simplex 03.01.06, 21:46 Gdzie jest artykuł Majcherka??? Czyzbym byl slepy? ;) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nick3 Może to ostudzi doktrynerów rynku 03.01.06, 22:09 "Socjalizm" (troska państwa o równomierny rozwój różnych warstw społeczeństwa) nie jest "złodziejstwem" jak powtarza w koło głos mądrości narodu. To po prostu odpowiedzialność za społeczeństwo. A ubodzy to niekoniecznie "nieroby", lecz ludzie wyrzuceni na margines przez obiektywnie działające mechanizmy ekonomiczne. Warto przypomnieć sobie, że rozwój kraju to nie tylko wzrost PKB. Szwecja (ta straszliwa "socjalistyczna" Szwecja!) naprawdę jest społeczeństwem bardziej rozwiniętym niż USA. Odpowiedz Link Zgłoś
usiruf Re: Może to ostudzi doktrynerów rynku 03.01.06, 22:16 > Warto przypomnieć sobie, że rozwój kraju to nie tylko wzrost PKB. > Szwecja (ta straszliwa "socjalistyczna" Szwecja!) naprawdę jest społeczeństwem > bardziej rozwiniętym niż USA. Mierzac....co? Skoro nie PKB. > A ubodzy to niekoniecznie "nieroby", Ciekawe kto tak twierdzi. Moze mylisz ubogich z wyludzaczami rent i zasilkow? Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Re: Może to ostudzi doktrynerów rynku 03.01.06, 23:05 Niestety gospodarka tej wspaniałej Szwecji socjalistycznego eksperymentu równiez nie wytrzymała. I tam tez sie skonczyło. TO SE NE VRATI PANE HAVRANEK! Odpowiedz Link Zgłoś
qpalzm Re: Może to ostudzi doktrynerów rynku 04.01.06, 03:15 Taaaa, tacy jak ty już od dwudziestu z górą lat wieszczą Szwecji upadek, ale jakoś nic złego się od tamtej pory nie stało. Odpowiedz Link Zgłoś
bezrobotny55 Re: Może to ostudzi doktrynerów rynku 06.01.06, 03:48 Autor zwrotu: "bezrobotni - ludzie wyrzuceni na margines przez obiektywnie działające mechanizmy ekonomiczne" zapewne nie wie, że to nie obiektywne mechanizmy ekonomiczne skłoniły kolejne rządy po 1989 r. do likwidacji komunistycznych fabryk, bez równoległgo zapewnienia nowych miejsc pracy. Kto powiedział, oddam wam landy wschodnie bez jednego wystrzału? Kto wyliczył, ze na naszym terenie ma pozostać 500 tys. gospodarstw rolnych zamiast 2,5 mln? Kto wyliczył, ze na naszym teerenie ma mieszkać docelowo 28 mln euroludzi? Czy to obiektywne mechanizmy zapewniaja pracę kolesiom od wladzy, a takim jak ja 56-letnim bezrobotnym, bez znajomości u ludzi wladzy - pracy nikt nie daje od 5 lat -w tym "euro-rynkowym" kraju? Odpowiedz Link Zgłoś
usiruf Rety co to za bzdury? 03.01.06, 22:14 Na co telefon komórkowy komuś, kto nie ma co jeść i nie ma jak na jedzenie zarobić? Komunistyczne myslenie, kazdy ma przeciez takie same potrzeby. Ludzie sa wolni i moga sobie wydac pieniadze na co chca (nawet jak maja nieduzo). A Leszczyńskiemu wara od tego na co wydaja. Moga na wiecej jedzenia a moga na telefony. Leszczyński wysmiewa statystyki Majcherka jako bez sensu a sam jako lepszych uzywa tego: "Socjologowie prosili, aby ocenić swoje dochody w skali od 1 do 9" Aha, i zrzedzacy Polacy miely wypasc dobrze? Zreszta kazdy w Polsce wie ze swoja zamoznosc nalezy ukrywac. Jakby uzywac tego kryterium jako miarodajnego najbogatsi na swiecie sa Chinczycy jako najbardziej optymistyczni. Bzdurna "polemika" Odpowiedz Link Zgłoś
dupcsyjon Re: Rety co to za bzdury? 03.01.06, 23:52 Chinczycy juz maja 175 mln zamoznych ludzi, ktorych stac na luksusowe artykuly jak smochody. Chinska armia glodujacych rosnie jeszcze szybciej. Jest to szczegolnie widoczne wsrod chlopow, ktorym konfiskuja ziemie bez zadnych odszkodowan. W 2005 zanotowano 74 000 protestow przeciwko skorumpowanej lokalnej administracji. Czesto dochodzi do krwawych incydentow jak ten w grudniu zginelo ponad stu demonstrantow, ale wladze ujawnily tylko kilkunastu. Innych pocichu pogrzebala w nieznanym dla rodzin miejscu. usiruf napisał: > > Jakby uzywac tego kryterium jako miarodajnego najbogatsi na swiecie sa > Chinczycy jako najbardziej optymistyczni. > Bzdurna "polemika" Odpowiedz Link Zgłoś
usiruf Re: Rety co to za bzdury? 04.01.06, 17:01 To o czym piszesz jest jak najbardziej prawda. To co napisalem ja tez, bo sa najbardziej optymistyczni a to zdaniem L wlasciwe kryterium pomiaru. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Re: Bieda naprawdę istnieje 03.01.06, 23:02 Właśnie, gdzie jest artykuł Majcherka? Pan - bodajze Leszczynski - o czyms pisze, ale o czym? O tekturowych domach w Afryce, za które trzeba płacić czynsz w Schylingach? Ciekawi mnie, co ten Pan chce powiedzieć? Bo jeżeli sie zastanowie nad swoim zyciem teraz i wówczas, a od razu mowie, ze aktualnie moge powiedziec bardziej "super cienko" niz "wporzoniu" o mojej sytuacji materialnej - to niestety stwierdzam, że mi sie obiektywnie poprawiło! I niestety, także tym, ktorym jest obecnie zle lub bardzo zle, również sie poprawiło, w porównaniu z tym co było wczesniej! Oczywiscie, mieli kiedys kupe nic niewartego pieniadza (nie wszyscy). Ale za ten pieniadz mogli tez g. kupic i g. zalatwic, zwlaszcza te 12-25% go niemających biednych ludzi w owych czasach! Ich sytuacja była gorzej jak zła. Jako student obserowalem matke, ktora pracowała w opiece społecznej. I niech mi nie mowi ktos, ze wowczas nie było biedy wrzeszcącej do nieba! Po prostu kłamie, albo nie zna faktów! Wówczas jedno było było: POWSZECHNA CENZURA dopuszczająca jedynie informacje o powszechnej szczesliwosci i o 10 gospodarce świata. Wielu naiwniaków nadal w to wierzy! Odpowiedz Link Zgłoś
qpalzm Re: Bieda naprawdę istnieje 04.01.06, 03:17 A ty, zdaje się, g...o zrozumiałeś z tekstu Leszczyńskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
dupcsyjon Pomyliles jedna syjonistyczna gazete z jej siostra 03.01.06, 23:35 Rzeczpospolita. To tam Majcherek sie produkuje. Odpowiedz Link Zgłoś
ziuta38 Re: Pomyliles jedna syjonistyczna gazete z jej si 03.01.06, 23:52 Jesus-Maria,sami zydzi wokol. Odpowiedz Link Zgłoś
dupcsyjon Re: Pomyliles jedna syjonistyczna gazete z jej si 03.01.06, 23:55 A kto jest wlascicielem GW? Kto jest wlascicielem Rzeczpospolitej? Odpowiedz Link Zgłoś
cynik9 Re: Bieda 04.01.06, 01:19 Leszczynski widzi kapitalizm tak jak wszyscy marksisci oraz niestety spora czesc ludzi w Europie: jak gre w Monopol. Zero-sum game. Moj zysk musi byc twoja strata. Kamienicznicy sie wciaz bogaca, paupers wciaz ubozeja. Panie Leszczynski, czasy sie zmienily. Kapitalizm i wolny rynek sa sprawdzona metoda na powiekszanie tego tortu ktory socjalisci zawsze chca dzielic. Samo dzielenie biedy nigdy jej nie zlikwiduje. Kup sobie pan raczej "Kolonistow z Katanu" i pograj, a Monopol wyrzuc pan do kosza. Odpowiedz Link Zgłoś
bd_007 Re: Bieda 04.01.06, 09:30 Witam, > Leszczynski widzi kapitalizm tak jak wszyscy marksisci oraz niestety spora > czesc ludzi w Europie: jak gre w Monopol. Zero-sum game. Moj zysk musi byc > twoja strata. Kamienicznicy sie wciaz bogaca, paupers wciaz ubozeja. > Panie Leszczynski, czasy sie zmienily. Kapitalizm i wolny rynek sa sprawdzona > metoda na powiekszanie tego tortu ktory socjalisci zawsze chca dzielic Nie wiem czy zdajesz sobię z tego sprawę, ale juz od dobrych ponad 200 lat wykształceni ekonomiści rozumieją, że miara dobrobytu jest użyteczność (utility), a nie majątek. Miar typu PKB per capita używa się ze względów pragmatycznych (łatwość pomiaru). Oczywiście, że gospodarka nie jest grą o sumie zerowej, ale z punktu widzenia teorii użyteczności, nawet redystrybucja (czyli wysmiewane przez Ciebie 'dzielenie tortu') również nią nie jest. Ciekawe, ze wszyscy ekonomiści, nawet ci ultraliberalni, akceptują twierdzenie o malejącej krańcowej użyteczności pieniądza, a jednak niechętnie przyjmują wynikający z niej w sposób logiczny wniosek o tym, że redystrybucja zwiększa sumaryczną użyteczność. Dobrobyt społeczny jest zawsze jakąś wypadkową między powiększaniem tortu i jego dzieleniem. Zresztą owo dzielenie wcale nie musi przebiegać i nie przebiega, jak to się powszechnie wydaje, od bogatych do biednych. Aaron Director pokazał, że w typowych gospodarkach kapitalistycznych faktyczna redystrybucja, uwzględniająca inwestycje w infrastrukturę, biegnie od bogatych i biednych do klasy średniej. pozdrawiam, BD Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorzlubomirski Zgadza sie ale tylko z punktu widzenia 04.01.06, 15:45 utylitarystow, ktorych filozofia moralna jak i polityczno gospodarcz jest obecnie w glebokim kryzysie i chyba juz sie nie podniesie. teoria zwiekszania uzytecznosci publicznej jest nielogiczna i doprowadza do licznych poradkoksow. Np: wezmy walki gladiatorow. Definiujac cel spoleczny jako maksymilizacje uzytecznosci jak najwiekszej ilosci ludzi stwierdzimy ze walki gladiatorow sa dobrem gdyz uzytecznosc i dobro powiedzmy 50 tys ludzi jest wieksze niz tragedia 2 gladiatorow, jezeli preferencja tych 50 tys byloby ogladanie takiego spektaklu. Chcac zwiekszyc uzytecznosc mozemy cos takiego transmitowac przez telewizje. Oczywiscie mozna powiedzeic ze nikt obecnie nie chce ogladac walk gladiatorow (watpliwe) ale byly takie czasy ze ludzei wlasnie mieli takie preferecje, a dobro u utilitarystow jest postrzegane jak realizowanie preferecji. Poczucie szczescia czy statysfakcji ze zrelaizowanej preferncji jest kryterium definiowania dobra. Realizacje preferencji jak najwiekszej ilosci ludzi winna byc celem panstwa. Rynek mial byc tym mechanizmem kotry to robi jednak jak dobrze napisales redystrybucja i progresywne podatki (po rewolucji marginalistycznj) powinny dopelniac obrazu. Ultraliberalizm i libertinizm (tak to nazywaja w USA) broni rynku w zupelnie inny sposob jednak te teorie sa zupelnie pozbawione zdrowego logicznego fundamentu. Przypomne nie jest nim efektywnosc, nie moze tez byc gwaracja wolnosci (bylo wiele krajow z porzadkiem ultrarynkowym pozbawionnych wolnosci politycznych i odwrotnie - Skandynawia). Nozick probowal wymyslic tutaj nowa argumentacje ale zostala ona zniszczona przez marksistow van Parijsa i Cohena. Jedyna koheretna teoria w nurcie liberalnym jest teoria Rawlsa - egalitaryzmu liberalnego lub liberalizmu egalitarnego. Jest to teroia tak znaczaca ze juz prawie od 30 lat praktycznie zdominowala mysl polityczna, zeby nie napisac zmonopolizowala na Zachodzie. Druga glowna teoria jest marksizm, ktory przeszedl do analiz etycznych i rozpocza budowe koncepcji sprawiedliwosci (tez spolecznej) co doporwadzilo go w latach 90 ubieglego wieku do koncepcji bliskih Rawlsowi. Nie bez znaczenia jest komunitaryzm; Utylitaryzm i ultraliberalizm odgrywaly pewno role jeszcze do lat 80 obecnie sa w glebokim odwrocie i terotycznie tak bledne ze wydaje mi sie nie do obrony na dluzsza mete. Nie rozpatruje tu teroii religijnych (np: chrzescijanstwo) gdyz posluguja sie one pojeciemi nie z tego swiata i w przypadku kazdego probelmu moga do niego uciec. Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorzlubomirski Co za bzdury 04.01.06, 15:15 Marks postrzegal wyzysk w prymitywnych formach spolecznych takich jak feudalizm, wczesny kapitalizm, kapitalizm wielkoprzemyslowy jako podstawowy warunke akumulacji kapitalu i inwestycji a przez to postepu. Gdyby robotnikom kapitalisci placili ich sporawiedliwy udzial w wyprodukownym produkcie nie byloby by akumulacji kapitalu i zysku do reinwestowania. Problem polega na tym ze kapitalista kupujac prace od pracownika nie kupuje pracy wlozonej w dany produkt (wtedy musialby zaplacic za nia dokladnie tyle uzyskal na rynku za produkt minus koszty stale i materialu). Tak sie nie dzieje gdyz kapitalista kupuje nie prace ale CZAS PRACY i moze z nim zrobic co chce. Na czas pracy stajemy sie niewolnikami i jedny wybor jest miedzy stopniem wyzysku. Oczywiscie szukamu pracy tam gdzie przy naszych kwalifikacjach wyzysk jest najmniejszy. Zwiazek zysku z wyzyskiem dowodzil matematycznie slynny japoski ekonomista matematyk Moriszyma (teorem Marksa). Alr to niewazne gdyz wyzysku Marks nie postrzega jako cos zlego gdyz w rozpatrywaniu problemow spoleczno-ekonomicznych rezygnuje on z ocen etycznych. Wedlug jego teroii wyzysk jest usprawiedliwiony niskim stopniem rozwoju strodkow produkcji - nawet w kapitalizmie. Z czasem jednak w raz z postepem naukowo techniczny, jak i wzrostem poziomu wyksztalcenia i swiadomosci spoleczenstwa, wyzysk stanie sie zbedny i nie do zakceptownia dla swiadomych obywateli, wtedy nastapi zmiana systemu, jednak do tego czasu bedzie on odgrywal swoja pozytywna role stanawiac zrodlo kapitalu i inwestycji. Poczytaj sobie lepiej marksa a nie pisz bzdur. Z tego co widze to w Polsce nawet komuniscie Marksa nie czytali, tak jak katolicy nie czytaja Bibli. Odpowiedz Link Zgłoś
lucky81 Re: Co za bzdury 18.01.06, 06:50 > (wtedy musialby zaplacic za nia dokladnie tyle uzyskal na rynku za > produkt minus koszty stale i materialu). Co za kompletna bzdura. Gdyby tak było, nikt nikogo by do niczego nie zatrudniał, bo i po co? Przykład. Wygrałeś los na loterii, 1000000 zł. Ale masz 30 minut na odebranie nagrody, po drugiej stronie miasta. Bierzesz taksówkę. Ile zapłacisz taksówkarzowi za wykonaną pracę? 1000000 zł? Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorzlubomirski Re: Co za bzdury 18.01.06, 10:44 Nie rozumiesz. Kazdy zysk kapitalisty jest wyzyskiem (wedle tej teorii), tzn wyzysk jest immanentna cecha pracy najemnej, gdyz nie pracownik ale kapitalista decyduje co sie dzieje z tak zwana wartoscia dodatkowa czyli zyskiem. Kapitalista jedynia dostarcza kapital nie wykonujac zadnej pracy. Wiele ludzi mysli ze kapitalista to przedsiebiorca - nic bardziej blednego. Moze byc tak ale nie musi. Zarobek przedsiebiorcy jest usprawiedliony jego praca. Kaptialista nie musi nic robic. Przedsiebiorca ktory bazuje na wlasnym kapitale pobiera zysk tak z kapitalu jak i ze swojej pracy, na dobra sprawe moglby zatrudnic dyrektora, wtedy mialby zysk tylko z kapitalu, ktroy jest wyzyskiem, gdyz nie pochodzi z pracy. Przedsiebiroca bez kapitalu jest tak wyzyskiwaczem jak i wyzyskiwanym. Oczywiscie wszystko to nawet wedlug marksa jest usprawiedliowne stosunkowo niskim stopniem rozwoju. Nie chodzi o to zeby nie bylo zysku ergo kapitalu ale raczej kto nim wlada. Wedlug Marksa ostatecznie zysk powiniem byc poddany kontroli nie paru ludzi, ktorzy z jego wytworzeniem maja niewiele wspolnego, ale tym ktorzy go wytwarzaja. Mozna powiedziecc ze jego socjalizm jest udemokratyzowaniem kapitalizmu. Zeby to zrozumiec musisz wejsc na wyzszy stopien abstrakcji a nie pozostawac w logice konkretengo spoleczenstwa. W kapitlaizmie jest jasne ze jedynym zrodlem kapitalu jest zysk a kapital posida kapitalista. W socjalizmie akumulacja nie jest inna z tym ze kapital posiada ten kto go wytwarza, czyli jest posidany demokratycznie - wspolnie, to tworzy nowe teoretyczne problemy ale o tym kiedy indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
sobekx Re: Bieda naprawdę istnieje 04.01.06, 07:51 bieda jest bez względu na to, jak mocno zaciśniemy powieki - bieda jest w każdym systemie - nie wiem czy Leszczyński proponował zabrać bogatym i dać biednym (co byłoby na dłuższą metę nieefektywne), ale chwała mu za to, że psuje nastrój co niektórym; bieda jest oczywiście problemem ekonomicznym ale głównie społecznym, wiąże się z patologiami, przestępczością, alkoholizmem, narkomanią, brakiem wykształcenia, brakiem dobrych wzorców w danym środowisku, dziedziczeniem apatii i braku perspektyw - może z pespektywy Warszawy tego nie widać; poziom cywilizacyjny polskiego społeczeństwa nie jest za wysoki, dlatego nawet mimo dużego wzrostu gospodarczego, przy stałej poprawie życia 80% społeczeństwa pozostała część może biednieć jeszcze bardziej - dlatego wzrost ilości sprzedaży samochodów, pralek, telewizorów LCD czy odtwarzaczy mp3 nijak sie ma do biedy marginesu społecznego - tu potrzebny jest program rządu i organizacji pozarządowych; np. becikowe z pewnością w tym nie pomoże, a może odnieść odwrotny skutek Odpowiedz Link Zgłoś
efg No dobrze, ale to tylko biadolenie. 04.01.06, 09:17 Zresztą bieda biedzie ne równa, prawda ? Bieda amerykańska wynika z niecheci do pracy. Polska - róznie, troche tez z powodu niecheci do pracy, troche z ozekiwania na opieke państwa, niezaradność, chorobe.Rozwój gospodarczy nie zlikwiduje biedy tylko zrealatywizuje sens tego pojecia. Odpowiedz Link Zgłoś
konserwa7 Czerwony Leszczynski 04.01.06, 12:16 Czerwony Leszczynski pewnie najchetniej by nas (Polaków) widzial wysiedlonych na Syberie -do tego kraju wiecznej szczesliwosci, gdzie kwitnie rownosc i braterstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
nordwest11 Re: Czerwony Leszczynski 04.01.06, 13:51 Bzdury piszesz, w artykule Leszczyńskiego nie ma żadnych takich twierdzeń. Leszczyński napisał że w Polsce istnieje bieda, wbrew hurraoptymizmowi i empirycznej ślepocie Majcherka głoszącego że biedy w Polsce nie ma. Tyle i tylko tyle. PKB nie jest jedynym wskaźnikiem zamożności i biedy, a wprost przeciwnie - używanie PKB jako jedynego miernika zafałszowuje rzeczywistość. Wzrost biedy w Polsce w ostatnich latach jest widoczny gołym okiem, wystarczy przejść się po dowolnym dużym mieście także którymś z tych uchodzących za zamożne np. Kraków, Wrocław czy Poznań. Tylko trzeba odejść trochę poza najlepsze pasaże i centra handlowe. To się zobaczy biedę. Powróciły zjawiska których nie było w II połowie lat 90-tych: - coraz więcej biednie ubranych ludzi także młodych w wieku 30- 40- lat, wcale nie meneli czy kloszardów, ale ubranych naprawdę biednie - coraz więcej drobnego nędzarskiego handelku - renciści sprzedający pęczki cebuli czy czosnku z gazety rozłożonej na ziemi - coraz więcej tanich marek piwa, które są sprzedawane teraz także w miejscach, gdzie jeszcze kilka lat temu był tylko Żywiec, Lech czy Tyskie - wielki powrót kolorowych tanich oranżad i tym podobnyc tanich produktów żywnościowych z najniższej półki itd. itd. Odpowiedz Link Zgłoś
technoseksualista Bieda jest wszędzie nawet w Szwecji i Szwajcarii 04.01.06, 14:35 Ale socjalizm biedy nie zlikwiduje co najwyżej zrobi jej eutanazję albo przyciemni okna w manierze 'obscure' żeby nie było jej widać. Odpowiedz Link Zgłoś
konserwa7 Moze zasilki za male? 04.01.06, 15:57 Socjalizm to taki ustrój, który bohatersko zmaga się z problemami nieznanymi w innych systemach. Zawsze beda zyli ludzie ktorym nie chce sie pracowac i wola wegetowac, tego nie zmieni wiekszosc ustrojow (poza moze nazizmem i stalinizmem). Natomiast w naszym kraju powstal socjalistyczny ustroj republiki bananowej, ktory zniszczyl klase srednia. Mamy obecnie oligarchie i cholote. Odpowiedz Link Zgłoś
mniklas5 Re: jezeli 18.01.06, 00:21 nie mam 1o tysiecy zlotych dochodu miesiecznie czuje sie biedny Odpowiedz Link Zgłoś