stefanwarecki
29.03.06, 07:04
To teraz trzymanie się podstawowych zasad - np. żeby nie legalizować w
polityce przestępców - jest dla pana profesora pięknoduchostwem? Żenujące. Oto
żałosny koniec znakomitego intelektualisty, który powinien był zostać przy
pisaniu felietonów i książek. Wstyd. Strasznie to przykre dla wszystkich,
którzy znają teksty pana profesora i którzy go cenili.