Dodaj do ulubionych

Dudek kontra Czuchnowski: spór o instrukcje Kis...

09.04.06, 21:15
Czuchnowski znowy zmyślasz o lustracji żeby się Michnikowi podlizać
Obserwuj wątek
    • swojak11 Czuchnowski nie łżyj ! Michnik nie da ci kasy 09.04.06, 21:17
      100 baniek stracił
      • m635 Cuchnowski - spec od mokrej roboty! 09.04.06, 21:19
        Cuchnowski jest jak Samitowski. Pamiętacie gościa z początku lat 80-tych?
        Moralne zasady te same tylko przystojniejszy był.
        • gazeciarz68 Red.Samitowski miał drugi etat -w SB 09.04.06, 22:36
          Urodę odziedziczył po matce -Rosjance, a sposób myślenia i posłusueństwo wobec
          rozkazodawców - po ojcu pułkowniku po rosyjskich szkołach. Czy red. Czchnowski
          ma podobne obciążenie dziedziczne?
          Natomiast dla pana dr. Dudka - chapeu bas! Przeżyliśmy potop szwedzki,
          przeżyjemy i czuchnowski.
          • ecichon W tym wypadku to nie etat - to taka (----) natura 09.04.06, 22:53
            Pomyśleć, że w latach 90-tych równie gorliwie służył swym piórem antykomunistom
            i lustratorom (np. w Czasie Krakowskim). Nawiasem mówiąc, robił to równie
            nierzetelnie i łajdacko co teraz.
            Zmienił się pan a gorliwość i brak etycznych hamulców zostały. Byle kaska się
            zgadzała na koncie. To nawet nie łże-dziennikarstwo, to po prostu nie ma nic
            wspólnego z dziennikarstwem!
            • japoeta1 Re: W tym wypadku to nie etat - to taka (----) na 10.04.06, 07:42
              ecichon napisała:
              > Pomyśleć, że w latach 90-tych równie gorliwie służył swym piórem antykomunistom
              i lustratorom (np. w Czasie Krakowskim). Nawiasem mówiąc, robił to równie
              > nierzetelnie i łajdacko co teraz. Zmienił się pan a gorliwość i brak etycznych
              hamulców zostały. Byle kaska się zgadzała na koncie. To nawet nie
              łże-dziennikarstwo, to po prostu nie ma nic wspólnego z dziennikarstwem!

              Panie Ciuchnowski ubecka natura
              zrobi z ciebie antylustratora
    • lze_elyta_zgw Niezbyt inteligentny ten Cuchnowski - chlopak UB 09.04.06, 22:20
      Gdzie mu tam do Dudka, to tylko tępy sługus ubeckiego imperium zla Michnika.
      • japoeta1 Re: Niezbyt inteligentny ten Cuchnowski - chlopak 10.04.06, 07:43
        lze_elyta_zgw napisała:

        > Gdzie mu tam do Dudka, to tylko tępy sługus ubeckiego imperium zla Michnika.

        imperium zła kontratakuje
        bo są tam same UB-szuje!
        • tingri Czuchnowski ma racje, a Dudek broni swych hipotez 10.04.06, 20:28
          nie z powodow merytorycznych a politycznych i osobistych.Istota warsztatu
          historyka jest weryfikacja zrodel - WSZYSTKICH i ich porownywanie, zarowno
          zeznan ubekow i teczek ktore wytwarzali. Zaiste przewrotne jest myslenie ze
          WSZYSTKIE zeznania bylych oficerow ub pod przysiega sa nie wiarygodne, a
          WSZYSTYKO to co umieszczali w teczkch bylo wiarygodne. Bylo rożnie - i od tego
          historyk ma swoj warsztat by ustalic gdzie jest prawda. Czasami mu sie to
          udaje, a czasem nie. Ale to wymaga czesto DLUGIEJ i zmudnej pracy, a nie
          przyjecia blednej [wg mnie] hipotezy ze wszystko co jest w teczce TW jest
          prawda i tylko prawda.Uczciwosc zawodowa wymaga tez w wielu sytuacjach -
          powiedzania nie wiem, materialy zrodlowe nie pozwalaja mi na jednoznaczne
          roztrzygniecia. Nie byloby problemu, ze dr Dudek ma swoja hipoteze, a
          Czuchnowski sie z nia nie zgadza, gdyby pisali oni artykuly do czasopism
          historycznych, ktore czytaja tylko mole ksiazkowe. Mogli by sie spierac na
          konferencjach naukowych. Dr Dudek zapomina, ze nie tylko broni sojej wizji
          historii i wiarygodnosci ubeckich materialow. Do tego ma prawo. Ale nie ma
          prawa, by jego poglady [czasmi nie zawsze majace potwierdzenie w materiale
          zrodlowym]krzywdzily niewinych ludzi, ktorych kiedys gnebila UB. Pewnie tak
          jest tak ze w 80, a moze nawet 95 % materialy w teczkach TW sa prawdziwe. Ale
          zostaje 20, 5 a moze 1 procent, tych ktorych wiarygodnosc jest watpliwa. za
          tymi procentami kryje sie krzywda ludzi. To Stalin [albo Dzierzynski] mawial:
          lepiej 100 niewinnych skazac niz 1 winnego uwolnić. Watpie by dr Dudek sie z
          tym zgadzal, ale niestety hipoteza ktora przyjal czesto prowdzi do realizacji
          zalecen "slonca karpat". taki zlosliwy chichot historii - antykomunista
          realizuje wytyczne przywodcy komunistow.
          • czajowski Re: Czuchnowski ma racje, a Dudek broni swych hip 12.04.06, 15:43
            wiesz co? uwierzysz ze UB manipulowala tak materialami, zeby ich szefowie guzik
            z tego wiedzieli? wyobrazasz sobie ze Kiszczak placil swoim ludziom za pisanie
            historii ktora nie ma pokrycia? ze nie bylo weryfikacji papierow? ze sami sie
            okłamywali?
            a poza tym, w twoim teksicie WSZYSTKO, WSZYSTKO: tytul, struktura argumentacji,
            wnioski jest takie samo jak zawsze w GW... cos tu czuchnowskim jedzie
            • tingri moze po prostu niezaleznie od siebie mamy podobne 12.04.06, 18:51
              zdanie-:)moze przeczytalismy podobne ksiazki lub mielismy podobne doswiadczenia
              z czytanai ubeckich dokumentow? nie zna pana czuchnowskiego. nie wiem nawet jak
              wyglada [w domu mam net, ale tv-brak, to mi zostalu po prl-u- tV-klamnie -
              niewiel sie zmienilo - teraz mowi sie -"manipuluje informacja"]. mysle ze
              kiszczak nie placil ub-ekom za oklamywanie go. i na poziomie operacyjnym pewnie
              z reguly tego nie robili. Dla bezpieki najwazniejsza byla informacja - a nie
              jej zrodlo [ te bylo istotne o ile potrafilo dostarczyc dalszych informacji.
              Jesli chodzi o TW Nowak - bylo to raczej malo istone zrodlo, skoro dostarczylo
              tak niewiele inforamcji]. tak sie dziwnie zlozylo ze mialem mazliwosc
              ogladania ubeckich dokumentow. porownywalem to potem z relacjami osob ktorych
              dotyczyly, lub innych osob ktore co o tym wiedzialy. Gdybym napisal tekst tylko
              w oparciu o materialy UB to opisalbym rzeczywisctos z punktu widzenia UB- a z
              punktu prawdy historycznej bylyby to bzdury. Twierdze, ze to co jest w
              dokumentam UB to tylko punkt wyjscia do dalszych badan - swiadectwo ogladu
              swiata przez UB, a nie opis rzeczywistosc tak jak naprawde ona wygladala.
              mozesz sie z tym zgadzac lub nie. Takie zalozenie jest jednak problematyczne
              dla lustratorow - oznaczo ono, że kazda osobe podejrzana o TW trzeba traktowc
              indywidualnie, a sprawdzenie tego wymaga czasu. a jesli ktos chce robic
              listracje duzej ilosci osob, to takie zalozenie mu nie pasuje. Przeslanki
              polityczne, a nie merytoryczne zaczynaja brac gore. Szkoda tylko, ze wiele osob
              z ipn-u nie dostrzega, ze przyjmujac zalozenia Dudka wiklaja si w polityczna
              gre, ktora z rzetelnym badaniem historii niewiele ma wspolnego.
    • sam_sob Re: Dudek kontra Czuchnowski: spór o instrukcje K 10.04.06, 08:18
      Poza sporem pozostaje to, że komentarz do uzyskanej informacji autora artykułu
      jest przerostem formy nad treścią. To maniera, z która coraz częściej mamy do
      czynienia, i która dowodzi politycznych aspiracji większości dziennikarzy w
      Polsce. Skończy się to tym, że wiarygodność środków przekazu spadnie i w
      dalszym ciągu wzrastać będzie rola seriali i ulicznej plotki.
    • read1 obrony SB przez GW ciąg dalszy 10.04.06, 08:50
      "Nie jest z kolei tak, że "dokumenty SB" są dla mnie "z definicji
      niewiarygodne". Uważam, że zawierają one znaczny procent prawdziwych informacji.
      Na pewno zaś tak uważali ich autorzy, którzy rzeczywiście raczej siebie samych
      nie oszukiwali."

      Cóż za wyznanie. I to z ust dziennikarza III kategorii, ale za to z GW.
      'znaczny odsetek' prawdziwych informacji. To tak jakby powiedzieć, że mokrość
      oceanów jest w 'znacznym odsetku' spowodowana przez wodę.

      Obłość języka Wybiórczej jak zwykle ma za cel zatarcie różnic między ofiarami, a
      katami.
    • martasss Re: Dudek kontra Czuchnowski: spór o instrukcje K 10.04.06, 11:03
      Pamiętam jak tenże Czuchnowski pisał już parę razy sprostowania do swoich
      tekstów i jak przepraszał, że mu się popierwiastkowało. Po kiego licha Wyborowa
      trzyma takiego zawodnika? Mało im było kompromitacji z obroną Andrzeja Marka z
      "Wieści Polickich" kiedy to Czuchnowski nakręcił dętą historie z facetem, który
      jest takim dziennikarzem jak Michnik Chińczykiem? Mało było obciachu z
      nieprawdziwymi informacjami w tekstach Czuchnowskiego? Widać wszystko to nic
      wobec ochoczej gotowości zrobienia dobrze redakcyjnym szychom. Co z tego, że
      Czuchnowski przegina? Przegina wsłusznej sprawie. Jak opluwa to tych co ich
      Adam z Heleną nie lubią. Tak się dziś robi kariery w Wyborowej. A młodzież
      słucha i ona sę uczy...
    • leszek.sopot Dudku nie łżyj 10.04.06, 11:42
      W "Reglamentowanej rewolucji" jest od groma cytatów z esbeskich raportów i
      partyjnych uchwał i analiz. A jak wiele jest informacji z drugiej strony, ile
      jest przedstawionych stanowisk "Solidarności", Komunikatów Episkopatu Polski
      czy słów Jana Pawła II?
      Książka Dudka jest najlepszym dowodem na to jak historyk z IPN może się
      zafascynować esbeckim widzeniem świata.
      • read1 oby ta fascynacja doprowadziła do podobnych 10.04.06, 11:51
        wniosków co fascynacja sędziów zbrodniami niemieckimi w Norynberdze.
        Kilka stryczków by się przydało.
      • eutrapelia Kołtun z GW znów o lustracji 10.04.06, 13:27
        leszek.sopot napisał:


        > Książka Dudka jest najlepszym dowodem na to jak historyk z IPN może się
        > zafascynować esbeckim widzeniem świata.

        Czy to nie Czuchnowski przypadkiem zafascynowany jest ubeckim widzeniem świata,
        powołując się bezkrytycznie na zeznania esbeka w sprawie Niezabitowskiej, że SB
        kamuflowała podsłuchy w ten sposób, że każdorazowo przypisywała je tajnym
        współpracownikom? Dotąd dla GW esbeckie papiery są niewiarygodne. I dlatego
        lustracja jest szkodliwa i nie ma sensu. Natomiast zeznania esbeków, twórców
        tych papierów, są wiarygodne jak najbardziej. Przesłanki przeciwstawne, ale
        wniosek ten sam - lustracja jest szkodliwa i nie ma sensu. Logika GW w kwestii
        lustracji jest, jak widać, dość specyficzna, a prawdę mówiąc kołtuńska.
        • conrad11 Re: Kołtun z GW znów o lustracji 10.04.06, 17:03
          Oj bledziutka ta polemika pana Czuchnowskiego, bledziutka i nie na temat. Przy
          tym bełkociku argumenty Dudka, który po prostu rzetelnie punktuje bzdury w
          artukułach GW, wypadają jak ciosy Mike'a Tysona. Mam wrażenie, że red
          Czuchnowski świadomie publikuje swoją mizerną polemikę tylko po to, by uniknąć
          kompromitującego sprostowania.
          • japoeta1 Re: Kołtun z GW znów o lustracji 11.04.06, 07:56
            conrad11 napisał:
            > Oj bledziutka ta polemika pana Czuchnowskiego, bledziutka i nie na temat. Przy
            > tym bełkociku argumenty Dudka, który po prostu rzetelnie punktuje bzdury w
            > artukułach GW, wypadają jak ciosy Mike'a Tysona. Mam wrażenie, że red
            > Czuchnowski świadomie publikuje swoją mizerną polemikę tylko po to, by uniknąć
            > kompromitującego sprostowania.

            myślę sobie co tu tak cuchnie
            a to Cuchnowski z gniewu puchnie
    • woltron Re: Dudek kontra Czuchnowski: spór o instrukcje K 11.04.06, 08:18
      A mnie Dudek nie przekonał. Nie przekonał jako przyszłego historyka. To że
      "(...)W punkcie 6 zarządzenia mowa jest o "całkowitym zakonspirowaniu źródła
      pochodzenia" informacji uzyskanych środkami techniki operacyjnej. Nigdzie nie ma
      jednak mowy o przypisywaniu informacji uzyskanych tą drogą tajnym
      współpracownikom SB" nie oznacza jednak automatycznie, że takie praktyki
      (przypisywania informacji) nie mogły i nie miały miejsca. Co więcej fakt, iż
      nikt z IPN'u nie sprawdził jak w praktyce wpływały rozporządzenia góry na dół i
      na codzienną pracę uważam za skandaliczny. Mnie za niespawdzenie czegoś takiego
      przy pisaniu pracy rocznnej lub magisterskiej na uniwerku by oblano mówiąc, że
      nie dopełniłem PODSTAWOWYCH obowiązków badacza historii.
      Dudek twierdzi, że każdy kto miał doczynienia z dokumentami z podsłuchów od
      razu widzi różnicę z tymi dokumentami, które zostały opracowane na podstawie
      rozmów z TW. Chciałbym pogratulować dr Dudkowi doświadczenia i umiejętności
      rozpoznawania dokumentów na podstawie samej ich budowy. Co prawda historia
      pokazuje, że każdy rodzaj dokumentu można sfłaszować, ale co tam.
      Na koniec "rozumiem, że dla red. Czuchnowskiego od dokumentów SB oraz
      badających je historyków (podobne do mojego stanowisko w omawianej sprawie zajął
      m.in. prof. Andrzej Paczkowski) bardziej wiarygodne są dzisiejsze zeznania
      funkcjonariuszy SB.". Nie widzę powodu dla którego miałbym nie wierzyć SB-kom
      zeznającym przed sądem pod przysięgą. Znaczy mogę to założyć, ale wtedy
      musiałbym założyć, że materiały które wyprodukował kilkanaście lat temu też
      mogłby być produkowane dla potrzeb.
      • lisekrudy Re: Dudek kontra Czuchnowski: spór o instrukcje K 12.04.06, 11:40
        woltron napisał:

        > nie oznacza jednak automatycznie, że takie praktyki
        > (przypisywania informacji) nie mogły i nie miały miejsca.

        A nie nauczyli Cie przypadkiem, ze nie nalezy wyciagac pozytywnych wnioskow z
        milczenia zrodel?

        > Dudek twierdzi, że każdy kto miał doczynienia z dokumentami z podsłuchów od
        > razu widzi różnicę z tymi dokumentami, które zostały opracowane na podstawie
        > rozmów z TW.

        I ma racje. Jezeli dokument przytacza wiele doslownych wypowiedzi albo cale
        dialogi, to jest wiecej niz prawdopodobne, ze zrodlem informacji byl podsluch.

    • rsrh Słuchałem i ogladałem Czuchnowskiego w TV 11.04.06, 09:13
      w trakcie dyskusji na tematy lustracji. Nie miał nic sensownego do powiedzenia i
      wypadł żałośnie w konfrontacji miedzy innymi z dr Dudkiem.
      Nawet jeśli w założeniu jest przeszkadzanie lustracji - co GW robi od 16 lat-to
      trzeba byc przynajmniej jakoś przygotowany i operować argumentami merytorycznymi.
      Byc może red Czuchnowski jest dobry w innych zagadnieniach - w tym nie !!!
    • t-800 Człowiek Honoru ma rację! 11.04.06, 11:38
      Dobrze Człowiek Honoru ujawnił instrukcję. Dobrze, że jeszcze istnieją na tym
      świecie Ludzie Honoru!!!
      • kataryna.kataryna Re: Człowiek Honoru ma rację! 11.04.06, 17:41
        t-800 napisał:

        > Dobrze Człowiek Honoru ujawnił instrukcję. Dobrze, że jeszcze istnieją na tym
        > świecie Ludzie Honoru!!!



        W sprostowaniu na stronie IPN (sprostowaniu, którego Gazeta z pewnością nie
        zamieści, tak jak nie zamieściła niedawnego sprostowania ws. kłamliwej relacji
        Wrońskiego - moja rada, zawsze gdy Gazeta pisze o IPN-ie lub lustracji
        sprawdzać na stronie IPN czy są sprostowania) jest informacja, że instrukcja
        jest jawna i znana od dawna. A tu sprostowanie:



        W związku z publikacją Gazety Wyborczej z dn. 05.04.06 „Instrukcja Kiszczaka
        0018” oraz licznymi zapytaniami dziennikarzy w tej sprawie, Instytut Pamięci
        Narodowej informuje:

        W zarządzeniu nr 0018/82 Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 17 lutego 1982 roku
        nie ma instrukcji, aby przypisywać tajnym współpracownikom informacje zdobyte
        przez SB w wyniku zastosowania podsłuchu.
        W materiałach operacyjnych SB zachowało się wiele stenogramów z podsłuchów
        telefonicznych, niektóre przetwarzano na notatki służbowe ukrywając w ten
        sposób źródło informacji, ale nie nadawano im charakteru doniesień TW.
        Informacje „Gazety Wyborczej”, jakoby wspomniane Zarządzenie nakazywało podobne
        praktyki, pozbawione jest podstaw merytorycznych.
        Zarządzenie nr 0018/82 z dnia 17 lutego 1982 roku znajduje się w zbiorach IPN
        od 2001 r., jest jawne i udostępniane historykom.
        Publikacja źródłowa z 2004 r pt.: Instrukcje pracy operacyjnej aparatu
        bezpieczeństwa 1945-1989, (a nie Biuletyn jak błędnie podała Gazeta Wyborcza),
        zawiera podstawowe instrukcje dotyczące pracy operacyjnej, natomiast
        zarządzenie nr 0018/82 ma charakter pomocniczy i techniczny. Tego rodzaju
        zarządzeń wydano w okresie istnienia Służby Bezpieczeństwa kilka tysięcy.

        W związku z zainteresowaniem tą sprawą w najbliższym numerze Biuletynu IPN
        ukaże się Zarządzenie nr 0018/82 MSW wraz z krytycznym komentarzem i
        wyjaśnieniem zasad jej stosowania.

        Andrzej Arseniuk
        Rzecznik prasowy IPN



        • leszek.sopot "Pisanka" IPN-u 11.04.06, 17:51
          kataryna.kataryna napisała:

          > W związku z publikacją Gazety Wyborczej z dn. 05.04.06 „Instrukcja Kiszczaka
          > 0018” oraz licznymi zapytaniami dziennikarzy w tej sprawie, Instytut Pamięci
          > Narodowej informuje:
          > W zarządzeniu nr 0018/82 Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 17 lutego 1982
          roku nie ma instrukcji, aby przypisywać tajnym współpracownikom informacje
          zdobyte przez SB w wyniku zastosowania podsłuchu.


          Nie ma też o tym by z nimi robić cokolwiek. IPN zatem domyśla się a nie wie, co
          z nimi miano robić.


          > W materiałach operacyjnych SB zachowało się wiele stenogramów z podsłuchów
          > telefonicznych,


          Zapewne te, na które wyrażono "u góry" zgodę by się zachowały


          > niektóre przetwarzano na notatki służbowe ukrywając w ten
          > sposób źródło informacji, ale nie nadawano im charakteru doniesień TW.


          Bo jak nadano "charakter doniesień TW" to przecież nie mogły się zachować
          jako "notatki służbowe".


          > Informacje „Gazety Wyborczej”, jakoby wspomniane Zarządzenie nakazywało
          podobne praktyki, pozbawione jest podstaw merytorycznych.


          ???
          A jakie inne praktyki mają podstawy merytoryczne?


          > Zarządzenie nr 0018/82 z dnia 17 lutego 1982 roku znajduje się w zbiorach IPN
          > od 2001 r., jest jawne i udostępniane historykom.


          Jakoś o nim nie wiedziano. Dudek sam zarzekał się, że o instrukcji o takim
          numerze nie słyszał, a teraz wychodzi na to, że słyszał od co najmniej 2001 r.?


          > Publikacja źródłowa z 2004 r pt.: Instrukcje pracy operacyjnej aparatu
          > bezpieczeństwa 1945-1989, (a nie Biuletyn jak błędnie podała Gazeta
          Wyborcza), zawiera podstawowe instrukcje dotyczące pracy operacyjnej, natomiast
          > zarządzenie nr 0018/82 ma charakter pomocniczy i techniczny.


          Jeżeli instrukcja mówiąca o tym, że należy chronić informację o podsłuchach
          pomieszczeń i telefonów ma znaczenie jedynie pomocnicze, to ja dziękuję za taką
          klasyfikację.


          > Tego rodzaju
          > zarządzeń wydano w okresie istnienia Służby Bezpieczeństwa kilka tysięcy.


          Jakiego rodzaju? O podsłuchach???!!!


          > W związku z zainteresowaniem tą sprawą w najbliższym numerze Biuletynu IPN
          > ukaże się Zarządzenie nr 0018/82 MSW wraz z krytycznym komentarzem i
          > wyjaśnieniem zasad jej stosowania.
          > Andrzej Arseniuk
          > Rzecznik prasowy IPN



          Ciekawym bardzo jak na podstawie tej "mało znaczącej" instrukcji specjaliści z
          IPN wbrew zeznaniom złożonym przed sądem opiszą te "zasady jej stosowania".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka