hwadu
07.06.06, 11:35
Rugby: Nieczyste zagrywki na Platformie?
Marszałek województwa pomorskiego Jan Kozłowski (PO) dał sopockiej firmie
brokerskiej wyłączność na pośrednictwo przy milionowych zleceniach
ubezpieczeniowych samorządu. Wdzięczny broker sponsoruje Polski Związek Rugby
kierowany przez ... Kozłowskiego
Jeśli coś w Urzędzie Marszałkowskim w Gdańsku jest do ubezpieczenia, trafia
do spółki POL Brokers z Sopotu. Wartość umów przechodzących przez firmę to
kilka milionów złotych rocznie.
Ustaliliśmy, że to marszałek Jan Kozłowski - lider PO na Pomorzu - udzielił
spółce pełnomocnictwa na ubezpieczanie m.in. kilkudziesięciu budynków i ich
wyposażenia oraz siedzących tam urzędników. Samorząd, rozpisując przetargi na
ubezpieczenie, zaznacza, że w jego imieniu postępowanie prowadzi POL Brokers,
a osobą uprawnioną do kontaktów z oferentami jest dyrektor tej firmy
Krzysztof Kalina.
Tak jest też w przypadku ubezpieczenia należących do województwa autobusów
szynowych (oszczędna wersja pociągu podmiejskiego). Za każdy z szynobusów
samorząd zapłaci w 2006 r. składkę ok. 120 tys. zł. Sopocka spółka zarobi na
prowizji, którą dostaje od zwycięzcy przetargu - jej wysokość jest tajemnicą
handlową.
Sponsorujemy rugby, bo inne formy zawiodły
POL Brokers współpracuje z marszałkiem Kozłowskim od trzech lat. Przed
rokiem, gdy Polski Związek Rugby kierowany przez szefa pomorskiej PO popadł w
tarapaty, Kozłowski zaangażował się w poszukiwanie sponsorów. Wtedy z pomocą
pospieszył POL Brokers.
- Spółka funduje ubezpieczenia dla wszystkich naszych kadrowiczów, seniorów i
juniorów. Jakie są to pieniądze? Żadne duże kwoty, ale ujawnić nie mogę ze
względu na tajemnicę umowy - mówi Grzegorz Borkowski, sekretarz PZR.
Jan Kozłowski tłumaczy: - POL Brokers nie daje rugbistom gotówki, lecz
polisy. To się dzieje bez mojego pośrednictwa.
Dlaczego POL Brokers ubezpiecza sportowców za darmo? Dyrektor Krzysztof
Kalina: - Sponsorujemy rugby, bo inne formy reklamy zawiodły. Poza tym kiedyś
zobowiązaliśmy się, że znajdziemy ubezpieczyciela dla kadry juniorów i
seniorów, ale nie udało się. Dlatego w ramach rekompensaty sami
zafundowaliśmy polisy, aby ratować dobre imię firmy. Reputacja jest bardzo
ważna w naszej branży.
Lotnisko też wspomaga rugbistów
Marszałek Kozłowski zafascynował się rugby w latach 90., gdy był prezydentem
Sopotu. Polskim Związkiem Rugby kieruje od 2000 r. Do dziś jego oczkiem w
głowie jest wielokrotny mistrz Polski klub MKS Ogniwo Sopot. Klubem kieruje
inny ważny działacz gdańskiej Platformy - Włodzimierz Machczyński -
jednocześnie prezes Portu Lotniczego w Gdańsku, w którym urząd marszałkowski
ma udziały.
Port Lotniczy sponsoruje Ogniwo i zatrudnia rugbistów jako ochroniarzy na
lotnisku. Kozłowski: - Rugby szuka sobie różnych sposobów finansowania. Dla
lotniska to są małe pieniądze - nie więcej niż 20 tys. zł rocznie. A dla
zawodników wiele znaczą.
GW, Krzysztof Katka, Gdańsk 06-01-2006