sam16
23.04.06, 19:21
Kiedys bylo haslo "Socjalizm z ludzka tawrza" a teraz dla odmiany podobnie
brzmiacy tytul"Religia po ludzku" To dobry znak bo w obydwu przypadkach zycie
nakazuje wyciagac wnioski z realnej sytuacji a nie naginac teorie do
rzeczywistosci.
Obowiazek uczeszczania na religie zabija jej ducha bo obowiazkowa religia
staje sie obowiazujaca doktryna a to juz przerabialismy.
Nie zabieram glosu jak powinno sie nauczac religii i gdzie bo nie mam zdania
na ten temat.Wiem i zgadzam sie w wymowa artykulu,ze religia w szkole jest
b.zlym rozwiazaniem.
Zlym i odpychajacym od kosciola i religii jest pomieszanie polityki z religia.
Te wszystkie pielgrzymiki poslow do Czestochowy,oficjalne msze z udzialem
prominetnych przedstawicieli wladzy. Zjazdy w Toruniu albo dla odmiany w
Lagiewnikach przyspieszaja postep laicyzacji spoleczenstwa.
Szkoda ze wladze koscielne tak slepo zabiegaly o religie w szkole i teraz
pomimo zlych doswiadczen nie zrobia nic zeby sytuacje zmienic.
Zal mi tych wszystkich uczniow i katechetow skazanych na siebie,scisnietych w
jednej klasie gdzie polowa albo wieksza czesc zupelnie nie jest zainteresowana
tym co sie w klasie dzieje. Wiem to z autopsji jako uczen i nauczyciel.