Dodaj do ulubionych

Tarcza antyrakietowa, czyli kosmiczna linia Mag...

12.12.05, 17:23
alez belkot!!!!niech sie facet douczy wojskowosci.

a)linia maginota byla dobra. jej defensywne mozliwosci moglyby francji bardzo
pomoc - GDYBY je umiala wykorzystac. Facet z RPG moze zalatwic czolg jak
bedzie sprytny albo zaloga czolgu ospala. co nie zmienia wartosci czolgu!!

b)jesli tarcza antyrakietowa nie jest skierowana przeciwko Rosji ani w
przyszlosci Chinom w jaki sposob ma zapewnic wieksza dominacje?? Ze USA beda
w stanie obronic sie przed atakiem panstw ze sladowym potencjalem jadrowym
albo terrorystow?? Co za brednie! Tarcza jest elementem amerykanskiego
systemu obronnego. Tak samo sluzy zapewnieniu dominacji jak np nowe mysliwce
albo okrety!!!

c)bzdury ten facet pisze ze system ani razu nie zestrzelil celu

d)bzdury ten facet pisze o zagrozeniu wyscigiem zbrojen. Chyba ostatnio ZSRR
podjal takowy z USA. I jak sie skonczylo.

zenujacy wypot....
Obserwuj wątek
    • toja3003 to jak panie autorze? za a nawet przeciw? 12.12.05, 17:27
      ja twierdzę, że warto jest zawsze mieć jedną tarczę więcej
      skoro "mieczów ci u nas dostatek" (?)
      I to nie Rosja będzie nam akurat dyktować czym się mamy bronić,
      bo może trzeba będzie akurat przed Rosjanami nam się bronić.
      • polsek Re: to jak panie autorze? za a nawet przeciw? 12.12.05, 19:09
        ten micz bylby tym na ktorym sobie ... usiadziemy, i nie bedzie to wygodne;-)))
        • inquisition Najdroższy strach na wróble 05.03.06, 20:26
          USA na tym zarobi bo wpompuje bezkarnei miliardy dolarów w rozwój przemysłu i
          nowych technologii nie narażając się WTO na oskarżenia, że dotują swój
          przemysł...

          A że będą w stanie zestrzelić 1 rakietę na 20? szczegół
      • zigzaur Re: to jak panie autorze? za a nawet przeciw? 12.12.05, 19:15
        A przed kim innym? Żaden inny wróg w zasadzie nie wchodzi w grę.
        • usa_sa_ss [...] 12.12.05, 22:15
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • unguey Re: to jak panie autorze? za a nawet przeciw? 13.12.05, 00:43
      • unguey Re: to jak panie autorze? za a nawet przeciw? 13.12.05, 00:45
        Tarczę warto mieć. Tylko, że NMD nie będzie w żaden sposób chroniło Polski.
        Instalacje w Polsce będą służyć do wykrywania rakiet zagrażających USA.
        Jedyne co by "zyskła" Polska, to że te instalacje stałyby się jednym
        z pierszoplanowych celów uderzenia jądrowego Rosji.
        • dejot7 Re: to jak panie autorze? za a nawet przeciw? 13.12.05, 10:42
          Nie tylko Rosji, ale i Chin niestety, jeżeli już iść tym tropem.
          Ale po takim uderzeniu jądrowym Stany może przynajmniej zniosa te wizy dla
          Polaków. To znaczy dla tych Polaków, którzy ocaleją.
    • gator1945 Tarcza antyrakietowa, czyli kosmiczna linia Mag... 12.12.05, 17:27
      Europa sama się osłabia...

      "Polityka USA nastawiona jest (podobnie zresztą jak polityka Rosji) na
      utrzymywanie Europy w stanie strategicznej słabości."

      Czyzby? A ile wynoszą łączne wydatki państw europejskich na obronę narodową, w
      porównaniu do USA? Zamiast tego woli wydawać na subsydia dla rolników i opiekę
      socjalną.
      To Europa sama oddaje pole USA - bez wydatków na wojsko nie ma mozliwości
      przezwyciężenia "strategicznje słabości".
      • toja3003 masz rację gator1945 - o braku wspólnej polityki 12.12.05, 17:35
        zagranicznej nawet nie warto wspominać;
        to też byłby warunek wspólnego bezpieczeństwa
        niezależnego od USA.
      • polsek Re: Tarcza antyrakietowa, czyli kosmiczna linia M 12.12.05, 19:10
        nie wszystko kosztuje wszedzie tak samo, po czesci amerykanie przez wojsko
        subsydiuja przemysl, tak samo jak robia to poprzez nasa.
      • maruda.r Re: Tarcza antyrakietowa, czyli kosmiczna linia M 12.12.05, 22:16
        gator1945 napisał:

        > Europa sama się osłabia...
        >
        > "Polityka USA nastawiona jest (podobnie zresztą jak polityka Rosji) na
        > utrzymywanie Europy w stanie strategicznej słabości."
        >
        > Czyzby? A ile wynoszą łączne wydatki państw europejskich na obronę narodową, w
        > porównaniu do USA? Zamiast tego woli wydawać na subsydia dla rolników i opiekę
        > socjalną.

        *******************************

        Subsydia dla rolników to konkret, w przeciwieństwie do gadżetów typu tarcza.

        • skipper_ Re: Tarcza antyrakietowa, czyli kosmiczna linia M 12.12.05, 23:50
          maruda.r napisał:

          > Subsydia dla rolników to konkret, w przeciwieństwie do gadżetów typu tarcza.

          i ile ten "konret" wynosi? 40 euro na hektar rocznie?

          srednio wyszlo po niecale 5 000 zloty na godpodarstwo...
          nalezy pamietac o "podziale wlasnosci ziemi"...
          srednie gospodarstwo ma cos kolo 5ha...

          tak wiec widac, iz na doplatach kozysta waska grupa zwiazana
          z psl i sld, ktora za bezcen przejela tysiace ha gruntow...

          i to niby ma byc ten "konkret"...

          oczywiscie francuskie chlopki nierobki dostaja kwoty wielkrotnie
          wyzsze...
          • usa_sa_ss [...] 12.12.05, 23:53
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • maxman Tarcza antyrakietowa, czyli kosmiczna linia Mag... 12.12.05, 17:34
      Przylaczenie sie do "wielkiego brata" jest koniecznoscia. To jedyny partner,
      ktorego wszyscy respektuja. My juz mielismy przyjaciol w 1939 roku -no i co?
      Rosja zawsze byla zagrozeniem dla Polski, a obecnie jeszcze bardziej uzywajac
      ekonomicznego straszaka razem z Niemcami przeciwko Polsce. Polska powinna
      nawet bardziej uscislic stosunki z wielkim bratem i wtedy nasze bezpieczenstwo
      bedzie bardziej realne.
      • toja3003 jasne, Ameryka zwasze nam pomagała nie? 12.12.05, 17:36
        Kiedy? Przecież już w 200 lat temu pozwolili bezinteresownie naszemu Kościuszce
        i Puławskiemu walczyć na amerykańskiej ziemi za amerykańską wolność. W czasie I-
        szej wojny światowej nie przeszkadzali amerykańskim Polakom sformować Błękitnej
        Armii a ich prezydent zachwycał się grą na fortepianie Paderewskiego. W czasie
        II-giej wojny już 5 lat po jej rozpoczęciu pośpieszyli z pomocą Polakom, którzy
        schronili się w Anglii i otworzyli drugi front a jednocześnie wspierali jak
        mogli Stalina żeby ten pomógł Polsce z drugiej strony. I pomógł. Później Kenedy
        pojechał do Berlina i chciał stamtąd nam pomagać mówiąc „ich bin ein Berliner”
        a potem Regan płakał jak oglądał film o Solidarności. I wreszcie teraz od lat i
        całkiem bezinteresownie Amerykanie chronią nam przed wizytami w USA nie
        udzielając nam wiz. Dzięki wam, nasi prawdziwi przyjaciele – zawsze możemy na
        was liczyć.

        • maxman Re: jasne, Ameryka zwasze nam pomagała nie? 12.12.05, 17:41
          co za belkot, wyglada na to ze nie dostales wizy do Ameryki albo twoj brat!
        • fritz.fritz Re: jasne, Ameryka zwasze nam pomagała nie? 12.12.05, 18:47
          toja3003 napisała:

          > Kiedy? Przecież już w 200 lat temu pozwolili bezinteresownie naszemu
          Kościuszce i Puławskiemu walczyć na amerykańskiej ziemi za amerykańską wolność

          Slusznie, USA nie istnialy jeszcze.
          Kościuszko i Puławski walczyli o wolnosc USA poniewaz nie byli w stanie walczyc
          przeciwko Niemcom, Rosji i Austrii jednoczesnie.

          >W czasie I-szej wojny światowej nie przeszkadzali amerykańskim Polakom
          >sformować Błękitnej Armii..

          Slusznie, Hellera. Armia ta dzieki USA mogla zostac uzbrojona i
          przetransportowana do Polski. Odegrala wielka role w wojnie z Rosja i przedtem
          w czasie powstania wielkopolskiego o ile dobrza pamietam.
          Na terenie Rosji czy Niemiec armia ta z cala pewnoscia by nie powstala. Armia
          Polska w czasie II WS rowniez nie mogla powstac w Niemczech. Armia Hellera
          powstala dzieki USA.

          ...a ich prezydent zachwycał się grą na fortepianie Paderewskiego.

          Slusznie. Zachwycal sie tak bardzo, ze wbrew Anglikom i Francuzom prez. Wilson
          wymusil niepodleglosc Polski po I WS. Bez tego poparacia Polska nie
          odzyskalalby niepodleglosci. Francja i Anglia chcialy aby Ukraina byla
          niepodlegla. O niepodleglej Polsce nie bylo mowy.

          Jest porazajace, ze o tym nie wiesz.

          >W czasie II-giej wojny już 5 lat po jej rozpoczęciu pośpieszyli z pomocą
          >Polakom, którzy schronili się w Anglii i otworzyli drugi front a jednocześnie
          >wspierali jak mogli Stalina żeby ten pomógł Polsce z drugiej strony.

          Ty naprawde nie masz pojecia o II WS. USA prowadzila wojne rowniez z Japonia. W
          Europie Anglia i Churchil byli politycznie przeciwko Polsce.
          USA robily wszystko zeby Stalin wygral poniewaz Hitler byl sojusznikiem Japoni.
          Przegrana Stalina oznaczaloby, ze Hitler z Japonia mialby praktycznie wszystko
          pod kontrola. Z tego powodu szly konwoje do Murmanska dzieki ktorym Rosjanie i
          Rosja przezyla i dala sobie rade. Na 100 statkow niemieckie lodzie podwodne
          (tzw. stada wilkow) Doenitza zatapialy okolo 95. Zdaje sie, ze o tym wszystkim
          rowniez nie masz najmniejszego pojecia, poniewaz nie pisalbys tych nonsensow.

          USA dopiero pozniej rozwinely echosondy umozliwiajace lokalizacje lodzi
          podwodnych (zreszta bazujac na pracach polskich technikow); to samo dotyczy
          radarow (rowniez Polacy mieli w tym olbrzymi udzial). Innymi slowy, pomoc dla
          Stalina byla wazna dla USA. I dla Polakow rowniez.

          Zauwaz, ze gdyby jednak Hitler wygral, to nie mialbys okazji wypisywac tych
          bezsensow poniewaz szanowni rodzice, albo dziatkowie (rodzice nie zostaliby
          splodzeni) skonczyliby w gazie zgodnie z planem przyjaciol Polski, Niemiec.

          Na tym polega zreszta polega roznica miedzy Stalinem a Hitlerem. Stalin, to
          byl oboz koncentracyjny, ktory potem przerodzil sie w wiezienie. Niemcy to byla
          komora gazowa, absolutne zezwierzecenie i zniszczenie bilogiczne Polakow.

          USA dopiero w 1946 miala bron atomowa. USA mogla prowadzic wojne z Rosja o
          wolna Polske - bo przeciez to sugerujesz, przeprowadzajac ataki atomowe.

          >Później Kenedy pojechał do Berlina i chciał stamtąd nam pomagać mówiąc „ich
          bin ein Berliner”

          Slusznie, wtedy bylo to symbolem gotowosci USA do wojny o wolna Europe. Dzieki
          tej gotowosci Europa przezyla komunizm nie ponoszac zadnych kosztow. Wtedy
          Europa nie miala najmniejszych szans z Ukladem Warszawskim. Zostalaby polknieta
          i wyplute przez armie UW w ciagu paru dni. Dokladnie na tym polega znaczenie
          wystapienie Kennediego. Dzieki ochronie przez USA Europa przezyla
          nieprawdopodobny okres rozwoju gospodarczego a spoleczenstwa staly sie bardzo
          zamozne. Mam wrazenie, ze jeszcze nie zdazyles porownac zamoznosci
          spoleczenstwa w Polsce ze spoleczenstwem na zachodzie. Jezeli zauwazysz jakas
          roznice, to istnieje ona dzieki USA. Wiem, ze ten fakt musi ciebie potwornie
          bolec i szokowac.

          > a potem Regan płakał jak oglądał film o Solidarności.

          Nie tylko. USA zagrozily Rosji, jak to nie tak dawno temu powiedzial
          Brzezinski w wywiadzie w GW, ze USA udziela ruchowi oporu w Polsce wszelkiej i
          nieograniczonej pomocy kazdej wysokosci w wypadku okupacji. Ah, ty na pewno
          jestes zdania, ze USA powinny z powodu Solidarnosci nie bawic sie w polsrodki,
          tylko odrazu zniszczyc szybkim uderzeniem atomowym cala Rosje. Uderzenie
          musialoby byc tak masywnie, ze Rosjanie nie powinni byc w stanie odpowiedziec.
          Inaczej przeciez nie mozna interpretowac (> a potem Regan płakał jak oglądał
          film o Solidarności)- mogl przeciez cos zrobic.

          I wreszcie teraz ...

          W 1990 roku Niemcy nie chcialy uznac granicy zachodniej. Na Niemcy, Kohla,
          naciskaly Anglia i Francja co nie wywieralo na Kohlu specjalnego wrazenia.
          Dopiero kiedy USA zagrozily, ze Niemcy dalej zostana pod kontrola USA jezeli
          Niemcy nie uznaja granic Polski, Bundestag zaakceptowal granice powojenne.
          Wyobraz sobie sytuacje Polski gdyby Niemcy powiedzieli, Polska nie wchodzi do
          Uni tak dlugo i tak dlugo nie bedzie normalnych stosunkow jak dlugo Polska np.
          nie zgodzi sie na utworzenie ze Slaska, Pomorza i Gdanska ... niezaleznych
          regionow europejskich. Takie propozycje byly na stole a ich rzecznikiem byl pan
          Habsburg ( z tej rodziny cesarskiej). A wiec USA zawdzieczasz, ze Polska jest
          wlasnie ta Polska z tymi wlasnie granicami.

          USA przelamaly opor Niemiec w przyjeciu Polski od NATO. Niemcy byly zdania, ze
          Polska w NATO "urazi" Rosje. Dopiero kiedy Kohl zdal sobie z tego sprawe, ze
          USA nie zrezygnuja, Niemcy ustapily.

          USA sa jedynym gwarantem bezpieczenstwa i niepodleglosci calego regionu, a wiec
          panstw baltyckich, Ukrainy i Polski. Rowniez Rumuni i Bulgarzy dzieki USA moga
          spac spokojnie tak samo, jak przedtem Niemcy i cala Europa zachodnia w okresie
          zimnej wojny.



          ...i całkiem bezinteresownie Amerykanie chronią nam przed wizytami w USA nie
          > udzielając nam wiz. Dzięki wam, nasi prawdziwi przyjaciele – zawsze możemy na
          > was liczyć.

          Slusznie. Polacy nagminnie zostaja na czarno lamiac przepisy wizowe. W tym
          sensie sa niestety elementem kryminalnym. Jezeli od poczatku nie byloby
          problemu z Polakami zostajacymi nielegelnie, nie byloby problemu z wizami.


          Co do calego artykulu: bezsensowny belkot.

          Nie rozni sie od twojego postu.
          • xx23 Brawo Fritz.fritz 12.12.05, 19:22
            Zgadzam sie.Baz amerykanskich powinno byc kilkanascie w Polsce , najwiecej
            Dolny Slask , Lubuskie , Pomorze , Mazury. Nad Baltykiem 2 porty-bazy
            lotniskowcow i u-botow , w centalnej-poludniowo-wsschodniej czesci kraju
            nuklearne i NDM wyrzutnie.Scisla wspolpraca militarna USA-Poland-Izrael i w
            sferze technologi zapewni WIECZNY POKOJ w Europie , bo nikt w Europie a
            zwlaszcza niemiaszki i ruskie nie beda mogli ruszyc nas.Potem spokojnie mozemy
            rosnoc w potege gospodarcza.
            • fritz.fritz Re: Brawo Fritz.fritz 12.12.05, 19:43
              xx23 napisał:

              > Zgadzam sie.Baz amerykanskich powinno byc kilkanascie w Polsce ,

              Ah, nie przesadzaj. W Niemczech jest kilkanascie. Jednostki USA licza w
              Niemczech okolo 80'000 tys. ludzi ale zostana zredukowane.

              najwiecej
              > Dolny Slask , Lubuskie , Pomorze , Mazury.

              Tak, podobny rozklad jest w Niemczech, jak sie dokladnie przejzysz.

              Nad Baltykiem 2 porty-bazy
              > lotniskowcow i u-botow , w centalnej-poludniowo-wsschodniej czesci kraju
              > nuklearne i NDM wyrzutnie.

              Zgadza sie. W Niemczech bazy USA byly nie tak dawno po zeby uzbrojone w bron
              atomowa. Wlasciwie nie slyszalem, aby bron atomowa zostala wycofana z Niemiec.

              Scisla wspolpraca militarna USA-Poland-Izrael i w
              > sferze technologi zapewni WIECZNY POKOJ w Europie ,

              Jak widzisz, Niemcy przezyly dzieki tym bazom w pokoju okres zimnej wojny.

              Wieczny pokoj w Europie, tzn. sie prawie zapewnila wlasnie wspolpraca
              technologiczna Niemiec i Francji z USA i Izraelem. Ale teraz Francja i Niemcy
              chca sprzedac technologie amerykanska Chinom. Nie jest wykluczone, ze
              wspolpraca ta zostanie ograniczona.

              bo nikt w Europie a
              > zwlaszcza niemiaszki i ruskie nie beda mogli ruszyc nas.

              Bingo. Dokladnie o to chodzi.

              >Potem spokojnie mozemy rosnoc w potege gospodarcza.

              Kapital nie lubi niepewnosci. Bazy USA sa gwarancja, ze sytuacja bedzie
              stabilna. Znowu masz racje. Gratuluje.

              • usa_sa_ss [...] 12.12.05, 22:12
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • koloratura1 Re: Brawo Fritz.fritz 14.12.05, 02:04
              O przepraszam Cię, Xx23; mieszkam na Dolnym Śląsku i kategorycznie nie życzę tu
              sobie żadnych amerykańskich baz. Jeśli już gdzieś muszą być, to niechby jak
              najdalej ode mnie. Nie uśmiecha mi się być głównym celem Al-Kaidy. Z dwojga
              złego - wolę już "niebezpieczeństwo" rosyjsko - niemieckie.
          • zigzaur Re: jasne, Ameryka zwasze nam pomagała nie? 12.12.05, 19:32
            Dodam jeszcze o tych wizach parę słów.
            A dodawać mam co, ponieważ utrzymuję z Amerykanami kontakty biznesowe i rodzinne.

            Gdy toczy się rozmowa o wizach dla Polaków do USA, oczywiście w aspekcie
            półlegalnej emigracji zarobkowej, to Amerykanie używają następującego argumentu:

            "Po co uciekacie do kraju wolności zamiast zaprowadzić wolność u siebie? Po co
            głosujecie na czerwonych a potem chcecie uciekać?"

            Gdy mowa jest o bezrobociu i recesji w Polsce, to Amerykanie używają
            następującego argumentu:

            "Te wysokie podatki faktycznie mogą was zarżnąć!"

            A gdy mowa jest o trudnej historii i geopolityce, to Amerykanie używają
            następującego argumentu:

            "Zaczynaliście od kwitnącego, za Jagiellonów, kraju. Kto doprowadził do
            rozbiorów? My zaczynaliśmy od puszcz, bizonów i dzikich Indian. I do czego kto
            doszedł?"

            Nie twierdzę, że podzielam wszystkie te argumenty ale myślę, że warto je było
            przytoczyć.
            • fritz.fritz Re: jasne, Ameryka zwasze nam pomagała nie? 12.12.05, 19:48
              zigzaur napisał:

              > Dodam jeszcze o tych wizach parę słów.
              > A dodawać mam co, ponieważ utrzymuję z Amerykanami kontakty biznesowe i
              rodzinn
              > e.
              >
              > Gdy toczy się rozmowa o wizach dla Polaków do USA, oczywiście w aspekcie
              > półlegalnej emigracji zarobkowej, to Amerykanie używają następującego
              argumentu
              > :
              >
              > "Po co uciekacie do kraju wolności zamiast zaprowadzić wolność u siebie? Po co
              > głosujecie na czerwonych a potem chcecie uciekać?"
              >

              Czy ten argument slyszales ostatnio?
              Teraz ludzie zostaja ze wzgledow gospodarczych.



              > Gdy mowa jest o bezrobociu i recesji w Polsce, to Amerykanie używają
              > następującego argumentu:
              >
              > "Te wysokie podatki faktycznie mogą was zarżnąć!"

              Proponuja reformy. No i maja racje. Gdyby Kwasniewski nie zawetowal
              calosciowego pakietu reform podatkowych i rynku pracy rzadu Buzka /
              Balcereowicza w 1999 sytuacja w Polsce bylaby zupelnie inna.

              Reform tych oczywiscie do dzisiaj nie przeprowadzono.


              >
              > A gdy mowa jest o trudnej historii i geopolityce, to Amerykanie używają
              > następującego argumentu:
              >
              > "Zaczynaliście od kwitnącego, za Jagiellonów, kraju. Kto doprowadził do
              > rozbiorów? My zaczynaliśmy od puszcz, bizonów i dzikich Indian. I do czego kto
              > doszedł?"

              Idiotyczny argument. Mam nadzieje, ze potrafisz z powazna twarza wyjasnic na
              czym polega bezsens tej wypowiedzi.

              >
              > Nie twierdzę, że podzielam wszystkie te argumenty ale myślę, że warto je było
              > przytoczyć.

              • usa_sa_ss [...] 12.12.05, 22:13
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • piotr.kraczkowski Re: jasne, Ameryka zwasze nam pomagała nie? 13.12.05, 15:18
              zigzaur napisał:

              > Dodam jeszcze o tych wizach parę słów.
              > A dodawać mam co, ponieważ utrzymuję z Amerykanami
              > kontakty biznesowe i rodzinne.
              > Gdy toczy się rozmowa o wizach dla Polaków do USA, oczywiście w aspekcie
              > półlegalnej emigracji zarobkowej, to Amerykanie używają następującego
              > argumentu:
              >
              > "Po co uciekacie do kraju wolności zamiast zaprowadzić wolność
              > u siebie? Po co głosujecie na czerwonych a potem chcecie uciekać?"

              Demagogiczne brednie. Zarabiajacy na czarno w USA
              nie jada do USA po wolnosc, lecz po pieniadze - tak samo
              jak pracujacy na czarnow w ChRL i innych dyktaturach.
              Biorac te brednie na serio oznaczalyby one, ze ChRL
              jest krajem wolnosci, bo wielu cudzoziemcow pracuje
              w nich i przebywa nielegalnie.

              > Gdy mowa jest o bezrobociu i recesji w Polsce, to
              > Amerykanie używają następującego argumentu:
              >
              > "Te wysokie podatki faktycznie mogą was zarżnąć!"

              Demagogiczne brednie. W sklad tych podatkow wchodzi
              opodatkowanie Polakow dolarem jako waluta swiatowa,
              ktora USA drukuja placac za polski import.

              > A gdy mowa jest o trudnej historii i geopolityce,
              > to Amerykanie używają następującego argumentu:
              >
              > "Zaczynaliście od kwitnącego, za Jagiellonów, kraju.
              > Kto doprowadził do rozbiorów? My zaczynaliśmy od puszcz,
              > bizonów i dzikich Indian. I do czego kto
              > doszedł?"

              Demagogiczne brednie. USA powstaly jako zbrodnia
              przeciw ludzkosci - jeszcze w 1850 roku ponad
              polowa dzisiejszych USA nalezala do Indian.
              Polacy nie zalozyli Polski na cudzej ziemi,
              nie wzbogacili sie w drodze rabunku i 200 lat
              niewolnictwa. USA mialy tez szczescie, ze
              maja korzystne polozenie geograficzne z dala
              od agresywnych panstw kolonialnych: Anglii,
              Francji itd.

              > Nie twierdzę, że podzielam wszystkie te argumenty
              > ale myślę, że warto je było
              > przytoczyć.

              Przytacza pan brednie.

              Piotr Kraczkowski
              www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
              www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm#rob
              www.geocities.com/pkraczkowski/politik/gisrael.htm#jaz
          • piotr.kraczkowski Re: jasne, Ameryka zwasze nam pomagała nie? 13.12.05, 16:05
            fritz.fritz napisał:

            > toja3003 napisała:
            >
            > > Kiedy? Przecież już w 200 lat temu pozwolili bezinteresownie naszemu
            > Kościuszce i Puławskiemu walczyć na amerykańskiej ziemi za amerykańską wolność
            >
            > Slusznie, USA nie istnialy jeszcze.
            > Kościuszko i Puławski walczyli o wolnosc USA poniewaz nie
            > byli w stanie walczyc przeciwko Niemcom, Rosji i Austrii jednoczesnie.

            Brednie. Kościuszko i Puławski wspolorganizowali holocaust
            na Indianach, wlascicielach USA oraz walczyli o system,
            ktory za ich zycia uznawal niewolnictwo murzynow
            i pozbawienie kobiet, czyli ponad polowy ludnosci USA,
            praw wyborczych za normalne.

            > >W czasie I-szej wojny światowej nie przeszkadzali amerykańskim Polakom
            > >sformować Błękitnej Armii..
            >
            > Slusznie, Hellera. Armia ta dzieki USA mogla zostac uzbrojona i
            > przetransportowana do Polski. Odegrala wielka role w wojnie z Rosja i przedtem
            > w czasie powstania wielkopolskiego o ile dobrza pamietam.
            > Na terenie Rosji czy Niemiec armia ta z cala pewnoscia by nie powstala. Armia
            > Polska w czasie II WS rowniez nie mogla powstac w Niemczech. Armia Hellera
            > powstala dzieki USA.

            A dzieki ZSRR powstaly dwie armie polskie.

            > ...a ich prezydent zachwycał się grą na fortepianie Paderewskiego.
            >
            > Slusznie. Zachwycal sie tak bardzo, ze wbrew Anglikom i Francuzom prez. Wilson
            > wymusil niepodleglosc Polski po I WS. Bez tego poparacia Polska nie
            > odzyskalalby niepodleglosci. Francja i Anglia chcialy aby Ukraina byla
            > niepodlegla. O niepodleglej Polsce nie bylo mowy.
            > Jest porazajace, ze o tym nie wiesz.

            Dla USA byla to taka sama gierka, jak gdy pomagaly
            Sadamowi Husseinowi przeciw Iranowi. Najpierw holocaust
            na Indianach, a potem walka o wolnosc Polakow?
            Dla USA rownie dobrze mogloby byc odwrotnie:
            najpieonalyby USA holocaustu na Polakch, a potem
            walczylyby o wolnosc Indian. Rozstrzygnelly
            interesy USA.

            > >W czasie II-giej wojny już 5 lat po jej rozpoczęciu pośpieszyli z pomocą
            > >Polakom, którzy schronili się w Anglii i otworzyli drugi front a jednocześ
            > nie wspierali jak mogli Stalina żeby ten pomógł Polsce z drugiej strony.
            >
            > Ty naprawde nie masz pojecia o II WS. USA prowadzila wojne rowniez
            > z Japonia. W Europie Anglia i Churchil byli politycznie
            > przeciwko Polsce. USA robily wszystko zeby Stalin wygral poniewaz
            > Hitler byl sojusznikiem Japoni.

            Hitler wypowiedzial wojne USA i zagrazal im budowa rakiet
            wyposazonych w bron atomowa. Druga wojna swiatowa to byl dla
            USA przede wszystkim swietny interes:
            zlikwidowaly swoj kryzys i swe bezrobocie oraz wybily sie na
            supermocarstwo, podczas gdy Francja i Anglia, ktore wykluczyly
            USA z ropy Bliskiego Wschodu, zostaly zniszczone.

            > Zauwaz, ze gdyby jednak Hitler wygral, to nie mialbys okazji wypisywac tych
            > bezsensow poniewaz szanowni rodzice, albo dziatkowie (rodzice nie zostaliby
            > splodzeni) skonczyliby w gazie zgodnie z planem przyjaciol Polski, Niemiec.

            Na 1000 lat wspolnej granicy z Niemcami przypadly "tylko"
            100 lat wojen - to rekord pokoju w wojowniczej Europie,
            szczegolnie, ze brak miedzy nami naturalnych przeszkod
            jak gory, czy zbiorniki wodne. Polacy wybierali sobie
            Niemcow za krolow, Niemiec napisal obecny polski hymn narodowy.
            Biorac za kryterium wojne, to Niemcy i Polacy sa historycznymi
            przyjaciolmi. Przecza temu tylko zabory "zawinione" przez samych
            Polakow, ktorzy, jak i dzis, nie wydawali prawie nic na
            postep technologiczny i doprowadzili swoj kraj do zupelnego
            zacofania, oraz epizod hitleryzmu.

            > USA dopiero w 1946 miala bron atomowa. USA mogla prowadzic wojne z Rosja o
            > wolna Polske - bo przeciez to sugerujesz, przeprowadzajac ataki atomowe.

            Ale USA chcialy miec zabrane Niemcom ziemie po drugiej
            stronie zelaznej kurtyny, wiec sprzedaly nas Stalinowi.

            > Slusznie, wtedy bylo to symbolem gotowosci USA do wojny o wolna
            > Europe. Dzieki tej gotowosci Europa przezyla komunizm nie
            > ponoszac zadnych kosztow. Wtedy Europa nie miala najmniejszych
            > szans z Ukladem Warszawskim. Zostalaby polknieta
            > i wyplute przez armie UW w ciagu paru dni. Dokladnie na tym polega
            > znaczenie wystapienie Kennediego. Dzieki ochronie przez USA Europa przezyla
            > nieprawdopodobny okres rozwoju gospodarczego a spoleczenstwa staly sie bardzo
            > zamozne. Mam wrazenie, ze jeszcze nie zdazyles porownac zamoznosci
            > spoleczenstwa w Polsce ze spoleczenstwem na zachodzie. Jezeli zauwazysz jakas
            > roznice, to istnieje ona dzieki USA. Wiem, ze ten fakt musi ciebie potwornie
            > bolec i szokowac.

            Wypisuje pan brednie jedna za druga.
            Europa Zach. bronila USA tak samo jak
            USA bronily Europy Zach. Rownie dobrze mozna
            powiedziec, ze USA zawdzieczaja swoj dobrobyt
            sile militarnej Europy Zach. Bez Europy Zach.
            USA tez by sie same przeciw ZSRR nie obronily.
            Sowj dobrobyt Europa Zach. wypracowala sama,
            a USA maja go z drukowania dolara i opodatkowania
            nim calego swiata.

            > Nie tylko. USA zagrozily Rosji, jak to nie tak dawno temu powiedzial
            > Brzezinski w wywiadzie w GW, ze USA udziela ruchowi oporu w Polsce wszelkiej i
            > nieograniczonej pomocy kazdej wysokosci w wypadku okupacji.

            Jak w Afghanistanie, w ktorym pomoc USA zaowocowala
            totalnym zniszczeniem kraju, milionami poleglych,
            10 milionami min itd. Po czym USA wyrzucily swych
            towarzyszy broni, ktorymi USA strzelaly w Rosjan jak
            nabojami, i ktorym USA zawdzieczaja upadek ZSRR,
            na smietnik, tak jak sie wyrzuca luski po nabojach.

            > W 1990 roku Niemcy nie chcialy uznac granicy zachodniej. Na Niemcy, Kohla,
            > naciskaly Anglia i Francja co nie wywieralo na Kohlu specjalnego wrazenia.
            > Dopiero kiedy USA zagrozily, ze Niemcy dalej zostana pod kontrola USA jezeli
            > Niemcy nie uznaja granic Polski, Bundestag zaakceptowal granice powojenne.
            > Wyobraz sobie sytuacje Polski gdyby Niemcy powiedzieli, Polska nie wchodzi do
            > Uni tak dlugo i tak dlugo nie bedzie normalnych stosunkow jak dlugo Polska np.
            > nie zgodzi sie na utworzenie ze Slaska, Pomorza i Gdanska ... niezaleznych
            > regionow europejskich. Takie propozycje byly na stole a ich rzecznikiem byl
            > pan Habsburg ( z tej rodziny cesarskiej). A wiec USA zawdzieczasz, ze
            > Polska jest wlasnie ta Polska z tymi wlasnie granicami.

            Takie proamerykanskie brednie sugreuja, ze jest pan
            syjonista, albo nie wie pan na jakim swiecie pan zyje.

            Gdyby Niemcy byly takimi wrogami Polski, to dlaczego
            to wlasnie Polska zlozyla w 1990r. w ONZ wniosek o
            skreslenie zapisu okreslajacego Niemcy za
            "panstwo wrogie"?
            To Niemcy byly adwokatem wstapienia Polski do UE
            i to RFN finansuje UE i Polske, a Polska zanosi
            otrzymane od RFN za posrednictwem UE pieniadze
            w zebach do Oral Office.


            Sprawa granic byla uregulowana juz w czesniej,
            a Niemcy podnosza swe terytorialne i ludzkie straty
            by obronic sie przed zadaniami odszkodowan, ktore
            moglyby isc w biliony bilionow Euro.

            > USA przelamaly opor Niemiec w przyjeciu Polski od NATO. Niemcy byly zdania, ze
            > Polska w NATO "urazi" Rosje. Dopiero kiedy Kohl zdal sobie z tego sprawe, ze
            > USA nie zrezygnuja, Niemcy ustapily.

            Brednie. RFN nie mialy przeciw Polsce w NATO
            wiecej niz wielu politykow USA. USA musialy
            jednak dac gwarancje, ze sie wlacza do
            obrony Polski, jesli wejdzie ona do NATO,
            a to nie bylo dla USA takie proste, bo sie baly
            ZSRR.

            > USA sa jedynym gwarantem bezpieczenstwa i niepodleglosci
            > calego regionu, a wiec panstw baltyckich, Ukrainy i
            > Polski. Rowniez Rumuni i Bulgarzy dzieki USA moga
            > spac spokojnie tak samo, jak przedtem Niemcy i cala
            > Europa zachodnia w okresie zimnej wojny.

            To brednie do kwadratu. Bez pomocy reszty NATO
            USA sie same tez n
            • piotr.kraczkowski Re: jasne, Ameryka zwasze nam pomagała nie? 13.12.05, 16:09
              fritz.fritz napisał:

              > USA przelamaly opor Niemiec w przyjeciu Polski od NATO. Niemcy byly zdania, ze
              > Polska w NATO "urazi" Rosje. Dopiero kiedy Kohl zdal sobie z tego sprawe, ze
              > USA nie zrezygnuja, Niemcy ustapily.

              Brednie. RFN nie mialy przeciw Polsce w NATO
              wiecej niz wielu politykow USA. USA musialy
              jednak dac gwarancje, ze sie wlacza do
              obrony Polski, jesli wejdzie ona do NATO,
              a to nie bylo dla USA takie proste, bo sie baly
              ZSRR.

              > USA sa jedynym gwarantem bezpieczenstwa i niepodleglosci
              > calego regionu, a wiec panstw baltyckich, Ukrainy i
              > Polski. Rowniez Rumuni i Bulgarzy dzieki USA moga
              > spac spokojnie tak samo, jak przedtem Niemcy i cala
              > Europa zachodnia w okresie zimnej wojny.

              To brednie do kwadratu. Bez pomocy reszty NATO
              USA sie same tez nie obronia. Nie ma pan zielonego
              pojecia o strategicznych zagrozeniach USA.

              > ...i całkiem bezinteresownie Amerykanie chronią nam przed wizytami w USA nie
              > > udzielając nam wiz. Dzięki wam, nasi prawdziwi przyjaciele – zawsze
              > możemy na
              > > was liczyć.
              >
              > Slusznie. Polacy nagminnie zostaja na czarno lamiac przepisy wizowe. W tym
              > sensie sa niestety elementem kryminalnym. Jezeli od poczatku nie byloby
              > problemu z Polakami zostajacymi nielegelnie, nie byloby problemu z wizami.

              Acha, Polacy sa wg. pana narodem kryminalistow.
              Ciekawe, ze do calej UE Polacy moga jechac bez wizy.
              Ma pan klopoty z najprostsza logika.

              > Co do calego artykulu: bezsensowny belkot.
              > Nie rozni sie od twojego postu.

              Rece opadaja. Pa pan bzika na punkcie
              USA i zyje pan w krainie Hollwood, albo
              jest pan syjonista, ktory robi
              Polakom wode z mozgu.

              Piotr Kraczkowski
              www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
              www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm#rob
              www.geocities.com/pkraczkowski/politik/gisrael.htm#jaz
    • ogeeg Tarcza antyrakietowa 12.12.05, 17:43
      USA beda przegrywac w polityce bezpieczenstwa stawiajac na slaba Europe. Stany
      /nie sa wszechmogoce/, dlatego nie obawialbym sie marginalizacji starego
      kontynentu przez jedyne supermocarstwo. Tam tez polityke prowadza ludzie znajacy
      uklad sil w swiecie i swoje mozliwosci.
      Cos takiego jak absolutne bezpieczenstwo nie istnieje. Okazalo sie to m.in. 11
      wrzesnia. Nie mozna sie zgodzic, ze budowa tarczy zapewni absolutne
      bezpieczenstwo! Bron atomowa mozna przewiesc statkiem handlowym, i zdetonowac w
      porcie. Mozna wystrzelic 1000 rakiet, a tylko w jednej bedzie glowica atomowa,
      co spowoduje, ze system zadlawi sie celami - a to oznacza ze tarcza nie jest
      wymierzona przeciw Chinom.
      Moze stanowic ochrone przed mniejszym atakiem. Moze ochronic przed przypadkowo
      wystrzelona rakieta!
      • pablo63 Re: Tarcza antyrakietowa 12.12.05, 17:47
        Dokładnie!
        A odnośni"wszechmogoącej Ameryki" to jużpokazali w Iraku :-)

        Pzdr Pablo
      • fritz.fritz Re: Tarcza antyrakietowa 12.12.05, 18:54
        Znaczenie tarczy polega nie tyle na samej tarczy, co na tym, ze "wymusi" ona
        ciagla obecnosc USA w Polsce. Wlasnie ta obecnosc, ktora w tej formie nie
        bedzie zalezna od zmiennych konfiguracji czy nastrojow politycznych jest
        najlepsza gwarancja bezpieczenstwa Polski.
        • usa_sa_ss [...] 12.12.05, 22:16
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • wuuuj W razie czego zolnierze Bundeswehry wystawia 12.12.05, 17:56
      naprzod swoje spedalone fiuty zakazone HIV-em...
    • canadol Znow machanie szabelka........... 12.12.05, 17:58
      Czyz nie ma konca tej glupocie polskiej? Znow chca pokazac jakie to my
      wazne.....ha, ha, ha........a nie wezma sie do roboty.
      Czemu np, Szwecja nie ma takich ambicji a "ludzie zyja dostatniej"?
    • coster SILNA EKONOMIKA = NAJLEPSZA TARCZA 12.12.05, 18:09
      USA wpropadza niestabilnosc w Europie, i taka jest prawda.

      Polacy powinni sie wyzbyc fobii w stosunku do Rosji i zaczac myslec w
      kategoriach ekonomicznych, bo prawie codziennie Polska strzela gola we wlasna
      bramke, zamiast probowac innych metod.

      Trzeba sie zdecydowac, czy Polska zamierza wspolpracowac z Rosja. Jezeli nie,
      to niech nie podnosi krzyku, ze Rosja zle ja traktuje. Bo odstawiajac numer za
      numerem zostanie zasciankiem Europy Zachodniej oraz Wschodniej.

      To sa bzdury, ze Rosja komus zagraza, ktora jest ledwie oddycha od problemow
      wewnetrznych.

      Polska powinna sie zastanowic, czym bedzie skutkowala dla calego Swiata
      polityka politycznego egoizmu zbudowanego na fobiach historycznych.

      Same Stany Zjednoczone nie sa pewne czego w czasach dzisiejszych chca osiagnac.
      Wystarzcy nawet przyklad olania przez USA Protokolu o emisjach CO2 z Kioto. USA
      zwisa dobro Swiata, natomiast liczy sie wlasny interes. Polska nie powinna byc
      na tyle naiwna.
      • coster NIE MA KASY? ZBUDUJ CHOC 10 "TARCZ" 12.12.05, 18:38
        Dlatego wlasnie zamiast dbac o illuzoryczne bezpieczenstwo militarne, Polska
        powinna zadbac o bezpieczenstwo ekonomiczne.

        Niestety te 2 bezpieczenstwa sa sobie przeciwstawne dla Polski. Dla Stanow,
        owszem, bezpieczenstwo militarne wspolgra z bezpiecznestwem militarnym.
    • skipper_ Re: Tarcza antyrakietowa, czyli kosmiczna linia M 12.12.05, 18:11
      "europejska polityki bezpieczeństwa"

      autor zapomnial dodac jeszcze slowo "wspolna"...

      jak na razie UE dokaldnie pokazuje jak rozumie zasade
      "wspolnosci" - liczy sie tylko interes niemiec i francji...

      Polska nie ma wyboru... tylko wspolpraca z USA pozwoli
      za zachowanie jakiejkolwiek pozycji...
      • 3m05 Re: Tarcza antyrakietowa, czyli kosmiczna linia M 12.12.05, 18:22
        skipper: "Polska nie ma wyboru... tylko wspolpraca z USA pozwoli za zachowanie
        jakiejkolwiek pozycji..."

        Jest to pozycja ze wszech miar niewygodna - na kolanach i bez jakiegokolwiek
        zabezpieczenia tylow. :)

        • skipper_ Re: Tarcza antyrakietowa, czyli kosmiczna linia M 12.12.05, 18:54
          3m05 napisała:

          > skipper: "Polska nie ma wyboru... tylko wspolpraca z USA pozwoli za zachowanie
          > jakiejkolwiek pozycji..."
          >
          > Jest to pozycja ze wszech miar niewygodna - na kolanach i bez jakiegokolwiek
          > zabezpieczenia tylow. :)

          widze, ze sado-masochistyczne marzenia 3m05 sa tak silne,
          ze 3m05 doswiadcza ich projekcji na kazdy temat...

          skoro 3m05 uwaza, iz wspolpraca z USA dla Polski jest
          niedobra, to moze ujawni nam z kim w takim razie Polska
          powinna zwiazac sie...
          • maruda.r Re: Tarcza antyrakietowa, czyli kosmiczna linia M 12.12.05, 22:13
            skipper_ napisał:

            > skoro 3m05 uwaza, iz wspolpraca z USA dla Polski jest
            > niedobra, to moze ujawni nam z kim w takim razie Polska
            > powinna zwiazac sie...

            ****************************

            Z nikim.

            • skipper_ Re: Tarcza antyrakietowa, czyli kosmiczna linia M 13.12.05, 00:00
              maruda.r napisał:

              > skipper_ napisał:
              >
              > > skoro 3m05 uwaza, iz wspolpraca z USA dla Polski jest
              > > niedobra, to moze ujawni nam z kim w takim razie Polska
              > > powinna zwiazac sie...
              >
              > ****************************
              >
              > Z nikim.

              hahahhaha

              obudz sie dziecko, Polska nie jest mocarstwem,
              jest slabym, rozwijajacym sie krajem i gdy samodzielnie
              probuje "rozgrywac" to spotyka sie z traktowaniem
              takim jak czyrak juz raz zafundowal mowiac, iz Polska
              powinna siedziec cicho... a szreder mu przyklaskiwal...
          • usa_sa_ss [...] 12.12.05, 22:25
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • fritz.fritz Autor rowniez zapomina, ze Niemcy sa wlasciwym 12.12.05, 19:31
        niebezpieczenstwem dla Polski. Rosja skorzysta z okazji.

        Najwiekszy idiotyzmem jest stwierdzenie ze "Polska wiara w sojusz z USA
        przypomina swoją ślepotą wiarę w pomoc Wielkiej Brytanii i Francji w roku 1939."

        Roznica polega na tym, ze USA wlasnie gwarantuja niepodleglosci Polski, tak
        samo jak wywalczyly niepodleglosc Korei Pdn. To wlasnie USA wymusily na
        Niemcach uznanie polskich granic zachodnich w 1990 roku. USA rowniez wbrew
        Niemcom wymusily przyjecie Polski do NATO.

        Jak na razie "slepa" wiara Polski nie zostala zawiedziona.

        Zreszta jak widac, slepa wiara Niemiec w USA w okresie zimnej wojny rowniez nie
        zostala zawiedziona. Niemcy musialy slepo wierzyc w USA poniewaz nie istniala
        zadna alternatywa do tej wiary. Wiara ta nie zostala zawiedziona. Dokladnie w
        takiej samej sytuacji znajduje sie Polska. I jak widac, wiara ta nie zostala
        rowniez zawiedziona, o czym wlasnie sie na swoja niekorzysc Niemcy przekonaly.


        No i nastepny kretynizm:

        "Tymczasem warto przypomnieć, że relacja polsko-amerykańska nie ma charakteru
        partnerskiego, ponieważ zbyt duże są różnice interesów i potencjałów. "

        Alez oczywiscie. Kretynizm polega na tym, relacje bazuja na wspolnych
        interesach. I tak sie sklada, ze Polska i USA maja wspolny interes. Niemcom
        zaczela odbijac chorobliwa nacjonalistyczna i mocarstwowa czkawka. Niemcy
        zaczely demontowac NATO i wyrzucac (przynajmniej probuja) USA z Europy.

        TEN antyamerykanski arytkul jest zreszta najlepszym tego dowodem.

        Artykul tez atakuje i podwaza elementarne interesy bezpieczenstwa zarowno
        Polski jak i calego regionu. W tym sensie jest rowniez extremalnie antypolski.

        Przyjmijmy, ze USA wycofaja sie i ze dochodzi do konfliktu z Rosja. Autor
        oczekuje zdaje sie, ze Francja zaatakuje Rosje. Z Anglia oczywiscie. No i
        Niemcami. I beda bronic bohatersko Polski. Czyzby autor byl wariatem?

        A wiec co do Niemcow, to jestem przekonany, ze sie rusza z braterska pomoca: na
        Slask i na Pomozu do Gdanska wlacznie. I tam wlasnie zostana. W ten sposob
        obronia ta czesc Polski przed zajeciem przez Rosje.

        Polsks i USA maja wspolny interes: Niemcy chca stworzyc przy pomocy Rosji
        mocarstwo bedace w stanie podjac konfrontacje z USA. Mocarstwo takie oznacza
        praktycznie przejecie wladzy w Europie przez Niemcy. Zreszta system glosowania
        ii podzialu glosow w odrzuconej konstytucji praktycznie przekazywal Niemcom
        kontrole nad Unia: dlatego wlasnie Francuzi i Holendrzy odrzucili nowa
        konstytucje. W sposob niezwykle jasny powiedzial to rowniez premier Holandii w
        aartykule napisanym dla GW.

        Powstanie takiego mocarstwa zla, bo inaczej tego nie mozna okreslic, stanowi
        wrecz smiertelne niebezpieczenstwo dla Polski. Nie lezy rowniez w interesie
        USA, oznacza permanentne zagrozenie pokoju. Oznaczaloby, ze USA znowu beda
        wciagniete w wojne europejska, jak sie dwa razy stalo. Aby temu zapobiec USA
        potrzebuja sojusznikow w Europie.

        Tym naturalnym sojusznikiem jest wlasnie Polska. To jest wlasnie podstawa
        partnerskich stosunkow miedzy USA a Polska.

        Porazajace jest rowniez to, ze Uniwersytet Warszawski do tego stopnia zostal
        zdominowany przez slepo proniemieckie sily, wrogie elementarnym interesom
        Polski.

        Mam cicha nadzieje, ze jest to moze wyskok doktoranta a nie, ze wlasnie cala
        katedra reprezentuje ten kierunek myslenia. Przed zmaniana systemu istnialy na
        UW antypolskie kierunki ortodoksyjnego komunizmu, . Nie jest wykluczone, ze
        staly sie slepo proniemieckie i oczywiscie rowniez antypolskie.
        • wasylzly Szeroki usmiech Szredera 12.12.05, 20:45
          jest strtegicznie wazniejszy, niz tarcze przeciwatomowe, nieslusznie upolotycznia sie rozne sprawy, ze jakas rura, ma byc zentralizowana, jakas smieszna bronia. Polska bedzie wirtualna potega atomowa, zdana na laske i nielaske innych, czy jakas rakiete wystrzela , czy nie, a w kraju beda sie glowic, czy ja posla c na lewo czy prawo. Niestety sama nie bedzie nigy miala bronii atomowej i taki to paierowy tygrys. A w budowe gazocigu Rosja - Europa Zachodnia, 45% maja udzialowcy amerykanscy, brytyjscy, holenderscy, 25% niemcy, 30% Rosja. Typowy konglomerat bizesu swiatowego, ktory robi swiatowy interes. Innym pozostaja inne bajki i popmowaie kasy w utopie, zanim sie obudza, w przeciwatomowych bunkrach bedzie jak na biegunie polnocnym, a tarcze z blachy zamarzna.
          • fritz.fritz Re: Szeroki usmiech Szredera 12.12.05, 21:43
            wasylzly napisał:

            > jest strtegicznie wazniejszy, niz tarcze przeciwatomowe,

            Nie jest, poniewaz to nie tarcza jako taka jest, tylko kto za nia stoi, a wiec
            USA i o ustabilizowanie stosunkow z USA na nastepnej plaszczyznie.

            > nieslusznie upolotyczn
            > ia sie rozne sprawy, ze jakas rura, ma byc zentralizowana,

            Sprawa z rura ze strony polskiej polega na tym, ze Polska dzieki pipeline moze
            byc szantazowana dostawami (albo wlasnie brakiem dostaw) przez Rosje. To jest
            wlasciwe znaczenie polaczenia z punktu widzenia Polski.

            Polska bedzie wirtualna potega atomowa, zdana na laske i nielaske innych, czy
            jakas rakiete wystrzela , czy nie, a w kraju beda sie glowic, czy ja posla c
            > na lewo czy prawo. Niestety sama nie bedzie nigy miala bronii atomowej i taki
            to paierowy tygrys.

            Oczywiscie. Poza tym blad pryncypialny: tarcza jest bronia defensywna. To
            wszystko. Jak napisalem powyzej: wazne sa stosunki z USA a tarcza pozwala je
            ustabilizowac. Poza tym, w miare rozwoju techniki bedzie lepsza i pojedyncze
            rakiety wystrzelone przez wariatow gdzies na swiecie bedzie, moga zostac
            zestrzelone.

            Polska nie bedzie mocarstwem atomowym. Myslenie w tych kategoriach jest bez
            sensu.

            A w budowe gazocigu Rosja - Europa Zachodnia, 45% maja udzia
            > lowcy amerykanscy, brytyjscy, holenderscy, 25% niemcy, 30% Rosja.

            Rosja ma zagwarantowane 51%. Reszta do podzialu, przy czym Niemcy rezerwuja
            25%. Reszta dla innych chetnych.

            Z budowa jest naprawde zwiazany olbrzymi problem ekologiczny, mianowicie co
            robic, o ile uszkodzi sie pojemniki z bronia chemiczna. Baltyk jest malym
            morzem o bardzo ograniczonej i wolnej wymianie wody. Baltyk moze bardzo szybko
            zostac zamieniony w pustynie bilogiczna. Pytanie: kto bedzie ponosil koszty za
            wynikajace straty. Innymi slowy: koszty ubezpieczenie calej budowy od takiej
            wlasnie katastrofy moga byc znacznie wyzsze na kosztow samej budowy. Nie
            sadze, ze kraje skandynawskie zgodza sie na przeciagniecie pipelinu przez ich
            tereny ( a to jest nie do unikniecia) jak dlugo sprawa ubezpieczenia nie
            zostanie uregulowana.

            > Innym pozostaja inne bajki i popmowaie kasy w utopie, zanim sie obudza, w
            >przeciwatomowych bunkrach bedzie jak na biegunie polnocnym, a tarcze z blachy
            >zamarzna.

            Tarcza nie ma nic wspolnego z pipeline.

            Polska w kazdym badz razie powinna koniecznie wybudowac termianal dla gazu
            cieklego. Te rozwiazanie ma duzo pozytywnych punktow. Miedzy innymi ten, ze
            mozna gaz nabyc wszedzie na cylym swiecie. Ciekly gaz kosztuje teraz okolo 90-
            110$ za 1000 m3, natomiast od Gazpromu okolo 160$. Inwestycja ma z cala
            pewnoscia ma sens.



            • usa_sa_ss [...] 12.12.05, 22:18
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • presentation1 TARCZA ANTYRAKIETOWA A POLSKA 12.12.05, 18:55
      Swiat znalazl sie w sytuacji gdy bedzie musial znalesc odpowiedz na pytanie-Czy
      zagrozeniem jest terroryzm oraz jaki wplyw na demokracje bedzie miala jego
      walka?
      Sytuacja ze USA bez jakichkolwiek odpowiedzi bedzie pod plaszczykiem walki z
      terroryzmem atakowac poszczegolne kraje jest utopia.Wiec o co chodzi z ta
      tarcza?
      Stany Zjednoczone doskonale zdaja sobie sprawe ze z Rosja ,pomimo przewagi
      gospodarczej,wystapila sytuacja patowa w dziedzinie ewentualnego ataku
      jadrowego.Nie bedzie wygranych.
      Sytuacja maja poprawic panstwa-samobojcy.Zainstalowanie w tych panstwach
      antyrakiet pozwoli zdetonowac te rakiety nad terytorium danego panstwa jednak
      nie nad USA.
      Ostatnio wielu ekspertow wypowiada sie ze ewentualne rosyjskie rakiety po
      zestrzeleniu nie beda eksplodowac poniewaz.......i nastepuje ekspertowy wywod
      na temat niemozliwosci eksplozji gdyz producent .....itd.Te rakiety
      wybuchna ,tak zostaly zaprojektowane wbrew woli towarzystw asekurujacych
      USA.Czy zostana zestrzelone np. nad terytorium Polski?Nie.A jezeli zdarzy sie
      przypadek to gorzej dla Polski.Ostatni typ rakiet rosyjskich pokazuje ze nie
      wykrywaja je nawet radary.My Rosjanom nie dolozymy a oni nawet o tym nie
      mysla.Tu nie chodzi o nich ale o NAS.
      • coster ??? RACJONALNE PRZESLANKI BY USA KOCHALY POSLKE? 12.12.05, 19:33
        Nie ma takich przeslanek, bo nie ma milosci miedzynarodowej, lecz sa interesy.

        Swiat sie zmienia. Dzisiaj (slabe) panstwo znaczy mniej niz koncerny
        miedzynarodowe i rynek.
    • polsek Re: Tarcza antyrakietowa, czyli kosmiczna linia M 12.12.05, 19:08
      Zaczynasz od inwektyw, czyzbys nie mial innych argumetow?
      Linia M. byla zla bo mozan ja bylo obejsc, co zostalo dokladnie udowodnione.
      Nikt nie bedzie przez wiele lat strzelal, ale samo stacjonoanie
      wojsk moze jzu wplynac na to kogo sie popiera, to polityczna zagrywa a nie
      wojskowa, ta sprawa jest drugorzedna.
      Ma slaba skutecznosc, masz argumenty czy tylko emocje?
      Wyscic caly czas jest ale nie wyczytasz tego z gazetek sciennych
      ani mediow dla mediotow.
    • piotr.kraczkowski Re: Tarcza antyrakietowa, czyli kosmiczna linia M 12.12.05, 19:32
      Odpowiadasz na :

      marcus_crassus napisał:

      > alez belkot!!!!niech sie facet douczy wojskowosci.

      Autor pisze bardzo oglednie, bo sie bo
      takich syjonistycznych konsomolcow jak pan.

      Faktem jest jednak, ze jesli Polska denerwuje
      kraje UE, ktore maja model gospodarczy znaczaco
      inny niz USA i nie chca finansowac dobrobytu USA
      poprzez dolara, biorac udzial w tego typu
      inicjatywie strategicznej bez liczenia sie z
      UE, to niech nie oczekuja jakiejs wiekszej pomocy
      podatnikow UE.

      Zasadniczym problemem jest, ze istnienie tarczy
      wywoluje w kontaktach z ChRL i Rosja nowa sytuacje
      negocjacyjna w wypadku konfliktu:
      Tam gdzie byla wymiana ciosow nuklearnych przeciw
      wlasnej ludnosci pojawia sie nowe stadium konfliktu
      w postaci zneutralizowania tarczy USA.
      Takie zneutralizowanie, o ile nie nastapi na terenie
      USA, oznacza w konflikcie nuklearnym, ze nie musi dojsc
      do wymiany ciosow - najpierw wytraca sie przeciwnikowi
      tarcze, a potem decyduje, czy uzyc mieczy.

      USA wiedza to doskonale z punktu widzenia ich
      bezpieczenstwa jest rzecza idealna umieszczenie
      tarczy poza USA, najlepiej w Europie, bo w wypadku
      konfliktu ChRL, czy Rosja z olbrzymim prawdopodobienstwem
      okaza stanowczosc niszczac tarcze USA poza USA,
      czyli kosztem Polski i UE. Do wzajemnego zniszczenia
      sie USA - Rosja/ChRL nie musi nastepnie dojsc, bo USA
      po demonstracji nuklearnej na terenie Polski i UE
      moze pujsc na ustepstwa wobec Rsoji czy ChRL i
      uniknac wojny atomowej jak Kernnedy w konflikcie kubanskim.

      Ta tarcza, to zderzak w sensie interesu Polski, bo w kolizji
      Rosja czy ChRL z USA dojdzie do rozladowania konfliktu
      kosztem zderzaka, czyli zneutralizowania tarczy, czyli
      zniszczenia Polski i olbrzymiego uszkodzenia pozostalej
      UE.

      Polska moze miec pretensje do RFN, czy Francji, ale
      jako czlonek UE ma w reku metody statutowe UE, by
      bronic swych interesow.
      Wybor Eurofightera i Airbusa dawalby Polsce wladze
      plynaca z bycia klientem i producentem podsystemow
      Airbusa. Polska mogla zablokowac konstytucje i
      wiele innych posuniec w ramach UE, ktore nie
      prowadzilyby do oslabienia interesu Polski w postaci
      pomocy UE.

      Polska jednak bez podstawnie, pod pozorami,
      zaantagonizowala swe stosunki z Rosja, RFN i
      Bialorusia. Oraz realizuje nie swe wlasne interesy,
      lecz w pierwszej kolejnosci interesy USA i Izraela
      szkodzac UE, od ktorej oczekuje pieniedzy.

      Taka antypolska polityka jes mozliwa tylko dzieki
      temu, ze zablokowano lustracjie, a do bojacych sie
      USA bylych UBekow doszli bojacy sie USA skorumpowani.

      Z rozmowy z Radkiem Sikorskim
      **Powrot Radka zwanego "Plakietką" **
      serwisy.gazeta.pl/df/1,34471,3045449.html
      "Zdewastowany dwór i 14 hektarów łąk i lasów rodzice Sikorskiego
      kupili od PGR-u w latach 80. za 1,2 tys. dolarów (które dostali
      od syna). Dzisiaj wartość posiadłości minister wycenia na 6 mln
      złotych (dane z oświadczenia majątkowego)."

      Minister Sikorski wyludzil za psi grosz, za symboliczna
      oplate, posiadlosc nie od PGR´u lecz od polskich
      obywateli, od panstwa polskiego. Uwazam, ze te 6 mln
      złotych, to wartosc zanizona. Uwazam, ze Sikorski
      bedzie kupowal od USA i Izraela zbedne dla Polski
      wojskowe smieci. Z mnisterialnej pensji nie wyremontuje
      tej posiadlosci, wiec konieczne beda inne zrodla.

      Bardziej zaufalbym Urbanowi niz Sikorskiemu pomimo, ze
      Sikorski wciaz reklamuje swoj antykomunizm, a Urban
      chcial wstapic do PZPRu - co do Urbana mam wiecej
      zaufania, ze wydalby polskie pieniadze na polska
      nauke i szkolnictwo niz na zakupy zbednej dla Polski
      broni w USA. Zagrozeniem dla Polski nie jest atak
      wojskowy Rosji, czy kogokolwiek innego, lecz totalne
      niedoinwestowanie polskiej nauki i szkolnictwa.

      Sikorski wciaga Polske w zaleznosc od kredytow
      i wplatuje w nieprzejrzyste powiazania z USA.
      Zupelnie bez powodu. Pomoc lub nie USA dla Polski
      w wypadku wojny nie bedzie zalezala od tego, czy
      Polska bedzie sie USA napraszala. Irak w niczym
      sie USA nie napraszal, ale USA maja swoj interes
      w Iraku. Tak samo sa USA i UE polaczone wspolnym
      interesem i Polsce wystarczy silna pozycja w UE
      by miec wobec USA silniejsza pozycje, niz ta,
      ktora Polska usiluje zdobyc podlizujac sie USA.

      O sile obronnej Polski w wypadku konfliktu
      za 50 lub 100 lat zadecyduje jej sila gospodarcza
      i naukowa. Tej sily za 50 lat nie bedzie, jesli
      dzis Polacy zmarnuja swe srodki na zbedne
      uzbrojenie, zamiast ratowanie totalnie zacofanej
      nauki i szkolnictwa. Aby nie byc goloslownym:
      w przeliczeniu na swych 10 mln. mieszkancow
      Polska zameldowala w 2002 r. w USA 5 patentow,
      Francja 642, a RFN 1370 patentow.

      Poniewaz pan minister Sikorski przemilcza ta
      oczywistosc, a opowiada wciaz o umacnianiu
      pozycji Polski w okupowanym przez Polske
      aktem polskiego bandytyzmu Iraku, i o
      zupelnie zbednym dla Polakow zbrojeniu
      polskiej armii, uwazam pana Sikorskiego za
      wroga Polski i Polakow, za zdrajce.

      Co swiat sadzi o polskiej zbrodniczej napasci
      na Irak, a o panu ministrze Sikorskim w
      szczegolnosci, powiedzial wlasnie laureat
      Literackiej Nagrody Nobla Harold Pinter
      w swym przemowieniu w Sztokholmie za posrednictwem
      tasmy video, ktora bedzie przez nastepne miesiace
      ogladala cala ludzkosc:

      "The invasion of Iraq was a bandit act, an act of blatant state terrorism,
      demonstrating absolute contempt for the concept of international law. The
      invasion was an arbitrary military action inspired by a series of lies upon lies
      and gross manipulation of the media and therefore of the public; an act intended
      to consolidate American military and economic control of the Middle East
      masquerading - as a last resort - all other justifications having failed to
      justify themselves - as liberation. A formidable assertion of military force
      responsible for the death and mutilation of thousands and thousands of innocent
      people."
      service.spiegel.de/cache/international/0,1518,druck-389251,00.html
      Patrz tez:
      www.haroldpinter.org/home/index.shtml
      Piotr Kraczkowski
      www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
      www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm#rob
      www.geocities.com/pkraczkowski/politik/gisrael.htm#jaz
      • zigzaur Re: Tarcza antyrakietowa, czyli kosmiczna linia M 12.12.05, 19:39
        Patentów się nie melduje.

        Składa się natomiast zgłoszenie patentowe.

        Jakie jest twoje wykształcenie?
        • usa_sa_ss [...] 12.12.05, 22:22
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • piotr.kraczkowski Re: Tarcza antyrakietowa, czyli kosmiczna linia M 13.12.05, 14:58
          zigzaur napisał:

          > Patentów się nie melduje.
          > Składa się natomiast zgłoszenie patentowe.
          > Jakie jest twoje wykształcenie?

          Wie pan, jesli Polska na 10 mln. mieszkancow
          zglosila na rynku USA w 2002 roku 5 patentow, to
          oznacza to, ze lacznie zglosila jakies 20.

          RFN, zaokraglajac jej liczbe mieszkancow
          na 80 mln., zglosila na rynku USA 10960 patentow.

          Te liczby - skonfrontowane z prawie zerowymi nakladami
          Polski na nauke i szkolnictwo - to akt oskarzenia
          przeciwko nie tylko Kwasniewskiemu i spolce, ale
          i przeciwko Sikorskiemu, ktory usiluje wmanipulowac
          Polske w zakup wojskowego smiecia od USA.
          Sikorski mowi o tym, ze mamy jakies tam miliony
          dolarow do pobrania z USA w sprzecie wojskowym.
          To sa metody marketingowe, na ktorych koncu
          stoi wydanie miliardow od UE na zakup zupelnie
          zbednego dla Polski uzbrojenia od USA i Izraela
          i podporzadkowanie interesow Polski USA i Izraelowi.

          A panu wobec takiej totalnej katastrofy narodowej
          wpada do glowy tylko czepianie sie sformulowan?

          Piotr Kraczkowski
          www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
          www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm#rob
          www.geocities.com/pkraczkowski/politik/gisrael.htm#jaz
      • coster JAK U TATY WIELKA LUFA, TO BOJCIE SIE LOBUZY! 12.12.05, 19:45
        Prawda jest taka, ze Polska nie bedzie miala ZADNEJ wladzy nad tarcza. Wiec i
        tak wszelkie rozgrywki (ewentualnie militarne) nie beda pod kontrola Polski.
      • wasylzly Re: Tarcza antyrakietowa, czyli kosmiczna linia M 12.12.05, 20:28
        jezeli mozna przyjac zalozene, ze Amerykanie maja zamiar zainteresowac sie potencjalem intelektualnym jakiegos kraju, w celu osiagniceia przeliczalynch wynikow we wlasnych interesach, jest logiczne, ze przedewszystkim, tego brakujacego w Stanach potencjalu cywilizacyjnego, beda szukac raczej w sferze ukladow anglosaskich, niz tych, ktrozy nie umieja polozyc prosto dwoch kilometrow drogi. Mysle, ze taka jest prawda, o podziale swiata na rzadzacych, tym swiatem,madrych, i stworzonych do roboty wiecznych nieolnikow glupich. Madrego trzeba zawsze pochwalic /USA, Rosja, Euro-Unia /, glupiemu dolozyc jeszcze pala.
    • wasylzly Stara spiewka, na nowa nute 12.12.05, 19:40
      no coz, takie dyskusje i rozwazania, byly juz przeprowadzane wielokrotnie, w koncu jednak wszyscty dochodzili do wiosku, ze sprawa nie ma sensu, pieniadze wrzuca sie w bloto. Prawdopodobnie tez bedzie tak i tym razem. Niewatpliwym mankamentem tych wszystkich systemow, jest ich niesprawdzalnosc, bo gdy przjdzie, czas ich dzialania w praktyce, jest juz na wszystko, za pozno, nikt nie sprawdzi,czy tarcza, taka czy inna, cos tam pomogla czy nie. USA swoim zasobem atomowym moga zniszczyc cala ziemie 25 razy, Rosjanie cos tez ,kolo tego, a wiec co ma za sens, czy jaka rakieta atomowa spadnie pare kilometrow w ta czy inna strone. Koordynat rakiet nie da sie przestawic z dnia na dzien, jezeli gdzies na swiecie wybuchnie jedna bomba atomowa, skierowana na Rosje czy USA, wybuchnie taki chaos i panika, ze raczej mozna sie spodziewac, ze wszystcy, ktorzy maja atom, beda naciskac na czerwone guziki i strzelac jak na odpuscie w Czestochowie. Tak, ze nie ma zludzen do tego, kto cos wygra, czy przegra, zostanie prau milionerow w bunkrach przeciwatomowych, ktorzy i tak padna po paru latach, z powodu chorob, skazenia, alebo beda poprostu skonsumowani przez swiatowa generacja szczurow, bo te jak zaden inny gatunek przezyje kazda katastrofe. To tyle odnosnie roznych "gwiezdynch wojen", tarcz i innym bzdetow. Czy to ma wplyw na bezpieczentwo Polski, napewno ma, wraz z tarcza ochronna USA na terenie Poski, Rosjanie zmienia koordynaty paru swoich Topoli, na okreslony teren, bo trudno oczekiwac, ze rakieta, ktrora jest przeznaczona dla Warszawy, ale przekierowana na teren Rosji, zostanie bez odpowiedniego rewanzu z stron drugiej. To samo dotyczy i innych sasiadow Polski, czy beda bezczynnie czekac, az Polska bedzie ich obrzucac rakietami atomowymi lecacymi na NYC, czy Wroclaw?? Chyba nie da rady, a wiec wniosek jest prosty, Polska bedzie glownym zagrozeniem atakiem atomowym dla nawet niewmieszanych w konflikt polsko-amerykanski krajow.

      A wiec atmosfera bedzie nie ciekawa, w koncu Rosjanie, czy Francuzi, po paru latach wymysla, cos neutralzujacego caly system obrony / nb. napewno juz cos maja w zanadrzu, bo tez nie spia. I cala zabawa zacznie sie od nowa, jak wiele, wiele razy.
    • poszi Tarcza antyrakietowa nie działa 12.12.05, 19:51
      Ona nie ma szans działać, jeśli przeciwnik zastosuje proste techniki, jak
      wypuszczenie setek
      fałszywych głowic (w próżni metalizowany balon daje takie samo echo radarowe,
      jak głowica). Żaden system nie poradzi sobie ze zniszczeniem setek czy tysięcy
      celów, z których tylko kilka byłoby prawdziwych. System ten zapewne przydałby
      sie do zniszczenia głowic wystrzelonych przez pomyłkę, ale nie wiadomo, czy
      poradziłby sobie ze śledzeniem również Rosji i Chin (pomijając fakt, że przed
      pomyłkami najlepiej chroni rozbrojenie lub chociaż zredukowanie gotowości
      bojowej rakiet balistycznych)

      Tarcza rakietowa to czysta gra polityczna w USA. Ten system to właśnie dokładnie
      taka Linia
      Maginota. Daje tylko iluzję obrony. Ma szanse działać tylko wtedy, gdy
      przeciwnik nie "obejdzie jej dookoła". Polska powinna się trzymać od tego z daleka.
      • skipper_ Re: Tarcza antyrakietowa nie działa 13.12.05, 00:05
        poszi napisała:

        > Ona nie ma szans działać, jeśli przeciwnik zastosuje proste techniki, jak
        > wypuszczenie setek
        > fałszywych głowic (w próżni metalizowany balon daje takie samo echo radarowe,
        > jak głowica). Żaden system nie poradzi sobie ze zniszczeniem setek czy tysięcy
        > celów, z których tylko kilka byłoby prawdziwych.

        hahahahahha

        a jak ty sobie to technicznie wyobrazasz??

        i ile to bedzie kosztowalo?

        pomysl sierotko o tym, iz te twoje balony musialby zostac
        wypuszczane w poblizu celu... skoro ktos bylby w stanie
        wypuscic setki balonow kolo celu, ktory chce zniszczyc,
        to po co mu w ogole rakiety...
        • poszi Re: Tarcza antyrakietowa nie działa 13.12.05, 15:06
          > a jak ty sobie to technicznie wyobrazasz??
          >

          Razem z rakietą balistyczną. Kraj, który potrafi zbudować rakiety balistyczne,
          potrafi też dmuchać balony. W próżni, w czasie lotu balistycznego, balonik leci
          takim samym torem jak głowica.

          > i ile to bedzie kosztowalo?

          Mniej niz głowica. Atrapy są zawsze tańsze.

          Za mit.edu/thistle/www/v12/2/missile.html

          "Larger nuclear warheads could also bypass the NMD system by using
          technologically simple and inexpensive countermeasures. One method is
          anti-simulation balloon decoys that use mylar balloons that inflate in space
          with technology similar to airbags in cars. While one balloon hides the real
          warhead, other balloons hide small heaters, effectively fooling both radars on
          the ground and infra-red sensors on satellites and the kill vehicle. Another
          method is cooling shrouds for the warheads, which again mask the target from
          sensors.

          Any country that has already devoted enourmous resources to developing and/or
          acquiring long-range missiles and the warhead of mass destruction could easily
          develop countermeasures to NMD. Furthermore, any government with the capability
          and motivation to attack the US with ICBMs would also be motivated to deploy
          countermeasures with the missiles."
          • skipper_ Re: Tarcza antyrakietowa nie działa 13.12.05, 15:25
            poszi napisała:

            > > a jak ty sobie to technicznie wyobrazasz??
            > >
            >
            > Razem z rakietą balistyczną. Kraj, który potrafi zbudować rakiety balistyczne,
            > potrafi też dmuchać balony. W próżni, w czasie lotu balistycznego, balonik leci
            > takim samym torem jak głowica.

            hahaha a jak chcesz te "tysiace" balonow w tej "prozni" umiesic?

            tak a propos, to rakiety balistyczne nie lataja w zupelnej prozni

            zakladajac nawet, ze pomysl z "balonikami" ma byc zrealizowany,
            to jak duza musialaby byc rakieta przenoszaca je, kiedy
            i czym mialyby byc napelniane itd itd...

            > > i ile to bedzie kosztowalo?
            >
            > Mniej niz głowica. Atrapy są zawsze tańsze.

            nie chodzilo mi o same "baloniki" ale o umieszczenie
            ich w odpoiwiednim miejscu i czasie...

            > Za mit.edu/thistle/www/v12/2/missile.html

            proponuje zworcic uwage na date tego artykulu...
            "Volume 12, Number 2: July 4, 2000."

            tak sie sklada, ze juz parokrotnie udalo sie bez problemu
            trafic jedna "kula" w "2ga kule", to raz...

            a dwa, np. przy budowie systemu Patriot, tez krzyczano,
            ze nie bedzie dzial i co?
            • poszi Re: Tarcza antyrakietowa nie działa 13.12.05, 16:52

              >hahaha a jak chcesz te "tysiace" balonow w tej "prozni" umiesic?

              Czytałeś artykuł? Przetłumaczę

              "...that inflate in space with technology similar to airbags in cars"

              "..., które są nadmuchiwane w przestrzeni przy pomocy technologii podobnej do
              systemu poduszek powietrznych w samochodach".

              > tak a propos, to rakiety balistyczne nie lataja w zupelnej prozni

              Cha, cha. Tylko na takiej zasadzie, że całkowita próżnia jest niemożliwa. A
              myślisz, że nazwa rakiety balistyczne skąd się wzięłą? Pocisk po odłączeniu od
              rakiety nie jest napędzany i nie wyhamowywuje dzięki temu, że leci w próżni.
              Międzykontynentalne rakiety balistyczne osiągają pułap ponad 1000km. Powodzenia
              w znalezieniu tam atmosfery.

              > proponuje zworcic uwage na date tego artykulu...
              > "Volume 12, Number 2: July 4, 2000."

              A co to ma do rzeczy? Od tego czasu technicznie nic się nie zmieniło. Swoją
              drogą takie stare raporty powinny być dla zwolenników Busha bardziej obiektywne,
              bo one krytykowały politykę administracji Clintona.

              > tak sie sklada, ze juz parokrotnie udalo sie bez problemu
              > trafic jedna "kula" w "2ga kule", to raz...

              Na kilkanaście (nierealistycznych w warunkach bojowych) prób to raz
              (en.wikipedia.org/wiki/Ground-Based_Missile_Defense)

              > a dwa, np. przy budowie systemu Patriot, tez krzyczano,
              > ze nie bedzie dzial i co?

              Z 25% skutecznościa to dwa

              przeciwko prymitywnym pociskom krótkiego zasięgu bez żadnych środków
              zakłócających to trzy.
              • skipper_ Re: Tarcza antyrakietowa nie działa 13.12.05, 17:19
                poszi napisała:

                >
                > >hahaha a jak chcesz te "tysiace" balonow w tej "prozni" umiesic?
                >
                > Czytałeś artykuł? Przetłumaczę
                >
                > "...that inflate in space with technology similar to airbags in cars"

                hahaha i ile to bedzie wazylo? poza tym jak to ma sie obywac, by
                owe balony zachowaly zamierzona trajektorie? ile czasu bedzie
                to trwalo? pomyslales o tym?

                myslalem, ze masz jakies wlasne przemyslenia, a okazuje sie
                iz lyknales jak zaba mul mocno naiwny pomysl...

                > > tak a propos, to rakiety balistyczne nie lataja w zupelnej prozni
                >
                > Cha, cha. Tylko na takiej zasadzie, że całkowita próżnia jest niemożliwa. A
                > myślisz, że nazwa rakiety balistyczne skąd się wzięłą? Pocisk po odłączeniu od
                > rakiety nie jest napędzany i nie wyhamowywuje dzięki temu, że leci w próżni.
                > Międzykontynentalne rakiety balistyczne osiągają pułap ponad 1000km. Powodzenia
                > w znalezieniu tam atmosfery.

                hahaha a o kulach armatnich nie slyszales? tak samo lataja
                po krzywej balistycznej i do tego w atmosferze....

                proponuje dowiedziec sie ile procentowo czasu i dorgi
                owe pociski pokonuja w owej "prozni"...

                > > proponuje zworcic uwage na date tego artykulu...
                > > "Volume 12, Number 2: July 4, 2000."
                >
                > A co to ma do rzeczy? Od tego czasu technicznie nic się nie zmieniło. Swoją
                > drogą takie stare raporty powinny być dla zwolenników Busha bardziej obiektywne
                > ,
                > bo one krytykowały politykę administracji Clintona.

                skoro nic sie nie zmienilo, to proponuje spac dalej...

                > > tak sie sklada, ze juz parokrotnie udalo sie bez problemu
                > > trafic jedna "kula" w "2ga kule", to raz...
                >
                > Na kilkanaście (nierealistycznych w warunkach bojowych) prób to raz
                > (en.wikipedia.org/wiki/Ground-Based_Missile_Defense)

                hahahaha nastepny czerpiacy "wiedze" z wikipedii,
                czyli zrodla bzdur, ktore kazdy moze tam umiescic...

                > > a dwa, np. przy budowie systemu Patriot, tez krzyczano,
                > > ze nie bedzie dzial i co?
                >
                > Z 25% skutecznościa to dwa

                o ciekawe... i z tego powodu pare armii na swiecie
                tego uzywa...

                > przeciwko prymitywnym pociskom krótkiego zasięgu bez żadnych środków
                > zakłócających to trzy.

                a czym niby pocisk balistyczny krotkiego i sredniego zasiegu,
                rozni sie od tego dalekiego?

                i jak na razie nie istnieje zaden system zaklocania...
                • poszi Re: Tarcza antyrakietowa nie działa 13.12.05, 18:11
                  Mądrzejsi ode mnie na ten temat pisali i radzę poczytać

                  sciam.com/print_version.cfm?articleID=000A45A2-E044-115D-A04483414B7F0000
                  > proponuje dowiedziec sie ile procentowo czasu i dorgi
                  > owe pociski pokonuja w owej "prozni"...

                  Prosto z "jaskini lwa"
                  www.cbo.gov/showdoc.cfm?index=5679&sequence=1&from=0
                  W szczególności ten rysunek

                  www.cbo.gov/docimages/56xx/doc5679/567901.gif
                  > a czym niby pocisk balistyczny krotkiego i sredniego zasiegu,
                  > rozni sie od tego dalekiego?

                  Bez komentarza.
                  • skipper_ Re: Tarcza antyrakietowa nie działa 14.12.05, 12:40
                    poszi napisała:

                    > Mądrzejsi ode mnie na ten temat pisali i radzę poczytać
                    >
                    > sciam.com/print_version.cfm?articleID=000A45A2-E044-115D-A04483414B7F0000
                    > > proponuje dowiedziec sie ile procentowo czasu i dorgi
                    > > owe pociski pokonuja w owej "prozni"...
                    >
                    > Prosto z "jaskini lwa"
                    > www.cbo.gov/showdoc.cfm?index=5679&sequence=1&from=0
                    > W szczególności ten rysunek
                    >
                    > www.cbo.gov/docimages/56xx/doc5679/567901.gif


                    no i? w ktorej fazie lotu chcesz "wypuszczac" balony?

                    jesli w opdajacej, bo tylko to mialoby sens, to
                    albo pocisk jest za daleko od celu, albo
                    zbyt nisko, i do tego zbyt szybko leci...

                    tak a propos, pociski balistyczne w swoim apogeum poruszaja sie
                    conajmniej 1.5-2 km/s, opadajac przyspieszaja do 7 km/s w momencie
                    udezenia w cel... pomysl czemu oraz zastanow sie, czy twoje
                    "balony" przypadkiem nie zostana "daleko w tyle"...

                    > > a czym niby pocisk balistyczny krotkiego i sredniego zasiegu,
                    > > rozni sie od tego dalekiego?
                    >
                    > Bez komentarza.

                    no wlasnie... nie jestes w stanie odpowiedziec jaka jest
                    ta roznica z trafieniem w SCUD'a, a w pocisk miedzykontynentalny...

                    tak a propos na razie zadne z panstw stanowiacych zagrozenie
                    nie posiada pociskow miedzykontynetalnych...
                    • poszi Re: Tarcza antyrakietowa nie działa 14.12.05, 16:06
                      > no i? w ktorej fazie lotu chcesz "wypuszczac" balony?

                      Czytałeś te artykuły? Tam jest to opisane. Balony wypuszczać trzeba zaraz po
                      odłączeniu od rakiety nośnej.

                      > tak a propos, pociski balistyczne w swoim apogeum poruszaja sie
                      > conajmniej 1.5-2 km/s, opadajac przyspieszaja do 7 km/s w momencie
                      > udezenia w cel... pomysl czemu oraz zastanow sie, czy twoje
                      > "balony" przypadkiem nie zostana "daleko w tyle"...

                      Przez większą część lot odbywa się w próżni. Ponad stratosferą opór powietrza
                      jest bez znaczenia. Dopiero wchodząc w atmosferę tuż przed celem "baloniki"
                      spłoną i tylko prawdziwe głowice polecą dalej. Ale to jest już na kilkadziesiąt
                      sekund przed uderzeniem i kilkadziesiąt kilometrów przed celem. Przed tym nie da
                      się już w praktyce obronić. Amerykanie o tym nie myślą, może za wyjątkiem obrony
                      jakiś kilku krytycznych celów.

                      > no wlasnie... nie jestes w stanie odpowiedziec jaka jest
                      > ta roznica z trafieniem w SCUD'a, a w pocisk miedzykontynentalny...

                      To było bez komentarza, bo odpowiedź jest oczywista. SCUDy lecą znacznie wolniej
                      od pocisków międzykontynetalnych. Poza tym w przypadku ładunków jądrowych
                      sukcesy Patrotów byłyby znikome, bo większość "sukcesów" w czasie wojny w Zatoce
                      polegała na zmianie toru lotu pocisku, a nie na całkowitym jego zniszczeniu. W
                      Arabii Saudyjskiej pocisk trafiał kilka kilometrów dalej i po sprawie, bo
                      lądował na pustyni. W Izraelu było dużo więcej ofiar, bo tam nie wystarczyło
                      odchylić lotu o parę kilometrów.
                      • skipper_ Re: Tarcza antyrakietowa nie działa 14.12.05, 16:14
                        poszi napisała:

                        > > no i? w ktorej fazie lotu chcesz "wypuszczac" balony?
                        >
                        > Czytałeś te artykuły? Tam jest to opisane. Balony wypuszczać trzeba zaraz po
                        > odłączeniu od rakiety nośnej.

                        zawsze bylem zwolennikiem samodzielnego myslenia...

                        odlaczenie od rakiety nosnej nastepuje jeszcze w fazie wznoszenia...

                        poniewaz masz wyraznie problemy ze zrozumieniem fizycznej natury
                        lotu po krzywej balistycznej, to uswiadom sobie, iz istotnym
                        elementem wplywajacym na krztalt tej krzywej jest masa lacacego
                        ciala, tak wiec owe balony poleca po zupelnie innym torze niz
                        sam pocisk, tak wiec pozytek z tego bedzie zaden...

                        szczegolnie gdy po paru sekundach badzie mozna latwo zlokalizowac
                        "chmure" balonow (zakladajac, iz wogole wykonywalne jest
                        wyniesienie oraz nalenienie ich) oraz wlaciwy pocisk...


                        > > tak a propos, pociski balistyczne w swoim apogeum poruszaja sie
                        > > conajmniej 1.5-2 km/s, opadajac przyspieszaja do 7 km/s w momencie
                        > > udezenia w cel... pomysl czemu oraz zastanow sie, czy twoje
                        > > "balony" przypadkiem nie zostana "daleko w tyle"...
                        >
                        > Przez większą część lot odbywa się w próżni. Ponad stratosferą opór powietrza
                        > jest bez znaczenia. Dopiero wchodząc w atmosferę tuż przed celem "baloniki"

                        mylisz sie... zajzyj do podrecznika do fizyki i dowiedz sie
                        jaka sila jest zrodlem przyspieszenia oraz od jakich
                        parametrow owa sila zalezy...


                        > > no wlasnie... nie jestes w stanie odpowiedziec jaka jest
                        > > ta roznica z trafieniem w SCUD'a, a w pocisk miedzykontynentalny...
                        >
                        > To było bez komentarza, bo odpowiedź jest oczywista. SCUDy lecą znacznie wolnie
                        > j

                        hehehe ile wolniej?

                        > od pocisków międzykontynetalnych. Poza tym w przypadku ładunków jądrowych
                        > sukcesy Patrotów byłyby znikome, bo większość "sukcesów" w czasie wojny w
                        Zatoc
                        > e
                        > polegała na zmianie toru lotu pocisku, a nie na całkowitym jego zniszczeniu. W

                        kto tobie takich bajek naopowiadal?

                        z reszta nikt nie mowi o calkowitym zniszczeniu glowicy...

                        > Arabii Saudyjskiej pocisk trafiał kilka kilometrów dalej i po sprawie, bo
                        > lądował na pustyni. W Izraelu było dużo więcej ofiar, bo tam nie wystarczyło
                        > odchylić lotu o parę kilometrów.

                        masz jakies zrodla tych "rewelacji" czy tylko tak gdzies slyszales....
                        • poszi Re: Tarcza antyrakietowa nie działa 14.12.05, 16:55
                          > odlaczenie od rakiety nosnej nastepuje jeszcze w fazie wznoszenia...

                          Owszem

                          > istotnym
                          > elementem wplywajacym na krztalt tej krzywej jest masa lacacego
                          > ciala, tak wiec owe balony poleca po zupelnie innym torze niz
                          > sam pocisk, tak wiec pozytek z tego bedzie zaden...

                          Cha cha. Tak myślałem będąc w przedszkolu, a ludzkość przed Galileuszem. Mam
                          nadzieję, że uwierzysz NASA?

                          nssdc.gsfc.nasa.gov/planetary/lunar/apollo_15_feather_drop.html
                          > mylisz sie... zajzyj do podrecznika do fizyki

                          Polecam zajrzenie jeszcze raz. I czytanie ze zrozumieniem.

                          > masz jakies zrodla tych "rewelacji" czy tylko tak gdzies slyszales....

                          Proszę bardzo:

                          www.fas.org/spp/starwars/docops/pl920908.htm
                          "We have found no convincing evidence in the video that any Scud warhead was
                          destroyed by a Patriot. We have strong evidence that Patriots hit Scuds an two
                          occasions (in WSMR Events 8 and 13), but in both cases we found video evidence
                          that the Scud warheads fell to the ground and exploded. These clips suggest that
                          even when Patriots could hit Scuds they were still not able to destroy the Scud
                          warheads. We also have several other clips where it is possible that Patriots
                          hit Scuds without detonating their warheads. but the evidence in these clips is
                          quite ambiguous (see, for example, Additional Event 3)."

                          Przetłumaczę początek

                          "Nie znaleźliśmy przekonujących dowodów, że jakakolwiek głowica Scud została
                          zniszczona przez rakiety Patriot. Istnieją mocne dowody, że w 2 przypadkach
                          Patriot trafił Scuda (WSMR zdarzenia 8 i 13), ale w obu przypadkach znaleźliśmy
                          dowód na nagraniu wideo, że głowica spadła na ziemie ekspodując..."
                          • skipper_ Re: Tarcza antyrakietowa nie działa 14.12.05, 17:10
                            poszi napisała:

                            > Cha cha. Tak myślałem będąc w przedszkolu, a ludzkość przed Galileuszem. Mam
                            > nadzieję, że uwierzysz NASA?

                            hahahaha wyraznie edukacje z fizyki zakonczyles na etapie
                            szkoly podstawowej, badz kalsy humanistycznej liceum...
                            o nieinercjalnych ukladach wyraznie nie slyszales...

                            > nssdc.gsfc.nasa.gov/planetary/lunar/apollo_15_feather_drop.html
                            > > mylisz sie... zajzyj do podrecznika do fizyki

                            owszem, tyle ze pociski balistycznie nie spadaja lotem
                            swobodnym w prozni... i tu jest podstawowy blad calego rozumowania...
                            rozloz sobie "medrcu" wektor predkosci posiku na dwa,
                            pionowy i poziomy w kierunku celu i jeszcze raz zacznij analizowac...

                            > Proszę bardzo:
                            >
                            > www.fas.org/spp/starwars/docops/pl920908.htm

                            hahahaaha moze jeszcze do tego podaj "newsy" z indymedii,
                            albo jakis "raport" greenpeace...
                            • poszi Re: Tarcza antyrakietowa nie działa 14.12.05, 20:54
                              > owszem, tyle ze pociski balistycznie nie spadaja lotem
                              > swobodnym w prozni... i tu jest podstawowy blad calego rozumowania...
                              > rozloz sobie "medrcu" wektor predkosci posiku na dwa,
                              > pionowy i poziomy w kierunku celu i jeszcze raz zacznij analizowac...

                              Nie trzeba nic analizować. To jest Trzecie Prawo Keplera (w postaci wynikającej
                              z praw Newtona).

                              T^2=4r^3pi^2/(G(M+m))

                              T-okres obiegu
                              r-wielka półoś elipsy
                              G-stała grawitacyjna
                              M-masa Ziemi
                              m-masa satelity

                              Owszem występują tu masy M-Ziemi i m-"satelity", ale masa pocisku czy balonu
                              jest zaniedbywalna w porównaniu z masą Ziemi, więc ich "okres obiegu" jest
                              identyczny. Oczywiście z powodu kolizji z Ziemią (t.j. celem) obiekty nie
                              zatoczą pełnej elipsy, ale ich ruch jest dokładnie fragmentem elipsy i spełnia
                              poza atmosferą te same prawa Keplera, co planety.

                              > hahahaaha moze jeszcze do tego podaj "newsy" z indymedii,
                              > albo jakis "raport" greenpeace...

                              To oficjalny raport przedstawiony Kongresowi.
                              Na dole strony zresztą jest referencja
                              "INSIDE THE ARMY - October 5, 1992 - page 12"

                              Jest tam też przedrukowany raport bardziej przychylny Patriotom

                              www.fas.org/spp/starwars/congress/1992_h/h920407z.htm
                              który jednak i tak zaznacza, że spora część sukcesów Patriotów polegała na
                              odchyleniu lotu głowicy, a nie jej zniszczeniu i że tego nie da się przełożyć na
                              sukces w niszczeniu strategicznych głowic nuklearnych. Można tam też przeczytać
                              ile razy jest wolniejszy Scud od pocisku międzykontynentalnego.
                              • skipper_ Re: Tarcza antyrakietowa nie działa 14.12.05, 22:10
                                poszi napisała:

                                > > owszem, tyle ze pociski balistycznie nie spadaja lotem
                                > > swobodnym w prozni... i tu jest podstawowy blad calego rozumowania...
                                > > rozloz sobie "medrcu" wektor predkosci posiku na dwa,
                                > > pionowy i poziomy w kierunku celu i jeszcze raz zacznij analizowac...
                                >
                                > Nie trzeba nic analizować. To jest Trzecie Prawo Keplera (w postaci wynikającej
                                > z praw Newtona).

                                ciagle popelniasz zasadniczy blad nieprawidlowo opisujac uklad...
                                z reszta jak sam stwierdziles, "Balony wypuszczać trzeba zaraz po
                                odłączeniu od rakiety nośnej", zastanow sie w takim razie
                                dzieki jakiej "magii" rakieta nosna nie leci dalej raziem
                                pociskiem, a "balony" mialyby leciec....

                                > Owszem występują tu masy M-Ziemi i m-"satelity", ale masa pocisku czy balonu
                                > jest zaniedbywalna w porównaniu z masą Ziemi, więc ich "okres obiegu" jest

                                niby racja, do tego ukladu prawa Keplera nie maja zastosowania...

                                > identyczny. Oczywiście z powodu kolizji z Ziemią (t.j. celem) obiekty nie
                                > zatoczą pełnej elipsy, ale ich ruch jest dokładnie fragmentem elipsy i spełnia
                                > poza atmosferą te same prawa Keplera, co planety.

                                a to juz totalna bzdura... nie jest to fragment elipsy...

                                > > hahahaaha moze jeszcze do tego podaj "newsy" z indymedii,
                                > > albo jakis "raport" greenpeace...
                                >
                                > To oficjalny raport przedstawiony Kongresowi.

                                hahahaa oficialny? to znaczy? myslisz, ze malo oszolomow
                                przedstawia tam swoje "raporty"? z reszta znaczna ich
                                czesc nieswiadomie, badz czesciowo nieswiadomie dziala
                                na zamowienie lobbystow...

                                > Na dole strony zresztą jest referencja
                                > "INSIDE THE ARMY - October 5, 1992 - page 12"

                                i? czego ma to dowodzic?

                                > Jest tam też przedrukowany raport bardziej przychylny Patriotom

                                a jego rzetelnosc jest rownie niezbadana...

                                z reszta wyraznie "na sile" probujesz "kreowac" argumenty...
                                zadaniem tarczy ma byc unieszkodliwiane pociskow, a nie ich
                                hm... anihilacja... z reszta anty-pocisk jakos "narzedzie destrukcji"
                                wykozystuje jedynie energie kinetyczna... tak a propos, jeden z lotniczych
                                pociskow sluzacy do niszczenia czolgow jako glowice bojowa ma...
                                50parokg kawalek wolframu... i to wystarcza...

                                i jeszcze jedno, co ciagle "umyka", owa "tarcza" ma chronic przed
                                atakami panstw "rozbojniczych", tak wiec do niszczenia bada
                                co najwyzej pociski sredniego zasiegu...

                                a propos predkoci... "wolny" SCUD w/g twojego zrodla to 4.2 km/s
                                a "ultra szybki" pocisk miedzykontynetalny to 6 km/s...
                                • poszi Re: Tarcza antyrakietowa nie działa 14.12.05, 23:05

                                  > odłączeniu od rakiety nośnej", zastanow sie w takim razie
                                  > dzieki jakiej "magii" rakieta nosna nie leci dalej raziem
                                  > pociskiem, a "balony" mialyby leciec....

                                  Oczywiście, że rakieta nośna leci dalej (przynajmniej jej ostani człon). A co
                                  innego? A myślisz, że z jakiego powody tyle "śmieci" jest w wokółziemskiej
                                  przestrzeni kosmicznej? To są pozostałości rakiet nośnych.

                                  > niby racja, do tego ukladu prawa Keplera nie maja zastosowania...

                                  A jakie prawa? Prawa skippera?

                                  > a to juz totalna bzdura... nie jest to fragment elipsy...

                                  A czego niby? (oczywiście mowa o trajektorii w przestrzeni kosmicznej, czyli
                                  powyżej 100 km, przy starcie i opadaniu trajestoria nie jest idealną elipaą ze
                                  względu na opór powietrza)

                                  Poczytaj sobie trochę

                                  arxiv.org/abs/physics/0310049/
                                  > a propos predkoci... "wolny" SCUD w/g twojego zrodla to 4.2 km/s
                                  > a "ultra szybki" pocisk miedzykontynetalny to 6 km/s...

                                  Coś Ci się źle przeczytało

                                  "Strategic missiles travel four to five miles per second; Scuds only 1.6."

                                  > i jeszcze jedno, co ciagle "umyka", owa "tarcza" ma chronic przed
                                  > atakami panstw "rozbojniczych", tak wiec do niszczenia bada
                                  > co najwyzej pociski sredniego zasiegu...

                                  A na jakim kontynencie jest Iran, a na jakim USA? Na tym samym? Gratuluje
                                  samopoczucia. Widzę, że nie tylko fizyka szwankuje, ale i geografia. Ta tarcza
                                  ma niszczyć (gdyby działała) pociski wysłane na USA, a nie na Polskę.

                                  Co prawda "państwa rozbójnicze" nie maja rakiet dalekiego zasięgu, ale ta
                                  pseudotarcza jest na zapas i ma za zadanie unieszkodliwianie pocisków
                                  międzykontynentalnych.
                                  • skipper_ Re: Tarcza antyrakietowa nie działa 19.12.05, 15:39
                                    poszi napisała:

                                    >
                                    > > odłączeniu od rakiety nośnej", zastanow sie w takim razie
                                    > > dzieki jakiej "magii" rakieta nosna nie leci dalej raziem
                                    > > pociskiem, a "balony" mialyby leciec....
                                    >
                                    > Oczywiście, że rakieta nośna leci dalej (przynajmniej jej ostani człon). A co
                                    > innego? A myślisz, że z jakiego powody tyle "śmieci" jest w wokółziemskiej
                                    > przestrzeni kosmicznej? To są pozostałości rakiet nośnych.

                                    hahaha to zdecyduj sie w koncu... skoro w/g ciebie ruch pocisku,
                                    "balonow" oraz teraz jeszcze rakiety nosnej, podlega prawom
                                    Keplera oraz jak zuwazyles, masa tych "obiektow" jest niestotna
                                    z uwagi na nieprownywalnie wieksza mase Ziemi, to z jakiego
                                    pododu pocisk oraz "baloniki" beda lecialy w/g ciebie razem,
                                    az do momentu ponownego wejscia w atmosfere, a rakieta nosna
                                    ma w/g ciebie dolaczyc do " "śmieci" w wokółziemskiej przestrzeni
                                    kosmicznej"...

                                    > > niby racja, do tego ukladu prawa Keplera nie maja zastosowania...
                                    >
                                    > A jakie prawa? Prawa skippera?
                                    nie wystarczy zwykla "newtonowska" fizyka...
                                    gdyz jak sam zauwazyles masy pocisku itd sa nieprownywalne
                                    z masa Ziemi... zamiast podniecac sie "kosmicznym" fragmentem
                                    "lotu" proponuje dokonanie zwyklego rachunku energii...

                                    > > a to juz totalna bzdura... nie jest to fragment elipsy...
                                    >
                                    > A czego niby? (oczywiście mowa o trajektorii w przestrzeni kosmicznej, czyli
                                    > powyżej 100 km, przy starcie i opadaniu trajestoria nie jest idealną elipaą ze
                                    > względu na opór powietrza)
                                    jak juz parabola... tez krzywa stozkowa...


                                    > Poczytaj sobie trochę
                                    >
                                    > arxiv.org/abs/physics/0310049/

                                    i znow cytujesz jakies wypociny blizej nieznanych
                                    autorow - Internet pelen jest podobnego smiecia...

                                    nie "plaskosc" Ziemi odgrywa role, a roznica mas...

                                    > > a propos predkoci... "wolny" SCUD w/g twojego zrodla to 4.2 km/s
                                    > > a "ultra szybki" pocisk miedzykontynetalny to 6 km/s...
                                    >
                                    > Coś Ci się źle przeczytało
                                    >
                                    > "Strategic missiles travel four to five miles per second; Scuds only 1.6."

                                    tyle, ze pare stron wyzej masz:

                                    "Using unclassified numbers, the closing velocity of the Scud and Patriot is
                                    9,400 miles an hour (4,200 meters/second)."

                                    nawet jesli zalozysz, iz obie rakiety zblizaja sie do siebie
                                    dokladnie po lini prostej, uzywajac okreslen laika,
                                    na przeciw siebie, to pod odjeciu predkosci Patriot'a (1.6 km/s)
                                    zostanie SCUD'owi 2.6 km/s, tyle, ze owo zblizanie sie nie
                                    nastepuje w takich warunkach, troche trygonomerii jest potrzebne...

                                    > > i jeszcze jedno, co ciagle "umyka", owa "tarcza" ma chronic przed
                                    > > atakami panstw "rozbojniczych", tak wiec do niszczenia bada
                                    > > co najwyzej pociski sredniego zasiegu...
                                    >
                                    > A na jakim kontynencie jest Iran, a na jakim USA? Na tym samym? Gratuluje
                                    > samopoczucia. Widzę, że nie tylko fizyka szwankuje, ale i geografia. Ta tarcza
                                    > ma niszczyć (gdyby działała) pociski wysłane na USA, a nie na Polskę.

                                    i tutaj lezy zasadniczy problem, wynikajacy z niewiedzy...

                                    to ma byc "globalna" tarcza, chroniaca wszystkich zainteresowanych...
                                    nawet nie nazywa sie juz NMD, a NMDS...

                                    proponuje uwazniej sledzic media zamiast podniecac sie
                                    anty-Bush'owymi textami np. w wikipedii...

                                    > Co prawda "państwa rozbójnicze" nie maja rakiet dalekiego zasięgu, ale ta
                                    > pseudotarcza jest na zapas i ma za zadanie unieszkodliwianie pocisków
                                    > międzykontynentalnych.

                                    nie tylko... jak wiadomo, za czym z reszta ostro gardlujesz,
                                    trafianie pociskow miedzykontynetlnych latwe nie jest, ale obecnie
                                    glownym zagrozeniem sa wlasnie pociski sredniego i bliskiego zasiegu...

    • pablo63 DO ZIGZAUR FRITZ...... 12.12.05, 21:14
      Proponuję odrazu zaprząść technologie US i przenieść PL pod granicę USA albo
      nawet do USA najlepiej gdzieś pośrodku...

      Panowie poprostu bzdury piszecie...niepodległóść PL może sobie sama
      zagwarantować dzięki wspólpracy Rosja/Niemcy (od razu napiszę że nie jestem
      zwolennikiem Rosji), bo widzicie PL leży w EUropie a nie podrugiej stronie
      Atlantyku jakby sobie życzyli politycy i forumowicze tacy jak wy. USA nas osra
      jak przyjdzie co doczego, bardziej interesuje je współpraca z NIemcami, Francją,
      WlkBryt Rosja itp. Zresztą niedawno to udowodnili pierwsi do Niemiec jadąc
      tudzież gdy US polityk potwierdził że Ameryce BARDZO zależy na współpracy z
      EUropą i miął na mysli głównie stosunki z Niemcy/Francja.
      Trzeba mieć dobre stosunki z sąsiadami a szukać znajomych za Atlantykiem

      Pzdr Pablo
      • fritz.fritz Re: DO ZIGZAUR FRITZ...... 12.12.05, 22:08
        pablo63 napisał:

        > Proponuję odrazu zaprząść technologie US i przenieść PL pod granicę USA albo
        > nawet do USA najlepiej gdzieś pośrodku...

        Niestety, to nie idzie. A wiec trzeba przyniesc kawalek USA do Polski... To
        mozna zrealizowac. Niemcy tez maja jeszcze kawalek USA liczacy okolo 80'000
        zolnierzy. Rowniez Korea Pdn., ktora z calej sila broni sie przeciwko
        mozliwosci przestania byc pod... okupacja USA, uzywajac twojego jezyka. Niemcy
        tez jakos nie pala sie do uwolnienia z pod buciora amerykanskiej soldateski.
        Dziwne, bardzo dziwne, nie uwazasz?

        > Panowie poprostu bzdury piszecie...niepodległóść PL może sobie sama
        > zagwarantować dzięki wspólpracy Rosja/Niemcy (od razu napiszę że nie jestem
        > zwolennikiem Rosji),

        Niestety, nie moze. Na tym wlasnie polega problem. Polska, podobnie jak Korea
        potrzebuje okupacji USA. Niemcy sa jak pacjent chory na schizofrenie. Albo mu
        dobrze idzie i wtedy nie ma problemu albo nastepuje wybuch choroby. Wtedy
        wariatowi trzeba jak najszybciej zalozyc kaftan bezpieczenstwa. Niemcy nie
        jeszcze nie sa normalnym panstwem Europejskim.
        Takich problemow nie z zadnym innym krajem w Europie: ani z Francja, ani z
        Anglia, ani z Hiszpania. Niemcy sa niestety tym wariatem a USA wlasnie tym
        lekarzem.

        Wiara, ze z wariatem mozna jest sie dogadac nie jest glupota, jest
        przestepstwem wobec Polski.


        ...bo widzicie PL leży w EUropie a nie podrugiej stronie
        > Atlantyku jakby sobie życzyli politycy i forumowicze tacy jak wy.

        Wlasnie, odpowiedz po wyzej.

        >USA nas osra jak przyjdzie co doczego, bardziej interesuje je współpraca z
        >NIemcami,

        Z jakim Niemcami, z jaka Rosja? Tymi z przed zjednoczenia? z cala pewnoscia.
        Problem polega na tym, ze Niemcy zmieniaja sie. Te zmieniony Niemcy moga stac
        sie wrogiem Polski. Schizofrenia. Na szczescie dla Polski takie chory Niemcy
        sa rowniez niebezpieczne dla USA. To jest wlasnie ta wspolnota interesow.

        Jak dotychczas Europa zawdziecza USA wszystko a Niemcy zawdzieczaja
        przywrocenie do wspolnoty europejskiej oraz konstytucje. USA nie zagrazaja
        niepodleglosci Polski. Polska zawdziecza USA niepodleglosci. Niemcy zagrazaja
        niepodleglosci Polski. To jest fakt.


        Francją ,WlkBryt Rosja itp. Zresztą niedawno to udowodnili pierwsi >do Niemiec
        jadąc > tudzież gdy US polityk potwierdził że Ameryce BARDZO zależy >na
        współpracy z EUropą i miął na mysli głównie stosunki z Niemcy/Francja.

        Alez oczywiscie. Wszystko zalezy od stosunkow. Stosunki z Polska sa swietne.
        Stosunki z Francja i Niemcami (pierwszy lekki wybuch obledu mocarstwowego
        Niemiec ) sa zle. Niemcy po wzieciu duzej ilosci srodkow uspakajacych, nowy
        rzad niemiecki, staraja sie znowu poprawic stosunki z USA. Schäuble pare
        miesiecy w USA i wrocil bardzo zadowolony. To jest bardzo dobry znak. To
        znaczy, choroba Niemiec bedzie w ciagu najblizszych 8 lat pod kontrola. Ale
        wlasnie z taka choroba nigdy nie wiadomo, kiedy wybuchnie. Tak to jest, kiedy
        ma sie wariata jako sasiada. Lekarz musi byc w poblizu.


        > Trzeba mieć dobre stosunki z sąsiadami a szukać znajomych za Atlantykiem

        Do tanga potrzeba dwoch. O tym przeciez wiesz. Polska nie napadnie Niemcow.
        Odwrotnie jest wlasnie mozliwe. Dobra wola Polski nie poparta bardzo
        konkretnymi argumentami nie wystarczy.

        >
        > Pzdr Pablo
        • usa_sa_ss [...] 12.12.05, 22:19
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • presentation1 Re: DO ZIGZAUR FRITZ...... 12.12.05, 22:24
          Przeciez twoj tekst mozna porownac do propagandy panstw
          komunistycznych.Najlepszy numer to ze Niemcy napadna na Polske.To jest stary
          schizofremia.
          • fritz.fritz Re: DO ZIGZAUR FRITZ...... 12.12.05, 22:43
            presentation1 napisał:

            > Przeciez twoj tekst mozna porownac do propagandy panstw
            > komunistycznych.Najlepszy numer to ze Niemcy napadna na Polske.To jest stary
            > schizofremia.

            Oh, nie jest. Sa rozne mozliwosci "napadow" i przyjacielskiego uscisku.

            Ostatni przyklad napadu na Polske: Niemcy, Kohl nie chcieli uznac polskich
            granic zachodnich 1989. Jak to nazwac? Wedlug mnie to byl napad na Polske.
            Naciski Francji i Anglii na Niemcy pozostaly bez zadnych wynikow. Kohl nie
            chcial uznac granic Polski. Punkt i basta.

            Biorac rzecz formalnie, odmowienie uznania granic Polski przez Niemcy nie bylo
            niczym innym niz rozpoczecie a wlasciwie kontynuacja II WS.

            Wojne ta Niemcy przegraly wlasnie dzieki USA.

            To sa fakty. Zreszta bardzo pisze o tym rowniez Genscher w swoich pamietnikach.

            Pytanie: jakie zyczenia wysunal Niemcy w przyszlosci?

            Pytanie: kto okaze sie wystarczajaco mocnym sojusznikiem Polski?
            • presentation1 Re: DO ZIGZAUR FRITZ...... 12.12.05, 23:21
              Wojne ta Niemcy przegraly wlasnie dzieki USA.
              Tworzysz historie inna.Niemcy przegraly wojne dzieki USA i Zwiazku
              Radzieckiemu.Niemcy jak wszystkie byle kraje kolonialne prowadza polityke
              panstwowa.Interes panstwa najwazniejszy.Chyba to zrozumiale we wspolczesnym
              swiecie gdzie panstwa(nie dotyczy Polski)za nadrzedny cel stawiaja interes
              swojej ojczyzny
              • fritz.fritz Re: DO ZIGZAUR FRITZ...... 13.12.05, 00:15
                presentation1 napisał:

                > Wojne ta Niemcy przegraly wlasnie dzieki USA.
                > Tworzysz historie inna.

                Nie. To jest wlasnie fakt z 1989 / 1990. Nieuznawanie faktow oczywistych, ktore
                nawet odpowiedzialny za nie polityk opisuje swiadczy po prostu o zaprzeczeniu
                rzeczywistosci, o glupocie.



                Niemcy przegraly wojne dzieki USA ...

                Nie, mowie o wydarzeniach z 1989 / 1990

                >Niemcy jak wszystkie byle kraje kolonialne prowadza polityke
                > panstwowa.Interes panstwa najwazniejszy.Chyba to zrozumiale we wspolczesnym
                > swiecie gdzie panstwa(nie dotyczy Polski)za nadrzedny cel stawiaja interes
                > swojej ojczyzny

                Swietnie. To jest dokladnie ten problem. Niemcy mysla jeszcze teraz w "stylu
                kolonialnym". W ten sposob zrozumiany "interes panstwa" dyskwalifikuje Niemcy
                jako odpowiedzialnego czlonka Uni Europejskiej. Dokladnie to "nie jest
                zrozumiale w Uni Europejskiej" i dlatego wlasnie Niemcy sa niebezpieczenstwem
                dla Uni jako organizacji i szczegolnie dla Polski.

                Te nastawienie Niemcow jest diametralnie sprzeczne z interesami Polski. Dlatego
                wlasnie Polska musi zwalczac polityke Niemiec majaca na celu oslabienie NATO i
                oslabieniu roli USA.

                Dobrze ze to zauwazyles, tylko nie wyciagnales wlasciwych wnioskow.
            • usa_sa_ss [...] 12.12.05, 23:51
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • koloratura1 Re: DO ZIGZAUR FRITZ...... 14.12.05, 02:31
        pablo63 napisał:

        > Proponuję odrazu zaprząść technologie US i przenieść PL pod granicę USA albo
        > nawet do USA najlepiej gdzieś pośrodku...

        Popieram!
        Zamieńmu się miejscami z Kubą. I klimat tam lepszy...
    • presentation1 A TERAZ REALIA............ 12.12.05, 22:20
      11 grudnia brytyjska gazeta "The Sunday Times" poinformowała, że przedstawiciel
      strony wojskowej Izraela ujawniał, że armia izraelska otrzymała już rozkaz
      premiera przejściowego rządu Ariela Sharona o wprowadzeniu gotowości na wypadek
      wojny. Jak powiedział izraelski oficer, wojska izraelskie mogą przypuścić atak
      na tajne obiekty nuklearne Iranu przed końcem marca przyszłego roku. W
      informacji tej czytamy, że po otrzymaniu od Sharona rozkazu specjalne oddziały
      wojskowe Izraela podniosły stopień gotowości. Wojska izraelskie zbudowały już w
      części północnej Iraku bazę wojskową a specjalne oddziały wojskowe Izraela
      znalazły już na terenie Iranu kilka irańskich fabryk do wzbogacania uranu,
      które nie są znane Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej. W informacji
      twierdzono także, że jeśli akcja militarna zostanie zatwierdzona, to wojska
      lądowe i lotnicze Izraela natychmiast przypuszczą atak na obiekty nuklearne
      Iranu. Informacja ta, powołując się na słowa przedstawiciela strony wojskowej
      Izraela twierdziła, że wojska izraelskie wybrały marzec przyszłego roku jako
      termin podjęcia akcji militarnej z powodu tego, że w owym czasie Iran może już
      opanować kluczową technologię i zdolność do produkcji głowic nuklearnych.

      W mediach międzynarodowych ciągle się twierdziło, że Izrael akcją militarną
      zburzy obiekty nuklearne Iranu. Wcześniej, w roku 1981, bombowce izraelskie
      zburzyły obiekty nuklearne Iraku na peryferiach jego stolicy ? Bagdadu, i tym
      całkowicie zniszczyły program jądrowy Iraku. Ówczesny minister obrony narodowej
      Izraela to właśnie obecny premier przejściowego rządu Izraela ? Ariel Sharon.
      Informacja w "The Sunday Times" jest bardzo szczegółowa, co więcej podano w
      niej nawet nazwiska znanych osób, stąd natychmiast przyciągnęła ona dużą uwagę
      opinii publicznej całego świata.

      Rząd izraelski szybko informację tę skomentował. W wywiadzie udzielonym Radiu
      Izraela przedstawiciel tego kraju odpowiedzialny za politykę zagraniczną
      Ministerstwa Obrony Narodowej Izraela Amos Gilad powiedział, że w chwili
      obecnej metoda dyplomatyczna nadal jest pierwszym wyborem do zabronienia
      Iranowi posiadania broni nuklearnej, ale jednocześnie przyznał on, że stojąc
      przed groźbą akcji nuklearnej ze strony Iranu Izrael będzie konsekwentnie
      oceniać odpowiednią sytuację dyplomatyczną, strategiczną i bezpieczeństwa i nie
      wyklucza użycia wszelkich możliwych metod. Zaznaczył on, że w wypadku kiedy
      wszelkie wysiłki dyplomatyczne doznają klęski użycie sił zbrojnych może być
      jedyną metodą do całkowitego rozwiązania irańskiego problemu nuklearnego.

      Ostatnio, napięte stosunki między Izraelem a Iranem stały się coraz
      groźniejsze. Premier Izraela Ariel Sharon ogłosił, że Izrael nie może przyjąć,
      że Iran będzie posiadał broń nuklearną. W tym samym czasie prezydent Iranu
      Mahmud Ahmadinedżad opublikował przemówienie o "zniesieniu Izraela z mapy", i
      twierdził rzekomo, że Izrael powinien być przeniesiony do Europy. 9 grudnia
      minister obrony narodowej Izraela Shaul Mofaz ostro skrytykował słowa Mahmuda
      Ahmadinedżada. Zaznaczył on, że Izrael musi wprowadzić gotowość, aby przy
      zastosowaniu formy niedyplomatycznej uporać się z programem jądrowym Iranu.
      Media izraelskie także domagają się inicjatywy w przypuszczeniu ataku na
      obiekty nuklearne Iranu.

      Analitycy wzięli pod uwagę to, że choć przywódcy Izraela stanowczo i
      niezachwianie przeciwstawiają się programowi jądrowemu Iranu, niejasno
      przyznają i niejasno negują tego, czy Izrael zastosują siły zbrojne w sprawie
      izraelskiego programu nuklearnego. Obserwatorzy są zdania, że robiąc tak Izrael
      ma na celu zarówno pozostanie siebie przestrzeni w działalności dyplomatycznej
      jak i prowadzenie kooperacji z irańską polityką USA. Ostatnio, sekretarz
      generalny Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej Mohamed el Baradei
      nieimiennie ostrzegł Izrael, żeby nie burzył reaktorów jądrowych Iranu.
      Zaznaczył on, że siły zbrojne jednego kraju nie powstrzymają innego kraju od
      produkowania broni nuklearnej, a tylko spowodują surowy odwet przeciwnej strony
    • usa_sa_ss [...] 12.12.05, 22:23
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • zigzaur Parę słów prawdy o Linii Maginota 12.12.05, 23:38
      W roku 1940 Francja przegrała z Niemcami ale nie na Linii Maginota lecz w Belgii
      i w regionie graniczącym z Belgią. Atak niemiecki na Linię Maginota nastąpił
      dopiero po Dunkierce. Wcześniej Niemcy nie odważyli się.
      Atak na Linię Maginota zaangażował niemieckie siły liczące 240 tysięcy,
      przeciwko którym broniło się 22 tysiące Francuzów. Do rozbicia co lżejszych
      bunkrów użyto moździerzy kalibru 420 mm produkcji firmy Skoda, bomb lotniczych o
      masie 1 tony oraz dział kalibru 88 mm (użytych później w Tygrysach). Cięższe
      bunkry pozostały nienaruszone. Linia Maginota poddała się dopiero po politycznej
      kapitulacji Francji. Podobnie było w Alpach. Tam 60 tysięcy wojsk górskich z
      powodzeniem broniło się przeciwko armii włoskiej liczącej 310 tysięcy żołnierzy.
      • presentation1 Re: Parę słów prawdy o Linii Maginota 12.12.05, 23:42
        polecam
        pl.chinabroadcast.cn/
        • presentation1 Re: Parę słów prawdy o Linii Maginota 12.12.05, 23:45
          Nie dosc ze chinski za darmo to egzotyczne ciekawostki
          • presentation1 Re: Parę słów prawdy o Linii Maginota 12.12.05, 23:47
            To juz nie ciekawostka ale fakt.
            najnowszego raportu OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju)
            wynika, że Chiny pokonały USA pod względem wartości eksportu w sektorze IT.

            Chiński eksport takich towarów, jak laptopy, telefony komórkowe czy aparaty
            cyfrowe, wzrósł w 2004 roku o 46% i osiągnął wartość 180 miliardów dolarów.
            Stany Zjednoczone zanotowały natomiast od 2003 roku wzrost wartości eksportu o
            12% - do 149 miliardów USD.

            Chiny są bliskie pokonania USA także pod względem wartości całkowitego obrotu
            towarami z segmentu technologii informatycznych. W roku 1996 łączna wartość
            eksportu i importu tego typu dóbr Chińskiej Republiki Ludowej wynosiła 35
            miliardów USD, obecnie zaś 329 miliardów. W tym samym czasie wartość
            amerykańskiego handlu wzrosła z 230 do 375 mld.

            Zdaniem niektórych ekspertów dane te wskazują, iż Państwo Środka nie chce być
            producentem prostych towarów, takich jak tekstylia, obuwie czy tworzywa
            sztuczne, ale rozwój ma zamiar oprzeć na najnowocześniejszych technologiach.

            Ponadto opracowywanie przez Chińczyków własnych standardów technologicznych,
            dotyczących na przykład telefonów komórkowych, fotografii cyfrowej czy sieci
            bezprzewodowych, jest interpretowane jako próba zdominowania światowego rynku
            IT.

            Specjaliści uważają, że gdyby nie ograniczenia handlowe stosowane przez państwa
            Zachodu, Chiny rozwijałyby się jeszcze szybciej niż obecnie.

            Chiński przemysł IT jest wciąż jednak uzależniony od zewnętrznych dostawców
            najbardziej zaawansowanych układów scalonych. Ich producenci, chcąc chronić
            własną pozycję, nie decydują się na produkcję kości w Państwie Środka. Może się
            to jednak szybko zmienić, gdyż chińscy producenci czynią bardzo szybkie postępy
            technologiczne.
            • skipper_ Re: Parę słów prawdy o Linii Maginota 13.12.05, 00:08
              nastepny mitoman wierzacy w "potege" chin...

              > Chiński eksport takich towarów, jak laptopy, telefony komórkowe czy aparaty
              > cyfrowe, wzrósł w 2004 roku o 46% i osiągnął wartość 180 miliardów dolarów.
              > Stany Zjednoczone zanotowały natomiast od 2003 roku wzrost wartości eksportu o
              > 12% - do 149 miliardów USD.

              tyle, ze wiekszosc tego exportu z USA idzie do chin jako
              najwazniejsze komponenty "chinskiej" elektroniki...

              > Ponadto opracowywanie przez Chińczyków własnych standardów technologicznych,
              > dotyczących na przykład telefonów komórkowych, fotografii cyfrowej czy sieci
              > bezprzewodowych, jest interpretowane jako próba zdominowania światowego rynku
              > IT.

              i jakiez to "nowe" standardy? bo na razie cos malo slychac...

              • presentation1 Re: Parę słów prawdy o Linii Maginota 13.12.05, 12:20
                A jakiez to nowe komponenty?Juz dzis USA bez Chin to bankrut.Ostatnio pojawily
                sie slowa o embargo z Chin.Ucichlo to szybciej niz sie zaczelo.Stany sa w
                kropce.W ramach dlugow i nadwyzek Chiny wykupily za setki miliardow
                gwarantowane rzadowe papiery wartosciowe.W praktyce to oznacza mniej lub wiecej
                ze USA sa skazane na Chiny.
                • skipper_ Re: Parę słów prawdy o Linii Maginota 13.12.05, 12:31
                  presentation1 napisał:

                  > A jakiez to nowe komponenty?Juz dzis USA bez Chin to bankrut.Ostatnio pojawily

                  jesli masz np. telefon komorkowy, to zajzyj do srodka...
                  jesli masz komputer, przyzyj sie dokladnie wszystkim "scalakom",
                  tak sie sklada "medrcu", iz 49% procent exportu USA to wlasnie
                  zaawansowana elektronika...

                  > sie slowa o embargo z Chin.Ucichlo to szybciej niz sie zaczelo.Stany sa w
                  > kropce.W ramach dlugow i nadwyzek Chiny wykupily za setki miliardow
                  > gwarantowane rzadowe papiery wartosciowe.W praktyce to oznacza mniej lub wiecej
                  >
                  > ze USA sa skazane na Chiny.

                  a chiny na USA... z reszta moze pora poduczyc sie ekomonii,
                  bo posiadanie nadwyzki eksportowej wcale nie jest niczym
                  zdrowym, czego domorosli "experci" nie rozumieja, wychwalajac
                  sytuacje chin, ktore sa uzaleznione od sytuacji gospodarczej
                  importerow...
                  • presentation1 Re: Parę słów prawdy o Linii Maginota 13.12.05, 12:40
                    Nie jest zdrowe o ile nie pracuje.Akurat chinczycy (odwrotnie Rosjanie)
                    kupuja,inwestuja i pieniadz jest w ciaglym ruchu
      • usa_sa_ss [...] 12.12.05, 23:52
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • 11111 Tarcza antyrakietowa, czyli trzeba sie leczyc 13.12.05, 01:12
      Podpiszmy pakt o przyjazni i wzajemnej pomocy z mieszkancami Marsa (ktory
      bedzie kosztowal bogata i zasobna Polske 25 mld.$), bo tylko oni mogą zapewnic
      nam bezpieczenstwo a ich przyjazn nobilituje Polske, poza tym są wykladnikiem
      demokracji i praworzadnosci we wszechswiecie, juz dawno przestali torturowac i
      uzywac bialy fosfor przeciw cywilom, i zlikwidowali wiekszośc gulagow, a Polska
      podobnie jak oni, nie jest zadnym bandytą-okupantem tylko wypelnia wole Boską,
      podobnie jak marsjanscy Talibowie. Tarcza jest nam konieczna do topienia
      lodowcow i palenia miast.
    • zzaoceanu Re: Tarcza antyrakietowa, czyli kosmiczna linia M 13.12.05, 06:11
      Pan Marcin Kaczmarski podtzrymuje teze innego artykulu, ze umieszczenie element
      tarczy rakietowej w Polsce powoduje rozlam w Europie.
      Stany Zjednoczone na razie sa jedynym mocarstwem, ktore narzuca swoje racje.
      A faktem jest, ze tarcza nie jest budowana przeciw Rosji, najwiekszym
      zagrozeniem staja sie powoli Chiny. Kto tego nie widzi, jest slepy. Amerykanie
      to widza. Zabezpieczaja sie na wyrost. Jest to myslenie strategiczne.
      Niemcy i Francja chieliby miec niezalezna i silna wojskowo Europe, ale jest to
      na razie marzenie. Umieszczenie czesci tarczy rakietowej w Polsce da nam jednak
      gwarancje bezpeiczenistwa z prostej przyczyny. Nikt nie odwazy sie zaatakowac
      instalacji amerykanskich w Polsce. A to juz jest gwarancja bezpieczenstwa,
      ktorej ani Niemcy, ani Franja, ani tez Wielka Brytanie nam nie udziela.
      Historia juz nas tego nauczyla. Dla nas lepiej byc pod skrzydlami silnego, niz
      w ramionach napuszonych krzykaczy zachodnioeuropejskich.
      • presentation1 Re: Tarcza antyrakietowa, czyli kosmiczna linia M 13.12.05, 12:13
        Nikt nie odwazy sie zaatakowac
        > instalacji amerykanskich w Polsce. A to juz jest gwarancja bezpieczenstwa
        W wypadku konfliktu nuklearnego wszyscy beda atakowac wszystkich tylko nie USA
        bo to nie wypada.W wypadku konfliktu nuklearnego przyjac nalezy ze beda to dwaj
        wielcy-Rosja i USA.Jezeli chodzi o Chiny to wedlug Ciebie lezymy w
        strategicznej linii dla obrony przed ich rakietami.Totalna bzdura.Dlaczego USA
        nie zaproponuje tarczy Japonii?Tam jest druga strategiczna linia przed atakiem
        Chin?Czy chinskie rakiety beda latac jak beda chcialy nad terytorium Rosji?
        Troche to wszystko pokretne ale kazdy ma swoj sluzalczy punkt widzenia.
    • herr7 tu nie chodzi o bezpieczeństwo 13.12.05, 08:04
      Główną przyczyną jest stan elit, które rządzą Waszyngtonem i pretendują do
      rządzenia całym światem. Ludzie ci robili swoje kariery w czasach zimnej wojny
      i nikt w "demokratycznej" Ameryce nie wymusił na nich zmiany przyzwyczajeń. Są
      to ludzie skorumpowani do szpiku kości, aroganccy i cyniczni. Nic więcej.
      Wszelkie zabawki jakimi się ci ludzie zabawiają kosztują amerykańskiego
      podatnika setki milairdów dolarów, ale w tej "najdoskonalszej demokracji" jakoś
      nikt nie potrafi się zdobyć na pytanie po diabła to Ameryce jest potrzebne?
      Efekty działań tych ludzi są odwrotne do zamierzonego- im więcej Ameryka wydaje
      na swoje bezpieczeństwo tym bardziej czuje się zagrożona.

      Budowa tych instalacji na naszym terenie nie ma na celu naszego bezpieczeństwa,
      nie ma tez na celu bezpieczeństwa Ameryki. Cele są jak najbardziej doraźne-
      chodzi o wywieranie presji na Rosji. Tyle, że reakcje Rosji są umiarkowane. Oni
      po prostu nakierują swoje rakiety na cele w Polsce.
      Autor kończy swoje konkluzje stwierdzeniem, że Polska powinna szukać swojego
      bezpieczeństwa w sojuszu z Ukrainą. Jeżeli zgadzam się z całościa tego tekstu
      to nie z jego zakończeniem. Wejście Polski na Ukrainę oznacza konflikt z Rosją
      i to konflikt na smierć i życie. W Polsce nie rozumie się znaczenia Ukrainy dla
      Rosji, nie rozumie się też Ukraina to nie tylko Lwów i okolice.
    • krzysztof3 P. doktorancie Kaczmarski - tragedia, weź się pan 13.12.05, 13:23
      za uprawę szczypiorku albo mielenie kurkumy. pierwsze dwa zdania i oto mamy
      wujka sama jako bliźniaka wujka soso, czy też osłabienie nato i stosunków
      transatlantyckich (jakby to były dwa osobne byty) jeśliby nasz piekny kraj
      załapał się na kawałek systemu MD. dalej nie czytam, bo się obawiam skrętu
      kiszek. zresztą, byłem w tym roku na kilku obronach w ISM UW - poziom ten sam.
      niedouczeni, leniwi, pozbawieni możliwości uczestnictwa w konferencjach i
      seminariach międzynarodowych, zabierają głos nt. kwestii, o których nie mają
      pojęcia - zresztą dobra część 'profesoriatu' także.
      ps. nie odmawiam panu prawa do odrębnych poglądów, głoszenia. ale weź się pan
      trochę doucz, bo Osicy to teczki nosić jeszcze nie możesz
    • sapeha system HAARP w Polsce? 13.12.05, 15:34
      to bedzie powazne zagrozenie nie tylko dla Rosji ale dla calej Europy.
    • bolko_turan Tarcza rakietowa = zmodernizowany ECHELON 13.12.05, 17:39
      Tarcza rakietowa = zmodernizowany ECHELON = WYWIAD gospodarczy NSA

      Nalezy rowniez publicznie przeanalizowac czy w kwestii tarczy rakietowej
      wspolpraca z USA Polsce sie w ogole oplaca, bo nie jestem taki
      pewny...

      Jezeli Polska z tego projektu ma tyle zyskac co z wojny w Iraku, czyli nic poza
      milych slow ze strony obecnej administracji US amerykanskiej dziekujacej
      polskiemu podatnikowi za wydatki w POCZUCIE bezpieczenstwa Izraela, to raczej
      dziekujemy... Polska dzieki temu projektowi moze wiele stracic, nie tylko ze
      wzgledu na to, ze dla obrony USA zostaniemy strategicznym celem militarnym w ich
      przyszlych konfliktach globalnych i nuklearnych wojnach. Warto myslec o tym, ze
      USA w przyszlosci beda mieli wrogow ktorych dzis jeszcze nie znamy, ktorzy to
      nie koniecznie musza sie stac rowniez wrogami Polski – jako przyklad juz dzisiaj
      krystalizujacego sie konkurenta globalnego dla USA, nalezy wymienic dynamicznie
      rozwijajace sie Chiny.

      Polacy nie potrzebuja wrogow, ani wrogow starych ani tez nowych, w konfliktach w
      ktore to nas beda chcieli mieszac USA czy Izrael. Wrogow najskuteczniej pozbywa
      sie nie w militarnej konfrontacji badz zaognianiem wzajemnych stosunkow, lecz
      gospodarcza oraz polityczna wspolpraca. Polska wiecej zyskac moze jedynie
      wspolpracujac z dawnymi wrogami, robiac z nich partnerow i przyjaciol, a nie
      dajac sie obcym z siebie zrobic obiekt militarny - najlepsza inwestycja we
      wlasna przyszlosc jest bowiem zawsze gospodarczej natury. Iran Polsce nic zlego
      nie zrobil i nie mialby w tym zadnego interesu, nie inaczej ma sie z Syria badz
      Korea pln. Jezeli USA odkryja w Chinach nowego wroga, to jedynie dlatego iz
      bedzie on stanowil konkurencje dla USamerykanskiego globalnego monopolu sily.
      Chiny natomiast dla Polski nie beda stanowily zadnej militarnej konkurencji,
      gdyz Polska nie ma zadnego originarnego interesu narodowego w szukaniu
      militarnych konkurentow na obcych kontynentach.

      Jednak nie jestem a priori przeciw temu projektowi, licza sie bowiem jak zwykle
      WYLACZNIE zyski wynikajace dla Polski - taki system w Polsce rzeczywiscie moglby
      byc wielkim plusem wobec Rosji. Biorac natomiast pod uwage ze wymierajacy zywiol
      rosyjski, borykajacy sie z wlasnymi wewnetrznymi problemami, dla Polski w
      przyszlosci nie bedzie stanowil zadnego zagrozenia, wiazaca sie z owym projektem
      niekorzysc przybiera dla Polski nadwagi, gdyz US Amerykanow wladajacych w Polsce
      umieszczonym systemem i bazami, nie bedzie mozna tak sobie z Polski wyprosic,
      wowczas gdy same USA mieszajac Polske w swoje przyszle konflikty globalne,
      bycmoze rowniez dla nas Polakow stana sie zagrozeniem.

      Nalezy bowiem zauwazyc, ze USA swymi bazami oraz systemami natury wojskowej,
      coraz to bardziej okrazaja Chiny, ktore zas pod ta presja zainicjowali
      wspolprace wojskowa z Rosja. Z latwoscia mozna wiec domyslec sie ze elementy
      tarczy rakietowej zainstalowane w Polsce, beda glownie skierowana przeciw
      Chinom, czyli oprocz Rosji jedynemu konkurencyjnemu panstwu ktorego rakiety maja
      potencjal by zagrazac USA. Zasieg rakiety Iranu bowiem, nie obejmuje USA. Polska
      dajac z siebie zrobic US amerykanski obiekt natury wojskowej, w celu obrony USA
      umieszczajac silosy oraz systemy radarowe do tarczy rakietowej, automatycznie
      zostanie zaprogramowanym celem dla chinskich – i nie tylko – rakiet atomowych.
      Systemy radarowe – czyli oczy i uszy hegemona – oraz silosy rakietowe – czyli
      tarcza hegemona -, stanowia pierwszorzedny cel pierwszej fali ataku rakietowego.
      Polska dla obrony USA, zostanie poswiecona nuklearnej eksterminacji, jeszcze
      zanim sam adresat ataku nuklearnie zostanie dotkniety.

      Jezeli US amerykanskie rakiety tarczy zainstalowanej w Polsce kieruja sie
      przeciw Chinom, to bierzmy do swiadomosci ze mamy do czynienia z adresatem
      ktorego stac na ogromny arsenal rakiet atomowych jak i konwencjonalnych, arsenal
      ktory to w przyszlosci bedzie jeszcze wiekszy niz jest juz dzisiaj. Masywna
      ilosc chinskich rakiet czyni, ze czesc rakiet konwencjonalnych moze zostac
      poswiecona w celu zneutralizowania tarczy rakietowej, czyli ku zakluceniu
      funkcjonalnej obrony przed rakietami atomowymi. Chiny wysylajac masywna ilosc
      rakiet konwencjonalnych w szyku z rakietami atomowymi, konwencjonalnymi
      rakietami niszczac rakiety tarczy majace za cel sprowadzenie na ziemie wrogich
      rakiet atomowych, mimo wszystko osiagna swoj cel, wymazujac kryjacymi sie w
      szyku rakietami atomowymi kraj goszczacy system obrony USA – czyli Polske.
      Jezeli jestesmy samym sobie szczerzy, to mozemy przyznac ze tarcza rakietowa nie
      funkcjonuje, i nikogo przed atakiem nuklearnym nie chroni.

      Nalezy wiec zwazyc czy za projektem tarczy rakietowej, przypadkiem nie kryje sie
      cos innego. Odpowiedz na to co moze kryc sie za owym projektem tarczy
      zainstalowanej w srodku Europy, zostanie nam udzielona gdy przypatrzymy sie
      temu, co wraz ze silosami rakietowymi ma zostac uruchomione – mianowicie
      zmodernizowane systemy informacyjne NSA, czyli oczy i uszy hegemona. Nalezy byc
      swiadomym ze USA realizujac projekt tarczy rakietowej w Polsce, zainstalowaliby
      zmodernizowane systemy do projektu informacyjnego ECHELON (oraz inne/podobne
      systemy informacyjne), ktore dzis np. w Niemczech US amerykanskiemu wywiadowi
      gospodarczemu NSA, sluza do podsluchu biznesu zachodnioeuropejskiego oraz
      polityki. Mozemy byc pewni ze rozmiary w Polsce zainstalowanych zmodernizowanych
      elementow systemu ECHELON, co do wydajnosci jak i nowoczesnosci, przerastalyby
      to, co system w Niemczech juz dzis umozliwia NSA.
      USA realizujac projekt tarczy rakietowej w Polsce, w rzeczywistosci budujac
      sobie nowa od siebie zalezna baze w Europie, chce ubezpieczyc swe gospodarcze
      oraz polityczne interesy w UE.

      Echelon

      pl.wikipedia.org/wiki/Echelon


      Echelon Project - NSA Defense Intelligence


      home.flash.net/~bob001/echelon.htm



      Instalacja silosow rakietowych a zatem i rowniez instalacja systemow
      informacjnych NSA, nie jest zadnym transferem technologicznym ani tez inwestycja
      w gospodarke polska, nie jest wiec czyms na czym technologicznie gospodarka
      polska a zatem i konkurencyjnosc Polski by zyskala, lecz ubezpieczenie
      gospodarczych interesow USA w Europie. Umozliwianie rozbudowanemu systemowi
      informacyjnemu obcego wywiadu, na ziemi polskiej, w przyszlosci czerpania
      informacji z dziedziny naukowej, gospodarczej oraz politycznej naszego panstwa
      oraz naszych europejskich sojusznikow na rzecz bezpieczenstwa gospodarki USA,
      jest sabotazem konkurencyjnosci Polski.

      Wywiad gospodarczy NSA sluzy pobranymi informacjami gospodarczymi jak i
      politycznymi US amerykanskiemu biznesowi, broni bowiem ich interesy przed
      globalna konkurencja, wtym rowniez polska. Jezeli NSA beda sklonni podzielic sie
      z Polakami wiedza np. o niemieckich technologiach badz projektach politycznych
      lub gospodarczych w Polsce, to mozemy byc pewni ze NSA z drugiej strony np. z
      Niemcami beda handlowali naukowa wiedza generowana w Polsce, informacjami z
      dziedziny politycznej oraz przyszlymi polskimi technologiami. Takie sa reguly
      handlu, i o handel informacjami wynikajacy z tego projektu tu wlasnie chodzi...

      Kraj jest silny sila SWYCH obywateli. Dzieki ciezkiej pracy Polakow,
      konkurencyjnosc oraz technologiczny poziom Polski rozwijaja sie
      dynamicznie z kazdym rokiem, by perspektywicznie w bliskiej przyszlosci dogonic
      zachodnich konkurentow - polski patriota powinien czynic wszystko, by ow trend
      nie byl chamowany lub zatrzymany, natomiast sie zdrowo rozwijal i to z wlasnej
      sily polskich obywateli. Polacy dzisiaj nad tym ciezko pracuja by Polska w
      przyszlosci byla technologicznie nowoczesnym panstwem bedacym w stanie globalnie
      konkurowac wlasnymi technologiami i w Polsce generowana wiedza - polskie firmy i
      technologie jak i wiedza naukowa w przyszlosci beda stanowily konkurencje nie
      tylko dla firm i techno
      • bolko_turan Re: Tarcza rakietowa = zmodernizowany ECHELON 13.12.05, 17:42
        Polacy dzisiaj nad tym ciezko pracuja by Polska w przyszlosci byla
        technologicznie nowoczesnym panstwem bedacym w stanie globalnie konkurowac
        wlasnymi technologiami i w Polsce generowana wiedza - polskie firmy i
        technologie jak i wiedza naukowa w przyszlosci beda stanowily konkurencje nie
        tylko dla firm i technologii z USA.

        NSA informujac amerykanski biznes, transferujac poza krajem generowana wiedze,
        badz informujac o obcych politycznych lub gospodarczych projektach i
        technologiach stanowiacych konkurencje dla firm z USA - obojetnie czy to w kraju
        badz poza krajem - jedynie czyni to co ma za zadanie: NSA gwarantuje
        bezpieczenstwo we wlasnym panstwie, dbajac o gospodarcze bezpieczenstwo i
        konkurencyjnoc swego rodzimego biznesu.

        Ponadto nalezy pamietac, ze zaloga systemu nie bedzie polska, a nawet tam
        stacjonowane wojsko nie bedzie
        polskie - wszyscy oni beda dbali jedynie o interesy USA, nie zas Polski. Dotyczy
        to rowniez US Amerykanow polskiego pochodzenia stacjonowanych w tym celu w
        Polsce, ktorzy to holdujac ichniej fladze narodowej, sa lojalni interesom USA,
        nie zas interesom Polski.

        Niegdys Krzyzacy byli najwiekszym i wiernym sojusznikiem Polski, dzis sa nim
        USA. Zapraszanie obcych wojsk do pobytu w Polsce to zdrada Polski, rowna
        zaproszeniu Krzyzakow na lono ojczyzny. Ziemia wolnej Polski jest swieta i
        nietykalna dla obcego wojska, nie robi sie geszeftow ani z bezpieczenstwem
        Polski ani wolnoscia...

        Juz dzis moge sobie wyobrazic jakiej to kategorii beda ci Polacy, cieszacy sie z
        tego ze USA systemami stacjonowanymi w Polsce, szpieguje polskich politykow,
        naukowcow, polski biznes i pobiera informacje o politycznych, badz gospodarczych
        projektach polskich firm, oraz o przyszlych rodzimych technologiach, wtym
        rowniez wojskowych... Nalezy byc swiadomym ze USA beda o tejze naukowej wiedzy
        generowanej w Polsce jak i o owych projektach - ktore to dla US amerykanskich
        firm badz technologii w przyszlosci beda mogly stanowic konkurencje -
        poinformowany, jeszcze zanim beda one zrealizowane przez nasze firmy.

        Zanim sie podejmie jakies decyzje, nalezy byc swiadomym iz zawsze jest
        niekorzystnie, gdy da sie nabrac na machnizm fobii wszelkich masci, szerzonych i
        kultywowanych - obojetnie czy to przez Rosjan czy USA - w celu sterowania
        zbiorowa psychodynamika polskiego spoleczenstwa... Jezeli polityczny rezyser ma
        zamiar zrealizowac cel polityczny w kraju wlasnym badz obcym, ale cel ow nie
        znajduje poparcia w danym spoleczenstwie, to rezyser przy pomocy penetrowania
        konkretnej fobii, potrafi socjotechnicznie skonstruowac kulisy na ktorych tle,
        owe spoleczenstwo samo z siebie bedzie prosilo o zrealizowanie owych celow rezysera.
        Germanofobia, rusofobia, arabofobia, eurofobia jak rowniez inne polityczne fobie
        (zreszta np. tez judeofobia, badz fobia przed USA czy masonami) to mechanizm
        ktory na mnie nie dziala, stad tez sprawe probuje sobie rozstrzygnac racjonalnie.
    • zirby Do promotora mgr Marcina Kaczmarskiego 14.12.05, 19:54
      Szanowny Panie Profesorze!
      Niech Pan natychmiast złoży do Rady Wydziału/Instytutu wniosek o skreslenie z
      listy doktorantów Marcina Kaczmarskiego. Jest to bowiem nieuk i ignorant, na
      dodatek na tyle pozbawiony samokrytycyzmu że swoje nieuctwo prezentuje
      publicznie, w ogólnopolskiem dzienniku o dużym nakładzie. Dyrdymały jakie
      wypisuje na temat amerykańskiej "tarczy antyrakietowej" wołają o pomstę do
      nieba, ujawniając jednocześnie, że doktorant jest funkcjonalnym analfabetą,
      niezdolnym do wyszukania i zrozumienia szeroko dostępnych na wymieniony wyżej
      temat materiałów. Kilka co "smakowitszych" wypocin Kaczmarskiego:
      - "Obecny system MD w prostej linii wywodzi się od inicjatywy SDI (Gwiezdnych
      wojen )"
      Nie istnieje żaden "system MD". Obecnie kończy się I etap budowy, Midcourse
      Defense Initiative (MDI), który jest częścią programu NBMD (National Balistic
      Missile Defense). Jest to system bazowania naziemnego, który z inicjatywa SDI
      (Space Defense Intiative) nie ma NIC wspólnego.

      - "Kreml z kolei dysponował i dysponuje systemem przeciwrakietowym wokół Moskwy
      zbudowanym dekadę wcześniej"

      Radziecki (a obecnie rosyjski) system obrony oparty o 36 pocisków ABM-4 Gorgon
      (rosysjkie oznaczenie A-135) jest powszechnie -
      także w Rosji - uważany za bezużyteczny. Dzieje się tak z dwóch powodów: po
      pierwsze jest on niezdolny do odparcia ataku więcej niż 4 pocisków na raz, z
      powodu przestarzałego systemu kierowania ogniem;
      po drugie pociski wyposażone są w głowice nuklearne o mocy 1Mt, przy zasięgu
      horyzontalnym rakiety zaledwie 350 km. Eksplozja już jednej takiej głowicy, a
      dokładniej towarzyszący jej impuls elektromagnetyczny
      spowoduje... ZNISZCZENIE pozostałych rakiet, teoretycznie mogących jeszcze
      strącać dalsze nadlatujące wrogie pociski. Taki impuls byłby również morderczy
      dla radiolokatoró naprowadzania, systemów łaczności, zasilania
      i 99% WSZEKIEJ elektroniki na ziemi w promieniu kilkuset km od miejsca wybuchu.


      - "Wyniki dotychczas przeprowadzonych testów są fatalne. Antyrakiety jak na
      razie nie strąciły żadnego celu w warunkach zbliżonych do bojowych. Przywołany
      przez Autora przykład udanego testu systemu MD niewiele ma wspólnego z dyskusją
      na temat udziału Polski. Był to bowiem test systemu morskiego, który, jak sama
      nazwa wskazuje, nie jest rozmieszczany na lądzie. Istotne jest to o tyle, że
      planowany system przechwytywania rakiet w środkowej fazie lotu (a taki miałby
      być rozmieszczony w Polsce), jak na razie nie działa, i to do tego stopnia, że
      od roku 2002 zawieszono jego testy. Warto też mieć na uwadze, że w budżecie na
      rok finansowy 2006 fundusze przeznaczone na ten rzekomo wspaniały system spadły
      o 8,5 proc. (prawie 900 mln dol mniej)"

      z 6 przeprowadzonych jak dotąd prób, 5 było udanych. Ostatnia miała miejsce w
      lutym br, gdzie odpalona z bazy na Hawajach rakieta
      trafiła i zniszczyła pozbawioną ładunku bojowego głowicę rakiety balistycznej.
      Testy "systemu morskiego" czyli okrętów wyposażonych w system kierowania walką
      Aegis i pociski Standard SM-3 (o czym Kaczmarski wyraźnie nie wie)
      są jaknabardziej związek z tarczą antyrakietową, jest to bowiem podsystem MDI,
      tyle że podlegający dowódctwom regionalnym (PACAF, EUCOM i CENTCOM)
      komponent "bojowy" tarczy.
      W 2002 roku zawieszono testy MDI, ponieważ... osiągnął on wstępną gotowość
      operacyjną! W pażdzierniku 2005 w bazie Ford Relly na Alasce umieszczono w
      wyżutni 9 posick rakietowy systemu MDI i wprzęgnięto go w cykl normalnych d
      dyżurów bojowych. 2 dodatkowe pociski dyżurują w bazie Vanderberg w Kaliforni.
      Docelowo pocisków ma być 20 (16 na Alasce, 4 w Kaliforni), który to stan
      przewidywany jest do osiągniecia w roku 2006.
      Fundusze na porogram obcięto o 8,6% ponieważ okazały się one niepotrzebne, gdy
      system osiągnął sprawność wcześniej
      niż oczekiwano - owe 900mln dolarów to po prostu pieniądze przewidziane na
      zbędne juz w tej chwili testy.

      Szanowny Panie Profesorze! Gorąco namawiam do zweryfikowania poziomu wiedzy
      pańskiego doktoranta. Pół biedy gdybz ośmieszal się on na własny rachunek - ale
      swoją ignorancją wystawia też na szwank autorytet Pana Profesora.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka