Dodaj do ulubionych

Jak zabili Cimoszewicz

    • robertpk B Z D E T 27.09.05, 13:19
      ..bzdet

      Cimoszewicz to arogant o wybujałym ego

      miał gdzieś ludzi którzy dla niego pracują i tych którzy chcieli na niego
      głosować.
      Cimoszewicz może byc prezydentem pod warunkiem, że nie będzie krytykowany i
      rozliczany - bo to poniżej jego godności.
      nie będzie równiez odpowiadał na pytania komisji bo jest polityczna (parodia -
      a jaka ma byc komisja sejmowa ??)

      Cimoszewicz spalił sie sam - poprzez arogancję brak strategii długookresowej w
      kampanii a także taktyki reagowania na atak.
      Najbardziej dziwi mnie to ostatnie - skoro jest się bez winy, można sprawę
      załatwić szybko i skutecznie
    • nukie Re: Jak zabili Cimoszewicz 27.09.05, 13:46
      Cimoszewicza "zabiły" media , zwłaszcza TVN. Ta moja ulubiona do niedawna
      stacja wręcz wychodziła z siebie aby Cimoszewicza zdyskredytować. Wszelkie
      komentarze , nawet te, które Cimoszewicza oczyszczały , kończyły się
      podsumowaniem : "tak, ale..." Celowali w tym komentatorzy sejmowi.
      Wniosek nasuwa się jeden : dziennikarze, to hieny. Potrafią człowieka zeszmacić
      zbezcześcić, a gdy prawda wychodzi na jaw żaden z nich nie uderzy sie w piersi.
      Panie Walter, wstyd mi za Pańskich ludzi. Straciłem szacunek do Waszej
      bezstronności i obiektywizmu, którym obdarzałem TVN24. Ciekaw jestem , czy
      znajdzie Pan odrobinę czasu , aby przeanalizować to i hieny wysłać do klatek w
      ZOO, gdzie ich miejsce, zaś w teren posłać rzetelnych i uczciwych ludzi.
      A propos, Pana konkurent, Pan Solorz jakoś bardziej obiektywnie potrafił
      przedstawić "sprawę Cimoszewicza" . I nawet jak bił, to z mniejszą zaciętością
      • jan_r_k TVN, RM i GW 27.09.05, 13:56
        Drogi Panie "nuke":
        Proszę nie przesadzać, z rolą jednej kablowej stacji telewizyjnej. Robi Pan
        podobną manipulację, jaką robią w USA Demokraci demonizujący Fox News Channel,
        czy w Polsce antykatolicko nastawieni lewacy demonizujący Radio Maryja i Ojca
        Rydzyka. Przecież publika TVN jest minimalna w porównaniu z wielomilionową
        masą czytelników GW i publicznością państwowej telewizji. Problem jest w tym,
        że czytelnicy (czasem z musu) Gazety Wyborczej nie zawsze kupują argumenty
        duetu Michnik/Łuczywo/Urban a często czytają GW po to, aby wybierać zupełnie
        odwrotnie, niż to Michnik z Urbanem zaleca gawiedzi.

        Jan K.
    • signal Zabili ?, toż on sam zrejteradował ! 27.09.05, 13:59
      co to za kandydat, on jest za mięki na kampanię wyborczą. Demokracja wymaga
      odpierania ataków i wyjasniania wszelkich niejasności. Zachował się jak dziecko,
      zabrał zabawki z piaskownicy i poszedł do domu.
    • jowitaa1 Re: Jak zabili Cimoszewicz 27.09.05, 14:05


      autor Adam Leszczynski,czy to z TYCH Leszczynskich????!!



      A co do meritum sprawy.

      Cimoszewicz, pokaz kwity!!! Po prostu.

      "Follow the money" (Deap Throat)


    • apf Leszczyński do aresztu marsz!!! 27.09.05, 15:11
      Artykuł z tezą. Oto antyteza: Czuję się posądzony o dokonanie zabójstwa, bo nie
      wierzę w uczciwość Cimoszewicza. Czy oskarżanie kogoś o morderstwo jest
      karalne? No tak, czyli autor musi dobrowolnie zgłosić się do aresztu.
    • abi_z_abudabi jan_r_k jest lewakiem 27.09.05, 15:23
      jan_r_k co ty nie powiesz najpopularniejsza stacja telewizyjna FOX jest lewacka
      ?? no proszę ale się porobiło, a może stany są lewackie?? Chłopie ty nie masz
      pojęcia o czym piszesz. Postaraj się trochę i się dowiedz kto jest preziem FOXu
      a potem pisz te bzdury
      • t-800 Re: jan_r_k jest lewakiem 28.09.05, 09:04
        A czy Jan gdziekolwiek pisał, że Fox jest lewacki?
    • galba NIe wiem kim jest pan Leszczyński ale... 27.09.05, 15:29
      ... o kampanii 2004 w USA to chyba czytał wyłącznie w prasie francuskiej lub
      kubańskiej.

      Mógłby chociaż sprawdzić podstawowe fakty przed napisaniem czegokolwiek.
      • lowcadebili Re: NIe wiem kim jest pan Leszczyński ale... 27.09.05, 15:50
        fox lewacki-no to sie goscie ciesza...a hannity?chcialbym przy tym byc jak mu to
        w twarz mowisz...a leszczynskiego juz nie ma-ustrzelilem go w nocy-moze ktos byl
        swiadkiem?tylko potem admin sam sie odstrzelil kasujac hurtem moje niewinne
        posty-czym dostarczyl mi niemaj satysfakcji
    • ferein Re: Jak zabili Cimoszewicz 27.09.05, 16:00
      Biedny zadręczony Cimoszek, dobre, GW widzę zmienia się w Gazetkę z dowcipami.
      Cimoszewicz nie był w polityce od wczoraj i nie urodził się wczoraj, doskonale
      wiedział co go czeka gdy podejmował decyzję o starcie w wyborach prezydenckich.
      Na co on liczył, że Wielki Roman z Kaczyńskimi go bedą po główce głaskać w
      trakcie kampani???? :)
      Dla mnie sprawa jest prosta, znaleźli na niego jakieś inne kwity i dali
      propozycję nie do odrzucenia "rezygnujesz albo my to ujawnimy"
      • tad9 Jaruckiej mogło w całej tej sprawie ... 27.09.05, 16:14
        ... nie być wogóle i niewiele by to zmieniło.

        PS

        Czy Cimoszewicz pokazał w końcu te kwity?
    • xavraswyzryn Re: Jak zabili Cimoszewicz 27.09.05, 16:28
      Brawo panie Leszczyński!

      w sprawach Kerry'ego i Cimoszewicza rzeczywiście jest jedno uderzające
      podobieństwo: obaj obiecali upublicznić dokumenty potwierdzające ich
      ponadstandardową uczciwość i prawdomówność - Kerry akta przebiegu służby
      wojskowej (składając formularz DD 214), Cimoszewicz historię operacji
      giełdowych - I OBAJ NIE ZROBILI TEGO DO DZIŚ.
    • amdrzej11 Re: Jak zabili Cimoszewicz 27.09.05, 16:49
      Rece opadaja! Quo vadis GW?
    • pjpb Re: Jak zabili Cimoszewicz 27.09.05, 16:50
      artykul tendencyjny ze az zeby bola
      kandydujac na dane stanowisko polityk prezentuje swoj program i osobe. w ramach
      kampanii wyborczej sztab prezentuje odpowiednio spreparowany wizerunek
      kandydata. sztab przeciwnikow rzuca sie na ten wizerunek i go oglada pod lupa.
      jesli ma moliwosc domalowania wasow - to to probuje zrobic. tak to dziala
      wszedzie - oprocz republik bananowych gdzie sprawowanie wladzy przypomina walke
      buldogow pod dywanem - bez udzialu spoleczenstwa.
      kerry:
      1 byl kreowany na bohatera wojennego - wiec znalazla sie grupa jego bylych
      kolegow ktorzy go opisali jako tchorza
      2 probowano go namalowac jako skutecznego przywodce i zwolennika silnej i
      bezpiecznej ameryki - wiec wyciagnieto wyniki glosowan [popieral redukcje
      srodkow na bezpieczenstwo] i wyniki kerry'ego aktywnosci senackiej [znikoma]
      3 mial byc zdecydowany - w debatach dal sie poznac jako dobry mowca... ale
      konkretnych opinii na jakikolwiek temat unikal [tj. zwolennicy twierdza ze nie
      ma populistycznych prostych recept]
      w konsekwencji bush wybory wygral dzieki bezbarwnosci kerry'ego: na kerry'ego
      zaglosowal glownie negatywny elektorat busha [anybody but bush] natomiast
      niezdecydowani uznali ze lepszy znany choc mierny bush niz kerry o ktorym nic
      nie wiadomo
      polska postkomunistyczna scena polityczna jest duzo bardziej skundlona niz scena
      amerykanska. na 'mezow stanu' kreowani sa ludzie, ktorzy w polityce
      amerykanskiej nie mieliby szans na poziomie hrabstwa - nie mowiac o tym ze nikt
      by ich nie wystawil. doskonalym przykladem jest cimoszewicz. jego sztabik [i
      oczywiscie 'gazeta'] probowal wykreowac wizerunek czlowieka o 'niekwestionowanej
      uczciwosci'. pierwsze co przeciwnicy zrobili to przeswietlili jego dokumenty
      finansowe. i znalezli tam taka zyle zlota ze posikali sie po nogach z zachwytu.
      • tad9 Pośmiertne życie kandydata 27.09.05, 17:19
        Od tysięcy lat ludzie głowili się co i czy wogóle coś dzieje się z człowiekiem
        po śmierci i w końcu - dzięki Cimoszewiczowi - znamy odpowiedź. Cimoszewicz, po
        tym jak został zabity udał się do USA gdzie wygłaszać będzie wykłady na czym ma
        zarobić zdaje się ładny grosz (w dolarach). Optymistyczne, ale do tego rodzaju
        raju trafiają zdaje się tylko ex wysocy funkcjonariusze kompartii.
        • jan_r_k Re: Pośmiertne życie kandydata 27.09.05, 17:42
          Michnik i Passent mają niezłe chody na tych uniwersytetach, więc załatwiają tam
          wykłady swoim komplom. Nachapali się tam nieźle pomimo tego, że na wykładach
          Passenta na Harvardzie nawet sam prelegent zasypiał. Nie był też w stanie
          odpowiedzieć, dlaczego teraz krytykuje komunistów (delikatnie i popierając
          równocześnie pierestrojkę), chociaż im tak długo służył jęzorem i piórem. A
          przeciez mógł powiedzieć, że teraz zarabia na studia córki i "pecunia non olet".

          Jan K.
          • nick.crestone Re: Pośmiertne życie kandydata 27.09.05, 18:00
            Pan jan_r_k, z ktorego pogladami czesto sympatyzuje, tym razem dosc naiwnie
            interpretuje informacje GW, ze Cimoszewicz jedzie do USA na "wyklady". On nie
            bedzie niczego wykladal, w szczegolnosci nie na uniwersytetach, ale po prostu
            pojezdzi troche po USA, spotka sie z paroma osobami, ktore nim staraly sie
            sterowac i skasuje wynagrodzenie za swoje poparcie dla wojny neo-conow w Iraku,
            wyglosi odczyt w malej salce dla zaproszonych wplywowych gosci, odwiedzi corke
            i ziecia w Spartanburgu, syna i synowa w Chicago, rozejrzy sie za domem do
            kupienia - pewnie na Florydzie, byc moze kolo Stefka "Funia" Olszowskiego,
            obgada kilka kolejnych transakcji gieldowych i wroci na troche do Polski.
            • jan_r_k Re: Pośmiertne życie kandydata 28.09.05, 01:35
              Zapomina Pan, że Cimoszewicz jest doktorem humoris causa w mieście, gdzie jego
              córka Natasha (zmieniła imię i pisownię z Małgorzata Natasza) jest agentem
              sprzedaży nieruchomości:
              trustees.sc.edu/minutes/41797.htm
              www.nationalagentdirectory.com/agents/south_carolina/spartanburg/spartanburg/

              Jan K.
              • nick.crestone Re: Pośmiertne życie kandydata 28.09.05, 16:47
                Panie Janie K.,

                Z protokolu posiedzenia trustees wynika, ze Board of Trustees PRZERWAL proces
                nadawania Cimoszewiczowi doktoratu honoris causa:

                "2. Remove Names of Candidates for Honorary Degrees from the Table: On behalf
                of the Committee, Mrs. Harvey moved to remove from the table the names of the
                following candidates for honorary degrees: Wlodzimierz Cimoszewicz"

                W zwiazku z tym Cimoszewicz moze podawac sie jedynie na o.m.c. ("o malo co")
                doktora honoris causa USC.

                Co do corki - posredniczki w handlu nieruchomosciami, to zauwaze, ze syn
                Cimoszewicza ozenil sie z posredniczka handlu nieruchomosciami czynna na rynku
                w Chicago.

                Czy to przypadek? Moze Cimoszki (stary + dzieci) beda teraz swiadczyc
                uciekajacym z Polski post-komuchom uslugi posrednictwa w nabywaniu
                nieruchomosci w USA?

                Nicholas C.
                • jan_r_k Re: Pośmiertne życie kandydata 28.09.05, 19:29
                  Psia kostka - ale mnie Pan złapał, Panie Nicholas, na słabym czytaniu tekstów!
                  Koniecznie muszę przestać uzywać okularów invisible bifocals (dwuogniskowych?)
                  do czytania na komputerze.

                  Jan K.
    • antysalon czy chodzi o Cimoszewicza agenta nkwd i smiersza? 27.09.05, 17:52
      Przed wojna niejaki Cimoszewicz mieszkajacy na terenach wsch Rzeczpospolitej
      nawiazal kontakty z sowietami i zostal wspolracownikiem, agentem nkwd oraz
      smiersza, po agresji armii czerwonej na tereny wschodnie naszego kraju 17
      wrzesnia 1939 cimoszewicz bardzo aktywnie pomagal sowietom . jego dzialalnosc
      byla wszechstronna i bardzo szkodliwa dla naszych obywateli. wspolracownikiem
      nkwd i smiersza byl przdez cala wojne i po 44r. dosluzyl sie stopnia pulkownika
      w tzw lwp! CZY W TYCH DNIACH ZOSTAL ZABITY? GDZIE I PRZEZ KOGO?!!
    • goldilock Re: Hero by association 27.09.05, 18:13
      Tow. autor uzywa ulubionego chwytu michnika - ubohaterowienie przez porownanie.
      Oczywiscie przeszlosc WC jest tak samo swietlana jak Kerrey'ego. Temten
      bohater, WC rowniez. Wiemy jak sie wykazywal w przeszlosci. Jak ktos nie wie,
      to WC zalozyl Solidarnosc i skakal przez plot. A wiec rece precz od bohatera
      parszywi kretacze.

      W swoich analogiach Michnik siega do wszystkich; papieza, Milosza i Boga samego.
      Chetnie sie za to lapie bo gdyby nalezalo sie odniesc prostolinijnie do faktow
      i osob o ktorych pisze, to wynik bylby przesadzony.

      A wiec tworzmy panteony ludzi honoru : Jaruzelski, Kosciuszko, , Kiszczak,
      Zolkiewski, Cimoszewicz, Kerry, bialy, czarny,plaski, okragly -wszyscy tacy
      sami. Winni naganiacze...
      • goldilock Re: Hero by association 27.09.05, 18:25
        jeszcze jedo : Uciekl ? Nie, nie uciekl, zabito go.
    • piotrpsp mordercze uprzedzenia 27.09.05, 20:58
      Ten fragment pewnie przetrwa jeszcze dlugie lata:
      "... oskarżenia ... miały ... wspólną cechę - odwoływały się do głęboko
      zakorzenionych uprzedzeń. "

      I to jest jak najbardziej trafna ocena. Podobnie bylo z grzebaniem w rozporku
      Klintona: nie bylo zadnej debaty politycznej, bylo tylko wyciskanie smieci z
      Moniki Lewinskiej - ale te smieci trafialy na przyjazne uprzedzenia. Mniej
      wiecej w tym czasie Kongres USA pod wodza nauczyciela z koledzu (Gingrich)
      chwycil sie gangsterskich metod - wstrzymal wyplaty pieniedzy dla rzadu USA. I
      z takich herosow wywodzi sie Busz, odrodzony chrzescijanin (nigdy do konca - na
      to go nie stac), odrodzony z alkocholizmu, z bimbania. Taki zyciorys z lat
      najbardziej formujacych i czlowieka i polityka ma facet ktory potem rozpoczal
      wojne po naklamaniu o BMR. Wlasnie to daje mu dobre podstawy do bycia
      zorientownym i uczciwym politykiem i wlasnie tak ocenili go wyborcy. W Polsce
      jeden Giertych swiadomie i celowo wspolpracowal z SB dla pograzania innych.
      Potem jego synalek wyciagnal falszywke (Jarucka) zeby pograzyc kokurenta
      tatulka. I zarowno w USA jak i w Polsce wyborcy wybaczyli szmaciarzom. I
      wlasnie w Polsce gdzie wygrala partia powolujaca sie na wartosci
      Chrzescijanskie - a przeciez uczciwosc i nie mowienie falszywego swiadectwa
      przeciw blizniem swemu sa ich czescia. Ale - vox populi vox dei - wiec co Bogu
      do tego? Jak wyborcy komus przebacza to Bog moze im nagwizdac ... nawet jezeli
      na skutek wojen ludzie gina tysiacami od ran ... bo Bog ma tyle do gadania ile
      popiera nasze intersy ...
      Co to jest ? Poczatek zmierzchu demokracji? Czy demokracja ma taki korumpujacy
      wplyw na politykow? Jak przez taka probe przejdzie polski Kosciol ktory nie
      lustrowal sie publicznie a PiS mu blisko ...
      • nick.crestone Czy to poczatek zmierzchu demokracji? 27.09.05, 21:38
        piotrpsp pta: "Czy to poczatek zmierzchu demokracji"?

        Alez skad, to rozkwit demokracji. Trzeba tylko ustalic, co rozumie sie pod tym
        pojeciem. W moim rozumieniu demokracja jest ustrojem politycznym polegajacym na
        koniecznosci manipulowania masami w celu ochrony dlugofalowych interesow warstw
        rzadzacych.
    • wojna_o_kase belkoczesz Janie K, jak zwykle zreszta 28.09.05, 00:23
      jan_r_k napisał:

      > Oj lewactwo, lewactwo - w tym co Pan nabajdurzył o sprawie Kerry contra Swift
      > Boat Veterans for Truth nie ma nawet ździebełka prawdy. Zapomina Pan o tym,
      > kto kontroluje media w USA (dla ułatwienia powiem: lewactwo). Nie powiedział
      > Pan o tym jak prasa podziemna (bloggers) złapali "najbardziej szanowanego
      > dziennikarza" - Dana Rathera z "60 minutes" w telewizji CBS za używanie
      > prymitywnie podrobionych dokumentów, którymi to lewactwo chciało
      > skompromitować Busha.


      Jakos nie udowodniles ze artykul zle przedstawia SBVFT, bo... zapomniales o tym
      cokolwiek napisac, twoj intelekcik zakrecil sie sam w swojej pasji. Do
      forumowiczow: Takie mozdzki jak Jan K. glosuja w USA na republikanow.

      ps. jesli myslisz ze lewactwo posiada ABC, NBC, FOX, CNN i 1500 rozglosni
      radiowych Clear Channel to znow ci sie cos pokickalo...
    • gobi03 Cimoszewicz i uczciwość - to oddzielne dwa 28.09.05, 02:47
      artykuły do napisania. Albo rzeczywiście mylił się w tych oświadczeniach i
      znaczyłoby to, że nie jest w stanie o własnych siłach wypełnić zestawienia, albo
      KŁAMAŁ. Biorąc pod uwagę, że ma wyższe wykształcenie, to na co stawiamy?
      Uczciwy przygłup, czy wykształcony oszust?
      I jeszcze kwestia patriotyzmu: dlaczego wykierował swoje dzieci do Ameryki,
      czyżby nie miał nadziei, że coś dobrego w Polsce spowoduje? Przewidywał
      milionowe bezrobocie, czy po prostu chciał dobrze ulokować pieniądze?
    • zetp Samobojstwo Cimoszewicza 28.09.05, 04:50
      "...przykład politycznego zabójstwa doskonałego - dokonanego cudzymi rękami i
      niemożliwego do udowodnienia." Ciekawe, jakie jeszcze brednie beda wypisywac
      pieski Michnika! Zastanawia, ze taki Adam Leszczynski swiecie wierzy w kompletna
      durnote czytelnika! Bo trzeba byc glupcem, aby uwierzyc, ze doktor prawa raptem
      zapomnial jak wypelnic zeznanie podatkowe (wczesniej wiedzial i umiescil akcje
      ORLEN-u). Trzeba byc slepym i gluchym, aby nie slyszec wielokrotnie powtarzanych
      przez Cimoszewicza informacji, co czynil sam, dobrowolnie, ze zakupu akcji
      dokonal na "ustne zlecenie corki na stale od lat zamieszkalej w USA". Bo trzeba
      byc slepcem, aby nie dostrzec ceremonii i czarow odprawianych przez prokurature
      dla zatarcia sladow, ktora posunela sie do klamstwa oficjalnie informujac, ze
      Cimoszewicz dokonal zaledwie bodajze 8 transakcji, kidy bylo ich ponad 40!
      Wreszcie co soba reprezentuje osoba pragnaca zostac prezydentem sredniego
      panstwa ktora grozi przeciwnikom "teraz zobaczycie z kim naprawde macie do
      czynienia!" Jakim prezydentem bedzie czlowiek, ktory jawnie oszukuje mowiac, ze
      jest "politykiem niezaleznym" bedac wieloletnim czlonkiem partii rzadzacej i
      piastujac z jej nadania rozne wysokie urzedy? Czego spodziewac sie po polityku,
      ktory oglasza, ze "polityka go mierzi" i z niej odchodzi, a nastepnie kandyduje
      na prezydenta? Klamstwa, klamstwa, klamstwa! A ludzie klamstwa maja dosc czego
      doweiedli w ostatnich wyborach! Cimoszewicz wykazal swoja malostkowosc,
      zajadlosc, brak wizji politycznej i najzwyklejsze cwaniacctwo!
    • t-800 Re: Jak zabili Cimoszewicz 28.09.05, 09:24
      Pan redaktor ubliża swojej inteligencji, a porównanie Cimoszewicza (kłamcy,
      byłego, komunistycznego aparatczyka) do Kerry'ego (weterana wojny) jest śmieszne.

      > W taki sam sposób w kulę u nogi zmienił się główny oręż kampanii Cimoszewicza
      - uczciwość kandydata.

      Uczciwość? Czyja uczciwość? Przecież Cimoszewicz wielokrotnie kłamał!

      > Oskarżenie Anny Jaruckiej było również ciosem w serce kampanii Cimoszewicza.
      Oto kandydat, który podkreśla swoją uczciwość i ma doktorat z prawa, do
      oficjalnego oświadczenia majątkowego nie wpisuje akcji Orlenu - firmy, co wie
      każdy telewidz, pogrążonej w politycznych skandalach!

      No, nie wpisał, widocznie miał powody.

      > Bardzo podobnie zachował się Cimoszewicz. Pokazywał kolejne egzemplarze swoich
      oświadczeń majątkowych. Wspominał nielojalność Jaruckiej. Mówił, że dokument z
      pieczątką przypominającą jego podpis jest fałszerstwem - tym bardziej że został
      wystawiony w dniu, w którym ministerstwo nie pracowało (w sobotę).

      Cimoszewicz mówił też, że pokaże dokumenty z transakcji. Jego protektor, Wasz
      ukochany Prezio mówił kiedyś, że ma wyższe wykształcenie. I co z tego?

      > Jednak wszystkie te tłumaczenia działały na korzyść oskarżenia. Już po kilku
      dniach składania oświadczeń, przesłuchań przed komisją i konferencji prasowych -
      skrupulatnie relacjonowanych w telewizji - przeciętny widz mógł się zgubić w
      liczbie deklaracji majątkowych Cimoszewicza

      Skoro dr prawa się gubił w liczbie swoich deklaracji, to "przeciętny widz" tym
      bardziej.

      > Czyści jak łza są także ich polityczni sponsorzy. To prawda, że Konstanty
      Miodowicz należy do partii, która najbardziej zyskała na pogrążeniu Cimoszewicza.

      A to nie PiS wygrało wybory?

      > W tekście nie znalazło się nic, za co można dziennikarzy oskarżyć przed sądem.
      Są tylko pytania: "Czy aby na pewno nic nie łączyło Jaruckiej i Cimoszewicza"?
      Czy dziennikarzowi nie wolno stawiać pytań? Przecież to jego praca.

      Może czerpią wzorce z "Gazety Wyborczej", która nienawidzi LPR, Rydzyka, PiS-u i
      ciągle stawia pytania w identycznym stylu? (Mnie oni - gdyby to kogoś
      interesowało - ni ziębią ni grzeją).

      > Cimoszewicz się z nich wycofał, ale sondaże dawały mu już niewielkie szanse.
      Przegrana obu nie miała nic wspólnego z porażką w merytorycznej debacie. Nie
      miało znaczenia, jakie poglądy np. na sprawy gospodarcze mają Cimoszewicz czy Tusk.

      Pewnie że nie miało, bo Cimoszewicz odmawiał debaty.

      > O wyniku wyborów przesądziło to, czy jeden z nich w pełni poprawnie wypełnił
      oświadczenie majątkowe.

      Obaj wypełnili niepoprawnie, z tym że Tusk swoje oświadczenie poprawił, a
      Cimoszewicz na uwagi o błędach napisał, że to są one "rzekome"m a zwrócenie
      uwagi jest "niestosowne" i "wykracza poza kompetencje". Redaktor Leszczyński
      gazet nie czyta?

      > Już choćby z tego powodu przegraliśmy wszyscy.

      Pisz za siebie, patałachu z "Wyborczej".

      > Od czasu rezygnacji Cimoszewicza każdy polityk, który ma odrobinę oleju w
      głowie, będzie wiedział, że uczciwość nie jest atutem w wyborach.

      Kpisz, czy o drogę pytasz?
    • brr5 Re: Jak zabili Cimoszewicz 28.09.05, 10:07
      Ten artykuł to czyste debilstwo! Pomijam fakt, że ktoś, kto nie umie wypełnić
      urzędowego druku nie powinien być nawet sekretarką, a co dopiero prezydentem
      kraju! Nawet, gdyby był nieskazitelny! Głupota jest wystrczającą
      dyskwalifikacją.
    • jrk011 Re: Jak zabili Cimoszewicz 28.09.05, 15:39
      jan_r_k napisał:

      > Oj lewactwo, lewactwo - w tym co Pan nabajdurzył o sprawie Kerry contra Swift
      > Boat Veterans for Truth nie ma nawet ździebełka prawdy. Zapomina Pan o tym,
      > kto kontroluje media w USA (dla ułatwienia powiem: lewactwo).

      Mieszkajac od 15 lat w US zaswiadczam, ze wszystko co bylo napisane w
      oryginalnym artykule na temat wykonczenia Kerry'ego jest prawda. Z "lewactwem"
      ma to tyle wspolnego, co powyzszy list z "prawicowstwem".

      Moge tez dodac, jak wykonczono jak najbardziej prawicowego konkurenta Busha
      do kandydatury w roku 2000, senatora McCaine'a. Owze (rowniez weteran Wietnamu,
      ktory przesiedzial kilka lat w "Hanoi Hilton"), zaadoptowal mala dziewczynke
      wietnamska, sierote wojny. Propaganda Karla Rove rozpuscila plotke, ze jest to
      jego nieslubne dziecko.

      jrk
    • pawka.morozow żeby być poważnym kandydatem trzeba być poważnym 29.09.05, 09:30
      żeby być poważnym kandydatem na urząd prezydenta,trzeba być po prostu
      poważnym.w przypadku Włodzimierza Cimoszewicza tak nie było i red.Adam
      Leszczyński nie powinien dorabiać do tego ideologii,ale powinien pojechać do
      Jaruckie i zapytać się jak to tam było naprawdę w tym MSZ,albo zapytać Jacka
      Żakowskiego dlaczego napisał artykuł o Cimoszewiczu relacjonując z prasy
      niemieckiej opinie o prusackiej mentalności Cimoszewicza,zresztą sami
      przeczytajcie....
      www.niniwa2.cad.pl/zakowski_minister_spraw_slusznych_i_przegranych.htm
    • saramago2 Biedny komuszewicz, biedne oszołomy z Gadziny 29.09.05, 17:57
      Nie mogą przebolec komuszenia i cimoszenia swego towarzysza i leją łzy biedaki. Trzeba dobic tę komunistyczno-mafijną hydrę zeby juz jej zaden łeb nie odrósł.
    • tomekjeden JAK CIMOSZEWICZ SAM SIĘ ZABIŁ (PRÓBA DRUGA) 30.09.05, 00:37
      Artykulik Pana Leszczyńskiego daje podstawy by sądzić, że zarzuty wysunięte
      przez komisję śledczą wobec Pana Cimoszewicza mogą być zasadne. Piszę to już po
      raz drugi. Mój post wczorajszy bowiem został usunięty bez śladu, razem z postem
      Colombiny, gdzie prawi mi miły ale niezasłużony komplement, i z moim
      podziękowaniem Colombinie. To wszystko zostało usunięte, jak mówię bez śladu. A
      co ja takiego napisałem w swoim poście? Czy rzucałem kalumnie, klątwy i bemyślne
      pomówienia? Czy ośmieliłem się obrazić Wieczyste Słońce Uczciwości Nieomylnej,
      Wielkiego Przewodnika Mas Ludu Pracującego? Nie, po prostu napisałem, że
      elektorat ma prawo do tego by kandydaci na prezydenta stali wysoko ponad literą
      prawa. Dodałem, że po to żeby uzupełnić obraz całej sprawy nie wystarcza decyzja
      Prokuratury, i że Pan Cimoszewicz powinien się wybielić sam. No a Pan
      Cimoszewicz dał dyla. Dlaczego? Skoro nie było na niego żadnej nagonki. Tak, no
      rzeczywiście napisałem, że na Pana Cimoszewicza nie było żadnej nagonki, bo
      komisja musiała Panią Jarucką przesłuchać, tak czy owak. I wyleciał ten mój
      tekścik, jak i komplement niezasłużony od Colombiny, i moje dla Colombiny
      podziękowania i słowa uprzejmości. Dziwne czasy jakieś wracają, czy jak? Na
      wszelki wypadek zrobię kopię teraz.
      • basia.basia Re: JAK CIMOSZEWICZ SAM SIĘ ZABIŁ (PRÓBA DRUGA) 03.10.05, 21:01
        tomekjeden napisał:

        > Artykulik Pana Leszczyńskiego daje podstawy by sądzić, że zarzuty wysunięte
        > przez komisję śledczą wobec Pana Cimoszewicza mogą być zasadne. Piszę to już po
        > raz drugi. Mój post wczorajszy bowiem został usunięty bez śladu, razem z postem
        > Colombiny, gdzie prawi mi miły ale niezasłużony komplement, i z moim
        > podziękowaniem Colombinie. To wszystko zostało usunięte, jak mówię bez śladu. A
        > co ja takiego napisałem w swoim poście? Czy rzucałem kalumnie, klątwy i bemyśln
        > e
        > pomówienia? Czy ośmieliłem się obrazić Wieczyste Słońce Uczciwości Nieomylnej,
        > Wielkiego Przewodnika Mas Ludu Pracującego? Nie, po prostu napisałem, że
        > elektorat ma prawo do tego by kandydaci na prezydenta stali wysoko ponad literą
        > prawa. Dodałem, że po to żeby uzupełnić obraz całej sprawy nie wystarcza decyzj
        > a
        > Prokuratury, i że Pan Cimoszewicz powinien się wybielić sam. No a Pan
        > Cimoszewicz dał dyla. Dlaczego? Skoro nie było na niego żadnej nagonki. Tak, no
        > rzeczywiście napisałem, że na Pana Cimoszewicza nie było żadnej nagonki, bo
        > komisja musiała Panią Jarucką przesłuchać, tak czy owak. I wyleciał ten mój
        > tekścik, jak i komplement niezasłużony od Colombiny, i moje dla Colombiny
        > podziękowania i słowa uprzejmości. Dziwne czasy jakieś wracają, czy jak? Na
        > wszelki wypadek zrobię kopię teraz.


        Nie przejmuj się:) Towarzystwo ma swoich faworytów i bardzo pilnuje, żeby
        ulubieńcom nikt przykrości nie robił. Ja niedawno pozwoliłam sobie napisać
        dlaczego PeDecja nie zdobyła nawet 3% - też zniknęło bez śladu:) Nawet mi
        się nie chce awanturować.

        Facet dał dyla, taka jest prawda, masz oczywiście 100% racji:)
    • krakow.49 Re: Jak zabili Cimoszewicz 03.10.05, 21:10
      Roznica miedzy "usmierceniem" Kerry'ego a "zabiciem" szans Cimoszewicza jest
      taka, ze zarzuty przeciw Kerre'mu zostaly upichcone(wielkie sieci Sinclaira i
      Murdocka, bastiony konserwatystow nigdy nie opublikowaly wypowiedzi
      weteranow,ktorz sluzyli u boku Kerry'ego).Natomiast zatajenie przychodow w
      zeznaniu podatkowym Cimoszewicza trudno nazwac fabrykacja. W USA doszlo do
      paradoksu.Bohater wojenny, ranny w walce i odznaczony m.in.za uratowanie zycia
      kolegom zostal umazany blotem, podczas gdy kandyda ktory zadekowal sie przed
      sluzba w N.Guard i odmawial wykonania badan(narkotyki) zostal prezydentem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka