Dodaj do ulubionych

Tylko pstry wrócił

30.01.06, 21:22
A niektóre ptaki już nigdy nie zastaną swoich opiekunów.
Obserwuj wątek
    • wami41 [...] 30.01.06, 21:57
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • greykley Mam nadzieje ze beda mogli odkupic swe golebie i 30.01.06, 22:11
      powrocic do swej pasji. Oni je kochali. dlatego razi mnie jak forumowicz sie z tego smieja, nie rozumieja
      co te ptaki znacz, ile czasu im poswiecili.....
      • chantal11 Re: Mam nadzieje ze beda mogli odkupic swe golebi 30.01.06, 22:15
        wami41 to człowiek bez pasji.Zal mi go,bo pustak
        • roro68 Re: Mam nadzieje ze beda mogli odkupic swe golebi 30.01.06, 22:56
          Niestety tak to już jest, że przy katastrofach po uwzględnieniu ofiar w
          ludziach podlicza się straty materialne. Najlepsze z tych gołębi były warte
          tyle, co dobrej klasy samochód. Takie są fakty.
      • wami41 [...] 31.01.06, 11:38
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • rogatadusza Re:Golebie 31.01.06, 01:31
      Plakac sie chce..........takie wszystko smutne
      • skun2 Re:Golebie 31.01.06, 02:59
        też kiedyś "miałem" gołębia:)
        Ale tylko przez rok, przylatywał 3 razy dziennie na balkon - pił, żarł i
        odlatywał.
        Wcześniej tam była ranna sierpówka i widocznie dlatego, moze szukał żony n.p. a
        połąpał się, że tu gołąb przebywał?
        Najlepsze, że kotka chciała się z nim zakolegować, kładła się na boku,
        (okazywanie uległości), jakiś instyntk macierzyński jej się włączył?
    • haritka Miłość do zwierząt jest najprawdziwsza :) 31.01.06, 08:01
      Od 3 lat w moim domu znajdują schronienie gołębie wymagające leczenia,
      odkarmienia, schronienia.Kiedy przychodzi czas wypuszczamy je na wolność.
      Kiedys to były dla mnie takie tam ptaki srające-brudzące. Od kiedy miałam
      szansę poznać bliżej ich charakter, zdolność uczenia się, troskliwość a przede
      wszystkim adaptacje człowieka do stada i odwrotnie - jestem zakochana w tych
      ptakach.
      I uwazam za normalna troske o ptaki, ktore zostaly w hali.
      • knidyjka Re: Miłość do zwierząt jest najprawdziwsza :) 31.01.06, 10:17
        mam nadzieję ,że wszystkie ocalałe ptaki,
        wrócą do swych wyzdrowiałych właścicieli.
      • wami41 Re: NA WSZYSTKO JEST MIEJSCE I CZAS 31.01.06, 11:42
        haritka napisała:

        > Od 3 lat w moim domu znajdują schronienie gołębie wymagające leczenia,
        > odkarmienia, schronienia.Kiedy przychodzi czas wypuszczamy je na wolność.
        > Kiedys to były dla mnie takie tam ptaki srające-brudzące. Od kiedy miałam
        > szansę poznać bliżej ich charakter, zdolność uczenia się, troskliwość a
        przede
        >
        > wszystkim adaptacje człowieka do stada i odwrotnie - jestem zakochana w
        tych
        > ptakach.
        > I uwazam za normalna troske o ptaki, ktore zostaly w hali.


        Wez sobie dobra duszo tych 500 golebi ktore trzyma moj sasiad. Ciekawy jestem
        jak bedziesz znosila te tony gowna spadajace na twoja szlachetna glowke co
        dnia, czy bedziesz taka wspolczujaca?
        • aintno1 Re: NA WSZYSTKO JEST MIEJSCE I CZAS 31.01.06, 12:10
          może twoja główka tym ptakom się z czym innym kojarzy...
    • kipasku Re: Tylko pstry wrócił 31.01.06, 11:29
      A może jeszcze wrócą jak w piosence “Una Paloma Blanca” ?

      When the sun shines on the mountain
      And the night is on the run
      It's a new day
      It's a new way
      And I fly up to the sun
    • danuta501 Re: Tylko pstry wrócił 31.01.06, 13:07
      To jest straszne, za te wszystkie zaniedbania, powinno sie wszystkich pozamykac
      za kratki, dla przykladu i postrachu dla innych, ktorzy sobie przepisy
      lekcewaza.
      • assixyazi Re: Tylko pstry wrócił 31.01.06, 16:27
        danuta501 napisała:

        > To jest straszne, za te wszystkie zaniedbania, powinno sie wszystkich
        pozamykac
        >
        > za kratki, dla przykladu i postrachu dla innych, ktorzy sobie przepisy
        > lekcewaza.
    • fryderykus jelsi sie skrzyzują z dzikimi golebiami to --> 31.01.06, 14:45
      bedziemy mieli na placu piekne rasy czesc z tych golebi napewno niewruci do wlascicieli tylko zacznie zycie w centrach miast
    • m744 Re: Tylko pstry wrócił 31.01.06, 15:41
      BARDZO WAPÓŁCZUJĘ WSZYSTKIM KTÓRZY STRACILI SWOJE PTAKI.PRAWDZIWY CZŁOWIEK NIE
      OGRANICZA SWOJEJ MIŁOŚCI DO LUDZI ALE OBDZIELA NIĄ TAKZE ZWIERZĘTA .REDAKTOROW
      PROSZĘ O WIĘCEJ INFORMACJI O GOŁĘBIACH KTÓRE PRZEŻYŁY KATASTROFĘ A wszystkim
      wrażliwym ludzdziom przesyłam serdeczne pozdrowienia.
    • assixyazi Re: Tylko pstry wrócił 31.01.06, 16:19
      To takie przygnębiajace,ludzie cierpią od ran ,od strat najbliższych ,do tego
      te gołębie ,te mądre ptaki ,ptaki które po mimo wszystko wracają do swoich
      gniazd.
      Nie wszystkie jednak powrócą. Ludzie i gołębie w tym przypadku to jak
      rodzina. To wszystko tak boli......
    • andrzej.musial Re: Tylko pstry wrócił 31.01.06, 17:33
      Jasne, ze zwierzeta sa bardzo wazne. Ale juz w kilku wypowiedziach pojawily sie
      pewne absurdalne stwierdzenia, ktore wymagaja wyprostowania. Po pierwsze nie
      porownujmy milosci do ludzi z miloscia do zwierzat, a juz na pewno milosci do
      zwierzat nie nazwyajmy najprawdziwsza, gdyz brzmi to co najmniej infantylnie.
      Po drugie, zwierzeta nigdy nie byly, nie sa i nie beda madre, z bardzo prostej
      przyczyny. W odroznieniu od czlowieka ich dzialaniami nie kieruje rozum, a
      jedynie instynkt. Tyle ode mnie. Na koniec chcialem napisac, ze bardzo
      wspolczuje wszystkim, ktorzy utracili owoc swej mozolnej kilku, a czasami
      kilkunastoletniej pracy. Wierze jednak, ze ich zywa pasja nie pozwoli im
      spoczac i podejma trud od nowa. Chcialbym im zyczyc wszystkiego najlepszego w
      ich zamierzeniach.
      • akoto Re: Tylko pstry wrócił 31.01.06, 18:05
        Stworzenie - czy to człowiek, czy zwierzę - nie musi byc mądre, żeby mogło być
        kochane. Współczuję i ludziom, i zwierzętom.
        • rybka789 Re: Tylko pstry wrócił 31.01.06, 21:06
          Mozna zwierzeta kochac jak ludzi. Zwierzach w domu to czesto jak członek
          rodziny.. o którego sie dba, leczy i traktuje z szacunkiem naleznym członkom
          rodziny.
          Oprócz instynktu mają rozum
          Choć przywiązanie i miłośc czasem przegrywa niestety z instynktem
          Pozdrawiam i polecam tym którzy tego nie rozumieja przyjrzec sie prawdziwym
          miłośnikom zwierzat.
          Mam nadzieje ze wszytski ptaki wrócą do domów w których bedzie na nie ktos
          czekał.
          • andrzej.musial Re: Tylko pstry wrócił 31.01.06, 21:26
            No prosze nie podwazajmy faktow. Zwierzeta rozumu nie maja. A co do milosci.
            Jak mozemy kochac je jak ludzi, skoro one nie potrafia artykulowac swoich
            uczuc, gdyz po prostu ich nie potrafia nazwac. A dlaczego? Bo nie maja rozumu.
            Badzmy rzeczowi w takich sprawach i odrozniajmy przywiazanie od milosci i
            instynkt od rozumu. Pozdrawiam
            • koloratura1 Re: Tylko pstry wrócił 31.01.06, 22:15
              A miałeś Ty, Andrzej, kiedy psa? Takiego prawdziwie Twojego, chowanego od
              szczeniaczka, przez wiele, wiele lat?
              I w nosie mam Twoje "mądrości", zwłaszcza tę o artykułowaniu uczuć. Pewnie, że
              żadne zwierzę niczego nie wyartykułuje, bo nie ma możliwości posługiwania się
              językiem wogóle, nie tylko nazwania czegokolwiek. Natomiast znakomicie potrafią
              uczucia okazać, bez słów.
              Jednocześnie - zasługujesz chyba na Nobla, skoro tak precyzyjnie potrafisz
              określić, co to takiego miłość i równie precyzyjnie potrafisz postawić granicę
              między miłością a przywiązaniem.
              Zapewniam Cię jak najbardziej rzeczowo: można kochać swego psa (jak nie wierzysz
              - porozmawiaj o tym z jakimś samotnym właścicielem czworonoga). I z całą
              pewnością można się czuć kochanym przez swego psa.

              Współczuję Ci.
            • megasia Re: Tylko pstry wrócił 01.02.06, 11:12
              Musiał musiał się wypowiedzieć. On wie lepiej niż inni. Proponuję, żeby wszyscy
              kochający się do niego zwrócili - tylko on, Andrzej M. wie co jest milością a
              co nią nie jest. Jeżeli obiekt waszych uczuć (człowiek) nie potrafi uczuć
              wyarykułować - to nie miłość. Brawo, cóż za porażająco prosta, nie - raczej
              prostacka definicja. Noworodka też nie można kochać, bo nie nazywa swych uczuć?
              Żałosny.
      • pattynka Re: Tylko pstry wrócił 01.02.06, 11:49
        musiał
        a te "mundrości" to z radia maryja. Co za paranoja z tym rozdzielaniem miłości
        do zwierząt i ludzi. Miłość jako uczucie jest jedna. Zastanów się co za
        głupstwa wypisujesz. Bardzo dobrze,że pomagano i ludziom i gołębiom bo to ZYWE
        i CZUJĄCE stworzenia.
        • upierdliwy_dziad Re: Tylko pstry wrócił 01.02.06, 13:50
          Jednym z aspektów miłości jest uprawianie seksu.

          Czy rzeczywiście w takim razie miłość jest jedna i tylko jedna?
          Człowiek kocha zwierzę, tata córeczkę, babcia wnuczka, ciocia Fela swoje roślinki doniczkowe... Powyższy aspekt też tam się odnajduje?

          Jeśli nie to chyba jest wiele typów miłości.
    • unicef123 Re: Tylko pstry wrócił 01.02.06, 15:01
      a co z tymi ptakami ,które wiernie czekają na swojego pana. Telewizja ciagle je
      pokazuje .To są wyjatkowe ptaki : wierne i mądre .Czytałam o nich w broszurkach
      wydawanych przez chodowców.
      Jesli nam sie wydaje ,że one nie czują tego co się stało to jestesmy w błędzie.
    • dominik666 Re: Tylko pstry wrócił 01.02.06, 22:02
      niektórym z was te gołębie wydziobały resztki mózgu...
    • leszek.sopot Top Gun także 01.02.06, 23:07
      Top Gun jest w pierwszej trójce najszybszych gołębi pocztowych w Polsce. Klatki
      z tak rzadkimi okazami ustawiono na samym środku hali, w miejscu, gdzie spadły
      najcięższe elementy konstrukcji dachu.
      Czekał na dachu
      - Nie wierzyłem, że mógł ocaleć - mówi pan Jerzy. - Zresztą zwierzęta były
      mniej istotne. Pod gruzami zostali przyjaciele.
      Jerzy Tokarz w głębi duszy liczył na to, że jeszcze ujrzy swojego pupila. Kiedy
      stracił nadzieję, zdarzył się cud. - Przyleciał! Usiadł na dachu gołębnika. -
      Serce waliło mu jak młot. W końcu uciekł z prawdziwego piekła - cieszy się pan
      Jerzy


      tinylink.com/?LA1jY5cy2y
    • hperska Re: Tylko pstry wrócił 09.02.06, 19:21
      gzie i kogo powiadomić, jeśli sie znajdzie gołębie z tej katastrofy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka