Dodaj do ulubionych

O imporcie latynoamerykańskiej biedoty

12.05.06, 05:56
Beneficjentami taniej sily roboczej sa przede wszystkim ci co zatrudniaja
tania sile robocza - przedsiebiorstwa rolnicze, restauracje, firmy
sprzatajace, ci co potrzebuja sluzby itd. To ze reszta spoleczenstwa doklada
ich nie obchodzi nic.
Liczy sie tylko wlasna kiesa.
Obserwuj wątek
    • eva15 każdy ma szkoły jakie chce mieć 12.05.06, 11:10
      "Jeśli rzeczywiście potrzeba nam więcej słabo wykształconych pracowników, to -
      niestety - możemy w tym zakresie zdać się na amerykańskie szkoły publiczne i
      to, co wyprodukują one na miejscu."
      ________________--

      Dlaczego "niestety"? Przecież to raczej świadoma polityka niż wyroki niebios,
      na które nie ma się wpływu. Skoro w Europie szkoły państwowe, będące główną
      formą kształcenia, wypuszczają absolwentów umiejących pisać, czytać, liczyć
      etc.. to możliwe byłoby to na pewno również i w USA - gdyby chciano.

      Czyli - w tym szaleństwie jest metoda. Ale mimo to, okazuje się, że nielegalni
      przybysze są jeszcze tańsi, jeszcze bardziej konkurencyjni niż white&black
      trash własnej hodowli. To dość oczywiste, bo nie mają nawet w porównaniu z
      dołami społecznych żadnych praw.

      Rich Lowry jako superneokon wie wszak, czym się rządzi neoliberalna gospodarka.
      Bez popytu na murzynów nie ma ich podaży. To od wieków wiadomo, więc niech nie
      będzie obłudny. No chyba, że chce dzisiejszych "murzynów" jeszcze bardziej
      zastraszyć, i wymusić tym samym na obniżkę ceny ich pracy.

      • qpalzm Re: każdy ma szkoły jakie chce mieć 12.05.06, 15:42
        eva15 napisała:
        > ... Skoro w Europie szkoły państwowe, będące główną
        > formą kształcenia, wypuszczają absolwentów umiejących pisać, czytać, liczyć
        > etc.. to możliwe byłoby to na pewno również i w USA - gdyby chciano.

        Nie wiem, które w szczególności "szkoły państwowe w Europie" masz na myśli, ale
        polskie szkoły (nie tylko państwowe) coraz częściej "wypuszczają absolwentów" i
        bez tych umiejętności, o których mówisz. I także, niestety, jest to świadoma
        polityka, bo w nowym ustroju poltycznym potrzeba przede wszystkim "roboli", a
        nie "homo sapiens". Tymi ostatnimi trudniej jest bowiem dowolnie sterować, a
        ponadto mogą oni zagrażać tzw. żywotnym interesom "przedsiębiorczych", którzy
        na swoich mężnych barkach dźwigają ciężar rozwoju naszego biednego kraju.
        Toteż i my mamy już obecnie szkoły "jakie chce mieć" klasa panująca w Polsce.
        • eva15 Re: każdy ma szkoły jakie chce mieć 12.05.06, 18:24
          To prawda, rowniez E. zachodnia i PL podazaja hamerykanskim tropem. Niedlugo
          ostatnimi krajami, w ktorych szkoly panstwowe ucza PORZADNIE pisac, czytac i
          liczyc beda juz tylko Bialorus i Rosja.

          W USA z kolei nawet prywatne szkolnictwo niekoniecznie jest najlepsze. Juz sam
          fakt, ze w roznych miedzynarodowych konkursach wysokie, czesto 1. m-ca zajmuja
          studenci ze szkol panstwowych w PL i w ROSJI jest policzkiem dla prywatnych US-
          uniwersytetow, ktore kosza niebotyczna wrecz kase wmawiajac ludziom, ze sa
          NAJLEPSZE w swiecie i dlatego tak drogie.
          A tu masz pozne "pomioty" komunizmu osiagaja lepsze wyniki. ZA DARMO.
          Trudno sie dziwic, ze sa naciski na mozliwie najwieksza prywatyzacje studiow....
          • warmi2 Re: każdy ma szkoły jakie chce mieć 12.05.06, 19:50
            USA panstwowe szkoly sa doskonale wyposarzone , mnostwo pieniedzy wydaje sie na studenta itd..

            Problemem jest tzw "nowe podejscie" glownie promowane przez rozne lewackie organizacje gdzie ocenia sie nie rezultaty a raczej efort.
            Inaczej mowiac polityczna poprawnosc i idiotycznie rozumiane pojecie rownosci i sprawiedliwosci spolecznej, zaczyna przeksztalcac szkoly w kuznie idiotow gdzie jakiekolwiek proby motywowania studentow za pomoca ocen czy porownan pomiedzy nimi , sa tlamszone jako niesprawiedliwe i krzywdzace dla "wolniejszych" studentow.

            A co do miedzynarowych konkursow to takie rzeczy sie zupelnie nie licza.
            Tak jak informatyczne konkursy ktore Polacy wygrywaja, sa raczej wysmiewane w USA gdzie ludzie po prosty nie maja czasu na takie idiotyzmy.


            Prawdziwym konkursem jest ekonomia a tutaj nie trzeba eksperta aby zauwazyc ze 90% software i inowacji w dziedzinie informatyki pochodzi z USA.

            • eva15 Re: każdy ma szkoły jakie chce mieć 12.05.06, 23:11
              US-szkoły tak dysponujä doskonałym wyposażeniem jak ty prawidłową ortografią.
              Co cię oczywiście szczególnie predystynuje do zajmowania stanowiska ex-catedra.
          • bart_canada Bzdury 12.05.06, 23:38
            > To prawda, rowniez E. zachodnia i PL podazaja hamerykanskim tropem. Niedlugo
            > ostatnimi krajami, w ktorych szkoly panstwowe ucza PORZADNIE pisac, czytac i
            > liczyc beda juz tylko Bialorus i Rosja.

            Oprocz tego sa tez Dania, Finlandia, Izrael, Korea, Japonia, Kanada itp. cale
            stado dobrze uczacych krajow, czy to panstwowo czy to prywatnie.

            A co do prywatyzacji szkolnictwa to bedzie sie ono dokonywalo wszedzie. Powod
            jest bardzo prosty, pani doktor ekonomii, sila robocza jest mobilna w
            przeciwienstwie do innych srodkow produkcji. Panstwowe szkolnictwo ma sens w
            zamknietych krajach gdzie wiekszosc absolwentow zostanie pracowac, tak wlasnie
            jak twoja ukochana Bialorus i czesciowo Rosja. W krajach otwartych nie ma
            mozliwosci zmuszania ludnosci do pozostania na miejscu wiec glosuja oni nogami,
            a oplaty za ich edukacje trafiaja posrednio do USA i innych tego typu krajow.
            Nawet socjalistyczna do bolu Szwecja zauwazyla ostatnio ten problem i postuluje
            sie wprowadzenie czesnego, na razie dla obcokrajowcow.
          • ciotka_zenobia Genialni polscy studenci 13.05.06, 18:23
            > W USA z kolei nawet prywatne szkolnictwo niekoniecznie jest najlepsze. Juz
            sam
            > fakt, ze w roznych miedzynarodowych konkursach wysokie, czesto 1. m-ca
            zajmuja
            > studenci ze szkol panstwowych w PL i w ROSJI jest policzkiem dla prywatnych
            US-
            > uniwersytetow, ktore kosza niebotyczna wrecz kase wmawiajac ludziom, ze sa
            > NAJLEPSZE w swiecie i dlatego tak drogie.

            Evuniu, to juz jest nudne. W kolko slyszymy tylko, ze nasi genialni informatycy
            wygrali jakis tam konkurs i ze z tego wynika iz mamy najlepszych informatykow
            na swiecie.

            No to skoro mamy takich genialnych informatykow (bo wygrywaja konkursy) to
            dlaczego praktycznie nie ma w Polsce powaznego przemyslu High Tech?

            Tacy genialni sa polscy studenci - wiec gdzie sa polskie firmy informatyczne
            ktore stalyby sie firmami globalnymi, jak Microsoft? No gdzie moge kupic
            wytwory polskiego przemyslu informatycznego?

            Moze to jest tak, ze polscy studenci zajmuja sie jakimis glupimi konkursami a
            amaerykanscy studenci maja konkursy w nosie bo po prostu zajmuja sie rzeczami
            powaznymi - praca w prawdziwych projektach badawczych lub wrecz zakladaniem
            wlasnych firm??

            Ciotka Zenobia
    • plzoltek Globalizacja demograficzna 12.05.06, 14:32
      Imigracja przynosi i korzyści i problemy, dla dwóch stron
    • 3m05 O co chodzi Lowry 12.05.06, 19:06
      Lowry: "Nielegalni płacą podatki, ale zbyt małe...",

      I wszystko jasne. Bush wlasnie przeforsowal permanentne obnizenie podatkow dla
      najbogatszych i te dziure budzetowa trzeba jakos zalatac. Lowry sprytnie zauwaza
      ze "nielegalni" wprawdzie placa podatki, ale za malo. Niech placa wiecej!. To
      jest godne neo-cona i ultra-liberala.

      Ameryka nie potrafi obejsc sie bez swoich "niewolnikow".

      • warmi2 Re: O co chodzi Lowry 12.05.06, 19:52
        Dla najbogatszych ?

        Ciecia w podatkach sa takie same dla kazdego - bogatsi korzystaja wiecej poniewaz oni placa wiecej.

        Pierdzielenie o bogatych nie placacyh podatkow jest zupelnie nie na miejscu w kraju gdzie 1% spoleczenstwa (ci na gorze) placi 35% podatkow a 1/3 wszystkich Amerykanow wogole nie placi ( na dole drabiny podatkowej).
        • 3m05 Re: O co chodzi Lowry 12.05.06, 21:41
          warmi napisal: "ciecia w podatkach sa takie same"

          "The House of Representatives passed the $70 billion capital gains tax cut and
          it's all part of President Bush's 'No Millionaire Left Behind' program". (David
          Letterman):)

          Jak wiadomo ciecia podatku "capital gains" (zyski kapitalowe) szczegolnie
          ucieszy dolne warstwy spolecznestwa amerykanskiego.
          • warmi2 Re: O co chodzi Lowry 12.05.06, 22:26
            Jak widasz nie masz pojecia o USA...

            Ponad 50% Amerykanow posiada roznego rodzaju akcje.

            -------------------------
            Stephen Moore, the president of the conservative Club for Growth, noted that
            "the 2000 election was the first in history in which a majority of those who
            went to the voting booth were the owners of stock." Among those who voted in
            the 2000 elections, Moore noted, "there were three times as many investors
            as card-carrying union members."
            • eva15 kapitalisty wielkie jak giełda w Jackowie 12.05.06, 23:18
              warmi2 napisał:

              > Jak widasz nie masz pojecia o USA...
              > Ponad 50% Amerykanow posiada roznego rodzaju akcje.

              No tak, nawet więcej niż 50%, bodaj ca. >60%, a jakże.

              Z tego 80-90% ma 2-3 akcje po 10-100 dolców. Ale im się wmawia, że są pełną
              gębą paniska - wielkie kapitalisty. Co słabsi na umyśle naturalnie łatwo
              uwierzą, co postarałeś się nam od ręki udowodnić.

            • colombina Re: O co chodzi Lowry 16.05.06, 20:50
              warmi2 napisał:

              > Jak widasz nie masz pojecia o USA...
              >
              > Ponad 50% Amerykanow posiada roznego rodzaju akcje.

              Chyba nie rozumiesz prostych zasad psychologiczno/ideologicznych. Nie
              powinienes sie cieszyc z prezentu, jesli kto inny dostal lepszy prezent.

              Wogole zastanawiam sie jak to jest mozliwe, ze ludzie ciesza sie z zycia,
              swoich osiagniec zawodowych, rodzin, domow na ktore zapracowali? Czy nie
              wiedza, ze jesli nie sa Gatesem to zawsze jest ktos bogatszy.
        • qpalzm Re: O co chodzi Lowry 13.05.06, 03:01
          warmi2 napisał:

          "Pierdzielenie o bogatych nie placacyh podatkow jest zupelnie nie na miejscu w
          kraju gdzie 1% spoleczenstwa (ci na gorze) placi 35% podatkow ..."

          Bo kasuje 35% dochodów.

          " ...a 1/3 wszystkich Amerykanow wogole nie placi ( na dole drabiny podatkowej)"

          "Drabina podatkowa" to eufemizm, ci ludzie są przede wszystkim na dole drabiny
          społeczno-ekonomicznej.

          W tym kontekście dość ciekawie brzmi twoja uwaga z poprzedniego listu, z której
          wynika, że w Ameryce realizowana jest jakaś sprawiedliwość społeczna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka