Dodaj do ulubionych

Macy Gray w Polsce

17.11.05, 23:02
Nie ujmując talentu tejże pani pragnąłby zadać pytanie dlaczegóż to "GazWyb" nie napisała nic o koncercie Dream Theater z 4.10 br. który to zespół przewyższa o góry wiele promowanych na "gwiazdy" nieudaczników i piejących kochotek?

wyborca.com
bankrut-zus.bo.pl
stachura.bo.pl
Obserwuj wątek
    • dlpoznan Re: Macy Gray w Polsce 17.11.05, 23:53
      Szkoda że ani słowem nie wspomniano o występie MARIKI (Bass Medium Sound
      System) dla której to był wielki wieczór. Ciekawy jestem jak wypadła, bardziej
      niż jak była ubrana Macy
      • fireplace Re: Macy Gray w Polsce 18.11.05, 10:50
        Marika wypadła blado. Swoją drogą, w kategoriach soulowo/RnB to tak jakby
        początkujący polski jazzman występował przed Milesem Davisem. Napewno nie
        powinna była śpiewać po angielsku, automatycznie obniża swój potencjał.

        Występ Macy był prawdziwym popisem, świetne brzmienie, scenografia,
        oświetlenie, klimat. Pamiętajmy równeż że to nie jest muzyka dla melomanów
        tylko na balangi rodem z L.A.

        Na sali było pełno podtatusiałych prezesów z brzuszkiem, w sumie ciekawa
        mieszanka.
    • zoomca Re: Macy Gray w Polsce 18.11.05, 00:29
      Dziwie sie ze Gazeta az tak sie zachwyca Macy, bo nie jest to gwiazda wielkiego
      formatu, choc okreslenie diva moze do niej pasowac (ale nie okresla wielkosci
      gwiazdy, raczej jej zachowanie, rowniez poza scena). Kilka lat temu widzialem
      Macy w czasach jej swietnosci i musze przyznac ze bylem bardzo rozczarowany. Na
      zywo jej koncert byl bardzo plaski i plytki, glos rowniez nie ten sam jak na
      plycie, ale czesto tak bywa, zwlaszcza jak sie nie stroni od narkotykow i
      innych uzywek. Ale kto wie, przed nia moze jeszcze byc duza kariera
      • siemiejkina Re: Macy Gray w Polsce 18.11.05, 00:36
        co tam macy. ja wlasnie wrocilam z koncertu omara rodrigueza. dzisiaj gral
        koncert w wiedniu ale 20listopada jest w poznaniu. ludzie jesli sa jeszcze
        bilety i macie mozliwosc to nawet sie nie zastanawiajcie. to co tem gosc
        potrafi z gitara to jest cos niesamowitego. przed nim wystepuja 3 laski z radio
        vago - tez sa swietne. baaardzo polecam!!! omar rzadzi!!!
    • wesolemiasteczko Re: Macy Gray w Polsce - Widziałem 18.11.05, 09:42
      A ja , w przeciwieństwie od pozostałych dyskutantów, lubię Macy, byłęm na
      koncercie i podobało mi się.
      Występ Mariki, natomiast, nie był zbyt udany, bo zespół nie umie posługiwać się
      sprzętem - zamiast warstw muzycznych - jedna ściana dźwięku. Marika zaś pod
      koniec tylko się darła...
    • iglas2 A z drugiej strony, w Kinotece premiera filmu... 18.11.05, 09:42
      W tym samym czasie gdy Macy Gray wprowadzała amerykańskość do sali kongresowej,
      w Kinotece odbyła się premiera filmu Roberta Wista "Raj u stopy". Publika była
      zadziwiona końcowym efektem pracy człowieka, który pokochał film i za własne
      pieniądze zrealizował swoje marzenie. Jego scenariusz, reżyseria i produkcja
      były wyzwaniem dla wszystkich twórców filmowych z dyplomami liczącymi na
      państwowe garnuszki. Mimo wielu drobnych pomyłek obsadowo-realizacyjnych film
      był niezwykle spójny, a to głownie za sprawą bohatera. Jego szczerość
      przerastała cynicznych bohaterów Koterskiego.Życzę mu powodzenia w tym leniwym
      Polskim światku filmowym.
    • imponderabilium Dream Theater 18.11.05, 10:01
      andrzy napisał:
      > Nie ujmując talentu tejże pani pragnąłby zadać pytanie dlaczegóż to "GazWyb" ni
      > e napisała nic o koncercie Dream Theater z 4.10 br. który to zespół przewyższa
      > o góry wiele promowanych na "gwiazdy" nieudaczników i piejących kochotek?

      Skoro w GW za muzykę odpowiada Robuś Sankowski, to czego się spodziewałeś? Robuś
      lubi hiphop-metal, DT to dla niego gąszcz dźwięków i połamanych rytmów, przy
      których można się co najwyżej spocić.

      PS A swoją drogą koncert w Poznaniu był wspaniałym wydarzeniem, błyszczał
      zwłaszcza Petrucci, świetnie zaśpiewał LaBrie. Ale oni stanowią klasę sami dla
      siebie.
    • lcs69 Re: Macy Gray w Polsce- moja nieudolna recenzja 18.11.05, 10:32
      Na koncert wpadłem spóźniony z Iwonką (posiadającą już bilet) ok 19.20.
      Pierwszy szok- zakaz wnoszenia sprzętu fotograficznego. Oczywiście chciałem
      zostawić torbę w szatni (lepiej tam iż a aucie)- niestety potraktowano mnie jak
      terrorystę lub dywersanta. Postawiłem się, przyleciało 2 BORopodobnych, po
      ostrej acz kulturalnej wymianie zdań zawołali szefa ochrony który w końcu
      eskortował mnie do szatni... Straciłem kilka cennych minut występu Mariki,
      biegeim udałem się na salę... Tu szok- bilet za 180 zł uprawniał mnie do
      zajęcia zaszczytnego miejsca na dostawce na balkonie. Pani jednak była bardziej
      wyrozumiała niż ochrona i przemyciła mnie cichaczem do VIPstrefy (200 zł
      więcej!).

      Już pierwsze dzwięki bandu Mariki spowodowały we mnie funkowe "przygiby i
      przytupy''. Do "wyginam śmiało ciało" jednak było zbyt mroźno na sali- publika
      zachowywała się jak na reklamach przed projekcją w kinie. Ożywienie widać było
      dopiero pod koniec występu. Mam wrażenie że tylko Iwonka i ja darliśmy japy
      (dostałem nawet naganę wzrokową od dźwiękowca z TVP). Bardzo upraszczając- to
      taki mix Bass Medium i US3, gdzie Bass Medium to metafora świetnego Marikowego
      śpiewu a US3 to alegoria profesjonalizmu i zgrania jej nowego bandu wraz ze
      śpiewem chórzystki Igi. Czekam z niecierpiwością na jakiś koncert w normalnych,
      cywilizowanych warunkach (czy ktoś słyszał kiedyś o afterpary z wjazdem za 190
      zł??) no i oczywiście na materiał studyjny!!!

      Oświetleniowiec i akustyk się nie popisali- statyczne, przyćmione oświetlenie
      jak na próbie. Dzwięk mocno zbudowany, ładna rozpiętość, ale mało selektywnie a
      wokale za cicho i za mało soczyście.

      Sama Macy jak dla mnie bez rewelacji (ale może to przez to że byłem tylko na 4
      pierwszych kawałkach). Piękne show, feria świateł, krwistoczerwony kostium,
      cekiny, burza włosów, do tego rewelacyjny band, skreczujący DJ, fenomenalny
      chórek 2 pięknych murzynek. Jak dla mnie- pomimo swego gwiazdorstwa artystka
      nie przebiła się swym głosem przed chórek i zespół (może to kwestia
      nagłośnienia? Wokale wciąż były za cicho, instrumentów perkusyjnych prawie nie
      słyszałem). Z relacji Igi i Iwony dowiedziałem się że show się mocno rozkęcił,
      Macy wbiła się w różową suknię, tłum zwariował, ale ja w tym czasie już
      szalałem ze swym szklanym okiem na Brylfeście w Stodole…

      Wieczór skończył się przemiłą bibą w Punkcie gdzie Junior Stress i Zjednoczenie
      w pełnym składzie po raz kolejny dali mi dowód na to, że to najfajniejsze
      miejsce do zabawy w stolicy. Ale to już jest off-topic więc pora kończyć ten
      przydługi wywód.
      • ingeborga Re: Macy Gray w Polsce- moja nieudolna recenzja 18.11.05, 12:15
        To milo, ze sie tak ubawiles Marika. Jednak dla mnie ten support byl
        nieporozumieniem... dziewczyna byla po prostu troche z innej bajki.
      • wesolemiasteczko Re: i znowu recenzja/popis od nieobecnego 18.11.05, 15:07
        fajnie, że jesteś taki światowy i zalatany,
        szkoda, że w głównych wiadomościach nie puszczali transmisji z bóju w szatni,

        - ale to za mało, żeby recenzować coś, czego się nie słuchało i nie oglądało,
        bo było się zbyt sobą zajętym...
        • zuza1113 Re: i znowu recenzja/popis od nieobecnego 19.11.05, 00:07
          A mnie się podobało. I show i głos. Macy jest super.Potrafi poderwać
          podstarzałych tatusiów z miejsc. Pozdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka