homophob_and_racist 26.10.05, 20:02 Co dalej z Kosowem? jak to co ? Oddac Serbi !!! I przeprosic za NIELEGALNA WOJNE !!! Gdzie wtedy byli lewacy ? Michael Moore ? Cindy Sheehan ? Ale to byla poli-poprawna wojna bo bombardowano bialych Chrzescijan... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ronlen2 Re: Co dalej z Kosowem? 26.10.05, 20:10 Nareszcie ktos trafil sedno sprawy. To sie nazywa lewicowa poprawnosc polityczna. Jesli chodzi o wzmocnienie swiata Islamu, wojna jest cacy i potrzebna. Jesli chodzi o usuniecie krwawego dyktatora (i tym samym oslabienie Islamistow), wyszukuja wszystkich mozliwych argumentow przeciw. Lewicowosc bazuje na nienawisci do wlasnej kultury i tradycji, stad sie biora ich pomysly. Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: Co dalej z Kosowem? 26.10.05, 21:57 I o czym tu dyskutowac? Oddac Kosowo Serbii i niech Serbia sobie radzi z tymi muzulmanskimi ciemniakami. I dlaczego nagle taka ofensywa publicystyczna w sprawie Kosowa? Czyzby prcodawcy p. Redaktora uznali ze czas nadszedl aby nam wcisnac nastepne muzulmanskie kukulcze jajo? Odpowiedz Link Zgłoś
borrka1 Re: Co dalej z Kosowem? 26.10.05, 23:04 Obecnie Kosowo formalnie jest prowincją Serbii, choć administrowaną przez Narody Zjednoczone. Belgrad nie zgadza się na zmianę tego statusu - jedyne ustępstwo, na jakie jest gotowy, to autonomia w zamian za całkowitą autonomię dla zamieszkującej północne Kosowo serbskiej mniejszości. Z kolei kosowscy Albańczycy, stanowiący ponad 90 proc. mieszkańców, domagają się pełnej niepodległości. Wspólnota międzynarodowa obawia się, że byłby to niebezpieczny precedens, który może zaowocować zmianami granic na całym świecie. Coraz częściej przeważa jednak opinia, że Kosowo musi uzyskać niezależność od Serbii. W przeciwnym razie trapionej przez ogromne bezrobocie prowincji grozi, że sfrustrowani młodzi Albańczycy chwycą za broń, by znów - jak w 1999 r. - walczyć o niepodległość. Dziwne standarty w tej "cywilizowanej"europie panuja.Wsparli otwarta wojna przeciw legalnemu panstwu,nielegalna grupe bandytow doprowadzajac do masowej ucieczki ponad 150 tys serbow,i teraz mowia ze albanczycy sa wiekszoscia!a jak z prawowitymi wlascicielami tych ziem wygnanych zbrojnie i wspolnie z kupka bandziorow? Kiedy mniejszosc albanska wystepowala zbrojnie przeciw pozostalym mieszkancom Kosowa,nie reagowali,bo to demokratycznie,a teraz nie licza sie z mniejszoscia serbska,jak i przedtem.Wychodzi na to ze jak serbowie zlapia za bron to europa ich poprze,jezeli nie,to uciekajcie gdzie chcecie.Wniosek nasuwa sie taki,ze sila rzadzi umyslem,inaczej nie ma problemu,grupa bandziorow nastraszyla powaznie reszte europy ,ktora idzie im wszedzie na ustepstwa,tylko aby nie chwytali za bron!ladny przyklad dla innych,lapcie za kalachy,was zrozumieja i pomoga,w sile prawda. Bezrobocie w prowincji?bo to sa nieroby,ktore moga tylko organizowac mafie,handel narkotykami i prostytucje,co na zachodzie swietnie znaja. Swiat oddal we wladanie bandziorow kawalek zyznej ziemi,wyganiajac prawowitych wlascicieli,a tym nie w glowie uczciwe zycie a tylko rozboj.I nic ich nie powstrzyma,pojda z bronia dalej szukac szczescia,w kolejce stoi Macedonia,potem dalej i dalej,a europa mowi ,cicho,cicho nie przszkadzajmy im! Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek4 Kosowo od lat nakręcało serbski nacjonalizm... 26.10.05, 23:54 nowoczesny naród albański powstał pod koniec XIX wieku, i podobnie jak państwo Albania, kształtował się w opozycji do Turcji. tak samo przebiegały procesy w innych państwach bałkańskich, których ziemie znajdowały się pod panowaniem Stambułu. dla współczesnej, to jest XX-wiecznej Albanii, Turcja nie była żadnym sojusznikiem. nacjonalizm serbski wykorzystywał wydarzenia sprzed kilku wieków, czyli osiedlanie się Albańczyków w Kosowie - zmiana sytuacji demograficznej pod koniec istnienia XX wieku była konsekwencją większego przyrostu naturalnego wśród nich. tylko, że nie jest to żadnym usprawiedliwieniem dla polityki Belgradu, a nastepnie dla dokonanych przez Serbów czystek etnicznych. a zaczęło się od odebrania Kosowu autonimii w roku 1988. to właśnie w tym czasie Milosevic i jego ekipa postawili na agresywny nacjonalizm. w tym czasie nacjonalizm był atrakcyjnym programem politycznym dla wszystkich narodów Jugosławii, ale to wśród Serbów przybrał największe rozmiary, i w efekcie przyczynił się do największych zbrodni. było ku temu kilka powodów: 1. w żadnym z narodów Jugosławii nacjonalizm nie był tak silny zarówno wśród opozycji, jak i wśród władz komunistycznych. ci pierwsi byli "prawdziwymi" nacjonalistami, dla drugich, "udawanych" nacjonalistów (choć Milosevic sprawia wrażenie jakby naprawdę zmienił się z komunisty w narodowca) stanowił on jedynie instrument władzy. co istote, z elity władzy wyrugowano wszystkich, którzy sprzeciwiali się podgrzewaniu nastrojów nacjonalistycznych, na czele z Ivanem Stambolicem, którego ekipa Milosevica (gen Ljubicic, Milutinovic, Solevic i paru innych) obaliła w roku 1987. później zresztą ci ludzie żarli się między sobą, ale to już inna i trochę przydługa historia. Stambolica zamordowano zaś w roku 2000, gdyż stawał się potencjalnym kandydatem do przywództwa w Serbii - kojarzył się z dobrymi czasami Jugosławii, a nie jak Milosevic z gigantyczną inflacją i przegranymi wojnami. no i nie miał też na rękach krwi. z takim przywódcą dogadali by się zarówno Rosjanie jak i Zachód... 2. nacjonaliści, zarówno "prawdziwi" jak i "farbowani" (z przewagą tych drugich oczywiście) opanowali bezpiekę. w Jugosławii było kilka służ bezpieczeństwa. najważniejsze były te republikańskie, a w serbskiej, która była najsilniejsza, nastroje były jednoznaczne. ponadto Serbowie opanowali bezpiekę federacyjną i wojskową. a była jeszcze z tego co pamiętam silna tzw. bezpieka miejska (belgradzka), która stanowiła odrębną strukturę. wpływy w bezpiece oznaczały zaś nie tylko całkowitą kontrolę polityczną, ale także fantastyczne interesy gospodarcze, na których ekipa Milosevica wzbogaciła się niesamowicie. sami robili kasę, a naiwniakom wmawiali bzdury o "walce o narodową dumę" i posyłali ich na kolejne wojny, gdzie ci ginęli... 3. gorące poparcie znalazł nacjonalizm serbski w Cerkwii prawosławnej, której ksenofobia i szowinizm nie ma chyba sobie równych w Europie. przy tamtejszych hierarchach (nie wiem, może dzisiaj jest lepiej) Aleksy stanowi wzór otwartości i ekumenizmu. mit oblężonej twierdzy-narodu płynnie łączył się tam z pomysłami nawracania katolików na prawosławie, wygnania muzułmanów ze Świętej Ziemii Serbskiej w Kosowie zroszonej krwią serbskich rycerzy etc... 4. nacjonalizm serbski miał silną podbudowę ideologiczną, czego najbardziej znanym wyrazem jest słynne memorandum SAN-u, ale także utwory wspólczesnych pisarzy i publicystów. Serbska Akademia Nauk to była w ogóle nieciekawa instytucja i nie miała wiele wspólnego z takim np. PAN-em, w którym mimo komuny prowadzono w sumie wolne badania naukowe. W SAN zasiadało, nie pracowało, ale właśnie zasiadało, 140 osób, a prawie wszyscy byli stalinowcami odstawionymi od władzy. i zupełnie nie przejmowali się rzeczywistością, lecz odwoływali się do sytuacji sprzed kilku wieków mażąc o wymarzonej Serbii. a to, że aby zrealizować ich marzenia trzeba wypędzić, zabić tysiące przedstawicieli innych narodów? tym gorzej dla nich... niestety, niekiedy fascynacja historią przechodzi w zaczadzenie. tak było w wypadku Serbów, którzy mysląc o współczesnym państwie odwoływali się do tradycji królestwa (carstwa) Duszana. tylko, że rzeczywistość w Kosowie wygladała trochę inaczej niż kilka wieków wcześniej. Kosowo już od dawna nie było serbskie, w sensie demograficznym, i już nigdy nie będzie. jedyną mozliwością zmiany tej sytuacji jest bowiem wymordowanie lub wypędzenie Albańczyków, co zresztą Slobo próbował osiągnąć. to Serbowie zachwiali kruchą równowagą byłej Jugosławii przyłaczając Kosowo, niezgodnie z konstytucją z roku 1974, do Serbii. w Kosowie w latach 80. zarówno władze lokalne, partia komunistyczna, policja etc. były prawie wyłącznie serbskie. Albańczykom trudniej było znaleźć pracę i w latach 80. kilkadziesiąt tysięcy z nich wyjechało z Kosowa szukać roboty - dla porównania Serbów wyjechało w latach 1983-1987 około 17 tysięcy. Albańczkom trudniej było uzyskać dostęp do opieki medycznej (śmiertelność Albańczyków z Kosowa była z tego co wiem wyższa niż we wciąż stalinowskiej Albanii). język albański wprowadzono do szkól dopiero w roku 1968. a mimo to Serbowie uważali się za dyskryminowanych... ograszki z historią w wykonaniu Serbów były czasami wręcz kabaretowe - Milosevic wydał armii rozkaz do ataku na Słowenię w rocznice bitwy na Kosowym Polu (sic!). nie wiadomo czy śmiać się czy płakać, zwłaszcza, że Słoweńcy wszystkiego się domyślili i bez problemu rozbroili otoczone w bazach oddziały. inna rzecz, że sami Serbowie z Kosowa nie przejmowali się za bardzo "trwaniem na placówce" lecz w latach 80. wyjeżdżali w poszukiwaniu lepszej pracy do Serbii. a "sponaniczne manifestacje krzywdzonych kosowskich Serbów" organizowały w roku 1988 podległy Milosevicowi Komitet Serbów i Czarnogórców Kosowa oraz serbska bezpieka, o czym w latach 90. opowiedział w wywiadzie dla jednej z belgradzkich gazet generał Ljubicic... Odpowiedz Link Zgłoś
homophob_and_racist [...] 27.10.05, 04:20 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
barb25 Re: Kosowo od lat nakręcało serbski nacjonalizm.. 27.10.05, 06:34 Zgadzam sie zupelnie.Europa sama na siebie ukreca twardy bicz.Oczywiscie wszelkie glupki-liberalowie beda sie niezmiernie cieszyc kiedy runie ich rodzinna cywilizacja. Tylko ,ze przy okazji beda juz niewolnikami machmutow! Odpowiedz Link Zgłoś
nordwest11 Re: Kosowo od lat nakręcało serbski nacjonalizm.. 27.10.05, 10:47 bazyliszek4 napisał: > nowoczesny naród albański powstał pod koniec XIX wieku, i podobnie > jak państwo Albania, kształtował się w opozycji do Turcji. tak samo przebiegały > > procesy w innych państwach bałkańskich, których ziemie znajdowały się pod > panowaniem Stambułu. dla współczesnej, to jest XX-wiecznej Albanii, Turcja nie była żadnym sojusznikiem. Było trochę inaczej - Albańczycy byli aż do około 1913 roku wiernymi pretorianami Osmanów, służyli jako ich gwardia i policja do tłumienia powstań słowiańskich. W końcu XIX wieku gdy Serbowie lub Bułgarzy byli już ukształtowanymi narodami, zdolnymi do tworzenia państw, Albańczycy byli wciąż zbiorowiskiem rozbójniczych plemion. Nacjonalizm albański o obliczu antytureckim owszem był, ale to tylko garstka intelektualistów. > nacjonalizm serbski wykorzystywał wydarzenia sprzed kilku wieków, czyli > osiedlanie się Albańczyków w Kosowie - Albańczycy napłynęli do Kosowa dopiero w XVIII w., a kolejne ich fale w XIx w. po kolejnych krwawo tłumionych powstaniach serbskich, oraz podczas okupacji Kosowa przez faszystowskie Włochy Mussoliniego (Vittorio Emmanuele był w końcu też Królem Albanii musiał dbać o swoją wierną prowincję, a Tito zrobił wielki błąd że po 1945 nie usunął faszystowskich kolonistów albańskich z Kosowa) . > wśród nich. tylko, że nie jest to żadnym usprawiedliwieniem dla polityki > Belgradu, a nastepnie dla dokonanych przez Serbów czystek etnicznych. > a zaczęło się od odebrania Kosowu autonimii w roku 1988 Odebranie autonomii było reakcją na łamanie prawa przez władze albańskie w prowincji, między innymi prześladowanie Serbów Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek4 Re: Kosowo od lat nakręcało serbski nacjonalizm.. 27.10.05, 15:16 nordwest11 napisał: > Odebranie autonomii było reakcją na łamanie prawa przez władze albańskie w > prowincji, między innymi prześladowanie Serbów nie. w Kosowie w latach 80. zarówno władze lokalne, partia komunistyczna, policja etc. były prawie wyłącznie serbskie. Albańczykom trudniej było znaleźć pracę i w latach 80. kilkadziesiąt tysięcy z nich wyjechało z Kosowa szukać roboty - dla porównania Serbów wyjechało w latach 1983-1987 około 17 tysięcy. Albańczkomtrudniej było uzyskać dostęp do opieki medycznej (śmiertelność Albańczyków z Kosowa była z tego co wiem wyższa niż we wciąż stalinowskiej Albanii). język albański wprowadzono do szkól dopiero w roku 1968. a mimo to Serbowie uważali się za dyskryminowanych... "sponaniczne manifestacje krzywdzonych kosowskich Serbów" organizowały w roku 1988 podległy Milosevicowi Komitet Serbów i Czarnogórców Kosowa oraz serbska bezpieka, o czym w latach 90. opowiedział w wywiadzie dla jednej z belgradzkich gazet generał Ljubicic... Odpowiedz Link Zgłoś
kpix tak pytam z ciekawosci 27.10.05, 15:26 > Albańczycy napłynęli do Kosowa dopiero w XVIII w jak wlasciwie wytlumaczyc dawna nazwe Kosowa, Dardania? Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek4 Re: tak pytam z ciekawosci 27.10.05, 17:10 kpix napisał: > > Albańczycy napłynęli do Kosowa dopiero w XVIII w > jak wlasciwie wytlumaczyc dawna nazwe Kosowa, Dardania? to nie jest prawdą. Albańczycy pojawili się w Kosowie kilka wieków wcześniej. nie wiem czy można znaleźc jakieś informacje w necie, ale wszystkim serdecznie polecam napisaną przez J. Skowronka, M. Tantego i T. Wasilewskiego "Historię Słowian południowych i zachodnich". książka wydana wprawdzie w roku 1977, ale do dziś nie wydano chyba u nas lepszej historii Bałkanów... pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
kpix ale ja nie rozumiem, co nie jest prawda 27.10.05, 17:25 Dardania to antyczna nazwa tego miejsca i, o ile wiem, slowo ma wiele wspolnego z albanskim Dardhe (gruszka), ale rowniez z jezykami iliryjskim i trackim. Gruszka ma sens, bo ponoc w Kosowie jest gruszek na kopy. Zas dzis Albanczykom przypisuje sie najprawdopodobniej pochodzenie albo iliryjskie (mniej mnie przekonuje), albo trackie (bardziej mnie przekonuje). O ile wiem, ta nazwa nie ma tez nic wspolnego ze Slowianami. Pytam sie naprawde i bez aluzji, jesli ktos cos wiecej wie, jaka jest i czy jest interpretacja tego faktu. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek4 Re: ale ja nie rozumiem, co nie jest prawda 27.10.05, 17:38 wyraziłem się niejasno. nie jest prawdą to co pisał nordwest, że "Albańczycy napłynęli do Kosowa dopiero w XVIII w". byli tam już kilka ładnych wieków wcześniej. w kwestii nazw się nie wypowiadam, bo nie wiem. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
eptesicus Rzecz o Dardanach 29.10.05, 14:11 kpix napisał: > Dardania to antyczna nazwa tego miejsca i, o ile wiem, slowo ma wiele > wspolnego z albanskim Dardhe (gruszka), ale rowniez z jezykami > iliryjskim i trackim. Gruszka ma sens, bo ponoc w Kosowie jest gruszek > na kopy. Dardanowie to bylo starożytne plemię (prawdopodobnie) iliryjskie, ktore mieszkalo na ziemiach Kosowa. Tylko ze NIE MA ciągłości między dawnymi Dardanami a obecnymi Albańczykami z Kosowa. Ci co mieszkaja tam teraz, zastąpili w Kosowie Słowian - Serbów (osiadłych tam pewnie w IV-V wieku) - już w czasach imperium osmańskiego. Moze to XVIII a moze XVI wiek, nie wiem, niech sie o to spieraja, byle bez kałachów w łapach. Kosowo to oczywiscie kolebka serbskiej panstwowosci i "chram" ich narodowej martyrologii. Ale takie rzeczy chyba nie powinny byc podstawa do wzajemnego wyrzynania sie??? Natomiast nie wiem czemu twierdzisz, że Albańczycy pochodza raczej od Ilirow niz od Trakow. Terytorialnie to zajmuja ziemie dawnej Ilirii i północnego Epiru, a to byly ziemie plemion iliryjskich. Oczywiscie mogly byc jakies wtorne migracje w tym calym zamieszaniu V-VI wieku (popatrzcie na plemiona romańskie - tych wszystkich Wołochów itp.) ale najprostsze rozwiązanie jest takie, że Albanczycy siedzieli tam na miejscu i sie nie ruszali. Dardhe to gruszka? Warto wiedziec. Pamietam co najmniej jedna taka wioche na północy Albanii za Fushe-Arrez. To znaczy widzialem ja z gory, przyklejona do zbocza, z wyjątkowo parszywej, dziurawej drogi (nawet jak na Albanie ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Re: Rzecz o Dardanach 30.10.05, 16:37 Dzieki za post. Meczy mnie ta Dardania, no bo po kolei. > najprostsze rozwiązanie jest takie, że > Albanczycy siedzieli tam na miejscu i sie nie ruszali. to jest wlasnie problem, poniewaz jezyk Ilirow byl z grupy zachodnio-indoeuropejskiej (tzw. Centum), zas jezyk Albanski jest nie-wiadomo-skad, tzn jest to niewatpliwie indoeuropejski, ale na pewno nie centum. Niektorzy uwazaja, ze jest to Satem (jak Dakowie, Trakowie, Slowianie, Baltowie itd), ale inni - nie. Moja wiedza jezykowa jest tu b. ograniczona i czerpie wiedze z wikipedii. W kazdym razie, nie jest to grupa Centum, wiec jest malo prawdopodobne, ze to sa potomkowie Ilirow. Oczywiscie znajda sie podobienstwa, ale toponimy mogly zostac po prostu zapozyczone. Rowniez malo jest (ponoc) w tym jezyku slownictwa morskiego - znacznie wiecej gorskiego. Istnieje natomiast kilkaset slow zbieznych miedzy Albanskim i Rumunskim. Wiele z nich jest ponoc zwiazanych z tzw. Romance (nie znam odpowiednika po polsku), mowionym w centralnych Balkanach, a nie z lacina w prowincjach iliryjskich. Wnioskuje sie wiec, ze plemiona albanskie mogly zamieszkiwac obszar zblizony terytorialnie do Dacji. + Duzo slownictwa gorskiego -> taki obszar to np. gory w dzisiejszej Serbii. Dlatego jest dla mnie bardziej przekonywujace, ze byla to w prehistorii ludnosc zwiazana raczaj z Dacja (a moze wrecz Tracja?), a nie Iliria. Te 3 hipotezy sa rozwazane w Wikipedii. Jesli chodzi o samych Serbow, to nie przybyli oni na te tereny w IV wieku. W tamtym czasie zamieszkiwali tereny... dzisiejszego pogranicza Polski i Niemiec (Serbowie Luzyccy to jakas pozostalosc po nich). Zdaje sie, ze zeszli oni na poludnie w okolicy VIII wieku, bedac dodatkowo przymuszeni do usuniecia sie z obszarow Panonii - wlasnie na poludnie - przez Awarow, ktorych koczownicze panstwo bylo silne w owczesnym czasie. Meczy mnie wiec ta Dardania i Dardhe" , bo Kosowo lezy w sumie w srodku tamtejszych gor - a to mi sie rymuje z hipoteza, ze plemiona albanskie mogly zamieszkiwac gory Serbii. pozdrawiam ps. 2 razy widzialem Albanie, ale jedynie granice... raz od Ulcinja, a raz od Ohridu. Zaluje, ze nie mialem kiedy zobaczyc tego kraju... Odpowiedz Link Zgłoś
eptesicus Re: Rzecz o Dardanach 31.10.05, 10:44 > Istnieje natomiast kilkaset slow zbieznych miedzy > Albanskim i Rumunskim. Wiele z nich jest ponoc zwiazanych > z tzw. Romance (nie znam odpowiednika po polsku), > mowionym w centralnych Balkanach Rumunski i romanskie dialekty mowione na srodkowych Balkanach (jezyk tzw. Wołochów, Vlachow) pochodza od ludowej łaciny, nie ma tu zadnej zagadki. To resztki zromanizowanej ludnosci tych terenow i byc moze efekt jakisch wtornych migracji. Na ten substrat nalozylo sie slownictwo slowianskie - w rumunskim ponoc az polowa slow jest slowianskich (moze jakis specjalista zweryfikuje te wypowiedz, bo jestem biologiem :-)) Czy zostalo cos naprawde z jezyka Daków - nie mam pojecia. Albanczycy, Grecy, Serbowie stykali sie od dawna z ludnoscia romanska, glownie wlasnie z Vlachami; ci ostatni stanowia oryginalna, reliktowa mniejszosc w tych wlasnie krajach (do dzis); wyznaja glownie prawoslawie. Tak wiec zbieznosc wyrazow w rumunskim i albanskim moze w rzeczywistosci dotyczyc slow pochodzenia lacinskiego, a to nie wymaga bezposredniego kontaktu > do Dacji. + Duzo slownictwa gorskiego -> taki obszar to np. > gory w dzisiejszej Serbii. oraz gory w polnocnej i wschodniej Albanii :-)) > ps. 2 razy widzialem Albanie, ale jedynie granice... raz > od Ulcinja, a raz od Ohridu. Zaluje, ze nie mialem kiedy > zobaczyc tego kraju... straszny syf, nic nie straciles :-)))) Z resztek ktore zostaly widac ze to musial byc kiedys interesujacy i piekny kraj z kulturowego i krajobrazowego punktu widzenia, ale to bylo ostatni raz jakies 60 lat temu. Komuna zaorala PRAWIE WSZYSTKO, stare miasta wyburzono (to co zostalo sie rozpada - tylko dwa miasta, tj. Gjirokastra i Berat uznano za "miasta-muzea"), postawiono obrzydliwe, krzywe bloki, nawet w gorach nigdzie nie zrobisz zdjecia bez linii wysokiego napieca w tle, wszedze bunkry, schrony, beton. Mimo tej forsowanej industrializacji itp. kraj jest technicznie w sredniowieczu albo po wojnie atomowej, drogi dziurawe, najwyzej na osła, prąd z generatorow bo wylaczaja na 8 godzin, GÓRY ŚMIECI, wyciete i wyżarte przez kozy wszystkie drzewa i krzaki, rozpadajace sie, budowane za komuny zakłady przemysłowe. Najpiekniejsze rejony (dzikie góry, lasy) i tradycyjna kultura (wliczajac w to solidne, kamienne budownictwo obronne) zachowaly sie na polnocy, robi wrażenie i tam warto pojechac. Jeździłem tam w celach naukowych - badaliśmy nietoperze, każdy zoolog czy botanik znajdzie tam cos dla siebie, bo kraj jest praktycznie białą plamą jesli chodzi o stan zbadania przyrody. Mimo tych zniszczen różnorodność biologiczna kraju jest niezła i ciągle można cos tam odkryc. Ale krajem turystycznym predko sie nie stana, musza odbudowac to co zniszczyli. Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Re: Rzecz o Dardanach 31.10.05, 13:28 Caly problem polega na tym, ze trudno znalezc jakies jednoznaczne wyjasnienie pochodzenia Albanczykow poprzez jezyk. Jednak niektore hipotezy, ktore padaja na forum, wydaja mi sie kompletnie od czapy. Jedna z nich dotyczy (faktycznego) istnienia obszaru o nazwie Albania, w czasach starozytnych, ale we wschodniej czesci Kaukazu. Co wiecej, daje sie tam znalezc >dwadziescia toponimow o dziwnej zbieznosci z europejska Albania, np. miejscowosc o nazwie Szkeder czy Arnauti: www.geocities.com/CapitolHill/Lobby/7681/albanian_toponyms.html Byc moze istnieje jakies powiazanie, ale chyba poprzez jakas wedrowke czesci plemienia w prehistorii. Mysle, ze w tym sensie zbieznosc z balkanskim romance jest jakims mniej-wiecej punktem, ktory swiadczylby przeciw hipotezie o pochodzeniu Albanczykow z Kaukazu. Z drugiej strony, gdyby Albanczycy pochodzili z dzisiejszej Albanii, archaizmy z epoki klasycznego antyku musialyby byc mieszanka laciny i (w wiekszosci) greki, bo gdzies w okolicy Albanii jest granica stref wplywow tych kultur: en.wikipedia.org/wiki/Jirecek_Line jednak, jak czytam w Wikipedii, zbieznosci z Greka jest zadziwiajaco malo. Wniosek, sugestia -> Albanczycy raczej nie pochodza z dzisiejszej Albanii. Jesli pochodza z Balkanow, to raczej z nieco bardziej polnocnego obszaru. W tym momencie romance pasuje mi jako element do ukladanki: to nie jest oczywiscie zaden dowod, ze Albanczycy zamieszkiwali Balkany od prehistorii, lecz jest jakims zaczepieniem ich pochodzenia o srodkowe Balkany. Kosowo zas lezy w samym srodku Balkanow i razem z argumentem dot. dawnej nazwy: Dardania oraz z tym, ze jest to obszar gorzysty (w jez. albanskim jest relatywnie duzo o gorach i malo o morzu), jakos mi ono bardzo pasuje miejsca, skad mogliby pochodzic. (Jesli czyta to jakis specjalista i peka ze smiechu, to niech mnie poprawi i oswieci, dlatego ze naprawde staram sie cokolwiek z tej ukladanki zrozumiec.) Innym elementem mocujacym Albanczykow na Balkanach jest to, ze ich jezyk bardzo dobrze zachowuje tzw. Balkan-Language union: en.wikipedia.org/wiki/Balkan_language_union ale nie jestem specem i nie wiem, jak daleko w czasie dowodzi to ich obecnosci na Balkanach, a na ile moze byc to element przejety w ostatnim tysiacleciu. Jesli chodzi o jezyk samych Dakow, to o ile wiem, bardzo niewiele sie zostalo - jeszcze mniej zostalo sie z jezyka Trakow. en.wikipedia.org/wiki/Thracian_language No, ale jedynie tym dysponujemy i tu moje najszczersze checi zbadania sprawy po prostu musza momentalnie ustapic fachowym badaniom lingwistyczno-etnologiczno-archeologicznym... Dlatego temat nie jest dla mnie zamkniety. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
eptesicus PRZESTAŃCIE obnosic sie z brakiem bezstronności 27.10.05, 11:51 > Ale to byla poli-poprawna wojna bo bombardowano bialych Chrzescijan... w obronie rowniez bialych, aryjskich muzulmanow - jesli tak ci zalezy na kryteriach rasowych Przestancie rozpatrywac wszystko z punktu widzenia jednej czy drugiej kultury, czy tez inwazji "mahmutow". Cywilizowani ludzie potrafia sie chyba wzniesc wyzej, ponad granice kultur i patrzec OBIEKTYWNIE. Chyba ze wolicie przyjmowac obcje albanskich i serbskich bojowkarzy nawolujacych do ludobojstwa i realizujacych je. Pamietajcie - to niewazne czy chrzescijanin morduje muzulmanina, czy muzulmanin chrzescijanina - jest to tak samo obrzydliwe. Dlatego zawsze uzasadnione jest uzycie sily militarnej aby ratowac ludzi przed rzezia. Zarowno interwencje w Afganistanie, Kosowie jak i Iraku sa sluszne bo powstrzymaly krwawyc dyktatorow bezposrednio przed mordowaniem swoich obywateli, badz umozliwila obalenie reżimow ktore popelnialy takie czyny w przeszlosci. Slobodan Milosevic, Saddam Husajn czy Mułła Omar to tacy sami mordercy, dla ktorych plemienna krew, panstwo lub wiara sa wazniejsze od niezbywalnych praw kazdej jednostki ludzkiej. I nie piszcie o Albanczykach jako o jakisch przybyszach do Europy. Znaczna czesc z nich przyjela islam (sa wsrod nich i katolicy i prawoslawni tez) ale to stary narod, ktorego przodkowie byli przeciez na Balkanach grubo wczesniej niz Slowianie. Co nie jest ani zagadka ani nowoscia, od zawsze mozna przeczytac o tym we wszystkich encyklopediach, pewnie rowniez serbskich. Co nie zmienia faktu ze w Kosowie Albanczycy osiedlili sie dopiero w XVIII wieku. Ale teraz dominuja liczebnie w Kosowie - tak jak Polacy we Wroclawiu. HISTORIA POWINNA BYC NIEISTOTNA DLA POLITYKI CHOC CIEKAWA DLA NAUKI. Wazny jest stan terazniejszy Kosowo moglo zostac przy Serbii jako autonomiczna prowincja, rozumiem znaczenie historyczne tej prowincji dla Serbow, Kosovo Pole, monastyry, kolebka panstwowosci i miejsce jej meczenstwa. Ale to wina Milosevica ze ja stracili - gdyby nie przesladowali Albanoli, nie odebrali im autonomii, nie zlikwidowali uniwerku w Prisztinie, czym sprowokowali WIEKSZOSC mieszkancow Kosowa (czyli Albanczykow) do najpierw biernego a potem zbrojnego oporu. na czym wyplynelo bandyckie UCK - ale korzeniem tego nieszczescia jest arogancja i glupota Milosevicza. Gdyby nie przesladowania, nie doszlo by do zadan oderwania Kosova od Serbii i przylaczenia jej do Albanii - nie czarujmy sie, to jest ostatecznym celem, bo niepodleglosc to tylko półśrodek (po co dwa panstwa albanskie?) Tak czy siak zle sie stalo ale poczatkowa wine ponosi Milosevic i serbscy nacjonalisci, skonczyli ja nacjonalisci albanscy ktorzy pewnie na to czekali Odpowiedz Link Zgłoś
homophob_and_racist Re: PRZESTAŃCIE obnosic sie z brakiem bezstronnoś 27.10.05, 16:03 Od 'obiektywnosci' i 'zrozumienia' wyzej cenie zdrowy rozsadek i instynkt samozachowawczy. Odpowiedz Link Zgłoś
wujtom Re: Co dalej z Kosowem? 27.10.05, 17:03 Kosowo to bagno. Gangi bandziorow z UCK morduja i wypedzaja serbskich wiesniakow. Etniczne czystki pod okiem "spolecznosci midzynarodowej". Polak Nowicki jest w to uwiklany tez, jako farsowy "ombudsman". Jesli otrzymaja miepodleglosc, bedzie to pierwsze "panstwo" dealerow narkotykow, ekspertow od obcinania roznych czesci ciala, przypalania, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
homophob_and_racist Re: Co dalej z Kosowem? 27.10.05, 18:09 tak jest jak brakuje 1000 lat cywilizacji, islam zatrzymal sie gdzies w XIII wieku i od tego czasu nie drgnal ani o milimetr. Odpowiedz Link Zgłoś
wujtom Czy nowe "panstwo" w Europie, czy oaza bandytow? 30.10.05, 19:06 Dyskusje o Dardanii, zrodlach narodu albanskiego, osadnictwie serbskim, itd., sa bardzo ciekawe, ale jest tez problem praktyczny. Kto jest gotow uznac niepodleglosc tej prowincji? Czy panstwa regionu to popieraja? Czy obywatele Serbii roznych narodowosci, jak Serbowie, Cyganie, Macedonczycy, Turcy, zamieszkali na terytorium prowincji Kosowo automatycznie stana sie poddanymi UCzeKistow, zainstalowanych przy wladzy w wyniku obcej interwencji? A jesli nie zechca? Co bedzie dalej? Czy "oderwie" sie prowincja Bulgarii zamieszkala przez wiekszosc muzulmanow? Pol Macedonii? Kawalek Grecji? Czy Kosowo moze byc panstwem? Czy jest sie w stanie utrzymac? Czy prawo ma szanse w tym organizmie kierowanym przez sadystycznych mordercow pokroju Haradinaja? Obawiam sie ze po ogloszeniu "niepodleglosci" Kosowa, tzn. bezkarnosci gangsterow z UCK, nasili sie emigracja uczciwych Albanczykow, rowniez tych ktorzy teraz naiwnie popieraja "niepodleglosciowe ambicje". Odpowiedz Link Zgłoś
jolkak11 Re: Czy nowe "panstwo" w Europie, czy oaza bandyt 31.10.05, 09:25 zgadzam się w pełni, choć uważam że obecnie Kosowo to kula u nogi dla Serbii która chce wstąpić do NATO i UE. Kosowo to kraj tak zdominowany przez mafie pod okiem sił międzynarodowych i jak widać za ich cichym poparciem(jak inaczej to nazwać skoro o wszystkim wiedzą i nic nie robią, a buć może i korzystają, że dla Serbów jest tylko ciężarem.Z drugiej stony to serbska prowincja. W tej trudnej sytuacji nie ma dobrego wyjścia i może "coś za coś" nie jest takie złe. Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Re: Czy nowe "panstwo" w Europie, czy oaza bandyt 31.10.05, 10:13 Konflikt miedzy prawem do samostanowienia a grozba destabilizacji zawsze niepokoi, tym bardziej, ze skali ewentualnej destabilizacji nie sposob przewidziec: gdy Jugoslawia pograzona byla w wojnach, z Bulgarii i Grecji nie plynely zadne glosne sygnaly separatystyczne. Oznacza to, ze nie daje sie latwo ekstrapolowac na dany kraj nawet z bezposredniego jego sasiedztwa. Sadzac z predkosci ruchow separatystycznych w np. Polsce czy Hiszpanii (ale i np. Kanady), mozna jednak wywnioskowac, ze byc moze istnieje pokojowa droga do korekt granic. Osobiscie nigdy nie potepialem dazenia Baskow czy nawet Katalonczykow do oddzielenia sie. Jednak najwiekszym wrogiem w tym wszystkim jest tu naglosc. Tendencje do separacji w takich wlasnie miejscach trwaja juz od dawna, a nadal oddzielenie nie nastapilo. Mysle, ze wlasnie przez to, gdyby do tego doszlo, nie pojawilby sie zaden konflikt militarny (co jest glownym argumentem dla stronnikow nienaruszalnosci granic). Te kraje laczy jednak wiara obywateli w demokracje, ktorej wiara w samostanowienie jest jakas pochodna. Serbowie oczywiscie dopiero zaczynaja sie tego uczyc, wiec na pewno beda silne spiecia, byc moze nawet embargo czy kilka strzelanin. Gdyby Serbowie byli zafascynowani Unia, poswieciliby Kosowo - ale zafascynowani nie sa. Jesli chodzi o rozpad Macedonii. Bylem w Macedonii w tym roku. Nie jestem w stanie oczywiscie przewidziec przeszlosci, ale tam ludzie silnie podkreslaja, ze istnieja 2 rownoprawne jezyki. Jesli Albanczycy poczuliby sie u siebie, bylaby szansa na utrzymanie jednosci. Rozpad nie jest nieprawdopodobny, jednak chyba Macedonczycy bardziej niz Serbowie wierza w Unie, wiec po prostu nie beda tak glosni. Reasumujac, nic nie jest do konca przesadzone, a ja nie bylbym przeciw separacji "z rozdzielnika", ale takiej separacji, ktora odbywalaby sie powoli i demokratycznie. a kwestia Dardanii itp jest dla mnie ciekawa, bo te tematy sa realnie podnoszone w sporze o Kosowo. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
wujtom UE jako wytrych 31.10.05, 19:53 Mozliwosc wejscia do Unii Europejskiej jest lekko naduzywanym argumentem. Najlatwiej bylo przyjac cala Jugoslawie do Unii, a nie rozniecac wojne domowa, uznawac nowe panstwa, itd. Skoro w Unii "granice nie beda istotne", to po co je tworzyc albo zmieniac? Chyba, ze mysli sie o Unii jako tworze przejsciowym, a po jej rozkladzie nie chce sie zadnych sredniej wielkosci panstw w tym regionie. Tylko "Trabantstaaten". Bosnia byla "kula u nogi" Jugoslawii. Zostala odcieta. Teraz Kosowo jest "kula u nogi". Odciac. Potem kolejne prowincje stana sie "kulami u nogi". Ten proces bedzie kontynuowany. Ja patrze na te wydarzenia jako Amerykanski Murzyn, z daleka, choc moje studia w Polsce wiele mnie nauczyly. Ale Polacy maja wieksze powody to obserwowac dokladnie, bo Polska tez moze byc na celowniku jakichs strategow od tworzenia "Trabantstaaten". Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Re: UE jako wytrych 31.10.05, 23:04 Oczywiscie nie mam na mysli kuszenia kogos unią, ale to, ze jesli juz dla kogos bycie w UE stanowi wartosc, to gotow jest na wieksze ustepstwa. > Najlatwiej bylo przyjac cala Jugoslawie do Unii, > a nie rozniecac wojne domowa, no, ale to nie UE zaczelo te wojne. Zreszta w 1991 roku nie bylo runu na powiekszanie UE, to nie te czasy. > Skoro w Unii "granice nie beda istotne", to po co je > tworzyc albo zmieniac? mysle, ze UE nie dazy do zniesienia granic, tak aby panstwa byly "Stanami Europy" - w Europie nic takiego sie nie uda. > Bosnia byla "kula u nogi" Jugoslawii. Zostala odcieta. no, ale Bosnia sama zdecydowala o niepodleglosci, zas Izetbegovic silnie sie rozpadowi Bosni sprzeciwil. > Polska tez moze byc na celowniku jakichs strategow od > tworzenia "Trabantstaaten". Chyba nie. Z wyjatkiem mniejszosci Slaskiej, Polska to taki monolit, jakiego sie chyba nie znajdzie w Europie. 98% to Polacy, 98% to katolicy... --- Tak w ogole, ciekawe masz doswiadczenia. Jak to sie stalo, ze jestes Amerykanskim Murzynem, a wyrazasz sie po polsku bez pojedynczego bledu? Super! pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
wujtom Re: UE jako wytrych 01.11.05, 00:42 Wojny domowej w Jugoslawii by nie bylo, a przynajmniej nie bylaby taka dluga i krwawa, gdyby zwolennicy rozpadu nie otrzymali znacznej pomocy z zewnatrz. Kto zbroil chorwackich ustaszy? Kto organizowal muzulmanska miedzynarodowke w Bosni, mudzahedinow? Kto zbroil i cwiczyl UCK? Jesli chodzi o Polske, to zgadzam sie, ze niebezpieczenstwa nie ma w najblizszej przyszlosci, ale lepiej znac rozne scenariusze. Co do jezyka, pomaga mi zona. Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Re: UE jako wytrych 01.11.05, 12:30 > Kto zbroil chorwackich ustaszy? zaraz zaraz, Ustasze byli podczas II WW, pozniej ich zlikwidowano > Kto organizowal muzulmanska miedzynarodowke w Bosni, > mudzahedinow? to wg mnie nie rzutuje na calosciowy przebieg wojny w Bosni: przez rok Chorwaci Bosniaccy i Muzulmanie walczyli razem przeciw Serbom. Dopiero pozniej zaczeli oni walczyc miedzy soba. Chorwaci byli zbrojeni przez Zagrzeb, a Serbowie przez Belgrad. Wg Wikipedii, w 1993 r. Serbowie mieli wowczas zagarnietych 70% Bosni, Chorwaci - 20%, a sami Bosniacy - 10%. Jakkolwiek bys nie zbroil muzulmanow z Bosni, pieklo wojny bylo juz rozpetane. > Kto zbroil i cwiczyl UCK? chwileczke, zanim UCK dalo sie Serbom we znaki, bylo juz po wojnie Serbii ze Slowenia, Chorwacja i Bosnia. Juz wtedy byly setki tysiecy ofiar. Jesli chodzi o zbrojenia UCK (jak rozumiem, uwazasz, ze zbroilo UE?), to nie znam sprawy. Masz jakis link? Slyszalem rowniez, ze istniala praktyka sprzedawania broni przez kosowskich Serbow Albanczykom z UCK: ta bron byla dostarczana oczywiscie Serbom w Kosowie p/Belgrad nie w tym celu :) Jednakze mysle, ze nie doszloby do powstania UCK, gdyby nie polityka Milosevica w Kosowie w l. 90-tych. Swiadomie Belgrad doprowadzil tam do ogromnego bezrobocia (nawet 80% - to nie zart!), telewizja i gazety po albansku zostaly skasowane, skasowany zostal rowniez uniwersytet w Pristinie. Cos takiego nie moze byc bez odzewu lokalnej ludnosci. Dalej, nie doszloby do operacji NATO, gdyby nie to, ze Serbowie, wyrzucajac UCK, wyrzucili rowniez setki tysiecy zwyklych ludzi z ich domow w latach 1998 i 1999. > Co do jezyka, pomaga mi zona. anytime we can switch to english:) cheers Odpowiedz Link Zgłoś
wujtom kilka wstydliwych faktow o wojnach w Jugoslawii 01.11.05, 17:11 Informacje na temat wojen jugoslowianskich sa skazone propaganda. Wiele wstydliwych faktow sie przemilcza. HDZ, partia operetkowego Tudjmana, byla organizacja neo-ustaszowska. Otwarcie slawila ustaszow, i realizowala w znacznym stopniu ich koncepcje (oczyszczenie Chorwacji z prawoslawnych). To od atakow bojowek HDZ na koszary armii jugoslowianskiej zaczela sie wojna w Chorwacji. Te bojowki byly zbrojone z zagranicy. Prazrodlem wojny domowej w Bosni bylo dazenie Izetbegovicia i jego zwolennikow do ustanowienia tam republiki islamskiej. Szaria. Calkowite wyobcowanie "niewiernych", tzn, chrzescijan. Izetbegovic byl zbrojony i wspierany oddzialami mudzahedinow poprzez rozne fundacje islamskie. Ukonstytuowala sie muzulmanska miedzynarodowka. Oczywiscie Serbowie bosniaccy, znani ze swego nacjonalizmu i radykalizmu, poszli wtedy na frontalne zwarcie. Nastapily wzajemne czystki, rzezie. Napuszczenie jednych na drugich rozwalilo ostatecznie resztki Jugoslawii. UCK miala bazy szkoleniowe w Albanii, gdzie trenowali ich oficerowie natowscy i izraelscy. Bron i sprzet byly szmuglowane przez Albanie i Macedonie. Oni nawet mieli mundury bylej armii NRD, ktore, nota bene, zrzucali, gdy chcieli sie wmieszac w ludnosc cywilna. Historyjki, ze Serbowie zbroili albanskich terrorystow, to propaganda dla naiwnych. Co do represji serbskich w Kosowie, wiele z nich to bajki. Nie skasowano gazet ani telewizji. Szkoly byly w jezyku albanskim. Belgrad nie dazyl do bezrobocia, przeciwnie, chcial wciagnac Albanczykow, ale oni mieli rozkaz UCK opuscic wszystkie posady panstwowe. Faktem jest, ze wiekszosc Albanczykow nie chciala byc w Jugoslawii, czy to w wyniku wlasnej oceny, czy tez w wyniku nacisku UCK. Wielu kosowskich Albanczykow (setki tysiecy) to emigranci z Albanii, ktorych Jugoslawia przyjmowala w czasach stalinizmu w Albanii. Jak urosli w sile, rozmnozyli sie, to wygonili gospodarzy, a pomogly im potezne panstwa, ktore chca oslabic Serbie. Kiedy zaczely sie bombardowania Kosowa, bomby spadaly wszedzie. Bomby rozpryskowe, zubozony uran. Armia serbska otaczala wioski gdzie bazowali UCzeKisci aby ich wybic. Ludzie uciekali, gdzie popadnie. Wszyscy Albanczycy otrzymali rozkaz UCK aby w duzych grupach pieszo uciekac zagranice, do Albanii i Macedonii. Tak powstaly te slawetne "czyski etniczne". Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Zanosilo sie na ciekawa dyskusje, 03.11.05, 10:11 (czesciowo sie zgadzam, ale w wiekszosci widze to inaczej), jednak z tego, co widze, czas wolny scisnal mi sie zbyt silnie, zebym mogl dyskusje kontynuowac. Mam nadzieje, ze pogadamy przy nastepnej okazji Pozdrawiam Krzysiek Odpowiedz Link Zgłoś