gekon1979 10.12.05, 12:14 jeden czlowiek sprzedal, dla wlasnych osobistych korzysci pol europy dorwac i odstrzelic przez Polski wywiad, tego farbowanego szwaba Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
millo byly kanclerz niemiec + byly szef stasi....niezle 10.12.05, 12:20 chlopaki sie ustawily...ciekawe do ilu godzin pracy tygodniowo zobowiazuje ich kontrakt.... Odpowiedz Link Zgłoś
stagaz Jakiej etyki można się spodziewać... 10.12.05, 12:38 ...po lewaku ? Tylko takiej: "Putin to szczery demokrata" (Schroeder); albo "Kiszczak to człowiek honoru"(Michnik); albo "Obecna władza w USA jest bardziej opresyjna niż byłe komunistyczne reżimy w Europie Wschodniej"(Chomsky). Odpowiedz Link Zgłoś
gej.z.gw Może załatwi kumplowi Kwachowi jakieś koryto ????? 13.12.05, 01:52 tak sie lubili tak sie poklepywali tak byli zgodni w polityce dla dobra niemiec wiec moze cos temu kwachowi teraz zalatwi przy tej rurze ktora obydwaj stworzyli... Odpowiedz Link Zgłoś
gej.z.gw Re: Może załatwi kumplowi Kwachowi jakieś koryto 13.12.05, 01:54 gej.z.gw napisał: > tak sie lubili > tak sie poklepywali > tak byli zgodni w polityce > dla dobra niemiec > > wiec moze cos temu kwachowi > teraz zalatwi przy tej rurze > ktora obydwaj stworzyli... kwach moglby np. robic za bzdymacza gazu na przepompowni ... Odpowiedz Link Zgłoś
mini999 Pakt Ribentrop-Mołotow w wymiarze gospodarczym 10.12.05, 13:21 To jest Pakt Ribentrop-Mołotow w wymiarze gospodarczym a powierzenie stanowiska Schroederowi to skandal korupcyjny stulecia ! Do Europy Niemcy wnoszą nowy wymiar - azjatycką korupcję! Odpowiedz Link Zgłoś
efg ciekawe gdzie nasza "ekspertka od rury".... 10.12.05, 14:48 co to całe towarzystwo rusko-niemieckie i nam za wzór daje. Ona sie tu nie pokaże - idę o zakład !!! Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Pakt Ribentrop-Mołotow w wymiarze gospodarczy 11.12.05, 10:58 Całe to zdarzenie dowodzi prostego faktu, że przyznanie Niemcom w roku 1949 suwerenności było błędem USA. Trzeba odgrzać plan Morgenthaua. Odpowiedz Link Zgłoś
herr7 biedni głupcy 10.12.05, 15:03 Financial Times to anglosaska gazeta i nie może przeboleć że Niemcy stają się niezależnym graczem w kwestiach energetycznych, a to będzie decydować czy dane państwo jest suwerenne czy musi słuchać wskazówek z Waszyngtonu. W końcu wszystkie wojny toczone są o dostęp do źródeł energii. Działania Schroedera są zgodne z niemiecką racją stanu, czego nie można np. powiedzieć o działaniach polskich kacyków. Ci ostatni są całkowicie na waszyngtońskiej smyczy, ale jak widzę wielu moim rodakom taki stan w pełni odpowiada. Po co jedynie te gadki o polskim poczuciu niezależności, czy honoru? W świecie mamy opinię osła trojańskiego lub taniej dziwki co stoi w zasadniczej sprzeczności z samouwielbieniem Polaków. Odpowiedz Link Zgłoś
efg wybacz, ale przekraczasz miare chamstwa 10.12.05, 17:19 Nalezy ci sie tylko epitet - RENEGATA Odpowiedz Link Zgłoś
herr7 masz obsesje 10.12.05, 18:25 zresztą sprawa tej nieszczęsnej rury pokazuje jak manipuluje się u nas informacjami. Zamiast złorzeczyć na Rosjan i Niemców warto się zastanowić co to tak naprawdę zmienia. Czy uniemozliwia nam zdywersyfikować dostawy? Oczywiście, że nie, a główny problem Polski jest taki że brak nam środków i jesteśmy za małym konsumentem gazu żeby wybudować własną rurę, np. z Turkmenistanu. Nie rozumiem tego polskiego pieniactwa w sprawie ktora tak naprawdę nas nie dotyczy. W tym względzie jestem "renegatem", gdyż nie popieram tej oczywistej polskiej głupoty. Gaz jest rosyjski i to jest sprawa Rosjan którędy ten gazociąg poprowadzą. A także głównych jego odbiorców, którymi nie jesteśmy i nawet być nie chcemy. Projekt ten jest w interesie głównych państw europejskich i tylko nam się wmawia że jest sprzeczny z interesami Europy. Dla Rosji ma też znaczenie polityczne, ale tylko w tym zakresie, że nie będzie pozwalać satelitom Waszyngtonu, jak Polska czy Ukraina za bardzo mieszać w europejskiej polityce. Odpowiedz Link Zgłoś
fawad Re: masz obsesje 10.12.05, 18:34 Sprawa rury juz mnie dawno przestala interesowac ale poruszyles watek, ktory wciaz mnie ciekawi. Ile kosztuje kupno poparcia niemieckiego kanclerza i od jakiej sumy staje sie to niemiecka racja stanu? TomiK Odpowiedz Link Zgłoś
herr7 Schroeder to nie Belka 10.12.05, 19:00 Miller czy Kwaśniewski. Polityka Schroedera zakłada współpracę z Rosją, a nie robienie z niej wroga. Jeżeli znasz choć trochę historię to zapewne wiesz, że oba te kraje na współpracy dużo zyskiwały, i najwięcej też traciły w przypadku konfliktu. Zamiarem Schroedera było to żeby Niemcy - bogaty i demokratyczny kraj zajął wreszcie należne mu miejsce. Czyli żeby Niemcy były krajem rzeczywiście suwerennym. To się nie za bardzo podoba w Waszyngtonie, który przyzwyczaił się do tego, że z nikim nie musi się liczyć. Pokazała to dobrze sprawa wojny z Irakiem. W tym względzie Rosja stała się naturalnym sojusznikiem Niemiec, szczególnie odkąd Putin naraził się międzynarodowemy złodziejstwu aresztując Chodorkowskiego i Rosja stała się celem agresji. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Schroeder to nie Belka 11.12.05, 00:37 trafnie analizujesz, trudno coś dodać. A propos TF - to gazeta anglosaskiej (jeśli tak można to ująć) finansiery. Jeśli anglosaskie firmy wykupują inne, to to jest postęp i demokracji i gospodarki rynkowej. Jeśli Niemcy zaczynają się zachowywać SUWERENNIE niczym Rosjanie (co oczywiste, bo mają złoża) czy Chiczycy (bez złóż), czyli uniezależniać się od angolsaskiego krwioobiegu gospodarczego - to jest to zdrada. Odpowiedz Link Zgłoś
fawad Belka nie mial takiego potencjalu korupcyjnego 11.12.05, 06:36 > Jeżeli znasz choć trochę historię to zapewne wiesz, że > oba te kraje na współpracy dużo zyskiwały, i najwięcej też traciły w przypadku > konfliktu. Zwykly zdrowy rozsadek wystarczy by wiedziec, ze dowolne dwa panstwa zyskuja na wspolpracy i traca podczas konfliktu. Znajomosc historii moze przydac sie natomiast by wiedziec, ze wspolpraca pomiedzy tymi dwoma szczegolnymi panstwami owocuje tragedia innych. To jednak tak nudne, ze nie bede tego ciagnal, ot takie tylko ostrzezenie by nie zapuszczac sie na ta sciezke. Nic pochlebnego ani dla Niemiec ani dla Rosji na niej nie lezy. To komu sprzyja anglojezyczna prasa nie jest tu nawet watkiem ubocznym, to jest w ogole zupelnie inny temat. My tu sie spieramy o interpretacje pewnych znanych i w oczywisty sposob powiazanych wydarzen: kanclerz Niemiec przez ostatni rok ostro wspieral Gazprom, na kilka tygodni przed ustapieniem z urzedu doprowadzil do podpisania intratnego dla Gazpromu kontraktu, kilka tygodni po ustapieniu z urzedu dostal jedna z najwyzszych posad w firmie realizujacej ten kontrakt, jego pensja na pewno liczy sie w setkach tysiecy euro. Nie ma znaczenia to, czy Shroeder dostal ta forse przed podpisaniem kontraktu czy po, i czy wyplaci sie ja w formie jednorazowego czeku czy miesiecznych przelewow bankowych zwanych dla niepoznaki "wynagrodzeniem za prace". Znaczenie ma to, ze kanclerz Niemiec "wzial". Sprawa jest swieza, smrodek dopiero zaczal sie rozchodzic ale sadze, ze wiele o tym jeszcze uslyszymy. Ot bohater kolejnej banalnej korupcyjnej historii "w tym jakże banalnym świecie tanich medialnych emocji i zdalnie sterowanej papki". TomiK Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Belka nie mial takiego potencjalu korupcyjneg 11.12.05, 11:00 Mówiąc bardziej lapidarnie: Wszelkie porozumienia niemiecko-rosyjskie są (bo zawsze były) wstępem do konfliktu na wielką skalę. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 jedni dostają zaszczyty drudzy kopniaki 11.12.05, 13:43 Gdybyś miał rację w tym co piszesz, idąc tokiem twojego rozumowania stawiasz Polskę w bardzo niekorzystnym świetle w porównaniu z Niemcami. Jeśli rozumować po twojemu w kategoriach "brania" to jedni dostają za taką kooperację zaszczyty i kasę a drudzy kopniaki i zniesławienie. Widać nawet "skorumpowanie" (tak nazywasz różne formy kooperacji) to wielka i trudna sztuka i Polacy ją dokumentnie spiep...li. Niemcy za POKOJOWA współpracę z Rosją dostają od niej 49% w spółce, czyli 49% udziału w ZYSKACH (!!!). Jeden Niemiec - Warnig- będzie dyrektorem wykonawczym spółki-operatora gazociągu. Drugi Niemiec - Schroeder- będzie w gremiach kontrolnych spółki. !!! Polacy za haniebną agresję i straty w ludziach i pieniądzach w Iraku nie dostają od USA NIC(!!!), jeśli nie liczyć kopniaków - np. sprawa wiz, np. kopy dla Belki w Bagdadzie, gdzie NIC dla PL nie załatwił oraz w OECD, gdzie USA olały go na rzecz Meksykańczyka. Po podobne kopniaki pojechał do USA Sikorski, widać jeszcze mało. PL okrywa się tym dawaniem d... niesławą i ośmiesza się, Niemcy robią kasę i jednocześnie ku zadowoleniu Zachodu zaopatrzą go w gaz. Odpowiedz Link Zgłoś
zirby Re: jedni dostają zaszczyty drudzy kopniaki 11.12.05, 14:14 Buhahahaha! Ewciu, zamiast sie podniecać to poszukaj sobie czy JAKAKOLWIEK firma zglosila chec uczestniczenia w budowie tego gazociagu FIZYCZNIE - tzn. jest gotowa udac sie na bałtyk ze sprzętem, zrobić rozpoznanie geofizyczne, kłasć rury, montować systemy bezpieczenstwa, wysyłać tam ludzi, wziac odpowiedzialnosc za szkody w srodowisku (konwencja helsinska naklada kare w wysokosci 1000x oszacowane koszty zanieczyszczenia srodowiska na tego kto je spowodowal, a konwencje ta ratyfikowali niemcy), rekultywowac zniszczone dno, ustanowic system monitoringu. W lutym tego roku Norsk Hydro zrobilo wyliczenie kosztow, ktore przedstawion zostalo na konferencji PROCO - Project Completion Expertise w maju br. Optymistyczne szacunki mówiły o 70 mld euro, nie liczac oplat za zdewastowanie srodowiska. I od tego czasu jakos cicho o ewentualnych rzeczywistych inwestorach, ktorzy maja chocby know-how do kladzenia rurociagow podmorskich :) Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: jedni dostają zaszczyty drudzy kopniaki 11.12.05, 14:31 zirby napisał: > Buhahahaha! Ewciu, zamiast sie podniecać to poszukaj sobie czy JAKAKOLWIEK > firma zglosila chec uczestniczenia w budowie tego gazociagu FIZYCZNIE - tzn. > jest gotowa udac sie na bałtyk ze sprzętem, zrobić rozpoznanie geofizyczne, > kłasć rury, montować systemy bezpieczenstwa, wysyłać tam ludzi, wziac > odpowiedzialnosc za szkody w srodowisku (......). W lutym tego roku Norsk >Hydro zrobilo wyliczenie kosztow, ktore przedstawion zostalo na konferencji >PROCO - Project Completion Expertise w maju br. Optymistyczne szacunki mówiły >o 70 mld euro, nie liczac oplat za zdewastowanie srodowiska. I od tego czasu >jakos cicho o ewentualnych rzeczywistych inwestorach, ktorzy maja chocby know- >how do kladzenia rurociagow podmorskich :) Oj, biedaku: "Norweski koncern Norsk Hydro jest zainteresowany udziałem w budowie rosyjsko- niemieckiego gazociągu przez Bałtyk - poinformował Gazprom po rozmowach z szefem norweskiej firmy." (....) wiceprezes Gazpromu Aleksander Miedwiediew mówił, że kolejnym partnerem w budowie bałtyckiego gazociągu może zostać francuski koncern Gaz de France, brytyjski BP albo holenderski Gasunie. Jednak Norsk Hydro to być może najbardziej atrakcyjny partner dla Rosjan.(...)" gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33207,3051733.html Odpowiedz Link Zgłoś
zirby Re: jedni dostają zaszczyty drudzy kopniaki 11.12.05, 14:47 ROTFL!!! Evciu, przeczytaj jeszcze raz ta notke, szczegolnie ta czesc JAK Norsk Hydro chce zainwestowac w te "budowę gazociągu". I potem wysil się trochę i postaraj sie zrozumieć o czym tam pisza. Dla ułatwienia podpowiem ci, że The North European Gas Pipeline Company to firma należaca do... Gazpromu:) Nie posiadaja ŻADNEGO doswiadczenia w budowie rurociągów, nawet lądowych - podobnie jak ich "partnerzy" czyli E-ON i BASF. Tak wiec na razie trwa nerwowe poszukiwanie pieniedzy, kto wyłoży te 70 mld na budowę tej rury i kto bedzie ponosił koszty jej użytkowania. Od razu na starcie sa kłopoty - analizy dotyczace ok 910 km rurociagu ktory mial biec po rosyjskiej strefie ekonomicznej diabli wzięli, bo sie okazalo ze jakis kacap nie tą co trzeba mapę tektoniczną wiziął. NO i teraz - "A big scope of work must have been performed to study the roughly 917-km-long onshore section of NEGP in Russia." I juz 4 mld euro poszły w zlew... :) Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: jedni dostają zaszczyty drudzy kopniaki 11.12.05, 15:26 Nie wiesz nawet, co piszesz. Do dyspozycji jest zaledwie 9 % akcji NEGPC a ty komponujesz coś o 70 mld na budowę tej rury.. Całość będzie kosztować ok. 4 mld euro. Odpowiedz Link Zgłoś
zirby Re: jedni dostają zaszczyty drudzy kopniaki 11.12.05, 15:51 Widzisz evciu, ja pracuje w Norsk Hydro i bylem na tej konferencji gdzie przedstawiono kalkulacje kosztow rurociagu:)) Przyblize ci problem, zyskasz troche na poziomie wyedukowania i ogładzie ogólnej. Dla firm zajmujacych sie poszukiwaniem podmorskim rzeczy róznych (ropa, wraki, skarby, atlantyda;)) i eksploatacją podmorskich instalacji (rurociągi, odwierty, kable) najcenniejsze sa nie rury które kładą ani sprzęt którego do tego używają ale... mapy. Mapy, które pokazuja dokladną batymetrię, budowę geologiczną, rodzaje osadów, zasoby kruszyw, położenie istniejacych instalacji, klapowisk, obszarów zamkniętych dla żeglugi itp. Na podstawie takich map bowiem mozna typowac obszary gdzie opłaca się czegoś szukac, gdzie będzie łatwo coś położyć lub coś eksploatować. Każde państwo takich map, dotyczących swojej WSE strzeże jak oka w głowie i bardzo niechetnie udostępnia "obcym". W przypadku rosji dodatkowo nakłada się na to obsesja tajnosci i paranoja imperialistycznych szpiegów którzy dybią na bogactwa ludu rosyjskiego - i map rosyjskiej WSE po prostu NIE MA (tzn. pewnie sa, ale nie sa dostepne dla nikogo poza gazpromem). A jest to strefa potencjalnie ropo i gazonosna: w podlozu wystepuja grube serie porowatych permskich piaskowcow, pofałdowanych w antykliny, a wiec klasyczne struktury "pułapek tektonicznych" w ktorych gromadzi sie ropa. I o to chodzi Norsk Hydro - chca miec dostep do istniejacych lub tworzonych na potrzeby rurociagu map. I dlatego kupuja minimalny pakiet akcji firmy konsultingowej ktory zapewni im odstep do materialow kartograficznych, przy minimalnym ryzuku jesli inwestycja sie rypnie:) Bo widzisz evciu - szwedzi tez sa nacja chytra i nie przepuszcza okazji zeby wydupczyc bez mydla frajerow z niemiec i kacapi ktorzy w zamian za ochlap dadza im do reki cos, czego koszty opracowania zeżarły by im budżet na najbliższe 10 lat:) Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: jedni dostają zaszczyty drudzy kopniaki 11.12.05, 16:01 Jeśli Niemcy ładują się w bezsensowny projekt, który ich zniszczy gospodarczo, to po co Polska się tak bardzo denerwuje i chce im to koniecznie utrudnić?? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: jedni dostają zaszczyty drudzy kopniaki 11.12.05, 16:13 Odpowiedź jest prosta: Polska potrafi patrzeć dalej i bardziej perspektywicznie. Niemcy nie mają umiejętności myślenia perspektywicznego i strategicznego. Owszem, na krótką metę potrafią wykonać jakieś proste zadanie. A przede wszystkim: Niemcy sąsiadują z niewielkim i skrajnie zachodnim fragmentem Bałtyku. Polska zaś leży w jego centrum i będzie bardziej narażona na katastrofę ekologiczną. Stąd troska, którą podzielą także inne nadbałtyckie państwa. Prędzej czy później. A może to całe zamieszanie z niemiecko-rosyjską bałtycką awanturą, która przyniesie straty finansowe i katastrofę ekologiczną, będzie dla Szwecji i Finlandii impulsem do wstąpienia do NATO? Odpowiedz Link Zgłoś
zirby Re: jedni dostają zaszczyty drudzy kopniaki 11.12.05, 16:36 Poniewaz - jak bez zbytniego wysilku intelektualnego nawet ty jestes w stanie to zauwazyc - morze baltyckie stanowi polnocna granice polski. I jak np. kacapy wspolnie z niemcami rusza te kilkadziesiat tysiecy ton iperytu i sarinu ktory zalega na dnie (sami go zreszta tam topili) trzeba bedzie ewakuowac kilka milionow ludzi z polnocnej czesci kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: jedni dostają zaszczyty drudzy kopniaki 11.12.05, 18:02 przeniesie się tych ludzi do Niemiec, po tym jak te upadną, przytłoczone rurą. W Koncu płn. NRD to dawne tereny słowiańskie. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Cieszy obecnosc oficera Stasi Warniga w zarzadzie 12.12.05, 16:28 Agient "GIERGARD" nie bedzie sie czul na naradach taki osamotniony! :-)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
rysiunamisiu Smiechu warte herreva co tu wypisujecie 11.12.05, 13:31 Gdyby to byla sprawa interesu niemiec to zosyala juz ubita i po co facet, ktory mowi, ze odchodzi z polityki idzie do rady dyrektorow? Poki co to wyglada na to, ze niemcy dali sie ruskom wydymac. Bo puszczenie gazociagu przez inny kraj bedacy w strefie wplywow nimieckich pozwalalo im na kontrole dystybucji, nie bedac oskarzanym o bezposreni nan nia wplyw., Czyli mogli wyjmowac kasztany z ognia nie swoimi rekami. A tak niby maja wszytsko, a naprawde zafundowali se drogi gazociac i "pozycje glownego dystrybutora" tylko czy za te pieniadze (ponoc ten przez polske bylby tanszy o 6 mld EUR) warto bylo dostac medal, bo roznicy w rzeczywistym wplywie na dystrybucje nie ma zadnej. Wyglada na to, ze ruscy ich ograli i jest to tym bardziej prawdopodbnej jesli sie widzi, ze rozgrywajacym byl byly oficer Stasi. Ale jak widac milosc do niemiec i ich ponadprzecietnej madrosci odebrala rozum nie tylko bylego kancelrzowi. Odpowiedz Link Zgłoś
roscos Re: Smiechu warte herreva co tu wypisujecie 11.12.05, 15:39 > tylko czy za te pieniadze > (ponoc ten przez polske bylby tanszy o 6 mld EUR) warto bylo dostac medal wedlug najnowszych informacji "Bund der Steuerzahler" w niemczech traci panstwo co roku na glupie inwestycje ktore nikomu nie sa potrzebne okolo 30 mld EUR. ( A ile ma polski dochod panstwa w roku :)?) I to jest oficialna suma. Tak, ze 6 mld EUR w ta czy w tamta nie odgrywa najmniejszej roli. Ponadto w niemczech jest 3 biliardy EUR !!!!!!!!! oszczednosci. Powiedz mi jak to sie ma do rzeczywistych kosztow lub zyskow z tego gazociagu ? CU Roscos Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Smiechu warte herreva co tu wypisujecie 11.12.05, 16:04 Ten biedak pisze, że gazociąg przez PL byłby tańszy o 6 mld. tymczasem gazociąg pod Bałtykiem ma kosztować ok. 4 mld.euro. O czym z nim gadać? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Smiechu warte herreva co tu wypisujecie 11.12.05, 16:16 Ciekawe, kto to kalkulował? Może jako podstawę obliczeń przyjęto pensje w Rosji, tym najszybciej rozwijającym się ponoć kraju świata? Odpowiedz Link Zgłoś
roscos Rowni i rowniejsi 11.12.05, 16:45 > To się nie za bardzo podoba w Waszyngtonie, który > przyzwyczaił się do tego, że z nikim nie musi się liczyć. Pokazała to dobrze > sprawa wojny z Irakiem. W tym względzie Rosja stała się naturalnym sojusznikiem > Niemiec, szczególnie odkąd Putin naraził się międzynarodowemy złodziejstwu > aresztując Chodorkowskiego i Rosja stała się celem agresji. O ile sie nie myle jest to zaledwie 6 miesiecy temu ja w radiu slysze, ze amerykanski kongres zabronil chinczykom wykup jednej ze znaczacej amerykanskiej firmy naftowej. To sie nazywa ochrona nacjonalnych interesow kraju. Dokladnie to zrobil Putin, ochronil nacjonalne interesy Rosji. I dla wszystkich sceptykow, nie chodzilo tu o te miliardy a jezeli juz to nie dla Putina lecz dla Rosji. To nie jest klan Jelcynowski. Chcialbym dozyc kiedys tego dnia w ktory Polski polityk tego rodzaju krok dla interesow narodu zrobi.. :/ CU Roscos Odpowiedz Link Zgłoś
roscos nie masz obsesji 11.12.05, 16:20 > Gaz jest rosyjski i to jest sprawa Rosjan którędy ten > gazociąg poprowadzą. A także głównych jego odbiorców, którymi nie jesteśmy i > nawet być nie chcemy. Zgadza sie Gazprom juz od lat dziala wedlug planu w ktorym chce pobierac zyski z tak zwanej ostatniej mili, czyli dostarczeniu gazu bezposrednio do domu Mayera w Frankfurcie. Dlatego Putin przed okolo 2 laty pozwolil na wykupienie wiekszych udzialow niemieckiej Ruhr Gaz w GazProm. RuhrGaz nalezy do RWE czyli do jednego z najwiekszych dostawcow gazu w Europie zachodniej. >Projekt ten jest w interesie głównych państw europejskich Zgadza sie. Gdyz niemcy beda to co nie zurzyja dalej sprzedawac lub conajmniej pobierac oplaty za transport rurociagiem do francji lub bog wie gdzie. A jak Polska bedzie dalej tak fikac i kopac jak dzieciak bezmyslnie na wszystkie storna i ruscy kurek przykreca. To bedziemy gaz od niemcow kupowac z podwujna cene .... :/ > Dla Rosji ma też znaczenie polityczne, ale tylko w tym zakresie, że nie będzie > pozwalać satelitom Waszyngtonu, jak Polska czy Ukraina za bardzo mieszać w > europejskiej polityce. Zgadza sie, gdyz rosja geopolitycznie jest sama. Naciskana z jednej strony przez coraz to poterzniejsze Chiny ktorym ruscy nie ufaja a z drugiej strony przez Amerykanow ktorzy najchetniej ubili by tego rosyjskiego niedzwiedzia i tym samym wyrownaliby (w oczach obecnej administracji USA) blad Clintona ktory nie zadal rosji ostatniego ciosu. Ale na tej arenie jest jeszcze jeden aktor o nazwie UE ktory nie jest tak obcy jak Chiny czy USA ale ma takie samo znaczenie. I jezeli zwrocimy uwage na sieci nejprzerozniejszych rurociagow lub elektrifikacji to stwierdzi sie jedno, ze wszyskie sa skierowane w centrum europy. To co teraz jest zrobione z tym rurociagiem jest bezposrednia injekcja w serce europy. Odpowiedz Link Zgłoś
stagaz herr, głupcze nieszczęsny... 10.12.05, 17:41 ...głupcze, tu chodzi o Schroedera, nie o Niemcy. Grał męża stanu, a wyszedł na przydupasa u Putina. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
tytusdezoo3 Nie jest tak zle 10.12.05, 20:39 Konflikty z gazociagiem baltyckim na linii Niemcy-Rosja zaczna sie wtedy, gdy rura gaz poplynie. Ze chca go obie strony to nie ulega watpliwosci. Putin jednak chce, aby do kazdego panstwa rura szla oddzielnie, np. do Polski, Szwecji, czy dalej do Holandii i Wlk. Brytanii. Niemcy natomiast sami zamierzaja gaz rozsylac, aby to oni sie bardziej liczyli w Europie, a nie jakas tam Rosja, panstwo trzeciego swiata. Brytyjczycy sa owszem zainteresownie ruskim gazem, ale nie chca go kupowac bezposrednio od Gazpromu, tylko niech sobie gaz doplynie do Niemiec, a dalej oni sie z A.Merkel dogadaja o zakupie. Nie przeceniajcie tej calej wspolpracy niemiecko-ruskiej, bo np. Putin liczyl, ze Merkel przyjedzie na rozpoczecie budowy, a ona go 'olala', przysylajac tylko ministra gospodarki. Schroeder nigdy nie byl jakims globalnym strategiem (na to jest za glupi, on potrafi tylko zony zmieniac), raczej komiwojazerem, szukajacym rynkow zbytu dla niemieckich produktow. A Rosja wcale tak wiele nie osiaga w tej wspolpracy z Niemcami, np. przy tranzycie do Kaliningradu Putin chcial poparcia Niemiec w sporze z Bruksela, ale Niemcy odmowili. Mgliste koncepcje 'wielobiegunowego swiata' kreslone przez strategow Kremla zakladaly wlasnie pozyskanie Niemiec do tej wspolpracy (rok 2001 to apogeum), ale co Rosja moze zaoferowac Niemcom? Gaz i rope. Czy dla Berlina atrakcyjne jest stale miejsce w RB ONZ, albo sekretarz generalny tej instytucji? Niemcy radza sobie bez tego znakomicie. Na razie to wlasnie Niemcy maja najwiekszy wplyw na gospodarki panstw Polski, Czech, czy Slowacji, a nie Rosja, i dlaczego mieliby oddawac Putinowi pole? Rosja nie umie pogodzic sie z utrata strefy wplywow w tej czesci swiata, szamocze sie, ale i tak z dnia na dzien jest coraz slabsza. Na Ukrainie nie potrafili swojego czlowieka przepchnac, wiec co moga zrobic Europie??? Jak to her7 wyraza sie paskudnie o Polsce, to podnoszenie protestu przez nasz kraj bylo wlasciwie jedyna rzecza, ktora Polska mogla zrobic, na wiecej - politycznie i gospodarczo - jest za slaba, niestety, przyznajmy to uczciwie i bez emocji. Ale badzmy pragmatykami - zbudujmy polaczenie z tego gazociagu via Niemcy do Polski - w koncu bedziemy kupowac gaz od Niemiec, a jakie to ma znacznie czy to bedzie gaz z Morza Polnocnego, gazociagu jamalskiego, czy polnocnego. Gaz jest gazem. Co do potencjalnej rury z Turkmenistanu, o ktorej pisze her7, to aktualnie jest budowany gazociag (w 2006 lub 2007 bedzie oddany do uzytku), wprawdzie nie z tego panstwa, ale z Azerbejdzanu do Turcji (Baku-Tbilisi-Erzurum, wzdluz rury BTC), a w Erzurum bedzie juz polaczony z siecia gazociagow europejskich. Rosja bedzie wiec miala na glowie nie tylko gaz azerski, lecz takze w przyszlosci z Iranu (kraj ten rowniez rozwaza, czy juz nawet cos robi w tej materii, nie umiem podac szczegolow). Ostatnia rzecz, o ktorej pisze her7 - ze Rosja i Niemcy wiele zyskiwaly na wspolpracy - w XVIII i XIX wieku tak, np. rozbiory Polski, ale w XX w. juz nie - przeciez te dwie wojny swiatowe byly de facto wojnami rosyjsko-niemieckimi, gdzie zadnej ze stron nie udalo sie zrealizowac trwalego celu politycznego. Stalin ani nie utrzymal sojuszu z Hitlerem, ani pozniej nie zapobiegl wlaczeniu RFN do NATO. A co Gorbaczow zyskal na zgodzie na zjednoczenie Niemiec - pieniadze, ktore rozkradziono, zanim dotarly do Moskwy... Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Nie jest tak zle 11.12.05, 11:03 Zgadzam się z wyrażonym przez ciebie poglądem, że sojusz między Niemcami a Rosją nieuchronnie prowadzi do konfliktu między tymi państwami. Odpowiedz Link Zgłoś
roscos zgadza sie 11.12.05, 15:49 > Ci ostatni są całkowicie na waszyngtońskiej smyczy, odpowiada dokladnie rzeczywistosci > ale jak widzę wielu moim rodakom taki stan w pełni odpowiada. Po co jedynie te > gadki o polskim poczuciu niezależności, czy honoru? W świecie mamy opinię osła > trojańskiego lub taniej dziwki co stoi w zasadniczej sprzeczności z > samouwielbieniem Polaków. swiete slowa !!! Ten kto nigdy nie mial mozliwosci integracji w jakim kolwiek zakatku tego swiata poza Polska bedzie odwijal takie szopki jakie sie co dziennie widzi. A ten kto z zewnatrz na to patrzy zastanawia sie kto rzadzi wlasciwie tym krajem. Przy takim poziomie wiedzy w kraju w porownaniu do innych panstw tego swiata wydawaloby sie, ze nie powinno byc debili w Polsce. CU Roscos P.S.: A moze Polska jest krajem ktory ma wybitna zdolnosc wlasnie tych marginesowych idiotow wybierac jako wlasnych przywodcow.... Ale z tym nie jestesmy sami... popatrz na USA. A tak pozatym, a co jest z tym rurociagiem z Norwegji ?? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Też mi sensacja! 11.12.05, 10:56 Po prostu, agent został wynagrodzony za zrobioną robotę. Należy jednak przypomnieć zasady polityki personalnej uprawianej przez Stalina: aparatczyk dostawał do zrobienia jakieś ważne i brudne zadanie (np. Jeżow, Frynowski, Tuchaczewski) a po jego wykonaniu było przenoszony na stanowisko, na którym nie mógł sobie dać rady. Zaraz potem następowało oskarżenie o "kontrrewolucję i wrogość dla ludu" i wiadomo, co. Każdy wie, że podpałkownik chce naśladować generalissimusa. Odpowiedz Link Zgłoś
master_in_lunacy Re: Też mi sensacja! 11.12.05, 14:02 zigzaur napisał: > aparatczyk dostawał do zrobienia jakieś ważne i brudne zadanie (np. Jeżow, > Frynowski, Tuchaczewski) a po jego wykonaniu było przenoszony na stanowisko, na > którym nie mógł sobie dać rady. Zaraz potem następowało oskarżenie o > "kontrrewolucję i wrogość dla ludu" i wiadomo, co. > Każdy wie, że podpałkownik chce naśladować generalissimusa. tak to koniec polityczny byłego kanclerza wychodzi na marionetkę Putina;) a przy budowie wyjdą jeszcze inne kanty tej sprawy i może ekskanclerzyna skończy nawet wpierdlu;) Odpowiedz Link Zgłoś
roscos Akurat Financial Times ? 11.12.05, 15:24 Ironicznie, a o co im chodzi. Przeciez w USA pokazalo jak to funkcjonuje Richard Bruce Cheney/Halliburton. CU Roscos Odpowiedz Link Zgłoś