Dodaj do ulubionych

Pielęgniarki maltretowały wcześniaka

    • danuta.atunad Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 19:26
      skandal, osoby majace wyksztalcenie medyczne nie moga sie tak glupio tlumaczyc
      ze wyjely wczesniaka do zwazenia, jesli pielegniarki nie wiedza ze mogly
      spowodowac slepote, uszkodzenie narzadow, kregoslupa lub inne inwalidztwo , to
      nie maja zadnego prawa wykonywac zawodu pielegniarek,
      z zamiatania ulic moze by cos pojely.....
      • estachu Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 19:34
        Prezydent miasta, powinien nagrodzic wlasciciela zakladu fotograficznego, bo to
        dzieki niemu ten koszmar wyszedl na jaw. "pielegniarki" nalezy surowo ukarac, bo
        tu niema ZADNEGO wytlumaczenia!
        • mikronezja Powinno się go ukarać ! 12.10.05, 19:57
          Za przekazanie zdjęć do dwóch gazet a nie do Policji czy dyrekcji szpitala !!
          A gazetę za ich opublikowanie, bo to dopiero jest złamanie prawa do intymności !

          • krystin3 Re: Powinno się go ukarać ! 12.10.05, 20:48
            MIKRONEZJA - narażanie CUDZEGO DZIECKA na kalectwo nazywasz INTYMNOŚCIĄ ???
            • mikronezja NAZYWAM PUBLIKOWANIE TYCH ZDJĘĆ ! 13.10.05, 00:16
              BEZ ZGODY RODZICÓW NARAŻENIEM INTYMNOŚCI I PRAW PACJENTA !

              a RODZICE JAK DOTĄD POZOSTAJĄ NIEZNANI !
              KTO WYDAŁ ZEZWOLENIE NA EPATOWANIE LUDZI TYMI ZDJĘCIAMI ?

              TO, ŻE PIELĘGNIARKI NARUSZYŁY PRAWO TO JEDNO ALE DLACZEGO NARUSZYŁ JE FOTOGRAF
              (NIE INFORMUJĄC POLICJI) I GAZETY (PUBLIKUJĄC TE ZDJĘCIA) ?
          • w_r_e_d_n_y Re: Powinno się go ukarać ! 13.10.05, 02:42
            mikronezja napisał:

            > A gazetę za ich opublikowanie,bo to dopiero jest złamanie prawa do intymności

            ja Ci zrobia fotke podczas sr...a to tak D E B I L U
      • mikronezja Ciekawe jak oni myją, badają, ważą, przewijają 12.10.05, 19:48
        kangurują, takie wcześniaki ? Na oko ?

        Lekarze się boją dotykać małych pacjentów, HA, HA, HA ! To ja ich się boję
        bardziej niż tych pielęgniarek, bo to one wykonują najwięcej brudnej roboty
        przy tych dzieciach, BO LEKARZE SIĘ BOJĄ ! A w razie czego to i tak zawsze
        można zwalić na pielęgniarkę !
    • derekpl Owszem glupota 12.10.05, 19:35
      Ale nie sadze aby karanie tych kobiet przynioslo pozytek spoleczny - jestem
      raczj za grzywna i nagana. Taka nagonka - jaka je spotkala zostanie im na dlugo
      w pamieci - przez swoja glupote moga stracic wszystko co maja tak wiec nie
      wydaje mi sie celeowe odbieranie im mozliwosci wykonywania zwodu.
      Sadze ze po takich przejsciach - beda lepsze od wiekszosci ich kolezanek
      • mikronezja Też tak uważam i się zastanawiam w czyim inetere- 12.10.05, 19:52
        sie jest ta nagonka na pięlęgniarki i szpital, bo to tylko podważy jeszcze
        bardziej zaufanie do tego ciężkiego zawodu.

        A już za chamstwo uważam robienie z tych pielęgniarek domniemanych morderczyń,
        porównywanie tej sprawy ze sprawą łowców skór i z postępowaniem Amerykańskich
        żołnierzy z więźniami w Iraku (idiota w radiu TOK FM w rozmowie z M. Środą).
        • gosc_nie_dzielny Re: Też tak uważam i się zastanawiam w czyim inet 13.10.05, 00:41

          Mikronezja, wreszcie piszesz z sensem.

          Zastanawiam sie dlaczego tak gwaltownie zmienilas front?
      • zapomnialamhasla Re: Owszem glupota 12.10.05, 20:27
        Owszem przyniesie pożytek. Te osoby, które nie wiedziały do tej pory, że tak robić nie wolno, dowiedzą się o tym. Poza tym, na miejsce tych figlarek przyjdą do pracy osoby, które lepiej wywiążą się ze swoich obowiązków. Przypominam, że w naszym kraju nadal jest wysokie bezrobocie. Wiele pielęgniarek pozostaje bez pracy, w tym doświadczonych, w sile wieku zmuszonych do przebywania na upokarzających zasiłkach przedemerytalnych.
        • totalna_apokalipsa Re: Owszem glupota 12.10.05, 20:36
          No to się myylisz, bo pielęgniarki bardzo chetnie ida na przedemerytalny -
          niewiele się to od pensji rózni, a daje możliwośc pracy na czarno przy opiece
          nad geriatrykami czy dziećmi pzrewlekle chorymi w domu. Także, najpierw sie
          rozeznać w sprawie, potem pisać.
    • noimi Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 19:36
      Powinny zostac pozbawione prawa do wykonywania zawodu i każdej innej pracy na
      rzecz swiadczenia usług zdrowotnych. Więzienie nie pomoze wręcz odwrotnie więc
      powinny dostać wyrok w zawieszeniu i powinny zapłacic dozywotnia "rentę" dziecku.
    • ojio Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 19:41
      Jest to koszmarny przyklad jak ilosc niszczy jakosc. Wysokokwalifikowane
      pielegniarki pracuja na Zachodzie, zas u nas brakuje rak do pracy i .....;-((
      Moze rowniez u nas powinny pracowac najlepsze pielegniarki zza wschodniej
      granicy? Dopoki nie zmienimy systemu ochrony zdrowia takie "kwiatki" beda sie
      niestety zdarzaly. Dlaczego nie kierujemy sie sprawdzonymi rozwiazaniami krajow
      zachodnich? Kiedy dotrze do Nas wszystkich ze bezplatna sluzba zdrowia to
      mrzonka? Pieniadze sciagane z naszych pensji powinnismy sami wydawac tam gdzie
      profesjonalisci potrafia o nas i naszych najblizszych zadbac. Nie stac nas
      Polakow na utrzymywanie tego chorego systemu sluzby zdrowia tak samo jak
      gornictwa, PKP, itp...... Czy nowy rzad i prezydent potrafia nie ulegac naciskom
      protestujacych grup zawodowych i przestac pompowac nasze pieniadze w liczne
      studnie bez dna? Czy jedynym sposobem na polepszenie swojej sytuacji w tym kraju
      jest:
      a) kombinowanie?
      b) wyjscie na ulice i protestowanie?

      Nie chodzcie na wybory, nie interesujcie sie co sie dzieje w Waszym kraju, a
      nawet sasiedztwie, ale potem nie dziwcie sie temu co sie dzieje naokolo ;-((
      Zalewa nas fala znieczulicy ;-((
      • krystin3 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 19:52
        JAK TO MOŻLIWE? PRZECIEŻ WCZEŚNIAK W INKUBATORZE MUSI MIEĆ OCZY ZASŁNIĘTE PRZED
        ŚWIATŁEM - A ONE UŻYWAŁY LAMPY BŁYSKOWEJ !!!! -WIDAĆ WYRAŹNIE !!!
        • mikronezja Ciekawe czy inne mają zasłonięte ? 12.10.05, 19:55
          Może lekarze boją się o to spytać tak jak boją się dotykać swoich małych
          pacjentów !
          • teddy_bear Re: Ciekawe czy inne mają zasłonięte ? 12.10.05, 20:03
            Skandal.
            jakie znaczenie ma ile zarabiaja?
            nikt nikogo nie zmusza do bycia pielegniarka ,podejmujac decyzje o ksztalceniu
            sie w zawodzie doskonale wiedzialy ile beda zarabiac .
            Zachownie ''Pan'' pokazuje ze nie lubia swojego zawodu i pacjentow a zycie
            ludzkie maja gleboko w de.- pozbawic #panie# prawa wykonywania zawodu .Powinny
            dostac wyroki za narazenie zycia ludzkiego .
            Nie ma czegos takiego jak chwilowa glupota i zal u doroslych ludzi .Za swoje
            czyny powinno sie odowiadac jesli nie potrafi sie zyc wg norm .
            wyskoki to maja malolaty .

            • totalna_apokalipsa Re: Ciekawe czy inne mają zasłonięte ? 12.10.05, 20:33
              Nie mq czegośtakiego jak chwilowa głupota u ludzi dorosłych? To jakim cudem
              tylu tych rozbabranych w trzy dupy ludzi dorosłych laduje na stole , z
              pęknięciami płuc, żmiażdzeniem miednicy itp? To, ze nachlali sie i wsiedli za
              kółko nie istnieje? Bo głupota u ludzi dorosłych ponoć nie istnieje:P
          • krystin3 Re: Ciekawe czy inne mają zasłonięte ? 12.10.05, 20:24
            PRZECIEŻ TO GROZI ŚLEPOTĄ ALBO POWAŻNĄ WADĄ WZROKU - U EWY DRZYZGI W PROGRAMIE
            WYSTĘPOWALI RODZICE TAKICH DZIECI !!!
            • z.sadystka Re: Ciekawe czy inne mają zasłonięte ? 13.10.05, 14:09
              tlen podawany w inkubatorach osłabia pracę gałki ocznej, jeszcze słabo
              rozwiniętej - dzieci bądź cierpia na poważne wady wzroku, bądź w konsekwencji
              uszkodzeń nerwu ślepną.
    • munana Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 19:53
      To jest okropne jak tak można traktowa małą, bezbronną istotę. Nie wiem co
      przyczyniło się do takiego postępowania pielęgniarek, ale wiem napewno,że to nie
      powinno miec miejsca.Jestem studentą pielęgniarstwa i mam nadzieję ,że w
      przyszłości warunkiem przyjecia na studia bedą pozytywnie zdane testy
      psychologiczne lub rozmowa z psychologiem. Przykro mi, że w moim zawodzie
      zdarzają się taki okrucieństwa!!!
      • mikronezja A co one biły to dziecko czy jak ? 12.10.05, 20:26
        Większość opisu w tym artykule to wyolbrzymienia słowne dziennikarzy. Nie wiemy
        przy jakiej okazji dziecko było fotografowane, jakoś nie chce mi się wierzyć,
        że specjalnie je wyjęły z inkubatora by sobie fotki z nim strzelić ?
        Może się zsiusiało albo "skupkało" i zrobiły to po myciu ? Cholera wie, a tu
        juz wszyscy z nich morderczynie robią, może jeszcze pedofilki ?
    • moniccas [...] 12.10.05, 19:56
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • jareek0 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 19:58
      Czy te pielęgniarki zastanowiły się nad tym, że matka tego dziecka nosiła je
      pod swoim sercem wiele miesięcy modląc się aby urodziło się zdrowe?A po
      porodzie o to żeby tylko przeżyło.Kilka minut mogło zadecydować o życiu tego
      Maleństwa i Jego rodziców.Zwolnienie z pracy to zbyt mała kara.5 lat więzienia
      też nie załatwi sprawy.Uzdrowienie służby zdrowia jak widać nie polega na
      zwiększeniu finansowania leczenia.
      • mikronezja A może je jeszcze rozstrzelać ? 12.10.05, 20:20
        Do piątego pokolenia wstecz, na przykład ?

        Niewinny niech pierwszy rzuci kamień ....
      • a.hrynaszkiewicz Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 20:33
        Postępek tych pielęgniarek jest oczywiście karygodny i powinny one ponieść
        karę, choć sądzę że zrobiły to z głupoty i bez zastanowienia się nad
        zagrożeniem jakie to niepotrzebne wyjmowanie z inkubatora i przenoszenie
        wcześniaka mogło spowodować.Ale zastanówmy się nad karą jaką powini ponieść
        lekarze którzy trochę mniejsze wcześniaki wyrywają po kawałku z łona matek
        które dokonują aborcji.I w tym przypadku nie ma już mowy o głupocie czy
        bezmyślności, a napewno nie ze strony lekarzy.
        • z.sadystka Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 13:26
          wybacz, ale tylko w niektórych reżimach i 'politykach prospołecznych' vide Chiny
          kobiety sa przymuszane do aborcji.
          Poczytaj sobie, w którym miesiącu urodzone dziecko traktuje się nie jako 'płód',
          a noworodka, zapoznaj się z terminem 'wcześniak' i nie piętnuj kobiet, które
          zgodnie z ustawą mają możliwość dokonania wyboru o tym, czy urodzą dziecko [i
          nie mówię tu o robionych na czarno skrobankach, a aborcjach dopuszczalnych przez
          polskie prawo, np. ze względu na zdrowie matki]
          oczywiście, że traktowanie nienarodzonego dziecka jako płód wpływa i to mocno na
          szacunek lekarzy, pielęgniarek i położnych do matki podczas ciąży, porodu i
          połogu, natomiast nikt nie mówił, że do akademii medycznej winni trafiać ludzie
          o empatii zbliżonej do operatora cepa czy łopaty [nie ubliżając pracownikom
          fizycznym] - chodzi o podejście do drugiego człowieka. Długi temat, nie na ten
          wątek, zahacza o prawo matki poronionego dziecka do pochówku, świadomy wybór i
          jeszcze inne takie.
      • z.sadystka Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 13:28
        obawiam sie, że gdyby ten wcześniak był jednym z tzw. porzuconych przez rodziców
        [jest naprawdę sporo takich dzieciaków], to i tak wsadzanie go do kieszeni jest
        uwłaczające jednostce ludzkiej,

        nie wplątując w to kwestii noszenia pod sercem ;-)
    • flawi Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 20:05
      to poprostu OPRAWCZYNIE a nie pielęgniarki. W opiece neonatologicznej nawet
      lekarze boją się dotknąc wcześniaka....to jest bolesne fizycznie dla tak małego
      człowieka, bo to przecież CZŁOWIEK! On/Ona czuje ból, w tym przypadku
      zwielokrotniony, bo nie zdążył wykształcic się system obronny.
      Sama mam wcześniaczkę, co prawda 2.600 to waga urodzeniowa a dziś moja córka ma
      21 lat.
      Tylko odebranie praw wykonywania zawodu(no to chyba nie ulega wątpliwości?!) i
      kara więzienia i to surowa jest w stanie .....
      Nic nie jest w stanie zwrócic szoku Tego Małego Człowieka:(
      Wstyd i hańba dla tych dwóch oprawczyń.
      • mikronezja Lekarze się boją ? 12.10.05, 20:22
        No oczywiście i dlatego większość pracy typu mycie, przewijanie, pudrowanie,
        ważenie dobrze, że nie leczenie zwalają na pielęgniarki !

        A leczą jak zwykle na oko, jak i resztę pacjentów ...
      • the_real_kris Przepraszam mistrzynio... 13.10.05, 17:57
        system obronny? ty masz jakis system obronny ktory ci sie wyksztalcil i dzieki
        niemu teraz slabiej odczuwasz bol?

        Moze zaczniemy tutaj rozmawiac o korpuskularnej teorii budowy wszechswiata bo
        widze ze dobra jestes w dyskusjach na tematy o ktorych nie masz zielonego pojecia?
    • callafior Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 20:20
      Trzeba takie ukarać sterylizacją i zakazem kontaktu z dziećmi oraz odebraniem
      praw rodzicielskich. Tacy "ludzie" nie powinni zbliżać się do dzieci.
    • emiszaf Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 20:23
      Witam.jestem zaszokowana tym artykułem i to jest okropne w jaki sposób
      "pielęgniarki"postpuja z takim maleństwem co one myślały ze to zabawka która
      mozna sie bawić czy one pomyslały co czuje to maleństwo które walczy o kazdy
      dzień swojego życia.mlństwo które ma prawo życ i ma prawo czuś się bezpiesznie
      na terenie szpitala.a tłumaczenie pustych pielegniarek jest smieszne.normalny
      czowiek by sie tak nie zachowoł.
      • mikronezja A JA JESTEM ZSZOKOWANY TYM, ŻE 12.10.05, 20:28
        FOTOGRAF SPRZEDAŁ TĘ INFORMACJĘ DO DWÓCH GAZET a nie poinformował Policji w
        pierwszej kolejności i tym, że gazety trąbiące o poszanowaniu prywatności
        OPUBLIKOWAŁY TE ZDJĘCIA !
        • gosc_nie_dzielny Re: A JA JESTEM ZSZOKOWANY TYM, ŻE 13.10.05, 00:45
          > FOTOGRAF SPRZEDAŁ TĘ INFORMACJĘ DO DWÓCH GAZET a nie poinformował Policji w
          > pierwszej kolejności i tym, że gazety trąbiące o poszanowaniu prywatności
          > OPUBLIKOWAŁY TE ZDJĘCIA !

          Wiedzial co robi. Honoru, etyki i szacunku nie mial za grosz.

          Wyczucia mediow gratulowac! Moze zastapi bullteriera kaczynskich?
          • lipniak Czekal na to cale zycie 13.10.05, 16:32
            I sie doczekal zdjec na wage zlota.
    • aron2004 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 20:27
      gdyby takie usunąć w trakcie aborcji to nic by nie było. a tu afera
      • z.sadystka Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 10:47
        problem z rozumowaniem logicznym, polecam odpowiednie fakultety.
    • elamichalak Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 20:27
      Sama byłam wcześniakiem i mam wielką nadzieję, że te sadystki jeszcze wtedy nie
      pracowały!!!!!!!!1
    • speedu77 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 20:27
      Zachowanie pielęgniarek było jak jazda samochodem po mieście z prędkością
      przekraczającą dopuszczalne przepisami wartości. Bez wyobraźni, ale za to z
      brawurą. I niby nic się nie stało, choć istniało realne zagrożenie dla życia i
      zdrowia kogoś innego. Dopominać się kary jest łatwo. Ale "...kto jest bez winy
      niech pierwszy rzuci kamień...".
      Speedu
    • nickiskorpio Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 20:35
      Przerazajace..... oby nigdy nie mialy swoich dzieci!!!!
      <matka 10-miesiecznego Kubusia>
    • genbukai Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 20:59
      Tacy ludzie pracują w służbie zdrowia. Znam lekarza, który ryknął na
      pacjętkę:"Won!". Lekarka wrzeszczy:"Co to? Stodoła? Czemu pan nie puka?"
      Słyszałem, jak pielęgniarka rozmawiała przez telefon z rodziną, a kolejka
      starszych ludzi czekała na zabiegi. To są po prostu durni ludzie mający władzę.
      Te dzieci mogą mieć uszkodzone kręgosłupy i kończyny. Kto zaręczy, że to się
      nie dzieje gdzie indziej? A potem tylko lekarzyna powie: "Trudno, dziecko było
      słabe..."
      • kolor23 Re: Gość_nie_dzielny 12.10.05, 21:05
        Czytałem posty debila o nick-u Gosc_nie_dzielny w tym temacie.Po tej cennej
        literaturze stwierdzam ze gnojek ten na pewno jest "cudownym dzieckiem dwóch
        pedałów".Chłopcze fajny z Ciebie gość ale WSZYSTKO CO NAJLEPSZE TWOJEJ STAREJ
        SPŁYNĘŁO PO NOGACH.Najlepiej będzie jak juz sie nie będziesz wypowiadał!!!
        Żegnam ozięble.
    • krysiaa Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 21:01

      Niestety, to dewiacja, takie lekceważenie człowieka, jego życia, prywatności. jego odrębności, jako osoby ludzkiej. Jeszcze raz niestety, często się to pielęgniarkom zdarza, a w ich edukacji nie ma w ogóle problemów etycznych, filozoficznych i antropologicznych. Nie zapomnę panienek z takiej szkoły , które buszowały po pokojach pacjentek kliniki takiego samego profilu w Łodzi. Ogglądały i brały w ręce bez pytania prywatną własność kobiet tam leżących, chichotały i wrzeszczały, a zamiast w czymkolwiek pomóc unieruchomionym pacjentkom, chowały się w ich salach, żeby trochę podkuć z jakiegoś podręcznika. Zwróciłam im uwagę , do dzisiaj pamiętam święte oburzenie, jak śmiałam. Obraza polegała na ignorowani mnie nawet w procedurach nakazanych, chyba, że stała ich opiekunka. Reszta pań w pokoju była mi wdzięczna, ale im słowa żadna nie powiedziała, dorosłe kobiety b a ł y się. Ja też się bałam, kiedy urodziło się moje dziecko, wcześniak. Weszłam do sali z inkubatorami, a tam przeciągi wiałyyy, bo siostrze było gorąco (maj), okna na przestrzał. moje dziecko, na jakimś stoliku , a ona coś mu w buzi dłubie dwucentymetrowym pazurem w kolorze róż metalic intensiv. Ja, że co będzie, jak lakier odpryśnie, ona - nie mój interes. Naprawdę bałam się o dziecko, z wcześniakiem wszystko może się zdarzyć, jakby co, niczyja wina. Milczałam, wchodziłam tam, upraszałam inne naprawdę dobre, kompetentne, świetne kobiety. Ale trauma była, nie mogę zapomnieć. W każdym zespole może zdarzyć się potwór. Ale wymyślcie coś wy, którzy macie opiekować się bezradnymi i chorymi, żeby od was poszli precz. A Gazecie dzięki za rodzić po ludzku, tylko na drugi raz odwrotnie zasłońcie twarze. To dzieciątko jest osobą, a te dwa głupki w białych fartuchach nie zasługują na żadne względy.
      • mikronezja Wydaje mi się, że to po pierwsze negatywny dobór, 13.10.05, 01:05
        a drugie, że takie młode osoby nie powinny być dopuszczane do tak
        odpowiedzialnych miejsc. Niestety młodzież szkolna lub tuż poszkolna ma jeszcze
        fiu-bździu w głowie a w tej sprawie to jak się okazuje nawet 30-latki są zbyt
        młode i niezbyt odpowiedzialne, by im bez kontroli powierzać pewne zadania.
      • maaalika Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 02:29
        Trzy miesiace na patologi ciazy i kilka obserwacji. Dwa razy widzialam pijane
        pielegniarki, przy czym raz nie byly w stanie wykonac badania o polnocy -
        sprawdzanie tetna dziecka. Wpadly we dwie jak dzikie furie robiac przeciag a
        jedna z nich miala problem z przejsciem kilku metrow, wiec kolezanka ja
        wyprowadzila.
        Widzialam przeprowadzana cesarke. Drzwi do sali narzedziowej? byly otwarte, tak
        jak drzwi,ktore stamtad prowadzily do operacyjnej (to byl stary szpital i
        swietny widok z korytarza). Pod koniec zabiegu otworzono drzwi glowne do
        operacyjnej (prosto na korytarz), a pielegniarka wyszla odebrac telefon i nie
        myjac rak! wrocila do operacyjnej, by dalej asystowac przy operacji. Po chwili
        wyjeto dziecko. To co widzialam na tym oddziale do dzis mi sie sni. Lekarz,
        ktory tak byl niedelikatny przy codziennych, przymusowych badaniach, ze
        pojawialo sie krwawienie, brak informacji itp.
        Sam porod to bajka. Ale te kilka pozniejszych dni - istny koszmar. Na sali
        lezala mloda dziewczyna, ktora krzyczala w czasie porodu, a pielegniarki i
        lekarze przyprowadzali znajomych z innych oddzialow, by pokazac ta, ktora tak
        sie darla.
        Jednak najgorsze bylo podejscie pielegniarek z noworodkow (corka urodzila sie
        zdrowa i na szczescie o czasie) przez szesc dni w szpitalu, nikt nie chcial
        pokazac mi dziecka rozwinietego. Przynoszono ja tylko na karmienie i zaraz
        zabierano. Na prosby, by zostac z mala dluzej i zobaczyc ja w calosci panienki
        jedynie sie smialy. W koncu znalazla sie jedna i ostatniej nocy wprowadzila
        mnie na noworodki, rozwinela corke i ja pokazala. Jednak najgorszy byl brak
        informacji o jej stanie zdrowia. Przynosza jaj z wenflonem w glowce i na
        pytania dlaczego potrzebna jest kroplowka, odpowiedz bo dajemy lekarstwo.
        Jakie? Wlasciwe. I tyle. Szanowna pani ordynator noworodkow, do ktorej w koncu
        dotarlam stwierdzila jedynie, ze mala jest zdrowa, a lekarstwa podaja
        profilaktycznie. Problem bedzie jedynie ze skora corki. I tu miala racje.Mala
        miala takie odparzenia po kilkudniowym pobycie w szpitalu, ze porobily sie jej
        rany, ktore leczylam przez kilka tygodni.
        To moze nie do konca na temat, ale szlag mnie trafia jak pomysle o wszechmocy
        pielegniarek w szpitalach.
    • awolicka Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 21:02
      Dziwie sie, ze jeszcze ich nikt nie zlinczowal. Te potwory nie powinny nigdy
      opuscic wiezienia a w szpitalach odebrac odpowiednia opieke w razie potrzeby.
      Zreszta glupota, bezmyslnosc i okrucienstwo polskich pielegniarek sa mi znane
      od dawna z opowiesci mojej matki, ktora uczyla w szkole szpitalnej i przynosila
      do domu rozliczne, mrozace krew w zylach historie. Zimny pot mnie oblal, kiedy
      zobaczylam te zdjecia. Te kobiety (jesli w ogole mozna je tak nazwac) nie
      powinny miec prawa wstepu do jakiejkolwiek placowki sluzby zdrowia do konca ich
      nedznych dni. Szczerze wspolczuje rodzicom malenstwa i mam nadzieje, ze wyjdzie
      calo z tego koszmaru. A swoja droga byc moze pracownicy sluzby zdrowia powinni
      przestac sie czuc bezkarni a my wkoncu skonczmy z tym naszym zaufaniem, na
      ktore nie zasluguja.
    • assya Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 21:09
      kretynki bez wyobraźni!
      mam nadzieję, że trafią na 5 lat do więzienia, bo dyscyplinarka i pozbawienie
      prawa do wykonywania zawodu to za mało.
      dobrze, że ta sprawa wyszła na jaw i facet z foto-shopu postąpił słusznie.
      w Łodzi rok temu w jednym szpitalu w krótkim czasie zmarły 3 noworodki, powód:
      posocznica. szpital się wykpił. ciekawe, czy opiekowały się nimi podobne
      profesjonalistki...
      • nicole369 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 21:43
        Nie wiem co mogę a co chciałabym powiedzieć na temat tych pań i ich
        postępowania. Boję się powiedzieć za dużo, bo mnie zlinczujecie. Te dwie panie
        przesadziły i to grubo, ale....no właśnie. Mam bardzo fajne zdjęcie z mojej
        poprzedniej pracy - jestem tam w towarzystwie 6 koleżanek pielegniarek i 2
        lekarek IOM-u noworodkowego najlepszej kliniki tego typu w Polsce. Jedna z nas
        ma na ręku dzieciątko ok. 1,5 kg.wyciągnięte z inkubatora specjalnie do
        zrobienia tej pamiątkowej fotki. Był to nasz ulubieniec, samotny, opuszczony
        przez rodziców a bardzo kochany i wypieszczony przez nas. Wyciągnięty z
        najgorszego, samodzielny oddechowo, odżywiany przez sondę. Ze względu na częste
        bezdechy i długo trwałe skurcze oskrzeli ciągle był na OIOM-ie. Gdy miał dobry
        dzień często był noszony na rękach, oczywiście opatulony i bezpieczny. Na
        zdjeciu był w pampersie i czapeczce - nie zdążył zamarznąc, połamać się i
        złapać posocznicy przez tę krótka chwilę. Gdybym teraz miała pokazac
        komukolwiek, chybabym wydała na siebie wyrok. Przed całym zdarzeniem widziały
        je dziesiątki osób i każdy był zachwycony " o jaki maluszek, jakie fajne
        zdjecie"...Teraz by powiedzieli, że pracowałam ze zwyrodnialcami i sama takową
        jestem. Dziewczyny z tamtego szpitala zrobiły wielka głupotę ale nie zbrodnię.
        Dzieci już na oko nie były odłączone od respiratora, bo nie maja rurek
        intubacyjnych, zresztą tego nie zrobiły by najgłpsze piguły, dzieci na sondzie
        i z czujnikiem tętna na kończynach. Wsadziła idotka malucha do kieszeni, ja
        kiedys trzymałam dziecko z saturacja 56% na własnej piersi przez 2 godziny, bo
        po każdym odłożeniu do łóżeczka saturacja spadała do wartości śmiertelnych.
        Lekarka dyżurna była pełna podziwu dla mojej cierpliwości i pełna
        wyrozumiałości dla koleżanki, która przez te 2 godziny zajmowała sie "swoimi"
        i "moimi" dziecmi, a wszystkie były w ciężkim stanie. Ta mała dziewczynka na
        pewno już nie żyje, wypuszczono ja po pół roku z butla tlenową . Nie miała
        rzadnych szans, ale przez pół roku walczyłśmy o każdy dzień jej życia.

        Mam wielka nadzieję, że tamte pielęgniarki zdawały sobie sprawę z ryzyka i że
        to ryzyko było minimalne. Nie tłumaczę ich, wiem, że zrobiły bardzo głupio i że
        strasznie tego żałują. Powinny ponieść karę i nie nam sądzić, tylko odpowiednim
        organom. Myślę, że to co one teraz przeżywają jest dla nich najgorszą karą.
        Pozdrawiam wszystkie mamy wcześniaków, również tych, które nie dostały szansy
        na lepsze życie.
        • mikronezja Tylko sama rozumiesz, że czytelnicy bardziej 13.10.05, 01:16
          wierzą niedouczonym dziennikarzom piszącym dla forsy, w sposób wyolbrzymiony,
          największe bzdety, niż osobom zajmującym się daną sprawą zawodowo (bo na pewno
          jest stronnicza, a dziennikarz jest oczywiście "niezależny" i pisze z miłości
          bliźniego).

          Nie jestem lekarzem ani nawet "pielęgniarkiem" (z wyjątkiem epizodów
          pielęgniarkowania przy własnych Dziadkach) ale jak czytam te mordercze
          wypowiedzi ludzi na forum zmanipulowanych kretyńskim artykułem to mi się słabo
          robi, gdzie my żyjemy ? W krainie linczu ?

          Pozdrawiam i życzę jeszcze wielu (możliwie wszystkich) wyprowadzonych na prostą
          małych pacjentów.

          Paweł
          • aa9917 [...] 13.10.05, 11:02
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • z.sadystka Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 10:54
          czy wsadzały panie sobie dziecko do kieszeni?
    • baabcia Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 21:16
      oprócz kary pozbawienia prawa wykonywania zawodu i wiezienia,należy dac szanse
      rodzicom dochodzenia odszkodowania.
      A jeśli sie okaże że to dziecko nie żyje???
      Pielęgniarki to chyba leżą krzyżem w kościele i błagaja Boga żeby im rozum wrócił.
      Niestety chyba nie sa jedynymi osobami które powinny sie bić w piersi, one nie
      robia wrażenia osób z oddziału o wysokiej etyce i to jest najdziwniejsze.
      Wiem, ze na studiach medycznych za głupi zart w prosektorium groziło kiedyś
      wywalenie na zbity pysk ze studiów.... i nie bedę mówiła jak to jest daleko do
      żywego maleństwa.
    • olusia.tang Dziecko, jakkolwiek male, nie jest zabawka. 12.10.05, 21:22
    • b.6.1966 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 21:36
      Nalezy zadac sobie pytanie:co to znaczy, beda usuniete z pracy??????Z jakiej do
      ciezkiej k...y PRACY!Zwolnione?? TYLKO??Do pierdla z sadystkami i
      DOZYWOCIE!!!!!!!!!Kazdy z nas ma lub bedzie mial dziecko, a wczesniaki maja to
      SZCZESCIE, ze CUDEM ZYJA W INKUBATORZE!!!Za szfowanie zyciem i cudem----
      dozywocie dla tych ....!I ja nie moge NAPISAC JAK CZUJE EMOCJONALNIE, bo DEWOTA
      opiekujacy sie uzna to za lamanie czegos!A WCZESNIAKA MOZNA BYLO
      PODLAMAC?????????
    • b.6.1966 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 21:44
      Jednemu procentowi DEBILNYCH respondentow sondazu, dedykuje, aby ich
      wczesniaki, dzieci, trafily na takie mile siostrzyczki. I NIE KARAC< DEBILE!!
      DAC PO LODZIE I DZIUBKA!Jeden procent Polakow to DEBILE!!
    • dansmar [...] 12.10.05, 22:50
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • small_but_dangerous [...] 12.10.05, 23:05
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • tatus_michal [...] 12.10.05, 23:24
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • mikronezja Idźcie się leczyć, bo przeginacie ! 13.10.05, 00:55
          Może od razu lincz ? Jesteście przykładem jak łatwo jest podjudzić tłum jednym
          głupim artykułem, by stał się niszczący !

          W katolicyźmie ( a podobno jesteśmy narodem katolickim) wybacza się błędy, a
          nie zabija przy niepełnych informacjach (a jak na razie wiemy niewiele o
          sprawie).
          Kobity postąpiły lekkomyślnie ale to nie daje podstaw do nawoływania do linczu
          (co niniejszym uczyniliście) ! Obawiam się jednak, że ta cała sprawa ma dużo
          poważniejszy aspekt - na tym oddziale lekarze nie sprawują nadzoru nad średnim
          personelem medycznym a także nie doszkalają go (nie przypominają mu) w zakresie
          tego co można a co nie można robić ! Jakoś nie wierzę, że w pełni tego świadome
          pielęgniarki robiły by takie wygłupy !


          • aa9917 Re: Idźcie się leczyć, bo przeginacie ! 13.10.05, 11:11
            mikronezja napisał:

            > Może od razu lincz ? Jesteście przykładem jak łatwo jest podjudzić tłum
            jednym
            > głupim artykułem, by stał się niszczący !
            >
            > W katolicyźmie ( a podobno jesteśmy narodem katolickim) wybacza się błędy, a
            > nie zabija przy niepełnych informacjach (a jak na razie wiemy niewiele o
            > sprawie).
            > Kobity postąpiły lekkomyślnie ale to nie daje podstaw do nawoływania do
            linczu
            > (co niniejszym uczyniliście) ! Obawiam się jednak, że ta cała sprawa ma dużo
            > poważniejszy aspekt - na tym oddziale lekarze nie sprawują nadzoru nad
            średnim
            > personelem medycznym a także nie doszkalają go (nie przypominają mu) w
            zakresie
            > tego co można a co nie można robić ! Jakoś nie wierzę, że w pełni tego
            świadome
            >
            > pielęgniarki robiły by takie wygłupy !
            >
            >


            Ja nie jestem pielęgniarzem tylko belfrem, ale chyba na tyle mam w bani
            ustawione, że by mi do głowy nie przyszedł taki pomysł. Do tego nie trzeba
            chyba jakiej mege-inteligencji.


            Jakoś nie wierzę, że w pełni tego świadome
            >
            > pielęgniarki robiły by takie wygłupy !
            >


            Nieświadome były?? Nie kumam. No to pora je uświadomić.
            Szlag mnie trafia bo ja pracując też w jakimś sensie odpowiadam za ludzi,
            którzy mi ufają. I muszę dobrze wykonywać mój zawód-pracuję prywatnie. I jak
            coś spieprzę to ponoszę tego konsekwencje-natychmiast. I słusznie. I to samo
            powinno tyczyć się tych pań.

    • collage2 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 23:49
      wredne suki.
      • kakui Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 12.10.05, 23:54
        ja sie zastanwiam po jasna cholere musiala tego wczesniaka pchac do tej
        kieszeni !!!??? boze ja bym sie bala ze albo odlaczy sie jakis przewod, dziecko
        zmarzloby, uszkodzilabym jemu jakis narzad wewnetrzny. a tu takie *^%%$%$*
        ((&**^&&$%^& sie tak zabawiaja!
        • mikronezja Pewnie po to włożyła je do kieszeni ... 13.10.05, 00:40
          by pokazać jakie to maleństwo. Podejrzewam, że było tak, że wzięły dzieciaka do
          ważenia albo umycia (zmiany pieluszki po małym sikanku albo kupeńce) i któraś
          wpadła na pomysł, że ma aparat to cyknie malucha by była pamiątka jakimi
          szkrabami tam się opiekują (bo takie maluchy są niespotykane na normalnych
          oddziałach położniczych). Tyle, że im do główeniek nie przyszło, że taki
          dzieciak to nie mały piesek czy kotek (bo to są z tego gatunku zdjęcia: "mały
          kotek w kieliszku", z braku kieliszka "małe dziecko w kieszeni") i nie wolno z
          nim robić takich rzeczy.
          Jestem pewny, że nie wyjmowały go specjalnie tylko cyknęły te fotki niejako
          przy okazji jakiejś rutynowej czynności przy dzieciakach. Podobnie, że nie
          miały na celu zrobienia dzieciakowi krzywdy tylko, że nie przemyślały do końca
          tego co robią i jakie to ewentualne konsekwencje może za sobą pociągnąć dla
          samego dziecka.

          Inna sprawa to postawa lekarzy umywających ręce od sprawy: "Jeteśmy przerażeni,
          boimy się nawet dotykać wcześniaków". To ja przepraszam, jak oni badają czy
          leczą te dzieci ? Na oko ? Przez telefon ?

          I drugie, dziwne jest, że lekarze jako bardziej doinformowani i z szerszą
          wiedzą niż pielęgniarki nie przekazują im wiedzy na temat dopuszczalnego
          postępowania z takimi maleństwami (jakoś nie wierzę, że świadoma pielęgniarka
          zrobiła by coś takiego, a tu jeszcze dwie). Szkolenie pielęgniarskie to jedno,
          ale nie wszytkiego można się nauczyć na kursie pielęgniarstwa.
          Obawiam się, że tam może być problem braku wymiany informacji pomiędzy kastą
          lekarzy (noszących się wysoko) i pielęgniarek. W takim miejscu jak ten oddział
          taka współpraca powinna istnieć i pielęgniarki powinny być informowane i
          douczane cały czas na temat postępowania z tak małymi dziećmi.

          Dziwię się tylko, że Wyborczą tak rzuca skoro sama publikuje zdjęcia
          niemowlaków robione w szpitalach a tu jeszcze opublikowała zdjęcia bez zgody
          rodziców (jak dotąd są nieznani) !

          • sevencats Re: Pewnie po to włożyła je do kieszeni ... 13.10.05, 01:22
            no tak... czytam to i czytam (nie tylko ten jeden post) i zdumiewa mnie, ze
            dominuje zasada: wolno wszystko, bo "nic sie nie stalo". Pijany kierowca moze
            wiezc dzieci na wakacje i, jesli nie spowoduje wypadku to jest OK, "bo nic sie
            przeciez nie stalo". Pijany pilot moze prowadzic samolot i jesli wyladuje to
            jest OK, "bo nic sie nie stalo". Pielegniarki jak wyzej.

            Prosze uprzejmie zauwazyc, ze nie sa to osoby swiezo po szkole pielegniarskiej
            ale po 30 lat, czyli jakies 10 lat pracy, czyli doswiadczone. A glupie totalnie.
            Glupota to nie choroba, nie leczy sie tylko wyrzuca z pracy. Gdybym stwierdzil
            takie zachowanie moich pracownikow wylecieliby z pracy. (Lubie sprawdzac noca,
            co sie dzieje.)

            Nie wiem, co mozna robic "przy okazji" czynnosci koniecznych u wczesniakow.
            Najpewniej nic. Najpewniej te "konieczne" juz sa niebezpieczne wystarczajaco.
            Na pewno nie przewiduje sie w czynnosciach koniecznych wsadzania do kieszeni
            fartucha pielegniarki, ktora to kieszen moze nie byc czysta a i zawierac tez
            okruchy wafelka np, ze o tytoniu z papierosow nie wspomne i innych grozacych
            zakazeniem paprochach.

            Powolywanie sie na Monty Pytona jest conajmniej idiotyczne i wystawia
            swiadectwo temu, kto to napisal nie wymagajace zadnego komentarza.

            Przywolywanie metod postepowania z wczesniakami "skora do skory" jest rownie
            niesmaczne jak MP. Kultury troche i taktu prosze. Oraz pomyslenia zanim sie co
            napisze. Bo moze prozno o zwykla przyzwoitosc prosic.

            Na fotkach widac, jak za dzieckiem ciagna sie rurki i kable. Wystarczy
            nieostrozny gwaltowny ruch o jaki latwo w czasie "kieszeniowych" manipulacji i
            nieszczescie gotowe. Ale wedle niejednego piszacego: no problem, bo nic sie nie
            stalo.

            Policja lubi zniechecac zawiadamiajacych i "spuszczac ich do kanalu". Gazety
            chca podniesc "czytalnosc" ale przy okazji zalatwiaja sprawe bardzo skutecznie.

            Prosze przyjac do wiadomosci, ze w szpitalu personel nie ma prawa bawic sie
            pacjentami, a jesli to robi musi zostac ukarany.

            Juz zupelnie smieszne jest domaganie sie zgody rodzicow na publikacje fotki. Kto
            jest w stanie dziecko zidentyfikowac? Z tego zdjecia pewnie nawet rodzice nie.
            Jak to w takim razie wplynie na ich prywatnosc? Czy pielegniarki mialy zgode
            rodzicow na robienie fotek? A zgode przelozonych?
            • rapida PRZECZYTAJCIE 13.10.05, 13:47
              Cześć, nie mam siły czytać wszystkim postów (sporo napisaliście) byc może są w
              nich posty normalne, ja natrafiłam na całkiem kretyńskie dlatego chcę Wam
              wszystkim coś napisać. Moje dziecko urodziło się końcem sierpnia (tego roku)z
              wadą (wiedziałam o niej duzo wcześniej)o 7 tygodni za wcześnie (tego nie
              przypuszczałam nawet) i od samego początku wiedziałam, że musi byc operowane po
              urodzeniu właśnie w OWYM szpitalu, bo jest to najlepszy szpital na południu
              Polski. A teraz pytanie czy rzeczywiście? Pierwsze chwile spędziło moje
              maleństwo na oodziale intensywnej terapii, opiekował się nią lekarz pan dr
              Klaudiusz Bober. Człowiek cudowny, kompetentny i niesamowicie poukładany, to
              jeden z najlepszych lekarzy jakich spotkałam,i życzę każdemu takiej opieki.
              Chcąc wejśc do dziecka przechodziło sie przez śluzy, w których wielokrotnie
              należało myć ręce. Wchodząc na salę (mogło byc na niej 3 odwiedzających)
              ponownie myło sie ręce i ponownie nakładało środki dezynfekujące. W czasie gdy
              mała walczyła o życie leżąc w domku z pleksi-inkubatorze, podłączona do miliona
              urządzeń, z milionami rurek,wężyków, kabli....ja leżałam w szpitalu obok i
              błagałam męża o zdjęcie małej. Ale tego zdjęcia NIE WOLNO było zrobić!!!ani
              aparatem komórkowym, ani żadnym innym, bo to groziło wielkim niebezpieczeństwem
              dla dzieci. Takie zasady tam panowały, byliśmy o nich poinformowani przez pana
              doktora i wszyscy mogli się jakoś podporządkować. Potem dziecko przeszło na
              patologię noworodka, i było pod opieką właśnie tych pań...Tam też należało myć
              ręce w sluzach, nakładać tony środków, i nie wolno było wyciągac dziecka z
              inkubatora nawet matce.., można było jedynie dotknąć na moment. Napiszę tylko
              jedno, że chore,takie malutkie i bezbronne dzieci leżace w inkubatorach,
              walczące o życie, to najbardziej przygnębiający widok. Dlatego nie rozumiem i
              nigdy nie zrozumiem postępowania tych pań, mam tylko nadzieję, że nie
              krzywdziły mojej córki....
              Jestem bardzo wdzieczna fotografowi, który ujawnił te zdjęcia, bo kto wie na
              jakie jeszcze inne "wspaniałe" pomysły wpadłaby kadra pielęgniarska?
              • z.sadystka Re: PRZECZYTAJCIE 13.10.05, 14:08
                naprawdę Pani współczuję doświadczenia i życzę cudownie rozwijającego się
                dziecka. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka