Dodaj do ulubionych

Religa: akceptuję żądania lekarzy

    • mytravels Re: Religa: akceptuję żądania lekarzy 07.04.06, 13:40
      Eeee kto tam bedzie teraz rozmawial z jakimis lekarzami. Sa wazniejsze rzeczy na
      glowie: czy tworzyc SAMOPIS, czy nie; za co jeszcze obwinic PO; komisje
      sledcze... a lekarze...
      :-/ :-/
    • lichttrager I tak nic nie wywalczą! 07.04.06, 13:42
      Lekarze to neptki. W Polsce liczą się "silni". Gdyby przyjechali z całej Polski
      pod ministerstwo, rzucili parę koktajli mołotowa, spalili parę kukieł z
      etykietkami, postraszyli pawulonem, poganiali się z "harcerzami", rzucili parę
      muter w okna premiera to od razu potraktowano by ich bardziej serio. A tak to
      sobie posiedzą tylko trochę na urlopie. Kto się tym przejmie?. Jeżeli naprawdę
      myśleli, że ktoś się przejmie to szkoda było tych ich 6 lat studiów.
    • czesdob Re: Religa: akceptuję żądania lekarzy 07.04.06, 13:42
      Panie Ministrze/Profesorze - a czy czytał Pan w Nieznanym Świecie nr 4/2006
      artykuł Pana Janusza Rygielskiego pt Najlepszy Biznes na Świecie? Można go
      znaleźć również na stronie www.nieznany.com.pl A pytanie jest chyba
      retoryczne - bo sądzę, że zdaje Pan sobie sprawę z sytuacji w tym artykule
      opisanej. I jakim prawem Medycyna/Farmacja ma czelność nazywać się SŁUŻBA
      ZDROWIA? Przecież Medycyna jest Ałużbą Farmacji!!!
    • koloratura1 Re: Religa: akceptuję żądania lekarzy 07.04.06, 13:43
      travel_wawa napisał:

      > W Czechach jakos lekarz specjalista moze otrzymywac 47.000 koron czeskich
      > honorarium (6580 PLN)
      >
      > Nie jest to żądanie nie wygórowane, bowiem przecietny poziom płac w naszych
      > krajach jest porównywalny.

      Różnica jest: oni tam są mądrzy...

      Autoatrad też nie mało nabudowali.
      No i kościółek ma u nich uprawnienia i pzywileje, zbliżone do Związku Hodowców
      Kanarków. (Jak to kiedyś ktoś - mądry, a znacący w Czechach - powiedział.)
    • jurekpy całą polską służbę zdrowia.... 07.04.06, 13:47
      ......gryzie duch Jóżefa Stalina.To właśnie lekarze płacą najwyższą cenę za
      najdłuższą drogę Polski od kapitalizmu poprzez socjalizm z powrotem do
      kapitalizmu. Żadna ekpia rządząca po 89 roku nie odważyła się przeprowadzić
      faktycznej reformy służby zdrowia.Dzisiaj lekarz zarabia na poziomie ciecia z
      niepełnym wykształceniem podstawowym .Dodatkowo jest pod ciągłym obstrzałem
      krytycznych uwag ludu pracującego miast i wsi,któremu bogate państwo zapewnia
      bezpłatną opiekę zdrowotną .Realizatorem woli Panstwa jest rzesza pracowników
      służby zdrowia utrzymujących siebie i swoje rodziny na poziomie minimum
      biologicznego.Państwo owszem zapewnia swoim obywatelom bezpłatną opiekę
      zdrowotną ale koszty tej opieki przerzuca na środowisko lekarskie poprzez
      głodowe wynagrodzenia.
      Nie jestem lekarzem,popieram żądania płacowe tego środowiska.
      Dzisiaj jestem młody,kiedyś będę stary,schorowany i niedołężny.Kto
      będzie mnie leczyć ?

      • lichttrager J.W. Dżugaszwili miał jednakowoż wiele racji. 07.04.06, 14:09
        Środowisko lekarskie musi być wystawione na wolny rynek. Muszą być poddani
        wolnej konkurencji a ich zarobki muszą zostać zróżnicowane. Problem w tym jak
        ocalić wtedy przed ich zachłannością pacjentów. Metody są ale wydaje się, że
        stare lobby lekarskie trzyma się w Polsce mocno jak Chińcyki.
        • rmstemero Re: J.W. Dżugaszwili miał jednakowoż wiele racji. 07.04.06, 15:05
          lichttrager napisał:

          > Środowisko lekarskie musi być wystawione na wolny rynek. Muszą być poddani
          > wolnej konkurencji a ich zarobki muszą zostać zróżnicowane. Problem w tym jak
          > ocalić wtedy przed ich zachłannością pacjentów. Metody są ale wydaje się, że
          > stare lobby lekarskie trzyma się w Polsce mocno jak Chińcyki.

          Potworny pomysl. Okrutny. Mogloby sie wowczas okazac ze wszyscy pojda do
          wyksztalconego i doswiadczonego lekarza a nie do konowala ktory od dwudziestu
          lat polepsza swe kwalifikacje rozwiazujac krzyzowki i narzekajac ze "panie a na
          zachdzie to lekarz ho ho".
        • ananael Re: J.W. Dżugaszwili miał jednakowoż wiele racji. 07.04.06, 15:45
          heh smieszne, wolny rynek bo bedzie tanio, ale nie wolny rynek bo bedzie drogo.
          wolny rynek juz jest, dlatego lekarze wola pracowac w placowkach prywatnych niz
          panstwowych. tylko ze wiekszosc Polakow nie stac na taka opieke. zastanow sie
          czemu sa takie kolejki do lekarzy ? moze dlatego ze jest ich w Polsce za malo ?
          dla pocieszenia powiem ze bedzie.. jeszcze mniej.
      • rmstemero Slusznie ale nie calkiem 07.04.06, 15:01
        jurekpy napisał:

        > ......gryzie duch Jóżefa Stalina.To właśnie lekarze płacą najwyższą cenę za
        > najdłuższą drogę Polski od kapitalizmu poprzez socjalizm z powrotem do
        > kapitalizmu. Żadna ekpia rządząca po 89 roku nie odważyła się przeprowadzić
        > faktycznej reformy służby zdrowia.Dzisiaj lekarz zarabia na poziomie ciecia z
        > niepełnym wykształceniem podstawowym.

        To dziwne. Dlaczego w takim razie nie zmieni zawodu na bardziej intratny?
        Sumienie mu nie pozwala? Czy nominalne zarobki z tabelki sa naprawde jedynym
        zrodlem dochodu wiekszosci lekarzy?

        .Dodatkowo jest pod ciągłym obstrzałem
        > krytycznych uwag ludu pracującego miast i wsi,któremu bogate państwo zapewnia
        > bezpłatną opiekę zdrowotną .Realizatorem woli Panstwa jest rzesza pracowników
        > służby zdrowia utrzymujących siebie i swoje rodziny na poziomie minimum
        > biologicznego.Państwo owszem zapewnia swoim obywatelom bezpłatną opiekę
        > zdrowotną ale koszty tej opieki przerzuca na środowisko lekarskie poprzez
        > głodowe wynagrodzenia.

        Panstwo zapewnia spoleczenstwu zludzenie bezplatnej opieki zdrowotnej. Po
        pierwsze kazdy kto placi na ZUS placi do wspolnej, zle zarzadzanej kasy. Po
        drugie doskonala opieka jest mozliwa dla tych ktorych na to stac - ciekawe kto
        jednak w tej luksusowej odmianie "sluzby zdrowia" pracuje? Hutnicy?

        > Nie jestem lekarzem,popieram żądania płacowe tego środowiska.
        > Dzisiaj jestem młody,kiedyś będę stary,schorowany i niedołężny.Kto
        > będzie mnie leczyć ?

        Ano pewnie nikt. I nie zmieni tutaj niczego rozdawnictwo pieniedzy ktorych jest
        i bedzie za malo. Potrzebna jest reforma i przejecie funkcjonujacego modelu (np.
        z Nowej Zelandii albo Szwecji). I zrozumienie spoleczne ze stac nas bedzie za
        mniejsze pieniadze na o wiele mniej niz np. Francuza lub Szwajcara.
        I zrozumienie personelu, ze w biednym kraju zarabia sie malo a przynajmniej o
        wiele mniej niz w zamoznym.
    • buntownik_z_powodami Protestować do skutku! Może w końcu jakiegoś 07.04.06, 13:55
      notabla z PiSu zaboli wyrostek, a wtedy pieniądze na podwyżki się znajdą :)
      • lichttrager Jak notabla coś boli to stoi koło niego 10 takich 07.04.06, 14:15
        co wali ich jakikolwiek protest. Trawestując słowa J. Urbana "Rząd zawsze się
        wyleczy".
        • kylo76 Re: Jak notabla coś boli to stoi koło niego 10 ta 07.04.06, 17:01
          A w ostateczności pojedzie do Szwajcarii (oczywiście na koszt podatnika).
    • tersta Co z tego, Religa? Zrób coś wreszcie! 07.04.06, 13:56
    • sbaczulis Re: Religa: akceptuję żądania lekarzy 07.04.06, 14:08
      akceptować - (słownik języka polskiego) «wyrażać zgodę na coś, potwierdzać coś;
      aprobować»
      Jestem ciekawy czy minister wie co powiedział?
    • punter ja też akceptuję żądania lekarzy 07.04.06, 15:03
      Żądam podniesienia podatku PIT, składki na ZUS i zwiększenia składki na zdrowie
      do 99% dochodu.

      Może po kilku miesiącach takiej kuracji wstrząsowej dla podatników biała
      przekupna hołota będzie zadowolona a nam szarym obywatelom udzieli azylu
      politycznego Nowa Zelandia.
    • kkolasinska Re: Religa: akceptuję żądania lekarzy 07.04.06, 15:05

      Brawo Panie ministrze. Dobra decyzja
    • gg1968 Służba zdrowia to beczka bez dna 07.04.06, 15:07
      30% sprawy nie załatwi, w przyszłości będą dalsze protesty.
      • ananael Re: Służba zdrowia to beczka bez dna 07.04.06, 15:30
        no pewnie bo zeby dociagnac do sredniej krajowej trzeba podniesc place o 100%.
    • kot19991 Re: Religa: akceptuję żądania lekarzy 07.04.06, 15:07
      Wyjaśnijmy tylko, że pieniądze dla lekarzy "znajdują się" w postaci składki
      potrącanej biednym pracownikom innych branż. Była dzis u mnie kobieta zabiajaca
      netto 600 złotych miesięcznie, której zabiera się miesięcznie 70 złotych
      składki zdrowotnej,a jak jest chora musi się leczyć prywatnie.

      Składka zdrowotna w Polsce (obecnie 8,75 procent)wcale nie należy do niskich.

      Pamiętajcie dyskutanci, że wszystkie pieniądze wypłacane lekarzom - rzekomo
      biednym, bo sam znam ich wielu i żaden nie jest BIEDNY - zabierane są
      pracownikom i przedsiębiorcom w spostaci składki zdrowotnej.
      Tymczasem próby naprawy systemu jak np. likwidacja nadmiaru łóżek, samoli
      lekarzy POZ, ograniczanie nadmiaru kosztownej farmakologii, zwiększenie liczby
      studentów na akademiach medycznych - zawsze napotyka zmasowane opory środowiska
      medycznego.
      Rządzi zasada - więcej kasy, żadnych zmian.
      • kylo76 Re: Religa: akceptuję żądania lekarzy 07.04.06, 17:11
        Brawo. Ograniczmy kosztowną farmakoterapię, cofnijmy się do leczenia ziołami,
        nakładaniem rąk, rytualnym tańcem. Przestańmy leczyć chorych z nowotworami
        chemią, zawałowców zabiegami na naczyniach wieńcowych itd. Przyjmijmy więcej
        studentów na Akademie Medyczne - będzie więcej bezrobotnych, sfrustrowanych
        lekarzy, którzy wyjadą w świat leczyć inne, bogatsze, mądrzejsze społeczeństwa,
        które ich docenią. A co do składki zdrowotnej to lekarze i pozostali pracownicy
        służby zdrowia też ja płacą. A czy ci lekarze których znasz bywaja czasem w
        domu, czy tylko goszczą między jedną pracą a drugą?
        • absurdello Oczywiście, inni zaś ludzie pracujący w tym kraju 07.04.06, 22:33
          siedzą cały czas w domu i utyskują na lekarzy
          , nie są sfrustrowani swoimi "wysokimi" płacami itd
    • penible4 Re: Religa: akceptuję żądania lekarzy 07.04.06, 15:16
      A dalej, p. minister wprowadzi kasy fiskalne do gabinetów, i każdy pacjent
      dostanie pokwitowanie zapłaty. Pan lekarz zapłaci podatek od pobranej sumy, a
      pacjent otrzyma od ZUS awrot kocztów/częsci kosztów porady. I tym sposobem
      przybedzie pieniędzy w budzecie państwa. Wykroi sie z tego na podwyżki. Za to
      pacjen nie bedzie płacił podwójnie -raz -składek do ZUS, dwa - do kieszeni
      lekarza. Banalnie proste. Dlatego sadzę, że prof. Reluga ani chwili nie bedzie
      sie zastaawiqał i wprowadzi takie właśmnie zmiany w systemie ochrony zdrowia :-)
      • penible4 Re: Religa: akceptuję żądania lekarzy 07.04.06, 15:20
        Przepraszam p. prof. Religę - w ferworze dyskusji popełniłam bład w Pana
        nazwisku :-)
    • brown_ale wrzućcie kolejne kilka baniek lekarzom 07.04.06, 15:25
      a za dwa lata znów będzie zadyma
      SPRYWATYZOWAĆ !!! i rozgonić towarzycho

      ---
      newcastle brown ale
      • ananael Re: wrzućcie kolejne kilka baniek lekarzom 07.04.06, 15:33
        ciekawe co zrobisz jak zachorujesz na chorobe powazna, wymagajacej poszerzonej
        diagnostyki lub dlugiego pobytu w szpitalu. zycze szczescia jak sie skoncza
        pieniazki..
        • yjtt6e1101 ja dobrze wiem co zrobie-po prostu bede sie leczyl 07.04.06, 15:44
          na koszt nfz. place co miesiac na nfz, a nawet na glupia grype nie choruje. mam
          gdzies lekarzy - jesli nie beda chccieli mnie leczyc, to bede sie pewnie leczyl
          prywatnie, a potem wszytski rachuneczki przedstawie nfz - w koncu place, a nic
          z tego nie mam, to chociaz powinienem moc wycofac wplacone pieniadze
          • ananael Re: ja dobrze wiem co zrobie-po prostu bede sie l 07.04.06, 15:49
            o czym Ty mowisz ? jaki NFZ. chcesz prywatnej sluzby zdrowia, leczysz sie za
            wlasne. nie masz, umierasz, proste prawa rynku. tak jak ja nie mam na samochod
            to go nie mam. zastanow sie co za brednie wypisujesz.
            ja tez place, wszyscy placa. bo leczenie jest DROGIE. procedury medyczne
            kosztuja, bo sprzet jest DROGI, leki sa DROGIE, tylko moja praca jest TANIA.
            • yjtt6e1101 Re: ja dobrze wiem co zrobie-po prostu bede sie l 07.04.06, 16:01
              wiem, ze lecznei jest drogie, tylko, ze nie pamietam kiedy korzystalem z tego
              leczenia, a placic niestety musze co miesiac, wiec jesli przez tyle lat place,
              to w razie czego, chyba ktos powinien z tych pieniedzy zwrocic mi koszty
              leczenia do kwoty jaka zdazylem wplacic przez ten czas (a latwo obliczyc ile
              tego powinno byc)
              • kylo76 Re: ja dobrze wiem co zrobie-po prostu bede sie l 07.04.06, 17:38
                Bo jest cos takiego jak solidaryzm społeczny. I Twoja składka idzie np na
                alkoholika który znów trafił do szpitala, a sam , bidulek, nigdy nie pracował
                ani nie zamierza pracować.
            • kylo76 Re: ja dobrze wiem co zrobie-po prostu bede sie l 07.04.06, 17:21
              Zgadzam się z Tobą. Społeczeństwo, przyzwyczajone socjalizmem do tego że
              wszystko jest za darmo, uważa że prywatna służba zdrowia wszystko załatwi.
              Ludzie nie zdają sobie sprawy, że jak coś się zacznie dziać z ich zdrowiem to
              najpierw "prywatna klinika" sprawdzi czy polisa wystarczy na pokrycie kosztów
              leczenia. A jak nie wystarczy to albo dopłaca się z własnej kieszeni albo się
              umiera. Bo to jest ekonomia. Bo w "prywatnej klinice" nikt do interesu nie
              będzie dokładał. A nowoczesne leczenie i diagostyka jest koszmarnie droga.
        • lmblmb Podpisuję się pod sugestiami o prywatyzacji. 07.04.06, 21:28
          ananael napisał:

          > ciekawe co zrobisz jak zachorujesz na chorobe powazna, wymagajacej poszerzonej
          > diagnostyki lub dlugiego pobytu w szpitalu. zycze szczescia jak sie skoncza
          > pieniazki..

          Ewidentnie mieszasz prywatne szpitale z prywatnymi ubezpieczycielami. Co ma
          piernik do wiatraka? Płacić i tak będzie kasa chorych.

          Podpisuję się pod sugestiami o prywatyzacji. U mnie sprywatyzowana przychodnia
          jest dużo lepsza.
          • ananael Re: Podpisuję się pod sugestiami o prywatyzacji. 08.04.06, 00:32
            przepraszam, widac lepiej potrafisz czytac w myslach:

            "SPRYWATYZOWAĆ !!! i rozgonić towarzycho"

            bo tu nie jest napisane o co chodzi ;)

            a prywatyzacja szpitali swietny pomysl, pisze bez zadnej zgryzliwosci. tylko nie
            na wszystkim mozna zarobic i co wtedy ? nie oplaca sie, wiec nie robimy ?
    • nieprawomyslny abstrahujac od slusznosci prostestow 07.04.06, 15:33
      Religa niech nie udaje glupiego, budzet zostal zaprojektowany za poprzedniej
      kadencji i dobrze wiedzial jaki spadek dostanie jako minister zdrowia. Mimo to
      posade przyjal, niejako odwracajac sie plecami do swoich kumpli z po.
      Przed wyborami nawymadrzal sie za tuzin ekspertow przed kamerami, zmienic to
      zmienic tamto, dzis jest na stolku i co zrobil przez kilka m-cy? -Jedno wielkie
      zero, siedzi cicho i lyka pensyjke ministra. Moze pora skonczyc z era lekarzy-
      ministrow zdrowia, lekarzy - dyrektorow, a na ich miejsce postawic prawdziwych
      managerow?
      • kylo76 Re: abstrahujac od slusznosci prostestow 07.04.06, 17:36
        Okrutnik. Ty wiesz co wtedy będzie się działo? Załóżmy że Oddziałem zarządza
        ekonomista. Oddział jest specjalistyczny, wykonuje drogie badania, leczy na
        światowym poziomie, ale w połowie miesiąca kończą się fundusze na leki, badania
        itd. I co wtedy? Pacjentów wysyłamy do domu, drzwi zamykamy i czekamy do
        następnego miesiąca. A pacjenci, mniej lub bardziej chorzy? A co oni obchodzą
        ekonomistę-managera? Medycyna jest bardzo droga, o ile ma byc na światowym
        poziomie, kasy jest mało, a wszyscy chcą mieć to co najlepsze. A może państwo
        powinno zapewnić elementarna oraz tą najdroższą, wysoce specjalistyczną opiekę
        zdrowia, a ludzie niech nie wydają pieniędzy na NFZ tylko wybiorą sami firmę
        ubezpieczeniową, jej płacą i wymagają tego na co ich stać.
        • absurdello Skończmy z tymi bajdami o kosztownych badaniach 07.04.06, 23:04
          większość odwiedzających lekarzy nie wykonuje badań, bo nie są one potrzebne do
          leczenia (zaziębienia, grypy i inne sezonowe).
          Ile osób idących do lekarza z katarem ma zlecane jakieś drogie badania ?

          Badania krwi, moczu są w większości standardami opracowanymi już dawno i też
          nie generują aż takich kosztów.

          Badania specjalistyczne są wykonywane tylko przy bardziej złożonych chorobach
          ale przecież cały naród nie choruje przecież na nie jednocześnie.

          Ceny leków to tez bujda, jak się przyjrzeć to znaczna część leków o różnych
          nazwach jest tym samym związkiem chemicznym, w tym samym składzie ilościowym w
          umownej pastylce tylko sprzedawanym za różną cenę.

          Obecna medycyna jest bardzo intratnym źródłem dochodu dla różnych producentów
          urządzeń i leków, bez których leczono równie skutecznie (nie mówię o jakichś
          poważnych czy rzadkich chorobach) o ile nie skuteczniej, bo lekarz myślał nad
          leczeniem a nie nad tym co też do k.. nędzy oznacza ten angielski skrót na
          wydruku z maszyny, i czy liczba na drugim miejscu po przecinku jest znacząca
          czy też nie).
          Czy kto się łudzi, że można z głowy, z kilkunastu parametrów wydruku z maszyny
          do badania krwi precyzyjnie postawić diagnozę ? Może paru lekarzy to potrafi (i
          do tego jak ma czas na wgłębienie się) a reszta patrzy czy liczby mieszczą się
          w zakresach wydrukowanych obok wyników przez tę samą maszynę co może zrobić i
          sam chory. Jak się nie mieszczą to też pewnie czyta się tylko niektóre
          wartości, bo nikt nie ma tablic eksperckich w głowie by przeprowadzać analizę
          wieloparametrową do tego zwykle na chwilowych wartościach, które mogą być
          zakłócone nawet przez wczorayjszy obiad. Większość badań robionych jednokrotnie
          do tego w dużym odstępie czasu mówi tylko o jakiejś średniej i muszą być na
          prawdę jakieś ostre odchyły by wykryć coś konkretnego.
          Obawiam się też, że większość lekarzy nie jest w stanie wykryć nietypowych
          przypadków, z prostego powodu, że się z nimi nie stykają na codzień co powoduje
          zacieranie się wiedzy ze studiów (o ile w ogóle się z danym przypadkiem
          zetknęli).
    • zuckerman skarżyć konowałów ile wlezie! 07.04.06, 15:52
      jak tylko który ma kontrakt z NFZ a strajkuje, mając wykonywać zgodnie z
      zapisami kontraktu czynności, donośić do prokuratury na zakłucanie pracy
      związanej z ratowaniem zdrowia i życia.
    • rocznik_74 Re: Religa: akceptuję żądania lekarzy 07.04.06, 16:16
      Panie Religa po drugiej stronie barykady juz nie jestes taki dobry? Trzeba znac
      swoje miejsce i mozliwosci i zajmowac sie tym co sie robi najlepiej.
      Sluzbie zdrowia potrzebny jest minister "z jajami" ktory poradzi sobie miedzy
      banda populistow jaka zasiadla na stolkach, i cos z nich wyciagnie.

      Ludzie przypomnijcie sobie jak szybko zalatwili swoje sprawy gornicy i nikt nie
      olal ich protestu, rzad trzasl portkami i zgodzil sie na wszystko.
      POWIEDZMY SOBIE OTWARCIE TU NIE CHODZI O PODWYZKE ALE O USTALENIE GODNEJ PLACY
      A POTEM ROZMAWIAJMY CZY NALEZY IM SIE PODWYZKA CO ROKU CZY CO PARE LAT...

      _______________________
      glupi narod co leci na obiecanki a poniza bezradnych
    • rmichal2 Co im tak źle tym lekarzom 07.04.06, 16:37
      juz niech nie przesadzają. Chyba już im się od tego koniaku dawanego przez
      pacjentów w głowach poprzewracało.
    • porannakawa Glupio wydawac kazdy glupi potrafi, nawet PiS! 07.04.06, 16:58
      Prawda jest to, ze szefowa rady radia i telewizji pojechala za rzadowe na
      wycieczke do Iraku?
      Problem nie jest w braku pieniedzy - problem jest w dystrybucji.
      Glupio wydawac pieniadze kazdy glupi potrafi - nawet pisiory!
      Tym bardziej, ze wydaja pieniadze, ktore im zostawil Belka z Millerem.
      Z zarabianiem i madra dystrybucja pisiory maja problemy.
      Panie Ministrze Religa - Pan rozumie, ze potrzeba podwyzek lecz ich nie bedzie
      bo rzad nie ma?
      Panie z Urzedu Skarbowego - Ja rozumiem, ze potrzeba podatku mojego lecz nie
      bedzie bo nie mam na podatek?
      Hej pisiory - glupio wydawac pieniadze kazdy glupi potrafi!
    • lmblmb Nie podnosić, bo składka wzrośnie! 07.04.06, 17:23
      Zamiast tego sprywatyzopwać szpitale, niech o płacach decyduje to, co powinno:
      rynek, a nie lekarz!

      Przecież to skandal, żeby człowiek nie mający zielonego pojęcia o ekonomii i
      zarządzaniu miał do czynienia z płacami i zarządzaniem ludźmi. Zacznie podnosić
      pensje lekarzy, to ZUS zacznie krzyczeć że składka jest za mała.

      Mówię NIE zwiększaniu składki zdrowotnej!

      Jeśli lekarze za mało zarabiają, to pozostało im zrobić to samo, co każdej innej
      osobie: przekwalifokować się.

      NIE kartelom: lekarzy, pielęgniarek, prawników etc.

      Kartele prowadzą do usunięcia konkurencji, przez to ceny nie maleją.

      Powtarzam, jeśli ktoś za mało zarabia, to powinien zmienić pracę albo zmienić
      zawód. Mnie nikt nie pomoże kiedy do mojej firmy przestaną przychodzić klienci.
      • ananael Re: Nie podnosić, bo składka wzrośnie! 07.04.06, 19:57
        pamietasz ze mowisz do ludzi ktorzy mieli ambicje sie uczyc. przekwalifikowac to
        sie moze pani czy pan ktora/y od 20 lat siedzi w kasie, sprzedaje miesko,
        kladzie kafelki, obsluguje wozek widlowy. bo na nauke takiego zawodu nie
        potrzeba wielu wielu lat. ilu znasz architektow czy prawnikow ktorzy sie
        przekwalifikowali, i na jaki zawod ?
        • lmblmb Można się przekwalifikować. 07.04.06, 21:26
          > pamietasz ze mowisz do ludzi ktorzy mieli ambicje sie uczyc. przekwalifikowac
          > sie moze pani czy pan ktora/y od 20 lat siedzi w kasie

          Nie interesuje mnie to kim lekarz zostanie. Interesuje mnie żeby płacić
          relatywnie mało za usługi. Nie będziemy płacić mało, jeśli powstanie kartel, a
          tak się właśnie dzieje. Wybacz, że nie ubolewam nad losem lekarzy, ale nie lubię
          rozczulania się nad sobą. Wytłumacz mi również dlaczego studia medyczne są nadal
          oblegane, skoro to taki zły zawód? Jeśli ktoś wybiera studia dla statusu, to
          skutki będzie ponosił sam.

          Muszę powtórzyć: NIE korporacjom, NIE odgórnym ustalaniom cen, TAK wolnemu rynkowi.

          > ilu znasz architektow czy prawnikow ktorzy sie przekwalifikowali, i na jaki
          > zawod ?

          Znam dwóch prawników. Jeden został radcą, bo go KORPORACJA nie wpuściła do
          siebie, drugi z własnej woli został "bankowcem" (oszacowanie ryzyka - bardzo
          istotne stanowisko).

          • ananael Re: Można się przekwalifikować. 08.04.06, 00:56
            studia sa oblegane bo jest sporo ludzi ktorzy chca pomagac innym. ta chec to
            jest cos czego nie da sie nauczyc ani tego kupic.
            chodzi tylko o to zeby mowiac wprost nie udupiac ich na kazdym kroku. to nie
            jest rozczulanie. ale jak dobrze, uczciwie pracujesz, dostajesz za to grosze, i
            jeden z drugim oskarzaja cie (bo pisza o wszystkich) o bycie cynikiem i
            zlodziejem to mowie z wlasnego doswiadczenia - jest za duzo.
            ja juz podjalem decyzje, wyjezdzam. wsrod tej niegodziwosci i nienawisci dluzej
            nie wytrzymam.
    • djkw godność lekarza 07.04.06, 17:33
      Właśnie przed chwilą usłyszałam w TV, że lekarz, żeby godnie życ, musi zarabiac
      6 - 7 tys. złotych. Zostało to wypowiedziane wzruszonym i rozdzierajacym
      głosem. Miało chyba wywołac współczucie i zrozumienie.
      Niestety nie rozumiem. Nie wiem, dlaczego godność lekarza kosztuje 6-7 tys., a
      np. godność sprzedawcy, pani w bibliotece, listonosza, czy dekarza jest tańsza.
      Kto wycenił te wartość ludzką?
      Rozumiem, ze lekarze sa w lepszej sytuacji przetargowej niż wymienione wyżej
      zawody. Oni mogą wyjechać za granicę. Tam będą zarabiać więcej. Stworzone
      zostaną im lepsze warunki pracy. Bądą zadowoleni. Ich godność zostanie
      wyhołubiona.
      Tylko po co usprawiedliwiać ten protest czyms, co każdy z nas ma, ale nie
      wszyscy możemy tak wysoko wycenic.
      Wystarczy powiedzieć. Zapłaćcie nam tyle, ile żądamy, bo inaczej nie bedzie
      miał Was kto leczyć. Może to nieładnie brzmi, ale jest prawdą.
      Ja jako pacjentka rozumiem ludzi, ktorzy chca życ lepiej, wygodniej, dostatniej
      gdzies w innym kraju, bo w ich ojczyznie nie można im tyle zapłacic.
      Nie mówmy tylko o godności, bo krew mi się gotuje w żyłach.
    • veroniq Re: Religa: akceptuję żądania lekarzy 07.04.06, 17:54
      dlaczego podnosi sie płace jednej grupie zawodowej a nie podniesie sie po prostu
      płacy minimalnej? a tak w ogóle to "ZUS na księżyc!"
    • wariant_b Re: Religa: akceptuję żądania lekarzy 07.04.06, 18:09
      Czy dobrze zrozumiałem:

      Podniesienie płac realne od 2007 r.
      Zakończenie protestów realne od 2007 r.
    • milena.rl Re: Religa: akceptuję żądania lekarzy 07.04.06, 18:22
      Najważniejsze, żeby powstało dużo świątyń, pomników, carrefouro-parko-pomników,
      szkół katolickich, centrów myśli, centrów zapisu świadectw recepcji myśli,
      centrów opieki nad centrami studiów tychże myśli.
    • kerryman jakie rezerwy???????? 07.04.06, 18:39
      moze sie myle, ale wydaje mi sie ze wiekszosc szpitali w Polsce jest
      zadluzonych, ciagle zmniejsza sie budzety na co rozne badania. to o jakiej
      rezerwie mowa?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka