Dodaj do ulubionych

Becik, dzieci - i co dalej?

24.03.06, 22:07
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • o.porfirion Prorodzinne podatki. 24.03.06, 22:32
      Przede wszystkim podatki: przy obliczaniu naleznego podatku we Francji
      uwzglednia sie liczbe dzieci bedacych na utrzymaniu. Jest to jeden z
      najistotniejszych punktow polityki prorodzinnej: i chyba trzeba by przeniesc to
      do Polski: np: przy 1 dziecku placi sie podatek (na osobe) + dziecko obliczajac
      go od lacznego dochodu pary podzielonego przez 2,5 przy 2 dzieci dzieli sie
      przez 3 itd itp. Proste i skuteczne.

      Nb. ostatnio w Niemczech rzucono haslo by w dwa lata zrobic przedszkola
      calkowicie bezplatne, pytanie czy im sie uda czy nie - niemniej swiadczy to o
      tym, ze polityka prorodzinna jest na dosc wysokim miejscu w hierarchii spraw...

      Dobrze, ze wreszcie zaczeto u nas zauwazac to i isc w te strone. Pomimo tego ze
      moze mozna nie lubiec w kraju inicjatorow takiej polityki i ich hasel to chyba
      nie ma juz watpliwosci, ze spojna polityka prorodzinna jest potrzebna.

      • olsen.pl Re: Prorodzinne podatki. 25.03.06, 11:21
        Artykuł ten nie wniósł nic nowego i chyba tylko obalił mit Francji i Szwecji,
        nawet jeśli nie miał takiego zamiaru. A to dlatego, że nie jest żadną tajemnicą,
        że ile by się władowało pięniędzy w socjal i jakich by się nie wdrażało
        pomysłów, przyrost naturalny w całej Europie jest ujemny.

        Nie ma co się łudzić, na razie nikt nie ma pomysłu jak rozwiązać ten problem.
        Powrót do tradycyjnej rodziny jest już niemożliwy w tej części świata, nawet
        supersocjal i różne ulgi tylko oddalają w czasie to co nieuknione, imigranci się
        nie asymilują, a z obecnymi są coraz większe problemy. Nie pomaga też walka z
        instytucją rodziny przez pewne środowiska, nie pomaga też prawo, które w teorii
        równając i chroniąc jedną płeć przed drugą, tylko coraz bardziej oddala od
        siebie kobiety i mężczyzn.

        Być może w ogóle ta sprawa jest beznadziejna i tylko kwestią czasu jest koniec
        Europy takiej jaką znamy. Bo jednak najbardziej potrzebne są zmiany w ludzkiej
        świadomości, ale to ostatnie na co liczę. W cywilizacji opartej na kulcie
        pieniądza i wygodnego życia dzieci tylko przeszkadzają i są mało komu potrzebne.
        • ohmygoodnes Niestety - proces nieodwracalny 26.03.06, 07:31
          Emancypacja kobiet = mniej dzieci.

          coraz mniej kobiet chce byc w 100% zaleznych od swoich mezczyzn, rzucic prace i
          kariere dla dziecka. no i nic dziwnego. Becikowe powinno wynosic 50.000 zlotych.
          Niestety jedyne zrodlo skad mozna tez pieniadze wziac... to emerytury...

          newsy z 26 marca 1956:
          ZSRR: projekt atomowej lokomotywy
      • koniecdemokracji Re: Prorodzinne podatki. 25.03.06, 20:09
        Dzieci przynoszą bociany
        • p.s.j Re: Prorodzinne podatki. 25.03.06, 21:04
          Nieprawda, żadne dziecko nie przyniosło mi jeszcze nigdy bociana.
          • starania_pl Niepłodność omijany temat 25.03.06, 23:22
            A ja tu poruszę temat, o którym wszyscy demografowie zapominają. W Polsce 20%
            par ma problem z zajściem w ciążę (co 5 małżeństwo). Leczenie w ogóle nie jest
            sponsorowane przez Państwo i omijam już drażliwy temat in vitro.
            Badania hormonalne diagnozujące problem pełen zestaw to około 1000 zł leki tu
            różnie ale zaczyna się od 100 zł miesięcznie.
            Efekt: późne leczenie pierwsze dziecko około 30-35 roku życia po latach walki.
            Pary, które nie moga mieć dzieci wstydzą się o tym powiedzieć w efekcie w
            statystykach wpisują się jako te, które na razie nie chcą dzieci.

            We Francji, którą Pańśtwo podali w artykule leki na niepłodność są refundowane
            (80%) czyli cykl stymulacyjny w Polsce kosztuje 1000-2000 zł we Francji 200-300
            zł dodatkowo in vitro jest tam refundowane bez ograniczeń ile razy się chce ( w
            Polsce koszt 10-14 tys. zł) wszelkie zabiegi, badania, itd refunduje Pańśtwo.
            Jak sobie porównacie to zadziwiająco współczynnik dzietności jest wyższy w
            krajach gdzie leczenie niepłodności jest refundowane.
            ---------------
            forum.starania.pl/
            • jpar proby in vitro 26.03.06, 09:43
              pelne sa refundowane 3 razy! W Niemczech trzeba poniesc 50% kosztow samemu, to i
              tak duzo wiecej pomocy jak w Polsce
            • katmoso Re: Niepłodność omijany temat 26.03.06, 14:00
              oczywiście to staje sie coraz bardziej dotkliwym problemem. i po częsci wina
              lezy po stronie kiepskiej edukacji seksualnej. młode dziewczęta nie chodza do
              ginekologa, bo nikt im nie mówi, ze powinny sie co jakis czas przebadac.
              lekarze też nie przejmuja sie ich dolegliwościami, albo po prostu faszerują
              hormonami bez badań, co może tylko jeszcze bardziej zaszkodzić. 25letnia
              kobieta idzie do lekarza, bo zaczyna myslec o dziecku. po kilku latach leczenia
              i starań może udać jej sie zajsć w ciążę, donosić ją. może nawet urodzi
              szczęsliwie dwoje czy troje dzieci. jednak wiekszosć kobiet zaczyna leczenie
              zbyt późno. a im później tym trudniej. i nie zawsze od razu trafi sie na
              kompetentnego, przyjaznego lekarza. i nie każdego stać na najskuteczniejsze
              leki. należałoby w ramach polityki prorodzinnej zacząc od fachowej i
              bezproblemowej opieki lekarskiej nad kobietami. dofinansowanie leczenia jest
              sensowniejsze od "zachęcania" becikowym.
        • koalanw Re: Prorodzinne podatki. 26.03.06, 00:09
          A bociany sniety mikoalaj na ptasia grype.
    • zymzyk dzieci a pieniadze 25.03.06, 10:01
      bo jak Tu wychowac dzieci w takim kraju


      poza polska inaczej
    • komentator4 Mało dzieci 25.03.06, 10:34
      Duża liczba emerytów, mała liczba pracujących - to przecież automatycznie
      powinno rozwiązać problem bezrobocia. Powinniśmy się z tego cieszyć. Czy w tym
      kraju już nikt nie umie myśleć pozytywnie i kompleksowo?
      • ylemai Re: Mało dzieci 25.03.06, 10:53
        hihi, mała liczba emerytów.
        wymrzemy z głodu i chłodu, chorób itp. nam nikt nie da emerytury, nikt nie
        opłaci kosztownej medycyny geriatrycznej.

        może i lepiej tak. starość dla większości ludzi (poza wyjątkami typu Lema czy
        Bertranda Russela) to masakryczny okres życia.
    • meritum3 Dzieci znajduje się w kruchce 25.03.06, 10:36
      Też pytanie Dzieci biorą się z berecikowego .
      • drab7 Re: Dzieci znajduje się w kruchce 25.03.06, 10:59
        czyli system zaczyna działać w sto lat po rozpoczęciu dyskusji......
        • andreas.ss Re: wszystko przez kobiety!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.03.06, 11:19
          wszystko przez kobiety - współczesne kobiety boją się odpowiedzialności, są
          niedojrzałe emocjonalnie, dopiero około 40 zaczynają myśleć-wcześniej zachowują
          się jak dziewczynki , które chcą mieć lalke Barbi i to co reklamuują w
          telewizji.

          Bardzo mało kobiet zarabia wystarczająco dużo , aby zapewnić dziecku godziwy
          byt.Ile kobiet zarabia ponad 4000 zł netto, czyli 6000 zl brutto?

          Zresztą matka powinna poświecać dziecku min. 5-6 godzin dziennie.Dzisiejsze
          niedojrzałe kobiety wolą biegać po supermarketach z koszykiem szukając promocji.
          • daena1985 Re: wszystko przez kobiety!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.03.06, 11:48
            jasne. jestesmy na tyle bezczelne ze same chcemy decydowac o sobie, ze chcemy
            sie rozwijac, kształcic byc niezalezne.to szczyt wszystkiego prawda?zamiast
            siedziec w domu przy garach i podawac piwo męzowi ..
            smiac mi sie chce jak czytam takie posty. a moze trzeba sie tez zastanowic nad
            odpowiedzialnościa wspolczesnych mezczyzn?(a raczej chlopcow) co szukaja zabawy
            a nie powaznego zwiazku?bo jako nie mam ochoty na samotne macierzynstwo...
            niestety mezczyznie nie zaczynaja myslec nawet po 40 roku zycia...a ojciec nie
            powinien poswiecac dziecku czasyu?tylko matka jest od "brudnej roboty" jak
            dziecko juz z pieluch wyrosnie to dumny tatus moze sie przed znajomymi
            pochwalic, co?uwazam ze w tym iejscu jest dyskryminacja mezczyzn -odbiera im
            sie prawo do uczestniczenia w pierwszych miesiacach zycia dziecka i przyznaje
            sie je tylko matce.dlaczego?
            • andreas.ss Re: wszystko przez kobiety!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.03.06, 12:00
              jasne. jestesmy na tyle bezczelne ze same chcemy decydowac o sobie, ze chcemy
              > sie rozwijac, kształcic byc niezalezne.to szczyt wszystkiego prawda?

              rozwijać? ile kobiet się tak naprawde rozwija? Czy jak sie "rozwijasz" 10-12
              godzin dziennie w pracy to jest rozwój czy może UCIECZKA PRZED PUSTKĄ
              EMOCJONALNĄ, SAMOTNOŚCIĄ I NIEDOJRZAŁOŚCIĄ SPOŁECZNĄ?

              zamiast
              > siedziec w domu przy garach i podawac piwo męzowi ..

              to, że masz takie doświadczenie z domu rodzinnego nie oznacza , że jest tak
              wszędzie.Widać jak bardzo mocno masz ten "wzór" wyryty w głowie. Lęk przed
              związkiem , bo "będe podawać piwo mężowi" , hehehe, myślenie 8-latki.
              • daena1985 Re: wszystko przez kobiety!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.03.06, 13:46
                co cie obchodzi czy ja przed czyms uciekam czy nie?talk bardzo cie b oli ze po
                prostu kobiety same chca decydowac o swoim zyciu?z moze ja wole pracowac 10 12
                godzin niz rodzic dzieci?co?moze nie chce miec ich po prostu bo uwazam ze dobra
                matka nie bedzie. nie sadzisz ze jednak powinnismy pozostawic kobietom decyzje
                co do posiadania dzieci??hm..myslisz ze bycie samotna matka jest ok?mama
                wychowala mnie i moja siostre sama, bo jej maz nie byl na tyle dojrzaly i
                odpowiedzialny do tego zeby uniesc ciezar posiadania dwojki dzieci, w tym
                jednej chorej. wiec nie chrzan mi tu o nieodpowiedzialnych kobietach.
                jak "przychodzi co do czego" to i tak kobieta dziwga to wszystko.

                i nie mam zadnych lęków przed zwiazkiem.ale nie mam ochoty byc z kims tylko po
                to zeby nie byc samotna. "lepiej byc samemu niz z byle kim"
                i co rozumiesz pod pojeciem niedojrzalos spoleczna, co?
          • e.day Re: wszystko przez kobiety!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.03.06, 12:39
            Z całą pewnością mogę zaświadczyć, że do posiadania dziecka trzeba współpracy
            mężczyzny i decyzja tylko i wyłącznie do kobiety nie należy, a przynajmniej
            należeć nie powinna. Sytuacja, w której "ona" decyduje sama i zachodzi w ciążę
            bez pytania czy "on" chce zostać ojcem, też jest chyba dość niewygodna. Panowie,
            lubicie być "wrabiani" w dziecko?
            Podobnie wychowanie i dzielenie trudów (w tym kosztów) wychowania jest sprawą
            dwojga i niesłychane są dla mnie wywody utrzymane w takim tonie jak Twoje.
            Widać że w pewnych kwestiach związanych z chowaniem dzieci pojęcie masz mierne.
            Choćby Twoje pretensje, że taka ma dochody rzędu 4 - 5 tys. i spokojnie mogłaby
            utrzymać za to dziecko. No i owszem, taki dochód bez problemów w większości
            przypadków wystarczy do uchowania co najmniej dwójki zdrowych dzieci na
            przyzwoitym poziomie - gdyby nie drobiazg: jeśli kobieta zajmuje się tym
            dzieckiem/dziećmi postulowane przez Ciebie minimum czasowe, nie ma większych
            szans na utrzymanie tych dochodów na tym poziomie właśnie. Nader rzadko da się w
            jednym czasie zarabiać i zajmować dzieciątkiem.
            To akurat wiem z autopsji. Moje "4-5 tys. miesiecznie" to brak urlopu od 7 lat,
            praca do późnych godzin nocnych, zero wolnych weekendów, wieczne zmęczenie,
            niedospanie, ciągłe życie w niedoczasie. Nie ma mowy o "5-6" godzinach dziennie
            dla mojego dziecka, jest dużo mniej. Nie ma mowy o wyszarpaniu dla swoich
            rozrywek choćby i godzinki dziennie.
            Nie sądzę, aby na podobny model życia dało się namówić wiele kobiet, tylko
            dlatego, że jakiś mniej lub bardziej milutki samczyk oświadczy, że posiadanie
            dzieci to sprawa kobiet, a jeśli tych dzieci nie ma, to jest to li i wyłącznie
            wina niedojrzałych idiotek, które zamiast namnażać się na potęgę ośmielają się
            wybrać inny model życia albo - o zgrozo - zażądać od samczyka możliwie szybkiego
            przeobrażenia się w Mężczyznę, dojrzałego do współdecydowania a potem
            współodpowiedzialności za wspólne potomstwo.
            Pozdrawiam i życzę rozwagi w postępowaniu - także pisząc na forum
            • andreas.ss Re: wszystko przez kobiety!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.03.06, 14:04
              Moje "4-5 tys. miesiecznie" to brak urlopu od 7 lat,
              praca do późnych godzin nocnych, zero wolnych weekendów, wieczne zmęczenie,
              niedospanie, ciągłe życie w niedoczasie. Nie ma mowy o "5-6" godzinach dziennie
              dla mojego dziecka, jest dużo mniej

              czy uważasz się za osobę niezależną czy za niewolnika?

              widocznie nie należysz do osób zbytnio inteligentnych , skoro jak sama
              piszesz:"...wieczne zmęczenie,niedospanie, ciągłe życie w niedoczasie....",
              czyli taki chomik w obracającym się bębnie.

              czy masz wyrzuty sumienia, że dziecku poświecasz więcej czasu niż pracy? Dużo
              więcej, stosunek 4:1 dla pracy. Czas mija, dziecko rośnie.
              • scarlett_kapusta Re: wszystko przez kobiety!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.03.06, 14:28
                może nie zauważyłaś, ale za coś trzeba to dziecko wychować
                • delfina77 Re: wszystko przez kobiety!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.03.06, 15:40
                  Kolejny geniusz, pochwal się może ile sam masz dzieci, ile czasu z nimi
                  spędzasz i jak pomagasz matce swoich dzieci pogodzić pracę z rodzicielstwem. W
                  gębie każdy jest mocny, gorzej jak się przejdzie do konkretów... Większość
                  kobiet w Polsce chce mieć dzieci (przeczytaj jeszcze raz artykuł bo widocznie
                  czegoś nie zrozumiałeś), 40-parę procent dwójkę a 30-parę kobiet trójkę lub
                  więcej. Jak widzisz, jeśli chodzi o nasz kraj, problem nie leży w niechęci
                  kobiet do posiadania dzieci, lecz w czym innym. Mi przychodzi do głowy parę
                  przyczyn: 1)nieznalezienie mężczyzny, który chciałby mieć dzieci i który
                  wspierałby kobietę, 2)brak pracy i perspektyw na nią, 3)brak własnego
                  mieszkania, 4)niewystarczające środki finansowe, mimo posiadania pracy przez
                  oboje potencjalnych rodziców. Jeśli chodzi o mnie to chcę mieć dzieci i
                  planujemy z mężem dwójkę, jednak tak naprawdę po urodzeniu pierwszego
                  zdecydujemy, czy zechcemy mieć więcej, bo nie wiem czy damy radę z wydatkami. O
                  trójce i większej ilości nawet nie myślę, bo nie chcę, żebyśmy wszyscy
                  wegetowali...
                  • e.day Re: wszystko przez kobiety!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.03.06, 18:53
                    Trzymam kciuki za to planowane dzieciątko :-) oby zdrowe i radosne było!
                    Poza tym życzę wszystkim kobietom, które chcą być matkami, aby trafiały na
                    samych udanych - odpowiedzialnych, rzetelnych, kochających - partnerów. Ojców,
                    mężów, opiekunów.
                    Podejrzewam, że taki "andreas" sam w sobie absorbuje swoją kobietę na tyle, że
                    czasu na dziecko już może jej po prostu nie starczy... ;-)
              • e.day Re: wszystko przez kobiety!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.03.06, 18:49

                > czy uważasz się za osobę niezależną czy za niewolnika?

                jak najbardziej pracuję dla siebie i swojej rodziny z własnej i nieprzymuszonej
                woli.
                Uważam się za osobę niezależną. Nie proszę nikogo o kasę "na waciki".

                > widocznie nie należysz do osób zbytnio inteligentnych , skoro jak sama
                > piszesz:"...wieczne zmęczenie,niedospanie, ciągłe życie w niedoczasie....",
                > czyli taki chomik w obracającym się bębnie.
                >
                > czy masz wyrzuty sumienia, że dziecku poświecasz więcej czasu niż pracy? Dużo
                > więcej, stosunek 4:1 dla pracy. Czas mija, dziecko rośnie.


                Samczyku milutki, zbyt szybko i płytko oceniasz innych ludzi, zwłaszcza kobiety.
                Od chomika w bębnie różni mnie to, że z mojej pracy poza kasą, zmęczeniem i
                stresem mam _sporo_zdrowej_satysfakcji_. Z kolei związek między domniemanym
                brakiem mojej inteligencji a zapracowaniem wydaje mi się dziwnie niejasny.
                Czyżbyś chciał mnie urazić/sprowokować?
                Wyrzutów sumienia nie mam, bo dziecko chce jeść, ubierać się i chodzić do dobrej
                szkoły, a - zabawna sprawa - to wszystko kosztuje.

                Zadziwiające, że potępiając domniemany brak mojej inteligencji ni słóweńkiem nie
                zająknąłeś na temat zasadniczy: do tego tanga trzeba DWOJGA. Model rozrodu,
                gdzie zamiec zapładnia na prawo i lewo, "licząc", że jego potomstwo w paru
                przypadkach zdoła przeżyć, wychowywane przez samotną samicę, sprawdza się w
                przypadku wielu gatunków, ale nie u homo sapiens.
                Czyżby Twoją niewątpliwą bystrość przesłania pospolite wygodnictwo, połączone z
                samouspakajaniem się (vide:"wszystko przez kobiety!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!") ?

                Pochwal się swoimi sukcesami na reprodukcyjnym polu i zdradź sekret
                równoczesnych duuuużych zarobków (aby utrzymać swoją domniemaną gromadkę)
                połączonych z duuużą ilością czasu poświęcanego tejże gromadce (aby uniknąć
                rozterek, wyrzutów sumienia i obserwować rozwój każdego dzieciątka) i oczywiście
                z pewną ilością czasu dla siebie na wysublimowane rozrywki...

                Pozdrawiam,
                E.Day
              • bekapusta Re: wszystko przez kobiety!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.03.06, 22:09
                Słuchaj człowieku, wtrącę się w twój tok myśli i stwierdzę ze jest błędny. po
                sposobie wypowiedzi wnioskuje ze jestes facetem który uważa że "miejsce baby
                jest przy garach" bo jeszcze taka okaze się mądrzejsza od Ciebie. bardzo wbiłes
                sobie ten stereotyp w głowę i nie wiem czy nie zauwazyłes ale wogóle nie
                rozumiesz problemu. z ciebie sączy się jad i nienawiśc do kobiet - jak by im tu
                tylko przywalić by wyłażą poza szereg, bo świadomie chcą wiecej niz prosty
                facet chciałby dać. jednego jestem pewna: ze tylko inteligentni mężczyzni z
                rozumem i życiowa mądrościa nabytą a nie wydumaną - są w stanie rozumieć
                sytuację kobiety i nie wypisują takich bzdur jak ty osmielasz się pisac. ja
                odpowiem Ci że to własnie tacy jak ty, faceci o takich poglądach, faceci-
                pracodawcy o takich poglądach są żródłem problemów jakie napotyka kobieta. i
                jakich niestey rząd nierozwiąże. lepiej więc się nie wypowiadaj i nie krytykuj
                jak umiesz tylko lać jadem i krytyką swojego podważonego ego.
                ps: a widze również iż się zaplatałeś w wypowiedziach przechodząc do krytyki
                kobiety za jak to nazwałes : niewolnictwo w pracy" zastanów się o czym chcesz
                pisac? o tym że mało kobiet zarabia 4 tys by utrzymać dziecko, a jak takie sa
                co zarabią to krytykujesz z kolei niezależnośc nazywając chomikiem. czepiasz
                się słówek. chyba sie pogubiłes i brak Ci zdrowych argumentów...
          • piekielnica1 Re: wszystko przez kobiety!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.03.06, 08:13
            andreas.ss napisał:

            > wszystko przez kobiety - współczesne kobiety boją się odpowiedzialności, są
            > niedojrzałe emocjonalnie, dopiero około 40 zaczynają myśleć-wcześniej
            zachowują
            >
            > się jak dziewczynki , które chcą mieć lalke Barbi i to co reklamuują w
            > telewizji.
            >
            > Bardzo mało kobiet zarabia wystarczająco dużo , aby zapewnić dziecku godziwy
            > byt.Ile kobiet zarabia ponad 4000 zł netto, czyli 6000 zl brutto?
      • atosatos1 Re: Dzieci znajduje się w kruchce 25.03.06, 18:01
        A ostatnio także w "Oknie życia"
      • atosatos1 Re: Dzieci znajduje się w kruchcie 25.03.06, 18:10
        I coż z tego,że bedzie wiecej dzieci?
        Jak dorosną, nie beda mialy pracy, nawet jeśli będa jako tako wykształcone (
        jeśli ich rodziców będzie na to stać)i nie poprzestaną na skończeniu gimnazjum.
        A jak wyjadą z Polski zarabiać na zachodzie, to też nic z tego dla Polaków i ich
        emerytur.
    • piwi77 A moze to natura tak reaguje na przerost 25.03.06, 11:26
      zaludnienia, ze chcemy miec mniej dzieci? A walki z natura, jeszcze nikt nie
      wygral (Kaczynski cos tam majstruje, ale chyba mu sie tez nie uda)
      • olsen.pl Re: A moze to natura tak reaguje na przerost 25.03.06, 11:42
        Pamiętaj, że problem braku przyrostu naturalnego dotyczy tylko dość nielicznych
        krajów o wysokim standardzie życia. Nie dotyczy to większości rejonów tego
        świata, gdzie nawet paradoksalnie dla nas panuje bieda, koszmarne przeludnienie
        i choroby.
    • myslacyszaryczlowiek1 Becik, dzieci - i co dalej? 25.03.06, 11:42
      - co do niemcow to się nie dziwię jak dziecko w mieszkaniu w określonych godzinach
      nie może zapłakać i zaraz wzywają policję bo się hałasuje.Chyba największy wpływ
      ma kultura, wychowanie, swoisty kult dzieci. A teraz posiadanie dzieci jest
      uważane za frajertstwo. Czy za komuny kierownicy, dyrektorzy traktowali matki z
      małymi dziećmi jak najgorszy element? A teraz pracodawcom zysk, wydajność,
      przesłania wszystko. Liczą się tylko pieniądze.

      Piszę się że Polski nie stać na politykę prorodzinną. I tego nie rozumię.
      Dlaczego cwaniackie bezdzietne, albo z jednym dzieckiem rodziny po trzydziestce
      nie obłożyć zwiększonym i to znacznie podatkiem. To samo singlów i singelki.
      Od razu się znajdą się pieniądze na bezpłatne przedszkola,podręczniki dodatki
      na dzieci,fundusz alimentacyjny, itp.. A teraz te osoby stać na lepsze życie a w
      przyszłośći będą miały wysoką emeryturę. A ty frajerze utrzymuj dzieci.
      • art_max Re: Becik, dzieci - i co dalej? 25.03.06, 12:02
        Najlepiej sam sie opodatkuj dodatkowo. Posiadanie dzieci lub nie jest świadomym wyborem i nikt nie ma prawa kogokolwiek do tego nakłaniać, to raz a po drugie pomyśl o tych co nie mogą mieć dzieci a tych ludzi jest coraz wiecej i co im powiesz ...
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: Becik, dzieci - i co dalej? 25.03.06, 12:32
          > Najlepiej sam sie opodatkuj dodatkowo. Posiadanie dzieci lub nie jest świadomym
          > wyborem i nikt nie ma prawa kogokolwiek do tego nakłaniać.

          Po to człowiekowi Pan Bóg lub natura dała rozum aby świadomie kierował swoim
          życiem. A ponieważ żyjemy w określonym społeczeństwie, zbiorowośći (pojedyńczy
          człowiek by szybko zginął) jakieś powinnośći dla tego społeczeństwa powinniśmy
          spełnić. A w tej chwili znaczna część tego społeczeństwa ma postawy cwaniackie,
          żyjące na koszt innych. Niech inni mają dzieci. Tylko, że gdyby tak wszyscy
          postępowali to - kto się tobą zaopiekuje na starość?
          - może przyjść inne plemię np.arabowie bardziej obce genetycznie,
          kulturowo i cię zabić, bo kto cię obroni?
          -

          Ci co nie mogą mieć dzieci niech się składają na tych co mogą mieć.
          Polska powinna wystąpić z inicjatywą aby "bykowe" było płacone w całej Uni
          Europejskiej, aby bezdzietne cwaniaczki nie uciekały do innych krajów.

      • chochlik5 Re: Becik, dzieci - i co dalej? 25.03.06, 12:07
        Bezplatny, albo za niską oplatą żłobek od godziny 7 rano do godziny 16
        rozwiazalby problem młodych, pracujacych matek. Tak pracujce żłobki dzielnicowe
        (blisko miejsca zamieszkania) więc najwygodniejsze, a takze żlobki przy
        zakladach pracy (transport mozebyć klopotliwy)skutecznie funkcjonowału w PRL-u.
        Problem matek samotnych, pracujących na zmiany rozwiazywały żłobki tygodniowe z
        całodobową fachowa opieką. Dzieci spedzały czas z matką we wszystkie wolne od
        pracy dni. Z tego systemu pochodził wyż demograficzny.
    • mymcia Ale autorka zorientowana... 25.03.06, 13:37
      Co to za bzdury odnosnie Niemiec?
      1. Nie ma zlobkow- sa Kingertagestaette, do ktorych przyjmowane sa dzieci w
      wieku 4miesiace-6 lat, rowniez takie mieszane grupy sa niektorych przedszkolach
      (w normalnych grupach - przyjmuje sie od 3 roku zycia).
      2. Najczesciej warunkiem przyjecia do takiej instytucji jest to ze oboje rodzice
      musza pracowac.
      3. KiTa funkcjonuja w godzinach od rana do 16.30-17.30. A nie do 12.
      4. Kosztuja koszmarne pieniadze - oplaty uzaleznione od dochodow. Koszt
      najwyzszy w przypadku dzieci do 3 roku zycia nawet powyzej 200€ miesiecznie. W
      prywatnych - ceny rozne- spotkalam sie ze stawka 100€ za 10 godzin...No comment...
      Co mi wiec po Kindergeld (154 €) skoro na Kita trzeba wywalic ponad 200 € plus
      wyzywienie?
      5. Zeby dostac miejsce w Kita trzeba miec niezlego fuksa- listy oczekujacych sa
      czesto dluuuugasne.
      No i co po tym "superackim" socjalu?
    • maadzik3 po co wywarzac otwarte drzwi? 25.03.06, 14:32
      Jedynym rozwinietym krajem ktory nie ma problemow z przyrostem naturalnym jest
      USA. Jak? Niskie podatki, minimalna biurokracja i niskie bezrobocie. Nie ta
      robota - to inna, z zadna sie slubu nie bralo. Ale jezeli zmiana pracy jest
      latwa, kredyty tanie i powszechnie dostepne i z jednej nawet dosc niskiej pensji
      da sie zyc godnie w trzy osoby (sprawdzone) to ci ktorzy chca miec dzieci po
      prostu je maja. I ma je - w liczbie trzech, czterech - calkiem sporo ludzi,
      przynajmniej na Midwescie i na Poludniowym Zachodzie.
      Wszelkie zasilki, ochrony, dodatki to przekazywanie pieniedzy przez panstwo od
      jednych do drugich (za wysoka prowizja) zamiast nieodbierania tym pierwszym
      zarobionych pieniedzy. Przeregulowanie rynku pracy sprawia tylko ze mlodych
      kobiet nikt nie bedzie zatrudnial, a przeciez nie chodzi o to zeby w pierwszej
      pracy dotrwac do emerytury, a o to, zeby bez problemu znalezc prace zgodna z
      kwalifikacjami, w miejscu i wymiarze czasu pasujacym do obecnej chwili w naszym
      zyciu. Ale to wypadkowa niskich podatkow i kosztow pracy oraz latwego dostepu do
      rynku (bez np. placenia na dzien dobry przecietnej pansji KRS-owi zeby w ogole
      firma powstala)
      M.
      • myslacyszaryczlowiek1 Re: po co wywarzac otwarte drzwi? 25.03.06, 15:37
        > Jedynym rozwinietym krajem ktory nie ma problemow z przyrostem naturalnym jest
        > USA.
        Czyżby? A jaki wpływ ma emigracja? Zdaje się że zaczyna się robić problem bo
        odchodzi pokolenie wyżu demograficznego.
        Następny problem zaczynają narastać problemy rasowe np. masowe używanie języka
        hiszpańskiego w niektorych stanach.
        Poza tym nie ma co porównywać USA z Europą.
        USA jest bogate między innymi poprzez wielkość kraju, dlatego próbuje sie
        jednoczyć Europę. Niestety narazie przeważają egoizmy narodowe. Aby zjednoczyć
        naprawdę Europę powinno się zacząć od wprowadzenia jednogo urzędowego języka
        który byłby nauczany od szkoły podstawowej i byłby traktowany na równi z
        językiem ojczystym. Poza tym rożnorodność rasowa i etniczna jest tam normą a w
        Europie dochodzi na na tym tle do napięć.
        • adam_mich Re: po co wywarzac otwarte drzwi? 25.03.06, 16:01
          W USA ten współczynnik to ok. 2,00. To jest bardzo wysoki współczynnik, ale nie tak znowu dużo większy od Francji. Współczynnik ten niestety spada i USA też mają problemy z przyrostem naturalnym, chociaż dużo mniejsze niż niektóre kraje europejskie. Emigranci to jest zupełnie inna sprawa i nie są oni brani pod uwagę przy wyliczaniu dzietności.

          Celna uwaga o Europie - nie jest to jeden organizm państwowy, gospodarczy, czy jakikolwiek inny, nie ma patriotyzmu europejskiego, europejskiej opinii publicznej, bo nie ma wspólnego języka. Od tego się powinno zacząć, a nie od euro.

          Owszem, w USA napięcia na tle rasowym i etnicznym są bardzo poważnym problemem - teraz dopiero Francja zaczyna gonić USA w tej dziedzinie.
        • maadzik3 Re: po co wywarzac otwarte drzwi? 25.03.06, 18:06
          Owszem, emigracja jest spora, ale i baby-boom ogromny. W tym wsrod Amerykanow
          bynajmniej nie ze swiezej emigracji i bynajmniej nie tylko nie-bialych. Tu gdzie
          mieszkam rodziny z trojka i czworka dzieci sa norma.
          Magda
          • cracovian Tez sie zgadzam... 25.03.06, 18:24
            Na Poludniu ludzie tez maja kupe dzieci. W mojej dosc mlodej okolicy minimum to
            dwojka dzieci. Sasiad ma czworke, my narazie "tylko" dwojke. W pracy ludzie
            nagminnie maja trojke, jeden gosc ma piatke choc na to juz duzo forsy potrzeba.
            Wiekszosc zyje jak Rzymianie... ladna pogoda, dobre prace, narodowa duma, duzo
            kosciolow i gleboka (czasem za gleboka) wiara w Boga - to wszystko dziala
            pozytywnie i ludzie chca w przyszlosc inwestowac.
        • totoja1 Re: po co wywarzac otwarte drzwi? 25.03.06, 23:43
          no wlasnie. Czy ktos sie zastonowil nad tym czy mlodzi moga znalezc godziwa
          prace? Emigrujac znajduja. To boli - mowie o wlasnych dzieciach
    • maggm pieniądze na leczenie niepłodności !! 25.03.06, 14:41
      A może sfinansować leczenie bezpłodności i niepłodnosci :)
    • abyss A może zapewnić bezpłatną opiekę lekarską 25.03.06, 16:44
      w czasie ciąży i potem?
      Nadmieniam że teraz takowej nie ma.
      • julio_gonzales Mężczyźni nie chca miec dzieci 25.03.06, 18:14
        Myślę, że powodem niskiego przyrostu naturalnego jest równiez to, że mężczyźni
        nie chca miec dzieci. Mam 33 lata i policzyłem sobie ostatnio ilu moich kumpli
        ma dzieci. Wyszło na to, że mniej niz połowa i wiekszośc z nich wcale nie chce
        miec dzieci. Natomiast kiedy rozmawia sie z kobietami to wiekszośc z nich nawet
        jeśli nie ma dzieci to chciałaby je mieć w przyszłości. w tej sytuacji to
        kobiety mają problem ze znalezieniem faceta, który chciałby miec z nią dziecko
        a później wspolnie je wychowywać. W Niemczech zrobiono zresztą ostatnio badania
        socjologiczne z których wynika o ile dobrze pamiętam, że 8% kobiet i 30%
        mężczyzn w ogole nie chce miec dzieci. Myslę, że u nas w pewnym sensie jest
        podobnie i żadne becikowe ani ulgi podatkowe nic tu nie pomogą.
    • cracovian Niby w USA tez licza sie tylko pieniadze... 25.03.06, 18:15
      ...ale naturalny przyrost jest ponad 2,0 i to nie uwzgledniajac przeszlo 1
      miliona imigrantow co roku tu przyjezdzajacych. Osobiscie dostalem 2 miesiace
      platnego urlopu z pracy za kazde swoje dziecko (tyle samo co matki - wreszcie
      jest rownouprawnienie), ulgi podatkowe dla malzenstw i dzieci sa dosc pokazne -
      ogolnie bardzo jestem z tego zadowolony. Moj sasiad (nie Meksykanin ani czarny)
      ma czworke dzieci, ja dopiero dwojke, ale jak tak dalej pojdzie to czemu nie
      wiecej?
    • koalanw Tanio zapylam, gwarancja orgazmu. 25.03.06, 20:09
      :)
    • 1europejczyk Milada Jedrysik: bez konkluzji a prawdziwie 25.03.06, 23:13
      szczegolnie akapit o "zdemoralizowanej" Francji, ktora w polskich mass-mediach
      od dawna jest "na indeksie" tak koscielnym jak i rzadowym!
      I jak slusznie zauwaza pani Jedrusik dziecko jest w swiadomosci spolecznej we
      Francji nie tyle powinnoscia "rodzinna" czy "religijna" ale wartoscia sama w
      sobie, ktora cementuje i jest dowodem zwiazku kochajacych sie ludzi nawet jesli
      zwiazek ten nie trwa do smierci.
    • semese oczywiście, 25.03.06, 23:28
      ja też zawsze uważałam, że należy postawić na nietradycyjny model rodziny, a
      wówczas wszystkie problemy z dzietnością / niżem demograficznym rozpłyną się we
      mgle.
      Postuluję: należy natychmiast sprowadzić kilka tysięcy kontenerów dzieci z
      Chin, Indii, Korei Płn. itp. dla europejskich homoseksualistów/ek.
      Rodzina nietradycyjna, niech nam przyświeca jak gwaiazda we mgle, jak antidotum
      na niskie emerytury i zanik więzi społecznych. Najwyższy czas na Nową Rodzinę.
      Niech żyje Wielki Brat!!!
      • koalanw Skośnoookie na talerzu. 26.03.06, 00:04
        Dlaczego nie z Afryki, nie z Meksyku, koleżanka ma jakiś kompelks otyłości?

        ---
        Polki fajne są, nie uważasz to masz dzieci:)
        ---
        Poważnie to mielenie o niczym, jak gó.. pozostawia się przy władzy to i reforma
        czarnej komuny nie pomoże.
    • pantera01 Moderator 26.03.06, 05:42
      Ale chamstwo! W moim poscie nie bylo nawet jednego niecenzuralnego slowa a
      moderator usunal moj post. No trudno, przeciez to Wybiorcza.
    • kozaczek3 Dzieci są darem Bożym !!!!!!!!!!!!!! 26.03.06, 06:05
      Jak się kochałem z kobietkami to chciałem mieć dobrze.
      A Boga miałem troche wyżej niz jej wargi sromowe.
      Amen.
    • gosia11111 Ja też nie chce miec dzieci!!! 26.03.06, 09:19
      1.Mam trudne studia i nie skończylabym ich gdybym zaszła w ciążę.
      2.Utrzymuje się sama, bo stypendium nawet nie starcza na akademik.
      3.Mój chłopak zarabia 1500 i nie stac by go bylo na utrzymanie mnie z dzieckiem.
      Mam w nosie co na to polityka itd.Nie mam zamiaru robic na panów politykow przez całe życie, i jeszcze zeby moje dzieci pracowały za pól darmo. Jeśli Nasze Kochane Państwo nie jest w stanie mi zapewnic godziwego życia to niech sie pocałują. Mam dosyc martwienia się, czy starczy mi do pierwszego. Jak skonczę studia i nadal nie znajdę godziwej pracy, to wyjade za granicę, gdzie będe miała lepsze warunki do życia.
      • pawel9949 Re: Ja też nie chce miec dzieci!!! 26.03.06, 09:47
        gosia11111 napisała:

        > 1.Mam trudne studia i nie skończylabym ich gdybym zaszła w ciążę.
        > 2.Utrzymuje się sama, bo stypendium nawet nie starcza na akademik.
        > 3.Mój chłopak zarabia 1500 i nie stac by go bylo na utrzymanie mnie z
        dzieckiem
        > .
        > Mam w nosie co na to polityka itd.Nie mam zamiaru robic na panów politykow
        prze
        > z całe życie, i jeszcze zeby moje dzieci pracowały za pól darmo. Jeśli Nasze
        Ko
        > chane Państwo nie jest w stanie mi zapewnic godziwego życia to niech sie
        pocału
        > ją. Mam dosyc martwienia się, czy starczy mi do pierwszego. Jak skonczę
        studia
        > i nadal nie znajdę godziwej pracy, to wyjade za granicę, gdzie będe miała
        leps
        > ze warunki do życia.
        jesteś głupia
    • jpar oczywiscie jak zawsze 26.03.06, 09:47
      material do artykulu jest "grutownie" przebadany, ja sie tylko zastanawiam skad
      wzieto, ze przedszkola w Niemczech sa otwarte do 12 godz?????
    • diabelek_x Wielkie serce i chudy portfel. 26.03.06, 14:07
      Jezeli uznamy za przyklad do nasladowania akurat Francje i rozwiazania
      francuskie uznamy za wzorcowe to trzeba sie tej Francji uwazniej przyjrzec i z
      obecna sytuacja w Polsce porownac.
      Zacznijmy od budzetu.
      "Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej podpisal ustawe budzetowa na rok 2006.
      Ustalono w niej:
      dochody budzetu panstwa na kwote 195.281.959 tys. zl
      wydatki budzetu panstwa na kwote nie wieksza niz 225.828.675 tys. zl"
      Dochody budzetu Francji sa 20 razy wieksze niz Polski, przy czym (zgodnie z
      powszechnie dostepnymi w internecie statystykami)
      27 milionow Francuzow generuje PKB ponad 2 biliony dolarow rocznie,
      a 17 milionow Polakow okolo 5 razy mniej.
      Roczny budzet Panstwa Francuskiego to polowa rocznego PKB Francji,
      a w przypadku Polski tylko okolo jedna dziesiata.(francuski CIT-35%)
      Jezeli budzet idealnego panstwa socjalistycznego wynosilby 100% PKB
      to jest Francja krajem polsocjalistycznym, a Polska jest nim tylko w 1/10.
      Przeniesienie rozwiazan wzietych z kraju polsocjalistycznego na terenie kraju
      kapitalistycznego przypomina propozycje zlozona lekkoatlecie aby rywalizowal
      w konkursie skokow o tyczce uzywajac do tego celu kija od wedki.
    • slavik222 Becikowe dla dojrzałych emocjonalnie 27.03.06, 09:16
      Oczywiscie,ludzie słabi moralnie i emocjonalnie nie powinni miec dzici.A jesli
      juz maja to trzeba im pomóc,tak jak pomaga sie przejsc staruszce przez ulice.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka