Dodaj do ulubionych

9 maja - największa duma Rosjan

    • bob_dylan Jak nisko upadli .... 09.05.06, 17:28
      Jakże żałośni są antykomuniści, mali, wściekli ludzie pełni agresji, niczym nie
      różniący się mentalnością od kibiców piłki nożnej, ciemnota i chamstwo.
      Wyraźnie żal im, że Hitler nie wygrał tej wojny...
      • olex5 Re: Jak nisko upadli .... 09.05.06, 17:34
        bardzo dobrze to okresliles
        • zigzaur Re: Jak nisko upadli .... 09.05.06, 19:17
          Hitler nie był w stanie wygrać wojny. Nawet na pojedynczym froncie (tylko z
          Rosją albo tylko z Anglią i USA). A co dopiero na dwóch. Nie ma co gdybać.
    • olex5 znowu glupia polska propaganda 09.05.06, 17:33
      gdyby nie zolnierze armii radzieckiej to Polska zostalaby enklawa faszystowskich
      Niemiec co mogloby miec okropne skutki na egzystencji polskiego narodu.
      W wyzwalaniu Polski poleglo setki tysiecy ich zolnierzy a dzis glupia
      propaganda polska wzmacniana przez tego brukowac GW wprowadza przeklamanie i
      oglupia ludzi.Pora najwyzsza juz zeby skonczyc z ta chamska propaganda.
    • plzoltek Może największy błąd Stalina był to , że nie 09.05.06, 17:42
      zatrzymali się przy granicach z Polską, skierować armię na południe lub na
      północ, potem zawrze układ z Niemcami.
      Polska nie byłaby pod okupacją radziecką, a tylko Niemiecką Hitllera, z
      Normandi można by zrobić więcej filmów Holly, ....
      Świat byłby inny niż dzisiaj mamy, polacy nie museliby narzekać i krzyczeć na
      Rosjanów.
      Ależ ten Stalin był bardzo głupi
      • glemp1 Kacap głupi przed szkodą, jeszcze głupszy po. 09.05.06, 18:15
        Dzikusy ze wschodu nigdy rozumem nie grzeszyły. Nachlać się do nieprzytomności,
        zgwałcić wszystko, co się tylko rusza i rabować do upadłego (przy próbie
        stawiania oporu rozwalić). Niczego więcej nigdy nie potrafili.
        • glemp1 Re: Kacap głupi przed szkodą, jeszcze głupszy po. 09.05.06, 18:18
          Dzikusy ze wschodu nigdy rozumem nie grzeszyły. Nachlać się do nieprzytomności,
          zgwałcić wszystko, co się tylko rusza i rabować do upadłego (przy próbie
          stawiania oporu rozwalić każdego). Niczego więcej nigdy nie potrafili.
    • zigzaur Też mi duma! 09.05.06, 18:53
      35 milionów zabitych, ruina kraju, wzmocnienie dyktatorskiego reżimu - oto
      powody do dumy.

      Poza tym, wcale z tym pokonywaniem Hitlera nie jest tak różowo.
      Kto szkolił dowódców Wehrmachtu?
      Biografie tak znanych generałów jak Heinz Guderian, Leo Geyer von Schweppenburg,
      Hans Speidel czy Ferdinand Schörner mówią bardzo wiele.

      Kto dostarczał Niemcow paliwo, metale, drewno i inne materiały w latach 1939-1941?

      "A gdzie jest powiedziane, że Rosja ma być wrogiem Niemiec?!"
      - powiedział kanclerz Niemiec w publicznym przemówieniu

      (1 września 1939)
      • hehenio Ale ile zegarków przybyło! 09.05.06, 19:00
        Ile rowerów i akordeonów!
        O ile wbogaciły się galerie!
        A tych parę milionów mużyków..."Napliewat'"
        • 5t3f4n Re: Ale ile zegarków przybyło! 09.05.06, 19:15
          A ile kranów.
    • mobrebski Nihil novi 09.05.06, 19:23
      Nic nowego. Rosjanie zawsze kochali tych, którzy wysyłali ich na śmierć. Ktoś
      już kiedyś o tym napisał. We własnym, skromnym imieniu życzę miłej lektury.
      Michał Obrębski

      Dziady – Przegląd wojska
      "Biorą ich z ziemi policejskie sługi
      I niosą chować; martwych, rannych społem -
      Jeden miał żebra złamane, a drugi
      Był wpół harmatnym przejechany kołem;
      Wnętrzności ze krwią wypadły mu z brzucha,
      Trzykroć okropnie spod harmaty krzyknął,
      Lecz major woła: "Milcz, bo car nas słucha";
      Żołnierz tak słuchać majora przywyknął,
      Ze zęby zaciął; nakryto co żywo
      Rannego płaszczem, bo gdy car przypadkiem
      Z rana jest takiej nagłej śmierci świadkiem
      I widzi na czczo skrwawione mięsiwo -
      Dworzanie czują w nim zmianę humoru,
      Zły, opryskliwy powraca do dworu,
      Tam go czekają z śniadaniem nakryłem,
      A jeść nie może mięsa z apetytem.
      (…)
      Nazajutrz z dala za placem słyszano
      Psa głuche wycie - czerni się cos w śniegu;
      Przybiegli ludzie, trupa wygrzebano;
      On po paradzie został na noclegu.
      Trup na pół chłopski, na poły wojskowy,
      Z głową strzyżoną, ale z brodą długą,
      Miał czapkę z futrem i płaszcz mundurowy,
      I był zapewne oficerskim sługą.
      Siedział na wielkim futrze swego pana,
      Tu zostawiony, tu rozkazu czekał,
      I zmarzł, i śniegu już miał za kolana.
      Tu go pies wierny znalazł i oszczekał. -
      Zmarznął, a w futro nie okrył się ciepłe;
      Jedna źrenica śniegiem zasypana,
      Lecz drugie oko otwarte, choć skrzepłe,
      Na plac obrócił: czekał stamtąd pana!

      Pan kazał siedzieć i sługa usiądzie,
      Kazał nie ruszać z miejsca, on nie ruszy,
      I nie powstanie - aż na strasznym sądzie;
      I dotąd wierny panu, choć bez duszy,
      Bo dotąd ręką trzyma pańską szubę
      Pilnując, żeby jej nie ukradziono;
      Drugą chciał rękę ogrzać, ukryć w łono,
      Lecz już nie weszły pod płaszcz palce grube.

      I pan go dotąd nie szukał, nie pytał!
      Czy mało dbały, czy nadto ostrożny -
      Zgadują, że to oficer podróżny;
      Ze do stolicy niedawno zawitał,
      Nie z powinności chodził na parady,
      Lecz by pokazać świeże epolety -
      Może z przeglądów poszedł na obiady,
      Może na niego mrugnęły kobiety,
      Może gdzie wstąpił do kolegi gracza
      I nad kartami - zapomniał brodacza;
      Może się wyrzekł i futra, i sługi,
      By nie rozgłosić, że miał szubę z sobą;
      Że nie mógł zimna wytrzymać jak drugi,
      Gdy je car carską wytrzymał osobą;
      Boby mówiono: jeździ nieformalnie
      Na przegląd z szubą! - myśli liberalnie.

      O biedny chłopie! heroizm, śmierć taka,
      Jest psu zasługą, człowiekowi grzechem.
      Jak cię nagrodzą? pan powie z uśmiechem,
      Żeś był do zgonu wierny - jak sobaka.
      O biedny chłopie! za cóż mi łza płynie
      I serce bije, myśląc o twym czynie:
      Ach, żal mi ciebie, biedny Słowianinie! -
      Biedny narodzie! żal mi twojej doli,
      Jeden znasz tylko heroizm - niewoli."

      Do przyjaciół Moskali
      "Kto z was podniesie skargę, dla mnie jego skarga
      Będzie jak psa szczekanie, który tak się wdroży
      Do cierpliwie i długo noszonej obroży,
      Że w końcu gotów kąsać rękę, co ją targa."

      Adam Mickiewicz
      • karbat Re: Jaka szkoda 09.05.06, 20:34
        szkoda ze nie zostalismy na zawsze pod panowaniem Hitlera .
        Brzydcy krwiopijcy ruscy pokrzyzowali Polakom te plany .
        • mobrebski Re: Jaka szkoda 09.05.06, 20:54
          Tak, dla tych w Katyniu raczej szkoda.
          Michal Obrebski
          • karbat Re: Jaka szkoda 09.05.06, 21:18
            mobrebski napisał:
            Tak, dla tych w Katyniu raczej szkoda.
            > Michal Obrebski

            jak Polacy mordowali w Moskwie bylo to sluszne i zbawienne
            jak nas mordowali w Katyniu to grzeszne i diabelskie
            natura narodow jest aby sie mordowac tak bylo jest i bedzie niestety ,bo Bog
            pewnie tak chce.
            • glemp1 Re: Jaka szkoda 09.05.06, 22:31
              Bóg umarł, niech żyje ateizm! Urrraaaaaa!!!
              • mamut_7 Re: Jaka szkoda 10.05.06, 04:20
                Zastanawiajace jest, iz aktualnie Putin i jego podwladni staraja sie nie
                przyznawac Polsce zadnych zaslug w dzialaniach wojennych przeciw hitlerowskiej
                rzeszy. Faktem jest ze polskie sily zbrojne byly niewielkie i nie uczynily
                moze az tak dotkliwych strat hitlerowcom jak inni Alianci, ale jednak liczba
                polskich sil na obu frontach byla nie bagatelna. W koncu zarowno Rosjanie jak
                i alianci zabiegali o to aby polacy brali aktywny udzial w tej wojnie. Przykre
                ze w obu przypadkach nas sprzedano i traktowano jak mieso armatnie. Przykre
                jest takze to iz "pomylki" typu "polskie obozy koncetracyjne" pojawiaja sie
                ostatnio dosyc czesto. Mozna by wrecz ulec wrazeniu iz z przymierzenca i
                ofiary stajemy sie zbrodniarzem. Badzmy madrzejsi i nie dajmy sie oglupic.
                Komuchy jak widze tu z wielu wypisow zrobily jednak przez te czterdziesci pare
                lat niezle pranie mozgow. Czasy sie zmienily, ale historia lubi sie powtarzac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka