Dodaj do ulubionych

Pielęgniarki maltretowały wcześniaka

12.10.05, 07:08
KOSZMAR!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • pavle ech, i znowu Milska-Wrzosińska jako "psycholog"? 12.10.05, 07:19
      jaki z niej psycholog?! toż to nawiedzony babsztyl, różańce jej odmawiać i krzyżem leżeć godzinę dziennie, a nie wypowiadać się dla gazet!
      • krysia.tuchalowa do tego niepotrzebny psycholog !!! 12.10.05, 07:27
        Aby okreslic zachowanie tych dwoch kobiet~!
        To sie panie zabawily...
        • 80662270a gazeta nie ma o czym pisać 12.10.05, 08:19
          • wali7 Re: gazeta nie ma o czym pisać 12.10.05, 09:04
            Jasne, nie ma o czym pisać, bo powinna pisać o agentach SB.
            Zmień gazetę - jest spory wybór - problem zniknie.
            • bydgosc Re: gazeta nie ma o czym pisać 12.10.05, 09:33
              masz racje - po to jest prasa zeby takie rzeczy wyciagac na swiatlo dzienne,
              nikt by nie wiedzial, gdyby nie GW i ten czlowiek z labu fotograficznego
              • superszczur Podczas pracy zabawiały sie wieśniakiem??? 12.10.05, 17:04
                • nick3 SPOŁECZNE ZAPOTRZEBOWANIE NA "POTWORA" WYPEŁNIONE! 13.10.05, 21:27
                  Ludzie zwłaszcza w okresie zwiększonego konfliktu w społeczności (np. ostra
                  kampania wyborcza:-) mają zwiększone zapotrzebowanie na wspólnego "kozła
                  ofiarnego".

                  Demonstrowanie jedności odczuć moralnych (poprzez "lincz") pozwala
                  społeczeństwu oderwać się od szarpiącej je nienawiści i poczuć się wspólnotą.

                  (Gust pielęgniarek nie był najwyższego lotu, ale to nie znaczy, że pogardzały
                  człowieczeństwem noworodków. Myślę, że one wiedziały, że nie zrobią im krzywdy.
                  Jednakowoż są profesjonalistkami. A szokującego dla osób z zewnątrz charakteru
                  swoich działań sobie po prostu nie uświadamiały, ponieważ zupełnie inaczej
                  patrzy na wcześniaka, ktoś kto tylko o nim słyszał, a inaczej pielęgniarka,
                  która od lat codziennie "oporządza" ich dziesiątki, kąpie i przewraca je z boku
                  na bok.)

                  PS. Warto zwrócić uwagę, że dziecko nie płacze. Mówienie o "maltretowaniu" jest
                  więc czystą nagonką. Noworodki w tym wieku natychmiast reagują płaczem nie
                  tylko na ból, ale nawet na najmniejszą niewygodę!
                  • rafal_jacewicz Re: SPOŁECZNE ZAPOTRZEBOWANIE NA "POTWORA" WYPEŁN 14.10.05, 01:31
                    Cóż za wspaniałomyślny liberał...!
                    Z całą pewnością NICK3 nie jesteś rodzicem i nie masz pojęcia co przeżywa matka
                    takiego maleństwa, musząc zostawiać je pod opieką "profesjonalnych" pielęgniarek
                    i lekarzy, o których nie wie nic i nie ma pojęcia czy w to "przewracanie z boku
                    na bok" wkładają choć odrobinę czułości, bo wyobrź sobie że akurat w tym
                    konkretnym przypadku "profesjonalizm" to trochę za mało. Ciebie, chirurg może
                    "profesjonalnie" wysterylizować..., ale dzieci potrzebują miłości.
                    "...A szokującego dla osób z zewnątrz charakteru
                    swoich działań sobie po prostu nie uświadamiały...", tak samo jak inny pan
                    doktor był zdziwiony że chcą go karać za leczenie dzieci autystycznych -
                    pornografią, przecież należy mu się raczej nobel, albo jeszcze "...nie
                    wiedziałem, że nie można strzelać do ludzi ze śrutówki...", naprawdę dajesz się
                    na to nabrać...? To teraz spróbuj postawić się na miejscu takiego rodzica,
                    którego dziecko zostało skrzywdzone - molestowane, poniwierane(może takie słowo
                    lepiej odda charakter tego PRZESTĘPSTWA), postrzelone a może na miejscu rodzica
                    którego dziecko podczas wycieczki szkolnej zginąło w wypadku, bo jakiś MORDERCA
                    w ramach oszczędności wynajął niesprawny autobus, albo usiadł pijany za kierownicą.
                    "PS. Warto zwrócić uwagę, że dziecko nie płacze. Mówienie o "maltretowaniu" jest
                    więc czystą nagonką. Noworodki w tym wieku natychmiast reagują płaczem nie tylko
                    na ból, ale nawet na najmniejszą niewygodę!"... co Ty za BZDURY wypisujesz...?!
                    Uściślijmy, TO SĄ WCZEŚNIAKI, maleństwo ze zdjęć ważyło ok 1kg..!!! Widziałeś/aś
                    kiedykolwiek takie dzieciątko, ze skórą tak cieniutką, że widzisz przez nią
                    układ krwionośny...?
                    TAKI PROMYCZEK NIE PŁACZE BO PO PROSTU NIE MA NA TO SIŁY!!! Może co najwyżej
                    zakwilić...
                    A te "profesjonalistki" ze zdjęć, po prostu zapomniały że u noworadków mięśnie
                    jeszcze nie pracują i że trzymając maleństwo należy podtrzymać główkę i zapewnić
                    oparcie dla kręgosłupa, na szczęście nauczone książkami A.A.Milne i wieloletnim
                    doświadczeniem wiedziały że Maleństwo najlepiej czuje się w torbie...czy
                    kieszeni - zresztą jakie to ma znaczenie przecież to i tak nie ich dzieci...!!!
                    • nick3 Re: SPOŁECZNE ZAPOTRZEBOWANIE NA "POTWORA" WYPEŁN 14.10.05, 16:59
                      Otóż mam dziecko i na dodatek było ono wcześniakiem, takim jak to na zdjęciu.
                      Więc wiem, o czym mówię. Wyobraź sobie, że wiem, że dziecko "potrzebuje
                      miłości, a nie tylko profesjonalizmu". Obawiam się tylko, że w społeczeństwie,
                      w którym będą dominować takie postawy jak Twoja - nie znajdzie jej. Gdyż będzie
                      to społeczeństwo linczu.

                      Sądzę - na podstawie śladowych może poszlak - że oskarżonym kobietom nie
                      brakowało czułego stosunku do niemowląt (zobacz jak na zdjęciu jedna z nich
                      pokazuje rączkę maleństwa)

                      Piszesz:
                      po prostu zapomniały że u noworadków mięśnie
                      > jeszcze nie pracują i że trzymając maleństwo należy podtrzymać główkę i
                      zapewni
                      > ć
                      > oparcie dla kręgosłupa

                      Otóż myślę, że gdyby te pielęgniarki, były tak niekompetentne jak sugerujesz,
                      to wynikłyby stąd znacznie większe nieszczęścia. Po prostu zasada postępowania
                      z noworodkiem, o której mówisz, jest zasadą obowiązująca w ogólności i uczy się
                      jej początkujących rodziców. Pielęgniarki, o wiele bardziej obeznane z
                      wcześniakami mogą w bezpieczny sposób robić z nimi rzeczy, które z zewnątrz
                      wydają się ryzykowne.

                      I przestań gadać o "PROMYCZKU"!!! Brzydzę się, gdy językiem "czułości" mówi
                      KAT!!!

                      Czy oburzenie "moralne" mas (tak łatwe do wywołania przez brukowce) ma być
                      wyrocznią i dyktatem w naszym kraju??? (Samson działał właściwie (był dobrym
                      psychologiem), tylko dowiedziało się o tym durne i "cnotliwe" społeczeństwo)

                      MORALISTYCZNY POPULIZM = ARABIA SAUDYJSKA
                  • s79 Re: SPOŁECZNE ZAPOTRZEBOWANIE NA "POTWORA" WYPEŁN 21.10.05, 19:25
                    Człowieku! Na litośc boską oszczędź sobie tych pseudo-socjologicznych wywodów!
                    Zapytaj może po prostu lekarza, jakie zagrożenie niesie wyjęcie wcześniaka z
                    inkubatora i potem się wypowiadaj!! A jak już dokładnie sie dowiesz, to
                    zrozumiesz, że poza bezpośrednim zagrożeniem zycia istnieje też poważne ryzyko
                    uszkodzeń, których konsekwencje widoczne będą w przyszłości, choć niekoniecznie
                    będzie można wprost zlokalizować ich źródło! A poza argumentami marytorycznymi,
                    to nawet ty chyba jestes w stanie przeprowadzić banalną dedukcję myślową i
                    wygenerować wnioski z przesłanek, które mówią, że kilogramowe dziecko powinno w
                    sposób fizjologiczny jeszcze dość długo mieszkać w brzuchu swojej matki... Co
                    tu dodawać ..
              • mikronezja A kto zezwolił na publikację tych zdjęć w prasie ? 12.10.05, 18:37
                I TO W DWÓCH GAZETACH ?

                I KOGO TA SPRAWA OBCHODZI OPRÓCZ RODZICÓW TYCH DZIECI I PRZEŁOŻONYCH TYCH
                PIELĘGNIAREK ?

                Pana z Białegostoku, panią ze Szczecina ? Mają się czym pozapluwać przez parę
                dni !
                • lenifer Re: A kto zezwolił na publikację tych zdjęć w pra 12.10.05, 20:48
                  Mnie naprzykład bardzo to obchodzi. Mam dwójkę dzieci i wiem już, że nie można
                  mieć pełnego zaufania nawet do osób, które jakby się wydawało są zupełnie poza
                  podejżeniami. Starsze dziecko było chore i musiało być leczone w szpitalu. Mimo
                  iż ja też byłam chora nie zostawiłam go samego, ale się wachałam. Teraz już na
                  pewno nie zostawię dziecka pod opieką obcych osób...
                • yha Re: np mnie!!! 12.10.05, 20:58
                  i każdą inną matkę lub potencjalną matkę, która ma prawo wiedzieć, czy oddje
                  swoje chore dziecko pod dobrą opiekę!!Te dzieci na pewno nie miały takiej!!a te
                  ich durne tłumaczenia, że wyciągły dziecko do ważenia...o 1 w nocy!!??te ich
                  tłumaczenia są jeszcze głupsze niż one same!chociaż myślałam że już bardziej być
                  nie można...
                • venetia Re: A kto zezwolił na publikację tych zdjęć w pra 12.10.05, 21:43
                  co za ignorant jestes!!!! to czyli ciebie nie obchodzi, nawet gdyby to byly
                  twoje dzieci, albo jeszcze szczeniakiem jestes
                • w_r_e_d_n_y [...] 13.10.05, 00:45
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • jerzynas Re: A kto zezwolił na publikację tych zdjęć w pra 13.10.05, 05:54
                  Ciekawe jaka bylaby Twoja reakcja gdyby chodzilo o Twoje dziecko
                  • ako5 Re: A kto zezwolił na publikację tych zdjęć w pra 13.10.05, 14:35
                    To jest koszmar! Przy zatrudnianiu ludzi wgląd w samo swiadectwo nie wystarczy
                    jak widać na załączonym obrazku!
                    Zgadzam sie ,że również zamieszczanie tych zdjec w prasie jest mocno
                    niesmaczne. Zdjecia powinny stanowic jedynie dowód dla sądu, a nie być
                    publikowane.
                    Jestem załamana.....
                • patrycja_74 Re: A kto zezwolił na publikację tych zdjęć w pra 13.10.05, 20:37
                  a to jest akurat dobre pytanie. przeciez nawet z opisu wiadomo, ze pielegniarki
                  postapily obrzydliwie. a publikacja tych zdjec stawia nas - czytelnikow i
                  ogladaczy - dokladnie w tym samym miejscu, w ktorym one sie ustawily.
            • olcia57 Re: gazeta nie ma o czym pisać 12.10.05, 11:14
              Ludzie, przecież to nie trzeba nawet tych zdjęć oglądać. Mnie wystarczył sam
              opis tego co te k... robiły, żeby się poryczeć. Gdybym na zdjęciu poznała tam
              swoje dziecko to bym im wszystkie kudły powyrywała, a potem robiła zdjęcia z
              powybijanymi zębami.
              • mikronezja Aleś ty głupia i dajesz się podpuszczać gazecie ! 12.10.05, 18:41
                Pewnie jeszcze napiszą, że w tym szpitalu zatyka się dziećmi dziurę budżetową ?

                Dzieci muszą być wyjmowane z inkubatora, do badania, do umycia, do
                przewinięcia, dezynfekcji, ważenia czy zaaplikowania zasypki na odparzenia, itp
                i to jest normalne !
                Większość z tych czynności robią PIELĘGNIARKI !

                Inna sprawa, że nie wolno robić dzieciom zdjęć !
                • theykilledkenny Re: Aleś ty głupia i dajesz się podpuszczać gazec 12.10.05, 20:33
                  mikronezja napisał:

                  > Pewnie jeszcze napiszą, że w tym szpitalu zatyka się dziećmi dziurę budżetową ?
                  >
                  > Dzieci muszą być wyjmowane z inkubatora, do badania, do umycia, do
                  > przewinięcia, dezynfekcji, ważenia czy zaaplikowania zasypki na odparzenia, itp
                  >
                  > i to jest normalne !
                  > Większość z tych czynności robią PIELĘGNIARKI !
                  >
                  > Inna sprawa, że nie wolno robić dzieciom zdjęcia!

                  Nie wiem czy zauważyłaś ale żadna z tych czynności nie jest uwieczniona na tych
                  zdjęciach. Widać nie jast to tak zabawne dla rodziny (tak tłumaczyły
                  przeznaczenie zdjęć) jak chowanie wcześnieka do kieszeni fartucha. A może miała
                  tam wagę?
                • martaewa12 Re: Aleś ty głupia i dajesz się podpuszczać gazec 12.10.05, 20:40
                  trzeba byc skonczonym idiota zeby pisac takie bzdury!!! jak juz cos pisac to z
                  sensem. jesli ciebie to nie obchodzi to po co sie wypowiadasz? nikt cie o to
                  nie prosil. kogo ta sprawa obchodzi? napewno osoby wrazliwe, ktore maja serce.
                  pielegniarki maja prawo opiekowac sie wczesniakamii, zapewniac im
                  bezpieczenstwo a nie rozbic sobie z nimi zdjecia. w ten sposob robia im tylko
                  krzywde. zastanow sie wiec zamin cos napiszesz.
                  • ojciec_lacymon2 Re: Aleś ty głupia i dajesz się podpuszczać gazec 13.10.05, 10:39
                    martaewa12 napisała:
                    jesli ciebie to nie obchodzi to po co sie wypowiadasz? nikt cie o to
                    > nie prosil. kogo ta sprawa obchodzi? napewno osoby wrazliwe, ktore maja
                    serce.
                    > pielegniarki maja prawo opiekowac sie wczesniakamii, zapewniac im
                    > bezpieczenstwo a nie rozbic sobie z nimi zdjecia. w ten sposob robia im tylko
                    > krzywde. zastanow sie wiec zamin cos napiszesz.
                    Po to jest forum aby kazdy mógł się wypowiedzieć.A ty czytać nie musisz. A tak
                    wogóle to nic takiego się nie stało.
                • little_giant Re: Aleś ty głupia i dajesz się podpuszczać gazec 12.10.05, 21:08
                  Trudno skomentowac to co piszesz.. Wiec zamiast komentarza, zycze Ci bys dostal
                  sie pod opieke wlasnie takich pilelegniarek i lekarzy. Nie zycze tego Twoim (z
                  cala pewnoscia przyszlym) dzieciom, bo nie zasluzyly na to tylko dlatego, ze
                  maja tak kompletnie krotkowzrocznego, bezdusznego i po prostu glupiego postu.
                  Swoja droga, gdy czytam Twoje komentarze, zastanawiam sie co jest gorszym
                  zjawiskiem spolecznym : patologie i odczlowieczenie w sluzbie zdrowia, gdzie
                  nikt juz nie pamieta przysiegi Hipokratesa, czy taka postawa jak Twoja. Wsrod
                  jakich ludzi przychodzi nam zyc? Z cala pewnoscia, zycze Ci pobytu w szpitalu
                  nbp. takim jak niegdys byl szpital w Lodzi i lekarza, ktoremu wydaje sie, ze
                  pracuje w Majdanku.
                  • little_giant Re: Aleś ty głupia i dajesz się podpuszczać gazec 12.10.05, 21:22
                    W moim komentarzu byl maly blad: wiec powtorze fragment raz jeszcze:'Nie zycze
                    tego Twoim (z cala pewnoscia przyszlym) dzieciom, bo nie zasluzyly na to tylko
                    dlatego, ze maja tak kompletnie krotkowzrocznego, bezdusznego i po prostu
                    glupiego OJCA. ' Przpraszam za pomylke, ale Twoj stosunek do sprawy bardzo
                    mnie poruszyl i jest o wiele bardziej niepokojacy niz glupota i bezdusznosc
                    tych pan. Bo Twoj komentarz wydaje mi sie problemem o wiele bardziej
                    dalekoosieznym i na pewno spoleczny. A zycie wsrod takiej spolecznosci jak Ty,
                    napawa mnie lekiem i obrzydzeniem.
                    • pijaki A skąd wiesz, że to ojciec? 13.10.05, 19:48
                      A może to matka (czyt. kobieta)? Czy kobiety mają jakiś patent na to by nie być
                      kretynkami?
                      A tak nawiasem mówiąc, uważam, że trochę przesadzasz. Jeden głupi post jeszcze
                      nie znaczy, że wszyscy Polacy są debilami. To nawet nie świadczy tak, źle o
                      nijakiej mikronezji (może to odnośnia do mikrego mózgu). To tylko oznacza, że
                      niezbyt zastanowił(a) się nad tym co pisze...
                • nico72 [...] 13.10.05, 11:15
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • claudiuss Re: Aleś ty głupia i dajesz się podpuszczać gazec 13.10.05, 13:23
                  kobieto zastanow sie !!!! niemyslalem ze ludzie moga byc tak perfidni do szpiku
                  kosci !!! a ty jeszcze niewidzisz w tym nic zlego??!!! bo wazenie , mycie itd
                  jest normalne i nawet o 1 w nocy ale od kiedy to pielegniarki maja wage w
                  kieszeni fartucha!!!!!!!! fotki to co innego niepowinny ich robic a juz napewno
                  nie w takich pozach (wczesniak w kieszeni fartucha!!!!!!!!!!) bardziej bym to
                  zrozumial jakby na fotkach byla pielegniarka z dzieckiem na rekach ale w
                  kieszeni???!!! tego nieda sie wytlumaczyc . wedlug mnie powinny dostac
                  calkowity zakaz wykonywania zawody (niepowinny opekowac sie nawet
                  zwierzetami!!!) i kazda po 5 lat wiezienia choc to i tak za malo dla takich
                  potworow jakimi one sa!!!
              • kitizz Re: gazeta nie ma o czym pisać 12.10.05, 18:54
                A gdyby te pielęgniarki były waszymi dziećmi,też wybiłybyście im zęby.Jak znam
                życie śmiałybyście się razem z nimi.
                • w_r_e_d_n_y Re: gazeta nie ma o czym pisać 13.10.05, 00:55
                  kitizz napisał:

                  > A gdyby te pielęgniarki były waszymi dziećmi,też wybiłybyście im zęby.Jak
                  > znam życie śmiałybyście się razem z nimi.

                  na pewno nie znasz zycia ,ale swoja rodzine - jak widac - znasz doskonale
                • dor.moss Re: gazeta nie ma o czym pisać 13.10.05, 19:37
                  gdyby takie coś zrobiło moje dziecko to serce by mi pękło,ale uwierz mi nie ze
                  śmiechu
              • madziabasia Re: gazeta nie ma o czym pisać 12.10.05, 21:00
                Trzeba je natychmiat pozbawić prawa wykonywania zawodu!!!
          • apples Re: gazeta nie ma o czym pisać 12.10.05, 11:15
            No wiesz ... ciekawe, co bys powiedział /a, gdyby to chodziło o Twoje
            dziecko ... Chyba, ze to takie ogólne podejście, no tak, sa przeciez wazniejsze
            sprawy do opisania.

          • awiniewicz Re: gazeta nie ma o czym pisać 12.10.05, 11:17
            MÓJ SYN KIEDY SIĘ URODZIŁ 2 LATA TEMU MIAŁ 1230 GRAM. MA O CZYM PISAĆ BO TO
            JEST BULWERSUJĄCE ŻE TAKIE ZWIERZĘTA OPIEKUJĄ SIĘ TAKIMI DZIEĆMI. JAKBYŚ DROGI
            KOLEGO WIDZIAŁ TAKIE MALEŃSTWO TO UCIEKŁBYŚ Z SALI ZE STRACHU A MUSIELIŚMY TO
            PRZEJŚĆ..STRACH NIEPEWNOŚĆ. STRES O ŻYCIE DZIECKA JEST POTĘŻNY A TAKIE KOBIETY
            BAWIĄ SIĘ W BOGA I BAWIĄ SIĘ ŻYCIEM. W TAKICH SALACH POWINIEN BYĆ MONITORING A
            NA SPECJALNY KOD DLA RODZICÓW MOŻLIWE OGLĄDANIE NA KAMERZE W INTERNECIE.
            • pufals Re: gazeta nie ma o czym pisać 12.10.05, 12:44
              Jak najbardziej trzeba o tym pisać , bo to jedyny sposób, żeby malców chronić
              przed bezgraniczna głupotą.......

              Moja córka była jeszcze mniejsza, a było to 14 lat temu, WSZYSCY lekarze ,
              pielęgniarki o nią dbali i dzięki nim sie udało - a to co zrobiły te panie
              kwalifikuje sie tylko do pokazania ich z twarzami i wymienienia z nazwiska o
              tym, że nie powinny tam pracować nie trzeba mam nadzieję nikogo a zwłaszcza
              ordynatora oddziału przekonywać
              • nayroth Re: gazeta nie ma o czym pisać 13.10.05, 18:17
                Oczywiście sie zgadzam, ale najpierw chciałbym pokazania twarzy i wymieniania z nazwiska: pijanych lekarzy przyjmujących pacjentów, pedofilów, nastoletnich bandytów terroryzujących swoich młodszych kolegów i masy innych osób, które stanowią REALNE a nie MEDIALNE zagrożenie dla innych.

                Dziecko pewnie rośnie zdrowe i nie będzie nigdy pamiętać ze ktoś tam sobie z nim robił zdjęcia, a one mają złamane zycie.
                • dor.moss Re: gazeta nie ma o czym pisać 13.10.05, 19:42
                  samie sobie złamały,są dorosłe ,podjęły się wykonywanie odpowiedzialnego zawodu,
                  więc chyba powinno się od nich wymagać POMYŚLUNKU
                  Na litość pana jak czytam niekóre wypowiedzi to nie wierzę ,że tak głupich ludzi
                  jak te pięlęgniarki jest więcej
                  jak można twierdzić że nic się nie stało?
                  NO JAK?
            • mikronezja Większość lekarzy to robi ! 12.10.05, 18:42
              I nikt nie robi z tego problemu !
              • ruda270 do mikronezji... 12.10.05, 21:06
                że niby większośc lekarzy robi sobie zdjęcia z wczesniakami w kieszeni????
            • marcin120 Re: gazeta nie ma o czym pisać 12.10.05, 18:51
              Zgodze sie z toba w takich salach powinien byc monitorin. To ulatwiloby zycie
              wszystkim, mozna by sprawdzic czy personel zachowuje sie wlasciwie. I jest
              jeszcze druga strona monitoring pozwolilby miec pewnosc, ze dziecko ktore
              zmarlo bylo pod wlasciwa opieka i nikt nie rzucalby oskarrzen pod adresem
              pielengniartek czy lekarzy. Takie przypadki tez sie sdarzaly. Po prostu
              dzialaloby to w obie strony i byc moze ludzie pracujacy przy noworodkach
              mieliby mniej stresu, rodzice rownierz.
              • ups55 Re: gazeta nie ma o czym pisać 12.10.05, 21:14
                jesli chodzi o oddzial wczesniakow .. to kazdy wczesniak jest monitorowany...
                wiec nadzor nad jego zyciem jest non stop.... a co do monitoringu odbieranego
                na salach... to nie wiem czy rodzice chcieliby ogladac akcje resuscytacyjna
                wlasnego dziecka ktore jako wczesniak, jako organizm bardzo niedojrzaly ma
                prawo nieprzezyc...... a jednak wczesniakow rodzi sie duzo i to bardzo slabych
                i niedojrzalych ... mysle ze ja jako matka nie chcialabym widziec jak umiera
                moje dziecko..... jak lekarze i pielegniarki walcza o jego zycie.. a ono
                umiera,,,, umiera bo jest niedojrzale... bardzo niedojrzale.....
          • cullen1 Re: gazeta nie ma o czym pisać 12.10.05, 12:58
            Czy Ty czlowieku normalny/a jestes??????????? Nie zycze Ci zeby ktokolwiek
            kiedykolwiek Twoje dziecko tak potraktowal!!! A moze pod tym nickiem smiesznym
            ukrywa sie jedna z tych sadystek???
            Matko Boska, przeciez to kruche delikatne istoty, trzeba nie miec za grosz
            wyobrazni i ludzkich uczuc, zeby cos takiego popelnic. Ja skazalabym na piec lat
            bez mozliwosci zwolnienia warunkowego. Gdyby to bylo moje dziecko....
          • grzegorz28 Re: gazeta nie ma o czym pisać 12.10.05, 18:50
            Zal mi Ciebie nie wiesz co to jest mieć dzieci na intensywnej, ja mam i ti aż
            dwójkę, zamarłem kiedy usłyszałem o tym wydarzeniu w radiu!!!!!
        • marek_m_pl TAKA SŁUŻBA, JAKIEGO ZDROWIA .. 12.10.05, 10:04
          i ewidentnie Widać że ta służba .. prosi nas do tańca ..
          Dance Makabre ,P
          Orkiestra TUSZ !!
          Sam dziś byłem
          u Okulisty i usłyszałem mniej więcej ..
          - no niby Okulista, .. ale Panie ! ja tu Mięso sprzedaje ..
          O, KooRRRRRRWAAA wieLka !!
          Bo z NFZ'tu możesz czekać walczyć jak pies 2 miechy
          w kolejkach korytażach poczekalniach przechowalniach (pawlaczach i pakamerach)
          .. a szepniesz zaklęcie
          "prywatnie " - sezamie otwórz sie !!
          - klient naszPan !! tylko kasa misiu kasa !!
          TOOO na cH.. ten ZUS ??
          Płacisz latami a jak potrzebujesz raz na ruski rok to spadaj
          było nie chorować !??
          P .. ten
          kraj
          • k_w Re: TAKA SŁUŻBA, JAKIEGO ZDROWIA .. 12.10.05, 11:04
            i do kogo masz pretensje? do okulisty, ze ograniczany chorymi limitami moze
            przyjac na umowe z nfz tylko tylu i tylu pacjentow? ma pracowac za darmo, bo ty
            placisz jakas tam skladkę? moze zamiast do lekarza zacznij zglaszac pretensje do
            tych, ktorzy twoja skladke 'przeżerają'? całej bandy urzędników w rozbudowanych
            do absurdu strukturach narodowego funduszu i polityków, którzy całe to gó..
            wymyślili
            no ale na wybory pewnie nie poszedłeś, więc o co ten krzyk?
            • ellcia8 Re: TAKA SŁUŻBA, JAKIEGO ZDROWIA .. 12.10.05, 12:16
              To ciekawe,ja chodze na wybory :"od zawsze" I co i dalej taplam sie w tym
              gownie,bo "wybory" guzik daja.Te same geby zmieniaja tylko stolki.caly nasz
              kraj jest chory!I co najlepsze nie ma winnych,ktorzy po kawalku
              go "infekowali".Lekarzem jest sie z powolania a nie dla kasy.Prywatnie moze,a
              na dyzurze juz nie?
              • k_w Re: TAKA SŁUŻBA, JAKIEGO ZDROWIA .. 12.10.05, 13:04
                "powołaniem" rodziny nie wyżywisz
                przyzwczajcie się, że lekarz to zawód jak każdy inny
                pojęcie służby zdrowia myli się wam z pojęciem "służacy"
                • dawid_madian Re: TAKA SŁUŻBA, JAKIEGO ZDROWIA .. 12.10.05, 14:22
                  No to po co składają jakąkolwiek przysięgę skoro nie stosują jej w
                  życiu? I nie wyjeżdżaj z tekstami, że powołaniem rodziny nie wyżywisz, jak się
                  chce zarabiać to idziesz do prywatnej kliniki, no chyba że jesteś „wybitnym
                  orłem” i nie chcą Ciebie zatrudnić. Na szczęście zdarzają się jeszcze osoby,
                  które zostają lekarzami z powołania, i Ci jakoś potrafią znaleźć czas dla
                  pacjenta. I wbrew Twoim twierdzeniem wcale nie głodują...
          • kato28 Re: TAKA SŁUŻBA, JAKIEGO ZDROWIA .. 12.10.05, 11:06
            Po kilkukrotnych przymusowych wizytach w przyszpitalnej przychodni
            chirurgicznej szpitala nr 1 w Sosnowcu stwierdziłam że pielęgniarki to
            najgorszy ludzki sort w medycznym swiecie. Robią wszystko by maksymalnie
            uprzykrzyc i utrudnić choremu wizytę w przychodni. Opryskliwe, nieuprzejme i
            doprowadzajace wszystkich którzy sie o cokolwiek do nich zwrócą do wścieklości.
            Chamstwo i słoma z butów. Z każdej normalnej firmy wyleciały by na zbity pysk z
            wilczym biletem w całej branży. Zwykły ludzki gnój! Szkoda że trafiłem akurat
            na nie bo teraz na wszystkie pielegniarki patrzę przez ich pryzmat. I zdanie
            wyrobiłem sobie jak najgorsze.
            • k_w Re: TAKA SŁUŻBA, JAKIEGO ZDROWIA .. 12.10.05, 11:28
              skoro masz takie podejscie do personelu ("ludzki gnój" )to nie dziwie sie ze
              jestes zle traktowany
              a tak a propos gnoju - ludzie apeluję - myjcie sie przed wizyta u lekarza, bo
              czasami az podnosi jak sie was powacha!!!
              • kato28 Re: TAKA SŁUŻBA, JAKIEGO ZDROWIA .. 12.10.05, 12:01
                Tylko że ja do takiego wniosku doszedłem po a nie przed wizytami w tej
                przychodni!
                • jerzynas Re: TAKA SŁUŻBA, JAKIEGO ZDROWIA .. 13.10.05, 06:06
                  I to jest forum dyskusyjne ? I tak wypowiada sie inteligentny czlowiek. Ludzie,
                  gdzie kultura, gdzie sumienie (i wyksztalcenie patrzac na bledy)
              • marek_m_pl TYPOWY ŁAPIDUCHY .. SZAMAŃSTWO I FELCZERSTWO 12.10.05, 13:49
                ..ty siebie lepiej powąchaj .. wspaniały przedstawicielu swojej kasty
                śmierdzącej łapówą na kilometr .. (rodzinne synekury, zero odpow. za błedy,
                sztama z pigulażami itd itd)

                do twojej wiadomości - jeszcze żadnych wyborów nie opuściłem ..
                AA durnowate piguły, w przychodni jak byly tak są , te same !!

                AA co powiesz na przypadek .. fleji Dentysty który pcha ci łapy do ryja
                tak capiące fajami że idzie marke poznać .. :/ jak w Bieli to święci .. jasneee

                Wiesz, Czym różni sie łysy drab z bejzbolem - od haraczu za wcześniejszą
                operacje ratującą życie ?? tym że z Łysym masz jeszcze jakąś szanse .. !!
              • dor.moss Re: TAKA SŁUŻBA, JAKIEGO ZDROWIA .. 13.10.05, 20:04
                zgodzę się z tym określeniem dla pielęgniarek,
                właśnie dzięki takim pokrzywdzonym pielęgniarom moje dziecko na całe życie
                zostało poczęstowane wirusem,który w każdej chwili może go zabić
                moja rodzina wie ile łez kosztuje taka bezmyślność głupich bab, co to wydaje im
                się ze mają powołanie do tego zawodu,a potem -sorry pomyliłam się
                miałam tę nieprzyjemność napatrzeć się na pracę pielęgniarek w szpitalach
                dziecięcych ,i wiecie co ,nienawidzę ich od tej pory
                wredne, pozbawione serca s.ki
                przepraszam ,są i te stuprocentowe pielęgniarki ,które w tym momencie obrażam
                ale jest ich napewno garstka, bo ja takich nie spotkałam

                > czasami az podnosi jak sie was powacha!!!
                owszem, ja też nie nawidzę smrodu
                ale ktoś decydujący się na ten zawód powinien mieć świadomość że przyjdą różni
                ludzie, i pachnący i śmierdzący
                przysięgę składacie ze skrzyżowanymi palcami?

            • paula245 Re: TAKA S?UZ˙BA, JAKIEGO ZDROWIA .. 12.10.05, 12:25
              zaraz zwroce...no szyt jasny,nic innego mi nie przychodzi do glowy tylko sterta wyzwisk.Moja
              Mama tez opowiadala mi co 'pielegniarki' wyrabialy na oddziale na ktorym sie
              urodzilam.Przyglupy cholerne.
              • czarusia1 Re: TAKA S?UZ˙BA, JAKIEGO ZDROWIA .. 12.10.05, 19:19
                Niestety praca w służbie zdrowia jest stresująca i nie jest to miejsce dla ludzi
                bez powołania i o słabych nerwach-dotyczy to nie tylko pielęgniarek, ale także
                lekarzy również (a może przede wszystkim) patologów. Są to zawody, w których
                łatwo o pomieszanie w głowie, ale nie należy generalizować i wszystkich wrzucać
                do jednego worka bo tak niestety rodzą się chore stereotypy. Zgadzam się, że te
                pielegniarki należy ukarać bardzo surowo za narażanie życia wcześniaka, tak samo
                jak należałoby ukarać pijanych lekarzy. Ale oskarżajmy konkretne osoby, a nie
                ogół!!!
              • raryczek Re: TAKA S?UZ˙BA, JAKIEGO ZDROWIA .. 12.10.05, 19:30
                O kurde! I zyjesz????
              • ups55 Re: TAKA S?UZ˙BA, JAKIEGO ZDROWIA .. 12.10.05, 21:27
                skoro takie przyglupy to dlaczego mama nie urodzila cie w domku tylko zaufala
                przyglupom......
            • kisielki Re: TAKA SŁUŻBA, JAKIEGO ZDROWIA .. 12.10.05, 14:13
              Szkoda że trafiłem akurat
              > na nie bo teraz na wszystkie pielegniarki patrzę przez ich pryzmat. I zdanie
              > wyrobiłem sobie jak najgorsze.

              Wszędzie można trafić na chama-w szkole, szpitalu, sklepie, sądzie...ale to nie
              powód żeby z powodu jednego incydentu w taki sposób wypowiadać sie o całej grupie!!!

              pielęgniarki to> najgorszy ludzki sort w medycznym swiecie

              Ja akurat mam zupełnie inne zdanie-kiedy leżałam dwukrotnie na OCP to właśnie od
              pielęgniarek dostawałam najwięcej informacji i pomocy!

              A poza tym to czasem trzeba sie zastanowić czy pewne zachowania nie sa
              odpowiedzią na nasze teksty, ton, wyraz twarzy.

              Zwykły ludzki gnój! -BEZ KOMENTARZY!!!
            • ups55 Re: TAKA SŁUŻBA, JAKIEGO ZDROWIA .. 12.10.05, 21:20
              wybacz ale nie kazdemu wystaje sloma z butow .......
          • raryczek Re: TAKA SŁUŻBA, JAKIEGO ZDROWIA .. 12.10.05, 19:27
            To spadaj i nie zajmuj miejsca!
        • nietakasama Nie okreslic, tylko 12.10.05, 17:58
          krysia.tuchalowa napisała:

          > Aby okreslic zachowanie tych dwoch kobiet~!
          > To sie panie zabawily...

          dojsc jego przyczyn- do tego potrzebny jest psycholog. Bez zrozumienia czemu
          ludzie robia takie rzeczy nie zapobiegniemy podobnym przypadkom.
          Samo stwierdzenie ze tak jest, nie wystarcza, trzeba jeszcze umiec kompetentnie
          odpowiedziec na pytanie: dlaczego?
      • gipsowykrasnal Re: ech, i znowu Milska-Wrzosińska jako "psycholo 12.10.05, 12:42
        To chyba wyżyny intelektu "pani psycholog", elementarny brak szacunku do
        ludzkiego życia graniczące (albo nawet ją przekraczające) ze zwyrodnienieniem
        określać jako zwykłe poczucie władzy sprowokowane bezkarnością. Polecam terapię
        u takiego specjalisty!
        • nietakasama Re: ech, i znowu Milska-Wrzosińska jako "psycholo 12.10.05, 18:03
          Ech ludzie...
          zadaniem psychologa jest określić czyjeś zachowanie bez używania wulgaryzmów.
          Tak jak od policjanta oczekuje się że morderce lub sprdawce pobicia aresztuje,
          a nie skopie.
          Okreslila pobodki tych kobiet IMO bardzo trafnie, czego jeszcze chcesz, zeby
          dorzucila tam jeszcze kilka wulgarnych zwrotow?
      • oskar48 Re: ech, i znowu Milska-Wrzosińska jako "psycholo 12.10.05, 20:45
        Moim zdaniem te pielęgniarki są psychicznie chore ale to nie zawalnia ich z
        odpowiedzialności karnej - powinny swoją karę i postępek pamiętać do końca
        życia , a pozatym ich dzieci będą się jeszcze długo wstydzić za swoję matki
        warjatki
        • nayroth Re: ech, i znowu Milska-Wrzosińska jako "psycholo 13.10.05, 18:26
          Oczywiście, są nienormalne i po problemie. Pewnie tak samo chorzy psychicznie byli uczniowie zakładający kosz na głowę nauczyciela. Jak ktos pisze takie bzdury o chorych psychcznie, to chyba ze strachu ze sam mógłby coś takiego zrobić, albo z kompletnej ignorancjii. Jakby ciocia pokazała na imieninach ze miała takiego malutkiego pacjenta i zrobiła sobie zdjęcie, ciekawe czy nazwałbyś ją "warjatką" i kazał jej się wstydzić do końca życia...
    • ian_curtis Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 07:20
      Zatkało mnie, zasmuciło, zastanawiam się gdzie zmierzają ludzie...
      • borrus Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 07:30
        Te dziewczyny zrobily by karierę w zespole łowców skór... Są dostatecznie
        bezwzględne...ale strasznie, bezgranicznie głupie...
      • the_cause Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 09:55
        daj sobie siana z takimi pseudoegzystencjalnymi infantylnymi uwagami. na onet z
        nimi!
    • asci Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 07:28
      Szok!!! Sąd Sądem, kara karą, ale pierwsze co powinni zrobić to dożywotnio je
      pozbawić prawa do wykonywania zawodu pielęgniarki.
      • kaganowski Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 07:30
        Oraz odebrac wszelakie uprawnienia i dyplomy tym, co je zatrudnili i tym co im
        dali dyplomy pielegniarskie!
        • ubuntu Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 08:26
          kaganowski napisał:

          > Oraz odebrac wszelakie uprawnienia i dyplomy tym,
          > co je zatrudnili i tym co im
          > dali dyplomy pielegniarskie!

          I wystrzelać rodziny do siódmego pokolenia wstecz! A potem zbombardowąc miasto,
          tak dla przykładu.

          Bez przesady. Pielęgniarki powinna spotkać kara przewidziana w kodeksie karnym
          i odpowiedzialność zawodowa.
        • doro39 NO I ZOSTAW DZIECKO SAMO W SZPITALU 12.10.05, 11:18
          Pewnie przy wczesniakach nie pozwolą matce zostać. W Bydgoszczy w Szpitalu
          Uniwersyteckim kazą matkom płacić z to, że przebywają z dziećmi w szpitalu -
          czyli za 24 godzinną opiekę i odciążanie pielęgniarek. Żadna normalna matka nie
          zostawi niemowlaka samego, więc płacą. Szczęście mają te, których dzieci "bawia
          tam krótko". CO mają zrobić te,których pociechy choruja przewlekle. Około 30 zł
          za dobe to nie jest mało. NIkt tez nie wyjaśni za co?... Na kwicie widnieje
          "opłata za nocleg". Moje noclegi polegały na wegetowaniu na drewnianym krzesełku
          przy łóżeczku synka i pilnowaniu, żeby nie wyrwał sobie kroplówki. CZY TO JEST
          NORMALNE I UCZCIWE? Tak mnie to wkurzyło (zwłaszcza bezsilność!!!!!), że też
          skontaktowałam sie z prasą. DZIWICIE SIĘ?????
          • mabmab Re: NO I ZOSTAW DZIECKO SAMO W SZPITALU 12.10.05, 12:12
            Nie, nie dziwię się. Popieram. Ale czy w ogóle coś zostało w tej sprawie
            zrobione?! To jest kpina! Nie wiem nawet czy nie wbrew prawu.
      • erg_samowzbudnik Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 07:41
        asci napisała:

        > Szok!!! Sąd Sądem, kara karą, ale pierwsze co powinni zrobić to dożywotnio je
        > pozbawić prawa do wykonywania zawodu pielęgniarki.

        Prosił bym aby ktoś mądrzejszy wypowiedział się co te kobiety takiego złego
        zrobiły, oprócz wykazania sie bezmyślnością i troche brakiem wyobraźni?
        • skuffka Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 08:51
          zagrożenia są bardzo poważne: przecież sami lekarze powiedzieli, że boją się
          wziąć do rąk takiego wcześniaka, ponieważ ich narządy i skóra są tak delikatne,
          że niewielki dotyk może je uszkodzić.
          • erg_samowzbudnik Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 08:56
            skuffka napisała:

            > zagrożenia są bardzo poważne: przecież sami lekarze powiedzieli, że boją się
            > wziąć do rąk takiego wcześniaka, ponieważ ich narządy i skóra są tak
            delikatne,
            >
            > że niewielki dotyk może je uszkodzić.

            Napisałem że było to naganne i głupie ale niektórzy nie maja umiaru. Niedługo
            te panie by kazali zlinczować. Nie wiemy ile czasu ten wcześniak był po
            porodzie.Może nieraz już był brany na ręce. Dlatego pisałem wczesniej żeby
            wypowiedział się ktoś będący "w temacie". Nie wszystko co się widzi jest takie
            jak wygląda. Pismaki czasem mogą zrobić wiecej złego niz dobrego.
            Pozdrawiam
            • hermina5 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 09:58
              I bardzo czesto robią więcej złego niżdobrego. Ile razy na pierwszej czy
              drugiej stronie jakiś nauczyciel lądował jako pedofil, jakaś dyrektorka
              placówki opiekuńczej jako sadystka, a nauczycielka jako wy\ywająca sie na
              ucznich psychopatka. A potem okazywało się, że pedolifię wymysliła agniesia z
              Zuzia, bo wszkole było nudno, a rzekoma psychopatka robiła klasowkę raz na dwa
              tygodnie.
              Tylko, że dobrego imienia zszarganego pzrez gazetę już nikt tym ludziom nie
              odda. Teraz pielegnairki -psychopatki, a może zróbcie materiał jak zapieprzają
              te dziewczyny na bloku pooperacyjnym, podnosząc i pomaając pacjentów 2 razy
              cięzszych od nic?To nieciekawe prawda, bo nie ma sensacji. Zenada.
              • g_kasia Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 10:12
                wymyślić można wiele, ale tu masz zdjęcia...
                a trzeba pokazywać prawdę - często szokującą, ale dzięki niej coś się zmieni
                nikt nie zaprzecza, że zawód pielęgniarki jest ciężki, źle płatny -
                nieodpowiednio do kwalifikacji i do odpowiedzialności, ale to nie znaczy, że w
                ramach zadośćuczynienia sobie strat można bawić się kilogramowym wcześniakiem!
                żenadą jest brak wrażliwości na krzywdę tego maleństwa, które w sytuacji
                zagrożenia własnego zdrowia nie mogło się bronić!
                • hermina5 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 10:26
                  Od pokazania takiej prawdy, że jakieś dwie babki zabawiały sie z wczesniakiem
                  nic sie nie zmieni, bo niby w czym? Przy wczesniakach stanie policjant? Jakoś
                  nie pokazuje sie prawdy kopert, tylko prawdę tego typu. Nie pokazuje sie
                  prawdy, że ileś setek tych kobiet męczy sie codziennie dzień po dniu, na
                  gastrologii i proktologii myjąc oddajacych pod siebie kal pacjentów.Ze są ze
                  stałymi pacjentami na ty, jak z przyjacielem. To też jest prawda, ale tej
                  prawdy NIE WARTO POKAZYWAĆ, bo nie jest sensacyjna, prawda?
                  Sa róz ne prawdy . Dlaczego wyborcza nei zrobi artukulu na pierwszej stronie
                  TYDZIEŃ Z ZYCIA POLSKIEJ PIELEGNIARKI, ale zawsze pielęgniarka maltretuje,
                  lekarz zabija, nauczycielka dewiantka? nie warto już mówić o dobru w ogóle?
                  • g_kasia Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 10:37
                    tej prawdy się nie pokazuje bo powinna być oczywista
                    hermiono ja jestem pedagogiem - wiem jakie są i zarobki i praca, mam w rodzinie
                    lekarza, pielęgniarki więc ich pracę i zarobki również znam...i to nie zmienia
                    mojej opinii, że nic absolutnie nic nie upoważnia człowieka do bawienia się
                    drugim człowiekiem - w szczególności takim małym i bezbronnym - nie powinni tego
                    robić zwłaszcza ludzie, którym powierza się czyjeś zdrowie, życie i bezpieczeństwo

                    to nie jest kwestia pokazywania, bo praca i pedagoga i praca pielęgniarki nie
                    powinna być na pokaz - dobra tylko wtedy kiedy o niej się pisze, powinna być
                    dobra zawsze, nawet jeśli nikt nie zdaje sobie sprawy z trudu jaki trzeba w to
                    włożyć
                    • hermina5 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 10:52
                      ciekawa sprawa. Jak ktoś zrobi coś złego to jest to prawda, jak ktos poświęca
                      się dla innych codziennie, robi za 4-rech, to nie jest prawda, ale rzecz na
                      pokaz...Dla mnie ta prawda "poświecania się"nie jest oczywista. Nie jest
                      oczywista przede wszystkim ze względu na to, że jeśli nikt jasno nie napisze
                      jak w tym kraju niektórzy żyją "z powolania" nie z pieniędzy, to nie dlatego,
                      że tak chcą, ale dlatego, że tak traktuje ich to państwo. I jeden porzadny
                      reportaz o zyciu " z powołania" równoważy 5 negatywnych o łowcach skór,
                      pilęgniarkach-psychopatkach itp...Eskalacja zła , pzremocy, obrzydliwości w
                      mediach, w tym w gazecie jest taka, że jak napiszemy, ze ktoś solidnie coś
                      robi, to okazuje się, ze bez sensu o tym pisać, bo ma taki obowiązek...Problem
                      w tym, ż eobowiązek obowiązkowi nierówny .
                      • skun2 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 15:24
                        no właśnie to jest prawda oczywista, nie róbmy z pielęgniarek świętych bo
                        pracują przy chorych.
                        Coraz więcej w to wierzy i wiele ma już w d... wszystko przez takie gadanie.
                  • barbasia1 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 10:39
                    Widocznie nalezy o tym mówić publicznie wszem i wobec skoro niektórzy ludzie maja wątpliwości czy to był zły czyn!!!

                    "Nie pokazuje sie
                    > prawdy, że ileś setek tych kobiet męczy sie codziennie dzień po dniu, na
                    > gastrologii i proktologii myjąc oddajacych pod siebie kal pacjentów."
                    NO CÓŻ PIELĘGNIARKI TAKI WYBRAŁY SOBIE ZAWÓD, ŚWIADOMIE! TO JEST ICH OBOWIĄZEK!
                    • hermina5 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 10:47
                      Obowiązkiem nauczyciela też jest uczyć i co z tego? Jedni nauczyciele sa
                      wspaniali , o innych chce sie jak najszybciej zapomnieć - choć obaj mają
                      obowiazek UCZYĆ. Empatia nie jest obowiązkiem i nikogo empatii nie nauczysz,
                      kolezanko. A najbardziej gorąca i empatyczna osoba, wreszcie się wypali, jesli
                      bedzie po iluś latach pracy w zawodzie zastanawiać sie, czy z dzisiejszego 815
                      zl mam sobie kupić chleb czy dzieciom buty do szkoły. Chocby kochała
                      niesamowicie pacjentów, z kochanie nie wyzywisz rodziny.
                      Dziwna sprawa, bo abstrahujac od tych kobiet, o których wcale nie pisze, choć
                      zdaje się trudno to dostrzec niektórym, tak więc abstrahując od nich zarówno
                      pielegniarka, jak i nauczyciel to wcielone poświęcenie, o którym w ogóle nie
                      powinno sie mówić, bo bedzie to NA POKAZ, natomiast jesli powie się o czymś
                      takim jak robiły te , skądinąd głupie kobiety, to nagle jest PRAWDA. To
                      zdecydujmy sie prawda o okropnościach to prawda, prawda o poswięceniu - to
                      prawda na pokaz, tak? Obowiązki mozna różnie spełniac, a ty zdaje się nie
                      rozumiesz, że selekcja negatywna(przede wszystkim płacowa) sprawia, ze to tego
                      zawodu w Polsce bedą trafiać osoby, które w dupie mają obowiązek za 800 zl. Te
                      zempatia już w polowie wyjechały i tak bedzie, jesli coś sie nie zmieni w tym
                      ktraju.
                      • barbasia1 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 11:28
                        NO CÓZ TAK ZWYKLE JEST, ŻE ZŁE CZYNY JEDNEGO RZUCAJĄ SWIATŁO NA CAŁE ŚRODOWSKO!- W TYM WYPADKU NA PIELĘGNIARKI! JA NIC NA TO NIE PORADZĘ!!!
                        ALE Z DRUGIEJ STRONY PRZECIEŻ MÓWIMY TU O 2 KONKRETNYCH PIELĘGNIARKACH Z KATOWIC, A NIE O CAŁYM SRODOWISKU PIELĘGNIARSKIM!!!
                        PRAWDA JEST TAKA, ŻE RÓZNE BYWAJĄ PIELĘGNIARKI, JEDNE LEPSZE INNE GORSZE, I JEST BARDZO WIELE WSPANIAŁYCH!!! (SAMA ZNAM TAKIE!)
                        ALE PATOLOGIE TRZEBA PIĘTNOWAĆ, NIEZALEZNIE OD ZAWODU! ZWŁASZCZA, ŻE OSTATNIO JEST TENDENCJA, ŻEBY UDAWAĆ, ŻE WSZYSTKO JES PIEKNIE I WSPANIALE!

                        I JESZCZE JEDNO JA NIE WYMAGAM OD PIELĘGNIARKI NIESAMOWITYCH POKŁADÓW EMPATII, MIŁOŚCI ITP. - WYMAGAM JEDYNIE SZACUNKU DO CZŁOWIEKA I PRZESTRZEGANIA USTALONYCH NORM POSTĘPOWANIA!!

                        A JEŚLI OSOBA MA "dupie obowiązek za 800 zl." TO PRZEŁOZONY POWINIEN ZASUGEROWAĆ PRACĘ W INNYM ZAWODZIE DOPÓKI NIE ZMIENI SIE SYTUACJA W KRAJU!
                        • dor.moss Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 20:18
                          > A JEŚLI OSOBA MA "dupie obowiązek za 800 zl." TO PRZEŁOZONY POWINIEN ZASUGEROW
                          > AĆ PRACĘ W INNYM ZAWODZIE DOPÓKI NIE ZMIENI SIE SYTUACJA W KRAJU!
                          popieram

                      • kahna2 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 11:48
                        Czasy, kiedy istniał kult przodownika pracy, na szczęście odeszły w przeszłość.
                        W obecnej rzeczywistości oczywiste jest, że kompetencja w zawodzie jest czymś
                        normalnym i nie podlega gloryfikacji, stąd brak na pierwszych stronach gazet
                        informacji o superwydajnych przedstawicielach rozmaitych grup zawodowych. TO
                        a'propos tego co NA POKAZ. Jeśli zaś chodzi o przełożenie motywacji finansowej
                        na jakość wykonywanej pracy, bo do tego sprowadza się Twoja wypowiedź, to
                        uważam, to za nieporozumienie. Nikt, powtarzam NIKT nie zmusza nikogo do bycia
                        pielęgniarką, lekarzem, nauczycielem. Można wybrać inny zawód, (czyt. dający
                        ciekawsze perspektywy finansowe), ewentualnie przekwalifikować się. A
                        tłumaczenie, że empatia się wypala z uwagi na niski poziom płac i związaną z
                        tym frustracją to bzdura. Empatyczną osobowość się ma albo nie. Jest to cecha
                        charakteru z którą się człowiek rodzi i umiera.
                      • reszkaa Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 12:59
                        Najbardziej elementarna empatia podpowiadać może jedno - te panie nie nadają
                        się do opieki nad dziećmi a takimi maluszkami szczególnie. Ich postępowanie
                        było skandaliczne i niewybaczalne. Kara powinna być długa, surowa i dotkliwa.
                        A jeśli masz co do tego jakieś wątpliwości to Ty masz problem z empatią.

                        Natomiast jeśli jak piszesz nie o te panie chodzi w Twoich wypowiedziach a
                        raczej o trudne warunki pracy i płacy pielęgniarek czy nauczycieli to nie do
                        końca Cię rozumiem. Warunki są jakie są i podejmując decyzję o swojej dalszej
                        drodze zawodowej należy brać je pod uwagę tak samo jak i to ile poświęcenia i
                        empatii będzie ona wymagała. Jeśli ktoś decyduje się zostać pielęgniarką a
                        później wini cały świat za wysokość swoich zarobków albo za to,że nie dość
                        głośno wychwala się sposób, w jaki wypełnia skądinąd swoje obowiązki to
                        dostrzegam w tym sporą niekonsekwencję.
                        Ale jak się domyślam Ty nie.

                        reszka
                      • krystin3 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 19:21
                        DLACZEGO POLACY NA WSZYSTKIE ZARZUTY MAJĄ TYLKO JEDNĄ ODPOWIEDŹ?? - NISKA
                        PENSJA!!! - NA ZŁODZIEJSTWO, BRAKORÓBSTWO, IGNORANCTWO, PRZEKUPSTWO,
                        BEZDUSZNOŚĆ, CYNIZM,...itp...itp - PRZECIEŻ KAŻDY SAM ŚWIADOMIE MOŻE SOBIE
                        WYBRAĆ ZAWÓD (lub jego brak)!!!
                  • manga20 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 10:49
                    HALO!!! Ślepa jestes? jezeli jeszcze nie przeczytalas tematu to mowimy o
                    pielegniarkach zabawiajacych sie wcześniakiem. a ty dajesz tu jakies tanie
                    tematy o ciezkim zyciu pielegniarek. one sa po to by opiekowac sie pacjentami,
                    a jezeli na to sie zdecydowaly w zyciu, to niech ida przez nie z godnoscia.
                    Domyslam sie ze sama jestes pielegniarka, albo masz kogos w tym zawodzie w
                    rodzinie, bo czuc w twoim tanim tekscie ze oczekujesz medalu za oddanie,
                    poswiecenie i odwage dla pielegniarek, ktore "ZOSTALY ZMUSZONE" do uczenia sie
                    w szkole pielegniarskiej. to jest smieszne!!! przeciez to byl ich wolny
                    wybór!!!!
                    • hermina5 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 10:55
                      Odsyłam wyzej w celu kilkakrotnego przeczytanie i zrozumienia. Amen.
                      • hermina5 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 11:00
                        Albo bardziej po chlopsku. Nikt nikogo nie zmusza do skończenia sszkoły, a
                        nawet studiów pielęgniarkich.

                        Oczywiście. dlatego szkoly pielęgniarskie świecą pustkami.

                        Jesli sie je wybierze, to wie się na co sie godzi, lacznie z poświęceniem.

                        Oczywiście, wie sie i dlatego za około 10 lat nie bedzie komu, ani ciebie, ani
                        mnie pielegnować przy lózku szpitalnym, bo dobre, młode pielęgniarki wyjezdzają
                        na Zachów, zostają kobiety , które mają tu ułozone zycie- około 50-tki. Za 10
                        lat pójda na emeryture. Wtedty w zawodzie zostaną już tylko takie jak dwie
                        powyzsze Panie z arytkułu, którym wisi noworodek, wcześniak, czyjeś zycie czy
                        smierć.
                        Pomniała, czy jaśniej?
                        Zapewne wtedy,bedziesz musiała wziąć sobie platną pielęgniarkę do wlasnego
                        lózka. Nie masz pieniedzy? A kogo to wtedy bedzie obchodziło?Amen.
                        • sarawagner Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 11:31
                          Pani szanownej Herminie z calego serca zycze urodzenia wczesniaka. A potem moze
                          sie pani wypowiadac. Obrona glupoty jest sama przez sie jedynie oznaka glupoty.
                          Nie ma zadnego logicznego wytlumaczenia na to co te "pielegniarki" zrobily.
                          Zarobki, warunki pracy... Czy ja ze wzgledu na to, ze mnie klienci w pracy
                          stresuja mam prawo sobie od czasu do czasu jakiegos przypiac do krzesla i
                          wybiczowac? Byloby milo, ale jakos nie widze jak moglabym sie z tego
                          wytlumaczyc przed sadem.
                          • mabmab Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 13:21
                            Miłe życzenia! Hermina nikogo nie broni, tylko tłumaczy, skąd się takie
                            indywiduua biorą w zawodzie pielęgniarek. I zgodzę się z nią, że żadko daje się
                            dobre przykłady pracy pielęgniarek. Ale niestety. Taka a nie inna sprawa wyszła
                            na jaw i to chyba, Hermino, nie przebijesz się ze swoim 'poselstwem', bo jest
                            ona tak bulwersująca, że ludzie i tak będą uogólniać to na całe środowisko
                            pielęgniarskie. Jakkolwiek niesprwiedliwe to może być.
                            Ps. Moje dziecko było na patologii noworodków, choć nie było wcześniakiem i
                            pielęgniarki były naprawdę cudowne. Pracowały ciężko całą noc. Podziwiam je. I
                            nie zazdroszczę.
                            Pozdrawiam
                            • dor.moss Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 20:32
                              ja widziałam noworodka podnoszonego do góry za jedną nogę ,przez pielęgniarkę,
                              który był po operacji brzuszka,noworodka leżącego w wymiocinach przez pół dnia
                              bo pielęgniarka wiedziała ale nie miała czasu bo w tym momencie wdzięczyła się
                              do przystojnego lekarza( dosłownie)mi nie pozwolono dotknąć sie aby ulżyć dziecku
                              widziałm na oddziale neurochirurgii dziadka po wylewie który dusił się bółką w
                              momencie gdy pielęgniarka pokazywała swoje nowo zrobione pazury koleżankom, a
                              swoim afro mogłaby zbić żarówkę na suficie
                              takich przykładów jest niestety wiele, za wiele
                              i dlatego nie nawidzę ich
                        • mantha Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 12:16
                          hermina5 napisała:

                          > Albo bardziej po chlopsku. Nikt nikogo nie zmusza do skończenia sszkoły, a
                          > nawet studiów pielęgniarkich.
                          >
                          > Oczywiście. dlatego szkoly pielęgniarskie świecą pustkami.
                          >
                          > Jesli sie je wybierze, to wie się na co sie godzi, lacznie z poświęceniem.
                          >
                          > Oczywiście, wie sie i dlatego za około 10 lat nie bedzie komu, ani ciebie,
                          ani
                          > mnie pielegnować przy lózku szpitalnym, bo dobre, młode pielęgniarki
                          wyjezdzają
                          >
                          > na Zachów, zostają kobiety , które mają tu ułozone zycie- około 50-tki. Za 10
                          > lat pójda na emeryture. Wtedty w zawodzie zostaną już tylko takie jak dwie
                          > powyzsze Panie z arytkułu, którym wisi noworodek, wcześniak, czyjeś zycie czy
                          > smierć.
                          > Pomniała, czy jaśniej?
                          > Zapewne wtedy,bedziesz musiała wziąć sobie platną pielęgniarkę do wlasnego
                          > lózka. Nie masz pieniedzy? A kogo to wtedy bedzie obchodziło?Amen.

                          Jestem pielegniarka (a dokladnie skonczylam liceum pielegniarskie) i nie
                          poczulam sie osobiscie dotknieta, bo wiem, ze ta sprato ze ta praca to cięzka
                          harówa od rana do nocy (lub od nocy wa mnie nie dotyczy.
                          tutaj pietnowany jest CZYN a nie cala grupa jaka stanowia pielegniarki. to jest
                          różnica.
                          do rana) to wiadomo nie od dzis, ale NIC zupelnie nic nie jest w stanie
                          usprawiedliwic czynu tych dwoch przyglupiastych babsztyli
                          wstyd mi za nie, slow nie mam na taka bezmyślność...
                          • mantha Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 12:18
                            mantha napisała:

                            > hermina5 napisała:
                            >
                            > > Albo bardziej po chlopsku. Nikt nikogo nie zmusza do skończenia sszkoły,
                            > a
                            > > nawet studiów pielęgniarkich.
                            > >
                            > > Oczywiście. dlatego szkoly pielęgniarskie świecą pustkami.
                            > >
                            > > Jesli sie je wybierze, to wie się na co sie godzi, lacznie z poświęceniem
                            > .
                            > >
                            > > Oczywiście, wie sie i dlatego za około 10 lat nie bedzie komu, ani ciebie
                            > ,
                            > ani
                            > > mnie pielegnować przy lózku szpitalnym, bo dobre, młode pielęgniarki
                            > wyjezdzają
                            > >
                            > > na Zachów, zostają kobiety , które mają tu ułozone zycie- około 50-tki. Z
                            > a 10
                            > > lat pójda na emeryture. Wtedty w zawodzie zostaną już tylko takie jak dwi
                            > e
                            > > powyzsze Panie z arytkułu, którym wisi noworodek, wcześniak, czyjeś zycie
                            > czy
                            > > smierć.
                            > > Pomniała, czy jaśniej?
                            > > Zapewne wtedy,bedziesz musiała wziąć sobie platną pielęgniarkę do wlasneg
                            > o
                            > > lózka. Nie masz pieniedzy? A kogo to wtedy bedzie obchodziło?Amen.
                            >
                            > Jestem pielegniarka (a dokladnie skonczylam liceum pielegniarskie) i nie
                            > poczulam sie osobiscie dotknieta, bo wiem, ze ta sprato ze ta praca to cięzka
                            > harówa od rana do nocy (lub od nocy wa mnie nie dotyczy.
                            > tutaj pietnowany jest CZYN a nie cala grupa jaka stanowia pielegniarki. to
                            jest
                            >
                            > różnica.
                            > do rana) to wiadomo nie od dzis, ale NIC zupelnie nic nie jest w stanie
                            > usprawiedliwic czynu tych dwoch przyglupiastych babsztyli
                            > wstyd mi za nie, slow nie mam na taka bezmyślność...


                            cos mi sie chyba z nerwów szyk zdania poprzestawial, nie wiem jakim cudem:

                            Jestem pielegniarka (a dokladnie skonczylam liceum pielegniarskie) i nie
                            > poczulam sie osobiscie dotknieta, bo wiem, ze ta sprawa mnie nie dotyczy,
                            to ze ta praca to cięzka harówa od rana do nocy (lub od nocy do rana)to wiadomo.
                            tutaj pietnowany jest CZYN a nie cala grupa jaka stanowia pielegniarki. to jest
                            różnica, NIC zupelnie nic nie jest w stanie
                            > usprawiedliwic czynu tych dwoch przyglupiastych babsztyli
                            > wstyd mi za nie, slow nie mam na taka bezmyślność...
                        • bobasbobas Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 23:49
                          haha wiekszosc pielegniarek to jednak mlode kobiety, po bardzo marnych szkolach. Nie maja one
                          rozumu i nie wyjezdzaja za granice bo w zyciu nie bylyby w stanie nauczac sie jezyka.
                        • dor.moss Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 20:22
                          Zapewne wtedy,bedziesz musiała wziąć sobie platną pielęgniarkę do wlasnego
                          > lózka. Nie masz pieniedzy? A kogo to wtedy bedzie obchodziło?Amen.
                          już tak jest jakbyś nie wiedziała

                          > bo dobre, młode pielęgniarki wyjezdzają
                          ale świat się nimi nasyci, i nikt ich tam w ramki nie obsadzi
                    • ml2403 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 09:53
                      Pielęgniarki zachowaly się głupio ale nie przesadzajmy. To że ktoś boi się dotknąć takiego dziecka, to nie znaczy że one się boją. To jest ich praca, widać wyraźnie że trzymają dzieci delikatnie i w sensie fizycznym nie dzieje ię im krzywda. Jestem przekonany, że nie czuły że robią coś złego, bo nie oddawalyby takich zdjęć do najbliższego punktu. To jest zresztą stały problem ludzi którzy pracują w takich zawodach. Z jednej strony szczególna sytuacja dla rodziny która chciałaby niezwykłego zachowania, a z drugiej rutyna dnia codziennego. Tak samo jest z lekarzami prawnikami, ale także z pracownikami zakładów pogrzebowych. Nie można jednym ewidentnie nagannym zachowaniem skazywać ludzi na śmierć zawodową, bo nie wiemy jakie to były pielęgniarki, czy były do nich zastrzeżenia itp.
                      Natomiast u nas to typowe, sędziów, ktorzy chcieliby wydać najsurowszy wyrok nigdy nie brakuje. Gdyby to ich dotyczyło wyroki byłyby znacznie łaskawsze.
                      • kaya333 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 13:53
                        Jeżeli uważasz oburzenie ludzi na takie zachowanie za "przesadzone" to tylko
                        napawa mnie obawa czy nie pracujesz w opiece medycznej. A pielęgniarki nie mają
                        prawa podejmować decyzji czy wsadzenie do fartucha dziecka z inkubatora
                        zaszkodzi czy nie!!! Po prostu nie mają prawa tego robić. Gdyby sie cos stało
                        z dzieckiem, rozumiem, ze wtedy nie wywołały by zdjęć, a dziecko zmarło by z
                        przyczyn naturalnych! Ile takich przypadków mamy??? Co jeszcze robią
                        pielęgniarki ??? Z moich doświadczeń 1 na 10 pielęgniarek zasługuje na miano
                        pielęgniarki i mam do nich jak największy szacunek, to są osoby z powołaniem.
                        Ale reszta wyciąga tylko rękę po pieniadze, ma skrajną znieczulice a sposób w
                        jaki podchodzą do pacjenta jest uwłaczający. To co widziałam na ostrym dyżurze
                        w Warszawskim szpitalu, jak pacjent przywieziony z wypadku leżał na noszach,
                        miał straszne problemy z oddychaniem, jęczał z bólu, a 2 panie pielęgniarki,
                        jedna siedząc na biurku śmiały się głośno przegladając jakąś prasę kobiecą... I
                        takich scen widziałam znacznie więcej niestety. Powinni wyciągać konsekwencje w
                        stosunku do takich pracowników. Gdyby były pracownikami zwykłej firmy, dawno by
                        ją straciły.
                      • the_real_kris Ponownie ktos mnie dziwi... 13.10.05, 14:01
                        okazuje sie ze na forum wypowiadaja sie rowniez ludzie madrzy i posiadajacy wiedze.

                        Pozdrawiam
                      • agagaby Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 14.10.05, 10:44

                  • setite hermino droga, 12.10.05, 10:52
                    wykształcenie (lub jego brak) oraz zawód wykonywany (lub jego brak) każdy
                    wybiera sobie sam. Jeśli pielęgniarka jest pielęgniarką, to jej wybór. Nikt do
                    tego pielęgniarki nie zmusza. Może pracować w innym zawodzie w Polsce (albo za
                    granicą), albo też wyjechać np. do Irlandii i pracować jako pielęgniarka tam.

                    Że na gastrologii albo neurologii pacjentom trzeba podsuwać baseny, to
                    pielęgniarki powinny wiedzieć (ze studiów/szkoły medycznej) zanim rozpoczynają
                    pracę. Jak się nie podoba wynoszenie basenów, nie trzeba być pielęgniarką.

                    A co do bycia na ty - a tuś hermino poruszyła istotną kwestię. Jakim właściwie
                    prawem pielęgniarki "tykają" pacjentów? Chory człowiek nie ma według Ciebie
                    prawa do szacunku? Chciałabyś, żeby Ciebie np. ginekolog "tykał"? albo obrażał?
                    albo groził Tobie karami (cyt.: "Hej, [tu imię pacjentki ze SM] jak będziesz
                    tak marudzić to obetniemy tobie włosy"; inny cytat: "No, aleś się upasła,
                    trzeba było tak żreć [do osoby z nadwagą]?)

                    Nie zawsze pielęgniarka maltretuje, najczęściej po prostu olewa pacjentów, ale
                    niestety zjawiska negatywne narastają. Wytworzyło się błędne koło -
                    pielęgniarki niby mało zarabiają, więc nie poczuwają się do właściwej pracy.
                    Zgadzam się, że zarabiac powinny więcej, ale niska (relatywnie) płaca nie
                    usprawiedliwia źle wykonywanej pracy - jak mówię, zawsze można się zwolnić.

                    Mam niestety blsiką osobę w szpitalu, po ciężkim wypadku. I niestety
                    naoglądałam się wielu nieciekawych obrazków, zasłuchałam (chcąc nie chcąc)
                    wielu paskudnych tekstów (niektóre są nagrane - niekoniecznie dla Gazety).
                    Słyszałam i widziałam jak traktuje się ludzi schorowanych, którzy zasłużyli na
                    szacunek i troskę, a traktowani są jak - jak nie wiem, co, bo zwierząt obecnie
                    się tak nie traktuje.

                    Nota bene, członkowie rodziny dyżurują na zmianę przy chorej i przez cały dzień
                    pełnią faktycznie wszystkie obowiązki pielęgniarskie (poza wkłuciami). Nie
                    tylko mojej rodziny. Przy innych pacjentach także dyżury rodzin, więc nie
                    przesadzajmy z tą pracą pielęgniarek ponad siły. Tragedia zaczyna się nocą, gdy
                    rodziny przy chorych już nie ma a nie daj bożesz trzeba podać basen - wtedy
                    personel pozwala sobie na szykany, obelżywe komentarze i tym podobne.

                    • g_kasia Re: hermino droga, 12.10.05, 11:06
                      wydaje mi się że nakręciłaś się jak katarynka... piszesz w sumie ciągle o
                      zarobkach... nic, jeszcze raz to napiszę, nic nie upowaznia człowieka do zabawy
                      drugim człowiekiem, kazdrozowy taki incydent powinien być wykrywany i karany, w
                      jaki sposób wykryty to już sprawa drugorzedna...
                      • hermina5 Re: hermino droga, 12.10.05, 11:13
                        A czy gddziekolwiek napisałam, że niskie zarobki upowazniają do zabawy drugim
                        człowiekiem? radze czytać uwaznie, nie jak słuchacz katarynki. A jesli jedyne
                        co wyniosłaś z moich postów, to kwestia niskich zarobków - ponawiam apel o
                        czytanie choć o drobine uwazniej. Inaczej wezmę to za przejaw złej woli.
                        • marakuja1 Re: hermino droga, 12.10.05, 11:39
                          Ja przeczytałam dokładnie i w całości się z Tobą zgadzam. Nikt nikogo nie
                          zmusza do bycia pielęgniarką. Jednak inne zawody też mają plusy i minusy, więc
                          nie generalizujmy. W schroniskach pracownicy też zbierają kupy po psach, ludzie
                          od opróżniania szamba, też w kwiatkach nie pracują i kokosów nie zarabiają. A
                          śmieciarze? Muszą opróżniać naprawdę różne śmierdzące cuda. Więc dlaczego tylko
                          nad pielęgniarkami załamujemy ręce, że mają taką nieciekawą pracę?
                        • visenna2 Re: hermino droga, 12.10.05, 13:58
                          Przeczytałam dokładnie Twoje powyższe posty. Kwestia niskich zarobków wybija
                          się w nich na pierwszy plan, nie da się ukryć. Jeśli chciałaś napisać o czymś
                          innym to może pisz trochę uważniej, a nie zarzucaj innym że niedokładnie
                          czytają.
                    • ylemai Re: hermino droga, 12.10.05, 18:02
                      z pielęgniarką to tak jak z prostytutką. niby trzeba obsługiwać obrzydliwych
                      klientów/pacjentów - ale nikt tego z radością czynić nie będzie. kilka razy
                      zdarzyło mi się być w szpitalu. Kobiety były bardzo miłe... ale cóż, nie jestem
                      obrzydliwy.

                      Wielu było. Każdy potrzebuje odreagowania obrzydliwości.
                    • nayroth Re: hermino droga, 13.10.05, 18:46
                      Napisała Pani, ze
                      <<zarabiac powinny więcej, ale niska (relatywnie) płaca nie usprawiedliwia źle wykonywanej pracy - jak mówię, zawsze można się zwolnić>>
                      Niby tak, tylko że to dyrekcja powinna czywac nad zatrudnianiem odpowiedniego personelu. Jak ktos źle wykomuje pracę pielęgniarki, jest niemiły, szykanuje, itd. to proszę bardzo - niech pani personalna (czy inna kadrowa)znajdzie na to miejsce wesołą, kompetentną i oddaną pracownicę, która z uśmiechem na ustach będzie podawać te baseny.
                  • erg_samowzbudnik Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 14:46
                    Jak sobie ludzie wyobrażaja trzymanie wczesniaka? To wbrew pozorom nie jest
                    bańka mydlana, tylko człowiek którego kosciec na dodatek jest bardzo
                    elastyczny. Agresja tłumu forumowiczek jest straszna.Nie wiedzą nic o
                    szczegółach całego zajscia .Dzieci trzeba myć, czymś nacierać zeby nie miały
                    odleżyn. Przy okazji ktos zrobił fotki i od razu kosmiczna afera.
                    Zabić ,powiesić itd. itp. Trochę spokoju proszę, może sie coś wyjasni.
                    • paw_ko Jaaasne wyjasni sie.. 12.10.05, 15:22
                      pielegniarika w kieszeni przenosila dziecko do mycia... Oczywiscie order dla
                      troskliwych pielgniarek. Mycie polega na nacieraniu bardzo delikatnymi masciami
                      i tyle... zwroc uwage ze dziecko w inkubatorze podpiete do cewnikow nie
                      nadmiernie sie brudzi. To nie jest radosny pulpet w pieluszce tylko
                      niewyksztalcony w pelni czlowieczek, ktoremu usiluje sie zapewnic warunki jak u
                      mamy. Byles kiedys na takim oddziale ze tak sobie innych pouczasz mentorsko?
                      • nayroth Re: Jaaasne wyjasni sie.. 13.10.05, 18:50
                        dziecko nie było w inkubatorze
                    • folkatka Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 16:27
                      Jestes zwyczajnym kretynem. Rzadko - a w zasadzie nigdy nie używam na forum
                      takich określeń, ale teraz muszę.
                    • laszlo.kovacs Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 16:51
                      erg_samowzbudnik jestes najwiekszym idiota jakiego spotkalem. i mowie to nie
                      jako "rozhisteryzowana matka" tylko jako facet ktory dzieci jeszcze nie ma. jak
                      bede mial to na pewno nie wychowam go na takiego kretyna
                      • erg_samowzbudnik Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 18:32
                        laszlo.kovacs napisał:

                        > erg_samowzbudnik jestes najwiekszym idiota jakiego spotkalem. i mowie to nie
                        > jako "rozhisteryzowana matka" tylko jako facet ktory dzieci jeszcze nie ma.
                        jak
                        >
                        > bede mial to na pewno nie wychowam go na takiego kretyna

                        Własnie jesteś rozhisteryzowany tylko o tym nie wiesz.To moze ocenić twój
                        psychiatra.
                      • ml2403 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 10:27
                        Czy w tym kraju nie można już mieć swojego zdania nie narażając się od razu na obelżywe uwagi. Jeżeli uważasz, że te pielęgniarki należy powiesić to masz prawo do takiej opinii, ale przyjmij do wiadomości, że ktoś może mieć inną. Nie chcę bronić tych pielęgniarek, ale określenie, że maltretowały dziecko to już gruba przesada. Możnaby nawet powiedzieć, że czasowa zmiana pozycji na pionową była dla tego dziecka korzystna. Z drugiej strony potraktowanie istoty będącej całkowicie zależną od innej jak przedmiot musi budzić sprzeciw. Sądzę jednak, że te kobiety nie są potworami tylko za bardzo popadły w rutynę, a karę prawdziwą już dostały. Jeżeli jednak nie była to sytuacja nagminna tylko jeden wygłup u kogoś kto miał dobrą opinię to też trzeba mu dać szansę. Wszyscy popełniamy błędy.
                        • mamamarka1 do ml2403 13.10.05, 14:18
                          nie potrafię skomentować Twojego listu. Odnoszę wrażenie, że dla Ciebie to nic
                          takiego, co wyczyniały pielęgniarki, Ty chyba również w ten sposób się
                          zabawiałeś/aś, z tą różnicą, że jak dotąd nie poniosłeś/aś odpowiedzialności.
                          Grubą przesadą nazywasz określenie zachowania tych kobiet. A jak inaczej nazwać
                          jak nie maltretowaniem. Czy miałeś/aś w ręku noworodka, urodzonego w terminie.
                          Bo jeśli nie to nigdy nie będziesz miał/ała świadomości jak delikatne jest
                          takie dziecko, a co dopiero, gdy waży 1/3 właściwej wagi. Dla mnie zachowanie
                          tych kobiet(one nawet nie zasługują na to określenie, bo kobietę charaktryzuje
                          instynkt macierzyński, którego u nich brak), jest czymś więcej niż
                          maltretowaniem, to po prostu bestialstwo. Mówisz, że już dostały karę. Jaką
                          karę ?????? Jak trafią za kratki, to dopiero będzie kara. Twoim zdaniem ich
                          zachowanie mamy oceniać w kategoriach wygłupu? Może dla Ciebie to wygłup, bo Ty
                          również sie tak wyglupiałeś/aś, ale dla mnie nie. Życzę sobie, żeby nigdy ani
                          Ciebie ani tych kobiet nie spotkać w sowim życiu, bo takiego błędu, jak Ty to
                          określiłeś/aś, nigdy bym nie wybaczyła i z całą stanowczością domagałabym się
                          surowej kary.
                        • as981 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 14:26
                          uważasz, ze ich zachowanie, to rutyna? moze rutynowo niech wsadzą do kieszeni
                          twoje dziecko i w taki sposób zmieniają pozycję dziecka jeśli uważasz, ze ich
                          postępowanie mogło być dla tego maluch korzystne. Zastawnaiam się, czy z tobą
                          wszystko w porzadku.
                      • the_real_kris [...] 13.10.05, 14:14
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • dor.moss Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 20:37
                      jakoś nie mogę sobie wyobrazić że wcześniaka trzyma się w kieszeni
                      sorry,brak mi wyobraźni, czy co?
                  • uulka Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 01:34
                    hermina, tez jestem pielęgniarka, na chirurgii, ciężka praca, casem nawet bardzo
                    ale nie macham połamanymi kończynami pacjentów, nie karam ich za to ile zarabiam
                    uderzając w ich bolące miejsca. Pacjent to człowiek, zrozum, a potem gadaj
                    głupoty. Nie chcę aby stworzono dzień pielegniarki, tak samo jak nie dnia
                    lekarza, dnia taksówkarza, dnia debilki herminy ani dnia berobotnego. Wybrałaś
                    taki zawód to pracuj, za mało płacą ... się zwolnij, nie podoba Ci sie praca
                    także zwolnij się i przestań broni swoich skrur...łych koleżanek. Z tego co wiem
                    jedna ma juz swoje dzieci, z nimi też się tak zabawiała?? i gotując obiadek w
                    domu wkładała dziecko do kieszeni kuchennego fartucha??
                  • ewikal Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 12:25
                    hermina5 napisała:

                    > Od pokazania takiej prawdy, że jakieś dwie babki zabawiały sie z wczesniakiem
                    > nic sie nie zmieni, bo niby w czym? Przy wczesniakach stanie policjant?
                    Jakoś
                    > nie pokazuje sie prawdy kopert, tylko prawdę tego typu. Nie pokazuje sie
                    > prawdy, że ileś setek tych kobiet męczy sie codziennie dzień po dniu, na
                    > gastrologii i proktologii myjąc oddajacych pod siebie kal pacjentów.Ze są ze
                    > stałymi pacjentami na ty, jak z przyjacielem. To też jest prawda, ale tej
                    > prawdy NIE WARTO POKAZYWAĆ, bo nie jest sensacyjna, prawda?
                    > Sa róz ne prawdy . Dlaczego wyborcza nei zrobi artukulu na pierwszej stronie
                    > TYDZIEŃ Z ZYCIA POLSKIEJ PIELEGNIARKI, ale zawsze pielęgniarka maltretuje,
                    > lekarz zabija, nauczycielka dewiantka? nie warto już mówić o dobru w ogóle?
                    Myślę,że jesteś pielęgniarką i niestety minęłaś się z powołaniem,szybko zmień
                    zawód zanim będzie za późno.
                  • dor.moss Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 20:14
                    jeśli takie rzeczy będą pokazywane,i to że podlegają karze,to może jakieś
                    bezmyślne łby zastanowią się gdy wpadnie im do głowy taki świetny pomysł na
                    dobrą zabawę
              • mian Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 10:18
                Przeczytaj dokladnie jakie głupoty napisałaś.

                To jest dziecko, być może z nie do końca wykształconymi narządami. Waży 1 kg,
                słownie jeden kilogram,i jest najbardziej bezbronne jak tylko może być człowiek
                bezbronny, a najbardziej przed głupotą ludzką.

                Mam nadzieję, że jeśli rzeczywiscie bawiły się tym dzieckiem w sposób opisany w
                gazecie dostaną przynajmniej wyrok w zawiasach. Głupotę trzeba tępić a nie
                usprawiedliwiać !!!!

                pzdr
                mian
                • kazio.killer Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 11:41
                  powiesic nago na dwa dni na rynku na mrozie - niech przemysla te kretynki swoje
                  postepowanie!
              • nikita27 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 10:41
                Jakbyś nie zauważyła, to media prawie nigdy nie podają dobrych wiadomośći.
                Wymyślili nawet jednen dzien w roku Dniem Dobrych Wiadomości,żeby nie oszaleć od
                tego. Nie oczekuj,że to się zmieni. Pozdrawiam
                • jorn Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 11:55
                  nikita27 napisała:

                  > Jakbyś nie zauważyła, to media prawie nigdy nie podają dobrych wiadomości.

                  Media podają wiadomości o rzeczach i sytuacjach NIEZWYKŁYCH. Naprawdę bym się
                  bał, gdyby w GW ukazał się tekst pod tytułem "W dniu wczorajszym pielęgniarki
                  nie maltretowały wcześniaka", bo to by oznaczało, ze maltretowanie jest normą,
                  a dzień bez maltretowania jest czymś tak niezwykłym, że aż w gazecie o tym
                  musieli napisać. Problem polega na tym, że większości odbiorców przekazów
                  medialnych brakuje inteligencji, aby to zrozumieć i na podstawie relacji z
                  katastrof, czy przestępstw budują sobie wizje strasznego świata )a w PRL było
                  lepiej, bo w dzienniku o nadużyciach władzy nie mówili).

                  A co do meritum: na nocnym dyżurze może być nudno (jeżeli wszystko przebiega
                  prawidłowo). Inteligentny człowiek przygotowuje się na taką sytuację i np.
                  zabiera ze sobą książkę, którą czyta, gdy jest spokój. Debil w takiej sytuacji
                  się nudzi, a z nudów wymyśla sobie rozrywki, których konsekwencji nie jest w
                  stanie sobie wyobrazić. Niestety tym razem dyżurowały dwie kretynki...
              • mimnka Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 16:57
                Nie masz pojęcia o czym piszesz. Jakbysmy mieli patrzec na ogół sprawy, czyli
                brać wszystkie sygnały jak po prostu próba zszargania dobrego mienia, to wtedy
                by było źle. Nigdy w życiu nie byłaś chyba w szpitalu, ja troszke poleżałam,
                wiem jak tam sie traktuje ludzi i uwierz mi, że naprawde jest niewiele takich
                pielegniarek, które pracują z powołania. A tą najgorszą robote, czyli dźwiganie
                pacjentów itd. odwalają za nie zazwyczaj salowe lub inni pracownicy. Bardzo
                cierpiałam przez pielęgniarkę i może dlatego tak mnie to nie szokuje. Jak ktoś
                ci zadaje ból ponieważ przeszkadzasz w wieczornej kawce, to możesz poczuć jak
                ludzie potrafią wykorzystywać swoją wyższośc. Nic nie tłumaczy takiego
                zachowania dorosłe kobiety. Nie chciałabym, żeby to spotkało moje dziecko. To
                maleństwo mogło stracić życie, bo pielęgniarki musiały sie pobawić po nudnym
                dyżurze!!!!Ludzie gdzie my żyjemy???
              • ewikal Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 12:23
                Do herminy -albo masz bardzo słaby wzrok albo duże upośledzenie umysłowe i brak
                samodzielności wyciągania wniosków ,na zdjęciach chyba wszystko widac i trudno
                tu mówić o pomówieniach ,chyba nie ten artykul czytałaś ,przepraszam może za
                ostro ale jestem zbulwersowana.
            • katiuszka78 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 10:26
              bo te potwory zasłużyły na lincz, noworodek a zwłaszcza wcześniak wymaga specjalnej opieki żeby mógł się rozwijać i dogonić donoszone dzieci, a takie krowy co to mają się takimi maleństwami opiekować dopuszczają się czegoś takiego

              bardzo współczuję rodzinom wszystkich maluszków które tam leżą, każda myśli że to może ich dziecko było :(

              zdjęcia mówią same za siebie - jak można dziecko do kieszeni włożyć??????
            • nikita27 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 10:31
              Nie jestem lekarką,ale matką. Odpowiem,na co mogły narazić noworodka
              pielęgniarki.Jeśli,jak podaje gazeta dziecko waży kilogram,to musiało się
              urodzić ok.26-28 tyg. ciąży, czyli jakieś 14 - 16 tyg. za wcześnie.Jego skóra,
              układ odpornościowy nie mają żadnych możliwości obrony. Jego płuca nie są w
              stanie same funkcjonować.Inkubator to środowisko,które chroni takiego noworodka
              przed bakteriami bytującymi w powietrzu, na skórze innych ludzi,a są ich
              miliony, pozwala jego ciału i narządom rozwijać się,przy nieustannym podawaniu
              leków wspomagających.Dziecko jest całkowicie bezbronne.Wyjmowanie z inkubatora,
              wkładanie do brudnej kieszeni(pomijajac elastycznośc narządów, narazenie na
              uszkodzenie mięśni karku i szyi itp.)naraża takie dzicko na śmierć poprzez
              infekcje, zakażenie krwi, zabużenie rytmu serca, czynności oddechowych.
              Dzisiejsza medycyna ratuje życie takim maluchom, ale to cud,że kilogramowe
              dziecko w ogóle żyje poza macicą.Do tego należy dodać fakt całkowitego
              zhańbienia godności dziecka.To jest molestowanie.A ty się pytasz,na co takiego
              wielkiego je naraziły.Pogratulować...
              • z.sadystka Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 15:16
                Z ust mi Pani to wyjęła, z poł godziny zbierałam myśli, żeby w miarę kulturalnie
                ustosunkować sie do impertynenckiego zapytania 'czym mogły zaszkodzić' --
                "DOTYKANIE KILOGRAMOWEGO WCZESNIAKA I WSADZANIE GO DO KIESZENI DZIECKU NIE
                SZKODZI" to OKSYMORON, człowieku bez wyobraźni i inni im podobni. Niska płaca
                nie tłumaczy człowieka z głupoty - konserwator powierzchni płaskich za 4 pln/h
                nie wypróżni się, za przeproszeniem, właścicielowi sprzątanego mieszkania do
                kwiatka dlatego, że zarabia [za] mało - podjęły sie pracy, odpowiedzialnej, jak
                w mediamarkt - nie dla idiotów.

                Niech się teraz wyciąga srogie konsekwencje. Jak można swoje własne dziecko
                wychowywać, tak traktując nieswoje, w dodatku o wysokim współczynniku zagrożenia
                życia? wstyd, sromota, brak słów.
            • manga20 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 11:05
              zlinczowalabym te "panie" bez zadnych zahamowań. a i ciebie nie oszczedzilabym,
              wręcz zrobilabym to z wielka przyjemnoscia i usmiechem na ustach
            • awiniewicz Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 11:23
              BLAGAM KOLEGO. WYCIAGANIE Z INKUBATORA ODBYWA SIE TYLKO ZA ZGODA LEKRZA. MOJ
              SYN MIAL 1230 GRAM. WIEM JAK SIE DBA O TAKIE DZIECI I ILE JEST PROCEDUR. TE
              KOBIETY TO GLUPIE SMIECIE. NIGDY JUZ NIE POWINNY WYKONYWAC ZAWODU
            • paw_ko takis ciekaw, prosze 12.10.05, 12:11
              Prof Ewa Helwich "Wczesniak" - poczytaj o zagrozeniach, smiertelnosci,
              problemach rozwojowych wczesniakow. Kilogramowy wczesniak nigdy nie jest
              bezpieczny i stabilny. Zabierz sie za czytanir jak najszybciej i nie trac czasu
              na eksponowanie swej ignorancji tutaj. Pomysl ze Twoje lekko rzucane uwagi
              czytaja osoby, ktorych dzieci byly na takich oddzialach. Ktore na takich
              oddzialach zmarly.
            • tamagosi75 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 12:19
              czlowieku, czy Ty zdajesz sobie sprawe o czym mowisz, dziecko- wczesniak zostal
              dla zabawy wyciagniety z respiratora, wiesz co to jest respirator? to takie
              urzadzenie, dzieki ktoremu ten maluch oddycha, poza inkubatorem narazony jest
              na zalapanie zapalenie pluc, taki maluch ma niewyksztalcone organy wewnetrzne,
              nie jet przygotowany na normalne zycie, dlatego jest w inkubatorze, oj chyba
              sie jeszcze dzieci nie dorobiles.....
            • olinja Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 12:20
              Z artykułu wynika, że dziecko było pod respiratoem a jest to urzadzenie do
              podtrzymywania życia. Wynika z tego, że dziecko było na Oddziale Intensywnej
              Opieki Medycznej i nie trzeba być geniuszem by sie domyśleć, że tam ratowano
              jego życie. Rurki, które się podobno majtały to włąsnie ta od respiratora i od
              sondy, którą maluszek jest odżywiany.
              W inkubatorze jest podwyższona temperatura po to by dać dziecku warunki
              zbliżone do tych panujacych u mamy w brzuszku.
              Wyjęcie dziecka w tak niefrasobliwy sposób mogło zagrozić jego zyciu.
              Nie wspomnę o szoku jakiego doznało na skutek takiego obchodzenia sie z nim.

              Pielęgniarki te oprócz kary za ten czyn powinny zostać pozbawione prawa do
              wykonywania zawodu.
            • aguszak Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 12:23
              No człowieku!! Czy wkładanie sobie takiego maleństwa do kieszeni dla zabawy,
              dla pozowania do zdjęcia, to nic???!!!
            • yacyac Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 13:47
              cymbale jeden ... ciekawe jak ty byś się czuł, gdyby twoje dziecko było
              wcześniakiem, drżałbyś każdą minutę o jego zdrowie i zycie .. a jakaś
              nieodpowiedzialna p... wsadzałaby go sobie do kieszeni...

              to tak jakbyś był po cięzkim wypadku i miał obrażenia, a lekarz z pogotowia by
              sobie robił z tobą zdjęcia wsadzając sobie do kieszeni twoją pokiereszowaną
              rękę... pomyśl o tym
            • ml2403 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 10:39
              Na pewno należy mieć umiar. Początkowo napisano, że dziecko urodziło się z wagą ok. 500g, czyli jeśli teraz ma ok 1kg to było to dość dawno. Na pewno wielokrotnie było wyjmowane z inkubatora. Obecnie dyrekcja mówi, że nie można go zidentyfikować bo boi się procesu rodziców. Pielęgniarki na pewno wiedzą, które to było dziecko, bo zwykle mają ich na takim oddziale nie więcej niż dziesięć. Jako znjący się na rzeczy mogę powiewdzieć jednoznacznie że dziecku nic nie groziło, a określenie, że było maltretowane to bzdura dziennikarska. Natomiast strona etyczna jest także jednoznaczna i oczyiście naganna.
              • as981 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 16:33
                jeśli jesteś lekarzem, albo pielęgniarką, to jak najszybciej dla dobra
                ludzkości porzuć ten zawód. Jeśli twierdzisz, że temu dziecku nic nie
                zagrażało i twierdzisz, że się na tym znasz, to uczyń ludziom to jedyne dobro
                jakie możesz i odstąp od zawodu jeśli jesteś pracownikiem "służby zdrowia".
                Natomiast jeśli nie, to nie gadaj głupot ignorancie do sześcianu.
              • alew Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 21:02
                ml2403 napisał:
                Jako
                > znjący się na rzeczy mogę powiewdzieć jednoznacznie że dziecku nic nie groziło,
                > a określenie, że było maltretowane to bzdura dziennikarska.
                Widać, jak znający się na rzeczy. Bzdury to ty wypisujesz. Zupełnie nie zdajesz
                sobie sprawy z niedojrzałości wszystkich układów takiego wcześniaka. Począwszy
                od powłok skórnych,poprzez układ oddechowy, układ immunologiczny - podatność na
                wszelkiego rodzaju infekcje. Bezgranicznie głupie baby nie zdają sobie sprawy,
                że przytulając dziecko do swojej twarzy narażają je na śmiertelne
                niebezpieczeństwo, infekcję, która u kilkumiesięcznego zdrowego niemowlęcia może
                być łatwo zwalczona. Jak się wypowiadasz w jakiejś sprawie to nie kreuj się na
                specjalistę w dziedzinie,o której niewiele wiesz.
          • ups55 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 21:33
            taki lekarz ktory sie przyznaje do tego ze boi sie pracowc z wczesniakiem.. po
            prostu tragicznie osmiesza sie... co to za lekarz...........no chyba ze ma łapy
            ze stali to niech nawet do imkubatora NIE DOTYKA SIE BO GO ZGNIECIE........
            IMBECEYL A NIE LEKARZ..... WSTYD...
          • ml2403 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 10:32
            To jacyś dziwni lekarze. Jak można zbadać dziecko nie dotykając go. Nawet takie małe dziecko to nie bańka mydlana i się nie rozleci.
        • sylwia_s Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 09:29
          Mogę Ci odpowiedzieć na przykladzie mojego dziecka (waga 1065, a potem 950 g).
          Zobaczyłam je jak miało 5 dni, a mąż powiedział, że wcześniej było dużo gorzej.
          Inkubator utrzymuje dziecku temperaturę i wilgotność. Wyciągnięte dzieko szybko
          sie wyziębia. Ma niedorozwinięte narzędy - mózg, jelita, płóca - po to
          respirator. W wielu przypadkach skóra pęka przy dotyku. Przez skórę widać
          naczynia krwionośne, brak jest tkanki tłuszczowej, które częściowo chroni
          ciałko przed urazami, tylko kosci poweczone skórą. Palce u rąk są grubości
          zapałki!!! Moje dziecko miało pofałdowana czaszkę, a przez skórę pulsował mózg.
          Jest narażone na infekcje i bakterie znajdujące się poza inkubatorem,
          Odłączenie powoduje niedotlenienie - dziecko zaczyna się dusić - oczywiscie
          zależy to na ile ponmaga mu oddychać respirator. Może służyć tylko
          do "przypominania" o oddechu, a może całkowicie oddychać za dziecko. Dziecko ma
          w sobie wenflony, przez które jest karmione, podawane są leki, krew. Dziecku
          cały czas towarzeszy ból dlatego ma podawane środki przeciwbólowe i
          uspokajające. Do tego dochodzą różne schorzenia, które rozwijają się wraz z
          wiekim - retinopatia, czasem wodogłowie, wady serca, zapalenia płóc, jelit,
          zakażenia bakteryje różnych narządów, krwii, płynu rdzeniowego, codzienne
          pobieranie krwi, kłócie, dojścia zakładanie dość głębokich, wenflonów, które
          ciągle się zapychają i trzeba je zmieniać, a co wiąże się z nieustającym bólem.
          Jest tak zestresowane, że przy otwarciu okienka iknkubatora zwija się w kłębek
          i płacze, bo boi się, że znowu ktoś zada mu ból. I umierają przez wiele dni, w
          ielkich męczarniach, nieraz samotnie bez rodziców, ale zawsze w otoczeniu
          lekarzy... którzy do ostatniej chwili towarzyszą odchodzącemu dziecku stojąc
          przy inkubatorze, bezradnie, przegrywając walke o życie....
          • mamamarceliny Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 10:01
            Przeciez one mogły zabić to biedne małe dziecko!
            Kazdy kto tego nie rozumie niech sobie pomysli jakie warunki ma takie malenstwo
            w brzuszku mamy, a jakie w kieszeni głupiej bezmyslnej pielegniarki.

            To jest skandal i wstyd w polskiej słuzbie zdrowia!

            Gdybym ja była matka tego dziecko, procesowałabym sie z nimi do konca ich zycia!
          • joanna_rys Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 11:10
            Bardzo Ci współczuję tego co musiałaś przeżyć.
        • mojeczterdziesci Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 10:47
          Teoretycznie są to wykształcone medycznie osoby znajace skutki wyjmowania
          kilogramowego wcześniaka z inkubatora. Człowieku - czy Ty jako laik narażałbyś
          taką istotke na wkładanie do kieszeni fartucha??? Co złego zrobiły ??
          Bezmyslność, brak wyobraźni?? Według mnie skrajna niekompetencja, znieczulica
          no sam nie wiem jak to okreslić. Ciekawe co powiedziałyby Panie pielegniarki
          zaopiekowały sie tak twoim dzieckiem - tez sądziłbyś ( a może śadziłabyś?) je
          tak łagodnie.
        • grajow Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 12:45
          Poziom wyobrazni ponizej poziomu gruntu. Chodz erg. Zostawmy te watahe. Gdy nas
          nie bedzie jak kundle rzuca sie na siebie. A gdy juz zaspokoja zadze i wyliza
          rany zaczna sie rozgladac kogo by tak tu jeszcze...
          • erg_samowzbudnik Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 15:13
            grajow napisał:

            > Poziom wyobrazni ponizej poziomu gruntu. Chodz erg. Zostawmy te watahe. Gdy
            nas
            > nie bedzie jak kundle rzuca sie na siebie. A gdy juz zaspokoja zadze i wyliza
            > rany zaczna sie rozgladac kogo by tak tu jeszcze...

            A niech sobie poczytaja może im przejdzie
            www.avamex.krakow.pl/pf/neonatus/html/O_wczesniaku.html
        • pufals Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 13:02
          Jako tata wcześniaka (najniższa znana nam waga 670 g) proponuje wycieczkę na
          oddział intensywnej terapii noworodków - jak sam zobaczysz to nie będziesz
          głupio pytał

          pozdrawiam serdecznie
        • cullen1 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 13:09
          Troche brakiem wyobrazni???????????????? Troche???????? No cholera mnie strzeli
          za chwile. Nie jestem specjalista, ale cos mi podpowiada, ze takie malenstwo ma
          nie do konca wyksztalcone organy wewnetrzne na ten przyklad, kosci bardzo
          delikatne ponadto.... Czlowieku, mogly go te idiotki okaleczyc po prostu!!!!!!!
        • norabs Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 13:27
          no nic nie zrobily !! kierowca jak jedzie napie..ny !! to tez nic nie robi
          bo tylko jedzie !! a efekt tej zabawy z dzieciem moze wyjsc po latach !! nie
          musi byc zaraz widoczny ! wiec palnij sie w leb!!
        • paniam Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 16:45
          Od murarza wymaga się , by stawiał proste mury, od elektryka by instalacja ,
          którą wykona, była bezpieczna, a od służby zdrowia - żeby jeśli już nie potrafi
          pomóc, to przynajmniej nie szkodziła. Nie możemy mowić o odrobinie
          lekkomyślności w przypadku pielęgniarki. Stawką jest życie ludzkie.
          Sama urodziłam wcześniaka. Warowałam przy cieplarce dzień i noc. Nie pozwalałam
          się wyprosić nawet w czasie obchodów i lekarzom to nie przeszkadzało,
          przeciwnie sami prosili bym dotykała, głaskała maleństwo, żeby czuło moją
          obecność i troskę . Dostałam za darmo łóżko w szpitalu i nawet pełne wyżywienie-
          bo dziecko powinno pić pokarm matki. Dziś mój syn jest wspaniale rozwiniętym
          ośmiolatkiem, ale wciąz jeszcze , zwłaszcza , gdy czytam o takich historiach
          jak ta, dziękuję Bogu, że dane mi było urodzić jeszcze przed reformą tzw.
          służby zdrowia.
      • sylwia_s Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 08:53
        Zgadzam się z Tobą, a dodatkowo powinny płacić dziecku rentę. Tego co zrobily
        nie mozna tłumaczyc niczym. To okropne. Gdyby to przytrafiło sie mojemu
        dziecku, to nie chcę mowić co z paniami zrobiłby mój mąż.
        Nasze dziecko jest kilogramowym wcześniakiem i dlatego te kobiety powinny
        ponieść maksymalną karę. Teraz po prostu brak mi słów... Czy ktoś pomyślał co
        by się stało, gdyby to dziecko upadło? Iloma rodzjami bakterii zaraziło się
        podczas tej zabawy? Czy wiecie jak długa walka o życie a potem zdrowie jest
        przed tym maluchem? Mam nadzieję, że mu sie uda i przeżyje, bo walka jest
        naprawdę ciężka. Wiem coś o tym...
        • z.sadystka Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 15:25
          JAKIE PANIE?!?!?!?!?!?!
          KROWY, nie PANIE! BYDLĘ jedna z drugą. Żenada,


          żenada, przysięgam, z tym człowieczeństwem. Eh.
          Piętnować, piętnować, tępić - chamstwo na ulicach, szpitalach, szkołach, wśród
          starych i młodych, tępić, póki coś się jeszcze wykrzesze, eh...
        • yha a w tym czasie być może jego matka modiła się 12.10.05, 21:10
          o życie i siły dla niego...a podobno któraś z nich sama ma dziecko...brak słów
    • kaganowski Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 07:28
      Na co jeszcze wladze czekaja? Nie tylko je, ale i cala dyrekcje szpitala za
      kratki (tych ostanich za brak nadzoru)!
      • ml2403 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 10:51
        Oczywiście za kratki i jeszcze cały organ założycielski szpitala za kratki i jescze wojewoda śląski bo to się stało na jego terytorium no i prezydent RP oczywiście. Pomyslałbym czy nie wsadzić także pna Barrroso bo to się stało przecież na obszrze Unii Europejskiej
    • kasiasta_s Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 07:29
      SKANDAL!!! W głowie się nie mieści!!! I jak tu mieć zaufanie do
      ludzi???!!!???!!!
      • goldenwomen Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 07:32
        kto te "pielęgniarki" uczył etyki? poszanowania drugiego człowieka? kto im
        wręczał dyplomy? SKANDAL!!!!!!!!!!!!!!! w pewnych sprawach sięgamy szamba i to
        jest smutne
        • emilia50 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 07:40
          Szpital, który stał się miejscem tak potwornego zdarzenie to jeden z
          najlepszych, o ile nie najlepszy, dzięcięcy w Polsce. Okrycieństwa tych
          pielegniarek nie można niczym usprawiedliwić, ale jeśli wszystkie PRAWDZIWE
          PIELĘGNIARKI, ale i LEKARZE wyjadą do pracy za granicą, to przy naszych łóżkach
          pozostaną tylko tacy bezdusznicy. Strach myśleć jakie wartości wynosą z domów
          dzieci tych "pielęgiarek".
          Jestem przerażona.
        • sagittarius954 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 08:03
          Na czym miało polegać maltretowanie? To tytuł dobry do gazet żeby przyciągnąć
          czytelnika.Czy etyki można nauczyć?Jeśli do dwunastego roku życia rodzice nie
          pokażą ani sami nie ukazują poszanowania i godności dla człowieka to żaden
          profesor tego nie nauczy.Druga myśl która przychodzi mi do głowy to -oto jak
          działa niewidzialna ręka rynku.Pracuję nie tam gdzie chciałbym ale tam gdzie
          muszę, więc takich przypadków może być i będzie o wiele więcej.Należy zadać
          pytanie paniom pielęgniarkom, czy chciałyby żeby ich dziecko też ktoś wkładał
          do kieszeni?
          • kasiasta_s Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 08:31
            "Na czym miało polegać maltretowanie?" - jak to na czym??? Wyobraźni Ci brak,
            weź takie tycie ciałko przekładaj, takie dzieciątko potrzebuje wielu rzeczy,
            ale na pewno nie wyjmowania z inkubatora i przekładania z łapy do łapy i pies
            wie co tam jeszcze z nim robiły!
        • grajow Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 08:06
          Sieganie szamba nie jest smutne tylko obrzydliwe. Mylisz pojecia lub nie wiesz
          co to szambo.
          Nie widzialem tych zdjec ale dziennikarzyna miejscami w oczywisty sposob
          nadinterpretuje to co zobaczyl na fotografiach.
          Tytuł jest nadmuchany i niezgodny z prawda, tak samo na przyklad jak komentarz
          dotyczacy raczki i flesza.
          Artykul jest bezwzgledny, obliczony na szok czytelnika i co najmniej tak samo
          pozbawiony wyobrazni.
          Mam wrazenie ze wyrok na pielegniarki juz zostal wydany. To jest straszne: to,
          jak ludzie szafuja wyrokami i to, jak bardzo brakuje im wyobrazni.

          PS.Tytul wlasnie sie zmienil z "Pielegniarki maltretowały wczesniaka" na
          "Pielęgniarki zabawiały się wcześniakiem".
          • p-iotr Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 08:11
            Kto "szafuje wyrokami"? O czym Ty mowisz czlowieku? Kogo bronisz?

            Moze gdy bedziesz mial dziecko/dzieci zmieni Ci sie delikatnie punkt widzenia.
            • manga20 [...] 12.10.05, 10:23
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • grajow Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 12:08
              Nie bronie pielegniarek. Zasmuca mnie rowniez twoje [pisownia celowa] pieniactwo
              oraz identyczny brak wyobrazni jak u tych dwoch koz.
          • kasiasta_s Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 08:34
            "Nie widzialem tych zdjec ale dziennikarzyna miejscami w oczywisty sposob
            nadinterpretuje to co zobaczyl na fotografiach."
            Zdjęcie jest - i nie można go nadinterpretować!!!! Ty chyba nie wiesz co to
            znaczy wcześniak, jeszcze taki malusi!!!
            • grajow Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 12:10
              Owszem, ale bzdura jest opinia jakoby miesieczny wczesniak mogl zaslaniac oczy
              przed fleszem. I nie podnos glosu coreczko, chyba ze stoisz w szeregu z
              pozostalym ubogim pieniactwem.
              • kasiasta_s Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 13:33
                NIE jestem Twoją córeczką, a Ty za kogo się uważasz, bo mam wrażenie że za
                jakiegoś 'nadczłowieka'
              • visenna2 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 14:05
                Pewnie że może zasłaniać sobie oczy, dzieci to robią jeszcze w macicy.
                • kali2 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 17:01
                  Ciekawe czy ktoras by chciala zeby to było jej dziecko moj starszy syn chodzi
                  teraz do 2 klasy podstawowki urodzila sie w 1997 roku w Warszawie w Szpitalu na
                  Szaswerów wazył 1600 gram jest teraz fajnym ogromnym chlpoaczyskiem ciesze sie
                  ze w 1997 na Szaserow nie natrafil na takie rozrywkowe kobiety tylko bardzo
                  fachowy pesonel
              • vox_populi Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 14:26
                grajow napisał:

                > Owszem, ale bzdura jest opinia jakoby miesieczny wczesniak mogl zaslaniac oczy
                > przed fleszem. I nie podnos glosu coreczko, chyba ze stoisz w szeregu z
                > pozostalym ubogim pieniactwem.

                Grajow nie pier.... tylko sie uswiadom zanim cos powiesz na jakikolwiek temat.
                Pewnie nie wiesz, ze plod juz w lonie matki reaguje na bodzce zewnetrzne jak
                glosno-cicho, jasno-ciemno itd. wiec nie dziw sie temu maluchowi. Moze jeszcze
                zabronisz plakac dziecku ktoremu dzieje sie krzywda? Tak sadze po Twoim
                stosunku do forumowiczki ktora na pewno jest teraz szczesliwa ze nie jest Twoja
                corka.
                V_P
          • gps-sk Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 08:58
            Może by, oczywiście pod nadzorem wprowadzić takich dwóch kretynów jak grajow i
            erg-samowzbudnik do oddziału ze wcześniakami. Zobaczyliby jakie to maleńkie i
            bezbronne ludziki, może zastanowiliby się co piszą.
            • kasiasta_s Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 08:59
              Dokładnie, bo oni chyba sobie sprawy nie zdają z powagi sytuacji!
            • erg_samowzbudnik Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 09:02
              gps-sk napisał:

              > Może by, oczywiście pod nadzorem wprowadzić takich dwóch kretynów jak grajow
              i
              > erg-samowzbudnik do oddziału ze wcześniakami. Zobaczyliby jakie to maleńkie i
              > bezbronne ludziki, może zastanowiliby się co piszą.

              Inwektyw nie zastosuje. Czy uważasz że tych wcześniaków nikt nie dotyka? Czy te
              dzieci poza tym że są wcześniakami to są jakieś ułomne. Okresliłem stan
              psychiki tych pań jako głupote a przynajmniej niefrasobliwość . Chciałbym aby
              jakis lekarz wypowiedział się w tym temacie a nie egzaltowane mamy.
              • gps-sk Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 09:20
                Szkoda czasu na komentowanie twoich wypocin.
                • erg_samowzbudnik Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 09:28
                  gps-sk napisał:

                  > Szkoda czasu na komentowanie twoich wypocin.



                  Gdyby wszyscy mieli takie opinie to niewielu ludzi by było na świecie. 80% by
                  nie żyło a reszta siedziała w pierdlu. Koniec komentarzy dla oszołomów.
                  • jardya Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 11:31
                    Szkoda na Ciebie czasu - kretynizm wrodzony ... i brak wybraźni bo dzieci to
                    Ty nie masz ... a jeśli masz - to nie zazdroszę rodzica
                  • z.sadystka Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 15:35
                    przeczytaj pan w podręczniku do biologii, część: rozwój człowieka te fragment, w
                    którym jest mowa o tym, jakie narządy wykształcają się, gdy płód waży 700-1000g,
                    zdaj sobie sprawę, które narządy jeszcze się nie wykształciły lub nie osiągnęły
                    etapu rozwoju najwłaściwszego do opuszczenia tak przyjaznego środowiska, jakim
                    jest macica w tak nieprzyjazne, jakim jest środowisko zewnętrzne, daj boże
                    każdemu wcześniakowi nowoczesny inkubator, o respiratorze nie wspomnę. Z wagi
                    wynika, że mogło sie urodzić w 6-7 miesiącu, to moze trochę lektury w
                    interneciku, poszukaj sobie. Trochę edukacji i umiejętności wysuwania wniosków
                    nie zawadza w życiu.

                    Nakręcaczu.
                    • erg_samowzbudnik Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 16:34
                      z.sadystka napisała:

                      > przeczytaj pan w podręczniku do biologii, część: rozwój człowieka te
                      fragment,
                      > w
                      > którym jest mowa o tym, jakie narządy wykształcają się, gdy płód waży 700-
                      1000g
                      > ,
                      > zdaj sobie sprawę, które narządy jeszcze się nie wykształciły lub nie
                      osiągnęły
                      > etapu rozwoju najwłaściwszego do opuszczenia tak przyjaznego środowiska, jakim
                      > jest macica w tak nieprzyjazne, jakim jest środowisko zewnętrzne, daj boże
                      > każdemu wcześniakowi nowoczesny inkubator, o respiratorze nie wspomnę. Z wagi
                      > wynika, że mogło sie urodzić w 6-7 miesiącu, to moze trochę lektury w
                      > interneciku, poszukaj sobie. Trochę edukacji i umiejętności wysuwania wniosków
                      > nie zawadza w życiu.
                      >
                      > Nakręcaczu.
                      Nic nie nakręcam , trochę umiaru. www.narodziny.com/kangur/
                      • yha Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 21:18
                        co innego delikatne przytulanie do ciepłego matczynego ciała..a co innego
                        wsadzanie tak delikatnego ciałka do kieszeni, w której bóg jeden wie co wcześiej
                        się znajdowało oprócz brudnych łap...jakieś papierosy czy inne brudne badziewia.
                        Wiesz co to jest pospocznica?to min to na co naraziły te suki te
                        maleństwo...obyś nigdy nie musiqał(-ała) się dowiedzieć co potrafi zrobić z
                        organizmem czlowieka!!!!!!!!!!!
              • the_dzidka Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 09:29
                > Inwektyw nie zastosuje. Czy uważasz że tych wcześniaków nikt nie dotyka? Czy
                te dzieci poza tym że są wcześniakami to są jakieś ułomne.

                Nie jestem egzaltowaną ani w ogóle mamą, a też mi ręce opadają, jak cię czytam.
                Czy ty widziałes kiedyś inkubator z bliska ? Zastanawiałeś się, po co są w nim
                otwory zamknięte takimi specjalnymi "rękawicami", przez które pielęgniarki
                dotykają leżące w środku dziecko podczas zabiegów? Zastanawiałeś się, PO CO w
                ogóle są inkubatory?! Dlaczego otoczenie wczesniaka musi być sterylnie czyste,
                dlaczego jest on odizolowany od otoczenia?
                Jak się nie ma o czyms pojecia, to się o tym nie dyskutuje.
                • kasiasta_s Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 09:32
                  Na pewno erg_samowzbudnik sie nad tym nie zastanawiał...
              • visenna2 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 09:43
                Wiesz co, ręce opadają. Oczywiście, że te dzieci są dotykane, ale sprawia im to
                głównie ból. Są podłączane do mnóstwa rurek, wenflonów i Bóg wie czego jeszcze.
                Nie są ułomne, ale nie można powiedzieć że to "tylko wcześniaki" a poza tym
                zwykłe dzieci. Takie dzieci nie są wystarczająco rozwinięte, żeby traktować je
                jak zwykłe maluchy urodzone o czasie.
                • erg_samowzbudnik Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 16:23
                  visenna2 napisała:

                  > Wiesz co, ręce opadają. Oczywiście, że te dzieci są dotykane, ale sprawia im
                  to
                  >
                  > głównie ból. Są podłączane do mnóstwa rurek, wenflonów i Bóg wie czego
                  jeszcze.
                  >
                  > Nie są ułomne, ale nie można powiedzieć że to "tylko wcześniaki" a poza tym
                  > zwykłe dzieci. Takie dzieci nie są wystarczająco rozwinięte, żeby traktować
                  je
                  > jak zwykłe maluchy urodzone o czasie.
                  Poczytaj mi mamo:)www.narodziny.com/kangur/
                  • visenna2 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 16:39
                    No extra:) tylko że:
                    1. w opisie tej metody nie ma nic o robieniu zdjęć przez obce osoby
                    2. dziecko trzeba trzymać przy skórze (pod koszulą) a nie w kieszeni
                    3. ma je trzymac matka lub ojciec
                    4. jest to metoda terapeutyczna a nie sposób na spędzenie nudnego dyżuru:)
                    poza tym one wcale nie chciały stosować tej metody, tylko pstryknąć sobie foty
                    z kilogramowym dzieckiem. Widzę tu pewną różnicę:)
                    I nadal uważam, że zrobiły źle, i mogły je poważnie skrzywdzić.
              • nikita27 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 10:56
                Skoro szacunek dla życia,dla dziecka jest dla Ciebie egzaltacją,to
                współczuję.Masz dziecko? Masz rodzinę? Jesteś za kogoś odpowiedzialny?
                • erg_samowzbudnik Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 16:24
                  nikita27 napisała:

                  > Skoro szacunek dla życia,dla dziecka jest dla Ciebie egzaltacją,to
                  > współczuję.Masz dziecko? Masz rodzinę? Jesteś za kogoś odpowiedzialny?
                  Poczytaj sobie www.narodziny.com/kangur/
              • marakuja1 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 11:47
                erg_samowzbudnik napisał:
                Chciałbym aby
                > jakis lekarz wypowiedział się w tym temacie a nie egzaltowane mamy.

                Często te egzaltowane mamy wiedzą więcej od lekarzy, bo jak zachoruje im
                dziecko to cały czas się dokształcają na temat danej choroby!
                • grajow Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 12:31
                  I w ten sposob egzaltowane mamy zawsze maja racje a jesli nie maja, to patrz
                  punkt pierwszy.
              • grajow Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 12:29
                Oczywiscie ze dotyka. Ktos wczesniaka musi dotykac i musi to robic wyjatkowo
                ostroznie. Jestem pewny ze te i inne pielegniarki dotykaly to malenstwo i wiele
                innych wczesniej wiele razy w ramach codziennych obowiazkow bo ktos musi to
                robic, bo tego wymaga prawidlowa opieka nad takim dzieckiem. Inna sprawa jest
                nocny wyglup ktory choc grozny skonczyl sie szczesliwie bo nikomu jeszcze nie
                stala sie krzywda. Krzywda moze sie dopiero stac gdy dziewczyny wyleca z pracy i
                spotkaja z prokuratorem. Tymczasem wystarczy reprymenda i jestem pewny ze obie
                zapamietaja ten incydent do konca zycia. A calej tej zadnej krwi tluszczy, ktora
                stanowi tu wiekszosc radze wybrac sie na spacer do parku zamiast kolejnego
                odcinka telewizyjnego sitkoma.

                • gps-sk Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 14:22
                  Do grajowa. Będą inwektywy.

                  Ty i paru innych kretynów na tym forum nie macie zapewne pojęcia o czym
                  piszecie. Ja chodziłem na "spacery" do mojego synka leżącego w inkubatorze. Nie
                  masz palancie pojęcia o uczuciach jakie targają rodzicami wcześniaków,
                  zostawianych w szpitalach na długie tygodnie.
                  Piszesz:
                  > Inna sprawa jest
                  > nocny wyglup ktory choc grozny skonczyl sie szczesliwie bo nikomu jeszcze nie
                  > stala sie krzywda.
                  Otóż wyobraź sobie, że krzywda może wyjść nawet po paru latach i będzie
                  to "zasługa" tych dwóch debilek-pielęgniarek.
                  Lepiej wyłącz komputer i nie marnuj prądu na pisanie tych kretynizmów.
                • as981 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 17:23
                  nie "człowieku" nie wystarczy reprymenda. Osoby, którym brak podstawowego
                  wyczucia co dobre a co złe, czego wolno, a czego nie należy robić równiez
                  należy ukarać a nie chwalić czy uspraiedliwiać. Jeśli nie zostaną odpowiednio
                  ukarane adekwatnie do popełnionego wygłupu (bo nie chcę tego dosadnie nazywać),
                  to istnieje niebezpieczeństwo, że zrobią to samo znowu. Natomiast brak kary i
                  usprwiedliwianie to już głupota innych i brak wyobrażni oraz
                  nieodpowiedzialność. Usprawiedliwiając lub patrząc na to przez palece sami
                  zezwalamy na takie praktyki. Bo to tak samo jakby się na to przyzwalało albo
                  zgadzało. Za coś takiego nie wystarczy pogrożenie paluszkiem.
                  Ryzykowałbyś "współczucie" dla tych kobiet kosztem swojego dziecka?. Ja nie.
                  Dla innych, nie moich dzieci, też byb nie ryzykowała. Dlatego muszą ponieść
                  konsekwencje. Nie ma tu mowy o krwi dla tłuszczy jak śmiesz pisać. Nie o to w
                  tym chodzi, ale widocznie do tego nie dorosłeś aby samemu to pojąć. Należy je
                  pozbawić prawa do wykonywania zawodu, aby nie stanowiły już zagrożenia dla
                  innych. Ile razy mają udawadniać że się do tego zawodu nie nadają, ile dzieci
                  ma być jeszcze narażonych? Nad kim ty się rozczulasz. No i co, ze wyrzucą je z
                  pracy. To czy one zapamiętają ten incydent do końca życia czy nie to kwestia
                  ich sumienia albo poczucia wstydu, bo przesłanki takich odczyć mogą byc różne,
                  ale na peno nie jest to dla nich okoliczność łagodząca. Mam zastanawiać się nad
                  tym co one czyją?. To przecież konsekwencja tego co zrobiły. Zastanawiam się za
                  to nad tym dzieckiem i nad innymi dziećmi dla których mogą być nie pomocą ale
                  zagrożeniem.
              • paw_ko czlowieku idz juz poczytaj 12.10.05, 12:52
                Tak te dzieci sa ulomne pod kazdym wzgledem, co klaruja ci tu najrozniejsze
                osoby, ktore cos o tym wiedza. Nic u nich nie jest jeszcze takie jak byc
                powinno ani nawet takie jak u zwyklych noworodkow. Przeczytaj posty o
                inkubatorach o strachu przed dotykiem wczesniakow ciagle poddawanych
                narozniejszym niezbednym ale i bolesnym zabiegom. Nikt nie pisal o tym to ja
                napisze, jak plakalem nad inkubatorem patrzac na rozpaczliwy placz mojej corki
                znowu klutej, znowu obolalej i nic nie moglem zrobic. Wiedzialem ze to
                konieczne. I dlatego jak widze ze ktos dla glupich fotek bierze taka istotke w
                lapy, to sie trzese i dlatego nie dziwie sie ze jestes obrzucany inwektywami,
                skoro upierasz sie ze nic takiego sie nie stalo. Ot bezmyslnosc glupota ale po
                co sie tak zaraz ekscytowac. Pomysl o rodzicach tego malca, ktorzy jeszcze
                dlugo nie zaznaja takiego spokoju, jaki dany jest rodzicowm zdrowych dzieci.
                Powyzej polecilem Ci lekture. Ale Ty mi wygladasz na czlowieka postepujacego
                jak radziecki pisarz zapytany czy cos tam przeczytal: "ja nie czitatiel ja
                pisatiel!" . Czlowieku zamilknij a zachowasz w naszych oczach resztki rozsadku.
            • grajow Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 12:17
              Po co te inwektywy? Nie przeczytales dokladnie tego co napisalem, nie
              zastanowiles sie nad tym co napisano w newsie ani nad postepowaniem tych
              dziewczyn. Postawiles na nich krzyzyk bo tak postanowila tluszcza i nie czaroj o
              nadzorach bo nie masz pojecia o czym piszesz.
            • erg_samowzbudnik Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 15:18
              gps-sk napisał:

              > Może by, oczywiście pod nadzorem wprowadzić takich dwóch kretynów jak grajow
              i
              > erg-samowzbudnik do oddziału ze wcześniakami. Zobaczyliby jakie to maleńkie i
              > bezbronne ludziki, może zastanowiliby się co piszą.

              Mogę być kretynem , więc wyjasnij mi jak to dziecko myja, zabezpieczaja przed
              odleżynami nie mówiąc o podawaniu leków. Chyba że gusła odmawiają nad nimi.A to
              bardzo
              przepraszam.www.avamex.krakow.pl/pf/neonatus/html/O_wczesniaku.html
              • z.sadystka Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 15:41
                jestem przekonana, że w fachowej literaturze nt. wcześniaków znajduje się ustęp
                nt. wsadzenia kilograma wcześniaka do kieszeni jako pozycja polecana przez
                pediatrów pielęgniarkom na przygotowanie powiedzmy... no właśnie, czego, skoro
                do inkubatora podchodzi sie z gotowym zestawem oporządzenia, by dziecko jak
                najkrócej miało kontakt z niesterylnym powietrzem? ale poszukam w literaturze,
                pan taki fachowiec w tych sprawach, pewnie znajdę.

                Kończę, bo inwektywami nie chcę monologować, a tylko to się ciśnie na usta.
              • yha ano tak, że zanim wezmą je w łapy 12.10.05, 21:24
                t najpierw je myją i odkażają specjalnym lynem, który znajduje się w każdej sali
                (wiem bo widziałam)...nawet jeżeli odkaziły łapy to kieszeni już raczej nie i
                nie sądze, żeby przekładając maluszka z łapy do łapy i wymieniając się aparatem
                też to zrobiły!
          • visenna2 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 09:39
            Przeczytaj sobie post sylwi_s wyżej. Tam dowiesz się, dlaczego nazwano to
            maltretowaniem. Nie wiesz człowieku o czym mówisz.
          • manga20 [...] 12.10.05, 10:35
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • bri Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 10:40
            Mowilbys inaczej gdyby urodzil Ci sie wczesniak. Wtedy dowiedzialbys sie i
            uswiadomil sobie jak kruche jest jego zycie i ile trzeba zeby dorosl we
            wzglednym zdrowiu. Te kobiety powinny zostac wyslane na dlugi urlop bo widac,
            ze przestaly traktowac swoich malych pacjentow jak ludzi.
          • mornings Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 10:54
            A widziales kiedys wczesniaka, ktory nie zakrywal oczu przed fleszem??? Poziom
            szoku jest tym wiekszy, im istnieja jeszcze ludzie, ktorzy bronia tych
            pielegniarek. Ciekawe czy do ich obowiazkow nalezy pozowanie do zdjec bez zgody
            rodzicow? Jakby ktoś Ciebie odpial od repiratora, to co bys powiedzial?
            Skandal!!!!
          • jardya Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 11:23
            Byłem w tym szpitalu - mój synek był tam przez 3 dni - na szczęście podejrzenia
            choroby serca się nie potwierdziły.
            Leżał 2 dni na sali wśród inkubatorów - nigdy tego widoku nie zapomnę ... tych
            właśnie malutkich istotek

            Jesteś po prostu nie tylko głupi i ograniczony ale jeszcze perfidny - wyrażasz
            zdanie na temat o którym nie masz żadnego pojęcia, bo niespodobał Ci się
            arytkuł w gazecie i nagonka na "biedne" panie pielęgniarki.

            Znam pielęgniarki dobre i złe, ale o czymś takim nie słyszałem i nie
            pomyślałbym - można je tylko porównać do niemieckiego personelu medycznego w
            Oświęcimiu.

            NIE WYOBRAŻAM SOBIE ABY NORMALNEMU CZŁOWIEKOWI PRZYSZŁO DO GŁOWY WYJĘCIE
            WCZEŚNIAKA Z INKUBATORA !!!
          • myff Pielęgniarki maltretowały wcześniaka!! 12.10.05, 15:30
            Murwa! co to ma za znaczenie, zabawiały się czy maltretowały!?! tu chodzi o
            ŻYWEGO CZUJĄCEGO CZŁOWIEKA!! jak mozna przejśc obojętnie wobec czegos
            takiego?!? mniejsza oto,. czy mowa tu o zdrowym noworodku, dorosłym facecie,
            umierającym staruszku czy wcześnieku, mówimy tu O CZŁOWIEKU!! i dwóch
            kobietach, które uznały za szalenie zabawne, pozowanie z nim do zdjęcia, np
            wkładamy go sobie do kieszni i bach foto! hahahaha! ubaw po pachy! pamiątka na
            całe zycie! potem można pokazać koleżankom z oddziału, "[..]a tu jestem ja i
            ten wcześniak, o to jego głowa, w mojej kieszeni.hihihihaha". to wstrętne, to
            zerowanie na cudzym nieszczęsciu!- oto mamy dziecko, akurat jest odpowiednich
            rozmiarów, właśnie takich zeby je sobie włozyć w kieszonkę i mamy
            aparat..hmhmhm..super. szkoda, że go nie wyniosła w tym fartuchu, na dwór, zeby
            sobie obejrzało rozgwieżdżone niewbo, albo pooddychało świeżym powietrzem-
            przeciez dzieci powinny przebywać na dworze, dotleniać się.czy nie?
          • klisiek Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 18:15
            Krótko Ci coś odpowiem, gdyby to dziecko na zdjęciu było moim dzieckiem, to bez
            względu na to co piszą dziennikarze, nie musze nawet tego czytać bo osobiście
            wystarczy mi samo zdjęcie, to na pewno wziąłbym pewne sprawy w swoje ręce. I
            raczej ta Pani nie miała by możliwości już funcjonowania dalej w życiu
            społecznym, ja zapewne też....... Tyle w temacie.....
          • yha a która z nich to twoja znajoma!!!!! 12.10.05, 21:12
    • ocean12 Do więzienia bez zawieszenia!!! 12.10.05, 07:36
      To jest konsekwencja negatywnej selekcji do najbardziej prestiżowych zawodów,
      wynikająca ze skandalicznego opłacania wykonujacych je ludzi. Podobny problem
      jest z policjantami. Nie wiem co bym zrobił tym k...wom, gdyby to było moje
      dziecko. Lepiej nie myśleć. Zamiast ścigać faceta z NFZ za 680 zł., niech się
      nasze organa wymiaru sprawiedliwości zajmą prawdziwymi przestępstwami, jak
      maltretowanie dzieci właśnie. Te dwie szmaty powinny trafić do pudła z
      tabliczką na szyi, informującą współwięźniów co zrobiły. Dla takich litość nie
      wchodzi w rachubę.
      • grajow [...] 12.10.05, 08:08
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • nikita27 Re: Do więzienia bez zawieszenia!!! 12.10.05, 11:01
        Zamiast tabliczki dałabym tatuaż. Jest dużo trwalszy.
        • ciumcia Re: Do więzienia bez zawieszenia!!! 12.10.05, 11:23
          > Zamiast tabliczki dałabym tatuaż. Jest dużo trwalszy.

          A ja proponuję wypalić im tę informację na czole.
    • asienka32 Ciekawe przez ile postów można biadolić 12.10.05, 07:39
      na jedną nutę.
      Mam wrażenie, ze czujecie się dużo lepsi jak głośno i dosadnie wykrzyczycie
      potępienie dla tych bab...
      Dziwię się portalowi GAZETY, ze takie neewsy można w ogóle komentować.
      Po jaką cholerę???
      • borrus Re: Ciekawe przez ile postów można biadolić 12.10.05, 07:47
        asienka32 napisała:

        > na jedną nutę.
        > Mam wrażenie, ze czujecie się dużo lepsi jak głośno i dosadnie wykrzyczycie
        > potępienie dla tych bab...
        > Dziwię się portalowi GAZETY, ze takie neewsy można w ogóle komentować.
        > Po jaką cholerę

        Takie zdarzenia trzeba naglaśniać i publicznie potępiać, Asienko. Może dzięki
        temu uratuje sie życie jakiegoś noworotka..
        • asienka32 Re: Ciekawe przez ile postów można biadolić 12.10.05, 07:50
          Nie trzeba te baby skazać na krótkie wyroki więzienia /może nawet w zawiasach/
          i na wysokie odszkodowania finansowe za narażenie dziecka na utratę zdrowia lub
          życia, po czym je bezwzględnie egzekwować.
          I wtedy nagłośnić...
          A nie biadolić jak babcia pod kościołem.
          • hermina5 Re: Ciekawe przez ile postów można biadolić 12.10.05, 10:11
            A może trzeba po prostu zaczą płacic normalnie pielegniarom co? wiesz, kto
            obecnie zostaje w tym zawodzie? Kobiety pod 50-tkę i tepe laski, które wolą
            siobie parzyć kawę w dyżurce i odstawiać zabawę noworodkami. Wiesz dlaczego? Bo
            dziewczyny po szkołach pielęgniarskich, które szły z powołaniem , spadają jak
            tylko mogą do Niemiec, Szwecji itp- pracować w szpitalach i domach opieki.Tam
            doceniaja ich zawód i poświęcenie i chcą wląsnie polskich pilegniarek , bo sa
            bardzo dobre. Nikt nie chce tu być siłaczką za 800 zł na rekę. i bedzie coraz
            gorzej, podobnie jak w edukacji. A mam przyjemnośc włąsnie z takowej
            nauczycielsko -pielęgniarskiej rodziny pochodzić i weim, że pogardza sie
            ludżmi, którzy są winni szacunkutysiąc razy bardziej niż poseł Wasserman i cała
            klika od komisji orlenowskich razem wzięta.
      • erg_samowzbudnik Re: Ciekawe przez ile postów można biadolić 12.10.05, 07:54
        asienka32 napisała:

        > na jedną nutę.
        > Mam wrażenie, ze czujecie się dużo lepsi jak głośno i dosadnie wykrzyczycie
        > potępienie dla tych bab...
        > Dziwię się portalowi GAZETY, ze takie neewsy można w ogóle komentować.
        > Po jaką cholerę???
        >
        Popieram Asieńko. Mozna tylko ubolewać nad głupotą tych pań , ale całość to
        tylko pogoń pismaków za sensacją. No i ten quiz. Zabić,zwolnić do wiezienia.
        Ten czyn kwalifikuje sie właściwie do ustnej reprymendy , i tyle.
        • asienka32 Obawiam się, że się nie rozumiemy. 12.10.05, 07:56

          • erg_samowzbudnik Re: Obawiam się, że się nie rozumiemy. 12.10.05, 07:59
            asienka32 napisała:

            Zauważyłem to w drugim twoim poscie . Ale zdania nie zmieniam. Branie dziecka w
            rece jest mu bardzo potrzebne. Kontakt z drugim człowiekiem jest dziecku (nawet
            wcześniakowi) bardzo potrzebny , abstrachujac od wygłupów tych pań. I to jest
            tylko naganne , nic wiecej.
            • asienka32 Re: Obawiam się, że się nie rozumiemy. 12.10.05, 08:17
              Odebrałam Twój post jako ironię.
              Branie na ręce może jest potrzebne ale wkładanie do kieszonki i błyskanie
              fleszem po oczach może niekoniecznie.
              Co nie zmienia faktu, i tu jesteśmy zgodni, że na forum mamy tanią sensację z
              gatunku pobiadolić, dowartościować sie i za godzine zapomnieć.
            • visenna2 Re: Obawiam się, że się nie rozumiemy. 12.10.05, 09:48
              Oczywiście że wcześniakom jest potrzebny kontakt z drugim człowiekiem i dotyk.
              W Stanach w szpitalach na oddziałach noworodkowych pracują w ten sposób
              emeryci:) - dopieszczają maluchy. Ale są różne wcześniaki, urodzone na różnych
              etapach rozwoju. Można łatwo wyrządzić takiemu dziecku wielką krzywdę.
            • pastelka1 Włos się jeży 12.10.05, 12:39
              erg_samowzbudnik napisał:
              > Zauważyłem to w drugim twoim poscie . Ale zdania nie zmieniam. Branie dziecka
              > w rece jest mu bardzo potrzebne. Kontakt z drugim człowiekiem jest dziecku
              (nawet wcześniakowi) bardzo potrzebny , abstrachujac od wygłupów tych pań. I to
              jest tylko naganne , nic wiecej.


              Zastanawiam się, jak ktoś, kto nie ma najmniejszego pojęcia o zagrożeniu zycia
              takiej bezbronnej kruszyny, ma czelność wypisywać takie głupoty. "Tylko
              naganne"???? dobre sobie! A to co piszesz, to już nawet nie jest głupie. Jest
              po prostu PRZERAŻAJĄCE.



              > rece jest mu bardzo potrzebne. Kontakt z drugim człowiekiem jest dziecku
              (nawet
              >
              > wcześniakowi) bardzo potrzebny , abstrachujac od wygłupów tych pań. I to jest
              > tylko naganne , nic wiecej.
              • erg_samowzbudnik Re: Włos się jeży 12.10.05, 20:12
                pastelka1 napisała:

                >
                > Zastanawiam się, jak ktoś, kto nie ma najmniejszego pojęcia o zagrożeniu
                zycia
                > takiej bezbronnej kruszyny, ma czelność wypisywać takie głupoty. "Tylko
                > naganne"???? dobre sobie! A to co piszesz, to już nawet nie jest głupie. Jest
                > po prostu PRZERAŻAJĄCE.
                >
                >
                >
                > > rece jest mu bardzo potrzebne. Kontakt z drugim człowiekiem jest dziecku
                > (nawet
                > >
                > > wcześniakowi) bardzo potrzebny , abstrachujac od wygłupów tych pań. I to
                > jest
                > > tylko naganne , nic wiecej.


                Oj pastelka co ty wiesz o wcześniakach.
                • alew Re: Włos się jeży 13.10.05, 21:28
                  Ale cię bawi takie grzebanie kijem dla podgrzania atmosfery na forum. Pewnie
                  jesteś ubawiony tym ,że udało ci się zirytować swoimi "inteligentnymi" uwagami
                  tyle osób. Gratulacje. Ciekawa jestem czy to wynik dojrzałego cynizmu, czy
                  niedojrzałosci. Jeśli tej drugiej to jest nadzieja,że z wiekiem ci się poprawi.
          • jola994 jaki elektorat taki kraj 12.10.05, 08:35
            a media dopieszczaja elektorat nie pisząc o ułomnościach narodu który wybiera
            sobie przywódców .Nawet opinie zamieszczane w internecie pokazują do jakiego
            schamienia żeśmy jako naród doszli
        • paw_ko taaa ustna reprymenda! 12.10.05, 13:00
          Zgoda... z zastzrezeniem, ze jesli dziecko nei przezyje do 10 roku zycia albo
          zostanei nie wpelni sprawne pod jakimkolwiek wzgledem odbedzie sie proces tych
          pielegniarek z uwzglednieniem znanych wtedy okolicznosci. Ty nic nie rozumiesz.
          Te pielegniarki narazily zdrowie i zycie dziecka. Tak w wypadku takiego dziecka
          (te wymagajace najwyzej ustnej reprymendy w Twoim mniemaniu) zabawy sa
          niebezpieczne dla zdrowia i zycia. Ale najwyrazniej dla Ciebie i dla nich takie
          dziecko to najwyzej zywa lalka, ktorej nie nalezy wyrywac raczek, bo to
          nieladnie. Ale tak nie jest to jest zywa ale niezwykle delikatna istotka.
        • yha a jak za pare lat wyjdą 12.10.05, 21:34
          skutki uboczne wsadzania do kieszonki, to te przesympatyczne panie powiedzą
          ups..przepraszam....żałosny(żałosna) jesteś!!
      • myff Re: Ciekawe przez ile postów można biadolić 12.10.05, 15:33
        Zadziwiasz mnie, wiesz? przeczytałas artykół, w końcu z jakiegos powodu go
        komentujesz, musiałaś też przeczytać przynajmniej część tych rozbiadolonych
        postów...po to jest zakładka komentarze, aby KAŻDY MOGŁ RZUCIĆ SWOJE TRZY
        GROSZE, nawet jesli powiela to samo, ma prawo podzielać opinie innych. jak Ci
        sie nie podoba, to nie czytaj. nikt Ci nie kaze tu siedziec i śledzic tego.raz,
        dwa o co ci chodzi? ludzie sa wzburzeni, to się wyładowują..
    • leon.ard Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 07:45
      ludzie opamiętajcie się , co robicie !!!!!!!!!!
    • erg_samowzbudnik Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 07:49
      Kuraszewska mówi, że trudno będzie określić personalia noworodka,
      którym "bawiły" się pielęgniarki. - Ze zdjęć nie wynika, by życie dziecka było
      zagrożone. Owszem, jego twarz jest zaczerwieniona, ale wszystkie dzieci w
      inkubatorach mają skórę o takim kolorycie - dodaje.

      I to jest wyważona opinia a nie jakiś bełkot o męczeniu.Nie wiem czy lepiej
      dziecko sie czuje jak nad zlewem trzyma się je za nóżki w jednej rece i grzebie
      sie bezpardonowo w nosie i buzi.Dle laika moze to wygladać strasznie ale może
      niech wyrazi ktos opinie kto jest "w temacie". Tania sensacja w piśmidłach robi
      wiecej złego niż dobrego.Pielęgniarki według mnie wykazały sie tylko
      niefrasobliwością i troche głupota.
      • pamin1 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 07:53
        erg_samowzbudnik napisał:

        > Pielęgniarki według mnie wykazały sie tylko
        > niefrasobliwością i troche głupota.

        Gratuluje braku wyobrazni i prawdopodobnie rowniez braku dzieci.


        • erg_samowzbudnik Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 07:56
          pamin1 napisał:

          > erg_samowzbudnik napisał:
          >
          > > Pielęgniarki według mnie wykazały sie tylko
          > > niefrasobliwością i troche głupota.
          >
          > Gratuluje braku wyobrazni i prawdopodobnie rowniez braku dzieci.
          >
          No a co takiego okropnego zrobiły wg. ciebie?
          • pamin1 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 09:51
            erg_samowzbudnik napisał:

            > pamin1 napisał:
            >
            > > erg_samowzbudnik napisał:
            > >
            > > > Pielęgniarki według mnie wykazały sie tylko
            > > > niefrasobliwością i troche głupota.
            > >
            > > Gratuluje braku wyobrazni i prawdopodobnie rowniez braku dzieci.
            > >
            > No a co takiego okropnego zrobiły wg. ciebie?

            Sorry, nie potrafie gluchemu opowiedziec jak wyglada tecza.
            • erg_samowzbudnik Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 15:25
              pamin1 napisał:

              > erg_samowzbudnik napisał:
              >
              > > pamin1 napisał:
              > >
              > > > erg_samowzbudnik napisał:
              > > >
              > > > > Pielęgniarki według mnie wykazały sie tylko
              > > > > niefrasobliwością i troche głupota.
              > > >
              > > > Gratuluje braku wyobrazni i prawdopodobnie rowniez braku dzieci.
              > > >
              > > No a co takiego okropnego zrobiły wg. ciebie?
              >
              > Sorry, nie potrafie gluchemu opowiedziec jak wyglada tecza.
              Głuchy widzi tęczę jak słyszący :))
          • barbasia1 "A CO TAKIEGO OKROPNEGO ZROBIŁY?" PYTA ERG 12.10.05, 11:04
            "A CO TAKIEGO OKROPNEGO ZROBIŁY?" -
            TO COŚ OKROPNEGO NIESTEY MOŻE UJAWNIC SIĘ DUŻO PÓXNIEJ ZA MIESIĄC, ZA PÓŁ ROKU, ZA ROK, MOŻE ZA KILKA LAT!!!! (OBY NIGDY!!!) I CO WTEDY!!!!!!!!????????????????
            KTO POMOŻE TEMU DZIECKU, KTO BEDZIE FINANSOWAŁ KOLEJNE POBYTY W SZPITALU.
            I JAK WYTŁUMACZYĆ MŁODEM CHOREMU CZŁOWIEKOWI, ŻE ON CHORY BO PANIE "PIELĘGNIARKI" Z BOZEJ ŁASKI, CHCIAŁY MIEĆ FAJNE FOTOGRAFIE!

            • bellicose Re: "A CO TAKIEGO OKROPNEGO ZROBIŁY?" PYTA ERG 12.10.05, 12:25
              Wyłącz se CAPS LOCK wieśniaro
              • barbasia1 Re: "A CO TAKIEGO OKROPNEGO ZROBIŁY?" PYTA ERG 12.10.05, 15:16
                "bellicose napisał:> Wyłącz se CAPS LOCK wieśniaro"

                CZY TY MASZ JAKIEŚ PROBLEMY NATURY PSYCHICZNEJ?? JAKAŚ NERWICA NATRĘCTW CZY CO?


              • bobasbobas Re: "A CO TAKIEGO OKROPNEGO ZROBIŁY?" PYTA ERG 13.10.05, 00:01
                na jakiej wsi mowi sie "se" napewno z tej wsi tez pochadza pielegniarki
          • marakuja1 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 11:50
            erg_samowzbudnik napisał:
            > No a co takiego okropnego zrobiły wg. ciebie?

            Naraziły na uszkodzenie ciała lub nawet na śmierć. Za coś takiego normalnie się
            idzie do więzienia.
          • cullen1 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 13:42
            Wsadzily noworodka do kieszeni!!!! Malo?? Ok, zgodze sie z tym ze noworodek
            raczej nie zaslanial sobie raczka oczu, ale na pewno nie bylo to zalecane, bo
            gdyby bylo, to byto lekarz robil. Nie slyszalam jak dotychczas aby w procedurach
            opieki nad noworodkkiem widnialo wkaldanie do kieszeni i robienie zdjec. Wybacz
            ale to przekroczenie zasad i pozbawienie prawa do wykonywania zawodu to
            najmniejsza kara.
      • tygryzja Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 08:35
        erg_samowzbudnik napisał:

        > Kuraszewska mówi, że trudno będzie określić personalia noworodka,
        > którym "bawiły" się pielęgniarki. - Ze zdjęć nie wynika, by życie dziecka
        było
        > zagrożone.

        Niezagrozone zycie?
        To wypisac dziecine ze szpitala...
      • nornik Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 09:29
        Poki co ty wykazujesz sie skrajna glupota. Jak nie wiesz o czym piszesz to sie nie pisz, pieprzony
        ignorancie!
      • nikita27 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 11:09
        do erg_samowzbudnika
        "wykazały się trochę głupotą"...
        Ręce opadają. Widać,że nie masz pojęcia o czym piszesz.
        "Ustna reprymenda"...
        Świadomie udajesz oszołoma?
        Załuż sobie z asieńką... koło adoracji własnej osoby i nie popisuj się, skoro
        nie masz czym.
        • erg_samowzbudnik Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 15:28
          nikita27 napisała:

          > do erg_samowzbudnika
          > "wykazały się trochę głupotą"...
          > Ręce opadają. Widać,że nie masz pojęcia o czym piszesz.
          > "Ustna reprymenda"...
          > Świadomie udajesz oszołoma?
          > Załuż sobie z asieńką... koło adoracji własnej osoby i nie popisuj się, skoro
          > nie masz czym.

          A ty morduj wszystkich w koło co opiekują sie bliżnim a przy okazji zrobili
          sobie fotke.
      • paw_ko Jak nie wiesz to milcz!!! 12.10.05, 11:37
        przeczytaj posty osob ktore wiedza jak wyglada kilogramowy wczesniak i jak sie
        nim nalezy zajmowac. To nie jest nieco pomniejszony, pulchny noworodek, ktoremu
        faktycznie jest w zasadzie wszystko jedno. To jest istota o niewyksztalconych
        organach, ktorej WSZELKIE procesy zyciowe sa bardzo niestabilne. Nikt nie wie
        co one mu zrobily. Nikt nie wie czy przez moment nie przestal oddychac, nikt
        tego nie wie i dlatego powinienes swoje uwagi przemyslec. Bo to ze nikt nie
        wie, nie oznacza ze mu nic nie zrobily. Co ma powiedziec szefowa
        oddzialu? "Prawdopodobnie zabily lub okleczyly to dziecko...korzystam z okazji
        by poprosic sad o wydanie wyroku bez postepowania sadowego za niedostateczny
        nadzor nad personelem"???. Takie dziecko moze umrzec od wszystkiego, bo powinno
        jeszcze dlugo bezpiecznie siedziec w lonie matki zabezpieczane przez nia od
        wszelkich zbednych bodzcow i przed nieprawidlowosciami w pracy wlasnych
        narzadow. Lezy w inkubatorze za ciezkie pieniadze, bo tam ma w miare stabilne i
        bezpieczne warunki osle. I tam jest jego miejsce. kazdy dotyk, kazdy bodziec
        moze byc niebezpieczny. Ot przycisniecie rurki respiratora, ktore je przydusi i
        od tego moze sie zaczac. Bakterie z kieszeni fartucha. Cokolwiek. byc moze nic
        zlego sie nie stalo, ale czy trzesac sie 2-3 miesiace nad swoim wczesniakiem
        bojac sie najniejszych zaburzen wyobrazilbys sobie ze ktos w nocy tak nim sie
        zabawia???!!!!
    • kosmiczny1 ja wiem czemu... 12.10.05, 07:49
      to prostsze niz myślicie:
      1) rodzice pielegniarek się nie kochają
      2) ale robia sobie dziecko
      3) wychowanie bez miłości, patologiczne relacje
      4) dziewczyny idą do zawodu gdzie będą miały okazję mieć nad kimś władzę
      5) akurat maja nocny dyżur
      6) odreagowują na malucho swoje własne ponizenie i niedopieszczenie, brak
      miłosci
      7) trafiają do pierdla
      8) poznaja tam partnerów
      9) rodzą im się dzieci
    • kozaczek3 Za zła opiekę nad Kaczorami,wszystkie wywalamy 12.10.05, 07:53
      A szczególnie te które nie chcą postawić na baczność całego szpitala, kiedy kaczor przywozi swoją kochankę.
      Zapytajcie
      Magde Machere.
      Amen.
    • okrutny_kamikadze Kupujta se drukarki! 12.10.05, 07:57
      I cyfraki. Wtedy będziecia mogli pofiglować w łóżku z wcześniakiem i pamiątke
      mieć.
    • 52b1 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 07:58
      jestem matka wcześniaka, moja corka urodzila sie w 6 miesiacu i wazyla 1.1 kg-
      to cud , ze żyje. Nikt nie zrozumie tego co czuje matka tak malutkiego dziecka,
      kazdy dzień jest darem a glupie gesi nie potrafia uszanować daru życvia. Matka
      wcześniaka jest przerażona i martwi sie grymasem swojego maleństwa a coz
      dopiero takie traktowanie jak zaprezentowaly te glupie bezdurne pseudo
      pielęgniarki. Jestem oburzona.
    • badek1 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 07:58
      Cóż się dziwić. Moja babcia leży w szpitalu w Zawierciu i jest niewiele
      sprawniwjsza od tej dzieciny...na szczęście nie mieści się w kieszeni...
      Fakt, że w służbe zdrowia są marne zarobki nie upoważnia do wynaturzeń.
      Nie powinno się ich skazać na więzienie - mają przecież swoje niewinne dzieci i
      rodziny - niech pracują gdzieś z dala od szpitali jako np sprzątaczki.
    • cristofk Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 08:08
      Jednak cosik w tych kawałach o blondynkach jest głupie jak ...... szkoda gadać
    • bamboxx Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 08:10
      bez przesady -przecież one nie robiły tym dzieciom żadnej krzywdy ,kontakt z
      ciepłą ,żywą dłonią ludzką dla tych maluszków był napewno pozytywny. Myślę ze
      to nawet konieczne dla każdej żywej istoty by czuła kontakt z inną żywą osobą,a
      nie tylko sztuczny inkubator.
      • zmijka Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 08:32
        Dla wczesniaka kontakt z dłonią nie zawsze jest przyjemy. Ich skóra nie jest
        jeszcze nauczona do bezpośredniego dotyku. Rodziców wcześniaka uczy się, jak w
        inkubatorze takiego maluszka dotykać, aby się nie bał i aby delikatnie się
        przyzwyczajał. Wszak trzeba go pielęgnować i przewqijać więc odizolować
        całkowicie od dotyku się nie da, choć to mogłoby być dla niego najlepsze.
        Bzdurą jest, że dziecku nie działa się żadna krzywda.

        Zabawianie się dzieckiem, pakowanie go do kieszeni jest w najwyższej mierze
        oburzające i odrażające. I co byście nie wymyślali, nie znając tematu
        wcześniaków - NARAŻA NA UTRATĘ ZDROWIA.
      • ddb2 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 09:30
        Moja corka urodzila sie jako troche ponadkilogramowy wczesniak. Przez miesiac
        przebywala w inkubatorze, zajmowaly sie nia tylko pielegniarki. I wiesz, co
        zostalo jej po kontakcie z " ciepla, ludzka dlonia "? Po powrocie do domu
        reagowala gwaltownym prezeniem raczek i nozek ze strachu przed ludzkim
        dotykiem!!!
      • brattt1 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 10:06
        tak, kontakt z dlonia to jedno, a dziecko w kiesz\eni od fartucha to 2gie...nie
        ma dyskusji z takim postepowaniem...Nieodpowiedzialnosc, spowodowanie
        zagrozenia zdrowia i zycia
        1
        • erg_samowzbudnik Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 15:31
          brattt1 napisał:

          > tak, kontakt z dlonia to jedno, a dziecko w kiesz\eni od fartucha to
          2gie...nie
          >
          > ma dyskusji z takim postepowaniem...Nieodpowiedzialnosc, spowodowanie
          > zagrozenia zdrowia i zycia
          > 1
          No i z tym się zgadzam ale nie z agresywnymi postami wyżej.
    • yottsche przynajmniej nie są z Łodzi... 12.10.05, 08:11
      uff...
    • czarna_rozpacz inteligencja polskich pielegniarek........... 12.10.05, 08:13
      popelnily przestepstwo i same dostarczyly dowody na siebie,
      nic dziwnego ze przy takich zarobkach w tym zawodzie,
      pozostaly same najgorsze,
    • at_work Brawo dla pracownika studia fotograficznego! 12.10.05, 08:16
      Powinien dostać nagrodę.
      Nie żartuję.

      Dobrze, że kretynki nie miały cyfrówki.

      ...
      znów będą gadać o blondynkach

      znów będą gadać o blondynkach :(
      _
      • pan.mietek Pracownik studia foto POWINIEN WYLECIEĆ Z PRACY! 12.10.05, 08:38
        Teraz zaniósł do prasy (a nie do prokuratury czy na policję) takie zdjęcia, a
        jutro? U mnie wyleciałby natychmiast. Powiedzmy, że nawet w studiach
        fotograficznych powinna być jakaś etyka zawodowa lub coś w podobie.
        Mieciu
        • brattt1 Re: Pracownik studia foto POWINIEN WYLECIEĆ Z PRA 12.10.05, 08:41
          Zgadza sie, ale jesli chodzi o zagrozenie zdrowia lub zycia, wydaje mi sie ze
          nie jest to zlamanie etyki. To tak jak z lokowaniem brudnych pieniedzy w banku,
          tajemnica bankowa mtutaj inaczej powinna funkcjonowac...
        • bartekkw [...] 12.10.05, 09:24
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • madmalina [...] 12.10.05, 09:29
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • bhersztowska Re: Pracownik studia foto POWINIEN WYLECIEĆ Z PRA 12.10.05, 09:40
          pan.mietek napisał:

          > Teraz zaniósł do prasy (a nie do prokuratury czy na policję) takie zdjęcia, a
          > jutro? U mnie wyleciałby natychmiast. Powiedzmy, że nawet w studiach
          > fotograficznych powinna być jakaś etyka zawodowa lub coś w podobie.
          > Mieciu
          W tym wypadku nie można mówić o etyce zawodowej fotografa. Media robią dużo
          dobrego jak np. sprawa w łódzkim pogotowiu, natomiast z prokuraturą i policja
          nieraz różnie bywa. Może próbowano by "zatuszować" a pielęgniarki dalej by
          pracowały.
          heba. Więc pomyśl człowieku!
          • pan.mietek Re: Pracownik studia foto POWINIEN WYLECIEĆ Z PRA 12.10.05, 21:18
            bhersztowska napisała:
            > W tym wypadku nie można mówić o etyce zawodowej fotografa. Media robią dużo
            > dobrego jak np. sprawa w łódzkim pogotowiu, natomiast z prokuraturą i policja
            > nieraz różnie bywa. Może próbowano by "zatuszować" a pielęgniarki dalej by
            > pracowały.
            > heba. Więc pomyśl człowieku!

            Bez sensu, żadnych argumentów, tylko same przypuszczenia. może to, a może
            tamto... Upieram się, że gość nie miał prawa zanieść tych zdjęć do prasy i
            tyle. Pamiętasz casus zdjęcia policyjnego kierowcy z "niewłaściwą" panią obok w
            samochodzie? A ono nie było nigdzie publikowane tylko wysłane do domu tego
            pechowca...
            No to pomyśl teraz o tym wszystkim!

            Mieciu
        • paw_ko Re: Pracownik studia foto POWINIEN WYLECIEĆ Z PRA 12.10.05, 11:05
          drogi Mieciu. A jak zfotografujesz scena mordowania czlowieka to tez uwazasz,
          ze pracownik studia foto ma poniesc kare bo to pokazal? Te pielegniarki
          ryzykowaly zycie dziecka, pewnei sobei nie zdajesz z tego sprawy jak bardzo
          ryzykowaly i to jedynie tlumaczy Twoja idiotyczna wypowiedz.
          • pan.mietek Re: Pracownik studia foto POWINIEN WYLECIEĆ Z PRA 12.10.05, 21:12
            Przeczytaj jeszcze raz moją wypowiedź i spróbuj ją zrozumieć, jak Cię to
            przerasta - nie odpisuj.
        • k_w Re: Pracownik studia foto POWINIEN WYLECIEĆ Z PRA 12.10.05, 11:10
          absolutnie sie z toba zgadzam! czyn pielegniarek jest absolutnie karygodny,
          jednak fakt, ze pan "fotograf" zamiast na policje polecial z tym do gazety
          swiadczy tylko o tym, ze bardziej niz na dobru dziecka zalezalo mu na rozglosie :/
          mysle ze podobnie jak panie pielegniarki powinien stracic prace
          • paw_ko a na innych oddzialach byloby to samo 12.10.05, 11:57
            jakos nie widze faceta z orderem na piersi. Ani jego nazwiska... A moze po
            prostu nie lubi policji a akurat zna kogos w gazecie? Do cholery zrobil cos
            bardzo dobrego, szybko i bez gadania znikna panienki z oddzialu, moze przezyje
            kilka wczesniakow? Pomysl. A policja rozpoczelaby sledztwo. Myslisz ze jak
            mialem dziecko na oddziale patolologii to chcialem tam policji i sledztwa? Nie
            chcialem miec pewnosc ze jak pielegniarka zrobi cos podobnie glupiego to
            natychmiast bedzie odsunieta albo pouczona tak ze stanie sie idealem, a nie
            procedur policyjnych. Policja moze do tego wkroczyc zawsze a wazna jest
            natychmiastowa reakcja. To jest gra o zycie dzieciakow pozostawionych pod
            opieka takich bydlat a nie o rozglos w mediach. Media sa po to by takei rzeczy
            naglasniac a facetowi naleza sie podziekowania za to ze nie odlozyl tych zdjec
            i nie poszedl sobie do domu albo na piwo. Bo co mnie obchodzi jakis dzieciak?
            Przeciez napewno nic zlego mu nie zrobily... Ot zwykle fotki...
            • pastelka1 Re: a na innych oddzialach byloby to samo 12.10.05, 12:50
              Podpisuję się po tym. To nie jest złamanie etyki zawodowej. Tu chodzi o
              zagrożenie życia człowieka. Tym razem jednego, ale w przyszłości, gdyby nie
              odizolowało się od dzieci tych psychopatek...kto wie ilu.
              A swoją droga, jakie to szczęście, że owym pracownikiem nie był niejaki
              erg_samowzbudnik.
              • erg_samowzbudnik Re: a na innych oddzialach byloby to samo 12.10.05, 15:34
                pastelka1 napisała:

                > Podpisuję się po tym. To nie jest złamanie etyki zawodowej. Tu chodzi o
                > zagrożenie życia człowieka. Tym razem jednego, ale w przyszłości, gdyby nie
                > odizolowało się od dzieci tych psychopatek...kto wie ilu.
                > A swoją droga, jakie to szczęście, że owym pracownikiem nie był niejaki
                > erg_samowzbudnik.

                Nie wiecie nic , a już wydaliscie wyrok.
                • paw_ko czego nie wiemy? 12.10.05, 15:52
                  Pilegniarka oczywiscie Twoim zdaniem wkladajac to dziecko do kieszeni
                  zapewniala mu niezbedny w rozwoju kontakt z czlowiekiem... To sie nazywa
                  kangurowanie... tak? Sadzila ze kangurowanie polega na wkladaniu do kieszeni?
                  Kolego wiem jak trudno uratowac takie malenstwo. I wiem ze to co one zrobily
                  jest smeirtelnym zagrozeniem dla dziecka. Glupota jest wyjscie bez szalika na
                  mroz. One narazaly dla glupiej zabawy zycie dziecka. I kompletnei nie rozumiem
                  co chcesz osiagnac podwazajac i lekcewazac ten oczywisty fakt. Domyslam zie ze
                  one zrobily to z glupoty... wierze w to. Problem jest w tedy gdy glupota
                  powoduje ryzykjo czyjegos zycia. Ale ja znam Twoj nick... Ciebie po prostu bawi
                  draznienie ludzi, grasz na cudzych emocjach czlowieku. Igrasz sobie z emocjami
                  jak te idiotki z zyciem dziecka. Dla kogos kto mial dziecko na takim odziale
                  ten artykul i te posty to nie jest zart czlowieku. Pomysl chwile i zatrzymaj
                  dla siebie swoje wynurzenia.
                  • erg_samowzbudnik Re: czego nie wiemy? 12.10.05, 18:42
                    paw_ko napisał:

                    > Pilegniarka oczywiscie Twoim zdaniem wkladajac to dziecko do kieszeni
                    > zapewniala mu niezbedny w rozwoju kontakt z czlowiekiem... To sie nazywa
                    > kangurowanie... tak? Sadzila ze kangurowanie polega na wkladaniu do kieszeni?
                    > Kolego wiem jak trudno uratowac takie malenstwo. I wiem ze to co one zrobily
                    > jest smeirtelnym zagrozeniem dla dziecka. Glupota jest wyjscie bez szalika na
                    > mroz. One narazaly dla glupiej zabawy zycie dziecka. I kompletnei nie
                    rozumiem
                    > co chcesz osiagnac podwazajac i lekcewazac ten oczywisty fakt. Domyslam zie
                    ze
                    > one zrobily to z glupoty... wierze w to. Problem jest w tedy gdy glupota
                    > powoduje ryzykjo czyjegos zycia. Ale ja znam Twoj nick... Ciebie po prostu
                    bawi
                    >
                    > draznienie ludzi, grasz na cudzych emocjach czlowieku. Igrasz sobie z
                    emocjami
                    > jak te idiotki z zyciem dziecka. Dla kogos kto mial dziecko na takim odziale
                    > ten artykul i te posty to nie jest zart czlowieku. Pomysl chwile i zatrzymaj
                    > dla siebie swoje wynurzenia.

                    Chcę osiagnać tylko tyle żeby mierzyc czyn i karę. Niektórzy juz by pragneli
                    linczu na oczach całego swiata.
                    • fkgrl Re: czego nie wiemy? 12.10.05, 20:31
                      A co? Nie podoba Ci się demokracja?

                      To odpowiedź z przekorą oczywiście. Ale musisz zrozumieć rodziców. Jestem osobą
                      powściągliwą w osądach i raczej obstaję za sprawdzeniem wszelkich okoliczności.
                      Jednocześnie zdaję sobie sprawę z braku powściągliwości medniów w elacjonowaniu
                      podobnych wypadków.

                      Jednak mimo to... W tym miejscu brak mi tolerancji i wyrozumiałości. W naszym
                      kraju wciąż brakuje ludzi poważnie traktujących innych ludzi i swoją pracę.

                      To postępek godny zdecydowanej kary.
                • yha Re: a na innych oddzialach byloby to samo 12.10.05, 21:49
                  jak to nie wiecie nic!...wiemy że wyjęły noworodka , chorego noworodka z
                  inkubatora i wsadziły go do nie zdezynfekowanej kieszeni, narażając go na np
                  posocznice...to mi wystarczy żeby uznać je za osoby które bezwzględnie należy
                  dożywotnio pozbawić prawa wykonywania zawodu...a może ty wiesz coś
                  więcej....może to miało jakiś inny cel...może, my wstrząśnięte oszołomy, nie
                  znamy tej prawdy , którą ty znasz?oświeć nas?co takiego powinniśmy
                  wiedzieć?...że miały do tego prawo bo mało zarabiają, są przemęczone pracą, a
                  wyborów nie wygrał ich ulubieniec?a może mają odgrny nakaz eliminowania słabych
                  osobników???...
          • paw_ko Taaa jasne pielegniarkom pouczenie pracownik OUT!! 12.10.05, 11:59
            Gosciu karygodne? One sobie igraly z zyciem dziecka (a moze wielu bo jakos
            poidejzrewam ze na trzezwo by n taki pomysl nei wpadly) a koles pomyslal o
            gazecie a nie policji. Zatem, won go z pracy? Skup sie. Zastanow sie jakie
            czyny porownujesz!!!! Poczytaj posty osob, ktore zetknelyt sie z oddzialami
            patologii noworodka mądralo.
            • pan.mietek ... bez piany kolego/żanko, proszę 12.10.05, 21:26
              Przeczytaj ze zrozumieniem na co odpisujesz. At_work napisał, że cała trójka
              powinna polecieć z pracy. Ochłoń ciut.
              Może będzie to dla Ciebie zimnym i nieprzyjemnym prysznicem, ale zaliczyłem 3
              lata temu ponad 2 miesiące odwiedzania mojej dzidzi w inkubatorze w szpitalu na
              Karowej... Widziałem, jak na codzień obchodzi się z takimi dziećmi, jak fruwają
              w czasie przewijania czy ważenia... i co? I NIC!!!

              Mieciu
              • little_giant Re: Pracownik studia foto POWINIEN WYLECIEĆ Z PRA 12.10.05, 21:54
                > Teraz zaniósł do prasy (a nie do prokuratury czy na policję) takie zdjęcia, a
                > jutro? U mnie wyleciałby natychmiast.

                Zapewne jest to niezla reklama dla Pana, Panie Mieciu Etyczny. Tym samym
                powinni sie do Pana zglaszac pedofile, sadysci, bezkarni Mengelle, ktorych nikt
                nie widzi i sprawom ktorych w naszym skorumpowanym, chronionym przez
                zdegenerowane lobby jak Izba Lekarska, leb. Gratuluje moralnosci i
                specyficznego poczucia etyki, Panie Mieciu. Glupota nie boli glupiego, ale
                ofiare moze zabic. Pan takiej glupocie stwarza pole do wzrastania w Panskiej
                pseudoetycznej placowce. Panu tez zycze kontaktu z takimi milymi
                pielegniareczkami i doktorem, ktory Pana nie uszkodzi do konca, ale na tyle, by
                mogl Pan sie zastanowic co jest etyczne, co nie i nie porownywac sytuacji
                zagrazajacych zyciu ze zwykla checia 'upupienia kogos' i zadza sensacji. Czy
                kiedykolwiek panska krzywda zostala zakamuflowana lojalnoscia zdegenerowanych
                lekarzy, policjantow czy sedziow? Jesli nie.. oby ta lekcja rowniez Pana
                spotkala, bo punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
                W panskim przypadku zapewne tez glownie.. od kasy. I jeszcze jedno: to
                szczescie, ze Panskim dzieciom nic sie nie stalo, ale umieraja setki
                wczesniakow i Pan nie jest w stanie stwierdzic z jakiego powodu, bo jak
                napisano w artykule, nikt tego nie jest w stanie potwierdzic z powodu braku
                kontroli. Myslec Panie Mieciu.. myslec w tym chorym kraju, bo wszystkich nas
                moze spotkac cos podobnego i pieknie ukreca sprawie leb, dzieki takim
                pseudoetykom, jak Pan - bez grama poczucia realnosci w jakiej sie znajdujemy.
                Zycze wysokich obrotow, by nie musial Pan z etyki robic szmaty.

              • paw_ko ja zaliczylem 2 miesiace 12.10.05, 22:40
                tylko ze moja nie przezyla. Do jasnej cholery nie to chodzi jak sie zajmuja
                dzieckiem osoby wiedzace co robia. To nieczego nie zmienia. Te glupie pindy sie
                bawily a nie zajmowaly dzieckiem. Rece mi opadaja. Kilogramowy wczesniak robi za
                zabawke, wyjmowany bez potrzeby z inkubatora... wkladany do kieszeni po jaka
                cholere???!!! a tu tolerancja, umiar... przeciez jak ja przwijaja.. myja. Nie
                prosze Pana. Myja gdy wiedza ze moga... generalnie oszczedzaja bodzcow. To jest
                walka o zycie. Gratuluje jesli komus sie uda. Ale dostatecznie wielu sie nie
                udaje aby wiedziec, ze takie zabawy to glupota balansujaca na granicy zbrodni.
                Wlasne szczescie nie daje nikomu prawa to usprawiedliwiania tej glupoty... To
                nie sa zabawki. Te dzieci walcza o zycie. Gratuluje autorowi tytulu w GW. Jest
                wyjatkowo trafny. Jesli ktos tego nie widzi to sugeruje wizyte u okulisty
                (moralnego). Nawet jesli nic sie temu dzieciakowi nei stanie to na miejscu tych
                pind do konca zycia martwilbym sie ze moze jednak jakas choroba, jakas drobana
                wada jest spowodowana tym jak one sie bawily. Jeszcze gratuluje. Tylko kto daje
                pewnosc ze temu malcowi tez sie uda? Ja mialem zdrowa bardzo silna corke
                (10Apgar). A zmarla po 2 miesiacach. Skad przekonanie ze ten malec jest
                bezpieczny? Kilogramowy malec nie jest nigdy bezpieczny a to co one robily nei
                sluzylo niczemu poza ich glupota. Glupota na granicy zbrodni.
    • ewaaleks Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 08:23
      szkoda komentować ale jak bym dorwała je w swoje rece to też włożyłabym je do
      kieszeni fartucha (z nerwów zdania układam nieskładne przepraszam), ja też mam
      wcześniaka i też ważył kg jak się urodził dobrze ze trafił na normalne
      pielegniarki
    • testbest mama wcześniaka 12.10.05, 08:24
      Jestem mamą wcześniaka, moje dziecko leżało na Kamieńskiego we Wrocławiu
      pielęgniarki nie myły rąk, nie przybiegały na alarm oddechowy itd. Efekt
      maluchy padały jak muchy zarażone np. Klebsiellą. Moje zaraziło się gronkowcem -
      syfem szpitalnym
      Tak jest w większości szpitali nie łudźcie się.
      • feminasapiens szpital na Kamieńskiego 12.10.05, 10:18
        Kurcze, to już kolejny raz jak słyszę takie rzeczy o porodówce na Kamieńskiego.
        O gronkowcu słyszę już drugi raz, dwa razy o zgonach okołoporodowych.

        Ja miałam rodzić swoje drugie dziecko właśnie na Kamieńskiego, na szczęście z
        powodu powodzi "awaryjnie" wylądowałam na Weigla.
        Dzięki Bogu!
    • at_work No to mamy polską pielęgniarkę 12.10.05, 08:25
      Świetna promocja dla Polski.

      Te zdjęcia będą pokazywać w serwisach światowych obok zdjęć klawiszek z Abu
      Gharib. Gwarantuję oglądalność.

      p.s.
      "Chciałabym to sama załatwić - tłumaczy" - tym powinni zajmować się
      prokuratorzy, a sądy wydawać surowe wyroki, żeby już więcej do takich draństw
      nigdy więcej nie doszło!

      _
      Pies na kaczki.
      • test39 selekcja 12.10.05, 18:35
        podobnie jak policjanci,sluzby więzienne ,strazacy, zawodowi kierowcy itp-
        takze kandydatki na pielęgniarki powinny być badane przez psychologa i
        psychiatrę
    • yavorius [...] 12.10.05, 08:26
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • gosc_nie_dzielny [...] 12.10.05, 08:31
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka