi
          > tam Macka, z "Popiolu i Siamentu", nieslusznie tam zeslanego przez
          > Andrzejewsakiego, "czlowieka zniewolonego".

      • skun2 Re: jeszcze nie czas panie Adamie.... 28.08.05, 01:02
        michnik, dla swojego dobra - NIE WYCHYLAJ SIĘ!
        dałeś dupy, ty i ta twoja zgraja, dorwaliście się do władzy bez zaplecza i
        ratowaliście się miernotą czerwonĄ - balcerkowiczem,....
        daliście dupy - jego szpetną mordą firmując przemiany - z braku jakichkolwiek,
        nawet minimalnyuch kompetenji w czymkolwiek.
        aAATRAETYRWUw&$%^452A346YDFGDZSTRE6TRWYUETGHFXDGAW2316465Y7SDFG
        TRYL
    • beskid1 Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 28.08.05, 00:46
      Do vigla
      "niestety z powodu cenzury GW nie da sie tego poczytac na papierze GW...."
      Czy ktos broni Ci napisac na Twoim papierze?
    • agtom11 Re: Adam Michnik-jak zwykle!!!! 28.08.05, 00:47
      Tekst i wypowiedz Michnika jak zwykle -po środku.
      Dla tępawych idealny!.
      Władcy PRLu służyli pod sowieckimi rozkazami, a dawniejsza opozycja to był
      czysty brylant pod nazwą niepodległość,i demokracja polski.
      Więc nasuwa się pytanie-dla kogo ci rewolucjoniści z solidarności robili tą
      rewolucje,skoro dziś jest tak jak Michnik opisuje.
      Dla kogo robili te rewolucje lat 68-80-89 skoro jak sam przyznaje nie jest to
      co miało być i z którymi ideałami porywali masy ludzkie do obalenia komuny.
      Komune obalili ale komu to miało służyć jeśli dziś jest tak wiele
      frustacji,nienawiści i zobojętnienia.
      Drodzy panowie rewolucjoniści was tak jak komuchów wykorzystywała Moskwa -tak
      was wykorzystał ten niby kwiat demokracji jakim jest i był świat ZAchodu.
      Niepiepszcie głupstw że świat kapitalizmu to świat demokracji i swobody życia
      dla każdego człowieka.
      Tak jak w komunizmie jednostka ludzka w jakiś sposób była zniewolona-tak i w
      tym waszym uwielbianym kapitalizmie także człowiek w jakimś sensie był i jest
      zniewolony,tylko w innej formie.
      Przykładem tego że Zachód wspierając wasze bunty rewolucyjne w koncu was i cały
      naród wykołował jest fakt że gdy tylko komuna oddała wam władze,władza ta was
      sparaliżowała i skłóciła zaraz po roku 1989 a pożniej było tylko coraz gorzej
      aż dośliśmy do dzisiejszej sytuacji tzn;całkowitego dna/bagna/.
      Doprowadzenie wszystkich krajow które po II wojnie światowej podlegaly
      dominacji sowieckiej -zachód miał w swojej strategi już od dawna i wszystko
      robił aby jak najwcześniej zmienić taką sytuacje i doprowadzić do takiej,aby
      wyrwać te kraje z dominacji sowieckiej .a podporządkować dominacji swojej.
      Was rewolucjonistów tylko wykorzystano do wykonania tych planów.
      I albo nie rozumieliście tego w swoim czasie,albo teraz gdy ględzicie o swoich
      dawnych ideałach,o marzeniach,o troskach i nadziejach na wolną demokratyczną
      Polske -to albo wasze intelekty były zamroczone,albo dalej walicie tzw;;głupa:.
      Wy doskonale wiedzieli czemu i komu służyliście i służycie a te wasze
      terażniejsze wywody to już troska o to aby role po 15 latach znów się nie
      odwróciły jak przeleje się :czara; goryczy.
      Tylko jeśli by to miało nastąpić/a chyba nastąpi/ to tym razem nieobędzie się
      bez krwi a to z tego powodu że my Polacy zawsze swoje prawdziwe aspiracje i
      tożsamośc musieliśmy wyrywać obcym-walką niszcząc się.
      Dawniejszy kolonializm i dzisiejszy kapitalizm choćby niewiem jakimi pieknymi
      hasełkami o demokracji nas poił,tak samo nas ;żyłuje; jak żyłowali nas
      komuniści.
      • skun2 Re: Adam Michnik-jak zwykle!!!! 28.08.05, 01:05
        FAJNIE, ŻE WYSILIŁES SIĘ Z ANALIZA, ALE TO ZBYTECZNE, POCZYTAJ KOMENTARZE -
        MICHNIKI PIER DOLI I WSZYSCY TO WIEDZĄ.
        TO NIE TE CZASY, ZE BYLI GŁUPI NAD GŁUPSZYMI, MICHNIKU, KURONIU I INNY TAM
        WAŁĘSO.
        • kazimierzp Mimo wszystko, nie żałuję! 28.08.05, 01:34
          Przeczytałem wszystkie posty przy tym tekście Adama! Przypomniałem sobie gazety
          wydawane do 1989 roku. Tamte wypowiedzi, tamte artykuły. Nie było podobnych do
          dzisiejszych! Były wtedy jedynie słuszne!
          Nie zawsze zgadzałem się z Adamem. Nie wszystkim ludziom Solidarności
          przytakiwałem. Mogłem się z nimi i mogę nadal się spierać. Mogę mieć swoje
          zdanie za które nikt mnie dzisiaj nie wsadza do więzienia. Czuję się
          człowiekiem wolnym i odpowiedzialnym za to co robię.
          Autorzy większości w/w postów mogą się cieszyć możliwością zamieszczania tego
          co chcą, zamieszczania tego co im ślina (nie zawsze rozum) na język przyniesie.
          Większość z nich nawet nie czuje tego co nas do 1989 roku ograniczało.
          Dlatego nie żałuję tego co robiliśmy. Nie żałuję tych kilkudziesięciu lat.
          Mam nadzieję, że moje dzieci i moje przyszłe wnuki docenią i wykorzystają w
          pełni te możliwości które im nowe czasy przyniosły. Nie uważam się za stracone
          pokolenie, choć wiele spraw w moim zyciu mogło się potoczyć inaczej.
          Dziękuję wszystkim którzy przyczynili się do tego abyśmy wszyscy stali się
          ludźmi wolnymi. Mam nadzieję, że powoli nabierzemy mądrości jak z tej wolności
          umieć w pełni korzystać i jak odrzucać ziarna od plew - zwłaszcza przy wyborach.
          Odwaga teraz jest bardzo tania. Można bezkarnie opluwać każdego. Można leczyć
          swoje frustracje, swoje ówczesne tchórzostwo, czy też marazm w działaniu
          poprzez oskarżanie bohaterów tamtych czasów. Wszystko można!
          Przyszłe pokolenia w sposób obiektywny ocenią to co my, jako społeczeństwo
          zrobilismy dobrze. Kto z nas miał rację, a kto się mylił.
          My dzisiaj robimy to zbyt subiektywnie.
          Pamietam sierpień 1980 roku. Pamiętam tamten strach zmieszany z nadzieją.
          Pamiętam późniejsze dni. Okresy euforii i przygnębienia. Ból stanu wojennego i
          radość z wyborów 4 czerwca 1989 roku. To był straszny, ale i piękny okres.
          Patrzę się z optymizmem w przyszłość mając nadzieję, że mimo bełkotu
          wielu "politykierów" my wszyscy jako społeczeństwo te przyszłe lata wygramy.
          Adam Michnik jest dla mnie autorem artykułów do przemyślenia. On pobudza moją
          wyobraźnię. Nie muszę się z nim zgadzać. Powinienem, wręcz muszę się z nim
          spierać. Po pewnym czasie okazuje się, że miał on często w swych tezach
          zawartych w tekstach rację. Zastanówmy się dlaczego?
          Za ten impuls do myślenia, dziękuję Ci Adamie.
          • silesius.monachijski Re: Mimo wszystko, nie żałuję! 28.08.05, 01:42
            kazimierzp napisał:

            > Przeczytałem wszystkie posty przy tym tekście Adama! Przypomniałem sobie
            gazety
            >
            > wydawane do 1989 roku. Tamte wypowiedzi, tamte artykuły. Nie było podobnych
            do
            > dzisiejszych! Były wtedy jedynie słuszne!
            > Nie zawsze zgadzałem się z Adamem. Nie wszystkim ludziom Solidarności
            > przytakiwałem. Mogłem się z nimi i mogę nadal się spierać. Mogę mieć swoje
            > zdanie za które nikt mnie dzisiaj nie wsadza do więzienia. Czuję się
            > człowiekiem wolnym i odpowiedzialnym za to co robię.
            > Autorzy większości w/w postów mogą się cieszyć możliwością zamieszczania tego
            > co chcą, zamieszczania tego co im ślina (nie zawsze rozum) na język
            przyniesie.
            >
            > Większość z nich nawet nie czuje tego co nas do 1989 roku ograniczało.
            > Dlatego nie żałuję tego co robiliśmy. Nie żałuję tych kilkudziesięciu lat.
            > Mam nadzieję, że moje dzieci i moje przyszłe wnuki docenią i wykorzystają w
            > pełni te możliwości które im nowe czasy przyniosły. Nie uważam się za
            stracone
            > pokolenie, choć wiele spraw w moim zyciu mogło się potoczyć inaczej.
            > Dziękuję wszystkim którzy przyczynili się do tego abyśmy wszyscy stali się
            > ludźmi wolnymi. Mam nadzieję, że powoli nabierzemy mądrości jak z tej
            wolności
            > umieć w pełni korzystać i jak odrzucać ziarna od plew - zwłaszcza przy
            wyborach
            > .
            > Odwaga teraz jest bardzo tania. Można bezkarnie opluwać każdego. Można leczyć
            > swoje frustracje, swoje ówczesne tchórzostwo, czy też marazm w działaniu
            > poprzez oskarżanie bohaterów tamtych czasów. Wszystko można!
            > Przyszłe pokolenia w sposób obiektywny ocenią to co my, jako społeczeństwo
            > zrobilismy dobrze. Kto z nas miał rację, a kto się mylił.
            > My dzisiaj robimy to zbyt subiektywnie.
            > Pamietam sierpień 1980 roku. Pamiętam tamten strach zmieszany z nadzieją.
            > Pamiętam późniejsze dni. Okresy euforii i przygnębienia. Ból stanu wojennego
            i
            > radość z wyborów 4 czerwca 1989 roku. To był straszny, ale i piękny okres.
            > Patrzę się z optymizmem w przyszłość mając nadzieję, że mimo bełkotu
            > wielu "politykierów" my wszyscy jako społeczeństwo te przyszłe lata wygramy.
            > Adam Michnik jest dla mnie autorem artykułów do przemyślenia. On pobudza moją
            > wyobraźnię. Nie muszę się z nim zgadzać. Powinienem, wręcz muszę się z nim
            > spierać. Po pewnym czasie okazuje się, że miał on często w swych tezach
            > zawartych w tekstach rację. Zastanówmy się dlaczego?
            > Za ten impuls do myślenia, dziękuję Ci Adamie.
            .
            ja tez pamietam, i nie zaluje, ze w 1980 roku i pozniej walczylem o wolnosc, i
            o lepsza Polske. Zaluje A.Michnika i jego zmiane postawy. Zaluje, ze w nowej
            Polsce jego przyjaciolmi stali sie Urban, Jaruzel, Kwach i Cimoszemko. To
            dramat Michnika, i jego postawy "kameleona". Dramat Michnika nie jest i nie
            bedzie moim dramatem. To jego - nie moje - sumienie (jesli je jeszcze ma).
            • jan_r_k To jego - nie moje - sumienie (jesli je jeszcze ma 29.08.05, 00:44
              Jakie sumienie? U Michnika? On zrobił wspaniały interes od więzionego
              dysydenta do miliardera i Eminence Gris wielu rządów w Polsce. Te loty
              pierwszą klasą, willa na Karaibach, te sympozja, te studentki rzucające majtki
              na scenę... Żeby nie alkoholizm i choroba (może to tylko mistyfikacja?), to
              można by było powiedzieć, że Michnik złapał Pana Boga (lub Lenina) za nogi.

              Ciekaw jestem, w którym roku Michnik zrobił pakt z czerwonym przy pomocy
              swojego kumpla, Jerzego Urbana? Stawiam na 1980, kiedy wypuszczono go z kicia,
              aby pojechał do Gdańska i wyrzucał z Solidarności antykomunistów i tych, którzy
              chcieli nieść ideały wolności do innych ujarzmionych narodów Europy
              Wschodniej. Przecież po 1981 roku Michnik siedząc w kiciu i mając przywilej
              (?) przemycania tekstów poza więzienie i redagowanie z wiezienia Tygodnika
              Mazowsze i Krytyki najbardziej dał się poznać po tym, co napisał o wspaniałości
              tych, co ugodzili się z komuną i o niegodziwości niepodległościowych oszołomów
              w "Niezłomnym z Londynu" i zabronienie Solidarności zajmowanie się polityką
              nakazując jej wyłącznie zajmowanie się naprawianiem wentylacji w zakładach
              pracy. Michnik zalecał wzorowanie się na hiszpańskich (komunistycznych)
              Komisjach Robotniczych, z którymi dyrektorzy fabryk musieli się liczyć. Jak
              Michnik jako agent czerwonego się sprawdził widać po tym, jak dobrze się teraz
              powodzi dawnym działaczom PZPR i SB.

              Jan K.
          • nikodem123 Dziękuję Wam!!! 28.08.05, 02:21
            Dziękuję Tobie, dziękuję Wam wszystkim!!!

            Wy wywalczyliście dla mnie NORMLNY kraj!

            Co to znaczy NORMALNY kraj?

            1. Dzisiaj siedząc na forum mogę głosić cokolwiek co chcę.
            2. Będą wybory - mogę na nie pójść lub nie, i głosować jawnie na kogokolwiek
            3. Nie muszę prosić UB-ecji czy mogę wyjechać za Żelezną Kurtynę - do tego
            wystarcza mój pognieciony dowód osobisty.
            4. Mogę spróbować swoich sił w biznesie - mogę mieć prywatną firmę.

            Daliście mi wolność. Brutalną wolność, bo za chwilę zostanę zwolniony z pracy i
            pozostawiony bez środków do życia.

            Ale właśnie za tą wolność Wam wszystkim Solidarnościowcom z roku 1980. dziękuję.
            • silesius.monachijski Re: Dziękuję Wam!!! 28.08.05, 02:28
              nikodem123 napisał:

              > Dziękuję Tobie, dziękuję Wam wszystkim!!!
              >
              > Wy wywalczyliście dla mnie NORMLNY kraj!
              >
              > Co to znaczy NORMALNY kraj?
              >
              > 1. Dzisiaj siedząc na forum mogę głosić cokolwiek co chcę.
              > 2. Będą wybory - mogę na nie pójść lub nie, i głosować jawnie na kogokolwiek
              > 3. Nie muszę prosić UB-ecji czy mogę wyjechać za Żelezną Kurtynę - do tego
              > wystarcza mój pognieciony dowód osobisty.
              > 4. Mogę spróbować swoich sił w biznesie - mogę mieć prywatną firmę.
              >
              > Daliście mi wolność. Brutalną wolność, bo za chwilę zostanę zwolniony z pracy
              i
              >
              > pozostawiony bez środków do życia.
              >
              > Ale właśnie za tą wolność Wam wszystkim Solidarnościowcom z roku 1980.
              dziękuję
              .
              ciesze sie, ze rozumiesz, o co chodzi. czesc z nas nie ma juz pomietego dowodu
              osobistego, bo dostala dokument podrozy w jedna strone, czyli "wykop" z prl-u.
              tu, na zachodzie, tez gruszki na wierzbie nie rosna, i nikt nikomu za "friko"
              nic nie daje. ciesze sie z tego, ze - jednak - wiekszosc ludzi mlodych w Polsce
              kocha wolnosc, i stara sie ja rozumnie dla realizacji swoich celow wykorzystac.
              glowa do gory: madrzy ludzie: tu czy tam, zawsze potrafia sie zrozumiec. chyba,
              ze chciales byc bardzo ironiczny; ale: jakos w to nie chce mi sie wierzyc
              • nikodem123 Re: Dziękuję Wam!!! 28.08.05, 02:34
                Przybij Stary piątke chyba się jednak rozumiemy!

                Ale tak dla podsumowania: Zachód to nie raj, ale fajnie, że Solidarność dostęp
                do niego nam wywalczyła
              • nikodem123 Re: Dziękuję Wam!!! 28.08.05, 02:54
                Może jedno sprostowanie: nie jestem już człowiekiem młodym.

                Bez konszachtów politycznych: ani z komuchami , ani Solidarnością (jej klonami)
                udalo mi się w tym kraju zaistnieć pracę. Mam dobrą pracę - dobrą pensję.
                Jestem człowiekiem na pensji - jestem zatrudniany jako pracownik, nie jestem
                właścicielem. Więc stracić to wszystko można przecież w jedną sekundę - czyż
                nie tak jest na Zachodzie?

                Może mnie wywalą w przyszłym tygodniu i pozostanę bez środków do życia.
                Dziękuję Wam jednak jeszcze raz, że wywalczyliście to dla mnie. Na prawdę
                dziękuję Wam!! I mówię to całkiem poważnie!

                Nie ten pracodawca - to inny. A może praca gdzieś w UE? I bynajmiej nie przy
                zlewie w jakimś barze.

                Jak usłuszycie te wszystkie biadolenia co Wasz przerót Solidarnościowy
                przyniósł, to nie wierzcie
                • jjr44 Re: Dziękuję Wam!!! 28.08.05, 23:27
                  No widzisz i ja też mam taką sytuację i nie znam nikogo w mojej firmie kto
                  miałby inną. Skończyłem uniwersytet i znalazłem pracę bez niczyjej łaski ani
                  protekcji. Zarabiam przyzwoicie i żyję normalnie. cieszę sie z sierpnia 80 i z
                  okrągłego stołu - dzięki temu moje życie wyglada własnie tak - normalnie.
                  oczywiście za darmo to nie przyszło - musiałem sie o to postarać. Obecnych tu
                  frustratów i tropicieli agentów nie przekonam. oni wiedzą lepiej że jeśli mi
                  się dobrze żyje to muszę być żydem, złodziejem bądź eks-komunistą.
          • balcerowiczz Re: Mimo wszystko, nie żałuję! 28.08.05, 23:28
            kazimierzp napisał:

            > Przeczytałem wszystkie posty przy tym tekście Adama! Przypomniałem sobie
            gazety
            >
            > wydawane do 1989 roku. Tamte wypowiedzi, tamte artykuły. Nie było podobnych
            do
            > dzisiejszych! Były wtedy jedynie słuszne!
            > Nie zawsze zgadzałem się z Adamem. Nie wszystkim ludziom Solidarności
            > przytakiwałem. Mogłem się z nimi i mogę nadal się spierać. Mogę mieć swoje
            > zdanie za które nikt mnie dzisiaj nie wsadza do więzienia. Czuję się
            > człowiekiem wolnym i odpowiedzialnym za to co robię.
            > Autorzy większości w/w postów mogą się cieszyć możliwością zamieszczania tego
            > co chcą, zamieszczania tego co im ślina (nie zawsze rozum) na język
            przyniesie.
            >
            > Większość z nich nawet nie czuje tego co nas do 1989 roku ograniczało.
            > Dlatego nie żałuję tego co robiliśmy. Nie żałuję tych kilkudziesięciu lat.
            > Mam nadzieję, że moje dzieci i moje przyszłe wnuki docenią i wykorzystają w
            > pełni te możliwości które im nowe czasy przyniosły. Nie uważam się za
            stracone
            > pokolenie, choć wiele spraw w moim zyciu mogło się potoczyć inaczej.
            > Dziękuję wszystkim którzy przyczynili się do tego abyśmy wszyscy stali się
            > ludźmi wolnymi. Mam nadzieję, że powoli nabierzemy mądrości jak z tej
            wolności
            > umieć w pełni korzystać i jak odrzucać ziarna od plew - zwłaszcza przy
            wyborach
            > .
            > Odwaga teraz jest bardzo tania. Można bezkarnie opluwać każdego. Można leczyć
            > swoje frustracje, swoje ówczesne tchórzostwo, czy też marazm w działaniu
            > poprzez oskarżanie bohaterów tamtych czasów. Wszystko można!
            > Przyszłe pokolenia w sposób obiektywny ocenią to co my, jako społeczeństwo
            > zrobilismy dobrze. Kto z nas miał rację, a kto się mylił.
            > My dzisiaj robimy to zbyt subiektywnie.
            > Pamietam sierpień 1980 roku. Pamiętam tamten strach zmieszany z nadzieją.
            > Pamiętam późniejsze dni. Okresy euforii i przygnębienia. Ból stanu wojennego
            i
            > radość z wyborów 4 czerwca 1989 roku. To był straszny, ale i piękny okres.
            > Patrzę się z optymizmem w przyszłość mając nadzieję, że mimo bełkotu
            > wielu "politykierów" my wszyscy jako społeczeństwo te przyszłe lata wygramy.
            > Adam Michnik jest dla mnie autorem artykułów do przemyślenia. On pobudza moją
            > wyobraźnię. Nie muszę się z nim zgadzać. Powinienem, wręcz muszę się z nim
            > spierać. Po pewnym czasie okazuje się, że miał on często w swych tezach
            > zawartych w tekstach rację. Zastanówmy się dlaczego?
            > Za ten impuls do myślenia, dziękuję Ci Adamie.
            pie..sz, nawet na białoruskich portalach mozna zamieszczać takie rzeczy, dla
            przykładu : była sonda kto jest winny złym stosunką białorusi z Polską i
            większość wskazała ... MIŃSK, tak więc skończ pie rdolić i idź spać kutwo stara.
    • zyd.nazi Licza sie fakty, a te sa tragiczne dla Polakow 28.08.05, 01:22
      Polska utracila suwerennosc ekonomiczna, a Polacy stali sie bydlem roboczym we
      wlasnym kraju
      • jjr44 Re: Licza sie fakty, a te sa tragiczne dla Polako 28.08.05, 23:28
        to są oczywiście bzdury ale przekonywanie cię o tym nie ma sensu, prawda?
      • balcerowiczz Re: Licza sie fakty, a te sa tragiczne dla Polako 28.08.05, 23:37
        zyd.nazi napisał:

        > Polska utracila suwerennosc ekonomiczna, a Polacy stali sie bydlem roboczym
        we
        > wlasnym kraju

        to prawda, jesteśmy bydłem, ale kilku skur wieli ma się dobrze, moim zdaniem
        michnik i spółka jako piewcy i propagatorzy tego co się stało powinni wisieć
        albo przynajmniej gnić w więziemiach.
        Propagowali Polskę, w której byle sukinkot znęcający się nad więźniami ma dużą
        emeryturę, a reszta grzebie po śmietnikach, to tylko jeden z przykładów, długo
        by wymieniać, proszę niech ktoś piowie ile zarabiają barany - prezesy z PKP -
        czyli czegoś co nie funkcjonuje - 200 000 czy więcej?

        • jjr44 Re: Licza sie fakty, a te sa tragiczne dla Polako 28.08.05, 23:42
          Ja tam nie czuje żebym należał do jakiegokolwiek bydła. Obracam sie też w
          towarzystwie ludzi zyjących normalnie, pracujących, czytających książki,
          posiadających mieszkania. Rozumiem że tobie jest źle i marzy ci sie krwawa
          rewolucja. Mnie nie.
    • omamiony.wiedzmin Re: Eeeeech........ 28.08.05, 01:57
      Pozdrowienia dla Sfrustrowanego Donkiszota :)
      Panie Adamie wiatraków coraz więcej,szkoda czasu chyba......
      Czy naród złodziei,durni,oszołomów,zakompleksionych tchórzy ,krętaczy naprawdę
      zasługuje według Pana na normalność ???
      Ja myślę,że nie. Chyba zacznę tworzyć jakąś terrorystyczną organizację by
      wspólnym wysiłkiem utopijnych kamikadze rozwalić te 37 milionów z kawałkiem (i
      ze mną) baranów ,które nie potrafią się "po ludzku" samorządzić.I nic nie
      szkodzi,że przy okazji trochę uczciwych tez wyzionie ducha ,cholera wie co w
      nich siedzi ,może też noszą w sobie tego wirusa "polskiego piekła"? Szkoda by
      taki piękny kraj się marnował,niech zasiedlą go ludzie o innych genach.
      Przecież wiadomo,że po szambie lustracji będą inne kloaczne igrzyska ......
      Trza się odkochać Szanowny Panie Adamie,z Normalną Polską to tak jak z
      Dulcyneą z Toboso,marzenia i senne tęskonoty tylko - partnerstwa i spokojnego
      pożycia małżeńskiego nigdy Pan nie zazna :)
      Choć omamionemu sancho pansie chciałoby się uwierzyć,że pańska donkiszoteria
      ma jeszcze sens .....
      bardzo ,bardzo pozdrawiam :)
    • old.european Drogi Panie Adamie..... 28.08.05, 02:07
      ... podczas gdy Pan w Warszawie widzial sprawy w wielkiej skali, ja w moim
      malym miescie organizowalem skromniejsze protesty o Panska i Innych Wolnosc, z
      duma uczestniczylem w dzialaniach na rzecz Wolnosci Wiezniow Politycznych,
      oklaskiwalem Pana Gieremka, Pania Moczulska, Pana Gwiazde apelujacych o Wasza
      Wolnosc, albo na spotkaniu "Patronatu" siedzac niedaleko Pani Komorowskiej
      sluchalem Ksiedza Zieji i z calego serca nioslem ta energie i nadzieje
      owczesnych lat na moj skromny, powiatowy teren....
      .. ale oni tam chcieli naprawde tylko dwoch tysiecy "walesowki" i nowych
      fartuchow dwa razy na rok, oraz przydzialu na pieluszki....
      ... przekonalem sie o tym nieraz a ostatecznie, gdy tuz po 13 grudnia licznie
      podpisywali "lojalki" i donosili na siebie nawzajem...
      ... Pan widzial sprawy nadal na wielka skale i gotow byl dalej znosic szykany...
      .... ja zobaczylem te sprawy z bliska i dlatego splunalem i opuscilem ten kraj,
      gdyz nie byl i nigdy nie bedzie godzien tego, aby znosic dla niego szykany.
      Smutne to, zwlaszcza, gdy miedzy wierszami zdaje sie przebijac Panska
      wewnetrzna emigracja..
      ... nastepnym razem Panie Adamie, warto kupic sobie paczke slonych paluszkow,
      nalac schlodzonego piwa i w TV ogladac katem oka jakichs nowych naiwnych
      Walesow, Michnikow, Kuroniow czy chocby takich jak ja, ktorzy jeszcze nie
      zrozumieli, gdzie zyja.
      Z wyrazami glebokiego szacunku dla Pana

      oE
      • silesius.monachijski Re: Drogi Panie Adamie..... 28.08.05, 02:16
        old.european napisał:

        > ... podczas gdy Pan w Warszawie widzial sprawy w wielkiej skali, ja w moim
        > malym miescie organizowalem skromniejsze protesty o Panska i Innych Wolnosc,
        z
        > duma uczestniczylem w dzialaniach na rzecz Wolnosci Wiezniow Politycznych,
        > oklaskiwalem Pana Gieremka, Pania Moczulska, Pana Gwiazde apelujacych o Wasza
        > Wolnosc, albo na spotkaniu "Patronatu" siedzac niedaleko Pani Komorowskiej
        > sluchalem Ksiedza Zieji i z calego serca nioslem ta energie i nadzieje
        > owczesnych lat na moj skromny, powiatowy teren....
        > .. ale oni tam chcieli naprawde tylko dwoch tysiecy "walesowki" i nowych
        > fartuchow dwa razy na rok, oraz przydzialu na pieluszki....
        > ... przekonalem sie o tym nieraz a ostatecznie, gdy tuz po 13 grudnia licznie
        > podpisywali "lojalki" i donosili na siebie nawzajem...
        > ... Pan widzial sprawy nadal na wielka skale i gotow byl dalej znosic
        szykany..
        > .
        > .... ja zobaczylem te sprawy z bliska i dlatego splunalem i opuscilem ten
        kraj,
        > gdyz nie byl i nigdy nie bedzie godzien tego, aby znosic dla niego szykany.
        > Smutne to, zwlaszcza, gdy miedzy wierszami zdaje sie przebijac Panska
        > wewnetrzna emigracja..
        > ... nastepnym razem Panie Adamie, warto kupic sobie paczke slonych paluszkow,
        > nalac schlodzonego piwa i w TV ogladac katem oka jakichs nowych naiwnych
        > Walesow, Michnikow, Kuroniow czy chocby takich jak ja, ktorzy jeszcze nie
        > zrozumieli, gdzie zyja.
        > Z wyrazami glebokiego szacunku dla Pana
        >
        > oE
        .
        przykre to, ale uczciwie: to Pan ma racje, nie naczelny gw
      • nikodem123 Re: Drogi Panie Adamie..... 28.08.05, 02:27
        No bo taki jest polski motłoch!

        Co piąty glosował na Stana Tyminskiego. Stan Tyminski pokonał w pierwszej turze
        Mazowieckiego!

        Mamy do czynienia cały czas z narodem post komunistycznym. Tylko daj i daj.

        No taki los tej Polski
        • silesius.monachijski Re: Drogi Panie Adamie..... 28.08.05, 02:46
          nikodem123 napisał:

          > No bo taki jest polski motłoch!
          >
          > Co piąty glosował na Stana Tyminskiego. Stan Tyminski pokonał w pierwszej
          turze
          >
          > Mazowieckiego!
          >
          > Mamy do czynienia cały czas z narodem post komunistycznym. Tylko daj i daj.
          >
          > No taki los tej Polski
          .
          moze i troche racji masz w tej kwestii; ale tylko troche; ja rozmawialem kiedys
          z Tyminskim w Kanadzie, i ten gosc ma bardzo duza wiedze, jesli chodzi o
          ekonomie (takze i regulacje podatkow w panstwie, ograniczanie wydatkow panstwa,
          itp); a jaka wiedze ma/mial Mazowiecki? zadna! byl marionetka michnika i
          srodowiska; mial zagarnac wladze, zeby za niego rzadzili inni; zreszta:
          przypomnij sobie, ze jak mazowiecki byl premierem, to michnik i ferajna - bez
          zadnych uprawnien - "buszowala" po ub-eckich teczkach. mazowiecki moze i jest
          naiwny, i na swoj sposob "moralny", ale do rzadzenia sie nie nadaje. Za niego
          zawsze rzadzily "drugie szeregi". racjonalnie rzecz ujmujac - kazdy polityk
          samodzielnie ponosi odpowiedzialnosc za swoje czyny -, to juz wole bardziej
          Tyminskiego niz Mazowieckiego. On zadnej decyzji samodzielnie nie jest w stanie
          podjac; nim zawsze grali (i graja) inni
          • nikodem123 !! 28.08.05, 03:00
            No ja nie mogę!!

            Przyjeżdża człowiek z nikąd (Tymiński) i nawet Ty go bronisz?

            Tymiński ma wiedzę jeśli chodzi o ekonomię? Jak to zweryfikowałeś?

            A teraz o Mazowieckim: zauważ, że to Mazowiecki powołał na ministra finansów
            Leszka Balcerowicza. A sytuacja była nie prosta: toż to była inflacja żędu 80%
            miesięcznie!!!!

            A teraz mi odpowiesz jaki cele miał Michnik w dyrygowniu Mazowieckim?
            • silesius.monachijski Re: !! 28.08.05, 03:15
              nikodem123 napisał:

              > No ja nie mogę!!
              >
              > Przyjeżdża człowiek z nikąd (Tymiński) i nawet Ty go bronisz?
              >
              > Tymiński ma wiedzę jeśli chodzi o ekonomię? Jak to zweryfikowałeś?
              >
              > A teraz o Mazowieckim: zauważ, że to Mazowiecki powołał na ministra finansów
              > Leszka Balcerowicza. A sytuacja była nie prosta: toż to była inflacja żędu
              80%
              > miesięcznie!!!!
              >
              > A teraz mi odpowiesz jaki cele miał Michnik w dyrygowniu Mazowieckim?
              .
              spojrz na rozwoj gw od poczatku istnienia, na wywalanie niewygodnych
              dziennikarzy, na zdjecie znaczka solidarnosci ze strony tytulowej, na afere
              rywina, i na fakt, jakim majatkiem obecnie dysponuja glowni akcjonariusze gw
              (pani Hanna Luczywo - zastepca Michnika - , przyznala sie, ze ma akcje wartosci
              ok. 80 mln PLN); mazowiecki zawsze byl pionkiem, a reformy Balcerowicza
              sluzyly - koniec koncow - tylko pewnemu (uprzywilejowanemu) srodowisku; pytalem
              przyjaciol: ekonomistow z Niemiec, Francji i Wloch; potwierdzili moja diagnoze;
              Tobie sie udalo; i dobrze; ale zbyt wielu "przejechal" walec przemian; a
              komuchy: zawsze byli, i sa, przy korycie; niech Ci to Balcerowicz wytlumaczy (w
              koncu byl szefem UW i wspoltworzyl rzad Buzka)
              • nikodem123 Re: !! 09.09.05, 00:08
                No właśnie! Łuczywo ma tyle kasy, a Michnik zrezygnował z posiadania akcji
                Agory, które uzyskały taką przebitkę od czasu założenia spółki Agora do dzisiaj.

                Ale co tam! Kto ma kasę, ten musi być świnią - przecież to oczywiste.

                Balcerowicz uratował moje oszczędności od walca 80%-owej inflacji mięsięcznie.

                A komuchów do władzy wybiera nasze, kochane społeczeństwo w wolnych wyborach
                powszechnych. Proszę mieć pretensję o pozycję komuchów w Polsce tylko i
                wyłącznie do polskiego motłochu.

                Mazowiecki był pionkiem? W czyich rękach? SB? - nie w to nie uwierzę.
    • prawopl moralność "bez barier" - osiągnięcie ostatnich lat 28.08.05, 03:04
      rodzina p.Kwaśniewskich sympatyzuje z biznesami powiązanymi z bezkarnym sędzią
      Dariuszem C., który czerpie korzyści materialne z ogłaszanych przez siebie
      pośpiesznie upadłości znanych firm. Setki milionów złotych fruwają jak
      jaskółki, a sędzia nawet nie został wykluczony z zawodu do czego aktywnie
      przyczynił się ojciec Jolanty Szymanek Deresz (szefowa kancelarii Prezydenta
      Kwaśniewskiego), który jest zatrudniony w uczelni EWSPA, której założycielem
      jest sędzia Dariusz Czajka. Uczelnia ta "uczy prawa" w budynku przejętym z
      jednej z upadłości prowadzonych przez... sędziego Dariusza Czajkę. Nie
      przeszkadzało to widać panu Prezydentowi Kwaśniewskiemu który obdarowuje w
      2003r. założycieli tej uczelni medalami i wysokimi odznaczeniami państwowymi, w
      czasie gdy prasa od miesięcy rozpisuje się o aferze sędziego Czajki i jego
      uczelni. Nie przeszkadzało to też żonie p.Kwaśniewskiego, pod której patronatem
      organizowane są rauty na jachcie należącym do uczelni założonej przez sędziego
      Czajkę. Jacht ten (największy w Polsce) został zakupiony przez uczelnię EWSPA
      po okazyjnej cenie i jak sugeruje prasa może mieć również związek z pozostałymi
      upadłościami ogłaszanymi przez bezkarnego sędziego Czajkę. Słowem
      moralność "bez barier" www.czarnalista.com/1dariuszczajka.html
    • vonl SENS BYŁ TAKI: 28.08.05, 03:25
      Niemal NIKT w PRL nie wierzył w możliwość głębszych, systemowych zmian, poza
      wyrostkami, którzy naturalną koleją rzeczy młodzieńczy bunt utożsamiali z walką
      z zastanym porządkiem. Cała reszta ludzi światłych i doświadczonych - z obu
      stron barykady - wiedziała, że ZSRR, że Jałta, że Układ Warszawski... itd. Tego
      się żadnym sposobem NIE DAŁO przeskoczyć. Wszyscy ci bojownicy, jak Michnik,
      Kuroń, Modzelewski..., artyści: Wajda, Adrzejewski, Konwicki... lecz nawet
      tacy "dysydenci", jak Bareja, Fedorowicz czy Pietrzak podszczypywali komunizm,
      kolaborując z nim równocześnie. A aparat partyjny pozwalał im na te harce,
      trzymał na uczelniach, dawał zgodę na występy, pieniądze na filmy, pokazywał w
      telewizji... a czasami zamykał do paki, aby zadośćuczynić ich ambicjom. Ale
      wszystko było komedią graną na potrzeby własnych biografii. Znamienne jak wiele
      ci przeciwnicy ustroju zawdzięczali komunizmowi i symptomatyczne, że
      występowali przeciwko niemu dopiero wtedy, kiedy kieszenie mieli już pełne,
      paszporty w szufladach, tytuły naukowe... Robotnicy - głównie stoczniowcy i
      górnicy - też "walczyli" z ustrojem: do postulatów o podwyżki i przywileje
      branżowe dorzucali postulaty polityczne, lecz tylko w celach taktycznych - by
      mieć z czego zrezygnować w trakcie negocjacji z władzami. Bo NIC SIĘ NIE MOGŁO
      ZMIENIĆ. Przecież Jałta, ZSRR, Układ Warszawski... Kto zatem obalił komunizm,
      jeśli nie owi bojownicy, artyści i robotnicy? Nikt, zupełnie nikt. Komunizm był
      tak niewydolny, lichy, bezsensowny, chory... itd., że się po 70 latach
      najzwyczajniej w Europie wypier... Więc nie powinno nikogo dziwić, że
      najbardziej rozczarowani są teraz legendarni "pogromcy komunizmu": działacze
      podziemni, niepokorni artyści i robotnicy. Im się najbardziej dzisiejsza Polska
      nie podoba. Bo NIE TAK MIAŁO BYĆ!!! NIE O TO CHODZIŁO! Najzabawniejsze, że oni
      sami uwierzyli w końcu w swój mesjanizm, w swą główną rolę w upadku komuny,
      rozpadzie bloku wschodniego, rozbiórce muru berlińskiego... i teraz łapią się
      za głowy lamentując: co myśmy narobili? co myśmy narobili?!
      • alfredkujot Re: SENS BYŁ TAKI: 28.08.05, 03:34
        vonl napisał:

        > Niemal NIKT w PRL nie wierzył w możliwość głębszych, systemowych zmian, poza
        > wyrostkami, którzy naturalną koleją rzeczy młodzieńczy bunt utożsamiali z
        walką
        >
        > z zastanym porządkiem. Cała reszta ludzi światłych i doświadczonych - z obu
        > stron barykady - wiedziała, że ZSRR, że Jałta, że Układ Warszawski... itd.
        Tego
        >
        > się żadnym sposobem NIE DAŁO przeskoczyć. Wszyscy ci bojownicy, jak Michnik,
        > Kuroń, Modzelewski..., artyści: Wajda, Adrzejewski, Konwicki... lecz nawet
        > tacy "dysydenci", jak Bareja, Fedorowicz czy Pietrzak podszczypywali
        komunizm,
        > kolaborując z nim równocześnie. A aparat partyjny pozwalał im na te harce,
        > trzymał na uczelniach, dawał zgodę na występy, pieniądze na filmy, pokazywał
        w
        > telewizji... a czasami zamykał do paki, aby zadośćuczynić ich ambicjom.

        To dosc znane zjawisko dla niezadowolonych to byl taki "wentyl" kontrolowany.
        Oczywiscie bylo to manipulacja. Tych ktorzy sie zorientowali
        w tym cyrku wywalano z kraju...albo zycie im "uprzyjemniano" .
        Wplatywano w chore ukladziki i szantaze.....

        Ale
        > wszystko było komedią graną na potrzeby własnych biografii. Znamienne jak
        wiele
        >
        > ci przeciwnicy ustroju zawdzięczali komunizmowi i symptomatyczne, że
        > występowali przeciwko niemu dopiero wtedy, kiedy kieszenie mieli już pełne,
        > paszporty w szufladach, tytuły naukowe... Robotnicy - głównie stoczniowcy i
        > górnicy - też "walczyli" z ustrojem: do postulatów o podwyżki i przywileje
        > branżowe dorzucali postulaty polityczne, lecz tylko w celach taktycznych - by
        > mieć z czego zrezygnować w trakcie negocjacji z władzami. Bo NIC SIĘ NIE
        MOGŁO
        > ZMIENIĆ. Przecież Jałta, ZSRR, Układ Warszawski... Kto zatem obalił komunizm,
        > jeśli nie owi bojownicy, artyści i robotnicy? Nikt, zupełnie nikt. Komunizm
        był
        >
        > tak niewydolny, lichy, bezsensowny, chory... itd., że się po 70 latach
        > najzwyczajniej w Europie wypier... Więc nie powinno nikogo dziwić, że
        > najbardziej rozczarowani są teraz legendarni "pogromcy komunizmu": działacze
        > podziemni, niepokorni artyści i robotnicy. Im się najbardziej dzisiejsza
        Polska
        >
        > nie podoba. Bo NIE TAK MIAŁO BYĆ!!! NIE O TO CHODZIŁO! Najzabawniejsze, że
        oni
        > sami uwierzyli w końcu w swój mesjanizm, w swą główną rolę w upadku komuny,
        > rozpadzie bloku wschodniego, rozbiórce muru berlińskiego... i teraz łapią się
        > za głowy lamentując: co myśmy narobili? co myśmy narobili?!
    • alfredkujot Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 28.08.05, 03:26

      Poszukiwania sensu wg Michnika nie sa moimi poszukiwaniami.
      Jestem gleboko rozczarowany do tego czlowieka.
      Czuje sie oszukany.
      Z wielu powodow.
      Nic nie pomoga racjonalizacje podlosci i swinstw Michnika.
      Powolywanie sie na JPII i Jasienice.Zostali przez Michnika uzyci w sosob
      obrzydliwy , sposob ktorego korzeni nalezy sie dopatrywac w prl-u.
      Mam gleboki zal nie tylko do michnika redaktora ale i michnika czlowieka.
      Ze smutkiem i rozczarowaniem ciagle znowu obserwuje
      degeneracja intelektualna i moralna tego czlowieka.
      Mam pretensje o cynizm , o naduzycie zaufania .
      Z moimi odczuciami nie jestem odosobniony.
      Powiem wprost i brzydko -uchodzi za intelektualna mede-nie tylko on ale takze
      "stajnia" ze zdemoralizowanym , zdegenerowanym np lizutem i gadomskim ...
      o reszcie nie wspominam....
      • zenek68 mam te same odczucia i ten Rywin jeszcze.. 28.08.05, 08:37
    • paskudaprawdziwa Utraconego sens, a karykatura zycia 28.08.05, 05:00
      Zastanawiam sie, na ile wspolczesnosc w Polsce jest uwienczaniem nie tyle zycia,
      ale jego karykatury.

      Dotyczy to wypowiedzi tego forum..., publicystyki, sztuki w tym literatury,
      wlacznie przywolywna tu z powiescia Wojciecha Kuczoka. Bo czyz nie jest to
      uwienczanie rozgoryczenia, brzydoty, nienawisci, odrazy, rewolucji, alienacji...

      A jest to karykaturowanie zycia, wiec wyostrzone pokazywanie tylko jego pewnych
      aspektow, a wiec redukowanie, ubozenie go...

      "Szambo"to nastepne dosadne odloniecie tegoz... niestety dominujacego coraz
      bardziej zycie w Polsce, procesu
    • infidel.wierzacy Pozostał Autorytet Lecha Wałęsy 28.08.05, 05:33
      Gazeta Wyborcza straciła z winiety "Solidarność", ponieważ robiła na znaczku
      kasę.
      Stało się to dzięki nieustępliwemu stanowisku Lecha Wałęsy - jedynego
      autorytetu, który ostał się z etosu.

      Uczonym w piśmie trudno przełknąć tę gorzką pigułkę, że prosty robotnik ze
      stoczni szybko przerósł swoich mistrzów, jak choćby Adam Michnik.
      • zenek68 znaczek ,,S,, symboliczne nadużycie symbolu,ale... 28.08.05, 09:10
        czy autorytet pana L. Wałęsy ? pan J.Olszewski i pan A.Macierewicz i ja mamy
        inne zdanie na ten temat...
        • infidel.wierzacy następny co wypowiada się za miliony 28.08.05, 12:17
          Zenku68!

          jak rozumiem 68 to rok urodzenia. Więc racz zauważyć, że w 1980 i 81 roku
          dwunastolatkowie byli w podstawówce. W wakacje 1980 mogli być na obozie
          zuchowsko-harcerskim.

          Pana Olszewskiego poważam, pana Macierewicza też, aczkolwiek mniej, bo nie ma
          przygotowania z logiki argumentowania.
          • zenek68 68 to rok urodzenia twojego tatusia , ja walczyłem 28.08.05, 12:52
            z twoim dziadkiem ormowcem na Krakowskim Przedmieściu w tymże...
      • balcerowiczz Re: Pozostał Autorytet Lecha Wałęsy 28.08.05, 23:41
        infidel.wierzacy napisał:

        > Gazeta Wyborcza straciła z winiety "Solidarność", ponieważ robiła na znaczku
        > kasę.
        > Stało się to dzięki nieustępliwemu stanowisku Lecha Wałęsy - jedynego
        > autorytetu, który ostał się z etosu.
        >
        > Uczonym w piśmie trudno przełknąć tę gorzką pigułkę, że prosty robotnik ze
        > stoczni szybko przerósł swoich mistrzów, jak choćby Adam Michnik.
        a pamiętacie ile hałasu o to było?
        Jak michnik i reszta bandy o to wrzeszczała i wałęsę kompromitowała w swoich
        propagandowych "audycjach"?
    • rakunica Krupinski o szambie Michnika 28.08.05, 05:50
      Przysłała mi Pani, Pani Anko, dlugaśny michnikowy bełkot, zaczynający się jak
      nizej:

      W poszukiwaniu utraconego sensu
      Adam Michnik 26-08-2005, ostatnia aktualizacja 26-08-2005 18:14

      Plugawienie rewolucji solidarnościowej i jej bohaterów poprzez esbeckie archiwa
      to dla jednych czyn heroiczny, dla innych - granat ciśnięty w szambo: jednych
      zabije, innych okaleczy, wszystkich zasmrodzi. I tacy właśnie - poranieni,
      upaprani - będziemy świętować 25-lecie rewolucji sierpniowej. A może nauczymy
      się rozumnie mówić o tym, co odważyliśmy się zrobić?

      * * *
      Michnik, Pani Anko, właśnie wychyla się z szamba i na kapiące g. próbuje ubrać
      nową skórę. Kłamie w każdym akapicie - o swoich "notatkach" też - gloryfikując
      dziś wszystko to czym wtedy straszył strajkujących robotników. Odradzał im
      wtedy radykalizm, odradzał domaganie się wolnych związków zawodowych, odradzał
      Zjazdowi "posłanie do narodów Europy Wschodniej". Doradzał jedynie "walkę o
      słuszny komunizm z ludzką twarzą". I ten komunizm, toczący dziś Polskę jak rak,
      z innymi sprzedawczykami osiagnął. I to jest własnie to szambo, z którego
      wydobywa się jego głos i które aż się prosi o wspomniany w jego wstępie granat.

      Mirosław Krupiński.

    • bengazeta Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 28.08.05, 07:26
      jest OK, tak trzymać
    • kaceha Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 28.08.05, 07:46
      WIELKI Panie Redaktorze! WIELKI CZŁOWIEKU! Przede wszystkim cieszę się, że się
      Pan odezwał. Martwię się o Pana zdrowie.
      Z obrzydzeniem czytam wypowiedzi na forum. I z przerażeniem patrzę na to do
      jakiego stopnia komuna wyprała polskie umysły. Widzę cvzarno: to jest już chyba
      nieodwracalny proces.
      A plucie w bohaterów Polacy mają w genach. Bardzo serdecznie pozdrawiam.
      • paul1973 Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 28.08.05, 10:06
        Gdzie tu widzisz plucie na bohaterow? Przez wiekszosc postow przemawia glebokie
        rozczarowanie postawa Adama Michnika, ktorego obecnej postawy wielu nie moze
        sobie w rzaden racjonalny sposob wytlumaczyc.
        I nie wydaje mi sie aby ktos rozsadny marzyl o powrocie PRL-u, natomiast czesci
        z nas chcialoby zyc w lepszej Polsce i uwaza, ze za obecny stan, moim zdaniem
        nie najlepszy odpowiada takze A.M.
      • abba15 Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 28.08.05, 10:24
        kaceha napisała:
        > WIELKI Panie Redaktorze! WIELKI CZŁOWIEKU! Przede wszystkim cieszę się, że się
        > Pan odezwał. Martwię się o Pana zdrowie.
        > Z obrzydzeniem czytam wypowiedzi na forum. I z przerażeniem patrzę na to do
        > jakiego stopnia komuna wyprała polskie umysły. Widzę cvzarno: to jest już chyba
        > nieodwracalny proces.
        > A plucie w bohaterów Polacy mają w genach. Bardzo serdecznie pozdrawiam.

        Zgoda co do jednego, że plucie na Polaków to Żydzi mają w genach i co do tego,
        że komuna to wytwór wypranych umysłów żydowskich tzw żydokomuna.
    • zenek68 oj! panie Michnik chyba masz wyrzuty sumienia... 28.08.05, 08:30
      popatrz pan jak mało ludziów chce z panem dyskutować...
      • abba15 Re: oj! panie Michnik chyba masz wyrzuty sumienia 28.08.05, 10:17
        zenek68 napisała:
        > popatrz pan jak mało ludziów chce z panem dyskutować...

        Przecież to psychopata
        • zenek68 czytałem że tacy widzą więcej... 28.08.05, 11:21
          o biedni my...
    • edi54 Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 28.08.05, 10:24

      "Tylko w swojej ojczyznie i w swoim domu prorok nie zaznaje czci"(Mt 13,57)
      Beda Pana, Panie Adamie, jak to tu zwykle bywa opluwac, od czci odsadzac
      (jak onegdaj w tamtych czasach bywalo).Lecz jesli Pan milczec zacznie ,to
      "kamienie wolac beda"(Lk 19,40).Nie dla patosu rozpoczynam ten post
      watkiem ewangelicznym.Sadze bowiem ,ze nadchodzace czasy wymagaja
      szczegolnej refleksji nad Przeszloscia i szczegolnej madrosci zwroconej
      ku Przyszlosci.Potrzeba ,jak przed 25 laty , ludzi odwaznych , z wyobraznia,
      roztropnych , uczciwych,ktorzy byli by w stanie podjac wyzwanie
      stawienia oporu juz tak glebokiej degradacji spoleczenstwa.Poczucie
      beznadzieji jest w Narodzie chyba wieksze niz kiedykolwiek wczesniej.
      Zdaja sie to potwierdzac wyniki ostatnich badan,ze tylko okolo 40 %
      zamierza wziac udzial w wyborach parlamentarnych.Kampanie wyborcze
      koncentruja sie na personalnych zarzutach.Brak jest jasnosci co do
      ich programow na przyszlosc.Tego rodzaju sytuacja jest swoista pulapka
      dla wyborcow.Bylo by naiwnoscia sadzic ,ze moca jakiejs czarodziejskiej
      rozdzki zwycieska partia(partie) uczynia Polske silna i bogata a Narod
      szczesliwym.Uluda jest szukanie remedium w zmianie Konstytucji ,
      w nowych szyldach czy haslach.Nie od dzis wiadomo,ze brak stabilnosci
      i poczucia bezpieczenstwa prawnego jest swiadectwem slabosci panstwa.
      Wysilek winien koncentrowac sie na umacnianiu demokratycznych organow
      Panstwa (wynikajacych z trojpodzialu wladz).Jakakolwiek droga na skroty
      wczesniej czy pozniej musi skonczyc sie kleska.A takie ciagoty niestety
      sie objawiaja.Widoczne sa tez proby instrumentalnego traktowania prawa
      (kompromitujace zachowania niektorych poslow wchodzacych w sklad komisji
      sledczych,ktore niestety nie spotykaja sie z nalezyta odprawa , a raczej
      usprawiedliwieniem).Byc moze - wobec trudnosci jakie moga sie pojawic
      w Polsce- trzeba bedzie znow szukac porozumienia przy nowym Okraglym Stole.
      Tym razem nie o wladze pojdzie ,lecz o szukanie mozliwosci jednoczenia
      tak dzis rozbitego spoleczenstwa ,wokol problemow decydujacych o dalszej
      egzystencji Panstwa i Narodu.Lacze wyrazy naleznego Szacunku.


      • abba15 Re: W poszukiwaniu utraconego sensu 28.08.05, 10:29
        edi54 napisał:

        >
        > "Tylko w swojej ojczyznie i w swoim domu prorok nie zaznaje czci"(Mt 13,57)
        > Beda Pana, Panie Adamie, jak to tu zwykle bywa opluwac, od czci odsadzac
        > (jak onegdaj w tamtych czasach bywalo).Lecz jesli Pan milczec zacznie ,to
        > "kamienie wolac beda"(Lk 19,40).Nie dla patosu rozpoczynam ten post
        > watkiem ewangelicznym.Sadze bowiem ,ze nadchodzace czasy wymagaja
        > szczegolnej refleksji nad Przeszloscia i szczegolnej madrosci zwroconej
        > ku Przyszlosci.Potrzeba ,jak przed 25 laty , ludzi odwaznych , z wyobraznia,
        > roztropnych , uczciwych,ktorzy byli by w stanie podjac wyzwanie
        > stawienia oporu juz tak glebokiej degradacji spoleczenstwa.Poczucie
        > beznadzieji jest w Narodzie chyba wieksze niz kiedykolwiek wczesniej.
        > Zdaja sie to potwierdzac wyniki ostatnich badan,ze tylko okolo 40 %
        > zamierza wziac udzial w wyborach parlamentarnych.Kampanie wyborcze
        > koncentruja sie na personalnych zarzutach.Brak jest jasnosci co do
        > ich programow na przyszlosc.Tego rodzaju sytuacja jest swoista pulapka
        > dla wyborcow.Bylo by naiwnoscia sadzic ,ze moca jakiejs czarodziejskiej
        > rozdzki zwycieska partia(partie) uczynia Polske silna i bogata a Narod
        > szczesliwym.Uluda jest szukanie remedium w zmianie Konstytucji ,
        > w nowych szyldach czy haslach.Nie od dzis wiadomo,ze brak stabilnosci
        > i poczucia bezpieczenstwa prawnego jest swiadectwem slabosci panstwa.
        > Wysilek winien koncentrowac sie na umacnianiu demokratycznych organow
        > Panstwa (wynikajacych z trojpodzialu wladz).Jakakolwiek droga na skroty
        > wczesniej czy pozniej musi skonczyc sie kleska.A takie ciagoty niestety
        > sie objawiaja.Widoczne sa tez proby instrumentalnego traktowania prawa
        > (kompromitujace zachowania niektorych poslow wchodzacych w sklad komisji
        > sledczych,ktore niestety nie spotykaja sie z nalezyta odprawa , a raczej
        > usprawiedliwieniem).Byc moze - wobec trudnosci jakie moga sie pojawic
        > w Polsce- trzeba bedzie znow szukac porozumienia przy nowym Okraglym Stole.
        > Tym razem nie o wladze pojdzie ,lecz o szukanie mozliwosci jednoczenia
        > tak dzis rozbitego spoleczenstwa ,wokol problemow decydujacych o dalszej
        > egzystencji Panstwa i Narodu.Lacze wyrazy naleznego Szacunku.



        edi chyba cię pojebało, tego twojego bełkotu nawet nie doczytałem do końca 1-go
        zdania. Z Michnika robisz proroka Polski, a przecież to żyd i antypolak.
      • zenek68 nie trzeba siadać do stołu z byle kim , tylko go.. 28.08.05, 11:25
        od stołu odstawić , aby zaczął jeść za swoje ze swoimi.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka