Dodaj do ulubionych

Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem?

21.07.06, 12:09
co za durnota
Obserwuj wątek
    • antypacyfista Powiedzmy NIE Brown'owi! 21.07.06, 12:10
      Kolejny nawiedzony lewak dziala na szkode Katlicyzmu...
      • mangold Tak, tak, tak ..czego się boisz ?? to tylko fikcja 21.07.06, 12:12

        • greg0.75 niby - racja 21.07.06, 12:31
          tylko że ta "fikcja" pozuje na opartą na faktach, podczas gdy opiera się na mitach popkultury
          • valwit.net Re: niby - racja 21.07.06, 12:37
            tak jakby z katolicyzmem bylo inaczej...
            • poszeklu Nic nie wie, ale napisze ksiazke 21.07.06, 13:08
              Ma zapal do pieniedzy, czy zlecenie za pieniadze?
              Jak nie zna tematu, to nie ma co mowic o dobrej ksiazce.
              Co najwyzej moze byc takim niewypalem jak Kot Leonarda.
              • valwit.net Re: Nic nie wie, ale napisze ksiazke 21.07.06, 14:13
                ale w czym problem? napisze co chce a ludzie kupia albo nie. kogo to tak
                naprawde obchodzi?
                • gazetajudasza Re: Nic nie wie, ale napisze ksiazke 21.07.06, 14:19
                  valwit.net napisał:

                  > ale w czym problem? napisze co chce a ludzie kupia albo nie. kogo to tak
                  > naprawde obchodzi?

                  Jakto kogo? Michnikow oczywiscie.
                  Jeszcze nic nie napisal, ba jeszcze nie wie co ma pisac, a
                  juz mu reklame robia. Zmowa smiedzi na kilometr.
                  Wazny jest cel - atakowac religie katolicka.
                  Na to bedzie zlecenie i pieniadze!

                  Ma zapal do pieniedzy, czy zlecenie za pieniadze?
                  Jak nie zna tematu, to nie ma co mowic o dobrej ksiazce.
                  Co najwyzej moze byc takim niewypalem jak Kot Leonarda.
                  • valwit.net Re: Nic nie wie, ale napisze ksiazke 21.07.06, 16:37
                    wstrzasajace
                    • nick3 proste prawdy których trzyma się Prawdziwy Katolik 21.07.06, 17:57
                      nie było żadnego kodu
                      da vinci był katolikiem
                      watykan zawsze zabiegał o władzę w Dobrej sprawie
                      hitlerowcom wygrażał
                      interesy prowadził i prowadzi uczciwe
                      siłą wiary katolickiej nie doszło do końca świata
                      i ludzie się nie zagryzają jak psy (jak w krajach pogańskich)
                      księżą są to osoby pośredniczące
                      i wcale nie takie zachłanne
                      a nawet jeśli kupią sobie jakąś lepszą bryczkę, to po to by lepiej służyła
                      i dziś nie ma żadnej świętej Inkwizycji
                      i jakby nie nasz kościół to byśmy na ulicach mogli usłyszeć hajhitla
                      a nawet powiedzieć.
                      a ta interwencja w iraqu została nawet poparta przaez heretyka żydka
                      kwaśniewskiego, czyli musi to być ewidentna walka ze złem
                      i wcale kasa ani cia ani opu$ nie rządzą
                      rządzą nasi reprezentanci nasi przedstawiciele (obecnie samopis)
                      a pedałów jest mało w wojsku
                      księża nie są rozpustnikami - są pośrednikami.
                      i nie umarł ani kościół ani jego owoce
                      no!
                      • kamil_max1 Re: proste prawdy których trzyma się Prawdziwy Ka 21.07.06, 20:02
                        Powiedz mi co ty bierzesz bo chyba cos mocnego. Wogole nie mam sily
                        komentowac...
                        • nick3 Re: proste prawdy których trzyma się Prawdziwy Ka 21.07.06, 20:14
                          Wiem, że na forum takie rzeczy trzeba zaznaczać, więc na wszelki wypadek to
                          robię: ten post jest p a r o d i ą wielu katolickich uczestników forum,
                          którzy odmawiają dopuszczenia do świadomości kłopotliwych faktów.
                          I udają przysłowiowego "Greka", albo - dzieci.
                          • jb93 Synku, ty naprawde wziales "Kod" powaznie 21.07.06, 20:18
                            Chlopczyku, Brown wiekszosc "materialow" do swojej ksiazki zbieral na stronie guttenberg.com do czego
                            sam sie przyznal. Browna juz dawno wysmiano za dyletanctwo wiec niw rob z siebie posmiewiska (na cala
                            budowlanke) :)))))))
                            • nick3 Powstrzymaj się ze spoufaleniami. 21.07.06, 20:34
                              One dyskredytują ciebie, nie twojego rozmówcę.

                              Oczywiście, że konstrukcja pt. "prawda wg Kodu da Vinci" jest fikcją. Skłąda
                              się jednak niekiedy z prawdziwych i bardzo intrygujących poszlak.

                              Wartością książki jest to, że zachęca ludzi by spojrzeć na dobrze, wydawałoby
                              się, znane sprawy zupełnie inaczej niż przywykliśmy (i nas nauczono:).

                              Brown podał przykład jak to można zrobić. Wzięty całościowo jest on fałszywy.
                              Ale jest on i n s t r u k t y w n y.

                              Pokazuje, jak można wyjść poza pozorne oczywistości
                              chrześcijańskiej "interpretacji standartowej" historii chrześcijaństwa.

                              Wiem, że tego ortodoksi nie chcą, jak niczego innego:)

                              Ale z punktu widzenia odschematyzowania naszego myślenia jest to zbawienne.
                              • jb93 Bierz je jako nobilitacje, maly 21.07.06, 20:36
                                • nick3 Wypad stąd. 21.07.06, 20:43
                                  • jb93 hi hii, kultura na poziomie GW. Touche! :)))) 21.07.06, 20:47
                                    Nie unos sie maly :))))))))
                                  • jb93 A jak nie wypadne to porazisz mniepradem? :)))) 21.07.06, 20:48
                                    May the force be with you...NERD :))))))))))))))))))
                              • jb93 Poczytaj troche, maly :)))) 21.07.06, 20:41
                                rownie dobrze mozesz czerpac inspiracje z "Tytusa Romka i Atomka". "Pan Samochodzik" Nienackiego (a i
                                z rozwijany przez Pilipiuka), z powaga potraktowania kwestii Templariuszy to juz super liga w porownaniu
                                z dyletantem Brownem. Poczytaj pare innych ksiazek i wyrob sobie zdanie bo na razie bredzisz. Polecam
                                Umberto Ecco - straszny antyklerykal ale duzo wie, w przeciwienstwie do Browna. Powodzenia, maly.
                                • nick3 Te poglądy i ta agresja dziwnie często idą w parze 21.07.06, 20:58
                                  Z "Tytusa" - nie można, bo nie porusza tak istotnych tematów historycznych i
                                  swiatopoglądowych.

                                  A z Browna nie rób takiego znów idioty (to jest chwyt propagandowy służący
                                  zdyskredytowaniu całego tematu).

                                  "Kod" to popularna powieść, Ameryki nie odkrywasz.

                                  Ale poruszająca dziedzinę mało znanych faktów o znaczeniu naprawdę trudnym do
                                  przecenienia.

                                  To budzi w ortodoksach lęk, z którego wynika twój potok impertynencji.

                                  Liczysz, że odejdę od klarownego objaśniania sprawy. Nie zrobię tego.


                                  Albo argumentujcie, albo kapitulujcie.
                                  • jb93 Re: Te poglądy i ta agresja dziwnie często idą w 21.07.06, 21:07
                                    A, to ty klarownie objasniales sprawe?? Powiedz gdzie, prosze.
                                    "Call me Mr old fashioned" ale z tego co pamietam to ja proponowalem ci lekture o wiele bardziej
                                    wnoszaca nic banialuki Browna.
                                    • nick3 Re: Te poglądy i ta agresja dziwnie często idą w 21.07.06, 21:22
                                      Nie zdążyłem niczego objaśnić, bo skutecznie nadałeś ton rozmowie.

                                      Oczywiście, że decydujące znaczenie mają tu lektury poważniejsze niż książka
                                      Browna (i sporo, sporo komplikują obraz sprawy:).

                                      Browna cenię dokładnie za to, za co nienawidzą go ortodoksi: że znalazł świetny
                                      sposób umieszczenia idei alternatywnego sensu historii chrześcijaństwa w kręgu
                                      zainteresowania społeczeństwa "globalnej wioski".
              • mark.parker Re: Nic nie wie, ale napisze ksiazke 21.07.06, 15:52
                poszeklu napisał:

                > Ma zapal do pieniedzy, czy zlecenie za pieniadze?
                > Jak nie zna tematu, to nie ma co mowic o dobrej ksiazce.
                > Co najwyzej moze byc takim niewypalem jak Kot Leonarda.

                Lepszy kot Leonarda niż kot kurdupla :)
              • zyks He, he, "niewypałem"? To może ty też coś napisz? Ż 21.07.06, 17:21
                ycze ci, żeby twoje dzieło było sprzedane przynajmniej w 10 egz. :)
          • eurypides77 To tak jak biblia 21.07.06, 23:47
        • wredna_jedza Re: Tak, tak, tak ..czego się boisz ?? to tylko f 21.07.06, 13:42
          Tylko, że niektórzy traktują ją dosłownie :/
          Stąd te wycieczki szlakiem Kodu Leonarda :/

          Kod czytałam, zakwalifikowałam do tej samej kategorii co banialuki niejakiego
          Ericha von D. o kosmitach :D - czyli - do czytania z nudów na urlopie :)))
        • agrafek Re: Tak, tak, tak ..czego się boisz ?? to tylko fi 21.07.06, 14:15
          Podobnie jak "Protokoły mędrców Syjonu".
        • jb93 To mangolda 21.07.06, 17:13
          Jesli "to tylko fikcja" to zrobmy thrillera o zydowskim UBeku sadyscie. Tlo historyczne pozostawimy
          prawdziwe - nasz bohater bedzie jednym z 90% zydow w UB. Zmienimy np nazwiska i nazwy
          miejscowosci - np z Jedwabnego na Atlasowe. Fajnie?
          • mark.parker Re: To mangolda 21.07.06, 18:55
            jb93 napisał:

            > Jesli "to tylko fikcja" to zrobmy thrillera o zydowskim UBeku sadyscie. Tlo his
            > toryczne pozostawimy
            > prawdziwe - nasz bohater bedzie jednym z 90% zydow w UB. Zmienimy np nazwiska i
            > nazwy
            > miejscowosci - np z Jedwabnego na Atlasowe. Fajnie?

            Oj, atłasowe dziecko, widać, że nie przeczytałeś archiwum IPN-u.
            • jb93 Do ksiazek, maly 21.07.06, 19:13
              Alez owszem czytalem, misiu. Ewidentnie w przeciwienstwie do ciebie. Wynika z niego, ze sledztwo w
              Jedwabnem przerwano zaraz po tem jak okazalo sie, ze szczatki kilkudziesieciu (a nie 1 600 osob, ktore
              miano spalic w JEDNEJ STODOLE jak sugerowal kretyn Gross ) zydowskich, sowieckich milicjantow,
              przygniecionych z tego powodu pomnikiem Lenina byly podziurawione z niemieckiej broni maszynowej. I
              co ty na to, misiu? Nastepnym razem przygotuj sie lepiej bo jak na razie, konsekwentnie robisz z siebie
              posmiewisko.
      • kotek.filemon Re: Powiedzmy NIE Brown'owi! 21.07.06, 12:13
        > Kolejny nawiedzony lewak dziala na szkode Katlicyzmu...

        Na szkodę katolicyzmu najlepiej działa sam katolicyzm.
        • mangold Święte słowa, kocie...amen 21.07.06, 12:25
          kotek.filemon napisał:


          >
          > Na szkodę katolicyzmu najlepiej działa sam katolicyzm.
          >
          • jb93 Re: Święte słowa, kocie...amen 21.07.06, 17:15
            Nie bardzo wiem dlaczego? Ale mozna to smialo powiedziec o dzikiej ideologii Talmudu. Wlos sie jezy
            kiedy czyta sie to swinstwo.

            www.biblebelievers.org.au/talmud2.htm
            mangold napisał:

            > kotek.filemon napisał:
            >
            >
            > >
            > > Na szkodę katolicyzmu najlepiej działa sam katolicyzm.
            > >
        • zyks Filemonku, stań pod Pałacem Kultury i krzycz "nie" 21.07.06, 17:25
          od rana do wieczora przez cały boży rok i możesz wziąć jesze 13 kolezków.
          Napisz, kiedy zaczynasz, może wpadnę popatrzeć. Policja rozpędza nielegalne
          zgromadzenia dopiero od 14 osób :)
      • honeyr = mówimy NIE - tobie! = 21.07.06, 14:24
      • adam81w Powiedzmy NIE kosciolowi 21.07.06, 14:41
        nastepna ideologia dziala na szkode ludzkosci...
        • krzysw73 Re: Powiedzmy NIE kosciolowi 21.07.06, 16:04
          a czym np. ja Ci szkodze? Dodam, że jestem członkiem Kościoła Katolickiego
          • nick3 Re: Powiedzmy NIE kosciolowi 21.07.06, 17:29
            "A czym ja ci szkodzę? Dodam, że jestem członkiem Ku-Klux-Klanu, Mafii
            Sycylijskiej i Komunistycznej Partii Korei Ludowej."

            krzysw73 napisał:

            > a czym np. ja Ci szkodze? Dodam, że jestem członkiem Kościoła Katolickiego

            A no - właśnie tym:)

            Oprócz działań indywidualnych dokonujemy też działań zbiorowych - poprzez
            przynależność. Firmujesz swoim udziałem w s z y s t k i e akty Kościoła.
        • jb93 Kosciol z pewnoscia strasznie sie przejmie :)))))) 21.07.06, 17:15
    • mangold Wow...z niecierpliwoscia czekam na nową ksiazke Br 21.07.06, 12:11
      owna :-DD
    • koniecbanialuki Dan powinien spotkać sie jeszcze raz ze szkołą , 21.07.06, 12:12
      bo nieuk i ignorant rzadki !
    • przypadek Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 12:18
      Boże chroń mnie od katolicyzmu w wydaniu polskim i książek Dana Browna.
      • baba-jaga Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 12:25
        gdyby Dan urodzil sie w Polsce, to by nigdy nie przeszedl przez egzamin
        maturalny i pozostalby co najwyzej nawiedzonym swiadkiem Jehowy, roznoszacym
        Straznice, i zbierajacym pogardliwe kuksance od wyedukowanych Polaczkow.
        • wredna_jedza Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 13:43
          Giertych by mu załatwil "amnestie" na maturze :P
    • valwit.net o jejku 21.07.06, 12:35
      a w chinach przewrocil sie worek ryzu. gdzie news o tym?
      pozdrowienia dla ogorkow.
    • alkud ** Dan Brown o pedofilii? ** 21.07.06, 12:39
      na to wygląda :-)

      ---
      religiapokoju.blox.pl/2006/07/CYTAT-ROKU.html
      • jb93 A pisal o sytuacji w szkolkach rabinackich ? 21.07.06, 20:22
    • ivulspirit Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 12:42
      po wypowiedziach na forum można wyciągnąć jeden wniosek: moherowe berety są
      wstrząśnięte i przerażone
      • ejkuraczek Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 12:48
        ivulspirit napisał:

        > po wypowiedziach na forum można wyciągnąć jeden wniosek: moherowe berety są
        > wstrząśnięte i przerażone

        dwoma sfrustrowanymi facetami,ktorym się w zyciu nie udalo wiec żerują na
        głupocie i naiwnosci, tudziez niewiedzy ludzkiej?
        Nie jestem moherem,ale zdaje sie bac się powinni ci, ktorzy z historii ledwie
        zaliczali,a ksiązki SF Dana Be. czytaja jak podreczniki do historii;)
        • ivulspirit Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 14:04
          Dlaczego mam wierzyć, że Biblia to nie taka sama bajeczka jak Kod Leonarda? To
          dopiero SF jest.
          Religia powinna obronić się sama, a wygląda na to, że nie potrafi.
          • krzysw73 Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 14:19
            Wlasnie sie obroniła. Znam podstawy swojej wiary, i te bzdety Browna mnie tylko śmieszą.
            Problem jest w tym, że wielu ludzi we współczesnym świecie mimo pewnych chęci nie potrafi, albo za mało "chce" zgłębić tajemnice swojej wiary.
            Przez te bzdety Browna mogą zwątpić. I tu jest problem dla prawdziwie wierzącego, który czuje się odpowiedzialny za zachowanie prawdy i odrzucenie plew od ziaren.
            • ivulspirit Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 14:22
              jak się ma biblijne powstanie świata do teorii ewolucji? Czy w Biblii jest mowa
              o jakichś gadach żyjących ponad 65 mln lat temu?:P A zapomniałem wtedy świat
              nie istniał:)
              • krzysw73 Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 14:31
                a czy Biblia temu przeczy w ktoryms miejscu? jeśli tak, pokaż mi je.
                tylko nie mów jak jehowcy, nie manipuluj, a pokaz prawdziwie
                • ivulspirit Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 14:38
                  no wiesz jest pewna różnica między stworzeniem swiata w 7 dni a milionami lat
                  ewolucji, formami pośrednimi z których w końcu wyłonił się homo sapiens.
                  • krzysw73 Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 14:49
                    a skąd wiesz czym jest siedem dni dla Boga?
                    my sobie ten czas odliczamy wschodem i zachodem naszego slonca.
                    • ivulspirit Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 14:52
                      ale Biblii nie pisał Bóg tylko człowiek
                      • krzysw73 Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 15:14
                        oczywiście!
                        człowiek ja spisał pod natchnieniem Boga. Mówiąc inaczej, Bóg nakazał spisać cżłowiekowi swoje słowa
                        • ivulspirit Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 15:33
                          może był natchniony, może naćpany, a może po prostu pisał to tak jak widział i
                          tak jak rozumiał albo chciał rozumieć i widzieć. Pisał "7 dni" więc rozumiał to
                          jako 7 dni. Dzisiejsza interpretacja odbiega od tego, bo stara wersja jest
                          niezgodna z faktami. Idąc dalej tym tropem: gdzie jest granica interpretacji
                          Biblii? Wyznacza ją Kościół. I mówię tu o tych ludziach na samej górze tej
                          piramidy, odpowiedzialnych za podejmowanie decyzji.
                          Skąd mam wiedzieć i dlaczego mam przyjmować tą interpretację za jedynie słuszną
                          i prawdziwą? Bez zadawania pytań. Bez szukania innych dróg? Dlaczego mam
                          wierzyć że to jest prawda skoro Kościół ma na swoim sumieniu wiele grzechów i
                          kłamstw?
                          • krzysw73 Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 15:37
                            kosciół ma kłamstwa i grzech? jako taki? czy może mowisz o pewnych ludziach którzy reprezentujac kosciół niestetty popełnili wiele grzechów i błędów?
                            a jesli chodzi o to co pytałeś - skad wiedzieć jak rozumieć, interpretować Pismo Święte, jest na to prosta odpowiedź - zacznij czytać, bedziesz wiedział.
                            pozdrawiam
                            • ivulspirit Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 15:49
                              Grzechy Koscioła? Przynajmniej 2 sprawy: krzyżowcy i inkwizycja. I nie mydl mi
                              tu oczu że Kościół to ludzie. Decyzje o takich a nie innych czynach zapadały na
                              wysokich stanowiskach a ludzie, którzy żyli w tamtych czasach przyjmowali je
                              tak jak obecnie- za jedynie słuszne. Bez zadawania pytań. Bo wszelkie pytania
                              to już była herezja. Kościół nie zmienił się od tego czasu zbyt bardzo.

                              Interpretacja jest z góry założona. Dlaczego muszę rozumieć te 7 dni inaczej
                              niż dosłownie? Bo gdybym rozumiał dosłownie to dalsza lektura nie miałaby sensu
                              (kilkaset lat temu jeszcze miałaby sens)

                              Mogę sobie cenić Biblię za różne rzeczy ale na pewno nie za historyczne
                              odzwierciedlenie faktów i prawdy
                              • krzysw73 Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 16:01
                                po pierwsze nic nie mydle, i prawda jest że kościół to ludzie!
                                po drugie, krzyzowcy - takie były wtedy czasy, i faktem jest ze nieraz przesadzali i błądzili. Ale w tych samych czasach żyli równierz prawdziwie święci ludzie, czemu nie mozesz zaprzeczyć.
                                Inkwizycja sam doskonale wiesz ze była błędem ludzi a nie wynikiem nauki Chrystusa.
                                Jeśli dalej pytasz o te 7 dni, to prosze, najpierw poczytaj Biblie. To tak samo jak bym z Toba dyskutował o np. medycynie. Nie znam sie na tym, moge zapewne wiele pytań zadawać, ale dla osoby co troche ma o tym pojecia to bedą pytania tak fundamentalne, że napewno najpierw odesłał by mnie do szkoły podstawowej na lekcje biologii.
                                • ivulspirit Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 16:10
                                  > Inkwizycja sam doskonale wiesz ze była błędem ludzi a nie wynikiem nauki
                                  Chryst
                                  > usa.

                                  A może gromadzenie w nieskończonosć bogactw przez Kościół to też błąd? Bo na
                                  pewno nie jest to winik nauki Chrystusa

                                  Biblia mówi jasno. Bóg stworzył człowieka. DOSŁOWNIE. Nie było człowieka. Jest
                                  człowiek. Wziął i stworzył z niczego. W jednej chwili. Tak rozumieli to ci
                                  którzy tworzyli Biblię i którzy z niej czerpali wiedzę. Nic tam nie ma mowy o
                                  tym że Bóg stworzył komórkę:P z których powstały pierwsze organizmy
                                  jednokomórkowe i w ciągu miliardów lat powstałczłowiek(ewolucja). To jest tylko
                                  interpretacja tak a nie inaczej, którą narzuca Kościół.
                                  • krzysw73 Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 16:15
                                    przecierz pisze własnie że najpierw został stworzony świat nieożywiony, potem rosliny i zwierzęta, a na koncu cżlowiek. Zwróć uwage że w zasadzie jest to ścisle zbieżne z odkryciami nauki.
                                    Jeśli chodzi o bogactwa to kim wsród apostołów był Judasz? skarbnikiem.... czyli mieli jakies dobra czy absolutnie nic? Faktem jest ze nieraz dochodziło do zbyt zuchwałego gromadzenia dóbr, majątków, ale uwierz mi, zaden z tych co o nie zabiegał nie zabrał tego ze soba w tamten swiat, raczej mu to nieźle ciążyło.
                                    • ivulspirit Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 16:42
                                      To nie zmienia faktu że obecnie Watykan leży na kasie i nic z nią nie robi.
                                      Czeka tylko na więcej datków od wiernych. A zamiast pomagać naprawdę
                                      potrzebującym to najważniejszym celem jest budowa kolejnych kościołów.

                                      > przecierz pisze własnie że najpierw został stworzony świat nieożywiony, potem
                                      r
                                      > osliny i zwierzęta, a na koncu cżlowiek. Zwróć uwage że w zasadzie jest to
                                      ścis
                                      > le zbieżne z odkryciami nauki.

                                      Jest to częsciowo zbieżne. Gdzie miejsce dla takich form jak np ta:
                                      pl.wikipedia.org/wiki/Neandertalczyk
                                      Czy wedłu religii to był człowiek? Zwierzę? Nieudany eksperyment Boga o którym
                                      zapomniał powiedzieć?
                                      • ivulspirit Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 17:21
                                        A potem Bóg rzekł: Niechaj powstanie sklepienie w środku wód i niechaj ono
                                        oddzieli jedne wody od drugich! (7) Uczyniwszy to sklepienie, Bóg oddzielił
                                        wody pod sklepieniem od wód ponad sklepieniem; a gdy tak się stało, (8) Bóg
                                        nazwał to sklepienie niebem. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień drugi. (9)
                                        A potem Bóg rzekł: Niechaj zbiorą się wody spod nieba w jedno miejsce i niech
                                        się ukaże powierzchnia sucha! A gdy tak się stało, (10) Bóg nazwał tę suchą
                                        powierzchnię ziemią, a zbiorowisko wód nazwał morzem.


                                        Dla mnie to bełkot jest, z którego wynika, że niebo to woda, a ziemia leży w
                                        centrum świata otoczona morzem. Co z innymi galaktymi i planetami w nich.
                                        Wracamy do interpretacji która jest ZNOWU NARZUCONA tak by zgadzała się z
                                        faktami.

                                        Kolejna sprawa

                                        I tak się stało.
                                        (16) Stworzył Bóg dwa duże ciała świecące: jedno większe, żeby świeciło za
                                        dnia, i drugie mniejsze, żeby rozpraszało mroki nocy. Nadto uczynił Bóg również
                                        gwiazdy,
                                        (17) które umieścił na sklepieniu niebieskim, żeby oświetlały ziemię;
                                        (18) żeby określały dzień i noc, oddzielając światło od ciemności. I widział
                                        Bóg, że tak było dobrze.

                                        Stworzył gwiazdy(jako punkty na niebie), planet i ich ksieżyców nie stworzył.
                                        Była tylko płaska ziemia. Poza tym najpierw trawa i drzewa, a później Słońce,
                                        Księżyc, gwiazdy?:)
                                        • agaj.agaj Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 17:51
                                          Opisy ktore cytujesz to jedne z najpiekniejszych jakie znam. Koja moja dusze i
                                          raduja intelekt. Zostaly napisane przynajmniej 4000 tys lat temu, 2000 tys lat
                                          przed Chrystusem - prosze ekspertow o korekty jak sie myle i sa jeszcze
                                          starsze. Rownie cudne sa opisy stworzenia czlowieka i grzechu pierworodnego.

                                          Idac Twoim tokiem rozumowania, najlepiej jakby autor opisujacy stworzenie
                                          swiata w Starym Testamencie opisal teorie Wielkiego Wybuchu i dorzucil kilka
                                          mysli z Hawkinsa. Dobrze by bylo cos umiesciec z fizyki jadrowej i teorii
                                          wzglednosci. No niech bedzie chociaz z Kopernika, albo z Galileo.

                                          Uswiadom sobie jednak, ze mineli sie w czasie o bagatela.... 4000 tys lat.
                                          • ivulspirit Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 18:10
                                            No to w koncu kto Biblię pisał? Bóg? Człowiek? Człowiek natchniony?
                                            Bajkopisarz? A skąd ja mam teraz wiedzieć że więcej takich numerów nie ma i
                                            więcej bredni nie powypisywał dlatego, że mu wiedzy brakowało. Może wszystkie
                                            cuda opisane w Biblii dzisiaj dałyby się racjonalnie i naukowo dowieść.
                                            • agaj.agaj Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 18:26
                                              Oczywiscie, ze pisal czlowiek (a nie Bog) i zrobil to zgodnie ze swoja kultura
                                              i rozumieniem swiata. Czy byl natchniony? Pisal tak jak rozumial Boga i jak
                                              przekazalo mu to jego tradycja. Nie jest to dzielo autorskie, ale raczej
                                              przelanie na pismo wczesniej istniejacych przekazow ustnych. Nie traktuj
                                              Starego Testamentu zbyt doslownie. Nowy Testament to bardziej bezposredni
                                              przekaz nauki Chrystusa.
                                              • ivulspirit Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 18:43
                                                To jak mam to odbierać? Tak jak interpretuje to Kościół?

                                                teraz sam się zacytuje:P(parę postów wyżej)

                                                "może był natchniony, może naćpany, a może po prostu pisał to tak jak widział i
                                                tak jak rozumiał albo chciał rozumieć i widzieć. Pisał "7 dni" więc rozumiał to
                                                jako 7 dni. Dzisiejsza interpretacja odbiega od tego, bo stara wersja jest
                                                niezgodna z faktami. Idąc dalej tym tropem: gdzie jest granica interpretacji
                                                Biblii? Wyznacza ją Kościół. I mówię tu o tych ludziach na samej górze tej
                                                piramidy, odpowiedzialnych za podejmowanie decyzji.
                                                Skąd mam wiedzieć i dlaczego mam przyjmować tą interpretację za jedynie słuszną
                                                i prawdziwą? Bez zadawania pytań. Bez szukania innych dróg? Dlaczego mam
                                                wierzyć że to jest prawda skoro Kościół ma na swoim sumieniu wiele grzechów i
                                                kłamstw?"
                                                • agaj.agaj Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 19:00
                                                  Jezeli jestes intelektualista to interpretuj Biblie tak jak nakazuje Ci rozum.
                                                  Nie odrzucaj tez tradycji i kultury bo ludzie dawniej zyjacy nie byli glupsi o
                                                  dzisiejszych, a mieli wiecej czasu by przmyslec kilka spraw. Polecam (jezeli
                                                  moge dawac rady) siegnac do tego jakiej interpretacji uczy kosciol katolicki -
                                                  a nuz znajdziesz tam co ciekawego.

                                                  Wizerunek ciemnego i niedouczonego katolika jest nieprawdziwy i to juz od
                                                  stuleci - np. od czasu jak Benedyktyni zaczeli przepisywac ksiegi i jak Tomasz
                                                  z Akwinu tworzyl zreby swej filozofii.

                                                  Nie traktuj doslownie tych 7 dni jakie zabralo stworzenie swiata. Traktuj to
                                                  jak cudna poezje i interpretuj tak jak poezje - nie prawde, nie klamstwo, ale
                                                  wlasnie poezje (Nowy Testament to juz co innego - jest bardziej doslowny). Coz
                                                  innego mogla tamta tradycja i wiedza nam przekazac? Opisac teorie ewolucji i
                                                  wysunac wniosek, ze osobnik najlepiej przystosowany przezywa?

                                                  Powodzenia, a ja sie juz zmywam z forum.
                                        • aserett Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 18:06
                                          biblia jest napisana takim stylem i językiem ,że można ją przetlumaczyc na 1000
                                          rożnych wersji
                                      • agrescik75 Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 22:24
                                        ivulspirit napisał:

                                        > To nie zmienia faktu że obecnie Watykan leży na kasie i nic z nią nie robi.

                                        "Kasa" Watykanu to przede wszystkim dzieła sztuki. Co według Ciebie powinien
                                        zrobić z nimi Watykan?
                                        • nick3 Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 22:56
                                          agrescik75 napisała:
                                          > "Kasa" Watykanu to przede wszystkim dzieła sztuki.

                                          Skąd o tym wiesz? Przecież finanse Banku Watykańskiego nie są jawne.
            • mark.parker Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 15:56
              krzysw73 napisał:

              > Wlasnie sie obroniła. Znam podstawy swojej wiary, i te bzdety Browna mnie tylko
              > śmieszą.
              > Problem jest w tym, że wielu ludzi we współczesnym świecie mimo pewnych chęci n
              > ie potrafi, albo za mało "chce" zgłębić tajemnice swojej wiary.
              > Przez te bzdety Browna mogą zwątpić. I tu jest problem dla prawdziwie wierząceg
              > o, który czuje się odpowiedzialny za zachowanie prawdy i odrzucenie plew od zia
              > ren.

              Niech się plewy martwią o siebie a nie o innych :) Go, Dan, go!
              • krzysw73 Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 16:03
                widzisz, wiara polega równiez na tym, że muszę czuć sie odpowiedzialnym za blixniego
                • mark.parker Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 16:21
                  krzysw73 napisał:

                  > widzisz, wiara polega równiez na tym, że muszę czuć sie odpowiedzialnym za blix
                  > niego

                  Co za pycha!
                  • krzysw73 Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 16:32
                    pycha?
                    Pan Jezus wszystkim nasladowcom nakazal głoszenie Ewnageli Zbawienia. Nie mam inneg owyjścia, jeśli chce Go naśladować
                    • mark.parker Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 18:51
                      krzysw73 napisał:

                      > pycha?
                      > Pan Jezus wszystkim nasladowcom nakazal głoszenie Ewnageli Zbawienia. Nie mam i
                      > nneg owyjścia, jeśli chce Go naśladować

                      Powodzenia; mam nadzieję, że nie należysz do tych, którzy uważają, że ktoś, kto
                      nie akceptuje "Ewangelii Zbawienia" lub wyznaje inną wiarę nie dostąpi
                      zbawienia. Ja akurat wierzę w nieskończone miłosierdzie Boże, które umożliwia
                      zbawienie nawet największym grzesznikom, a wg mnie największym grzesznikiem jest
                      ktoś krzywdzący drugiego człowieka; nie wierzę natomiast, że Bóg jest sadystą i
                      cieszy się na widok cierpienia. Konsekwentnie więc nie wierzę, że istnieje
                      piekło; Wierzę, że po śmierci wszyscy będziemy sobie hasali po Bożych łąkach, a
                      maciupkie szczeniaczki będą się z nami kotłowały w trawie, szczypały nas ząbkami
                      po piętach i lizały różowymi języczkami, że spotkamy tam kiedyś umiłowanych
                      ludzi i że kiedyś znów będę się gonił z Jean-Pierre'em i Kevinem - będę na nich
                      cierpliwie czekał i z radością powitam :) Na razie jadę wymienić wszystkie opony
                      w samochodzie. Muszę wpuścić psa do domu, bo mu się już znudziło na dworze i
                      merda ogonem pod drzwiami :)
            • wk0522 Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 16:20
              A nie masz czasem wątpliwości?
              Wierzysz w grzech pierworodny będący grzechem śmiertelnym?
              Wierzysz w piekło?
              Czy wiesz chociaż w co wierzysz??
              Gdy się nie ma miary to często nie wiemy co innym mówimy
              np daleko to dla astronoma zupełnie co innego
              niz dla małego dziecka
              Dlatego proponuję o wpisanie do układu jednostek SI
              jednostki cierpienia nazwanej od piekła 1 piek
              1piek się równa = cierpieniu równoważnemu męce
              istoty świadomej przez miliard lat
              przy takim samym poczuciu upływu czasu jaki my czujemy tu na ziemi i w każdej
              sekundzie tego bytu przeżywanie całości męki związanej z wbiciem na pal.
              Uprzejmie Ciebie proszę wyobraź sobie, że oto Ciebie spotyka coś takiego
              Przecież nieliczni tylko (zgodnie z tym co Świeci głoszą)mają szansę na
              niebo !!!
              Wbijają Cię na pal. Próbujesz do tego nie dopuścić ale tylko zdzieraż skórę z
              nóg. Konie są poprostu silniejsze. Palik wbija Ci się w ..Próbujesz wrzasnąć
              ale tylko kruszysz zęby w niemym charkocie. Stawiają Cię do pionu. Palik
              jeszcze głębiej wbija Ci się w tułów. Słońce pali. Czujesz potworne pragnienie.
              A tu gawiedź raduje się i upiększa Twoje ciało. To głownią z ogniska opali z
              nadmiaru owłosienia. To zrobi pieprzyki w ciekawych miejscach. Poszerzy Ci
              scyzorykiem uśmiech. Wybije kołkiem zbędne już uzębienie. Zbliża się noc. Z nią
              chłód i dreszcze już i tak skonanego ciała. Nad ranem konanie. Ale to nie
              koniec to właśnie mineła jedna sekunda tego bytu.
              I znowu dobrze oprawiony palik jak powiada Sienkiewicz .....
              I co ?
              Nie chce Ci się żygać?
              Za jakie życie należy się taka kara?????!!!!!!!
              Przecież dla najbardziej nawet podłego życia
              to do siebie nie przylega?!!!!!
              A wieczność to nie tysiąc lat. To nie milion lat!. To nie miliard lat!!
              To nie miliard mliardów lat lecz nieskończenia wiele razy więcej!!!!!
              Już widzę Sąd Ostateczny
              Święty Piotr woła: - Zaczniemy od najprostrzych spraw
              Wszystkie wyskrobki ginekologiczne wystąp
              O Panie prosimy Cię o wyrok
              Wyrok:
              Skażeni grzechem śmiertelnym pierworodnym
              Do piekła marsz!!!!!!?????
              A Ty to właśnie mówisz innym.
              Żadasz podległości dla swojej wizji swiata strasząc innych mękami
              gdy tymczasem dla głoszonych PRAWD nie masz żadnego
              RZETELNEGO uzasadnienia.
              A jednocześnie uważasz Siebie za prawego człowieka
              bo wierzysz chm. i wiesz JAKA PRAWDA JEST!!!!
              Ci co wysadzili WTC w NY też pewnie silnie wierzyli
              I co z tego?
              Ja też chcę aby życie było poprawne, etyczne,
              nie kradnij, nie zabijaj, nie czyń innemu co i tobie byłoby nie miłe
              Ale gdzie jest faktyczna PRAWDA??
              I co?
              Nie masz wątpliwości???
              • krzysw73 Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 16:31
                widzisz, co do Tqwoich pytan - to po pierwsze, wierze w grzech pierworodny, wierze że istnieje piekło, i wiem w co wierze.
                Po pierwsze, piekło to nie to co opisujesz. Piekło to stan, w którym bez nadziei na poprawe przebywaja potępieni, bez mozliwości zobaczenia Boga, za to w obecności złych duchów.
                Poza tym, Bóg jest miłością, nie wiem w którym miejscu Pisma Świętego wyczytałes że większośc ludzi bedzie potępiona. Nie po to Bóg stwarzał świat aby zdecydowana wiekszośc cierpiała. Zbawienie zalezy od nas samych, po to dostaliśmy wolną wole...
                • arturkosmal Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 18:06
                  dawno temu czytalem pismo sw. nie wynika z niego, ze bog jest miloscia. jawi sie jako istota zadna uwielbienia, zazdrosna, okrutna... skad zatem wytrzasnales to, ze jest miloscia ?
                  • mark.parker Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 19:09
                    arturkosmal napisał:

                    > dawno temu czytalem pismo sw. nie wynika z niego, ze bog jest miloscia. jawi si
                    > e jako istota zadna uwielbienia, zazdrosna, okrutna... skad zatem wytrzasnales
                    > to, ze jest miloscia ?

                    Bogu gębę dorobili ludzie, którzy przelali na Niego własne wady, ale na
                    szczęście ludzkość cały czas się rozwija i choć po dziś dzień widać przejawy zła
                    (choćby Bałkany i Czeczenia), to jednak cywilizacja współczesna jest bardziej
                    pełna empatii niż kiedyś, stąd łatwiej dziś pojąć, że Bóg jest miłością. Poza
                    tym jest to kwestia wiary. Ta sama Biblia, która czyni z Boga niemalże
                    złoczyńcę, zawiera również setki nakazów i zakazów, które dziś wydają się
                    absurdalne, więc dlaczego nasze rozumienie Boga ma uparcie trwać w przeszłości?
                • wk0522 Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 22:15
                  Szanowny Panie krzyssw73,

                  Widzę, że zabolało. odpowiedź jest moim zdaniem nieprawidłowa bo

                  Pytanie? Czy sposób zadawania męki ma znaczenie?
                  Chinczycy wymyślili sposób z kroplami wody spadającymi
                  monotonnie na pewna częśc głowy
                  Po paru godzinach podobnież człowiek szaleje
                  a Pan by przeciez powiedział, że to tylko brak nadzieji na poprawę
                  bo to tylko krople wody!!! itd itp

                  Istotne jest zatem samo tej męki istnienie!!!!

                  Pana stwierdzenie, że jednak jakiś tam mniejszy procent
                  będzie cierpiał nie rozwiązuje sprawy. Bo nie w procencie jest problem!!!!

                  Co my tak naprawdę w życiu robimy?
                  Siusiu. kupka, golenie, mycie, z kanapką w ręku gonimy autobus
                  tam kończymy śniadanie. W pracy akord wykonujemy jakoś nudną robotę
                  Powiedzmy szlifujemy wałki. Monotonnie wykonujemy jakąś pracę.
                  Marzymy sobie, że może dorobimy i z żoną może pojedziemy nareszcie nad morze
                  Piasek, woda, z żona małe co nie co. Myślą tą za bardzo żeśmy się
                  rozgrzali. Spieszymy się.Chwila roztargnienia i tarcza przecina nam rękę. I
                  nagle strach
                  Jak sobie żona z dziećmi, w tym popapranym społeczeństwie palantów,
                  wielkiego krzyku o własnej zaradności, managerów od ..boleści, przesuwaczy
                  faktur
                  i ze mną bez ręki, bez możliwości zarobku poradzi
                  Przecież nie umiem niczego więcej niż szlifować
                  Atak serca ze strachu o najbliższych i ulga - zgon
                  I spowiadamy się ze swego strasznie grzesznego żywota
                  wijąc się na arenie sądu ostatecznego
                  Och jaki straszny grzech popełniłem
                  No co?
                  Paciorka nie zmówiłem
                  A tu święta Hermenegilda jak nie krzyknie a jeden piek mu za to
                  A świeta Gertruda a 1000 pieków jak nie wrzaśnie chcac się przypodobać swemu
                  Panu
                  Wieczność trzeba czymś wypełnić. Nieprawdaż?


                  Szanowny Panie
                  To postrzeganie świata przedstawione w religii jest tylko ludzkie
                  Patrzy na "Boga" tak jak poddani Samuraja, którzy uczą swoje dzieci
                  aby gdy je nawet kopnie w trakcie szału po sake
                  to mają się uśmiechać radośnie jakby je dotknął sam Bóg
                  Bo jak nie to zetnie im jak i rodzicom łeb

                  Jak się nazywa miłość na siłe? Ze strachu
                  Miłość na siłe nazywa się gwałt!!!

                  Pytanie o konieczność zabawienia?

                  Nie jestem winien grzechu Adama i Ewy
                  mogę odpowiadać ale za swoje

                  Sądzę, że istnieje moim zdaniem moralne prawo stworzenia świadomego bytu
                  i związane jest ono przynajmniej
                  z poprawnością swiata w którym ten byt ma istnieć

                  Nasz byt nie jest bynajmniej patrząc na historię poprawny
                  (wojny, katastrofy, choroby, obozy koncentracyjne, smierć bliskich
                  wyzysk możnych tego świata udajacych prawie boskość - makabra)

                  Idealny Bóg i nieidealny świat! co za zderzenie

                  Oczywiście można mówić
                  Ty głupi jesteś Ty nie rozumiesz i w ten sposób "ujajać" nam dusze

                  Ale przecież jeśli Budda to nie Mahomet
                  Jesli w tysiącu wcieleniach to nie w trzech osobach
                  Jesli boski cesarz Japonii to nie DalaLama czy też papież

                  Pytanie
                  Kto Kłamie???!!!!

                  Wiem zatem że statystycznie rzecz biorąc
                  jak by nie licząc i kto by nie miał racji
                  to kłamie napewno choć być może o tym nie wie
                  lub nie rozumie co mówi conajmniej 90%

                  Pytanie: Kto kłamie i dlaczego ???
    • ejkuraczek Re: Zaraz,zaraz... 21.07.06, 12:44
      Nie wiem kto pisze takie artykuły jak ten. Z artykułu wychodzi,ze ten były
      biskup jest w sekcie Moona, jak wiec moze dzialac na rzecz zonatych księzy. W
      sekcie Moona nie ma zadnych księzy, za to guru wybiera małzonka dla
      potencjalnego zonkisie,oczywiscie z samej sekty.
      www.sekty.net
      No to dwaj panowie sa siebie warci...
    • snow21 W czasie klęski polityki Busha medrcy mnożą prowok 21.07.06, 13:03
    • hynde Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 13:42
      Ach, pasjonujace...
    • honeyr = Może z Rydzykiem stworzą katohorror? = 21.07.06, 14:25
      W łapczywe lepkie łapy z Torunia wpadłaby gruba kasa, a przecież to
      najważniejsze!
    • wojtek2784 Re: Dan Brown spotka się z diabłem wcielonym ? 21.07.06, 14:26
      Grafoman spotka się z żywym diabłem , to takie spotkanie może spłodzić nowego
      Lucyfera. W kościele jest zbyt wielu niewierzących urzędników kościoła.
    • adam81w Zapowiada sie ciekawie . 21.07.06, 14:40
      ten ksiadz moze jeszcze ulepszyc ksiazke Browna.
    • rlena Literacki sukces? 21.07.06, 14:42
      Brown takiego niegdy nie odniosl, bylby to koniec literatury....
      Dan Brown odniosl sukces rynkowy.
    • gekon1979 a niech pisze, i tak to nie jest tematyka ktora 21.07.06, 14:43
      mnie interesuje ;)
    • byldek Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 14:44
      Już czekam na ten film. Może wreszcie ktoś pokaże tą obłudę i ogłupianie ludzi
      przez księży, którzy mają monopol na prawdę.
      • madryt3 to czekaj 21.07.06, 15:34
        byldek napisał:

        > Już czekam na ten film. Może wreszcie ktoś pokaże tą obłudę i ogłupianie ludzi
        > przez księży, którzy mają monopol na prawdę.

        Ty taki głupi, czy naiwny jesteś? A może jedno i drugie...Konfabulator do
        spółki z pierdzielniętym ex-księdzem na pewno pokażą prawdę o Kościele.
        Chłopcze prawda jest taka: jak wierzysz w Boga to wiesz, gdzie leży Prawda.
        Jeśli nie wierzysz - jeśli zagubiony i jedyne, co potrafisz robić to
        nieprzyzwoicie atakować wszytsko, co z Kościołem związane. To właśnie Twój
        przypadek.
        • mark.parker Re: to czekaj 21.07.06, 16:18
          madryt3 napisał:

          > byldek napisał:
          >
          > > Już czekam na ten film. Może wreszcie ktoś pokaże tą obłudę i ogłupianie
          > ludzi
          > > przez księży, którzy mają monopol na prawdę.
          >
          > Ty taki głupi, czy naiwny jesteś? A może jedno i drugie...Konfabulator do
          > spółki z pierdzielniętym ex-księdzem na pewno pokażą prawdę o Kościele.
          > Chłopcze prawda jest taka: jak wierzysz w Boga to wiesz, gdzie leży Prawda.
          > Jeśli nie wierzysz - jeśli zagubiony i jedyne, co potrafisz robić to
          > nieprzyzwoicie atakować wszytsko, co z Kościołem związane. To właśnie Twój
          > przypadek.

          Dlaczego Milingo jest "pierdzielniętym księdzem" a nie reformatorem skostniałej
          religii, a Jezus nie jest uważany za pierdzielniętego rabina, który przeinaczył
          i zakłamał słowa Zywego Boga? Może Jezus był po prostu reformatorem (aczkolwiek
          pełnym buty i pychy, bo uważał się za równego Bogu)? Dlaczego Kościół katolicki
          przemilcza jego rodzeństwo, by zagwarantować Miriam mit wiecznej dziewicy
          zgwałconej przez Boga - jak w greckiej mitologii? Dlaczego przemilcza to, że
          Jezus zlecił kontynuację swego dzieła swemu bratu Jakubowi, a nie przybłędom
          Piotrowi i Pawłowi? Dlaczego nie uczy, że jego apostaza była najgorszym na owe
          czasy przestępstwem karanym śmiercią? Bo tworzy legendę, więc nie powinien być
          zdziwiony, że kto inny tworzy inną. A może, przeciwnie, boi się prawdy, jak
          WKP(b), PZPR i inne NSDAP?
          • madryt3 Re: to czekaj 21.07.06, 17:45
            > Dlaczego Milingo jest "pierdzielniętym księdzem" a nie reformatorem
            skostniałej
            > religii, a Jezus nie jest uważany za pierdzielniętego rabina, który
            przeinaczył
            > i zakłamał słowa Zywego Boga? Może Jezus był po prostu reformatorem
            (aczkolwiek
            > pełnym buty i pychy, bo uważał się za równego Bogu)? Dlaczego Kościół
            katolicki
            > przemilcza jego rodzeństwo, by zagwarantować Miriam mit wiecznej dziewicy
            > zgwałconej przez Boga - jak w greckiej mitologii? Dlaczego przemilcza to, że
            > Jezus zlecił kontynuację swego dzieła swemu bratu Jakubowi, a nie przybłędom
            > Piotrowi i Pawłowi? Dlaczego nie uczy, że jego apostaza była najgorszym na owe
            > czasy przestępstwem karanym śmiercią? Bo tworzy legendę, więc nie powinien być
            > zdziwiony, że kto inny tworzy inną. A może, przeciwnie, boi się prawdy, jak
            > WKP(b), PZPR i inne NSDAP?
            >
            Przecież nie ma obowiązku przynależenia do tego "zakłamanego" Kościoła. Ja
            należę do Kościoła Powszechnego i jestem z tego dumny. Ty szukasz bożka, a może
            nawet go znalazłeś. Gdybym był złośliwy, to bym rzekł: weź pigułkę, bo
            porównując Kościół do PZPR i NSDAP, dokonujesz zbrodni na ludzkiej
            inteligencji. Ale jednak powiem tak: szanuję Cię i modlę za Ciebie.
            • beernut Re: to czekaj 21.07.06, 18:03
              Madryt3, Obrazliwe ataki na Kosciol to jedno z hobby Marka. Nie ma sie co
              podniecac nim bo jest on w miare szkodliwy. Masz calkowita racje, za ludzi jak
              on trzeba sie po prostu modlic.
            • nick3 biedni prześladowani chrześcijanie:) 21.07.06, 18:14
              Właśnie takim gadaniem chrześcijanie obrażają ludzi (jest to w sumie typowa
              gadka umysłu sekciarskiego - mającego monopol na Prawdę i to także Prawdę
              cudzego życia).

              Potem chrześcijanie podnoszą straszne larum, że są "nienawidzeni bez powodu"
              (co ma być widomym dowodem na to, że są dziećmi Światłości a ich oponenci -
              Nieprzyjaciółmi Boga).

              A nie przychodzi im do głowy, że może nie wszyscy wyrozumiale tolerują jak im
              ubliżać (co w dużym stopniu jest treścią chrześcijańskiego "świadectwa")


              madryt3 napisał:
              > Przecież nie ma obowiązku przynależenia do tego "zakłamanego" Kościoła.

              > Ty szukasz bożka, a może nawet go znalazłeś. Gdybym był złośliwy, to bym
              > rzekł: weź pigułkę, bo
              > porównując Kościół do PZPR i NSDAP, dokonujesz zbrodni na ludzkiej
              > inteligencji. Ale jednak powiem tak: szanuję Cię i modlę za Ciebie.
            • mark.parker Re: to czekaj 21.07.06, 19:01
              madryt3 napisał:

              > > Dlaczego Milingo jest "pierdzielniętym księdzem" a nie reformatorem
              > skostniałej
              > > religii, a Jezus nie jest uważany za pierdzielniętego rabina, który
              > przeinaczył
              > > i zakłamał słowa Zywego Boga? Może Jezus był po prostu reformatorem
              > (aczkolwiek
              > > pełnym buty i pychy, bo uważał się za równego Bogu)? Dlaczego Kościół
              > katolicki
              > > przemilcza jego rodzeństwo, by zagwarantować Miriam mit wiecznej dziewicy
              > > zgwałconej przez Boga - jak w greckiej mitologii? Dlaczego przemilcza to,
              > że
              > > Jezus zlecił kontynuację swego dzieła swemu bratu Jakubowi, a nie przybłę
              > dom
              > > Piotrowi i Pawłowi? Dlaczego nie uczy, że jego apostaza była najgorszym n
              > a owe
              > > czasy przestępstwem karanym śmiercią? Bo tworzy legendę, więc nie powinie
              > n być
              > > zdziwiony, że kto inny tworzy inną. A może, przeciwnie, boi się prawdy, j
              > ak
              > > WKP(b), PZPR i inne NSDAP?
              > >
              > Przecież nie ma obowiązku przynależenia do tego "zakłamanego" Kościoła. Ja
              > należę do Kościoła Powszechnego i jestem z tego dumny. Ty szukasz bożka, a może
              >
              > nawet go znalazłeś. Gdybym był złośliwy, to bym rzekł: weź pigułkę, bo
              > porównując Kościół do PZPR i NSDAP, dokonujesz zbrodni na ludzkiej
              > inteligencji. Ale jednak powiem tak: szanuję Cię i modlę za Ciebie.

              Dlaczego twierdzisz, że mój Bóg jest "bożkiem", a Twój nie? Nie odmówisz mi
              chyba prawa do opinii o KK i jego zbrodni?
              • stregaren cos wam powiem.... 21.07.06, 20:56
                Mnie Brown Absolutnie nie przeszkadza, a nawet jesli jego rewelacje okaza sie
                prawdziwe to w czym to moze przeszkadzac ? To , ze Jezus mial zone moze tylko
                jeszcze bardziej przyblizyc go ludziom, to, ze mogl miec dzieci Tez mi sie
                bardzo podoba.
                Nienawidze za to ksiezy, bo Jezus wcale nie mowil zeby oni zyli w celibacie,
                nie mieli dzieci. Jezus tez nie naklanial do chodzenia co niedziele do kosciola-
                ksieza uwazaja za grzech jesli opuscisz niedzielna msze, a przeciez powinno sie
                isc wtedy, kiedy naprawde ma sie ochote pobyc z Bogiem, a nie z przymusu.
                Ksieza przeinaczyli wiele slow Jezusa, jego uczniow na swoje kopyto.
                Przez ten bzdurny celibat nie wiedza czym jest prawdziwe zycie, nie znaja sie
                absolutnie na zyciu zwyklych ludzi, zyja sobie spokojnie...sa dobrzy i zli
                ksieza, znam i jednych i drugich, ale ich uparcia do celibatu nie rozumiem.
                Niecheci do Browna tez nie. Gdyby okazaloby sie prawda to, o czym mowi Brown-
                nic by to nie zmienilo w moich przekonaniach. A niechby sobie mial zone !Tym
                lepiej! A ze Kosciol i Watykan od lat klamia na rozne tematy i nie za bardzo
                rozumieja obecna rzeczywistosc to inna sprawa (np zakaz uzywania prezerwatyw
                jest bardzo glupi w epoce Aids)I to wszystko. Ksiazke Browna uwazam za warta
                przeczytania, jest bardzo dobrze napisana. Co do prawdy historycznej-chyba
                musimy poczekac jeszcze pare lat az ktos moze potwierdzi jesgo odkrycia...albo
                im zaprzeczy przedstawiajac dowody.
              • beernut Re: to czekaj 21.07.06, 22:56
                Wedlug ciebie zbrodia KK polega na tym ze nie chce ci dac slubu z twoim
                boyfriend????
    • zyks Hi, hi, czarni wściekle zabulgoczą i zrobią mu dar 21.07.06, 17:17
      mową reklamę. Przećwiczył ten trik na filmie :)
      • agaj.agaj Re: Hi, hi, czarni wściekle zabulgoczą i zrobią m 21.07.06, 18:03
        Ten poprzedni film to byla raczej klapa artystyczna. Nie widzialem, ale wiem z
        recenzji.

        Jesli chodzi o ksiazke to czytalem, sprawnie napisana, choc tresc glupawa.
        Wzbudzila wyjatkowe zainteresowanie Opus Dei, ktorzy maja teraz wyjatkowo duzo
        chetnych do zasilenia szeregow.

        Nie znam nikogo, kto by powaznie traktowal informacje o malzenstwie Jezusa z
        Maria M i ich potomokow na tronie Francji. Do tego dochodzily jakies
        bajdurzenia o pierwiastku meskim i zenskim w religii, ale juz nie pamietam o co
        chodzilo. Przeciez i tak wszyscy wiedza, ze Bog nie ma plci.
        • nick3 trochę bajdurzeń o płci 21.07.06, 18:22
          agaj.agaj napisał:
          > Przeciez i tak wszyscy wiedza, ze Bog nie ma plci.

          Nie wszyscy:)


          agaj.agaj napisał:
          Do tego dochodzily jakies
          > bajdurzenia o pierwiastku meskim i zenskim w religii, ale juz nie pamietam o
          co
          >
          > chodzilo.

          Twoje prawo - nie pamiętać.

          Ja ze swej strony wolę te bajdurzenia od bajdurzeń o "Bogu, który nie ma płci".

          Wolny kraj.
          • agaj.agaj Re: trochę bajdurzeń o płci 21.07.06, 18:36
            Naprawde uwazasz, ze Bog - byt niematerialny - ma plec? Nie chce drwic, ale az
            sie prosi zapytac - czy uwazasz, ze ma tez brode? Naprawde uzawasz, ze
            potomkowie Chrystusa i Marii Magdaleny rzadzili Francja (i to jeszcze - jak
            historia uczy - dosc kiepsko)???
            • nick3 Re: trochę bajdurzeń o płci 21.07.06, 18:45
              A uczucia ma?
              • agaj.agaj Re: trochę bajdurzeń o płci 21.07.06, 19:04
                Byt niematerialny ma (dla watpiacych - moze miec) uczucia. Tu sprzecznosci nie
                ma.
                • nick3 Re: trochę bajdurzeń o płci 21.07.06, 19:10
                  A uczucia mogą mieć płeć:)
          • jb93 Nick3 wie o czym mowi:) Ma z tym ew. problem :)))) 21.07.06, 21:11
    • grubasek73 Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 17:21

      Kościół katolicki jest maszynką do robienia pieniędzy, wykorzystuje przy tym
      naiwność swoich wiernych, czerpie gigantyczną kasę z budżetu państwa (w
      Polsce), wtrąca się do prywatnego życia i współżycia milionów ludzi.

      A Brown chce tylko zarabiać. Przynajmiej uczciwie to przyznaje. Jego książki
      można kupować albo i nie. Natomiast na pewno Brown nie będzie próbował wtrącać
      się do mojego życia seksualnego i wyciągać kasy pod pozorem dobroczynności!
      • agaj.agaj Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 18:11
        Od czasu kiedy ludzie zaczeli tworzyc jakiegolwiek zreby cywilizacyjne
        towarzyszy im religia (npo. zaczeli dbac o pochowek zmarlych). Jak bylo
        wczesniej, trudno powiedziec bo przeciez mamy tylko wykopaliska i z kilku
        fragmentow kosci trudno wydedukowac reszte. Tak wiec religia w takiej czy
        innej formie towarzyszy nam od ok. 40,000 lat. Rozwijala sie na przestrzeni
        wiekow, tak jak rozwijal sie czlowiek. Zawsze miala przeciwnikow, ale
        zwolennikow bylo i jest wiecej.
        • przypadek Re: Dan Brown spotka się ze zbuntowanym biskupem? 21.07.06, 21:15
          Od czasu kiedy ludzie zaczeli tworzyc jakiegolwiek zreby cywilizacyjne
          towarzyszą im prostytucja, pedofilia, przestępczość, narkotyki. Jak bylo
          wczesniej, trudno powiedziec bo przeciez mamy tylko wykopaliska i z kilku
          fragmentow kosci trudno wydedukowac reszte. Tak wiec prostytucja, pedofilia,
          przestępczość, narkotyki w takiej czy innej formie towarzysza nam od ok. 40,000
          lat. Rozwijały sie na przestrzeni wiekow, tak jak rozwijal sie czlowiek. Zawsze
          mialy przeciwnikow, ale zwolennikow bylo i jest wiecej.
    • formozus1 "moralni"hierarchowie Krk propagatorami Axteizmu! 21.07.06, 18:12
      Axteizm, niech Bogu obetnie się głowę
      Autor tekstu: nochiesa.blogspot.com

      Tłumaczenie: Marek Bończak

      Powstaje europejski oświeceniowy ruch Wolnej Myśli, odrzucający Kościół Katolicki, chrześcijaństwo i religię.
      "Złota spirala" - symbol axteizmu, międzynarodowego ruchu Wolnej Myśli
      Nowy ruch oświeceniowy Wolnej Myśli, który rozpowszechnia się w Europie, nazywa się "Axteizm". To ruch ideologiczny, przeciwstawiający wierze i obskuranckim dogmatom Kościoła katolickiego - humanistyczny rozum, naukę i technologię. "Axt" z germańskiego "topór", "theos", "bóg". Czyli "Niech Bogu obetnie się głowę".
      Axteizm staje w obronie ludzkiej emancypacji, działa na rzecz praw człowieka, równouprawnienia kobiet i rozwoju - wartości, którym chrześcijaństwo arogancko się przeciwstawia. "Włochy są kolonią Watykanu" - twierdzi pisarz Ennio Montesi. - "Doktryna katolicka jest wroga wobec rozwoju, a polityka Kościoła ingeruje nie tylko w sprawy państwa, ale również prywatne życie obywateli. Jest to przyczyną wielkiego niezadowolenia społecznego i napięć w kraju. Istnieją chrystolodzy i historycy, którzy wykazali szczegółowo, że człowiek o imieniu Jezus, zwany Chrystusem nigdy nie istniał, lecz jest wymysłem Kościoła. Istnieją odważni sędziowie, którzy stosując włoską Konstytucję starają się nie dyskryminować obywateli, żądając umieszczenia w miejscach publicznych symboli innych religii, symboli ateistycznych, a nie tylko krzyża. Istnieją profesorowie, którzy odrzucili propozycję przewodniczenia komitetom wyborczym w siedzibach i nauczania w szkołach, w których obecny był znak krzyża. Istnieją psychologowie i lekarze, którzy przeprowadzili ważne badania wykazujące jak poważne szkody wywołuje doktryna chrześcijańska w osobowości, zdrowiu i psychice dzieci. Czy można zabić syna z miłości? Chrześcijanie wierzą, że tak!
      Często pojęcia "laik", "laickość", "laicyzm" mieszają się jak w grze w trzy karty. Laickie powiedzenie: "zabrania się zabraniać" usunięto z obiegu. To niemożliwe, by włoscy parlamentarzyści nie byli świadomi tej tragicznej sytuacji społecznej, która uwstecznia naród. Faktem jest, że nie zajmują jasnej pozycji w obronie obywateli oraz laickości państwa. Być może ci panowie są zbyt zajęci autopromocją w perspektywie najbliższych wyborów".
      "Jest rzeczą oczywistą, że z rozsądkiem i zdecydowaniem należy położyć kres tej nieznośnej sytuacji - kontynuuje Montesi. - Wystarczy pomyśleć o niesłychanych przywilejach Kościoła kosztem obywateli włoskich: Watykan inkasuje 1036 milionów euro rocznie dzięki "8x1000" [_1_], dodając tę kwotę do swego majątku szacowanego na około 97,3 miliarda euro, nie płaci ICI [_2_], zalewa szkoły publiczne, indoktrynując dzieci i czyniąc z nich przyszłych "wyznawców-klientów". Ponadto wspomnieć należy ingerencję Kościoła podczas referendum dotyczącego sztucznego zapłodnienia, działalność przeciwko dystrybucji pigułki wczesnoporonnej RU486 i atak na konsultantów rodzinnych [_3_], szkodliwą chęć usunięcia ze szkoły teorii ewolucji, wprowadzenie obowiązkowej modlitwy do szkół prywatnych, dyskryminację kobiet, nieformalnych związków i homoseksualistów, utrudnianie badań naukowych, zakaz używania prezerwatyw, mimo że są one zabezpieczeniem przed takimi chorobami jak AIDS... można by wyliczać bez końca.
      Axteizm propaguje swoje idee we Włoszech, ponadto bardzo szybko rozwija się w Hiszpanii, Anglii, Francji, Belgii, Szwajcarii, Holandii, Kanadzie i innych krajach, które dobrze znają irracjonalne zagrożenie zwane Kościołem katolickim. Państwo należy do obywateli a nie do księży. Prawo nie bycia katolikiem ani chrześcijaninem jest równoważne z prawem do życia w wolności".
      Informacje i zgłoszenia:
      nochiesa.blogspot.comaxteismo@yahoo.it
      tel. 3393188116
      *
      Kim jest Ennio Montesi (mikroautobiografia)
      Antyklerykał, antypapista, antychryst, anty i klerożerca, heretyk i klerofob to określenia, z którymi się nie utożsamiam, mimo że dają mały przebłysk nadziei. Niewątpliwie jestem wolnomyślicielem, przekonanym, że "społeczny rak zwany Kościołem katolickim i jego kłamliwa doktryna" muszą zostać zniszczone i unicestwione. Myślałem, że żyję we Włoszech, w kraju świeckim, tymczasem okazuje się, że żyję w chorym i toksycznym kraju teokratycznym, w nieokreślonej kolonii na łasce Watykanu, jego "facetów w sukienkach" i purpuratów - "lisów w sutannach".
      Prawa nie ustanawia wiara, ale obywatele. Dopiero gdy zrozumiemy, że Kościół oszukał miliardy osób, skłaniając ich do wiary w bajkę o Chrystusie, bajkę z pewnością mniej racjonalną i uroczą od Pinokia czy Śpiącej Królewny i siedmiu krasnoludków, staniemy się narodem zdolnym do dojrzałej konfrontacji z prawdziwym życiem, wiedzą i nami samymi, bez potrzeby uciekania się do amuletów, magów, księży, czarowników, naganiaczy, sekt, sprzedawców dymu z ich głupotami, którymi zalewają nas każdego dnia. Błaźni wykonują swoją robotę indoktrynacji, choć problem w tym, że my, obywatele nie jesteśmy jeszcze zdolni wykonać naszej. W każdym razie czas Kościoła dobiegł końca, co do tego nie ma wątpliwości, choć podryguje jeszcze, walcząc o pozostanie przy życiu. Butelka szampana czeka gotowa w lodówce, bym mógł uczcić tę historyczną chwilę. enniomontesi@tiscali.it



      Przypisy:
      [_1_] Otto per mille - to rodzaj podatku, w ktorym sami Włosi wybieraja, na jaka organizację charytatywną czy religijną ma iść - przyp. tłum.
      [_2_] Imposta Comunale sugli Immobili - włoski podatek komunalny od nieruchomości - przyp. red.
      [_3_] Consultori famigliari - to organizacja zrzeszająca między innymi lekarzy, która stawia sobie za cel pomoc kobietom, uświadamianie seksualne, szczególnie w zakresie chorób, w tym AIDS - przyp. tłum.

      • bohemian1 Re: "moralni"hierarchowie Krk propagatorami Axtei 21.07.06, 22:27
        ...fajn, zdravim Te z CZ, tady vetsina NEVERI a je nam tu fajn, bez problemu...
        Mej se krasne a hezky vecer
    • nick3 Na różne totalizmy - różna broń jest stosowna:) 21.07.06, 18:54
      Na fizyczne - fizyczna, na psychologiczne - psychologiczna.

      Nigdzie nie twierdziłem, że Brown jest bohaterem (albo chociaż - dobrym
      pisarzem:).

      Ale to, co zapoczątkował swoją książką, jest dobre.
    • kropekus bedzie to taki sukces jak "Kodu L.D" klapa i tyle. 21.07.06, 20:06
      • stregaren Bardzo ciekawa ksiazka 21.07.06, 20:57
        Mnie Brown Absolutnie nie przeszkadza, a nawet jesli jego rewelacje okaza sie
        prawdziwe to w czym to moze przeszkadzac ? To , ze Jezus mial zone moze tylko
        jeszcze bardziej przyblizyc go ludziom, to, ze mogl miec dzieci Tez mi sie
        bardzo podoba.
        Nienawidze za to ksiezy, bo Jezus wcale nie mowil zeby oni zyli w celibacie,
        nie mieli dzieci. Jezus tez nie naklanial do chodzenia co niedziele do kosciola-
        ksieza uwazaja za grzech jesli opuscisz niedzielna msze, a przeciez powinno sie
        isc wtedy, kiedy naprawde ma sie ochote pobyc z Bogiem, a nie z przymusu.
        Ksieza przeinaczyli wiele slow Jezusa, jego uczniow na swoje kopyto.
        Przez ten bzdurny celibat nie wiedza czym jest prawdziwe zycie, nie znaja sie
        absolutnie na zyciu zwyklych ludzi, zyja sobie spokojnie...sa dobrzy i zli
        ksieza, znam i jednych i drugich, ale ich uparcia do celibatu nie rozumiem.
        Niecheci do Browna tez nie. Gdyby okazaloby sie prawda to, o czym mowi Brown-
        nic by to nie zmienilo w moich przekonaniach. A niechby sobie mial zone !Tym
        lepiej! A ze Kosciol i Watykan od lat klamia na rozne tematy i nie za bardzo
        rozumieja obecna rzeczywistosc to inna sprawa (np zakaz uzywania prezerwatyw
        jest bardzo glupi w epoce Aids)I to wszystko. Ksiazke Browna uwazam za warta
        przeczytania, jest bardzo dobrze napisana. Co do prawdy historycznej-chyba
        musimy poczekac jeszcze pare lat az ktos moze potwierdzi jesgo odkrycia...albo
        im zaprzeczy przedstawiajac dowody.
        • bohemian1 Re: Bardzo ciekawa ksiazka 21.07.06, 22:02
          ...ahooy z Cech.... jsme tady tak moc atheisticti.
          -takze, ze Pana Maria byla pana, mhhh...
          -ze Jezis vstal z mrtvych, Polska je jeste posledni bastion, kde je mozne neco
          takove tvrdit, zde je Koran celkem moderni:"...oni verili, ze ho ukrizovali..."
          A vlastne, delejte si, co chcete.
          • hahak a ty ciuliku z Cech myslis ze jakez ateista tos... 22.07.06, 00:56
            bardzo moderny? :-)) ja myslim zes pusty i obdarty ze wsystkiego.
    • jb93 Co ty synku bredzisz? :)))) 21.07.06, 20:13
      • nick3 A może jednak ograniczyłbyś impertynencje? 21.07.06, 20:19
        Nie mówię, żeby zaraz nastawiać drugi policzek. Na początek starczy, żebyś nie
        walił siedem razy mocniej.
        • jb93 Nie przejmuj sie :) 21.07.06, 20:46
          Nie bierz tego osobiscie. Powiedzmy, ze plotac trzy po trzy reprezentujesz swiatowy kongres ignorantow.
          Jako szara jednostka umknalbys mojej uwadze.
    • nick3 Fanatyzm, antysemityzm i buractwo - zawsze razem 21.07.06, 21:04
      Ktoś mi wyjaśni czemu "Świety Kościół grzesznych ludzi" tak skutecznie
      produkuje tę trójcę?
      • jb93 Blyskotliwie :) Maly, to cie przerasta:))) 21.07.06, 21:09

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka