Dodaj do ulubionych

Pogrzeb Stanisława Lema

04.04.06, 23:49
cóż - nie da się nawet zdechnąć nie po katolicku w tym średniowiecznym przysiółku... Kościół pokazał kto tu rządzi... po raz kolejny - choć wcale nie musi tego udowadniać. Pan Kłoczowski (ani mi on brat ani ojciec, więc nie będę go tytułował wg "stopnia") odprawił hucpę na maksa (nie mogąc odprawić przepisowej)- stwierdził, że my (oni) tam zgromadzeni nie mogą, no nie potrafią inaczej po prostu wyrażać swoich uczuć jak tylko przez "modlitwę", w swoim wystąpieniu dał do zrozumienia, ni mniej ni więcej, tylko że będą się modlić do swojego boga, żeby tego brzydkiego "wątpiącego" przyjął na łono - choćby za zasługi w dziedzinie badania horyzontów ludzkiej wiedzy, poza tym stwierdził, że należy się za Lemem "wstawić u pana" - coś w tym stylu. Czyli, krótko mówiąc - 'błądziłeś, pobłądziłeś - ale bóg "wyprostuje twoje ścieżki"' (podobnie jak gitowcy bodajże, "prostowali" ludzi), powinniśmy mu współczuć i mieć nadzieję, że będzie mu wybaczone... - bez komentarza. Przeczytano fragmenty z Biblii, Ewangelii i odmówiono parę ojczenaszy - było już tak prawie, prawie.... - żenada. Nie odczytano żadnego fragmentu utworu Lema (a "na okoliczność" parę fragmentów 'kosmicznych' - np. z opowiadania o skrzyniach profesora Corcorana - znalazłoby się, gdyby się komuś chciało poszukać, ale po co?).
Na pogrzebie - śmieszna garstka ludzi (oczywiście biorąc pod uwagę znaczenie i sławę Zmarłego) - dowód na to, że u nas jeśli z czyjegoś pogrzebu nie da się zrobić manifestacji patriotycznej, to naprawdę niewielu to obchodzi (choćby Zmarły miał znaczenie dla nich, choćby nawet zaczytywali się jego książkami w "młodości"). Na pogrzebie sołtysa w Wąbrzeźnie jest więcej ludzi... Sejm czci minutą ciszy artystów kabaretowych, pisarzy - nie raczy (co innego, gdyby panie tego, no jak tam - no nobla znaczy się dali.. - to była insza inszość).
Oczywiście On sam się przed tym nie zabezpieczył - pewnie nie myślał, może niesłusznie. Krótko mówiąc - kościół pokazał, że choć cmentarz "komunalny" (że niby co - komunistyczny???) - to kaplica - jego, statyw na trumnę - jego, ławki - jego - i jeśli ktoś, chce z takowych udogodnień skorzystać, no to musi się podporządkować. Problem zapewne w tym, że u nas nie ma takiego nawet urzędnika, który mógłby przeprowadzić świecką ceremonię pogrzebową... Ciekawe też, że żaden z "wybitnych aktorów krakowskich" nie mógł czegoś przeczytać - tylko jakaś panna z wadą wymowy...
Obserwuj wątek
    • terence Re: Pogrzeb Stanisława Lema 05.04.06, 00:26
      nie zgadzam się... Pan Lem nie wyrażał wyraźnej woli żeby nie było księdza...
      jestem gnostykiem więc... bardzo bym się obraził na takiego Boga który by nie
      wpuścił do siebie pana Lema...
      ale co do tego że sejm nie uczcił wielkiego Polaka jakim był Stanisław Lem... on
      by to miał chyba w .... , ale smutek mnie ogarnia bo to o czymś świadczy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka