marian.kaluski
28.06.06, 09:57
Teraz, jak z dzisiejszej "Rzeczpospolitej" dowiedzieliśmy się trochę więcej
o książce Jana T. Grossa "Fear..." i jej triumfalnym pochodzie w Zydo-
Ameryce, widać wyraźnie, że Gross i Zydzi uważają, że Zydzi są ludźmi bez
żadnej winy wobec innych ludzi, a szczególnie Polaków.
Po prostu zdaniem Grossa i Rosenbauma z "Los Angeles Times" Zydzi to chodzące
anioły, a wredni antysemiccy Polacy "wyimaginowali sobie winy Zydów wobec
Polaków".
No i jeszcze jedna ważna sprawa. Gdyby jakiś historyk polski napisał po
angielsku i wydał w USA książkę o UDOWODNIONYCH CZARNO NA BIALYM grzechach
Zydów wobec Polaków, to z pewnością żaden dziennik amerykański nic by o tej
książce nie napisał - zbył by ją milczeniem. A tu o książce byle jakiego i
tendencyjnego historyka - ale za to Zyda piszą wszystkie dzienniki
amerykańskie!
Jaki z tego wniosek?
Ano taki, ze Zydzi kontrolują media amerykańskie, że wolność słowa w mediach
amerykańskich to pojęcie abstrakcyjne, że o Zydach nie można pisać nawet
prawdy, natomiast oni mogą kłamać dowolnie i opluwać inne narody.
A potem się dziwią, że są najbardziej znienawidzonym narodem na świecie!
Duch Hitlera i Goebbelsa wkradł się w duszę czy w ciało wielu współczesnych
Zydów!
Bo czym się różnią zbrodnie hitlerowskie popełnione na Zydach od zbrodni
żydowskich popełnianych od 60 lat na Palestyńczykach?!
Bo czym się różni antypolska propaganda Goebbelsa od antypolskiej propagandy
żydowskiej (w tym Jana T. Grossa)?!
Jedno jest pewne: Zydzi sami sieją swój drugi holocaust!
Polska będąc pachołkiem USA (i to w dodatku z własnej woli i na swój
rachunek!)
jest de facto pachołkiem Zydów!!! A czym się to skończy?
Osobiście nie mam żadnej wątpliwosci: ponownym zniszczeniem Polski przez
Zydów!!!
Marian Kałuski, Australia