Dodaj do ulubionych

Premier: stosunki polsko-niemieckie jak pogoda

12.06.06, 11:23
Niech żyje Naród Polski i jego Wielki Przywódca Kazimierz Marcinkiewicz!
Obserwuj wątek
    • brocha Marionetkiewicz to chyba poetą zostanie po odwołan 12.06.06, 11:25
      iu ze stanowiska I prermiera IV RP
      • almagus Re: Marionetkiewicz to chyba poetą zostanie po od 12.06.06, 11:37
        Czuć tu robotę wielkiego stratega, wezwał na konsultacje premiera i trenera,
        wreszcie odzyskają PZPN. Wygrają z Niemcami rekord porażki 12-0!
        Koncepcja , jak wyczuwam, jest taka, celowo mieliśmy przegrać z Ekwadorem, jak
        sama nazwa wskazuje otwieramy tym drzwi do sedna planu wielkiego stratega.
        Otóż w planie jest teraz wygrać z Niemcami, bo ich mamy nie lubić, a
        szczególnie dziadków, a najbardziej dziadka Donalda Tuska!
        Ekwador też wygra z Kostaryką, a następnie wystarczy, że zremisuje z Niemcami.
        Przecież my mamy najlepsze układy z opatrznością, tak myślą.
        Nabrałem optymizmu i wiary, bo wiara dodaje sił, a umiejętności wystarczą
        wrodzone.
        Niech pchają tę ścianę, zawali się na układ!



        Cieniasy, kto to jest cienias, to taki co nieprzygotowany bierze się za dzieło
        przerastające jego możliwości intelektualne i zawodowe.

        Coś dla zdrowia psychicznego.

        Cieniasa cień!

        Cienias na skutek braku przesunięcia,
        jest nazbyt głośny za przyczyną wzdęcia.
        Ten cienias co jak złodziej łap złodzieja
        krzyczy na człeka co w nim wiedzy nadzieja,
        że tylko da rozum do ziemi swojskiej
        cienias „z ziemi polskiej do włolskiej”!
        Ten cienias tak lewo hymn polski śpiewa,
        że milkną ptaki i schną w deszczu drzewa.
        Jego marionetkowicz z uśmiechem władzy,
        czyni naszą przyszłość czarniejszą od sadzy!
        Fizykę używał on do nauczania,
        lecz nie nauczył uczniów jej stosowania!
        Praca to siła razy przesunięcie,
        lecz gdy pcha ścianę jest tylko pierdnięcie.
        Przyczyną tego głośnego pierdnięcia
        jest wysiłeczek, lecz brak przesunięcia!
        Nie łap przypadkiem od cieniasa cienia,
        dostaniesz wzdęcia i jeszcze pierdzenia.
        Dostał dobry Platformy O. plan rządzenia,
        to on posłuży do ścian rozwalenia!


        Nauka czy wiara, prawda stara!


        Mam pytanie.
        Co zrobi PiSiOR jak zabraknie gotówki,
        skoczy do basenu czy też do gnojówki?
        Na pusty basen nie trzeba złotówki,
        więc może skoczą na te mądre główki?

        Odpowiedź!

        Jak już podaliśmy w Radiu Maryja,
        Platforma z basenem z prawdą się mija.
        PiSWadza mohera troską otoczy,
        da mu szpitalny, do pełnego skoczy!
        • silezius.monachijski rekolekcje - rozwiązanie przed meczem z Niemcami: 12.06.06, 11:45
          jedyna i ostatnia szansa. Najpierw nauki Ojca Dyrektora, później wykłady
          wicepremierów: Andrzeja jak walczyć o swoje i Romana o patriotyźmie. Następnie
          spotkanie z Lechem i Jarosławem: tchnięcie ducha misji dziejowej. I efekt

          Polska - Niemcy 4:0
          (Rasiak 34, Mila 36, Żurawski 57, Szymkowiak 89)
          • rmstemero Mylisz sie, raczej 5:0 12.06.06, 13:21
            silezius.monachijski napisał:

            > jedyna i ostatnia szansa. Najpierw nauki Ojca Dyrektora, później wykłady
            > wicepremierów: Andrzeja jak walczyć o swoje i Romana o patriotyźmie. Następnie
            > spotkanie z Lechem i Jarosławem: tchnięcie ducha misji dziejowej. I efekt
            >
            > Polska - Niemcy 4:0
            > (Rasiak 34, Mila 36, Żurawski 57, Szymkowiak 89)

            Zapomniales o bramce samobojczej strzelonej przez Hutha ktory w 91 minucie
            uswiadamia sobie ogrom win swego dziadka w kampanii wrzesniowej i w trakcie
            pacyfikowania zamojszczyzny.
            • sabala_1 Re: Mylisz sie, raczej 5:0 12.06.06, 19:30
              to nie jest najleprzy temat do żartów popłuczyno szwabska. Tam niemiecka bydle
              mordowało ludzi, bez względu na wiek i płeć.
              • rmstemero Re: Mylisz sie, raczej 5:0 12.06.06, 20:21
                sabala_1 napisał:

                > to nie jest najleprzy temat do żartów popłuczyno szwabska. Tam niemiecka bydle
                > mordowało ludzi, bez względu na wiek i płeć.

                Sabala - ty sie nie goraczkuj. Tematem zartu nie byly - jak usilujesz
                zasugerowac - zbrodnie hitlerowskie w Polsce. Tematem bylo zadecie i myslenie
                zyczeniowe moich kochanych rodakow. To sie nazywa autoironia. Przeczytaj raz
                jeszcze i wypusc powietrze. I przestan mi wymyslac od szwabskich popluczyn bo
                nie masz zadnych powodow nawet jak Ci sie tak wydaje.

                • andrzej_bylicki Kloze,Borowski,Podolski - bez Polaków są Zerem :)) 13.06.06, 01:36
                  bez Polaków szwabski zespół
                  to zespół 3cio-ligowy :)
                  • andrzej_bylicki Re: Kloze,Borowski,Podolski - bez Polaków są Zere 13.06.06, 01:37
                    a swoją drogą
                    zamiast tułać sie po
                    obcych faszystoidalnych krajach
                    mogliby wrócic do Ojczyzny :)
          • alex-alexander [...] 12.06.06, 13:26
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • zgryzliwyzenek Naprawil co Lechu zepsul? 12.06.06, 13:55
              Marchinkiewicz mowi ze stosunki z Niemcami takie jak 15 lat temu ... ufff -
              czyli solidarnosciowy rzad nie jest juz "be". To niedawno stosunki byly zle -
              gdy Lechu nie chcial podac reki Merkel ( nie smiem przypuszczac ze Nasz
              Prezydent byl zestresowany z kompleksow) i mowil o ... nie wiem jak
              powiedziec... jakies aluzje do Cterch Pancernych i Klossa...

              Milego Dnia
        • sabala_1 Re: Marionetkiewicz to chyba poetą zostanie po od 12.06.06, 19:27
          Ty tak zawsze, czy zjadłeś coś co ci tak strasznie zaszkodziło, to przypomina
          derylium tremens, wspaniały bełkot.
          • almagus Re: Marionetkiewicz to chyba poetą zostanie po od 12.06.06, 20:41
            Już leppiej!

            Coś dla zdrowia psychicznego.

            Cieniasa cień!

            Cienias na skutek braku przesunięcia,
            jest nazbyt głośny za przyczyną wzdęcia.
            Ten cienias co jak złodziej łap złodzieja
            krzyczy na człeka co w nim wiedzy nadzieja,
            że tylko da rozum do ziemi swojskiej
            cienias „z ziemi polskiej do włolskiej”!
            Ten cienias tak lewo hymn polski śpiewa,
            że milkną ptaki i schną w deszczu drzewa.
            Jego marionetkowicz z uśmiechem władzy,
            czyni naszą przyszłość czarniejszą od sadzy!
            Fizykę używał on do nauczania,
            dlaczego nie nauczył jej stosowania?
            Praca to siła razy przesunięcie,
            lecz gdy pcha ścianę jest tylko pierdnięcie.
            Przyczyną tego głośnego pierdnięcia
            jest wysiłeczek, lecz brak przesunięcia!
            Nie łap przypadkiem od cieniasa cienia,
            dostaniesz wzdęcia i jeszcze pierdzenia.
            Dostał on od Łokity plan rządzenia,
            niech mu posłuży do ścian rozwalenia!


            Nauka czy wiara, prawda stara!
        • drbob20 Re: Marionetkiewicz to chyba poetą zostanie po od 13.06.06, 10:53
          dajesz mu przedwczesna konkurancje, nie zapeszaj, ale prawda jest ze 'sama dupa
          pierdzi,
    • euromason Premier: stosunki polsko-niemieckie jak pogoda 12.06.06, 11:26
      yes, yes , yes, panie marcinkiewicz. coraz mniej dowcipne te pana przemówienia

      --
      euromason.blox.pl
      • fritz.fritz Brawo Panie Premierze. Nareszeci zwrocil Pan 12.06.06, 11:51
        uwage na lamanie przez Niemcow ukladu podpisanego miedzy Polska i Niemcami
        przez Skubiszewskiego i Genschera, dotyczacego praw mniejszosci
        miedzynarodowych, polskiej i niemieckiej.

        Polska wypelnia swoja czesc ukladu calkowicie i bez reszty.

        Niemcy lamia ten uklad we wszystkich punktach z powodow czysto
        nacjonalistycznych i ksenofobicznych.

        Cytat: "Tej pozycji w Niemczech nie mają, niestety, Polacy. A nawet Niemcy
        polskiego pochodzenia" - ocenił Marcinkiewicz. Jego zdaniem, należy tym ludziom
        stworzyć warunki umożliwiające rozwój i realizację aspiracji oraz zachowanie
        kulturowych korzeni. "Różnorodność jest i powinna być siłą i bogactwem
        jednoczącej się Europy" - podkreślił."


        Byloby bardzo dobrze, gddyby Niemcy w koncu skonczyly z tradycja lamania i
        niedotrzymywanie ukladow miedzynarodowych.


        P.S. Innym przykladem niemieckiego nacjonalizmu jest wykanczanie mniejszosci
        slowian Luzyckich. Niemcy zamykaja Luzyczanom ostatnie szkoly. Luzyczanie sa
        uznana mniejszoscia narodowa w Niemczech. Swietny przeklad niemieckiego
        ksenofobizmu.
        • rmstemero Boj sie boga fritz 12.06.06, 12:01
          czy ty masz jakas fobie? Ja ciedze teraz w moim biurze w Berlinie, wygladam
          sobie z okna i nie moge sie na niemieckie szykany i lamanie traktatow uskarzac.
          Moi niemieccy pracownicy mnie lubia i szanuja a ja ich. Byli na tyle uprzejmi i
          taktowni ze nie przypomnieli mi ze w polsce nie umie sie grac w pilke
          (wspolpracowac) lecz jedynie walczyc z zamiarem osiagniecia spektakularnej
          porazki przy maksimum nieporozumien i minimum efektow. Powiedz co oni Ci
          takiego zrobili Ci Niemcy ze wszedzie wietrzysz jakies spiski, lamanie traktatow
          krzyzakow, Nazistow, Adenauera i Bog wie co jeszcze. Takiej fobii nie spotkalem
          u nikogo od czasow tow. Wieslawa. Ale to bylo lat temu ponad 40. Wierz mi -
          ludzie tu normalni, zajeci swym zyciem i codziennoscia podobnie jak Ci ktorych
          wczoraj widzialem w Polsce. Daj sobie spokoj i wyluzuj sie troche.
          • fritz.fritz Re: Boj sie boga fritz 12.06.06, 12:39
            rmstemero napisał:

            > czy ty masz jakas fobie? Ja ciedze teraz w moim biurze w Berlinie, wygladam
            > sobie z okna i nie moge sie na niemieckie szykany i lamanie traktatow
            uskarzac.

            Na milosc Boska, nie widzisz roznicy miedzy toba a mniejszoscia?

            > Moi niemieccy pracownicy mnie lubia i szanuja a ja ich.

            Alez oczywiscie. To nie ma nic wspolnego z mniejszoscia

            >Byli na tyle uprzejmi i taktowni ze nie przypomnieli mi ze w polsce nie umie
            >sie grac w pilke (wspolpracowac) lecz jedynie walczyc z zamiarem osiagniecia
            >spektakularnej porazki przy maksimum nieporozumien i minimum efektow.

            No, coz pilka jest okragla. Ale to dalszym ciagu nie ma nic wspolnego z
            prawami mniejszowosciowymi i miedzynarodowa dotyczaca praw mniejszosci,
            polskiej i niemieckiej, lamanej przez Niemcow.


            > Powiedz co oni Ci takiego zrobili Ci Niemcy ze wszedzie wietrzysz jakies
            spiski, lamanie traktatow krzyzakow, Nazistow,

            Ja nic nie "wietrze", Niemcy po prostu nie dotrzymuja umow miedzynarodowych. To
            jest wszyskto. Czyzbys nalezal do tych smiesznych typow, ze kiedy Niemcy im na
            glowke siusiaja, stwiedzaja, ze pada mily deszczyk letni?

            Zreszta, zobacz co mysli Schäble na temat polityki Niemiec w stosunku do
            Polski, wlasciwie twoim zdaniem "cos mu Niemcy powinni zrobic":

            www.welt.de/data/2006/05/27/893963.html
            Cytat:
            Bundesinnenminister Wolfgang Schäuble (CDU) kritisierte gestern mit scharfen
            Worten die Europapolitik des früheren Bundeskanzlers Gerhard Schröder (SPD).
            Ohne Schröder beim Namen zu nennen, sagte Schäuble, dieser habe mit Frankreichs
            Präsident Jacques Chirac eine Partnerschaft mit dem russischen
            Präsidenten "zelebriert", die in ihrer Wirkung auf Polen "überheblich, arrogant
            und rücksichtslos" gewesen sei. "Schlechter hätte man es nicht machen können."
            Schäuble sagte, ihm sei bewußt, die polnischen Nachbarn seien "nicht einfach.
            Aber wir Deutschen haben dazu beigetragen, daß sie sind, wie sie sind."

            Tlumaczenie tylko poczatku i jednego waznego zdania. Kolega z Berlina
            przetlumaczy reszte:

            Minister Schäble w ostrych slowach (moj komentarz: to jest wrecz maksimum
            wyrazenie dezaprobaty) europejska polityka Schrödera .... i dalej:

            die in ihrer Wirkung auf Polen "überheblich, arrogant und rücksichtslos"
            gewesen sei. "Schlechter hätte man es nicht machen können." Schäuble sagte, ihm
            sei bewußt, die polnischen Nachbarn seien "nicht einfach. Aber wir Deutschen
            haben dazu beigetragen, daß sie sind, wie sie sind."

            Ona, (ta polityka) dzialala na Polske jako butna, arogancka i bezwzgledna.
            Gorzej nie mozna tego bylo zrobic. Schäuble dodal, ze z polskimi sasiadami nie
            jest latwo. Ale to wlasnie nasz wklad, Niemiec, spowodowa, ze sa wlasnie tacy
            jacy sa.

            Kolego z Berlina, naucz sie tych slow na pamiec.


            >Adenauera i Bog wie co jeszcze. Takiej fobii nie spotkalem
            > u nikogo od czasow tow. Wieslawa. Ale to bylo lat temu ponad 40. Wierz mi -
            > ludzie tu normalni, zajeci swym zyciem i codziennoscia podobnie jak Ci ktorych
            > wczoraj widzialem w Polsce. Daj sobie spokoj i wyluzuj sie troche.

            Wlasnie, jeszcze raz odsylam do wypowiedzi Schäublego. Jak na razie, to fobie
            sa w nieporownywalnie wiekszym stopniu specjalnoscia Niemcow a nie Polakow. No
            i ten Schäuble z antyniemiecka fobia. Porazajace.


            A tutaj jeszcze cos milego na temat milych Niemcow z Rzepy:

            www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060612/publicystyka/
            • fritz.fritz Re: Boj sie boga fritz... korrektura linku: 12.06.06, 13:04
              www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060612/publicystyka/publicystyka_a_6.html
              • rmstemero Re: Boj sie boga fritz... korrektura linku: 12.06.06, 13:11
                Przyjemny tekst - i zabawny. Szkoda ze nie poparty wlasnymi doswiadczeniami ale
                w koncu jest to komentarz odzwierciedlajacy poglady autora.
            • rmstemero Re: Boj sie boga fritz 12.06.06, 13:40
              Fritz - artykul znalazlem, dziekuje za link. Schäuble rozdaje w nim kopniaki
              Schröderowi i poprzedniej ekipie twierdzac (w sposob jednoznacznie sympatyczny i
              zyczliwy dla Polski i Polakow) ze jednostronna orientacja pproputinowska i
              profrancuska byla i mogla byc przez Polakow odebrana jako "nacechowana pycha,
              arogancka i bezwzgledna". Ma w tym duzo racji - mogla byc i byla. Ja osobiscie
              tego tak nie widze, polityka ta byla jedynie proschröderowska, populistyczna,
              skierowana na wygranie wyborow i pozbawiona taktu, szczegolnie jesli chodzi o
              gazociag. Natomiast bilans rzadow SPD jesli chodzi o stosunki z Polska nie byl
              az tak bardzo beznadziejny i o lamaniu traktatow nie moze byc mowy. Niemcy nigdy
              nie zobowiazaly sie traktatem do podporzadkowania swej polityki energetycznej
              interesom Polski. Ladnie i sympatycznie by bylo gdyby te interesy uwzglednili i
              postawili ponad swe wlasne. Tez uwazam ze szkoda ze sie tak nie stalo ale takie
              sa realia. Sami postepujemy podobnie w przypadku panstw osciennych. A wypowiedzi
              Schäuble powinny byc interpretowane w kontekscie aktualnej walki politycznej o
              wladze wewnatrz koalicji. Bo o to tu chodzi.
          • sabala_1 Re: Boj sie boga fritz 12.06.06, 19:39
            Przestań smrodzić propagando z "instytutu adenauerowskiego", jeszcze jakiś
            idiota uwierzy i będzie później sfrustrowany, a to rodzi groźne sytuacje. W
            szwabii te same warunki, fuj, tej cholerze co z własnego wyboru siedzi na
            Opolszczyźnie stworzyć to samo gó.. jakie szwab serwuje Polakom, a wtedy
            śpiewalibyście inaczej.
            • rmstemero Re: Boj sie boga fritz 12.06.06, 20:26
              sabala_1 napisał:

              > Przestań smrodzić propagando z "instytutu adenauerowskiego", jeszcze jakiś
              > idiota uwierzy i będzie później sfrustrowany, a to rodzi groźne sytuacje. W
              > szwabii te same warunki, fuj, tej cholerze co z własnego wyboru siedzi na
              > Opolszczyźnie stworzyć to samo gó.. jakie szwab serwuje Polakom, a wtedy
              > śpiewalibyście inaczej.


              Trudno zrozumiec do kogo kierujesz swoj post. Ja siedze w moim biurze w
              Berlinie. W Szwabii jeszcze nie bylem ale moze mi wyjasnisz gdzie to jest i o
              jakie warunki Ci chodzi? Kto to jest konkretnie ten twoj "Szwab" i co on serwuje
              i jakim Polakom bo nikt mi nic tu nie serwuje i dlatego nie rozumiem dlaczego to
              ty jestes zfrustrowany? W moim imieniu, czy jak? Nie musisz. W imieniu wlasnym
              jak rowniez moich polskich przyjaciol i znajomych pragne Cie zapewnic ze nie
              musisz. Dziekuje za troske ale lepiej zajmij sie jakims innym problemem,
              najlepiej jakims na ktorym sie troche znasz.
            • mr.superlatywny Re: Boj sie boga fritz 12.06.06, 21:15
              Sabala:
              Prosimy - albo po polsku albo po niemiecku,
              ale - prosze! - po ludzku !!

              Co Ty belkoczesz ? Kto to ma zrozumiec ?!
        • caburn Polacy w Niemczech z z wlasnego wyboru 12.06.06, 12:17
          Mniejszosc polska w Niemczech nie jest mniejszoscia w miedzynarodowych
          kategoriach.
          My jestesmy tu z wlasnego wyboru, bo tu jest lepsze zycie.
          Legalny pobyt, zdrowie, warunki socjalne i praca gwarantuja wygodne zycie.
          Nik nas tu nie przesladuje, mozemy zawsze do Polski wrocic, bo to my chcielismy
          tu przyjechac. Nikt nas nie zapraszal, a bez nas Niemcy beda funkcjonowac tak
          jak z nami, moze z troche mniejsza przestepczoscia. Polakow po prostu zastapia
          inni obcokrajowcy.
          A co do przedstawicieli w parlamencie - Polacy maja Jerzego Montaga , a poza
          tym przy wylanianiu kandydatow i tak sie pokloca miedzy soba i nic z tego nie
          bedzie.
          Trzeba skonczyc z tym mitem o biednych Polakach w Niemczech - zawsze mozna
          wrocic z powrotem do Polski.
          Prawda jest taka , ze zawsze ciagnie sie tam gdzie jest lepiej.
          • rmstemero Zeby tak maslec i tak pisac jak ty 12.06.06, 12:27
            trzeba wiedziec o czym sie pisze i znac niemieckie realia. A to fritzowi nie
            zostalo dane. Zastepuje bezposrednie doswiadczenia fobiami i pohukiwaniem.
            Pozdrowienia.
            • rmstemero Re: Zeby tak maslec i tak pisac jak ty 12.06.06, 12:35
              Naturalnie MYSLEC a nie MASLEC. Ach ta niemiecka klawiatura.
          • fritz.fritz Re: Polacy w Niemczech z z wlasnego wyboru 12.06.06, 12:42
            caburn napisał:

            > Trzeba skonczyc z tym mitem o biednych Polakach w Niemczech - zawsze mozna
            > wrocic z powrotem do Polski.
            > Prawda jest taka , ze zawsze ciagnie sie tam gdzie jest lepiej.

            Oczywiscie i dlatego Niemcy w Polsce rowniez nie powinni miec zadnyc
            specjalnych praw albo takie jak kazdy normlany czlowiek. Niemcy maja teraz
            specjalne prawa i wlasnie w tym kontekscie trzeba z tym jak najszybciej
            skonczyc. Polska jest w Uni a Niemcy moga wyjechac tam gdzie maja lepiej: do
            Niemiec. Nikt ich trzymac nie bedzie.
            • caburn Re: Polacy w Niemczech z z wlasnego wyboru 12.06.06, 13:06
              W przypadku mniejszosci niemieckiej na obecnych terenach Polski a Polakami w
              Niemczech jest zasadnicza roznica, ktorej Polacy nie chca widziec, bo jest
              niewygodna.
              Wskutek ukladu z Jalty Polska otrzymala wschodnie tereny Niemiec wraz z
              ludnoscia i infrastruktura jako rekompensate za przedwojenne wschodnie tereny
              II Rzeczypospolitej wcielone do Zwiazku Radzieckiego.
              Wiec to polska administracja dostala tereny wraz z Niemcami ( niezaleznie od
              tego jakie obywatelstwo posiadali) tam mieszkajacymi.
              Mniejszosc niemiecka sie do Polski nie przyprowadzila, to Polska ich przejela.
              Zreszta Polska tylko na tym wygrala, Slask byl bogaty. Teraz jest juz tylko po
              polsku wykorzystany i zniszczony.
              Niemcy ze Slaska nie musza wyjezdzac, oni sa u siebie. Podobnie jak byli
              Pomorzanie, mieszkancy Mazur i Warmii.
              Natomiast my wyjechalismy do Niemiec z wlasnej incjatywy, pomimo, ze nikt nas
              do Niemiec specjalnie nie zapraszal. To nasz wybor.
              I w swietle tego co sie w Polsce dzieje, bardzo dobry wybor.
              • fritz.fritz Re: Polacy w Niemczech z z wlasnego wyboru 12.06.06, 14:12
                caburn napisał:

                > W przypadku mniejszosci niemieckiej na obecnych terenach Polski a Polakami w
                > Niemczech jest zasadnicza roznica, ktorej Polacy nie chca widziec, bo jest
                > niewygodna.
                > Wskutek ukladu z Jalty Polska otrzymala wschodnie tereny Niemiec wraz z
                > ludnoscia i infrastruktura jako rekompensate za przedwojenne wschodnie tereny
                > II Rzeczypospolitej wcielone do Zwiazku Radzieckiego.

                Niemcy na rozkaz Hitlera wycofujac sie prowadzili polityke spalonej ziemi (tez
                wiedzial o Jalcie), a czego Niemcy nie zniszczyli zdemontowali i ukrdli
                Rosjanie. Dla Polski zostala mniej lub bardziej gola ziemia.

                Rowniez wszystkie duze miasta, jak np. Twierdza Breslau, czy Szczecin byly w
                ponad 80% zniszczone a centra praktycznie calkowicie.

                Te miasta i infrastruktura zostaly wybudowane i odbudowane przez Polakow. One
                sa doslownie polskimi miastami a infrastruktura jest doslownie polska
                infrastruktura a nie przejeta od Niemcow. Bardzo czesto rekonstrukcja tak
                zniszczonej infrastruktury jest drozsza niz wybudowanie nowej nie mowia juz o
                miastach i rekonstrukcji z zachowaniem historycznej tradycji, co jest rowniez
                speocjalnoscia Polakow.


                > Wiec to polska administracja dostala tereny wraz z Niemcami ( niezaleznie od
                > tego jakie obywatelstwo posiadali) tam mieszkajacymi.
                > Mniejszosc niemiecka sie do Polski nie przyprowadzila, to Polska ich
                przejela.

                Mniejszosc niemiecka przyprowadzila sie nieco wczesniej jako gasarbeiterzy do
                bogatej Polski.

                > Zreszta Polska tylko na tym wygrala, Slask byl bogaty. Teraz jest juz tylko
                >po polsku wykorzystany i zniszczony.

                Jak widac nie znasz absolutnie historii gospodarczej tego regionu. Zobacz
                powyzej.


                > Niemcy ze Slaska nie musza wyjezdzac, oni sa u siebie. Podobnie jak byli
                > Pomorzanie, mieszkancy Mazur i Warmii.
                > Natomiast my wyjechalismy do Niemiec z wlasnej incjatywy, pomimo, ze nikt
                nas do Niemiec specjalnie nie zapraszal. To nasz wybor.
                > I w swietle tego co sie w Polsce dzieje, bardzo dobry wybor.

                Oczywiscie, tak samo jak wybor Niemcow w przeszlosci byl przyjazd do Polski.

                Do Niemiec przyjechalo miliony Polakow, doslownie i to od konca XIX stulecia.
                Np. zaglebie Ruhry funkcjonowalo na polskich kumplach.
                Pytanie: gdzie sie podziali ci wszyscy Polacy.
                Odpowiedz jest prosta: Polacy i Polska sa krajem tolerancyjnym i pozwala
                przybyszom na zachowanie swojej tozsamosci. Swientym przykladem sa tatarzy
                polscy, ktorzy pomimo uplywu prawie 600 lat tworza dalej muzumalmanska
                wspolnete. W Niemczech zostali by juz 100 razy zmuszeni do germanizacji.

                Polacy w Niemczech padaja ofiara niemieckiego nacjonalizmu i nietolerancji.
                Zawarty uklad miedzynarodowym miedzy Polska a Niemcami mial z tym skonczyc.
                Niemcy lamia ten uklad. Polacy tego ukladu nie lamia. To sa fakty, ktorych
                Niemcy i niektorzy Polacy, jak widac po twoimi poscie nie potrafia przyjac do
                wiadomosci. A szkoda.

                Albo uklad ma sens albo nalezy go wymowic.
                To jest wszyskto, ale nie moze byc tak, ze Polska go spelnia a Niemcy nie.

                Co ciekawe, Niemcy jak najbardziej uznaly, ze polska mniejszosc w Niemczech
                powinna miec specjalne prawa. Wlasnie podpisujac ten umowe.

                Wrecz glupie jest, ze ty tego nie przyjmujesz do wiadomosci.

                Ah, jeszcze maly przyklad na temat nacjonalizmu i ksenofobii niemieckiej: zwroc
                uwage na wspanialy rozwoj slaskiego czy kaszubskiego.
                Te dialekty zaczely sie odradzac tylko i wylacznie dzieki przynaleznosci do
                Polski.

                Generacja przed II WS byla doslownie ostatnia generacja znajaca te gwary. Gdyby
                Niemcy wygraly wojne, slaski i kaszubski zniknelyby bezpowrotnie a zostalaby
                banda scheiesswasserpolacken.

                Na tym wlasnie polega roznica w tolerancji w Polsce i Niemczech:
                Tam gdzie jest Polska i Polacy, tam mniejszocsci zyja (rowniez zydowska zyla i
                rosla), tam gdzie sa Niemcy tam powstaje pustynia etniczna.

                Eh, jedyne gimnazjum w Europie z bialoruskmi jako jezykiem wykladowym jest
                wlasnie... w Polsce. Na bialorusi wprowadzono znowu rosyjski.

                Niemcy zamkneli wlansnie ostatnie gymnazjum luzyckie.

                Komentarz zbyteczny.
                • caburn Re: Polacy w Niemczech z z wlasnego wyboru 12.06.06, 16:49
                  Pusty smiech ogarnia.
                  Polska potega gospodarcza w porownaniu ze Slaskiem jest najlepiej widoczna na
                  wschod od Brynicy.
                  To co mozna bylo na ziemiach poniemieckich rozebrac wywieziono po wojnie na
                  odbudowe Warszawy i centralnej Polski ( tak spalona ziemia, tylko przez kogo? -
                  nawet niemieckie i zydowskie cmentarze przeszkadzaly)
                  Przed dobrowolnym wyjazdem z Polski mieszkalismy we Wroclawiu i na Slasku,
                  dlatego czuje sie w obowiazku poinformowac, ze pana poglady nt. infrastruktury
                  i bogactwa Slaska odzwieciedlaja poziom podrecznika historii dla szkoly
                  podstawowej z okresu kwitnacego socjalizmu.
                  Niech pan pomieszka sobie we Wroclawiu, to sie pan przekona o "polskiej"
                  spusciznie. Tego rozmachu, architektury i infrastruktury pomimo zniszczen
                  wojennych i powojennych nie da sie porownac z innymi polskimi miastami. Po
                  prostu inny swiat.
                  Nie ulega watpliwosci , ze przedwojenna emigracja z Polski do Zaglebia Ruhry ,
                  kopaln Francji miala miejsce. Ta emigracja byla ucieczka od biedy, zreszta jak
                  i obecna emigracja, tylko inne standardy.
                  Jesli tylu Polakow wyemigrowalo i na emigracji pozostalo - prosze sobie zadac
                  pytanie - dlaczego oni nie chca byc uznawani jako Polacy. Polska duma narodowa?
                  Prosze sie nie martwic o Serboluzyczan, w Polsce sa elementarne problemy
                  gospodarcze do zalatwienia. Ogromne pole do popisu.

                  Panstwo polskie jest tak potezne, ze ci ktorzy cos potrafia i moga osiagnac,
                  wyjezdzaja.

                  I prosze nie zaczynac z Cedynia , Grunwaldem, Krzyzakami, planem Marshalla i
                  wszystkimi innymi tematami opartymi na tezie , ze wszyscy inni sa winni, a
                  Polska zawsze biedna i nieszczesliwa .

                  Zyjemy tu i teraz, dokonujemy takich a nie innych wyborow, ponosimy pewne
                  konsekwenceje. Ale sa to swiadowme, indywidualne wybory .
                  Jesli jest pan wykwalifikowany i zdrowy, moze pan wyjechac na zachod. Tu
                  popracowac i pomieszkac pare lat. Wtedy nie bedzie pan prowadzic takiej
                  dyskusji.
                  Jak ktos powiedzial: "zyjemy pod tym samym niebem, ale mamy inny horyzont"
                  • fritz.fritz Re: Polacy w Niemczech z z wlasnego wyboru 12.06.06, 17:41
                    caburn napisał:

                    > Pusty smiech ogarnia.
                    > Polska potega gospodarcza w porownaniu ze Slaskiem jest najlepiej widoczna na
                    > wschod od Brynicy.

                    Smiech to zdrowie.

                    > To co mozna bylo na ziemiach poniemieckich rozebrac wywieziono po wojnie na
                    > odbudowe Warszawy i centralnej Polski

                    Owszem, szedl cegly (z rozwalonych budynkow) do Warszawy.

                    ( tak spalona ziemia, tylko przez kogo?)

                    Jezeli tego nie wiesz, to rzeczywiscie jest problem i to extremalny wrecz.

                    ...nawet niemieckie i zydowskie cmentarze przeszkadzaly)

                    Plyty cmentarne na chodniki?
                    I owszem, znalazly zastosowanie, a nie ze przeszkadzaly.

                    > Przed dobrowolnym wyjazdem z Polski mieszkalismy we Wroclawiu i na Slasku,
                    > dlatego czuje sie w obowiazku poinformowac, ze pana poglady nt.
                    infrastruktury i bogactwa Slaska odzwieciedlaja poziom podrecznika historii dla
                    szkoly podstawowej z okresu kwitnacego socjalizmu.

                    Tja, wedlug statystyk niemieckich wroclawskie bylo najbiedniejszym terenem
                    Niemiec..
                    Czy to byla ta odbudowana infrastruktura czy jej pozostalosci.

                    Jestes Slazakiem (slowianskim) czy Niemiecem?

                    > Niech pan pomieszka sobie we Wroclawiu, to sie pan przekona o "polskiej"
                    > spusciznie. Tego rozmachu, architektury i infrastruktury pomimo zniszczen
                    > wojennych i powojennych nie da sie porownac z innymi polskimi miastami. Po
                    > prostu inny swiat.

                    Tja, ten wspanialy rozmach byc zniszczony w okolo 95%. To co teraz podziwiam,
                    to jest miasto wybudowane przez Polakow. Polacy w przeciwienstwie do Rosji
                    (przyklad Krolewiec ) zachowywali substancje historyczna, uwazajac ja wlasnie
                    za sposcizne historyczna. Bardzo mnie cieszy, ze ci sie podoba polskie miasto
                    Wroclaw po calkowitym zniszczeniu przez niemieckich barbarzyncow w ramach
                    kreatywnego programu "Festung Breslau".

                    > Nie ulega watpliwosci , ze przedwojenna emigracja z Polski do Zaglebia Ruhry ,
                    > kopaln Francji miala miejsce. Ta emigracja byla ucieczka od biedy, zreszta
                    jak i obecna emigracja, tylko inne standardy.

                    > Jesli tylu Polakow wyemigrowalo i na emigracji pozostalo - prosze sobie zadac
                    > pytanie - dlaczego oni nie chca byc uznawani jako Polacy. Polska duma narodowa
                    > ?
                    Dlatego bo byli extremalnie szykanowani w ramach extremalnie
                    nacjonalistycznej polityki Niemiec. Dokladnie o to chodzi.
                    Pojecie Hekata jest moze ci rowniez znane.

                    > Prosze sie nie martwic o Serboluzyczan, w Polsce sa elementarne problemy
                    > gospodarcze do zalatwienia. Ogromne pole do popisu.

                    Co to znaczy prosze sie nie martwic?

                    Ta grupa slowianska zyjaca od zawsze na tych terenach jest wlasnie wykanczana w
                    ramach paskudnej nacjonalistycznej polityki w demokratycznych Niemczech
                    bedacych czlonkiem Uni Eurpejskiej i ktore z urzedu powinny troszczyc sie
                    wlasnie o grupe.
                    Pod troszczyc rozumiem: dbac o zapewninie jej mozliwosci zachowania substancji
                    narodowej a nie niszczenie i dobijanie jak to wlasnie Niemcy robia.

                    > I prosze nie zaczynac z Cedynia , Grunwaldem, Krzyzakami, planem Marshalla i
                    > wszystkimi innymi tematami opartymi na tezie , ze wszyscy inni sa winni, a
                    > Polska zawsze biedna i nieszczesliwa .

                    To nie ja z tym zaczalem.
                    Ale wlasciwie, ciekawe pytanie: kiedy Niemcy te wielkie i potezne wystapia w
                    koncu z NATO?

                    Niemcy robia wszystko, zeby NATO oslabic.
                    Masz jakas propozycje jak je wyrzucic? Przeciez same nie wyjda.

                    > Jak ktos powiedzial: "zyjemy pod tym samym niebem, ale mamy inny horyzont"

                    Co do tego nie najmniejszych watpliwosci.




                  • sabala_1 Re: Polacy w Niemczech z z wlasnego wyboru 12.06.06, 19:54
                    Powiem ci krótko ty mendo, nie mówisz, ty pierdzisz trzy po trzy. Jak się
                    zaczęło wyrzynać pół Europy i w 100% poparło błazna czyniąc go kanclerzem
                    ba "Furerem" to ponosi się odpowiedzialność za swe zbrodnie. Więc odwalcie od
                    Polski hieny proniemieckie bo przyjdzie czas że znów was trzeba będzie
                    rozliczać.
                    niemieckie napisy
                    Wygraliśmy zwami w 39 w 28 dni, teraz.......
                    Przypomnę więc, że w 45 roku 10 dni wystarczyło, żeby sr.. na wasz "reichstag".
                • rmstemero fritz -walczysz z wiatrakami a one cie nie atakuja 12.06.06, 16:56
                  fritz.fritz napisał:

                  > Niemcy na rozkaz Hitlera wycofujac sie prowadzili polityke spalonej ziemi (tez
                  > wiedzial o Jalcie), a czego Niemcy nie zniszczyli zdemontowali i ukrdli
                  > Rosjanie. Dla Polski zostala mniej lub bardziej gola ziemia.
                  > Rowniez wszystkie duze miasta, jak np. Twierdza Breslau, czy Szczecin byly w
                  > ponad 80% zniszczone a centra praktycznie calkowicie.

                  Fritz, wybacz ale w polemicznym ferworze upraszczasz. Ja tez jestem Polakiem i
                  nie mam zamiaru tego zmieniac ale Ty w patriotycznym ferworze wytaczasz teraz
                  zupelnie inne armaty. Nikt nie neguje niemieckiej odpowiedzialnosci za IIWS,
                  nawet Niemcy nie. W ten sposob do niczego nie dojdziemy w dyskusji o istnieniu
                  albo nieistnieniu mniejszosci narodowych. Faktem jest ze w Niemczech polskiej
                  mniejszosci etnicznej nie ma a w Polsce niemiecka jest. Faktem tez jest ze ma
                  ona swa symboliczna reprezentacje w Sejmie bo sie o nia upomniala i panstwo
                  polskie jej takie prawo przyznalo. FAktem jest rowniez ze nie bylo analogicznych
                  zadan ze strony polskiej w Niemczech.


                  > Te miasta i infrastruktura zostaly wybudowane i odbudowane przez Polakow. One
                  > sa doslownie polskimi miastami a infrastruktura jest doslownie polska
                  > infrastruktura a nie przejeta od Niemcow. Bardzo czesto rekonstrukcja tak
                  > zniszczonej infrastruktury jest drozsza niz wybudowanie nowej nie mowia juz o
                  > miastach i rekonstrukcji z zachowaniem historycznej tradycji, co jest rowniez
                  > speocjalnoscia Polakow.

                  Tak bylo z Gdanska albo Wroclawska starowka. Ale jak pojedziesz do Krosna
                  Odrzanskiego to starowki nie znajdziesz. Bo jej nie ma. Rozebrano ja w ramach
                  uzyskiwania budulca do odbudowy Warszawy. I takich przykladow jest wiele.
                  Poczytaj sobie np. takie pozycje jak "200 miast wraca do Polski". Bogato
                  ilustrowana ksiega z 1949 roku pokazujaca wspaniale kompleksy zabudowy swieckiej
                  i sakralnej, od sredniowiecza do secesji. Przejedz sie z ta ksiazka po tych
                  miejscach tak jak ja to zrobilem i zaplacz na widok architektonicznego
                  holocaustu, blokow, hangarow i stodol, barakow i garazowisk tam gdzie staly
                  najpiekniejsze zabytki architektoniczne Europy. Obejrzyj sobie ruiny zamkow i
                  palacow tam gdzie w 1946 roku staly zamki i palace. Obejrzyj sobie ruiny
                  secesyjnnej architektury przemyslowej wzbogacone o gierkowskie ozdobniki a potem
                  rozebrane na zlom i budulec. Obejrzyj sobie wioski bez tozsamosci i chatrakteru
                  kryte obecnie papodachowka i pruski mur albo brandenburski klinker obkladany
                  steropianem, plastikowe okna. Poszukaj granitowej kostki na drogach ktora
                  zostala zalana smola, wpadnij do Swiebodzina gdzie wyburzono kamieniczki z
                  podcieiami aby przy renesansowym reynku postawic bloki z antenami satelitarnymi.
                  Bzdury opowiadasz chlopie.
                  >

                  > Mniejszosc niemiecka przyprowadzila sie nieco wczesniej jako gasarbeiterzy do
                  > bogatej Polski.

                  Tutaj zapomniales podac ze uczynili to pomiedzy XI a XVII wiekiem a obszar
                  podlegal albo Habsburgom albo Marchii Brandenburskiej albo Marchii Pruskiej. I
                  ze sprowadzali ich np. piastowscy ksiazeta ktorych nagrobki z niemieckimi
                  napisami mozesz do dzis podziwiac np. w Zaganiu albo Kozuchowie. Piastowscy z
                  nazwy, poddani HAbsburgow i nie umiejacy mowic po polsku tak samo jak
                  Radziwillowie nie umieli w XVII wieku po litewsku.


                  > Jak widac nie znasz absolutnie historii gospodarczej tego regionu. Zobacz
                  > powyzej.

                  Fritz, ty tez raczej ta znajomoscia nie blyszczysz.

                  > Oczywiscie, tak samo jak wybor Niemcow w przeszlosci byl przyjazd do Polski.
                  >
                  > Do Niemiec przyjechalo miliony Polakow, doslownie i to od konca XIX stulecia.
                  > Np. zaglebie Ruhry funkcjonowalo na polskich kumplach.
                  > Pytanie: gdzie sie podziali ci wszyscy Polacy.
                  > Odpowiedz jest prosta: Polacy i Polska sa krajem tolerancyjnym i pozwala
                  > przybyszom na zachowanie swojej tozsamosci. Swientym przykladem sa tatarzy
                  > polscy, ktorzy pomimo uplywu prawie 600 lat tworza dalej muzumalmanska
                  > wspolnete. W Niemczech zostali by juz 100 razy zmuszeni do germanizacji.

                  I tu sie czesciowo mylisz. Niemcy w XX wieku byly przez 12 lat krajem
                  totalitarnym i wowczas istotnie trudno bylo pielegnowac tozsamosc inna niz
                  niemiecka. Ale tak to nikt Polakow do niczego nie zmuszal. Po prostu wyjazdzali
                  Polacy z warstw najubozszych i najmniej wyksztalconych w poszukiwaniu chcleba. Z
                  niespecjalnie wyksztalcona tozsamoscia narodowa. Duzy odstek boso, bez
                  umiejetnosci czytania i pisania. Kulturowi analfabeci. Nic dziwnego ze ulegli
                  asymilacji. Jak sie ktos juz nazywal Kazmierczak to dawal synowi na imie Kurt
                  lub Hans a nie Jaroslaw albo Mscislaw aby sie dziecko mniej meczylo.
                  Przesadzasz z ta potworna germanizacja.

                  > Polacy w Niemczech padaja ofiara niemieckiego nacjonalizmu i nietolerancji.

                  Zapewniam Cie z wlasnego, wieloletniego doswiadczenia ze tak nie jest. A nawet
                  jest raczej liberalnie w porownaniu z tym co przeszedlem w Stanach albo
                  Szwajcarii pod wzgledem nacjonalistycznej indoktrynacji.

                  > Zawarty uklad miedzynarodowym miedzy Polska a Niemcami mial z tym skonczyc.

                  Nie ma z czym konczyc, zrozum wreszcie ze przesladowania istnieja jedynie w
                  Twojej glowie.

                  > Niemcy lamia ten uklad. Polacy tego ukladu nie lamia. To sa fakty, ktorych
                  > Niemcy i niektorzy Polacy, jak widac po twoimi poscie nie potrafia przyjac do
                  > wiadomosci. A szkoda.
                  > Albo uklad ma sens albo nalezy go wymowic.
                  > To jest wszyskto, ale nie moze byc tak, ze Polska go spelnia a Niemcy nie.
                  >
                  > Co ciekawe, Niemcy jak najbardziej uznaly, ze polska mniejszosc w Niemczech
                  > powinna miec specjalne prawa. Wlasnie podpisujac ten umowe.

                  Fritz, wymyslasz fakty, potem je oceniasz i wartosciowujesz aby pod koniec z
                  nimi polemizowac i domagac sie wyciagania konsekwencji. Sorry ale tak nigdzie
                  nie zajdziemy. Napisz po prostu ze Niemcow nie cierpisz i wszystko bedzie jasne.
                  ********************
                  > Wrecz glupie jest, ze ty tego nie przyjmujesz do wiadomosci.

                  To nie jest argument to inwektywa
                  > Ah, jeszcze maly przyklad na temat nacjonalizmu i ksenofobii niemieckiej:
                  zwroc uwage na wspanialy rozwoj slaskiego czy kaszubskiego.
                  > Te dialekty zaczely sie odradzac tylko i wylacznie dzieki przynaleznosci do
                  > Polski.

                  Szalony rozwoj kaszubskiego masz na mysli szczegolnie w latach 1945-1989?

                  > Generacja przed II WS byla doslownie ostatnia generacja znajaca te gwary. Gdyby
                  >
                  > Niemcy wygraly wojne, slaski i kaszubski zniknelyby bezpowrotnie a zostalaby
                  > banda scheiesswasserpolacken.

                  Tu sie z Toba zgodze. Ale co to ma wspolnego z dzisiejszymi Niemcami i Polska
                  jako sasiadami? Wojna o ktorej piszesz skonczyla sie 62 lata temu. Rownie dobrze
                  mozna by pisac ze gdyby Chrobry opanowal wszystko az do Laby to w okolicach
                  Berlina mowilo by sie dzisiaj po polsku. (Co byloby przyjemne ale co ma z tego
                  wynikac?)


                  > Tam gdzie jest Polska i Polacy, tam mniejszocsci zyja (rowniez zydowska zyla i
                  > rosla), tam gdzie sa Niemcy tam powstaje pustynia etniczna.

                  To musisz koniecznie wyjasnic moim litewskim przyjaciolom ktorzy gdy wypija
                  sobie troche wiecej przypominaja mi ze ukradlismy im jezyk i kulture na kilka
                  stuleci i ze gdyby nie carska rosja to byliby przymusowymi Polakami. Pytaja mnie
                  czy gdyby taki np. Goethe zaczynal swe wiersze od wersu "Polsko, ojczyzno moja"
                  to czy uwazalbym to za normalne? Tak ze widzisz: wszystko zalezy od punktu widzenia.

                  > Eh, jedyne gimnazjum w Europie z bialoruskmi jako jezykiem wykladowym jest
                  > wlasnie... w Polsce. Na bialorusi wprowadzono znowu rosyjski.

                  Czy to tez ma byc argument dotyczacy likwidacji praw mniejszosci niemieckiej?
                  > Niemcy zamkneli wlansnie ostatnie gymnazjum luzyckie.
                  Nie "Niemcy" moj drogi tylko miejscowe wladze samorzadowe ze wzgledu na brak
                  uczniow.

                  > Komentarz zbyteczny.

                  Jak widzisz niekoniecznie.
                  • sfw Re: fritz -walczysz z wiatrakami a one cie nie at 12.06.06, 17:24
                    Szczerze podziwiam twoją cierpliwość!! Niestety fritz jest "absolut
                    beratungsresistent", szkoda czasu dyskutowac.
                    • rmstemero tez tak to widze 12.06.06, 18:14
                      sfw napisał:

                      Niestety fritz jest "absolut
                      > beratungsresistent", szkoda czasu dyskutowac.

                      Widze to podobnie jak Ty - nie chodzi mi jednak w pierwszym rzedzie o fritza
                      Obawiam sie ze wsrod czytelnikow tego forum znajduja sie rowniez tacy ktorzy
                      moga w te paranoiczne teorie o knujacych krzyzakach i adenauerach uwierzyc bo
                      beda sadzic ze "cos w tym musi byc". Fritz jest jednostkowo jako partner w
                      dyskusji stosunkowo malo interesujacy, o wiele bardziej interesujace sa niektore
                      poglady utrzymujace sie uporczywie w polskiej kolektywnej swiadomosci, ktorych
                      to pogladow fritz jest jedynie przypadkowym wyrazicielem. Jestem rowniez egoista
                      i nie mam zamiaru patrzec spokojnie jak ktos nakreca spirale nacjonalistycznego
                      idiotyzmu przypominajac neurotycznie o krzywdach prawdziwych i urojonych zamiast
                      spokojnie patrzec w przyszlosc i razem poszukac jakiejs rozszadnej
                      koegzystencji. Krotko mowiac: nie mam ochoty aby ktos kto uwierzy fritzowi ze
                      nas wykorzystuja i szykanuja w odwecie po paru piwach spuscil manto niemieckiemu
                      turyscie a potem podobny przyglup w Niemczech przeczyta o tym w gazecie i w
                      odwecie spusci manto mnie albo moim dzieciom.
                      • mr.superlatywny Re: tez tak to widze 12.06.06, 21:40
                        BRAWO!
                  • caburn Re: fritz -walczysz z wiatrakami a one cie nie at 12.06.06, 17:29
                    Rozbudowana i rzeczowa argumentacja.
                    Ale to i tak niczego nie zmieni.
                    Sa osoby, ktore dobrze sie czuja jak moga podjudzac przeciw Niemcom, cos samemu
                    zbudowac jest trudniej.
                    Nasze argumenty nie pasuja do ich cierpietniczej tezy.
                    Wszyscy inni sa winni.
                    A najlepiej cofac sie do zdarzen czasow historyczych, ale tylko tych wybranych,
                    ktore mozna wykorzystac do zalozonej tezy.
                    Historia Polski wiele przemilcza, bo jest wiele zdarzen z ktorych Polacy nie
                    moga byc dumni. Ale o tym sie nie mowi, latwiej wypominac innym.
                    • fritz.fritz Co my tu mamy: niemieckie kolo przyjaciol i 12.06.06, 18:26
                      wielbicieli Polski.

                      Cuz to za wspanialy widok.
                      Az serce rosnie z dumy.

                      Zostanmy przy faktach:

                      Niemcy wykanczaja wlasnie Luzyczan.

                      Zacznijcie ich bronic, a uwierze, ze Niemcy wychowani w Polsce jednak troche
                      wciagneli w pluca troche polskich bakterii tolerancji.

                      Jezeli nic nie zrobicie, to coz, mentalnosc Herrenrasse budzi sie znowu.

                      Beda z tego powodu z cala pewnoscia problemy w Europie (oczywiscie, nie z
                      powodu was trzech, szanowni panowie).

                    • mr.superlatywny Re: fritz -walczysz z wiatrakami a one cie nie at 12.06.06, 21:43
                      > A najlepiej cofac sie do zdarzen czasow historyczych, ale tylko tych wybranych

                      analogicznie Milosewicz w Serbii ("1000 Serbia uratowala
                      chrzescijanska Europe" itd.) [no i adolf tez....]
                  • fritz.fritz Re: fritz -walczysz z wiatrakami a one cie nie at 12.06.06, 18:20
                    rmstemero napisał:

                    > fritz.fritz napisał:
                    >
                    ... ponad 80% zniszczone a centra praktycznie calkowicie.
                    >
                    > Fritz, wybacz ale w polemicznym ferworze upraszczasz. Ja tez jestem Polakiem i
                    > nie mam zamiaru tego zmieniac ale Ty w patriotycznym ferworze wytaczasz teraz
                    > zupelnie inne armaty. Nikt nie neguje niemieckiej odpowiedzialnosci za IIWS,
                    > nawet Niemcy nie.

                    Ja przeciez o tym nie mowie. Chodzi o realia gospodarcze.

                    W ten sposob do niczego nie dojdziemy w dyskusji o istnieniu
                    > albo nieistnieniu mniejszosci narodowych. Faktem jest ze w Niemczech polskiej
                    > mniejszosci etnicznej nie ma a w Polsce niemiecka jest. Faktem tez jest ze ma
                    > ona swa symboliczna reprezentacje w Sejmie bo sie o nia upomniala i panstwo
                    > polskie jej takie prawo przyznalo. FAktem jest rowniez ze nie bylo
                    analogicznych zadan ze strony polskiej w Niemczech.

                    Niestety, nie mam pod reka paktu Skubiszewskiego / Gensczera. O ile sobie
                    przypominam, byly tam zupelnie konkretne punkty dotyczace Polakow w Niemczech,
                    ktorych wlasnie strona niemiecka nie wypelnia.


                    >
                    > Tak bylo z Gdanska albo Wroclawska starowka. Ale jak pojedziesz do Krosna
                    > Odrzanskiego to starowki nie znajdziesz. Bo jej nie ma. Rozebrano ja w ramach
                    > uzyskiwania budulca do odbudowy Warszawy. I takich przykladow jest wiele.
                    > Poczytaj sobie np. takie pozycje jak "200 miast wraca do Polski".

                    Owszem, to jest znane. Warszawa musiala zostac odbudowana. Wiedzialem, ze
                    material brano z ruin i ze nie niszczono calych budynkow.


                    Bogato ilustrowana ksiega z 1949 roku pokazujaca wspaniale kompleksy zabudowy
                    swieckiej i sakralnej, od sredniowiecza do secesji. Przejedz sie z ta ksiazka
                    po tych miejscach tak jak ja to zrobilem i zaplacz na widok architektonicznego
                    > holocaustu, blokow, hangarow i stodol, barakow i garazowisk tam gdzie staly
                    > najpiekniejsze zabytki architektoniczne Europy.

                    Akurat na tych terenach administracja rosjyska decydowala chyba wlasnie do
                    konca lat 40 tych.


                    >Obejrzyj sobie ruiny zamkow i palacow tam gdzie w 1946 roku staly zamki i
                    palace. Obejrzyj sobie ruiny secesyjnnej architektury przemyslowej wzbogacone
                    o gierkowskie ozdobniki a potem rozebrane na zlom i budulec. Obejrzyj sobie
                    wioski bez tozsamosci i chatrakteru kryte obecnie papodachowka i pruski mur
                    albo brandenburski klinker obkladany steropianem, plastikowe okna. Poszukaj
                    granitowej kostki na drogach ktora zostala zalana smola, wpadnij do
                    Swiebodzina gdzie wyburzono kamieniczki z podcieiami aby przy renesansowym
                    reynku postawic bloki z antenami satelitarnymi.
                    > Bzdury opowiadasz chlopie.

                    Alez nie. Opisujesz skotki wojny w wyniku ktorej zginelo 60 mln ludzi, 6 mln
                    obywateli Polski zostalo zamordowanych bestialsko, z tego 3 mln narodowosci
                    polskiej, skutki tego, ze 2.5 mln Polakow po zabraniu 180'000 km2
                    przetransportowano ze wschodu na zachod i ze ci ludzie musieli po prostu
                    przezyc.

                    Piszesz o tym, ze czerowni faszysci wywozili Slazakow (tych polskich) i o tym
                    ze okolo 300'000 AK zostalo deportowanych w latach 46-48 na Syberie.

                    Wlasciwie czemu ty sie dziwisz, ze ludzie brali material na budowe?

                    Gdyby budunki byly cale, to by sie do nich wprowadzili. Znaczenie latwiej jest
                    zamieszkac w calym budynku, solidnie wykonanym niz go rozwalic i wybudowa
                    prowizorke.
                    > >
                    >
                    > > Mniejszosc niemiecka przyprowadzila sie nieco wczesniej jako gasarbeiterzy
                    > > bogatej Polski.
                    >
                    > Tutaj zapomniales podac ze uczynili to pomiedzy XI a XVII wiekiem a obszar
                    > podlegal albo Habsburgom albo Marchii Brandenburskiej albo Marchii Pruskiej. I
                    > ze sprowadzali ich np. piastowscy ksiazeta ktorych nagrobki z niemieckimi
                    > napisami mozesz do dzis podziwiac np. w Zaganiu albo Kozuchowie. Piastowscy z
                    > nazwy, poddani HAbsburgow i nie umiejacy mowic po polsku tak samo jak
                    > Radziwillowie nie umieli w XVII wieku po litewsku.

                    Ah, Polska XVI wieczna byla ta potega okreslajaca co bylo grane. Prusy byly
                    szczesliwym lennem zawdzieczajacym polsce sekularyzacje.

                    Gdyby Polacy stosowali metody pruskie polonizacji, w ciagu 20 lat Niemcy byliby
                    idealnie spolonizowani.
                    Na tym wlasnie polega roznica miedzy Polakami a Niemcami.


                    > Fritz, ty tez raczej ta znajomoscia nie blyszczysz.
                    >

                    >
                    > I tu sie czesciowo mylisz. Niemcy w XX wieku byly przez 12 lat krajem
                    > totalitarnym i wowczas istotnie trudno bylo pielegnowac tozsamosc inna niz
                    > niemiecka.

                    Niewiaragydne. Ty nie wiesz nic o Hekacie?

                    Maly cytacik z Bismarcka, przyjaciela Polakow:

                    W przededniu powstania styczniowego w marcu 1863 r. Otto von Bismarck
                    napisał: "Bijcie w Polaków, by ich ochota do życia odeszła. Osobiście
                    współczuję ich położeniu, ale jeśli pragniemy istnieć, nie pozostaje nam nic
                    innego, jak ich wytępić. Wilk też nie odpowiada za to, ze Bóg stworzył go
                    takim, jakim jest; dlatego też zabija się go, gdy się tylko może". Przypomniał
                    te słowa historyk niemiecki Lothar Gall i dodał, że Bismarck "konsekwentnie od
                    1848 sprzeciwiał się odrodzeniu państwa polskiego".


                    Jak sie ktos juz nazywal Kazmierczak to dawal synowi na imie Kurt
                    > lub Hans a nie Jaroslaw albo Mscislaw aby sie dziecko mniej meczylo.
                    > Przesadzasz z ta potworna germanizacja.

                    Zaprzeczasz oczywistym faktom.

                    >
                    > > Polacy w Niemczech padaja ofiara niemieckiego nacjonalizmu i nietolerancji.
                    >
                    > Zapewniam Cie z wlasnego, wieloletniego doswiadczenia ze tak nie jest. A
                    nawet jest raczej liberalnie w porownaniu z tym co przeszedlem w Stanach albo
                    > Szwajcarii pod wzgledem nacjonalistycznej indoktrynacji.

                    W Szwajcarii, pod wzgledem nacjonalistycznej doktryniazacji?
                    Jeszcze troche i dostane ataku serca ze smiechu.


                    >
                    > > Zawarty uklad miedzynarodowym miedzy Polska a Niemcami mial z tym skonczy
                    >>
                    > Nie ma z czym konczyc, zrozum wreszcie ze przesladowania istnieja jedynie w
                    > Twojej glowie.

                    Nie ma szkol polskojezycznych, nie ma reprezentacji politycznej: to jest
                    wlasnie nacjonalizacja. To wszystko mialo powstac w wyniku umowy. W Polsce
                    powstalo, w Niemczech nie. Na tym wlasnie polega roznica.


                    >
                    >
                    > Fritz, wymyslasz fakty, potem je oceniasz i wartosciowujesz aby pod koniec z
                    > nimi polemizowac i domagac sie wyciagania konsekwencji. Sorry ale tak nigdzie
                    > nie zajdziemy. Napisz po prostu ze Niemcow nie cierpisz i wszystko bedzie
                    jasne.

                    Tja, Marcinkiewicz zaczal temat. Ten pakt zostanie z cala pewnoscia
                    przypomniany. Nie pamietam tresci. Moze sie myle, ale nie sadze.

                    > To nie jest argument to inwektywa
                    > > Ah, jeszcze maly przyklad na temat nacjonalizmu i ksenofobii niemieckiej:
                    > zwroc uwage na wspanialy rozwoj slaskiego czy kaszubskiego.
                    > > Te dialekty zaczely sie odradzac tylko i wylacznie dzieki przynaleznosci
                    > do Polski.
                    >
                    > Szalony rozwoj kaszubskiego masz na mysli szczegolnie w latach 1945-1989?

                    Swietnie, nareszcie zauwazyles roznice miedzy wolna Polska a Polska pod
                    okupacja czerwonego faszyzmu.
                    Rozwoj ten, jak slusznie zauwazyles nastapil w wolnej, demokratycznej Polsce.

                    >
                    > > Generacja przed II WS byla doslownie ostatnia generacja znajaca te gwary.
                    > Gdyby> Niemcy wygraly wojne, slaski i kaszubski zniknelyby bezpowrotnie a
                    zostal aby
                    > > banda scheiesswasserpolacken.
                    >
                    > Tu sie z Toba zgodze. Ale co to ma wspolnego z dzisiejszymi Niemcami i Polska
                    > jako sasiadami? Wojna o ktorej piszesz skonczyla sie 62 lata temu. Rownie
                    dobrze

                    Chodzi o ogolne nastawienie Niemcow do innych narodowsci. Niemcy jak slusznie
                    zauwazyles, byly tylko 12 lat "niedysponowane". Proces wynaradawienia trwal
                    duzo dluzej.

                    > mozna by pisac ze gdyby Chrobry opanowal wszystko az do Laby to
                    • rmstemero Niepoprawnys fritz, oj niepoprawnys 12.06.06, 19:33
                      fritz.fritz napisał:

                      > Niestety, nie mam pod reka paktu Skubiszewskiego / Gensczera. O ile sobie
                      > przypominam, byly tam zupelnie konkretne punkty dotyczace Polakow w Niemczech,
                      > ktorych wlasnie strona niemiecka nie wypelnia.

                      A szkoda bo ja mam
                      www.auswaertiges-amt.de/diplo/de/Europa/DeutschlandInEuropa/BilateraleBeziehungen/Polen/Vertraege/Nachbarschaftsvertrag,templateId=as__link__simple.html
                      poczytaj sobie w spokoju, pomysl a potem porozmawiamy. Nastepnym razem zapoznaj
                      sie z tekstem zanim zaczniesz na jego temat dyskusje.
                      *****************************************************************************
                      > Alez nie. Opisujesz skotki wojny w wyniku ktorej zginelo 60 mln ludzi, 6 mln
                      > obywateli Polski zostalo zamordowanych bestialsko, z tego 3 mln narodowosci
                      > polskiej, skutki tego, ze 2.5 mln Polakow po zabraniu 180'000 km2
                      > przetransportowano ze wschodu na zachod i ze ci ludzie musieli po prostu
                      > przezyc.

                      fritz, ty mnie nie pouczaj z laski swojej bo cala moja rodzina zostala
                      wysiedlona z jedna walizka i jednym prosiakiem na tzw. ziemie odzyskane.


                      > Piszesz o tym, ze czerowni faszysci wywozili Slazakow (tych polskich) i o tym
                      > ze okolo 300'000 AK zostalo deportowanych w latach 46-48 na Syberie.
                      >
                      > Wlasciwie czemu ty sie dziwisz, ze ludzie brali material na budowe?

                      Ja sie fritz nie dziwie, ja stwierdzam fakt w momencie gdy ktos taki jak ty
                      usiluje mnie przekonac ze musze sie brac za lby z Niemcami a przeciez "mysmy
                      otoczyli taka troska i tak pieczolowicie odbudowalismy a teraz Niemiec traktaty
                      lamie". Piszesz bzdury a potem polemizujesz sam ze soba na tematy uboczne i
                      zastepcze.


                      > Ah, Polska XVI wieczna byla ta potega okreslajaca co bylo grane. Prusy byly
                      > szczesliwym lennem zawdzieczajacym polsce sekularyzacje.
                      >
                      > Gdyby Polacy stosowali metody pruskie polonizacji, w ciagu 20 lat Niemcy
                      byliby idealnie spolonizowani.
                      Na tym wlasnie polega roznica miedzy Polakami a Niemcami.

                      Wiesz, ja w przciwienstwie do Ciebie staram sie zrozumiec obie strony i w jakis
                      sposob zarowno licznych moich rodakow jak i wielu Niemcow darze sympatia. Nie
                      widze miedzy nimi az tak duzych roznic jak ty. Bierze sie to prawdopodobnie z
                      faktu ze zylem zarowno wsrod jednych jak i drugich. Wspolpracowalem z jednymi i
                      z drugimi. Znam Niemcow ktorzy z narazeniem wolnosci i zdrowia wozili w czasie
                      stnu wojennego papier i maszyny drukarskie do Polski i znam Polakow ktorzy w tym
                      samym czasie wozili kolorowe telewizory, mielonke i gacie z czerwonej koronki an
                      handel tam gdzie wiecej placa. Znam Niemcow mowiacych piekna polszczyzna i
                      Polakow mowiacych wspanialym niemieckim ale tez bywa na odwrot. Poznalem
                      rasistow i ludzi tolerancyjnych po jednej i drugiej stronie. I dlatego drazni
                      mnie rozpowszechnianie idiotycznych i szkodliwych stereotypow opartych na
                      kompleksach nizszosci, lekach, zapamietaniu, poczuciu doznanych krzywd i zlej
                      woli. Sprobuj polubic sam siebie to moze bedziesz mniej nienawidzil innych.


                      > Niewiaragydne. Ty nie wiesz nic o Hekacie?
                      >
                      > Maly cytacik z Bismarcka, przyjaciela Polakow:
                      >
                      > W przededniu powstania styczniowego w marcu 1863 r. Otto von Bismarck
                      > napisał: "Bijcie w Polaków, by ich ochota do życia odeszła. Osobiście
                      > współczuję ich położeniu, ale jeśli pragniemy istnieć, nie pozostaje nam nic
                      > innego, jak ich wytępić. Wilk też nie odpowiada za to, ze Bóg stworzył go
                      > takim, jakim jest; dlatego też zabija się go, gdy się tylko może". Przypomniał
                      > te słowa historyk niemiecki Lothar Gall i dodał, że Bismarck "konsekwentnie od
                      > 1848 sprzeciwiał się odrodzeniu państwa polskiego".

                      Dmowski tez rozne rzeczy napisal ale z tego powodu ja nie mam zamiaru sie
                      szarpac z moimi sasiadami, ktorzy sa calkiem sympatycznymi ludzmi. Ponadto
                      osmieszasz sie cofajac sie coraz bardziej w glab historii aby wsrod goracych
                      polemik towarzyszacych powstawaniu panstw narodowych ok. 1848 roku doszukiwac
                      sie uzasadnien dla twych idiosynkrazji w XXI wieku. Moze to do Ciebie nie
                      dotarlo ale czasy troche inne. Z tym ze apelowac do twego sumienia i rozsadku
                      jest rzecza daremna - ty zawsze sobie przypomnisz w razie czego albo Ulricha von
                      Jungingena albo jak bedzie trzeba Margrafa Otto. I bedzei Cie bolala rana
                      odniesiona pod Cedynia od wrazego oszczepu bo tka masz potrzebe serca.

                      > Jak sie ktos juz nazywal Kazmierczak to dawal synowi na imie Kurt
                      > > lub Hans a nie Jaroslaw albo Mscislaw aby sie dziecko mniej meczylo.
                      > > Przesadzasz z ta potworna germanizacja.
                      >
                      > Zaprzeczasz oczywistym faktom.

                      Jakim faktom? Tak samio jak Klose dostal na pierwsze Miroslaw anie Jürgen, tak
                      samo Kazmierczak dostal na pierwsze Kurt. Mimo braku ustawy ktora by go do
                      wyrzekania sie swej tozsamosci smuszala. Zajrzyj do ksiazki telefonicznej np.
                      takiego Essen albo Dortmundu a potem pisz o faktach.


                      > W Szwajcarii, pod wzgledem nacjonalistycznej doktryniazacji?
                      > Jeszcze troche i dostane ataku serca ze smiechu.

                      Ja mieszkalem w Kantonie Basel i moje dzieci chodzily tam do szkoly a ja na
                      wywiadowki. A ty skad czerpiesz swa wiedze i przekonania?


                      > Nie ma szkol polskojezycznych, nie ma reprezentacji politycznej: to jest
                      > wlasnie nacjonalizacja. To wszystko mialo powstac w wyniku umowy. W Polsce
                      > powstalo, w Niemczech nie. Na tym wlasnie polega roznica.

                      I tu cie mam pastuszku, wez sie za odrabianie lekcji:
                      www.robert-jungk-oberschule.de/
                      www.berlin.de/ba-charlottenburg-wilmersdorf/org/schulen/uebersicht.html
                      www.berlin.de/ba-charlottenburg-wilmersdorf/extra/bvv/drucksachen/02/02097.html
                      bebis.cidsnet.de/faecher/feld/europa/links_dateien/staatliche_europaschulen.htm
                      www.fez-wuhlheide.de/fez-europafest/partner.htm
                      www.bildungsserver.de/db/fachlist.html?fach=4938
                      www.forst-lausitz.de/sixcms/detail.php?id=86
                      www.bildung-brandenburg.de/256.html
                      www2.hu-berlin.de/perechody/termine.html
                      a zreszta poszukaj sobie sam: pod www.google.de znajdziesz 724 linki jesli
                      wrzucisz "Europaschule" + "polnisch"

                      I nie wygaduj wiecej bzdur nie majacych pokrycia w faktach. Stanales na etapie
                      wozu drzymaly i roty a swiat idzie do przodu.

                      *************************

                      > Napisz po prostu ze Niemcow nie cierpisz i wszystko bedzie

                      > jasne.


                      > Tja, Marcinkiewicz zaczal temat. Ten pakt zostanie z cala pewnoscia
                      > przypomniany. Nie pamietam tresci. Moze sie myle, ale nie sadze.

                      A ja nie tylko sadze ale po lekturze tekstu traktatu z cala pewnoscia wiem. Ale
                      to nie jest najgorsze. Najgorsze jest ze ty chcesz sie mylic bo ci tak pasuje.


                      I to by bylo na dzisiaj. Sprobuj sie sam polubic to Ci bedzie lepiej. I nie
                      definiuj sie przez wrogow lecz przez przyjaciol. Tak sie lepiej zyje.
                  • mr.superlatywny Re: fritz -walczysz z wiatrakami a one cie nie at 12.06.06, 21:38
                    > Fritz, wymyslasz fakty,
                    > potem je oceniasz i wartosciowujesz
                    > aby pod koniec z nimi polemizowac

                    swietnie!

                    To - czysto slowianski, oczywiscie -
                    taki maly Joseph(Józek) G. ;)))
                • mr.superlatywny Re: Polacy w Niemczech z z wlasnego wyboru 12.06.06, 21:28
                  > Te miasta i infrastruktura zostaly wybudowane i odbudowane przez Polakow.

                  No, fajnie by bylo. :)

                  Wystarczy - podczas podrózy PKP-em(ojej!...) -
                  popatrzzec na mapke sieci lini kolejowych
                  .... i wszystko jasne. :))))))))))

                • mr.superlatywny dobre! :))) (jestes po Zubrówce?) 12.06.06, 21:29
                  > Te miasta i infrastruktura zostaly wybudowane i odbudowane przez Polakow.

                  No, fajnie by bylo. :)

                  Wystarczy - podczas podrózy PKP-em(ojej!...) -
                  popatrzzec na mapke sieci lini kolejowych
                  .... i wszystko jasne. :))))))))))

              • mathias_sammer Re: Polacy w Niemczech z z wlasnego wyboru 12.06.06, 18:34
                Tak wyglada sytuacja w swietle prawa. Podpisuje sie pod powyzszym caburna.

                --------

                Widze jednak, ze Pan szef Polski Marcinkiewicz nie wykul podstawowych definicji
                przed spotkaniami na miedzynarodowym szczeblu, przygotowal sie jednak dosc
                gruntownie w kwestii oczekiwan Polski, a nawet żadan Polski wzgledem Niemiec
                niczym dziennikarz Rzepy: "Od Berlina możemy wymagać, by pamiętał o Warszawie,
                gdy rozmawia z Moskwą" A ja zapytam niby czemu maja pamietac prowadzac rozmowy
                z Moskwa?! Czy ja rozmawiajac z Wlochami musze pytac o zgode kraje, ktore na
                mapie leza pomiedzy? No padne ze smiechu!

                Polska wylacznie wymaga i oczekuje od Niemiec- niech choc raz ten kraj cos da z
                wlasnej inicjatywy inaczej nie 2 mln mlodych ludzi wyjedzie tylko 20.


                Panie Marcinkiewicz- POLACY NIE SA ZADNA MNIEJSZOSCIA W NIEMCZECH- NIECH PANU
                JAKIS POLSKI INTELEKTUALISTA Z SASIEDZTWA LUB Z FORUM TO WRESZCIE WYTLUMACZY!


                M.S.
                • sabala_1 Re: Polacy w Niemczech z z wlasnego wyboru 12.06.06, 19:33
                  Tak jak 'niemcy" w Polsce, trutniu.
                • rmstemero Re: Polacy w Niemczech z z wlasnego wyboru 12.06.06, 19:39
                  mathias_sammer napisał:

                  > Tak wyglada sytuacja w swietle prawa. Podpisuje sie pod powyzszym caburna.
                  >
                  > --------
                  >
                  > Widze jednak, ze Pan szef Polski Marcinkiewicz nie wykul podstawowych definicji

                  ano nie wykul - jak widac nie tylko w pilke mozna grac intuicyjnie kopiac kogo
                  popadnie w nadzieji ze moze sie w cos trafi ale rowniez te same standarty
                  zaczynaja obowiazywac w polskiej polityce zagranicznej. Powiedzial co wiedzial a
                  ze malo najwidoczniej wie i zamiast dyplomaty ma za doradce znajoma Kaczynskiego
                  to i nic dziwnego ze wiedza taka jaka jest. Nie mozna wiedziec wszystkiego - do
                  tego premier ma zazwyczaj madrych i wyksztalconych doradcow z doswiadczeniem
                  dyplomatycznym. Nasz ma znajoma Jarka z ktora moze sobie porozmawiac sobie o
                  kotach albo robieniu na drutach. Albo teczkach z drzewa tekowego. Nareszcie
                  zaczynam rozumiec co mial na mysli Kaczynski mowiac ze potrzebne jest nam "tanie
                  panstwo". Taniocha, panie Marcinkiewicz, w rzeczy samej taniocha.
          • mr.superlatywny Re: Polacy w Niemczech z z wlasnego wyboru 12.06.06, 21:19
            > Mniejszosc polska w Niemczech nie jest mniejszoscia w miedzynarodowych
            > kategoriach. My jestesmy tu z wlasnego wyboru, bo tu jest lepsze zycie.
            --------
            SIC! podpisuje sie

            Nareszcie ktos to wyraznie sformulowal.

            To mianowicie jakies takie tradycyjne bzdury o tej "mniejszosci"
            i do tego katowanej przez tych "szwabów-krzyzaków" ;)

            Mniejszosc w sensie stricto i de jure, to cos calkiem innego.
          • mr.superlatywny Re: Polacy w Niemczech z z wlasnego wyboru 12.06.06, 21:23
            Ciekawe, dlaczego nie pluja na Anglie i Irlandie,
            bo tam teraz setki tysiecy "R-odaków",
            a NADAL nie ma reprezentacji parlamentarnej, hehe.

            No, ale Bialo-czerwoni (przebywajacy tamze wylacznie
            z czysto patryjotycznych pobudek i tego tam) moga
            na Wyspach przynajmniej "tworzyc" (cyt.K.Marcinkiewicz).... :))))
        • ulink nic nie łamią 12.06.06, 18:31
          bo ten traktat jest tak napisany, że słowa obietnicy w kierunku Polaków w
          Niemczech nie ma, a jedynie obietnica rozwiązania tego problemu w dalszym
          rozmowach :)
    • wj1980x Re: Premier: stosunki polsko-niemieckie jak pogod 12.06.06, 11:35
      Pora przestać kłamać. Nacjonalizm niemiecki się odrodził i Niemcy są wobec nas
      wrodzy. Trzeba twardo domagać się odszkodowań za zniszczenia jakich dopuścili
      się Niemcy w Polsce.
      • silezius.monachijski prewencyjne zajęcie byłego NRD dobrym rozwiązaniem 12.06.06, 11:46
        strefa zdemilitaryzowana, województwo berlińskie, lipskie, drezdeńskie...

        Wodzu prowadź!
      • rmstemero Re: Premier: stosunki polsko-niemieckie jak pogod 12.06.06, 18:23
        wj1980x napisał:

        > Pora przestać kłamać. Nacjonalizm niemiecki się odrodził i Niemcy są wobec nas
        > wrodzy. Trzeba twardo domagać się odszkodowań za zniszczenia jakich dopuścili
        > się Niemcy w Polsce.

        Dobrze mowisz. Taki glos jest bardzo przydatny w toczonej tu dyskusji bo
        unaocznia dokad zmierzamy pod wodza hurra-patriotow i fritzow interpretatorow
        jedynej prawdy dziejowej. Napisz konkretnie w jaki sposob uzewnetrznia sie ta
        wrogosc Niemcow wobec twojej osoby? I nie wypowiadaj sie prosze w moim imieniu,
        wobec mnie wrodzy nie sa a w kregu moich niemieckich znajomych wielu dazy Polske
        wieksza sympatia niz liczni rdzenii, polscy "patrioci" na tym forum.
    • zyks Re: Premier: stosunki polsko-niemieckie jak pogoda 12.06.06, 11:43
      Stosunki jak pogoda... W takim razie, Kazio jak idiota, bo i jest to dość
      sprytny, cwany, ale tak mierny facio, że spokojnie mozna go nazwać głupolem.
      • fritz.fritz Re: Premier: stosunki polsko-niemieckie jak pogod 12.06.06, 11:56
        GW mogla wyrwac cala wypowiedz z kontekstu i w ten sposob manipulowac, co jest,
        jak wszyscy wiemy specjalnoscia GW w totalnej wojnie przeciwko PiS.

        Masz racje, ze wogole porownanie z "pogoda" jest absolutnie idiotyczne.

        A glupolem z cala pewnoscia nie jest.

        • rmstemero Re: Premier: stosunki polsko-niemieckie jak pogod 12.06.06, 12:08
          fritz.fritz napisał:

          > A glupolem z cala pewnoscia nie jest.

          Ocenianie poziomu inteligencji pana Premiera nie jest tu tematem. Niepokojaca
          jest tylko niekompetencja w sprawach polsko-niemieckich i uwypuklanie konfliktow
          nieistniejacych.

          >
          • fritz.fritz Re: Premier: stosunki polsko-niemieckie jak pogod 12.06.06, 12:43
            Zobacz wypowiedz Schäublego w moimi poscie po wyzej.

            Marcinkiewicz bardzo sluszenie zwrocil uwage na niedotrzymywanie umowy
            miedzynarodowej z Polska.
            • rmstemero Re: Premier: stosunki polsko-niemieckie jak pogod 12.06.06, 13:18
              fritz.fritz napisał:

              > Zobacz wypowiedz Schäublego w moimi poscie po wyzej.
              >
              > Marcinkiewicz bardzo sluszenie zwrocil uwage na niedotrzymywanie umowy
              > miedzynarodowej z Polska.

              Widze trzy Twoje posty i zaden nie dotyczy wypowiedzi ministra federalnego d/s
              wewnetrznych. Tak ze oswiec mnie priosze o co Ci chodzi.
              • rmstemero Znalazlem, odpowiedz powyzej 12.06.06, 13:41
    • rmstemero Panie premierze Marcinkiewicz 12.06.06, 11:52
      wypowiedz panska nie jest dla mnie zrozumiala aczkolwiek moge sobie wyobrazic ze
      niektorym naszym rodakom bardzo sie spodoba. Chodzi o slowa:

      " mniejszość niemiecka ma w polskim parlamencie reprezentację parlamentarną,
      (...) " (...) "Tej pozycji w Niemczech nie mają, niestety, Polacy. A nawet
      Niemcy polskiego pochodzenia" (...) "należy tym ludziom stworzyć warunki
      umożliwiające rozwój i realizację aspiracji oraz zachowanie kulturowych korzeni".
      Slowa te dowodza nieznajomosci istoty problemu lub niechedci aby te istote
      dostrzec. Roznica pomiedzy tzw. miniejszoscia niemiecka w Polsce i polskimi
      obywatelami w Niemczech nie powinna byc az tak trudna do zauwazenia. W pierwszym
      przypadku chodzi o grupe (zasiedziala od wiekow) etniczna poczuwajaca sie do
      zwiazkow z Niemcami. Czyli o obywateli polskich bedacych mimo oderebnej
      tozsamosci kulturowej "u siebie". Podobnie jak np. w przypadku Polakow na
      Litwie, Bialorusi i Ukrainie gdzie obywatele tych panstw maja obok polskiej
      tozsamosci tamtejsze obywatelstwo. W drugim przypadku chodzi o turystow,
      robotnikow sezonowych, osoby ktore wyemigrowaly ze wzgledow rozmaitych i
      pozostaly w Niemczech nie zmieniajac obywatelstwa. Sa one w Niemczech goscmi
      podobnie jak wlasciciele chinskich lub wietnamskich restauracji i straganow na
      stadionie 10-lecia. Nie ma na swiecie zwyczaju traktowania tej grupy osob jako
      mniejszosci etnicznej i udzielania im reprezentacji parlamentarnej. W momencie
      gdy staja sie pelnoprawnymi obywatelami danego kraju uzyskaja oni wszelkie
      nieodzowne prawa. A dlaczego Niemcy tzw. polskiego pochodzenia maja miec w
      Niemczech wiecej praw niz np. Niemcy pochodzenia tureckiego, rosyjskiego,
      izraelskiego i osobna reprezentacje w parlamencie pozostanie panska tajemnica.
      Czy jest pan rowniez sklonny przyznac prawo do osobnej reprezentacji w Sejmie
      Ukraincom lub Wietnamczykom ktorzy uzyskali polskie obywatelstwo bo oswiadczyli
      ze czuja sie Polakami?
    • toja3003 właśnie - gdzie są w niemieckim 12.06.06, 11:57
      parlamencie polscy posłowie tamtejszej mniejszości?
      • rmstemero Re: właśnie - gdzie są w niemieckim 12.06.06, 12:05
        toja3003 napisała:

        > parlamencie polscy posłowie tamtejszej mniejszości?

        Toja - na litosc boska: jakiej mniejszosci? Przestan z Polakow w Niemczech robic
        na sile dyskryminowana mniejszosc. Polacy w Niemczech nie sa dyskryminowani
        bardziej niz Francuzi, Holendrzy, Austriacy, Slowency albo Czesi. TAk ze nie
        rob z nich ofiar bo oni tego nie potrzebuja. A jak beda sie uwazac za
        dyskryminowana mniejszosc to sie sami upomna. A tego to ja jakos nie widze!
      • salmanassar1 Re: właśnie - gdzie są w niemieckim 12.06.06, 12:34
        Niemcy maja bardzo selektywny sluch. Slysza tylko to, co im pasuje.
        Przyjezdzaja upominac Polakow, ze zle traktuja gejow, ale nie pamietaja o
        innych nie pasujacych im prawach czlowieka. Turcy juz wywalczyli sobie prawa
        mniejszosci, bo rzad niemiecki bal sie funamentalistow islamskich. Polacy
        niestety nie maja swoich zbrojnych bojowek, wiec sa dalej bez praw mniejszosci
        w Niemczech. Moze pan Urban, korespondent warszawski niemieckich mediow, by sie
        tym zainteresowal a nie pisal glupich relacji z Parodii Rownosci.
        • rmstemero Kolega niedoinformowany czy dezinformuje? 12.06.06, 12:41
          salmanassar1 napisał:

          Turcy juz wywalczyli sobie prawa
          > mniejszosci, bo rzad niemiecki bal sie funamentalistow islamskich. Polacy
          > niestety nie maja swoich zbrojnych bojowek, wiec sa dalej bez praw mniejszosci
          > w Niemczech.

          Skad masz te informacje? Podaj zrodlo to poinformuje o tych rewelacjach
          znajomych Turkow, im jakos nic na ten temat nie wiadomo ze maja specjalne prawa
          i/lub przywileje. Czasem zastanawiam sie czy nie mozna by uzaleznic praw do
          wypowiadania sie na tym forum od jakiegos skromnego sprawdzianu znajomosci
          faktow. A tak to trzeba dyskutowac z umyslowym zapleczem wiadomych ugrupowan
          ktore maja instrumentalny stosunek do faktow.

          • toja3003 pytałem tylko dlaczego nie ma zasady 12.06.06, 13:31
            wzajemności i Polska zgodziła się na to, że mamy w polskim parlamencie posłów
            niemieckich (a nie np. litewskich, choć też jest taka mniejszość), natomiast
            nie ma posłów polskich w parlamencie niemieckim choć jest w Niemczech wielu
            Polaków.
            • rmstemero Re: pytałem tylko dlaczego nie ma zasady 12.06.06, 13:45
              Mysle ze z tego powodu dla ktorego w Niemieckim Parlamencie krajowym w
              Schleswig-Holstein jest reprezentacja dunskiej mniejszosci. Bo tam ta mniejszosc
              jest a w DAnii, chociaz mieszka tam duzo niemieckiej ludnosci naplywowej
              mniejszosci niemieckiej nie ma i dlatego tez nie ma jej reprezentacji.
              JAk widzisz nikt nas tu nie wybral aby nas przechytrzyc i przsladowac.
              Rozstrzygaja realia. A dlaczego nie ma mniejszosci litweskiej? Hm, moze Litw sie
              o to nie upomniala? A iluz tych Litwinow jest?
          • salmanassar1 Re: Kolega niedoinformowany czy dezinformuje? 12.06.06, 13:42
            Masz racje - oficjalnie w Niemczech jest tylko mniejszosc dunska (kilkadziesiat
            tysiecy osob w Szlezwig-Holsztajn). Ale Turcy wywalczyli juz sobie niektore
            prawa przyslugujace mniejszosci - maja swoich reprezentantow w Parlamencie. W
            maju tego roku min. Schauble podpisal tez umowe o wejsciu nauki islamu do
            szkol. Natomiast conajmniej milionowa mniejszosc polska nie ma tu zadnych praw.
            • toja3003 teraz to trochę przesadziłeś: po pierwsze nie 12.06.06, 13:49
              chodzi mi o to, że ktoś pochodzenia tureckiego
              został wybrany do niemieckiego parlamentu ale o to,
              żeby były specjalnie do tego przeznaczone miejsca
              poselskie dla przedstawicieli mniejszości polskiej
              w Niemczech, tak jak 4 miejsca obsadzane w
              polskich parlamencie przez mniejszość niemiecką.
              Twierdzę, że takich miejsc w Nimeczech nie ma,
              także dla mniejszości tureckiej.

              I nie wiem co to znaczy
              "Natomiast conajmniej milionowa mniejszosc polska nie ma tu zadnych praw"
              No chyba jakieś prawa tam mają, mnie chodziło o
              specjalne przywileje ala nasz polski rząd
              nic w tym kierunku nie robi, poza tym, że
              godzi się na niemieckich posłów w Polsce.

              Proponuję stosować tu zasadę wzajemności:
              alebo posłowie mniejszości w obu parlamentach
              albo w żadnym.
              • uu1 Re: teraz to trochę przesadziłeś: po pierwsze nie 12.06.06, 13:59
                > tak jak 4 miejsca obsadzane w
                > polskich parlamencie przez mniejszość niemiecką.
                Korekta - dwa.
              • rmstemero Re: teraz to trochę przesadziłeś: po pierwsze nie 12.06.06, 14:03
                toja3003 napisała:

                mnie chodziło o
                > specjalne przywileje ala nasz polski rząd
                > nic w tym kierunku nie robi, poza tym, że
                > godzi się na niemieckich posłów w Polsce.
                >
                > Proponuję stosować tu zasadę wzajemności:
                > alebo posłowie mniejszości w obu parlamentach
                > albo w żadnym.
                ************************************************

                Twoja propozycja bylaby logiczna gdyby sytuacja w obu krajach byla identyczna.
                Ale nie jest. W Polsce jest etniczna mniejszosc, ktora z roznych powodow chce
                swa odrebnosc zachowac i chce aby Niemcy jako kraj popieraly ich w tym kierunku
                dazenia. W Niemczech jest polscy immigranci cieszacy sie takimi samymi prwami
                jak wszystkie inne grupy imigrantow i nie zabiegajacy dla siebie o zadne
                specjalne przywileje wynikajace z pochodzenia lub obywatelstwa polskiego.
            • rmstemero Re: Kolega niedoinformowany czy dezinformuje? 12.06.06, 13:57
              salmanassar1 napisał:

              > Masz racje - oficjalnie w Niemczech jest tylko mniejszosc dunska (kilkadziesiat
              >
              > tysiecy osob w Szlezwig-Holsztajn). Ale Turcy wywalczyli juz sobie niektore
              > prawa przyslugujace mniejszosci - maja swoich reprezentantow w Parlamencie.

              W jakim parlamencie i w jakim charakterze? I z jakimi uprawnieniami?

              W maju tego roku min. Schauble podpisal tez umowe o wejsciu nauki islamu do
              > szkol. Natomiast conajmniej milionowa mniejszosc polska nie ma tu zadnych praw.

              Wejscie islamu do szkol wynika tutaj z zainteresowania panstwa - nikt nie chce
              pozostawiac nauki religii fundamentalistycznym imamom nauczajacym przy okazji
              odrobiny terroryzmu. Polacy - o ile mi wiadomo - moga sobie wybrac dowolna
              religie i uczeszczac na nia az do zmeczenia. Nigdy im tu tego nikt nie
              zabranial. Maja rowniez - tam gdzie sa ich wieksze skupiska - msze w kosciolach
              w jezyku polskim. Moga sie zrzeszac i organizowac ale nigdy im sie to nie udalo
              - tzw. srodowisko polonijne jest sklocone i nieudolnie smieszne.
              Skad bierzesz dane statystyczne dotyczace ponad miliona Polakow w Niemczech? Sa
              to polscy obywatele (cudzoziemcy wg. prawa)? Czy robotnicy sezonowi? A moze
              turysci? Bo znakomita wiekszosc tzw. Polakow to niemieccy przesiedlency ludzie
              ktorzy z braku innych perspektyw postarali sie o status przesiedlenca. I jako
              tacy w mysl tutejszego prawa sa Niemcami, zawsze byli Niemcami i powrocili do
              macierzy. Nawet jak sie nazywaja Michalczewski, Miroslaw Klose, Sienkiewicz,
              Borowsli albo Podolski. Nawet gdy jeszcze w domu mowia lamanym polskim to
              poskiej tozsamosci wyrzekli sie o ile ja mieli. Wielomilionowa Polonia w
              Niemczech jest mitem w ktory chetnie sam wierzylem dopoki sam w Niemczech nie
              zamieszkalem.
              • toja3003 nie żartuj z tymi "przesiedleńcami", przecież 12.06.06, 15:58
                sam mówisz, że chodzi głównie o ludzi
                z Polski, urodzonych i wychowynych w Polsce,
                w polskiej kulturze i języku; owszem mają
                obok polskiego (którego większość się
                nie zrzekła i tą są dane oficjalne)
                obywatelstwo niemieckie ale są narodowości polskiej,
                choćby i z tego prostego czy statystycznego powodu,
                że babcia czy dziadek, którzy się urodzili przed
                wojną gdzieś na Mazurach zabierali ze sobą
                małżonków, dzieci i wnuki nic z
                niemieckością wspólnego nie mających.

                Na tej zasadzie każdy z nas w Polsce
                jest Rosjaninem, Austriakiem
                czy Niemcem, bo nasi dziadkowie
                czy pradziadkowie przed 1919 rokiem
                byli tylko obywatelami rosysjkimi, austriackimi
                czy niemieckimi, bo państwa polskiego nie było.
                • rmstemero Re: nie żartuj z tymi "przesiedleńcami", przecież 12.06.06, 17:19
                  bynajmniej nie zartuje. To jest tragedia tych ludzi ze maja dwie tozsamosci. W
                  latach 70 tych i osiemdziesiatych wygrzebywali rozmaite zaswiadczenia dotyczace
                  dziadkow z Wehrmachtu albo dotyczacych Volkslisty przeodkow po stronie
                  ciotecznej babki aby moc do Niemiec legalnie przyjechac i w Niemczech zostac.
                  Prezentowali sie niemieckim wladzom w lamanym niemieckim a niejednokrotnie po
                  polsku z tlumaczem jako Niemcy z dziada pradziada. Pies z kulawa noga nie
                  naklanial ich do zrzekania sie polskiego obywatelstwa (co bylo obowiazkowe np.
                  gdy staral sie o niemieckie obywatelstwo "redzenny" Polak) bo przeciez z punktu
                  widzenia prawa niemieckiego byli zawsze Niemcami i bylo bez znaczenia jakie inne
                  obywatelstwo im dano przymusowo "po drodze". Teraz siedza w pulapce dwoch
                  tozsamosci i sa w Polsce Polakami z polskim paszportem wyjetym po przekroczeniu
                  granicy z gaci albo skrytki w samochodzie, placzacymi nad bigosem i pierogami a
                  Niemczech 120%-wymi Niemcami z silnym polskim akcentem. Przez niemieckich
                  sasiadow odbierani sa jako Polacy, w kieszeni maja niemiecki Ausweiss i chcac
                  sie odgrodzic od wszelkich podejrzen i ewentualnej dyskryminacji beda ostatnimi
                  ktorzy beda sie glosno domagali praw dla polskiej "mniejszosci" bo wowczas
                  moglby ktos im wytoczyc proces ze przedtem wyludzili od panstwa obywatelstwo w
                  oparciu o falszywe zeznania i oswiadczenia.
                  Smutna sprawa, nie wszystkie przypadki takie sa ale wierz mi - wiekszosc tak
                  funkcjonuje.
              • salmanassar1 Re: Kolega niedoinformowany czy dezinformuje? 12.06.06, 18:54
                Oczywiscie w Bundestagu, a w jakim by innym? Uprawnienia maja takie same jak
                inni parlamentarzysci. Do najbardziej znanych tureckich dzialaczy naleza Sevim
                Dagdelen i Hüseyin-Kenan Aydin. Zapraszam na strone www.bundestag.de

                Tak naprawde niewiadomo, jak liczna jest Polonia w Niemczech. Ponad milion
                Polakow w Niemczech - to bardzo ostrozny rachunek. Michael Pieslak mowi nawet
                o 2 milionach

                www.nasza-gazetka.com/Menu_Polonia/DIASPORA/Niemcy.htm
                Na 1 milion szacowal te spolecznosc szef Wspolnoty Polskiej - Andrzej
                Stelmachowski.

                "Wejscie islamu do szkol wynika tutaj z zainteresowania panstwa - nikt nie chce
                > pozostawiac nauki religii fundamentalistycznym imamom nauczajacym przy okazji
                > odrobiny terroryzmu"
                Bzdura! W kazdym wiekszym miescie w Niemczech sa tak zwane Domy Muzulmanskie.
                Tu schodza sie roznorakiej masci dzialacze (takze fundamentalisci) i muzulmanie
                nie potrzebuja szkol, aby ideologizowac mlodziez. Zreszta nawet gdyby to dzialo
                sie w szkole i tak Panstwo nie ma tu na to zadnego wplywu, jakie tresci sa
                przekazywane dzieciom i mlodziezy. Przeciez lekcje sa po turecku albo arabsku -
                czy np dyrektor szkoly zatrudni tlumacza, aby powiedzial mu, co dzieje sie na
                lekcjach.

                Masz racje, ze wiekszosc (zwlaszcza Slazakow, Mazurow i Kaszubow) uwaza sie za
                Niemcow. Ale sa tez i Polacy. Mieszkam niedaleko Freiburga. W samym miescie
                mieszka wielu bylych zolnierzy Armii Polskiej na Zachodzie i ich potomkow.
                Liczna jest tez emigracja z lat 80-tych. Jedynym miejscem spotkan jest parafia
                sw. Jozefa, gdzie ks. S. Stec prowadzi polskie duszpasterstwo. Problemem jest
                zwlaszcza brak liderow, ludzi, ktorzy zachecaliby do kultywowania polskiej
                tozsamosci. Srodowisko jest sklocone i podzielone. Ludziom coraz bardziej
                przestaje zalezec. Impuls powinien poplynac rowniez z kraju. Niestety go
                brakuje. Sadze, ze podobnie bedzie na Slasku Opolskim w ciagu 3, 4 pokolen.
                Skoncza sie pieniadze z Reichu, skonczy sie i niemiecka swiadomosc.
                Natomiast jak Niemcy patrza na mniejszosci to zupelnie inny problem. Kiedy
                mowie, ze mam niemieckie obywatelstwo i narodowosc polska, wywoluje to wielkie
                zaklopotanie. Kiedy prosze o umozliwienie spotkania Polakow w swietlicy w
                czasie swiat, proponuje mi sie wspolny termin z Chorwatami czy Ormianami
                (wiadomo, ze bedziemy musieli mowic po niemiecku). Sami Niemcy, ktorzy uwazaja
                sie za niezwykle tolerancyjnych, prezentuja wowczas poglady rodem z czasow III
                Rzeszy (ale bron Boze nie wolno im tego wypominac)

                --
                *** Dobre życie jest najlepsza zemstą ***
                (przysłowie hiszpańskie)
                • rmstemero Witam rodaka z niemieckim obywatelstwem 12.06.06, 20:14
                  salmanassar1 napisał:

                  > Oczywiscie w Bundestagu, a w jakim by innym? Uprawnienia maja takie same jak
                  > inni parlamentarzysci. Do najbardziej znanych tureckich dzialaczy naleza Sevim
                  > Dagdelen i Hüseyin-Kenan Aydin. Zapraszam na strone www.bundestag.de

                  Niestety duza odleglosc od Bundestagu zaciera obraz. Sevim Dagdelen ur. w
                  Duisburgu jest w Bundestagu nie z ramienia mniejszosci tureckiej lecz z ramienia
                  partii "Die Linke". Posiada niemieckie obywatelstwo od urodzenia i reprezentuje
                  okreg wyborczy 115 KrefeldII i Wesel II a nie jak usilujesz sugerowac mniejszosc
                  etniczna. Podobnie jest w przypadku Kenana Aydina. Jest Niemcem od 1984 roku
                  czyli od 22 roku zycia. Do Bundestagu wszedl z Listy krajowej WASG (Nordrhein
                  Westphlen) a nie z zostal desygnowany przez jakas mniejszosc.
                  ZApewniam Cie ze w Bundestagu nie ma ani jednego posla z obywatelstwem tureckim
                  bo byloby to sprzeczne z konstytucja. Pochodzenie etniczne - aczkolwiek
                  ewidentne - nie bylo kryterium politycznym ich wyboru i dlatego uzyte przez
                  Ciebie sformulowanie "Niemcy dopuscili ostatnio mniejszosc turecka" jest
                  naduzyciem. Oboje sa w Bundestagu bo di tej mniejszosci juz NIE NALEZA."




                  > Tak naprawde niewiadomo, jak liczna jest Polonia w Niemczech. Ponad milion
                  > Polakow w Niemczech - to bardzo ostrozny rachunek. Michael Pieslak mowi nawet
                  > o 2 milionach
                  >
                  > www.nasza-gazetka.com/Menu_Polonia/DIASPORA/Niemcy.htm
                  > Na 1 milion szacowal te spolecznosc szef Wspolnoty Polskiej - Andrzej
                  > Stelmachowski.

                  Wspaniala mityczna statystyka naszej gazetki. Ale moze siegniemy do rocznika
                  statystycznego BRD zamiast opierac sie na szacunkach dzialacza zwiazanego z
                  kolkiem rozancowym i nie bedacego pewnym czy tych Polakow milion czy raczej dwa?
                  Rocznik wymienia 292 tysiace Poalkow w Niemczech. Podaj prosze jakies wiarygodne
                  zrodlo ze jest inaczej.




                  > Bzdura! W kazdym wiekszym miescie w Niemczech sa tak zwane Domy Muzulmanskie.
                  > Tu schodza sie roznorakiej masci dzialacze (takze fundamentalisci) i
                  muzulmanie nie potrzebuja szkol, aby ideologizowac mlodziez. Zreszta nawet gdyby
                  to dzialo sie w szkole i tak Panstwo nie ma tu na to zadnego wplywu, jakie
                  tresci sa przekazywane dzieciom i mlodziezy. Przeciez lekcje sa po turecku albo
                  arabsku - czy np dyrektor szkoly zatrudni tlumacza, aby powiedzial mu, co
                  dzieje sie na lekcjach.


                  I tu trudno mi sie z Toba zgodzic. Lekcje w niemieckich szkolach sa w jezyku
                  niemieckim a nauczyciel zatrudniany i oplacany przez Kultusministerium jest w
                  przeciwienstwie do tego z "Koranschule" zobowiazany do lojalnosci wobec panstwa.
                  Ale moze tam gdzie ty mieszkasz jest inaczej. W koncu "Bildung ist die Sache der
                  Länder und nicht des Bundes"
                  ;-)

                  > Masz racje, ze wiekszosc (zwlaszcza Slazakow, Mazurow i Kaszubow) uwaza sie za
                  > Niemcow. Ale sa tez i Polacy. Mieszkam niedaleko Freiburga. W samym miescie
                  > mieszka wielu bylych zolnierzy Armii Polskiej na Zachodzie i ich potomkow.
                  > Liczna jest tez emigracja z lat 80-tych. Jedynym miejscem spotkan jest parafia
                  > sw. Jozefa, gdzie ks. S. Stec prowadzi polskie duszpasterstwo. Problemem jest
                  > zwlaszcza brak liderow, ludzi, ktorzy zachecaliby do kultywowania polskiej
                  > tozsamosci. Srodowisko jest sklocone i podzielone. Ludziom coraz bardziej
                  > przestaje zalezec. Impuls powinien poplynac rowniez z kraju. Niestety go
                  > brakuje. Sadze, ze podobnie bedzie na Slasku Opolskim w ciagu 3, 4 pokolen.
                  > Skoncza sie pieniadze z Reichu, skonczy sie i niemiecka swiadomosc.
                  > Natomiast jak Niemcy patrza na mniejszosci to zupelnie inny problem.

                  Twoje uwagi pokrywaja sie z moimi obserwacjami.

                  Kiedy mowie, ze mam niemieckie obywatelstwo i narodowosc polska, wywoluje to
                  wielkie
                  > zaklopotanie.

                  Jak sadzisz, dlaczego?

                  Kiedy prosze o umozliwienie spotkania Polakow w swietlicy w
                  > czasie swiat, proponuje mi sie wspolny termin z Chorwatami czy Ormianami
                  > (wiadomo, ze bedziemy musieli mowic po niemiecku). Sami Niemcy, ktorzy uwazaja
                  > sie za niezwykle tolerancyjnych, prezentuja wowczas poglady rodem z czasow III
                  > Rzeszy (ale bron Boze nie wolno im tego wypominac)

                  To prawdopodobnie jacys krewni fritza z tego forum. On tez ma bardzo dziwne
                  poglady tylko z odmiennym znakiem. Jak widzisz - nie ma wielkiej roznicy i tacy
                  sie zawsze i wszedzie znajda.


                  > --
                  > *** Dobre życie jest najlepsza zemstą ***
                  > (przysłowie hiszpańskie)

                  Zemsta? O co chodzi? Na kim?
                  • salmanassar1 Re: Witam rodaka z niemieckim obywatelstwem 12.06.06, 21:32
                    Obywatelstwo tego kraju otrzymalem przy swoich narodzinach (nie mialem wiec na
                    to wplywu). Kwestia narodowosci, tozsamosci to juz inna sprawa. Bardziej
                    prywatna. Moze wywolywac zaklopotanie. Przyjmuje to do wiadomosci. Zwlaszcza,
                    jesli ktos ma do tego pseudopatriotyczne podejscie (i to zarowno w Niemczech
                    jak i w Polsce).

                    Nie twierdzilem, ze wspomniani wyzej parlamentarzysci sa w Bundestagu z
                    ramienia mniejszosci tureckiej (bo jej oficjalnie w BRD nie ma), ale nie
                    przeszkadza im to pewnie reprezentowac tureckich interesow.

                    "Pochodzenie etniczne - aczkolwiek
                    > ewidentne - nie bylo kryterium politycznym ich wyboru i dlatego uzyte przez
                    > Ciebie sformulowanie "Niemcy dopuscili ostatnio mniejszosc turecka" jest
                    > naduzyciem. Oboje sa w Bundestagu bo di tej mniejszosci juz NIE NALEZA."

                    Czy sadzisz, ze wraz z otrzymaniem obywatelstwa niemieckiego "wygasla" ich
                    przynaleznosc do tureckiej mniejszosci etnicznej? I jezeli sa w Bundestagu,
                    zostali wybrani wiekszoscia glosow "rdzennie niemieckich"?

                    Koryguje swoje dane, jesli chodzi o statystyke. Byc moze i 290 tys. Czy jednak
                    oficjalne dane niemieckie sa tez rzeczywiste? Znam wielu Polakow, ktorzy z
                    roznych powodow, nie podaja swoich polskich korzeni (to juz ich sprawa).
                    Zreszta, jesli mieszkasz w Niemczech wiesz, ze w wiekszosci urzedniczych
                    formularzy nie ma rozroznienia na: "Staatsangehörigkeit" i "Nationalität".
                    Mozemy wiec chyba wspolnie ustalic, ze liczba Polakow w Niemczech to tak
                    naprawde wielka zagadka.

                    Przyznam się, ze palnalem z tym arabskim w szkole. Nie wiem, jak jest naprawde
                    (w moim miasteczku jest tylko religia dla katolikow i protestantow). Ale nie
                    wyobrazam sobie jakos tlumaczenia Koranu po niemiecku (moze jestem
                    zasciankowy).

                    Kiedy mowie, ze mam niemieckie obywatelstwo i narodowosc polska, wywoluje to
                    > wielkie
                    > > zaklopotanie.
                    >
                    > "Jak sadzisz, dlaczego?"
                    >
                    Tak do konca nie wiem dlaczego. Moze to niemieckie odpowiedniki fritza z tego
                    forum. Nie miesci im sie w glowie, ze mozna kultywowac tradycje rodzicow,
                    przodkow, majac jednoczesnie obywatelstwo ich kraju. Zreszta na opornych
                    urzednikow mozna natrafic wszedzie.

                    Przeczytalem z uwaga Twoje wypowiedzi na tym forum i przyznam pod wiekszoscia
                    bym sie rowniez podpisal. Mieszkam w Niemczech od dluzszego czasu i nigdy nie
                    spotkalem sie z jakas agresywna forma nacjonalizmu. Ten kraj dal mi
                    wyksztalcenie, prace. Za to jestem wdzieczny. Wiekszosc moich znajomych to
                    Niemcy, Wlosi , Turcy. Wsrod nich wiekszosc to fajni, zyczliwi ludzie.
                    Pozdrawiam zyczliwie

                    • rmstemero Re: Witam rodaka z niemieckim obywatelstwem 12.06.06, 21:40
                      Nie bylo moim zamiarem wyrazac sie o Twojej sytuacji z ironia. Ja mam - zyjac od
                      cwiercwiecza poza granicami Polski - obywatelstwo polskie ale nie jest to
                      zasluga mego patriotyzmu lecz raczej lenistwa. Mialem dotad w zyciu szczescie do
                      ludzi i fakt bycia Polakiem z polskim paszportem w niczym mi dotad nie
                      przeszkodzil.
                      Mysle ze kwestaia paszportow jast drugorzedna. Wazne jest co sie czuje.
                    • rmstemero A poza tym: 12.06.06, 21:44
                      na szczescie przestaje to byc az tak bardzo wazne mimo ze fritze chcialyby
                      inaczej.
                      Jak na kogos urodzonego w Niemczech twoj polski jest doskonaly i precyzyjny.
                      Gratulacje!

                      P.S: A jesli chodzi o "tureckich" parlamentarzystow to dlaczego nie zapytasz ich
                      sam jak rozumieja swoj mandat?
    • uu1 Re: Premier: stosunki polsko-niemieckie jak pogod 12.06.06, 11:57
      > Relacje polsko-niemieckie są jak pogoda - są burze i ulewne deszcze, są też >
      dni słoneczne, jak ten sprzed 15 lat - powiedział premier Kazimierz
      Marcinkiewicz otwierając w Warszawie konferencję zorganizowaną z okazji 15.
      rocznicy podpisania polsko-niemieckiego traktatu o dobrym sąsiedztwie i
      przyjaznej współpracy. Jego zdaniem polsko-niemieckie relacje trzeba wypełnić
      nową treścią, a ich przyszłość zależy od młodych

      Prośba do doradców. Zmieńcie panu premierowi płytę.
    • ofellia Re: Premier: stosunki polsko-niemieckie jak pogod 12.06.06, 12:07
      Premier Marcinkiewicz powiedział, że dla przyszłej współpracy niezbędna jest
      pamięć, wiedza i refleksja historyczna "obiektywna bez zabarwień emocjonalnych
      pozwalająca spojrzeć w przyszłość w sposób rzetelny, otwarty, z pokorą, z
      odwagą, bez kompleksów, bez żalów".
      Premier Marcinkiewicz prezentuje inne stonowisko w tej materii niż jego
      przełożeni, bracia Kaczyńscy. Zatem, ile warte są jego słowa?
    • piwi77 Jezeli Prezydent wolal oddac hold Benedyktowi, 12.06.06, 12:10
      zamiast zasygnalizowac polskie priorytety i z pierwsza wizyta udac sie do
      Niemiec, to niech Premier nie narzeka. Mamy co chcelismy. Z racji roznicy
      potencjalow, to nam bardziej powinno zalezec na dobrych relacjach z zachodnim
      sasiadem niz odwrotnie.
    • piwi77 Wypowiedz Pana Premiera bardziej obliczona na 12.06.06, 12:14
      poklask w kraju, niz jako konstruktywny sygnal w relacjach polsko-niemieckich.
      Tak, to sie tylko szkodzi polskiej racji stanu.
      • silezius.monachijski jak za czasów Gomułki - nic nowego 12.06.06, 12:34
        a narodowi się podoba, jak widać.
        • rmstemero Re: jak za czasów Gomułki - nic nowego 12.06.06, 13:07
          silezius.monachijski napisał:

          > a narodowi się podoba, jak widać.

          Tanimi chwytami, manipulowaniem polprawdami i spekulowaniem ze tak czy tak
          elektorat to kupi bo za leniwy aby wyrobic sobie wlasny poglad na podstawie
          obiektywnych i zweryfikowanych przez doswiadczenie faktow mozna osiagac w naszym
          pieknym kraju doskonale rezultaty. Nieprawdaz?

          Czasem zastanawiam sie skad sie bierze tyle naiwnosci u tegoz elektoratu. I
          przypominam sobie sen-koszmar:

          Wyobrazam sobie ze urodzilem sie i wychowalem w Sieradzu albo Kutnie, Moje
          kontakty ze swiatem ograniczaja sie do TV i Glosu Wedkarza, spotykam sie z
          innymi mieszkancami Sieradza albo Kutna w celu wymiany pogladow politycznych
          przy piwie w pubie sieradzkim albo kutnienskim. Niemiecki jako jezyk znam ze
          stawki wiekszej niz oraz z 4 Pancernych i opanowalem niestety z braku czasu
          tylko kwestie psa. A swiatopoglad moj uksztaltowal sie w oparciu o wspomnienia
          dziadka, ktory pamietal co pisala Trybuna Ludu i ze "Niemiec zawsze wrogiem
          byl". Jezdze zdezelowanym Oplem i nigdy nie wybacze Niemcowi ze nie jezdzil, nie
          jezdzi ani juz nie bedzie jezdzil syrenka bosto albo Polonezem. Satysfakcja
          napawa mnie fakt, ze czesc tego narodu musiala pomeczyc sie w trabancie. A teraz
          siedze w pracy w tym Kutnie albo Sieradzu, dostawa opon, kisielu albo czegos tam
          jeszcze nie przyszla na czas wiec postanawiam zajac sie Troche stosunkami
          miedzynarodowymi. I sadze knota za knotem w najlepszej wierze ze jestem
          patriotyczny, prawy i sprawiedliwy. Zona rano nakrzyczala, dzieci sie nie ucza,
          nadkwasota i kac dokuczaja, raty niesplacone, opel sie rozpada ale nagle moge
          dzieki uprzejmosci niejakiego redaktora M. jako tytan mysli historiozoficznej
          rozdzielac publicznie pochwaly, nagany i kopniaki nazywajac wszystkich ktorzy
          sie ze mna nie zgadzaja lewakami albo kapusiami. W koncu nikt nie wie co kryje
          sie za nickiem "prawdziwym_ja_polak" albo "patriota_z_kraju". Albo
          "mieszko_pierwszy". Jak opony (albo kisiel) nie przyjda na czas a Ziuta z
          ksiegowosci nie da sie poklepac po tylku to przejade sie jeszcze po "zydach" i
          "kacapach". Jakis spokojniejszy po tym wszystkim bede.

          Potem sie budze zlany potem i mam o wiele wiecej wyrozumialosci dla niektorych
          mych rodakow. Mieszkancow Kutna i Sieradza przepraszam. Sa one podobnie jak
          Kielce pieknymi mistami w ktorych mieszka wielu sympatycznych ludzi. TAk ze
          wymienione tu nazwy nie maja nic wspolnego z rzeczywistymi Kutnem albo Sieradzem.
          • sabala_1 Re: jak za czasów Gomułki - nic nowego 12.06.06, 20:08
            idiota, lub opłacana przez szwabów padlina. Stara "goebelsowska"
            zasada "powtarzaj kłąmstwa, a uwierzą, że tacy są no i to przylgnie do nich".
            Wracaj do swego 'kultur Landu" z "Fritzem i Moritzem" bełkotku.
    • janek0 Re: Premier: stosunki polsko-niemieckie jak pogod 12.06.06, 12:44
      "Premier Kazimierz Marcinkiewicz uważa, że przyszłość kontaktów
      polsko-niemieckich zależeć będzie od młodego pokoleni"

      A odpowiedzialna za to będzie żona nie-dentysty Wiecheckiego.
    • uu1 Re: Premier: stosunki polsko-niemieckie jak pogod 12.06.06, 13:15
      > Niech żyje Naród Polski i jego Wielki Przywódca Kazimierz Marcinkiewicz!
      Który jest zakochany w sobie. Z wzajemnością. I w tym co mówi, oczywiście.
    • plzoltek Nie, tylko PiS zachowuje sie jak brzydka pogoda 12.06.06, 13:20
      Niemcy zawsze są konsekwentni.
    • zaifi młode pokolenia napiszą treść-oczywiście! 12.06.06, 13:22

      bo cienias praemier IV RP nie ma na tę treść pomysłu,ale dyplomacja,coraz
      lepiej p.Marcinkiewicz!
    • gss87 Jeszcze jedna wizyta w szatni i jestesmy Mistrzami 12.06.06, 13:52
      Swiata.

      Proponuję udac się tym razem do szatni reprezentacji
      Niemiec i zmotywowac dyskryminowa polska mniejszosc,
      czyli Podolskiego i Klose.

      Moze wtedy nie przegramy 0:4.
    • krakoma Re: Premier: stosunki polsko-niemieckie jak pogod 12.06.06, 13:52
      wodolejstwo..
    • gekon1979 olac niemcy, france i kacapobolszewie 12.06.06, 13:58
      dzis licza sie chiny, indie i brazil:) z nimi dzialac, a nie z pedalami z zachodniej juropki utopki
    • picker63 Re: Premier: stosunki polsko-niemieckie jak pogod 12.06.06, 14:05
      Wypowiedż Premiera wygląda jak laurka rocznicowa i bardziej odzwierciedla jego
      wyobrażenia na temat stosunków niemiecko- polskich niż jest komentarzem do stanu
      faktycznego.Nie przywiązywałbym wielkiej wagi do tych oratorskich
      wypocin.Polityki zagranicznej Polski nie ma kto poprowadzić ale komentatorów
      mamy aż nadmiar,w dodatku kiepskich.
    • piwi77 Stosunki Polsko-Niemieckie sa dla nas zbyt wazne, 12.06.06, 15:28
      aby zdawac sie na przypadek, czyli porownywac je do pogody. Mamy prawo
      oczekiwac, ze zajma sie nimi profesjonalisci, a Premier przestanie tanczyc i
      wygadywac glupstwa.
    • gosciu_z_niemiec Mowa chyba o stosunku Polski do Niemiec? 12.06.06, 15:28
      Chwiejnosc polskich zachowan to nic nowego. A Niemcom szczerze mowiac wisi,
      jaki Polska ma z kim stosunek i za ile.
      • rmstemero Re: Mowa chyba o stosunku Polski do Niemiec? 12.06.06, 17:26
        gosciu_z_niemiec napisał:

        > Chwiejnosc polskich zachowan to nic nowego. A Niemcom szczerze mowiac wisi,
        > jaki Polska ma z kim stosunek i za ile.

        Aj waj - Ty tego glosno nie mow. W Polsce panuje naprawde glebokie
        przeswiadczenie ze narod niemiecki zgodnie z tradycja zakonu krzyzackiego
        spotyka sie wieczorem i przy golonce i piwie knuje do poznych godzin porannych
        jak tu powtorzyc najazd krzyzacki albo chociaz kampanie wrzesniowa. Przy pomocy
        homseksualnej broni masowego razenia.
        Jest co prawda pare osob ktore uwazaja inaczej ale te zostaja napietnowane i
        upomniane a przede wszystkim pouczone ze "Niemiec i Polak to wrogowie odwieczni
        sa". Sam bym nie uwierzyl gdyby mi ktos to opowiedzial ale obejrzyj sobie
        niektore posty na tym forum. Zadziwiajace ilu sie jeszcze boi nalotow, szykan i
        przesladowan 61 lat po wojnie.
        • sabala_1 Re: Mowa chyba o stosunku Polski do Niemiec? 12.06.06, 20:01
          Nie dziwota, bo gdy za sąsiada się ma dzikie zwierze, to co należy sądzić.
          Gdyby "niemcy" należeli do gatunku ludzkiego to po swoich wyczynach w czasie II
          W.Ś. popełniliby samobójstwo, bo życie z piętnem troglodyty co palił dzieci,
          mordował jeńców, a z ludzi przy tuszy preparował mydło, to tylko "niemiec" żyć
          potrafi.
    • wojtek2784 Re: Sąsiedzi są ważniejsi od rodziny ....!!! 12.06.06, 16:21
      Dobre stosunki z sąsiadami to filar polityki każdego normalnego państwa.
      Jednak w Polsce są siły pragnące Polaków skłócić z sąsiadami.
    • zigzaur Można było jeszcze dodać: 12.06.06, 16:29
      "niż atlantycki przynosi ciepłe powietrze",

      "syberyjski wyż przynosi mroźne wiatry"
      • freud1 Re: Można było jeszcze dodać: 12.06.06, 17:37
        Nie no, macie racje panowie. Bycie Polakiem w Niemczech, to czysta przyjemnosc.
        Zero dyskryminacji i maksimum tolerancji. Czasami co prawda jakis Bosniak
        mieszkajacy i wychowany w typowo niemieckim szacunku do sasiadow ze wschodu,
        ponabija sie z polskiego "piwa w proszku" (bo na normalne piwo w Polsce przeciez
        nikogo nie stac), ale tak poza tym, to pelny luz! Na wymioty mnie zbiera, kiedy
        slysze takie pierdoly... Ruszcie dupe z tego waszego Berlina i odwiedzcie
        zachodnie landy. Zebyscie sie nie zdiwili, jak w waszej obecnosci niemieccy
        gowniarze beda sobie opowiadac w tramwaju dowcipy typu: Po czym poznac, ze
        Polacy sa w miescie? Po tym, ze Cyganie ubezpieczaja swoje wozy cyrkowe...

        • rmstemero Re: Można było jeszcze dodać: 12.06.06, 18:34
          freud1 napisał:

          > Nie no, macie racje panowie. Bycie Polakiem w Niemczech, to czysta przyjemnosc.
          > Zero dyskryminacji i maksimum tolerancji. Czasami co prawda jakis Bosniak
          > mieszkajacy i wychowany w typowo niemieckim szacunku do sasiadow ze wschodu,
          > ponabija sie z polskiego "piwa w proszku" (bo na normalne piwo w Polsce przecie
          > z
          > nikogo nie stac), ale tak poza tym, to pelny luz! Na wymioty mnie zbiera, kiedy
          > slysze takie pierdoly... Ruszcie dupe z tego waszego Berlina i odwiedzcie
          > zachodnie landy. Zebyscie sie nie zdiwili, jak w waszej obecnosci niemieccy
          > gowniarze beda sobie opowiadac w tramwaju dowcipy typu: Po czym poznac, ze
          > Polacy sa w miescie? Po tym, ze Cyganie ubezpieczaja swoje wozy cyrkowe...
          > **************************************************************************


          A ubezpieczaja?
          A tak na serio: masz calkowita racje, tak bywa. Ale kazdy kraj w ktorym do tej
          pory zylem ma swoje umyslowe zadupie. I Niemcy nie sa pod tym wzgledem zadnym
          wyjatkiem. Ale robienie z tego typowoego dla wszystkich Niemcow fenomenu jest
          naduzyciem. Moje dzieci dostaly w Szwajcarii na zadupiu wycisk bo jakies
          szwajcarskie menele wziely ich z racji jezyka za jugoslowian. Moi znajomi
          Austriacy opowiadaja takie dowcipy o Niemcach ze przy nich ten, ktory ty
          zacytowales zupelnie niewinny i sympatyczny. A w czasie pobytu w amerykanskim
          stanie Washington w czasie garden party zupelnie przyzwoicie ubrana pani ze
          sznurem perel na szyji i kieliszkiem martini w reku tlumaczyla mi ze nalezy
          dokonac ataku nuklearnego na Europe bo sa tam takie kraje ktore amerykanow nie
          lubia i niewykluczone ze ukrywa sie tam Alkaida. Ostroznosc - jak zauwazyla -
          nigdy nie zawadzi. Ale czy musi to oznaczac ze wszyscy amerykanie to bezwzgedni
          debile?
          • zigzaur Re: Można było jeszcze dodać: 12.06.06, 19:35
            Zajefajny cytat z amerykańskiego portalu dla dam:

            "Elegancka kobieta nie pokazuje publicznie włosów pod pachami. To nie Europa!"

            Wspomniana przez ciebie Amerykanka w perłach z pewnością miała rację, że w
            Europie są kraje nie lubiące USA za to zafascynowane podpałkownikiem Wsadziem i
            że Europa powoli staje się matecznikiem radykalnego islamstwa. Ale żeby posuwać
            się do nukowania? Wystarczy nie dawać kredytów i nie kupować europejskich towarów.
            • rmstemero Re: Można było jeszcze dodać: 12.06.06, 20:16
              zigzaur napisał:

              > Zajefajny cytat z amerykańskiego portalu dla dam:
              >
              > "Elegancka kobieta nie pokazuje publicznie włosów pod pachami. To nie Europa!"
              >
              > Wspomniana przez ciebie Amerykanka w perłach z pewnością miała rację, że w
              > Europie są kraje nie lubiące USA za to zafascynowane podpałkownikiem Wsadziem i
              > że Europa powoli staje się matecznikiem radykalnego islamstwa. Ale żeby posuwać
              > się do nukowania? Wystarczy nie dawać kredytów i nie kupować europejskich towar
              > ów.


              I czyz to nie urocze?
              • zigzaur Re: Można było jeszcze dodać: 13.06.06, 09:25
                Właśnie. Po co nukować niewdzięczną za wyzwolenie od Hitlera i leninowców Europę?
                Wystarczy powoli przyglądać się, aż ulegnie zgejowaniu i islamizacji.

                Za jakiś czas może być tak, że w Europie prawo do poślubiania kobiet (w dowolnej
                ilości) będą mieć tylko muzułmanie, stosunki pozamałżeńskie będą karane śmiercią
                na podstawie szariatu a dla niewiernych (z muzułmańskiego punktu widzenia)
                będzie obowiązek gejowania, czynnego i biernego.
    • krzysztof3 z perspektywy 15 lat widać jak mały to Kaziu 12.06.06, 18:15
      i ta cała dzisiejsza koalicja wstydu. Dzięki Bogu raz nam się w historii udało
      i mieliśmy premiera i klasę polityczną zdolną do czynów wielkich, kiedy to
      dzielni bliźniacy mogli sobie co najwyżej w ping-ponga powalczyć z Wachowskim i
      nie byli w stanie wkładać kija w szprychy historii czynionej przez mężów
      stanu.
    • renebenay Re: Premier: mowie same bzdury 12.06.06, 18:27
      Ten facet(Premier) i wielu innych na forum mowicie duzo bzdur bo Polacy w
      Niemczech nie mieszkaja tylko w jednym regionie ale sa rozproszeni po wszystkich
      landach i dlatego nigdy nie bedzie tutaj reprezentatywnej mniejszosci
      polskiej,co innego jest na Slasku bo tam ludnosc miejscowa jest skupiona i w
      ten sposob powstala mniejszosc niemiecka w sejmie.Dodatkowo w Niemczech sami
      Polacy sa okropnie podzieleni poprzez unikanie rodakow,"zapomnienia" swojego
      jezyka,takze czesto zlosci i zazdrosci bo ktos ze znajomych zarabia 50 albo 100
      € wiecej,-na mszach polskich jest zawsze duzo ludzi ale w zyciu codziennym kazdy
      mysli o sobie.Osobiscie znam sporo ludzi ze Slaska i takze dwoch braci ktorych
      ojciec byl w armi Andersa i po wojnie byl wartownikiem bazy amerykanskiej na
      poczatku we Francji i potem w Niemczech,obydwaj mowia biegle po francusku i
      niemiecku a z polskiego znaja tylko przeklenstwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka