lmblmb
30.06.06, 22:26
Czy w przypadku znalezienia dziewczyny żywej, czego gorąco życzę, istnieje
szansa na pozwanie jej i odzyskanie kosztów pracy 50 ludzi przez dwa dni, czy
też będę musiał przeboleć KOEJNY raz, kiedy to nierozsądny obywatel coś sobie
robi, a ja za to płacę w podatkach?