Dodaj do ulubionych

Twarda miękka Zyta

23.06.06, 23:58

Pomysł, by zaproponować Gilowskiej tekę w rządzie PiS, wymyślili dwaj spece od
propagandy - Michał Kamiński i Adam Bielan. Szybko przekonali Jarosława
Kaczyńskiego, że to będzie celny strzał w Platformę. Liczyli, że Gilowska
wyciągnie z PO kilkudziesięciu posłów i doprowadzi do rozłamu w tej partii.

**************************************

Na razie wszystko jest w porządku - grunt, żeby Kaczyński nie zorientował się,
że pomysły Bielana i Kamińskiego ciągną PiS na dno. Tak trzymać, chłopaki!


Co do Gilowskiej - kolejny teoretyk mający może i dobre pojecie o finansowaniu
struktur państwowych, ale bez pojęcia, skąd i jak pieniądze biorą się w budżecie.



Obserwuj wątek
    • block_buster [...] 24.06.06, 03:04
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • wan4 Re: Twarda miękka Zyta 24.06.06, 07:25
      "jako wicepremier opowiedziała się za tym, aby pieniądze dostali górnicy, a
      sfinansować by to mieli naukowcy"

      Dokładnie! nie zdziwiłem sie, gdy rynki tak bez większych emocji zaakceptowały
      jej dymisje. Szkoda Zyty jako człowieka ale nie minfina
      • karagandak Przyjmijmy jako hipotezę roboczą... 24.06.06, 20:10
        Pani Zyta była nadzwyczaj wojowniczą osobą (jak na profesora,nawet KULu,zbyt
        wojowniczą).Teraz przerabia "na własnym organiźmie" to co inni bezradnie
        przerabiali gdy Ona się produkowała publicznie.Nie słyszałem by wtedy zabrała
        głos w sprawie nawiedzonego i chorego z nienawiści Rzecznika atakującego
        n.p.:Niezabitowską.Na przykład !
        • ofellia Re: Przyjmijmy jako hipotezę roboczą... 24.06.06, 20:23
          Masz rację. Zwróć jednak uwagę, że Jan Rokita zapytany o komentarz w sprawie
          powiedział jedynie, że jest mu bardzo przykro z powodu sytuacji, w jakiej
          znalazła się Gilowska. Niemniej, odmówił jednak samego komentarza do momentu
          zapoznania się z dokumentacją w tej sprawie.
          • muzg_na_patyku Miłe złego początki 24.06.06, 23:54
            O Zycie można mówić wiele ale jedno nie ulega wątpliwości - była oportunistką, a kogoś kto nie jest konsekwentny łatwo jest się pozbyć. Teraz jest skończona.
            Swoją drogą jednak - fechtunek teczkami zapewne okaże się dla Pisu bronią obosieczną - jeżeli wewnątrzpartyjna rozgrywka zaskutkowała pozbyciem się Zyty w ciągu jednego dnia, to jakże łatwo będzie rozbroić cały Pis ich przeciwnikom !Przypuszczam, że pierwszy kamieniem rzuci ich "koalicjant" LPR.
            • rafi13 Oportunizm i bufonada 26.06.06, 01:03
              Gilowska fotel ministra przyjela aby na sile pozostac w wielkiej polityce, a po
              czesci na zlosc dawnym kolegom z PO. Czy naprawde liczyla ze przeprowadzi
              jakiekolwiek quasi-liberalne zmiany w finansach publicznych? Ze oprze sie
              populizmowi Leppera, Giertycha i sporej czesci PISu? Przeciez od dawna wiadomo
              bylo w ktora strone dryfuje PIS. Przeciez im dalej w to bagno populizmu tym
              mniejsze szanse na jakiekolwiek - chocby cwierc-reformy - a tym bardziej PIS
              zmuszony bedzie sie licytowac o poparcie spoleczne z Lepperem i Giertychem.

              Cala sprawa osbiscie mnie ani troche nie dziwi - i nie powinna nikogo kto
              uwaznie sledzil poczynania PISu od czasu wyborow. To jest sciezka na ktora
              wprowadzil te partie Kaczynski i z tej sciezki nie ma odwrotu. Obawiam sie ze
              bedzie jeszcze wiele takich brudnych gier - bo PIS nic innego nie ma juz do
              zaproponowania.
      • ofellia Femme incomprise 24.06.06, 20:18
        Mam wiele podziwu dla pani Gilowskiej, gdyż mimo ciężkiej choroby serca -
        dopiero od niedawna uleczalnej - rozpoczęła studia i po ich zakończeniu
        kontynuowała z powodzeniem karierę naukową. Jako polityk stała się jedną z
        najwyraźniejszych postaci na polskiej scenie. Bezkompromisowa, twardo
        rozgrywała kolejne partie. Zawiódł ją instynkt. Zawierzając PiS-owi, popełniła
        błąd. Teraz za niego płaci.
        • karagandak Re: Femme incomprise 25.06.06, 10:40
          "Bezkompromisowo rozgrywała kolejne partie."....
          Ujmę to może tak:
          Cmentarze są pełne tych kierowców,którzy BAZKOMPROMISOWO egzekwowali swoje
          prawo do pierwszeństwa przejazdu na skrzyżowaniach.
          Bezkomprowisowość to nie jest cecha implikująca długie życie.
        • rorbeck Re: Femme incomprise 25.06.06, 14:45
          Nie brałbym Zyty w obronę bo to zdrajczyni - zdradziła PiS wiedząc co to za
          łachudry. Niech teraz cierpi.
    • verushka1 Re: Twarda miękka Zyta 24.06.06, 20:35
      nadal nie widze w tym nic innego niz durnego prosiaka ktory zamierza sie na
      potencjalna kandydatke na prezydenta warszawy. i wybiera malo wyrafinowany
      sposob. moze lprowcy jesli nie kurski podpuscili męża kolegi
    • char oto są efekty wpadania we własne sidła... 24.06.06, 22:06
      ...byle kto może powiedzieć, że ma jakies dowody i kończy się burzą polityczną;

      te wszystkie akta można by spalić i dać sobie z tym spokój, ale
      pisowcy- chcieliśta, to mata, a teraz ubek kichnie, a rząd upada;

      ale za Gilowską i tak nie przepadałem
      • mniklas5 Re:polscy profesorowie 24.06.06, 22:15
        akurat prze 61 lat w Polsce mamy takich profesorow ekonomii i finansow jaka
        gospodarke i finanse panstwa, reszte dopowiecie sobie sami, szkoda tylko ze
        doprowadzilo to do tego ze zadluzenie pochlania ponad 60% budzetu , ale to
        placu spoleczenstwo , nie rzad ktory doskonale uprawia kaczyzm , czyli
        propagande sukcesu
      • atosatos1 Załuję, że prof. Gilowska odeszła z rządu, 24.06.06, 22:41
        a właściwie to zostało to zaplanowane , może przez ludzi z PiS ?
        • kolargolo PiS malo co planuje 25.06.06, 09:30
          wiekszosc dzialan to przypadek - "moze sie uda a jak nie to trudno".
    • tojestnowekonto Tak kończą zdrajcy... 25.06.06, 01:42
      Przy całym szacunku dla dorobku naukowego, profesjonalizmu i wiedzy ekonomicznej
      pani eks-wicepremier, w tej akurat sprawie rozumiem pisiorów. Zdrajców się na
      ogół nie lubi i na dłuższa metę nie toleruje. Bywają przydatni "krótkookresowo",
      ale skoro przeszli już na "drugą stronę" raz, to istnieje ryzyko, że zrobią to
      po raz drugi, wystawiając do wiatru swoją nową "rodzinę".

      Dlatego pisuarowi spece wymyślili pierwszy lepszy pretekst - i kiedy tylko
      mogli, pozbyli się baby. I w mojej opinii słusznie zrobili.
    • moffff Re: Twarda miękka Zyta 25.06.06, 01:48
      Nie ceniłem pyskówek uprawianych w sejmie przez p.Z.Gilowską. Jej krytyczne
      wypowiedzi może i wjakimś sensie zabawne, nie były merytoryczną polemiką, a
      bardziej czepianiem się słów i wyjętych z kontekstu zdań. Sama, już jako
      premier-minister, nie przedstawiła, przynajmnie publicznie, szczegółowej
      koncepcji naprawienia funduszy państwa i uproszczenia oraz obniżenia
      podatków.Zapomniała o podatku Belki, zniesieniu podatków od spadków i darowizn.
      Miała tylko w tym rządzie ponad pół roku na wykonanie tej tej roboty.A co
      robiła wcześniej w tej materii kiedy to Tusk i Rokita mówili o p.
      Z.gilowskiej, jako o ministrze finansów w ich rządzie? Pozostała po
      p.Gilowskiej jeszcze jedna pusta szuflada, która miała być pełna genialnych
      pomysłów.
      Szkoda mi jednak p.Profesor. W swej naiwności nie przewidziła z kim wchodzi w
      parantele.Na aż takie potraktowanie sobie nie zasłużyła mimo, że PO wycięła
      niezły numer. Jak Kuba ......
    • patthecat O czym tu pisać, eksrementy w końcu poszły na dno 25.06.06, 02:05

      • noelkabat Re: eksrementy poszły na dno??? 25.06.06, 03:07
        O ile znam fizyke to zuwno raczej wyplywa na powierzchnie...
        Dla mnie sprawa jest prosta: tacy czlonkowie rzadu jak Dorn, Ziobro czy
        Wassermann - wszystko ludzie "genialnego wodzusia" - chcieli pozbyc sie
        konkurentki!!! W dzisiejszej Polsce (IV RP), jak widac, niema lepszej broni do
        walki z konkurencja jak lustracja!!!
        Czekajmy kto ze swiecznika ucierpi nastepny od tej kaczej broni, przeciez nie
        korzystali z niej jeszcze nasi wspaniali i szlachetni wicepremierzy Leppper i
        Giertych!
    • ezpa7z9 Kto następny?Bo zlustrowany jest tylko Lepper! 25.06.06, 04:43
      Status ,,pokrzywdzonego''nie broni przed lustracją!Dorn uważaj.Teczka Ziobry z
      przedszkola też się ,podobno,odnalazła.SB werbowała od ,,średniaków''.
    • king-dong dlaczego takie miernoty robią kariery polityczne 25.06.06, 07:54
      bo w Nauce nie meja szans!!!
    • zenucha007 Re: Twarda miękka Zyta 25.06.06, 10:38
      Zadziwiało mnie zawsze zauroczenie ludzi Zytą. To barwna osoba ale tak naprawdę
      nic więcej, jak barwny ptaszek, a ptaszki, wiadomo, są tylko barwne. Jej
      populistyczne odbieranie komórek, samochodów, to przejaw braku pomysłów, że nie
      napiszę kompetencji. Wszyscy boją się tego określenia w stosunku do Zyty,
      powiedzenie, że Zyta jest niekompetentna grozi ostracyzmem. Jak dziennikarze
      piszą o tym, że preferowała na stanowisku syna, że zatrudniała synową to nie
      jest to nawet napiętnowanie, ot niewielkie grzeszki. Zyto to nie są niewielkie
      grzeszki, jesteś zakłamana a ludzie się Ciebie boją, nie wiem dlaczego, ale tak
      jest, może jako "barwny ptaszek" tak głośno krzyczysz, że strach znaleźć się w
      polu rażenia tego krzyku. Apel. Dziebnnikarze bądźcie obiektywni i oceniajcie
      rzetelnie Zytę i jej zakłamany sposób postępowania.
      • bolek33 Re: Twarda miękka Zyta 25.06.06, 13:56
        Masz racje... Osoba barwna, do "polityki" się nadaje, ale raczej do jej
        medialnej części... Zawsze się zastanawiałem jak to się dzieje, ze młody,
        zdolny ekonometryk staje się cenionym znawcą finansów samorządowych. To tak,
        jakby pianista stał sie nagle genialnym spawaczem... Ale od czegoś ten marsz ku
        polityce trzeba było zacząć, zwłaszcza że finanse samorządu nie istniały i
        cokolwiek by ktoś powiedział - byle głośno i z przekonaniem - to zaraz
        nominację na Pytię samorzadu dostawał.

        Reforma finansów publicznych nie ucierpi, bo zadnych wyraźnych planów dotąd nie
        ma (chyba, że finansowanie górników dochodami rzeźbiarzy czy astronomów).
        Likwidacja srodków specjalnych czy zakładów budżetowych to tylko niegroźna idee
        fixe, bo każdy student ekonomii wie, że te formy wymyślono po to, zeby ominąć
        niedogodności zwykłego finansowania budżetowego. Można, ale po co?
    • konrad31345 Wyjątkowo perfidny artykuł 25.06.06, 10:41
      Tylko dowodzi, że nie było przypadkiem, iż to GW poinformowała o zarzutach
      Olszewskiego, powodując jej dymisję.
      A co z reformą finansów publicznych? A co z ustawą o zamówieniach publicznych?
      Wyjątkowo perfidny artykuł od początku pisany z tezą.
      • peer2 Re: Wyjątkowo perfidny artykuł 25.06.06, 11:57
        No właśnie co z tą reformą finansów publicznych?
        Ano nic! Ministrowanie Zyty to był jednak stracony czas...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka